Archiwa tagu: wolno艣膰

Jeszcze b臋dzie normalnie. Jeszcze b臋dzie pi臋knie!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: co najmniej jedna osoba, t脜聜um i na zewn脛聟trz

Urodzi艂am si臋 w Gda艅sku – Oliwie, w Szpitalu Marynarki Wojennej, co wiem z opowiada艅 Mamy.

Ju偶 na starcie mia艂am pod g贸rk臋, bo Mamie grozi艂 por贸d kleszczowy, ale ja walczy艂am i bez uszczebku na zdrowiu pojawi艂am si臋 na tym 艣wiecie w Ga艅sku – Oliwie!

Jestem dumna, 偶e w艂a艣nie urodzi艂am si臋 w tym, jak偶e zas艂u偶onym mie艣cie, s艂yn膮cym w walce o demokraj臋 dla Polski!

W tym mie艣cie dzia艂a si臋 historia i oto obchodzimy 30-lecie Odzyskania Wolno艣ci.

Dzi艣 obserwowa艂am uroczysto艣ci w Gda艅sku i duma mnie rozpiera艂a, 偶e po 4 latach rz膮d贸w PiS zobaczy艂am w Gda艅sku taki t艂um ludzi – u艣miechni臋tych i radosnych.

W gor膮cy, czerwcowy dzie艅 wysz艂y t艂umy ludzi z flagami i transparentami, aby zaznaczy膰, 偶e t臋skni膮 za dawn膮 Polsk膮, kt贸ra zmierza艂a ku zachodowi i ros艂a w si艂臋.

Pojawili si臋 wszyscy, byli Prezydenci, kt贸rzy przemawiali bez ochrony, Policji, p艂otk贸w, szlaban贸w, a wyszli do ludzi i razem z nimi 艣wi臋towali.

Te ochody zakry艂y rekonstukcj臋 rz膮du i w艂a艣ciwie, to nie obchodzi艂o wielu, bo woleli si臋 cieszy膰, a nie 艣ledzi膰 kolejn膮 艣ciem臋, kiedy to eurodeputowany Brudzi艅ski ponownie oszuka艂 wszystkich i schowa艂 flag臋 Unii do piwnicy!

Oto dow贸d:

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 5 os脙鲁b, ludzie stoj脛聟 i tekst

Po dzisiejsych uroczysto艣ciach uros艂am i nabra艂am na nowo wiar臋, 偶e jesieni膮 pogonimy im kota i zacznimy budowa膰 nasz膮 Ojczyzn臋 ju偶 bez tych 艣wir贸w!

Panie Prezesie Kaczy艅ski nie pozb臋dziesz si臋 Lecha Wa艂臋sy, bo on wyskakuje z ka偶dej na 艣wiecie lod贸wki i jest podziwany, a o tobie Kaczy艅ski b臋d膮 w 艣wiecie pisa膰, jako o trupie demokracji i powstanie wiele publikacji o polskim dyktatorze!

Kto mi wyt艂umaczy dlaczego ci pisowcy wci膮偶 gadaj膮 o seksualizacji dzieci, kurde bo nie kumam!

Jakie to jest zboczenie w tej dziwnej partii, bo mo偶e to s膮 pedofilskie zap臋dy?

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, tekst

Smutny 4 czerwca!!

30 lat temu g艂osowa艂am na Lecha Wa艂臋s臋, bo to on sprawi艂, 偶e sko艅czy艂 si臋 w Polsce komunizm, a w艂a艣ciwie socjalizm.

Mo偶na go lubi膰 i nie lubi膰, ale tak si臋 to dzia艂o.

Joanna Szczepkowska, to te偶 og艂osi艂a w 1989 roku i ca艂a Polska skaka艂a do g贸ry i si臋 wszyscy cieszyli艣my, cho膰 jeszcze nie mieli艣my poj臋cia, co nas czeka.

A sta艂o si臋 bardzo du偶o, bo weszli艣my do Unii Europejskiej i Polska zacz臋艂a pi臋knie膰 z roku na rok za rz膮d贸w PO.

Zacz臋艂y pi臋knie膰 miasta i miasteczka oraz wsie, a poka偶cie mi cho膰 jeden sukces za rz膮d贸w PiS pr贸cz tego os艂awionego 500+, bo ja widz臋 tylko dewastacj臋 Polski, a wi臋c wyciananie drzew, oraz zniszczenie koni arabskich, a tak偶e nie zbudowania ani jednego kilometra autostrady, oraz pogwa艂cenie s膮downictwa i wszelkch polskich s艂u偶b.

Dzi艣 odbywa艂y si臋 w Gda艅sku rocznicowe uroczysto艣ci i oto przem贸wi艂 Morawiecki, 偶e Polska zawdzi臋cza transformacj臋 Papie偶owi Janowi Paw艂owi II, tak jakby to, on zwo艂a艂 Okr膮g艂y St贸艂 – waln膮 lask膮 i pogoni艂 z Polski socjalizm.

Pytam聽 M臋偶a czy wywieszamy flag臋 4 czerwca – w dzie艅 wolnych wybor贸w, a On zawiedziony Polsk膮 mi odm贸wi艂 i stwierdzi艂, 偶e atmosfera polityczna w Polsce jest fatalna i w艂a艣ciwie nie ma si臋 ju偶 z czego cieszy膰 i 艣wi臋towa膰.

Dzi艣 w Gda艅sku Morawiecki nie przyj膮艂 zaproszenia od Prezydent Gda艅ska i oto mamy 艣wi臋towanie takie, 偶e nie potraf膮 rz膮dz膮cy rozmawia膰 i wszystko odrzucaj膮, bo tylko oni maj膮 patent na histori臋 Polski, z kt贸rej wymazali Wa艂臋s臋 i innych bojownik贸w o Woln膮 Polsk臋.

Od 4 lat Polska si臋 cofa w ka偶dym aspekcie –聽 prawnym, gospodarczym, etycznym i niby z czego ja mam si臋 cieszy膰?

Jestem taka smutna, bo oto ziszczaj膮 si臋 wszelkie obawy, co do naszego kraju pod rz膮dami tych nieudacznik贸w tch贸rzyliwych i m艣ciwych,聽 kt贸rzy my艣l膮, 偶e b臋d膮 rz膮dzi膰 wiecznie.

Nie b臋d膮 i niech tylko rusz膮 Internet, to im poka偶emy, 偶e nawet 500+聽 im nie pomo偶e!

Brak dost脛聶pnego opisu zdj脛聶cia.

Moje jezioro, w moim mie艣cie, w 艣rodku samym i tam M膮偶 艣wi臋towa艂 odzyskanie Wolno艣ci w Polsce.

Ja 艣wi臋towa艂am w kuchni, bo ugotowa艂am pierwszy bigos z m艂odej kapusty i kompot z rabarbaru, a tak偶e zrobi艂am mus z truskawek.

Nareszcie mamy witaminki!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: niebo, drzewo, na zewn脛聟trz i przyroda

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: chmura, niebo, na zewn脛聟trz, przyroda i woda

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: niebo, na zewn脛聟trz, przyroda i woda

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: chmura, niebo, na zewn脛聟trz, przyroda i woda

Zaczynam si臋 ba膰!

Kiedy prawie 4 lata temu odbywa艂a si臋 kampania wyborcza – ostrzega艂am, aby nie g艂osowa膰 na PiS, bo wszystko upolityczni膮 i wszystko b臋dzie partyjne!

Nie wierzyli i niekt贸rzy mi t艂umaczyli, 偶e PiS, to jest ratunek dla naszej Polski, bo tylko oni b臋d膮 prawi i sprawiedliwi i w ko艅cu pogoni膮 PO, kt贸ra pod koniec rz膮d贸w swoich sta艂a si臋 arogancka i chciwa.

I zag艂osowali na PiS, ale ja nigdy nie da艂am si臋 nabra膰 na to prawo i sprawiedliwo艣膰, bo czu艂am podsk贸rnie fa艂sz i to, 偶e b臋dzie dojenie pa艅stwa, a tak偶e zwyk艂y obywatel b臋dzie gn臋biony za byle co!

Rz膮dzili zaledwie par臋 miesi臋cy, a mnie i m贸j blog podpieprzy艂a na Policj臋 niejaka krakowiana M.P. , kt贸ra zrobi艂a zrzut z bloga, kt贸ry by艂 cytatem na temat katastrofy smole艅skiej i Macierewicza.

 

Podkre艣lam, 偶e to by艂 cytat, a nie moje, w艂asne s艂owa.

Dodatkowo prze 5 d艂ugich lat zrobi艂a mi taki hejt na forum o2, 偶e o ma艂o nie umar艂am.

Par臋 miesi臋cy po wygranych wyborach przez PiS, zapuka艂a do mnie Policja z nakazem przeszukania mieszkania i zaboru mojego sprz臋tu komputerowego, dzi臋ki tej hejterce.

Mia艂am to szcz臋艣cie, 偶e policjant mnie pociesza艂, 偶e robi to niech臋tnie, bo przecie偶 ja wiem kto teraz rz膮dzi, ale musi wykona膰 swoj膮 robot臋.

Moje komputery bada艂 bieg艂y przez 6 tygodni i nie zosta艂o nic znalezione, a wi臋c zwr贸cono mi m贸j sprz臋t.

