Archiwa tagu: zdjęcia

Chyba Was zanudzam!

Może jestem monotematyczna, ale dziś ponownie oglądałam zdjęcia i zeszło mi na to trzy godziny.

Karton po butach i chyba ponad tysiąc zdjęć, a ile wspomnień się pojawiło, że chyba będzie mi się to śniło.

Zdjęcia z młodych lat, dzieci malutkich i potem starszych. Zdjęcia ze świąt, spacerów, wycieczek, wyjazdów, naszych pupili domowych i takiego zwykłego życia jak gotowanie posiłków i bycia we własnym domu z dziećmi.

Wędrówka po domowych remontach, a więc zmian mebli, tapet, wystroju domu.

Wpadły mi w ręce dawno zapomniane zdjęcia z najfajniejszych, moich wakcji.

Moja Mama i przyszła Teścowa ( jeszcze wówczas o tym nie wiedziałam), zabrały nas na wieś do zaprzyjaźnionej Pani Danuty chyba, która wraz z mężem prowadziła gospodarstwo rolne na wsi oddalonej od naszego miasta jakieś 30 kilometrów.

Mama zabrała mnie i moją Siostrę, a także naszą koleżankę – Elę, a niedoszła Teściowa swoich synów i ich kolegę – Marka, który już bardzo dojrzale grał na gitarze –  Hey Joe.

Byliśmy tam chyba tydzień i spaliśmy na sianie w stodole, a nasze Mamy szykowały nam wiejskie posiłki.

Młode ziemniaczki, rosół z wiejskiej kury, mizera, buraczki, zsiadłe mleko i pachnący chleb.

Ja chyba miałem jakieś 13 lat, a moja Siostra i Ela liczyły sobie chyba po 11 .

Nie mieliśmy komórek, tabletów, komputerów, ale naprawdę nie pamiętam jak my spędzalismy całe dnie.

Pamiętam, że włóczyliśmy się po lesie z piosenką Czerwonych Gitar pt. „Droga, którą idę”.

Kąpalismy się w jeziorze, a rano robilismy toaletę przy pompie wiejskiej, co widać na zdjęciu.

Wymyślaliśmy scenki rodzajowe jak na zdjęciu, gdzie stoję z łopatą i wyglądało to groźnie, ale pomysł powstał chyba z jakiegoś filmu dla młodzieży, bo może to były „Wakacje z duchami”.

Kiedy wspominam swoje dzieciństwo i wakacje, to na pierwszym miejscu jest właśnie ten pobyt na wsi, gdzie uciekłam z Mamą od toksycznego ojca i tam naprawdę wypoczęłam.

Jeszcze raz namawiam – budujcie wspomnienia z rodzinnych zdjęć.

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi i na zewnątrz

Obraz może zawierać: 2 osoby, ludzie stoją i na zewnątrz

Obraz może zawierać: 2 osoby, na zewnątrz

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Reklamy

Parostatkiem piękny rejs!

Podobny obraz

A ja ponownie o moim mieście!

Upał trzyma i kiedyś w takie dni  na naszym jeziorze pływał sobie turystyczny stateczek – zdjęcie powyżej.

Imię mu VOLVEGA, który był nam darowany od miasta o tej samej nazwe w Holandii.

Moje miasto prowadziło przjacielską współpracę z holenderskim miastem i darowano nam ten niewielki stateczek w 1999 roku.

Były ogromne problemy z transportem tego obiektu z granicy, ale się udało i w konsekwencji stateczek stał się atrakcją dla mieszkańców i turystów.

Parę razy przechodził drobne remonty i pływał po naszym jeziorze 15 lat.

Sama nim płynęłam i wspominam, że było sielsko i anielsko, bo można było sobie odpocząć i nacieszyć oko widokami.

Nikt tego dokładnie nie policzył, to jednak należy przypuszczać, że w czasie 15-letniej „służby” przewiózł na swoim pokładzie kilkanaście tysięcy turystów.

Samorząd jakoś znajdował dofinansowanie do tego obiektu i ludzie chętnie z niego korzystali, a dzieci były zachwycone.

Od kliku lat stateczkek popadł w niepamięć władz i ruinę i można się tylko domyślać, że nie ma w kasie miasta pieniędzy, by utrzymywać stateczek w dobry stanie i oto wygląda jak na poniższych zdjęciach.

