Archiwa tagu: święta

Magia świąt w cieniu PiS

Obraz może zawierać: niebo, drzewo i na zewnątrz

Powyższe zdjęcie udało mi się zrobić jakieś 15 lat temu, kiedy zimą drzewa z oświetleniem świątecznym wyglądały tak pięknie i dostojnie!

W moim regionie od paru lat zimy praktycznie nie ma, a więc światełka na BN już prezentują się przeważnie w deszczu i zdjęcia nie oddają tej magii świąt!

Mimo pandemii na Facebooku znalazły się zdjęcia, że moi włodarze miasta nie rezygnują w czasie pandemii  ze strojenia miasta i otwarcie nastroju świątecznego odbędzie się już 6 grudnia!

Ja tego nie zobaczę, bo jestem w kwarantannie, a więc i nowych zdjęć nie zrobię.

Kiedy Mąż poczuje się lepiej i będzie mógł już iść na spacer, to być może będą świeże zdjęcia, bo zapowiadane są nowe, efektowne elementy, łącznie ze świecidełkiem nazwy naszego miasta!

Cd. – niżej!

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, drzewo i na zewnątrz

Zmieniam temat więc, bo jako mieszkanka mojego miasta jestem dumna ze swoich włodarzy, gdyż zrobili dla miasta naprawdę bardzo wiele.

Od niedawna mamy nowe targowisko i zniknęły w środku miasta niedbałe, zniszczone budy dla sprzedających, a powstał plac targowiska z nowoczesną zabudową.

Nie wiem skąd samorząd wziął pieniądze, bo być może częściowo z Unii Europejskiej i odnowiono nasz dworzec, który ponad 40 lat czekał na renowację.

Na kilku kilometrach dróg zerwano starą nawierzchnię asfaltową i położoną nową, że chce się po takich drogach jechać, bez wybojów i dziur!

Naprawiono także chodniki, a także zatoczki autobusowe i naprawdę miasto bardzo zyskało w oczach mieszkańców!

Nie wiem jakie długi ma moje miasto, bo na pewno je ma, a nie da razy pokryć wydatków miasta z naszych podatków przecież!

Piszę o tym dlatego, bo dwa bratanki – tfu palanty w Unii, a więc Orban i Morawiecki nie chcą tych pieniędzy z Unii Europejskiej, bo wymaga się od tych dwóch państw przestrzegania praworządności!

Jeśli dojdzie to tego, że Unia nie przyzna Polsce budżetu na odbudowę, to najbardziej po dupie dostaną właśnie samorządy.

Odczują to wszyscy, bo małe i większe miasta, a nie pojmuje tego 8 milionów Polaków, bez żadnej wizji na Polskę, bo im starczy te haniebne 500+

Nie będą miały już żadnego wsparcia na budowę nowych inwestycji i nie otrzymają żadnej pomocy finansowej i my mieszkańcy tylko na tym stracimy!

Pamiętajmy, że złodzieje z PiS się wyżywią, a samorządy będą leżeć i kwiczeć o każdy grosz, a więc nastanie bida z nędzą!

Nie obchodzi mnie polityka Orbana na Węgrzech, bo zdaje się, że Węgrzy tolerują jego politykę, bo na ulicę nie wychodzą!

Obchodzi mnie Polska i jej dalszy, cywilizowany rozwój, ale palant Morawiecki podkłada się i śpiewa jak mu Kaczyński każe.

Myślę, że wykopią nas z Unii za przyczyną palantów, a potem samorządy nie będzie nawet stać na to, by rozświetlić moje miasteczko świątecznie i nastanie ciemność w Polsce!

Nie chcą budżetu z Unii, a w 2021 roku z naszych portfeli na nałożone podatki  ma zniknąć 500 złotych, bo tak zabulimy za głupotę tych idiotów!

Te diabły w ludzkiej skórze ponownie mają zamiar dofinansować „kurwizję” – 2 miliardami, a my – zwykli ludzie w czasie pandemii nie mamy dostępu do lekarza i umieramy w domach!

Państwa Unii Europejskiej mają nas dość – tego ślimaczenia się i żadne z nich nie wstawi się za Polską!

Najważniejsze jest to, dla tych drani, że Adrian będzie mógł z górki na pazurki zjechać ze stoku!

W Kobietach siła!

„Gdy wieje wiatr historii – kobietom, jak pięknym ptakom
rosną skrzydła, zaś trzęsą się portki PiS-owskim pętakom!!?

 

 

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, tekst „"TO PREZYDENT ANDRZEJ DUDA DO MNIE ZADZWONIŁ POWIEDZIAŁ, ŻE NIE ZAAKCEPTUJE ZAMKNIĘCIA STOKÓW" -JAROSŁAW GOWIN 30.112020 POLSAT NEWS NIEZŁOMNY”

Jak COVID zmienił nasze życie!

Od nowa”: zwiastun serialu HBO z Nicole Kidman i Hugh Grantem. - Radio ZET

Wszystko przez ten COVID w moim domu wywróciło się do góry nogami i myślę, że w wielu domach tak jest, a przecież zbliżają się święta.

Zamówiłam nową kanapę do spania i owszem – przywieźli nawet szybciej, niż zapowiadali.

Niestety, ale kanapa złożona w paczkach czeka w garażu, bo Mąż póki, co nie ma siły rozkręcać starej i skręcać nową!

O tej porze – przed świętami właziłam na okna, aby je odświeżyć przed świętami, ale póki co, sama czuję się słabowicie i nie zamierzam się doprawić przez jakieś tam okna, bo zdrowie jest ważniejsze.

