Archiwa miesi臋czne: Sierpie艅 2013

Po obiedzie seans filmowy

Dzi艣 pro艣ciutki obiad, taki letni, a wi臋c moje ulubione ziemniaki i leczo.

A potem jak to w spokojn膮 sobot臋, bez wi臋kszych obowi膮zk贸w obejrza艂am film pt. „Porz膮dna kobieta”聽

Recenzja jest pod linkiem:

http://www.filmweb.pl/film/Porz%C4%85dna+kobieta-2004-107507

Sama od siebie napisz臋, 偶e film z gatunku jaki lubi臋. Pi臋kne wn臋trza i stroje z wielkiego 艣wiata. Lej膮cy si臋 szampan i nie banalna fabu艂a. Polecam film na babski wiecz贸r opowiadaj膮cy o kobiecie z w膮tpliw膮 reputacj膮, kt贸ra po latach odnajduje c贸rk臋.聽

W膮tek mi艂osny ciekawie zarysowany i niezwyk艂a m膮dro艣膰 kobiety po przej艣ciach.

Jak si臋 film sko艅czy艂 – nie zdradz臋, bo nie by艂aby to zach臋ta, a recenzja. 馃檪

Dzisiaj jest 艢wi臋to Blogiera, a wi臋c

Wszystkim blogowiczom 偶ycz臋 wszystkiego najlepszego. Wspania艂ych temat贸w, trafnych i ciep艂ych komentarzy. Kucharzom udanych potraw, modystkom 鈥 fantazji, hobbystom, rozwijania swoich pasji itd. Trzymajcie si臋 i oczywi艣cie 偶ycz臋 znalezienia w sieci nietuzinkowych ludzi聽:)

Czytanie ze zrozumieniem to nie jest umiej臋tno艣膰, a sztuka!

Mo偶e lepiej by by艂o, gdybym pisa艂a w grubym zeszycie i po ka偶dym wpisie chowa艂a go w jakim艣 tajemnym miejscu, tak aby po mojej 艣mierci d艂ugo tych moich zapisk贸w nikt nie znalaz艂 i jak w tytule zawar艂am, to czytanie ze zrozumieniem 聽jest wielk膮 sztuk膮. Trzeba czyta膰 cudze my艣li tak, aby nie dopisywa膰 niczego mi臋dzy wierszami, bo czuj臋 si臋 tak, 偶e zasznurowano mi my艣li na 20 lat, a pisa膰 te偶 nie daj膮! Trzeba zrozumie膰 tak偶e, 偶e w dobie wysokiej technologii nie znajdziemy odpowiedniego kleju, aby sklei膰 co艣, co ju偶 si臋 sklei膰 nie da ze wzgl臋du na nietypowe p臋kni臋cie!

Postanowi艂am, 偶e tu jest m贸j kawa艂ek pod艂ogi i tu si臋 wyra偶am i jest g艂贸wna zasada, 偶e nie ma obowi膮zku czytania, a ju偶 posuwanie si臋 do plotek dla samych plotek jest nikczemne.

Walka z wiatrakami – wiem!

Opowiem histori臋 nie wiarygodn膮

W moim domu zawsze by艂y przede wszystkim pieski, nie licz膮c chomik贸w. Mimo, 偶e mieszkanie nie wielkie, to zawsze znalaz艂o si臋 miejsce dla przyjaciela mniejszego. Po stracie Koksia, kt贸ry by艂 moim ulubie艅cem, a odszed艂 ze staro艣ci, wzdryga艂am si臋 przed nast臋pnym przyj臋ciem nowego cz艂onka rodziny, na czterech 艂apach. Trwa艂o to chyba z 5 lat, a偶 do czasu, kiedy si臋 dowiedzia艂am, 偶e wzi臋ta sunia ze schroniska przez kogo艣, zosta艂a porzucona na pewnej budowie i b艂膮ka si臋 g艂odna bidulka. Pracownicy dodatkowo umilili jej 偶ycie i obrzucali kamieniami i ceg艂ami. Podejrzewam, 偶e przesz艂a w swoim 偶yciu wielk膮 traum臋, bo jej zachowanie w stosunku do ludzi i wielka nieufno艣膰 trwa do dzisiaj. Trzy razy dziennie wywozi j膮 m膮偶 na pola z dala od miejskiego zgie艂ku i dopiero tam sunia dostaje wiatru 聽w 偶agle. Czuje si臋 w swoim 偶ywiole. Boi si臋 nie tylko ludzi, ale straszliwie boi si臋 burzy, 艣wiate艂 w oknach i aparatu fotograficznego. Przez 10 lat uda艂o mi si臋 zrobi膰 jej nie wiele zdj臋膰, poniewa偶 doskonale zna odg艂osy z aparatu. Szcz臋艣liwa jest dopiero w domu, kt贸rego pilnuje trzy razy bardziej od innych piesk贸w. Uratowali艣my jej 偶ycie, bo gdyby nie my, piesek by sobie nie poradzi艂 ze swoimi l臋kami i brakiem zaufania do cz艂owieka. Jest m膮dra, jest inteligentna i za to j膮 kochamy. 馃檪 Cz艂owiek potrafi by膰 bezwzgl臋dny, z艂y i okrutny, a zwierzak najcz臋艣ciej kocha swojego w艂a艣ciciela mi艂o艣ci膮 bezwarunkow膮 i my codziennie staramy si臋 jej zrekompensowa膰 to, co z艂y cz艂owiek jej zgotowa艂!