Te zdjęcia dałam na swoim fan – page i jest sporo komentarzy od ludzi, którzy pamiętają świetlany czas statku i ubolewają, że tamta epoka się skończyła.

Wciąż mają w sobie tęsknotę i nostalgię za czasmi, kiedy stateczek był dużą atrakcją i ubolewają, iż tak się skończyły tamte czasy, że tylko usiąść i płakać.

Jeden z komentujących mi napisał, że gdyby stateczek był w rękach prywatnych, to byłby zadbany, a skoro jest to majątek miasta, to właśnie tak wygląda!

W małych miasteczkach nie mamy zbyt wiele atrakcji i tym bardzej boli nas, że miasto nie znajduje na nie pieniędzy.

Jest takie powiedzenie, że skoro nie wiemy o co chodzi, to chodzi o kasę!

Wielka szkoda!

Obraz może zawierać: na zewnątrz i woda

Obraz może zawierać: niebo, na zewnątrz, woda i przyroda

 

Ja się ciągle uczę!

Pamiętacie jak „Prezydent” ogłosił Polakom, że się ciągle uczy, bo uczy się w domu, w samochodzie, samolocie i uczy się i uczy bez przerwy!

Wzięłam z niego przykład i też chcę się uczyć i uczyć ha ha.

Zaglądam codziennie na ten blog:

ps://365dniwobiektywielg.wordpress.com/

„365 dni w obiektywie LG” codziennie publikuje jedno zdjęcie, a te zdjęcia bardzo mi się podobają, bo mają w w sobie to coś, czego dokładnie nie umiem określić, ale jest w nich taka tajemnica.

Wczoraj wieczorem spytałam właściciela bloga jaką technikę stosuje, aby uzyskać tak ciekawe ujęcia i zdradził mi, że zdjęcia robi smartfonem z opcją HDR.

„Czym jest HDR?

HDR (High Dynamic Range) to metoda uzyskania obrazu o zakresie tonalnym znacznie szerszym od zarejestrowanego przez aparat na pojedynczej klatce. Zdjęcia HDR tworzy się poprzez połączenie kilku obrazów tej samej sceny, naświetlanych w różny sposób, tak aby na poszczególnych klatkach zarejestrować poprawnie wszystkie zakresy — od świateł do cieni. Stworzenie takiego pliku wymaga kilku plików wejściowych. Ich liczba zależy od zakresu tonalnego rejestrowanej sceny.”

Powstaje więc pytanie czy to jest:

„Tandeta czy sztuka? Prawdziwa fotografia czy komputerowe oszustwo?  Zabawa dla mas czy trudna technika dla zaawansowanych fotografów? Zdjęcia HDR mają mnóstwo miłośników i tyle samo przeciwników. Dla jednych i drugich prezentujemy krótki i praktyczny poradnik pokazujący, jak robić zdjęcia HDR, czyli obrazy o ponadprzeciętnej rozpiętości tonalnej”.

Jak robić zdjęcia HDR? [poradnik]

Zaczęłam szperać w swoim smartfonie i niestety, ale nie znalazłam takiej opcji.

Są różne, ale nie ma zaznaczone konkretne HDR – smutno mi się zrobiło.

Jednak wzięłam swój aparat fotograficzny i znalazłam opcję HDR, a także jest ona w programie do obróbki  zdjęć „Picasa3”, gdzie można pokombinować ze światłem, cieniem, promieniem.

Dziś mi zarzucono na Facebooku, że siedzę tylko w polityce i się wymądrzam, a to nie jest prawda, bo ja się ciągle przecież uczę ha ha.

Oto takie moje nieudolne przeróbki!

Nigdy nie dorównm autorowi bloga, o którym wyżej wspomniałam i Go pozdrawiam.

Obraz może zawierać: roślina, kwiat, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: niebo, drzewo, trawa, dom, roślina, chmura, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: niebo, drzewo, dom, roślina, trawa, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: roślina, drzewo, niebo, kwiat, trawa, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: roślina, kwiat, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: niebo, chmura, na zewnątrz, przyroda i woda

Dzieciaki z jednej klatki!

 

Obraz może zawierać: 2 osoby, zbliżenie

Dzisiaj świętujemy Dzień Dziecka jak, co roku zresztą, a ja tak między jedną robotą, a drugą sobie tak myślę, że już 44 lata jestem z tym chłopcem ze zdjęcia – po prawej.

