Archiwa tagu: strajk

Przekle艅stwo Niebieskiej Teczki!

Na pocz膮tku spytam, bo czy ja przegapi艂am rekonstukcj臋 rz膮du, 偶e Ministrem Edukacji ju偶 nie jest Zalewska, a sta艂a si臋 ni膮 j臋cz膮ca Beata Szyd艂o?

Na swoim Facebooku napisa艂am:

„Mam nadziej臋, 偶e ten strajk nauczycieli przyczyni si臋 do tego, 偶e m艂odzie偶 uprawniona do g艂osowania p贸jdzie do urn.
Taka lekcja!”.

Dzi艣 rozpocz膮艂 si臋 pierwszy dzie艅 strajku nauczycieli i ma by膰 bezterminowy.

Dlaczego nauczyciele strajkuj膮?

Ano dlatego, bo walcz膮 o swoje, godne 偶ycie, a je艣li teraz nic nie wywalcz膮, to ju偶 nigdy!

Oni maj膮 swoje 偶ycie, swoje kredyty, rodziny聽 i rachunki do op艂aty – jakby kto艣 zapomnia艂.

Pami臋tam doskonale jak Beata Szyd艂o w kampanii wyborczej wymachiwa艂a niebiesk膮 teczk膮, 偶e kasy starczy dla wszystkich i na wszystko i wystarczy nie kra艣膰!

Ta teczka oto staje si臋 przekle艅stwem dla PiS, bo ludzie pami臋taj膮 zapewnienia tego nierz膮du i zaczynaj膮 si臋 dopomina膰 o swoje i nie ma, co si臋 im dziwi膰.

Oni si臋 boj膮, 偶e je艣li dadz膮 tysiaka nauczycielom, to upomn膮 si臋 o swoje lekarze, kolejarze, lekarze, piel臋gniarki i pracownicy administracyjni s膮d贸w oraz sprz膮taczki!

Powstaje nowa 艣wadomo艣膰 u m艂odych ludzi i ch臋tnie popieraj膮 postulaty swoich nauczycieli i chwa艂a m艂odym.

Oto wkracza nowy elektorat, bardziej 艣wiadomy, a to przelo偶y si臋 na wybory i chc臋 w to wierzy膰 bardzo mocno.

Mo偶e uda im si臋 przekona膰 swoich rodzic贸w i dziadk贸w, aby zag艂osowali przeciwko k艂amstwom PiS聽 i wybrali inaczej!

Im strajk b臋dzie d艂u偶szy, to tych m艂odych, 艣wiadomych p贸jdzie do urn wi臋cej i zag艂osuj膮 przeciwko arogancji tego nierz膮du, bo zdali sobie spraw臋 z tego, 偶e ich nauczyciele ucz膮 za g艂odowe stawki.

Kaczy艅ski ch臋tnie dofianasuje krowy i 艣winie i jak 艣winie traktuje nauczycieli, kt贸rzy ucz膮 polskie dzieci i daj膮 z siebie wi臋cej jak 100% normy.

Dawid Posiad艂o, to jest m艂ody cz艂owiek, na kt贸rego wysy艂a艂am sms-y, kiedy wyst膮pi艂 w X Faktor, bo od pocz膮tku zauwa偶y艂am w nim聽 m膮drego i utalentowanego cz艂owieka.

Przez par臋 lat wybi艂 si臋 w 艣wiecie artystycznym i tworzy bardzo dobre piosenki, kt贸rych ch臋tnie s艂ucham jako seniorka.

Dostrzeg艂am w nim wszystko, co najlepsze i si臋 nie pomyli艂am.

Nie jest celebryt膮, a聽 zdolnym artyst膮 i dzi艣 na swoim Facebooku zostawi艂 taki wpis:

Dawid jeste艣 wielki i rozumiesz przys艂owie, 偶e je艣li si臋 komu艣 chce dokopa膰, to si臋 m贸wi – oby艣 cudze dzieci uczy艂!

nag脜聜脙鲁wek-dawid-podsiad脜聜o.jpg

PODSIAD艁O PO STRONIE STRAJKU. 鈥濿SPIERAM NAUCZYCIELI CA艁YM SERCEM鈥

aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaawkwoswsss.png

W sieci w艂a艣nie znalaz艂am taki tekst pisany dzisiaj.

https://www.calareszta.pl/obys-cudze-dzieci-uczyl/

Tekst jest d艂ugi do艣膰, ale mo偶e kto艣 przez niego przebrnie.

 

Nauczyciele w Polsce strajkuj膮. A to przecie偶 roszczeniowe, leniwe darmozjady bez powo艂ania, kt贸re sobie dzieci wzi臋艂y za zak艂adnik贸w, dwa miesi膮ce wakacji, 18 godzin w tygodniu, 偶y膰 nie umiera膰! Nic im si臋 nie nale偶y! Oby艣 cudze dzieci uczy艂, specjalisto od edukacji i zwi膮zk贸w zawodowych.聽

Bleee.聽Nauczyciele, jak ka偶da inna grupa spo艂eczna czy zawodowa, bywaj膮 r贸偶ni. Ka偶dy z nas pami臋ta tych, kt贸rzy byli cudowni, inspiruj膮cy, motywuj膮cy, pozostawili na nas sw贸j 艣lad i b臋dziemy ich wspomina膰 do ko艅ca swoich dni. Byli te偶 tacy, z kt贸rych si臋 艣miali艣my, kt贸rzy sami nie potrafili rozwi膮za膰 zadania, kt贸re rozpisali na tablicy, ani zdania po polsku skleci膰. Byli te偶 i tacy, kt贸rych si臋 bali艣my. To oni cz臋sto pierwsi wiedzieli o naszych szkolnych sympatiach, to oni znali nasze ksywki i wiedzieli, z kim chcemy siedzie膰 w 艂awce. Znali nasze s艂absze strony, podkre艣lali atuty, wci膮gaj膮c nas w prowadzenie akademii dla ca艂ej szko艂y. To oni 艂apali nas na pierwszej fajce, podawali 艣ci膮gi na maturze, trzymali kciuki na olimpiadach. Uczyli nas gra膰 w siatk臋, uczyli nas o Holocau艣cie, o stolicy Wielkiej Brytanii i rozmna偶ania. To z nimi sp臋dzili艣my przynajmniej 13 lat swojego 偶ycia.

Polska szko艂a jest chora, bo chory jest system, chora jest polityka, w kt贸rej nikt od wielu lat nie dba o dobro obywatela, a bardziej o dopchanie si臋 do koryta, rozdrapywanie starych ran i udowodnienie czyja to jest wina, 偶e w Polsce AD 2019 jest teraz 藕le. Bardziej dba si臋 o g艂os wyborczy i agitacj臋, ni偶 o zrealizowanie wyborczych postulat贸w. Polska szko艂a nie jest dla ucznia i dla rodzica, a od lat nie jest te偶 przyjemnym miejscem pracy dla pracownik贸w o艣wiaty. Notoryczne zmiany programu, ci膮g艂e reformy edukacji, z kt贸rych jedna gorsza od drugiej, TRAGICZNIE niskie zarobki, uw艂aczaj膮ce godno艣ci traktowanie przez rodzic贸w, a co za tym idzie, r贸wnie偶 uczni贸w, obcinanie etat贸w, ci膮g艂a konieczno艣膰 podnoszenia kwalifikacji kosztem w艂asnych pieni臋dzy i czasu. Wymienia膰 dalej?

