Archiwa miesi臋czne: Marzec 2015

Prosz臋 tylko si臋 ze mnie nie 艣mia膰

No nie da艂a Bozia talentu, ale pr贸buj臋 swoich si艂, aby ju偶 powoli by艂 akcent przed艣wi膮teczny. Zrobi艂am wi臋c stroik z jajkami, kt贸re tylko przewi膮za艂am i wsadzi艂am kwiatki, ale to piku艣, bo chcia艂am z rolek po papierze zrobi膰 zaj膮ce, ale mi wysz艂y jakie艣 bardzo smutnawe. Ja mam 艣wietny humor, a zaj膮ce s膮 smutne. Nie szkodzi, niech b臋d膮 jakie s膮, ale ja si臋 艣wietnie bawi艂am ha ha.

Jak tam u Was kochani z przygotowaniami? Musz臋 napisa膰, 偶e na moje 艣wie偶e okna leje i leje i tak og贸lnie jest za oknem do bani. U mnie pogoda kapry艣na okropnie, bo czasem s艂o艅ce, czasem deszcz, ale skoro pogoda robi sobie takie psikusy, to, to chocia偶 w sercu staram si臋 mie膰 ciep艂o. Ju偶 mamy wszystko obgadane i w tym roku nigdzie si臋 nie wybieramy, a przychodz膮 do nas. Ciesz臋 si臋.

Wpis kr贸tki, ale si臋 spiesz臋, bo mam na dzi艣 jeszcze par臋 zaj臋膰. Trzymajcie si臋 i nie 艣miejcie si臋 z moich smutnych zaj膮czk贸w hi hi.

 

Kocham nasze morze, a mo偶e wi臋cej, bo uwielbiam

Jak ju偶 tu pisa艂am urodzi艂am si臋 nad morzem i mieszka艂am nad nim siedem lat mojego wczesnego dzieci艅stwa. Potem by艂y wyjazdy z koloni膮 i bywa艂am nad nim nast臋pne siedem lat. Potem by艂y wyjazdy z dzie膰mi na obozy i tak mi ta mi艂o艣膰 do morza si臋 zakodowa艂a i podejrzewam, 偶e tak mi zostanie do ko艅ca moich dni.

Potrafi臋 siedzie膰 godzinami na piasku i wpatruj臋 si臋 w daleki horyzont. Morze wzbudza we mnie r贸偶ne stany emocjonalne, bo od szcz臋艣cia bezgranicznego do histerycznego p艂aczu. Nad morzem si臋 wyciszam, ale pot臋guje we mnie wspomnienia i takie tam ludzkie uczucia.

Tak mam i chyba ka偶dy cz艂owiek na ziemi ma takie swoje miejsca. Jedni kochaj膮 g贸ry, inni lasy, a jeszcze inni s膮 zakochani w jeziorach, albo jeszcze inni maj膮 w sobie wszystkiego po trochu.

Do czego zmierzam. Ano do tego, 偶e w dobie szybkiej komunikacji otrzyma艂am dzi艣 艣wie偶utkie zdj臋cia z nad morza, od mojej siostrzenicy, o inicja艂ach „AZ”, kt贸ra mieszka nad morzem, czego jej szczerze zazdroszcz臋.

Zdj臋cia dosta艂am na Facebooka i postanowi艂am umie艣ci膰 je na swoim blogu. Bardzo mnie one ucieszy艂y, bo w g艂owie pojawi艂y si臋 wspomnienia z dzieci臋cych lat i dlatego zobaczcie, 偶e morze najpi臋kniejsze jest, kiedy si臋 gniewa. Pi臋kne jest ze swoimi falami, rozbijaj膮cymi si臋 o falochrony. Dzi臋kuj臋 Ci „AZ”. Zrobi艂a艣 mi wielk膮 przyjemno艣膰.

Morze

Czasami w 偶yciu co艣 si臋 wydarzy,
D艂o艅 rozpalona dr偶y,
Serce wyrusza w krain臋 marze艅,
Cudowne roi sny.
Najlepiej w takich chwilach
Nad brzegiem morza i艣膰,
Niechaj z falami biegnie zm臋czona my艣l.

Morze szumi膮ce, ko艂ysz膮ce szumem fal,
Cudne jak bajka w blaskach wieczornej zorzy.
Morze, ty budzisz w sercu jaki艣 dziwny 偶al,
Gdy mg艂y na falach si臋 po艂o偶膮.
Gdy wiatr obudzi ci臋 zuchwa艂y,
Ty艣 jest w swym gniewie rozszala艂e, wspania艂e.
Morze, ojczyzn膮 twoj膮 niezmierzona dal,
A twoj膮 pie艣ni膮 cicha melodia fal.

Czy wielki smutek, czy wielkie szcz臋艣cie,
Ono zrozumie mnie,
Wszystko zapomn臋 w jego obj臋ciach,
Niby w cudownym 艣nie.
I czy to b贸l rozstania,
Czy te偶 mi艂o艣ci cud,
Wszystko niewa偶ne nad brzegiem wielkich w贸d.

Morze, szumi膮ce, ko艂ysz膮ce …

Jerzy Lawina-艢wi臋tochowski

Francois Mauriac – „W chwi颅li, w kt贸rej umiera w nas dziec颅ko, zaczy颅na si臋 staro艣膰”

Polskie spo艂ecze艅stwo si臋 starzeje w zastraszaj膮cym tempie. Starzeje si臋 ludzko艣膰 i na przyk艂ad w Japonii za chwil臋 nie b臋dzie mia艂 kto pracowa膰 na starych ludzi. Taka tendencja ju偶 zagl膮da w oczy i naszemu spo艂ecze艅stwu i czytamy : „Polacy nale偶膮 do najszybciej starzej膮cych si臋 spo艂ecze艅stw UE – podkre艣lali eksperci na posiedzeniu sejmowej komisji polityki senioralnej. Aktywizacji os贸b starszych maj膮 s艂u偶y膰 przyj臋te przez rz膮d za艂o偶enia polityki senioralnej”.

http://http://polska.newsweek.pl/demografia-starzenie-sie-spoleczenstwa-newsweek-pl,artykuly,287041,1.html

Zbli偶aj膮 si臋 wybory na Prezydenta Polski i kandydaci do tego pierwszego urz臋du w Polsce du偶o obiecuj膮, 偶e b臋d膮 chcieli poprawi膰 to i owo i nie ma sensu tu przytacza膰 ich program贸w naprawczych, bo jest to sieczka i s艂owa bez pokrycia w przysz艂o艣ci. 聽 S艂owa rzucane na wiatr bez wi臋kszego znaczenia, bo Polska to wci膮偶 biedny kraj i nie ukr臋ci si臋 z piasku bicza.

Martwi mnie tylko dlaczego ludzie starzy w naszym kraju spychani s膮 na margines i w tych wielkich programach wcale si臋 o nas – ludziach dojrza艂ych nic nie m贸wi, a mo偶e to ja nie s艂ysz臋?

