Archiwa tagu: pies

Dobro przeplata si臋 ze z艂em!

Najpierw napisz臋 o z艂u, bo za oknem ju偶 zaczynaj膮 si臋 wybuchy petard i rac hukowych, a ten kto ma wra偶liwego pieska w domu, to wie, co te zwierzaki prze偶ywaj膮!

Dwa lata temu odesz艂a od nas sunia – 16 letnia i pami臋tam, 偶e u weterynarza聽 kupowali艣my 艣rodki uspokajaj膮ce, a bidulka przeczekiwa艂a ten czas w brodziku ledwo 偶yj膮c.

Bardzo by艂a wra偶liwa i pieski tak si臋 boj膮, 偶e nawet dochodzi do zawa艂u serduszek naszych przyjaci贸艂 mniejszych.

Wdzia艂am na FB zdj臋cie pieska, kt贸ry rozbi艂 szyb臋 w oknie i strasznie si臋 pokaleczy艂.

Tyle si臋 m贸wi, aby艣my nie strzelali i nie robili pieskom traumy, ale niestety wci膮偶 jest znieczulica i tak „wal膮” jeszcze po Sylwestrze, a pieski prze偶ywaj膮 groz臋!

Uwa偶am, 偶e fajerwerki z okazji Sylwestra te偶 powinny by膰 zakazane, bo cierpi z tego powodu 艣rodowisko i biedne, og艂uszone ptactwo.

Zaraz b臋dzie puszczane 艣wiate艂ko do nieba WO艢P i to te偶 powinno zgin膮膰 z przestrzeni!

Jest teraz tyle mo偶liwo艣ci by po偶egna膰 Stary Rok, bo cho膰by festiwale 艣wiat艂a w oprawie muzycznej, ale na zmian臋 mentalno艣ci jeszcze d艂ugo poczekamy, bo ludzie lubi膮 g艂o艣nie igrzyska.

Australia p艂onie i dopiero w obliczu takiej tragedii ludzie domagaj膮 si臋, by zaprzesta膰 z fajerwerkami, bo dopiero po偶ary ludziom otwieraj膮 oczy – zaczynaj膮 my艣le膰 pragmatycznie i ekologicznie!

Teraz napisz臋 o dobru!

Mieszkamy z M臋偶em ponad 30 lat w jednej klatce i nigdy nie by艂o takiej integracji mi臋dzy lokatorami jaka jest teraz.

Wielu lokator贸w przez te lata odesz艂o ze wsp贸lnoty i pojawili si臋 m艂odsi i o dziwo ci m艂odsi zintegrowali si臋 ze starszymi.

Jako艣 tak wysz艂o, 偶e doskonale si臋 rozumiemy i wspieramy i to jest cudowna sprawa.

S膮siadka mieszkaj膮ca najwy偶ej – schorowana pani mo偶e liczy膰 na wniesienie jej zakup贸w!

M艂odszy s膮siad z rodzin膮 – 艣wietny kucharz dzieli si臋 jedzeniem, kiedy mu si臋 zrobi za du偶o.

Telefon o godzinie 21 – dzisiaj!

  • Mam za du偶o pieczonych ziemniaczk贸w i kurak贸w – przyjd藕 s膮siedzie i tak mamy obiad na jutro.

Na 艣wi臋ta zapakowa艂am w pojemniki jedzenie z kolei ja i pocz臋stowali艣my tym naszego s膮siada chorego na raka.

Pomogli艣my mu finansowo, by m贸g艂 wykupi膰 okulary, bo choroba zabiera mu wzrok.

W naszej klatce nie marnujemy po prostu jedzenia i to jest cudowna wsp贸艂praca.

Nie ma tu plotek, obgadywania, a jest po prostu s膮siedzka pomoc i troska.

Taki akcent uda艂o mi si臋 napisa膰 na koniec roku!

Obraz mo偶e zawiera膰: jedzenie

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Historia jednego mebla!

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: nap脙鲁j i w budynku

Dzisiejszy dzie艅 min膮艂 mi聽 tak szybko, 偶e nie widzia艂am kiedy zrobi艂o si臋 ciemno, a to wszystko dlatego, 偶e do mojego, laptopowego pokoju przyby艂 nowy mebel, a jest nim komoda.

