Archiwa tagu: zwierzyna

Ju偶 nabili strzelby, aby zabi膰 23 tysi膮ce dzik贸w!

9 lat temu te dranie zorganizowali wypraw臋 samolotem do Katynia, bo zbli偶a艂y si臋 wybory.
Wypraw臋 zorganizowali tak niechlujnie, 偶e samolot spad艂 w Smole艅sku we mgle聽 i zgin臋艂o 96 os贸b na czele z Prezydentem i jego 偶on膮.
Potem na tej katastrofie doszli do w艂adzy w 2015 roku i tak ju偶 rz膮dz膮 3 lata zamieniaj膮c Polsk臋 w ruin臋!
Kiedy dorwali si臋 do w艂adzy, to zacz臋li wycina膰 nasze dobro narodowe, czyli Puszcz臋 Bia艂owiesk膮.
Wycinali nie tylko chore drzewa, ale i stuletnie d臋by i ca艂a, normalna Polska op艂akiwa艂a te drzewa.
Potem dorwali si臋 do Stadniny Koni w Janowie i doprowadzili j膮 do stanu tak mrocznego, 偶e znowu ca艂a, normalna Polska p艂aka艂a, bo tylko koni 偶al.
Nast臋pnie ustalili, 偶e w grobach smole艅skich b臋d膮 szukali trotylu i zacz臋li niepokoi膰 zmar艂ych, ale tak偶e ich rodziny, kt贸re nie godzi艂y si臋 na ekshumacje! Rodziny przegra艂y i prze偶ywa艂y nast臋pn膮 偶a艂ob臋!
Jest to banda, kt贸ra lubi tapla膰 si臋 we krwi i kocha grzeba膰 w grobach, a wszystko dla swoich n臋dznych cel贸w, aby tylko utrzyma膰 w艂adz臋, kt贸ra po trzech latach wymyka si臋 im z r膮k.
Ju偶 nie chce mi si臋 pisa膰 o zniszczeniu Trybuna艂u Konstytucyjnego, 艂amaniu Konstytucji, S膮du Najwy偶szego i upolitycznieniu Policji, Wojska Stra偶y Po偶arnej.
Ma艂o jest im krwi i zarz膮dzili w ca艂ej Polsce odstrza艂 zwierzyny, a wi臋c dzik贸w, 偶ubr贸w, bo nie znaj膮 si臋 na niczym i lubi膮 wci膮偶 macza膰 swoje 艂apy we krwi.
Od soboty b臋d膮 strzela膰 do ci臋偶arnych loch i do ma艂ych dziczk贸w, bo dla nich nie ma 偶adnej 艣wi臋to艣ci i kompletnie si臋 nie znaj膮 na profilaktyce i m膮drych odstrza艂ach, a wi臋c zabij膮 23 tysi膮ce sztuk tego po偶ytecznego dla las贸w zwierz臋cia.
Je艣li zabij膮 偶ubry i dziki, to wezm膮 si臋 za sarny, jelenie i wilki i nie zostanie w polskich lasach kamie艅 na kamieniu, a oni b臋d膮 zlizywa膰 z uwielbieniem krew ze swoich 艂ap morderc贸w i dobrze na tym zarobi膮!
Nie jestem przyrodnikiem, ani biologiem, ale wiem, 偶e w przyrodzie wszystko jest potrzebne, bo si臋 uzupe艂nia i je艣li zabraknie jakiego艣 gatunku, to przyroda wariuje i dziej膮 si臋 rzeczy niepo偶膮dane, a wi臋c powstaje chaos.
O tym pisze Adam Mazgu艂a, a potem jest artyku艂 o tym jak Chi艅czycy wytrzebili wr贸ble, a potem zala艂a ich szara艅cza, kt贸ra z偶ar艂a im uprawy!
W przyrodzie wszystko jest potrzebne i je艣li cz艂owiek w ni膮 ingeruje, to najcz臋艣ciej przegrywa!
Powstaje pytanie o co w tym chodzi, bo je艣li nie wiadomo o co, to chodzi o kas臋,a wi臋c kto na tym zarobi, bo chyba za ka偶d膮 zabit膮 sztuk臋 my艣liwy zgarnie 600 z艂otych!
Masakra, eksterminacja, holokaust!

