Archiwa tagu: wnuki

Moje 艣wi臋ta!

Jak ja si臋 ciesz臋, 偶e los tak da艂, 偶e p贸ki co, nie musz臋 korzysta膰 z jad艂odajni i paczek Caritas.

Poni偶ej wklei艂am zdj臋cie z Bydgoszczy, kt贸re kto艣 zrobi艂 kolejce stoj膮cej po darmowe jedzenie z Caritas w艂a艣nie.

Ja nie wiem, czy w tej kolejce stoj膮 tylko g艂odni, bo mo偶e te偶 pazerni, ale to nie jest moja sprawa.

Media pokazuj膮 bied臋 w Polsce i g艂odnych Polak贸w, kt贸rych nie sta膰 jest, aby kupi膰 sobie cokolwiek na 艣wi臋ta, a co b臋dzie dalej?

Panie prezesie niech pan patrzy, co 偶e艣cie uczynili z t膮 krain膮, w kt贸rej wielu jest g艂odnych?

Jad膮c dzisiaj z M na obiad do C贸rki zauwa偶y艂am jak bardzo oszcz臋dnie udekorowane 艣wi膮tecznie jest mojej miasto.

Rozmawiam z Zi臋ciem, kt贸ry z rodzin膮 mieszka w Szczecinie i powiedzia艂 mi, 偶e Szczecin prawie ca艂kowicie zrezygnowa艂 z iluminacji, bo miasta na to nie sta膰 jest.

Wszyscy oszcz臋dzaj膮, a b臋dzie tylko gorzej, bo energia od Nowego Roku wzro艣nie niebotycznie, a to si臋 znowu b臋dzie wi膮za艂o ze wzrostem cen!

Osobi艣cie sp臋dzi艂am dzisiaj pierwszy dzie艅 艣wi膮t niesamowicie przyjemnie w prawdziwej, trzypokoleniowej rodzinie.

C贸rka przygotowa艂a wiele smacznych potraw na obiad i hitem jak zawsze jest jej ros贸艂 z prawdziwej kury – 偶贸艂ciutki i fasolka szparagowa w bu艂k膮 tart膮 o tej porze roku.

Przy kawie, cie艣cie i lampce wina sp臋dzili艣my cudowny czas na rozmowach, 艣miechach i wspomnieniach.

Nasz膮 uwag臋 skupia艂a na sobie najm艂odsza, ponad dwu letnia Wnusia, kt贸ra w rozbrajaj膮cy spos贸b nas roz艣miesza艂a, a uroku ma w sobie pok艂ady.

Najstarsza Wnusia, ju偶 panienka usiad艂a w k膮ciku i zacz臋艂a czyta膰 ksi膮偶k臋, kt贸r膮 dosta艂a pod choink臋.

W tle lecia艂 film dla dzieci o Kevinie i dzieci podgl膮da艂y, a ja stwierdzam, 偶e to jest bardzo smutny film, bo dzieje si臋 w nim bardzo wiele z艂ego i nie ma w nim niczego weso艂ego.

Mamy tak膮 tradycj臋, 偶e w 艣wi臋ta nie pijemy alkoholu, bo mo偶na oby膰 si臋 bez niego skoro dzieci s膮 m膮dre i zabawne i niczego nie udaj膮 i wprawiaj膮 doros艂ych w 艣wietny nastr贸j.

W wielu rodzinach musz膮 si臋 napi膰, bo na trze藕wo nie potrafi膮 艣wi臋towa膰, gdy偶 maj膮 w sobie takie hobby, 偶e 艣wi臋ta, to jest czas na popicie sobie!

Nie lubi臋!

Poma艂u 艣wi臋ta si臋 ko艅cz膮 i si臋 rozjedziemy, ale na zawsze zapami臋tam taki dzie艅 jak dzi艣!

Najwa偶niejsze, 偶e prezenty by艂y udane i trafione, a najstarsze Wnuczki ucieszy艂y si臋 ze szkatu艂ek robionych r臋cznie.

Powiedzia艂y, 偶e b臋d膮 w nich trzyma艂y zask贸rniaki i ja si臋 ciesz臋!

Je艣li na tym obiedzie pojawi艂 si臋 w膮tek polityczny, to tylko mu艣ni臋ty i oznajmi艂am, 偶e nie mam na kogo g艂osowa膰!

Walcz Ukraino!

Reklama

Rodzinnie!

Listopad w rodzinie obfituje w uroczysto艣ci i jaki艣 miesi膮c temu zaplanowali艣my, 偶e spotkamy si臋 rodzinnie w restauracji.

2 listopada nasza Wnusia dwuletnia obchodzi艂a swoje urodziny.

4 listopada M mia艂 te偶 swoje urodziny.

5 listopada ja obchodz臋 imieniny, a te艣ciowa urodziny, a wi臋c troch臋 si臋 tego nazbiera艂o.

Wszystko cudownie si臋 uk艂ada艂o i wszyscy byli zadowoleni, 偶e si臋 rodzinnie spotkamy, ale nie zawsze jest tak pi臋knie, jak sobie to wyobra偶amy.

2 letnia Wnusia zachorowa艂a i Mama musia艂a z ni膮 zosta膰 w domu w Szczecinie.

By艂y balony dla malutkiej i by艂 tort, a zosta艂a nam tylko video konferencja i wszystkim by艂o po prostu przykro.

