Archiwa tagu: 偶ona

A 偶ycie ko艂em si臋 toczy!

Wyjrza艂am dzisiaj przez okno i zauwa偶y艂am, 偶e moja ukochana wierzba si臋 ju偶 zazieleni艂a.

Ujrza艂am ma艂e, soczyste, zielone listki i to si臋 sta艂o dos艂ownie z dnia na dzie艅, kiedy temperatura poskoczy艂a do 16 stopni!

Zrobi艂am wi臋c poni偶sze zdj臋cie i zawsze jak patrz臋 na t臋 wierzb臋, to przypomina mi si臋 bardzo smutna historia z ni膮 zwi膮zana.

Jakie艣 10 metr贸w dalej ro艣nie jej siostra i obie zosta艂y posadzone na oko licz膮c –聽 jakie艣 35 lat temu.

Posadzi艂 je m贸j s膮siad w贸wczas jeszcze m艂ody cz艂owiek!

W moim bloku mieszka艂o w nast臋pnej klatce bardzo udane ma艂偶e艅stwo.

Mieli dw贸ch syn贸w, a kiedy doro艣li, to wyprowadzili si臋 i tych dwoje radzi艂o sobie maj膮c ju偶 swoje lata i siebie!

M膮偶聽 zawsze prowadzi艂 偶on臋 pod r臋k臋, gdy偶 mia艂a problemy z chodzeniem z powodu tuszy.

Wsz臋dzie razem na zakupy i do ko艣cio艂a i wida膰 by艂o po nich, 偶e s膮 ma艂偶e艅stwem szcz臋艣liwym.

Czas p艂yn膮艂聽 bardzo szybko i pewnego dnia on zmar艂, zostawiaj膮c 偶on臋 sam膮 na tym 艣wiecie, bo dzieci by艂y daleko i te wierzby!

Ona nie radzi艂a sobie zupe艂nie bez m臋偶a, a tak偶e targa艂a ni膮 t臋sknota i w miasto posz艂a straszna wiadomo艣膰.

Nape艂ni艂a wann臋 ciep艂膮 wod膮 i w niej poder偶n臋艂a sobie gard艂o no偶em i tak odesz艂a.

Jej syn przyjecha艂 w celu organizacji pogrzebu matki, ale pami臋tam, 偶e sta艂 na balkonie i odpala艂 papieros od papierosa.

Nie potrafi艂 znie艣膰 tego, a ja tak patrz膮c na te drzewa za ka偶dym razem przypominam sobie t臋 tragedi臋.

Pisz臋 o tym dlatego, 偶e ka偶dy z nas potrzebuje wsparcia od ukochanej osoby, a kiedy go brakuje, to ko艅czy si臋 to r贸偶nie.

Jedni s膮 mocni psychicznie i sobie radz膮 ze strat膮, a inni si臋 poddaj膮.

Id膮 艢wi臋ta Wielkanocne i w takich momentach si臋 spotykamy przy wsp贸lnych sto艂ach, ciesz膮c si臋 sob膮!

Jestem ciekawa jak to b臋dzie wygl膮da艂o w tym roku, kiedy koronawirus si臋 rozprzestrzenia i mo偶e w nas uderzy膰 najbardziej w czasie 艣wi膮t, a to ju偶 za nieca艂y miesi膮c!

Nie wiadomo jakie b臋d膮 rz膮dowe zalecenia, bo mo偶e by膰 tak, 偶e nadal mamy zosta膰 w domach unikaj膮c du偶ych zbiorowisk.

Czy b臋dziemy si臋 spotyka膰 za pomoc膮 portali spo艂eczno艣ciowych i video?

Ka偶dego ranka si臋 budz臋 z nadziej膮, 偶e to si臋 sko艅czy艂o do chwili w艂膮czenia medi贸w!

Ten stan zawieszenia sprawia, 偶e coraz bardziej t臋skni臋 do 艣wi膮tecznych spotka艅, ale zapowiadaj膮, 偶e pandemia dopiero si臋 rozkr臋ca!

We W艂oszech podczas doby umiera 500 os贸b!

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, niebo i na zewn膮trz

Moje miasto w okresie kwarantanny – smutno mi!

Obraz mo偶e zawiera膰: niebo i na zewn膮trz

Historia ma艂偶e艅ska!

Weronika i Marek pobrali si臋 w bardzo m艂odym wieku, gdy偶 zakochali si臋 w sobie bez pami臋ci.

Skromny 艣lub, bo nie mieli pieni臋dzy, a potem ich rodzice wybudowali dla nich skromny domek, w kt贸rym zamieszkali i zacz臋li go dla siebie urz膮dza膰.

Domek sta艂 w urokliwej okolicy blisko lasu i pi臋knego jeziora i ch臋tnie razem po nim spacerowali, 艂owili ryby w jeziorze i celebrowali swoj膮 mi艂o艣膰 cz臋sto z kieliszkiem wina patrz膮c wysoko na gwiazdy przy rozpalonym ognisku!

Weronika by艂a pi臋kn膮 kobiet膮, bo do艣膰 wysok膮 o du偶ych, br膮zowych oczach i wielu ludziom mog艂oby si臋 wydawa膰, 偶e tych dwoje jest rodze艅stwem, bo tak idealnie do siebie pasowali.

Nie wychodzili czasami z 艂贸偶ka, bo tak ich rozpala艂a nami臋tno艣膰 i oboje my艣leli, 偶e ta mi艂o艣膰 przetrwa d艂ugie lata, a偶 do 艣mierci.

Z tej mi艂o艣ci najpierw na 艣wiecie pojawi艂a si臋 艣liczna c贸rka, a za trzy lata syn, kt贸ry by艂 bardzo podobny do ojca, jak zdarta sk贸ra z niego.

Ona mia艂a zaj臋cie, bo wychowywa艂a dzieci, kiedy Marek pracowa艂聽 w geodezji, a ona w tym czasie uprawia艂a przydomowy ogr贸dek, aby dzieci jad艂y tylko zdrowe warzywa z jej ogrodu.

Ich 偶ycie kwit艂o i tych dwoje si臋 nigdy nie k艂贸cili, a sporne sprawy za艂atwiali przez spokojn膮 i wywa偶on膮 rozmow臋.

Kiedy dzieci podros艂y, to Weronika tak偶e posz艂a do pracy i by艂a pracownikiem biurowym w dziale ksi臋gowo艣ci i naprawd臋 dobrze zarabia艂a.

Szcz臋艣cie rodziny kwit艂o, bo oni mieli prac臋, a dzieci uczy艂y si臋 艣wietnie, cho膰 ich 偶ycie seksualne przygas艂o, bo mijali si臋 cz臋sto w drzwiach z powodu r贸偶nych godzin pracy.

Mija艂y lata nie wiedzie膰 kiedy i ich dzieci wyfrun臋艂y z domu na swoje, a oni zostali tylko we dwoje.

