Archiwa tagu: ziemniaki

Dawno kuchni nie było na blogu :)

Dobry wieczór. 🙂

Dziś mnie coś natchnęło na ziemniaki, bo ja jestem typem – kochać ziemniaczki pod każdą postacią.

Nie, nie pochodzę z wielkopolski, czy nawet samego Poznania, gdzie pyrki ceni się wysoko. Ja po prostu się taka urodziłam – ziemniaczana baba.

Jedni mówią, że od ziemniaków się tyje, a inni to dementują, a ja zawsze miałam to w nosie, a więc ziemniaki ponad wszystko i w każdej postaci.

Zachciało mi się zapiekanki, a więc wpadłam do kuchni i lodówki, co tam jest, aby nie wybierać się po składniki do sklepu.

Ziemniaki były, ser też. W zamrażarce warzywa i oczywiście była cebula. Nie miałam tylko żadnej wędliny, a więc moja zapiekanka wyszła wegetariańska, ale Mężowi smakowała też.  Przyprawiłam ją ziołami, czosnkiem, solą i pieprzem i zalałam sosem pomidorowym i mówię Wam, że wyszło całkiem smacznie. To była taka spontaniczna akcja w kuchni i kombinowałam bez żadnego przepisu.

I tu mam prośbę. Jeśli robicie ziemniaczane zapiekanki, to podzielcie się swoim patentem na doskonałe danie ziemniaczane z naczynia żaroodpornego.

Będę wdzięczna. 🙂

Sałatka „Eli” – na chłopski rozum :)

Sałatki mi się dziś zachciało – z ziemniakami, ale nie chciało mi się iść do sklepu, a więc pomyszkowałam po lodówce i coś tam znalazłam. Myślę! Robić z tego co mam, czy sobie odpuścić do jutra. Robię!

Wstawiłam cztery większe ziemniaki do szybkowara i ugotowały się w 20 minut.

Posiekałam spory pęczek kopru i szczypioru. 

Wstawiłam 3 jajka, by się ugotowały na twardo.

Ziemniaki przestygły, a więc obrałam je z łupinek i maszynką do warzyw, pokroiłam w większą kostkę. Podobno Niemcy tak kroją ziemniaki na narodową sałatkę, a więc też tak chciałam.

Dodałam dwie łyżeczki musztardy, wcisnęłam 3 duże ząbki czosnku, posoliłam, popieprzyłam i na koniec chlast majonezem ją i wyszła całkiem spoko.

Polecam kombinowanie 😀