Zjedli艣my wsp贸lny obiad, potem kawa, ciasto i po malutkim drinku by艂o.

Wsp贸lnie sp臋dzony czas ka偶demu dobrze zrobi艂, a dzieci starsze z艂apa艂y 艣wietny kontakt i tak min臋艂o par臋 wsp贸lnych godzin.

Tym sposobem oszcz臋dzi艂am sobie agresywnych wyst膮pie艅 Kaczy艅skiego, co wiem z powt贸rek i dobrze mi to zrobi艂o.

Jako rodzina lubimy si臋 spotyka膰, ale w obronie Polski staj臋 tylko ja, gdy偶 inni nie widz膮 tego, co ja.

M贸wi膮, 偶e panikuj臋 i w rozmowie chyba wysz艂am na oszo艂omk臋.

W Polsce jest hiper i super, a wi臋c mimo uwielbienia dla nich, ostatni raz zaj臋艂am swoje stanowisko.

Kurtyna.

1 listopad – rodzina!

Wci膮偶 odk艂adamy wszystko „na potem”

na jutro, na kiedy艣, na lepszy czas…

A czas nie biegnie tam i z powrotem,

zrobi na przek贸r, wbrew nam.

Przeminie; a my jak zawsze zwlekamy:

nie teraz, nie dzisiaj, nie ju偶.

Ci膮gle my艣limy, 偶e czas wci膮偶 mamy

a on nie czeka, no c贸偶.

Rozk艂ada r臋ce, po cichu odchodzi

byle do przodu, na czas.

I jutro z czasem te偶 nie nadchodzi…

I nie ma kolejnych szans…

~El偶bieta Bancerz

Dzi艣 w taki dzie艅 – w 艢wi臋to Zmar艂ych my rodzice zostali艣my zaproszeni na obiad przez nasz膮 C贸rk臋.

Obiad by艂 przepyszny, a zawsze furor臋 robi fasolka szparagowa zawekowana latem, a podana z bu艂k膮 tart膮 i mas艂em.

Potem by艂a kawa i ciasto i wsp贸lne pogaduchy z Wnukami i sama nie wiem, kiedy one tak uros艂y i sta艂y si臋 prawie nastolatkami.

By艂o du偶o 艣miechu z ich opowie艣ci i naprawd臋 by艂o zabawnie i 艣miesznie.

By艂 to naprawd臋 fajny czas, a dzieci zawsze wnosz膮 od siebie rado艣膰 tak膮, 偶e po pandemii na nowo je poznaj臋.

Bardzo mi zale偶y na tym, aby kiedy stan膮 si臋 doros艂ymi wci膮偶 by艂y blisko siebie i kontaktowa艂y si臋 w przysz艂o艣ci, aby te wi臋zi trwa艂y.

Moja 艣p. Mama nie zadba艂o o to nigdy i moje wi臋zi z siostr膮 rozlaz艂y si臋 30 lat temu.

Taki sam b艂膮d zrobi艂a Matka mojego M, kt贸ry ma brata i oni kontaktuj膮 si臋 ze sob膮 tylko w贸wczas, kiedy trzeba uzgodni膰 wsp贸ln膮 opiek臋 nad ni膮 i to wszystko.

Nie spotykamy si臋, bo po prostu jest mi臋dzy nami przepa艣膰 i nic ju偶 tego nie naprawi i jest to strasznie przykre.

Dobijam si臋 do swoich C贸rek, by piel臋gnowa艂y wi臋藕 mi臋dzy sob膮, bo nigdy nie wiadomo, co mo偶e si臋 w ich 偶yciu wydarzy膰.

Mam nadziej臋, 偶e b臋d膮 si臋 wspiera膰 w ka偶dej rado艣ci i ewentualnym nieszcz臋艣ciu, bo to wa偶ne zw艂aszcza na te starsze lata.

Jak偶e zawsze zazdroszcz臋 rodzinom, kt贸re si臋 wspieraj膮 i spotykaj膮 si臋 ze sob膮 podczas r贸偶nych okazji i sk艂adaj膮 sobie, tak po ludzku 偶yczenia z r贸偶nych okazji!

Jednak wiem, 偶e polskie rodziny cz臋sto si臋 nienawidz膮 i nawet przy grobach bliskich si臋 nie spotykaj膮, a je艣li – to z niech臋ci膮 raz na rok!

Kiedy stoj臋 nad grobem moich rodzic贸w, to m贸wi臋, 偶e oto przysz艂a ta gorsza c贸rka, kt贸r膮 ojciec bi艂, a matka nigdy nie powiedzia艂a, 偶e mnie kocha i musz臋 z tym jako艣 偶y膰.

Nawet nie uwzgl臋dni艂a mnie w testamencie, nara偶aj膮c mnie na d艂ug膮 batali臋 w s膮dzie.

Z tego powodu czuj臋 si臋 cz臋sto osamotniona, bo nie mam rodzic贸w, ale na szcz臋艣cie mam swoje Dzieci, M臋偶a i Wnuki!

To by艂 bardzo dobry dzie艅 mimo, 偶e smutny!

Sierpie艅!

Je偶eli odlatuj膮 dzieci z domu, to ju偶 na zawsze.