Czas tak szybko przelecia艂, 偶e oboje przeszli na emerytur臋 i wiedli 偶ycie tylko we dwoje, gdy偶 dzieci z racji swoich obowi膮zk贸w coraz rzadziej odwiedzali rodzic贸w, kt贸rzy mieli ju偶 po 60-tce.

Nagle Marek si臋 rozchorowa艂 i zaczyna艂 mu dokucza膰 kr臋gos艂up, a wi臋c lekarz wystawi艂 mu skierowanie do sanatorium w celu rehabilitacji!

呕ona bardzo dok艂adnie go spakowa艂a, aby niczego mu nie brakowa艂o w walizce.

Ma偶 na po偶egnanie obdarzy艂 j膮 buziakiem i pojecha艂.

To by艂 pocz膮tek jesieni, a wi臋c ona na spokojnie zbiera艂a z ogrodu warzywa i owoce i wpad艂a w ich przetwarzanie na zim臋.

Postanowi艂a te偶, 偶e b臋dzie si臋 rozpieszcza艂a d艂u偶ej sypiaj膮c, a tak偶e przygotowa艂a sobie spor膮 porcj臋 ksi膮偶ek do przeczytania w ulubionym fotelu!

Czu艂a si臋 szcz臋艣liwa, 偶e po wielu latach har贸wki w ko艅cu ma czas tylko dla siebie i si臋 dopieszcza艂a ufaj膮c ca艂kowicie m臋偶owi.

Ani razu nie przesz艂a jej przez g艂ow臋 z艂a my艣l, bo przecie偶 on nie m贸g艂 jej skrzywdzi膰.

Zbli偶a艂 si臋 jego powr贸t i akurat by艂a ich 40 rocznica 艣lubu!

Upiek艂a pyszn膮 szarlotk臋, kt贸r膮 on uwielbia艂 i tak偶e sch艂odzi艂a sampana, by wsp贸lnie uczci膰 ich rocznic臋.

Wygl膮da艂a niecierpliwie przez okno,czy ju偶 on wraca.

Wr贸ci艂 i niedbale postawi艂 walizk臋 w korytarzu i od progu oznajmi艂 jej, 偶e si臋 zakocha艂 i odchodzi.

Na pocz膮tku nie rozumia艂a jego s艂贸w i wzi臋艂a to jako 偶art!

Spakowa艂 jeszcze troch臋 swoich rzeczy i ca艂uj膮c j膮 w usta rzek艂, 偶e musi zmieni膰 co艣 w swoim 偶yciu, a potem zam贸wi艂 taks贸wk臋 i odjecha艂!

Ona si臋 tak za艂ama艂a, 偶e znalaz艂a si臋 u psychiatry, by pom贸g艂 jej przetrwa膰!

Przyjecha艂y dzieci, aby j膮 wyrwa膰 z tej rozpaczy, ale do niej nic nie dociera艂o.

Le偶a艂a p贸艂 roku w 艂贸偶ku, bra艂a leki, kt贸re nie przynosi艂y 偶adnej ulgi, gdy偶 stwierdzi艂a, 偶e przegra艂a swoje 偶ycie!

Pewnego dnia on wr贸ci艂 do niej i przeprasza艂 m贸wi膮c, 偶e to by艂a pomy艂ka, 偶e tamtej chodzi艂o tylko o pieni膮dze i zosta艂 wykorzystany!

I znowu to by艂a jesie艅, a ona wzi臋艂a wszystkie swoje leki i szuraj膮c na 艣cie偶ce po艣r贸d jesiennych li艣ci siad艂a na k艂adce i pod wp艂ywem lek贸w wpad艂a do g艂臋bokiej i zimnej wody i si臋 utopi艂a!

 

Znalezione obrazy dla zapytania: kbieta nad jeziorem

Pope艂nione b艂臋dy!

Kiedy mia艂am do艣膰 swojego ojca, kt贸ry jak to si臋 potocznie m贸wi – pi艂 i bi艂, to jak najszybciej chcia艂am zwia膰 z聽 rodzinnego domu.

Pozna艂am ch艂opka, w kt贸rym od pierwszego wejrzenia si臋 zakocha艂am i wymy艣li艂am sobie, 偶e si臋 z nim zestarzej臋 i b臋dziemy 偶yli d艂ugo i szcz臋艣liwie.

Ju偶 w wieku nastolatki by艂am romantyczk膮 i wierzy艂am, 偶e mi si臋 uda stworzy膰 modelowe ma艂偶e艅stwo i rodzin臋.

Nie chcia艂am 偶y膰 w k艂amstwie rodzinnym i dlatego d膮偶y艂am do tego, aby mi si臋 uda艂o by膰 szcz臋艣liw膮 i kochan膮.

Pobrali艣my si臋, a ja urodzi艂am pierwsze dziecko, kiedy m膮偶 by艂 dwa lata w wojsku.

Sama wi臋c wychowywa艂am dziecko przy pomocy mojej matki i czeka艂am cierpliwie na powr贸t m臋偶a na 艂ono domowego ogniska.

Wychowywa艂am dziecko i biega艂am do roboty, aby zarobi膰 na potrzebne rzeczy dla swojej c贸reczki.

Nie by艂o lekko, ale stara艂am si臋, gdy偶 zale偶a艂o mi, aby dziecku niczego nie brakowa艂o na tamte, chude czasy.

Po trzech latach pojawi艂a si臋 druga c贸rka i dosz艂y wi臋c nowe obowi膮zki, ale ja zawsze chcia艂am mie膰 dwoje dzieci, bo zawsze twierdzi艂am, 偶e w razie co – mam swoje dwie r臋ce i b臋d臋 mia艂a jak je ochroni膰.

Nigdy o tym nie pisa艂am, ale kiedy moja starsza c贸rka sz艂a do komunii, to w tym dniu dowiedzia艂am si臋, 偶e m膮偶 b臋dzie mia艂 dziecko z inn膮 kobiet膮!

Kobiet膮, kt贸ra w swoim 偶yciu nie przepracowa艂a ani jednego dnia, a ka偶de dziecko pochodzi艂o z innego zwi膮zku!

Mia艂a ich czw贸rk臋 i tak zagi臋艂a parol, 偶e m贸j m膮偶 si臋 da艂 uwie艣膰 jak to m艂ody byczek.

M贸j 艣wiat run膮艂!

Nie wytrzyma艂am tego, 偶e tak kochaj膮c zosta艂am zdradzona!

Wzi臋艂am za du偶o tabletek, bo chcia艂am odej艣膰 i nie my艣la艂am w tamtym momencie o moich dzieciach.

Rodzina si臋 wypi臋艂a i nawet nie pr贸bowa艂a mnie ratowa膰.

Nabrali wody w usta i zostawili mnie sam膮 z wielk膮, moj膮 tragedi膮!

