Archiwa tagu: kuchnia

Jak min膮艂 dzie艅!

Jestem coraz bardziej zm臋czona obecn膮 polityk膮, gdy偶 codziennie wychodz膮 nowe ich 艂ajdactwa.

Dzi艣 si臋 dowiedzieli艣my, 偶e will臋 za 5 baniek sobie kupili z funduszu od debila Czarnka.

Przez tak膮 polityk臋 musz臋 si臋 Wam do czego艣 przyzna膰, 偶e uciekam od polityki je艣li chodzi o telewizj臋.

Jako seniorka troch臋 tej telewizji ogl膮dam, ale aby uciec od polityki TVN nie funduje ludziom 偶adnej rozrywki, bo lec膮 tylko same powt贸rki, a偶 do znudzenia.

Nie mam zamiaru ogl膮da膰 po raz setny tych samych odcink贸w „Kuchennych rewolucji, czy „Ukrytej prawdy”, a teleturniej贸w nie ma wcale.

I przez tak膮 wstr臋tn膮 polityk臋 ogl膮dam rozrywk臋 na re偶im贸wce, bo lubi臋 „Ko艂o fortuny”, „Familiad臋”, czy te偶 „Jaka to melodia”

Oni dostali kas臋 wiem, ale serwuj膮 ludziom premiery, bez powt贸rek, a ja tylko chc臋 uciec od polityki, gdy偶 za bardzo ten syf prze偶ywam i zauwa偶y艂am ostatnio, 偶e wpadam w przygn臋bienie, a wi臋c musz臋 robi膰 sobie taki reset w ci膮gu dnia.

Nie pot臋piajcie!

Posiedzia艂am dzisiaj troch臋 w kuchni, bo wci膮偶 gotuj臋 obiady nie tylko dla naszej dw贸jki, ale i dla wiekowej Te艣ciowej.

Czasami jak w ka偶dym domu jest dylemat, co dzisiaj na obiad i cz臋sto ko艅cz膮 si臋 pomys艂y.

Dawno nie robi艂am w膮tr贸bki drobiowej, bo M ma na ni膮 d艂ugie z臋by, a ja lubi臋 bardzo.

Jednak dzisiaj zrobi艂am w sosie i M smakowa艂o.

Podstawa, to nie soli膰 w膮tr贸bki przed sma偶eniem, bo b臋dzie twarda i faktycznie moja wysz艂a soczysta i mi臋kka.

Taki dodatek do ziemniak贸w ubitych z mas艂em i sur贸wk膮 z kiszonej kapusty, a i Te艣ciowej smakowa艂o.

Ukrainki prze艣cigaj膮 si臋, kt贸ra gotuje lepszy barszcz ukrai艅ski, tak jak Polki rywalizuj膮 z roso艂em.

Ja zawsze gotowa艂am barszcz czerwony i tak nosz臋 si臋 z zamiarem, aby ugotowa膰 prawdziwy – ukrai艅ski.

Przepis贸w jest bardzo du偶o, a ja b臋d臋 si臋 opiera艂a na przepisie naszej narodowej kucharki – Magdy Gessler, a mo偶e Wy macie dobry przepis! 馃檪

Kiedy tak szybko lec膮 na staro艣膰 lata, to chyba ka偶dy z nas- starszych zastanawia si臋 jak d艂ugo b臋dzie dane jeszcze po偶y膰 i kiedy przyjdzie ta ostateczno艣膰 i jak sp臋dzimy te ostatnie lata i kto b臋dzie nami si臋 opiekowa艂!

Mnie takie my艣li bardzo do艂uj膮 – przyznam si臋 szczerz, ale nie da si臋 od nich uciec.

Taka jest ta staro艣膰, kt贸ra nie uda艂a si臋 Najwy偶szemu i oto takie minorowe my艣li maj膮 te偶 celebryci.

Micha艂 Bajor zwierzy艂 si臋 w wywiadzie, 偶e bardzo boli si臋 b贸lu i powiedzia艂 w „VIVE”:

Micha艂 Bajor otworzy艂 si臋 na temat przemijania i odchodzenia. Przyzna艂, 偶e zdarza mu si臋 my艣le膰 o samob贸jstwie. „Nie widz臋 powodu, dla kt贸rego ja mia艂bym nie zasn膮膰 na zawsze wtedy, kiedy ja b臋d臋 tego chcia艂. Nie teraz oczywi艣cie. (…) Ale mam czasami takie my艣li” 鈥 podkre艣li艂.

Ka偶dego poranka, kiedy si臋 budz臋, to sobie my艣l臋, 偶e mo偶e uda si臋 prze偶y膰 kolejny dzie艅 i chyba na tym nale偶y si臋 skupi膰, a nie na Polsce, gdy偶 moje nad ni膮 umartwianie si臋 mi szkodzi!

Przepraszam, ale mam ostatnio taki w艂a艣nie nastr贸j, 偶e w zasadzie wielu w tym kraju zwisa i powiewa, ale m贸j wpis na Facebooku o tre艣ci, 偶e:

Dzi臋kuj臋 opatrzno艣ci, 偶e dane mi by艂o 偶y膰 przez 8 lat w normalnej i bezpiecznej Polsce za D. T. uzyska艂 ponad 400 udost臋pnie艅, a wi臋c mo偶e z Narodem nie jest tak 藕le.

Dosz艂am do wniosku, 偶e swoim zmartwieniem o Polsk臋 jej nie uzdrowi臋.

Taki jest teraz pod艂y 艣wiat, 偶e Putin jak si臋 uprze, to Ukrain臋 zmiecie, bo mi si臋 wydaje, 偶e szykuje si臋 do wielkiej inwazji, a Duda w Davos robi za wariata.

Dobrej nocy Wam, bo moje ostatnio bywaj膮 r贸偶ne!

Reklama

艢wi膮tecznie, ale i refleksyjnie!

Upiek艂am tylko jedno ciasto dla nas dwojga – wysz艂a du偶a blacha, a wi臋c starczy.

Przepis jest banalnie prosty i przede wszystkim, to ciasto zawsze si臋 udaje.

