Archiwa tagu: wspomnienia

Jesiennie w duszy!

Jesie艅 mamy i musimy si臋 na to przygotowa膰, bo nie wszyscy j膮 lubi膮.

U mnie dzisiaj by艂o bardzo ch艂odno, a najbardziej w domu, a wi臋c si臋 podgrzewa艂am, cho膰 id膮 wielkie podwy偶ki energii, ale zdrowie jest wa偶niejsze.

Dopiero i na szcz臋艣cie wieczorem kaloryfery zacz臋艂y grza膰 i zrobi艂o si臋 przyjemnie i bezpiecznie, kiedy za oknem pada deszcz i naprawd臋 do艣膰 mocno wieje.

Mam wi臋c swoje domowe ciepe艂ko, a licz臋, 偶e pogoda nas jeszcze zaskoczy i b臋dziemy mieli s艂oneczn膮 namiastk臋 lata jeszcze.

My艣la艂am o czym tu dzisiaj napisa膰 i do tego wpisu mnie natchn膮艂 Stasiu na swoim blogu, kt贸ry w pi膮tek u siebie zada艂 pytanie.

Aby mu odpowiedzie膰 – musia艂am si臋 chwil臋 zastanowi膰, a pytanie brzmia艂o – czy poda艂by艣 r臋k臋 rodzicowi, kt贸ry zrobi艂 ci w dzieci艅stwie piek艂o na ziemi?

Niby zamkn臋艂am w sobie ten temat i chyba wybaczy艂am swojemu Ojcu, ale tego nie da si臋 zrobi膰 na zawsze i do ko艅ca, bo od czasu do czasu – dusza boli!

By艂am dziewczynk膮, a potem nastolatk膮, kt贸ra mia艂a w domu rodzinnym piek艂o w艂a艣nie.

Alkohol, bicie, rozwalanie mebli, wybijanie szyb w drzwiach i wielki strach.

Raz by艂o tak, 偶e za obron臋 matki przed ojcem dosta艂abym no偶em w plecy, a w nocy trzeba by艂o barykadowa膰 drzwi w strachu o nasze 偶ycie.

Trzeba by艂o ucieka膰 z domu do obcych ludzi i mieszka膰 z obcymi lud藕mi!

Nie mo偶na by艂o tak dalej 偶y膰, a wi臋c wymusi艂am na Matce, by si臋 z tyranem rozesz艂a, bo inaczej wszystkie sko艅czymy na cmentarzu!

Po rozwodzie Ojciec dosta艂 osobne mieszkanie, ale kompletnie sobie nie radzi艂 mimo do艣膰 wysokiej emeryturze.

Potem dosta艂 mieszkanie w innym mie艣cie i tam do niego je藕dzi艂am i wszystko si臋 powt贸rzy艂o.

Sprz膮ta艂am, op艂aca艂am rachunki, ale i tak wpuszcza艂 do domu pijak贸w, kt贸rzy zdemolowali mieszkanie i okradali z pieni臋dzy.

Pewnego dnia dosta艂am telefon, 偶e zebrali Ojca z ulicy i trafi艂 do szpitala.

Pojecha艂am i poprosi艂am ordynatora szpitala, aby znalaz艂 Ojcu dobry Dom Opieki Spo艂ecznej.

Opisuj臋 wszystko po kr贸tce, bo nie da si臋 tej traumy opisa膰 dok艂adnie, a i wiele na szcz臋艣cie ulecia艂o z pami臋ci!

Min臋艂o par臋 lat i mia艂am ju偶 swoj膮 rodzin臋 i mog艂abym sobie powiedzie膰, 偶e niech si臋 dzieje z nim co chce, ale nie potrafi艂am, bo gdzie艣 podsk贸rnie go kocha艂am.

Zdawa艂am sobie spraw臋 z tego, 偶e zniszczy艂 go ten komunistyczny system, bo Ojciec by艂 偶o艂nierzem LWP, a w贸wczas si臋 dzia艂o.

Ordynator pewnego dnia zaprosi艂 mnie na rozmow臋 w Gorzowie Wlkp. i oznajmi艂, 偶e jest miejsce w DOS i czy si臋 na to zagadzam.

Przewieziono Ojca do tego domu i tam te偶 go odwiezia艂am.

By艂 to o艣rodek cudownie wyremontowany z fantastycznym dyrektorem, kt贸rego te偶 pozna艂am.

Tym sposobem przed艂u偶y艂am 偶ycie Ojcu o 7 lat, ale i tam nie potrafi艂 si臋 przystosowa膰 i pewnego dnia pope艂ni艂 samob贸jstwo.

Sprowadzi艂am jego cia艂o na nasz cmentarz i przez rok, codziennie – przed prac膮 chodzi艂am zapali膰 mu 艣wiate艂ko!

Potem mi to przesz艂o, kiedy w sobie pouk艂ada艂am wszystko, a dwa lata temu do艂膮czy艂a do niego Matka i mam nadziej臋, 偶e tam si臋 ju偶 nie t艂uk膮 i nie k艂贸c膮!

Pisz臋 o tym dlatego, 偶e chyba zrobi艂am wszystko dla cz艂owieka, kt贸ry si臋 kompletnie pogubi艂 w 偶yciu!

Zrobi艂am, co mog艂am i zasypiam ka偶dego wieczoru z czystym sumieniem.

Czas grzybobrania!

Zacz膮艂 si臋 przepi臋kny czas, bo czas grzybobrania.

M贸j M膮偶 pojecha艂 wczoraj z kolegami do lasu, w kt贸rym co艣 tam uzbierali, ale bez sza艂u!

Grzyb贸w za du偶o nie by艂o, ale by艂o tyle, 偶e po ususzeniu starczy na pyszn膮 zup臋 grzybow膮.

Starsi panowie jad膮 razem, bo w starszym wieku musz膮 si臋 ju偶 wzajemnie pilnowa膰, bo licho nie 艣pi, cho膰by zdrowotne.