Dziś Mąż odzyskał trochę apetyt i miał ochotę na moją kwaśnicę, a więc trzeba było poprosić zaprzyjaźnionych, aby nam dowieźli kapustę kiszoną, ziemniaki i warzywa i tak mu ugotowałam upragnioną zupę.

Dobrze mieć miłego, młodego sąsiada, którego telefonicznie poprosiliśmy o chleb, coś do chleba, pomidory i ogórki, abyśmy mieli zapas na te dni kwarantanny!

Dziś rano obudził mnie telefon, że mam siedzieć w domu na kwarantannie, bo mam kontakt z zarażonym Mężem.

Siedzimy więc pokornie w domu i choć trudno prosić o dostawę żywności, to jednak trzeba, bo innego wyjścia nie ma, kiedy Córka też jest jeszcze na kwarantannie!

Mimo, że jest nas tylko dwoje, to staramy się nie siedzieć cały dzień w jednym pomieszczeniu i się po prostu izolujemy od siebie!

Nie mam pojęcia jak będą wyglądały święta, bo o tej porze miałam już ustrojone okna w światełka, a w tym roku nawet o tym nie myślę.

Nie myślę jeszcze o menu świątecznym i zdaje się, że będzie skromnie, bo święta chyba spędzimy też we dwoje nie chcąc nikogo zarażać i się narażać!

Ten paskudny wirus wywrócił świat do góry nogami i jeśli ktoś twierdzi, że to jest ściema, to grzeszy, gdyż on jest i dziesiątkuje ludzkość!

Nie wolno lekceważyć żadnych objawów, bo Mąż ma dodatni wynik, choć objawy są typowo grypowe i dlatego można tak bardzo się pomylić!

Ja robię w domu, co niezbędne, bo olewają mnie poty, choć nie mam temperatury.

Staram się leżeć i biorę leki p/grypowe i czas sobie umilam filmami, kiedy Mąż leży w drugim pokoju z laptopem także i wymieniamy między sobą wszelkie, ciekawe wiadomości!

Jest komicznie!

Nie spotkamy się z naszymi Wnukami, które z rodzicami mieszkają w Szczecinie i nie poznamy  malutkiej Natalii, która ma niespełna miesiąc i to jest dla nas strasznie przykre, ty wściekła pandemio, która odwróciłaś porządek świata!

Czy COWID zesłał Bóg, byśmy się jako ludzkość opamiętali!?

 

Dziś skończyłam oglądać świetny serial na HBOGO pt. „Od nowa” z udziałem Nicole Kidman i Hugh Granta!

Jeśli macie dostęp do HBOGO, to obejrzycie ten serial, który wciąga jak narkotyk!

Już dawno nie widziałam takiego kina i tak rewelacyjnej gry tych dwoje! Mistrzostwo!

Więcej: https://www.radiozet.pl/Seriale/Od-nowa-zwiastun-serialu-HBO-z-Nicole-Kidman-i-Hugh-Grantem

 

Jak przetrwać niewiadome!

Obraz może zawierać: niebo i na zewnątrz

Smutek!

Obserwuję w dzień moje miasto! Jest pusto i tylko od czasu do czasu widzę ludzi niosących zakupy do domu i coraz więcej w moim małym miasteczku widać ludzi w maseczkach, także własnej roboty.

Przemknął także rowerzysta w masce i rękawiczkach, który chyba miał dość kwarantanny.

Przecież świeci cudne słońce i przyroda budzi się do życia i występuje w nas naturalna potrzeba spotkania się z wiosną!

Pękamy więc i ryzykuje wielu ludzi, aby wyjść z czterech ścian chociaż na trochę!

Mam kontakt w rodziną i rozmawiamy o tych ciężkich czasach.

Na razie sobie radzą, ale wyczuwam zmęczenie sytuacją, że nagle wszystko zatrzymało się w domu i trzeba szykować święta na odległość.

Jeszcze parę tygodni temu życie toczyło się w swoim rytmie, a więc praca, szkoła dla dzieci, zakupy, dom i wieczorem szykowanie się do snu i tak codziennie w swoim tempie.

Teraz nagle rodziny są zdane na siebie całą dobę i posypało się wszystko!

W Ameryce 30 milionów ludzi utraciło już pracę i w Polsce ludziom zagląda bieda, a więc jesteśmy nerwowi w wielu domach, bo przyszłość jest strasznie niepewna i z tego choćby powodu wybucha agresja!

W obliczu pandemii wszyscy staliśmy się sobie równi, bo #zostańwdomu obowiązuje zwykłych śmiertelników, ale i artystów, polityków, dziennikarzy, ludzi kultury!

W takich trudnych momentach ludzi ratuje muzyka, którą się nagrywa ku pokrzepieniu serc i pocieszamy się, że jeszcze będzie pięknie, normalnie, ale trzeba zadać sobie pytanie – kiedy to nastąpi?

Końca tego nie widać, gdyż wciąż umierają ludzie!

Mnie pomaga przetrwać muzyka niosąca nadzieję na lepsze czasy, ale zaczynam pękać i co trochę moje oczy zasłaniają łzy, kiedy słyszę, że w domach pomocy seniorów nie ma kto ich umyć, nakarmić i podać leki!

Dla dorosłych, to też jest trudny czas, bo co robić z danym nam czasem?

Pewna pisarka radzi, abyśmy zaczęli pisać pamiętnik, bo według niej pisanie pomaga i uwalnia nasze emocje przelane na papier piórem, albo za pomocą klawiatury i może dlatego piszemy blogi, aby wymieniać się swoimi myślami i emocjami!