Potrzeba:

  • 5 jajek
  • cukier waniliowy
  • 艂y偶eczka proszku do pieczenia
  • dwie szklanki m膮ki
  • szklanka oleju
  • jedna szklanka cukry – u mnie br膮zowy
  • kilka kropli olejku zapachowego
  • owoce jakie sobie kto艣 zamarzy i tak:
  • jajka ucieramy z cukrem, proszkiem do pieczenia, cukrem waniliowym, olejkiem zapachowym
  • nast臋pnie dodajemy m膮k臋 i olej i to wszystko razem mieszamy.

Ja robi臋 kruszonk臋 i nak艂adam j膮 na owoce u艂o偶one na cie艣cie i to wszystko.

Piekarnik nastawiam na 30 minut i piek臋 w temperaturze 180 stopni i to wszystko.

To s膮 chyba moje pierwsze 艣wi臋ta, kiedy szykuj臋 z M臋偶em je na spokojnie, bez stresu i nerwach, a 艣wiate艂ka ju偶 migaj膮 w ca艂ym domu, ale o wiele skromniej.

Dzi艣 ugotowa艂am sos grzybowy do racuch贸w dro偶d偶owych, kt贸re b臋d臋 piek艂a tu偶 przed Wigili膮, a i skroi艂am sa艂atk臋 warzywn膮, oraz zrobi艂am 艣ledzia w oleju z cebul膮.

Odk膮d pojawi艂y si臋 Wnuki w naszym 偶yciu, to zawsze jest problem z prezentami.

Przewa偶nie dajemy rodzicom pieni膮dze w ozdobnych kopertach i niech to oni decyduj膮 o tym, co jest Wnukom potrzebne, bo rynek zabawkowy mnie przera偶a.

Od nas dostaj膮 s艂odycze w 艣wi膮tecznych torebkach, a w tym roku dwie najstarsze Wnuczki dostan膮, r臋cznie robione szkatu艂ki, na swoje dziewcz臋ce drobiazgi – zdj臋cie poni偶ej.

Najstarsza dostanie du偶膮 szkatu艂k臋, a m艂odsza mniejsz膮 i tam b臋d膮 mog艂y chowa膰 swoje drobiazgi jak kolczyki, spinki do w艂os贸w, czy te偶 zegarek.

Szkatu艂ki robi pewna osoba i naprawd臋 wida膰, 偶e s膮 porz膮dnie wykonane z drewienek i klejone i stwierdzam, 偶e ludzie maj膮 w d艂oniach talent.

Jakie b臋d膮 te 艣wi臋ta, to wida膰 po ulicznych sondach, kiedy dziennikarze rozpytuj膮 ludzi!

Wszyscy zgodni, 偶e b臋d膮 du偶o skromniejsze i na twarzach ludzi wida膰 smutek, ale jedna pani pytana powiedzia艂a wprost, 偶e ludzie b臋d膮 pada膰 z g艂odu jak muchy.

Nie ma w aptekach lekarstw i to te偶 wp艂ywa na stan psychiczny Polak贸w, kiedy dowiadujemy si臋, 偶e Morawiecki znowu kupi艂 ziemi臋 za bezcen!

殴le si臋 偶yje w takim kraju, w kt贸rym ten nierz膮d sk艂ada Polakom 艣wi膮teczne 偶yczenia, a sami kradn膮 i w propagand贸wce og艂upiaj膮 Polak贸w.

Mo偶na si臋 oczywi艣cie na czas 艣wi膮teczny odci膮膰 od polityki, ale ona nas dorwie zaraz po Nowym Roku, kiedy zaczn膮 sp艂ywa膰 nowe rachunki.

Je艣li pisz臋 o k艂amstwach w tym kraju, to prosz臋 sobie wyobrazi膰, 偶e wizyta P. Ukrainy u P. Stan贸w Zjednoczonych by艂a mniej wa偶na od spotkania z An偶ejem, bo tak wmawia Polakom INFO!

Prawda jest taka, 偶e gdyby Polacy nie przyj臋li pod sw贸j dach Ukrai艅c贸w, to P. Ukrainy nawet by na Dud臋 nie spojrza艂, bo wie jak szkodliwe ustawy on podpisuje.

Zostawi臋 to k艂amstwo tak sobie, bo to wszystko staje si臋 nie do zniesienia, cho膰by z tego powodu:

Afera z granatnikiem komendanta policji doprowadzi艂a do spadku zaufania do naszych s艂u偶b. Ameryka艅ska s艂u偶ba Secret Service, przewo偶膮c przez Polsk臋 Wo艂odymyra Ze艂enskiego przed jego wylotem do USA, nie zwr贸ci艂a si臋 o pomoc do polskich s艂u偶b i policji

Jak偶e jest mi wstyd.

Walcz Ukraino!

Kuchenne rozmy艣lania!

Schabowe dzisiaj piek艂am, ale inaczej ni偶 zwykle.

Pos艂ucha艂am Magdy Gessler, kt贸ra zawsze radzi, aby rozbite kotlety prze艂o偶y膰 cebul膮 i zala膰 zimnym mlekiem.

Zrobi艂am w艂a艣nie tak i wstawi艂am je pod przykryciem na noc do lod贸wki.

Potem trzeba je ods膮czy膰 przed sma偶eniem i osuszy膰 papierowym r臋cznikiem.

Nast臋pnie to standard, czyli m膮ka, jajko i bu艂ka tarta.

Faktycznie wysz艂y pyszne, bo mi臋so przesz艂o zapachem cebuli, a same kotlety po takim zabiegu s膮 soczyste i w 艣rodku i mi臋kkie.

Cz艂owiek uczy si臋 ca艂e 偶ycie.

Na Twitterze przeczyta艂am jak zrobi膰 nalewk臋 na odporno艣膰 i wzmocnienie organizmu, kiedy mamy za oknem tak bardzo nieciekawie, a dzisiejsza noc ma by膰 jedn膮 z najmro藕niejszych tej zimy!

