Archiwa tagu: zdjęcia

Smutki i radości – bo tak się plecie nasze życie!

Zdjęcie rączki mojej Wnusi!

Gdzieś dzisiaj przeczytałam, że z wiosną przyjdzie do nas ze wschodu koronawirus jeszcze bardziej agresywny!

Końca nie widać tego dziadostwa i szczepionki także nie!

Zresztą jak pojawi się szczepionka, to będzie strach się nią zaszczepić, bo ten rząd nie panuje nad niczym i nie wiadomo skąd tę szczepionkę – może truciznę do Polski sprowadzi, tak jak maseczki i respiratory nie działające!

Kto będzie chciał na niej zarobić krocie?

Nie wierzę temu rządowi i nie dam się zaszczepić trucizną, bo wolę siedzieć w domu, aniżeli zamienić się w roślinę!

Wszelkie zakupy robi Mąż, który nosi maseczkę i na siebie uważa, a ja tylko działam w domu!

Ubolewam nad sytuacją beznadziejną, bo urodziła nam się Wnusia i z pewnością do wiosny Jej nie zobaczymy, bo trzeba dmuchać na zimne!

Moja starsza Córa jest na kwarantannie, bo miała kontakt z koleżanką z wynikiem dodatnim, a więc i z Nią się szybko nie spotkamy, bo chodzi o zdrowie nas wszystkich, a my z Mężem jesteśmy seniorami i mamy swoje współistniejące choroby!

Naszą Wnusię poznajemy przez Internet, gdyż Córka przysyła nam filmiki i zdjęcia i tylko w ten sposób my dziadkowie  –  możemy Ją zobaczyć.

Wszyscy z czasie pandemii stajemy się samotni i ja osobiście jestem tym wszystkim bardzo zmęczona i stałam się smutna.

Nie spotkamy się więc na Święta Bożego Narodzenia i kto wie, czy spotkamy się na Wielkanoc!

Malutka Natalia na filmikach już jest bardzo ciekawa świata i ma bardzo bystre oczka, choć ma zaledwie 20 dni!

Ciekawa jestem jak to wygląda u Was i jak będziecie organizowali święta, bo one są tuż, tuż!

Ciekawa jestem, czy się zaszczepicie, jeśli Pinoko ogłosi, że mamy w Polsce szczepionkę?

Cd. trochę inny niżej!

Teraz napiszę coś innego, co dotyczy urody kobiecej!

Przeczytałam, że całe życie źle myłam włosy i tak robiły wszystkie kobiety niezależnie, czy mają długie włosy, czy też krótkie!

Dziś umyłam włosy innym sposobem, a mam je do ramion i jestem mile zaskoczona!

Umyłam sposobem pod kryptonimem „OMO”, czyli trzeba na mokre włosy nałożyć odżywkę i trochę ją na włosach potrzymać.

Następnie trzeba ją spłukać i umyć włosy i skórę głowy szamponem!

Po spłukaniu szamponu ponownie trzeba nałożyć odżywkę i po jakimś czasie ją także spłukać!

Rewelacja, bo po takim myciu włosy są lśniące, gładkie i jedwabiste i po wyschnięciu się nie puszą i nie plączą!

Polecam!

Metoda OMO i wszystko wiadomo! - Falovelove

Jesienna ja!

Skończyło się już lato i oto mamy astronomiczną jesień – niestety!

Trzeba przyznać, że tegoroczne lato nas rozpieszczało, a i jesień mamy piękną póki co!

Pamiętam dawne czasy, kiedy to jesienią się zapadałam w sobie i popadałam w dziwne smutki i melancholię, ale to się zmieniło i teraz uważam jesień za najpiękniejszą porę roku ze względu na kolorowe liście i słońce padające pod innym kątem – rozproszone w trawach i koronach drzew!

Dziś doznałam szczęścia z powodu błahego i tak sobie w głowie ułożyłam:

„Mąż kupił dojrzałe, dorodne śliwki, takie fioletowe.

Wyszłam na balkon, otulona jesiennym słońcem i pelargoniami

i jadłam śliwki, a pestki rzuciłam w trawę!

Może wyrośnie z tych pestek drzewko

i to było takie moje szczęście”

Jesienią chętnie ludzie fotografują, bo zdjęcia wychodzą cudne i ja wybiorę się na zdjęcia jak każdego roku – o tej porze.

Mieszkam w takim miejscu, że jesienią naprawdę jest co fotografować, a sprawia mi to wielką frajdę, kiedy potem oglądam swoje zdjęcia.

Niżej wkleiłam swoje zdjęcia z tamtego roku!

Już jestem w pozytywnym nastroju, bo zaczynam czytać jesienne wiersze, a poeci także kochają jesień, bo wiersze oddają tę porę roku tak – jak ja nie potrafię napisać!

Niech mi nikt tej jesieni nie zepsuje, bo ani plotka, ani pomówienie, ani nieszczerość, ani żadna śmierć, bo niechaj ta jesień będzie dla mnie, rodziny, świata tylko szczęściem, gdyż na jesień trzeba umieć patrzeć z miłością, choć przypomina o przemijaniu!

