Archiwa tagu: zabawa

Wspomnienia, Sylwester, Nowy Rok i moja play lista – zapraszam!

Kiedy z M臋偶em m艂odzi byli艣my, to na Sylwestra chodzili艣my.

Nie ka偶dego mo偶e roku, ale bywali艣my na przer贸偶nych salach ze znajomymi i si臋 dobrze zawsze bawili艣my.

By艂y to trudne czasy, gdy偶 w sklepach nie by艂o za wiele, a wi臋c pami臋tam, 偶e swoje stroje sylwestrowe kombinowa艂am i tak zrobi艂am sobie na drutach bluzk臋 na rami膮czkach ze srebrnej nitki z trudem kupion膮.

Te艣ciowa uszy艂a mi sp贸dniczk臋 z czerwonej wst膮偶ki, a w lumpeksie kupi艂am sobie czerwone cz贸艂enka.

M膮偶 ubra艂 si臋 w garnitur, bia艂y golf i bia艂e buty ha ha.

Takie to by艂y czasy, 偶e trzeba by艂o kombinowa膰 i nawet czyta艂am, 偶e polskie piosenkarki by wyst膮pi膰 w Opolu musia艂y tak偶e swoje stroje komponowa膰, przeszywa膰, ozdabia膰, gdy偶 w sklepach nie by艂o wyboru.

C贸偶 byli艣my m艂odzi i pe艂ni werwy, by t臋 sylwestrow膮 noc przeta艅czy膰 w gronie znajomych, kt贸rzy z up艂ywem czasu wykruszaj膮 si臋 nam.

Nie wiadomo kiedy przysz艂a staro艣膰 i w pami臋ci pozosta艂y wspomnienia jeno, ale dobrze jest, 偶e jest co wspomina膰.

Dzisiejszy wiecz贸r sp臋dzam z M臋偶em i s艂uchamy w telewizji sylwestrowych koncert贸w, a wyb贸r jest ogromny, bo trzy stacje maj膮 swojego Sylwestra.

Podsumuj臋: Kurski kupuje w Zakopanym ludzi disco – polo, kt贸rzy p贸jd膮 do wybor贸w w maju i b臋d膮 g艂osowali na Dud臋.

TVN jest sztywne i klasyka ludziom mo偶e si臋 i podoba, ale si臋 nie ko艂ysz膮.

POLSAT potrafi wypo艣rodkowa膰 i jest klasyka, ale i jest disco – polo i ludzie si臋 艣wietnie bawi膮.

Za oknem fajerwerki, 偶e czuj臋 si臋 jak w Aleppo!

Nie dochodzi do ludzi fakt, 偶e cierpi膮 zwierz臋ta!

O tym jaki by艂 dla mnie rok 2019 pisa艂am ni偶ej, a teraz ju偶 za chwil臋 przywitamy na ca艂ym 艣wiecie rok 2020 – pi臋knie to si臋 pisze!

Wkraczamy wi臋c w lata dwudzieste i zastanawiam si臋 jaki ten rok b臋dzie dla nas – dla Polski!

Bardzo du偶y procent Polak贸w ma do艣膰 rz膮d贸w PiS i gdzie艣 przeczyta艂am, 偶e niekt贸rzy zaraz po obudzeniu biegn膮 do komputera i szukaj膮 czy Kaczy艅ski jeszcze 偶yje!

Ludzie maj膮 traum臋 z powodu niszczenia polskiej demokracji przez Kaczy艅skiego i niezbornego Adriana, kt贸ry nie potrafi ustosunkowa膰 si臋 do pom贸wie艅 Putina, kt贸ry pisze nasz膮 histori臋 po swojemu i robi z nas morderc贸w i kolaborant贸w.

11 stycznia 2020 roku S臋dziowie wyjd膮 na ulic臋 w sprzeciwie upolityczniania S膮d贸w!

Zastanawiam si臋, co jeszcze w Polsce musi si臋 wydarzy膰, by Obywatele wyszli na ulic臋 w milionach i dali sprzeciw niszczeniu Polski!

Kochani po偶yjemy i zobaczymy, a dzi艣 sk艂adam Wam 偶yczenia, bo nie do wszystkich dotr臋!

Skoro Sylwestra sp臋dzam w bamboszach, to zrobi艂am swoj膮 sylwestrow膮 play list臋!

Mo偶e si臋 kto艣 pobuja w rytm tego, tego, co lubi臋 od lat!

Aby nikomu dzisiaj nie zabrak艂o szampana
w butelce i organizmie,
Najbli偶szych pod r臋k膮
(cho膰by w kom贸rce lub na skype鈥檌e),
a przede wszystkim w sercu
i du偶o szcz臋艣cia w Nowym Roku,
w poezji i prozie 偶ycia –

Obraz mo偶e zawiera膰: tekst

My dzieci – z kluczem na szyi!

W jakim艣, swoim wpisie na blogu pyta艂am o to, gdzie podzia艂y si臋 dzieci?

Umartwia艂am si臋, 偶e nie wida膰 ich na podw贸rkach, mimo, 偶e mamy wiosn臋 i trawa si臋 zazieleni艂a.

I oto wczoraj moje serce si臋 uradowa艂o, bo zobaczy艂am z balkonu fajnie bawi膮ce si臋 dzieciaki w wieku tak do 8 lat.

