Archiwa tagu: święta

Świątecznie i wspomnieniowo!

Na zdjęciu wiosenne tulipany w domu mojej Starszej.

Oczywiście jak zawsze jest, że święta i już po świętach.

Od rana nerwowo u mnie, bo M się rozchorował i musiał położyć się do łóżka.

Wygląda to na grypę, bo test nie wykazał COVIDA, który zrobiła mu Córka.

Musiałam sama reprezentować nas na obiedzie u Niej, który był pyszny.

Posiedzieliśmy wszyscy wspólnie przy stole i w końcu moje Wnuki się spotkały.

Ja sama się zdziwiłam jak one wszystkie urosły i za chwilę wkroczą w wiek nastolatek.

Najstarsza już jest w siódmej klasie i kompletnie nie wiem kiedy to zleciało.

Na obiad między innymi Córka upiekła królika, bo je hodują, ale mnie się tak porobiło, że widząc te śliczności w klatkach nie tknę z nich pieczeni!

Jednak człowiek cały czas się zmienia, bo nigdy tak nie miałam!

Był to mile spędzony czas, który był nam potrzebny wszystkim po tych pandemicznych czasach.

Jeśli rozmawialiśmy na poważne tematy, to tylko o wojnie i ani zdania o PiS-e i dobrze, bo po co się denerwować.

Show ukradła malutka, moja Wnusia, która ma dopiero 1,5 roku i to ona grała pierwsze skrzypce, bo takie maleństwa tylko wzruszają.

Pogoda dopisała i Wnuki spędziły sporo czasu w ogrodzie, ale niestety jutro już wszystko wraca do normy i wrócimy do rzeczywistości!

Można się spodziewać, że na nowo zacznie się szaleństwo „pisowskie” i szybko zapomnimy o świętach.

Zdałam sobie sprawę z tego, że może być tak, iż nie będę na weselach moich Wnuków, bo ich rodzice pobrali się będąc w wieku dojrzałym – niestety tak się ułożyło życie.

Oglądam na TVN-e – doglądając M – wspomnienia z pożaru Katedry Notre Dame w Paryżu.

Ta tragedia wydarzyła się 15 kwietnia 2019 roku.

Jeśli płoną zabytki, to krwawią ludzkie serca i moje krwawiło widząc ten straszny ogień.

Do dzisiaj jest tam czas rozliczeń i szukanie winnych, tak jak u nas po katastrofie w Smoleńsku!

Czytam, że cały czas trwają prace odbudowy Katedry, ale zdaje się, że to potrwa latami.

Mam zdjęcie z Katedrą w tle, zrobione w 2000 roku, kiedy byłam w Paryżu, a ona miała się świetnie.

Do Paryża mnie i moją Młodszą zaprosiła Starsza Córka, która tam pracowała.

Jechałyśmy autokarem i już nie pamiętam ile godzin, ale to tył ten czas, że zakochałam się w Paryżu i choć mentalnie się Francja zmieniła, to sam Paryż wciąż jest miastem urzekającym – miastem zakochanych.

Wstyd!

Odpoczęłam dziś solidnie w tą niedzielę, bo po wysłuchaniu życzeń od pary „prezydenckiej” wyłączyłam się z polityki i doniesień z tej strasznej wojny!

Mój pierwszy dzień nie był taki, że obżarłam się, że nie oddycham, ale może jeszcze serniczka.

Nigdy w święta nie przesadzam, bo nie na tym polegają święta.

Zastanowiłam się nad tym, że politycy na czele z Anżejem nie mają wstydu składając nam świąteczne życzenia.

Jacy oni są wierzący i jak bardzo coś bredzą o zmartwychwstaniu, kiedy przez 7 lat pogwałcili wszystko, co się pogwałcić dało w Polsce.

Zastanawiam się, czy oni wierzą w to, co mówią i czy mają w domach lustra – na czele z Ziobro, który też pokusił się na złożenie Polakom życzeń.

Naprawdę nie mają wstydu i nigdy nie odzyskają swoich twarzy, gdyż zrobili tyle zła, że nigdy nie powinni dostać rozgrzeszenia.

Jedyna nadzieja dla Anżeja, to jest spowodowanie zlikwidowania Izby Dyscyplinarnej i tym sposobem wypłatę z Unii Europejskiej Funduszu Odbudowy, bo Polska bardzo tych pieniędzy potrzebuje.

Wiem, że tego nie zrobi, bo przez tyle lat tak się podporządkował temu z Żoliborza i odejdzie z tego urzędu w wielkiej niesławie.

Szkoda tych lat dla Polski, która cofnęła się o 30 lat do tyłu!

W wielu domach spotkały się rodziny przy wspólnym stole.

Często bywa tak, że nie widzą się ze sobą cały rok i tak naprawdę niewiele ich łączy!

Ale wypada się spotkać i te ich rozmowy wyglądają mniej więcej jak na poniższej grafice:

Wczoraj w telewizji sygnalizowano, że wiele par boryka się z niepłodnością, a bardzo pragnę mieć swoje dziecko.

Dokładnie nie wiadomo, co jest powodem niepłodności, ale chyba stresujący tryb życia i oczywiście odżywianie pełne chemii!

W Polsce nie nie finansuje zabiegów in vitro, na które wiele par po prostu jest nie stać i z tego powodu bardzo cierpią.

Przy świątecznym stole właśnie najczęściej pada pytanie – a kiedy dziecko?

Jest to tak przykre i bolesne, jakby owa para dostała nóż w plecy i dlatego uczulam – ludzie – uważajcie na swoje słowa – nie rańcie innych ludzi – apeluję, bądźcie ludźmi!