Pani hejterka przeczo艂ga艂a mnie przez komisiariaty, Prokuratur臋 i do dzi艣 mam ca艂y karton pism, kt贸re trzymam na pami膮tk臋,

Na szcz臋艣cie odpu艣ci艂a, bo wie, 偶e je艣li ponowi n臋kanie mnie w sieci, to od razu j膮 zg艂osz臋 jako kontynuacj臋 tej nieprzyjemnej dla mnie sprawy.

I oto co si臋 dzisiaj sta艂o?

6 maja – 6 policjant贸w o 6 rano, wkroczy艂o do mieszkania nast臋pnej El偶biety, ale w P艂ocku.

Postawiono jej zarzut – obraz臋 uczu膰 religijnych, bo doda艂a aureol臋 LGBT do obrazu Matki Boskiej i za to grozi jej 2 lata wi臋zienia.

Teraz w Polsce w艂adza chroni kiboli, faszyst贸w, nacjonalist贸w聽 i tego, 偶e mo偶na wiesza膰 na szubienicach europos艂贸w, ale zwyk艂emu cz艂owiekowi zabrania si臋 mie膰 w艂asne zdanie i to nas b臋d膮 艣ciga膰 i wsadza膰 do wi臋zienia.

I kto to robi?

Robi to „mnister”, kt贸ry godzi si臋 na konfetii zrzucane z nieba i Polcj臋 ze skrzyd艂ami anio艂a, a tak偶e ten minister, kt贸ry w m艂odo艣ci krad艂 adidasy i rozwala艂 poci膮gi.

W kt贸rym kraju ministrem jest z艂odziej, kt贸ry teraz szczyci si臋 tym, 偶e oto wytoczy艂 dzia艂a przeciwko 51 letniej kobiecie, zamiast kara膰 tych, co wrzeszcz膮 – raz sierpem, raz m艂otem – czerwon膮 ho艂ot臋!

Kuriozum, a nie normalny kraj.

Prasa zagraniczna pisze o pani Eli i przeciera oczy ze zdumienia!

Ja zaczynam si臋 ba膰 zostawia膰 komentarze o obecnej polityce, bo boj臋 si臋 powt贸rki z rozrywki – tak, tak, tak!

 

A picture of the Virgin Mary with a rainbow halo

Policja wesz艂a do mieszkania El偶biety Podle艣nej o 6 rano. Postawiono jej zarzut obra偶ania uczu膰 religijnych.

Dzi艣 rano policja wesz艂a do warszawskiego mieszkania znanej z antyrz膮dowych manifestacji El偶biety Podle艣nej. Mundurowi przeprowadzili rewizj臋 i zarekwirowali jej sprz臋t elektroniczny. Jest podejrzana o obraz臋 uczu膰 religijnych.

鈥濳ontakt przez najbli偶sze dni ze mn膮 tylko via mail. Policja zabiera mi telefon鈥 鈥 napisa艂a w poniedzia艂ek rano na Facebooku El偶bieta Podle艣na. O godz. 6 rano do jej mieszkania w Warszawie wesz艂o sze艣ciu policjant贸w. Przeszukali lokal i zabezpieczyli m.in. telefon, komputery, pen drivy i p艂yty. Po przeszukaniu przewie藕li 51-latk臋 do Komendy Miejskiej Policji w P艂ocku.

Kacper Sulowski

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, tekst

12 listopada jest wolny od pracy, bo oni pij膮 z rozpaczy!

Na zdj臋ciu jest m贸j blok, w kt贸rym zamieszkuje 36 rodzin, a flaga pojawi艂a si臋 tylko na trzech balkonach.

Ludzie maj膮 chyba w nosie fakt, 偶e ju偶 100 lat mieszkamy i 偶yjemy w wolnej Polsce.

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: niebo, dom, ro脜聸lina i na zewn脛聟trz

Moje miasto jest uj臋te na tej grafice i jestem z tego dumna. Poszukajcie si臋 kochani.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

W moim mie艣cie prowincjonalnym odby艂y si臋 uroczysto艣ci 艣wi膮teczne, kt贸re celebrowano przy obelisku, po艣wi臋conym wyzwolicielom naszego miasta w 1945 roku.

Jestem dumna, 偶e nawet w ma艂ych miasteczkach potrafimy wsp贸lnie 艣wi臋towa膰.

U nas nie by艂o faszyst贸w, barierek, Policji, a byli Ci, kt贸rzy godnie oddali cze艣膰 naszej Polsce.

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 3 osoby, drzewo, na zewn脛聟trz i przyroda

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 2 osoby, drzewo, ro脜聸lina, na zewn脛聟trz i przyroda

W moim mie艣cie te偶 zata艅czono Poloneza! Jestem znowu dumna.

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 9 os脙鲁b, u脜聸miechni脛聶ci ludzie, ludzie stoj脛聟, buty, drzewo i na zewn脛聟trz

Co zapami臋tam z tego obchodzenia 100 lecia Odzyskania Niepodleg艂o艣ci?

Zapami臋tam przede wszystkim Donalda Tuska, kt贸ry pojawi艂 si臋 na ochodach i 艣wi臋towa艂 z kochaj膮cymi Polsk臋.

Zosta艂 po chamsku zignorowany przez PiS i postawiono go na trybunie w szarym ko艅cu – tak zignorowany tylko zyska艂.

Sk艂ada艂 wie艅ce i prosz臋 sobie por贸wna膰 ten sam pomink i dw贸ch polityk贸w i prosz臋 znale藕膰 r贸偶nic臋!

Osamotniony Adrian i otoczony Donald Tusk lud藕mi, kt贸rzy na niego czekaj膮 i maj膮 z nim wielkie nadzieje.

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: co najmniej jedna osoba, t脜聜um i na zewn脛聟trz

M贸j kolega Dominik tak podsumowa艂 obchody niepodleg艂o艣ciowe w Warszawie i ja si臋 z Nim ca艂kowicie zgadzam, bo PiS 100 lecie po艂o偶y艂 na 艂opatki i zostanie po tej rocznicy tylko niesmak.

I znowu p艂acz臋 nad Tob膮 Polsko.

Co 偶e艣cie skurwysyny uczynili z t膮 krain膮? – „Kazik”.

BARWY NARODOWE

Bia艂o-krwawy,
Krwawo-bia艂y, lniany
Opatrunku, kt贸ry zwiesz si臋: sztandar,
Co艣 si臋 z wielkim krwotokiem upora艂!
Wiatr rozwija ten dokument rany,
Wznosi w g贸r臋 bohaterski banda偶.
T臋 pami膮tk臋,
Ten d艂ug
i
ten mora艂.
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

 

Marsz Niepodleg艂o艣ci pod patronatem Dudy si臋 uda艂:
Wszyscy pi臋knie od艣piewali hymn:
Obrazek
A potem pokojowo przemaszerowali przez centrum stolicy Rzeczypospolitej:
.:okok:.
https://web.facebook.com/oko.press/vide … 360645189/

https://web.facebook.com/osrodek.monito … 104744438/

Polskie wojsko sz艂o praktycznie rami臋 w rami臋 z neofaszystami w stolicy Polski.聽.:boisie:,
Obrazek

Duda nawet gor膮co zaprasza艂 na ta uroczysto艣膰 rodziny z dzie膰mi:
https://web.facebook.com/marcin.szczygi … 182112241/

W mi臋dzyczasie uroczy艣cie spalono flag臋 Unii Europejskiej:
Obrazek

A 偶e w Warszawie smog, to nie od dzisiaj wiadomo (to wina Tuska!聽.;34;.):
Obrazek

Zagraniczne agencje i media komentuj膮 Marsz Niepodleg艂o艣ci, a w nag艂贸wkach pojawia si臋 informacja, 偶e聽Prezydent Polski, Andrzej Duda do艂膮czy艂 do antysemickich nacjonalist贸w.:oklaski:.
鈥濸olska pod znakiem nacjonalistycznego marszu w 100 rocznic臋 odzyskania niepodleg艂o艣ci鈥
Obrazek

Obrazek

 

 

„Wolno艣膰 kocham i rozumiem. Wolno艣ci odda膰 nie umiem” – Ch艂opcy z Placu Broni

Dnia 23 lutego 1945 roku moje miasto zosta艂o odbite z r膮k Niemc贸w i odzyska艂o wolno艣膰, a by艂o to tak:

Po wybuchu wojny Niemcy za艂o偶yli ob贸z jeniecki pod nazw膮 Arnswalde
Batalia o wyzwolenie Choszczna rozpocz臋艂a si臋 9 lutego, kiedy 80 korpus genera艂a majora Wiktora Wierzbickiego podszed艂 pod samo miasto.
18 lutego wojska radzieckie ponownie okr膮偶y艂y Choszczno i op贸r wroga zlikwidowano 23 lutego.
W walkach o Choszczno Niemcy stracili ponad 300 偶o艂nierzy, du偶o sprz臋tu i uzbrojenia.
Po wyzwoleniu miasto zacz臋艂o si臋 szybko zaludnia膰 i budzi膰 do 偶ycia.

Ju偶 od wielu lat w tym dniu odbywa si臋 inscenizacja,聽 jak to w艂a艣ciwie wygl膮da艂o i tu wklejam 艣wie偶e zdj臋cia autorstwa mojego M臋偶a.