Po lewej jest Męża brat!

Dzisiaj zrobiłam bardzo dużo, bo uprałam firany i je powiesiłam, odkurzyłam podłogi i je zmyłam, ugotowałam zupę i usmażyłam kotlety mielone, a także przyrządziłam mus z tuskawek.  Jak na Seniorkę, to dałam czadu! 😀

Na poniższym zdjęciu jestem cała ja, przed którą było tyle niewiadomych,  bo co jej życie przyniesie?

Ten chłopak po prawej zawsze mieszkał w tym samym mieście, a ja z rodzicami byłam napływowa i zamieszkałam tutaj w 1963 roku, kiedy miałam zaledwie 7 lat.

Czas tak skroił nasze losy, że się zbieły i ja i ten chłopak z fotografii ,  zamieszkaliśmy z rodzicami w tej samej klatce i tak powoli się poznawaliśmy, a apogeum było, gdy ukończyliśmy 15 lat i trafiła nas strzała amora.

Chodziliśmy do tej samej Szkoły Podstawowej i pojechaliśmy na wycieczkę do Poznania, a po tej wycieczce była nasza pierwsza randka.

Wracaliśmy z tego Poznania i wyglądaliśmy przez okno, a mnie do oka wpadł okruch.

Pomógł mi sie z tym uporać i tak spojrzałam na niego jednym okiem i się zakochałam!

Włóczyliśmy się na tych randkach prawie 4 lata i to ja pierwsza, w pewnym momencie go pocałowałam i choć byli inni, to tylko istniał dla mnie ten chłopak z fotografii.

Rodzimy się, rośniemy, dojrzewamy i nie wiadomo, co z czasem nas pcha w ramiona drugiej osoby. To się podobno nazywa miłość .  🙂

Nigdy więcej nie zakochałam się w innym mężczyźnie i bywało, że walczyłam jak lwica o swoje małżeństwo, bo było różnie , ale nie żałuję, gdyż oboje doszliśmy do punktu, że zawsze byliśmy dla siebie stworzeni.

Dzieciaki z jednej klatki!

Obraz może zawierać: 1 osoba

Książka i kwiaty!

Dzisiaj dotarła do mnie książka autora –  Bohdana Gadomskiego pt. „Andrzej z piekła Rodan”.

Jest to portret pisarza Andrzeja Rodana, o którym wiele razy na blogu pisałam.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Rodan

W tej książce na stronie 66 jest zamieszczony mój wpis z mojego bloga, na co wyraziłam zgodę.

Pisałam o wielkiej miłości jakiej doznał Andrzej Rodan i odwzajemnienie  tej miłości przez Bogumiłę Pawłowską – Rodan

Ten związek już w starszym wieku, jest ich siłą i skończył się ślubem.

Obraz może zawierać: 4 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją i ślub

On pisze, a Ona śpiewa i tak się wzajemnie dopełniają, a ja Im życzę tylko szczęścia, miłości, wzajemnego wsparcia i zdrowia, bo sama jestem już wiekowa i z Mężem zaraz będziemy 44 lata w związku małżeńskim.

To taki mały mój sukces w związku z pisaniem bloga i nigdy nie marzyłam nawet, że ktoś na bloga dotrze i zauważy coś ciekwego, co nadaje się do zamieszczenia tego w książce.

Dość się chwalenia, a teraz napiszę o kwiatach na moim balkonie.

Zawsze miałam kwiaty na balkonie, a mieszkamy pod jednynym adresem już 40 lat.

W tym mieszkaniu wychowały się nasze dzieci i z niego wyfrunęły, co przeżywałam bardzo długo.

Każdej wiosny sadziłam kwiaty balkonowe i zawsze były to inne wariacje kwiatowe, ale przważały raczej pelargonie, które uwielbiam.

Od kilku lat, kiedy starość daje się we znaki mówię sobie, że to już koniec z kwiatami, bo sił coraz mniej.

Ale…

Kiedy tylko zbliżają się Święta Wiekanocne, to mnie coś szarpie i muszę te kwiaty jednak mieć, by potem się nimi opiekować.