Gra艂y w pi艂k臋 tam, gdzie jakie艣 50 lat temu i ja z gromad膮 gra艂am.

Natychmiast w g艂owie pojawi艂y si臋 wspomnienia z moich dzieci臋cych lat i zabawach odbywaj膮cych si臋 na tym samym podw贸rku.

Tworzy艂am zgran膮 paczk臋 z Jol膮, Markiem, Bogdanem i z wielu innymi dzie膰mi, kt贸re zosta艂y tylko ju偶 w mojej pami臋ci, bo si臋 rozjechali艣my po sko艅czeniu szko艂y podstawowej.

https://www.youtube.com/watch?v=yHtw46oKNFA&feature=youtu.be

Dzieci, kt贸re uwieczni艂am na kr贸tkim filmiku nie maj膮 mo偶e jeszcze tablet贸w i kom贸rek i dlatego bawi膮 si臋 na podw贸rku i niech zostanie im w pami臋ci takie dzieci艅stwo, bo:

 

DAJCIE DZIECIOM S艁O艃CE

Kiedy dziecko 艣piewa 鈥
艣piewa ca艂y 艣wiat.
Ca艂y 艣wiat piosenk膮 jest,
艣piewa kot i 艣piewa pies,
ptak na niebie, wiatr na drzewie,
艣wierszcz na 艂膮ce鈥
Nawet kiedy pada deszcz,
to ten deszczyk 艣piewa te偶,
偶e po deszczu, 偶e po deszczu
b臋dzie s艂o艅ce.

Kiedy dziecko ta艅czy 鈥 ta艅czy ca艂y 艣wiat.
Z rudym kundlem czarny kot,
drzewa z niebem, z ziemi膮 p艂ot,
ptak z ob艂okiem, wiatr z motylem,
艣wierszcz na 艂膮ce鈥
Ca艂y 艣wiat ma tyle lat,
ile dzieci maj膮 lat,
te dzieciaki, co do ta艅ca聽
wzi臋艂y s艂o艅ce.

Kiedy dziecko p艂acze 鈥
p艂acze ca艂y 艣wiat.聽
Kot ma oczy pe艂ne 艂ez,
na podw贸rku p艂acze pies,
wiatr w kominie, mysz pod miot艂膮,
艣wierszcz na 艂膮ce.
O, jak s艂ono od tych 艂ez,
nawet cukier s艂ony jest,
o, jak ciemno, o jak zimno 鈥
gdzie jest s艂o艅ce?

Dajcie dzieciom s艂o艅ce, 偶eby 艂ez nie by艂o,
Dajcie dzieciom s艂o艅ce, dajcie dzieciom mi艂o艣膰.
Dajcie dzieciom s艂o艅ce, ca艂e s艂o艅ce z nieba,
呕eby mog艂y ta艅czy膰, mog艂y 艣piewa膰.

Wanda Chotomska

My, urodzeni w聽latach 50-60-70-80 tych, wszyscy byli艣my wychowywani przez rodzic贸w patologicznych.

Na szcz臋艣cie nasi starzy nie wiedzieli, 偶e s膮 patologicznymi rodzicami. My nie wiedzieli艣my, 偶e jeste艣my patologicznymi dzie膰mi. W聽tej s艂odkiej niewiedzy przysz艂o nam sp臋dzi膰 nasz wiek dzieci臋cy. Wspominamy z聽nostalgi膮 lata 60-70- 80. Wszyscy nale偶eli艣my do bandy osiedlowej i聽mogli艣my bawi膰 si臋 na licznych budowach. Gdy w聽stop臋 wbi艂 si臋 gw贸藕d藕, matka go wyci膮gn臋艂a i聽odka偶a艂a ran臋 fioletem. Nast臋pnego dnia znowu szli艣my si臋 bawi膰 na budow臋. Matka nie dr偶a艂a ze strachu, 偶e si臋 pozabijamy. Wiedzia艂a, 偶e pasek uczy zasad BHZ (Bezpiecze艅stwo i聽Higiena Zabawy). Nie chodzili艣my do prywatnego przedszkola. Rodzice nie martwili si臋, 偶e b臋dziemy op贸藕nieni w聽rozwoju. Uznawali, 偶e wystarczy, je艣li zaczniemy si臋 uczy膰 od zer贸wki.

Nikt nie lata艂 za nami z聽czapk膮, szalikiem i聽nie sprawdza艂 czy si臋 spocili艣my. Z聽chorobami sezonowymi walczy艂a babcia. Do walki z聽gryp膮 s艂u偶y艂 czosnek, mi贸d, spirytus i聽pierzyna. Dzi臋ki temu nie stwierdzano u聽nas zapalenia p艂uc czy anginy. Zreszt膮 lekarz u聽nas nie bywa艂, zatem nie mia艂 szans nic stwierdzi膰. Stwierdza艂a zawsze babcia. Dodam, 偶e nikt nie wsadzi艂 babci do wariatkowa za smarowanie dzieci spirytusem. Do lasu szli艣my, gdy mieli艣my na to ochot臋. Jedli艣my jagody, na kt贸re wcze艣niej nasika艂y lisy i聽sarny. Mama nie ba艂a si臋 ze zje nas wilk, zarazimy si臋 w艣cieklizn膮 albo zginiemy. Skoro za艣 tam doszli艣my, to i聽wr贸cimy. Oczywi艣cie na czas. Powr贸t po bajce skutkowa艂 bezwzgl臋dnie karami.