Podczas dzia艂a艅 wojennych moje miasto bardzo ucierpia艂o i kiedy z Rodzicami tu przyjecha艂am w 1963 roku, to w ka偶dym miejscu mo偶na by艂o si臋 natkn膮膰 na gruzy i zniszczenia wojenne.

Starsi ludzie twierdz膮, 偶e g艂贸wn膮 ulic膮 p艂yn臋艂a czerwona rzeka i znikn臋艂y z powierzchni miasta cudne kamieniczki, a ko艣ci贸艂 by艂 obity przez armatnie kule.

Moja Mama p艂aka艂a, kiedy zobaczy艂a dok膮d m贸j Ojciec J膮 przywi贸z艂, bo to miasto prawie nie istnia艂o, cho膰 by艂 to ju偶 rok 1963.

Uwielbiam miasta z architektur膮 historyczn膮, a w moim mie艣cie wojna zmiot艂a j膮 prawie w proch i py艂 i naprawd臋 niewiele聽 zosta艂o do podziwiana.

Nawet Szczecin – miasto na zachodzie, tak nie ucierpia艂 jak ucierpia艂o moje miasto.

Wci膮偶 wida膰 braki w architekurze i ubolewam, 偶e tak niewiele zosta艂o z tamtych przedwojennych lat, kiedy moje miasto t臋tni艂o 偶yciem.

Teraz jest tak, 偶e je艣li turysta trafi do mojego miasta, to jest zachwycony, bo miasto tonie w zieleni, a w jego centrum mamy pi臋kne jezioro – oaz臋 odpoczynku i relaksu ze 艣cie偶k膮 spacerow膮 i rowerow膮.

Ja si臋 tu 偶yje?

Sennie i jest to miejsce idealne dla starych ludzi pragn膮cych ciszy i spokoju, bo m艂odzi daj膮 st膮d dyla.

Nie ma ofert pracy i dlatego m艂odzi jad膮 tam, gdzie mog膮 si臋 jako艣 urz膮dzi膰 i zarobi膰 lepsze pieni膮dze.

Kiedy艣 tu by艂y fabryki, a teraz jest z 15 market贸w, a mo偶e i wi臋cej!

Ziobro zabra艂 prac臋 pracownikom wi臋zienia, kt贸re zlikwidowa艂 i tym sposobem odebra艂 ludziom prac臋.

Jak偶e cz臋sto zadaj臋 sobie pytanie – czy kocham to swoje miasto?

Niestety nie kocham w 100%, bo czego艣 mi w nim brakuje i czuj臋 niedosyt, ale nie umiem sobie odpowiedzie膰 – czego mi tu brakuje!

W moim mie艣cie mieszkaj膮 r贸偶ne nacje, bo po wojnie zjechali r贸偶ni ludzie, czyli stanowimy swoist膮 mieszank臋 warzywn膮 i mo偶e brakuje mi jedno艣ci w spo艂ecze艅stwie tak jak np. na 艢l膮sku!

Mam pro艣b臋 – napiszcie jak Wam si臋 mieszka w Waszych spo艂eczno艣ciach, miastach, wsiach, krajach!

Jestem tego ciekawa!

 

Zdj臋cie u偶ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj臋cie u偶ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj臋cie u偶ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

 

Zdj臋cie u偶ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj臋cie u偶ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj臋cie u偶ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj臋cie u偶ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

 

Zdj臋cie u偶ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj臋cie u偶ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj臋cie u偶ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj臋cie u偶ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

 

Seniorka, kt贸ra nie jest ju偶 kozic膮!

W Ameryce rozgrywa si臋 armagedon i kiedy w telewizji pokazuj膮 migawki z tego, co si臋 tam dzieje, to moje oczy robi膮 si臋 wilgotne.

Nikt na tej naszej, kochanej Ziemi nie zas艂uguje na takie traktowanie przez natur臋.

Niestety, ale zdaje si臋, 偶e nasz klimat radykalnie si臋 zmienia i by膰 mo偶e globalne ocieplenie dzia艂a tak, 偶e ludzie pozbawiani s膮 ca艂ego, swego dobytku, a tak偶e cz臋sto 偶ycia.

Wystarczy wr贸ci膰 pami臋ci膮 jak nawa艂nica w Pomorskim potraktowa艂a hektary lasu i dobytek ludzi.

Z 偶ywio艂em nie da si臋 wygra膰 niestety.

Tegoroczne lato te偶 nie nale偶a艂o do udanych, gdy偶 po trzydniowym upale – natychmiast pojawi艂y si臋 burze i silne, niszczycielskie wiatry.

Dzi艣 z M臋偶em pojechali艣my na grzyby.

Wesz艂am do cudnego lasu, w kt贸rym 偶aden 艣wir Szyszko nie wycina drzew i poczu艂am si臋 szcz臋艣liwa.

Nie wa偶ne ile grzyb贸w nazbierali艣my, bo nie wiele, ale kontakt z lasem da艂 mi wielkie 聽wyciszenie i spok贸j!

Gapi艂am si臋 na jesienne wrzosy, wysokie drzewa i zielony mech. Gapi艂am si臋 na samosiejki i gdzieniegdzie powalone drzewa przez wiatr, kt贸rych nikt nie usuwa.

Zda艂am sobie spraw臋 z tego, 偶e nigdzie nie musz臋 ucieka膰 przed wielk膮 wod膮, ogromnymi falami i tsunami.

Poczu艂am wolno艣膰, bo w lesie nie by艂o praktycznie 偶adnych ludzi, a tylko 艣piewaj膮ce ptaki, a w mchu ukryte malownicze muchomory.

To by艂 cudny dzie艅, co uwieczni艂am na zdj臋ciach.

Pami臋tam, 偶e kiedy by艂am m艂odsza, to 偶aden grzybek mi nie umkn膮艂. Przemierza艂am las jak kozica i nawet potrafi艂am w zagajniku czo艂ga膰 si臋, aby tylko zdoby膰 kolejne trofeum do koszyka.

A teraz ju偶 bardziej dostojnie si臋 poruszam po lecie, bo w ko艅cu czas zrobi艂 swoje! 馃榾

4 czerwca wa偶niejszy od 1 Maja!

W 1989 roku mia艂am 33 lata.

By艂am m艂oda i z naciskiem na pi臋kna – hi hi. 4 czerwca 1989 roku pami臋tam bardzo dok艂adnie. Posz艂am z ma艂偶onkiem g艂osowa膰.

Pierwsza C贸rka mia艂a w贸wczas 13 lat, a m艂odsza 10 lat. Poszli艣my g艂osowa膰 za lepsz膮, rozwijaj膮c膮 si臋 Polsk臋 – nasz kraj.

Pami臋tam jak dzi艣, kiedy aktorka Joanna Szczepkowska og艂osi艂a w telewizji, 偶e 4 czerwca 1989 roku sko艅czy艂 si臋 w Polsce komunizm.

Bi艂am jej brawo za odwag臋!聽

https://www.youtube.com/watch?v=JkuYYu8PL_I

Wszystko dobrze si臋 uk艂ada艂o przez nast臋pne lata i Polska zacz臋艂a liczy膰 si臋 w Europie, a偶 do momentu doj艣cia do w艂adzy PiS. Polska nagle zatrzyma艂a si臋 i do g艂osu dosz艂o co艣, co Polacy sobie wybrali.

Znudzi艂a si臋 im ciep艂a woda w kranie, ale za to dostali 500+, a w tym momencie zmieni艂y si臋 w Polsce priorytety. Ludzie my艣l膮, 偶e to 500+ b臋dzie im dane do ko艅ca 艣wiata i jeden dzie艅 d艂u偶ej. Nie zdaj膮 sobie sprawy z tego, 偶e ka偶de 藕r贸d艂o kiedy艣 wyschnie i co potem?

Dzisiejszego dnia PiS nie 艣wi臋towa艂, bo oni nie 艣wi臋tuj膮 tego, co 艣wi臋towali ich poprzednicy! Tak膮 awersj臋 maj膮!聽

Ja wbrew wszystkiemu wywiesi艂am dzisiaj flag臋, a w du偶ych miastach odbywa艂y si臋 wolno艣ciowe pikniki i wypito toast za woln膮 Polsk臋, kiedy Prezydent 艣wi臋towa艂 u kapucyn贸w! 馃榾

Oni wol膮 grzeba膰 w trumnach. To takie ich paliwo! Polityczne!

Adam Szostkiewicz

Adam Szostkiewicz
4 czerwca 2017
4 czerwca: wa偶ne 艣wi臋to 鈥瀏orszego sortu鈥
Politycy PiS gardz膮 tym 艣wi臋tem, bo niewielu z nich mia艂o znacz膮cy udzia艂 w opozycji solidarno艣ciowej i demokratycznej.

PiS nie uwa偶a Dnia Wolno艣ci i Praw Obywatelskich za swoje 艣wi臋to. Gdy doszed艂 do w艂adzy, przedstawiciele obozu rz膮dz膮cego nie 艣wi臋tuj膮 wraz z obywatelami 4 czerwca, w rocznic臋 pami臋tnych wybor贸w w 1989 r., kt贸re zmusi艂y PZPR do podzielenia si臋 w艂adz膮 z 鈥濻olidarno艣ci膮鈥 na mocy tzw. porozumienia Okr膮g艂ego Sto艂u.

