Archiwa tagu: kuchnia

Addio pomidory聽i nie tylko!

Dosta艂am przepyszne pomidory r贸偶nokolorowe od mojej Starszej C贸rki i Zi臋cia.

Co roku zbieraj膮 spod folii kilkana艣cie kilogram贸w, swojskich, zdrowych owoc贸w, a jak wiadomo pracy przy tym jest bardzo du偶o.

Dzi艣 wi臋c gotowa艂am zup臋 pomidorow膮, kt贸ra z takich pomidor贸w jest pyszna, a z drugiej cz臋艣ci zrobi艂am sa艂atk臋 z tych偶e pomidor贸w, kt贸r膮 sama sobie wymy艣li艂am i tak:

  • umyte pomidory po odci臋ciu dupek pokroi艂am w kostk臋,
  • posoli艂am, popieprzy艂am,
  • doda艂am czerwon膮 cebul臋 pokrojon膮 drobno i przeci艣ni臋ty z膮bek czosnku,
  • a na sam koniec du偶膮 艂y偶k臋 majonezu,
  • pomidory puszczaj膮 sw贸j, naturalny sok i wychodzi z tego smaczny sos.

Jest to smaczna sa艂atka bogata w witaminy i przede wszystkim w potas.

Mo偶e macie swoje przepisy na sa艂atk臋 pomidorow膮, bo wiem, 偶e ludzie dodaj膮 ser feta i ziarna s艂onecznika, albo starty, 偶贸艂ty ser, a ja tego nie mia艂am.

Je艣li co艣 robi臋 w kuchni i gotuj臋, to zawsze wi臋cej, bo moja, wiekowa Te艣ciowa zdana ju偶 jest na opiek臋 swojej rodziny.

Naprawd臋 nie mo偶e narzeka膰 na brak opieki z naszej strony, gdy偶 w opiek臋 w艂膮czone jest 6 os贸b i ka偶dy si臋 stara, aby niczego jej nie brakowa艂o.

Mamy do pomocy opiekunk臋, kt贸ra si臋 艣wietnie sprawdza i jest niesamowicie zaanga偶owana, a moje Starsze Dziecko tak偶e po艣wi臋ca Babci sw贸j czas, a wi臋c kiedy艣 wszyscy b臋dziemy mieli czyste sumienia, 偶e Te艣ciowa by艂a „zaoopiekowana”

Zrobi艂am zdj臋cie zapalonej 艣wieczki w domu i pali艂a si臋 ona u mnie ca艂y dzie艅.

Mia艂am dzi艣 w nocy potworny koszmar, bo przy艣nili si臋 mi moi 艣p. Rodzice i nie偶yj膮cy Brat mojego Ojca.

Najgorsze by艂o to, 偶e w nocy zarys Ojca jak duch stan膮艂 przy moim 艂贸偶ku i ja to widzia艂am, a偶 zakrzykn臋艂a – o Jezu – dos艂ownie!

Pomy艣la艂am sobie, 偶e Ojciec mnie wzywa do siebie, a nie 艣ni艂 mi si臋 nigdy.

Bardzo szybko w nocy odp臋dzi艂am od siebie t臋 my艣l, aby po prostu zasn膮膰 i przespa膰 noc do rana.

Jednak rano przypomnia艂am sobie ten sen i postanowi艂am zapali膰 bliskim 艣wieczk臋, aby mnie nie dr臋czyli, a spoczywali spokojnie.

Macie koszmary, kt贸re si臋 艣ni膮 jakby kto艣 dawa艂 Wam zna膰, 偶e by艂 na tej Ziemi i czego艣 tam dokona艂, a tak偶e zostawi艂 na niej sw贸j 艣lad?

Zahacz臋 o polityk臋 jeszcze i powiem Wam, 偶e to pa艅stwo ju偶 nie dzia艂a.

W innym, demokratycznym kraju po ujawnieniu fa艂szerstw dotycz膮cych katastrofy smole艅skiej do domu i biura Macierewicza wesz艂y s艂u偶by i by go sku艂y za k艂amstwo smole艅skie, bo dochodzenie dziennikarza TVN-u dog艂臋bnie pokaza艂o, co tam si臋 wydarzy艂o.

Ten dokument, to jest ju偶 gotowy akt oskar偶enia, ale nie w Polsce, bo tu ju偶 nic nie dzia艂a!

Jestem za艂amana i spuszczam kurtyn臋 jak w teatrze, a sprawa zostanie p贸ki co zamieciona pod dywan – kolejna sprawa!

Druga sprawa, to s艂ucha艂am 艣wira Kaczy艅skiego w Pruszkowie i wiecie, co mnie przera偶a, 偶e ludzie 艣wirowi klaszcz膮!

Widok depresyjny!

Dosta艂am takie pomidory r贸偶nokolorowe od C贸rki i jutro ugotuj臋 z nich zup臋 pomidorow膮.

Wszystkie s膮 dojrza艂e, ale maj膮 inne kolory, gdy偶 to s膮 r贸偶ne gatunki.

Wszystkie s膮 smaczne i tylko ciekawa jestem jaki kolor b臋dzie mia艂a ta zupa, ale to taki eksperyment b臋dzie.

Pomidory pachn膮 s艂o艅cem, a zupa z takich 艣wie偶ych jest nie do por贸wnania, kiedy pomidorow膮 gotuje si臋 na koncentracie pomidorowym.

Najpierw gotuj臋 wywar na szponderze z warzywami jako baz臋, dodaj膮c li艣cie laurowe, ziele angielskie i ja dodaj臋 jarzynk臋, bo soli nie u偶ywam.