M贸j anio艂 czuwa艂 i lekarze mnie uratowali, a kiedy dosz艂am jako, tako do siebie, to kaza艂am m臋偶owi wybiera膰, bo albo ja i dzieci, albo ona.

Zosta艂 przy mnie i tak jeste艣my ze sob膮 ju偶 43 lata.

Posz艂am kiedy艣 to niej i spyta艂am dlaczego mi to zrobi艂a, a ona, 偶e si臋 zakocha艂a i by艂o jej wszystko jedno, czy rozbije moj膮 rodzin臋!

Tamte prze偶ycia tkwi膮 we mnie przez ponad 30 lat i cho膰 staram si臋 o tym nie m贸wi膰, nie rozdrapywa膰, to wry艂y si臋 tak mocno, 偶e od czasu do czasu demony mnie atakuj膮 w cicho艣ci mojej duszy.

Nikt o tym nie wie, bo nawet m膮偶, gdy偶 nie wracam聽 do tamtego czasu, ale ja mam w sobie wci膮偶 ten b贸l, to odrzucenie i poni偶enie tylko za to, 偶e kocha艂am i kocham za bardzo.

Kiedy tylko spotka艂am jaki艣 rodzaj sztuki nazwany przeze mnie – tylko w dwoje, kt贸re mam do dzisiaj, to mi przypomina jak cholernie pragn臋艂am mi艂o艣ci! – zdj臋cia poni偶ej!

Uda艂o si臋 nam to wszystko poskleja膰, cho膰 min臋艂y lata i teraz kiedy m膮偶 do mnie m贸wi, 偶e szkoda, i偶 nie mia艂 takiego rozumu jak teraz, to by si臋 to z艂o nigdy nie wydarzy艂o.

Jeste艣my teraz tacy, 偶e si臋 cholernie kochamy i 偶adne z nas nie umie 偶y膰 bez siebie.

Jeste艣my ma艂偶e艅stwem,聽 przyjaci贸艂mi i wspieramy si臋 na ka偶dym kroku i tamte wypadki sprawi艂y, 偶e rozumiemy si臋 bez s艂贸w.

Teraz jestem szcz臋艣liwa jak nigdy nie by艂am.

Ta smutna historia zako艅czy艂a si臋 happy – endem!

Tylko, teraz jest tak, 偶e boj臋 si臋 kto, kogo zostawi i odejdzie pierwszy!

Piotr piszesz bloga o zdradach i prosz臋 Ciebie – przesta艅 zdradza膰 swoj膮 偶on臋!

Brak dost脛聶pnego opisu zdj脛聶cia.

Brak dost脛聶pnego opisu zdj脛聶cia.

Postanowi艂am by膰 szcz臋艣liw膮!

Dzi艣 mnie ol艣ni艂o z samego rana, 偶e mam ju偶 prawo do tego, by by膰 w ko艅cu szcz臋艣liw膮.

Zaj臋艂o mi to ca艂e, moje dotychczasowe 偶ycie, a jest tych lat ju偶 sporo.

Moje 偶ycie nie by艂o us艂ane r贸偶ami, a wr臋cz przeciwnie – musia艂am zmaga膰 si臋 z wieloma dra艅stwami wystosowanymi w moj膮, bardzo skromn膮 osob臋.

Mam bardzo powa偶n膮 wad臋, 偶e nie potrafi艂am i chyba nadal nie potrafi臋 by膰 osob膮 asertywn膮 i nie umiem wyk艂贸ca膰 si臋 o swoje, cho膰 jestem pewna, 偶e mam racj臋 i post臋puj臋 po ludzku, aby nie rani膰 nikogo.

Moje 偶ycie by艂o bardzo cz臋sto na rozdro偶u – mi臋dzy 偶yciem, a 艣mierci膮, bo by艂o par臋 razy tak, 偶e 偶y膰 nie chcia艂am i tylko Anio艂y chyba zachowa艂y mnie przy 偶yciu, je艣li istniej膮.

Bardzo d艂ugo pracowa艂am nad tym, abym w ko艅cu mog艂a 偶y膰 w spokoju i mi艂o艣ci i to co mam teraz, to jest moja ogromna praca, cho膰by nad zwi膮zkiem, bo to ja uratowa艂am swoje ma艂偶e艅stwo i wiem ile mnie to kosztowa艂o!

Nikt na tym 艣wiecie nie mo偶e nawet si臋 domy艣li膰 ile mnie to kosztowa艂o, abym mog艂a ju偶 na stare lata 偶y膰 w zgodzie ze sob膮, M臋偶em kiedy nasze dzieci wiod膮 ju偶 swoje 偶ycie, do kt贸rego ja si臋 nie wtr膮cam.

Oni s膮 doros艂ymi lud藕mi i niech 偶yj膮 po swojemu i nie potrzebuj膮 interwencji z mojej strony –聽 jako matki i te艣ciowej.

Z pewno艣ci膮 bym wkroczy艂a, gdyby dzia艂o si臋 co艣 niepokoj膮cego, ale jak na razie wszystko jest chyba w porz膮dku.

Moja dobra kole偶anka po klawiaturze napisa艂a mi, 偶e w naszym wieku czas odpoczywa膰 od zabieganego 偶ycia i postawi膰 na siebie – dla w艂asnego dobra.

Dzi艣 wi臋c mnie ol艣ni艂o, 偶e m贸j ka偶dy kolejny dzie艅, b臋dzie dniem szcz臋艣liwym o ile zdrowie jeszcze jako tako dopisuje.

Mam problemy z sercem, ale je艣li tylko si臋 nie denerwuj臋, to tabletki robi膮 dobr膮 robot臋.

Postanowi艂am wi臋c, 偶e je艣li kto艣 nie ma czasu by mnie odwiedzi膰 i ze mn膮 porozmawia膰, to ja si臋 tym przejmowa膰 nie b臋d臋.

Je艣li kto艣 przychodzi do mnie raz na ruski rok, aby tylko zag艂uszy膰 swoje sumienie, a ja to wyczuj臋, to tak偶e nie b臋d臋 si臋 tym przejmowa艂a, bo by膰 mo偶e kiedy odejd臋, a ten kto艣 do艣wiadczy wyrzut贸w sumienia.

Je艣li kto艣 nie ma odwagi ze mn膮 porozmawia膰 dlaczego matka tak mnie potraktowa艂a przed 艣mierci膮, to po wielu miesi膮cach dosz艂am do tego, 偶e komu艣 w tej rodzinie zabrak艂o odwagi, aby mnie o艣wieci膰 i oczy艣ci膰 atmosfer臋.

Przez ponad 700 dni by艂am na telefon do opieki nad matk膮 i nie dosta艂am za to ani z艂ot贸wki, ale powtarzam, 偶e mog艂a mi powiedzie膰 dlaczego w akcie notarialnym darowa艂a po sobie sched臋, tylko dla jednej c贸rki.