Trzeba by艂o pozby膰 si臋 biurka pod komputer stacjonarny, kt贸ry zast膮pi艂y laptopy i biurko sta艂o si臋 zb臋de, bo laptop trzymam na niewielkiej kanapie, z kt贸rej dobrze mi si臋 serfuje i wygodnie.

Nowy mebel i du偶o roboty, bo automatycznie w艂膮cza si臋 mus, aby pok贸j posprz膮ta膰 porz膮dniej, gdy偶 odkryta powierzchnia pod艂ogowa zdradza艂a, 偶e nie zawsze dotar艂 tam odkurzacz i nazbiera艂o si臋 sporo kurzu na niepotrzebnych ju偶 kablach, znajduj膮cych si臋 za biurkiem.

Przez ostatnie dwa lata, kiedy Mama by艂a chora robi艂am porz膮dki po 艂ebkach, aby, aby, bo cz臋sto si臋 spieszy艂am, a kiedy mia艂am wolne od opieki, to by艂am nie偶ywa i dochodzi艂am do siebie.

Dzisiaj sprz膮tn臋艂am pok贸j z pomoc膮 M臋偶a oczywi艣cie, prawie tak jak na 艣wi臋ta, bo poodsuwali艣my inne meble i tam dojechali艣my odkurzaczem i mopem, a wi臋c nie ma tego z艂ego, co by na dobre nie wysz艂o i op艂aci艂 si臋 ten nowy meblel, kt贸ry zmusi艂 mnie do przejrzenia papier贸w i ubra艅, oraz innych bibelot贸w.

Jecha艂am wi臋c dzi艣 na szmacie i ze szmatk膮 od kurzu w r臋kach.

Ubrania le偶膮ce d艂u偶ej ni偶 dwa lata i nie zak艂adane posz艂y do wora, a papierzyska zostan膮 spalone w piecu i tak tym sposobem zrobi艂o si臋 ja艣niej i przejrzy艣ciej, a ja po robocie聽 u艣miechn臋艂am si臋, 偶e prawie mam zrobione porz膮dki 艣wi膮teczne jak na razie w moim pokoju!

Na ten Sajgon w domu trafi艂a Wnusia ze swoj膮, now膮 przyjaci贸艂k膮 o imieniu Tessi – malutkim Malta艅czykiem, w kt贸rym jest zakochana i mi艂o by艂o na obydwie patrze膰!

By艂 to taki do艣膰 intensywny dzie艅 i chyba w ka偶dym domu, kiedy przybywa nowy mebl, to roboty jest w brud, a potem jest satysfakcja i sp艂ywa na cz艂owieka spok贸j.

Pisz臋 o takich duperelach, ale nasze 偶ycie sk艂ada si臋 z takich drobiazg贸w w艂a艣nie.

Jeden mebel, a tyle roboty,聽 a potem patrzymy sobie, 偶e co艣 si臋 odmieni艂o i jest fajnie -inaczej!

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, w budynku

 

To by艂 naprawd臋 dobry dzie艅!

Ju偶 min膮艂 miesi膮c od 艣mierci Mamy i nie ma dnia, abym o Niej nie my艣la艂a, tak jak w piosence – nieutulony w sercu 偶al.

Dzi艣 M膮偶 znalaz艂 troch臋 wolnego od pracy i pojechali艣my sobie na wycieczk臋 samochodem, aby zobaczy膰 pierwsze oznaki wiosny, bo na zachodzie jest ciep艂o i s艂onecznie i wida膰 to ju偶 na polach, kt贸re cudnie si臋 zieleni膮.

Gdzie艣 tam widzieli艣my w polu maszyny rolnicze i pracownik贸w, kt贸rzy przy drogach piel臋gnuj膮 drzewa i przycinaj膮 krzaki, aby by艂o 艂adnie i zadbanie.

Jest tylko jedno ale, bo jad膮c drog膮, to po obu stronach, na poboczach walaj膮 si臋 tony 艣mieci wyrzucanych przez okna samochod贸w.

Nie b臋dzie tego wida膰, kiedy uro艣nie trawa i zakryje ten ludzki bajzel, kt贸ry w oczy kole i du偶o m贸wi o cz艂owieczej naturze.

Po drodze min臋li艣my par臋 farm wiatrowych, kt贸re pi臋knie si臋 prezentowa艂y na o艂owianym niebie.

Lubi臋 gapi膰 si臋 na te stwory, cho膰 oczywi艣cie s膮 pi臋kniejsze w Holandii – takie prawdziwe wiatraki z dusz膮!