Rok temu prezydent Duda wyjecha艂 w Dniu Wolno艣ci ustanowionym przez Sejm w 2013 r. do W艂och na urlop. W tym roku b臋dzie wizytowa艂 w Dniu Wolno艣ci Nowe Miasto nad Pilic膮. To nie jego 艣wi臋to, nie jego wybory, jak og艂osi艂 na swym oficjalnym portalu rok temu: 鈥濼o nie by艂y w pe艂ni wolne wybory鈥欌 Tak, nie by艂y. Duda powinien sobie przypomnie膰, 偶e jego mentor Lech Kaczy艅ski powiedzia艂 w 2009 r. w Gda艅sku podczas obchod贸w 4 czerwca, 偶e wybory by艂y zwyci臋skim kompromisem, od kt贸rego mo偶emy liczy膰 woln膮 Polsk臋.

Prezydent, premierka, ministrowie z PiS nie maj膮 obowi膮zku uczestniczy膰 w 艣wi臋cie. Mogliby si臋 jednak poczuwa膰 do tego, by z racji swych wysokich funkcji w naszym wsp贸lnym pa艅stwie wznie艣膰 si臋 ponad swoje uprzedzenia. Gardz膮 tym 艣wi臋tem, bo niewielu z nich mia艂o znacz膮cy udzia艂 w opozycji solidarno艣ciowej i demokratycznej. Dopiero po 1989 r. ujawni艂a si臋 awangarda antykomunistycznej bezkompromisowo艣ci, bo wtedy niczym to ju偶 nie grozi艂o.

http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1707478,1,4-czerwca-wazne-swieto-gorszego-sortu.read

https://www.youtube.com/watch?v=OMyrPgZ2guY

https://www.youtube.com/watch?v=zb9Obfsfhrw

Napoleon Bonaparte – „His颅to颅ria to uz颅godniony zes颅taw k艂amstw”

Nienawidz臋 k艂amstwa. Nienawidz臋 konfabulacji, przekr臋cania i dopisywania zas艂ug, bo si臋 po prostu tym brzydz臋.

Jestem ju偶 doros艂a. Jestem Matk膮, 呕on膮 i Babci膮 i w mojej psychice pod wp艂ywem wieku nic si臋 nie zmieni艂o i wci膮偶 nienawidz臋 k艂amstwa, bo mnie 偶adna demencja jeszcze nie dopad艂a.

Wci膮偶 wiem, gdzie co po艂o偶y艂am i nie trac臋 czasu na szukanie kluczy, czy te偶 telefonu. Mo偶e czasami szukam 艂adowarki do telefonu, kt贸r膮 podprowadza mi M膮偶.

To M膮偶 cz臋sto si臋 mnie pyta, gdzie co艣 po艂o偶y i zapomni, ale faceci tak maj膮.

Jestem wci膮偶 bystra i zapami臋tuj臋 zdarzenia i kojarz臋 je w czasie, ale nie by艂am obecna w 偶adnych strajkach, kiedy Polska zdobywa艂a wolno艣膰 i r贸偶ni ludzie w tym uczestniczyli.

Trzeba odda膰 im pok艂ony, 偶e mamy w Polsce wolno艣膰, a Oni nara偶ali swoje 偶ycie za to, aby艣my teraz w kranach mieli ciep艂膮 wod臋.

Trzeba odda膰 im szacunek i tu zmierzam do bohaterskiej Henryki Krzywonos, kt贸ra wol膮 wyborc贸w dosta艂a mandat do Sejmu i zosta艂a pos艂ank膮 PO.

Mam zgrzyt jak jasna cholera, bo niby na m贸wnicy macha艂a Konstytucj膮 i nawo艂ywa艂a do jej poszanowania, jako osoba, kt贸ra zatrzyma艂a jaki艣 tam tramwaj i og艂oszono j膮 bohaterk膮, a ostatnim wywiadem udzielonym przez Ann臋 Walentynowicz.

Anna Walentynowicz wystawi艂a Krzywonos zupe艂nie inn膮 laurk臋.

Komu tu wierzy膰, aby nie powiedzie膰, 偶e jedna baba, drugiej babie zasadzi艂a w de… grabie?

Anna Walentynowicz w swoim ostatnim wywiadzie zaprzeczy艂a bohaterstwu Henryki Krzywonos w te s艂owa lekko zmienione:

Pi艂a w Spale, spa艂a w Pile
i to jak na razie tyle!
Heeej, o hej…

Artur Andrus

I po co drze膰 szaty w tylko jednym, danym nam 偶yciu?

Dzisiejszy dzie艅, 13 grudnia sprawi艂, 偶e jestem w kiepskim humorze i po godzinie 13 sta艂am si臋 bardziej wra偶liwa ni偶 jestem w rzeczywisto艣ci. Cz臋sto jest tak, 偶e chowam w sobie g艂臋boko emocje i nie pokazuj臋 ich nikomu, bo po co mam swoimi emocjami zatruwa膰 innym 偶ycie, ale dzi艣 kiedy Nar贸d wyszed艂 na ulice Warszawy pod przewodnictwem Prezesa i innych z tej szajki zrobi艂o mi si臋 bardzo smutno.
Pami臋tam og艂oszenie Stanu Wojennego, bo mi zabrali m臋偶a na „wojn臋” i zosta艂am z dwojgiem malutkich dzieci i nie chc臋 wraca膰 do tego dnia, kiedy nie mog艂am pohamowa膰 艂ez rozpaczy, a jednocze艣nie uspokaja膰 dzieci, kt贸re widzia艂y m贸j smutek i na tym zako艅cz臋 swoje wspomnienia.
Wyszli ludzie na ulice Warszawy i domagali si臋 nie wiadomo czego, bo nie potrafili dok艂adnie sprecyzowa膰 po co w艂a艣ciwie wyszli, a co艣 dukali pod nosem, 偶e w obronie demokracji i krzyczeli, 偶e precz z komun膮, a ja tak na nich przez ekran telewizora spojrza艂am i stwierdzi艂am, 偶e mimo 25 lat wolno艣ci, ci ludzie wci膮偶 s膮 tacy smutni, jak to w komunie 艣piewa艂 Smole艅. Szli smutni ludzie, kt贸rzy zabawili si臋 w martyrologi臋 聽i zanegowali wszystko, dos艂ownie wszystko, co kraj nasz osi膮gn膮艂 przez te 25 lat. Nie ma dr贸g i most贸w. Nie ma ciep艂ej wody w kranach i nie ma ogrzewanych mieszka艅. Nie maj膮 co na siebie w艂o偶y膰 i nie maj膮 co w艂o偶y膰 do gara, ale za to maj膮 si艂臋 wyj艣膰 na ulic臋 i wieszczy膰 bana艂y, bo tak im podpowiada wielki w贸dz, kt贸ry dzi艣 zrobi艂 sobie kampani臋 wyborcz膮!
Nie twierdz臋, 偶e w moim kraju wszystko jest dobrze. Nie twierdz臋, 偶e ju偶 nic nie ma do poprawki i nie twierdz臋, 偶e rz膮dz膮cy s膮 super i hiper, bo bym sk艂ama艂a i wpad艂a w samo zachwyt albo bym straci艂a trze藕we patrzenie na rzeczywisto艣膰, a nie chc臋 si臋 ok艂amywa膰 i wiecie co?
Znalaz艂am taki szeroki artyku艂, kt贸ry tu wklejam, bo mi 艣wietnie pasuje do dzisiejszego dnia, kiedy niekt贸rzy z komuna艂ami wrzeszcz膮 i s膮 wiecznie niezadowoleni. Przychodzi taki czas, 偶e to wszystko jest diab艂a warte, bo przychodzi choroba, kt贸ra odbiera albo rozum, albo pozbawia si艂y wszystkie cz艂onki ludzkie i trzeba si臋 zmaga膰 z chorob膮 i niedo艂臋stwem. Trzeba wybra膰 i zadecydowa膰 i niech w贸wczas szlag trafi to wszystko.
Kto zechce, ten przeczyta poni偶szy artyku艂, a kto nie zachce, to niech chocia偶 przeczyta wst臋p, aby zatrzyma膰 si臋 na chwilk臋 i zastanowi膰, 偶e nie ma nic wa偶niejszego jak 偶ycie, samo w sobie.
Do Szwajcarii przyje偶d偶aj膮 umiera膰 ludzie z ca艂ego 艣wiata. Tu wolno pom贸c w samob贸jstwie.

Rozmowa z dr Erik膮 Preisig, lekark膮, kt贸ra pomaga umrze膰Czy to pok贸j, w kt贸rym si臋 umiera?– Tak. Jak pani widzi, pacjent mo偶e wybra膰, czy chce to zrobi膰 na 艂贸偶ku, czy w fotelu. Jest te偶 du偶a kanapa, bo wi臋kszo艣膰 os贸b przyje偶d偶a do nas z rodzin膮. To s膮 cz臋sto trzy pokolenia: dziadkowie, rodzice i dzieci. Dzi艣 rano umar艂 tu starszy pan z Francji, by艂a przy nim c贸rka z zi臋ciem i dw贸ch doros艂ych wnuk贸w. Przy czym jeden z nich od razu zaznaczy艂, 偶e nie chce by膰 obecny przy tym ostatnim momencie, i wyszed艂 na zewn膮trz. Rozumiem to i szanuj臋, bo ludzie czasem boj膮 si臋 patrze膰 na 艣mier膰. Boj膮 si臋, 偶e zobacz膮 drgawki, rz臋偶enie, 偶e ta osoba b臋dzie cierpie膰 i to b臋dzie dla nich trudne do zniesienia.Tak nie jest?– Wspomagane samob贸jstwo to jest spokojna, 艂agodna 艣mier膰. Pacjent dostaje du偶膮 dawk臋 silnego 艣rodka znieczulaj膮cego i po prostu zasypia.I pani mu to podaje?