Ja si臋 pogodzi艂am w ci膮gu paru miesi臋cy i nie b臋d臋 ju偶 zabija膰 si臋 my艣lami, 偶e nie by艂am dla matki wa偶na, bo tu chodzi o moje szcz臋艣cie, a reszta to parszywa, nieczysta gra!

Jestem na etapie, 偶e si臋 z tym pogodzi艂am, a ta kasa niech im s艂u偶y, bo ja za wiele od 偶ycia nie chc臋, a tylko zdrowia chc臋 i dalszego 偶ycia z moim M臋偶em, kt贸ry 偶a艂uje, 偶e kiedy艣 nie mia艂 takiego rozumu, jak ma teraz!

Przepraszam, ale na ko艅c贸wce 偶ycia sta艂am si臋 egoistk膮 i nie wstyd mi!

Meryl聽 Streep napisa艂a i ja si臋 z tym identyfikuj臋 i lubi臋 m膮dre kobiety 艣wiata!

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, tekst

Powr贸t do przesz艂o艣ci!

Brak dost脛聶pnego opisu zdj脛聶cia.

M膮偶 nad wod膮 odpoczywa, a ja jako, 偶e unikam upa艂贸w grzebi臋 w starociach, czyli r贸偶nych pud艂ach i szukam przesz艂o艣ci.

Mam du偶o czasu na emeryturze, a wi臋c oddaj臋 si臋 wspomnieniom i聽 dzi艣 odnalaz艂am sw贸j stary pami臋tnik, kt贸ry ma ju偶 45 lat.

B臋d膮c m艂od膮 dziewczyn膮 pisa艂am pami臋tnik przez dwa lata w dw贸ch zeszytach i kiedy czytam to dzi艣 – na stare lata, to nie wierz臋, 偶e to ja pisa艂am!

Moje pami臋tniki, to by艂a moja, wielka tajemnica, ale wiem, 偶e czyta艂a je moja mama, gdy偶 chcia艂a wiedzie膰, co pisz臋 o swoim ch艂opaku, jak to kiedy艣 si臋 okre艣la艂o.

Dowiedzia艂a si臋 wi臋c, 偶e uciek艂am w ramiona ch艂opaka, kt贸ry mnie przytula艂, a nie bi艂 jak ojciec!

Mog艂a spyta膰 wprost, czy ju偶 wsp贸艂偶yjemy, ale tego nie zrobi艂a!

Chowa艂am zeszyty w sekretnym miejscu, ale przed matk膮 nic si臋 nie ukryje.

Mia艂am dziadowskie dzieci艅stwo, bo ojciec pi艂 i bi艂 i to w tych pami臋tnikach opisywa艂am sw贸j stan odno艣nie wielkiego b贸lu, bo mi ojciec ten b贸l zadawa艂.

Opisywa艂am wi臋c traum臋, kiedy to za艂amywa艂am si臋 i chcia艂am odej艣膰 z tego 艣wiata, bo tak mi dopieka艂 – nie do wytrzymania.

Na kartach pami臋tnika wylewa艂am wi臋c sw贸j 偶al, 偶e ojciec mnie nie kocha, ale i opisywa艂am, 偶e to ja kocham kogo艣.

Pami臋tam, 偶e wielu ch艂opc贸w do mnie „zarywa艂o”, ale ja pokocha艂am ch艂opaka z tej samej klatki, kt贸ry mieszka艂 pi臋tro ni偶ej i tak jest do dzisiaj.

W pami臋tnikach pisa艂am o szkole, kole偶ankach ze szko艂y, o troskach, szcz臋艣ciu, 艂zach, wyjazdach, ale najwi臋cej miejsca po艣wi臋ca艂am mojemu „chodzeniu” z wybranym ch艂opakiem.

Nie zawsze by艂a to sielanka, bo si臋 docierali艣my, k艂贸cili艣my, rozstawali艣my, a mimo to jeste艣my ze sob膮 ju偶 43 lata.

Jak dobrze si臋 sta艂o, 偶e nie zniszczy艂am tych pami臋tnik贸w, bo sama jestem zdziwiona ile uczu膰, z艂o艣ci, emocji i zawodu w贸wczas prze偶ywa艂am.

Dzia艂o si臋 tak du偶o i to wszystko zapisane jest na kartach mojego „Raptularza”, bo tak nazywa艂am swoje pami臋tniki.

Co to znaczy „Raptularz”?

  • zbi贸r notatek w formie dziennika lub pami臋tnika

Ka偶dy wpis by艂 opatrzony wierszem wzi臋tym z tygodnika dla m艂odzie偶y „Radar” – mo偶e kto艣 pami臋ta?

Nie zniszcz臋 pami臋tnik贸w,聽 tym bardziej, bo mo偶e moje Wnuki kiedy艣 przeczytaj膮 o tym jak ich babcia mocno kocha艂a i uratowa艂a swoje ma艂偶e艅stwo – bo uratowa艂a je sposobem, m膮dro艣ci膮, sztuk膮 wybaczania i tym, 偶e kocha艂a zawsze za bardzo!

Op艂aca艂o si臋 walczy膰!

Dn. 21.05.1974 r.

Tak ju偶 dawno nie zagl膮da艂am do mojego pami臋tnika, bo po prostu w jakim艣 czasie si臋 zniech臋ci艂am.

Jednak zn贸w mam ochot臋 na pisanie chocia偶 mia艂am zniszczy膰 ten pami臋tnik, ale chyba szkoda i na to mo偶e przyjdzie czas.

Mo偶na go jednak zachowa膰 na stare lata.

Ju偶 dwa tygodnie chodz臋 z kole偶ankami na praktyk臋 i tak naprawd臋,聽 to jest bardzo przyjemnie i i na luzie.

Je艣li chodzi o mojego „L”, to kocham go bardziej ni偶 zwykle, bo bardzo si臋 stara zabiega膰 o mnie.

Zmieni艂am troch臋 swoje 偶ycie i chodz臋 na dzia艂k臋 pomaga膰 mamie.

Jestem zadowolona, 偶e mam takiego ch艂opaka, bo inny mo偶e by ze mn膮 nie wytrzyma艂.

Kocham go ponad 偶ycie, bo kocham tego 艣niadego ch艂opaka i kocham jego imi臋 te偶.

Ja po prostu nie wiem jak wyrazi膰 s艂owami swoj膮 mi艂o艣膰 do niego!

Dn. 23.07.1974 r.

Dwa miesi膮ce min臋艂y, a偶 ponownie postanowi艂am si臋gn膮膰 po ten zeszyt.

Ju偶 my艣la艂am, 偶e sko艅cz臋 z tym pami臋tnikiem, ale szkoda by by艂o.

Zawsze jednak si臋 przyda, bo my艣l臋 o ci臋偶kich chwilach, kiedy potrzeba wy偶alenia si臋 jest bardzo potrzebna i to tutaj si臋 wy偶alam.