Jak nie kochać jesieni…

Jak nie kochać jesieni, jej babiego lata,
Liści niesionych wiatrem, w rytm deszczu tańczących.
Ptaków, co przed podróżą na drzewach usiadły,
Czekając na swych braci, za morze lecących.

Jak nie kochać jesieni, jej barw purpurowych,
Szarych, żółtych, czerwonych, srebrnych, szczerozłotych.
Gdy białą mgłą otuli zachodzący księżyc,
Kojąc w twym słabym sercu, codzienne zgryzoty.

Jak nie kochać jesieni, smutnej, zatroskanej,
Pełnej tęsknoty za tym, co już nie powróci.
Chryzantemy pobieli, dla tych, których nie ma.
Szronem łąki maluje, ukoi, zasmuci.

Jak nie kochać jesieni, siostry listopada,
Tego, co królowanie blaskiem świec rozpocznie.
I w swoim majestacie uczy nas pokory.
Bez słowa na cmentarze wzywa nas corocznie.
Tadeusz Wywrocki

Liście jesienne

Liście jesienne leżą po brzegach dróg, mieniąc się jedną połową tęczy.
Wyglądają jak rozsypane róże wszelkich barw.
W stawie drżą złote plamy. Rząd drzew odbija się w nim różnie: wierzba – mgłą siwą, czerwona leszczyna – skrzydłem motyla, topole – ciemnymi kolumnami.
Skośne marmurowe schody, prowadzące ku wodzie, odbijają się w gląb i w przeciwną stronę niż prowadzą, tworząc klin.
Zadarte liście wierzby płyną jak dżonki, wiatrem popychane.
Wysoko przelatujące samoloty suną przez głębinę jak czarne płotki, małą gromadą.
Woda żyje, drzewa budzą się dzisiaj.
Wieje bowiem wiatr, który różni się od innych jak chuchnięcie od dmuchnięcia.
Z głębi piersi natury płynie to serdeczne chuchanie: wiatr halny.
Kto jeszcze nie wypowiedział swojej miłości, zdradzi się z nią w taki dzień.
Oto jest niekalendarzowy powrót wiosny.
Wiosna – kaprys, wiosna – łaska.
Możemy się jej wszędzie i zawsze spodziewać, tej Wiosny Niezależnej, zarówno w zimie, jak i w setnym choćby roku życia.
Maria Jasnorzewska Pawlikowska

J e s i e ń

Jesień mnie cieniem zwiędłych drzew dotyka,
Słońce rozpływa się gasnącym złotem.
Pierścień dni moich z wolna się zamyka,
Czas mnie otoczył zwartym żywopłotem.

Ledwo ponad mogę sięgnąć okiem
Na pola szarym cichnące milczeniem.
Serce uśmierza się tętnem głębokiem.
Czemu nachodzisz mnie, wiosno, wspomnieniem?

Tak wiele ważnych spraw mam do zachodu,
Zanim z mym cieniem zostaniemy sami.
Czemu mi rzucasz kamień do ogrodu
I mącisz moją rozmowę z ptakami?
Leopold Staff

O jesieni, jesieni

Niech się wszystko odnowi, odmieni….
O jesieni, jesieni, jesieni …..
Niech się nocą do głębi przeźrocza
nowe gwiazdy urodzą czy stoczą,
niech się spełni, co się nie odstanie,
choćby krzywda, choćby ból bez miary,
niesłychane dla serca ofiary,
gniew czy miłość, życie czy skonanie,
niech się tylko coś prędko odmieni.
O jesieni!… jesieni! … jesieni!

Ja chcę burzy, żeby we mnie z siłą
znowu serce gorzało i biło,
żeby życie uniosło mnie całą
i jak trzcinę w objęciu łamało!
Nie trzymajcie, nie wchodźcie mi w drogę
już się tyle rozprysło wędzideł …
Ja chcę szczęścia i bólu, i skrzydeł
i tak dłużej nie mogę, nie mogę!
Niech się wszystko odnowi, odmieni! …
O jesieni! … jesieni! … jesieni.
Iłłakowiczówna Kazimiera

Astry

Znowu więdną wszystkie zioła,
Tylko srebrne astry kwitną,
Zapatrzone w chłodną niebios
Toń błękitną…
Jakże smutna teraz jesień!
Ach, smutniejsza niż przed laty,
Choć tak samo żółkną liście
Więdną kwiaty
I tak samo noc miesięczna
Sieje jasność, smutek, ciszę
I tak samo drzew wierzchołki
Wiatr kołysze
Ale teraz braknie sercu
Tych upojeń i uniesień
Co swym czarem ożywiały
Smutna jesień
Dawniej miała noc jesienna
Dźwięk rozkoszy w swoim hymnie
Bo anielska, czysta postać
Stała przy mnie
Przypominam jeszcze teraz
Bladej twarzy alabastry,
Krucze włosy – a we włosach
Srebrne astry…
Widzę jeszcze ciemne oczy…
I pieszczotę w ich spojrzeniu
Widzę wszystko w księżycowym
Oświetleniu…
Adam Asnyk

Dzień mój zamknięty już – dobranoc!