Gdy s膮siad z艂apa艂 nas na kradzie偶y jab艂ek, sam wymierza艂 nam kar臋. S膮siad nie obra偶a艂 si臋 o聽skradzione jab艂ka, a聽ojciec o聽zast膮pienie go w聽obowi膮zkach wychowawczych. Ojciec z聽s膮siadem wypijali wieczorem piwo 鈥 jak zwykle. Nikt nie pomaga艂 nam odrabia膰 lekcji, gdy ju偶 znale藕li艣my si臋 w聽podstaw贸wce. Rodzice stwierdzali, 偶e skoro sko艅czyli ju偶 szko艂臋, to nie musz膮 ju偶 do niej wraca膰. Latem je藕dzili艣my rowerami nad rzek臋, nie pilnowali nas doro艣li. Nikt nie uton膮艂. Ka偶dy potrafi艂 p艂ywa膰 i聽nikt nie potrzebowa艂 specjalnych lekcji aby si臋 tej sztuki nauczy膰.

Zim膮 kt贸ry艣 ojciec urz膮dza艂 nam kulig starym fiatem, zawsze przyspiesza艂 na zakr臋tach. Czasami sanki zahaczy艂y o聽drzewo lub p艂ot. Wtedy spadali艣my. Nikt nie p艂aka艂, chocia偶 wszyscy troch臋 si臋 bali艣my. Doro艣li nie wiedzieli, do czego s艂u偶膮 kaski i聽ochraniacze. Siniaki i聽zadrapania by艂y normalnym zjawiskiem. Szkolny pedagog nie wysy艂a艂 nas z聽tego powodu do psychologa rodzinnego. Nikt nas nie poinformowa艂 jak wybra膰 numer na policj臋 (wtedy MO), 偶eby zakablowa膰 rodzic贸w. Oczywi艣cie, ch臋tnie skorzystaliby艣my z聽tej wiedzy. Niestety, pasek by艂 wtedy pomoc膮 dydaktyczn膮, a聽Milicja zajmowa艂a si臋 sprawami doros艂ych.

Swoje sprawy za艂atwiali艣my regularn膮 bijatyk膮 w聽lasku. Rodzice trzymali si臋 od tego z聽daleka. Nikt z聽tego powodu, nie trafia艂 do poprawczaka. W聽sobot臋 wieczorem zostawali艣my sami w聽domu, rodzice szli do kina. Nie potrzebowano opiekunki. Po ca艂ym dniu sp臋dzonym na dworze i聽tak szli艣my grzecznie spa膰. Pies 艂azi艂 z聽nami 鈥 bez smyczy i聽kaga艅ca. Sra艂 gdzie chcia艂, nikt nie zwraca艂 nam uwagi. Raz uwi膮zali艣my psa na sznurku i聽poszli艣my z聽nim na spacer, udaj膮c szanowne pa艅stwo z聽pudelkiem. Ojciec powi膮za艂 nas p贸藕niej na sznurkach i聽te偶 wyprowadzi艂 na spacer. Zwr贸cili艣my wolno艣膰 psu, na zawsze. Mogli艣my dotyka膰 inne zwierz臋ta. Nikt nie wiedzia艂, co to s膮 choroby odzwierz臋ce.

Sikali艣my na dworze. Zim膮 trzeba by艂o sika膰 ty艂em do wiatru, 偶eby si臋 nie obsika膰 lub 鈥瀟am” nie zazi臋bi膰. Ka偶dy dzieciak to wiedzia艂. Oczywi艣cie nikt nie my艂 po tej czynno艣ci r膮k. Stara s膮siadka, kt贸r膮 nazywali艣my wied藕m膮, goni艂a nas z聽lask膮. Ci膮gle chodzi艂a na nas skar偶y膰. Rodzice nadal kazali si臋 jej k艂ania膰, m贸wi膰 Dzie艅 Dobry i聽nosi膰 za ni膮 zakupy. Wszystkim starym wied藕mom musieli艣my m贸wi膰 Dzie艅 Dobry. A聽ka偶dy doros艂y mia艂 prawo na nas to Dzie艅 Dobry wymusi膰. Dziadek pozwala艂 nam zaci膮gn膮膰 si臋 swoj膮 fajk膮. Potem si臋 g艂o艣no 艣mia艂, gdy powykrzywia艂y si臋 nam g臋by. Trzymali艣my si臋 z聽daleka od fajki dziadka. Za to potem robi艂 nam ba艅ki mydlane z聽dymem fajki w聽艣rodku. Fajnie si臋 dym p贸藕niej rozchodzi艂 po pod艂odze jak ba艅ka p臋k艂a.