Tą pisarką jest Regina Brett, która pisze książki ale także prowadzi pamiętnik od 12 lat, gdyż to pomaga jej znaleźć równowagę i udzieliła wywiadu:

Wszyscy powinniśmy pisać?
Głęboko wierzę w pisanie. Pomaga złapać dystans do nonsensów, wątpliwości i lęków, które dryfują przez mózg cały dzień. Kiedy uwalniasz się od nich, pisząc pamiętnik, tworzysz przestrzeń w głowie i w sercu, a pozytywne rzeczy mają do ciebie dostęp. Najlepiej pisać codziennie. A potem po kilku tygodniach spojrzeć na to, co napisałaś. Nie, żeby to korygować czy redagować, ale żeby zobaczyć, czy są tam jakieś wzorce, które mogą nauczyć cię czegoś, co powinnaś wiedzieć, albo które mogą cię gdzieś poprowadzić. Jeżeli przez trzy tygodnie w swoim dzienniku narzekasz na prace, może czas coś zmienić – albo ją, albo twój stosunek do niej. Pamiętnik może być jak kompas, który pokazuje ci drogę”

Piszmy więc drodzy blogerzy, aby oczyszczać nasze dusze!

Mój najpiękniejszy song, to właśnie ta piosenka, która zapisała się w historii muzyki jako cudowna, wspierająca i  chętnie do niej wracam i płaczę!

WE ARE THE WORLD

Najpopularniejszą zaś chyba piosenką jednoczącą we wspólnej pomocy jest “We are the world”. Nagrali ją muzycy zebrani w “USA for Africa” – United Support of Artist for Africa. Piosenka została nagrana nocą, 28 stycznia 1985 roku, tuż po rozdaniu nagród American Music Awards – dzięki tej gali udało się w jednym miejscu i czasie zebrać tak wielu znamienitych muzyków. W nagraniu wzięli udział m.in Ray Charles, Bob Dylan, Stevie Wonder, Diana Ross, Bruce Springsteen, Tina Turner oraz z całym rodzeństwem Michael Jackson, który razem z Lionelem Richie napisał piosenkę. Formacja “USA for Africa” przeznaczyła dochód z utworu na pomoc głodującym w Afryce. Do dziś organizacja pod tą samą nazwą zajmuje się organizowaniem pomocy potrzebującym, głównie chorym na AIDS w Afryce, ale też w USA.

 

Obraz może zawierać: niebo, drzewo, dom, na zewnątrz i przyroda

Na pomieszanie dobrego i złego!

Dzisiaj rozebrałam choinkę i to, że była w doniczce nie straciła swojej siły i piękna.

Igły się nie sypały wcale, a więc Mąż ją wkopał pod naszym balkonem.

Pomyślałam sobie, że jeśli się przyjmie, to będzie poświęcona wszystkim ludziom dobrej woli, którzy grali i wciąż grają z Jurkiem Owsiakiem z okazji 28 finału Orkiestry!

U mnie w zachodniej Polsce nie ma zimy, a raczej mamy wiosnę, to być może choineczka da radę!

Cd. – niżej:

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, roślina, trawa, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Cały świat komentuje postępowanie księcia Harrego i jego żony Meghan, którzy rezygnują z piastowania królewskich powinności i chcą żyć po swojemu w Kanadzie.

Chcą oboje iść do pracy, by zarabiać na swoje rodzinne potrzeby i Królowa Elżbieta po wstrząsie dziś wydała oświadczenie, że oni mają prawo do swojej decyzji!

Obejrzałam sporo dokumentów na temat rodziny królewskiej i utwierdziłam się w przekonaniu, że Królowa Elżbieta podczas swojego panowania popełniła bardzo wiele błędów.

Jej błędem było zeswatanie syna Karola z Dianą, kiedy on całe swoje dorosłe życie kochał się w Camilii, która podobno kryła, że Karol jest gejem.

Diana urodziła mu dwóch synów, bo tego potrzebował, a potem się od Dany odwrócił, co ona przepłaciła swoim zdrowiem.

Wpadała w różne stany od bulimii po anoreksję i depresję, bo czuła się niekochana i niechciana.

Elżbieta nie zrobiła z tym nic i popierała związek Karola z Camillą, a Diana zginęła, bo będąc na świeczniku zabili ją paparazzi!

William i Harry śmierć matki przepłacili depresją, a kiedy założyli swoje rodziny, to się po prostu poróżnili i dlatego Maghan nie chciała żyć w tych sztywnych ramach i zdaje się, że to ona podjęła decyzję, że chce żyć ze swoim mężem i dzieckiem swobodnie!

Oni mają zaledwie po 30 lat i nie chcą do końca życia żyć w złotej klatce, gdyż w rodzinie królewskiej następuje zmiana pokoleniowa i ja kibicuję zaszczutej Meghan z powodu koloru skóry i kochającego ją rudego męża!

A co Wy o tym myślicie?

 

Królowa Elżbieta wydała oświadczenie o Sussexach: "Całkowicie wspieramy decyzję Harry'ego i Meghan o zbudowaniu nowego życia"

Zdjęcie

Dobro przeplata się ze złem!

Najpierw napiszę o złu, bo za oknem już zaczynają się wybuchy petard i rac hukowych, a ten kto ma wrażliwego pieska w domu, to wie, co te zwierzaki przeżywają!

Dwa lata temu odeszła od nas sunia – 16 letnia i pamiętam, że u weterynarza  kupowaliśmy środki uspokajające, a bidulka przeczekiwała ten czas w brodziku ledwo żyjąc.