Obraz może zawierać: niebo, chmura, zmierzch, na zewnątrz, przyroda i woda

Powyższe zdjęcie jest autorstwa mojego Męża, który pomaga mi prowadzenie mojego fan – page i za to mu dziękuję!

Taki oto zachód słońca dzisiaj był nad naszym jeziorem Klukom.

Dzisiejszy dzień spędziłam trochę w kuchni i zapeklowałam szynkę na kanapki, którą jutro będę piekła.

Nienawidzę wędliny ze sklepu, bo wszystko ma taki sam smak i do tego czuję w niej jakieś świństwa i dlatego wolę sama zrobić, by zjeść ze smakiem.

Do miski wlewam olej i dodaję wg, uznania przyprawy wszelakie i oczywiście dużo czosnku, bo uwielbiam czosnek.

W tym wszystkim nacieram mięso i pakuję do rękawa.

Zostawiam tak zamarynowaną sztukę mięsa na noc w lodówce, aby się smaki przegryzły, a na drugi dzień piekę w 180 stopniach przez 1,5 godziny!

Tak upieczone mięso można też podzielić na plastry i po odgrzaniu dodać jako sztukę mięsa do ziemniaków młodych i surówki i mamy oto obiad!

Cd. niżej:

 

Obraz może zawierać: jedzenie

Dziś także gotowałam bigos z młodej kapusty z kiełbasą i swoimi pomidorami, które mi przyniosła Córka!

Na dno garnka wlałam trochę oleju i na nim podsmażyłam pokrojoną w kostkę kiełbasę, wędzony boczek, cebulę i 4 ziemniaki młode, także pokrojone w kostkę!

Potem dodałam szatkowaną kapustę i to wszystko się mi  pitrasiło na niewielkim ogniu.

4 pomidory zalałam gorącą wodą, aby zdjąć z nich skórkę i je także pokroiłam w kostkę i dodałam  kiedy kapusta puściła swój sok i była miękka!

Na koniec dodałam garść zielonego kopru i pietruszki!

Nie zagęszczam takiego bigosu mąką, ale czasami podsmażam na sucho mąkę i taką zasmażką zagęszczam bigos!

Cd. niżej!

Obraz może zawierać: jedzenie

Dziś w wielu miastach kobiety wyszły na ulicę w celu obrony konwencji stambulskiej, bo nie wolno dopuścić do tego, aby kobiety w Polsce mogły być lane po pyskach, a kobieta nie miała żadnej ochrony w tym jakże wywrotowym kraju!

Jestem całym sercem z tymi kobietami i rodzinami, w których dzieje się przemoc!

Tylko ten bandycki rząd zgadza się na to, aby pierwsze bicie i pierwsza przemoc nie miały ochrony prawnej!

Uważam, że i tak mało kobiet wyszło na ulicę, ale to może przez pandemię i okres wakacyjny!

Ja zawsze jestem tam, kiedy kobiety wyrażają swój sprzeciw i tak w 2018 roku nagrałam poniższy filmik w moim mieście!

Nie godzę się na przemoc w rodzinach, bo sama przez takie piekło przeszłam, a więc STOP PRZEMOCY!

Filmik mój ma ponad tysiąc odsłon!

Obraz może zawierać: tekst

Obraz może zawierać: tekst „Konwencja Stambulska "konwencja antyprzemocowa" co NAM DAJE? pozwala ścigać sprawców gwałtów z urzędu, a nie wyłacznie na wniosek ofiary Jeszcze parę lat temu byli ścigani wyłącznie na wniosek ofiary.To przecież absurd byle kradzież ścigana jest z urzędu! wysokie obcasy”

Obraz może zawierać: tekst

Obraz może zawierać: tekst „Konwencja Stambulska "konwencja antyprzemocowa" Co NAM DAJE? L zobowiązuje państwa do zapewnienia finansowania działań ntyprzemocowych, organizacji sieci schronisk dla ofiar przemocy, organizowania corocznych kampanii antyprzemocowych wysokie obcasy”

Obraz może zawierać: tekst „Konwencja Stambulska "konwencja antyprzemocowa" co NAM DAJE? L zobowiązuje państwa do zapewnienia elektronicznego nadzoru nad sprawcami przemocy oraz zakazu kontaktowania się sprawcy z ofiarami i zbliżania się do nich wysokie obcasy”

Obraz może zawierać: niebo, chmura, most, na zewnątrz, woda i przyroda

Wybory między niebem, a piekłem!

Kiedy robię coś w kuchni, to z okna widzę dwa, pięknie ukwiecone balkony i tak jest każdego lata.

Mój balkon ukwiecony jest na poniższych zdjęciach, a do tego na balkonie mam dwa krzaki pomidorów i już naliczyłam 13 owoców.

Jest to taki balkonowy eksperyment i razem z Mężem bawimy się tym!

To tak na początek, a teraz o polityce:

Kolejny dzień kampanii i wystąpienia Adriana nie dało się słuchać, gdyż jest wciąż wyjątkowo agresywny i chamski i w Nowej Soli usłyszał od tamtejszej młodzieży – będziesz siedział!