A wi臋c:

S艂oik cudownego eliksiru -3 du偶e g艂贸wki czosnku pokroi膰, zala膰 sokiem z 10 cytryn i doda膰 300-400 ml przegotowanej letniej wody, plus 2 艂y偶ki miodu. Trzyma膰 w lod贸wce, pi膰 profilaktycznie 1 艂y偶k臋 30鈥 przed porannym posi艂kiem. Na zdrowie, cho膰 ja dodaj臋 jeszcze imbir starty na tarce.

Troszk臋 o polityce jeszcze wtr膮c臋.

PiS przegra wybory i to ju偶 jest pewne – na bank.

Kurski uciek艂 z Polski dos艂ownie i to mu umo偶liwi艂 Glapi艅ski!

Prawie 70% Polak贸w nie popiera tego ruchu, a tylko 20% popiera.

Te 20%, to jest ich 偶elazny, betonowy elektorat i w takim procencie na nich zag艂osuje.

Im wszystko si臋 zawali艂o i nie mog膮 si臋 pozbiera膰, bo zapl膮tali si臋 we w艂asne k艂amstwa i kr臋tactwa.

Nie cieszy mnie to nawet, bo przez 7 lat zdemolowali nam kraj i naprawd臋 b臋dzie ci臋偶ko go naprawi膰 tym bardziej, 偶e hajsu ju偶 na nic nie ma.

Kaczy艅ski w ko艅cu si臋 zorientowa艂, 偶e bez KPO jest jego koniec i jego akolit贸w, bo Polacy im tego nie wybacz膮 i oni to wiedz膮.

Zaobserwowa艂am jak politycy PiS uciekaj膮 przed pytaniami dziennikarzy, bo boj膮 si臋 odpowiada膰, gdy偶 przekazu dnia ju偶 prawie nie ma, bo Kaczy艅ski ju偶 nie panuje nad niczym.

Jest ok艂amywany, 偶e nawet drukuj膮 mu fa艂szywe sonda偶e, by dziadek si臋 nie za艂ama艂.

Tu ju偶 mamy Bia艂oru艣 skoro m臋偶czyzna, kt贸ry nastuka艂 Karczewskiemu ma i艣膰 na 3 miesi膮ce do kicia, a Komendant od granatnika ma si臋 dobrze i k艂amie.

S艂ucha艂am dzi艣 Marka Migalskiego, kt贸ry m贸wi艂 dzi艣, to o czym pisz臋, 偶e to s膮 ostatnie podrygi tych bandyt贸w.

Jedno, co mnie wci膮偶 martwi, to fakt, 偶e opozycja nie potrafi si臋 dogada膰, a tu trzeba ju偶 pisa膰 pozwy do naprawionych s膮d贸w!

Za par臋 miesi臋cy b臋dzie wielka ucieczka podobna do ucieczki Kurskiego.

Ros贸艂!

Zdj臋cie roso艂u nie jest mojego autorstwa, bo kiedy chcia艂am zrobi膰 zdj臋cie mojego, to mi obiektyw zaparowa艂o.

O rosole pisa艂am nie raz, 偶e M poszed艂 do sklepu po wsad i warzywa i od znajomej sprzedawczyni przyni贸s艂 nowe wie艣ci jak si臋 ten ros贸艂 powinno gotowa膰.

Ja zawsze wk艂ada艂am wszystko do garnka, zalewa艂am wod膮, soli艂am i wstawia艂am na ma艂y ogie艅 i tak mi to pyrkota艂o par臋 godzin.

Okazuje si臋, 偶e zawsze to robi艂am 藕le.

Tym razem zrobi艂am zgodnie z zaleceniem i ros贸艂 faktycznie wyszed艂 bardziej klarowny.

Najpierw trzeba zagotowa膰 mi臋so zalane wod膮, by zawrza艂a i absolutnie nie soli膰.

Potem zmniejszy膰 gaz i w艂o偶y膰 warzywa, li艣cie laurowe, ziele angielskie i niech to tak si臋 pichci na ma艂ym ogniu.

Soli膰 trzeba prawie na samym ko艅cu i powiem Wam, 偶e ros贸艂 jest klarowny i smaczny.

Cz艂owiek okazuje si臋, 偶e ca艂e 偶ycie si臋 uczy.

Niby prosta potrawa, a pe艂na tajemnic i ka偶dy inaczej gotuje t臋 smaczn膮 i zdrow膮 zup臋.

Nasz bramkarz zdradzi艂, 偶e nasza dru偶yna 藕le gra i powiedzia艂, 偶e nie jednemu posz艂o w pi臋ty i tak:

Niewiarygodne. Tak Szcz臋sny wyt艂umaczy艂 gr臋 Polski z Meksykiem.

鈥 Mogliby艣my wiele razy spr贸bowa膰 zagra膰 od ty艂u, tylko 偶e gdyby艣my dwa razy t臋 pi艂k臋 stracili i stracili dwie bramki, to nie wiem, czy ktokolwiek by艂by zadowolony. My gramy s艂abo od ty艂u. I robimy sobie wi臋cej krzywdy tak graj膮c, ni偶 dobrego 鈥 przekonuje Wojciech Szcz臋sny. Podstawowy bramkarz reprezentacji Polski oceni艂 mo偶liwo艣ci Bia艂o-Czerwonych.

Zdaje si臋, 偶e jutro Polacy znowu si臋 zawiod膮 gr膮 naszych, ju偶 zm臋czonych bia艂o – czerwonych!

Cnoty niewie艣cie!

M聽 wczoraj by艂 w lesie i nazbiera艂 grzyby jakby ju偶 ostatnie tej jesieni.

Wiemy, 偶e te grzyby s膮 jadalne, bo nie raz je ju偶 jedli艣my, a s膮 to siwki i miod贸wki – tak my je nazywamy.

Zrobi艂am z nich obiad, bo z grzyb贸w wyszed艂 mi smaczny sos w 艣mietanie i po prostu ugotowa艂am ziemniaki i obiad by艂 inny ni偶 zwykle.

W szerokim garnku rozpu艣ci艂am dwie 艂y偶ki mas艂a i dola艂am troch臋 oleju.

Dwie, du偶e cebule pokroi艂am na pi贸rka i rzuci艂am na rozgrzany t艂uszcz.