Dosłownie opiekować i tu mowa nie tylko o podlewaniu, ale także śledzeniu pogody, bo zbite kwiaty deszczem, albo przymrozkiem, to wygląda tragicznie i sprawia, że latam z tymi skrzynkami i chowam je w domu przed zagrożeniem.

Nikt w moim bloku nie ma takiej feerii barw, a staruszce się udało! 🙂

Kiedy byłam młodsza, to miałam działki ogrodowe i na nich siałam i pieliłam, a teraz już tylko balkonowe mi zostały.

W tym roku był wyjątkowo zimny maj, a więc chyba z dziesięć razy zdejmowałam skrzynki, aby tylko ochronić swoją krwawicę i na dzień dzisiejszy wyglądają tak:

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, przyroda i na zewnątrz

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, drzewo, przyroda i na zewnątrz

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, przyroda i na zewnątrz

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: 1 osoba, kwiat, roślina, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, przyroda i na zewnątrz

 

Nie wrócą te lata, te lata szalone!

Obraz może zawierać: 2 osoby, ludzie stoją i w budynku

 

Tacy byliśmy jeszcze wczoraj i kiedy ten czas nam przelecił, że oto tak szybko staliśmy się Seniorami.

Nie mam zbyt wielu zdjęć z czasu, kiedy byłam panienką, a mój przyszły mąż – kawalerem.

Jeśli je mam, to były robione przez naszych znajomych, którzy gdzieś nas uchwycili na randce.

Jeśli takie zdjęcia znajduję w albumie, to traktuję je jak wielki skarb!

Nie mieliśmy komórek, smartfonów i nie robiliśmy sobie selfie, a to co zostało uwiecznione na kliszy było wywoływane w zakładach fotograficznych.

Ludzie na świecie dalej robią zdjęcia wszystkiego, ale te zdjęcia najczęściej trafiają do sieci i moje ostatnie także, bo to jest najkrótsza droga, by podzielić się nimi z innymi, a albumy są teraz passe.

Więcej rodzinnych zdjęć powstało wówczas, kiedy dostępne były aparaty fotograficzne, do których zakładało sie kliszę i można było zrobić bodajże tylko 36 zdjęć, ale to była frajda, kiedy się je wywołało i potem oglądało!

Minął czas nie widomo kiedy i nagle po latach spoglądamy w lustro i widzimy zupełnie inne twarze – starość nie radość – widzimy!

Jeśli tylko zdrowie jako tako dopisuje, to i starość może być interesująca i nie straszne są zmarszczki i siwe włosy.

Gapię się często na mego Męża i widzę jego siwiznę, choć kiedyś był kruczo – czarny, a on pewnie gapi się na mnie i mówi – ufarbuj już włosy! Słodkie to z jego strony, bo mi sam tę farbę kupuje.

Uzupełniamy się na starsze czasy i strach myśleć, co będzie za tydzień, miesiąc, rok!

Właśnie na te strasze lata włączają się przypominajki i wspominamy, to jak nam to życie upłynęło i kim byliśmy w tym jedynym, danym nam życiu?

Jacy byliśmy i jakie popełniliśmy błędy i co byśmy zmienili, poprawili, naprawili jeśli by była taka możliwość?

 

http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,18093098,kazdy-z-nas-patrzac-w-lustro-widzi-siebie-z-mlodosci-te-zdjecia.html

Obraz może zawierać: 2 osoby, ludzie stoją i w budynku

Obraz może zawierać: 2 osoby, ludzie stoją i w budynku

Obraz może zawierać: 1 osoba, siedzi i w budynku

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi i w budynku

Obraz może zawierać: 2 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją, garnitur i w budynku

 

Obraz może zawierać: 1 osoba, siedzi i w budynku

Obraz może zawierać: 2 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie siedzą i w budynku

 

 

Niech żyją wakacje!

Obraz może zawierać: niebo, drzewo, na zewnątrz, przyroda i woda

Na poniższych zdjęciach jest pokazany skromny ośrodek wypoczynkowy w miasteczku oddalonym od mojego o jakieś 20 minut jazdy – Drawno w woj. zach. – pom.

Można tu wynająć sobie domek i spędzić czas w lesie,  nad cudnym jeziorem.

Można tu wędkować, pływać kajakiem, oraz dużo spacerować w ciszy i spokoju.