Na drodze mas臋 samochod贸w i ka偶dy gdzie艣 jedzie, p臋dzi i ludzie pokonuj膮 kilometry, bo widzielismy rejestracje z Warszawy i Poznania.

Mieli艣my w planach zje艣膰 dobry obiad i M膮偶 proponowa艂 restauracj臋 z chi艅szczyzn膮, ale ja sobie za偶yczy艂am kuchni臋 polsk膮, kt贸r膮 uwielbiam niezmiennie.

Pojechali艣my do „Pierogarni” w Stargardzie ju偶 nie Szczeci艅skim i mimo, 偶e na sto艂ach kr贸lowa艂y obrusy ceratowe, to jedzenie by艂o pyszne jak u mamy.

Ostatnio owa „Pierograrnia” zmieni艂a lokum i powierzchniowo si臋 powi臋kszy艂a, ale si臋 nie dziwi臋, bo drzwi do tej restauracji si臋 nie zamykaj膮, a ludzie przychodz膮 po jedzenie na wynos.

Jest wi臋c podstawowa zasada – daj膮 dobre jedzenie, a klient贸w nie zabraknie, bo ludzie szybko wyczuj膮 dobr膮, smaczn膮 kuchni臋.

Za zup臋 i drugie danie zap艂acili艣my tylko 37 z艂otych i jeszcze podali nam bardzo smaczny kompot z jab艂ek z cynamonem i go藕dzikami.

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: ludzie siedz脛聟, tabela i w budynku

PiS pozamyka艂 w niedziel臋 w Polsce sklepy, a my mieli艣my w planie zakup w „Castoramie” .

Sobota i na parkingu mas臋 samochod贸w, 偶e nie ma gdzie si臋 wcisn膮膰, bo ludzie pracuj膮cy robi膮 zakupy w艂a艣nie w sobot臋, bo niekt贸rzy pracuj膮 ca艂y tydzie艅 i rok temu mogli zrobi膰 zakupy w niedziel臋, ale wszystko kumuluje si臋 w sobot臋 – masakra.

Pomijaj膮c te niedogodno艣ci, to by艂 dla nas dobry, super dobry dzie艅, bo sp臋dzilismy ze sob膮 mi艂e chwile – razem.

W restauracji gadalismy ze sob膮 i nigdy nie jeste艣my sob膮 znudzeni, a do tego dzi艣 dotar艂a do nas wiadomo艣膰, 偶e Rodzice mojej Wnusi pojechali do Szamotu艂, aby kupi膰 Jej Malta艅czyka – malutkiego pieska kanapowca, ale kto to tam wie, jaki to b臋dzie nowy cz艂onek rodziny i jak si臋 odnajdzie mi臋dzy dwoma kotami. Mo偶e by膰 ciekawie. 馃檪

 

Znalezione obrazy dla zapytania malta脜聞czyk

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: co najmniej jedna osoba i ludzie siedz脛聟

T臋skni臋 za zwierzakiem w domu!

Wielokrotnie pisa艂am, 偶e w ci膮gu naszego ma艂偶e艅skiego 偶ycia mieli艣my trzy pieski, kt贸re do偶y艂y p贸藕nej staro艣ci.

Za chwilk臋 minie rok jak odesz艂a od nas 艣liczna, czarna i m膮dra suczka „Diana”.

Bardzo za ni膮 wci膮偶 t臋skni臋 i brakuje mi w domu zwierzaczka.

Jest tyle zwierz膮t do uratowania i na Facebooku, co rusz widz臋 pro艣by o adopcj臋 psa, albo kota,

Jednak boj臋 si臋, 偶e nowy piesek nie spe艂ni moich oczekiwa艅 i 聽b臋dzie bardzo absorbuj膮cy, co w naszym wieku mo偶e by膰 uci膮偶liwe i nie sprostamy wymaganiom.

Nasza suczka, kt贸ra odesz艂a wiedzia艂a, co jej wolno, a czego nie, bo to by艂 wyj膮tkowo inteligentny piesek.

Moja Wnusia w艂a艣nie dosta艂a od Rodzic贸w 艣liczn膮, m艂od膮, rud膮 koteczk臋 i tak mnie nasz艂o, 偶e mo偶e wzi膮膰 kotka te偶 do domu, by nam urozmaici艂 偶ycie, ale si臋 boj臋!