W sieci przeczytałam oto taki felieton i zgadzam się z nim, a napisała go Małgorzata Ohme – psycholog i czytamy:

„Nienawidzę świąt, bo…

Nienawidzę świąt w Polsce, bo hipokryzja nasza nie ma umiaru. Ten sam, który na co dzień pije i bije- przystępuje do komunii, a ksiądz mu ją daję! „Nie jest moją rolą rozsądzać sumienia” – odpowiada mi kiedyś nasz ksiądz, gdy mówię mu, że ojciec nie był u spowiedzi od 20 lat chyba.

Nienawidzę świąt w Polsce, bo się pije przy stołach. Po jednodniowym poście, trzeba sobie odbić, a jakże! Do stołów zasiadają alkoholicy, anonimowi alkoholicy, drobne pijaczki, cała masa uzależnionych, którym w towarzystwie alkoholu siadać nie można. I te wszystkie udręczone żony, które narzekają na swoją dolę współuzależnionych, polewają im tę wódkę, dla świętego spokoju, pomimo tego, że w domu czeka je awantura o byle co i dają temu w ten sposób przyzwolenie.

Nienawidzę świąt, bo stoły uginają się od potraw i ciężkiego żarcia i nikt potem nie ma siły wstać, bo ma tak opasły brzuch. I to jest niemoralne, ile jedzenia marnuje się podczas gdy w Afryce dzieci umierają z głodu. Ba, głodują u nas w Polsce, nasze dzieci, nasi sąsiedzi z klatki obok. I co?

Nienawidzę jałowych rozmów z krewnymi, których widuję tylko w święta albo ewentualnie na Facebooku. Starsi wymieniają uprzejmości, mimo iż obsmarowują sobie tyłki, będąc zawistnymi o każdy sukces, każdy awans, remont domu czy nowy samochód. I zawsze pada to nic nie znaczące pytanie „co słychać”, na które nie masz pojęcia jak odpowiedzieć, bo chodzi o to, co wydarzyło się od roku, w zeszłym miesiącu, przed chwilą i czy co ci dzwoni teraz w uszach?

Nienawidzę też spacerów świątecznych. Żeby zrzucić trzysta gram (kawałek kiełbasy zaledwie) robimy obchód starego miasta albo trzy rundy po parku, wiatr wieje albo deszcz przycina, ale trzeba spacerować, bo to zdrowe i pozwala spalić nieco kalorii, i taki spacer w święta jest jakiś inny, dostojny, pełen powagi, bo i strój przecież elegancki, szpilki, płaszcz, torebka itepe.

I do tego te biedne dzieci. Rozwrzeszczane, znudzone, które kompletnie nie mają pojęcia, co robić, gdy wszystko pozamykane, więc co poniektóre z nosami w telefonach grają albo przeglądają fejsa, a te, którym starzy zabrali (bo nie wypada) nie wiedzą, co ze sobą zrobić, więc jęczą, złoszczą się i przeszkadzają.

Nienawidzę też tych świątecznych selfie. „Zróbmy sobie zdjęcie na Facebooka”- rzuca ktoś. Dalej dwadzieścia wersji jest omawianych z każdym po kolei, czy się zgadza, by go opublikować i czy można go oznaczyć i jaki filtr użyć. Starsi nie wiedzą o co chodzi, bo im wszystko jedno akurat.

I ta galeria na FB. Mazurki, pisanki, koszyczki, stoły, pasztety, torty, kompozycje kwiatowe – co kogo to obchodzi? Jakże przyjemnie jest trafić na kogoś, kto akurat jedzie na rowerze, sfotografował jakąś scenę na ulicy, wrzucił wiersz ulubionego poety. A tu wszędzie Alleluja, Mokrego Śmigusa, Wesołych.

Totalny żen to są te rymowanki wysyłane hurtem w SMS-ach. „Dużych jajeczek, wina pięć beczek, tłustego boczku, prostego kroczku” albo „Idą święta wielkiej nocy, maluj jajca bez pomocy, jedno czarne drugie białe i miej życie doskonałe”. I co ja mam niby na to odpowiedzieć?

Smsy zamiast telefonów. Nikt już sobie nie składa życzeń w rozmowie. Wystarczy SMS. Bezosobowy. Ten sam do wszystkich.

Kazania Księży. W większości nuda i powtarzalność.

Ignorancja znaczenia tych świąt. Zapytajcie przeciętnego Polaka, czym się różni Wielki Piątek od Wielkiej Soboty?

Kłótnie przy stołach. Wreszcie siedli razem i muszą rozmawiać. Nie potrafią.

Prawda, która wychodzi na jaw. Obcość. Żale. Złość.

Sztuczność. Udawanie. Pozy.

Zmartwychwstanie? Kto rozumie to słowo?

Dlatego nienawidzę świąt.

PS. Mój znajomy, który nie ma rodziny dodaje: „Nienawidzę być traktowany jak biblijny przybłęda, którego trzeba ugościć. Wszyscy mnie zapraszają, mówiąc „Chodź, co będziesz siedział sam w święta?”. A ja jestem sam i do tego ateista!”

 

Nigdy więcej takich Świąt!

Nigdy więcej takich świąt jak na powyższej grafice i oby ten obłęd skończył się natychmiast, bo ja wysiadam

W swoim życiu wiele przeżyłam i zazwyczaj dzielnie, różne sprawy przeżywałam i byłam cierpliwa.

Jednak ponad 50 dzień masakry w Ukrainie skutecznie mnie dobił, bo nie ma odpoczynku od tej wojny, bo dopada zewsząd.