Uciekał stamtąd jak szczur otoczony policją i ochroną i dobrze mu tak.

Nie dość, że ułaskawił pedofila, o czym piszą już zachodnie media, to podzielił ludzi na warszawkę i krakówek podkreślając, że on jest inteligentem, a reszta to hołota, która na niego nie głosuje.

Wiecie jaka to była inteligencka rodzina Adriana?

Ano taka, że ojciec Adriana w każdy piątek kazał swoim dzieciom i żonie klęczeć na dywanie i odmawiali modły jak w sekcie i wychował sobie klęcznika!

Potem było wystąpienie Rafała Trzaskowskiego w Łodzi i jak te wystąpienia porównać, to jest to między niebem, a piekłem z ostrym cieniem mgły!

W  Łodzi odśpiewano nasz Hymn Polski, a mnie łzy płynęły po policzkach, bo poczułam wreszcie dumę – nie zakłamanie.

Mowa Trzaskowskiego mądra, wyważona – w punkt, a ludzie przyszli z własnej woli, a nie byli zwiezieni.

Nikt nie gwizdał, nikt nie buczał, a była atmosfera nadziei na inne jutro.

Ktoś napisał  poniższe słowa i ja się pod tym podpisuję obiema rękoma, bo tak samo myślę i wiem, że jeśli wygra Adrian, będę bardziej chora, niż ludzie cierpiący na koronawirusa.

Na leczenie zejdzie mi tydzień, bo będzie mnie bolało wszystko!

Przeczytajcie poniższy tekst i tylko się nie zgadzam z ostatnim zdaniem, że zapomnimy o Dudzie i Kaczyńskim.

Mam nadzieję, że zostaną rozliczeni i postawieni przed Trybunałem Stanu za niszczenie naszej Ojczyzny!

Walter Chełstowski do Sympatycy Koalicji Obrońców Demokracji

Słuchając Dudy live dostaję niekontrolowanego ataku szału.

Mózg dostaje 1000 stopni gorączki , usta nie wytrzymują słów które z siebie wypluwam.

Jeżeli to ma być Prezydent mojego kraju na następne 5 lat to kompletnie nie wiem jak wtedy mam dalej żyć.

Wybór jest okropny :

Albo zamilknąć aby uniknąć realnych represji.

Albo dalej mówić co myślę.

Mogę też zapić się do końca , może to najlepsze wyjście .

Mogę próbować pomóc zbudować/stworzyć „ruch oporu „.

Ale wtedy dzisiaj ( nie tak jak kiedyś za naszą zachodnią granicą) nie grozi mi gilotyna tylko mnóstwo gówna które potrafię sobie wyobrazić.

Mózg się kompletnie lasuje.

Od chwilowej radości że w sondażach gdy Duda zaczyna przegrywać do kompletnej depresji że tak czy inaczej ( czy sfałszują wybory czy nie ) Duda wygra.

Na radość z przegranej Dudy jestem przygotowany .
Nie powiem jak bo to nie pedagogiczne i tylko dla 18 +.

Na wygraną Dudy nie jestem przygotowany.

Tak czy inaczej dziękuję Rafał Trzaskowski 
Nie jesteś do końca z mojej bajki ale masz wspaniałą energię i naprawdę walczysz.

Bo wiem że albo za kilka dni albo za kilka lat mój kraj Polska nieuchronnie stanie się normalny i demokratyczny.
Takie są nieuchronne prawa historii.
Będziemy fajnym, normalnym i demokratycznym krajem.
Będziemy krok za krokiem Polską moich marzeń.

A o tym „Dudzie” historia zapomni.
I o Kaczyńskim też.

Tak będzie.”

Obraz może zawierać: tekst

Obraz może zawierać: roślina

Obraz może zawierać: roślina, drzewo, kwiat, niebo, dom, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: roślina, kwiat, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Polska w ekspresowym skrócie – dzisiaj!

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst „" WielkieSlowa.pl ot.DamianKramsk "Katolik nie może być antysemitą, antygejem, antykimkolwiek, bo bycie >>antyktosiem

Choć za chwilę będziemy mieli połowę czerwca, to ja pod nosem sobie nucę refren z piosenki Golec Uorkiestra:

Maj!!! Młody maj!
Gdy kasztany kwitną.
Kocham ten kraj!!!

Maj!!! Młody maj!!!
Gdy kasztany kwitną.
Wierzę w ten kraj!!!
Wierzę w ten kraj!!!

Tak, tak kocham ten kraj i ja, ale czekam na normalność po 5 latach udręki z PiS-em!

Dzisiaj się Polska dowiedziała, że szeregowego posła dzień w dzień pilnuje 18 policjantów i w dzień i w nocy na zamiany.