Ja ju偶 nie wybieram si臋 do lasu, gdy偶 musia艂abym mie膰 na nosie okulary, ale kiedy艣 by艂am zdeklarowan膮 grzybiark膮!

Jakie艣 40 lat temu M膮偶 zakupi艂 wojskowy samoch贸d „Gaza-69”, kt贸ry sam wyremontowa艂 i w艂a艣nie tym samochodem zabierali艣my si臋 rodzinnie na grzyby.

Wstawali艣my o 5 rano i z piciem i prowiantem ruszali艣my w drog臋, a jak wiadomo taki samoch贸d, to nie by艂 zbyt szybki i do celu jechali艣my nawet do 3 godziny, a potem szli艣my w las.

Kto mnie nauczy艂 zbiera膰 grzyby?

M贸j Ojciec, kt贸ry chyba nauczy艂 mnie tylko tego jednego.

Kiedy mia艂am 8 lat, to pami臋tam jak jechali艣my na grzyby te偶 wojskowym „Lublinem” i to by艂 szok!

By艂a 艣cie偶ka i po lewej jej stronie r贸s艂 sobie malutki zagajnik choinek.

Weszli艣my tam i oczy nam zrobi艂y si臋 jak monety – 200 prawdziwk贸w na tak malutkim obszarze i tego nie zapomn臋 nigdy.

Pami臋tam te偶 inn膮 histori臋, kt贸ra te偶 mi utkwi艂a w pami臋ci.

Pojechali艣my do G艂uska – G艂usko聽(niem. Steinbusch) 鈥 osada w Polsce po艂o偶ona w wojew贸dztwie lubuskim, w powiecie strzelecko-drezdeneckim, w gminie Dobiegniew za Wikipedi膮!

Zostali艣my tam zaproszeni przez koleg臋 M臋偶a i tam sp臋dzili艣my dwa tygodnie w sercu lasu!

Ten kolega by艂 w zwi膮zku z Ukraink膮 – starsz膮 ode mnie i ona zaprowadzi艂a mnie do cudnego lasu, takiego nigdy wi臋cej nie widzia艂am i nie spotka艂am.

Bardzo wysokie drzewa – o pot臋偶nych konarach r贸偶nego gatunku.

S艂o艅ce 艣wieci艂o i ten las wygl膮da艂 zjawiskowo i by艂 pe艂en magii!

Gdzie si臋 nie obr贸ci艂am tam ros艂y grzyby, ale nie jednego gatunku, a wszystkich gatunk贸w jakie zna艂am!

Nazbiera艂am w贸wczas dwa kosze przer贸偶nych grzyb贸w, kt贸re potem suszy艂am na kuchni opalanej drzewem.

Pami臋tam jeszcze tak膮 sytuacj臋, kiedy m贸j 艣p. Te艣膰 nazbiera艂 ca艂y kosz grzyb贸w i zostawi艂 go za jakim艣 drzewem.

Z drugim koszem poszed艂 w las i zapomnia艂 gdzie zostawi艂 pierwszy.

Rzucili艣my si臋 wszyscy na poszukiwania i kosz zosta艂 odnaleziony! Uf…

Nasze uzbierane grzyby suszymy na s艂o艅cu na balkonie je艣li ono jest.

Je艣li nie, to suszymy nad gazem na siatkach, kt贸re maj膮 ju偶 jakie艣 40 lat!

Lubi臋 mie膰 zapas suszonych grzyb贸w, bo dodaj臋 je do r贸偶nych potraw jako podkr臋canie smaku!

Szko艂a kiedy艣 i dzi艣!

Dzisiaj mam taki wisielczy dzie艅 – mo偶e z powodu pogody, bo leje ca艂y dzie艅, 偶e polityka mi po prostu zwisa艂a.

Nie mam przecie偶 na nic wp艂ywu i na tych, na kt贸rych liczy艂am, te偶 mnie zawiedli.

We藕my wypowied藕 na Campusie S艂awomira Nitrasa, kt贸ry sobie paln膮艂, 偶e katolik贸w, trzeba „opi艂owa膰” z przywilej贸w.

Niby ma oczywi艣cie racj臋, ale po jaka choler臋 dawa膰 paliwo re偶imowej telewizji, w kt贸rej jego wypowied藕 zosta艂a wyrwana z kontekstu i niech to szlag trafi.

Wr贸ci艂 Donald Tusk i te偶 chlapie trzy po trzy, 偶e urodzenie dziecka, to jest udr臋ka dla matki na 20 lat – i po co to by艂o?

Wys艂ucha艂am tzw. „debaty” Tuska i Trzaskowskiego i na wiele pyta艅 zadawanych przez m艂odych – odpowiedzi by艂y wymijaj膮ce.

Niestety, ale je艣li opozycja nie przedstawi ju偶 swojego programu naprawczego Polski, to nie ma szans pokonania PiS-u.

Ej, du偶o by pisa膰, ale p贸ki, co mi si臋 nie chce.

1 wrze艣nia dzieci id膮 do szk贸艂 i naprawd臋 nie wiadomo jak to b臋dzie.

Zbli偶a si臋 ju偶 czwarta fala pandemii, a And偶ej dzi艣 powiedzia艂, 偶e ludzie nie musz膮 si臋 szczepi膰 i nie wolno ich do tego przymusza膰, a wi臋c da艂 paliwo antyszczepionkowcom.

Jestem bardzo ciekawa jak szko艂a b臋dzie wygl膮da艂a w Polsce pod rz膮dami oszo艂oma Czarnka i czy na dziewczynkach b臋d膮 wymuszane cnoty niewie艣cie.

Czy nauczyciele b臋d膮 si臋 bali podejmowa膰 jakie艣 decyzje, by nie narazi膰 si臋 kuratorowi i ministrowi i czy b臋d膮 tracili robot臋 za niesubordynacj臋 wg. Czarnka – udawanego katolika!

Wszystko si臋 tutaj mo偶e zdarzy膰.

Znalaz艂am na YT filmik przestawiaj膮cy dzieci w szkole podstawowej – nakr臋cony w 1971 roku!

Filmik mnie rozczuli艂 i dok艂adnie go obejrza艂am przez 16 minut.