Jako c贸rka nauczycieli i wnuczka dyrektorki szko艂y wiem, jak ta praca wygl膮da od 艣rodka. Nauczyciele 偶yj膮 problemami dzieci, zapami臋tuj膮 niekt贸rych przez ca艂e 偶ycie. Ta praca nigdy si臋 nie ko艅czy, bo szko艂a to skomplikowana spo艂eczno艣膰, w kt贸rej w ka偶dy dzie艅 co艣 wa偶nego si臋 dzieje. Przecie偶 dziecko poza domem i szko艂膮 nie ma nic innego. Praca nauczyciela to ogromna presja i stres, to odpowiedzialno艣膰. Ale poza ni膮 to masa papierkowej roboty. To sprawdziany, to klas贸wki, to egzaminy, to studni贸wki, to bale, to wywiad贸wki, to akademie, to konkursy. To wszystko samo si臋 nie robi. Znam nauczycieli, kt贸rzy sami maluj膮 sobie klas臋, 偶eby na 1 wrze艣nia by艂o kolorowo. Robi膮 po nocach dekoracje. Szyj膮 kostiumy na apel. P艂ac膮 za wycieczk臋 uczniowi z ubogiej rodziny. Wo偶膮 uczni贸w prywatnym samochodem na olimpiad臋. Odwiedzaj膮 w domu, kiedy dziecko z艂amie nog臋. Tej pracy nie da si臋 sko艅czy膰 o 14 i ola膰 do dnia nast臋pnego. Nie w czasach, w kt贸rych 偶yjemy. Tylko dlaczego nauczycieli ci膮gle si臋 dyskryminuje i olewa ich 偶膮dania?

Jestem ca艂ym sercem za nauczycielami i jestem oburzona komentarzami w sieci na temat strajku.

Chyba najbardziej popularny to ten, 偶e nauczyciele wzi臋li sobie dzieci za zak艂adnik贸w, strajkuj膮 w nieodpowiednim czasie, s膮 nieodpowiedzialni, pozostawiaj膮 rodzic贸w na lodzie. Nie wiem za bardzo, kiedy mieliby strajkowa膰, je艣li nie w czasie, kiedy ich g艂os ma szans臋 zosta膰 us艂yszany i kiedy spo艂ecze艅stwo zauwa偶y, co by by艂o, gdyby nie by艂o nauczycieli, zajmuj膮cych si臋 naszymi dzie膰mi, kiedy my idziemy do pracy? To si臋 wydarzy kosztem dzieci, kiedy wi臋kszo艣膰 my艣l膮cych nauczycieli odejdzie do lepiej p艂atnych zawod贸w, bo w tym momencie za lad膮 w sklepie mo偶na zarobi膰 wi臋cej, nie m贸wi膮c ju偶 o pracy w korporacji w wi臋kszym mie艣cie. Po co kto艣 wszechstronnie wykszta艂cony mia艂by si臋 m臋czy膰 za grosze w szkole, kiedy mo偶e p贸j艣膰 do lepiej p艂atnej pracy, w kt贸rej mo偶liwe, 偶e czeka go awans, dodatkowe szkolenia, pakiet dodatkowy, rozw贸j, roczny bonus, mo偶e ciekawe delegacje? Nauczyciel mo偶e sobie ewentualnie pojecha膰 pi臋tnasty raz obejrze膰 Panoram臋 Rac艂awick膮 z band膮 dwunastolatk贸w, kt贸rzy malowid艂o maj膮 w nosie, za to nie mog膮 si臋 ju偶 doczeka膰 obiecanej wycieczki w McDonald鈥檚.

Nauczycielom zarzuca si臋 wyrachowanie. Chc膮 tylko kasy, a przecie偶 ten zaw贸d do powo艂anie. Dla wi臋kszo艣ci nauczycieli jest to powo艂anie, bo przecie偶 chyba 偶aden z 600 tysi臋cy nauczycieli w Polsce nie jest w stanie przyzna膰, 偶e robi to dla pieni臋dzy. Jest to jednak zaw贸d, jak ka偶dy inny. Wielu nauczycieli marzy o wi臋kszej ilo艣ci godzin, ale ich zwyczajnie nie ma. Nauczyciele w wielu szko艂ach bij膮 si臋 o awans, niestety brakuje im godzin. To jest pasja, kt贸ra musi jednak pozwala膰 na godne 偶ycie. Gdyby nauczycieli bardziej si臋 szanowa艂o i za ich wysi艂ek odpowiednio wynagradzano, mo偶liwe, 偶e wi臋kszo艣ci chcia艂oby si臋 bardziej mobilizowa膰 dzieci do nauki, do czytania, do sportu. Za g艂odow膮 pensj臋 niekt贸rzy daj膮 tyle, za ile jest im p艂acone 鈥 minimum. I nie ma si臋 im co dziwi膰. Przecie偶 maj膮 swoje rodziny, kt贸rym musz膮 zapewni膰 byt.

Wiele komentarzy dotyczy tego, 偶e nauczyciele maj膮 ciep艂e posadki. 呕eby艣 cudze dzieci uczy艂! To nie s膮 czasy, kiedy nauczyciel mo偶e da膰 pa艂臋 i wyrzuci膰 ucznia z lekcji. Mamy czasy, w kt贸rych w ka偶dej klasie s膮 dzieci bez 偶adnego szacunku dla doros艂ych, z rodzin, w kt贸rych nie po艣wi臋ca si臋 dzieciom czasu, a rodzice maj膮 nadziej臋, 偶e szko艂a odb臋bni za nich konieczno艣膰 wychowania dziecka, w domu m贸wi si臋 o nauczycielach, 偶e s膮 g艂upimi darmozjadami. Dzieci s膮 bezczelne, k艂ami膮, szydz膮, a pierwsze spotkanie z rodzicami od razu rozwiewa w膮tpliwo艣ci sk膮d taka postawa dziecka si臋 wzi臋艂a. Jako rodzice tracimy cz臋sto si艂y, cierpliwo艣膰 i energi臋 u偶eraj膮c si臋 z w艂asnymi dzie膰mi. Oddychamy cz臋sto z ulg膮 zawo偶膮c dzieci do plac贸wki w poniedzia艂ek rano. Zgadnij, kto wtedy bierze na siebie ci臋偶ar temperowania Twojego dziecka? Bingo. Nauczyciel. Nie ma jednak w艂adzy takiej jak rodzic. Nie zabierze iPada, nie zablokuje has艂a do wi-fi, nie schowa smartfona, nie da szlabanu na telewizj臋 i wyj艣cia z kolegami, nie kupi nowych najk贸w. Nie ma nic. Mo偶e jedynie mie膰 nadziej臋, 偶e ucze艅 ZECHCE uczestniczy膰 w zaj臋ciach. Tylko tyle. A potem do szko艂y wpadaj膮 rodzice i opr贸cz pretensji nie maj膮 nic wi臋cej do powiedzenia. Bo dziecko nie umie, bo nie rozumie, bo potrzeba korepetycji, bo ma pa艂臋. Trzeba by chyba by膰 cudotw贸rc膮, aby 35 uczni贸w, na 45 minutowej lekcji, za艂apa艂o tabliczk臋 mno偶enia. Nauka to proces, w kt贸rym praca w domu odgrywa bardzo wa偶n膮 rol臋. A tymczasem coraz cz臋艣ciej rodzice PRZECHWALAJ膭 si臋 tym, 偶e nie maj膮 poj臋cia, co dziecko robi w szkole. Aha. No tak.