Adam Mazgu艂a

PiS marzy o zapisaniu si臋 w historii Polski i tworzy nowy rozdzia艂 r贸wnie偶 w dziejach ziemi.

Najpierw PiS wybije dziki, potem drapie偶niki, kt贸re nie b臋d膮 si臋 mia艂y czym 偶ywi膰 i zaatakuj膮 zwierz臋ta domowe. Nast臋pnie wytn膮 lasy, bo larwy owad贸w, kt贸re by艂y po偶ywieniem dzik贸w opanuj膮 lasy. Potem wybij膮 te zwierz臋ta, kt贸re nie b臋d膮 mog艂y schowa膰 si臋 do lasu, bo ich nie b臋dzie i wyjd膮 na drogi, do miast roznosz膮c zagro偶enie dla ruchu i zdrowia ludzi鈥

Tak wygl膮da „czynienie sobie ziemi poddanej”, kt贸re to stwierdzenie jest g艂贸wnym motorem dzia艂ania ludzi demolki, zniszczenia i ot臋pienia, kt贸rych ojcem chrzestnym jest by艂y minister Szyszko i jego rydzykowi wyznawcy.
Tak tworzymy histori臋 naszej planety, na kt贸rej nied艂ugo nie da si臋 偶y膰, bo ludzie zniszcz膮 jej faun臋 i flor臋.

PiS marzy o zapisaniu si臋 w historii Polski i tworzy nowy rozdzia艂 r贸wnie偶 w dziejach ziemi.

Adam Mazgu艂a

60 lat temu Chi艅czycy wypowiedzieli wojn臋 wr贸blom. Zap艂acili za to bardzo wysok膮 cen臋…

Natury tak 艂atwo ujarzmi膰 si臋 nie da i cz艂owiek od zarania dziej贸w musi boryka膰 si臋 z paskudztwami niszcz膮cymi nasze uprawy, lasy czy przydomowe ogr贸dki.聽


W latach 50. wielki przyw贸dca chi艅skiego ludu 鈥 Mao Zedong zapragn膮艂 udowodni膰 艣wiatu, 偶e owszem 鈥 mo偶na odnie艣膰 zwyci臋stwo w walce ze szkodnikami, ale potrzebna do tego jest solidarno艣膰 narodu. G艂owa Chi艅skiej Republiki Ludowej zakasa艂a wi臋c r臋kawy i posz艂a na wojn臋 z鈥 wr贸blami.

Wielki Skok Naprz贸d 鈥 tak膮 nazw膮 ochrzczony zosta艂 cykl gospodarczych reform, kt贸re przeprowadzono w latach 1958 -1962. Wed艂ug plan贸w Mao w tak kr贸tkim czasie Chiny mia艂y przej艣膰 drog臋 od prymitywnego kraju rolniczego do przemys艂owej pot臋gi, z kt贸r膮 liczy膰 si臋 winny wszystkie 艣wiatowe imperia.

Jednym z pierwszych krok贸w w ramach tego projektu by艂a tzw. 鈥濳ampania przeciwko Czterem Szkodnikom鈥. Pierwszym z wrog贸w, kt贸rego nale偶a艂o wyeliminowa膰 by艂 komar 鈥 bestia odpowiedzialna za roznoszenie malarii. R贸wnocze艣nie na innych frontach mia艂a si臋 odby膰 walka ze szczurami i muchami. Ostatnim z wrog贸w chi艅skiego narodu by艂 wr贸bel.
Autor tego planu – Mao, kt贸ry absolutnie nie zna艂 si臋 na mechanizmach zachodz膮cych w przyrodzie, polega艂 na rachunkach chi艅skich uczonych. A ci wykalkulowali sobie, 偶e ka偶dy wr贸bel pa艂aszuje 4,5 kilograma nasion rocznie, a ka偶dy milion tych ptak贸w pozbawia jedzenia ok. 60 tysi臋cy os贸b!