Pytamy kim jest Kaczyński i dlaczego to my wszyscy płacimy za jego ochronę, bo my emeryci także i tu przytoczę wpis na forum seniora użytkowniczki o nicku Pola, która to podsumowała bardzo trafnie:

 „Taki

krzyk w mediach niepisowskich z powodu armii policjantów strzegących pisokraty.
I po co ten hałas?
W końcu nie każdy kraj ma takie coś: trzy w jednym, czyli prezes, premier i prezydent.
W porywach dorabia jeszcze jako najwyższa sprawiedliwość.
No, to jak się ma taki skarb, trzeba go chronić, żeby nikt nie ukradł”.
Dziś oglądałam dokument o Auschwitz i Himmlerze, który nienawidził homoseksualistów i oni także byli mordowani w obozie.
Do dzisiaj żyją ludzie, którzy nie wierzą w Auschwitz, a ci Niemcy, którzy przeżyli sobie chwalą pobyt i służbę w obozie.
O tym się nie mówi, ale Niemcy tam żyli jak pączki w maśle, bo mieli kina, teatr, kawiarnie i swoje sklepy.
Alkoholu mieli pod dostatkiem i przeróżne frykasy, a także kobiety!
30 kilometrów od Auschwitz mieli ośrodek wypoczynkowy, a więc pławili się w luksusach ze swoimi rodzinami!
Piszę o tym dlatego, że historia lubi się powtarzać i w kraju jakim jest Polska ponownie jest atak na LGBT i to tuż przed wyborami!
Dziś  w Faktach po Faktach się przelało i zaproszony do rozmowy poseł Żalek został wykluczony z rozmowy z redaktor Kolendą – Zalewską, który stwierdził, że LGBT, to nie są ludzie i teraz można przyrównać poglądy w Polsce do poglądów Himmlera i Hitlera.
Ciekawe kiedy powstaną obozy i zesłania tych ludzi, a Żalek będzie stał na rampie!
Cd. niżej:
Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst „STONEWALL Poseł żalek: LGBT to nie są ludzie"”
Kocham ten kraj i dlatego 28 czerwca pójdę na wybory, aby z polityki odeszli ludzie pokroju Żalka i tej całej hołoty z PiS-u!
Na ostatnim zdjęciu na blogu w tym wpisie jestem ja – ukryta w moich kwiatkach i tak patrzę i patrzę, że mimo wszystko świat z balkonu też jest piękny i po wyborach mam nadzieję wracać będziemy do normalności!
Pozdrawiam Was z balkonu!
Obraz może zawierać: 2 osoby, tekst

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst

 

Obraz może zawierać: kwiat

 

Kaczyński straszy Polaków!

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba

Dzisiaj po południu w telewizjach wystąpił z zaciętą miną Jarosław Kaczyński – zwykły poseł, który trzęsie od 5 lat całą polską sceną polityczną.

Rzekł, że jeśli wybory nie odbędą się 28 czerwca 2020 roku, to on będzie w stanie wykorzystać wszystkie środki, jakie przynależą państwu, żeby prawo zostało wykonane.

Kaczyński wie, że Adrianowi spada w sondażach i wzrasta Rafałowi Trzaskowskiego, a więc skraca ten czas, by ten drugi nie zdążył zebrać podpisów.

Donald Tusk, który został zaproszony do TVN24 rzekł tak:

  • Kaczyński nie strasz, bo się ze…rasz!

Ja bym tych słów Kaczyńskiego nie bagatelizowała, bo wszyscy pamiętamy sceny z ulic Warszawy podczas miesięcznic i innych protestów, że ta partia jest w stanie wystawić przeciw społeczeństwu tysiące policjantów i ciężkiego sprzętu.

Ile  razy wystawiali policję wobec „białych róż”, „czarnych parasolek” i protestów przedsiębiorców.

Zresztą policja jest wciąż obecna na ulicach Warszawy, bo ten rząd się nas boi, a najbardziej ta „ciamciaramcia” z Żoliborza!

Widzieliśmy w Warszawie zasieki, płoty i aresztowania, oraz mandaty nakładane za nic, a więc póki co nie wiem, co to może oznaczać to, co dziś powiedział.

Bo może:

  • Zaczęli nas jawnie już straszyć.
    Może prowadzą już rozmowy z Putinem, aby ten
    wypożyczył swoje zielone ludziki, by nas zmusić
    kulą w potylicę do głosowania?

Od czasu do czasu włączę ich wiadomości, aby mieć porównanie między wolnymi mediami, a szczujną Kurskiego i wszystkim, którzy oglądają tylko ich telewizję mam wiersz Jerzego Kryszaka, aby włączyć myślenie, bo to nie boli i tak:

„Oglądasz życie w telewizji i tylko tyle o świecie wiesz.
A speców sztab od hipokryzji, jak pionka w szachach ustawia cię.
Za ciebie wszystko się ocenia, wyboru wolność to tylko mit.
A w twe okienko od patrzenia, profesjonalny wciskają kit.

Przemyśl to sam, jeszcze własne zdanie wolno mieć. Póki możesz, póki chcesz.

Cóż, w takich czasach żyć nam przyszło, że mogą zrobić, co tylko chcą.
Gdy znów powraca marna przeszłość, kłamliwa śpiewka powraca z nią.
A przecież miało być inaczej, i sprawiedliwie też miało być.
Prawdy są dzisiaj tak fałszywe, że przyzwoitość nie znaczy nic.

Przemyśl to sam. Nie wystarczy parę złotych dać, nie wystarczy tylko brać.”