W telewizji s膮 r贸偶ne programy przeznaczone dla ludzi m艂odych, a o staro艣ci si臋 solidarnie milczy. Jeste艣my obecni 聽jedynie w贸wczas, gdy wyjdzie jaka艣 afera ze starym cz艂owiekiem w roli g艂贸wnej. Afera, 偶e gdzie艣 tam stary cz艂owiek wzi膮艂 po偶yczk臋 bo zaufa艂, a potem jest obci膮偶ony sp艂at膮 nie na jego mo偶liwo艣ci finansowe. Jeste艣my obecni w programach interwencyjnych, kiedy na przyk艂ad wychodzi na jaw, 偶e jakiego艣 staruszka przywi膮zano do kaloryfera w domu spokojnej staro艣ci.

Nikt si臋 nie pokusi, aby zrobi膰 program przeznaczony li tylko dla ludzi starszych, cz臋sto samotnych, zamkni臋tych w czterech 艣cianach i zdanych tylko na siebie, albo Telewizj臋 Trwam. 聽A gdyby tak kto艣 pomy艣la艂, 偶e w takim programie mo偶na by艂oby u艣wiadamia膰 ludzi starszych, doradza膰, aby nie dali si臋 nabra膰 metodzie na wnuczka. Mo偶e warto u艣wiadomi膰 ludziom starszym, 偶e nie powinni si臋 ba膰 komputera, bo komputer dla wielu starszych ludzi, to jedyne okno na 艣wiat. Mo偶e taki program przeznaczony dla starszego pokolenia by艂by bardzo pomocny, jak zacz膮膰 przygod臋 z komputerem i krok po kroku oswaja艂 z jego obs艂ug膮.

Ludzie starsi boj膮 si臋 tej maszynki, ale nale偶y m贸wi膰 g艂o艣no, 偶e komputer to nie jest gro藕ny smok, kt贸ry po偶era, a u艣wiadomi膰, 偶e warto w swojej samotno艣ci go mie膰. Mo偶e warto pokaza膰 seniorom, 偶e s膮 w sieci strony przeznaczone tylko dla ludzi starszych? Mo偶e warto pom贸c za艂o偶y膰 seniorowi swoj膮 stron臋 na Facebooku, albo pokaza膰, jak za艂o偶y膰 bloga tematycznego, a tak偶e jak wgrywa膰 zdj臋cia i si臋 nimi dzieli膰.

Niestety, ale komputer kosztuje i miesi臋czna op艂ata tak偶e, a wi臋c nie ka偶dego seniora sta膰 na ten luksus. Jednak mam marzenie, aby wszystkich odwa偶nych senior贸w, chc膮cych mie膰 komputer, to w chwili osi膮gni臋cia wieku na przyk艂ad 60 lat – umownie, zwolni膰 go z tej op艂aty?

Ludzie z NFZ dostaj膮 wysokie premie za swoj膮 prac臋 i s膮 na to pieni膮dze o czym napisa艂a dzi艣 blogerka:聽http://http://kuradomowa.blogujaca.pl/,ale w Polsce nie ma pieni臋dzy dla ludzi starych, co skutecznie powoduje, 偶e rezygnuj膮 z komputera z powodu wci膮偶 wysokich op艂at i zwyczajnie ich nie sta膰 na korzystanie z sieci i jest jak jest. Siedz膮 wi臋c samotni w domach i dobrze jest jeszcze, 偶e s膮 w stanie 聽o siebie zadba膰, czy wyj艣膰 na spacer. A co z tymi, kt贸rzy s膮 unieruchomieni i nie maj膮 偶adnego kontaktu ze 艣wiatem zewn臋trznym?

Nasze rz膮dy powtarzam si臋, ale nie dbaj膮 o ludzi starych i n贸偶 w kieszeni si臋 otwiera, kiedy si臋 s艂ucha obiecanek cacanek, a potem wszystko wraca na stare 艣mieci, a wi臋c jest byle jak, bez empatii do tych, kt贸rzy pracowali w naszym kraju i go d藕wigali z wojennych ruin.

Tak samo nikt nie dba o ludzi starych w domach opieki, czy jak zwa艂, tak zwa艂 – staro艣ci. Zajrza艂am do sieci, aby si臋 zorientowa膰 jaki rytm dnia maj膮 ludzie starzy w takich przybytkach i wygl膮da to bardzo blado:

PLAN DNIA MIESZKA艃C脫W DOMU POMOCY SPO艁ECZNEJ

7.00 – 8.00 poranna toaleta
8.00 – 9.00 艣niadanie
9.00 – 13.00

  • fizjoterapia
  • terapia grupowa: muzykoterapia, zj臋cia manualne, realizacja indywidualnych program贸w dla mieszka艅c贸w
  • w trakcie trwania zj臋膰 przerwa na drugie sniadanie, kaw臋 i herbat臋

13.00 14.00 obiad
14.00 -15.30 warsztaty terapii zaj臋ciowej, realizacja indywidualnych program贸w dla mieszka艅c贸w prowadzona przez pracownik贸w pierwszego kontaktu
15.30 – 17.00 czas wolny
17.00 – 18.00 kolacja
18.00 – 19.00 wieczorna toaleta
19.00 – 7.00 czas wolny, odpoczynek, sen.

Owszem, proponuje si臋 warsztaty terapii zaj臋ciowej, jakie艣 muzyczne, jakie艣 pogadanki, ale w jednym z warunk贸w jest odp艂atne s艂uchanie radia i ogl膮danie telewizji, a wi臋c o czym ja tu gadam – o luksusie korzystania z komputera!? Op艂aty w tych domach wci膮偶 s膮 za wysokie, bo wynosz膮 do trzech tysi臋cy z艂otych i dlaczego dodatkowo pacjent ma p艂aci膰 za telewizj臋, 偶e o komputerze nie wspomn臋.

W jednym z dom贸w takich, o czym czyta艂am niedawno, pacjenci mieli pieski, kt贸re mogli przytula膰 i g艂aska膰, ale wpad艂 sanepid i kaza艂 usun膮膰 je, bo co艣 tam, co艣 tam. To jest granda banda i dalej b臋d臋 twierdzi艂a, 偶e w Polsce staro艣膰, to k艂opot dla rz膮dz膮cych i maj膮 nas w nosie.

„Musi pani usun膮膰 wszystkie zwierz臋ta – us艂ysza艂a w sanepidzie dyrektorka o艣rodka opieku艅czego pod Legnic膮, gdzie pensjonariusze opiekuj膮 si臋 kilkoma psami. 鈥歁iejcie serce, nie zabierajcie im przyjaci贸艂!鈥 – w ich obronie pisali internauci, gdy staruszki p艂aka艂y przed kamerami”

Ca艂y tekst:http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/10,88292,17552165,Sanepid_kazal_usunac_psy_z_domu_opieki__Oto_historia.html#ixzz3VrjFwppH

Japo艅czycy wymy艣lili dla swoich senior贸w przyjemn膮 maskotk臋, kt贸r膮 mo偶na si臋 opiekowa膰 i si臋 z ni膮 komunikowa膰. Paro, bo tak nazywa si臋 zwierz膮tko jest w wielu domach spokojnej staro艣ci na 艣wiecie, ale nie u nas!