Sierpie艅 u nas, to taki rocznicowy miesi膮c, gdy偶 15 i 16 lat temu moje C贸rki odlecia艂y z domu rodzinnego.

M艂odsza odlecia艂a 16 lat temu, a starsza 15, bo wychodzi艂y za m膮偶 rok po roku.

Ja 28 sierpnia mam urodziny, a wi臋c miesi膮c jest bogaty w rodzinne daty.

Odesz艂y z domu p贸藕no, gdy偶 obie wychodzi艂y za m膮偶 maj膮c po 30 -tece i nawet si臋 do dzi艣 dziwi臋, 偶e tak d艂ugo ze 鈥歴tarymi” wytrzyma艂y.

Po prostu pewnego dnia o艣wiadczy艂y, 偶e wychodz膮 za m膮偶 i tak jak w ka偶dym domu w takich sytuacjach jest konsternacja, ale i rado艣膰, 偶e znalaz艂y sobie m臋偶czyzn臋 do wsp贸lnego 偶ycia.

Nie by艂o 偶adnego gadania z naszej strony, 偶e mo偶e to nie ten, bo mo偶e niech si臋 zastanowi – nic z tego!

Wybra艂y tak i koniec i kropka oraz ca艂kowita akceptacja przysz艂ych zi臋ci贸w.

Kiedy odlecia艂y z domu, to zrobi艂o si臋 tak pusto, a ja trzy lata nie umia艂am tego tylko zaakceptowa膰.

Musia艂am si臋 odnale藕膰 w tej ciszy, a tak偶e odnale藕膰 si臋 z M臋偶em w powi臋kszonej przestrzeni, ale to mnie nie by艂o 艂atwo.

Nie wiedzia艂am, co ze sob膮 pocz膮膰 i jak zagospodarowa膰 sw贸j czas i pami臋tam, 偶e pewnego dnia odpali艂am komputer, kt贸ry mi zostawi艂y.

Wcze艣niej na tym komputerze pisa艂y swoje prace licencjackie i na studia.

Szuka艂am swojego miejsca w sieci i uczy艂am si臋 serfowa膰 i tak mnie to wci膮gn臋艂o i trzyma do dzi艣.

Kiedy C贸rki wychodzi艂y za m膮偶, to ja nie by艂am w najlepszej kondycji, gdy偶 cierpia艂am na depresj臋 z powodu mobbingu w pracy, a tak偶e na to na艂o偶y艂y si臋 i inne problemy nie do zniesienia.

C贸rki w艂a艣ciwie same organizowa艂y sobie wesela, a ja z ledwo艣ci膮 by艂am w stanie kupi膰 jak膮艣 sukienk臋 na wesele.

Wszystko mnie przera偶a艂o i przerasta艂o i teraz jak patrz臋 wstecz, to nie mog臋 zrozumie膰, co si臋 w艂a艣ciwie dzia艂o?

M膮偶 rozumia艂, 偶e si臋 藕le ze mn膮 dzieje i by艂 przy mnie, ale niewiele m贸g艂 pom贸c, bo to wszystko dzia艂o si臋 w mojej g艂owie.

Jak偶e trudne pami臋tam by艂o dla mnie b艂ogos艂awie艅stwo pary m艂odej.

Uczy艂am si臋 wszystkiego na pami臋膰, a i tak okropnie si臋 ba艂am, 偶e nie dam rady tego zrobi膰.

Na weselu m艂odszej C贸rki o ma艂o nie umar艂am.

Z nerw贸w i emocji zakrztusi艂am si臋 k臋sem kotleta i po prostu nie mog艂am oddycha膰.

Nie pami臋tam kto, to zauwa偶y艂 i tylko pami臋tam, 偶e wzi臋to mnie pod pachy i wyprowadzono do toalety wal膮c mnie d艂o艅mi w plecy i tak oto 偶yj臋.

Ile razy ja uciek艂am 艣mierci, to tylko ja wiem.

Je艣li jest kto艣 tam u g贸ry, to wiem, 偶e mnie ca艂e 偶ycie chroni艂!

Nie wysz艂abym sama z tej depresji.

Lekarz mnie skierowa艂 na 3 miesi臋czn膮 psychoterapi臋 oddalon膮 o du偶o kilometr贸w od od domu.

Nie chcia艂am tam jecha膰 – ba艂am si臋, ale wysz艂o mi to na dobre, gdy偶 tam dowiedzia艂am si臋, 偶e jestem warto艣ciowym cz艂owiekiem, a tylko natrafi艂am w swoim 偶yciu na z艂ych ludzi – pomog艂o!

Tu chcia艂abym podzi臋kowa膰 moim Dzieciom, 偶e by艂y tak wyrozumia艂e i dzielne.

I tu chc臋 Wam powiedzie膰 w te s艂owa:

„Kim bym by艂a, gdyby Was nie by艂o?

Wiem, 偶e tu gdzie jestem, jestem sob膮.

Kochan膮 i kochaj膮c膮 kobiet膮.

Dope艂nion膮 Twoim 偶yciem Mam膮 鉂

Na te cykliczne rocznice 偶ycz臋 Wam mi艂o艣ci, zdrowia i Polski powrotu do normalno艣ci, bo kiedy mnie ju偶 nie b臋dzie pami臋tajcie, 偶e od 7 lat walcz臋 o Polsk臋, by艣cie doznali tu spokoju i praworz膮dno艣ci.