Kiedy艣 mieli艣my kota, ale to by艂 wariat, bo nas wszystkich drapa艂 i gryz艂 i kiedy pewnego razu nie wr贸ci艂 do domu, to poczu艂am ulg臋!

Sama nie wiem z tym kotkiem do domu, bo koty chadzaj膮 w艂asnymi drogami i s膮 te偶 charakterne.

Musz臋 si臋 z tym przespa膰 kilka nocy – z tym szalonym pomys艂em.

Moje Wnuki rosn膮, a Babcia i Dziadek si臋 starzej膮. 馃榾

 

 

Przyszywane zwierzaki!

Na blogu pisa艂am o tym, 偶e musieli艣my u艣pi膰 naszego pieska z powod贸w nieodwracalnej ju偶 choroby.

Bardzo mi w domu brakuje zwierzaczka w postaci pieska, bo za kotami nie przepadam.

Wci膮偶 si臋 艂api臋 na tym, 偶e piesek by艂, le偶a艂 w swoich ulubionych miejscach, bawi艂 si臋 ze mn膮, t臋skni艂 za Panem, kiedy ten wyje偶d偶a艂, a tu taka pustka tylko zosta艂a.

艁api臋 si臋 na tym, 偶e zostaje kostka z obiadu, a ja nie mam komu jej da膰.聽

Zdecydowali艣my z M臋偶em, 偶e z racji naszego ju偶 podesz艂ego wieku – nie zdecydujemy si臋 na 偶adnego ju偶 pieska w domu. Musimy my艣le膰 zdroworoz膮dkowo, 偶e w razie co, to nikt mo偶e zwierzaka nie wzi膮膰 do siebie i trafi on do schroniska.

Ale znalaz艂o si臋 wyj艣cie i wszelkie kostki z obiadu M膮偶 wozi dla pieska swojego Brata, a wi臋c nie wyrzucam nic do 艣mieci.

Brat M臋偶a ma du偶ego psiaka rasy –聽Akita ameryka艅ski, kt贸ry wabi si臋 Niko. Kiedy s艂yszy warkot silnika naszego samochodu, to wie, 偶e M膮偶 ma dla niego smako艂yk.

I tak problem jest rozwi膮zany, bo M膮偶 ma pszyszywanego pieska, ale nie tylko, bo i kota perskiego – Ma艅ka, 聽co wida膰 na filmiku.

 

Ju偶 jej z nami nie ma! :(

聽Dzi艣 – 29.09.2016 roku, o godzinie 15 odesz艂a na zawsze nasza Sunia „Diana”

Mimo intensywnego leczenia nie uda艂o si臋. 馃槮

Jaka by艂a?

By艂a jak prawdziwa ksi臋偶na Diana. Pe艂na wyrozumia艂o艣ci, cierpliwo艣ci, inteligencji, wyczucia.聽

Da艂a nam wielkie pok艂ady mi艂o艣ci i rado艣ci.

W sercu pozosta艂 smutek i szok, 偶e choroba tak szybko nam j膮 zabra艂a.

Niech tam po drugiej stronie b臋dzie tak samo szcz臋艣liwa, a My b臋dziemy mieli j膮 do ko艅ca naszych dni w pami臋ci.

Tak bardzo piesku Ci臋 kochali艣my.

 

To tylko pies, tak m贸wisz tylko pies, a ja Ci powiem, 偶e pies to czasem wi臋cej jest ni偶 cz艂owiek –

Zawsze mieli艣my w domu pieska. Tak si臋 sk艂ada艂o, 偶e by艂y to zwierzaki opuszczone i bezdomne. Ratowali艣my je od ludzkiej nienawi艣ci do zwierz膮t i wszystkie odda艂y nam za to wielkie pok艂ady mi艂o艣ci.

Koksiu, 艣liczny kundelek zosta艂 przygarni臋ty, bo wa艂臋sa艂 si臋 przy szpitalu, gdy偶 kto艣 go wyrzuci艂 z domu. Ludzie karmili go kanapkami, ale nikt go nie chcia艂 wzi膮膰 do domu. Znajomy nam powiedzia艂, 偶e jest taki piesek i bez namys艂u M膮偶 z C贸rk膮 po niego pojechali do innego miasta. By艂 z nami 10 lat, ale w pewnym momencie serce odm贸wi艂o mu pos艂usze艅stwa i kona艂 przy mnie na 艂贸偶ku. Pami臋tam ten moment, kiedy lekarz powzi膮艂 decyzj臋 o u艣pieniu naszego pupila.