Pozdrawiam te偶 rodzic贸w, kt贸rzy prowadz膮 do przedszkola dzieci chore, po czym nie odbieraj膮 sze艣ciu kolejnych po艂膮cze艅 z przedszkola, zostawiaj膮 dzieci w 偶艂obku na 10 godzin dziennie. Ci, kt贸rzy si臋 nimi opiekuj膮, podcieraj膮 im zielone gluty i daj膮 si臋 opluwa膰 karmion膮 w艂a艣nie zupk膮 to darmozjady! Oczywi艣cie.

Nauczyciele maj膮 za d艂ugie wakacje. Owszem, maj膮. Podejrzewam, 偶e wi臋kszo艣膰 skr贸ci艂aby wakacje czy ferie na korzy艣膰 wi臋kszej wyp艂aty. Nauczyciel nie mo偶e sobie wzi膮膰 dnia na 偶膮danie. Nie mo偶e pojecha膰 na wakacje poza sezonem, kiedy jest taniej. Nie mo偶e osi膮艣膰 na laurach, musi si臋 gimnastykowa膰, aby jego lekcje by艂y ciekawe, zajmuj膮ce, a sam mia艂 dobry kontakt z uczniami. Musi poprawia膰 klas贸wki, podczas gdy inni mog膮 w tym czasie ogl膮da膰 serial. Kiedy wszyscy ciesz膮 si臋 z d艂ugich ciep艂ych czerwcowych wieczor贸w, nauczyciel musi wype艂nia膰 艣wiadectwa. Nikt go nie pyta o to, czy ma ochot臋 chodzi膰 we wtorki na sals臋, bo we wtorki musi mie膰 wywiad贸wki i prowadzi膰 wojenki z rodzicami, zapatrzonymi w swojego b膮belka, kt贸ry w szkole jednak jest wrednym bachorem. Jak nie wywiad贸wki, to jeszcze ci膮gn膮ce si臋 godzinami rady pedagogiczne. Nie ma mo偶liwo艣ci pracy z domu. Musi 艣l臋cze膰 nad internetowym dziennikiem. Musi je藕dzi膰 na wycieczki, gdzie ma oczy wko艂o g艂owy, opiekuj膮c si臋 ca艂膮 klas膮 nie swoich dzieci. A w wolnych chwilach musi pisa膰 scenariusz akademii, bo ca艂a szko艂a patrzy. I znale藕膰 czas i u艣miech dla ka偶dego.

Nauczyciel, to zaraz po rodzicu osoba najwa偶niejsza w 偶yciu dziecka, a potem nastolatka.
Nauczyciel to ten, kto zmobilizowa艂 ucznia do podej艣cia jednak do matury, kt贸ra potem otworzy艂a mu drog臋 na studia.
Nauczyciel to ten, kt贸ry zaszczepi艂 mi艂o艣膰 do historii.
To ciocia, kt贸ra bierze na kolana p艂acz膮cego malucha w przedszkolu.
To Pani, kt贸ra podciera pup臋 dziecku w 偶艂obku.
Nauczyciel to ten wychowawca, kt贸rego pami臋ta si臋 ca艂e 偶ycie.

I je艣li chcemy, aby Ci najlepsi nadal zapisywali si臋 w sercach i umys艂ach naszych dzieci, mobilizowali do zdobywania wiedzy, pokonywania swoich trudno艣ci, podkr臋cali ambicj臋, pocieszali i stawiali do pionu 鈥 b膮d藕my z nimi. Je艣li chcemy lepszej Polski musimy inwestowa膰 w kadr臋, kt贸ra nam, coraz bardziej zaj臋tym rodzicom pomo偶e w wychowaniu kolejnych pokole艅 Polak贸w.

Nauczycielom nale偶y si臋 godziwa pensja i szacunek spo艂ecze艅stwa. Niech rz膮d zrozumie, 偶e skoro ma pieni膮dze dla rolnik贸w, emeryt贸w, 500+, rocznic smole艅skich, a ostatnio nawet 艣wi艅, to niech ma je r贸wnie偶 dla tej wa偶nej grupy spo艂ecznej. Bo im si臋 to zwyczajnie nale偶y. I naszym dzieciom r贸wnie偶.

https://www.calareszta.pl/obys-cudze-dzieci-uczyl/

Popieram Protest Nauczycieli w XXI wieku!

Znalezione obrazy dla zapytania szko脜聜a w prl

Na wst臋pie 偶ycz臋 wszystkim Nauczycielom samych sukces贸w i satysfakcji z pracy z naprawd臋 nie艂atw膮 m艂odzie偶膮 i w nie艂atwych czasach.

No w艂a艣nie! Jaka by艂a szko艂a kiedy to ja i moi r贸wie艣nicy przekraczali艣my progi szko艂y po raz pierwszy, w czasach PRL-u.

Byli艣my przede wszystkim ogromnie, chyba wystraszeni, bo nie byli艣my pokoleniem telewizyjnym, ani komputerowym, ale po prostu musieli艣my opu艣ci膰 nasze podw贸rka, trzepaki i z min膮 z lekka wystraszon膮 nie wiedzieli艣my, co nas czeka.聽

Teraz dzieci wydaje mi si臋 s膮 bardziej 艣wiadome, 偶e szko艂a nie jest taka straszna.

Mama nigdy mnie nie pos艂a艂a do przedszkola, a wi臋c nie mia艂am kontaktu ani z r贸wie艣nikami, ani z now膮 Pani膮, kt贸ra by co艣 do mnie m贸wi艂a i czego艣 ode mnie wymaga艂a.

By艂o mi ci臋偶ko zaakceptowa膰 kogo艣 nowego i wymagaj膮cego.

Znios艂am to z dum膮 i podporz膮dkowa艂am si臋 nowej Pani z respektem.

Pami臋tam, gdy przesz艂am z powodu przeprowadzki do nowej szko艂y, w innym mie艣cie – moje pierwsze dyktando napisa艂am na dw贸j臋, gdy偶 nawet kura by艂o przez „贸”, a pozosta艂e wyrazy – lepiej nie wspomina膰.

Moje dyktando, to moja wielka pora偶ka i teraz nie wiem, czy to by艂 stres, czy r贸偶nica w nauczaniu w r贸偶nych szko艂ach!

Tak mi si臋 ta sytuacja dzisiaj przypomnia艂a i wspominam j膮聽 z rozrzewnieniem.聽

W szkole podstawowej mia艂am 艣wietnych nauczycieli, takich z wielkim sercem dla ucznia.