Skakali艣my z聽balkonu na odleg艂o艣膰. 艁omot spu艣ci艂 nam s膮siad. Ojciec postawi艂 mu piwo. Do szko艂y chodzili艣my p贸艂tora kilometra piechot膮. Ojciec twierdzi艂, 偶e mieszkamy zbyt blisko szko艂y, on chodzi艂 pi臋膰 kilometr贸w. Musieli艣my zna膰 tabliczk臋 mno偶enia, pisa膰 bezb艂臋dnie (za 3 b艂臋dy nie zdawa艂o si臋 matury z聽polaka). Nikt nie zna艂 poj臋cia dysleksji, dysgrafii, dyskalkulii i聽kto wie jakiej tam jeszcze dys鈥 Nikt nas nie odprowadza艂. Ka偶dy wiedzia艂, 偶e nale偶y i艣膰 lew膮 stron膮 ulicy i聽nie wpa艣膰 pod samoch贸d, bo b臋dzie 艂omot. Wsp贸艂czuli艣my koledze z聽naprzeciwka, on codziennie musia艂 chodzi膰 na lekcje pianina. Mia艂 pi臋膰 lat. Rodzice byli oburzeni maltretowaniem dziecka w聽tym wieku. My r贸wnie偶.

Gotowali艣my sobie obiady z聽deszcz贸wki, piasku, trawy i聽sarnich bobk贸w. Czasami pr贸bowali艣my to je艣膰. Jedli艣my te偶 koks, szare myd艂o, Akron z聽apteki, gumy Donaldy, chleb z聽mas艂em i聽sol膮, chleb ze 艣mietan膮 i聽cukrem, oran偶ad臋 do rozpuszczania oczywi艣cie bez rozpuszczania, kred臋, traw臋, dziki rabarbar, mlecze, mszyce, gotowany bob, sma偶one kanie z聽lasu i聽pieczarki z聽艂膮ki, podp艂omyki, kartofle z聽parnika, surowe jajka, plastry s艂oniny, kwasiory/szczaw, kogel-mogel, lizali艣my kwiatki od 艣rodka. Jak kogo艣 u偶ar艂a przy tym pszczo艂a to pi艂 2 szklanki mleka i聽przyk艂ada艂 sobie zimn膮 patelni臋.

Ojciec za pomoc膮 gwo藕dzia pokaza艂, co to jest pr膮d w聽gniazdku. To nam wystarczy艂o na ca艂e 偶ycie. Czasami mogli艣my je藕dzi膰 w聽baga偶niku starego fiata, zw艂aszcza gdy byli艣my zbyt umorusani, by siedzie膰 wewn膮trz. Jak si臋 kto艣 skaleczy艂, to ran臋 poliza艂 i聽przyk艂ada艂 li艣膰 babki. Jedli艣my niemyte owoce prosto z聽drzewa i聽pili艣my wod臋 ze strugi, ciep艂e mleko prosto od krowy, kran贸wk臋, czasami syropy na alkoholu za 艣mietnikiem 偶eby mama nie widzia艂a, lizali艣my zaparowane szyby w聽autobusie i聽por臋cze w聽bloku. Nikt si臋 nie brzydzi艂, nikt si臋 nie rozchorowa艂, nikt nie umar艂. 呕arli艣my placek dro偶d偶owy babci do nieprzytomno艣ci. Nikt nam nie liczy艂 kalorii.

Nikt nam nie m贸wi艂, 偶e jeste艣my 艣licznymi anio艂kami. Doro艣li wiedzieli, 偶e dla nas, to wstyd. Nikt si臋 nie bawi艂 z聽babci膮, opiekunk膮 lub mam膮. Od zabawy mieli艣my siebie nawzajem. Bawili艣my si臋 w聽klasy, podchody, chowanego, w聽dwa ognie, grali艣my w聽wojn臋, w聽no偶a (oj krew si臋 la艂a), skakali艣my z聽balkonu na kup臋 piachu, grali艣my w聽nog臋, dziewczyny skaka艂y w聽gum臋, ch艂opaki te偶 jak nikt nie widzia艂. Oparzenia po opalaniu smarowali艣my kefirem. Jak si臋 g艂臋boko skaleczy艂o to mama odka偶a艂a jodyn膮 albo wod膮 utlenion膮, szorowa艂a ran臋 szczoteczk膮 do z臋b贸w i聽przykleja艂a plaster. I聽tyle. Nikt nie umar艂.

W wannie k膮pa艂o si臋 ca艂e rodze艅stwo na raz, p贸藕niej tata w聽tej samej wodzie. Te偶 nikt nie umar艂. Podr臋czniki szanowali艣my i聽wpisywali艣my na ostatniej stronie imi臋, nazwisko i聽rocznik. Im starsza ksi膮偶ka tym lepiej. Jak si臋 poskar偶y艂e艣 mamie na nauczyciela to jeszcze w聽艂eb dosta艂e艣. Jedyny czas przed telewizorem to dobranocka. Mieli艣my tylko kilka zasad do zapami臋tania. Wszyscy takie same. Poza nimi, wolno艣膰 by艂a nasz膮 w艂asno艣ci膮. Wychowywali nas s膮siedzi, stare wied藕my, przypadkowi przechodnie, koledzy ze starszej klasy, pani na 艣wietlicy albo wo藕na jak ju偶 艣wietlica by艂a zamkni臋ta. Nasze mamy rodzi艂y nasze rodze艅stwo normalnie, a聽po powrocie ze szpitala nie prze偶ywa艂y szoku poporodowego 鈥 codzienne obowi膮zki im na to nie pozwala艂y. Wszyscy prze偶yli艣my, nikt nie trafi艂 do wi臋zienia. Nie wszyscy sko艅czyli studia, ale ka偶dy z聽nas zdoby艂 zaw贸d. Niekt贸rzy pozak艂adali rodziny i聽wychowuj膮 swoje dzieci wed艂ug zalece艅 psycholog贸w. Nie odwa偶yli si臋 zosta膰 patologicznymi rodzicami.