To s膮 moje ostatnie wakacje, bo na nast臋pne ju偶 id臋 do pracy, czego bardzo si臋 boj臋.

Z „L” wszystko w porz膮dku. Ostatnio bardzo ma艂o si臋 k艂贸cimy i jestem szcz臋艣liwa.

Kocham go jeszcze bardziej.

Mamy rok 2019 i u mnie lato w pe艂ni, a M膮偶 odpoczywa, bo lato mamy cudowne!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: co najmniej jedna osoba, ludzie siedz脛聟, na zewn脛聟trz i woda

Ja Seniorka ciesz臋 si臋 drugim kwitnieniem moich pelargonii!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: ro脜聸lina, kwiat, drzewo, na zewn脛聟trz i przyroda

Rado艣ci i smutki!

W naszym mie艣cie mocno dzia艂a Zwi膮zek Emeryt贸w i Rencist贸w z by艂ej pracy mojego M臋偶a.

Spotykaj膮 si臋 od czasu do czasu, a tak偶e wsp贸lnie wyje偶d偶aj膮 na r贸偶ne wycieczki po Polsce.

Naprawd臋 s膮 w tym zwi膮zku ludzie, kt贸rym wci膮偶 zale偶y na relacjach mi臋dzy sob膮 i dbaj膮 o te spotkania.

M贸j M膮偶 dzia艂a na zasadzie logistyka, a wi臋c robi zakupy, organizuje grilla, orkiestr臋 i tak si臋 staruszki bawi膮.

Co jaki艣 czas spotykaj膮 si臋 na cmentarzu, bo kto艣 odszed艂 z nich!

Takie jest niestety 偶ycie!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 2 osoby, ludzie siedz脛聟

Tak niedawno urodzi艂y si臋 moje Wnuki, a tu rach ciach ju偶 je偶d偶膮 na obozy harcerskie, a do babci zdj臋cia sp艂ywaj膮.

Na tych obozach s膮 odci臋te od telefon贸w i maj膮 autentyczny detoks od technologii, co mnie cieszy i ich rodzic贸w tak偶e.

M艂odsza C贸rka pojecha艂a z rodzink膮 do Wroc艂awia, aby zwiedzi膰 to pi臋kne miasto.

Jechali ze Szczecina poci膮giem razem z dzie膰mi, a potem chc膮 dotrze膰 do Szklarskiej Por臋by.

Zorganizowali pi臋kny wypad, aby pokaza膰 dzieciom, a moim Wnukom cudn膮 Polsk臋!

Raduje si臋 moje serce.

Poni偶sze zdj臋cie przys艂a艂a mi starsza C贸rka, kt贸ra z M臋偶em wybra艂a si臋 do Zakopanego i mam zdj臋cie z Tatr, a raczej widok z ich okna.

Ciesz臋 si臋, kiedy bliscy聽 s膮 szcz臋艣liwi i korzystaj膮 z urok贸w wakacji!

To tyle o sobocie, kt贸ra up艂yn臋艂a spokojnie, cho膰 nie do ko艅ca.

Policja znalaz艂a cia艂o 5 letniego Dawida, kt贸rego w艂asny ojciec zamordowa艂, a ca艂a Polska szuka艂a dziecka.

Sta艂a si臋 nies艂ychana zbrodnia, bo dziecko zosta艂o unicestwione w tle rozgrywek mi臋dzy rodzicami.

Tak trudno si臋 z tym pogodzi膰!

Do ko艅ca mia艂am nadziej臋, 偶e dziecko 偶yje, ale si臋 pomyli艂am, bo ojciec psychopata pokaza艂 偶onie, 偶e nigdy ju偶 nie b臋dzie szcz臋艣liwa.

Smutek okropny!

 

Depresja!

Znalezione obrazy dla zapytania depresja

 

Co to jest depresja, a wi臋c garstka wiedzy z netu!

Depresja
Depresja to temat ma艂o wdzi臋czny i ma艂o medialny, dlatego niecz臋sto si臋 o niej m贸wi. A szkoda, bo zdaniem lekarzy depresja jest jak grypa: mo偶e si臋 zdarzy膰 ka偶demu.
Depresja to zaburzenie psychiczne wymagaj膮ce specjalistycznego leczenia. Charakterystyczne jest dla niej wyst臋powanie objaw贸w i ich utrzymywanie si臋 przez d艂u偶szy czas. Powodem do niepokoju jest nie tyle przygn臋bienie, a jego wp艂yw na codzienne 偶ycie, kt贸re nagle zostaje zaburzone. Osoby z depresj膮 przez ca艂y czas odczuwaj膮 smutek, kt贸ry z dnia na dzie艅 zaczyna ich coraz bardziej zmienia膰. Przygn臋bienie to cz臋sto nie ma konkretnej przyczyny. Tak po prostu nasze 偶ycie zaczyna by膰 szare, pozbawieni zostajemy energii 偶yciowej, wyst臋puj膮 k艂opoty z najprostszymi czynno艣ciami, my艣leniem i emocjami. R贸wnie偶 wa偶ne dotychczas ambicje i sukcesy zawodowe/偶yciowe przestaj膮 mie膰 jakiekolwiek znaczenie. Osoby zmagaj膮ce si臋 z depresj膮 zasypiaj膮 szybko, lecz budz膮 si臋 bardzo wcze艣nie rano.
http://www.medonet.pl/psyche/choroby-psychiczne,depresja—objawy-i-leczenie,artykul,1677658.html
Nie boj臋 si臋 przyzna膰, 偶e kilka razy w swoim 偶yciu dozna艂am tego paskudnego stanu, 偶e grunt mi si臋 usuwa艂 i nie wiedzia艂am, w kt贸r膮 stron臋 mam i艣膰.
Ojciec bi艂 mnie jak mokre 偶yto za nic i ju偶 w tym momencie czu艂am si臋 gorsza, beznadziejna, nic nie warta!
Wy艣miewa艂 mnie, kiedy zacz臋艂am dojrzewa膰, a mnie brunetce pokaza艂 si臋 nad g贸rn膮 warg膮 – w膮sik.
Czu艂am si臋 bardzo niekomfortowo i 藕le, bo tak mnie traktowa艂.
Potem w 偶yciu zdarza艂y si臋 momenty, 偶e by艂am 藕le traktowana w pracy, bo spotka艂 mnie mobbing i nie umia艂am sobie z tym poradzi膰.
Nie spa艂am po nocach i budzi艂am si臋 o 4 rano ca艂a zestresowana, 偶e musz臋 znowu i艣膰 do tych ludzi, kt贸rzy niezas艂u偶enie mnie 藕le traktowali.
By艂 taki dzie艅, 偶e nie potrafi艂am sobie poradzi膰 z obowi膮zkami s艂u偶bowymi i i lekarz skierowa艂 mnie na p贸艂roczne zwolnienie lekarskie.
Po艂o偶y艂am si臋 do 艂贸偶ka, bo nic mi si臋 nie chcia艂o.
By艂am okrutnie zm臋czona 偶yciem i nawet leki mi nie pomaga艂y.
Odci臋艂am si臋 od rodziny, kole偶anek i cierpia艂am we w艂asnym sosie, w kt贸rym nie znajdowa艂am sensu 偶ycia.
Czu艂am si臋 藕le, a w g艂owie pojawia艂y si臋 my艣li samob贸jcze.
W ko艅cu to zrobi艂am i 偶a艂owa艂am, 偶e mnie odratowali – strasznie 偶a艂owa艂am.
Znalaz艂am si臋 w szpitalu, gdzie podawali mi leki, po kt贸rych czu艂am si臋 jeszcze bardziej rozbita, bo by艂y nie trafione.
Od rodziny s艂ysza艂am, 偶e mam si臋 wzi膮膰 w gar艣膰, bo nikt nie wczu艂 si臋 w m贸j stan, bo nikt na deprech臋 nie zachorowa艂, a tylko ja – wra偶liwiec!
By艂am w depresji kilka lat i raz si臋 podnosi艂am, a za chwil臋 znowu traci艂am poczucie w艂asnej warto艣ci.
M膮偶 p艂aka艂 widz膮c mnie w takim stanie.
W ko艅cu moja lekarz wypisa艂a mi skierowanie na trzymiesi臋czn膮 psychoterapi臋!
Nie chcia艂am tam jecha膰, bo z g贸ry sobie za艂o偶y艂am, 偶e to g艂upota i nic mi to nie pomo偶e.
Spakowali mnie i na si艂臋 wsadzili do samochodu.
150 kilometr贸w i by艂am na miejscu, a w czasie podr贸偶y nie odezwa艂am si臋 do M臋偶a ani s艂owem, bo taka by艂am z艂a.
Dosta艂am na miejscu swoje 艂贸偶ko, szafk臋 i p贸艂k臋 w szafie.
Nie odzywa艂am si臋 do ludzi i sta艂am si臋 samotnic膮.
Na zaj臋ciach z psychoterapii milcza艂am przez miesi膮c wys艂uchuj膮c zwierze艅 innych ludzi, a偶 w ko艅cu dosta艂am ol艣nienia, 偶e si臋 otworzy艂am i polecia艂o!
Nawi膮za艂am tam wspania艂e przyja藕nie i by艂o du偶o spacer贸w i nagle si臋 odnalaz艂am, a ludzie mnie polubili.
Na pocz膮tku terapii dzwoni艂am do M臋偶a, aby mnie stamt膮d zabra艂, a pod koniec nie chcia艂am wyje偶d偶a膰, bo tak dobrze si臋 tam poczu艂am.
Odnalaz艂am tam siebie聽 – m膮dr膮, lojaln膮, uczciw膮 i szcz臋艣liw膮.
Wr贸ci艂am do domu inna ja!
Ten stan m贸j trwa ju偶 10 lat i ciesz臋 si臋, 偶e na tej psychoterapii uwierzy艂am w siebie.
Ka偶demu polecam tak膮 form臋 leczenia, bo trzeba szuka膰 drogi do siebie!