„Paro聽to terapeutyczny robot osobisty japo艅skiej produkcji wygl膮daj膮cy jak foka – pe艂ni rol臋 zwierz臋cia domowego w miejscach, gdzie ich przebywanie jest zabronione – w szpitalach oraz domach starc贸w. Ma w艂asny charakter, kt贸ry zmienia si臋 w zale偶no艣ci od tego, jak si臋 go traktuje. Japo艅scy in偶ynierowie projektowali go 12 lat.”

My艣l臋, 偶e dzieci starych matek i ojc贸w powinni namawia膰 ich do zaprzyja藕nienia si臋 z komputerem, bo ja sama proponowa艂am mojej mamie, ale niestety jej wzrok ju偶 nie ten i powiedzia艂a mi, 偶e dziesi臋膰 lat temu, to i owszem, bo szybko uczy si臋 nowej techniki, ale teraz odmawia ze wzgl臋du na wzrok. 馃槮

Tak wi臋c w Polsce ani Paro, ani komputera, cho膰 powoli si臋 to zmienia, ale moim zdaniem zbyt wolno i bez pomocy i edukacji i braku zainteresowania naszych rz膮dz膮cych.

Darmowa reklama mojego bloga na o2 przez moherow膮 desperatk臋!

Egzystowanie w sieci bywa normalne, mniej normalne, okrutne, bestialskie i bardzo cz臋sto 艣mieszne. W realu spotykamy te偶 ludzi normalnych i mniej normalnych, zagubionych, pewnych siebie, okrutnych, dwulicowych, 艣miesznych i cholernie trzymaj膮cych si臋 swojej racji, k艂贸tliwych, ale i dobrych, spolegliwych i wyrozumia艂ych, a ja trafi艂am w sieci na ludzi chorych psychicznie i zn贸w wraca do mnie temat 艣mierdz膮cej szmaty. 馃槮

呕ycie pisze codziennie jaki艣 dla nas scenariusz, bo wstaj膮c o poranku kompletnie jeste艣my nie 艣wiadomi, co nas tego dnia spotka, bo mo偶e trafimy na ulicy na przyjazny u艣miech, a mo偶e w kolejce po bu艂ki wepchnie si臋 艣winia i b臋dzie twierdzi艂a, 偶e ona tu sta艂a i nale偶y si臋 jej pierwsze艅stwo.

Identycznie mo偶emy w sieci natrafi膰 na 艣wini臋, kt贸ra siedzi w 艣mierdz膮cym korycie i 偶re 艣mierdz膮c膮 pasz臋, ale chce si臋 mieni膰 cz艂owiekiem. Nie chc臋 wci膮偶 o tym pisa膰. Nie chc臋 wraca膰 do tematu hejtu, ale si臋 kochani nie da.

Moherowa 艣winia wci膮偶 zak艂ada na o2 tematy w celu o艣mieszenia mnie i mojego bloga, co pokazuj臋 naocznie. 艢winia jest chora ma g艂ow臋, bo od dw贸ch lat mnie nami臋tnie czyta, z wypiekami na twarzy i nie mo偶e znie艣膰, 偶e blog ma jakie艣 tam powodzenie i czytam ka偶dego dnia nowe w膮tki zak艂adane na 艣mietniku, kt贸re mniej wi臋cej tak wygl膮daj膮.

Nie przesadzam, ani nie wpad艂am w paranoj臋, bo nie wpadam, ale z ka偶dym nowym w膮tkiem za艂o偶onym przez 艣wira wpadam jednak i owszem, ale w 艣miech razem z moim m臋偶em, bo On mi towarzyszy w nagonce na moj膮 osob臋. Moj膮 osob臋 jak偶e skromn膮 i nie wchodz膮c膮 w konflikt z psychicznie chor膮 kobiet膮. Poda艂am policji jej profil. Wskaza艂am jej ID, ale jak ju偶 tu pisa艂am, policja nic nie mo偶e, a wi臋c kabaret trwa od dw贸ch lat.

A ja i m贸j m膮偶 mamy niez艂y ubaw i mo偶e na tym zako艅cz臋 wpis dotycz膮cy psychicznych ludzi w sieci.

Ten w膮tek 聽dotyczy wpisu o sponsoringu – czytaj ni偶ej.

Przystojny i seksowny facet musi mie膰 tygodniowy zarost

[28.03.2015]聽16:45
wiemy co gra w duszy Elki
Zw艂aszcza Renatki, zahukane, niedoceniane i wykonuj膮ce zaw贸d przy m臋偶u, lec膮 na takich nieogolonych brutali. Szczeg贸艂y w temacie o sponsoringu, wiadomo gdzie.聽
(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane.
[28.03.2015]聽17:28

zaniepokojona bardzo
A co z trollami????policja przegna艂a blogerk臋 do wariatkowa???
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21692122]
[28.03.2015]聽17:33

kicikici z lubelskiego
Jako艣 do mnie nie dojechali, a tak si臋 ba艂am.聽聽Widocznie nie by艂o kasy na paliwo, ostatecznie z Ch. kawa艂 drogi.聽

Pewnie, 偶e masz prawo babciu moherowa komentowa膰 mojego bloga, bo trz臋siesz si臋 na widok ka偶dego 聽nowego wpisu na blogu i nie jesz i nie 艣pisz, bo kalinaxa po nocach ci si臋 艣ni. Jeste艣 偶a艂osna wiesz?

Mamy prawo komentowa膰 tre艣ci twojego bloga i b臋dziemy to robi膰

[29.03.2015]聽20:20
nie wa偶ne czy z mopem czy bez
czy ci si臋 to podoba czy nie. Skoro nie mo偶na tego robi膰 na twoim blogu z powodu cenzury, b臋dziemy to robi膰 tu. I nie jest to 偶adne trollowanie.聽
(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane.
[29.03.2015]聽20:24

s艂usznie!!!
tym bardziej 偶e elka z偶yna posty z klubu seniora bez zgody autor贸w i je cytuje.Szuka natchnienia.

Razem z m臋偶em czytam te wypociny i mamy ubaw po pachy. Jakie to 偶a艂osne ha ha. Nauczy艂am si臋 odporno艣ci od Doroty Zawadzkiej, kt贸rej syn mia艂 zamiar zgwa艂ci膰 swoj膮 kole偶ank臋, 聽a w rezultacie mocno j膮 pobi艂 wybijaj膮c jej z膮b. Prasa rozpisa艂a si臋 i Internauci, 偶e kobieta jako matka nie ma prawa bytu w mediach, bo synalek j膮 skompromitowa艂. W sieci jest tysi膮ce komentarzy, 偶e matka, kt贸ra nie wychowa艂a swoich dzieci, bo uczyni艂 to m膮偶 nie ma prawa wypowiada膰 si臋 na temat innych dzieci. Zawadzka wci膮偶 jest w mediach, gorzej lub lepiej i si臋 nie poddaje, mimo plwocin jakie na ni膮 sp艂yn臋艂y, a ja?