Każdy z nas w czasie wakacji gdzieś wyjeżdżał z małożonkiem, czy też z całą rodziną, aby zmienić środowisko i złapać promienie słoneczne oraz odpocząc tak zwyczajnie.

Ja parę razy byłam na wczasach i pierwszy raz zakwaterowano nas w murowanym budynku, ale to mi się średnio podobało.

Następnym razem prosiliśmy o domek kampingowy i to było to, co mi przypadło do gustu – spokój z dala od ludzkich oczu!

Nigdy nie miałam zapędów, aby jechać do innego kraju – do ekskluzywnego domu wypoczynkowego z basenem. Jakoś nigdy mnie nie ciągnęło do tegu typu odpoczywania.

Najlepiej wypoczywało się nam na zorganizowanym biwaku z namiotami w tle i takie wakacje wspominam najmilej.

Zabieraliśmy ze sobą namioty, koce, poduchy, materace, gary, łodzie, wędki i inne akcesoria i tak koczowaliśmy przez wiele dni.

Cały dzień był zapełniony, bo trzeba było samemu sobie gotować na gazowych palnikach i przerobić złowoną rybę.

Gotowaliśmy dania jednogarnkowe, mieliliśmy ryby i robilismy z nich kotlety rybne, a złapane, małe okonie szły do octu z cebulą – pycha.

Mieliśmy intenenta, który przywoził nam potrzebne produkty Gazem-69.

Dzieci były z nami i się wcale nie nudziły, a także jakoś kleszczy nie było i wszyscy byliśmy zdrowi.

Tamte lata się już nie powtórzą, ale najważniejsze jest to, że mam co wspominać, bo tych odpoczynków pod namiotem było więcej, aniżeli w luksusach z podaniem jedzenia przez kelnera.

Ciekawa jestem jak Wy lubicie wypoczywać i jakie macie wspomnienia z wakacji!

Obraz może zawierać: niebo, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, drzewo, trawa, niebo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: drzewo, niebo, dom, na zewnątrz i przyroda

Magnolio moja!

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, przyroda i na zewnątrz

Cztery lata temu Mąż zakupił dla mnie magnolię na targach rolnych, bo wie, że uwielbiam te kwiaty.

To był rok 2015 i wsadzilismy ją pod moim balkonem, abym miała przyjemność patrzeć na drzewko.

Długo się męczyła, aby przystosować się do nowych warunków, a ja byłam cierpliwa, ale z ustęsknieniem czekałam na pierwsze kwiaty.

Zakwitła po trzech latach i miała tylko dwa kwiaty w kolorze lekkiego różu, co uwieczniłam na zdjęciu.

Zdjęcie zrobiłam 20 kwietnia 2018 roku i miałam nadzieję, że się drzewko rozszaleje i tej wiosny będzie miało jeszcze więcej kwiatów!

W zachodniej Polsce zima była bardzo łagodna i drzewko nie zmarzło, ale zawiodło!

Zbliżamy się do końca maja, a drzewko i owszem wygląda pięknie, bo dostało wiele mocnych, zielonych, mięsistych liści, ale kwiatów brak i trochę się zawodłam, że nie zakwitło.

Widocznie wystawia mnie na próbę i ma zamiar zakwitnąć za 10 lat, kiedy mnie już może nie być na tym świecie – drzewko okrutne!

Tak sobie myślę, że może trzeba drzwko nawozić specjalnie, choć gdy jest gorące lato, to o nie dbamy i podlewamy.

Może ktoś podpowie jak opiekować się takim drzewkiem, aby się odwdzęczyło i zapozowało do zdjęć?

Dziś poszłam w sieć i zaczęłam szukać hasła – dlaczego magnolia nie kwitnie i może się komuś przyda, bo ja myślę, że moje drzewko potrzebuje czasu i wciąż się aklimatyzuje.

„Magnolie należą do najstarszych grup roślin na naszej planecie. Zachwycają swoją niepowtarzalną urodą, zwłaszcza kiedy wiosną rozwijają kwiaty jakby nie z tego świata. Rzeczywiście, historia magnolii sięga okresu kredy (ponad 90 mln lat) i trzeciorzędu. Magnoliowe lasy sięgały wtedy aż do Arktyki.