– Nie. Musimy odr贸偶ni膰 dwie rzeczy: eutanazj臋 i wspomagane samob贸jstwo. Eutanazja jest wtedy, kiedy lekarz sam daje pacjentowi zastrzyk u艣miercaj膮cy. W Szwajcarii to nielegalne. Dopuszczalna jest za to pomoc w samob贸jstwie. Nasze prawo m贸wi, 偶e je艣li kto艣 chce umrze膰, mo偶na mu pom贸c, pod warunkiem 偶e nie stoj膮 za tym 偶adne osobiste korzy艣ci.

Dla pani to jest r贸偶nica?

– Gdybym sama mia艂a zrobi膰 ten zastrzyk, tobym czu艂a, 偶e ja go zabijam. A to musi by膰 decyzja i dzia艂anie pacjenta. Ja jestem po to, 偶eby on to zrobi艂 bezpiecznie.

I co pani robi?

– Robi臋 wk艂ucie do 偶y艂y i przygotowuj臋 kropl贸wk臋 z sol膮 fizjologiczn膮 – na pr贸b臋. Pacjent najpierw sprawdza, czy potrafi j膮 sam uruchomi膰. Je艣li tak, umieszczam w niej w艂a艣ciwy 艣rodek. Od tej pory nikt inny poza nim nie mo偶e jej dotkn膮膰. Kiedy jest gotowy, sam uruchamia kropl贸wk臋 specjalnym przyciskiem. I to jest bardzo wa偶ne, 偶eby on to zrobi艂 sam. Je艣li jest sparali偶owany i nie mo偶e rusza膰 r臋k膮, dajemy mu specjalny przyrz膮d. Prosz臋 zobaczy膰: to jest taka lekka d藕wigienka, kt贸ra przypomina dzia艂aniem migawk臋 w aparacie fotograficznym. Wykona艂 to dla nas na zam贸wienie cz艂owiek, kt贸ry zajmuje si臋 w艂a艣nie produkcj膮 aparat贸w. Wystarczy lekko dotkn膮膰 – brod膮, j臋zykiem – i uruchomi si臋 mechanizm, kt贸ry odblokuje lek.

I to ju偶?

– Pacjent wie, 偶e od tego momentu b臋dzie 偶y艂 jeszcze oko艂o czterech minut. Mo偶e po偶egna膰 si臋 z rodzin膮, przytuli膰. Po mniej wi臋cej minucie przychodzi sen, potem ustaje akcja serca.

Co dalej?

– Przychodzi policja i lekarz patolog, kt贸rzy sprawdzaj膮, czy to by艂a 艣mier膰 dobrowolna. Czy nie ma 艣lad贸w uduszenia, no偶a w plecach, czy wszystko odby艂o si臋 zgodnie z prawem. Na wszelki wypadek ka偶d膮 wspomagan膮 艣mier膰 filmujemy.

Pani tego nie prze偶ywa?

– Bardzo. Dlatego wolno nam asystowa膰 tylko przy jednej 艣mierci w tygodniu, nie wi臋cej.

Kim by艂 pani pierwszy pacjent?

– To by艂 m贸j ojciec. Dziewi臋膰 lat temu znalaz艂am go nieprzytomnego w jego pokoju. Mieszka艂 wtedy w domu ze mn膮 i moj膮 rodzin膮. Wok贸艂 艂贸偶ka wala艂y si臋 puste opakowania po lekach i dwie opr贸偶nione butelki wina. Wzi膮艂 chyba wszystko, co mo偶na by艂o znale藕膰 w apteczce, i solidnie zapi艂 alkoholem. Mia艂 82 lata, by艂 ju偶 po dw贸ch wylewach. Nie m贸g艂 pisa膰 ani m贸wi膰, porozumiewa艂 si臋 w艂a艣ciwie tylko ruchami g艂owy, a i to nie zawsze si臋 udawa艂o. Zadawa艂am mu na przyk艂ad pytanie, a on kiwa艂, 偶e „tak”. A za chwil臋 wali艂 si臋 r臋k膮 w czo艂o i rycza艂 rozw艣cieczony. Rozumia艂am wtedy, 偶e to mia艂o by膰 „nie”, tylko g艂owa odmawia艂a pos艂usze艅stwa. To by艂 szalenie inteligentny cz艂owiek, fotograf, silna osobowo艣膰. W domu by艂o nas siedmioro, moja mama zmar艂a przy porodzie najm艂odszego brata, wi臋c praktycznie wychowa艂 nas sam. Dla cz艂owieka o takim charakterze ten stan bezradno艣ci musia艂 by膰 nie do zniesienia.

<podzial_strony>

Wezwa艂a pani karetk臋?– Postanowi艂am go nie ratowa膰. I to by艂o trudne, bo by艂am ju偶 wtedy lekark膮, od 20 lat prowadzi艂am praktyk臋 rodzinn膮. Mia艂am te偶 tr贸jk臋 dzieci, kt贸rym jako艣 musia艂am to wyt艂umaczy膰. Ojciec obudzi艂 si臋 po trzech dniach. Widzia艂am, 偶e jest zrozpaczony tym, 偶e ca艂y czas 偶yje. Jaki艣 czas p贸藕niej postawi艂 sobie ko艂o 艂贸偶ka poczt贸wk臋, na kt贸rej by艂 poci膮g. Jak do niego przychodzi艂am, pokazywa艂 palcem na ten poci膮g. Zapyta艂am go nawet, w jakim艣 przyp艂ywie naiwno艣ci, czy chce si臋 wybra膰 na wycieczk臋. A on wtedy z艂apa艂 si臋 za gard艂o i wykona艂 taki ruch, jakby chcia艂 si臋 udusi膰. „Dobrze – powiedzia艂am. – Zawrzemy uk艂ad. Obiecaj, 偶e nie b臋dziesz pr贸bowa艂 si臋 zabi膰, skacz膮c pod poci膮g, a ja postaram si臋 zorganizowa膰 ci wspomagane samob贸jstwo”.Wiedzia艂a pani, jak si臋 do tego zabra膰?– Mamy w Szwajcarii fundacj臋 Exit, kt贸ra pomaga osobom w takiej sytuacji. Posz艂am do nich, ale okaza艂o si臋, 偶e aby zakwalifikowa膰 si臋 do wspomaganego samob贸jstwa, trzeba by膰 ich cz艂onkiem przez przynajmniej p贸艂 roku. M贸j ojciec by tyle nie wytrzyma艂. I wtedy znalaz艂am Dignitas.Organizacj臋, do kt贸rej przyje偶d偶aj膮 umiera膰 ludzie z ca艂ego 艣wiata.– Dignitas w przeciwie艅stwie do Exit przyjmuje nie tylko Szwajcar贸w. Nie mieli te偶 takich obostrze艅 dotycz膮cych cz艂onkostwa. Jak si臋 dowiedzieli, 偶e jestem lekark膮, zaproponowali, 偶e mog臋 zrobi膰 to sama. Mnie ta my艣l przera偶a艂a, bo ja to wtedy postrzega艂am jako ci臋偶ki grzech.

Pani jest wierz膮ca?

– Pochodz臋 z bardzo religijnej rodziny. Rodzice nale偶eli do Armii Zbawienia i jako dzieci chodzili艣my tam przynajmniej dwa razy w tygodniu. Ojciec cytowa艂 Bibli臋 z pami臋ci, przyja藕ni艂 si臋 z teologami, duchownymi, prowadzi艂 z nimi nieko艅cz膮ce si臋 dyskusje na temat wiary. Bardzo 偶a艂uj臋, 偶e nie mog艂am go wtedy zapyta膰, jak zamierza to w sobie pogodzi膰 – samob贸jstwo i religi臋. Co by na to powiedzia艂 jego B贸g?

Pani zadaje sobie to pytanie?

– Ca艂y czas. Po 艣mierci ojca strasznie si臋 ba艂am, 偶e B贸g mnie jako艣 za to ukarze, na przyk艂ad 偶e umrze jedno z moich dzieci. W takim strachu prze偶y艂am dwa lata. Nic si臋 nie sta艂o. Mia艂am za to kilku umieraj膮cych pacjent贸w pod opiek膮. Lekarze rodzinni cz臋sto wol膮 takiego pacjenta odes艂a膰 do szpitala czy hospicjum, bo jemu trzeba po艣wi臋ci膰 du偶o czasu, czasami chodzi si臋 do niego nawet trzy razy dziennie. Mnie zawsze zale偶a艂o, 偶eby moi pacjenci – je艣li to mo偶liwe – umierali w domu, 偶ebym mog艂a si臋 nimi opiekowa膰 do ko艅ca. Widzia艂am, 偶e mniej wi臋cej po艂owa z nich odchodzi w strasznym cierpieniu. Zacz臋艂am si臋 wtedy zastanawia膰: co my w艂a艣ciwie im robimy?