Moja walka w PRL-u

W 1976 roku urodzi艂a nam si臋 pierwsza C贸rka.

Na zdj臋ciu wida膰 bardzo m艂odych rodzic贸w, bo mieli艣my zaledwie po 21 lat!

Szczeniaki si臋 zakocha艂y i trzeba by艂o my艣le膰 co dalej?

Po urodzeniu C贸rki mieszka艂am 8 miesi臋cy u mojej Mamy, a M膮偶 odbywa艂 s艂u偶b臋 wojskow膮, a wi臋c wiele spad艂o na mnie, cho膰 Mama du偶o mi pomaga艂a!

M膮偶 by艂 zameldowany u swojej babci, mieszkaj膮cej blok dalej i po jej 艣mierci automatycznie mogli艣my zamieszka膰 w jej mieszkaniu.

By艂a to skromna kawalerka, sk艂adaj膮ca si臋 z pokoju, du偶ej wn臋ki, kuchni i 艂azienki.

Jak na pocz膮tek, to by艂 dla nas luksus, a by艂y to czasy PRL-u przecie偶.

Ba艂am si臋 babci M臋偶a, bo by艂a bardzo krytyczna do wszystkiego, ale kiedy zobaczy艂a moj膮 C贸rk臋 czy艣ciutko ubran膮 i bielutkie pieluchy, to z艂apa艂am u niej punkty i 偶a艂uj臋, 偶e tak kr贸tko j膮 zna艂am.

M膮偶 wr贸ci艂 z wojska i zabrali艣my si臋 za remont naszego mieszkanka.

Wzi臋li艣my jaki艣 tam kredyt, a kiedy艣 si臋 m贸wi艂o po偶yczk臋 i zabrali艣my si臋 do roboty.

M膮偶 zamurowa艂 wn臋k臋, a od przedpokoju wybi艂 drzwi i tak tym sposobem mieli艣my dwa pokoje. Jeden dla nas, a drugi dla dziecka.

Wytapetowali艣my pokoje, kuchni臋 i 艂azienk臋, bo taka to by艂a moda i w tych polepszonych warunkach mieszkali艣my przez rok, a偶:

Pi臋tro ni偶ej – na dw贸ch pokojach mieszka艂y dwie seniorki – matka z c贸rk膮 i pewnego dnia przysz艂y do nas, czy by艣my chcieli si臋 zamieni膰 na mieszkania, bo tym sposobem p艂aci艂yby ni偶szy czynsz.

Zg艂osi艂am to do urz臋du miasta i otrzyma艂am odpowied藕 negatywn膮!

Dla mnie ta zamiana, to by艂by los wygrany na loterii, bo za chwil臋 mia艂am mie膰 drugie dziecko.

Dowiedzia艂am si臋 pok膮tnie, 偶e mieli staruszki wepchn膮膰 do jakie艣 nory, a to mieszkanie mia艂o i艣膰 po znajomo艣ci.

Nie mog艂am do tego dopu艣ci膰 i w domu chwyci艂am pierwszy, lepszy d艂ugopis o zielonym wk艂adzie i napisa艂am pismo do wy偶szych w艂adz w Warszawie!

Ju偶 nie pami臋tam do jakiego wydzia艂u, ministerstwa – kompletna pustka!

Opisa艂am dok艂adnie jak sprawy si臋 maj膮 i czeka艂am na odpowied藕.

W tamtych czasach trzeba by艂o napisa膰 pismo, w艂o偶y膰 do koperty, naklei膰 znaczek i czeka膰, bo nie by艂o elektronicznej korespondencji przecie偶.

Mo偶e po miesi膮cu dosta艂am pismo z naszego urz臋du, 偶e mam przyj艣膰 i podpisa膰 protok贸艂 zamiany mieszka艅.