Bardzo była wrażliwa i pieski tak się boją, że nawet dochodzi do zawału serduszek naszych przyjaciół mniejszych.

Wdziałam na FB zdjęcie pieska, który rozbił szybę w oknie i strasznie się pokaleczył.

Tyle się mówi, abyśmy nie strzelali i nie robili pieskom traumy, ale niestety wciąż jest znieczulica i tak „walą” jeszcze po Sylwestrze, a pieski przeżywają grozę!

Uważam, że fajerwerki z okazji Sylwestra też powinny być zakazane, bo cierpi z tego powodu środowisko i biedne, ogłuszone ptactwo.

Zaraz będzie puszczane światełko do nieba WOŚP i to też powinno zginąć z przestrzeni!

Jest teraz tyle możliwości by pożegnać Stary Rok, bo choćby festiwale światła w oprawie muzycznej, ale na zmianę mentalności jeszcze długo poczekamy, bo ludzie lubią głośnie igrzyska.

Australia płonie i dopiero w obliczu takiej tragedii ludzie domagają się, by zaprzestać z fajerwerkami, bo dopiero pożary ludziom otwierają oczy – zaczynają myśleć pragmatycznie i ekologicznie!

Teraz napiszę o dobru!

Mieszkamy z Mężem ponad 30 lat w jednej klatce i nigdy nie było takiej integracji między lokatorami jaka jest teraz.

Wielu lokatorów przez te lata odeszło ze wspólnoty i pojawili się młodsi i o dziwo ci młodsi zintegrowali się ze starszymi.

Jakoś tak wyszło, że doskonale się rozumiemy i wspieramy i to jest cudowna sprawa.

Sąsiadka mieszkająca najwyżej – schorowana pani może liczyć na wniesienie jej zakupów!

Młodszy sąsiad z rodziną – świetny kucharz dzieli się jedzeniem, kiedy mu się zrobi za dużo.

Telefon o godzinie 21 – dzisiaj!

  • Mam za dużo pieczonych ziemniaczków i kuraków – przyjdź sąsiedzie i tak mamy obiad na jutro.

Na święta zapakowałam w pojemniki jedzenie z kolei ja i poczęstowaliśmy tym naszego sąsiada chorego na raka.

Pomogliśmy mu finansowo, by mógł wykupić okulary, bo choroba zabiera mu wzrok.

W naszej klatce nie marnujemy po prostu jedzenia i to jest cudowna współpraca.

Nie ma tu plotek, obgadywania, a jest po prostu sąsiedzka pomoc i troska.

Taki akcent udało mi się napisać na koniec roku!

Obraz może zawierać: jedzenie

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Obiad rodzinny – koniec świętowania!

Sobota i zwieńczeniem świąt był dzisiaj obiad u starszej Córki.

Przyjechała też młodsza ze swoją rodziną i na godzinę 14 odbył się obiad, który przygotowało moje Dziecko.

Usiedliśmy do stołu i pal licho mięso, surówki, bo hitem u Niej jest fasolka szparagowa w grudniu.

Potrafi tak ją wekować, że absolutnie nie traci na jędrności i smaku – pycha o tej porze roku z masłem i bułką tartą!

Nie mówiłam dużo przy stole, ale obserwowałam tę moją rodzinę, złożoną z młodych ludzi, a także w obecności wnucząt.

Najstarsza wnusia ma już 11 lat i zadaję sobie pytanie, kiedy uleciał ten czas?

Siedziałam i słuchałam, a czasem coś wtrąciłam, ale doszłam kolejny raz do wniosku, że ja to mam szczęście, że w tym momencie, mam tak wspaniałe Córki, które stworzyły swoje rodziny i są bardzo zaradne.

Pomagają im fajni mężowie, także zaradni, którzy są włączeni w prowadzenie domu, wychowanie dzieci, i którzy mają stabilną pracę.

Razem pchają ten wózek i wychodzi im to bardzo zgrabnie i oby było im szczęśliwie długo, długo, a same nie czekają, że to mężczyzna zarobi na dom, gdyż same gnają codziennie do pracy!

Starsza pracuje z dziećmi niepełnosprawnymi, a młodsza w referacie ksiąg wieczystych w sądzie.

Każda matka i każdy ojciec cieszy się, gdy młodym się układa, choć wiem, że w dzisiejszych,  dość niestabilnych czasach nie jest zawsze lekko, ale dają radę.

Dają radę bo swoje dzieci prowadzą na lekcję muzyki, basem, harcerstwo i piłkę nożną, a więc dzień zapełniony jest zadaniami!

Za chwilę pożegnamy stary rok i wszystko zacznie się od nowa, a Wam życzę by nie było nic gorzej – jak w starym roku!

POŻEGNANIE STAREGO ROKU !!!

Zostawmy Staruszka w spokoju,
Odrzućmy pretensje i żale …
On w trudzie odchodzi i znoju,
A my urządzajmy sylwestrowe bale.

Zostawmy Staruszka, zostawmy.
i dajmy mu czas na refleksje.
Niedawno był młody, postawny,
lecz gorzkie odebrał lekcje.

Zbyt wiele miał tu do zrobienia,
Zbyt dużo na świecie się dzieje,
Zbyt wielkie w nas były pragnienia,
Zbyt duże w nas były nadzieje …

Więc jednak pożegnać Go warto …
niech nikt się już nad nim nie znęca,
… a bramę zostawmy otwartą …
niech wejdzie – Radosny Zastępca!!
Kajka z netu

Obraz może zawierać: w budynku

Obraz może zawierać: tekst

Obraz może zawierać: choinka i w budynku

Coś się z narodem stało niedobrego!