Medycyna nie radzi sobie z cierpieniem umieraj膮cych?

– Nie w ka偶dym przypadku. Mia艂am pacjenta z zaawansowanym rakiem p艂uc. Ko艅cowe stadium tej choroby wygl膮da tak, 偶e cz艂owiek ma p艂uca pe艂ne wydzieliny, kt贸r膮 si臋 stopniowo dusi. To jest 艣mier膰 w strasznych m臋czarniach. 20 grudnia, tu偶 przed 艣wi臋tami, zacz臋艂o by膰 z nim bardzo 藕le. Nie m贸g艂 oddycha膰, wi臋c zacz臋li艣my odsysa膰 wydzielin臋, ale to tylko powodowa艂o, 偶e p艂uca produkowa艂y jej wi臋cej. Ca艂y dom – bo on by艂 pod opiek膮 paliatywn膮 w domu – wype艂niony by艂 zapachem gnij膮cych p艂uc i tym charczeniem dusz膮cego si臋 cz艂owieka. Jego 偶ona b艂aga艂a mnie, 偶ebym mu pomog艂a umrze膰, a ja nic nie mog艂am zrobi膰. M臋czy艂 si臋 jeszcze kilka dni.

Ale jest przecie偶 morfina. Nie mo偶na takiego cz艂owieka „wygasi膰” lekami?

– To si臋 nazywa sedacja paliatywna. Podajemy kombinacj臋 morfiny i innych 艣rodk贸w w takiej dawce, 偶eby pacjenta nie u艣mierci膰, tylko wprowadzi膰 w 艣pi膮czk臋. Ten pacjent z rakiem p艂uc te偶 to otrzyma艂. Ale czy kto艣 jest w stanie z ca艂膮 pewno艣ci膮 stwierdzi膰, 偶e cz艂owiek w 艣pi膮czce nic nie czuje? Mia艂am kiedy艣 pacjentk臋 w terminalnej fazie raka. By艂a potwornie spuchni臋ta, musia艂a bardzo cierpie膰, ale jako艣 nie mog艂a umrze膰, mimo 偶e podali艣my jej sedacj臋 paliatywn膮. Jej m膮偶 zdradzi艂 mi, 偶e podejrzewa, dlaczego ona nie mo偶e odej艣膰: „Mamy pi膮tk臋 dzieci, ale jedna c贸rka nie jest moja. 呕ona odesz艂a do innego, by艂a z nim raptem dwa tygodnie, ale wr贸ci艂a ju偶 w ci膮偶y. My艣l臋, 偶e ona si臋 boi, co si臋 stanie z t膮 dziewczynk膮 po jej 艣mierci”. I ja zaproponowa艂am, 偶eby usiad艂 przy niej i zapewni艂 j膮, 偶e si臋 b臋dzie dalej opiekowa艂 t膮 c贸rk膮. Trzy godziny p贸藕niej jego 偶ona zmar艂a.

To m贸g艂 by膰 przypadek.

– Mia艂am wi臋cej takich przypadk贸w w swojej praktyce. Jak umiera艂a moja matka, ojciec poszed艂 j膮 odwiedzi膰 w szpitalu. Kiedy stan膮艂 ko艂o jej 艂贸偶ka, wyci膮gn臋艂a r臋k臋, przesun臋艂a po guzikach na jego koszuli i zapi臋艂a mu ten przy ko艂nierzyku. A lekarz zapewnia艂 nas, 偶e jest w takim stanie, 偶e nic do niej nie dociera.

Ludzie zawsze znajdowali spos贸b, 偶eby odebra膰 sobie 偶ycie bez asysty lekarza i piel臋gniarki. Dlaczego mamy im pomaga膰?

– 呕eby to by艂o bezpieczne dla nich i dla ich bliskich. Mniej wi臋cej rok po tym, gdy umar艂 m贸j ojciec, zadzwoni艂a do mnie 偶ona jednego z moich pacjent贸w. To by艂 m臋偶czyzna z zaawansowanym nowotworem, mia艂 86 lat. I ona m贸wi mi, 偶e znalaz艂a u niego pistolet i 偶e on na pewno zamierza si臋 zabi膰. Przekaza艂am mu przez telefon, 偶eby nic nie robi艂 do mojego przyjazdu, i wsiad艂am do samochodu. Usiedli艣my przy stole i zapyta艂am, jak w艂a艣ciwie zamierza to zrobi膰. Strzeli膰 sobie w skro艅? „By艂em w wojsku, wi臋c wiem, jak si臋 zabi膰 na 100 proc. Luf臋 wk艂ada si臋 do ust”. Wyt艂umaczy艂am mu, jak to b臋dzie wygl膮da膰: jego 偶ona, kt贸ra siedzi obok, b臋dzie w kuchni gotowa膰 obiad, us艂yszy huk, p贸jdzie do ich wsp贸lnej sypialni i znajdzie go w ka艂u偶y krwi z rozp艂atanym m贸zgiem. Owszem, b臋dzie martwy, ale czy na pewno chce jej to zrobi膰? On si臋 wtedy rozp艂aka艂. To by艂o co艣, o czym w og贸le nie pomy艣la艂.

I pani wtedy m贸wi o wspomaganym samob贸jstwie?

– Pokazuj臋 im, 偶e jest taka opcja.

<podzial_strony>

My艣la艂am, 偶e takiego cz艂owieka trzeba raczej przekona膰 do 偶ycia.– Jak kto艣 si臋 dowiaduje, 偶e jest inne wyj艣cie, to cz臋sto w艂a艣nie otwiera si臋 na rozmow臋 o 偶yciu. I ja zawsze pr贸buj臋 go przekona膰, 偶eby jeszcze 偶y艂. Ale ostatecznie to pacjent wie, jak bardzo cierpi i ile cierpienia mo偶e jeszcze znie艣膰. Kim ja jestem, 偶eby decydowa膰 za niego?Ten m臋偶czyzna jak wybra艂?– To by艂a druga osoba po moim ojcu, kt贸rej pomog艂am w ten spos贸b odej艣膰. By艂a przy nim 偶ona i cztery c贸rki, to si臋 dzia艂o w ich domu. Tu偶 przed 艣mierci膮 on j膮 mocno przytuli艂 i powiedzia艂: „Odchodz臋 po prostu troch臋 wcze艣niej ni偶 ty, ale wkr贸tce si臋 spotkamy”. Wcze艣niej pyta艂a pani, jak ja to pogodzi艂am z Bogiem. Ot贸偶 jak si臋 widzi tak膮 spokojn膮, dobr膮 艣mier膰, to cz艂owiek my艣li: czy to jest na pewno niezgodne z religi膮, 偶e pozwalamy odchodzi膰 ludziom w taki spos贸b? A mo偶e to jest w艂a艣nie akt mi艂osierdzia? Po tym do艣wiadczeniu zgodzi艂am si臋 przyj膮膰 propozycj臋 Dignitas i zacz臋艂am asystowa膰 przy samob贸jstwach. A pi臋膰 lat temu za艂o偶y艂am w艂asn膮 organizacj臋 w Bazylei – Lifecircle.Kto prosi o pomoc?– Ludzie ci臋偶ko chorzy albo umieraj膮cy, kt贸rym medycyna nie mo偶e pom贸c. W r贸偶nym wieku. Najm艂odszy pacjent mia艂 27 lat. To by艂 ch艂opak z uszkodzonym rdzeniem kr臋gos艂upa. W swoje 20. urodziny urz膮dzi艂 imprez臋 i skoczy艂 do basenu dla dzieci. Mimo parali偶u nie藕le sobie radzi艂, m贸g艂 troch臋 porusza膰 g艂ow膮, wi臋c pracowa艂 przy komputerze, u偶ywaj膮c joysticka. Po sze艣ciu latach zacz膮艂 odczuwa膰 b贸le neuropatyczne. Zna pani to uczucie, kiedy cz艂owiek sobie zim膮 odmrozi r臋ce i jak wchodzi do ciep艂ego pomieszczenia, czuje mrowienie w palcach? To jest to samo, tylko tysi膮c razy mocniejsze. Taki b贸l bierze si臋 st膮d, 偶e m贸zg naraz orientuje si臋, 偶e skoro nie docieraj膮 do niego 偶adne sygna艂y z cia艂a, to znaczy, 偶e z tym cia艂em jest co艣 nie tak. Zaczyna si臋 b贸l, na kt贸ry w艂a艣ciwie nie ma lekarstwa. Morfina nie dzia艂a, opiaty nie dzia艂aj膮, pozostaj膮 jedynie neuroleptyki, kt贸re w du偶ych dawkach robi膮 z pacjenta warzywo. I on stwierdzi艂, 偶e nie chce tak 偶y膰.

Taki cz艂owiek pisze do pani, 偶e chce umrze膰. Sk膮d wiadomo, 偶e jest naprawd臋 chory?

– Prosz臋 go o przes艂anie dokumentacji medycznej, wynik贸w wszystkich bada艅. Umawiam si臋 na rozmow臋 przez telefon albo Skype’a. Mog臋 wtedy zobaczy膰, w jakim jest stanie, jak m贸wi, jak si臋 porusza. Potem to wszystko przekazuj臋 dw贸m niezale偶nym lekarzom tu, w Szwajcarii, oraz radzie fundacji. Oni wszyscy sprawdzaj膮, czy pacjent spe艂nia kryteria.