1. Magnolia może nie kwitnąć nawet kilka lat?

Nie należy się dziwić, że posadzone przed czterema laty drzewo po prostu nie chce kwitnąć. Wiele egzemplarzy pokazuje swoje kwiaty dopiero po kilku sezonach spędzonych w nowym miejscu. Nie można więc tracić cierpliwości, ale czekać i nadal mieć nadzieję. Kiedyś ta magnolia na pewno zakwitnie i odwdzięczy się za długi czas oczekiwania. Magnolie nie są naszymi rodzimymi gatunkami, a poza tym potrafią zachowywać się jak kapryśne gwiazdy. Najpierw muszą się w nowym miejscu zaaklimatyzować.

2. Niektóre magnolie kwitną dopiero latem

Chociaż kwiaty magnolii kojarzą się z wiosną, to jednak wiele jej odmian zakwita dopiero latem. Te późno zakwitające odmiany otwierają swoje pąki nie wcześniej, niż w czerwcu albo lipcu. Kiedy więc na magnolii w ogrodzie nie widać wiosną rozwijających się pąków kwiatowych, należy sprawdzić jej etykietę. Być może zakupiony został taki właśnie późno kwitnący egzemplarz.

3. Magnolia nie zakwitnie po przemarznięciu

Przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę fakt, że magnolia tworzy pąki kwiatowe w okresie od późnego lata do wczesnej jesieni. Kwiaty rozwiną się z tych pąków na przyszłą wiosnę. Magnolia nie kwitnie, ponieważ zimą pąki mogły przemarznąć.

4. Roślina jest posadzona w złym miejscu

Planując uprawę magnolii w ogrodzie trzeba zastanowić się, jak zapewnić roślinie dobre, ciepłe, słoneczne i osłonięte od wiatru miejsce. Magnolia potrzebuje żyznego i wilgotnego podłoża o lekko kwaśnym odczynie (pH 5-6). Do wytworzenia dużej liczby pąków niezbędne są odpowiednie składniki odżywcze. Nie wolno też zapominać o podlewaniu. Magnolia nie zakwitnie, kiedy jesień była sucha, ponieważ pąki po prostu wyschły. Jeśli posadziliśmy magnolię w złym miejscu, warto zastanowić się na jej przesadzeniem – jednak jest to trudne i nie zawsze możliwe

5. Sadzonka magnolii wyrosła z nasiona

Magnolia zakwita dopiero po kilku latach uprawy. Pierwsze kwiaty zależą od gatunku i odmiany, ale również od sposobu rozmnażania. Na przykład ulubiona magnolia tulipanowa (Magnolia soulangeana) zakwita już w drugim roku po posadzeniu. W sprzedaży są przeważnie sadzonki szczepione na podkładkach. Zaczynają one naprawdę szybko kwitnąć, nie dłużej niż po 2-4 latach.

Planując uprawę magnolii trzeba zastanowić się, jak zapewnić roślinie dobre, ciepłe, słoneczne i osłonięte od wiatru miejsce.

Jeśli jednak magnolia rośnie już znacznie dłużej, a mimo to kwiatów na niej nie widać, istnieje prawdopodobieństwo, że zakupiona została sadzonka z siewu. W taki sposób rozmnaża się na przykład magnolię japońską (Magnolia kobus). Jednak wyhodowane z nasion rośliny kwitną najczęściej dopiero po 10 latach. Nie pozostaje więc nic innego, jak cierpliwie czekać.”

 

Obraz może zawierać: roślina, trawa, drzewo, buty, na zewnątrz i przyroda

Wspomnienia!

Pierwsze zdjęcie poniżej, to ja przy wózku z moją pierworodną.

To były czasy, że takich zdjęć więcej nie mam i tu ubolewam.

Byłam zaledwie 18- latką, kiedy się szczeniaki w sobie zakochały na zabój i z tego zakochana się urodziła.

Zimny maj, tak  śpiewała nieodżałowana Kora, a ja mam w takie dni czas wspomnieniowy.

Moje albumy na zdjęcia pękają w szwach, a więc nie da się tego wszystkiego obejrzeć w jeden dzień.

Mam zdjęcia też nie posegregowane i leżą sobie w pudełkach po butach i chyba tak sobie będą leżeć, bo takie nie segrowane są za każdym zdjęciem – niespodzianką.