Potem doda艂am dwa z膮bki czosnku, ziele angielskie i li艣膰 laurowy, oraz 艂y偶k臋 jarzynki i pieprzu sporo.

Kiedy cebula si臋 zeszkli艂a doda艂am przygotowane i umyte grzyby i wszystko podla艂am nieca艂膮 szklank膮 bulionu.

Grzyby si臋 obj臋to艣ciowo zmniejszy艂y po 10 minutach i zredukowa艂am wod臋, a kiedy by艂y mi臋kkie doda艂am 艣mietan臋 i gar艣膰 zielonego koperku i ca艂a to filozofia.

Zmieniam temat.

Oto nasta艂a jak膮艣 nowa moda je艣li chodzi o relacj臋 w ma艂偶e艅stwie, jakby na styl ameryka艅ski z lat 50 – tych, kiedy to kobiety ca艂kowicie oddawa艂y si臋 swojemu m臋偶owi, tak jakby kocha艂y by膰 dla nich s艂u偶膮cymi, a nawet niewolnicami.

To zjawisko pojawia si臋 w Polsce i coraz wi臋cej jest takich kobiet, kt贸re rezygnuj膮 z kariery zawodowej, mimo dobrego wykszta艂cenia.

Widzia艂am to tej niedzieli w „Mie艣cie Kobiet” na TVN Style i to si臋 nazywa – 艣wiatowy ruch tradwife聽

Marzena urodzi艂a dwoje dzieci i kiedy min膮艂 okres urlopu macierzy艅skiego postanowi艂a swojemu m臋偶owi i rodzinie po艣wi臋ci膰 si臋 ca艂kowicie.

Jej m膮偶 Rafa艂 ma za zadanie jedynie pracowa膰 na rodzin臋, a ona w czasie gdy pracuje, oddaje聽 si臋 wychowaniu dzieci, sprz膮tanku, praniu, prasowaniu i robieniu zakup贸w i uwielbia to.

Wstaje rano i robi m臋偶owi 艣niadanie, a on w tym czasie bierze prysznic.

Po 艣niadaniu podaje mu 艣wie偶膮, wyprasowan膮 koszul臋 i nawet wyprasowane skarpetki i bokserki.

Zawi膮zuje mu krawat, czy艣ci marynark臋 i tak odprowadza go do drzwi daj膮c ca艂usa, 偶ycz膮c mi艂ego dnia.

Kiedy on wychodzi do pracy, to ona bierze si臋 za siebie, a wi臋c ubiera si臋 i robi delikatny makija偶, a potem zaczyna zajmowa膰 si臋 domem.

Okna myje raz na tydzie艅, a po艣ciel zmienia co dwa dni.

Wsz臋dzie jest wypucowane i dzieci zadbane, oraz kwiaty w domu tak偶e.

M膮偶 nie mo偶e si臋 niczego doczepi膰, bo wszystko zrobione jest perfekcyjnie.

Kiedy Rafa艂 wraca艂 z pracy, to ona zawsze otwiera艂a mu drzwi w szpilkach i bierze od niego akt贸wk臋 i pomaga mu si臋 rozebra膰 z garnituru.

Kiedy艣 odwiedzi艂a j膮 kole偶anka, kt贸ra przysz艂a po偶yczy膰 ksi膮偶k臋 i zasta艂a dziwn膮 sytuacj臋.

Ot贸偶 Rafa艂 le偶a艂 na kanapie i poprosi艂 j膮 o to, by dola艂a mu wody do herbaty.

Marzena si臋 poderwa艂a, zostawiaj膮c kole偶ank臋, kt贸ra przeciera艂a oczy ze zdziwienia.

Nie wiedzia艂a, 偶e jest u Marzeny taki uk艂ad nie mog艂a tego zrozumie膰, 偶e wykszta艂cona kobieta tak biga i robi za s艂u偶膮c膮.聽

Marzena ba艂a si臋, 偶e jej kole偶anka sobie poplotkuje na jej temat i tak te偶 si臋 sta艂o.

Zadzwoni艂a do niej i u艣wiadomi艂a j膮, 偶e nie ma prawa si臋 wtr膮ca膰 w jej 偶ycie, bo ona jest szcz臋艣liwa w takim uk艂adzie i nikt nie ma prawa jej krytykowa膰, bo ona kocha swojego m臋偶a i nie przeszkadza jej taki uk艂ad, kt贸ry uwielbia.

W czasach, kiedy kobiety d膮偶膮 do coraz wi臋kszego rozwoju, a ich priorytetem jest nauka oraz kariera, dziwi膮 osoby, kt贸re decyduj膮 si臋 na po艣wi臋cenie ca艂ego 偶ycia rodzinie i wychowywaniu dzieci. Coraz cz臋艣ciej podobne decyzje uto偶samiamy z pewnego rodzaju聽zacofaniem albo przynajmniej dziwactwem.

Trzeba chyba zada膰 pytanie, co taka kobieta zrobi je艣li nagle zabraknie jej m臋偶a, skoro przez ca艂e 偶ycie nie zadba艂a o swoj膮 przysz艂o艣膰!

pani domu

Nie uciekniemy od staro艣ci!

W ostatni weekend by艂am sama w domu, gdy偶 M pojecha艂 nad morze ze swoim zwi膮zkiem emeryt贸w i rencist贸w.

Ja nie jad臋 z M, poniewa偶 bardzo 藕le sypiam w obcych miejscach i wol臋 by膰 w miejscu, gdzie czuj臋 si臋 najlepiej, czyli w domu!

Pojechali do Rewla powdycha膰 troch臋 jodu, spaceruj膮c nad morzem – zdj臋cie poni偶ej.

Wiedzia艂am, 偶e nie b臋dzie mi si臋 chcia艂o dla siebie gotowa膰, bo ostatnio mam tak, 偶e wcale bym nic nie jad艂a, ale si臋 zmuszam!

Jako艣 kompletnie nie smakuje mi mi臋so i mog臋 je praktycznie wykluczy膰 z jad艂ospisu, ale mam zawsze ochot臋 na warzywa.