Bardziej pami臋tam nauczycieli ze szko艂y podstawowej, ni偶 z p贸藕niejszej mojej edukacji.

Nie wiedzie膰 czemu, ale pozostali Oni we mnie na zawsze i zapisali si臋 w mojej pami臋ci przez du偶e „N”.

Pani od j臋zyka polskiego, biegaj膮ca po klasie, energiczna, staraj膮ca si臋 z ca艂ej mocy, aby wiadomo艣ci przekazywane, dotar艂y do wszystkich tak, aby w domu ju偶 nie trzeba by艂o niczego si臋 uczy膰, co najwy偶ej przeczyta膰 lektur臋 i napisa膰 wypracowanie – ju偶 nie 偶yje, moja ukochana Pani Jarek!

Pani od geografii – wysoka, gro藕na z wielkim kokiem na g艂owie. Pami臋tam wska藕nik w jej r臋ku, wskazuj膮ca na mapie miasta i kraje.

Za jej przyczyn膮 zda艂am wst臋pny egzamin do szko艂y 艣redniej na 5. Nie wiem gdzie si臋 podzia艂a moja Pani od geografii 馃檪

Pani od matematyki – Grej膰. Oj Ona to si臋 mia艂a ze mn膮, bo ja tej matematyki nie lubi艂am i nigdy nie mia艂am analitycznych zdolno艣ci.

Kiedy艣 wywo艂a艂a mnie do odpowiedzi i pami臋tam, 偶e mi rzek艂a, 偶e dzwoni膮 w jakim艣 ko艣ciele, ale nie wiadomo w jakim – siadaj i si臋 ucz!

Ba艂am si臋 jej i zupe艂nie nie rozumia艂am wk艂adanego przez ni膮 przedmiotu.

My艣la艂am, 偶e zawal臋 egzaminy z matematyki do szko艂y 艣redniej, ale kto艣 mi udzieli艂 kilka lekcji prywatnie i Eureka – zda艂am na pi膮tk臋, a wi臋c Pani Grej膰 do mnie nie trafia艂a – zdarza si臋, 偶e nauczyciel nie trafi na poj臋tnego ucznia i odwrotnie. 馃檪

Pani od matematyki mieszka obecnie w moim bloku i nadal mam wielki respekt przed ni膮 ha ha 馃榾

Pan od wuefu – to m贸j ukochany nauczyciel – Cecerski, chyba Zbigniew.

Uwielbia艂am 膰wiczy膰, goni膰 za pi艂k膮 na boisku, gra膰 nawet z ch艂opcami w nog臋.

By艂am niez艂a w skoku w dal i w 聽zwy偶 i nigdy nie mia艂am pretensji do nauczyciela o to, 偶e wymaga艂 od nas za du偶o.

Gdzie艣 mam pochowane dyplomy z olimpiad mi臋dzyszkolnych i wspominam najmilej mojego Pana wuefist臋.

Dawno go nie widzia艂am i mam nadziej臋, 偶e ma si臋 艣wietnie 馃檪

O, a Pan od 艣piewu to lubi艂 przytula膰 si臋 do dziewczynek.

Kiedy uczy艂 takt贸w, to przytula艂 si臋 bardzo blisko.

Chyba dzi艣 by mia艂 k艂opoty, ale w贸wczas tylko szepta艂y艣my z dziewczynami po k膮tach, troch臋 zniesmaczone.

Jednak muzykiem by艂 wy艣mienitym, nasz opiekun ch贸ru i zespo艂u „Stokrotki” – Pan Nyderek, kt贸rego nigdy wi臋cej po uko艅czeniu szko艂y, nie widzia艂am.

Pani Michaluk, od historii, kt贸r膮 ch艂opcy nazywali 艣mieszna i kiedy艣 wsypali jej do dziennika proszek 艂zawi膮cy.

Klasa ry艂a ze 艣miechu, a Pani musia艂a przerwa膰 lekcj臋.

Kocha艂am si臋 w jej synku Adasiu.

Rzucali艣my sobie mi艂osne li艣ciki na lekcjach, do momentu, kiedy Ada艣 zakocha艂 si臋 w Joli. Kurcze, jaka ja by艂am wtedy nieszcz臋艣liwa 馃榾

D艂ugo by wspomina膰 i teraz po tylu latach mog臋 stwierdzi膰, 偶e lata szko艂y podstawowej, to by艂y cudne lata, mimo, 偶e szko艂a moja nie mia艂a sali gimnastycznej i nie mia艂a wielu innych rzeczy, ale mia艂a dusz臋 oraz klimat stworzony przez Dyrektora Zygfryda Gizi艅skiego – kochanego cz艂owieka o go艂臋bim sercu ju偶 艣.p.

Tak wspomnam swoj膮 edukacj臋 w czasach s艂usznie minonych i 偶adnej traumy nie prze偶y艂am, bo by艂o po prostu normalnie i nikt nauczycielom nie podskakiwa艂.

Uczyli nas dobrzy nauczyciele, kt贸rzy swoj膮 profesj臋 traktowali jak s艂u偶b臋 wobec nas.

Oczywi艣cie nie mieli艣my poj臋cia ile zarabiaj膮 nasi nauczyciele i przez co przechodzili w swoich rodzinach, a cz臋sto nie by艂o zbyt ciekawie.

Tajemnic膮 by艂o wszystko, a w niejednym domu odbywa艂a si臋 przemoc, zdrada, opuszczene, finansowe k艂opoty, a mimo to,聽 przychodzili do szko艂y i nas edukowali.

W kwietniu nauczyciele w Polsce przyst臋puj膮 do generalnego strajku i na swojej drodze spotykaj膮 si臋 z pot臋pieniem, a ja ich popieram i niech walcz膮 z tym bezdusznym systemem o prawo do godnego 偶ycia.

Do艣膰 wyzysku, kiedy przeci臋tny ministr dostaje strasznie wysokie premie tylko za to, 偶e leje wazelin臋 w kierunku urwisa Kaczy艅skiego.

Popieram strajk!

Poni偶ej wklei艂am mo偶e d艂ugi wpis – by艂ego nauczyciela, kt贸ry opisa艂 – jak jest!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: tekst

Daniel Kurman

Mija w艂a艣nie 3 lata od momentu, gdy dosta艂em listem poleconym wypowiedzenie z pracy w szkole. To nie by艂a praca pod tytu艂em: „mieszkam u rodzic贸w i mam ca艂y hajs na imprezy, i gry na plejstejszyn, wi臋c wyjebane”. By艂a to raczej praca typu: „mam dw贸jk臋 dzieci, kredyt hipoteczny, wi臋c pozwol臋 si臋 upodli膰, bo nie chc臋 t艂umaczy膰 dwulatce, 偶e tata jest przegrywem i kinderk贸w dzisiaj nie b臋dzie”. Raczkowa艂em wtedy w fotografii i nie mia艂em za bardzo pomys艂u, co m贸g艂bym robi膰 innego poza prac膮 dydaktyczn膮. Ale po otworzeniu koperty zamiast si臋 przej膮膰, poczu艂em jak膮艣 niewyt艂umaczaln膮 rado艣膰 i wolno艣膰. Bo to oznacza艂o, 偶e ko艅czy si臋 moja przyd艂uga przygoda z nauczycielstwem.
Czemu wolno艣膰? Bo po raz pierwszy od 8 lat mog艂em spokojnie p贸j艣膰 kupi膰 gacie do sklepu (nie nara偶aj膮c si臋 na spotkanie z moimi uczniami zdziwionymi, 偶e kupuj臋 gacie), bo mog艂em napisa膰 „dupa” na Fejsie albo napi膰 si臋 w spokoju piwa w knajpie ze znajomymi. S艂owem: przesta膰 偶y膰 jak pieprzony chodz膮cy przyk艂ad i rycerz bez skazy (i nocnej zmazy).聽