Drugi piesek mia艂 na imi臋 Pagaj i uciek艂 od w艂a艣ciciela, kt贸ry nie bardzo nim si臋 zajmowa艂. To by艂 typowy turysta i kiedy C贸rka raz go wpu艣ci艂a do domu i nakarmi艂a, tak zosta艂 u nas na 5 lat. Nie by艂 m艂ody i kiedy dosta艂 raka sk贸ry, to niestety, ale i tego trzeba by艂o u艣pi膰 z wielkim b贸lem.

Nie chcia艂am wi臋cej mie膰 psa, bo za bardzo prze偶y艂am odej艣cie tamtych, ale min臋艂y 3 lata i znowu kto艣 nam powiedzia艂, 偶e na budowie hotelu w naszym mie艣cie b艂膮ka si臋 艣liczna, czarna sunia, kt贸r膮 robotnicy bardzo 藕le traktuj膮. Kto艣 j膮 wzi膮艂 ze schroniska i porzuci艂. Mamy wszyscy mi臋kkie serce i zwabili艣my j膮 jedzeniem, cho膰 sprytnie si臋 ukrywa艂a, gdy偶 by艂a bardzo nieufna w stosunku do ludzi.

Bardzo d艂ugo walczyli艣my o jej zaufanie. Chowa艂a si臋 we wszystkie k膮ty w domu i dr偶a艂a z niepokoju. Musieli艣my d艂ugo nad ni膮 pracowa膰 i tak po d艂u偶szym czasie nas pokocha艂a.

Nam zaufa艂a, ale nigdy ju偶 nie zaufa艂a obcym ludziom, a nasz dom sta艂 si臋 dla niej kryj贸wk膮 przed obcymi.

Za nic nie za艂atwi艂a si臋 na osiedlu i trzeba j膮 do dzisiaj wywozi膰 na pole, gdzie nie ma ludzi i dopiero tam czuje si臋 jak ryba w wodzie i tak min臋艂o ponad dziesi臋膰 lat. Tu uk艂ony dla mojego M臋偶a, kt贸ry znosi pokornie jej fanaberie i wozi j膮 z dala od miasta, by si臋 wyhasa艂a i goni艂a za kijem.

Tylko, 偶e lata min臋艂y i my si臋 zestarzeli艣my, ale i sunia nasza Diana te偶.

Jakie艣 9 lat temu zabrali艣my j膮 w wycieczk臋 do lasu. Za nami przyjecha艂a moja, nielubiana znajoma i si臋 pochwali艂a swoim, rasowym psem. Wypu艣ci艂a go z samochodu i ten poszed艂 w las. Nasza m艂oda sunia pobieg艂a z impetem za tamtym i nie wiadomo jak to si臋 sta艂o, ale uderzy艂a bokiem w wielk膮 k艂od臋 drzewa i pad艂a. W贸wczas nazwa艂am t膮 znajom膮 czarownic膮. Dlaczego jej nie lubi艂am? Dlatego, 偶e mia艂a ka偶de dziecko z innym i panoszy艂a si臋 jakby nigdy nic, cho膰 jedno dziecko mia艂a z 偶onatym m臋偶czyzn膮

Trzeba by艂o naszego psa zawie藕膰 na operacj臋, kt贸ra na tamte czasy by艂a bardzo droga. Weterynarz naprawi艂 jej 艂ap臋 i ku naszej uciesze sunia wr贸ci艂a do zdrowia.

Znowu mog艂a hasa膰 po polach i cieszy膰 si臋 swobod膮. Zn贸w mog艂a biec za kijem i robi膰 wykopy w norach myszy. By艂a szcz臋艣liwa, a偶 do pewnego momentu.

Dwa tygodnie temu, nasza staruszka chcia艂a si臋 popisa膰 witalno艣ci膮 i wyskoczy艂a z samochodu. Kontuzja si臋 odnowi艂a i teraz patrz臋 na ni膮 z wielkim b贸lem, bo lewa, tylna 艂apa – ta operowana idzie jej do 艣rodka, pod brzuch i niestety, ale j膮 nosimy.

Ja nosz臋 j膮 z pokoju, do pokoju, a M膮偶 nosi j膮 do samochodu, by wywie藕膰 j膮 na pole, by si臋 za艂atwi艂a.