Mam kochane dzieci, kt贸re pracuj膮 na powa偶nych stanowiskach. Mam dobrych zi臋ci贸w, kt贸rych uwielbiam, cho膰 ka偶dy jest inny. Mam tr贸jk臋 wspania艂ych wnucz膮t i mam m臋偶a najlepszego na 艣wiecie i ukochanego psa.聽

Niczego 聽mi wi臋cej do szcz臋艣cia nie trzeba, no mo偶e wi臋cej zdrowia, ale w tym momencie prze艣ladowczyni napisz臋, 偶e niech si臋 poca艂uje w dup臋, bo ni偶ej nie zdo艂a haha.

I mam nadziej臋 ostatni raz odnios臋 si臋 o idiotki maj膮cej fobi臋 na moim punkcie. Pisz, komentuj mojego bloga. O艣mieszaj, kradnij tre艣ci i wiesz 艣wirze gdzie ja to mam – g艂臋boko gdzie艣 – moherowy 艣wirze. 馃榾 聽Poddaj si臋 leczeniu i weso艂ych 艣wi膮t. 馃榾

 

Ela, czyli ja z nowym aparatem widzi ciemno艣膰 :)

Wczoraj wieczorem postanowi艂am i艣膰 w miasto, aby wypr贸bowa膰 mo偶liwo艣ci mojego, nowego aparatu. Musz臋 stwierdzi膰, 偶e musia艂am opanowa膰 to i owo, ale posz艂o szybko, poniewa偶 jak to si臋 m贸wi potocznie, to technika sprzyja seniorom w opracowywaniu nowych technologii i wystarczy kilka d艂u偶szych chwil, by pozna膰 instrukcj臋 obs艂ugi.

No wi臋c ciekawa by艂am bardzo mo偶liwo艣ci mojego przyjaciela i stwierdzam, 偶e efekt jest zadowalaj膮cy, bo starym aparatem rzadko uda艂o mi si臋 zrobi膰 w miar臋 widoczne zdj臋cie, robione wieczorow膮 por膮.

Zdj臋cia mo偶e niezbyt profesjonalne, bo wci膮偶 si臋 ucz臋, ale cokolwiek na nich wda膰. Wida膰 do艣膰 wyra藕nie i og贸lnie stwierdzam, 偶e m膮偶 nie wywali艂 pieni臋dzy na bele co, a ja jestem szcz臋艣liwa. Czekam wi臋c na wiosn臋 w pe艂ni, ze swoimi urokami, 艣wie偶膮 traw膮 i zielonymi listkami na drzewach. Czekam na kwiaty w przydomowych ogr贸dkach i b臋d臋 chodzi艂a i pstyka艂a.聽

Zdj臋cia wieczorne wstawi艂am te偶 na Facebooka i maj膮 powodzenie, co mnie bardzo cieszy. 馃檪

„Zostawi膰 Las Vegas” – moje kino

聽Dzie艅 dobry niedzielne. 馃檪 Mam przykry temat na dzisiaj, ale tak si臋 z艂o偶y艂o.

Zaczn臋 od tego, 偶e ktokolwiek spotka艂 si臋 w swoim 偶yciu z alkoholikiem, czy te偶 alkoholizmem, to wie, 偶e ta choroba potrafi pokona膰 najtrwalszych twardzieli. Nie jest 艂atwo wydosta膰 si臋 ze szpon贸w na艂ogu i udaje si臋 to tylko tym, kt贸rzy tego pragn膮 z ca艂ych si艂 i maj膮 艣wiadomo艣膰, 偶e tylko od nich zale偶y, czy 聽mo偶e si臋 uda膰, by pokona膰 potwora m贸zgu i cia艂a.

Obejrza艂am bardzo smutny film, cho膰 moim zdaniem bardzo dobry, w kt贸rym opowiedziano histori臋 m臋偶czyzny, kt贸remu posypa艂o si臋 kompletnie 偶ycie. Po odej艣ciu 偶ony z dzieckiem facet kompletnie si臋 rozsypa艂 i uwa偶a艂, 偶e jedynym 艣rodkiem u艣mierzaj膮cym b贸l jest alkohol w艂a艣nie. Film nosi tytu艂 „Zostawi膰 Las Vegas” ze wspania艂膮 gr膮 aktorsk膮 Nicolasa Cage.

Pi艂 du偶o i na um贸r, a kiedy zosta艂 zwolniony z pracy, wyruszy艂 do Las Vegas, aby tam zapi膰 si臋 na 艣mier膰. Nikt nie by艂 w stanie mu pom贸c, bo on tego wcale nie chcia艂. Pozna艂 po drodze kobiet臋 lekkich obyczaj贸w, kt贸r膮 nazwa艂 swoim anio艂em. Zakochali si臋 w sobie, ale i mi艂o艣膰 do ukochanej kobiety nie pomog艂a m臋偶czy藕nie wyj艣膰 z tego okropnego na艂ogu.

Film jest tylko dla tych ludzi, kt贸rzy maj膮 mocne nerwy, by m贸c prze偶ywa膰 z bohaterem jego upadek na samo dno! Jednak powt贸rz臋, 偶e film jest bardzo wiarygodny, a los bohatera cholernie smutny.

 

Nicolas Cage Nicolas Cage jako: Ben Sanderson
Elisabeth Shue Elisabeth Shue Sera

Czy polskie prawo jest niewydolne?

Sobotni wiecz贸r i w ka偶d膮 sobot臋 wieczorem, bodaj偶e od trzech tygodni emitowany jest program ni to dla dzieci, ni to dla doros艂ych „Mali Giganci”. W tym programie wyst臋puj膮 dzieci utalentowane i mniej utalentowane, ale skoro rodzice s膮 przekonani, 偶e ich ukochane dziecko jest utalentowane, to przyprowadzili je do telewizji, bo ka偶dy rodzic chce dla swego dziecka jak najlepiej. Mo偶e, a n贸偶 zostanie zauwa偶one i b臋dzie robi艂o zawrotn膮 karier臋 i stanie si臋 dzieckiem celebyt膮.

Ka偶dy rodzic kocha swoje dziecko i w tym programie dumnie prezentuje swoje dziecko szerokiej publiczno艣ci i widzom telewizyjnym, bo mo偶e kto艣 zauwa偶y ich dziecko i wkr臋ci gdzie艣 tam, mo偶e do serialu i kasa b臋dzie si臋 kr臋ci艂a.

Nie chc臋 ocenia膰 tych rodzic贸w, bo skoro przysz艂y medialne czasy, 偶e wszystko jest na sprzeda偶, to oni z tego z czystym sumieniem korzystaj膮, bo niby dlaczego nie!