Dzi艣 jeste艣my o聽wiele bardziej ucywilizowani. My, dzieci z聽naszego podw贸rka, kochamy rodzic贸w za to, 偶e wtedy jeszcze nie wiedzieli jak nas nale偶y 鈥瀌obrze” wychowa膰. To dzi臋ki nim sp臋dzili艣my dzieci艅stwo bez ADHD, bakterii, psycholog贸w, znudzonych opiekunek, 偶艂obk贸w, zamkni臋tych plac贸w zabaw i聽lekcji baletu.

A nam si臋 wydawa艂o, 偶e wszystkiego nam zabraniaj膮!

Jaszczurka

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9813

Pierwsza ilustracja pochodzi z聽serialu dla m艂odych聽Urwisy z聽Doliny M艂yn贸w

Bardzo powa偶ne bycie z Wnusi膮!

Dzi艣 to ja mia艂am Wnusi臋 na stanie i te偶 tak b臋dzie jutro.

Rozmawiamy sobie i spyta艂am, kim chce by膰, kiedy b臋dzie du偶a. Wnusia ma zaledwie 6 lat, a ju偶 ma jasno sprecyzowane plany na przysz艂o艣膰. 馃榾 Powiedzia艂a mi, 偶e b臋dzie kwiaciark膮, albo lekarzem od kotk贸w i piesk贸w.

Spyta艂am, czy mo偶e b臋dzie chcia艂a 聽pisa膰 bajki dla dzieci – takie wymy艣lone i sama dla niej wymy艣li艂am bajk臋, tak膮 bez talentu babcinego, a brzmia艂o to tak: 馃榾

Dawno, dawno za g贸rami za lasami, w pi臋knym zamku mieszka艂a ma艂a ksi臋偶niczka.

Ksi臋偶niczka by艂a bardzo samotna, gdy偶 nie mia艂a ani braciszka, ani siostrzyczki i nie mia艂a si臋 z kim bawi膰.

Cz臋sto siedzia艂a w k膮cie komnaty i p艂aka艂a.

Mama i tata nie pozwolili jej mie膰 ani kotka, ani pieska i ksi臋偶niczka coraz cz臋艣ciej by艂a smutna.

A偶 pewnego dnia z dziury w pod艂odze wysz艂a sobie myszka i przynios艂a w 艂apkach tajemnicze ziarenko.

Widz膮c smutn膮 ksi臋偶niczk臋 powiedzia艂a, 偶e ma posadzi膰 ziarenko do ziemi i codziennie podlewa膰, a za dwa tygodnie spe艂ni si臋 co艣 niesamowitego.

Tak wi臋c ksi臋偶niczka 聽pilnie podlewa艂a tajemnicze ziarenko.

Pewnego poranka przetar艂a oczy ze zdumienia, bo z ziarenka wyros艂a 艣liczna dziewczynka o rudych w艂osach i przedstawi艂a si臋 jako Pipi Lansztrung.

O tej pory ksi臋偶niczka mia艂a towarzyszk臋 do zabaw i nigdy si臋 ju偶 nie nudzi艂a i nie smuci艂a.

Koniec ha ha.

Twoje imi臋 w piosence!

Dzi艣 b臋dzie na luzie i lajtowo. Dzi艣 b臋dzie bez brudnej polityki!

Trzeba odpocz膮膰 od k艂amstwa, kombinowania, oszukiwania, przeinaczania, bo s膮 rado艣niejsze rzeczy w 偶yciu.

Ka偶dy z nas ma swoje imi臋, nadane nam przez rodzic贸w, kt贸re zawsze co艣 znaczy i pasuje do naszego charakteru.

Ka偶de imi臋 ma podobno swoje znaczenie i jeste艣my tacy, jak nam imi臋 przypisuje. Dlatego mi艂o jest, gdy nasze imi臋 znajduje si臋 w muzyce, czy poezji.

Odnajdujcie swoje imiona w piosenkach polskich i zagranicznych.

Tutaj, we wpisie daj臋 tylko namiastk臋 wyszperanych, ale jest ich du偶o wi臋cej.

Ja najbardziej lubi臋 piosenk臋 „Czerwonych Gitar” pt. „Tak bardzo si臋 stara艂em”.

Gramy wi臋c i si臋 bawimy!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dzie艅 inny od wszystkich – szalony!

Kiedy nasze doros艂e Dzieci ucz膮 si臋 i pracuj膮 nawet w weekendy, bo czasy s膮 burzliwe i niepewne, to My Babcie i Dziadkowie od czasu, do czasu musimy im pom贸c w przypilnowaniu ich dzieci, a naszych Wnuk贸w.

I tak u nas dzisiaj by艂o, 偶e Wnusia na par臋 godzin by艂a z nami.

Godzina 9 rano i telefon, kt贸ry wybudzi艂 nas ze snu.

– Dziadek! Ju偶 jestem gotowa, a wi臋c przyjed藕 po mnie!