Pomidory kroj臋 w kostk臋 usuwaj膮c gniazda i podsma偶am na ma艣le.

Kiedy s膮 mi臋kkie – miel臋 je w mikserze, a nast臋pnie wlewam do bazy.

Na sam koniec dodaj臋 艣mietan臋 30, bo ta nie ma prawa si臋 zwarzy膰 i tak powstaje zupa, kt贸r膮 mo偶na je艣膰 z ry偶em, albo z makaronem – jak kto lubi.

Gotuj臋 troch臋 wi臋cej, bo cz臋sto tym, co ugotowa艂am dziel臋 si臋 z moj膮 Te艣ciow膮, kt贸ra ju偶 od paru lat nic sobie nie gotuje.

W ci膮gu tygodnia ma zam贸wione domowe obiady z cateringu prowadzonego w szkole,

ale mimo to zawsze co艣 dodatkowego szykuj臋 ja, albo druga jej synowa.

Niestety, ale Te艣ciowa wczoraj rzek艂a, 偶e ma dwie synowe i 偶adna jej nic nie gotuje!

No c贸偶 – musz臋 si臋 z tym pogodzi膰, bo nie jedna niespodzianka mo偶e mnie spotka膰 od osoby z zaburzeniem pami臋ci.

Unikam przebywania z Ni膮, gdy偶 wiele os贸b nies艂usznie zosta艂o pos膮dzone o kradzie偶, tylko nie m贸j M膮偶, kt贸ry sprawuje nad Ni膮 opiek臋 razem ze swoim Bratem i opiekunk膮.

Wszyscy kiedy艣 mo偶emy by膰 tacy – niestety.

Cd. ni偶ej:

Kiedy rano wstaj臋, to pierwsze kroki stawiam w kierunku kuchni, aby zacz膮膰 dzie艅 od kawy.

Tak si臋 budz臋 od lat, cho膰 zdaj臋 sobie spraw臋, 偶e to nie jest zbyt zdrowe.

Pij臋 tylko jedn膮 kaw臋 w ci膮gu dnia i ta poranna musi by膰.

Wstawiam wod臋 na kaw臋 i mimochodem patrz臋 przez okno, aby sprawdzi膰 jaka tam jest pogoda – patrz膮c r贸wnie偶 na termometr.

I co rano m贸j wzrok pada na dwa balkony, kt贸re mam na przeciwko i jest to dla mnie widok depresyjny.

Od lat te dwa balkony by艂y pe艂ne kwiat贸w – przewa偶nie pelargonii i by艂y to najpi臋kniejsze balkony na naszym osiedlu – nie licz膮c mojego. 馃榾

Teraz jest inaczej, bo jeden balkon wci膮偶 jest ukwiecony, a z tego drugiego kwiaty znikn臋艂y rok temu.

Moja s膮siadka umar艂a, a jej m膮偶 – starszy pan posprz膮ta艂 balkon ze skrzynek i tak nasta艂a pustka.

Bardzo mi tego ukwieconego balkonu brakuje, bo nie umiera si臋 tak cicho i niespodziewanie.

Tutaj w艂膮cza si臋 zastanowienie, 偶e nie wiadomo kiedy i u mnie kwiaty ju偶 nigdy nie b臋d膮 zasadzone do skrzynek, bo wszystko w naszym 偶yciu ma sw贸j kres.

Nasze 偶ycie na tej Ziemi, to jest 偶ycie i jest nieuchronna 艣mier膰 i dziwi臋 si臋 tym z艂odziejom w tym nierz膮dzie, kt贸rzy my艣l膮, 偶e 偶ycie jest wieczne.

Nie jest i w trumnie nie ma kieszeni na ukradzione i nie ma piek艂a i nie ma nieba – wszystko przepada!

Mo偶na tymi ukradzionymi pieni臋dzmi zabezpieczy膰 rodzin臋, ale i ona umrze kiedy艣.

Trzeba si臋 cieszy膰 tym, co si臋 ma i spa膰 ze spokojnym sumieniem – bez koszmar贸w!

Mnie si臋 zdarza teraz spa膰 do po艂udnia, a kiedy gna艂am przez 偶ycie mia艂am noce bezsenne.

Kuchnia i polityka!

Lato, to cudna pora roku, bo jest ju偶 du偶o warzyw i w艂a艣ciwie mo偶na nie je艣膰 mi臋sa.

My z M臋偶em jako艣 ostatnio nie mamy na nie ochoty wcale. Nie wiem z jakiego powodu.

Dzisiaj by艂y ziemniaki z koperkiem, mizeria z czosnkiem i odrobin膮 艣mietany, a do tego jajko sadzone.

Uwielbiam takie letnie jedzenie.

Jutro b臋d臋 gotowa艂a leczo i zawsze wychodzi inne, bo w zale偶no艣ci jakie mam produkty.

A mam cebul臋, boczek w臋dzony, papryki o r贸偶nych kolorach, pieczarki, pomidory i dwa kabaczki, oraz zielon膮 pietruszk臋 i koperek i kiszone og贸rki.

Na dno szerokiego garnka wrzucam na olej pokrojon膮 cebul臋 i podsma偶am, a potem boczek i te偶 podsma偶am z pieczarkami!

Gotuje si臋 szybko, bo najwi臋cej czasu schodzi na krojenie warzyw.

Potem dodaj臋 papryk臋, kt贸ra puszcza swoje aromatyczne soki.