Teraz po prawie 3 latach w korporacji, po nabraniu dystansu i spojrzeniu z innej perspektywy, mog臋 opowiedzie膰 co nieco o tym, jak wygl膮da 艣wiat po drugiej stronie szkolnych drzwi. A jak si臋 komu艣 dalej nie chce czyta膰, to wersja tl;dr – praca nauczyciela to nie pla偶a w Miami i koktajle z palemk膮鈥

1. Kasa

W pierwszym roku pracy zarabia艂em 901 z艂 brutto. S艂ownie: dziewi臋膰set jeden z艂otych. To by艂o jakie艣 560 z艂 na r臋k臋, oszcz臋dz臋 wam matematyki. To nie b艂膮d. Mia艂em 27 godzin dydaktycznych, czyli p贸艂tora etatu, wi臋c wyci膮ga艂em jakie艣 800 z艂 miesi臋cznie. Za prac臋 w jednym z lepszych lice贸w w okolicy, za przygotowywanie trzecioklasist贸w do matur, sprawdzanie pr贸bnych egzamin贸w, udzia艂 w komisji na samym egzaminie, pilnowanie doros艂ych ludzi na korytarzach, 偶eby sobie krzywdy nie zrobili itd. Fakt, by艂em ledwo po koled偶u nauczycielskim. Rok p贸藕niej zda艂em licencjat, wskoczy艂em na stopie艅 nauczyciela kontraktowego i zarobki poszybowa艂y w g贸r臋, do astronomicznej kwoty jakiego艣 1200 z艂 na r臋k臋. W ostatnim roku pracy, ju偶 z magistrem ale wci膮偶 na tym samym stopniu awansu zawodowego, zarabia艂em niewyobra偶alne 1700 z艂. Po 8 latach pracy. Dla por贸wnania: w korpo startowa艂em z pu艂apu osoby z zerowym do艣wiadczeniem i bez kierunkowego wykszta艂cenia z zarobkami na poziomie nauczyciela dyplomowanego – czyli takiego z najwy偶szym stopniem awansu. Podsumowuj膮c: najstarszy stopniem, najbardziej do艣wiadczony pracownik w szkole, nawet po 30 latach pracy, zarabia tyle, co junior w korpo, bez wi臋kszej odpowiedzialno艣ci, bo i tak wszyscy wiedz膮, 偶e on nic jeszcze nie umie.

2. Czas pracy

18 godzin przy tablicy to etat. Nie b臋d臋 tu kadzi艂 o godzinach karcianych, radach pedagogicznych, zebraniach z rodzicami, przygotowaniu imprez, przygotowywaniu i sprawdzaniu kartk贸wek, sprawach wychowawczych itd. Opowiem o czym艣 ciekawszym. W szkole nie ma ewidencji czasu pracy. Kto艣 m贸g艂by pomy艣le膰, 偶e to fajnie, bo robi臋 4 lekcje danego dnia i dzida na chat臋. Ale niestety, dzia艂a to w drug膮 stron臋, bo godziny dydaktyczne to stricte praca z uczniem, podczas kt贸rej nie zrobisz nic z tego, co wymieni艂em wy偶ej. A ile czasu na to po艣wi臋ci艂e艣? 40h? Good for you. 50? Nobody cares. Kasa ta sama, a 偶ycia jakby mniej. Rodzi to te偶 tak膮 przedziwn膮 sytuacj臋, 偶e nie wiesz, czy powiniene艣 wyj艣膰 z pracy, czy jeszcze zosta膰, czy to jest w dobrym tonie itp. Raz jedna pani wice si臋 uzewn臋trzni艂a, 偶e „to nie biuro, st膮d si臋 nie wychodzi o 15.00”. No i posiedzia艂by艣 w domu, ale nie. Grzejesz krzes艂o w nauczycielskim, bo tak wypada.

3. (De)motywacja

W szkole nie istnieje system motywowania pracownika. Wyobra偶asz sobie, 偶e latami solidnie pracujesz i nic z tego nie masz? Tam ci臋 poklepi膮 okazyjnie po ramieniu, dostaniesz jaki艣 kubek, inny dyplom i to tyle. Jest tzw. dodatek motywacyjny, nazywany cz臋艣ciej demotywacyjnym, czyli jakie艣 10% do pensji. W praktyce nie ma kasy, wi臋c to jest raczej jakie艣 5-7%. Szko艂y przyznawania dodatk贸w s膮 dwie. Albo dostaj膮 je ci膮gle te same osoby (bo zawsze robi膮 jase艂ka czy inne przedstawienia), albo dyrektor rozdziela pul臋 po艣r贸d ca艂ej kadry. U nas stosowana by艂a ta pierwsza szko艂a. Raz dosta艂em, nawet nie zauwa偶y艂em. Zreszt膮 motywowa膰 pracownik贸w nie trzeba i dyrektor doskonale o tym wiem. Po co? Bo odejd膮 do innej szko艂y? Za takie same pieni膮dze? Bez sensu. A jak si臋 kto艣 zwolni, to zawsze znajdzie si臋 kto艣 inny. Jako艣膰 nauczania nikogo. Liczy si臋 ob艂o偶ony etat. Najbardziej motywuj膮ce co mnie spotka艂o w szkole to powtarzane przez dyrektork臋 s艂owa, 偶e „inni maj膮 gorzej” i 偶eby „cieszy膰 si臋, 偶e mamy prac臋, bo nie wszyscy maj膮”. Mistrz motywacji, nie ma co鈥

4. Szefostwo

Mieli艣cie kiedy艣 szefa-idiot臋? Je艣li nie, to zazdroszcz臋. Je艣li tak, to wiecie, 偶e mo偶na zmieni膰 prac臋 albo przeczeka膰, a偶 zrobi to szef. W przypadku szko艂y pierwsze rozwi膮zanie jest bez sensu (patrz punkt 3.), a drugie nie wyst臋puje, bo… w szkole szef-idiota jest zawsze. Nazywa si臋 minister edukacji. I po jednym idiocie przychodzi nast臋pny z jeszcze lepszymi doradcami i pomys艂ami. A dyrektorzy, chc膮c nie chc膮c, musz膮 wciela膰 te pomys艂y w 偶ycie, bo inaczej przyjdzie <z艂owroga muzyka>KURATORIUM i nie b臋dzie NICZEGO<koniec z艂owrogiej muzyki>. Kuratorium to taki niewidzialny pomocnik szefa-idioty. Pojawia si臋 raz na 100 lat, a na sam d藕wi臋k tego s艂owa nauczyciele zaczynaj膮 wype艂nia膰 segregatory papierami, dyrektorzy pieluchy kup膮, a kadra administracyjno-sprz膮taj膮ca – przyodziana w 艣wie偶e fartuszki- korytarze czerwonymi dywanami. Ca艂emu procederowi wt贸ruj膮 celuj膮ce uczennice biegaj膮ce wok贸艂 i posypuj膮ce dywany p艂atkami r贸偶. Celuj膮ce, bo sz贸stkowe, a nie 偶e celuj膮ce w co艣… Chyba 偶e tymi p艂atkami w dywany i w kolejne oceny celuj膮ce. Tak czy inaczej nie wiem, nie by艂em, ale za艂o偶臋 si臋, 偶e te fartuszki i r贸偶e maj膮 specjaln膮 p贸艂k臋 z napisem „na wizytacj臋 KURATORIUM”.