Jakie?

– Pierwsze – to musi by膰 nieuleczalna choroba. Drugie – osoba musi by膰 w pe艂ni w艂adz umys艂owych. Trzecie – trzeba wykluczy膰 chorob臋 psychiczn膮. Czwarte – decyzja nie mo偶e by膰 podj臋ta pod wp艂ywem os贸b trzecich. I wreszcie – 偶yczenie, by umrze膰, musi by膰 dobrze ugruntowane i przemy艣lane.

Co to znaczy?

– 呕e pacjent wyra偶a艂 tak膮 wol臋 od d艂u偶szego czasu. Na przyk艂ad sporz膮dzi艂 testament 偶ycia i tam jest jasno napisane, 偶e w okre艣lonej sytuacji nie 偶yczy sobie dalszej terapii. Albo jest cz艂onkiem naszej organizacji na tyle d艂ugo, 偶e to nie pozostawia w膮tpliwo艣ci. Je艣li lekarze i rada fundacji dadz膮 zielone 艣wiat艂o, pacjent mo偶e przyjecha膰 do Szwajcarii na badania. Na miejscu ma dwie wizyty lekarskie i je艣li badania si臋 potwierdz膮, mo偶e odej艣膰.

A je艣li kto艣 chce umrze膰, bo ma po prostu depresj臋?

– Je艣li to jest taka depresja, 偶e w艂a艣nie umar艂 mu najlepszy przyjaciel i on si臋 czuje samotny, to lekarz powinien go wykluczy膰. Ale je艣li mamy do czynienia z powa偶nym cierpieniem psychicznym, to mog膮 istnie膰 przes艂anki do wspomaganej 艣mierci. Przy czym my – m贸wi臋 tu o organizacji Lifecircle – nie pomagamy takim osobom, bo nie mamy w zespole psychiatry, a tego wymagaj膮 przepisy.

Jak pani s艂ucham, to mam w膮tpliwo艣ci, czy nie za 艂atwo to si臋 odbywa.

– To nie jest tak, 偶e przyjmujemy ka偶dego, kto si臋 zg艂osi. Pierwsz膮 rzecz膮, jak膮 robi臋 jako lekarz, jest sprawdzenie, czy tej osobie mo偶na pom贸c tak, 偶eby mog艂a dalej 偶y膰. Szukamy dla niej terapii, lek贸w. Mieli艣my m臋偶czyzn臋 z nowotworem w膮troby. Lekarze w jego kraju nie dawali mu ju偶 nadziei, a my przestudiowali艣my jego wyniki i okaza艂o si臋, 偶e m贸g艂by si臋 podda膰 jeszcze chemoembolizacji. Musia艂 to zrobi膰 za granic膮, ale dalej 偶yje.

A je艣li pacjent przyniesie histori臋 choroby, ale sfa艂szowan膮?

– Mia艂am pacjenta z W艂och, kt贸ry kwalifikowa艂 si臋 do wspomaganej 艣mierci. Przyjecha艂 sam. Zg艂osi艂 si臋 do nas potem prawnik jego c贸rki, kt贸ra zarzuca艂a nam, 偶e nie powinni艣my byli mu pom贸c. Ten pacjent mia艂 jej zostawi膰 list po偶egnalny, w kt贸rym pisa艂, 偶e sfa艂szowa艂 cz臋艣ciowo swoj膮 dokumentacj臋 medyczn膮, 偶eby na pewno dosta膰 zielone 艣wiat艂o. Do dzi艣 nie wiemy, o jakie dokumenty chodzi艂o. S膮d orzek艂, 偶e nie pope艂nili艣my 偶adnych uchybie艅.

I nie ma pani poczucia, 偶e to by艂 b艂膮d?

– To by艂 bardzo schorowany cz艂owiek. Przeby艂 chorob臋 Heinego-Medina, z trudem si臋 porusza艂, mia艂 te偶 powa偶n膮 chorob臋 wirusow膮. Przyje偶d偶a艂 do nas przez trzy lata i przez te trzy lata szukali艣my dla niego rozwi膮za艅, przekonywali艣my, 偶eby jeszcze 偶y艂. Ale je艣li kto艣 tak bardzo chce umrze膰, mamy prawo to uszanowa膰. Po tej historii zacz臋li艣my pilnowa膰, 偶eby pacjenci informowali rodzin臋 o swojej decyzji. Jak mam w膮tpliwo艣ci w tej sprawie, to prosz臋 o telefon i sama dzwoni臋.

<podzial_strony>

Rodzina musi si臋 zgodzi膰?– Nie, ale musi wiedzie膰.Zdarza si臋, 偶e pacjent zmienia zdanie?– Po艂owa os贸b, kt贸rym dajemy zielone 艣wiat艂o, nigdy z niego nie korzysta. By膰 mo偶e sama 艣wiadomo艣膰, 偶e mog膮 to zrobi膰, kiedy b臋dzie bardzo 藕le, przynosi im ulg臋. Mia艂am tak膮 pacjentk臋 z rakiem krtani. By艂a ju偶 po trzech operacjach, nie chcia艂a czwartej. Odwiedzi艂am j膮 w domu. Wida膰 by艂o, 偶e ona jest zdecydowana na wspomagane samob贸jstwo, ale m膮偶 nie. Ca艂y czas by艂 w niej zakochany, w og贸le sobie nie wyobra偶a艂, 偶e ona mo偶e odej艣膰. Nam贸wi艂am j膮, 偶eby jednak podda艂a si臋 tej operacji, i dzi臋ki temu zyskali jeszcze jeden rok razem. Potem nast膮pi艂 wyj膮tkowo agresywny nawr贸t, z przerzutami do p艂uc i m贸zgu, ale ona zdecydowa艂a si臋 odej艣膰 w opiece paliatywnej, chocia偶 by艂a cz艂onkiem Lifecircle. I tak powinno by膰 – to jest wyb贸r pacjenta, jak chce umrze膰.Uprzedzi艂a mnie pani, 偶e nie b臋dzie rozmawia膰 o statystykach. Czyli nie dowiemy si臋, ilu macie cz艂onk贸w i ile os贸b umiera z pomoc膮 waszej organizacji?– Mog臋 powiedzie膰 tylko, 偶e te liczby rosn膮. Nie ujawniamy ich, bo potem robi膮 si臋 z tego sensacyjne nag艂贸wki w gazetach.

A o pieni膮dzach?

– Cz艂onkowie Lifecircle p艂ac膮 roczn膮 sk艂adk臋 56 frank贸w szwajcarskich- to jest 45 euro. Mo偶na te偶 zap艂aci膰 jednorazowo 1000 frank贸w i to daje cz艂onkostwo na ca艂e 偶ycie. Za wspomagan膮 艣mier膰 p艂aci si臋 7 tysi臋cy frank贸w, a za zielone 艣wiat艂o – czyli ca艂膮 procedur臋 kwalifikacyjn膮 – 3 tysi膮ce frank贸w. Te same stawki obowi膮zuj膮 w innych organizacjach. Je艣li kto艣 nie ma 艣rodk贸w, mo偶e ubiega膰 si臋 o zwolnienie z tych op艂at.

Gdzie trafiaj膮 te pieni膮dze?

– Na konto naszej fundacji. Z tych 艣rodk贸w op艂acani s膮 lekarze, piel臋gniarki, us艂ugi pogrzebowe, administracja. To, co zostanie, przeznaczamy na pomoc dla tych cz艂onk贸w, kt贸rych nie sta膰 na op艂aty.

Przeciwnicy zarzucaj膮 wam, 偶e robicie biznes na umieraniu.

– Szwajcarskie prawo wyra藕nie m贸wi, 偶e na wspomaganej 艣mierci nie mo偶na zarabia膰. To znaczy – mo偶na pobiera膰 pensj臋, ale tylko w takiej wysoko艣ci jak w swojej zwyk艂ej pracy. Czyli je艣li piel臋gniarka zarabia 4 tysi膮ce frank贸w miesi臋cznie, to u nas mo偶ne dosta膰 tyle samo, nie wi臋cej. Inaczej jest to przest臋pstwo. Konto naszej fundacji te偶 jest regularnie kontrolowane.

A s膮siedzi nie protestuj膮, 偶e ludzie przyje偶d偶aj膮 tu umiera膰?

– Celowo szukali艣my miejsca na parterze, z osobnym wej艣ciem, gdzie samoch贸d m贸g艂by podjecha膰 i zabra膰 trumn臋 tak, 偶eby nikt tego nie musia艂 ogl膮da膰. Ale mieli艣my jeden telefon z policji, bo okaza艂o si臋, 偶e kto艣 z mieszka艅c贸w z艂o偶y艂 na nas skarg臋. Zaproponowano nam mediacj臋 s膮siedzk膮 i dopiero tam okaza艂o si臋, 偶e przeszkadza im w贸z policyjny. Od tej pory prosimy, 偶eby policjanci, kt贸rzy sprawdzaj膮 procedury, przychodzili w cywilu i na piechot臋.

Pacjent odchodzi, rodzina wyje偶d偶a, a pani z tym zostaje.