Kiedy wszystko jest mi臋kkie dodaj臋 kabaczka pokrojonego, a nast臋pnie pomidory obrane ze sk贸rki i te偶 pokrojone w kostk臋 oraz og贸rki ma艂osolne te偶 pokrojone w kostk臋.

Oczywi艣cie trzeba doda膰 jarzynki, a na samych ko艅cu pieprz i zielon膮 pietruszk臋 i koper.

Nie dodaj臋 偶adnej m膮ki, ani 艣mietany.

Ciekawa jestem jak Wy gotujecie leczo?

Drodzy!

Polska jest w czarnej dupie dos艂ownie.

Dzi艣 znowu Glapi艅ski nawija艂 dwie godziny i stwierdzam po raz kolejny, 偶e jest debilem, odlotem, ignorantem i politycznym aparatczykiem.

Nie da艂am rady wys艂ucha膰 ca艂o艣ci, bo on zacz膮艂 od tego, 偶e poci膮gnie do odpowiedzialno艣ci Tuska i Siemoniaka, bo jak偶e to tak oni go krytykuj膮?

Nie poda艂 偶adnej recepty na zmniejszenie inflacji i dro偶yzny, a tym czasem, kiedy raty kredyt贸w id膮 w g贸r臋, to ludzie zaczynaj膮 sprzedawa膰 swoje mieszkania, bo ich nie sta膰 je sp艂aci膰.

Wielu z Polak贸w si臋gnie po samob贸jstwo, bo nie b臋d膮 w stanie utrzyma膰 swoje rodziny.

Idzie katastrofa na wiele, d艂ugich i ci臋偶kich lat, co przewiduj膮 ekonomi艣ci.

Drodzy, bo je艣li macie swoje oszcz臋dno艣ci w NBP, to uciekajcie i kupujcie euro i dolary, bo te waluty stoj膮 bardzo wysoko, a oni Was okradan膮 do imentu.

Z艂ot贸wka jest tak s艂aba, 偶e ratujcie si臋 i nie dajcie si臋 oszo艂omom okra艣膰.

Media a偶 hucz膮!

Ciasto dzisiaj piek艂am – spokojnie nie spali艂o mi si臋, bo jako owoce u偶y艂am bor贸wk臋 ameryka艅sk膮!

Proste i szybkie w wykonaniu – tak do porannej kawy, a druga sprawa M najbardziej takie lubi.

S艂ucham koncertu z Berlina – „Ratujmy Ukrain臋” i musia艂am zaj膮c si臋 pisaniem, bo rycz臋!

Na ciasto potrzeba:

  • 2 szklanki m膮ki
  • 5 jajek
  • 1 szklank臋 cukru
  • 2 cukry waniliowe
  • 1 艂y偶eczka proszku do pieczenia
  • 1 szklanka oleju
  • kilka kropel olejku do ciasta
  • owoce jakie chcemy
  • i to wszystko mieszamy, a potem nak艂adamy owoce – mog膮 by膰 ka偶de.

Konieczna jest kruszona i tak:

  • nie ca艂a szklanka m膮ki
  • p贸艂 szklanki cukru – mo偶e by膰 trzcinowy
  • p贸艂 kostki mas艂a i to wyrabiamy, aby powsta艂y grudki kruszonki
  • wstawiamy blach臋 do nagrzanego piekarnika na 180 stopni i pieczemy 25 minut i gotowe.

Polecam tak od czasu do czasu!

Mo偶e mi sprzedacie sw贸j przepis na ciasto, kt贸re zawsze si臋 udaje – by艂abym rada.

Zmiana tematu:

Codziennie s膮 wzmianki w prasie i na portalach spo艂eczno艣ciowych o rozwodzie Katarzyny Cichopek i Marcina Hakiela.

Niby mieli si臋 rozsta膰 bez rozg艂osu, ale si臋 nie uda艂o i a偶 huczy w mediach.

O co tam posz艂o, to tylko oni wiedz膮, ale spodziewam si臋, 偶e i spo艂ecze艅stwo nied艂ugo si臋 dowie.

Podobno chodzi艂o tam po 17 latach zwi膮zku o rywalizacj臋, 偶e Ka艣ka jest rozrywana medialnie, a on przy niej to taki malutki by艂.

Ale ich rozstanie to piku艣 naprawd臋, kiedy s艂ucha si臋 o rozstaniu wielkiej pary aktorskiej –  Johnny鈥檈go Deppa i Amber Heard!

To jest dopiero rozw贸d na ca艂y 艣wiat i cho膰 naprawd臋 tego syfu nie 艣ledzi艂am, to i tak zosta艂am w to wci膮gni臋ta.

Pobrali si臋 z wielkiej mi艂o艣ci, bo ona 艣liczna, a on zdolny i bogaty pirat.

Nie brakowa艂o niczego, bo dom z basenem, luksusy i nagle zacz臋li si臋 naparza膰 w swoim domu – prawie bez 艣wiadk贸w.

Pewnie by艂 alkohol, narkotyki i zacz臋艂a si臋 gehenna i walka o du偶e pieni膮dze.

On j膮 podobno bi艂, a ona zrobi艂a kup臋 do 艂贸偶ka, to on j膮 zgwa艂ci艂 butelk膮, a ona waln臋艂a w niego butelk膮 w贸dki.

W艣ciek艂 si臋 i zacz膮艂 chla膰 od rana i rozbija膰 szafki w kuchni i strasznie si臋 na ni膮 dar艂.