 

Kiedyś było inaczej ze świętowaniem.

Pamiętam, że mieszkaliśmy w Ustce, a ja mając 7 lat, dostałam od Mikołaja taką książkę pt.”To „Mister Twister” Samuela Marszaka, a był to  dziecięcy poemat o amerykańskim milionerze, który wybrał się z wycieczką do Związku Radzieckiego. W przekładzie Janusza Minkiewicza ten fragment zaczyna się od słów „Mister Twister, były minister, fabrykant guzików, właściciel dzienników i hut w USA”.

Była to książka propagandowa, ale ja jako dziecko oczywiście tego nie wiedziałam.

Pamiętam, że piec kaflowy był ciepły, a ja usiadłam przy nim i pochłaniałam lekturę wyobrażając sobie wszystko.

W domu było cicho, spokojnie i czułam się bezpieczna tak bardzo, że zatraciłam się w lekturze i nie pamiętam nic więcej.

Potem pamiętam, że telewizja puszczała dzieciom polskim bajki Disneya w barwach czarno  – białych wówczas i sytuacja się powtórzyła, że kiedy Mama szykowała święta i z kuchni leciały zapachy, to dzieciaki oczarowane były tymi bajkami!

Kiedyś było inaczej, bo nie było w telewizji tych cholernych reklam, które tylko psują nastrój świąteczny i zalewu tych wszystkich do kupienia przedmiotów, a z telewizora padają okrzyki – kup to, kup to!

We wszystkich reklamach pokazywane są takie super, zgodne rodziny i miłość leje się strumieniami, kiedy wcale tak nie jest!

Nie pamiętam oczywiście jak Mama zdobywała te wszystkie produkty na święta, ale jeśli udało jej się kupić pomarańcze, czy orzechy to to było, a jeśli nie, to tego po prostu nie było.

Prezenty dla dzieci były raczej praktyczne, które przydawały się po świętach i pamiętam jak bardzo cieszyłam się z nowego dresu na lekcje w-f.

Kiedyś było inaczej, szczerzej, normalniej, bezpieczniej bez tego tłumu w galeriach i bezmyślnego kupowania.

Święta miały inny wymiar, bo bardziej radosny, rodziny, z miłością do bliźniego, bo rodziny nie były tak bardzo podzielone jak dzisiaj.

Kiedyś babcia i dziadek byli na piedestale, a teraz staruszków oddaje się do szpitali, aby można sobie pochlać!

Zastanawiam się, co się teraz z Narodem stało, że nie potrafimy często usiąść do stołu z własną rodziną?

Co tak bardzo nas podzieliło, bo czy to jest polityka, czy też kościół, a może pieniądze!

Ludzie jadą na święta przez pół świata i Polski często nie mając chęci zjawić się na święta, bo się po prostu nienawidzą i nie cierpią, ale tradycja przeważa, że w te święta trzeba być razem.

Czasy tak bardzo się zmieniły, że jesteśmy zagubieni z Mężem, co Wnukom kupić pod choinkę, bo po prostu nie znamy się na nowych markach zabawek i zwyczajnie dajemy im pieniądze.

Jeśli by udało się poznać nastroje świąteczne każdej rodziny, to by wyszedł z tego niezły pasztet, bo co rodzina, to inne nastroje i problemy.

Zanikają już rodziny wielopokoleniowe, a te rodziny nowoczesne pałają do siebie często złością i niezrozumieniem, kiedy jedni łamią się opłatkiem, a inni dostają drgawek i o tym napisała Dorota Wellman i ja się z nią zgadzam!

„Dorota Wellman o świętach Bożego Narodzenia: Współczuję tym, którzy muszą spotkać się z rodziną.

Niemałe poruszenie wywołała w sieci Dorota Wellman, opowiadając o nadchodzących świętach Bożego Narodzenia. W swoim najnowszym felietonie dla „Wysokich Obcasów” wytknęła Polakom fałsz i skrytykowała wszystkich, którzy spędzają święta na nartach lub w egzotycznych krajach.

„Współczuję tym, którzy w święta MUSZĄ spotkać się z rodziną. Nie mają ochoty, nie lubią tych ludzi. To musi być męka. W imię świętego spokoju. (…) I może czasem trzeba dać sobie spokój. Zostać w domu i w czwórkę przełamać się opłatkiem. Nie słysząc docinków teściowej, złośliwości wuja, który po alkoholu robi za mądralę, uwag kuzynek, które pieką lepsze makowce, ale zjedzą twój, obrabiając ci d..ę.” – napisała dziennikarka, wytykając Polakom fałsz wokół świąt Bożego Narodzenia.

Gwiazda „Dzień Dobry TVN” powiedziała też, że nie wyobraża sobie spędzania świąt poza krajem i wyznała, że w tych dniach będzie z najbliższymi.

„Lubimy się, to może nam jest łatwiej. Łatwiej być razem… Narty, egzotyczne wyjazdy, pobyt w spa muszą poczekać – dodała Wellman”.

Co sądzicie o jej słowach? Czy ma rację?

Znalezione obrazy dla zapytania wigilia

 

Nie rozdrapujmy w święta ran!

Znalezione obrazy dla zapytania bóg stworzył człowieka z oczami z przodu

Powyższy cytat należy do Olgi Tokarczuk, a przytaczam go po to, abym sama zrozumiała, że w moim wieku należy patrzeć do przodu, a przeszłość zostawić za sobą.