Dziadek w tempie m艂odzieniaszka wsiad艂 w samoch贸d i za chwil臋 mieli艣my na stanie Wnusi臋.

To by艂 intensywny czas sp臋dzony razem, a co robili艣my?

Najpierw 艣niadanie, a potem 聽zabawa, du偶o zabaw.

A wi臋c:

– Malowanie kolorowanek wydrukowanych z Internetu.

– Ubieranie laleczek w komputerze.

– 聽S艂uchanie piosenek z komputera.

– Budowanie domk贸w z klock贸w.

– Zabawa w gr臋 planszow膮.

– Wyjazd z Dziadkiem na spacer do lasu.

– Budowanie domku z koca i suszarki na ubrania.

– Zabawa w domku i rysowanie na kartkach z bloku nowymi kredkami.

– W mi臋dzyczasie obiad.

– Gra w聽scrabble

– Troch臋 bajek z TV.

– Rozmowy i wyg艂upy.

I tak przyjemnie min膮艂 m贸j dzie艅 – bardzo inny dzie艅!

 

W komentarzach prosz臋 napisa膰, czy si臋 zgadza! Taka zabawa!

Co Miesi膮c Twoich Urodzin Zdradza O Twoim Charakterze. Trafne informacje!

Pow贸d nie jest znany, ale istnieje du偶e prawdopodobie艅stwo, 偶e ludzie urodzeni w tym samym miesi膮cu maj膮 tak偶e podobne cechy osobowo艣ci. Co mo偶e sprawi膰, 偶e r贸偶ne kobiety urodzone w tym samym miesi膮cu zachowuj膮 si臋 podobnie? Tutaj znajdziesz szokuj膮ce wyniki!

Stycze艅

Kobiety urodzone w styczniu maj膮 wysokie ambicje, pozostaj膮c przy tym osobami konserwatywnymi i powa偶nymi. Mimo 偶e czasem styczniowe kobiety s膮 krytyczne w stosunku do innych, najcz臋艣ciej nie lubi膮 rozmawia膰 o swoich w艂asnych uczuciach. Kobiety urodzone w styczniu wol膮 rozmawia膰 z lud藕mi, kt贸rzy s膮 intelektualnie do nich podobni. Komunikuj膮 si臋 jedynie z lud藕mi o takim samym poziomie intelektu i identycznych pogl膮dach na 偶ycie.

Luty

Urodzone w lutym kobiety s膮 ca艂kiem romantyczne i musz膮 by膰 traktowane z cierpliwo艣ci膮 ze wzgl臋du na nieustanne zmiany nastroju. Nie ka偶dy cz艂owiek potrafi je zrozumie膰 z tego powodu. Potrafi膮 my艣le膰 abstrakcyjnie i s膮 wolnymi duszami. Gdy zostan膮 zdradzone, nie nale偶y oczekiwa膰, 偶e wr贸c膮.

Marzec

Kobiety urodzone w marcu cz臋sto s膮 charyzmatyczne i czaruj膮ce. Te oddane i lojalne kobiety z trudno艣ci膮 oddaj膮 swoje serca i zakochuj膮 si臋. Gdy co艣 je zasmuci, potrafi膮 by膰 bardzo nieprzyjemne, jednak przez wi臋kszo艣膰 czasu s膮 wybornymi towarzyszkami.

Kwiecie艅

Kobiety urodzone w kwietniu to efektywni m贸wcy, kt贸rzy s膮 zdolni zwi臋藕le wyrazi膰 swoj膮 opini臋. Zgub膮 urodzonych w kwietniu jest ich tendencja do zazdroszczenia i delikatna pewno艣膰 siebie, kt贸ra mo偶e sprawi膰, 偶e b臋d膮 bardzo wra偶liwe. Jednak kobiety z kwietnia s膮 zdolne do uszcz臋艣liwiania innych otwieraj膮c si臋 przed lud藕mi, kt贸rym ufaj膮 i dziel膮c si臋 z nimi ich skrywanymi uczuciami.

Maj

Kobiety urodzone w maju s膮 bardzo wytrwa艂e i nigdy nie porzucaj膮 swoich idea艂贸w. Cz臋sto s膮 atrakcyjne fizycznie, lecz mog膮 by膰 ca艂kiem trudne, a to czyni je nie lada wyzwaniem dla m臋偶czyzn, kt贸rzy si臋 w nich zakochaj膮. Majowe kobiety ci臋偶ko zapomnie膰, poniewa偶 maja siln膮 wol臋 i s膮 pi臋kne.

Czerwiec

Panie urodzone w czerwcu s膮 ciekawe, kreatywne i jasno komunikuj膮 swoje zdanie. Ich zgub膮 jest to, 偶e mog膮 m贸wi膰 zanim pomy艣l膮. Czerwcowe kobiety cz臋艣ciej s膮 dosadne ni偶 skrywaj膮 swoje uczucia. To czyni je kobietami o silnej woli i z tendencj膮 do posiadania wielkiej mocy nad swoimi m臋偶czyznami.

Lipiec

Panie urodzone w lipcu s膮 pi臋kne, szczere, m膮dre i tajemnicze. Aby zapobiec konfliktom, lipcowe kobiety wol膮 od pocz膮tku by膰 szczere, by unikn膮膰 p贸藕niejszych nieporozumie艅. W zwi膮zku z tym oczekuj膮 szczero艣ci tak偶e od innych.