Ludziom w g艂owach si臋 poprzewraca艂o i zamiast si臋 rozsta膰 kulturalnie, to zacz臋li ze sob膮 walczy膰 prawie na 艣mier膰 i 偶ycie.

Podobno w przysz艂ym tygodniu ma zosta膰 og艂oszony wyrok, czyja to by艂a wina, a ja skwituj臋 to tak:

Spotkali si臋 w 艣wi臋to o pi膮tej przed kinem
Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem
Tutejsza idiotko – rzek艂 kretyn miejscowy –
Czy pragniesz p贸j艣膰 ze mn膮 na film przebojowy
Miejscowa kretynka odrzek艂a: z ochot膮
Albowiem Ci臋 kocham, tutejszy idioto!
Wi臋c kretyn miejscowy u艣miechn膮艂 si臋 s艂odko
I poszed艂 do kina z tutejsz膮 idiotk膮
Na mi艂ym macaniu sp艂yn臋艂a godzinka
I by艂a szcz臋艣liwa miejscowa kretynka
A偶 wreszcie szepn臋艂a: kretynie tutejszy
Ten film, mam wra偶enie, jest coraz nudniejszy
Wi臋c poszli na sznycel, na melb臋, na winko
Miejscowy idiota z tutejsz膮 kretynk膮
Nast臋pnie si臋 zwarli w u艣cisku zmys艂owym
Tutejsza idiotka z kretynem miejscowym
W ten spos贸b dorobi膮 si臋 c贸rki lub syna –
Idioty idiotki, kretynki kretyna
By znowu si臋 mogli spotyka膰 przed kinem
Tutejsza idiotka z miejscowym kretynem.

Julian Tuwim

Mo偶e zako艅czenie nie bardzo pasuje tego wiersza, ale pocz膮tek jak najbardziej!

Depp twierdzi, 偶e ona zmarnowa艂a mu karier臋 i 偶ycie i nigdy ju偶 nic nie b臋dzie takie samo.

Spokojnie – b臋d膮 si臋 do nich dobijali pisarze i re偶yserzy i zarobi膮 na tym oboje wielkie pieni膮dze.

B臋d膮 mieli na narkotyki!

Jak mo偶na sobie tak schrzani膰 偶ycie z powodu tak toksycznej relacji!

Kilka temat贸w w jednym!

P1040971

Patrz膮c na zdj臋cie mo偶na si臋 domy艣li膰 jak膮 ja dzi艣 zup臋 gotowa艂am, a je艣li nie, to zup臋 z botwink膮 na kurzych skrzyde艂kach!

Nie b臋d臋 podawa艂a przepisu, bo ka偶dy sobie j膮 gotuje po swojemu.

Niby zupa prosta w wykonaniu i wiosn膮 trzeba korzysta膰 z nowalijek, ale ja zawsze mam stres, kiedy j膮 gotuj臋.

Chodzi mi o zachowanie koloru buraczkowego tej zupy i aby podczas gotowania nie straci膰 tego pi臋knego koloru.

Zawsze si臋 stresuj臋, gdy偶 zastanawiam si臋 czy ju偶 j膮 zakwasi膰 aby trzyma艂a kolor, czy jeszcze j膮 pogotowa膰, aby botwinka by艂a mi臋kka.

Sta艂am wi臋c nad t膮 zup膮 i sprawdza艂am, smakowa艂am, zakwasza艂am, aby na koniec doda膰 艣mietan臋 30, kt贸ra si臋 nie warzy.

Zup臋 poda艂am na dw贸ch talerzach.

W g艂臋bokim poda艂am zup臋 z jakiem na twardo, a na p艂ytkim m艂ode ziemniaki polane skwarkami i posypane m艂odym koperkiem.

Uda艂o si臋 i zupa smakowa艂a te偶 Te艣ciowej.

Zmiana tematu.

Minister Edukacji tego szemranego rz膮du napiera na to, aby polskie dzieci zapoznawa艂y si臋 z ostr膮 broni膮.

Pomys艂 powsta艂 pewnie w zwi膮zku z wojn膮 w Ukrainie.

Amerykanie maj膮 kolejn膮 tragedi臋 z powodu powszechnego dost臋pu do broni i 18 latek oto zastrzeli艂 ponad 20 niewinnych dzieci w szkole.

Masakra, kt贸ra sprawia, 偶e 艂zy lej膮 si臋 strumieniem.

Amerykanie maj膮 dost臋p do broni i si臋 tym szczyc膮, bo mog膮 czym si臋 broni膰, kiedy kto艣 wejdzie im na posesj臋 – od razu strzelaj膮!

Ameryka ma z tym problem, bo takich atak贸w jest coraz wi臋cej, ale skoro senatorowie broni膮 handlarzy broni膮, bo oni ich dotuj膮 finansowo w wyborach, to Joe Biden tego nie przeskoczy, cho膰 sam straci艂 dwoje dzieci.

To jest dziki zach贸d i polityka bierze tam g贸r臋.

Reasumuj膮c – tak panie Czarnek, niech polskie dzieci ucz膮 si臋 strzela膰 i taki jeden z drugim ukradnie bro艅 ojca my艣liwego i zrobi powt贸rk臋 ze Stan贸w Zjednoczonych.

Pisz臋 tu o lekkiej zupie gotowanej w Polsce i tak przygl膮daj膮c si臋 obrazom ze strzelaniny zauwa偶y艂am, 偶e Amerykanie s膮 strasznie grubi, bo kobiety i m臋偶yczy藕ni.