Nie można się do niej przyzwyczaić, bo jest zbyt blisko nas, a druga sprawa, to Naród ten walczy i za nas i nie ma tu żadnej przesady.

„rosjanie” i celowo z małej litery strzelają do wszystkiego, co się rusza, a pewna „rosjanka” nakazała mężowi, by gwałcił Ukrainki, ale niech się zabezpiecza.

Strzelają do dzieci – qrwa do dzieci i na oczach dzieci zabijają ich rodziców.

Chce się tylko zakrzyknąć – per…le ten świat i niech w końcu wystrzeli ten wulkan Yellowstone i zakończy to życie na ziemi, skoro wielu życie ludzkie ma w dupie.

W wielu miastach ukraińskich unosi się trupi zapach, bo nie można nadążyć z pochówkami, a Papież milczy i stawia obok siebie Ukrainkę i” rosjankę” niosących krzyż pojednania – do jakiego pojednania się pytam?

Całkiem przypadkiem wysłuchałam życzeń świątecznych skierowanych do nas z ust Pinokia.

Takiego „bezczela’ nie ma w żadnym kraju jako premiera w Europie.

Nie ma on żadnych hamulców, by nas okłamywać, że inflacja w Polsce, to skutek wojny w Ukrainie.

Oni nas naprawdę uważają za kretynów, bo na chłopski rozum wielu Polaków pojmuje, że to jest na skutek bandyckich rządów tej ekipy złodziejskiej.

Przeciętny Polak wie, że za chwilę będziemy wbijali zęby w beton, bo idzie wielka bieda, ale spokojnie – oni się wyżywią.

Pablo Morales na TT.

„Mateusz Morawiecki to specyficzny typ. Nawet skladąjac świąteczne życzenia musi ordynarnie kłamać i siać polityczną propagandę. Taki Rydzyk. Tylko w krawacie”

Próbowałam więc dziś uciec choć na chwilę od tych strasznych spraw!

Uciekłam w film „stary jak świat” – a raczej operę mydlaną i przypomniałam sobie „Trędowatą” w reżyserii Jerzego Hofmana z 1976 roku!

Przypomniałam sobie, że kiedyś kręcono filmy z solidnością i z wielkim kunsztem aktorskim.

„Ordynat Michorowski i guwernantka Stefania Rudecka zakochują się w sobie. Ich miłość bulwersuje jednak arystokratów, którzy dają ubogiej dziewczynie jasno do zrozumienia, że jej małżeństwo z panem na Głębowiczach byłoby niewybaczalnym mezaliansem”

Na ekranie cała plejada sławnych nazwisk, jak Elżbieta Starostecka, Anna Dymna wciąż będące z nami, oraz wielu innych, których już z nami nie ma, a nazwiska uleciały z pamięci.

Odpoczęłam naprawdę, bo na tapetę wzięłam i drugi film o Królowej Wiktorii pt. „Jej wysokość Pani Brown”

Jest to kino historyczne z rewelacyjną Judi Dench w roli królowej Wiktorii, pogrążonej w żałobie po śmierci męża. Z letargu żałoby wybudza ją ekscentryczny służący ale kraj zaczyna huczeć od plotek.

Cudowny film i polecam każdemu, kto chce się oderwać, uciec, odsapnąć od okropności tego świata.

On też niech już odejdzie, bo spotkanie ze zwykłymi Polakami go przeraża, kiedy nie ma ochrony- taki gieroj!

Może w Święta odpocznę!

Wypogadza się u mnie i mam nadzieję na ciepłe i słoneczne święta.

Narobiona jestem dziś trochę, bo od rana z M wzięliśmy się za wiosenne porządki!

Odkurzanie, mycie okien, zmiana firan i sami wiecie jak to w każdym domu wygląda.

Ja ogarniałam jeden pokój, a M drugi i poszło nam dość sprawnie i szybko.

Całe szkło z witrynek zamknęłam w zmywarce „Marysia” i po sprawie.

Błyszczy jak wiadomo co! 😂

Uf – na jakiś czas będzie spokój!

Między odkurzaczem, a mopem słuchałam Senatu, bo złożono wniosek o pozbawienie stanowiska Marszałka Grodzkiego.

Jaka to była farsa, a nawet M w pewnym momencie zwrócił mi uwagę, po jakie licho ja się tak katuję – bo On już nie ma na to cierpliwości.

Napiszę szczerze, że Grodzki nie jest z mojej bajki, gdyż jest w nim coś, co mnie drażni i wyczuwam w nim sporo nieszczerości.

Mimo to bardzo dobrze, że PiS ponownie dostał pstryczka w nos, bo oni nie mogą mieć wszystkiego na pstryk.

Musi być instytucja broniąca resztki demokracji w Polsce.

Zauważyłam też bardzo ciekawe zjawisko przed świętami.

Jest między nami wielu, takich ludzi ze strony prawicy, którzy mienią się katolikami.

Cały, prawie rok w sposób dosadny obrażają ludzi z opozycji, nie szczędząc epitetów, a tu nagle niektórzy wycofują się z mediów społecznościowych i nabierają wody w usta.

Przeczekują ten czas, bo niby nie wypada tak się zachowywać, bo przecież będą świętowali „ Zmartwychwstanie Pańskie

Kiedy święta chylą się ku końcowi, ci ludzie wychodzą na nowo i atakują w sposób obrzydliwy.