Sierpie艅

Podczas gdy kobiety urodzone w sierpniu maj膮 tendencj臋 do podporz膮dkowania 偶ycia sobie, maj膮 r贸wnie偶 wielkie serce dla innych ludzi. Te panie cz臋sto wygrywaj膮 spory, jednocze艣nie nie akceptuj膮c ich istnienia. Sierpniowe panie stroni膮 od negatywno艣ci i ludzi nie zgadzaj膮cych si臋 z nimi oraz s膮 gotowe zareagowa膰 b膮d藕 kontratakowa膰, je艣li kto艣 zachowa si臋 w taki spos贸b. Posiadaj膮 jednak 艣wietne poczucie humoru. Sierpniowe panie uwielbiaj膮 znajdowa膰 si臋 w centrum uwagi i cz臋sto otrzymuj膮 mn贸stwo uwagi od m臋偶czyzn. Ze wzgl臋du na ich si艂臋, m臋偶czy藕ni padaj膮 im do st贸p.

Wrzesie艅

Kobiety urodzone we wrze艣niu s膮 bardzo zdyscyplinowane, przyjazne i pi臋kne, zar贸wno wewn膮trz, jak i na zewn膮trz. S膮 wierne sobie w przekonaniu, 偶e nigdy nie przebacz膮 ludziom, kt贸rzy je oszukali i cz臋sto szukaj膮 zemsty, gdy czuj膮, 偶e zosta艂a im wyrz膮dzona krzywda. Cz臋sto odnosz膮 sukcesy w poszukiwaniu zemsty. Wrze艣niowe panie wybieraj膮 trwa艂e zwi膮zki cz臋艣ciej ni偶 kr贸tkie romanse. Ze wzgl臋du na d艂ugo艣膰 ich zwi膮zk贸w, maj膮 wysokie wymagania wobec ludzi, kt贸rych kochaj膮.

Pa藕dziernik

Pa藕dziernikowe panie, rzadko okazuj膮ce uczucia, lecz cz臋sto b艂yszcz膮ce swoj膮 inteligencj膮, maj膮 silny charakter. Cz臋sto boj膮 si臋 zdrady, wi臋c zachowuj膮 wiele rzeczy dla siebie. Kobiety nie urodzone w pa藕dzierniku cz臋sto zazdroszcz膮 pa藕dziernikowym paniom.

Listopad

To m膮dre kobiety, kt贸re wyczuj膮 k艂amstwo na kilometr. Zadzieranie z pani膮 z listopada to b艂膮d, poniewa偶 szybko si臋 zorientuje. Te kobiety maj膮 tak偶e swoje w艂asne zdanie i nie boj膮 si臋 go wyrazi膰.

Grudzie艅

Grudniowe panie s膮 niecierpliwe, lecz wiedz膮 zawsze jak nak艂oni膰 rzeczy do dzia艂ania po ich my艣li. Ciesz膮 si臋 z pozytywnych nastroj贸w innych i otwieraj膮 swoje serca daj膮c innym szans臋 na zranienie.

Ju偶 dawno si臋 tak nie zachwyci艂am!

Dobry wiecz贸r. 馃檪

Tak, ju偶 dawno nic mnie tak nie zachwyci艂o i nie porwa艂o. Pomy艣le膰, 偶e kiedy by艂am ma艂膮 dziewczynk膮, lalki nie by艂y w moim zainteresowaniu, ani tam 偶adne babskie zabawy z domkiem dla lalek.

Wola艂am pi艂k臋, w艂a偶enie na drzewa, ani偶eli szycie i strojenie lalek. Moja Siostra to tak. Lubi艂a zabawy z lalkami i mog艂a z nimi sp臋dza膰 d艂ugie godziny. Szy艂a dla lalek ubranka i robi艂a dla nich z pude艂ek po butach r贸偶ne dziwactwa. Tu nale偶y zada膰 sobie pytanie o koga nasza Mama bardziej si臋 ba艂a? O sowizdrza艂a, kt贸rego trzeba by艂o szuka膰, czy o spokojne dziecko bawi膮ce si臋 lalami? 馃檪

Aneta Popiel – Machnicka ma pi臋kn膮 pasj臋 i dzi艣 j膮 pozna艂am w TV DDTVN. Ona i jej dwie c贸reczki zajmuj膮 si臋 rekonstrukcj膮 upad艂ych domk贸w, zebranych w r贸偶nym stanie na ca艂ym 艣wiecie.聽

Dzi艣, na stare lata pokocha艂am lalki dzi臋ki Pani Anecie. Zauroczy艂am si臋 jej pasj膮 i przede wszystkim dba艂o艣ci膮 ogromn膮 o detale jakie w tych domkach na nowo odradzaj膮 si臋. Jest to 艣wietna nauka historii i poznanie tamtego 艣wiata, id膮c wraz domkami po epokach.