Spotkamy si臋 rodzinnie w przysz艂膮 niedziel臋.

To b臋dzie nasz czas.

Lato wsz臋dzie!

IMG_5975

Tak wygl膮da u mnie Pla偶a Miejska, a je艣li jest upa艂, to ludzi nie brakuje.

Kiedy by艂am m艂od膮 dziewczyn膮, to tu sp臋dza艂am mas臋 czasu wakacyjnego, a potem moje C贸rki.

Moja Wnusia najstarsza zosta艂a u Babci mieszkaj膮cej na wsi i mia艂a by膰 trzy dni, ale zmieni艂a zdanie i zostaje, bo tak si臋 jej spodoba艂o.

M贸j M膮偶, a jej dziadek przywi贸z艂 j膮 dzisiaj na pla偶臋 w艂a艣nie i postanowi艂a zosta膰 do ko艅ca tygodnia.

Ja 藕le znosz臋 upa艂y, a wi臋c ca艂膮 opiek臋 przej膮艂 nad ni膮 dziadek, ucz膮c mi臋dzy innymi prowadzi膰 艂贸dk臋 z silnikiem pod nadzorem oczywi艣cie.

Je艣li jest taka okazja, to uczy wszystkie nasze Wnuki, aby oby艂y si臋 z wod膮 i nie ba艂y si臋 poprowadzi膰 艂贸dk臋.

My艣l臋, 偶e s膮 ju偶 na tyle du偶e, 偶e zapami臋taj膮 dziadka, kt贸ry jak膮艣 pasj臋 chce w nich wzbudzi膰, a je艣li nie, to zapami臋taj膮 M臋偶a jako fajnego dziadka, kt贸ry po艣wi臋ca im sw贸j czas.

Do tego dochodzi kolejna atrakcja, bo dostawca pizzy przywozi j膮 bezpo艣rednio na 艂贸dk臋.

Przy okazji jest mas臋 zdj臋膰 i filmik贸w na kiedy艣 – do wspominania.

Dzisiaj s艂ucha艂am wypowiedzi senatora Jackowskiego w FpF, kt贸re prowadzi艂a Anita Werner, kt贸r膮 uwielbiam.

Jackowski zdradzi艂, 偶e tam wewn膮trz PiS trwaj膮 tarcia i oni sami m贸wi膮, 偶e sprawa w臋gla ich roz艂o偶y na 艂opatki.

Dzieje si臋 tak 藕le, 偶e zaczynaj膮 skaka膰 sobie do garde艂 i nie wiadomo, czy Pinokio nie poleci z funkcji premiera, bo pono膰 maj膮 go wszyscy ju偶 do艣膰.

Mamy naprawd臋 ciekawe czasy i cho膰 ludzie nie wychodz膮 na ulic臋 jak na W臋grzech, to chyba to si臋 rozpieprzy samoistnie.

Je艣li p贸艂ki w Biedronce zaczynaj膮 by膰 puste, to oznacza, 偶e Polacy szykuj膮 si臋 na ci臋偶kie czasy.

Nawet w czasie przed pandemi膮 tak nie rozkupywali jak teraz, bo chyba zaczyna dociera膰, 偶e b臋dzie ch艂odno i g艂odno.

Kaczy艅ski chcia艂 zrobi膰 kolejn膮 pogadank臋, ale:

So艂tys i rada so艂ecka Zalasewa pod Poznaniem zbuntowali si臋 przeciwko sobotniemu spotkaniu z Jaros艂awem Kaczy艅skim. To ju偶 kolejny podobny przypadek po Swarz臋dzu i w艂adzach Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Coraz fajniej jest, bo chyba lud zaczyna si臋 budzi膰!

I jeszcze:

Zmar艂 handlarz broni膮 od respirator贸w.
To ten czas, kiedy ludzie zaczn膮 znika膰.

Mi艂o艣膰 bez granic!

Na zdj臋ciu jest moja, ma艂a Wnusia Natalia, kt贸ra w listopadzie sko艅czy 3 lata.

Ju偶 biega za pi艂k膮 i zaczyna pi臋knie rozmawia膰, a rozumie wszystko.

Jest taka, 偶e mo偶na j膮 艂y偶kami je艣膰, 艣mieszna i pogodna i ju偶 wsz臋dzie jej pe艂no.

Jak zwykle w贸wczas si臋 pisz臋, kiedy tak szybko zlecia艂 ten czas, bo jeszcze przed chwil膮 by艂a zupe艂nie zale偶na od Mamy., bo wiadomo jak jest z niemowlakiem.

Dzi艣 mia艂am odwiedziny i poznaj臋 si臋 z moj膮 ostatni膮 ju偶 Wnusi膮, bo wi臋cej nie b臋dzie.

Odetchn臋艂am od polityki naprawd臋 i nic mnie nie obchodzi艂 transfer Lewandowskiego, bo to jest jedna, wielka farsa!

Dlaczego, ano dlatego, 偶e dzieci na 艣wiecie umieraj膮 z g艂odu, a tu si臋 szasta milionami euro i to mnie brzydzi.

Nie widzieli艣my si臋 bo:

By艂a pandemia i nie by艂o kontaktu, a potem posz艂a do 偶艂obka i do tego mieszkaj膮 w Szczecinie, a wi臋c te kontakty s膮 ograniczone.