Tacy są w Polsce katolicy i taki jest cały kościół – zakłamany i zakłamańcy rządzą tym światem a więc można ich nazwać jako:

dwulicowiec,dwulicownik,fałszywiec,faryzeusz,hipokryta,intrygant,judziciel,kret,krętacz,obłudnik,podgryzacz,podjudzacz,tartuffe

Taką mentalność ma Macierewicz i spółka z Kaczyńskim na czele.

Myślę, że Kaczyński wcale nie czytał raportu Macierewicza, ale dał sobie wmówić, że w Smoleńsku był zamach.

W raporcie zostały umieszone straszne zdjęcia zaraz po katastrofie.

Zdjęcia ofiar z rozczłonkowanymi ciałami i dlatego twierdzę, że Kaczyński tego nie czytał.

Gdyby zobaczył w raporcie zdjęcie swojego brata bez ubrania z pokazaniem jego przyrodzenia, to by już nigdy się nie darł – Antoni.

Te zdjęcia zobaczyła cała Polska, ale nie tylko i wiecie co?

Macierewicz jest psychopatą i tacy ludzie rządzą Polską, którzy uwielbiają babrać się w grobach i fascynują się śmiercią!

To jest jakiś horror.

Marta Kaczyńska widząc to zdjęcie pewnie nadal będzie popierała PiS i jego politykę opartą na psychopatycznych zapędach.

Trzeba sobie zadać pytanie, co czują inne rodziny, bo chyba tylko wielką rozpacz, że nie pozwalają im zamknąć swojej żałoby, a minęło już 12 lat.

Sadyści!

Bo życie musi się toczyć dalej!

Dzisiejszy dzień minął mi niespodziewanie, bardzo szybko i nie zauważyłam, że już jest wieczór.

Trochę szykujemy się do świąt, ale powoli i bez pośpiechu, bo to już nie te lata.

Umawiamy się telefonicznie kiedy się spotkamy przy wspólnym stole.

Spotkamy się więc u Córki, a my już mamy drobiazg na „Zajączka” dla Wucząt.

Trochę posiedziałam w sieci i zrobiłam zakupy odzieżowe dla siebie, bo trzeba odnowić garderobę wiosenną.

Dzisiaj już przyszła jedna paczka z bluzkami i jestem bardzo zadowolona.

Szukanie w Internecie trochę czasu zajmuje, bo jest tyle tego, że trudno się zdecydować, ale najważniejsze, to trzeba się zmierzyć, by zakup był zadowalający.

Jutro będę sadziła pelargonie na balkon, bo je uwielbiam.

Od mojej strony południowej zawsze pięknie się rozwijają i mają dobre warunki!

Tym razem padło na pelargonie stojące i z opisu wskazuje, że będą głęboko bordowe – tak jak lubię.

W tamtym roku miałam zwisające o pięknym, różowym kolorze, ale zwisające bardzo brudzą balkon, gdyż się sypią.

Zrobiłam też listę zakupów na święta i na drobiazgach upłynął mi dzień.

Listę zakupów realizuje mój M w sklepie swojego Brata, który zawsze ma wszystko bardzo świeże i w miarę tanie!

Nawet ciasto jest pyszne, bo ma kontrakt z bardzo dobrą cukiernią, a więc ja nie zabieram się za pieczenie.

Myślę, że święta spędzimy miło, a jak wiadomo jest tak, że święta i po świętach jak każdego roku, a więc bez spinki!

Nie byłabym sobą, gdybym nie zahaczyła o politykę.

Wczoraj pisałam, że raport Macierewicza sprawi, że będę się turlała się ze śmiechu, bo nic nowego nie wniesie.

TVN także te brednie transmitował i owszem turlałam się ze śmiechu mając w oczach łzy – przeceniłam siebie, bo wrażliwość na podzielenie Polaków wzięła górę.

Nie byłam w stanie tego znieść i wyłączyłam telewizor, aby nie dostać czegoś na głowę.

Dzisiaj żadna stacja nie transmitowała niczego innego.

Już nikt nie mówi o inflacji, Pegasusie, podwyżkach, wojnie w Ukrainie, bo wszyscy dziennikarze skupili się na bredniach Macierewicza.

Putin dziś znowu otworzył szampana i sobie powiedział – ot durne polaczki!

Z sieci się dowiedziałam o czym Antek bredził i opowiedział ze szczegółami jak wyglądały ofiary tej katastrofy, że wybuch zdarł z nich ubrania!

Wklejam to obrzydlistwo niżej i gdybym była jedną z rodzin, to bym mu wytoczyła proces za poniewieranie ofiarami na forum światowym.

Wczoraj usłyszałam najbardziej obrzydliwe przemówienie Kaczyńskiego – mistrza od konfabulacji i niech go piekło pochłonie raz, a dobrze!

Odniosę się także do wyborów we Francji!

Niech ten naród nie popełnia takiego błędu jak Polacy i niech z dala będą od skrajnie prawicowej faszystki, która prawie spółkuje z Putinem!

Jest to strasznie groźne dla Europy!

„Absolutne obrzydlistwo”. Żenujący moment „show” Macierewicza, nawiązał do ciał ofiar.

Podkomisja Antoniego Macierewicza przedstawiła kolejny raport na temat katastrofy smoleńskiej. Oprócz znanych już sensacyjnych teorii o zamachu, skupiono się na szczegółach, które mogły być wyjątkowo bolesne dla rodzin ofiar tragedii.

Chodzi o fragment konferencji, kiedy Antoni Macierewicz nawiązał do obrażeń, jakie ujawniono u pasażerów prezydenckiego tupolewa. Były szef MON odczytywał ze szczegółami, w jakim stanie były ciała osób, które zginęły w katastrofie. Nie zabrakło też wykresów.