Ja nie wiem jaka kuchnia kr贸luje w USA, ale nie jest to zdrowa kuchnia.

Ogl膮daj膮c programy kulinarne z USA kr贸luj膮 tam burgery, frytki, sosy i majonez i nie ma tam w diecie 偶adnych warzyw, bo zajadaj膮 si臋 te偶 pizz膮 i stekami.

My jeste艣my znani na 艣wiecie ze swojej kuchni, a ja praktycznie nie wiem, co jedz膮 Amerykanie i mo偶e mnie kto艣 w temacie o艣wieci i dlaczego oni s膮 tak grubi.

Moje pelargonie:

Mniam mniam i polityka!

Uwielbiam ten czas, kiedy pojawiaj膮 si臋 nowalijki i 艣wie偶e warzywa.

Bigos z m艂odej kapusty dzi艣 gotowa艂am, bo trzeba korzysta膰 z tego, wiosennego czasu.

  • dwie ma艂e g艂贸wki kapusty,
  • dwa p臋tka dobrej kie艂basy,
  • dwie cebule,
  • li艣膰 laurowy,
  • ziele angielskie i to wg. w艂asnego uznania,
  • dwa pomidory sparzone,
  • dwie 艂y偶ki m膮ki,
  • 4 艂y偶ki oleju,
  • p臋czek zielonego kopru,
  • p臋czek zielonej pietruszki,
  • 艂y偶ka octu.

Robi si臋 bardzo szybko, a wi臋c:

  • na dno garnka wla艂am olej,
  • potem doda艂am pokrojon膮 cebule i kie艂bas臋 i podsma偶y艂am,
  • posiekan膮 kapust臋 doda艂am, pod艂am wod膮, lekko posoli艂am, popieprzy艂am i tak mi si臋 to gotowa艂o do mi臋kko艣ci,
  • doda艂am li艣cie laurowe i ziele angielskie,
  • nast臋pnie doda艂am sparzone, pokrojone pomidory,
  • zielsko zielone,
  • i na koniec zasma偶k臋 zrobion膮 na suchej patelni i po przestudzeniu rozprowadzonej w wodzie.
  • na sam koniec doda艂am 艂y偶k臋 octu winnego i koniec.

Ka偶dy robi taki bigos po swojemu, a ja zawsze w swoim szukam smaku, kiedy gotowa艂a go moja mama, ale widocznie takie wspomnienie dzieci艅stwa i chyba tego smaku nie powt贸rz臋.

Pisa艂am kiedy艣, 偶e zdarza nam si臋 kupi膰 obiad dla dwojga w Barze PSS, ale stwierdzili艣my, 偶e jednak trzeba gotowa膰 w domu na dwa/trzy dni.

Wczoraj za dwie ma艂e zupy i dwie porcje pierog贸w, kt贸rych ju偶 nie nazywamy ruskimi zap艂acili艣my 42 z艂ote i uwa偶am, 偶e to ju偶 jest do艣膰 drogo.

Trzeba b臋dzie wraca膰 do obiad贸w domowych!

Dzi艣 moje ziemie zachodnio – pomorskie odwiedzi艂 Donald Tusk.

By艂 bardzo blisko mnie, bo w Barlinku i w Stargardzie.

Na moim fan – page powiadomi艂am naszych mieszka艅c贸w i pojawi艂y si臋 komentarze.

Wci膮偶 PiS jest wielbiony – nawet u mnie i k艂aniaj膮 si臋 ludziska PiS-owi za te 500+

Nic ich wi臋cej nie obchodzi, bo tylko „pieni膮chy”, gdy偶 kiedy艣 nie dawali, a teraz daj膮.

Nie licz膮, 偶e te 500+ ju偶 nie jest nic warte, ale na konto wp艂ywa „pi艅cet”

Tych ludzi nie interesuje, 偶e Morawiecki jest milionerem i ukrywa z 偶oneczk膮 swoje dochody, bo oni dostaj膮 „pi艅cet”

Nie obchodzi ich, 偶e za niepraworz膮dno艣膰 Polka nie dostaje grosza z FO i jeszcze p艂aci ogromne kary, bo oni dostaj膮 „pi艅cet”

Nie maj膮 poj臋cia o tym, 偶e rosn膮 stopy procentowe, a ceny galopuj膮, bo oni maj膮 „pi艅cet”

Na szcz臋艣cie pojawi艂y si臋 te偶 komentarze m贸wi膮ce o tym, 偶e ludzie zaczynaj膮 si臋 budzi膰 i oby jak najszybciej!

Martwi mnie jedno, 偶e opozycja gra na zasadzie – ka偶dy uj na sw贸j str贸j, a Tusk sam tych wybor贸w nie wygra, tym bardziej, 偶e nie maj膮 nic do zaoferowania Polakom, bo kasa pusta.

W ca艂ym tym towarzystwie najbardziej nielojalny jest Ho艂ownia, kt贸remu si臋 zamarzy艂o przeci膮gn膮膰 do siebie Rafa艂a Trzaskowskiego – to trzeba mie膰 tupet panie Szymek, kiedy z Trzaskowskim przegra艂 pan batali臋 w wyborach na Prezydenta.

Kuchennie i gospodarczo!

M艂odzie偶 jest w trakcie pisania matur, a wi臋c st膮d ta powy偶sza grafika, ale o tym p贸藕niej.

Przez czas Maj贸wki na obiad mieli艣my drugie danie i w ko艅cu zachcia艂o nam si臋 zupy.