Minie za chwilę pierwszy dzień świąt i mimo, że w przeszłości moje stosunki z Teściową nie należały do udanych i nie chce mi się rozpisywać dlaczego, ponieważ rozdrapując przeszłość sama bym się krzywdziła, a także mojego Męża.

Moja teściowa jest dobrą kobietą z bardzo dobrym podejściem do małych dzieci, ale jest także osobą specyficzną i trzeba wiedzieć jak do Niej dotrzeć.

Ma 83 lata i jest wdową po swoim mężu, który ją kochał do szaleństwa, a Ona owinęła go sobie dookoła palca.

Jest specyficzna, ponieważ zawsze wydawało się Jej, że jest ciężko chora na przeróżne choroby, a w konsekwencji po prostu bardzo często szwankuje Jej ciśnienie i doskwiera arytmia serca.

Kiedy została wdową, to jeszcze bardziej zaczęła wsłuchiwać się w swój organizm i po prostu zaczęła wysyłać w przestrzeń komunikaty, które martwią Jej dwóch Synów.

Zaprosić Ją na święto, to jest nie lada zadanie, bo w ostatniej chwili oznajmia, że nie przyjdzie i niech wszyscy dadzą Jej spokój.

Kiedy byłam młodą żoną i matką, to bardzo dużo mi pomogła.

Musiałam pracować, a kiedy dzieci miały wakacyjną przerwę, to się nimi zajmowała, a także jako dobra krawcowa coś mi pomagała uszyć, czy też przeszyć i zawsze mogłam na Nią liczyć w krawieckich pracach.

Dziś udało się nam zaprosić na małe co nieco i przyszła!

Je jak ptaszek, a więc stół nastawiłam wg. jej potrzeb i cieszyłam się, że zjadła cokolwiek, bo ostatnio grymasi z jedzeniem.

Myślałam, że będzie chciała szybko iść do domu – do kota, ale o dziwo pobyła z nami prawie cztery godziny.

Po posiłku zaczęliśmy wspominać jak nasze miasto wyglądało przez II Wojną Światową!

Mąż włączył Internet i pokazywał swojej Mamie stare zdjęcia naszego miasta i okazało się, że Mama ma świetną pamięć do szczegółów i widzi obrazy bez potrzeby okularów.

Potem wciągnęliśmy ją w program rozrywkowy „The Voice Senior” –  program pełen wzruszeń ze wspomnieniami świątecznymi ludzi starszych, którzy śpiewali przecudnie i to się Teściowej bardzo podobało, a i my uroniliśmy niejedną łzę.

Następnie oglądaliśmy finałową „Szansę na sukces” i także dyskutowała o tym, kto śpiewa najładniej i kto powinien wygrać ten program.

Zauważyliśmy, że starsza pani zaczyna się powtarzać i zapomina się, a więc Mąż codziennie chodzi do Niej by brała systematycznie lekarstwa.

To był udany dzień z przesłaniem, aby nie rozdrapywać starych spraw, a iść w kierunku tego, co może nas spotkać w przyszłości – dobrego!

Teściowa zrobiła też coś bardzo rozsądnego, że w razie jej śmierci synowie mają wszystko po połowie i nie będą musieli włóczyć się po sądach i za ten rozsądek jej dziękuję.

Obraz może zawierać: 2 osoby, ludzie siedzą, tabela, salon i w budynku

Statystyka świąteczna w Polsce!

Jeszcze jutro, tuż przed Wigilią ludzie do godziny 14 będą szaleli w  marketach, galeriach, w osiedlowych sklepikach, bo muszą dużo kupić na te święta.

Będą jechali szybko, aby zdążyć na rodzinną Wigilię, aby dotrzeć na miejsce docelowe przed pierwszą gwiazdką na niebie.

Na Wigilię w Polsce na stole musi być koniecznie 12 potraw postnych, a także sianko pod obrusem.

W wielu polskich domach tuż przed Wigilią będą się unosiły przeróżne zapachy karpia, grzybów i postnej kapusty z grochem, bo tak nakazuje tradycja przecież!

Polacy są bardzo sprytni i wpadli na pomysł i  chorego rodzica oddają na święta do szpitala, aby mogli przeżywać po chrześcijańsku  święta i potem pójdą do kościoła najedzeni i napici na Pasterkę i czytamy takie kwiatki:

„Staruszka płakała w karetce, że zawadza rodzinie i chce już umrzeć”. Rodziny pozbywają się starych i chorych na święta”.

Zaczęła się już przedświąteczna akcja czyszczenia domów ze starych, schorowanych ludzi. Już cztery wezwania dziennie w łódzkim pogotowiu to: „zabierzcie babcię do szpitala”. Okręgowa Izba Lekarska apeluje do rodzin. A ratownicy medyczni z Łodzi ostrzegają: – Będziemy zawiadamiać pomoc społeczną.

– Opieka nad starszymi ludźmi kuleje. Nie ma już domów wielopokoleniowych. Młodzi wyjeżdżają za pracą, a nawet jeśli nie wyjeżdżają, najczęściej pochłonięci są własnym życiem bez reszty. Starzy, schorowani ludzie przestają im być potrzebni. Widzę to w szpitalu codziennie. A przed Bożym Narodzeniem to szczególnie boli – mówi dr Dariusz Timler, szef Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w szpitalu im. Kopernika w Łodzi. – Przywożeni są pacjenci, którzy wcale nie potrzebują hospitalizacji, bo rodzina ma inne plany na święta niż opiekować się babcią, czy dziadkiem. Czasem widzę w ich oczach łzy. Ale najczęściej rezygnację. Im się zwyczajnie nie che żyć. Nie ma dla kogo.

https://lodz.wyborcza.pl/lodz/7,35136,25528603,staruszka-plakala-mi-w-karetce-ze-zawadza-rodzinie-i-chce.html?fbclid=IwAR0F6Ht5gC2YXMZxMPM2jSFlAQtOQ8GKqxVyIBiS28Y_oLQ-WLKC_FuEtWM

Najedzą się i napiją – niekoniecznie dla kurażu, a jak świnie i po świętach wsiądą w swoje samochody i spowodują masę wypadków, a nie jeden kierowca  z rodziną nigdy nie dotrze do domu, bo zawiną ich w czarny worek!