Jestem jesienna – na pograniczu

Dzwonek do drzwi – biegn臋 聽i otwieram, a w drzwiach moja wnusia na r臋kach Mamy, kt贸rej nie by艂o wida膰 z za bukietu r贸偶. Widok cudny i te 偶yczenia od dw贸jki wnucz膮t sk艂adanych przez telefon – od艣piewane Sto Lat przez dzieci臋ce g艂osy – bezcenne. Nic wi臋cej mi dzi艣 nie potrzeba.

Na stole bukiet przepi臋kny w wyj膮tkowej urody r贸偶 i jeszcze prosty bukiet z mimozy, bo kto艣 wie, 偶e uwielbiam mimozy kwitn膮ce na progu jesieni. 馃檪

Siadamy i rozmawiamy przy aromatycznej kawie, a wnusia siedzi na pod艂odze i jako, 偶e mam co艣 w pude艂ku dla wnucz膮t, aby si臋 nie nudzi艂y – posz艂y w ruch no偶yczki, klej i postanowi艂am zrobi膰 jej zdj臋cie i gdy zajrza艂am to telefonu, stwierdzi艂am, 偶e zamieni艂am moj膮 wnusi臋 aparatem – w anio艂a ha ha 馃榾 Patrz臋 na to zdj臋cie i nie wiem sk膮d wzi臋艂a si臋 ta po艣wiata.

Postanowi艂am zachowa膰 to niecodzienne zdj臋cie 馃檪 Widocznie tak mia艂o by膰 馃檪

M艂ode mamy pracuj膮ce, jak Wy to robicie?

Tytu艂 z Pudelka dotycz膮cy Edyty G贸rniak, naszej polskiej divy „„Nie wiem, jak kobiety pracuj膮 maj膮c dwoje dzieci!”

No w艂a艣nie, jak Wy to robicie, 偶e maj膮c dwoje dzieci wolicie pracowa膰, zamiast siedzie膰 w domu i wychowywa膰 swoje potomstwo? Ja wiem jak ja to robi艂am i do tego musia艂am pracowa膰, bo uwaga – 艂adnie 艣piewa艂am, ale nie tak jak diva. M贸j 艣piew nadawa艂 si臋 tylko do szkolnego ch贸ru i zespo艂u „Stokrotki” tolerowanego na szkolnych akademiach, a wi臋c korzy艣ci finansowej z tego nie by艂o.聽

Ka偶da kobieta decyduj膮c si臋 na potomstwo ma prawo wybra膰 los kobiety pracuj膮cej, albo los kury domowej. Ba, niekt贸re kobiety wcale nie wyobra偶aj膮 sobie, aby po urlopie macierzy艅skim mia艂yby wr贸ci膰 do pracy. Cz臋sto si臋 zdarza, 偶e to m膮偶 decyduje o zostaniu swojej 偶ony i ca艂e 偶ycie to on zarabia na rodzin臋, z tym, 偶e taki model jest bardzo ryzykowny, gdy偶 los potrafi by膰 okrutny, bo choroba, albo nie daj bo偶e 艣mier膰 i kobieta zostaje z niczym.

Inna kategoria kobiet, kt贸re wybieraj膮 karier臋 nad posiadaniem potomstwa, kt贸re dopiero w starszym wieku zauwa偶aj膮, 偶e co艣 je w 偶yciu omin臋艂o i s膮 samotne, a wi臋c b膮d藕 tu kobieto m膮dra i pisz wiersze – co wybra膰, aby spe艂ni膰 si臋 jako kobieta w ka偶dym aspekcie – zawsze to b臋dzie dylemat i zawsze b臋d膮 to zyski i straty! Jak 偶y膰 Panie Premierze?!