5. Awans

Jest co艣 takiego jak stopnie awansu zawodowego, ale nie ma to nic wsp贸lnego ze sprawdzonym na rynku pracy klasycznym promowaniem pracownika. W normalnym 艣wiecie pracujesz dobrze – awansujesz, jeste艣 do dupy – wywalaj膮 ci臋 z roboty. Mo偶e nie zawsze dok艂adnie tak to dzia艂a, ale koncept jest og贸lnie dobry i si臋 sprawdza. W szkole? Zbierasz papierki przez 3 lata, po czym siadasz przed komisj膮, kt贸ra zadaje Ci jakie艣 teoretyczne pytania z dziedziny pedagogiki, metodyki i prawa o艣wiatowego. Sami maj膮 w dupie to, o co pytaj膮, bo i tak na koniec dostaniesz papier i u艣cisk d艂oni starosty czy tam innej grubego kotleta. 呕eby pa艅stwo za du偶o na nauczycieli nie wyda艂o, mi臋dzy jednym awansem a drugim trzeba odczeka膰 3 lata. Czyli przez 3 lata nie masz 偶adnej motywacji. Zrobisz najwy偶szy stopie艅 – koniec. Twoje zarobki na wieczno艣膰 stan臋艂y w miejscu. Moja przygoda sko艅czy艂a si臋 na kontraktowym – drugim stopniu (a w zasadzie pierwszym, bo „sta偶yst膮” si臋 jest w pierwszym roku pracy z automatu). W tydzie艅 po zdanym egzaminie kto艣 w urz臋dzie jorgn膮艂 si臋, 偶e z艂o偶y艂em podanie o rozpocz臋cie awansu o rok za wcze艣nie. Kazali mi powtarza膰 (3 lata). Da艂em sobie spok贸j. Propozycj臋 pani dyrektor pozwol臋 sobie przemilcze膰.

6. Rodzice

Og贸lnie jest okej. Pod warunkiem, 偶e nie jeste艣 wychowawc膮. Na szcz臋艣cie nigdy nie mia艂em tej w膮tpliwej przyjemno艣ci, znam temat z opowiada艅 koleg贸w i kole偶anek z pracy. Wierz臋 jednak, 偶e odbieranie s艂u偶bowych telefon贸w o 22.00 w niedziel臋 to nic przyjemnego. Mia艂em natomiast kilka nieprzyjemnych sytuacji. Syn by艂ej nauczycielki pracuj膮cej w KURATORIUM. Le艅 i cwaniak. Poskar偶y艂 si臋, 偶e anglista si臋 na niego uwzi膮艂. W du偶ym skr贸cie: sprawa trafi艂a od razu do dyrekcji, musia艂em si臋 t艂umaczy膰. Inna mama, zaskoczona, 偶e c贸rka otrzyma艂a ode mnie ocen臋 nagann膮 z zachowania pod koniec 3. klasy (przez 3 lata jej na oczy nie widzia艂em), przysz艂a i obwie艣ci艂a, 偶e ona tak tego nie zostawi. Musia艂em si臋 t艂umaczy膰. Tata trzecioklasistki przyszed艂 z fochem, bo c贸rka dosta艂a „za nic” dwie jedynki. Zmi臋k艂a mu rura dopiero, jak obejrza艂 pusty zeszyt 膰wicze艅 swojej pociechy. Dodam, 偶e by艂a ko艅c贸wka roku szkolnego. Inn膮 raz膮 pewien patologiczny ucze艅 zacz膮艂 mi kurwowa膰 i wyjecha艂 do mnie na ty. Wyszed艂em z nim na korytarz i powiedzia艂em kilka mocniejszych s艂贸w. Musia艂em si臋 t艂umaczy膰. Historia ostatnia nie moja, a kole偶anki po fachu. Wygoni艂a ucznia z klasy za z艂e zachowanie, przysz艂a mama, narobi艂a szumu, nauczycielka musia艂a przeprosi膰 ucznia w obecno艣ci mamy i wicedyrektorki. Ja m贸g艂bym napisa膰 na ten temat ksi膮偶k臋. Moje kole偶anki po kilku wychowawstwach zawstydzi艂yby publikacjami George’a RR Martina.

7. Czas wolny.

Ferie, wakacje, ka偶dy weekend, 艣wi臋ta. Po raz kolejny nie b臋d臋 si臋 tu rozpisywa艂, bo w temacie zosta艂o powiedziane ju偶 wiele. Powiem tylko tyle: Przez 2,5 roku pracy w korpo nie odczuwa艂em potrzeby d艂u偶szego urlopu ni偶 2 tygodnie. Nawet pod koniec mia艂em ochot臋, by ju偶 si臋 sko艅czy艂. Zm臋czenia w czerwcu, b臋d膮c nauczycielem, nie potrafi臋 opisa膰. Gdybym musia艂 s艂ucha膰 cho膰 kilka dni d艂u偶ej „szpana, mog臋 poprawi膰”, zacz膮艂bym mordowa膰. Te p贸艂tora miesi膮ca na odm贸偶d偶enie to i tak ma艂o.

8. Oceny.

Generalnie nikt nie wpieprza si臋 w tw贸j system oceniania. Oczywi艣cie jest jaki艣 warunek. A warunek jest taki, 偶e nikt si臋 nie wpieprza, dop贸ki nie postawisz szmaty na koniec roku. Wtedy wice m臋czy ci bu艂臋, 偶e mo偶e lepiej przepu艣ci膰, bo a po co spadochroniarza mie膰, a bo to b臋dzie nast臋pn膮 klas臋 rozwala艂 itp. itd. Ot, gimnazjum. Stan umys艂u. Uwalisz, to tylko sobie roboty narobisz, bo egzamin komisyjny trzeba przygotowa膰. No i koledzy wkurwieni, bo kto艣 w komisji musi siedzie膰.