Mia艂am w lod贸wce zamro偶one 偶eberka, a tak偶e 艣wie偶e warzywa i ziemniaki, oraz kasz臋 „p臋czak” i postanowi艂am ugotowa膰 zwyk艂y krupnik, ale z nowym dla mnie sk艂adnikiem.

Do garnka w艂o偶y艂am 偶eberka i kiedy zaczyna艂y by膰 mi臋kkie wsypa艂am cztery gar艣cie kaszy i to mi si臋 gotowa艂o razem z suszonymi grzybami.

Oczywi艣cie doda艂am jarzynki, bo nie u偶ywam soli, kilka li艣ci laurowych i ziela angielskiego.

Obra艂am warzywa i ziemniaki i wszystko pokroi艂am w kostk臋.

W drugim garnku na olej wrzuci艂am cebul臋 pokrojon膮 w pi贸rka i j膮 zeszkli艂am, a potem doda艂am warzywa pokrojone i to wszystko sma偶y艂am jaki艣 czas, a偶 wszystko z艂apa艂o temperatury.

Kiedy kasza, mi臋so i grzyby by艂y ju偶 mi臋kkie doda艂am warzywa i gotowa艂am wszystko razem jakie艣 15 minut.

I tu uwaga – pierwszy raz do krupniku doda艂am dwie 艂y偶eczki musztardy francuskiej z gorczyc膮.

Czasami ogl膮dam programy kulinarne i podpatrzy艂am z t膮 musztard膮.

Smak krupniku faktycznie podkr臋cony i polecam ka偶demu!

Jestem 艂asuch na 艣ledzie w oleju z cebul膮 i jedz膮c je 艂apczywie ze s艂oika upa膰ka艂am sobie dwie, nowe bluzki.

Powsta艂y z oleju brzydkie plamy, kt贸re niczym nie mog艂am usun膮膰.

Pr贸bowa艂am je wypra膰 w dobrym proszku – niemieckim, ale nie znikn臋艂y.

Potem maza艂am „Ludwikiem”, alkoholem, odplamiaczem i nic!

Dzi艣 wpad艂 mi pomys艂 do g艂owy, aby bluzki upra膰 w pralce z dodatkiem kostek od zmywarki!

W艂o偶y艂am bluzki, doda艂am dwie kostki i w艂膮czy艂am program na bawe艂n臋!

Z pocz膮tku te kostki wali艂y o b臋ben pralki ale za jaki艣 czas ucich艂o.

Po jakim艣 czasie wyj臋艂am moje bluzki bez ani jednej plamy z oleju i tak je uratowa艂am.

Jest jeszcze jedna porada odno艣nie zastosowania kostek od zmywarki.

Je艣li chcemy oczy艣ci膰 nasz膮 pralk臋, to na pusto do pralki wk艂adamy dwie kostki i w艂膮czamy pralk臋 na najwi臋ksz膮 temperatur臋.

Po takim cyklu pralka jest od艣wie偶ona i l艣ni w zakamarkach.

Odno艣nie matur, to uwa偶am to za g艂upot臋 – takie dr臋czenie m艂odzie偶y.

Matur臋 pisa艂am w 1975 roku i ko艅czy艂am Liceum Ekonomiczne.

Pami臋tam swoje nerwy przed matur膮 – do tego stopnia, 偶e o ma艂o przed lokalem nie zemdla艂am.

Nie pami臋tam dzi艣 nawet temat贸w z j臋zyka polskiego, a by艂o chyba co艣 o Ignacym Krasickim.

Z matematyki te偶 nie pami臋tam nic i co najgorsze sko艅czona szko艂a i tematy na maturze w niczym mi si臋 w doros艂ym 偶yciu nie przyda艂y.

Praca moja pierwsza nie polega艂a na ekonomii, a musia艂am si臋 uczy膰 zupe艂nie innego zawodu i tak by艂o za ka偶dym razem, kiedy prac臋 zmienia艂am.

Uwa偶am, 偶e matury s膮 bez sensu i nie powinny mie膰 miejsca, bo je艣li kto艣 chce i艣膰 na studia, to dopiero ucze艅 powinien pisa膰 egzamin dojrza艂o艣ci!

Zagubiony 艣wiat!

Magda Gessler bez makija偶u wygl膮da tak, jak ka偶da z nas w tym wieku!

Ale ja nie o tym dzi艣 chc臋 napisa膰.

Mam tak ustawione popo艂udnie, 偶e zdarza mi si臋 ogl膮da膰 powt贸rki „Kuchennych rewolucji” nawet te sprzed wielu lat.

Zawsze mnie interesuje fakt, czy dana restauracja przetrwa艂a po zmianach.

Przeczyta艂am, 偶e wszelkie zmiany wystroju w restauracjach finansuje produkcja, a inne op艂aty jak zakup produkt贸w, to ju偶 w艂a艣ciciele restauracji.

Czasami i na to nie maj膮 pieni臋dzy, to produkcja im finansowo pomaga.

Gessler wraca po rewolucji i sprawdza, czy dana restauracja utrzymuje poziom po rewolucji!

Wraca po 3 – 4 tygodniach i zazwyczaj one jeszcze trwaj膮, cho膰 w r贸偶nej kondycji!

Ja sprawdzam w sieci ci膮g dalszy i jest tak, 偶e te restauracje mimo poniesionych, ogromnych koszt贸w – padaj膮.

Napisz臋, 偶e po prostu na ten program szkoda jest pieni臋dzy!

Powody s膮 r贸偶ne, ale najcz臋艣ciej jest to nietrafione menu u艂o偶one przez Gessler.