Poprosi艂am M, aby mi kupi艂 na czas jego nieobecno艣ci – warzywa na patelni臋 i tak sobie je w ci膮gu 10 minut przygotowywa艂am.

Naprawd臋 mo偶na si臋 nimi naje艣膰 i prze偶y膰 do kolacji.

Czasami w艂a艣nie mam ochot臋 na warzywa, a lubi臋 je wszystkie – 艂膮cznie z brukselk膮.

Okaza艂o si臋, 偶e mro偶one warzywa nie trac膮 zbyt wiele witamin podczas ich mro偶enia i stanowi膮 pe艂nowarto艣ciowy posi艂ek!

Wystarczy na patelni rozgrza膰 troch臋 oleju, czy te偶 mas艂a, wrzuci膰 warzywa, lekko posoli膰 i przykry膰 pokrywk膮, a ju偶 za chwil臋 s膮 gotowe do spo偶ycia.

M wr贸ci艂, a wi臋c dzi艣 ugotowa艂am ju偶 tre艣ciw膮 zup臋 – fasolow膮 na 偶eberkach i w臋dzonym boczku!

A teraz zmieniam temat i id臋 w stron臋 kobiet troch臋 starszych.

Pami臋tam, kiedy ogl膮da艂am na TVN Style „Miasto kobiet” i tam wyst臋powa艂a Paulina M艂ynarska razem z Dorot膮 Wellman, kt贸re w tym programie prowadzi艂y przer贸偶ne rozmowy!

Pami臋tam 艣liczn膮 blondynk臋 Paulin臋 i oto sta艂o si臋 tak, 偶e Paulina opu艣ci艂a Polsk臋 i zaszy艂a si臋 na wyspie Kreta.

Prowadzi ona na wyspie szko艂臋 jogi otoczona kobietami kursantkami i zwierzakami.

Ma ona tam sw贸j 艣wiat, ale jak widomo wszyscy si臋 starzejemy i z roku na rok przybywa nam lat – zmieniamy si臋 bezpowrotnie.

Wiele kobiet nie godzi si臋 z up艂ywem czasu i majstruje przy twarzy robi膮c jakie艣 zabiegi, botoksy, kt贸re zmieniaj膮 zupe艂nie rysy twarzy, ale jak wiadomo nic nie trwa wiecznie i zabiegi trzeba powtarza膰.

Widzimy w sieci jak niekt贸re kobiety staj膮 si臋 niepodobne do siebie i tu podam przyk艂ad Ma艂gorzaty Rozenek, Joanny Racewicz, czy Ew臋 Minge, kt贸re kompletnie si臋 zatraci艂y w poprawianiu urody!

Paulina M艂ynarska nie poddaje si臋 偶adnym zabiegom i starzeje si臋 z godno艣ci膮, a wielu jej zarzuca brak dba艂o艣ci o siebie, ale ona odpiera te ataki, bo chce 偶y膰 w zgodzie ze sob膮 i pisze dzisiaj:

Paulina M艂ynarska jest w: Crete.

Nie farbuj臋 ju偶 w艂os贸w, bo podoba mi si臋 moja siwizna. Nie ostrzykuj臋 si臋, bo jak po diagnozie, po kt贸rej musia艂am si臋 podda膰 mastektomii, w ramach (nie) radzenia sobie chwilowo ze strachem przed rakiem, zapoda艂am sobie botox, moje czo艂o zastyg艂o w jakim艣 tak rozpaczliwym marsie, 偶e mnie to tylko jeszcze bardziej zdo艂owa艂o. Jestem zdrowa i kompletnie nie czuj臋 si臋 鈥瀙rzezroczysta鈥 z moimi zmarszczkami i widocznym na twarzy i chyba w oczach, up艂ywem czasu. 膯wicz臋 codziennie, ale wiadomka, 偶e kiedy rano wstaj臋, boli mnie w r贸偶nych miejscach. Ku艣tykam i poj臋kuj臋. Mam prawie 52 lata. By艂am ju偶 w 偶yciu 艂adna 艂adno艣ci膮 m艂odej kobiety. Nawet do艣膰 d艂ugo to trwa艂o, moim zdaniem. Tej 鈥炁俛dno艣ci m艂odej鈥 nie da si臋 ani zatrzyma膰, ani podrobi膰. To ju偶 za mn膮 i to jest Ok. Ciesz臋 si臋, 偶e si臋 tym nie przejmuj臋. Teraz wi臋c zwr贸c臋 si臋 do tych mi艂ych pa艅, kt贸re mi pisz膮: 鈥瀟rzeba zadba膰 o wygl膮d鈥 i 鈥 ale si臋 baba zestarza艂a鈥. I do pan贸w, zauwa偶aj膮cych, 偶e 鈥 ju偶 by mnie nikt nie ruszy艂鈥. Walcie si臋. Czas przerobi nas wszystkich i wszystkie bez wyj膮tku. Mo偶na z tym walczy膰, ale mnie szkoda czasu i kasy. Mam robot臋 do wykonania, ksi膮偶ki do napisania, miejsca do zobaczenia, bliskich do nakarmienia, pocieszenia, ugoszczenia i zwierzaki do wytarmoszenia. Mam wieczory do przegadania, poranki do zachwycania si臋 i mn贸stwo problem贸w 偶yciowych do rozwi膮zania. Od niekt贸rych osiwia艂am, inne pog艂臋bi艂y mi bruzdy nosowo wargowe, czy jak tam si臋 to zwie fachowo. Na og贸艂 tak to si臋 dzieje, kiedy si臋 偶yje. Moim zdaniem, 偶ycie czasem jest naprawd臋 pi臋kne. Ca艂e 偶ycie. Dzi臋kuj臋 za uwag臋.

Addio pomidory聽i nie tylko!

Dosta艂am przepyszne pomidory r贸偶nokolorowe od mojej Starszej C贸rki i Zi臋cia.

Co roku zbieraj膮 spod folii kilkana艣cie kilogram贸w, swojskich, zdrowych owoc贸w, a jak wiadomo pracy przy tym jest bardzo du偶o.