Takie rachunki zrobi艂y na przyw贸dcy ogromne wra偶enie i utwierdzi艂y go w przekonaniu, 偶e ma艂y ptaszek jest wrogiem ludu i nale偶y si臋 go jak najszybciej pozby膰. Ponadto sama idea poskramiania natury bardzo dobrze wpasowywa艂a si臋 w komunistyczn膮 ideologi臋. Sam Marks przecie偶 g艂osi艂, 偶e 艣rodowisko naturalne powinno by膰 w pe艂ni wykorzystywane i zmieniane dla ludzkich potrzeb.

Pierwszym krokiem walki by艂a machina propagandowa. Nale偶a艂o przecie偶 wyt艂umaczy膰 Chi艅czykom z jak膮 to straszliw膮 besti膮 maj膮 do czynienia. Ka偶dy obywatel mia艂 misj臋 bezwzgl臋dnego t臋pienia wr贸bli. Do ptak贸w strzelano, truto je i niszczono ich gniazda. Opr贸cz tego szkodniki trzeba te偶 by艂o p艂oszy膰 i nie dopuszcza膰, aby te zazna艂y cho膰 chwili wytchnienia. W ruch posz艂y b臋bny, a ka偶da chi艅ska pani domu mia艂a pod r臋ka garnek i chochl臋, aby w razie pojawienia si臋 wr贸bla m贸c przestraszy膰 go dono艣nym ha艂asem. Wiele ptak贸w pad艂o z wyczerpania. Dzi艣 szacuje si臋, 偶e w wyniku kampanii Mao u艣miercono setki milion贸w zwierz膮t, kt贸re zgodnie z tym co m贸wi艂y media 鈥 wy偶era艂y nasiona z p贸l uprawnych i dopuszcza艂y si臋 rabunk贸w jedzenia ze spichlerzy.

Na obrze偶ach miast postawiono setki tysi臋cy strach贸w na wr贸ble, powo艂ano te偶 specjalne boj贸wki odpowiedzialne za tropienie i zabijanie ptak贸w. Miejskie parki, skwerki i cmentarze sta艂y si臋 miejscami tzw. 鈥瀢olnego ognia鈥, gdzie dokonywano prawdziwych jatek przeprowadzanych na szukaj膮cych schronienia wr贸blach.

W tej historii pojawia si臋 te偶 polski w膮tek. Dochodzi艂o do tego, 偶e zaszczute przez mieszka艅c贸w Pekinu ptaki szuka艂y schronienia na parapetach i dachach budynk贸w nale偶膮cych do zagranicznych misji dyplomatycznych. Urz臋dnicy ambasady Polski w Pekinie nie zgodzili si臋 wpu艣ci膰 na jej teren t艂umu obywateli, kt贸rzy przez p艂ot zobaczyli watah臋 kryj膮cych si臋 na terenie plac贸wki wr贸bli. Rozw艣cieczeni Chi艅czycy otoczyli wi臋c budynek i zacz臋li t艂uc w b臋bny, talerze i garnki.

Po dw贸ch dniach nieustannego ha艂asowania ci膮gle p艂oszone ptaki pad艂y z wycie艅czenia. Do akcji musieli wej艣膰 polscy pracownicy ambasady, kt贸rzy 艂opatami pozbywali si臋 tysi臋cy zdech艂ych zwierz膮t walaj膮cych si臋 na ca艂ym, nale偶膮cym do plac贸wki, terenie.

Niech nikt nie wa偶y si臋 twierdzi膰, 偶e z natur膮 nie da si臋 wygra膰! – te s艂owa m贸g艂by powiedzie膰 Mao, kiedy to w kr贸tkim czasie, dzi臋ki narodowemu ruszeniu, wr贸bla mo偶na by艂o ju偶 uzna膰 za gatunek w Chinach wymar艂y.