Jednak jeden fragment mnie zdziwi艂, kiedy by艂 s膮d nad jednym z uczni贸w o imieniu Grzesiu.

Nauczycielka zainicjowa艂a rozmow臋 z uczniami, czy Grzesiowi nale偶y obni偶y膰 ocen臋 ze sprawowania i to by艂o takie socjalistyczne wychowanie, cho膰 ja takowych praktyk nie pami臋tam.

Kochani, to by艂y dzieci chowane bez komputer贸w i telefon贸w, a ich bogate s艂ownictwo mnie bardzo wzruszy艂o.

Si臋gn臋艂am wi臋c do swojego dzieci艅stwa i przypomnia艂am sobie taki fakt:

Musieli艣my ucieka膰 z „przemocowego” domu i zamieszkali艣my u pewnej kobiety, kt贸ra mia艂a c贸rki w podobnym wieku do mojego.

Nie by艂o komputer贸w i tak dalej, a i telewizja nie rozpieszcza艂a.

Siada艂y艣my wieczorami przy stole i gada艂y艣my sobie o wszystkim i nawet o kosmosie, na kt贸ry ka偶da z nas mia艂a swoje wyobra偶enie.

By艂o te偶 tak, 偶e ka偶da z nas siedzia艂a wieczorami w 艂贸偶ku – po k膮pieli i czyta艂y艣my wsp贸lnie ksi膮偶ki i te偶 to by艂 temat do rozm贸w.

Mimo pewnej traumy wspominam tamten czas za po偶yteczny i mi艂o go wspominam.

Tak wygl膮da艂o nasze dzieci艅stwo i wczesna m艂odo艣膰, a teraz sobie wyobra偶am, 偶e wiele dzieci siedzi przed komputerami i maj膮 znajomych, ale wirtualnych, gdy偶 nie zawsze rodzice tego pilnuj膮!

Nawet, kiedy wyjd膮 na spacer, to nie potrafi膮 oderwa膰 si臋 od tych maszynek!

Dzieciaki z tego filmiku maj膮 ju偶 po 60-tce! 馃檪

Morze nasze morze!

Dosta艂am od C贸rki kilka zdj臋膰 z nad morza, a bli偶ej ze 艢winouj艣cia.

Pojecha艂a z rodzin膮 na kilka dni, aby troch臋 odpocz膮膰 od codzienno艣ci.

Nie szkodzi, 偶e nie ma ju偶 tak pi臋knej pogody, kt贸ra dzi艣 po po艂udniu wyra藕nie si臋 popsu艂a.

B臋d膮 musia艂y im wystarczy膰 spacery, bo jesie艅 idzie i nie ma na to rady – jak to pisa艂 w wierszu swoim – Walig贸rski!

Urodzi艂am si臋 nad morzem i pami臋tam, 偶e ca艂e swoje dzieci艅stwo by艂o zwi膮zane z wod膮 i pisakiem nad Ba艂tykiem.

Pami臋tam, kiedy mama gotowa艂a ciep艂y posi艂ek i kompot i zabiera艂a mnie i siostr臋 na pla偶臋 w Babie Do艂ach, bo tam mieszkali艣my.

To by艂 ten czas, kiedy pokocha艂am Ba艂tyk ca艂膮 sob膮 i na ca艂e 偶ycie.

Potem by艂y kolonie w Dziwnowie i tak偶e razem z innymi dzie膰mi sp臋dzali艣my pod opiek膮 wychowawcy na cudownej pla偶y – ca艂e dnie z przerw膮 na obiad!

Pami臋tam jak w Dziwnowie przechodzili艣my przez most zwodzony i 艣piewali艣my koloni膮 – „morze, nasze morze – wiernie b臋dziem ciebie strzec”

Schodzili艣my z pla偶y tu偶 przed kolacj膮, kiedy pojawia艂 si臋 cudowny zach贸d s艂o艅ca.

Kiedy by艂am ju偶 m臋偶atk膮, to jechali艣my z M臋偶em na wczasy i byli艣my zakwaterowani dos艂ownie 50 metr贸w od morza, kt贸re nam szumia艂o w nocy!

Mieli艣my swoj膮, kameraln膮 pla偶臋, bez nat艂oku parawan贸w i tu si臋 dziwi臋 ludziom pla偶uj膮cym, 偶e wybieraj膮 miejsca do odpoczynku zat艂oczone i zadymione papierosami – pij膮cych piwo, a dzieci im znikaj膮 z horyzontu!

Jest nad Ba艂tykiem tyle wolnych miejsc, a wystarczy tylko je odszuka膰!

Uwielbia艂am robi膰 zdj臋cia zachod贸w i wschod贸w s艂o艅ca, bo ka偶de takie zjawisko jest inne.

Mam w albumach naprawd臋 du偶o zdj臋膰 z tamtych lat.

W swoim 偶yciu by艂am tak偶e w Tatrach i cho膰 g贸ry s膮 przepi臋kne, to nie poczu艂am tego, co czu艂am nad morzem.

Pewnego razu, po d艂ugiej przerwie pojechali艣my nad morze i sta艂o si臋 ze mn膮 co艣 dziwnego.

Wpatrzy艂am si臋 horyzont, siedz膮c nad brzegiem morza i si臋 zwyczajnie rozp艂aka艂am.

P艂aka艂am chyba ze dwie godziny i nie mog艂am si臋 uspokoi膰, a przed oczami przelecia艂o mi ca艂e moje, dotychczasowe 偶ycie!

Pojawi艂y si臋 niespe艂nione marzenia i spe艂nione i tak jakbym rozlicza艂a si臋 ze swoim 偶yciem, w kt贸rym by艂o du偶o dobra, ale tak偶e i z艂a, jak to w 偶yciu ka偶dego z nas.

Pojawi艂a si臋 dziwna melancholia, bo ja wra偶liwiec jestem, a tak偶e jakie艣 pragnienia, czego nie umiem do dzisiaj sobie wyja艣ni膰.