Ona sama na tym programie zarabia niez艂e pieni膮dze, ale moim zdaniem gotuje strasznie t艂usto i ma pomys艂 tylko na mi臋siwa ton膮ce w t艂uszczu.

Przygl膮dam si臋 jak dekoruje potrawy wal膮c no偶em w koperek i pietruszk臋 i wygl膮da, to strasznie nieestetycznie i do tego strasznie brudzi w kuchni!

Uwa偶a si臋 te偶 nie tylko za wspania艂膮 kuchark臋, ale tak偶e za psychologa godz膮cego pary i prawi im mora艂y jak 偶y膰 razem trzeba.

Jest to infantylne, bo by艂o tak w jej 偶yciu, i偶 w艂asnych dzieci sama nie wychowywa艂a, bo nie mia艂a na to czasu!

Jej c贸rka Lara jest kobiet膮 bez zasad i wyczucia sytuacji , a dlaczego tak my艣l臋?

W tym tygodniu pojawi艂y si臋 w sieci dwa zdj臋cia, kt贸re mo偶e mnie nie zbulwersowa艂y, a strasznie zdziwi艂y!

Oto w zestawieniu Lara Gessler i Micha艂 Szpak pokazuj膮 si臋 na zdj臋ciach do艣膰 kontrowersyjnych i mo偶e ja ju偶 jestem purytank膮, albo si臋 po prostu nie znam!

Tych dwoje ludzi, kt贸rzy nie maj膮 艣wiatu nic do powiedzenia, promuj膮 si臋 na nago艣ci i ciekawa jestem Waszego zdania.

Ona pokazuje sw贸j brzuch ci膮偶owy ca艂emu 艣wiatu, a on udowadnia, 偶e jest facetem!

Czy znowu si臋 czepiam, 偶e takie zdj臋cia, to tylko do albumu rodzinnego.

Bez polityki dzisiaj!

KK

Kapust臋 kiszon膮 mo偶na oczywi艣cie kupi膰 w sklepie i do tej pory tak robi艂am, a mam dobre 藕r贸d艂o!

Jednak dzi艣 sobie pomy艣la艂am, 偶e mo偶e ukisz臋 j膮 w domu, chocia偶 nigdy tego nie robi艂am.

Mamy pandemi臋 i trzeba je艣膰 witaminy i znalaz艂am taki, bardzo prosty przepis jaki jest prezentowany w poni偶szym video.

Jest to przepis babci i faktycznie jest bardzo nieskomplikowany.

Zamierzam zabra膰 si臋 jutro za to i na pocz膮tek zrobi臋 ze dwa s艂oiki i zobacz臋, czy mi si臋 uda.

Je艣li si臋 uda, b臋d臋 kisi艂a cz臋艣ciej.

Przepis jest taki wi臋c, kt贸ry mo偶na oczywi艣cie podwoi膰:

Sk艂adniki: 馃嵈 0,5 g艂贸wki kapusty bia艂ej 馃嵈 2 marchewki 馃嵈 2 li艣cie laurowe 馃嵈 2 艂y偶ki soli 馃嵈 0,5 l wrz膮cej wody.

Ja jeszcze dodam odrobin臋 kminku!

Opowiem Wam te偶 jaka w zesz艂ym roku spotka艂a mnie w kuchni plaga.

Nie wiem sk膮d wzi臋艂y si臋 w kuchni mole spo偶ywcze, bo by膰 mo偶e zosta艂y przytargane ze sklepu.

Zacz臋艂am sprawdza膰 wszystkie produkty, czyli kasze, m膮k臋, ry偶, makaron, grzyby suszone i tak dalej i wszystko wywali艂am do 艣mieci nawet jak nic nie by艂o podejrzane opr贸cz grzyb贸w, bo by艂y czyste.

Jednak one wci膮偶 si臋 pojawia艂y i nie pomaga艂y dos艂ownie 偶adne „odstraszacze”

Przychodzi艂 wiecz贸r, a one robi艂y nalot na m贸j dom i naprawd臋 mnie to strasznie frustrowa艂o!

Ni z tego, ni z owego postanowili艣my zrobi膰 remont kuchni i po zdj臋ciu starych szafek wisz膮cych,聽 znale藕li艣my ich gniazdo – bo za szafkami si臋 l臋g艂y, ale nie wiem co 偶ar艂y, bo chyba tylko tynk.

My艣l臋, 偶e gdyby nie remont, to dalej bym si臋 z tym boryka艂a!

Ju偶 mam spok贸j mam nadziej臋.

Chyba ka偶de gospodarstwo domowe spotka艂o si臋 z tym dziadostwem.

Kuchenne rewolucje uwolni艂y mnie od tego k艂opotu!

Znacie metody na te owady – tak na przysz艂o艣膰!

Racuchy na Wigili臋!

W 2010 roku w Smole艅sku rozbi艂 si臋 samolot, kt贸ry lecia艂 do Katynia, bo zbli偶a艂a si臋 kampania wyborcza.

Zgin臋艂o tam 96 os贸b w tym Prezydent i jego ma艂偶onka.

Ostatni telefon brata do brata wci膮偶 nie ujawniony, ale pono膰 mimo mg艂y Jarek kaza艂 l膮dowa膰!

To by艂a wielka tragedia dla narodu polskiego i wszyscy ich op艂akiwali艣my.

Zaraz potem zacz臋to Polakom wmawia膰, 偶e to by艂 zamach ze strony rosyjskiej i na tym Kaczy艅ski zrobi艂 polityk臋 i wygra艂 wybory w 2015 roku!