Rado艣膰 ze zwyci臋stwa nie trwa艂a jednak zbyt d艂ugo. W kwietniu 1960 roku, na pocz膮tku sezonu wysiew贸w, chi艅scy przyw贸dcy zorientowali si臋, 偶e do diety wyt艂uczonych w pie艅 ptak贸w nie zalicza艂y si臋 jedynie ziarna, ale tak偶e i insekty. W szczeg贸lno艣ci za艣 鈥 szara艅cza. Kilka pestek wydziobywanych z p贸l przez ptasiego 鈥瀢roga narodu鈥 by艂o doprawdy nisk膮 cen膮 w por贸wnaniu z ilo艣ci膮 owad贸w, kt贸re zwierz臋 to zjada艂o.
Dopiero teraz zdecydowano si臋 dokona膰 sekcji zw艂ok jednego z u艣mierconych wr贸bli. Okaza艂o si臋, 偶e 75% zawarto艣ci jego 偶o艂膮dka to insekty! Ups…

Kiedy Chi艅czycy pozbyli si臋 naturalnego wroga szara艅czy, w ci膮gu kilku tygodni wiosny populacja tych szkodnik贸w by艂a przeogromna.
Dopiero teraz Mao zorientowa艂 si臋, jakim strza艂em w stop臋 by艂o wprowadzenie w 偶ycie rozporz膮dzenia o t臋pieniu wr贸bli. Natychmiast kaza艂 zaprzesta膰 ich zabijania i skupi膰 si臋 na akcjach wymierzonych przeciwko pluskwom.
Za p贸藕no ju偶 by艂o na jakikolwiek ratunek 鈥 plagi owad贸w zaatakowa艂y pola. W szczeg贸lno艣ci za艣 upodoba艂y sobie uprawy ry偶u.

Pozbawione naturalnego wroga owady mno偶y艂y si臋 na pot臋g臋. Stoj膮c w obliczu naturalnej kl臋ski, rz膮d Chin podj膮艂 desperackie pr贸by ratowania sytuacji. Zacz臋to sprowadza膰 wr贸ble ze Zwi膮zku Radzieckiego licz膮c na to, 偶e importowane ptasz膮tka szybko uporaj膮 si臋 z problemem. Nic z tego 鈥 uprawy zosta艂y ju偶 przetrzebione. Pewne by艂o ju偶 tylko jedno 鈥 w najbli偶szym czasie Chi艅czycy nie b臋d膮 mieli co w艂o偶y膰 do garnk贸w (tych samych, kt贸re jeszcze niedawno s艂u偶y艂y za 鈥瀊臋ben鈥 przydatny do p艂oszenia wr贸blowej zarazy).

Dziesi膮tki milion贸w ludzi skazanych zosta艂o na g艂贸d – nie maj膮c dost臋pu do po偶ywienia Chi艅czycy jedli traw臋, truj膮ce grzyby i kor臋 z drzew. Wed艂ug oficjalnych, chi艅skich raport贸w z powodu niedo偶ywienia zmar艂o 15 milion贸w os贸b. Wiadomo jednak, 偶e dane te by艂y znacznie zani偶one.聽Dzi艣 szacuje si臋, 偶e ilo艣膰 zgon贸w b臋d膮cych nast臋pstwem fatalnej decyzji komunistycznych w艂adz, waha艂a si臋 pomi臋dzy 45 a nawet 78 milionami!

Przez ponad 50 lat temat ten w Chinach uchodzi艂 za tabu. Tym bardziej, 偶e jednym z przykrych efekt贸w g艂odu by艂y do艣膰 cz臋ste przypadki kanibalizmu w艣r贸d najubo偶szych rodzin. Tysi膮ce ludzi zosta艂o zabitych i zjedzonych.
Ostateczne zwyci臋stwo w tej wojnie natury z ludzk膮 ignorancj膮 odni贸s艂 wi臋c zdziesi膮tkowany, um臋czony i sfatygowany wr贸bel.