Na zachodzie Polski pada od czterch dni i dopiero dzisiaj zrobiła się dziura w chmurach i wyszło słońce, a ja po zrobieniu czegoś tam w domu, przysiadłam ze zdjęciami i zaczęłam wspominać.

Mam taką swoją ulubioną kanapę i to na niej otwieram kolejne albumy i przypominam sobie jak to kiedyś było i dziwię się, że ten czas tak szybko leci, że oglądam zdjęcia w samotności, bo dzieci mają już swoje dzieci i żyją własnym życiem.

Zawsze lubiłam fotografować i to właściwie dzięki mnie na kliszach zostało tyle chwil uwiecznionych, ale za to Mąż kamerował rodzinne chwile i mamy masę taśm na pamiątkę.

Zdarza się, że oglądamy je rodzinnie, podczas świąt i jest niezła zabawa.

Myślę, że nawet kiedy kobieta odnosi sukcesy w pracy, czy na innym polu, to i tak największym sukcesem kobiety jest rodzina, którą stworzyła – jeśli oczywiście chce mieć rodzinę.

Tak jest i ze mną, bo moja rodzina jest moim sukcesam, a tym bardziej, że moje dzieci nigdy mi nie wywinęły żadnego numeru i nigdy się za nie nie wstydziłam.

Mam więc pytanie do Was – co jest dla Was sukcesem i czym się szczycicie w swoim życiu?

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Obraz może zawierać: 1 osoba

Obraz może zawierać: 3 osoby

Obraz może zawierać: 2 osoby

Obraz może zawierać: 2 osoby

Obraz może zawierać: 3 osoby

Obraz może zawierać: 3 osoby

Obraz może zawierać: 2 osoby, uśmiechnięci ludzie

Obraz może zawierać: 3 osoby, uśmiechnięci ludzie

 

Nie jestem sama!

Obraz może zawierać: 1 osoba, roślina i w budynku

Mąż wrócił z wycieczki wieczorem i kupił mi małe prezenty.

Dostałam aniołka, aby mnie chronił i malutki obrazek malowany ręcznie, a na nim moje ukochane magnolie.

Na odwrocie jest dla mnie dedykacja od samej malarki – Grażyny Dziedzic.

Bardzo się ucieszyłam, że dostałam pamięć o mnie od ukochanego mężczyny mojego życia.

Nie było Męża 4 dni, ale dałam radę przetrwać i choć tęskniłam, to cieszyłam się, że On coś zwiedza, bo byli w Poznaniu, Gnieźnie i Kórniku.

Zwiedzali kościoły, muzea, wystawy, a w Kórniku zobaczyli wspaniałe powozy.

Kiedy Męża nie było, to spałam do oporu i dziś wstałam o 10.30.

Nie wiem, co mi się stało, że ostatnio tak długo śpię – widocznie się wyciszyłam i uspokoiłam po trudach życia.

Teraz napiszę coś bardzo dziwnego, bo znacie mnie, że nie oglądam telewizji reżimowej, a zwłaszcza wiadomości.

Jednak mogę pochwalić TV2 za wznowienie „Szansy na sukces”, którą kiedyś prowadził Wojciech Mann, a po latach zastąpił go Artur Orzech.

Jestem seniorką, ale gust muzyczny mi się nie zmienił i wciąż mam ucho do dobrych wykonań i trafiam w punkt, kto ten program wygra.

Odpoczywam też podczas oglądania muzycznego programu „Jaka to melodia” i choć nowy prowadzący mnie drażni, a chodzi o Norbiego, to ćwiczę swoje ucho i także sprawia mi to przyjemność.

Innym programem, który po latach powrócił na antenę, to jest „Koło fortuny” i w tym programie ćwiczę swój mózg i zgaduję sobie hasła w domowym zaciszu.

Ubolewam nad tym, że TVN nie ma tak dobrych programów muzycznych i produkuje sam chłam nie do zniesienia jak np. „Szkoła”, „Agent gwiazdy” czy jakoś tam!

Na Polsace z kolei uwielbiam program muzyczny „Twoja twarz brzmi znajomo”, bo ja zawsze uwielbiałam słuchać muzyki i się powtarzam, że odpoczywam przy muzie, która nie drażni mojego ucha, a jest w moim guście.

Mąż ma filmiki z wycieczki, kiedy podczas grilla tańcowały Jego koleżanki z byłej pracy w wieku 70/80 lat.