Polacy zasiądą do stołów u mamy, taty, siostry, brata itp.

Może przed barszczem czerwonym, a rybą po grecku, a może po prezentach spod choinki skłócą się na tematy polityczne, albo tematy dotyczące kościoła i rzucą się sobie do oczu!

Wielu w rodzinach nawet sobie życzeń nie składa, bo są tak podzieleni przez obecny rząd i współczesną politykę, że wolą siebie unikać nawet w święta!

Nie ma mowy o zgodzie, kiedy ludzie idą do sądu po sprawiedliwość np. spadku po rodzicu i tej zgody nigdy już nie będzie między nimi, bo zmarły poróżnił na zawsze swoje dzieci!

W niejednym domu dojdzie do przemocy domowej, bo żona zrobiła za słonego karpia, a dzieci będą się kryć z przerażenia.

Wyobrażam sobie Wigilię prezesa Kaczyńskiego spędzonej z Martą Kaczyńską, która tak po katolicku ma wszystkie dzieci z innym facetem.

Wyobrażam sobie Wigilię „Prezydenta’, który zwariował, a jego żona robi dobrą minę do złej gry!

Wyobrażam sobie Wigilię u Banasia, który miał hotel na godziny i kłamstwo w oświadczeniach majątkowych!

Wyobrażam sobie Wigilię u Brudzińskiego, który ma z przeszłości rozmaite grzeszki!

Wyobrażam sobie Wigilię z mimicznym okropnie Adrianem, za którego przecież musi się wstydzić jego córka, która skończyła prawo! Do cholery musi rozumień, ze jej ojciec złamał 7 razy Konstytucję!

Można tak wymieniać i wymieniać, kto jest kto w tej katolickiej bandzie.

Nie jestem katoliczką, ale staram się być prawym człowiekiem i Wigilię spędzę z moją miłością życia!

Choinka ubrana i balkon też.

Menu zrobione i mamy zamiar odpoczywać, odpoczywać od trudów życia, bo się na starość to należy klasykiem idąc Szydło!

Kochani życzę Wam jeszcze raz spokoju, zdrowia, bliskości na ten czas!

Przepis na placek z życzeniami
/drogi, ale każdego stać na niego …/

Główne składniki to:
– Zdrowie
Jak cenne, każdy z nas wie
Bez niego niewiele można
Choć czasem… góry przenieść gdy tylko wiara jest
Więc wiary dodajmy moc
Do tego nadzieję koniecznie dorzucić trzeba
By wiara samotną nie była i…
– Miłość
Wszystko wymieszać z ogromem miłości
To najważniejszy składnik

Poza tym dodać:
dwie łyżki pomyślności,
kapkę radości,
szczyptę życzliwości

Wszystko powoli wymieszać z odrobiną uśmiechu 

Uwaga – ważne!!!
Odsączyć troski, przygnębienie i smutek

do smaku doprawić wdziękiem,
urodą czy sławą – to już według uznania

I piec,
piec cały rok
w wysokiej temperaturze pozytywnych uczuć
w rodzinnej atmosferze

Smacznego

I moja ukochana piosenka!

Obraz może zawierać: noc i w budynku

Mówmy o miłości w rodzinie!

 

Obraz może zawierać: 3 osoby, dziecko i niemowlę

Powyższe zdjęcie zostało wykonane w 1957 roku, kiedy ja mogłam mieć jakieś 8 miesięcy.

Na zdjęciu są moi rodzice, którzy byli  ładnie ubrani ze szczęściem w oczach, bo chyba się po prostu kochali.

Nie wiedzieli jeszcze, co się w ich życiu wydarzy i jak potoczą się ich dalsze losy jako rodziców i małżonków.

Ojciec służył w wojsku i był przenoszony z zielonego garnizonu, to drugiego i tak pakowali dobytek na samochód marki „Lublin” i pamiętam jak ponownie się przeprowadzaliśmy i jechaliśmy w strugach deszczu, a miałam wówczas 7 lat.

Mijały lata i pamiętam, że kariera wojskowa ojca się załamała i po prostu psychicznie tego nie wytrzymał, a trzeba pamiętać, że to były trudne czasy PRL-u.

Trzeba zaznaczyć, że w tym małżeństwie, to moja mama nosiła spodnie, a ojciec z roku na rok spadał na samo dno bo alkohol zrobił swoje.

Rozstali się po 17 latach małżeństwa na moją prośbę skierowaną do mamy, bo uważałam, że albo ona zwariuje, albo ojciec wykończy nas wszystkie.

Piszę o tym dlatego, że przed każdymi, zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia rozmyślam, że kompletnie nie pamiętam świąt ze swojego domu rodzinnego.

Nie pamiętam przygotowań, a tylko jedne mi się zapisały, kiedy zaczęła palić się nam choinka, bo zawinił ojciec.

Dlaczego ja tego nie pamiętam, bo przecież jakieś Wigilie były, ale przejrzałam swoje zdjęcia i nie ma w nich śladu najmniejszego, że te święta obchodziłam z rodzicami.