Jerzy Kryszak

Mój mały azyl w czasie pandemii kwitnie i tu mam odrobinę świeżego powietrza i cieszę oczy kolorami!

Obraz może zawierać: roślina, kwiat, drzewo, niebo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: roślina, tabela, drzewo, na zewnątrz i w budynku

Obraz może zawierać: roślina, kwiat, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: roślina, kwiat, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: ludzie siedzą, roślina i kwiat

Obraz może zawierać: roślina i kwiat

 

Nie byłam idealną matką!

Obraz może zawierać: kwiat i roślina

W taki dzień jakim jest „Dzień Mamy” zawsze robię swoje, osobiste podsumowanie.

O poranku jeszcze spałam dobrym i spokojnym snem, kiedy zadzwonił domofon.

Drzwi otworzył Mąż i przyjął od Poczty Kwiatowej piękny bukiet dla mnie od Córki mieszkającej w Szczecinie i w dobie pandemii była to dla mnie ogromna przyjemność, bo się nie spodziewałam.

Potem przyszła moja druga Córka, która mieszka w tym samym mieście i jako kobieta zapędzona wręczyła mi za duży prezent.

Dostałam krem do twarzy na dzień i na noc, czekoladki, żel do mycia ciała, oraz szampon, a także owocową herbatę i kawałek pysznego ciasta.

Przy kawie i herbacie zjadłyśmy po rogaliku z marmoladą i tak nam minął cudowny czas na rozmowie i ja tego czasu nie zapomnę do końca swojego życia.

Tak sobie siedzę i rozmyślam jaką, to ja byłam matką dla swoich dzieci?

W pamięci mam, że byłam matką dobrą, ale i też dość surową, gdyż wymagałam od Córek może zbyt dużo, a może w sam raz.

Urodziłam Je tuż przed stanem wojennym w Polsce, kiedy w sklepach nie było nic.

Trzeba było o wszystko walczyć, a więc walczyłam, bo chciałam, aby nic Im nie brakowało.

Nie było czasu na sentymenty, a więc byłam matką zabieganą, ale zawsze pamiętałam, że moje dzieci, to mój największy skarb.

Ja byłam dość surowa, bo bardziej surowa niż ich Tata, który ze ścierką biegał po domu udając, że im wleje za nieposłuszeństwo, a one śmiały się w niebo głosy.

Ja potrafiłam, kiedy nie chciały zrobić porządku na biurku zwalić klamoty na podłogę i zamknęłam drzwi i sprzątnęły.

Zawsze chciałam, aby wyrosły na mądre i odpowiedzialne w przyszłości kobiety i to się udało.

Obie mają swoje rodziny i ja się do ich życia nie muszę wtrącać, bo same ogarniają swoje życie i póki co jestem spokojna o nie i o ich rodziny!

Przyznaję, że są bardzo różne, bo jedna to czysty Ojciec, a druga to ja i moim marzeniem jedynym przed śmiercią jest to, aby były sobie bliskie i pomocne mimo zupełnie innych temperamentów.

Wykonałam swoje zadanie jako matka i mam nadzieją, że wybaczą mi moje matczyne potknięcia, bo idealnych matek nie ma!

Pamiętam też czas, że kiedy pracowałam 6 dni w tygodniu, to w niedzielę rano Je kąpałam, darując im kąpiel w sobotę wieczorem.

Sadzałam je pod kołdrą w małżeńskim łóżku i podawałam im śniadanie do łóżka, a w telewizji leciała z telewizora „Pszczółka Maja”.

Ja w tym czasie mogłam szykować obiad niedzielny!

1 lutego 2019 roku zmarła moja Mama i wiem, że już nigdy nie będę mogła o nic Ją spytać, choć mam w głowie tyle pytań! [*]

Obraz może zawierać: 2 osoby, ludzie stoją, drzewo i na zewnątrz

 

Obraz może zawierać: 3 osoby, tekst

 

Obraz może zawierać: 1 osoba, tabela i w budynku

Mój pechowy dzień!

Moje dzisiejsze motto na rozpoczęcie dnia:

„Naucz się kraść tak jak rodzina Szumowskich, a nic ci nie zrobią”.

Może za to zostałam ukarana!

Dzisiaj, to ja miałam bardzo dziwny dzień z niespodziankami dla mnie niezbyt miłymi!

Rano wstawiłam wszystko na rosół i nie zauważyłam, że ogień z palnika był za duży i rosół stał się mętny, a takiego widoku to ja nie lubię.

Mętny rosół wygląda wówczas na nieapetyczny.

Zdruzgotana wpadłam do sieci szukać ratunku i dowiedziałam się, że można go uratować i się udało!

Opaliłam nad gazem dużą cebulę i dodałam ją do rosołu, który powinien tylko „pyrkotać”, a także dolałam szklankę zimnej wody i pół pomidora, a rosół stał się klarowny!

Ale to nie wszystko, bo wiatr na balkonie złamał mi kilka gałązek mojej cudnej surfinii!

Potem spadł mi w kuchni drążek, na którym wisi zazdroska i musiałam szukać jakiegoś kleju, aby na nowo przykleić rzep na ramie okiennej.