Na jednym z nich pokazano, że ponad połowa ciał była zachowana w całości. Zaznaczono też, ile zwłok było we fragmentach. Na tym jednak nie koniec, bo z innej grafiki dowiedzieliśmy się na przykład, ile ciał miało zerwane ubranie. Niektórzy zwrócili uwagę, że ujawnianie takich informacji to skandal.

„Rodziny 96 ofiar mogą właśnie oglądać zebrane w wykresy dane o ciałach swoich bliskich. Absolutne obrzydlistwo” – napisał Roch Kowalski, dziennikarz RMF FM.

„Zastanawiam się, co czują rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej, gdy słyszą wynurzenia pana Antoniego o tym, że ciała ich bliskich były nagie, poparzone, rozczłonkowane i spenetrowane przez odłamki. Wszystko zilustrowane jakimś makabrycznym zdjęciem. Danse macabre level hard” – dodała dziennikarka Karolina Opolska.

Z kolei Roman Imielski z „Gazety Wyborczej” stwierdził, że „Macierewicz bezcześci pamięć ofiar twierdząc, że ich ciała noszą ślady wybuchu bomby”. „Przypomnę – prokuratura Ziobry nakazała ekshumacje prawie wszystkich ciał i wnioski ekspertów były jednoznaczne: ślady typowe dla wypadku lotniczego” – zauważył.

Przypomnijmy, że prezentacja raportu podkomisji Macierewicza ws. katastrofy smoleńskiej odbyła się 11 kwietnia. Przewodniczący opowiadał o ustaleniach, z których kluczowe okazało się powtarzanie formułek o „wybuchach w samolocie”.

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba i tekst „12% 33% 55% - ciało zachowane 2-10 fragmentów w całości - powyżej 10 fragmentów -Jest dalej cetej, każdy weiściem, ż rzykład”

Świąteczne dyskusje!

Byliśmy na świątecznym obiedzie u Córki i w końcu spotkała się prawie cała rodzina.

W końcu zobaczyłam swoje Wnuki, bo niestety, ale pandemia nas rozdzieliła na wiele miesięcy, a każdy dmucha na zimne.

Córka naprawdę się napracowała, aby to wszystko przygotować i chylę czoła, bo robi teraz to, co kiedyś szykowałam ja!

To tylko obiad powiecie, ale trzeba się napracować, aby nakarmić tyle osób i tu dziękuję Jej i mojemu Zięciowi, którzy nas ugościli!

Dostałam pozwolenie, ale i cudne prezenty, na to by napisać o czym żeśmy rozmawiali, bo i u nas nie obyło się bez rozmów o kościele, księżach i polityce.

Było nawet ostro i ja sama wdałam się w rozmowy i już wiem, że młodzi ludzie zupełnie inaczej postrzegają naszą rzeczywistość pod rządami PiS-u.

Ja się jako seniorka wściekam, pomstuję i nie zgadzam się z tym, co oni wyprawiają, a młodzi przyjmuję pozycję lajtową, a więc stało się tak, że moje argumenty, iż rządzi nami mafia się nie przebiły.

Oni, czyli młodzi zupełnie inaczej to wszystko widzą i usłyszałam, że żaden polityk z PiS od kradzieży i afer nie zostanie rozliczony, a zresztą, to wszystko jest winą PO i gadaj z nimi.

W sprawie migrantów też mi się dostało, ale miałam i poparcie, że ci ludzie tam na granicy potrzebują naszej pomocy!

Ktoś inny, że nie należy ich wpuszczać, bo to są nieroby i brudasy i nigdzie nie chcą pracować, a wymagają!

Tematów było wiele i nie o wszystkich chcę pisać, ale jeden był taki, że gdyby 6 lat temu opozycja dała ludziom pomoc finansową i zatroszczyła się o swoich rodaków, to by nigdy nie straciła władzy i tu się kurna zgadzam.

Młodzi uważają, że za dwa lata PiS ponownie wygra wybory, a, że chcą nam zabrać Wolne Media, to i co z tego!

Nie dochodzi do nich, że będziemy jak Węgry, Turcja, czy Rosja, bo oni biegnąć przez życie nie mają czasu na jakieś tam media.

Jak napisałam, było ostro, ale najważniejsze, że rozstaliśmy się w zgodzie, bo można dyskutować i skakać sobie do oczu.

Dziś jeszcze jasno i wyraźnie ogłosiłam wszystkim, że kiedy umrę, to nie życzę sobie żadnego księdza i wiem, że to zostanie spełnione.

Nie wierzę w księży, a jeśli jest Bóg, to niech mnie On rozliczy, a może rozgrzeszy!

Zrobiłam to dziś oficjalnie, bo nie tylko na blogu!

Mam być wesoło, bo kiedy kitę odwalę, będzie wspaniale i wszyscy mają się cieszyć, choć moje życie etapami było bardzo smutne.

Nieustająco – Wesołych Świąt.

Ja tam dalej będę walczyć po swojemu i będę miała swoje, niezależne poglądy:

Dymisja Mejzy mnie nie rusza!
Ruszy mnie dymisja całej tej bandy

i nie pozwólmy im spieprzyć do Argentyny!

Moje dywagacje wigilijne!