– I to jest trudne, zw艂aszcza je艣li zd膮偶ymy si臋 zaprzyja藕ni膰. Na samym pocz膮tku pracy mia艂am pacjentk臋 z Australii, Lil臋. Cudowna, pogodna kobieta. Mia艂a nowotw贸r gard艂a, czeka艂a, a偶 dostanie zielone 艣wiat艂o, bardzo cierpia艂a. Wys艂a艂am jej poczt膮 morfin臋. Kojarzy pani takie herbatniki z dziurk膮? Ot贸偶 tam w艂a艣nie uda艂o mi si臋 wcisn膮膰 leki. Paczk臋 nada艂am z Niemiec, 偶eby nikt nie m贸g艂 doj艣膰, 偶e to ode mnie. Dzi臋ki tej morfinie Lila i jej m膮偶 prze偶yli jeszcze wspania艂e cztery miesi膮ce razem. A potem przyjechali tu. Kiedy Lila wypi艂a 艣rodek u艣miercaj膮cy, uprzedzi艂am j膮, 偶e ma jeszcze cztery minuty 偶ycia, i 偶eby nie zwraca艂a na mnie uwagi, tylko po偶egna艂a si臋 z Donaldem. A ona odwr贸ci艂a si臋 do mnie i powiedzia艂a: „Erika, obiecaj mi, 偶e b臋dziesz wi臋cej je艣膰”. Mia艂am wtedy problemy w 偶yciu osobistym, strasznie schud艂am. Donald te偶 nie jad艂. „Po wszystkim macie i艣膰 w g贸ry, do tej 艣wietnej restauracji, i zam贸wi膰 po steku. Ja stawiam!”. A tu obok emocji trzeba by膰 jeszcze profesjonalist膮, 偶eby dope艂ni膰 procedur. Po tej historii pomy艣la艂am: nie dam rady.

To dlaczego pani to dalej robi?

– Opowiem o pacjencie, kt贸rego mam teraz pod opiek膮. To m艂ody cz艂owiek, 42 lata, cierpi na pl膮sawic臋 Huntingtona – jedn膮 z najgorszych chor贸b neurologicznych, kt贸ra polega na tym, 偶e cia艂o przestaje si臋 nas s艂ucha膰. Na przyk艂ad – chc臋 pani膮 pog艂aska膰, ale moja r臋ka robi taki gwa艂towny ruch, 偶e wal臋 w st贸艂. Nie ma na to lekarstwa, chorzy umieraj膮 oko艂o pi臋膰dziesi膮tki, kiedy buntuj膮 si臋 mi臋艣nie odpowiedzialne za oddychanie. Ten cz艂owiek ma cia艂o jak kulturysta, z trudem oddycha, nosi specjalny kask i ca艂y czas robi sobie krzywd臋, nie艣wiadomie oczywi艣cie. Widzia艂 rodzic贸w umieraj膮cych na t臋 sam膮 chorob臋, ma brata i siostr臋 w bardziej zaawansowanym stadium, z demencj膮. Jak do nas trafi艂, by艂 w g艂臋bokiej depresji, m贸wi艂, 偶e nie chce sko艅czy膰 tak jak oni. Dali艣my mu zielone 艣wiat艂o i termin na grudzie艅. I to by艂 pierwszy raz, kiedy zobaczy艂am u艣miech na jego twarzy. Odstawi艂 wszystkie antydepresanty, promienieje. Jego 偶ona powiedzia艂a mi, 偶e odk膮d pozna艂 dat臋 swojej 艣mierci, zacz膮艂 si臋 cieszy膰 偶yciem.

Dalej pracuje pani jako lekarz rodzinny?

– Na p贸艂 etatu.

<podzial_strony>

Pacjent贸w to nie odstrasza?– Przeciwnie. Mia艂am tylu ch臋tnych, 偶e musieli艣my zamkn膮膰 zapisy. My艣l臋, 偶e pacjent chce mie膰 lekarza, kt贸ry b臋dzie z nim do ko艅ca i da mu mo偶liwo艣膰 wyboru.A znajomi, s膮siedzi – wiedz膮?– Tak. Jak zmar艂 m贸j ojciec, powiedzia艂am rodzinie: b臋dziemy m贸wi膰, 偶e to by艂 po prostu trzeci wylew. Ale jedna siostra si臋 zbuntowa艂a, 偶e nie zamierza k艂ama膰. Pami臋tam, 偶e ojciec zostawi艂 list臋 go艣ci, kt贸rych mieli艣my zaprosi膰 na pogrzeb – 150 os贸b, w tym sporo zwi膮zanych z Ko艣cio艂em. Pogrzeb odbywa艂 si臋 w takim pi臋knym miejscu, kt贸re ojciec sam wybra艂, na mo艣cie nad rzek膮. Podczas tej ceremonii opowiedzia艂am publicznie o tym, jak odszed艂. Nikt mnie nie pot臋pi艂.http://wyborcza.pl/duzyformat/1,142470,17107626,Pomogam_w_samobojstwie__Rozmowa_z_dr_Erika_Preisig.html?utm_source=agora&utm_medium=email&utm_campaign=Pomagam-w-samob%C3%B3jstwie-Teksty-tygodnia-Wyborczej-111214

Polskie 艢wi臋to, Nasze 11 Listopada

Ciesz臋 si臋, 偶e 偶yj臋 w wolnej Polsce, kraju nad Wis艂膮. Kraju, kt贸ry wiele razy oberwa艂 od innych i wci膮偶 si臋 podnosi艂 i walczy艂 o swoj膮 Godno艣膰 i Niepodleg艂o艣膰.

呕yj臋 w kraju, w kt贸rym nikt mi nie m贸wi co mam zrobi膰, a czego nie. W kraju, gdzie mog臋 i艣膰 gdzie chc臋 i robi膰, co zapragn臋, oby to by艂o tylko zgodne z prawem i dobrymi obyczajami.

Nie jestem historykiem, ale jestem kobiet膮, kt贸ra ca艂e swoje 偶ycie po艣wi臋ci艂a dla mojego kraju, bo tu si臋 urodzi艂am, chodzi艂am do szk贸艂, a potem wychowa艂am dzieci na prawych obywateli, a tak偶e swoj膮 prac膮 wspiera艂am m贸j kraj, aby si臋 rozwija艂 i kwit艂.

Ciesz臋 si臋, 偶e dzisiaj ludzie wyszli na ulice i biegn膮 w Marszu Niepodleg艂o艣ci. Ciesz臋 si臋, 偶e na balkonach i w oknach powiewaj膮 flagi, cho膰 ubolewam, 偶e nie wszyscy pami臋taj膮, 偶eby je wywiesi膰 na znak, 偶e to tu jest nasz ukochany kraj.

Nie chc臋, aby ten wpis by艂 patetyczny i nadmiernie podnios艂y, bo wolno艣膰 trzeba celebrowa膰 najlepiej w gronie najbli偶szych i przyjaci贸艂. Nale偶y si臋 cieszy膰, 偶e po historycznych zawieruchach mamy dobre osi膮gni臋cia i stajemy si臋 coraz bardziej widoczni w 艣wiatowej gospodarce i polityce. Jeste艣my dostrzegani i 艣wiat zaczyna si臋 z nami liczy膰, a wi臋c czytamy:

„Sukces Polski jest niebywa艂y.To聽kraj, kt贸ry聽w聽XVIII wieku znikn膮艂 z聽mapy Europy; podzielony, przez 150 lat by艂 rz膮dzony przez imperialnych okupant贸w. W聽XX wieku pad艂 ofiar膮 dw贸ch nieludzkich ideologii, faszyzmu i聽stalinizmu.”

http://wszystkoconajwazniejsze.pl/gunter-verheugen-polska-u-progu-zlotego-wieku/

Polskie spo艂ecze艅stwo zas艂uguje na聽wspania艂膮 przysz艂o艣膰. Europa powinna si臋 od聽niego nauczy膰, 偶e聽marzenia si臋 spe艂niaj膮, je艣li ca艂kowicie zaanga偶ujemy si臋 w聽ich realizacj臋. I聽tak jak wchodz膮cy na聽艣rodek europejskiej sceny Tusk obieca艂 poprawi膰 sw贸j angielski, tak by膰 mo偶e my wszyscy powinni艣my podci膮gn膮膰 si臋 troch臋 w聽polskim.

G眉nter Verheugen

聽艢wi臋tujmy kochani, cieszmy si臋 i u艣miechajmy do siebie, bo w Korei ludzie maj膮 cz臋sto zabronione, aby si臋 u艣miecha膰 do siebie, bo mog膮 straci膰 偶ycie!

Korea P贸艂nocna upami臋tnia 20. rocznic臋 艣mierci Kim Ir Sena. Obowi膮zuje 偶a艂oba i zakaz u艣miechania si臋!

8 lipca w Korei P贸艂nocnej聽zabronione jest u艣miechanie si臋 czy ta艅czenie. Nie mo偶na tak偶e g艂o艣no rozmawia膰 na ulicy czy pi膰 alkoholu. Kraj jest pogr膮偶ony w 偶a艂obie. Wszyscy obchodz膮 20. rocznic臋 艣mierci聽tw贸rcy komunistycznej Korei P贸艂nocnej聽Kim Ir Sena.