Urz臋dniczka by艂a bardzo niezadowolona, a ja wniebowzi臋ta, gdy偶 wygra艂am i wysz艂am na swoje.

Mieszkamy w tym lokalu, kt贸ry jest nasz膮 w艂asno艣ci膮 ju偶 43 lata i to w nim wychowa艂y si臋 nasze dzieci, kt贸re odlecia艂y z domu maj膮c po 30 lat.

Ile si臋 w tym mieszkaniu wydarzy艂o, to tylko 艣ciany wiedz膮, zdj臋cia i moja pami臋膰, kt贸ra sprawia, 偶e pod koniec 偶ycia wci膮偶 wspominam i przelewam na s艂owa.

Na zdj臋ciu mam kr贸tkie w艂osy, kt贸re 艣ci臋艂am z d艂ugich, bo mi si臋 wydawa艂o, 偶e tak b臋dzie bardziej higienicznie w opiece nad dzieckiem.

Nadgorliwa聽 ja w czasach PRL-u.

Moja codzienno艣膰!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: niebo, na zewn脛聟trz, woda i przyroda

Na powy偶szym zdj臋ciu jest 艂贸dka mego M臋偶a, kt贸ry je艣li ma tylko wolne od pracy, to tak sp臋dza sw贸j dzie艅.

Spytacie czemu ja ju偶 nie siedz臋 te偶 na pla偶y?

Dlatego, 偶e jest za ciep艂o dla mnie, a po drugie sta艂am si臋 samotnic膮 i wol臋 dzie艅 sp臋dzi膰 w domu – tak jak lubi臋.

Kro艣 napisze, 偶e nuda, ale ja lubi臋 t臋 swoj膮 nud臋.

Dziwne, ale wcale nie t臋skno mi do ludzi i jak m贸wi moja kole偶anka wirtualna – odpoczywam od 偶ycia聽 robi臋 tylko tyle, aby si臋 zbytnio nie zm臋czy膰.

Jednak s膮 momenty, i偶 my艣l臋, 偶e sobie sama robi臋 krzywd臋 wybieraj膮c takie 偶ycie.

Spytacie wi臋c, co robi臋 ka偶dego dnia?

Przede wszystkim 艣pi臋 mocno i d艂ugo – czasami nawet do 10.00, a potem si臋 rozkr臋cam.

艢pi臋 tak d艂ugo, bo si臋 wyciszy艂am po zabieganym 偶yciu.

Zajmuj臋 si臋 domem, gotowaniem obiadu i tu uk艂ony dla M臋偶a, bo to On robi zakupy.

Potem co艣 poczytam, obejrz臋 telewizyjne programy, ale 偶adnego serialu i oczywi艣cie zagl膮dam do Internetu, a w ci膮gu dnia zastanwiam si臋 jak膮 notk臋 i o czym zamieszcz臋 na blogu.

Najwa偶niejsze jest dla mnie to, 偶e ju偶 nigdzie nie musz臋 si臋 spieczy膰 i p臋dzi膰 jak nigdy艣 do pracy!

Ceni臋 sobie t膮 moj膮 wolno艣膰, 偶e mog臋 wybiera膰, czy聽 mam dzi艣 co艣 zrobi膰, czy to prze艂o偶y膰 na nast臋pny dzie艅.

Bardzo cz臋sto ogl膮dam filmy na ekranie komputera i chyba warto艣ciowsze ju偶 obejrza艂am, co mo偶na sprawdzi膰 pod tagiem – kino!

Jestem seniork膮 ju偶 i ten blog w wielu notkach jest o seniorach, przemijaniu, staro艣ci, odchodzeniu i dzi艣 mam do Was pytanie – jak sp臋dzacie czas na emeryturze i聽 b臋dzie mi mi艂o je艣li si臋 kto艣 podzieli.

Mo偶e co艣 uda mi si臋 zmieni膰 w swoim 偶yciu.

A teraz troch臋 rozrywki z kategorii – anegtota!

Pewna Znana Krakowska Dziennikarka Kulturalna dzwoni do JANA NOWICKIEGO:
– Panie Janie, panie Janie, mam tu takie szybkie polecenie od prze艂o偶onych, by nagra膰 z panem kr贸tk膮 rozmow臋 o Hitlerze.
– O Hitlerze? – dziwi si臋 Nowicki.
– Ano o Hitlerze – podtrzymuje Znana Krakowska Dziennikarka Kulturalna – zale偶y mi na czasie, bo to ma dzi艣 i艣膰, szefowie bardzo prosz膮.
Hmmm, my艣li Nowicki, nigdy nie gra艂em Hitlera, ale skoro Znana Krakowska Dziennikarka Kulturalna prosi, to co艣 tam powiem.
Spotkali si臋, on co艣 tam powiedzia艂, ona nagra艂a i pogna艂a montowa膰.
Nie mija godzina, ona dzwoni ponownie, czego艣 jednak speszona.
– Panie Janie, panie Janie, musimy powt贸rzy膰 wywiad. Chodzi艂o o H眉bnera. Zygmunta H眉bnera.

Dziennikarka: Jakie s膮 pana gusta teatralne?
Jan Himilsbach: No wi臋c, niestety nie ucz臋szczam do budynk贸w teatralnych.
Dz: Dlaczego przedk艂ada pan teatr telewizyjny nad instytucjonalny?聽
JH: No wi臋c – je艣li mam by膰 szczery – to przed telewizorem mog臋 siedzie膰 w slipach.
Dz: A czy wy偶ej pan stawia swoj膮 tw贸rczo艣膰 literack膮, czy kamieniarsk膮?
JH: Kamieniarsk膮.
Dz: Czy m贸g艂by pan wyt艂umaczy膰 naszym czytelnikom – dlaczego?
JH: My艣l臋, 偶e dlatego, 偶e moim dzie艂em granitowym nikt sobie dupy nie podetrze…

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, siedzi

Zdzis艂aw Maklakiewicz zadzwoni艂 kiedy艣 do Adama Hanuszkiewicza, czy ten nie m贸g艂by go zaanga偶owa膰 do Teatru Narodowego. Po kilku dniach dotar艂 do Maklakiewicza, na Wybrze偶e, telegram tre艣ci nast臋puj膮cej: ”Anga偶uj臋 – Hanuszkiewicz”. ”Gratuluj臋 – Maklakiewicz” – oddepeszowa艂 Zdzis艂aw. Min臋艂o kilka miesi臋cy.
– Adam, ja nic nie gram – po偶ali艂 si臋 Maklak.
– Twoim zadaniem jest siedzie膰 w bufecie i robi膰 atmosfer臋! – odpar艂 Hanuszkiewicz. – Od grania jestem ja!