Dzieci p艂acz膮 i dzieci prze偶ywaj膮 ka偶d膮 pora偶k臋, ale jest zabawa, 艣wietna zabawa i TVN kasuje wielk膮 kas臋 z tego programu i reklam, a wi臋c co ich tam obchodzi, 偶e ta kasa tonie w dzieci臋cych 艂zach pora偶ki. Ma by膰 kasa i producenci nie chc膮 s艂ysze膰 odg艂os贸w oburzenia ludzi medialnych i rodzic贸w, kt贸rzy nigdy by swojego dziecka nie narazili na taki stres i 艂zy przed kamerami.

Niemniej jedne dzieciaki potrafi膮 poradzi膰 sobie z pora偶k膮 i sukcesem, a inne prze偶ywaj膮 traum臋 i 藕le znosz膮 odrzucenie przez jury.

Producenci manipuluj膮 programem i ukrywaj膮 przed widowni膮 to, co 藕le znosz膮 dzieci, bo co si臋 nie nadaje mo偶na wyci膮膰 i nikt nie zobaczy, 偶e dziecko p艂acze spazmatycznie. Ma by膰 pi臋knie, bezstresowo i kolorowo, oraz weso艂o.

Zrobi艂am taki przyd艂ugi mo偶e wst臋p, aby przej艣膰 do innego dzieci艅stwa. Dzieci艅stwa zupe艂nie dramatycznego, 聽ni偶 kolorowe wyst臋py uzdolnionych dzieci.

W Radomiu odgrywa si臋 dramat dziecka niespe艂na trzy letniego – ma艂ego i s艂odkiego ch艂opca o oryginalnym imieniu Fabian.

Ojciec i matka tego ch艂opca nie s膮 razem, a ich drogi si臋 rozesz艂y i po 艣rodku, mi臋dzy nimi jest to malutkie dziecko. Walcz膮 ze sob膮 kto ma mie膰 ca艂kowit膮 opiek臋 nad ch艂opcem i wyszarpuj膮 sobie, skazuj膮c je na cierpienie i 艂zy, kt贸re nie do ko艅ca wie co si臋 dzieje.

Ojciec nie jest anonimowy i za艂o偶y艂 sobie stron臋 na FB i tam walczy z matk膮 i systemem i prawem w Polsce o 聽dziecko. Twierdzi, 偶e 聽matka 聽bije Fabiana i za艂膮cza filmiki kr臋cone zaraz po tym jak matka oddaje dziecko pod opiek臋 ojca, a tak偶e dokumenty medyczne, 偶e matka jest chora na g艂ow臋.

Ojciec widzi, 偶e z dzieckiem dziej膮 si臋 z艂e rzeczy i twierdzi, 偶e jego syn jest bity przez matk臋 i tu wstawiam z b贸lem serca jeden z filmik贸w, gdzie dziecko m贸wi, 偶e mama go bije. Ojciec widzi siniaki na twarzy swojego syna i zaczyna si臋 jatka z okropn膮 matk臋, kt贸ra zn臋ca si臋 nad dzieckiem.

Kto jest o mocniejszych nerwach, niechaj otworzy za艂膮czony jeden z wielu film.

http://www.youtube.com/watch?v=Mv0RUfsfU7Y

A tutaj mo偶na prze艣ledzi膰 ca艂膮 histori臋 ojca, kt贸ry dopomina si臋 swoich praw jako ojciec i walczy o to, by odebrano dziecko matce, kt贸ra si臋 nad nim zn臋ca.

https://www.facebook.com/sebastian.nadolski.9?fref=ts

Jest zdeterminowany i w艂膮cza w swoj膮 walk臋 Internaut贸w, zreszt膮 podzielonych, bo jedni wspieraj膮 ojca i chc膮 linczu na matce, a drudzy obstaj膮 przy ojcu i bezgranicznie mu wierz膮. Osoba publiczna Dorota Zawadzka – psycholog rozwojowy na swojej osi zorganizowa艂a lincz w艣r贸d swoich wiernych czytelniczek i pozwoli艂a na to, by zlinczowa膰 ojca. Zawadzka twierdzi, 偶e zna wi臋cej szczeg贸艂贸w z 偶ycia ojca, ni偶 przeci臋tny obserwator tej walki. Twierdzi, 偶e ojciec, by艂y policjant zaanga偶owany w jakie艣 tam misje, posiadaj膮cy prawo do broni palnej nie mo偶e by膰 dobrym ojcem, bo niestety, ale Zawadzka jest przekonana, 偶e jego dorobek zawodowy 艣wietnie go nauczy艂 manipulacji dzieckiem i wszystkim zainteresowanym wstawia kit, 偶e tak niby zale偶y mu na synu.

Sprawa jest dziwna, bo ojciec kiedy odbiera dziecko z r膮k matki zawsze jest w towarzystwie kuratora i ten kurator nie widzi 偶adnej ujmy w opiece matki nad dzieckiem, co mnie niezmiernie dziwi.

Jest podstawowe pytanie dlaczego matka jest pod szczeg贸ln膮 ochron膮, 偶e nikt nie chce si臋 wychyli膰 i pr贸bowa膰 wyja艣nienia tego dramatu dziecka do ko艅ca, by przerwa膰 jego traum臋.

Pono膰 matka ma niez艂e uk艂ady w mie艣cie. Pono膰 nic nie mo偶e Rzecznik Praw Dziecka, a wi臋c postawi臋 podstawowe pytanie – co jest grane w naszym kraju, 偶e dziecko p艂acze, a doro艣li skazuj膮 dziecko na po偶arcie dwoje 聽nienawidz膮cych si臋 ludzi.

To jest chore!

Jak sponsoring uratowa艂 pewn膮 kobiet臋

To by艂 jesienny dzie艅 listopadowy kiedy to Renata bieg艂a na wywiad贸wk臋 swojego syna. Bieg艂a szybko, 偶e ma艂o nie po艂ama艂a szpilek, gdy偶 nie chcia艂a si臋 sp贸藕ni膰. Pada艂 deszcz, a wi臋c parasol zas艂ania艂 jej cz臋艣ciowo pole widzenia, ale nagle kogo艣 potr膮ci艂a na chodniku i wyr贸s艂 przed ni膮 m臋偶czyzna. Zatrzyma艂a si臋, aby przeprosi膰 i spostrzeg艂a, to, 偶e wpad艂a na swojego m臋偶a, kt贸ry wychodzi艂 z pracy i mia艂 jeszcze co艣 do za艂atwienia w mie艣cie.

Spyta艂 j膮, czy kupi艂a mu nowe koszule, kt贸re powinien mie膰 na wiecz贸r, gdy偶 czeka艂o go wa偶ne spotkanie biznesowe.

Odpowiedzia艂a, 偶e nie zd膮偶y艂a, bo mia艂a w domu du偶o pracy, jak pranie, wieszanie i prasowanie ubra艅, a do tego 偶yczy艂 sobie ka偶dego dnia 艣wie偶ego obiadu, a nie 偶adnego podgrzewanego. Bieg艂a codziennie na zakupy i ka偶dego dnia gotowa艂a mu obiad z dw贸ch da艅 i nie by艂o mowy, by mu poda艂a cokolwiek z poprzedniego dnia, bo takie mia艂 wymagania.