Teraz jest tak, 偶e M膮偶 cz臋sto mnie namawia, aby艣my pojechali nad morze, bo to tylko ponad dwie godziny jazdy samochodem.

Jednak ja nie chc臋, bo czuj臋 wewn臋trznie, 偶e historia si臋 powt贸rzy i wol臋 sobie tego oszcz臋dzi膰.

Chyba brzmi to dla Was dziwacznie, ale ja tam mam na te starsze lata, cho膰 wci膮偶 kocham Ba艂tyk.

Tych lat nie odda nikt!

Wzi臋艂o mnie dzisiaj na ogl膮danie zdj臋膰 i wpad艂o mi jedyne zdj臋cie, jakie mam ze szko艂y 艣redniej.

To by艂 rok 1975 – tu偶 przed matur膮 i wszystkie mia艂y艣my po 19 lat, a wi膮偶 musia艂y艣my nosi膰 fartuszki szkolne z bia艂ym ko艂nierzykiem.

Jedynym dniem, kiedy mog艂y艣my by膰 ubrane na kolorowo, to by艂 pi膮tek.

Ko艅czy艂y艣my Liceum Ekonomiczne w Stargardzie Szczeci艅skim, bo teraz jest to tylko Stargard po zmianie administracyjnej.

W mojej klasie by艂y najlepsze uczennice, wybrane z tych, kt贸re 艣wietnie zda艂y egzaminy wst臋pne i od nas wymaga艂o si臋 wi臋cej.

Matur臋 zda艂y艣my wszystkie i tak si臋 rozjecha艂y艣my po 艣wiecie!

Szkoda wielka, 偶e nie mam wi臋cej zdj臋膰, ale kiedy艣 jako艣 nie by艂o to w modzie, ale takie jedno zdj臋cie 艣wiadczy o tym, 偶e nie 偶y艂y艣my w 艣wiecie komputer贸w i smartfon贸w!

Pami臋tam tak膮 sytuacj臋, kiedy ju偶 wiele z nas w klasie maturalnej by艂o zakochanych, to nauka posz艂a w odstawk臋.

Pogorszy艂y si臋 wszystkie statystyki, 艂膮cznie z obni偶onym czytelnictwem.

Nasza wychowawczyni przysz艂a na lekcj臋 w艣ciek艂a i waln臋艂a dziennikiem o biurko og艂aszaj膮c, 偶e rezygnuje z wychowawstwa i zrobi艂o nam si臋 strasznie wstyd!

Wzi臋艂y艣my si臋 za nauk臋 i to procentowa艂o na maturze!

Do matury przyst膮pi艂y dwie dziewczyny w ci膮偶y i jaki to by艂 skandal w贸wczas!

Do szko艂y dzie艅 w dzie艅 doje偶d偶a艂am przez 4 lata i naprawd臋 nie by艂o mi lekko, ale takie to by艂y czasy, 偶e trzeba by艂o wyuczy膰 si臋 zawodu, by ul偶y膰 rodzicom.

Spotka艂y艣my si臋 prawie wszystkie po 25 latach w restauracji i by艂o tak, 偶e wiele z nas si臋 nie pozna艂o, bo tak nas potraktowa艂 czas i 偶ycie oczywi艣cie.

Potem kilka z nas zosta艂o zaproszone do domu naszej wspania艂ej wychowawczyni, gdzie wspomnie艅 nie by艂o ko艅ca!

Ju偶 nigdy wi臋cej si臋 nie spotka艂y艣my, ale wspomnienia zosta艂y w mojej g艂owie.

Pami臋tam, 偶e w szkole mieli艣my przedmiot – ekonomia przedsi臋biorstw przemys艂owych i chcia艂abym nawi膮za膰 do obecnych podwy偶ek dla polityk贸w, kt贸re zbulwersowa艂y niekt贸rych Polak贸w i mnie tak偶e.

Po cichu sobie przyznali kas臋, bo cho膰 tych paso偶yt贸w utrzymujemy z naszych podatk贸w, to kanaliom wci膮偶 jest ma艂o.

Kiedy艣 by艂o tak, 偶e je艣li kto艣 uczy艂 si臋 na nauczyciela, lekarza, ksi臋gow膮 i tak dalej, to pensje ludzi by艂y ujednolicone i wszyscy zarabiali wg. tzw. „wide艂ek” i to by艂o sprawiedliwe.

Dok艂adnie tak samo by艂o z cenami na rynku, 偶e np. cukier, s贸l, kasza, m膮k膮 itp. w ca艂ej Polce kosztowa艂y jednakowo i to te偶 by艂o sprawiedliwe.

Nie pami臋tam, w kt贸rym roku podniesiono ceny cukru, a w贸wczas Polacy wyszli na ulic臋, a teraz wszyscy milczymy – mimo, 偶e mamy 5% inflacj臋!

Co si臋 z Polakami sta艂o, 偶e ju偶 nie reagujemy na 偶adne dra艅stwo i dajemy si臋 wpuszcza膰 w maliny i pozwalamy sob膮 manipulowa膰!

Oni zabieraj膮 nam Wolno艣膰 i Demokracj臋, ale niczego nie nauczyli艣my si臋 od Powsta艅c贸w Warszawskich, bo oddajemy im wszystko podane na tacy bez szmeru i buntu!

Dla tego kraju nie ma ju偶 ratunku!

Na drugiej stronie zdj臋cia s膮 podpisy moich kole偶anek ze szko艂y i tylko tyle zosta艂o z lat mojej m艂odo艣ci!

Jak Wy wspominacie sw贸j czas nauki, przyja藕ni, kole偶e艅stwa z tamtych lat?

Historia jednego zdj臋cia!

28 lipca wysz艂am z domu zrobi膰 par臋 zdj臋膰 na mojego fan-page, a tak偶e na bloga.

Na moj膮 stron臋 doda艂am powy偶sze zdj臋cie, a chcia艂am pokaza膰 nasz ko艣ci贸艂 z innej perspektywy jak to zwykle pokazywa艂am.