Mo偶e kiedy艣 moje Wnuki pojad膮 do Warszawy i si臋 zachwyc膮 perfekcyjn膮 prac膮 Pani Anety.聽

Ogl膮dajcie i zachwycajcie si臋 razem ze mn膮. 馃檪

Muzeum domk贸w dla lalek w Pa艂acu Kultury i Nauki

W Pa艂acu Kultury i Nauki w Warszawie otwarto Muzeum Domk贸w dla Lalek. Wystawa sta艂a prezentuje dawne domy dla lalek, lalczyne powozy, kliniki, zak艂ady fryzjerskie oraz kilkana艣cie unikatowych zabawek sakralnych. Ekspozycja, kt贸ra od kilku lat nieustannie go艣ci艂a w r贸偶nych muzeach ca艂ej Polski i otrzyma艂a wiele nagr贸d, znalaz艂a si臋 we wn臋trzach PKiN niedost臋pnych dot膮d dla zwiedzaj膮cych – tajnym zapleczu Vip przy Sali Kongresowej.聽

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kolejny dzie艅 z Babci膮 El膮 :)

Dobry wiecz贸r. 馃檪

Poranny telefon, 偶e zn贸w przywo偶膮 nam wnuki, a wi臋c zryw na r贸wne nogi, bo przecie偶 trzeba co艣 im ugotowa膰. Szybkie Dziadka zakupy i o 9 godzinie ju偶 zacz臋艂am 聽gotowa膰 zup臋 ze 艣wie偶ych pomidor贸w i koniecznie z ry偶em, bo makaronu nie lubi膮. Kiedy ugotowa艂am, to ju偶 by艂am spokojna, bo wiedzia艂am, 偶e zawsze co艣 ciep艂ego dla dzieciak贸w mam.

Dziadek pogna艂 jeszcze po owoce i jogurty, bo dzieciaki te jogurty bardzo lubi膮 i sama nie wiem dlaczego, bo mnie one nie smakuj膮, ale skoro lubi膮, to musz膮 by膰.

Po obiedzie obowi膮zkowo musi by膰 bajka w telewizji, jako relaks poobiedni, a ja z nimi te bajki ogl膮dam, bo komentuj膮, a wi臋c musz膮 mie膰 do kogo komentowa膰.聽

Mia艂am do zakiszenia og贸rki, a wi臋c zatrudni艂am dzieciaki do wk艂adania og贸rk贸w do s艂oja i tak mi pomog艂y, oczywi艣cie musia艂am pokaza膰 jak uk艂ada膰 te og贸ry.

Babciu, a mog臋 聽w komputerze troch臋 pobawi膰 si臋 w ubieranki lalek? No jak zobaczy艂am ten b艂agalny wzrok, to pozwoli艂am, cho膰 nie za bardzo lubi臋, kiedy dzieciaki siedz膮 przed komputerem, ale c贸偶 mia艂am zrobi膰? Uleg艂am niestety.

Dzie艅 min膮艂 jak z bicza trzas艂. Dzieci pojecha艂y dopiero do drugiej Babci, a ja sobie ju偶 odpoczywam.聽

Mi艂ego wieczoru. 馃檪

 

Dzie艅 z wnukami, nigdy nie jest stracony :)

Uf, pojecha艂y moje wnuki do drugiej Babci. Nie pisz臋 uf, 偶e jestem zm臋czona, a tylko dlatego, 偶e zaj膮膰 czas takim dzieciom to jestekwilibrystyk膮, a zw艂aszcza w taki gor膮cy dzie艅. U nas dzi艣 niemi艂osierny upa艂, a wi臋c wykluczone by z nimi wyj艣膰 na przyk艂ad na plac zabaw, tym bardziej, 偶e nie mia艂y 偶adnych czapeczek.

Wiedz膮c, 偶e b臋d膮, siad艂am do komputera i wydrukowa艂am im kilka kolorowanek, aby chwil臋 dzieciaki zaj膮膰 i na szcz臋艣cie si臋 przyda艂y. Komputer to super sprawa, bo spyta艂am jakiej bajki nie ma w telewizji, to mo偶e poszukamy jej w komputerze. Jednog艂o艣nie, dwug艂osem us艂ysza艂am, 偶e nie ma bajki pt. „Rio”, a wi臋c poszuka艂am w sieci i bingo – jest i tak sp臋dzili艣my p贸艂torej godziny na ogl膮daniu bajki z przes艂aniem. Nawet mnie si臋 ona spodoba艂a, a ogl膮da艂am z nimi, by stwierdzi膰, 偶e nie jest to og艂upiaj膮cy obraz.

Obiad zjedzony bardzo 艂adnie, mimo upa艂u, co mnie bardzo zawsze cieszy, a potem lody z Dziadkiem i jako艣 uda艂o si臋 unikn膮膰 nudy. Wszystkie Babcie chyba wiedz膮 o tym, 偶e wnuki absorbuj膮, a my stajemy na rz臋sach, aby tylko im dogodzi膰, cho膰 oczywi艣cie bez przesady.聽

Zauwa偶y艂am, 偶e mam du偶o wi臋cej cierpliwo艣ci 聽wobec ma艂ych istotek, a rozmowa z nimi, to sama przyjemno艣膰, tym bardziej, 偶e zaczynaj膮 by膰 wszystkiego ciekawe i zadaj膮 ju偶 bardzo doros艂e pytania, bo na przyk艂ad zapyta艂y mnie – kto najbardziej chcia艂 mie膰 w domu psa i czy Babcia i Dziadek s膮 w jednym wieku – ha ha.

Dzie艅 cudowny i jestem spe艂niona,