Starsze Wnuki mnie zapami臋taj膮, bo s膮 ju偶 du偶e, a dzisiaj zda艂am sobie spraw臋 z tego, 偶e nie b臋d臋 na weselu tej m艂odszej, bo za 20 lat mnie ju偶 nie b臋dzie – taka jest brutalna prawda.

B臋dzie mnie zna艂a jako babci臋 jeno ze zdj臋膰 i jaki艣 tam opowiada艅 rodzic贸w.

Nie ma na to 偶adnej rady!

Jako babcia kocham moje Wnuki ca艂膮 sob膮, a mam ich czw贸rk臋.

Przekona艂am si臋, 偶e w moim sercu Wnuki maj膮 szczeg贸lne miejsce, cho膰 nie widuj臋 ich codziennie.

Wiem, 偶e otoczone s膮 trosk膮 swoich rodzic贸w i nigdy nie pozwol膮, aby ich dzieciom dzia艂a si臋 jaka艣 krzywda.

Tego jestem pewna, ale musz臋 si臋 przyzna膰 do pewnej s艂abo艣ci do mojej, prawie 13 letniej Wnusi.

Zdarza艂o si臋, 偶e kiedy by艂a malutka, to j膮 pilnowa艂am i mia艂am z ni膮 艣wietny kontkat.

Mia艂a 3 latka i namalowa艂a poni偶szy obraz, kt贸ry trzymam ju偶 10 lat na pami膮tk臋.

Ju偶 w贸wczas czu艂am, 偶e dziewczynka ma artystyczn膮 dusz臋 i tak jest do dzisiaj.

Gra na skrzypcach, robi rysunki, du偶o czyta i pr贸buje co艣 tam ju偶 pisa膰.

Bardzo mi si臋 to podoba i 偶ycz臋 Jej p贸j艣cia w doros艂o艣膰 z tak膮 postaw膮.

Kocham Luiz臋, kocham Wojtka i bardzo najm艂odsz膮 Natali臋.

Ja i M膮偶 jeste艣my szcz臋艣liwymi dziadkami i je艣li jest taka potrzeba, to zawsze pomo偶emy.

Wakacje i dro偶yzna!

Moi Wikingowie 5 lat temu.

A dzi艣 to s膮 dzieci szkolne i kiedy to min臋艂o.

Ju偶 s膮 inne, du偶e i rezolutne, a babcia si臋 cieszy, 偶e wszystkie zda艂y do nast臋pnej klasy z czerwonym paskiem.

Oczywi艣cie, to nie jest moja zas艂uga, bo rodzic贸w, ale i tak duma mnie rozpiera.

Jeszcze troch臋 zosta艂o im czasu do sko艅czenia szko艂y podstawowej, a potem si臋 zobaczy, w kt贸rym kierunku do p贸jdzie w tym, jak偶e dziwnym kraju, gdzie Ministrem Edukacji jest dziwny cz艂owiek!

Oby do tego czasu co艣 si臋 w Polsce zacz臋艂o zmienia膰 i sz艂o to wszystko w dobr膮 stron臋 mocy!

67% Polak贸w ju偶 narzeka na dro偶yzn臋 wszystkiego i okazuje si臋, 偶e ludzie m艂odzi ju偶 p艂acz膮 z powodu wzi臋tych kredyt贸w na mieszkania.

P艂ac膮 i p艂acz膮, bo nie maj膮 pieni臋dzy, by te kredyty sp艂aca膰, kt贸re wzros艂y ju偶 o 100%

Ja nigdy nie chcia艂am mie膰 du偶ego domu i ba艂am si臋 zad艂u偶a膰 w banku i dobrze na tym z M臋偶em wyszli艣my.

Da si臋 wychowa膰 dwoje dzieci w ma艂ym mieszkaniu, w kt贸rym dzieci maj膮 jeden, wsp贸lny pok贸j, a rodzice drugi.

C贸rki z nami mieszka艂y do 30 roku 偶ycia i dopiero odesz艂y wychodz膮c za m膮偶.

Powi臋kszy艂a si臋 nam w贸wczas przestrze艅 mieszkalna i w zupe艂no艣ci nam to wystarcza na dzisiejsze czasy.

Czyta艂am opinie paniu艣, 偶e takie mieszkanie, to jest wegetacja i 艣wiadczy o biedzie.

Ludzie z blokowisk s膮 wy艣miewani w Polsce, 偶e to takie dziadostwo jest.

Ja kocham swoje mieszkanie i nie zamieni臋 go na 偶aden domek na wsi, czy wi臋kszy dom metra偶owo, bo mi to nie jest potrzebne do szcz臋艣cia.

Mamy straszn膮 dro偶yzn臋 i wiem na czym siedz臋 i nie martwi臋 si臋 wzrostem cen za energi臋, gaz, wod臋, bo te rachunki p贸ki co, nie przera偶aj膮 jeszcze.

Gdybym mia艂a dom wolnostoj膮cy i musia艂abym go ogrzewa膰 gazem, to bym musia艂a wyskoczy膰 z but贸w!

Gdybym musia艂a kupowa膰 w臋giel, kt贸ry jest ju偶 strasznie drogi i do tego go nie ma, to bym musia艂a si臋 chyba powiesi膰.