Przy okazji utrwali艂am ulic臋 Rycersk膮 i nawet nie my艣la艂am, 偶e to zdj臋cie wzbudzi w ludziach tak spory odzew.

Okazuje si臋, 偶e tym zdj臋ciem wzbudzi艂am wspomnienia, bo ludzie napisali w swoich komentarzach, 偶e pami臋taj膮 i mile wspominaj膮, a mnie si臋 na sercu zrobi艂o bardzo mi艂o, 偶e jedno zdj臋cie, a tyle emocji i nostalgii!

Chyba b臋d膮 musia艂a wyj艣膰 na zdj臋cia cz臋艣ciej i wchodzi膰 w uliczki, aby da膰 ludziom szcz臋艣cie.

Czytamy wi臋c:

****

Ulica Rycerska. Moja kochana Rycerska. Ca艂e dzieci艅stwo i m艂odo艣膰 mieszka艂am w bloku po prawej stronie.

****

To te偶 moja ulica, bardzo si臋 zmieni艂a. Mi艂e wspomnienia m艂odzie艅czych, szalonych lat pozosta艂y. Pozdrawiam wszystkich ,kt贸rzy kiedykolwiek mieszkali lub mieszkaj膮 w tym uroczym miasteczku馃槝

****

Ale super聽馃榾ul. Rycerska? Tu mieszka艂am i sp臋dza艂am dzieci艅stwo. Pi臋kne wspomnienia dzieci臋cych zabaw i gier. By艂o nas tam sporo w latach sze艣膰dziesi膮tych. Pozdrawiam wszystkich, kt贸rzy pami臋taj膮 te czasy i maj膮 podobnie jak ja, wspomnienia zwi膮zane z tym miejscem鉂

*****

Podobnie jak moja siostra, mam wielki sentyment do tego miejsca i uroczego miasta. Pozdrawiam wszystkich, kt贸rzy razem tam mieszkali.

*****

A kiedy tam si臋 spotykamy…

*****

Ale mi si臋 mi艂o zrobi艂o. Od razu wesz艂am na t膮 stron臋 i poogl膮da艂am prawie wszystkie zdj臋cia. Cudne jest to nasze Choszczno, prawda?

*****

A by艂o nas, dzieciak贸w sporo tam, w tych latach sze艣膰dziesi膮tych. I zawsze by艂o co robi膰. Gra w pi艂k臋 miedzy blokami, Podchody. Jednak najbardziej utkwi艂a mi w pami臋ci potajemna wyprawa na wie偶臋 ko艣cieln膮. Ale warto by艂o. Widok na Choszczno z okna pod zegarem by艂 imponuj膮cy.

****

O tak Haniu, zaliczy艂am t臋 wypraw臋 na ko艣cieln膮 wie偶臋. By艂a niez艂a adrenalina.

****

Powr贸ci艂y wspomnienia…

****

A teraz dla mnie przykry temat.

M贸j kwiatek o nazwie skrzyd艂okwiat pad艂 wczoraj.

Zacz膮艂 w艂a艣nie kwitn膮膰 i oto nagle opu艣ci艂 swoje pi臋kne li艣cie i nie wiem jak go ratowa膰.

Chyba go przela艂am i tego nie wytrzyma艂, a wiedzia艂am, 偶e jest „pijakiem” – przesadzi艂am.

Ods膮czy艂am wod臋, a jutro spr贸buj臋 go przesadzi膰 do wi臋kszej doniczki i dam mu 艣wie偶膮 ziemi臋.

Mo偶e macie swoje rady jak go uratowa膰, bo pi臋knie r贸s艂 i w ci膮gu jednego dnia pad艂!

Luz, blues w niebie same dziury!

Powy偶sze zdj臋cie przep艂aci艂am b贸lem. 馃榾

Przy oknie stoi kanapa i troch臋 j膮 odsun臋艂am, aby otworzy膰 okno i zrobi膰 zdj臋cie wigwamu i uderzy艂am si臋 kolanem o kaloryfer! 馃榾

Ten obrazek mnie rozczuli艂 i brawo dla taty, kt贸ry go ustawi艂 dla swojego dziecka i innych, kt贸re si臋 tam bawi膮.

Ju偶 dawno nie widzia艂am na podw贸rku takiego obrazka, gdy偶 dzieci praktycznie nie ma na podw贸rkach nawet podczas wakacji!

Pami臋tam czasy swoich dzieci, kiedy na podw贸rku z kole偶ankami i kolegami, stawiali namioty prawdziwe, albo budowane z koc贸w, kt贸re klamerkami przypina艂y do sznurk贸w, na kt贸rych suszy艂a si臋 po艣ciel!

By艂a to 艣wietna zabawa, gdy偶 dzieciaki w tych namiotach gra艂y w plansz贸wki, karty, albo w inne dzieci臋ce gry.

Mia艂y taki sw贸j azyl, a i bywa艂o cz臋sto w gor膮ce lato, 偶e rodzice pozwalali, aby dzieci spa艂y w tych namiotach i jako艣 nikt si臋 w贸wczas nie ba艂.

Czasy by艂y takie, 偶e dzieci rzadko jecha艂y gdzie艣 na wakacje, bo nie wszystkich rodzic贸w by艂o na to sta膰, a wi臋c sp臋dza艂y czas na podw贸rkach.

Ja je藕dzi艂am na kolonie, ale koszty wyjazdu pokrywa艂y zak艂ady pracy i dlatego mog艂am miesi膮c sp臋dzi膰 raz w roku – nad morzem.

Niekt贸re dzieci je艣li mia艂y dziadk贸w na wsi, to tak偶e tam sp臋dza艂y wakacje i jestem ciekawa jakie Wy macie wspomnienia z dzieci艅stwa i ch臋tnie poczytam jak je pami臋tacie.

Na balkonie zaraz b臋d膮 dojrzewa艂y nasze pomidory – zdj臋cie poni偶ej.

W tamtym roku te偶 mieli艣my kilka krzaczk贸w, a ich smak by艂 taki, 偶e brakuje wprost s艂贸w jakie by艂y smaczne.