9. Absurdy.

W szkole generalnie jest jak w filmie Barei. Szef-idiota wyskakuje z jakim艣 pomys艂em, a ty realizujesz. Wiesz, 偶e temat z g贸ry jest daremny i za chwil臋 go nie b臋dzie, ale musisz. Co艣 jak wspinaczka po ulicy, czy budowa Borsuka Troja艅skiego. Odrywasz si臋 od najwa偶niejszego, czyli tego, czego spo艂ecze艅stwo oczekuje od ciebie – uczenia. A ci z g贸ry tylko dopierdalaj膮 papierami, uznaj膮c 偶e czas i cierpliwo艣膰 nauczycieli jest z gumy.
Pami臋tam, jak jednego roku dowiedzieli艣my si臋, 偶e od tej pory dysfunkcyjnego ucznia nie b臋dzie opisywa艂 tylko wychowawca, a ka偶dy przedmiotowiec, na 4 arkuszach A4. Potem wychowawca b臋dzie to zbiera艂 i robi艂 podsumowanie. I gdzie艣 wysy艂a艂. Pewnie do KURATORIUM. Wychowawcy lepszych klas, mieli luz, ale ci co mieli zbieranin臋 dysfunkcyjnych, kolekcjonowali te papierki (4 kartki x 20 uczni贸w x 12 przedmiot贸wc贸w), opisywali, wysy艂ali gdzie trzeba, a potem ubierali kaftanik z przyd艂ugimi r臋kawami i szli na spacerniak. Innym razem wice kaza艂a by膰 punktualnie r贸wno z dzwonkiem na dy偶urze przy sto艂贸wce (bo tam by艂a generalnie najwi臋ksza rozpierducha). Nie by艂oby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, 偶e uczni贸w z lekcji przed dzwonkiem wypu艣ci膰 nie mo偶na. A przebycie drogi jednak – fizyka jest tu nieugi臋ta – co艣 czasu zajmuje. Ostatecznie um贸wili艣my si臋, 偶e b臋dziemy si臋 teleportowa膰.
Przy sto艂贸wce zreszt膮 pani wice lubi艂a dy偶urowa膰 razem z nauczycielem dy偶uruj膮cym, by kontrolowa膰, czy uczniowie bez kart obiadowych na obiad nie wchodz膮. Ale ci potrafili j膮 przekona膰, 偶e kart臋 zjad艂 im udomowiony krokodyl nilowy i pozwala艂a im wej艣膰, m贸wi膮c: „Panie Danielu, ten ostatni raz”, robi膮c ze mnie kompletnego idiot臋, bo chwil臋 wcze艣niej, zgodnie z jej dyrektyw膮, ich nie wpu艣ci艂em.
W naszej szkole nie mo偶na by艂o bra膰 kawy na lekcj臋, bo jak to tak, ucze艅 nie mo偶e pi膰, a nauczyciel robi sobie z lekcji przerw臋 na kaw臋? 呕eby co艣 skserowa膰, trzeba by艂o i艣膰 do pani wo藕nej, pobra膰 klucz, podpisa膰 si臋, p贸j艣膰 na 2. pi臋tro, dokona膰 faktycznego kserowania, wr贸ci膰, zda膰 klucz, podpisa膰 si臋. Wola艂em przynie艣膰 prywatn膮 drukark臋. Bo – niewiarygodne, ale – czasem wyskoczy艂o co艣 nieoczekiwanego i trzeba by艂o skserowa膰 co艣 na miejscu. Tu te偶 mo偶na by napisa膰 dwie powie艣ci. Ale nie o to鈥

Tym, kt贸rzy dotarli do tego momentu, chc臋 podzi臋kowa膰. Nie 艂udz臋 si臋, 偶e trafi臋 do po艂owy spo艂ecze艅stwa, ale je艣li cho膰 kilka os贸b si臋 zastanowi, to by艂o warto. A ty, serio, chcia艂by艣 pracowa膰 jako nauczyciel? Ja wola艂bym, cytuj膮c klasyka, „wypierdala膰 do Niemiec na og贸rki”.

I jeszcze s艂owo do by艂ych koleg贸w po fachu. Te agresywne g艂osy spo艂ecze艅stwa, hejt wszechobecny w sieci, to g艂贸wnie od ludzi, kt贸rzy nie mieli ze szko艂膮 po drodze. To g艂os frustrat贸w, kt贸rzy za swoje niepowodzenia obwiniaj膮 innych. Dla nich ka偶dy, kto ma lepiej, to z艂odziej i w og贸le „skond on wzio艂 na to piniondze”. Trzymam za was kciuki, nie dawajcie si臋. Bo szko艂a „musi by膰 szanowana, musi, Ryba. Bo inaczej dupa zbita”.

PiS brzydzi si臋 niepe艂nosprawno艣ci膮

 

Kiedy w 2015 roku, PiS w kampanii krzycza艂o s艂owami Szyd艂o, 偶e w bud偶ecie s膮 pieni膮dze na wszystko, to oczywi艣cie elektorat to kupi艂 i uwierzy艂 pr贸cz mnie!

Kiedy Szyd艂o macha艂a niebiesk膮 teczk膮, 偶e jest kasa na 500+, to ludzie to kupili, a kiedy faktycznie te pien膮dze wp艂ywa艂y na konto, to elektorat by艂 wniebowzi臋ty, bo zacz臋艂o si臋 faktycznie lepiej 偶y膰 rodzinom polskim.

Polska sta艂a si臋 jak Eldorado, bo nagle mo偶na by艂o sobie pozwoli膰 na wczasy z dzie膰mi, kupi膰 im ulubione zabawki i ubrania.

Nie szkodzi, 偶e to 500+ nie spowodowa艂o wzrostu dzietno艣ci, a wiele matek zrezygnowa艂o z pracy, ale wa偶ne by艂o to, 偶e聽 500+ to taki wabik, by g艂osowa膰 na PiS w nast臋pnych wyborach.

Przykro mi, ale 500+ si臋 opatrzy艂o, a wi臋c PiS daje kolejne 300+,aby nie straci膰 w sonda偶ach.

Niedawno by艂a dyskusja nad tematem aborcji i PiS nakazuje kobietom polskim rodzi膰 dzieci bez m贸zgu, albo z m贸zgiem na wierzchu. Ka偶e rodzi膰 dzieci bez ko艅czyn, albo ze 藕le rozmieszczonymi narz膮dami wewn臋trznymi.

PiS nie przyjmuje do siebie, 偶e zgwa艂cona dziewczynka, kt贸ra zachodzi w ci膮偶臋 nie ma prawa do jej usuni臋cia.

PiS nakazuje, aby rodzi膰 nawet wtedy, kiedy ci膮偶a zagra偶a 偶yciu matki.

Dzi艣 przys艂uchiwa艂am si臋 rozmowie Minister Rafalskiej z matkami dzieci niepe艂nosprawnych, kt贸re urodzi艂y mimo wszystko.

Te matki na swoje niepe艂nosprawne dzieci dostaj膮 dodatek piel臋gnacyjny w wysoko艣ci 153 z艂ote.

Te matki zdesperowane us艂ysza艂y, 偶e trzeba czasu, bo bud偶et, bo napi臋ty i takie tam.

Ja si臋 pytam ile czasu jest potrzebne na to, aby rz膮dz膮cy dostali gigantyczne nagrody w wysoko艣ci 80 tysi臋cy – dwie doby?