Po latach, kiedy jestem już seniorką dochodzę do wniosku, że wychowałam się w bardzo zimnej atmosferze, bo nie mówiło się w tym domu o uczuciach.

Matka zapędzona i obarczona obowiązkami, a ojciec oderwany od rzeczywistości i widocznie taki był powód, że wyparłam ze swojej pamięci świąteczne dzieciństwo!

Za tydzień Polacy zasiądą do wspólnej Wigilii i niestety, ale wielu w tych świętach nie poczuje żadnej magii świąt, bo wielu zostało poranionych właśnie we własnych rodzinach i ich świętowanie nie będzie wyglądało jak w reklamie.

Oglądałam pewną reklamę, w której ojciec wsiadł do samolotu, a jego córeczka pracowała jako stewardesa i wręczył jej biżuterię jako prezent.

Rozpłakałam się, bo ja nie pamiętam swojego ojca, który by mi chociaż raz powiedział, że mnie kocha!

Kiedy mama odchodziła także mi na pożegnanie nic takiego nie powiedziała i odeszła na tak bardzo sucho!

Muszę z tym żyć!

Kiedy zostałam mamą i żoną, to dbałam o to, by święta spędzić rodzinnie i w albumach mam na to dowody w licznych pamiątkowych zdjęciach!

Obraz może zawierać: roślina

DDA – w mojej rodzinie nie było Świąt.
Kiedy inni odczuwają radość z nadejścia Bożego Narodzenia, wiele DDA jest smutnych. Serdeczna, wszechobecna atmosfera często kieruje ich myśli ku własnej rodzinie – która była i jest, choć tak naprawdę jej nigdy lub prawie nigdy nie było i nie ma.
TAKI JEST ŚWIAT

spójrz, życie to nie bajka

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

skowron pisze / skowron writes

mała cząstka mnie / little part of me

wikakosczyta.wordpress.com/

Bardzo miło Mi gościć was na moim blogu😊😍. Będę tu dodawała recenzje książek📚 i opisywać wrażenia, które dotyczyły mi podczas ich czytania. Przekaże wam ich minusy 👎i plusy👍. Abyście mogli zobaczyć jak wygląda książka pokazywać będę okładki i w postach umieszczę fragmenty🗨️książek. Następnym zadaniem mojego blog jest zachęcenie ludzi (najlepiej młodzieży👥) do czytania książek. Mam już wiele pomysłów na posty z tym związane. 🤗Zapraszam na mojego blog WikaKosczyta! mam już umieszczone na nim kilka recenzji

Travel N Write

Travel, Poetry & Short Stories

Wrzosy

O tym co było, co jest i czasem trochę marzeń

Szufladkowe poezje

Wiersze, poezja, skryte myśli. Jestem słowem.

bocznym nurtem

o rzeczach, które są interesujące, bo się nimi interesuję

Piotrek

Zdrada - tak to można określić, chciałbym się wygadać o swoich zdradach, uzależnieniu od kobiet, etc.

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Roma Carlos

I'm not sure what I did last time

Wiedźmowisko

Dzień po dniu

Program PIT 2020 pobierz

Programy do rozliczenia PIT

welcome to my blog

blogging, travel, advertising, christianity, google, life, blog,

ulotnechwile

Kiedyś malowałam pędzlem, teraz słowem, nigdy nie byłam w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczuć. Jednak dobry jest każdy sposób żeby je z siebie wyrzucić. Zanim cię uduszą.

Blog Caffe

Mój punkt widzenia / My point of view

Sport News

Blood Sport

Free gold bird

No one let you down, we can move the mounds/mount

Myśli (nie)banalne Joanny

czyli spostrzeżenia, refleksje, moje spojrzenie na świat.

Alek Skarga Poems

Poezja w słowach i obrazach

ZLEPEK KLEPEK CZYLI BECZKA ŚMIECHU

BLOG TADEUSZA HAFTANIUKA

Wodospad Slow

Przemyslenia,wiersze,smutne,wesole./Wszelkie kopiowanie wierszy,tekstow bez mojej zgody zabronione.

Walcz zawsze do końca

Osobiste zapiski z mojego życia

Życie jest piękne , uśmiech dodaje mu blasku :)

Rozważ , jak trudno jest zmienić siebie , a zrozumiesz , jak znikome masz szanse zmienić innych. "(Wolter)

sasza4

Subskrybuj moją twórczość.

Związek niesakramentalny

my bez żadnego trybu

mysz galaktyczna

Tu i tam. O zmianach na lepsze, miejscach i kulturze.

Antropozofiablog

Rudolf Steiner, Antropozofia i inne

Blog o Australii

O życiu, podróżach i spełnianiu marzeń

wzzw.wordpress.com/

strona byłych działaczy »Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża«

alina-ala

... na swą słabość patrząc postaraj się zrozumieć innych...

Sześćdziesiąt równa się dwadzieścia

Wiek nie ogranicza człowieka w działaniu

teresa ozimek

Hajnowski blog lokalny - Piszcie o swoich sprawach na adres: teresa.ozimek@wp.pl

KRYSTYNA RYSUJE

Mając 8 lat narysowałam swój pierwszy obraz. Po długiej przerwie znów powróciłam do kartki i ołówka. Cały czas się uczę i dążę do perfekcji

Niepełnosprawny Świat Blogerki

Moja DUSZA to bezdenna głębia Oceanu, czasem zmącona przez wzburzone fale Życia ...

życie umysłowe

Najlepszy blog o rzeczach oczywistych. Niby oczywistych