Pami臋tamy jak w Sejmie wykrzycza艂, 偶e kanalie zabi艂y mu brata i mordy zdradzieckie,

Pami臋tamy te miesi臋cznice, zamkni臋t膮 Warszaw臋 z kordonami policji i snajperami na dachach.

W swoich p艂omiennych przem贸wieniach Kaczy艅ski powtarza艂, 偶e dojd膮 do prawdy i zwyci臋偶膮.

Owszem zwyci臋偶yli, ale raportu Macierewicza dalej nie ma i nie b臋dzie, cho膰 na poszukiwanie prawdy wydano ponad 20 milion贸w z艂otych i wywalono je w b艂oto i wielu si臋 na tragedii wzbogaci艂o!

Dzi艣 z powodu pandemii odesz艂o od nas prawie 800 os贸b i co?

Cisza jak makiem zasia艂 i ten dziadowski rz膮d nie robi kompletnie nic!

Ludzie umieraj膮, a Kaczy艅ski twierdzi, 偶e nie ma w艂a艣ciwie po co, wprowadza膰 jakie艣 dzia艂ania, bo ludzi i tak nie b臋d膮 ich przestrzega膰 – geniusz!

Po co wprowadza膰 rozporz膮dzenia, 偶e trzeba sprawdza膰 paszporty covidowe i po co policja ma kara膰 ludzi za brak maseczki – niech sobie ludzie umieraj膮 jak psy w niedofinansowanej s艂u偶bie zdrowia – rozkraczonej kompletnie.

Oto na pandemii ci bandyci znowu robi膮 polityk臋, bo nie nara偶膮 si臋 wszak antyszczpionkowcom, bo to jest ich elektorat.

Jednak jest tak, 偶e umar艂o ju偶 oko艂o 100 tysi臋cy ludzie i ju偶 na nich nie zag艂osuj膮, ani na nikogo innego!

Znikn臋艂o z powierzchni polskie,聽 jedno, wielkie miasto, ale dla nich to nic nie znaczy, bo jedno 偶ycie w t臋, czy tamt膮 stron臋 ich nie rusza!

Pisa艂am na blogu, 偶e codziennie b臋dzie umiera艂o tysi膮c ludzi, a oni nie kiwn膮 palcem!

I jeszcze kochani jest co艣, co si臋 w g艂owie nie mie艣ci.聽

Pani prokurator Wrzosek,聽 pods艂uchiwana programem szpiegowskim przegra艂a z prokuratur膮, kt贸ra si臋 jej spraw膮 nie zajmie.

To ju偶 jest bandyckie pa艅stwo i tu nie mo偶emy m贸wi膰 o 偶adnej demokracji, kiedy ci bandyci zamiast zapobiega膰 nielegalnymi pods艂uchami zajmuj膮 si臋 niedofinansowaniem teatru, kt贸ry wystawi艂 „Dziady” – Mickiewicza.

Tu ju偶 nic nie dzia艂a i jest totalny chaos, ale gawied藕 dosta艂a zaproszenie na Sylwestera Marze艅 w Zakopanym, a ja to oceniam, 偶e dosta艂a zaproszenie na omikron – party i po tym kiczu wielu umrze, ale musi by膰 zabawa – tralalala!

To te偶 jest polityczna zagrywka z Zenkiem w tle!

W lod贸wce po Wigilii zosta艂 sos grzybowy i dzisiaj z M臋偶em zrobili艣my drug膮 parti臋 racuch贸w z sosem grzybowym, by si臋 nic nie zmarnowa艂o.

Podaj臋 przepis du偶ym drukiem, bo C贸rka mnie prosi艂a, gdy偶 chce w艂膮czy膰 racuchy do swojego menu wigilijnego, jako spadek po matce, a tak偶e, o to prosi艂o mnie wiele innych os贸b!

Mo偶na przepis sfotografowa膰 sobie, ale miejmy nadziej臋, 偶e nie jest na pods艂uchu przez bandyt贸w W膮sika i Kami艅skiego, kt贸rzy b臋d膮 siedzie膰!

Jest to danie wyj膮tkowo wigilijne!

Sos grzybowy:

– na noc zamaczamy 5 gar艣ci grzyb贸w,

– na drugi dzie艅 w garnku szklimy cebul臋 pokrojon膮 w kostk臋 i dodajemy jarzynk臋/s贸l i kostk臋 roso艂ow膮,

– zmielone grzyby przez maszynk臋 do mi臋sa dodajemy do cebuli i podlewamy gor膮c膮 wod膮,

– gotujemy, a偶 grzyby b臋d膮 mi臋kkie i dodajemy odrobin臋 pieprzu.

Racuchy:

– rozpuszczamy dro偶d偶e – 1/2 kostki z dwoma 艂y偶eczkami cukru,

– dolewamy odrobin臋 mleka i 艂y偶k臋 m膮ki – mieszamy,

– stawiamy w ciep艂e miejsce do wyro艣ni臋cia,

– do osobnej miski wsypujemy 1/2 kg m膮ki,

– dodajemy 2 jajka i 1,5 szklanki mleka i odrobin臋 soli – mieszamy,

– kiedy dro偶d偶e wyrosn膮, dodajemy do m膮ki i zarabiamy ciasto,

– misk臋 z zawarto艣ci膮 stawiamy w ciep艂e miejsce do wyro艣ni臋cia.

Sma偶ymy racuchy na rozgrzanym oleju i gotowe.