P1040743
 
 
 
.•*☆. ☆
WESOŁYCH ŚWIĄT »*¯*«*»:
¸♥..*BOŻEGO NARODZENIA*..♥¸
…. .•*☆. ☆
…… ………. (¯ ┼´¯)
…… …….…… / | \
…… ……… …*•♥•*
…… …… … *♥♫♫♥*’.
…… … …. *♥♦♫••♥*
…… ….. *♥☺♥☺♥☺♥*
…… …..*♥♥#♠*♥#♥♥* ‚
…… ….*♥♥♥♥♥♥♫* ‚
…… …*♥♥☺♥♥♥☺♥♥*’
…… ..*♥♥♣♥♣♥♥♣♥♣♥♥*’
…… ‚*♥♥♣♥♥♥♥♥♥♣♥♥*’
…… ………. ╬╬╬╬╬..
*,.*,*.*,*.*,*.*,*.*,.**.,*

Tuż dzień przed Wigilią skończyliśmy definitywnie remont kuchni, a trwało, to pół miesiąca.

Kurierzy kochani na czas dostarczyli nam brakujące rzeczy, które są już zamontowane i tylko Mąż się rozchorował i jest na antybiotyku.

Widocznie podczas tej gonitwy na czas, gdzieś go przewiało i w czasie świąt nie wypije żadnego drinka z Zięciem w pierwszy dzień świąt!

Czasami tak bywa, ale wiem, że antybiotyk postawi go na nogi, a drinka nadrobi może w Nowy Rok!

Lodówka zapełniona w miarę rozsądku, a juto będę już tylko piekła racuchy drożdżowe i finito!

Tylko jeszcze siebie pochwalę, bo stałam się mistrzynią zakupów w Internecie!

Kochani!

Jutro Polacy zasiądą do wigilijnego stołu, ale czasy wciąż mamy nieciekawe.

Podzieliła nas polityka i myślę, że w niejednym domu może dojść do awantur i o tym pisze aktor – Antoni Pawlicki, który napisał, że będzie siedział przy stole z rodziną, która popiera obecny rząd, który ma krew na rękach.

Pawlicki był na granicy i zobaczył tam straszne rzeczy!

Ile jest takich rodzin, którym reżimówka i szczujnia wyprała mózg, to tylko można się domyślać.

Ta Wigilia w wielu domach łatwa nie będzie, a do tego mamy kolejną falę pandemii.

Lekarz prof. Horban grzmi, że będzie tyle zachorowań, że stadionów będzie mało, aby ludzi ratować i prawdopodobnie, to wybuchnie po świętach właśnie.

Nie można przed świętami patrzeć tylko na swój czubek nosa, że mnie będzie przyjemnie, bo spędzę je z rodziną, ale trzeba popatrzeć szerzej, że dzieje się ogromne zło!

Dlaczego?

Dziś Kaczyński i Morawiecki złożyli Polakom życzenia świąteczne i nie było w nich ani słowa o tych, którzy odeszli i nigdy już nie zasiądą z rodziną do Wigilii – nigdy!

Oni mają Polaków w dupie, bo najważniejszy jest żołnierz na granicy i to jest ich złoto!

A tam na granicy umierają ludzie i pewien ksiądz powiedział, że nie mamy prawa śpiewać kolędy, że nie było miejsca dla Ciebie, bo go nie ma!

Oni tam umierają, a ten nierząd chwali się żołnierzami, którzy nie mogąc tego znieść, pełnią służbę po pijaku!

I jeszcze to, że dranie podsłuchują polityków permanentnie i wiecie co?

W Stanach Zjednoczonych za takie coś upadały rządy, a ci dranie też upadną – bo po świętach zacznie się w Polsce armagedon i to będzie gwóźdź do trumny tego nierządu.

Wszyscy chcemy żyć w normalnym, światowym, europejskim kraju i będziemy kochani – oni będą się zwijać, a żona Morawieckiego wyprzedając majątek szykuje się do Argnetyny.

Wszystkim życzę przede wszystkim zdrowia kochani, a reszta się dokona – już niedługo!

Jestem ciekawa, czy Szydło, Morawiecki i Kaczyński postawią na stole dodatkowy talerz dla wędrowca?

Przepis na placek z życzeniami
/drogi, ale każdego stać na niego …/
Główne składniki to:
– Zdrowie
Jak cenne, każdy z nas wie
Bez niego niewiele można
Choć czasem… góry przenieść gdy tylko wiara jest
Więc wiary dodajmy moc
Do tego nadzieję koniecznie dorzucić trzeba
By wiara samotną nie była i…
– Miłość
Wszystko wymieszać z ogromem miłości
To najważniejszy składnik
Poza tym dodać:
dwie łyżki pomyślności,
kapkę radości,
szczyptę życzliwości
Wszystko powoli wymieszać z odrobiną uśmiechu 🙂
Uwaga – ważne!!!
Odsączyć troski, przygnębienie i smutek
do smaku doprawić wdziękiem,
urodą czy sławą – to już według uznania
I piec,
piec cały rok
w wysokiej temperaturze pozytywnych uczuć
w rodzinnej atmosferze
Smacznego\
Anna Maria Michalik

500 plus zlasowało Polakom mózg!

Kroiłam dzisiaj i już jest w lodówce.

Na szczęście mam specjalną maszynkę i idzie raz dwa.

40% Polaków uważa, że rządy PiS-u są lepsze, aniżeli rządy poprzedników – 40%!

Jednak zaczynają dostrzegać wszystkie draństwa tego nierządu, bo nepotyzm, złodziejstwo, afery i tak dalej i tylko to 500 plus zlasowało Polakom mózg!

Teraz przed świętami Polacy chodzą na zakupy w marketach i na bazarkach i biadolą, że wszystko jest tak strasznie drogie, czego się nigdy nie spodziewali, bo przecież ich ukochana partia miała dawać, a nie nie miała zabierać!

To, co jest teraz, to jeszcze nic!

Po Nowym Roku dopiero się ludziska przekonają ile im ta ukochana partia z portfela zabierze i to będzie początek – końca złodziei!