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba, zbli偶enie

Kiedy w latach sze艣膰dziesi膮tych Wojciech M艂ynarski odwiedzi艂 swoj膮 ciotk臋 NEL臉 RUBINSTEIN we Francji, to stan膮艂 przed ni膮 w marynarce i spodniach maj膮cych ju偶 swoje lata, i us艂ysza艂: ”Bardzo dobrze Wojtek, 偶e mnie odwiedzi艂e艣, ale w TYM nie b臋dziesz si臋 ze mn膮 pokazywa艂” – po czym zosta艂 zabrany do sklepu i obdarowany szarym garniturem w bia艂膮 pepitk臋 z delikatnej we艂ny, w kt贸rym w Polsce jeszcze d艂ugo b臋dzie zadawa艂 szyku. Po zakupach ciotka przyjrza艂a mu si臋 jeszcze raz krytycznie i spyta艂a rzeczowo: ”A gacie masz?”. I dokupi艂a reszt臋, z koszul膮 i skarpetami w艂膮cznie.

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba, u艣miecha si臋, kapelusz i zbli偶enie

ZDZIS艁AW MAKLAKIEWICZ: przyszed艂 rano na plan filmowy i na pr贸bie wkurzony re偶yser zacz膮艂 si臋 na niego drze膰: ”No, panie Maklakiewicz, pan znowu ma kaca, nie umie pan tekstu, jest pan nieprzygotowany!” A Maklakiewicz na to bez mrugni臋cia okiem: ”No, panie re偶yserze, na takich uwagach to ja roli nie zbuduj臋”.

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba, zbli偶enie

Marek Lewandowski: (…) Kiedy艣 po zaj臋ciach w warszawskiej PWST (by艂 ju偶 p贸藕ny wiecz贸r) profesor KAZIMIERZ RUDZKI, tak do nas rzecze:
– Drodzy moi, wy to macie dobrze… P贸jdziecie teraz do dom贸w, najecie si臋, napijecie i p贸jdziecie spa膰… Nie to co ja…
– A pan profesor? – spytali艣my z nieudawan膮 trosk膮.
– Ja jeszcze b臋d臋 musia艂 si臋 wyk膮pa膰 – odpowiedzia艂 Rudzki z kamienn膮 twarz膮.

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba, zbli偶enie

Kiedy w 1882 roku OSCAR WILDE po raz pierwszy przyjecha艂 do Stan贸w Zjednoczonych, celnik zapyta艂 go co przewozi przez granic臋.
– Nic, pr贸cz mojego talentu – odpowiedzia艂 pisarz.

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba, stoi

HUMPHREY BOGART: ”Nie ufam 偶adnemu draniowi, kt贸ry nie pije”.

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba

ANDRZEJ 艁APICKI: Robi艂em kiedy艣 ze studentami sceny mi艂osne z Fredry. By艂o na tym roku wydzia艂u aktorskiego kilku ch艂opak贸w o 艣wietnym wygl膮dzie – istna kompania reprezentacyjna Wojska Polskiego. Fajni ch艂opcy, ale kompletnie nie radzili sobie w scenie mi艂osnej, w kt贸rej powinni do艣膰 agresywnie zachowywa膰 si臋 w stosunku do partnerki. To by艂a scena z „M臋偶a i 偶ony”, w kt贸rej Alfred ob艂apia, jak to m贸wi艂 Fredro, Justysi臋. Do tego trzeba zapa艂u. A oni – zero. Pr贸buj膮, staraj膮 si臋 i nic z tego nie wychodzi. W ko艅cu ze z艂o艣ci wzi膮艂em najbrzydszego*, jaki by艂 na roku. Niewysoki, wygl膮d ma艂o dostojny, raczej nieinteligencki typ. Jak on zagra艂 wspaniale! Zachwyci艂 mnie po prostu. Wniosek – zainteresowania kobiet膮, podobnie jak inteligencji, nie da si臋 zagra膰. To trzeba mie膰 w sobie.

* Ten brzydki ch艂opak nazywa艂 si臋 Borys Szyc.

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba, zbli偶enie i na zewn膮trz

Wspomnienia!

Pierwsze zdj臋cie poni偶ej, to ja przy w贸zku z moj膮 pierworodn膮.

To by艂y czasy, 偶e takich zdj臋膰 wi臋cej nie mam i tu ubolewam.

By艂am zaledwie 18- latk膮, kiedy si臋 szczeniaki w sobie zakocha艂y na zab贸j i z tego zakochana si臋 urodzi艂a.

Zimny maj, tak聽 艣piewa艂a nieod偶a艂owana Kora, a ja mam w takie dni czas wspomnieniowy.

Moje albumy na zdj臋cia p臋kaj膮 w szwach, a wi臋c nie da si臋 tego wszystkiego obejrze膰 w jeden dzie艅.

Mam zdj臋cia te偶 nie posegregowane i le偶膮 sobie w pude艂kach po butach i chyba tak sobie b臋d膮 le偶e膰, bo takie nie segrowane s膮 za ka偶dym zdj臋ciem – niespodziank膮.

Na zachodzie Polski pada od czterch dni i dopiero dzisiaj zrobi艂a si臋 dziura w chmurach i wysz艂o s艂o艅ce, a ja po zrobieniu czego艣 tam w domu, przysiad艂am ze zdj臋ciami i zacz臋艂am wspomina膰.

Mam tak膮 swoj膮 ulubion膮 kanap臋 i to na niej otwieram kolejne albumy i przypominam sobie jak to kiedy艣 by艂o i dziwi臋 si臋, 偶e ten czas tak szybko leci, 偶e ogl膮dam zdj臋cia w samotno艣ci, bo dzieci maj膮 ju偶 swoje dzieci i 偶yj膮 w艂asnym 偶yciem.

Zawsze lubi艂am fotografowa膰 i to w艂a艣ciwie dzi臋ki mnie na kliszach zosta艂o tyle chwil uwiecznionych, ale za to M膮偶 kamerowa艂 rodzinne chwile i mamy mas臋 ta艣m na pami膮tk臋.

Zdarza si臋, 偶e ogl膮damy je rodzinnie, podczas 艣wi膮t i jest niez艂a zabawa.

My艣l臋, 偶e nawet kiedy kobieta odnosi sukcesy w pracy, czy na innym polu, to i tak najwi臋kszym sukcesem kobiety jest rodzina, kt贸r膮 stworzy艂a – je艣li oczywi艣cie chce mie膰 rodzin臋.

Tak jest i ze mn膮, bo moja rodzina jest moim sukcesam, a tym bardziej, 偶e moje dzieci nigdy mi nie wywin臋艂y 偶adnego numeru i nigdy si臋 za nie nie wstydzi艂am.

Mam wi臋c pytanie do Was – co jest dla Was sukcesem i czym si臋 szczycicie w swoim 偶yciu?

Brak dost脛聶pnego opisu zdj脛聶cia.

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 3 osoby

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 2 osoby

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 2 osoby

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 3 osoby

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 3 osoby

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 2 osoby, u脜聸miechni脛聶ci ludzie

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 3 osoby, u脜聸miechni脛聶ci ludzie