Twierdzi艂, 偶e skoro on tylko pracuje, to ona powinna spe艂nia膰 wszystkie jego zachcianki i cz臋sto bruka艂 j膮, 偶e jest leniwa i nie ma nic w domu do roboty. i Zasycza艂 przez z臋by, 偶e te koszule nie kupione, to jej wielki b艂膮d. Krzycza艂 na ni膮 na 艣rodku ulicy, 偶e jest leniem i ma w nosie, bo te koszule s膮 dla niego bardzo wa偶ne, a ona nie pracuje i si臋 opieprza, co go strasznie denerwuje.

Nigdy nie mog艂a sobie pozwoli膰, aby si臋 wylegiwa膰 w 艂贸偶ku d艂u偶ej, bo by艂a jak wytresowane zwierz臋, kt贸re od rana mia艂o mas臋 zada艅 do wykonania. Pierwsze, co robi艂a, to 艣niadanie dla synka i dla m臋偶a. Koniecznie musia艂o by膰 ciep艂e, a dla m臋偶a musia艂a by膰 obowi膮zkowo poranna, aromatyczna kawa z odrobin膮 mleka. Wymaga艂 tego od 聽niej i je艣li czegokolwiek zapomnia艂a, to nie omieszka艂 j膮 zbeszta膰 przy dziecku. Krzycza艂 i rzuca艂 przedmiotami i wci膮偶 powtarza艂, 偶e wybra艂 sobie za 偶on臋 kobiet臋, kt贸ra nie s艂ucha jego polece艅.

Byli 15 lat po 艣lubie i od pocz膮tku ma艂偶e艅stwa taki nie by艂, ale z czasem beszta艂 j膮 za ka偶de niedoci膮gni臋cie. Potrafi艂 te偶 j膮 uderzy膰, albo popchn膮膰 tak po m臋sku, na 艣cian臋, albo na jaki艣 mebel. 艢ciska艂 j膮 mocno za r臋k臋, albo za szyj臋 zostawiaj膮c 艣lady i siniaki.

Znosi艂a to, bo przecie偶 on na ni膮 pracowa艂 i na ich dziecko. Nie brakowa艂o im niczego, a ona je艣li tylko wspomnia艂a, 偶e chce i艣膰 do pracy, by zarabia膰 jakie艣 pieni膮dze, to wywo艂ywa艂a w nim furi臋 i pian臋 na ustach. Cz臋sto ko艅czy艂o si臋 to na strasznej awanturze. Mia艂a by膰 w domu i mia艂a si臋 bardziej przy艂o偶y膰 – wrzeszcza艂.

Codziennie odkurza艂a mieszkanie. Co tydzie艅 zmienia艂a po艣ciel i przeciera艂a okna, by b艂yszcza艂y.聽Stara艂a si臋 z ca艂ych si艂, aby po jego powrocie z pracy nie by艂o 偶adnego okruszka na blatach kuchennych, czy te偶 kurzu gdziekolwiek, a wi臋c 偶y艂a w strachu, bo wsz臋dzie zajrza艂 i zawsze si臋 do czego艣 przyczepi艂.

On lubi艂 seks, ale ona z nim ju偶 niekoniecznie, ale le偶a艂a potulnie w 艂贸偶ku i cz臋sto udawa艂a orgazm i zapewnia艂a go, 偶e jest 艣wietnym kochankiem. Po uko艅czeniu stosunku cz臋sto p艂aka艂a w poduszk臋 i mia艂a do siebie 偶al, 偶e daje si臋 tak upokarza膰 i cierpia艂a, 偶e 偶yje z facetem, kt贸remu ulega, a on ma j膮 tylko za pomoc domow膮, s艂u偶膮c膮 i kobiet臋 do seksu w nocy, a w dzie艅 traktuje j膮 jak wycierucha.

Mia艂a do艣膰 tych lat, 聽kt贸re prze偶y艂a z facetem roszczeniowym. Facetem, kt贸remu trzeba dogadza膰 tylko dlatego, 偶e on pracuje, a ona w tym zwi膮zku by艂a jak zwi臋d艂a r贸偶a. Mia艂a do艣膰, ale 聽kt贸rego艣 dnia kupi艂a sobie sukienk臋 i kosmetyki zamiast zrobi膰 zakupy na kolejny obiad.

Ubra艂a si臋 seksownie, umalowa艂a i kupi艂a wino, aby tak przywita膰 m臋偶a po pracy. Mia艂a nadziej臋, 偶e je艣li b臋dzie pi臋kna, to on zobaczy w niej w ko艅cu interesuj膮c膮 kobiet臋, a nie tylko s艂u偶膮c膮.

Wszed艂 do domu i zobaczy艂 j膮 tak膮 wystrojon膮. Chwyci艂 za w艂osy i poci膮gn膮艂 jak worek do 艂azienki i kaza艂 zmy膰 z twarzy ten makija偶, a sukienk臋 porwa艂 na niej i wyszed艂 w艣ciek艂y, 偶e wda艂a pieni膮dze na g艂upstwa, a obiadu mu nie poda艂a. Wrzeszcza艂, 偶e nie o偶eni艂 si臋 z kolorow膮 kurw膮 i 偶eby to by艂 ostatni raz.

Kt贸rego艣 poranka stan臋艂a naga przed lustrem i zobaczy艂a w nim pi臋kn膮 kobiet臋. Zgrabn膮 kobiet臋, tylko blad膮 i zaniedban膮. Nie dba艂a o w艂osy i nie dba艂a, by ka偶dego poranka na艂o偶y膰 sobie od偶ywczy krem i zrobi膰 chocia偶 lekki makija偶. Nie mia艂a zreszt膮 w swojej kosmetyczce wielkiego wyboru. Tego poranka nie chcia艂o si臋 jej nic. Nie chcia艂o si臋 jej robi膰 w domu wszystko od nowa jak ka偶dego dnia. Nie spieszy艂o si臋 jej by w艂膮czy膰 odkurzacz, aby odkurzy膰 czysty dom.

Usiad艂a w szlafroku z czarn膮 kaw膮 i otworzy艂a komputer. Wbi艂a has艂o – poszukuj臋 sponsora. Wyskoczy艂y jej dziesi膮tki stron i link贸w, gdzie kobiety og艂asza艂y si臋, by jaki艣 m臋偶czyzna p艂aci艂 im za seks.

Za艂o偶y艂a swoje konto i r贸wnie偶 opisa艂a siebie, 偶e jest zainteresowana i szuka sponsora. Napisa艂a najszczerzej, 偶e 偶ycie ma艂偶e艅skie jej jest dalekie od idea艂u i jest bardzo nieszcz臋艣liw膮 kobiet膮 i czeka 聽na pana, kt贸ry j膮 w niebiosa zabierze i nie b臋dzie ni膮 gardzi艂.