Obejrzałam i jakie to urocze jest.

Przypomniałam sobie swoje młode lata, kiedy chodziliśmy z Mężem na dyskoteki, na których królowały stare przeboje – nasze przeboje.

Teraz takiej muzy nie ma i odsłuchajcie je w clipie wklejonym na końcu wspisu.

Młodzi niech nam zazdroszczą, że bawiliśmy się ekstra i taka muzyka wryła się w nas na zawsze.

 

 

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie stoją, niebo i na zewnątrz

Obraz może zawierać: ludzie siedzą

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Roma Carlos

I'm not sure what I did last time

Wiedźmowisko

Dzień po dniu

365 dni w obiektywie LG

365 days a lens LG

Program PIT 2019

Programy do rozliczenia PIT

michael ogazie's blog

I Love Blogging

ulotnechwile

Kiedyś malowałam pędzlem, teraz słowem, nigdy nie byłam w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczuć. Jednak dobry jest każdy sposób żeby je z siebie wyrzucić. Zanim cię uduszą.

blogcaffe.wordpress.com/

z mojego punktu widzenia

Sport News

Blood Sport

Free gold bird

No one let you down, we can move the mounds/mount

Wrzosy

O tym co było, co jest i czasem trochę marzeń

Zapiski Joanny

Myśli (nie) banalne - czyli spostrzeżenia, refleksje, moje spojrzenie na świat.

Alek Skarga Poems

Poezja w słowach i obrazach

ZLEPEK KLEPEK ALBO BECZKA ŚMIECHU

BLOG TADEUSZA HAFTANIUKA

Kałuże i Róże.

Szukam sensu w Krakowie

Walcz zawsze do końca

Osobiste zapiski z mojego życia

Życie jest piękne , uśmiech dodaje mu blasku :)

Rozważ , jak trudno jest zmienić siebie , a zrozumiesz , jak znikome masz szanse zmienić innych. "(Wolter)

Tatulowe opowieści

Poczuj się jak słuchacz opowieści ojca wracającego po pracy do domu i dzielącego się z rodziną tym, co przemyślał i przeżył

sasza4

Subskrybuj moją twórczość.

Związek niesakramentalny

my bez żadnego trybu

mysz galaktyczna

prywatny blog prywatnej osoby o zmianie na lepsze. välkommen.

Antropozofiablog

Rudolf Steiner, Antropozofia i inne

Blog o Australii

O życiu, podróżach i spełnianiu marzeń

wzzw.wordpress.com/

strona byłych działaczy »Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża«

alina-ala

... na swą słabość patrząc postaraj się zrozumieć innych...

Sześćdziesiąt równa się dwadzieścia

Wiek nie ogranicza człowieka w działaniu

teresa ozimek

Hajnowski blog lokalny - Piszcie o swoich sprawach na adres: teresa.ozimek@wp.pl

KRYSTYNA RYSUJE

Mając 8 lat narysowałam swój pierwszy obraz. Po długiej przerwie znów powróciłam do kartki i ołówka. Cały czas się uczę i dążę do perfekcji

Niepełnosprawny Świat Blogerki

Moja DUSZA to bezdenna głębia Oceanu, czasem zmącona przez wzburzone fale Życia ...

życie umysłowe

Najlepszy blog o rzeczach oczywistych. Niby oczywistych

paulainstyle.com

Blog lifestylowy

ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze... Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy... Nauczyć się dawać, nie dając... Nauczyć się brać, nie biorąc... Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ....miłości nie kochając... Nauka jest sztuką!!!!

bezpukania.eu

Poznaj oblicze XXI wieku i poczuj blisko oddech epoki, w której żyjesz. Zapraszam na blog.

Zapisz.org

Poetów, pisarzy, eseistów i publicystów zainteresowanych publikacją na naszych łamach zapraszamy do przesyłania propozycji tekstów na adres magazynzapisz@gmail.com

#2latado30charyszka - 2 lata do 30 charyszka

Zbiór myśli mniej lub bardziej nieuporządkowanych. Składnica uczuć, pomników pamięci, ludzkich sylwetek. Światem, który migotliwie zachęca do uczestnictwa w nim i komentowania jego cudów i porażek.

HANIAKO

blog jak ciepły koc

Tata Szymona Blogujący

Codzienny pamiętnik Taty