Pisa艂am, 偶e s膮siadka moja pod balkonem zrobi艂a sobie kwiatow膮 dzia艂k臋 i tam ro艣nie taka dziwna ro艣lina, kt贸rej kompletnie nie znam, a zdj臋cie wklei艂am ni偶ej.

M膮偶 m贸wi, 偶e to kukurydza, a ja, 偶e mo偶e bananowce, bo w Polsce jest teraz taki upa艂, 偶e kto wie, ale to s膮 偶arty.

Zrobi艂am zdj臋cie i wrzuci艂am na Facebooka z pytaniem, kto zna nazw臋 tej rosliny.

Okazuje si臋, 偶e to Kanna, kt贸ra powinna pi臋knie zakwitn膮膰 lada moment, a wygl膮da ona tak:

Si艂a Facebooka jest wielka, ale i tak siedz臋 wi臋cej na Twitterze, gdzie produkuje si臋 kl臋cz膮cy Adrian!

P贸ki co – moje zdj臋cia nie znikaj膮, a wiec chyba znalaz艂am na nie spos贸b!

Ps. Zrobiono sonda偶, 偶e 80% badanych Polak贸w stoi murem za TVN, a reszta niech idzie na szczaw, albo wspomaga z艂odziejaszka Rydzyka!

Jeste艣my z艂aknieni rozrywki po pandemii!

Podobny obraz

Od zawsze uwielbia艂am wszelkie konkursy polskiej i mi臋dzynarodowej piosenki!

Kiedy艣 mia艂am niez艂y g艂os i s艂uch, a teraz pozosta艂 jeno s艂uch. 馃榾

Ca艂y rok czeka艂am w czasach PRL-u, na wszelkie, polskie festiwale takie jak w Opolu, Sopocie i Ko艂obrzegu.

Pami臋tam jak Polacy s艂uchali polsk膮 piosenk臋 w Opolu i czekali na odrobin臋 muzyki mi臋dzynarodowej w Sopocie.

Lato – okna otwarte, bo lato i gor膮co i z ka偶dego p艂yn臋艂a muzyka, bo Polacy w贸wczas chcieli odrobin臋 rozrywki jak膮 im dawa艂y te festiwale – taka odmiana od szarej rzeczywisto艣ci.

Siedz臋 sobie na kanapie i ogl膮dam Festiwal z Sopotu i stwierdzam, 偶e mocno posun臋艂am si臋 w latach, gdy偶 odlecia艂y ju偶 prawie dawnie gwizdy piosenki!

Wsp贸艂czesna muza ju偶 mnie tak nie porywa, bo porywa raczej m艂odych ludzi, kt贸rzy s膮 na bie偶膮co, a ja ju偶 wypad艂am z obiegu, cho膰 nie do ko艅ca jest ze mn膮 tak 藕le.

Nie gniewam si臋 na m艂odych wykonawc贸w, bo czasy si臋 strasznie zmieni艂y i muzyka si臋 zmieni艂a i ju偶 nikt nie umie 艣piewa膰 jak Irena Santor, Czes艂aw Niemen, oraz wielu, wielu innych wykonawc贸w, dla kt贸rych piosenka, to by艂 kunszt bardzo wysokiej klasy.

Teraz ludzi si臋 zachwycaj膮 Zenkiem Martyniukiem i S艂awomirem i jego – mi艂o艣膰 w Zakopanem!

Pami臋tam, 偶e na festiwalach by艂a bardzo skromna scenografia, kiedy teraz scen臋 rozwalaj膮 艣wiat艂a i przer贸偶ne luminacje, ale ja wola艂am tamt膮 dekoracj臋 na festiwalach.

Nawet prowadz膮cy nie dosi臋gaj膮 tamtych, kt贸rzy prowadzili festiwale i m贸wili do ludu pi臋kn膮 i bogat膮 w s艂owa polszczyzn膮.

By艂a to wielka klasa, 偶e serce ros艂o i nikt ju偶 nie jest w stanie dor贸wna膰 Irenie Dziedzic, Edycie Wojtczak, czy te偶 Lucjanowi Kydry艅skiemu.

Ogl膮da艂am te festiwale jak zaczarowana, a teraz nikt nie dor贸wna Niemenowi, kt贸ry rozsadzi艂 polsk膮 tw贸rczo艣膰 艣piewaj膮c – „Dziwny jest 艣wiat” i tu zwr贸c臋 honor Micha艂owi Szpakowi, kt贸ry 艣piewa t膮 piosenk臋 te偶 pi臋knie.

Pami臋tam jak w Sopocie za艣piewa艂a Farida, kt贸ra mnie po艂o偶y艂a na 艂opatki i do dzi艣 rycz臋, kiedy sobie, to puszczam od czasu do czasu na YT!

W tamtych, szarych czasach byli艣my 艂asi na odrobin臋 kultury, odrobin臋 rado艣ci i to nas 艂膮czy艂o.

My odbiorcy nie wiedzieli艣my nic prawie z 偶ycia prywatnego naszych idoli, co pozwala艂o nam na to, 偶e mieli艣my do nich ogromny szacunek.

Teraz jest inaczej, bo ka偶dy chce zaistnie膰 w mediach i wiemy o wykonawcach prawie wszystko, co czasami bardzo zniesmacza i du偶o przez to odbiorc贸w krytycznie patrzy na wykonawc臋, bo teraz wszystko jest na sprzeda偶.

Dzi艣 po scenie skacze m艂odo艣膰 i skoro ich piosenki kocha m艂odo艣膰, to mnie te偶 cieszy!

Czasy si臋 zmieni艂y i zmieni艂am si臋 ja!

Dzi艣 po pandemii w ko艅cu na nowo s膮 koncerty i ja sama z艂akniona rozrywki s艂ucham Festiwalu w Sopocie i jako艣 tak fajnie jest na sercu, cho膰 muza inna, ale to nie znaczy, 偶e z艂a, a ja jeszcze nie jestem moherowym beretem i mam nadziej臋, 偶e nigdy nie b臋d臋! 馃榾

Wyst膮pi膮 wi臋c w Sopocie mi臋dzy innymi:

Sanah, S艂awomir, Micha艂 Szpak. Doda, Pectus, Andrzej Piaseczny, Pawe艂 Domaga艂a, Golec Orkiestra, Gromee, Viki Gabor, Kayah, IRA, Kortez, Justyna Steczkowska.