Odezwali si臋 panowie w wielkiej liczbie, ale spo艣r贸d nich wybra艂a 艁ukasza. Napisa艂, 偶e te偶 szuka szcz臋艣cia, a jest w toksycznym zwi膮zku, gdzie jego kobieta go zaniedbuje i nie chce da膰 mu potomstwa i zastanawia si臋 nad rozwodem. Pisa艂, 偶e p贸ki co nie chce rozwodu, ale zap艂aci za dobry seks bez zobowi膮za艅 i sta膰 go zap艂aci膰 za ka偶de spotkanie tysi膮c z艂otych.

Da艂a to og艂oszenie nie dla pieni臋dzy, cho膰 nie by艂o jej to oboj臋tne, ale dlatego, aby prze偶y膰 co艣 innego i 艣wie偶ego. Um贸wili si臋 w hotelu i ona pierwsza czeka艂a na m臋偶czyzn臋 wybranego przez siebie. Siedzia艂a na 艂贸偶ku hotelowym ze 艣ci艣ni臋tymi nogami i ba艂a si臋.

Do pokoju wszed艂 przystojny m臋偶czyzna, kt贸ry od razu j膮 swoim widokiem porazi艂. Wyskoki, przystojny z tygodniowym zarostem. Nie wiedzia艂a jak ma si臋 zachowa膰, ale to on przej膮艂 inicjatyw臋 i po dw贸ch lampkach wina zacz膮艂 j膮 delikatnie rozbiera膰, a potem u艂o偶y艂 na 艂贸偶ku i krok po kroku ca艂kowicie mu si臋 podda艂a. Nabra艂a do niego pe艂nego zaufania i odda艂a mu si臋 bez reszty. Oboje prze偶yli chwile wspania艂ej ekstazy i po wszystkim ona opad艂a na 艂贸偶ko i zacz臋艂a 艂ka膰 ze szcz臋艣cia, bo tak jej dobrze by艂o.

Spotykali si臋 na jej has艂o. Pisa艂a smsy, 偶e m膮偶 wyjecha艂 w delegacj臋 i jest gotowa na spotkanie i tak ten romans sponsorowany trwa艂 przez rok. Po ka偶dym spotkaniu ona by艂a jak w niebie, a pieni膮dze sk艂ada艂a na koncie, nie kupuj膮c sobie nic za nie, bo nie chcia艂a by m膮偶 si臋 czegokolwiek domy艣la艂.

To by艂a sobota i zn贸w pobieg艂a jak na skrzyd艂ach na spotkanie z facetem, kt贸rego zacz臋艂a kocha膰. Z facetem, kt贸ry otworzy艂 przed ni膮 bramy nieba, a tak偶e potrafi艂 s艂ucha膰, a ona s艂ucha艂a jego. Stan臋艂a w hotelu w rejestracji i chcia艂a zam贸wi膰 ten sam pok贸j, kiedy za chwil臋 do艂膮czy艂 do niej 艁ukasz. Kiedy brali klucze do swojej jaskini mi艂o艣ci, to do hotelu przyby艂a nast臋pna zakochana para i od razu oboje zauwa偶yli, 偶e to by艂 m膮偶 Renaty i 偶ona 艁ukasza, kt贸rzy tu przyszli w tym samym celu. Wszyscy stan臋li jak wryci i nie wiedzieli jak si臋 zachowa膰. Wszystko Renacie si臋 rozja艣ni艂o dlaczego m膮偶 jej nie szanowa艂, 聽a 艁ukasz tylko jej szepn膮艂, 偶e j膮 kocha z ca艂ych si艂 i ju偶 mu nie zale偶y na ma艂偶e艅stwie, a tamci 聽dwoje niech robi膮 ze swoim romansem,co chc膮!

Wyjechali z miasta i wzi臋li rozwody. Renata zabra艂a ze sob膮 syna, bo m膮偶 jej nie mia艂 na to ochoty i nawet nie walczy艂 o niego. Renata zarobione pieni膮dze ze spotka艅 z 艁ukaszem zainwestowa艂a w ich wesele.

Od rana mam dobry humor :)

Lubi臋 fotografowa膰 i gdziekolwiek si臋 wybieram, zawsze bior臋 ze sob膮 aparat. Lubi臋 uwiecznia膰 na zdj臋ciach chwile, a tak偶e fotografowa膰 moje miasto, czy wszelkie uroczysto艣ci rodzinne. Dysponowa艂am do tej pory aparatem cyfrowym, kt贸ry ma ju偶 chyba 10 lat. Pewnego dnia ot tak rzuci艂am m臋偶owi hase艂ko, 偶e przyda艂by si臋 nam lepszy aparat, kt贸ry by robi艂 bardziej dok艂adne zdj臋cia i nie trzeba by ich by艂o ju偶 poprawia膰 programem komputerowym.

Dzi艣 obudzi艂am si臋 jak niby nic, nie spodziewaj膮c si臋 niczego nadzwyczajnego i my艣la艂am, 偶e to b臋dzie dzie艅 jak co dzie艅, a m膮偶 mi o艣wiadcza, 偶e wybiera si臋 do sklepu, by kupi膰 mi co艣 na „zaj膮czka”. Oczywi艣cie, 偶e by艂am ciekawa, co On te偶 tam wymy艣li艂, ale mi tego nie zdradzi艂.

Za godzink臋 przyni贸s艂 mi prezent uwieczniony na zdj臋ciu i Mam! Mam nowiutki aparat firmy „Canon”. Malutkie cacko i b臋d臋 musia艂a si臋 przyzwyczai膰. Oczywi艣cie musz臋 si臋 te偶 podszkoli膰 w obs艂udze mojego prezentu, aby umie膰 wycisn膮膰 z mojej zabawki wszystkie soki i nauczy膰 si臋 robi膰 wspania艂e zdj臋cia.

Jest wszystko w internecie, a wi臋c dzi艣 mam zaplanowan膮 nauk臋 jak i co poustawia膰, a zdj臋cia b臋d臋 robi艂a od jutra, bo formatuje si臋 bateria, a to troch臋 musi potrwa膰. Jest jeszcze jeden plusik z tego, 偶e mam now膮 zabawk臋 i przyjaciela w jednym, bo ju偶 nie b臋d臋 musia艂a kupowa膰 baterii do aparatu, gdy偶 w tym jest 艂adowarka i mo偶na j膮 pod艂膮czy膰 jak telefon kom贸rkowy. Hurra – musia艂am si臋 pochwali膰. 馃檪

Polki to wariatki jednak

Polskie kobiety to jednak s膮 wariatkami, czy mo偶e kobietami ambitnymi trzymaj膮cymi si臋 艣ci艣le polskiej tradycji. Matki Polki, jak to jest popularne okre艣lane. Matki oddane rodzinie i jej si臋 po艣wi臋caj膮ce przede wszystkim.