Dzi艣 wi臋c gotowa艂am zup臋 pomidorow膮, kt贸ra z takich pomidor贸w jest pyszna, a z drugiej cz臋艣ci zrobi艂am sa艂atk臋 z tych偶e pomidor贸w, kt贸r膮 sama sobie wymy艣li艂am i tak:

  • umyte pomidory po odci臋ciu dupek pokroi艂am w kostk臋,
  • posoli艂am, popieprzy艂am,
  • doda艂am czerwon膮 cebul臋 pokrojon膮 drobno i przeci艣ni臋ty z膮bek czosnku,
  • a na sam koniec du偶膮 艂y偶k臋 majonezu,
  • pomidory puszczaj膮 sw贸j, naturalny sok i wychodzi z tego smaczny sos.

Jest to smaczna sa艂atka bogata w witaminy i przede wszystkim w potas.

Mo偶e macie swoje przepisy na sa艂atk臋 pomidorow膮, bo wiem, 偶e ludzie dodaj膮 ser feta i ziarna s艂onecznika, albo starty, 偶贸艂ty ser, a ja tego nie mia艂am.

Je艣li co艣 robi臋 w kuchni i gotuj臋, to zawsze wi臋cej, bo moja, wiekowa Te艣ciowa zdana ju偶 jest na opiek臋 swojej rodziny.

Naprawd臋 nie mo偶e narzeka膰 na brak opieki z naszej strony, gdy偶 w opiek臋 w艂膮czone jest 6 os贸b i ka偶dy si臋 stara, aby niczego jej nie brakowa艂o.

Mamy do pomocy opiekunk臋, kt贸ra si臋 艣wietnie sprawdza i jest niesamowicie zaanga偶owana, a moje Starsze Dziecko tak偶e po艣wi臋ca Babci sw贸j czas, a wi臋c kiedy艣 wszyscy b臋dziemy mieli czyste sumienia, 偶e Te艣ciowa by艂a „zaoopiekowana”

Zrobi艂am zdj臋cie zapalonej 艣wieczki w domu i pali艂a si臋 ona u mnie ca艂y dzie艅.

Mia艂am dzi艣 w nocy potworny koszmar, bo przy艣nili si臋 mi moi 艣p. Rodzice i nie偶yj膮cy Brat mojego Ojca.

Najgorsze by艂o to, 偶e w nocy zarys Ojca jak duch stan膮艂 przy moim 艂贸偶ku i ja to widzia艂am, a偶 zakrzykn臋艂a – o Jezu – dos艂ownie!

Pomy艣la艂am sobie, 偶e Ojciec mnie wzywa do siebie, a nie 艣ni艂 mi si臋 nigdy.

Bardzo szybko w nocy odp臋dzi艂am od siebie t臋 my艣l, aby po prostu zasn膮膰 i przespa膰 noc do rana.

Jednak rano przypomnia艂am sobie ten sen i postanowi艂am zapali膰 bliskim 艣wieczk臋, aby mnie nie dr臋czyli, a spoczywali spokojnie.

Macie koszmary, kt贸re si臋 艣ni膮 jakby kto艣 dawa艂 Wam zna膰, 偶e by艂 na tej Ziemi i czego艣 tam dokona艂, a tak偶e zostawi艂 na niej sw贸j 艣lad?

Zahacz臋 o polityk臋 jeszcze i powiem Wam, 偶e to pa艅stwo ju偶 nie dzia艂a.

W innym, demokratycznym kraju po ujawnieniu fa艂szerstw dotycz膮cych katastrofy smole艅skiej do domu i biura Macierewicza wesz艂y s艂u偶by i by go sku艂y za k艂amstwo smole艅skie, bo dochodzenie dziennikarza TVN-u dog艂臋bnie pokaza艂o, co tam si臋 wydarzy艂o.

Ten dokument, to jest ju偶 gotowy akt oskar偶enia, ale nie w Polsce, bo tu ju偶 nic nie dzia艂a!

Jestem za艂amana i spuszczam kurtyn臋 jak w teatrze, a sprawa zostanie p贸ki co zamieciona pod dywan – kolejna sprawa!

Druga sprawa, to s艂ucha艂am 艣wira Kaczy艅skiego w Pruszkowie i wiecie, co mnie przera偶a, 偶e ludzie 艣wirowi klaszcz膮!

Widok depresyjny!

Dosta艂am takie pomidory r贸偶nokolorowe od C贸rki i jutro ugotuj臋 z nich zup臋 pomidorow膮.

Wszystkie s膮 dojrza艂e, ale maj膮 inne kolory, gdy偶 to s膮 r贸偶ne gatunki.

Wszystkie s膮 smaczne i tylko ciekawa jestem jaki kolor b臋dzie mia艂a ta zupa, ale to taki eksperyment b臋dzie.

Pomidory pachn膮 s艂o艅cem, a zupa z takich 艣wie偶ych jest nie do por贸wnania, kiedy pomidorow膮 gotuje si臋 na koncentracie pomidorowym.

Najpierw gotuj臋 wywar na szponderze z warzywami jako baz臋, dodaj膮c li艣cie laurowe, ziele angielskie i ja dodaj臋 jarzynk臋, bo soli nie u偶ywam.

Pomidory kroj臋 w kostk臋 usuwaj膮c gniazda i podsma偶am na ma艣le.

Kiedy s膮 mi臋kkie – miel臋 je w mikserze, a nast臋pnie wlewam do bazy.

Na sam koniec dodaj臋 艣mietan臋 30, bo ta nie ma prawa si臋 zwarzy膰 i tak powstaje zupa, kt贸r膮 mo偶na je艣膰 z ry偶em, albo z makaronem – jak kto lubi.

Gotuj臋 troch臋 wi臋cej, bo cz臋sto tym, co ugotowa艂am dziel臋 si臋 z moj膮 Te艣ciow膮, kt贸ra ju偶 od paru lat nic sobie nie gotuje.

W ci膮gu tygodnia ma zam贸wione domowe obiady z cateringu prowadzonego w szkole,

ale mimo to zawsze co艣 dodatkowego szykuj臋 ja, albo druga jej synowa.