Patrz臋 na swojego przyjaciela z wielkim smutkiem, bo mimo leczenia, mocnych zastrzyk贸w, tabletek nie bardzo si臋 jej poprawia.

My艣l臋, 偶e kontuzja z racji wieku ju偶 nie jest operacyjna, ale wci膮偶 mam nadziej臋, 偶e to leczenie jej ul偶y w cierpieniu.

Widz臋 ten smutek w jej oczach, kiedy nie ma si艂y ju偶 mi przynie艣膰 swojej zabawki. Nie ma si艂 sta膰 przy misce, by si臋 naje艣膰 i napi膰. Wszytko podstawiamy jej pod nos, a Ona le偶y godzinami w jednym miejscu i patrzy na mnie ze smutkiem w oczach, jakby chcia艂a powiedzie膰 聽– pom贸偶 mi!

Nie wiem co dalej!

Je艣li leczenie nie przyniesie efekt贸w, to…..?

B臋dzie to nasz ostatni pies w naszym domu, bo oboje si臋 starzejmy i mam nadziej臋, 偶e na naszej drodze ju偶 nie stanie 偶adne poranione zwierz臋! Nigdy nie wiadomo!

P艂acz臋, wyj臋 i obgryzam pazury z bezsilno艣ci!

W moim sercu jest ogromne miejsce dla zwierz膮t, a pieski wszelkiej ma艣ci, a zw艂aszcza najm膮drzejsze kundelki maj膮 w moim sercu na zawsze wielkie pok艂ady mi艂o艣ci i zrozumniena, bo pies jest najwi臋kszym przyjacielem cz艂owieka.聽

Nie wiem jak mo偶na tego nie dostrzega膰 i chyba trzeba by膰 wyprutym ze wszelkich uczu膰, by temu zwierz臋ciu zgotowa膰 tak膮 traum臋 jak przywi膮zanie zwierzaka w lesie do drzewa, czy te偶 zamkni臋cie psa na balkonie w afryka艅ski upa艂, albo w samochodzie.

Jestem za tym, aby zwyrodnialc贸w nie zamyka膰 w wi臋zieniu za zn臋canie si臋 nad zwierzakiem. Jestem za tym, aby nie nak艂ada膰 na nich 偶adnej grzywny pieni臋偶nej, a jestem za tym, aby cz艂owiekowi zrobi膰 to samo, co on zrobi艂 dla swojego pupila.

Tak wi臋c nale偶y takiego przywi膮za膰 艂a艅cuchem do drzewa w lesie i tak偶e przywi膮za膰 go do samochodu i tak go troch臋 poci膮gn膮膰!

Cz艂owiek, to brzmi dumnie, a jednak jak cz臋sto okazuje si臋 zwyk艂ym chamem, zwyrodnialcem, odcz艂owieczonym bydlakiem i mnie brakuje po prostu s艂贸w, a zostaj膮 jeno 艂zy, kt贸re p艂yn膮 w domowym zaciszu.

Nic wi臋cej nie mog臋 zrobi膰!

Bydlak! Ci膮gn膮艂 psa za samochodem

Potworn膮 gehenn臋 zgotowa艂 8-miesi臋cznej bokserce Gabi jej bezduszny w艂a艣ciciel. Aby 鈥瀢yrobi膰 u psa kondycj臋鈥, okrutnik Pawe艂 O. (29 l.) ci膮gn膮艂 psiaka za samochodem.

Inspektorzy聽Pogotowia聽poszli do mieszkania w艂a艣ciciela psa i prze偶yli prawdziwy szok. Pies by艂 przywi膮zany smycz膮 do wieszaka na ubrania. Nie mia艂 wody. Nie m贸g艂 si臋 w og贸le ruszy膰, bo opuszki 艂ap by艂y ca艂kowicie zdarte.

W艂a艣ciciel t艂umaczy艂, 偶e to dlatego, 偶e pies du偶o biega艂 po asfalcie. Gdy inspektorzy wezwali聽policj臋, przyzna艂 si臋, 偶e ci膮gn膮艂 suczk臋 za samochodem, bo chcia艂 wyrobi膰 u psa kondycj臋. Gabi natychmiast zosta艂a mu odebrana i poddana leczeniu. Jej w艂a艣cicielowi grozi do 3 lat wi臋zienia.