Czu艂am, 偶e czasy si臋 zmieni膮 i nast膮pi dro偶yzna, bo Polacy wymarzyli sobie PiS i ja 艣pi臋 spokojnie, a wielu mimo 500+ gryz膮 pazury.

Ale i ja mog臋 mie膰 obawy, bo i u mnie mog膮 ceny drastycznie wzrosn膮膰, bo ten nierz膮d z niczym sobie nie radzi i b臋dzie z miesi膮ca na miesi膮c coraz gorzej.

Gdybym musia艂a sama utrzyma膰 swoje domostwo, to bym sko艅czy艂a pod mostem ze swoj膮 emerytur膮 jak膮 mi to pa艅stwo wyp艂aca, cho膰 pracowa艂am.

Przeczyta艂am, 偶e je艣li rodzina p艂aci za energi臋 180 z艂/m, to idzie podwy偶ka na ponad 500 i to nie s膮 moje wymys艂y!

Wiecie, 偶e ju偶 wiele ludzi starszych wieczorami siedzi przy 艣wieczce, bo oszcz臋dzaj膮?

Posz艂o to lawinowo i tak b臋dzie post臋powa艂o, a ju偶 ludzie 艣rednio zamo偶ni korzystaj膮 z darmowych jad艂odajni.

Kaczy艅skiemu – nierobowi to nie grozi!

On nawet nie my艣li o tym, 偶e nasze dzieci i wnuki b臋d膮 musia艂y sp艂aca膰 te d艂ugi i b臋dzie jak po rz膮dach Gierka – d艂ugie lata biedy!

Jednak Gierek co艣 po sobie zostawi艂, bo moja Wnusia uczy si臋 w szkole 1000 – lecia, a Kaczy艅ski po sobie zostawi nie zbudowane przez 7 lat – NIC!

Poszli po w艂adz臋 dla pieni臋dzy i dziwi臋 si臋, 偶e durny Polak tego nie widzi, bo mu wm贸wili – praca, pokora i umiar w dzia艂aniu – gnoje!

Mog臋 spa膰 spokojnie!

Zdj臋cie od C贸rki. Niestety, ale krokusy w Szczecinie ju偶 przekwitaj膮.

Moje m艂odsze Dziecko ma dzi艣 Imieniny, a wi臋c od rana by艂y 偶yczenia, a wczoraj poszed艂 przelew, by sobie kupi艂a co艣 tylko dla siebie!

Stosujemy t臋 form臋 i si臋 zawsze sprawdza, bo nikt nie chce niechcianych prezent贸w.

By艂 wi臋c od rana kontakt z solenizantk膮 pisemny i na video w telefonie i bardzo si臋 ciesz臋 od , 偶e imi臋 jakie wybra艂am ponad 40 lat temu dla Niej – zawsze si臋 jej podoba.

Naprawd臋 nie ma du偶o Lidii i ona jest dumna ze swojego imienia, a ja szcz臋艣liwa, 偶e trafi艂am w dziesi膮tk臋, bo to by艂 m贸j pomys艂.

Jeszcze raz wszystkiego najlepszego C贸rko. 馃尭馃尯馃尰馃尲馃尫

Potem przysz艂a wiadomo艣膰 na FB – mamo wpadn臋 na kaw臋 o 16.

Zapowiedzia艂o si臋 moje starsze Dziecko, bo cho膰 mieszka ode mnie par臋 ulic dalej, to nie rozpieszcza mnie wizytami.

Nie nalegam, bo to te偶 jest zap臋dzona Istota, gdy偶 wzi臋艂a na swoje barki naprawd臋 du偶o i wiem doskonale, 偶e nie ma czasu na pieszczoty z matk膮.

Praca, ogrody dwa do obrobienia, dzia艂alno艣膰 spo艂eczna, zesp贸艂 muzyczny, dziecko na r贸偶nych zaj臋ciach, zwierz臋ta i sama nie wie, kiedy jest wiecz贸r, aby odpocz膮膰 w ko艅cu.

Posiedzia艂y艣my sobie tylko we dwie przy kawie i du偶o rozmawia艂y艣my o 偶yciu – tak po prostu.

Opowiedzia艂a, co si臋 u niej dzieje, a dla mnie mi贸d na moje serce, 偶e jest zadowolona z wykonywanej pracy, a tak偶e z 偶ycia rodzinnego.

Mi贸d na moje serce, 偶e obu si臋 uk艂ada, a je艣li s膮 jakie艣 k艂opoty, to mnie tym nie obarczaj膮, abym si臋 nie martwi艂a, bo wiedz膮 jaka ja jestem!

Moje Wnuki, to ju偶 prawie nastolatki, ale to rodzice je wychowuj膮, a ja nigdy nie mia艂am alarmowych telefon贸w – mamo pom贸偶, mamo przyjed藕, mamo, bo nie daj臋 sobie rady!

Zawsze same szuka艂y rozwi膮za艅 nie obarczaj膮c mnie w艂a艣ciwie niczym, a ja wiem, 偶e One moje Wnuki wychowuj膮 na dobrych, wra偶liwych ludzi.

Je艣li teraz nad czym艣 zap艂acz臋, to nad tym, 偶e wiem w jakiej Polsce przyjdzie im wszystkim 偶y膰, a lekko nie b臋dzie.