Miał być umiar i pokora, oraz roztropność w działaniu, a teraz Polacy bulą za wszystko jak za zboże.

W Nowym Roku przyjdą rachunki za gaz i energię, a to się dopiero Polacy zdziwią jak będą musieli z kasy wyskakiwać.

Wiadomo, że skoro energia i gaz pójdą w górę, to automatycznie żywność i nastanie bieda, a najbardziej ją odczują seniorzy!

Mimo drożyzny ludzie na święta kupują tyle tego jedzenia, jakby świat miał się skończyć.

Pod marketami nie ma gdzie zaparkować, bo postaw się, a zastaw się, a potem to jedzenie ląduje w śmietniku.

Zawsze starałam się robić tyle potraw, aby to po prostu przez te dni zjeść i aby się nie marnowało.

Uważam, że święta nie po to są, aby się nażreć, a by odpocząć i pobyć z bliskimi!

Nie kupuję żadnych napoi słodzonych ze sklepów, a po prostu gotuję dużo kompotu z jabłek i suszu, bo to jest zdrowsze!

Z ryb, to żaden karp, a śledzie w zalewie korzennej i tyle.

Tyle zamieszania i tyle starań, aby na stole było te 12 potraw, bo tradycja, a ten czas tak szybko minie, że znowu powiemy – święta, święta i po świętach!

Ja zamierzam odpoczywać, bo ten odpoczynek po remoncie mi i Mężowi się po prostu należy! 😀

Cd. niżej na inny temat, bo wspomnieniowy:

Minęło 20 lat, kiedy od nas odszedł Grzegorz Ciechowski i mój ulubiony song, to oczywiście „Nie pytaj o Polskę”, z którą się całą sobą utożsamiam, bo mówi ona, że:

Nie pytaj mnie, dlaczego jestem z nią,
Nie pytaj mnie, dlaczego z inną nie,
Nie pytaj mnie, dlaczego myślę że,
Że nie ma dla mnie innych miejsc.

Kocham ten kraj – moją Polskę i mimo wszystko, co z nią zrobili, to kocham Polskę!

W moim mieście, bardzo blisko mnie mieszkał Artur Szuba, dla którego Ciechowski był inspiracją i po śmierci Grzegorza Ciechowskiego napisał wiersz, bo tak samo był poetą i kompozytorem, oraz miał swój zespół muzyczny!

wczorajna dobre

umarło we mnie dzieciństwo

choć będzie we mnie

zawsze

muzyka

uniosła mnie wysoko

poza skalę

skąd teraz

na nas patrzysz

obcy astronomie (?)

23.12.2001r. Artur Szuba

Artur tak jak Ciechowski miał strasznie wrażliwą duszę, ale niestety jak Ciechowski odszedł przedwcześnie.

Niżej wklejam utwory Artura – ku pamięci

Mieliśmy w mieście naszego Grzegorza Ciechowskiego, którego pamiętam ja i mieszkańcy naszego miasta!

W tym clipie pokazane jest moje miasto!

„Msza niedzielna” to wiersz Grzegorza Ciechowskiego napisany w 1977 roku, który blisko 20 lat później (1996) znalazł się w tomiku „Wokół niej”. Muzykę do niego skomponował wtedy Artur Szuba — lider choszczeńskiej formacji iNNi i fan twórczości Grzegorza.

Cover piosenki Obywatela GC, który znalazł się na drugiej płycie iNNych pt. Chaorder. Oryginał pochodzi z filmu „Zero życia”

Wspomnieniowo – refleksyjne!

Może być zdjęciem przedstawiającym niebo i drzewo

Z mojego okna w pokoju komputerowo – telewizyjnym, widzę taką wierzbę, a dalej rośnie taka sama.

O ile dobrze liczę, to te drzewa mają powyżej 40 lat, a posadził je nasz śp. sąsiad – Pan Wołowik!

On umarł i jego żona dawno też już nie żyje, a drzewa dalej trwają i świetnie się mają!

U mnie dzisiaj zrobiło się naprawdę zimno, ale wierzba ma już zielone pączki, co zwiastuje wiosnę!

My jako rodzina też mamy swoje drzewa obok naszego bloku i pewnie tak będzie, że my odejdziemy, a drzewa po nas zostaną!

Kiedy patrzę na te wierzby, to przypominam sobie, to małżeństwo, które nawet w starszym wieku szło na zakupy trzymając się za ręce.

Kiedy odszedł Pan Wołowik, to jego żona, tak bardzo osamotniona, popełniła samobójstwo, a drzewa zostały po nich zostały.

Wczoraj bodajże poseł Solidarnej Polski – Cymański ogłosił, że jest chory na raka!

Napisał, że całe życie na nic nie chorował, a tu nagle takie coś i powiedział, że nie jest spakowany i bardzo boi się cierpienia.

Nigdy mi z nim nie było po drodze i często się za niego wstydziłam, bo mówił głupoty i sprawy poważne zamienia w żart, a przy tym strasznie gestykuluje, co jest denerwujące.

Tak sobie więc pomyślałam, że jako poseł dostanie najlepszą opiekę, bo wiadomo jak w Polsce jest za rządów PiS!

Zamiast na onkologię, to ten rząd przeznaczył 2 miliardy na szczujnię Kurskiego.

Mimo wszystko nie zazdroszczę mu cierpienia, bo kiedy człowiek umiera na zawał, albo na udar mózgu, to cierpienie i strach jest prawie żadne, bo rach, ciach i po zawodach.