Nasza tradycja przed ka偶dymi 艣wi臋tami nakazuje polskim kobietom je przygotowa膰 najlepiej jak umiemy. Biegamy mi臋dzy prac膮, a domem i pr贸bujemy to wszystko pogodzi膰 i po艂膮czy膰 w jedn膮 ca艂o艣膰, aby nikt nam nie zarzuci艂, 偶e co艣 tam, co艣 tam nie zagra艂o.

Przed ka偶dymi 艣wi臋tami polskie kobiety dostaj膮 gor膮czki sprz膮tania, zakup贸w i potem pitraszenia. Jeste艣my przynajmniej dwa tygodnie przed 艣wi臋tami bardziej nerwowe i uk艂adamy sobie plan dzia艂ania. Piszemy na kartkach co, kiedy i jak i trzymamy si臋 tego wytyczonego planu, a w nocy cz臋sto cierpimy na bezsenno艣膰, bo si臋 martwimy czy wszystko uda si臋 zrealizowa膰.

Pewnie m艂ode kobiety ju偶 inaczej do tego szale艅stwa podchodz膮, ale te starsze pokolenia, kiedy jeszcze jako tako zdrowie pozwala, wci膮偶 trzymaj膮 si臋 polskiej tradycji i staj膮 na rz臋sach, aby przygotowa膰 dom i st贸艂 na przyjazd dzieci i rodziny, aby na stole jad艂a nie zabrak艂o, a dom 艣wieci艂 czysto艣ci膮.

Zbli偶aj膮 si臋 艣wi臋ta Wielkanocne i szale艅stwo przed 艣wi膮teczne ma swoje apogeum. Osoby starsze czekaj膮 na okazj臋, kiedy to zn贸w zasi膮d膮 ze swoimi dzie膰mi i ich rodzinami przy wsp贸lnym stole, aby si臋 spotka膰 i sob膮 nacieszy膰. Kobiety polskie niezale偶nie od wieku kultywuj膮 tak膮 tradycj臋, aby nikt ich nie pos膮dzi艂, 偶e posz艂y na 艂atwizn臋 i go艣ci swoich nie s膮 w stanie ugo艣ci膰. Panie siedz膮 wiele godzin w kuchni pitrasz膮c, bo w Polsce jest zasada, postaw si臋 i zastaw si臋, bo na 艣wi臋ta musi by膰 na stole 偶urek, bigosik, bia艂a kie艂baska, mazurki i malowane jajka i oczywi艣cie dom przystrojony akcentami wiosennymi.

M艂ode Polki, te zap臋dzone, pracuj膮ce by膰 mo偶e pos艂u偶膮 si臋 cateringiem, ale starsze pokolenie sobie tego nie wyobra偶a i wszystko musi by膰 domowe, smaczne i pachn膮ce. Doprawione po swojemu, a przepisy pochodz膮 ze starych zeszyt贸w zgromadzonych przez lata.

Starsze pokolenie nie wyobra偶a sobie, aby i艣膰 po najmniejszej linii oporu, by zaprosi膰 swoich bliskich do restauracji, a poza tym ich na to nie sta膰, a wi臋c kombinuj膮, aby ma艂ymi pieni臋dzmi przyszykowa膰 te 艣wi臋ta, ale staraj膮 si臋, aby by艂o smacznie – 聽jak u mamy.

Nie wiem, czy by艂abym w stanie zaproponowa膰 swoim dzieciom, 偶e wybieramy si臋 do knajpy, by tam sp臋dzi膰 kilka godzin 艣wi膮t. Nie wyobra偶am sobie, 偶e mimo uciekaj膮cego zdrowia nie wlaz艂abym na drabin臋, aby samodzielnie umy膰 okna. Mog艂abym poprosi膰 kogo艣 o pomoc, ale wci膮偶 walcz臋 dzielnie ze swoimi u艂omno艣ciami i tym razem mi si臋 uda艂o, a co b臋dzie na nast臋pne 艣wi臋ta, to kt贸偶 to wie. Jednak p贸ki jeszcze mam troch臋 si艂y, to staram si臋 jak jasna cholera i czekam na ten moment, kiedy si臋 wszyscy spotkamy przy wsp贸lnym stole, bo lubi臋, bo chc臋, bo chc臋 pokaza膰, 偶e jeszcze mog臋.

Na szcz臋艣cie w tych przygotowaniach nie jestem sama, bo m膮偶 ju偶 ze sklepu dostarcza potrzebne produkty, a nawet si臋 zebra艂, by kupi膰 st贸艂 rozsuwany z wi臋ksz膮 ilo艣ci膮 krzese艂, bo przecie偶 rosn膮 nam wnuki i miejsca potrzeba przy stole ju偶 wi臋cej.聽

Jak b臋dzie w przysz艂o艣ci, to kt贸偶 to jest w stanie przewidzie膰, ale p贸ki co, moje 艣wi臋ta ju偶 si臋 szykuj膮 z trosk膮 o nie – moj膮 i m臋偶a. Mo偶e nie b臋dzie du偶o potraw, bo nie chcemy wariowa膰, ale b臋dzie wystarczaj膮co i przygotowane w艂asnor臋cznie, z mi艂o艣ci膮 do rodziny, bo my matki Polki takie w艂a艣nie jeste艣my – rodzinne.

Przeczyta艂am wpis na jednym z forum pewnej kobiety, Polki, 聽mieszkaj膮cej w Hiszpanii od wielu lat i jak偶e inaczej 艣wi臋ta s膮 postrzegane przez ni膮. Lajtowo i bez spinki, a mo偶e jestem za surowa, bo po co Polki tak si臋 艣wi臋tami przejmuj膮 skoro gdzie艣 tam w 艣wiecie idzie si臋 po najmniejszej linii oporu i jajka kto艣 inny mo偶e ugotowa膰 i pomalowa膰 w knajpie, a inne potrawy mo偶e poda膰 przystojny Hiszpan. 馃檪

Pisownia oryginalna.

„Witam samotnych wszysciutkich bez wyjatku. Wczoraj mnie nie bylo bo wpadl mi pomysl -„przestawienia” troche mebli. Niezawodna Marie-Carmen pomogla. Potem bylam na targu – swieze kwiaty, jarzynki i koniecznie szczypiorek i kopereczek plus mlode ziemniaczki. Swieta – wyobrazcie sobie, ze nie robie zadnych planow. Dzieciaki przyjezdzaja – synciowie to urodzeni szefowie w kuchni. Nawet nie probuje z nimi konkurowac. A restauracje to od czego? Mycie okien, zwlaszcza oszklonej werandy to zadanie bojowe Marie-Carmen. Robi to dzielnie raz w miesiacu. U nas na poludniu duzo kurzu, ktory nam przylatuje z Sahary…wiec okna trzeba myc czesciej. Nawet samochod nalezy myc minimum raz w tygodniu. Cale szczescie, ze sa automatyczne myjnie. Pozdrowionka dla wszystkich – hurra, mamy sloneczko”.