Nie są to katastrofy oczywiście, ale – co za dużo, to i pies nie zje! 😀 😀 😀

Dobre wiadomości są takie, że włodarze miasta nie rozkazują koszenia trawników pewnie z powodu suszy.

Koło mojego miejsca zamieszkania naprawdę jest spory kawałek trawy, która nie koszona obrodziła w piękne, delikatne polne kwiatki i dla mnie wygląda to cudnie, gdyż ptaki sobie drepczą i wyjadają różne robaczki!

Jest jeszcze jedna dla mnie pozytywna wiadomość, bo podczas pandemii moja Córka bardziej zainteresowała się polityką, a także dlatego, że moje Wnuki podrosły i potrafią zajmować się swoimi sprawami.

Mam kompana do rozmów politycznych, które dzieją się na telefonie, albo na czacie na Facebooku.

Mamy bardzo zbliżone poglądy i to odziedziczyła po mnie, gdyż jak wiecie dużo o polityce piszę na swoim blogu!

Córka ubolewa, że „Trójka” padła, bo bardzo często z dziećmi słuchali „Listy przebojów”.

To jest ekstra sprawa móc z własnym Dzieckiem pogadać na ważne dla Polski tematy!

Dziś podesłała mi link do piosenki śpiewanej przez niewidomą artystkę i kto będzie chciał niechaj sobie odsłucha!

Piękna, poetycka piosenka o miłości!

Wklejam ją na końcu tego wpisu!

Wklejam też zdjęcia z mojego miasta i zobaczcie ile jest w nim zieleni!

Mimo tylu nieszczęść, dzień kończę w dobrym humorze – śpijcie dobrze! 🙂

Choć jeszcze chcę napisać, że śledzę właśnie „Szkło kontaktowe”, które już zrezygnowało z nadawania zdalnego, a więc zdaje się wracamy do normalności!

Obraz może zawierać: niebo, drzewo, chmura, roślina i na zewnątrz

Obraz może zawierać: niebo, drzewo i na zewnątrz

Obraz może zawierać: roślina, drzewo, kwiat, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: roślina, drzewo i na zewnątrz

Obraz może zawierać: drzewo, niebo, roślina, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: niebo, chmura, drzewo i na zewnątrz

Obraz może zawierać: niebo, chmura i na zewnątrz

Ala ma kota, a kot ma Alę – wspomnienia!

Zdjęcie - Marek Mikołajczak - Klasa 1A 1963 - 1971 - Szkoła ...

 

Przeglądając dziś Facebooka natrafiłam na profil nazwany – „Ustka na starej fotografii”, w której mieszkałam w latach początkowych – 60 – tych.

Na profilu tym zamieszczono starą fotografię mojej szkoły podstawowej w której w 1963 roku zaczęłam swoją naukę.

Automatycznie włączyły się wspomnienia, a mam je tylko zapisane w pamięci, gdyż nie posiadam ani jednej fotografii z tamtego czasu!

Klasy wyglądały tak jak na górnym zdjęciu, które pobrałam z Google Grafika, ale mnie na tym zdjęciu nie ma!

Jedno zdjęcie, a tyle wspomnień i chyba każdy z nas w moim wieku coraz częściej wspomina, ale to nie znaczy, że czas umierać! 🙂

Miałam zaledwie 7 lat, ale wydaje mi się, że i tak sporo pamiętam z tego okresu.

Wszystkie dzieci miały mundurki granatowe i białe kołnierzyki, a pisać uczyliśmy się najpierw ołówkiem w zeszytach.

Siedziałam w ławce z kolegą o imieniu Waldek, któremu średnio szło pisanie, a więc  czasami mu pomagałam.

Nie pamiętam jednak koleżanek i kolegów, bo czas zrobił swoje, a i nie pamiętam nazwiska mojej nauczycielki.

Mama mnie budziła zawsze rano, bo zajęcia miałam od 8.00 – do 12.00, a kiedy kończyły się lekcje, to dzieci krzyczały do mnie, że przyszedł po mnie mój piesek, który wabił się „As”.

Wiedział kiedy kończę i każdego dnia wysiadywał przed szkołą, aby potem zaprowadzić mnie do domu!

Pamiętam, że kiedy uczyliśmy się pisać stalówką zamoczoną w kałamarzu, to brudziłam sobie palec atramentem i idąc do domu wystawiałam ten palec, aby ludzie wiedzieli, że jestem dumną uczennicą!

Po szkole zawsze odrabiałam najpierw zadania domowe i kiedy zdarzył mi się kleks w zeszycie, to płakałam z żalu, że muszę wyrwać kartkę z zeszytu!

Patrząc na poniższe zdjęcie przypominam sobie, że wchodziłam do szkoły pierwszym wejściem, ale i widzę na tym palcu mojego pieska, który nawet zimą na mnie czekał!

Niestety, ale któregoś dnia wpadł pod karetkę pogotowia i umarł, ale na zawsze jest w mojej pamięci jako psiak czarno – biały, niewielki, ale bardzo mądry!

Wpadł pod karetkę, która przyjechała do postrzelonego z pistoletu mojego kolegę.