Ja sie pytam dlaczego PiS wydaje kas臋, na kolekcj臋 Czartoryskich i dlaczego tyle si臋 p艂aci za gamonia z 呕oliborza.

Na dzieci niepe艂nosprawne – k艂opot wielki jak seniorzy – kasy brak!

Hipokryci i mam nadziej臋, 偶e niepe艂nosprawne dzieci te s艂upki poci膮gn膮 w d贸艂!

Pani Kaju Godek, gdzie kobieto jeste艣, kiedy stra偶 marsza艂kowska nie wpuszcza tych matek w Sejmie i ich niepe艂noprawnych dzieci do WC?

Zatrzyma艂a ten tramwaj, czy jej si臋 to tylko 艣ni艂o!

Henryka Krzywonos idzie jak burza do Parlamentu Europejskiego. Je藕dzi po Polsce i bardzo si臋 udziela oraz promuje swoj膮 osob臋, jako godn膮, aby na ni膮 zag艂osowa膰. Pr臋偶nie prowadzona akcja wyborcza jest oczywi艣cie uwieczniana na jej profilu na Facebooku i wida膰 nawet ze zdj臋膰, i偶 uda艂o si臋 jej zrzuci膰 kilka zb臋dnych kilogram贸w. Wygl膮da teraz naprawd臋 fajnie i za to ma ode mnie du偶e brawa i oklaski. Jednak co艣 mi tu zgrzyta, a zw艂aszcza po przeczytaniu takiego sobie artyku艂u, kt贸ry po cz臋艣ci tu pragn臋 przytoczy膰. Z tego artyku艂u wynika bardzo jasno, 偶e Henia nie mia艂a nic wsp贸lnego z zatrzymaniem tego s艂awetnego tramwaju i w zasadzie to sobie wm贸wi艂a, 偶e jest bohaterk膮. By膰 mo偶e jej si臋 to 艣ni艂o 聽i w ten sen tak mocno uwierzy艂a, i偶 ka偶de swoje wyst膮pienie zaczyna od s艂贸w:聽– Jestem sygnatariuszk膮 porozumie艅 sierpniowych. To ja zatrzyma艂am komunikacj臋 w Gda艅sku鈥 , ale czy na pewno, bo czytam, 偶e:聽

„Samo zatrzymanie tramwaju doczeka艂o si臋 kilku wersji przedstawianych w wielu gazetach. Pierwsza m贸wi o zatrzymaniu tramwaju, wysadzeniu pasa偶er贸w i zjechaniu do zajezdni. Mia艂 to by膰 sygna艂 dla pozosta艂ych motorniczych i kierowc贸w do rozpocz臋cia strajku. Nast臋pna wersja opowiada o zatrzymaniu tramwaju na p臋tli przy operze, niezjechaniu do zajezdni, ale zablokowaniu torowiska. Na p臋tli przy operze mia艂y si臋 zatrzymywa膰 kolejne wagony. Barbara Szczepu艂a, gda艅ska dziennikarka, opisa艂a kolejn膮 wersj臋: Wyskakuje (Henryka Krzywonos 鈥 przyp M.B.) z wagonu i przek艂ada zwrotnic臋: 鈥 Tramwaj dalej nie jedzie! Stocznia stoi, to i tramwaje nie b臋d膮 je藕dzi膰! (鈥) Jakim艣 autobusem zabiera si臋 do bazy (鈥) Nazywam si臋 Henryka Krzywonos, jestem motornicz膮, zatrzyma艂am tramwaje, stan臋艂y autobusy.
Uczestnicy strajku komunikacji miejskiej w Tr贸jmie艣cie, do kt贸rych dotar艂am, maj膮 w艂asn膮 wersj臋. Twierdz膮, 偶e ich kole偶anka Henia stan臋艂a tramwajem, bo w zajezdniach, gdzie strajk hula艂 ju偶 na ca艂ego, wy艂膮czono pr膮d na trakcjach. Krzywonos zatem nie zatrzyma艂a tramwaju, tylko jej zatrzymano tramwaj. Nie przeszkadza jej to dzi艣 nosi膰 koron臋 celebrytki.
Je艣li wysoka pozycja na li艣cie do Europarlamentu, a wcze艣niej ok艂adki pism oraz Order Or艂a Bia艂ego s膮 wyrazem uznania dla Henryki Krzywonos-Strycharskiej w zamian za legendarne rozpocz臋cie strajku komunikacji miejskiej w Tr贸jmie艣cie i wsparcie tym samym strajkuj膮cych stoczniowc贸w, to los pope艂ni艂 spory b艂膮d.
Wszystkie te zaszczyty, gratyfikacje i luksusy sp艂yn膮膰 powinny na Jana Wojewod臋, pierwszego przyw贸dc臋 strajku komunikacji tr贸jmiejskiej. Nie spadaj膮.
Wojewoda mieszka w dwupokojowym mieszkaniu w Gda艅sku. Wod膮 z Biedronki zalewa 偶al do losu.
Prosi, 偶eby nie robi膰 mu zdj臋膰. Wstydzi si臋. Wojewoda nie jest gwiazd膮. Nie m贸g艂by teraz robi膰 kampanii wyborczej, niedawno mia艂 zawa艂, 藕le s艂yszy i s艂abo widzi.
S艂uch straci艂 w pracy. Stare autobusy trajkota艂y tak, 偶e po 14 godzinach roboty w domu dalej dudni艂o. W szpitalu dano mu kropl贸wki, po dw贸ch tygodniach s艂uch wr贸ci艂, ale od tych kropl贸wek przesta艂 widzie膰 – twierdzi. Gdyby mia艂 postulowa膰 o zmiany w dzisiejszej Polsce, to zmieni艂by czas czekania na operacj臋 oka, kt贸ry wyznaczono mu w szpitalu na gda艅skiej Zaspie. Kazano czeka膰 5 lat. Mieszka z bezrobotnym synem. Ostatnio mia艂 sporo wydatk贸w 鈥 800 z艂 zap艂aci艂 za przed艂u偶enie miejsc贸wki 偶onie na cmentarzu, w tym jest te偶 cena gwarancji, 偶e jego cia艂o b臋dzie mog艂o spocz膮膰 obok 偶ony. Na t臋 inwestycj臋 Wojewoda musia艂 wzi膮膰 kredyt.”
MALINA B艁A艃SKA

http://nie.com.pl/20-2014/komu-staje-tramwaj

Pani Dorota Zawadzka te偶 uwierzy艂a w wielko艣膰 tej szemranej postaci, bo wg. mnie co艣 jest na rzeczy z przysz艂膮, by膰 mo偶e Eurodeputowan膮 i moje 聽zdanie jest takie, 偶e Henia, to przyk艂ad wzorowej Matki Polki i tylko za to nale偶y si臋 jej m贸j szacuneczek, bo reszta, to troch臋 艣mierdzi i nie jest w porz膮dku wobec wyborc贸w. Mamy takich bohater贸w, jakich podadz膮 nam na tacy 聽rz膮dz膮cy, ale na szcz臋艣cie wyborcy maj膮 sw贸j rozum i 偶ycz臋 by wybierali ludzi, na kt贸rych nie ma ani grama niedom贸wie艅 i dorabianej ideologi!聽