Tymczasem ludzie chorzy na raka przechodzą radioterapię, chemioterapię i to życie jest wydłużane w czasie, ale nie zazdroszczę nikomu tego strachu towarzyszącego każdego dnia!

Trzeba być bardzo silnym, aby tą niepewność przetrzymywać!

Cymański niczym dla Polski się nie zasłużył i nie walczył właściwie o coś, ale życzę mu zwycięstwa nad tym gadem!

U mnie w mieście zainstalowano takie akcenty świąteczne jak poniżej, które na osłodę czasu pandemii zafundowali mieszkańcom – włodarze!

Dziś robiłam sałatkę jarzynową i nie wiem, czy dobrze ją robię dodając cebulę.

Przeczytałam, że Magda Gessler nie poleca dodawania do sałatki cebuli, a proponuje, by ją zastąpić grzybami w marynacie.

Kompletnie tego nie czuję, a ja dodaję cebulę, ale ją sparzam, by uwolnić z niej te wszystkie aromaty, które lubią buzować w sałatce i ona się szybciej psuje, a więc:

  • ugotowałam 5 sporych ziemniaków w mundurkach, które oczywiście obieram.
  • dodaję ogórki kiszone oczywiście pokrojone w kostkę,
  • groszek i marchewka ze słoika,
  • dwa, spore jabłka,
  • 4 jajka ugotowane na twardo,
  • puszkę kukurydzy,
  • łyżkę musztardy z gorczycą,
  • łyżkę tartego chrzanu i oczywiście majonez
  • jarzynką solę i dodaję pieprz.

Ciekawa jestem, co Wy dodajecie do swoich sałatek!

Wiem, że niektórzy dodają białą, albo czerwoną fasolę, por, seler i korzeń pietruszki – ja nie lubię!

Jeszcze raz Wam życzę z okazji świąt:

– zdrowia, wyciszenia i pogody ducha

– czasu na refleksję i rozmowy z bliskimi

– smacznego jadła i napojów

– miłych spacerów w naturze i umyśle

– czasu na dobrą lekturę, w tym na poezję

– wszystkiego, co Wam drogie i sympatyczne.

Może być zdjęciem przedstawiającym na świeżym powietrzu
Może być zdjęciem przedstawiającym jedzenie i w budynku

Wielkanoc – zostań w domu!

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Oglądałam dzisiaj „Czarno na białym”, w którym pokazano los starych ludzi, którzy wrócili na tereny po wybuchu w Czarnobylu!

Mówią o sobie „samosioły” i są to ludzie opuszczeni przez własny kraj i przez Boga.

Nikt się tymi ludźmi żyjącymi w skrajnej nędzy nie interesuje i nie mają znikąd żadnej pomocy!

Ich wioski są wykreślone z mapy Ukrainy i nikt właściwie o tych ludziach nie wie, a oni są, a są przede wszystkim bardzo gościnni jeśli ktoś ich odwiedzi, a także są niesamowicie życzliwi mimo skrajnej biedy!

Nie dociera tam poczta, opieka lekarska, a także nie mają gdzie robić zakupów i apteki także jest brak!

Oni tam pozostali mimo radiacyjnego niebezpieczeństwa, kiedy ich dzieci opuściły te niebezpieczne tereny!

Babuszki i Dziaduszki żyją jak w średniowieczu – opuszczeni i samotni!

Nie mają radia i nie mają telewizji, a więc nie wiedzą, co dzieje się na świecie!

Kiedy się patrzy na takie obrazki, to łzy same się w oczach pojawiają, bo przecież mamy XXI wiek, a na świecie jest wciąż tyle zła, że nie szanuje się starego człowieka.

A co u na w Polsce?

Nagle ten rząd zaczyna nas przepraszać po 6 latach dewastacji Polski!

Przeprasza Dworczyk i przeprasza Morawiecki, za to, że wmawiał nam, iż pandemia jest w odwrocie, a Dworczyk przeprasza za bałagan w systemie szczepień!

Oni zaczęli nas przepraszać, kiedy codziennie w Polsce jest ponad 30 tysięcy zachorowań i w szpitalach brakuje respiratorów, a także łóżek!

Czyżby już zaczęli kampanię wyborczą i dlatego tak pokornieją?

Mnie na plewy nie nabiorą i wiecie co?

Nie wiem jakie mam Wam składać życzenia świąteczne, bo wcale mi nie jest do świętowania!

Trzecie święta w obostrzeniach i każdy się zastanawia czy spotkać się z rodziną przy wspólnym stole, czy sobie odpuścić.

Przecież nikt z nas nie chce umierać i zakażać swoją rodzinę i te dylematy dotykają wszystkich, myślących ludzi, którzy kochają swoich bliskich i nie chcą ich narażać na niebezpieczeństwo.

Nikt mnie i Mężowi – ozdrowieńcom nie daje gwarancji, że się nie zarazimy drugi raz – tym bardziej, że nadal jesteśmy nie zaszczepieni.

Nikt z nas nie wie, czy mamy antyciała, bo tego testu nie robi NFZ, a trzeba go zrobić prywatnie, na co się też czeka.

Mam tylko jedno przesłanie, abyśmy się pocieszyli, że idzie już wiosna, a może pandemia wyhamuje, czego sobie i Wam życzę, bo można zwariować, a więc:

„Zostań w domu, nie wyjeżdżaj, bo tak trzeba, zostań w domu i nie zmarnuj naszych szans, choć zapłaczesz, łzę uronisz, ściśnie serce, dojrzyj miłość, która mieszka w nas!

Miłość, radość niech połączą nas z oddali, w wirtualnym świecie przyszło teraz żyć”