Kaczy艅ski dzi艣 zapowiedzia艂 jakie艣 „OD NOWA” – strach si臋 ba膰.

Je艣li zap艂acz臋, to nad wojn膮 blisko nas, bo tam jest tragedia i tak trudno si臋 z tym pogodzi膰.

Nie mam jednak powodu p艂aka膰 nad moimi bliskimi, bo p贸ki co, wszystko gra i z tego powodu mog臋 by膰 szcz臋艣liw膮 babci膮, a na stare lata mog臋 by膰 spokojna i niech to trwa!

W tym wszystkim udzia艂 ma te偶 m贸j M膮偶, kt贸ry kiedy tylko jest potrzeba – pomaga jako cz艂owiek nie potrafi膮cy odm贸wi膰.

I tak to si臋 u mnie kr臋ci!

I jeszcze co艣 na dobry humor jaki mnie i dzi艣 roz艣wietli艂 dzie艅.

– Najdro偶sza pani Heleno, czy chce pani by膰 moj膮?

– To zale偶y od tego, czy zawsze pan b臋dzie mi pos艂uszny.

– Zawsze i wsz臋dzie.

– I pozwoli pan mieszka膰 przy nas i mojej matce?

– Ale偶 naturalnie, droga pani!

– Nie b臋dzie pan gra艂 w karty, pi艂 trunk贸w, pali艂 tytoniu i spogl膮da艂 na 艂adne kobietki?

– Nigdy, przenigdy.

– I nie b臋dzie pan nigdy przychodzi艂 po 10-tej do domu?

– Niech B贸g mnie zachowa.

– No to ja pana przepraszam ale takiego safandu艂y nie znios艂abym w domu. Do widzenia panu!

autor n/n

46 lat min臋艂o!

Nowy Rok si臋 zacz膮艂, a wi臋c od nowa obchodzimy wszyscy swoje uroczysto艣ci i 艣wi臋towania.
Dzisiaj, tj. 24 stycznia przypada nasza Rocznica 艢lubu – to ju偶 46 lat razem.
24 stycznia 1976 roku, to by艂a pi臋kna, s艂oneczna zima – taka, kt贸r膮 chyba wszyscy lubi膮!
By艂 mr贸z, a ja bieg艂am od fryzjera podziwiaj膮c oszronione, pi臋knie drzewa.
Z tej okazji dosta艂am od M skromne kwiatki i od C贸rki taki oto wiersz:
 
 
Ju偶 wiele lat idziecie razem,
Obr膮czki z艂ote podrapa艂 czas,
Tyle spotka艂o Was r贸偶nych zdarze艅,
Lecz przecie偶 mi艂o艣膰 trwa dalej w was.
Czasami burze, czasami deszcze,
To znowu t臋cza kolorem l艣ni,
Wiele przed Wami tych chwil jest jeszcze,
Wiele przed Wami s艂onecznych dni.
Wi臋c id藕cie dalej t膮 wsp贸ln膮 drog膮,
bo przecie偶
Wasze marzenia tak wiele mog膮,
Nawet gdy czasem brakuje si艂.
 
Wszystko si臋 w tym wierszu zgadza, bo jak ka偶de ma艂偶e艅stwo z d艂ugim sta偶em musia艂o przej艣膰 przez r贸偶ne fazy jego trwania.
I u nas raz 艣wieci艂o s艂o艅ce, kwit艂y kwiaty, ale tak偶e by艂y burze i gromy z jasnego nieba.
My艣l臋, 偶e wszystko w 偶yciu jest po co艣 i je艣li by艂y burze i gromy, to dlatego by nauczy膰 si臋 od nich ucieka膰, 艂agodzi膰 i d膮偶y膰 do tego, aby 偶y膰 w przyja藕ni i zgodzie, bo lata lec膮 tak szybko, 偶e na napraw臋 mo偶e by膰 za p贸藕no!
Jeste艣my spe艂nionym ma艂偶e艅stwem, bo wychowali艣my dwie wspania艂e C贸rki – mamy Wnuki i najbardziej mnie dziwi, 偶e patrz膮c na moje Dzieci nie widz臋 tego, 偶e s膮 ju偶 po 40 – tce.
Dla mnie to s膮 wci膮偶 tamte – ma艂e dziewczynki!
By艂 w naszym 偶yciu taki epizod, 偶e wnios艂am spraw臋 do s膮du o rozw贸d – niestety!
Pani S臋dzina z sali rozpraw zaprosi艂a nas do swojego gabinetu i powiedzia艂a, 偶e nie udzieli nam rozwodu, bo jeste艣my dla siebie stworzeni i mamy si臋 po prostu dogada膰.
Tak by艂o i do艣膰 cz臋sto zastanawiam si臋 jakby nasze 偶ycie wygl膮da艂o gdyby艣my si臋 rozwiedli?
Teraz takie d艂ugoletnie zwi膮zki s膮 chyba niemodne i ludzie si臋 rozstaj膮 do艣膰 wcze艣nie, ale ja nie b臋d臋 moralizowa艂a, bo ja wygra艂am swoje 偶ycie przy boku faceta, kt贸ry jest dla mnie w tej chwili wszystkim i wydaje si臋 na odwr贸t – bo zm膮drzeli艣my oboje i wiemy, 偶e bez siebie nigdy nie mogli艣my 偶y膰!
Od C贸rki na now膮 kuchni臋 dostali艣my nowe garnki, a stare spakowa艂am i odda艂am potrzebuj膮cym.
Czego sobie 偶ycz臋 i mojemu M – tylko zdrowia i tego aby艣my dalej si臋 ze sob膮 nie nudzili!