Sztuka kompromisu w zwi膮zku

Ju偶 dawno chcia艂am napisa膰 jak to u mnie wygl膮da i natchn膮艂 mnie wreszcie wpis na FB:

Ona: Nie
On: Tak
Ona: G贸ry
On: Morze
Ona: Suzuki
On: VW

I jak tu doj艣膰 do kompromisu?聽

Nie k艂贸c臋 si臋 ze swoim m臋偶em, a negocjuj臋. Cz臋sto wychodzi na jego korzy艣膰 i odpuszczam wiedz膮c, 偶e wcze艣niej, czy p贸藕niej i tak wyjdzie na moje, bo kobiety maj膮 intuicj臋 i s膮 z regu艂y trze藕wiej patrz膮ce na 偶ycie i 艣wiat. Ja znam swojego m臋偶a i wiem na co mog臋 sobie pozwoli膰, a kiedy przemilcze膰 i si臋 pogodzi膰 z jego zdaniem, swoje my艣l膮c. A niech facet ma swoje pi臋膰 minut satysfakcji, a ja i tak swoje wiem. Aby nie by艂o, 偶e m膮偶 gra mi na nosie, oj nie. Ja te偶 mam mas臋 swoich potrzeb i pragn臋 si臋 zrealizowa膰 w swoim 艣wiecie, czego艣 zapragn膮膰, a wi臋c On spe艂nia te moje zachciewajki. Najbardziej si臋 ciesz臋 na zim臋, 偶e w domu s膮 dwa piloty do telewizora i dwa telewizory, poniewa偶 w tej kwestii trudno nam o kompromis. Jestem fank膮, kinomank膮, a m膮偶 woli dokumentalnie odpoczywa膰, a je艣li w domu jest tylko jeden pilot, to ten w domu podobno rz膮dzi. A fig臋, bo u mnie tak nie jest i dobrze mi z tym.

Love Story – czy kto艣 pami臋ta ten film?

Ja pami臋tam, cho膰 ju偶 jestem pani膮 w kwiecie wieku. Dzi艣 na FB zamie艣ci艂 kto艣 kadr z tego filmu i wr贸ci艂y wspomnienia. Lata 70-te i pojawia si臋 na ekranach taki film! Drugi film po „Przemin臋艂o z wiatrem”. Ja jako 15 latka bodaj偶e, bo dok艂adnie nie pami臋tam, wybra艂am si臋 z klas膮 na ten film. Nie by艂o jeszcze w kinie popcornu i coca coli i bardzo dobrze, bo nie by艂o s艂ycha膰 chrupania i siorbania, a by艂o s艂ycha膰 pochlipywanie publiczno艣ci. Opisz臋 pokr贸tce o czym film opowiada艂. Opowiada艂 o wielkiej mi艂o艣ci. Ona biedna, On bogaty. Rodzina bogatego sprzeciwia艂a si臋 kategorycznie tej mi艂o艣ci. On odcina si臋 od rodziny i bior膮 艣lub. Ona za chwil臋 umiera na raka. Dialogi mi臋dzy nim i ni膮 dla mnie mistrzowskie, rozwali艂y mnie na 艂opatki i te偶 chcia艂am prze偶y膰 tak膮 wielk膮 mi艂o艣膰 i te偶 chcia艂am mie膰 taki szalik i kapelusik jak Ona.聽

Przypominam sobie, jak w kinie na seansie siedzia艂 obok mnie Bogu艣, kolega z klasy, kt贸ry pod wp艂ywem emocji, z艂apa艂 mnie odwa偶nie za r臋k臋 i w ten spos贸b chcia艂 mnie poderwa膰, ale ja dzikuska by艂am i tego gestu nie zaakceptowa艂am. By艂am po cichu ju偶 zakochana w innym i ten gest by艂 dla mnie afrontem, bo to przy innym chcia艂am prze偶y膰 t膮 wielk膮 mi艂o艣膰 i dla niego ubra膰 fantazyjny szalik i kapelusik, a nie dla jakiego艣 Bogusia, kt贸rego tylko lubi艂am.

Wybieg艂am ura偶ona z kina ze szlochem, 偶e ten m贸j ukochany nie widzia艂 tego filmu i sama jestem w tej mojej wielkiej mi艂o艣ci – pada艂 艣nieg, tak jak kulali si臋 w 艣niegu ci zakochani z filmu i ja te偶 tak chcia艂am 馃檪

Cytat z filmu, kt贸ry b臋d臋 zawsze pami臋ta艂a 馃檪

Mi艂o艣膰 znaczy, 偶e nigdy nie musisz m贸wi膰 鈥瀙rzepraszam鈥.