Niestety, ale Te艣ciowa wczoraj rzek艂a, 偶e ma dwie synowe i 偶adna jej nic nie gotuje!

No c贸偶 – musz臋 si臋 z tym pogodzi膰, bo nie jedna niespodzianka mo偶e mnie spotka膰 od osoby z zaburzeniem pami臋ci.

Unikam przebywania z Ni膮, gdy偶 wiele os贸b nies艂usznie zosta艂o pos膮dzone o kradzie偶, tylko nie m贸j M膮偶, kt贸ry sprawuje nad Ni膮 opiek臋 razem ze swoim Bratem i opiekunk膮.

Wszyscy kiedy艣 mo偶emy by膰 tacy – niestety.

Cd. ni偶ej:

Kiedy rano wstaj臋, to pierwsze kroki stawiam w kierunku kuchni, aby zacz膮膰 dzie艅 od kawy.

Tak si臋 budz臋 od lat, cho膰 zdaj臋 sobie spraw臋, 偶e to nie jest zbyt zdrowe.

Pij臋 tylko jedn膮 kaw臋 w ci膮gu dnia i ta poranna musi by膰.

Wstawiam wod臋 na kaw臋 i mimochodem patrz臋 przez okno, aby sprawdzi膰 jaka tam jest pogoda – patrz膮c r贸wnie偶 na termometr.

I co rano m贸j wzrok pada na dwa balkony, kt贸re mam na przeciwko i jest to dla mnie widok depresyjny.

Od lat te dwa balkony by艂y pe艂ne kwiat贸w – przewa偶nie pelargonii i by艂y to najpi臋kniejsze balkony na naszym osiedlu – nie licz膮c mojego. 馃榾

Teraz jest inaczej, bo jeden balkon wci膮偶 jest ukwiecony, a z tego drugiego kwiaty znikn臋艂y rok temu.

Moja s膮siadka umar艂a, a jej m膮偶 – starszy pan posprz膮ta艂 balkon ze skrzynek i tak nasta艂a pustka.

Bardzo mi tego ukwieconego balkonu brakuje, bo nie umiera si臋 tak cicho i niespodziewanie.

Tutaj w艂膮cza si臋 zastanowienie, 偶e nie wiadomo kiedy i u mnie kwiaty ju偶 nigdy nie b臋d膮 zasadzone do skrzynek, bo wszystko w naszym 偶yciu ma sw贸j kres.

Nasze 偶ycie na tej Ziemi, to jest 偶ycie i jest nieuchronna 艣mier膰 i dziwi臋 si臋 tym z艂odziejom w tym nierz膮dzie, kt贸rzy my艣l膮, 偶e 偶ycie jest wieczne.

Nie jest i w trumnie nie ma kieszeni na ukradzione i nie ma piek艂a i nie ma nieba – wszystko przepada!

Mo偶na tymi ukradzionymi pieni臋dzmi zabezpieczy膰 rodzin臋, ale i ona umrze kiedy艣.

Trzeba si臋 cieszy膰 tym, co si臋 ma i spa膰 ze spokojnym sumieniem – bez koszmar贸w!

Mnie si臋 zdarza teraz spa膰 do po艂udnia, a kiedy gna艂am przez 偶ycie mia艂am noce bezsenne.

Kuchnia i polityka!

Lato, to cudna pora roku, bo jest ju偶 du偶o warzyw i w艂a艣ciwie mo偶na nie je艣膰 mi臋sa.

My z M臋偶em jako艣 ostatnio nie mamy na nie ochoty wcale. Nie wiem z jakiego powodu.

Dzisiaj by艂y ziemniaki z koperkiem, mizeria z czosnkiem i odrobin膮 艣mietany, a do tego jajko sadzone.

Uwielbiam takie letnie jedzenie.

Jutro b臋d臋 gotowa艂a leczo i zawsze wychodzi inne, bo w zale偶no艣ci jakie mam produkty.

A mam cebul臋, boczek w臋dzony, papryki o r贸偶nych kolorach, pieczarki, pomidory i dwa kabaczki, oraz zielon膮 pietruszk臋 i koperek i kiszone og贸rki.

Na dno szerokiego garnka wrzucam na olej pokrojon膮 cebul臋 i podsma偶am, a potem boczek i te偶 podsma偶am z pieczarkami!

Gotuje si臋 szybko, bo najwi臋cej czasu schodzi na krojenie warzyw.

Potem dodaj臋 papryk臋, kt贸ra puszcza swoje aromatyczne soki.

Kiedy wszystko jest mi臋kkie dodaj臋 kabaczka pokrojonego, a nast臋pnie pomidory obrane ze sk贸rki i te偶 pokrojone w kostk臋 oraz og贸rki ma艂osolne te偶 pokrojone w kostk臋.

Oczywi艣cie trzeba doda膰 jarzynki, a na samych ko艅cu pieprz i zielon膮 pietruszk臋 i koper.

Nie dodaj臋 偶adnej m膮ki, ani 艣mietany.

Ciekawa jestem jak Wy gotujecie leczo?

Drodzy!

Polska jest w czarnej dupie dos艂ownie.

Dzi艣 znowu Glapi艅ski nawija艂 dwie godziny i stwierdzam po raz kolejny, 偶e jest debilem, odlotem, ignorantem i politycznym aparatczykiem.

Nie da艂am rady wys艂ucha膰 ca艂o艣ci, bo on zacz膮艂 od tego, 偶e poci膮gnie do odpowiedzialno艣ci Tuska i Siemoniaka, bo jak偶e to tak oni go krytykuj膮?

Nie poda艂 偶adnej recepty na zmniejszenie inflacji i dro偶yzny, a tym czasem, kiedy raty kredyt贸w id膮 w g贸r臋, to ludzie zaczynaj膮 sprzedawa膰 swoje mieszkania, bo ich nie sta膰 je sp艂aci膰.

Wielu z Polak贸w si臋gnie po samob贸jstwo, bo nie b臋d膮 w stanie utrzyma膰 swoje rodziny.

Idzie katastrofa na wiele, d艂ugich i ci臋偶kich lat, co przewiduj膮 ekonomi艣ci.