Moje Wnuki i moja troska!

Zdj臋cie to zrobi艂am ju偶 jaki艣 czas temu, kiedy bywa艂y u nas Wnuki.

By艂y malowanki, uk艂adanki, gry planszowe, a wi臋c by艂am z Nimi blisko, co jaki艣 oczywi艣cie czas.

W贸wczas mia艂am dwie Wnuczki i jednego Wnuka, a w listopadzie 2020 roku urodzi艂a mi si臋 kolejna dziewczynka w rodzinie.

Kiedy by艂o pi臋kne lato, to Dziadek zabiera艂 ferajn臋 na 艂贸dk臋 i to by艂a dla nich atrakcja wakacyjna, kt贸r膮 uwielbia艂y.

Jedna Wnusia mieszka w moim mie艣cie z Mam膮 i Tat膮, oraz z kotami i psem.

Pozosta艂e Wnuki mieszkaj膮 z rodzicami w Szczecinie i nie widz臋 ich od prawie dw贸ch lat, poniewa偶 pandemia wszystko spieprzy艂a i po prostu rozdzieli艂a rodziny!

W ci膮gu tych dw贸ch lat moje Wnuki uros艂y, wydoro艣la艂y, czego oczywi艣cie na bie偶膮co nie widzia艂am.

Dopiero kiedy wszyscy doro艣li si臋 zaszczepili pojecha艂am z M臋偶em do Szczecina, aby d艂u偶ej poby膰 z nowo narodzon膮 Wnusi膮, bo praktycznie Jej nie pozna艂am, a zdj臋cia na Facebooku to za ma艂o!

Narodzi艂 si臋 cud o niebieskich oczach i jako jedyna w rodzinie ma b艂臋kitne spojrzenie – taki dla nas prezent.

Troje ju偶 chodzi do szko艂y i ka偶de do innej, a wi臋c ich 偶ycie toczy si臋 swoim torem prawie tak, jak u doros艂ych!

Maj膮 swoje problemy i szkolne dylematy, ale to wiem z rozm贸w telefonicznych z moimi C贸rkami.

Nie mog臋 wiele pom贸c oczywi艣cie, ale prze偶ywam jak to babcia i w miar臋 mo偶liwo艣ci, co艣 tam doradz臋, a wiem, 偶e to jest te偶 za ma艂o, aby teraz z nimi by膰 bli偶ej!

Pisz臋 o tym dlatego i z pewn膮 trosk膮, 偶e kiedy te moje Wnuki stan膮 si臋 doros艂ymi lud藕mi, to z racji odleg艂o艣ci nie b臋d膮 ze sob膮 bli偶ej, mimo, 偶e p艂ynie w nich ta sama krew.

Wiem, 偶e kiedy p贸jd膮 dalej si臋 uczy膰, to jeszcze bardziej si臋 rozdziel膮 i w konsekwencji mo偶e zanikn膮膰 ju偶 ca艂kowicie i wsp贸lna wi臋藕.

Potem za艂o偶膮 swoje rodziny i porodz膮 im si臋 dzieci i tak by mi si臋 marzy, aby spotykali si臋 rodzinne i wsp贸lnie celebrowali wszelkie uroczysto艣ci i 艣wi臋ta.

Czy tak b臋dzie, to ja tego nie doczekam i nie b臋d臋 ju偶 niczego widzia艂a, ale tak mi si臋 marzy!

Wiem i obserwuj臋 zjawisko, bo nawet ze swojego do艣wiadczenia, 偶e nawet rodze艅stwa si臋 rozje偶d偶aj膮 mentalnie i latam si臋 do siebie nie odzywaj膮 i to jest bardzo smutne.

Czasami widz臋 w telewizji takie obrazki, a zw艂aszcza na 艢l膮sku, 偶e tam rodziny trzymaj膮 si臋 razem i bardzo si臋 kochaj膮.

Jest ta wi臋藕 mi臋dzy pokoleniowa, kiedy babcia i dziadek s膮 traktowani z wielkim szacunkiem i wszyscy trzymaj膮 si臋 razem w trosce i mi艂o艣ci.

Czy to zaczyna zanika膰 i od czego to zale偶y, 偶e jedni si臋 rozchodz膮 po swoich drogach 偶ycia, a inni mimo wszystko s膮 ze sob膮 na dobre i na z艂e.

Prywatnie do Lili!

Tak! – hejterka teraz Ciebie wzi臋艂a na celownik i tu nie nale偶y pisa膰, 偶e i tak j膮 kochasz.

Tu nale偶y pi臋tnowa膰, to pod艂e zachowanie i mie膰 sw贸j honor i to tyle w temacie!

Ale jeszcze – przeprosiny przyj臋te, a ja nawet jak odblokuj膮 rejestracj臋 nie napisz臋 tam ani s艂owa, bo to forum umar艂o, a Administracja czeka jak tam wszyscy wymrzecie!

Jaka to przyjemno艣膰 pisa膰 w zniewoleniu jak w Gettcie!