Stało się nieszczęście, które pamiętam, gdyż ojciec dwóch synów zostawił pod poduszką pistolet i stało się tak, że brat postrzelił brata, bo ojciec był wojskowy i miał broń.

Na szczęście postrzał był 5 centymetrów od serca i chłopaka uratowano.

Ze strony Facebookowej dowiedziałam się, że moją staruszkę szkołę wyburzono w 2010 roku, choć był to budynek zabytkowy, ale potrzebne było miejsce pod nowy market – szkoda!

W grudniu 1963 roku mój ojciec dostał przeniesienie i wylądowałam z rodzicami w zupełnie innym miejscu, ale to już jest inna opowieść.

Ciekawa jestem, czy ktoś pamięta rozpoczęcie nauki w pierwszej klasie szkoły podstawowej i jakie są Wasze wspomnienia?

 

Zdjęcie z opisem: Właśnie wróciłem z Ustki. Tak wygląda nasza szkoła obecnie. Ach...

Zdjęcie z opisem: Ostatni dzień naszej szkoły...22.02.2010

Galeria - Klasa 1A 1963 - 1971 - Szkoła Podstawowa nr 1 W Ustce, Ustka

Podręcznik szkolny Elementarz Falski (reprint 1957) - Ceny i ...

Pachnący bez i Polska bez wyborów!

Gdyby odbyły się normalne wybory, to mielibyśmy już wstępne wyniki jak to jeszcze niedawno było!

Koronawirus sprawił. że wszystko się spieprzyło, a PiS dokończył dzieła ziszczenia polskiej demokracji!

Może długo nie będziemy oglądać takich, wspaniałych zdjęć – jak poniższe z Donaldem Tuskiem ze swoją rodziną, kiedy szliśmy dumni do urn, choć wielu wybory po prostu ignoruje.

Jaki będzie dalszy los wyborów, to tego nie wiedzą nawet wysokiej klasy specjaliści, a więc i ja już nic nie wiem.

W Szczecinie Posłanka na Sejm zorganizowała  happening wyborczy na Jasnych Błoniach i głosowało w nim ponad 1 tysiąc ludzi!

Na FB został opublikowany protokół i z niego wynika, że wybory wygrał Biedroń, na drugim miejscu jest Bosak i za nim dopiero Duda i Hołownia!

To taka zabawa, ale te wyniki są zastanawiające.

Kiedy zostaną rozpisane wybory, to chyba sam Kaczyński nie wie, bo tak się w tym wszystkim zapętlił ze swoją wizją, by Duda je wygrał.

Ale dość o polityce, bo są także nasze przyziemne sprawy, a więc Mąż przyniósł mi pachnący bez, a ja mam dla takich chwil w rezerwie wiersz:

Cd. niżej:

Obraz może zawierać: 3 osoby, ludzie stoją

„Wiosna w połowie więc plany na maj:

1. Kupić wazon.
2. Zerwać bez.
3. Wstawić bez w wazon.
4. Patrzeć.

Niczego więcej od siebie nie wymagać.”

Obraz może zawierać: roślina i kwiat

 

W tych trudnych czasach w kulturze dzieją się ciekawe chwile, kiedy to autorzy piosenek przyjmują wyzwania i tworzą  na poprawę humoru.

Artur Andrus, którego uwielbiam napisał coś, co mi się najbardziej spodobało, a więc wkleiłam clip z YT.

Artur Andrus śpiewa po prostu o tym, że nasze fryzury mają wiele do życzenia, kiedy wciąż nie możemy iść do fryzjera.

„Jeszcze się pogodzę z wiosną, jeszcze się przytrzymam sedna / Już myślałem, że nie rosną, a tu jednak / Rosną / Jak się wreszcie świat pozbiera, jak się przyszłość wypogodzi / Będę siedział u fryzjera / Osiem godzin / Bez przerwy / Nikt mnie nie przepędzi z krzesła, jak się już ułożą sprawy / Już nie będę jak Bolesław / Kędzierzawy / Taki książę /Wszyscy święci zarośnięci / Ci z lokami i ci prości / Hej herosi długowłosi / Cierpliwości… / Jeszcze”.

Link do zbiórki: https://www.siepomaga.pl/hot16challenge Hot16challenge to wyzwanie polegające na nagraniu 16 wersów i nominowaniu kolejnych osób do akcji, k…
Przepraszam na natłok wiadomości w dzisiejszym wpisie, ale cd. niżej:

Ogromnie spodobała mi się nowa piosenka skomponowana przez skromnego Kamila Bendnarka, na którego głosowałam w X Faktor.

Wykonawca sam napisał tekst i ta piosenka mówi o tym, że:

„W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze. Tę piosenkę napisałem przed snem, gdy w mojej głowie roiło się od nadmiaru myśli i zmartwień… Życzę Wam, abyście nigdy nie tracili nadziei i odwagi do walki z przeciwnościami losu. Wierzę, że ta piosenka będzie Wam dodawała otuchy i sił w trudnych momentach swojego życia :)” Kamil Bednarek

Bardzo kibicuję Kamilowi, a piosenka ma miliony odsłon – wielkie gratulacje.