Drodzy, bo je艣li macie swoje oszcz臋dno艣ci w NBP, to uciekajcie i kupujcie euro i dolary, bo te waluty stoj膮 bardzo wysoko, a oni Was okradan膮 do imentu.

Z艂ot贸wka jest tak s艂aba, 偶e ratujcie si臋 i nie dajcie si臋 oszo艂omom okra艣膰.

Media a偶 hucz膮!

Ciasto dzisiaj piek艂am – spokojnie nie spali艂o mi si臋, bo jako owoce u偶y艂am bor贸wk臋 ameryka艅sk膮!

Proste i szybkie w wykonaniu – tak do porannej kawy, a druga sprawa M najbardziej takie lubi.

S艂ucham koncertu z Berlina – „Ratujmy Ukrain臋” i musia艂am zaj膮c si臋 pisaniem, bo rycz臋!

Na ciasto potrzeba:

  • 2 szklanki m膮ki
  • 5 jajek
  • 1 szklank臋 cukru
  • 2 cukry waniliowe
  • 1 艂y偶eczka proszku do pieczenia
  • 1 szklanka oleju
  • kilka kropel olejku do ciasta
  • owoce jakie chcemy
  • i to wszystko mieszamy, a potem nak艂adamy owoce – mog膮 by膰 ka偶de.

Konieczna jest kruszona i tak:

  • nie ca艂a szklanka m膮ki
  • p贸艂 szklanki cukru – mo偶e by膰 trzcinowy
  • p贸艂 kostki mas艂a i to wyrabiamy, aby powsta艂y grudki kruszonki
  • wstawiamy blach臋 do nagrzanego piekarnika na 180 stopni i pieczemy 25 minut i gotowe.

Polecam tak od czasu do czasu!

Mo偶e mi sprzedacie sw贸j przepis na ciasto, kt贸re zawsze si臋 udaje – by艂abym rada.

Zmiana tematu:

Codziennie s膮 wzmianki w prasie i na portalach spo艂eczno艣ciowych o rozwodzie Katarzyny Cichopek i Marcina Hakiela.

Niby mieli si臋 rozsta膰 bez rozg艂osu, ale si臋 nie uda艂o i a偶 huczy w mediach.

O co tam posz艂o, to tylko oni wiedz膮, ale spodziewam si臋, 偶e i spo艂ecze艅stwo nied艂ugo si臋 dowie.

Podobno chodzi艂o tam po 17 latach zwi膮zku o rywalizacj臋, 偶e Ka艣ka jest rozrywana medialnie, a on przy niej to taki malutki by艂.

Ale ich rozstanie to piku艣 naprawd臋, kiedy s艂ucha si臋 o rozstaniu wielkiej pary aktorskiej –  Johnny鈥檈go Deppa i Amber Heard!

To jest dopiero rozw贸d na ca艂y 艣wiat i cho膰 naprawd臋 tego syfu nie 艣ledzi艂am, to i tak zosta艂am w to wci膮gni臋ta.

Pobrali si臋 z wielkiej mi艂o艣ci, bo ona 艣liczna, a on zdolny i bogaty pirat.

Nie brakowa艂o niczego, bo dom z basenem, luksusy i nagle zacz臋li si臋 naparza膰 w swoim domu – prawie bez 艣wiadk贸w.

Pewnie by艂 alkohol, narkotyki i zacz臋艂a si臋 gehenna i walka o du偶e pieni膮dze.

On j膮 podobno bi艂, a ona zrobi艂a kup臋 do 艂贸偶ka, to on j膮 zgwa艂ci艂 butelk膮, a ona waln臋艂a w niego butelk膮 w贸dki.

W艣ciek艂 si臋 i zacz膮艂 chla膰 od rana i rozbija膰 szafki w kuchni i strasznie si臋 na ni膮 dar艂.

Ludziom w g艂owach si臋 poprzewraca艂o i zamiast si臋 rozsta膰 kulturalnie, to zacz臋li ze sob膮 walczy膰 prawie na 艣mier膰 i 偶ycie.

Podobno w przysz艂ym tygodniu ma zosta膰 og艂oszony wyrok, czyja to by艂a wina, a ja skwituj臋 to tak:

Spotkali si臋 w 艣wi臋to o pi膮tej przed kinem
Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem
Tutejsza idiotko – rzek艂 kretyn miejscowy –
Czy pragniesz p贸j艣膰 ze mn膮 na film przebojowy
Miejscowa kretynka odrzek艂a: z ochot膮
Albowiem Ci臋 kocham, tutejszy idioto!
Wi臋c kretyn miejscowy u艣miechn膮艂 si臋 s艂odko
I poszed艂 do kina z tutejsz膮 idiotk膮
Na mi艂ym macaniu sp艂yn臋艂a godzinka
I by艂a szcz臋艣liwa miejscowa kretynka
A偶 wreszcie szepn臋艂a: kretynie tutejszy
Ten film, mam wra偶enie, jest coraz nudniejszy
Wi臋c poszli na sznycel, na melb臋, na winko
Miejscowy idiota z tutejsz膮 kretynk膮
Nast臋pnie si臋 zwarli w u艣cisku zmys艂owym
Tutejsza idiotka z kretynem miejscowym
W ten spos贸b dorobi膮 si臋 c贸rki lub syna –
Idioty idiotki, kretynki kretyna
By znowu si臋 mogli spotyka膰 przed kinem
Tutejsza idiotka z miejscowym kretynem.

Julian Tuwim

Mo偶e zako艅czenie nie bardzo pasuje tego wiersza, ale pocz膮tek jak najbardziej!

Depp twierdzi, 偶e ona zmarnowa艂a mu karier臋 i 偶ycie i nigdy ju偶 nic nie b臋dzie takie samo.

Spokojnie – b臋d膮 si臋 do nich dobijali pisarze i re偶yserzy i zarobi膮 na tym oboje wielkie pieni膮dze.

B臋d膮 mieli na narkotyki!

Jak mo偶na sobie tak schrzani膰 偶ycie z powodu tak toksycznej relacji!