Kochani – ogl膮dacie – macie swoje wspomnienia?

Mam tylko zastrze偶enie do niekt贸rych dinozaur贸w, kt贸rzy wczoraj wyst膮pili w Sopocie i jest taka chwila, 偶e trzeba wiedzie膰, kiedy zej艣膰 ze sceny!

Wyst臋p by艂 s艂aby i ubi贸r te偶 s艂aby, a do tego po wyst臋pie chyba by艂o pite!

Polsat SuperHit Festiwal. Wampiryczna (?) Beata Kozidrak strzela miny i daje ca艂usy c贸rce (ZDJ臉CIA)
Polsat SuperHit Festiwal. Wampiryczna (?) Beata Kozidrak strzela miny i daje ca艂usy c贸rce (ZDJ臉CIA)
Polsat SuperHit Festiwal. Wampiryczna (?) Beata Kozidrak strzela miny i daje ca艂usy c贸rce (ZDJ臉CIA)

Zawsze jest ostatni raz!

Mo偶e by膰 ilustracj膮 przedstawiaj膮c膮 dziecko
Nasze C贸rki mieszka艂y z nami bardzo d艂ugo, bo do 30 roku 偶ycia, a potem jedna po drugiej wysz艂a za m膮偶 i to by艂 ten ostatni raz wszystkiego, co dzia艂o si臋 w naszym domu, kiedy by艂 pe艂en m艂odo艣ci i m艂odych go艣ci!
D艂ugo po ich wyprowadzce nie mog艂am doj艣膰 do siebie i zamiast si臋 cieszy膰 ich szcz臋艣ciem, to 艂azi艂am po domu jak 膰ma – trzy lata.
Nagle zrobi艂o si臋 tak pusto i zrobi艂o si臋 za du偶o miejsca, a ja sama nie wiedzia艂am, co ze sob膮 pocz膮膰!
Oboje z M臋偶em musieli艣my si臋 na nowo uczy膰 ze sob膮 by膰 i to te偶 troch臋 trwa艂o zanim si臋 na nowo odnale藕li艣my i pogodzili艣my z „pustym gniazdem”
Oto nasta艂 ten ostatni raz, kiedy C贸rki w naszym domu wzi臋艂y k膮piel i ostatnia noc, kiedy w rodzinnym domu posz艂y spa膰!
Ostatni raz wszystkiego, bo nie pami臋tam momentu, kiedy z balkonu je wo艂a艂am, aby przysz艂y na kolacj臋, bo kiedy艣 dzieci du偶o sp臋dza艂y czasu na podw贸rku z r贸wie艣nikami!
Ostatni raz zjad艂y z nami obiad i ostatni raz pomog艂y mi w sprz膮taniu!
Teraz, kiedy jeste艣my sami i jeste艣my seniorami bardzo cz臋sto wspominamy ten czas z dzie膰mi, kt贸re wnosi艂y rado艣膰, ale niestety wszystko w naszym 偶yciu jest ostatni raz, bo zbli偶amy si臋 z M臋偶em do tego, 偶e nastanie ostatni oddech kt贸rego艣 z nas!
Kochani musimy si臋 cieszy膰 ka偶dym nam danym dniem nawet w okresie pandemii, bo kiedy艣 nast膮pi ten ostatni raz, kiedy zachoruje ostatni na 艣wiecie cz艂owiek i nastanie dobry czas dla 艣wiata i zostanie og艂oszony koniec pandemii!
Wczoraj m贸j laptop wyzion膮艂 ducha i to by艂 jego ostatni raz.
Poszed艂 do naprawy, ale kto wie, co si臋 da jeszcze dla niego zrobi膰 i sami widzicie, 偶e przychodzi dla rzeczy martwych te偶 ostatni raz!
Mo偶e nie ostatni raz pochwal臋 serial zrealizowany przez TV1 pt. „Stulecie Winnych”
Jest to 艣wietne kino i odcink贸w tyle, 偶e mo偶e b臋d臋 je ogl膮da艂a przez p贸艂 roku, ale warto!
Jeszcze takie pocieszenie, 偶e przyjdzie ostatni raz dla PiS, ale musimy uzbroi膰 si臋 w cierpliwo艣膰!
Zda艂am sobie spraw臋 z tego, po tym tek艣cie – znalezionym w sieci:
„Ostatni raz
Poczynaja台c od momentu, w kto虂rym wez虂miesz w ramiona swoje dziecko, nigdy nie be台dziesz juz虈 taka sama.
Moz虈esz te台sknic虂 za osoba台, kto虂ra台 by艂as虂 wczes虂niej.
Kiedy by艂as虂 wolna i mia艂as虂 czas.
I nic szczego虂lnego, czym mog艂abys虂 sie台 zamartwiac虂.
Poznasz zme台czenie, jakiego nigdy wczes虂niej nie zna艂as虂.
A dni be台da台 zamieniac虂 sie台 w dok艂adnie takie same dni.
Pe艂ne karmienia i odbijania,.
Zmiany pieluch i p艂aczu.
J臋czenia i protesto虂w.
Drzemek lub ich braku.
Moz虈e sie台 to wydawac虂 jednym niekon虂cza台cym sie台 cyklem.
Ale nie zapomnij!
Na wszystko jest ostatni raz.
Nadejdzie czas, kiedy nakarmisz
swoje niemowle台 po raz ostatni.
Zasna台 na Tobie po d艂ugim dniu,
I to be台dzie ostatni raz, kiedy be台dziesz trzymac虂 s虂pia台ce dziecko.
Pewnego dnia be台dziesz je nosic虂 na biodrze, a potem od艂oz虈ysz,
I nigdy wie台cej nie podniesiesz ich w ten sposo虂b.
Pewnej nocy wyszorujesz im w艂osy w wannie,
I od tego dnia be台da台 chcieli ka台pac虂 sie台 sami.
Be台da台 Cie台 trzymac虂 za re台ke台 przy przejs虂ciu przez ulice台,
po czym juz虈 nigdy po nia台 nie si臋gn膮.
O po虂艂nocy wkradna台 sie台 do Twojego pokoju na przytulanie,
I to be台dzie ostatnia noc, kiedy Cie台 to obudzi.
Pewnego popo艂udnia zas虂piewasz 鈥濳o艂a autobusu鈥
i wykonasz wszystkie czynnos虂ci,
I nigdy wie台cej nie s虂piewasz im tej piosenki.
Poca艂uja台 cie台 na poz虈egnanie przy szkolnej bramie,
Naste台pnego dnia poprosza台 by mog艂y po虂js虂c虂 same.
Przeczytasz ostatnia台 bajke台 na dobranoc
i wytrzesz ostatnia台 brudna台 twarz.
Podbiegna台 do ciebie z podniesionymi re台kami po raz ostatni.
Rzecz w tym, z虈e nawet nie wiesz, z虈e to ostatni raz,
Az虈 nie be台dzie wie台cej razy.
I nawet wtedy zajmie ci to troche台 czasu, zanim zrozumiesz.
Wie台c kiedy z虈yjesz tymi momentami,
pamie台taj, z虈e jest ich tylko tyle,
a kiedy sie台 skon虂cz膮,
be台dziesz te台sknic虂 za chociaz虈 jednym jeszcze dniem.
Za jednym jeszcze razem.

