Archiwa tagu: zdj臋cia aparat

Zasypa艂o, wszystko na bia艂o :)

Dobry wiecz贸r. 馃檪

Siedzia艂am sobie wczoraj i dzi艣 nad albumami ze zdj臋ciami rodzinnymi.

Dosta艂am wiadomo艣膰 od mojego Dziecka na FB, bym poszuka艂a jej zdj臋膰 z dzieci艅stwa, na kt贸rych jest z rodzicami, dziadkami i wiecie co? Zesz艂o mi z pi臋膰 godzin.

Czemu a偶 pi臋膰 godzin – spytacie? Bo zdj臋膰 jest bardzo du偶o i pochyli艂am si臋 nad ca艂ym moim 偶yciem przy okazji. 馃檪

Apeluj臋 po raz kolejny – wywo艂ujcie zdj臋cia i sk艂adajcie w albumach, a nie w komputerach! Kiedy艣 te zdj臋cia namacalnie b臋d膮 bardzo wa偶ne i przynios膮 moc wspomnie艅 i wzrusze艅. 馃檪

Moje Dziecko b臋dzie mia艂o okr膮g艂膮 rocznic臋 Urodzin i tu nie zdradz臋 ile. 馃檪

Zamierza zrobi膰 bib臋 rodzino – kole偶e艅sk膮 z tej okazji i na tej bibie b臋dzie prezentacja z jej dzieci艅stwa i dorastania.

Tak siedzia艂am, a za oknem zrobi艂o si臋 ciemno i o dziwo – zasypa艂o!

Wys艂a艂am M臋偶a, by mi cykn膮艂 par臋 fotek z ostatnich podryg贸w pani Zimy! 馃檪

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wieczorny spacer po mie艣cie z aparatem

Ma艂e miasteczka 偶yj膮 swoim 偶yciem i o ile w dzie艅 jest do艣膰 t艂oczno i na ulicy g艂贸wnej porusza si臋 mas臋 mieszka艅c贸w i samochod贸w, gdy偶 ulica g艂贸wna jest podstawowym traktem komunikacyjnym, a wa偶niejsze sklepy te偶 mieszcz膮 si臋 przy g艂贸wnej. Wieczorem si臋 wyludnia i panuje zupe艂nie inny nastr贸j. Wzi臋艂am aparat, aby odda膰 klimat mojego miasteczka i nie wiem, czy mi si臋 uda艂o. Przy fontannie siedzia艂o kilka os贸b, ch艂odz膮cych si臋 w m偶awce wody lec膮cej z fontanny. Ludzie wychodzili z ostatniej mszy w ko艣ciele, a na jezdni ju偶 resztki samochod贸w. Wiem, bo tu mieszkam, 偶e noc b臋dzie w zasadzie cicha i spokojna, no mo偶e gdzie艣 tam w jakim艣 mieszkaniu b臋dzie burda i awantura, to policja b臋dzie mia艂a co艣 do roboty. W miasteczku ju偶 prawie nie ma dyskotek, a mo偶e tylko w jednym miejscu, ale oczywi艣cie tego nie wiem, gdy偶 nie ten rocznik 馃榾

Kiedy艣 by艂a taka dyskoteka o nazwie „Jola” i tam si臋 dzia艂o. Wiara wraca艂a pod moimi oknami i nie jeden raz nas m艂odzie偶, weso艂a obudzi艂a. Teraz jest cisza jak makiem zasia艂 i nawet nie budz膮 nas dostawcy pieczywa, kt贸rzy pod moimi oknami o 6 rano zachowywali si臋 do艣膰 g艂o艣no. Te czasy min臋艂y, bo mam teraz pod nosem aptek臋 – jak znalaz艂 na stare lata.

Mog艂abym tak pisa膰 i pisa膰 o moim miasteczku, ale zostawi臋 sobie do nast臋pnego spaceru,

Dobrej nocy 馃檪