~

Niania od spania”

A jednak istnieje jeszcze ludzka 偶yczliwo艣膰!

Po rozwodzie moich rodzic贸w m贸j ojciec kompletnie sobie nie radzi艂!

Wpad艂 w jeszcze wi臋kszy alkoholizm, a pijaczki drobne go okradali dos艂ownie ze wszystkiego.

Znalaz艂am mu Dom Opieki, w czym mi pom贸g艂 pewien ordynator szpitala i tam ojca umie艣ci艂am!

Dom ten by艂 艣wie偶o po remoncie i naprawd臋 ojciec mia艂 tam 艣wietne warunki, 艂膮cznie z pokojem tylko dla siebie z telewizorem!

My艣la艂am, 偶e tam siebie odnajdzie i b臋dzie mia艂 dobr膮 opiek臋, wy偶ywienie, ubrania i tak te偶 by艂o, bo do艣膰 cz臋sto go tam odwiedza艂am!

Nigdy nie odnalaz艂 tam siebie i sta艂 si臋 odludkiem!

By艂 w tym domu 7 lat, ale pewnego dnia, b臋d膮c w pracy otrzyma艂am telefon, 偶e ojciec skoczy艂 z drugiego pi臋tra na p艂ytki chodnikowe.

Kiedy przyjecha艂o pogotowie, to jeszcze 偶y艂, a my pojechali艣my do szpitala w Gryficach i wydawa艂o si臋, 偶e ojciec to prze偶yje.

Niestety, ale dwa dni p贸藕niej umar艂 z powodu niewydolno艣ci oddechowej!

Wys艂a艂am po ojca karawan, ale go prokuratura cofn臋艂a, gdy偶 bada艂a, czy nie by艂o w tym nieszcz臋艣ciu os贸b trzecich!

Trzeba by艂o szykowa膰 pogrzeb, kiedy prokuratura wykluczy艂a podejrzenia!

Postawi艂am ojcu pomnik i znalaz艂am 艂adne jego zdj臋cie, kiedy by艂 jeszcze pe艂en 偶ycia i marze艅!

Na pogrzebie wyg艂osi艂am swoj膮 mow臋, kt贸r膮 mam zapisan膮 do dzi艣 w zeszycie, a brzmia艂a:

„Zasiadaj膮c do obiadu w intencji po zmar艂ym ojcu Henryku, pragn臋 zacytowa膰 moje motto podsumowuj膮ce ziemskie 偶ycie zmar艂ego:

„Na 艣wicie jest tak wiele smutku i naszym smutkiem by艂o cierpienie naszego ojca, m臋偶a, brata, dziadka, te艣cia i szwagra!

M贸g艂 w 偶yciu wiele osi膮gn膮膰 , ale wieloletnia choroba nie pozwoli艂a mu na to!

Dlatego prosz臋 wszystkich bliskich, by mu wybaczyli, 偶e nie m贸g艂 by膰 z nami naprawd臋!

Mam g艂臋bok膮 wiar臋, 偶e o zmar艂ym zostanie w naszych sercach wieczna pami臋膰”

Tak bardzo jestem na tym zdj臋ciu podobna do ojca, 偶e nigdy by mnie si臋 nie wypar艂!

Za chwil臋 minie dwa lata, kiedy odesz艂a moja mama i trzeba by艂o zmieni膰 pomnik, bo j膮 z艂o偶ono z ojcem!

Zosta艂y wi臋c zmienione tak偶e zdj臋cia, ale ja w tym udzia艂u nie bra艂am!

Stary pomnik po ojcu znalaz艂 si臋 na gruzowisku wraz ze zdj臋ciem!

Dzisiaj kto艣 zapuka艂 do moich drzwi i wr臋czy艂 mi stare zdj臋cie ojca i powiedzia艂, 偶e nie mo偶e tak by膰, 偶e kto艣 nie zachowa艂 pami臋ci o zmar艂ym!

Delikatnie podwa偶y艂 zdj臋cie i otrzyma艂am je w ca艂o艣ci!

Stan臋艂am jak os艂upia艂a ze 艂zami w oczach, bo pomy艣la艂am sobie, 偶e s膮 jeszcze na tym 艣wiecie dobrzy ludzie – empatyczni ludzie!

D艂ugie chwile g艂adzi艂am zdj臋cie w d艂oniach!

Wspomnienia wr贸ci艂y – no c贸偶, bo te dobre i z艂e, ale liczy si臋 ludzka 偶yczliwo艣膰!

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba