Archiwa tagu: wspomnienia

Pustka z okazji Dnia Babci!

Ka偶dego roku kiedy obchodzony jest Dzie艅 Babci i Dziadka u mnie w艂膮cza si臋 zaduma.

Pochodz臋 z bardzo nieszcz臋艣liwej rodziny, bo nie dane mi by艂o pozna膰 swoich Bab膰 i Dziadk贸w.

Rodzice nie m贸wili o swoich rodzicach i w艂a艣ciwie nie wiele o nich wiem.

Gdzie艣 tam mam jedno zdj臋cie ze 艣lubu rodzic贸w mojej matki i to wszystko.

Nie wiem jak mieli na imi臋 i jak si臋 poznali, a tak偶e jak im si臋 偶y艂o w latach trzydziestych!

W domu d艂ugo by艂a zmowa milczenia na ten temat i przypadkiem dowiedzia艂am si臋, 偶e matka mojego ojca pope艂ni艂a samob贸jstwo skacz膮c do studni.

Potem dowiedzia艂am si臋, 偶e kiedy moja matka wysz艂a za m膮偶 i wyjecha艂a za m臋偶em, to jej ojciec si臋 powiesi艂.

Jest to dla mnie tragiczna historia, o kt贸rej cz臋sto my艣l臋, bo nie mam 偶adnych wspomnie艅 zwi膮zanych z babci膮 i dziadkiem.

Matka mojej mamy, a raczej jej macocha umar艂a do艣膰 m艂odo na zapalenie p艂uc, a o ojcu mojego ojca nie wiem doprawdy nic!

Nawet nie wiem gdzie w 艁odzi s膮 pochowani i nie ma w rodzinie 偶adnej legendy, wspomnienia o tych ludziach.

Ten brak odbi艂 si臋 na moim 偶yciu, bo inni mieli swoje babcie i dziadk贸w i o nich opowiadali, a ja nie mia艂am i nie mia艂am czego wspomina膰.

Powsta艂a w mnie taka dziura wewn臋trzna i niezapisana kartka i im jestem starsza, tym bardziej odczuwam t臋 pustk臋 w 偶yciorysie.

M贸j M膮偶 bardzo ciep艂o wspomina swoj膮 babci臋, kt贸ra umar艂a, kiedy on mia艂 20 lat.

By艂a 艣wietn膮 kuchark膮 i gotowa艂a dla M臋偶a i jego Brata i oni to doskonale pami臋taj膮.

Szy艂a i hodowa艂a kwiaty, bo by艂a ich mi艂o艣niczk膮 i M膮偶 ma co wspomina膰.

Do dzisiaj pami臋ta, 偶e babcia mu powiedzia艂a, 偶e w Polsce zmieni si臋 klimat i w Polsce b臋d膮 ros艂y banany i chyba wcale si臋 nie pomyli艂a.

Przed moim balkonem w styczniu zaraz zakwitnie bez, a i magnolie puszczaj膮 p膮czki, a wi臋c babcia M臋偶a mia艂a racj臋!

Ja nie znam smaku babcinych pierog贸w, ciasta dro偶d偶owego, zapachu z domu babci, bo po prostu los mi to odebra艂!

A jak jest u Was ze wspomnieniami?

Cd. – ni偶ej

Obraz mo偶e zawiera膰: ro艣lina i przyroda

Mam tr贸jk臋 Wnucz膮t i staram si臋 jako艣 w ich pami臋ci zaistnie膰, bo mi zale偶y, aby dzieciaki mia艂y swoje wspomnienia.

Jutro i w sobot臋 przyjd膮 z 偶yczeniami, bo dzi艣 si臋 nie uda艂o ze wzgl臋du na nawa艂 obowi膮zk贸w.

Dzisiaj tak偶e imieniny obchodzi艂a moja starsza C贸rka – Agnieszka i w prezencie dostanie storczyka w nietypowym kolorze:

Obraz mo偶e zawiera膰: ro艣lina, kwiat i w budynku

Wspomnienia, Sylwester, Nowy Rok i moja play lista – zapraszam!

Kiedy z M臋偶em m艂odzi byli艣my, to na Sylwestra chodzili艣my.

Nie ka偶dego mo偶e roku, ale bywali艣my na przer贸偶nych salach ze znajomymi i si臋 dobrze zawsze bawili艣my.

By艂y to trudne czasy, gdy偶 w sklepach nie by艂o za wiele, a wi臋c pami臋tam, 偶e swoje stroje sylwestrowe kombinowa艂am i tak zrobi艂am sobie na drutach bluzk臋 na rami膮czkach ze srebrnej nitki z trudem kupion膮.

Te艣ciowa uszy艂a mi sp贸dniczk臋 z czerwonej wst膮偶ki, a w lumpeksie kupi艂am sobie czerwone cz贸艂enka.

M膮偶 ubra艂 si臋 w garnitur, bia艂y golf i bia艂e buty ha ha.

Takie to by艂y czasy, 偶e trzeba by艂o kombinowa膰 i nawet czyta艂am, 偶e polskie piosenkarki by wyst膮pi膰 w Opolu musia艂y tak偶e swoje stroje komponowa膰, przeszywa膰, ozdabia膰, gdy偶 w sklepach nie by艂o wyboru.

C贸偶 byli艣my m艂odzi i pe艂ni werwy, by t臋 sylwestrow膮 noc przeta艅czy膰 w gronie znajomych, kt贸rzy z up艂ywem czasu wykruszaj膮 si臋 nam.

Nie wiadomo kiedy przysz艂a staro艣膰 i w pami臋ci pozosta艂y wspomnienia jeno, ale dobrze jest, 偶e jest co wspomina膰.

Dzisiejszy wiecz贸r sp臋dzam z M臋偶em i s艂uchamy w telewizji sylwestrowych koncert贸w, a wyb贸r jest ogromny, bo trzy stacje maj膮 swojego Sylwestra.

Podsumuj臋: Kurski kupuje w Zakopanym ludzi disco – polo, kt贸rzy p贸jd膮 do wybor贸w w maju i b臋d膮 g艂osowali na Dud臋.

TVN jest sztywne i klasyka ludziom mo偶e si臋 i podoba, ale si臋 nie ko艂ysz膮.

POLSAT potrafi wypo艣rodkowa膰 i jest klasyka, ale i jest disco – polo i ludzie si臋 艣wietnie bawi膮.

Za oknem fajerwerki, 偶e czuj臋 si臋 jak w Aleppo!

Nie dochodzi do ludzi fakt, 偶e cierpi膮 zwierz臋ta!

O tym jaki by艂 dla mnie rok 2019 pisa艂am ni偶ej, a teraz ju偶 za chwil臋 przywitamy na ca艂ym 艣wiecie rok 2020 – pi臋knie to si臋 pisze!

Wkraczamy wi臋c w lata dwudzieste i zastanawiam si臋 jaki ten rok b臋dzie dla nas – dla Polski!

Bardzo du偶y procent Polak贸w ma do艣膰 rz膮d贸w PiS i gdzie艣 przeczyta艂am, 偶e niekt贸rzy zaraz po obudzeniu biegn膮 do komputera i szukaj膮 czy Kaczy艅ski jeszcze 偶yje!

Ludzie maj膮 traum臋 z powodu niszczenia polskiej demokracji przez Kaczy艅skiego i niezbornego Adriana, kt贸ry nie potrafi ustosunkowa膰 si臋 do pom贸wie艅 Putina, kt贸ry pisze nasz膮 histori臋 po swojemu i robi z nas morderc贸w i kolaborant贸w.

11 stycznia 2020 roku S臋dziowie wyjd膮 na ulic臋 w sprzeciwie upolityczniania S膮d贸w!

Zastanawiam si臋, co jeszcze w Polsce musi si臋 wydarzy膰, by Obywatele wyszli na ulic臋 w milionach i dali sprzeciw niszczeniu Polski!

Kochani po偶yjemy i zobaczymy, a dzi艣 sk艂adam Wam 偶yczenia, bo nie do wszystkich dotr臋!

Skoro Sylwestra sp臋dzam w bamboszach, to zrobi艂am swoj膮 sylwestrow膮 play list臋!

Mo偶e si臋 kto艣 pobuja w rytm tego, tego, co lubi臋 od lat!

Aby nikomu dzisiaj nie zabrak艂o szampana
w butelce i organizmie,
Najbli偶szych pod r臋k膮
(cho膰by w kom贸rce lub na skype鈥檌e),
a przede wszystkim w sercu
i du偶o szcz臋艣cia w Nowym Roku,
w poezji i prozie 偶ycia –

Obraz mo偶e zawiera膰: tekst

艢wi臋ta Bo偶ego Narodzenia i moje wspomnienia!

Zbli偶aj膮 si臋 艢wi臋ta Bo偶ego Narodzenia, kt贸re ja traktuj臋 tak偶e jako 艣wi臋ta rodzinne.

Zasi膮dziemy wi臋c do Wigilijnego sto艂u i w zadumie po pierogach, karpiu, zupie grzybowej i innych postnych daniach przejdziemy do rozdawania prezent贸w, a po euforii b臋dziemy wspomina膰 tych, kt贸rzy odeszli z naszego 偶ycia na zawsze.

1 lutego 2019 roku odesz艂a od nas Mama, kt贸ra po dwuletniej, ci臋偶kiej chorobie – po ogromnej walce spocz臋艂a w grobie.

Przeszpera艂am swojego bloga i w wielu notkach pisa艂am o tym jak si臋 Ni膮 opiekowa艂am przez dwa, ci臋偶kie lata.

Z powodu wspomnie艅 wklejam wpis dotycz膮cy opieki nad Mam膮, a takich notek mam wiele, w kt贸rych pisa艂am, ze czasami pada艂am na twarz i w konsekwencji sama znalaz艂am si臋 w szpitalu z powodu arytmii serca.

Kiedy Mama by艂a w szpitalu i po strasznej diagnozie napisa艂am do Niej list, a by艂 to listopad 2016 roku!

To by艂y bardzo trudne chwile, ale mam je na blogu i w ka偶dej chwili mog臋 je czyta膰 – ku pami臋ci!

M贸j blog ma nazw臋 „Lustro codzienno艣ci” i w nim zamieszcza艂am notki w sprawie opieki nad umieraj膮c膮 Mam膮 i nie 偶a艂uj臋, 偶e to udokumentowa艂am na wieczn膮 pami膮tk臋, bo to by艂y moje emocje dotycz膮ce umierania mojej Matki!

Twierdz臋, 偶e nie zapisane ulatuje na wieczne zapomnienie.

Wiecz贸r jest dla mnie, kiedy mog臋 co艣 skrobn膮膰 na blogu, bo mam chwil臋 dla siebie i dla swoich my艣li.

Pisz臋 na blogu, 偶e prawie聽 codziennie po艣wi臋cam czas dla mojej, 聽chorej na raka Mamie.

M贸j codzienny dzie艅 si臋 przewarto艣ciowa艂 i od rana my艣l臋, co by tu Mamie ugotowa膰 i zanie艣膰 ciep艂e i 艣wie偶e.

To jest burza m贸zgu, bo zale偶y mi na tym, 偶e kiedy po szpitalu odzyska艂a apetyt, to powinna je艣膰 zdrowo.

By艂 czas, 偶e jej organizm niczego nie przyswaja艂, a wi臋c to by艂a droga przez m臋k臋.

Kiedy si臋 tak patrzy艂o, 偶e si臋 okropnie m臋czy, to by艂 ogromny stres dla mnie.

Po szpitalu powoli stan si臋 poprawia i dzi艣 Mama mnie zaskoczy艂a.

Nie wiem sk膮d Ona czerpie si艂臋, 偶e mimo bole艣ci i strasznie mocnych lek贸w, potrafi si臋 sama z siebie 艣mia膰.

艢mieje si臋 z tego, 偶e zrobi艂a si臋 laska, bo wa偶y tyle, ile wa偶y艂a jako panienka.

艢mieje si臋 z tego, 偶e przerzedzi艂y si臋 jej w艂osy, ale nie ma ani jednego „siwulca”, mimo 86 lat – to ewenement.

艢mieje si臋 z tego, 偶e dupka zrobi艂a si臋 taka malutka i nie ma po czym poklepa膰.

S艂uchaj膮c Jej w obliczu choroby jestem zaskoczona ogromn膮 聽si艂膮, aby prze偶y膰 dzie艅 i kolejne dni.

Wci膮偶 sobie zadaj臋 pytanie – sk膮d bierze tak膮 rado艣膰 偶ycia w sobie?

Ale, ale – 聽dzi艣 to mnie zaskoczy艂a ogromnie.

Nigdy nie 艣piewa艂a, nam dzieciom piosenki, kt贸r膮 pami臋ta ze swoich m艂odych lat, a kiedy za艣piewa艂a, to stwierdzi艂am, 偶e to pere艂ka w Jej g艂owie, kt贸r膮 si臋 z nami nigdy nie podzieli艂a.

Zapami臋ta艂am s艂owo – rogaliki i zacz臋艂am szpera膰 w sieci. Znalaz艂am cudn膮 piosenk臋 z lat m艂odo艣ci mojej Mamy.

Pos艂uchajcie i wiem, 偶e tego utworu nie znacie.

Ja znam siebie, 偶e kiedy zapadnie u mnie diagnoza – rak, to si臋 totalnie rozsypi臋 i nie b臋d臋 tak mocna jak moja Mama.

 

Nie wiem, nie wiem
Jak to wyt艂umaczy膰 mam
Przecie偶, przecie偶
Ledwie par臋 godzin ci臋 znam
Pewnie, pewnie
Moje s艂owa zdziwi膮 ci臋
Mo偶e 艣mieszne
Troch臋 s膮 zmartwienia me, bo chc臋…

Rogaliki na 艣niadanie z tob膮 je艣膰
Wsp贸ln膮 szaf臋 na ubranie z tob膮 mie膰
Pantofle ranne dawa膰 ci przed snem
I wychodzi膰 na dw贸r z naszym psem
Razem g艂o艣no 艣mia膰 si臋 w kinie – ja i ty
Razem 艂yka膰 aspiryn臋 w mokre dni
Mie膰 z tob膮 wsp贸lny sufit, wsp贸lny piec
Czego wi臋cej mo偶na chcie膰?

I, doprawdy, a偶 si臋 boj臋
To taki dziwny fakt
Starczy艂o tylko raz popatrze膰 w oczy twoje
A ju偶 marz臋 tak…

Rogaliki na 艣niadanie z tob膮 je艣膰
Wsp贸ln膮 szaf臋 na ubranie z tob膮 mie膰
W rado艣ciach i k艂opotach razem by膰
I ju偶 wi臋cej nie chc臋 nic
I ju偶 wi臋cej nie chc臋 nic

I, doprawdy, a偶 si臋 boj臋
To taki dziwny fakt
Starczy艂o tylko raz popatrze膰 w oczy twoje
A ju偶 marz臋 tak…

Rogaliki na 艣niadanie z tob膮 je艣膰
Wsp贸ln膮 szaf臋 na ubranie z tob膮 mie膰
W rado艣ciach i k艂opotach razem by膰
I ju偶 wi臋cej nie chc臋 nic
I ju偶 wi臋cej nie chc臋 nic

Wygenerowany tattoo: List do Mamy

Mamo, ja wszystko pami臋tam jak bardzo stara艂a艣 si臋 wychowa膰 nas na porz膮dnych ludzi, ale mo偶e od pocz膮tku opowiem Ci, co pami臋tam:

Babie Do艂y, rok 1959 bodaj偶e, kiedy ja, jako szkrab ucieka艂am Ci z domu nad morze i z艂azi艂am po stromych wydmach, albo znajdywa艂a艣 mnie w lesie na jaki艣 drzewie.

Ju偶 w贸wczas lubi艂am chodzi膰 swoimi drogami ku Twojej udr臋ce.

Pami臋tam, 偶e uszyte przez Ciebie porci臋ta, rwa艂am na gwo藕dziach i potem ba艂am si臋 do tego przyzna膰, a tak偶e jak przychodzi艂am zakrwawiona, posiniaczona, a Ty jecha艂a艣 na pogotowie, aby mi te szramy zaszyli.

Pami臋tam, gdy opowiada艂a艣 o czasach wojny i jak by艂a艣 g艂odzona jako dziecko, przez swoj膮 macoch臋, a potem jak zacz臋艂a艣 pracowa膰 w wieku 14 lat.

Jako ma艂a dziewczynka pracowa艂a艣 w szwalni i 聽przekrada艂a艣 si臋 聽po ulicach wojennej 艁odzi.

Jak Niemcy przychodzili i robili w domu przeszukania, a Radogoszcz poszed艂 z dymem poch艂aniaj膮c pracuj膮cych tam ludzi.

Po przeprowadzce do Ustki, pami臋tam jak gotowa艂a艣 bielizn臋 w kotle i strasznie si臋 oparzy艂a艣, a Ojca w domu nie by艂o d艂ugie miesi膮ce i wszystko by艂o na Twojej g艂owie.

Ja w艂a艣nie posz艂am do pierwszej klasy, a Ty w wolnych chwilach robi艂a艣 nam zabawki – takie mebelki dla lalek.

Pami臋tam, 偶e po po艂o偶eniu nas spa膰, pisa艂a艣 w kuchni wiersze w niebieskim zeszycie, albo d艂ugo rozmawia艂a艣 z Ojcem, kt贸ry przyjecha艂, a by艂 w domu go艣ciem z racji swojej pracy.

Pami臋tam, 偶e cz臋sto p艂aka艂a艣 w czasie tych rozm贸w, a do tego opiekowa艂a艣 si臋 bratem Ojca, kt贸ry nie mia艂 si臋 gdzie podzia膰.

Potem zwali艂 Ci si臋 na g艂ow臋 brat nast臋pny, bo te偶 nie mia艂 si臋 gdzie podzia膰 i to wszystko na Twoj膮 biedn膮 g艂ow臋.

Potem nast臋pna przeprowadzka i Ojciec ju偶 w domu, ale czasami sobie my艣l臋, 偶e lepiej nam by艂o bez niego.

Wieczne awantury i alkohol i tak min臋艂o 17 lat, w kt贸rych walczy艂a艣 jak lwica o nasz dom, pracuj膮c jednocze艣nie.

Pami臋tam, jak pomaga艂a艣 mi robi膰 do szko艂y zadania z plastyki i wszystko potrafi艂a艣.

Nie by艂 Ci obcy m艂otek, gw贸藕d藕, malowanie, remonty, poniewa偶 nie mog艂a艣 liczy膰 na nikogo, bo by艂a艣 przecie偶 jedynaczk膮.聽

Nasta艂 dzie艅, 偶e trzeba by艂o z domu ucieka膰, bo poziom awantur przybra艂 apogeum.

Wysz艂y艣my z domu z paroma ciuchami do zupe艂nie mi obcych ludzi.

Chcia艂a艣 mnie z siostr膮 uchroni膰 przed psychicznym zn臋caniem si臋, aby艣my wszystkie nie zwariowa艂y.

Mieszkanie poza domem przez p贸艂 roku i znowu wszystko by艂o na Twojej g艂owie.

Dorasta艂y艣my, uczy艂y艣my si臋 i trzeba by艂o nas ubra膰, zakupi膰 podr臋czniki, zeszyty i sama na to wszystko pracowa艂a艣.

D艂ugo by wymienia膰 i pisa膰 o Twojej dobroci, cierpliwo艣ci i pracowito艣ci, a do tego nigdy si臋 nie za艂ama艂a艣.

Zawsze Ci臋 podziwia艂am, zawsze by艂a艣 dla mnie wzorem i wybacz, 偶e kiedy odesz艂am z domu i za艂o偶y艂am swoj膮 rodzin臋, by艂o mnie mniej w Twoim 偶yciu.

W贸wczas to ja musia艂am zadba膰 o swoj膮 rodzin臋 i wychowa膰 swoje dzieci na porz膮dnych ludzi.聽

Zadanie wykona艂am i teraz Mamo jestem my艣lami bli偶ej Ciebie, bo mam teraz na to czas. Dzi臋kuj臋 Ci Mamo za wszystko i k艂aniam Ci si臋 w wielkiej atencji.

Jutro znowu odwiedz臋 Ci臋 w szpitalu. Z艂api臋 Ci臋 za r臋k臋 i tak sobie posiedzimy.聽

Kocham Ci臋.

Obraz mo偶e zawiera膰: 2 osoby, ludzie stoj膮, drzewo i na zewn膮trz

Moje miasto, a w nim!

Obraz mo偶e zawiera膰: g贸ra, na zewn膮trz, przyroda i woda

Na powy偶szym zdj臋ciu jest moje miasto z lotu ptaka, czy raczej drona.

Zawsze pisz臋, 偶e mamy w 艣rodku miasta cudne jezioro, kt贸re kana艂em po艂膮czone jest jeszcze z dwoma, du偶ymi jeziorami.

Mieszkam wi臋c w 艂adnym, latem zielonym otoczeniu, a zim膮 smog nie jest tak dokuczliwy jak to si臋 dzieje w innych miejscowo艣ciach, cho膰 jest 艣ladowo oczywi艣cie.

Pisz臋 to dlatego, 偶e zakochana w moim mie艣cie za艂o偶y艂am na Facebooku 6 lat temu stron臋 po艣wi臋con膮 w艂a艣nie mojemu miastu, w kt贸rym wysz艂am za m膮偶 i tu urodzi艂y si臋 moje dzieci, tu pracowa艂am i tu umr臋,聽 a wi臋c mam do niego ogromny sentyment, bo to jest moje miejsce do 偶ycia.

Moja strona nazywa si臋 Choszczno i okolice w obiektywie i tam mam ponad 6 tysi臋cy zdj臋膰, kt贸re s膮 mojego autorstwa i tak promuj臋 moje miasto w sieci.

Pracowa艂am na stronie systematycznie i w ko艅cu zosta艂a ona zauwa偶ona i jest 艣ledzona przez 1520 os贸b, co mnie cieszy, ale wiecie co, mnie najbardziej cieszy?

Odzywaj膮 si臋 ludzie, kt贸rzy tu kiedy艣 mieszkali, ale los pogna艂 ich w inne strony i dzi艣 dosta艂am tak膮 wiadomo艣膰 od osoby, kt贸ra wspomina miasto z rozrzewnieniem i czytamy:

„Urodzi艂am si臋 w tym mie艣cie w 1956 roku w tym du偶ym pi臋knym szpitalu ,mieszkali艣my wtedy r贸g Mickiewicza a Ko艣ciuszki 35,maj膮c 2 lata rodzice wyjechali do Aleksandrowa 艁贸dzkiego i wi臋cej Choszczna na 偶ywo nie ogl膮da艂am.W tym pi臋knym ko艣ciele by艂am ochrzczona,mam kilka starych fotek z parku.Pozdrawiam serdecznie ,my艣l臋 偶e kiedy艣 tam zajad臋 i odwiedz臋 Choszczno.馃榾馃榾

Bardzo si臋 ucieszy艂am, 偶e strona wzbudza jakie艣, ludzkie emocje i sk艂ania do wspomnie艅 sprzed lat.

Naprawd臋 wiele czytam, bo ludzie pisz膮, i偶 w tym mie艣cie spotka艂o ich wiele dobrego i wspominaj膮 to miasto z serca zapisanego na zawsze we wspomnieniach i ja im to umo偶liwiam, a daje mi to du偶o rado艣ci.

Zawsze robi艂am zdj臋cia mojego miasta i poni偶sze zdj臋cia ma 13 lat, kt贸re cykn臋艂am na szybko, z doskoku, ale uchwyci艂am zim臋 jakiej ju偶 teraz nie ma.

Zdj臋cie ogl膮da bardzo du偶o os贸b, bo nawet 3 tysi膮ce za ka偶dym razem, kiedy je prezentuj臋 i pisz膮 ludzie, 偶e ju偶 teraz takich zim nie ma!

Wydaje mi si臋, 偶e ka偶dy z nas mieszkaj膮c latami w swojej wiosce, miasteczku, mie艣cie ma do tego miejsca聽 ogromny sentyment, cho膰 mog臋 si臋 myli膰!

Jak jest z Wami? Kochacie swoje miejsce na Ziemi?

Obraz mo偶e zawiera膰: niebo, drzewo i na zewn膮trz

Obraz mo偶e zawiera膰: niebo, chmura i na zewn膮trz

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, niebo, ro艣lina, dom, chmura, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: niebo, chmura i na zewn膮trz

Ksi膮偶ka, kt贸ra ma 50 lat!

Pami臋tam czasy w g艂臋bokiej komunie, kiedy posiada膰 w聽 domu ksi膮偶k臋 kucharsk膮 i encyklopedi臋 powszechn膮 czuli艣my si臋 dumni.

Nie by艂o wszak Internetu i takie pozycje na p贸艂ce sprawia艂y, 偶e nie byli艣my pozbawieni wiedzy.

Dzi艣 spojrza艂am na moj膮 p贸艂k臋 z ksi膮偶kami i m贸j wzrok pad艂 w艂a艣nie na ksi膮偶k臋 kucharsk膮, do kt贸rej nie zagl膮da艂am odk膮d oby艂am si臋 z Internetem, w kt贸rym jest dos艂ownie wszystko.

Ksi膮偶ka nosi tytu艂 „Kuchnia polska” i zosta艂a wydana w 1970 roku przez Wydawnictwo Ekonomiczne w Warszawie.

Teraz mamy taki komfort, 偶e je艣li szukamy przepisu jakiego艣, to klikamy w sieci, a jak偶e cz臋sto zapominamy, 偶e nasze babcie i mamy korzysta艂y tylko z ksi膮偶ek kucharskich, oraz przepis贸w drukowanych w gazetach.

Pami臋tam, 偶e moja Te艣ciowa zabra艂a moj膮 C贸rk臋 do rodziny mieszkaj膮cej w ZSRR i tam zakupi艂a za moje wymienione pieni膮dze „Encyklopedi臋”, a ja cieszy艂am si臋 jak g艂upia.

Rozk艂ada艂am moj膮 Encyklopedi臋 i razem z ni膮 rozwi膮zywa艂am krzy偶贸wki, a dzieci tak偶e z niej korzysta艂y!

Kiedy wysz艂am za m膮偶, to nie umia艂am za bardzo gotowa膰 i ratowa艂a mnie w艂a艣nie opas艂a, moja ksi膮偶ka kucharska, z kt贸rej uczy艂am si臋 rzemios艂a.

Dzi艣 do ksi膮偶ki zajrza艂am – ju偶 za chwil臋 50-letniej i znalaz艂am w niej bardzo wiele przepis贸w pisanych na lu藕nych karteczkach, a tak偶e przepisy wycinane z gazet.

Nie tylko moje, bo i zbierane od znajomych np. w pracy!

Zrobi艂o si臋 wi臋c „wspomnieniowo” i sentymentalnie, gdy偶 wr贸ci艂y wspomnienia z mojej m艂odo艣ci, kiedy to stawa艂am si臋 gospodyni膮 domow膮 tak偶e.

Wyszuka艂am w sieci od kiedy w Polsce powsta艂 Internet, a wi臋c:

„Pocz膮tek internetu w Polsce przyjmuje si臋 na rok 1991, kiedy wys艂ano pierwszego maila z Uniwersytetu Warszawskiego do Kopenhagi. Po uruchomieniu przez Telekomunikacj臋 Polsk膮 numeru telefonicznego umo偶liwiaj膮cego po艂膮czenie z internetem, trafi艂 on do gospodarstw domowych w naszym kraju”.

Jak 偶yli艣my wi臋c bez Internetu?

Kupowali艣my pras臋, z kt贸rej czerpali艣my wiadomo艣ci i naprawd臋 w贸wczas Polacy du偶o czytali, by by膰 bli偶ej ciekawych wiadomo艣ci.

Ja kupowa艂am „Przekr贸j”, „Ekran”, „Film”, „Radar” i „Przyjaci贸艂k臋”.

Lubi艂am usi膮艣膰 w kuchni z herbat膮 i czyta艂am, czyta艂am, a tak偶e nawet raz napisa艂am do k膮cika porad w „Przyjaci贸艂ce”, gdzie opisa艂am sw贸j jaki艣 偶yciowy k艂opot i otrzyma艂am listown膮 odpowied藕.

Wracaj膮c jednak do mojej ksi膮偶ki kucharskiej, to j膮 dok艂adnie obejrza艂am i dostrzeg艂am kartki lekko ju偶 oberwane, bo swoje przesz艂a, ale kiedy j膮 pow膮cha艂am, to wci膮偶 pachnie farb膮 drukarsk膮, a Internet nie pachnie.

Ksi膮偶ka kucharska podzielona jest na dzia艂y, bo s膮 przepisy z mi臋sa, m膮ki, warzyw, zupy, drugie dania itp.

Chyba wr贸c臋 do tej ksi膮偶ki i b臋d臋 z ni膮 gotowa艂a, je艣li czego艣 nie b臋d臋 wiedzia艂a.

 

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Ja pami臋tam czasy PRL-u!

Wpis ten dedykuj臋 ludziom starszym i tak偶e m艂odym.

Starszym by sobie przypomnieli jak 偶yli艣my w Polsce za czas贸w PRL-u, a m艂odszym chc臋 pokaza膰 jakie to by艂y czasy Waszych Rodzic贸w!

Pami臋tam rok 1963, kiedy to z Rodzicami przyjecha艂am do mojego, ma艂ego miasta.

Pami臋tam, 偶e Ojciec otrzyma艂 mieszkanie bardzo 艂adne, bo z du偶ym przedpokojem i du偶膮 kuchni膮, a tak偶e z dwoma sporymi聽 pokojami oraz du偶膮 艂azienk膮.

Niestety, ale to by艂y czasy, kiedy w ka偶dym pokoju sta艂 piec, w kt贸rym pali艂o si臋 w臋glem, a aby nagrza膰 wod臋 do k膮pieli trzeba by艂o napali膰 tak偶e w kotle stoj膮cym w 艂azience.

Aby Mama mog艂a ugotowa膰 obiad, to tak偶e rozpala艂a piecyk na fajerki i dopiero mo偶na by艂o co艣 ciep艂ego ugotowa膰.

Mieszkali艣my blisko jednostki wojskowej i my dzieci z podw贸rka byli艣my wpuszczani do tej jednostki po fanty.

Dostawali艣my od kucharzy kaw臋 z cukrem w kostkach i wojskowe suchary – ale to by艂a pycha!

Taka by艂a rzeczywisto艣膰 i z pewno艣ci膮 wielu z Was, to pami臋ta聽 i sporo zdj臋膰 poni偶ej!

Trzeba tu odda膰 ho艂d naszym Rodzicom, 偶e dawali rad臋 i przeprowadzili swoje dzieci ku lepszemu i wygodniejszemu聽 偶yciu.

Ojciec ponownie dosta艂 mieszkanie ju偶 w nowych blokach.

Na tamte czasy to by艂y nowoczesne mieszkania i jak si臋 wszyscy cieszyli艣my, 偶e wsz臋dzie by艂y ju偶 kaloryfery, a tak偶e kuchenka do gotowania na gaz.

O ile dobrze pami臋tam, to za czas贸w PRL, ka偶dy doros艂y musia艂 pracowa膰, bo inaczej s艂u偶by sprawdza艂y zatrudnienie, a niepracuj膮cego nazywano „niebieskim ptakiem.

Na rynku nie by艂o za du偶o do wyboru i wszystkie rodziny mia艂y prawie tak samo urz膮dzone mieszkania w bardzo podobne sprz臋ty i akcesoria.

P艂ace by艂y tak偶e jednakowe, bo wg. wykonywanej profesji wszyscy pracuj膮cy mieli te same pieni膮dze.

Wszystkie ksi臋gowe mia艂y tak膮 sam膮 stawk臋 i tak偶e np. sprz膮taczki i by艂o sprawiedliwie!

Pytanie mam do ludzi nobliwych – jakie s膮 Wasze wspomnienia z tamtych lat?

A teraz co艣 o dzieciakach z tamtych czas贸w:

Tekst z netu:

„Jak my to prze偶yli艣my?

O urodzonych przed Rokiem Pa艅skim 1980

Je艣li jako dzieci albo m艂odzi ludzie 偶yli艣cie w latach 50-, 60-, 70-tych XX wieku, nie mo偶ecie dzis uwierzy膰, 偶e w og贸le ten czas mogli艣cie prze偶y膰!
Dlaczego? A dlatego, 偶e:

-jako dzieci siedzieli艣my w samochodach bez pas贸w bezpiecze艅stwa i poduszek powietrznych
-nasze 艂贸偶eczka pomalowane by艂y farbami o krzykliwych kolorach, pelnymi kadmu i o艂owiu (o rozpuszczalnikach nie wspomn臋鈥)
-buteleczki z lekarstwami i innymi (nie)bezpiecznymi chemikaliami z 鈥淲yborow膮鈥 na czele da艂y si臋 bez trudu otworzy膰, a ciekawo艣膰 to przecie偶 cecha dzieci i m艂odzie偶y, prawda?
-drzwi i szafki w kuchni i 艂azience by艂y sta艂ym niebezpiecze艅stwem dla ka偶dego z nas, zw艂aszcza 偶e nikt nie s艂ysza艂 o zamkach antydzieci臋cych鈥
-do jazdy na rowerze nikt w 偶yciu nie wk艂ada艂 kasku ochronnego (podobnie na nartach albo wrotkach)
-wod臋 pi艂o si臋 z kranu, a nie hermetycznych butelek i temu podobnych鈥
-pierwsze samochody budowa艂o si臋 z pude艂 albo skrzynek po kartoflach, i podczas jazdy z g贸rki stwierdza艂o si臋, 偶e si臋 zapomnia艂o o hamulcach鈥
-rano wychodzili艣my z domu, by poj艣膰 si臋 pobawi膰, a musieli艣my wr贸ci膰 wtedy, kiedy zapala艂y si臋 pierwsze latarnie
-nikt nie wiedzia艂, gdzie nas nosi, bo nikt nie mia艂 przy sobie kom贸rki, a sprawne budki telefoniczne mo偶na by艂o policzyc na palcach jednej r臋ki (zreszt膮 i tak nikt nie nosi艂 grosza przy sobie鈥)
-cz艂owiek si臋 kaleczy艂, 艂ama艂 ko艣ci, wybija艂 z臋by i nikt nikogo z tego powodu
nie skar偶y艂 do s膮du; sami byli艣my sobie winni鈥
-jedli艣my keksy, czekolad臋 (te偶 czekoladopodobn膮), chleb grubo posmarowany mas艂em, kie艂bas臋, kartofle, skwarki i B贸g wie jeszcze co 鈥 i co? 鈥 i nikt nie by艂 przesadnie gruby鈥
-pili艣my w grupie z jednej butelki i nikt od tego nie umar艂鈥
n-ie mieli艣my: playstation, nintendo, x-box, gier video, 60 programow w telewizji, kaset video, dvd, surround sound, w艂asnego telewizora, komputera, internetu, a mieli艣my 艣wietnych koleg贸w i kole偶anki!
-po prostu wychodzili艣my z domu i spotykali艣my ich na ulicy, bez telefonowania i umawiania si臋, bez wiedzy rodzicow (oni nie musieli nas przywozi膰 i odwozi膰) 鈥 jak to by艂o mo偶liwe?
-wymy艣lali艣my zabawy z kijem i kamieniem, jedli艣my ziemi臋, d偶d偶ownice i temu podobne 鈥 i co?- przepowiednie te偶 si臋 nie sprawdzi艂y. Robaki nie 偶y艂y w naszych 偶o艂膮dkach, a kijami nie wy艂upili艣my r贸wie艣nikom zbyt wielu oczu鈥
-niekt贸rzy z nas nie byli tak sprytni i przepadali na egzaminach albo
powtarzali klas臋 i nikt nie zwo艂ywa艂 z tego powodu kryzysowych nauczycielskich narad
-je藕dzi艂o si臋 autostopem i nikomu nie przysz艂o do g艂owy, 偶e co艣 takiego mo偶e si臋 bardzo marnie sko艅czy膰鈥

Ewa i Dawidek (01.09.2003)”

https://www.rodzice.pl/temat/jak-my-to-przezylismy/

 

Obraz mo偶e zawiera膰: nap贸j i tekst

Obraz mo偶e zawiera膰: 2 osoby, tekst

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Obraz mo偶e zawiera膰: tekst

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba, siedzi i tekst

Obraz mo偶e zawiera膰: co najmniej jedna osoba i na zewn膮trz

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba, sypialnia i w budynku

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Obraz mo偶e zawiera膰: deser i jedzenie

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Obraz mo偶e zawiera膰: co najmniej jedna osoba

Obraz mo偶e zawiera膰: jedzenie

Obraz mo偶e zawiera膰: tekst

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Obraz mo偶e zawiera膰: tekst

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Obraz mo偶e zawiera膰: tekst i jedzenie

Obraz mo偶e zawiera膰: 2 osoby, mem i tekst

Znalezione obrazy dla zapytania telewizor neptun

Sezon grzybowy!

Sp贸jrzcie do tego powy偶szego wiaderka!

Ca艂e wiaderko prawdziwk贸w, a zdj臋cie dosta艂am od mojego Zi臋cia!

Dziwi臋 si臋, 偶e w lesie jest do艣膰 sucho, a jednak prawdziwki si臋 pojawi艂y.

Oczywi艣cie ka偶dy grzybiarz ma swoje, niezawodne miejsca i nikomu nie chce ich zdradzi膰!

Pami臋tam czasy, kiedy byli艣my pi臋kni i m艂odzi i w okresie grzybobrania nie odpuszczali艣my.

Wstawali艣my o 6 rano i szykowali艣my wa艂贸wk臋, aby jak najszybciej znale藕膰 si臋 w lesie!

M膮偶 mia艂 Gaza – 69 i to nim ca艂膮 rodzink膮 jechali艣my na piknik po艂膮czony ze zbieraniem grzyb贸w.

Jechali艣my do lasu nawet 2 godziny, ale zawsze si臋 op艂aca艂o, a do domu wracali艣my wieczorem.

Najcz臋艣ciej grzyby by艂y przeznaczone na susz, a suszyli艣my je na sitach nastawianych na kuchenk臋 gazow膮!

Pami臋tam czas sp臋dzony w samym lesie, kiedy wypo偶yczyli艣my w贸z camping i tak mieszali艣my 2 tygodnie.

Chodzi艂am sama do lasu i zebra艂am bardzo du偶o grzyb贸w, a je suszy艂am u znajomego i po wa偶eniu okaza艂o si臋, 偶e suszu by艂o dwa i p贸艂 kilo.

Nie ususzone sprzedawa艂am hurtownikom, kt贸rzy przyje偶d偶ali pod wiejski sklep i skupowali 艣wie偶e grzyby i p艂acili, a wi臋c聽 uda艂o mi si臋 troch臋 zarobi膰.

Kiedy si臋 suszy grzyby w domu, to jest nieziemski zapach, kt贸ry uwielbiam, a w kuchni do艣膰 cz臋sto si臋gam po zapasy.

Najwi臋cej schodzi mi suszu na 艢wi臋ta Bo偶ego Narodzenia, bo robi臋 sporo sosu do racuch贸w dro偶d偶owych, kt贸re moja rodzina uwielbia.

Ze zbieraniem grzyb贸w wi膮偶e si臋 opowie艣膰, kiedy m贸j Te艣膰 znawca tematu zostawi艂 pe艂en koszyk z grzybami pod drzewem i tak si臋 zako艂owa艂, 偶e ten koszyk mu zgin膮艂.

Musieli艣my wszyscy uda膰 si臋 na poszukiwania, kt贸re sko艅czy艂y si臋 powodzeniem.

Innym razem m贸j M膮偶 polecia艂 za grzybem w las i si臋 te偶 zagubi艂, a my bali艣my si臋, 偶e co艣 mu si臋 sta艂o.

M膮偶 doszed艂 do jakie艣 malutkiej wioski i przy pomocy dobrego cz艂owieka odnalaz艂 nas i samoch贸d.

Jednym zdaniem w lesie trzeba si臋 bardzo pilnowa膰, bo 艂atwo si臋 zakr臋ci膰 i straci膰 orientacj臋!

W zwi膮zku z grzybami przypomina mi si臋 te偶 co艣, kiedy mia艂am osiem lat.

Jednostka Wojskowa mojego Ojca zorganizowa艂a wypad na grzyby.

Pami臋tam, 偶e jecha艂am wojskowym samochodem „Lublin” i przypominam sobie, 偶e za Ojcem wesz艂am do brzydkiego lasu – zagajnika, w kt贸rym drzewa usch艂y.

W tym zagajniku znale藕li艣my ponad 200 cudnych, pachn膮cych borowik贸w i tu musz臋 odda膰 ho艂d Ojcu, 偶e nauczy艂 mnie zbiera膰 grzyby i je nazywa膰!

Jedna Ukrainka nauczy艂a mnie jak sma偶y膰 wi臋ksze kapelusze borowik贸w, a wi臋c trzeba je naci膮膰 w kratk臋 i obtoczy膰 w cie艣cie nale艣nikowym i sma偶y膰 na patelni z dw贸ch stron – niech schabowy si臋 chowa!

Um贸wi艂am si臋 dzi艣 z M臋偶em, 偶e we wtorek wybierzemy si臋 do lasu i oby艣my mieli dobry dzie艅 w zbieraniu grzyb贸w i wr贸c膮 nam wspomnienia z m艂odo艣ci!

Zdj臋cia poni偶sze s膮 moje!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: jedzenie

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: przyroda

艢ladami Ojca!

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: g脙鲁ra, na zewn脛聟trz, przyroda i woda

Ukrad艂am zdj臋cie ze strony mojego Burmistrza i chc臋 Wam pokaza膰 moje miasto z lotu drona!

Uwa偶am, 偶e mieszkam w pi臋knym, przyrodniczo miejscu! Jezioro w 艣rodku miasta, kt贸re kana艂ami jest po艂膮czone jeszcze z dwoma innymi.

A teraz o czym innym!

W moim pokoju komputerowym na 艣cianie wisi zdj臋cie mojego Ojca, kiedy by艂 m艂odym m臋偶czyzn膮.

Spojrza艂am聽 dzi艣 na nie i dosta艂am ol艣nienia!

Kiedy si臋 urodzi艂am, to wszyscy stwierdzili, 偶e jestem czysty Ojciec – sk贸ra zdarta wr臋cz!

Nie zauwa偶a艂am tego b臋d膮c dzieckiem oczywi艣cie, ale kiedy si臋 zrobi艂am seniork膮, to wi臋cej dostrzegam.

Przystawi艂am swoje zdj臋cie do zdj臋cia Ojca i faktycznie – jestem kalk膮 swojego Ojca.

Te same rysy twarzy, te same oczy i brwi, a tak偶e kolor w艂os贸w i kszta艂t ust .

Pami臋tam jakie Ojciec mia艂 paznokcie i mam identyczne, a wi臋c nie ma to tamto – jestem czysty Ojciec.

Prze艣ledzi艂am Ojca 偶yciorys i m贸j jest prawie podobny, bo sz艂am zawodowo prawie w te same miejsca pracy, a wi臋c tak偶e realizowa艂am si臋 w wojskowo艣ci w tych samych budynkach, w kt贸rych pracowa艂 m贸j Ojciec.

To by艂 bardzo przykry budynek, bo pracowali w nim oficerowie 偶yj膮cy w strachu, gdy偶 to by艂y s艂u偶by specjalne, a ja pracowa艂am jako pracownik kancelarii.

Praca by艂a strasznie stresuj膮ca, a w gabinetach pachnia艂o alkoholem, bo tak si臋 bali oficerowie i parli do kariery wojskowej.

M贸j kolega z kancelarii zmar艂 na zawa艂 serca, a ja si臋 automatycznie zwolni艂am, a tak te偶 post膮pi艂 m贸j Ojciec!

Po Ojcu te偶 odziedziczy艂am do艣膰 s艂aby, psychicznie charakter, gdy偶 on te偶 chorowa艂 na depresj臋, cho膰 w tamtych czasach by艂 to nieznajomy termin jednostki chorobowej.

Le偶a艂 w psychiatryku, a ja musia艂am w 偶yciu skorzysta膰 z psychoterapii, a wi臋c i taki etap nas 艂膮czy.

R贸偶ni臋 si臋 jednak od Ojca tym i zda艂am sobie spraw臋 z tego zak艂adaj膮c rodzin臋, 偶e nie wolno rodziny krzywdzi膰 i on mnie la艂 jak mokre 偶yto, a ja tego nie robi艂am, bo wiedzia艂am jak to boli.

Nie potrafi艂 uratowa膰 rodziny, a ja o swoj膮 walczy艂am jak lwica i mi si臋 uda艂o!

Mimo fizycznego podobie艅stwa i prawie takiej samej drogi zawodowej, potrafi艂am wyci膮gn膮膰 wnioski, 偶e rodzina jest najwa偶niejsza, czego nie rozumia艂 m贸j Ojciec, bo gdyby rozumia艂, to bym go szanowa艂a, a tak mia艂am okresy, 偶e go nienawidzi艂am.

Z czasem mu przebaczy艂am i kiedy po rozwodzie rodzic贸w sobie nie radzi艂, to umie艣ci艂am go w Domu Opieki Spo艂ecznej, gdzie prze偶y艂 7 lat, ale z powodu samotno艣ci – odebra艂 sobie聽 偶ycie.

Wybiegam wi臋c my艣lami w przysz艂o艣膰 i tak si臋 zastanawiam, co si臋 ze mn膮 stanie, kiedy m贸j M膮偶 mnie opu艣ci pierwszy?

Czy dzieci umieszcz膮 mnie w jakim艣 domu, bo nie b臋d膮 mia艂y czasu si臋 mn膮 zajmowa膰?

M贸j Ojciec 偶y艂 bardzo kr贸tko, bo mia艂 zaledwie 67 lat, a wi臋c czy i ja powiel臋 to, kiedy stan臋 si臋 samotna, bezwolna, opuszczona?

Mo偶e M膮偶 mnie prze偶yje i jakie to s膮 trudne tematy, kiedy jest bli偶ej ni偶 dalej!

Jak sobie On poradzi, a mo偶e kogo艣 nowego spotka na stare lata – b臋d臋 zazdrosna w grobie!

Kilka lat temu w moim bloku sta艂 si臋 dramat.

Starsze ma艂偶e艅stwo, kt贸re si臋 nie opuszcza艂o i wsz臋dzie chodzili we dwoje za r臋k臋.

On nagle umiera, a za par臋 tygodni ona nalewa wod臋 do wanny i podrzyna sobie gard艂o, bo podobno w wodzie tak nie boli.

Inne ma艂偶e艅stwo przez 艣cian臋!

Ona umiera nagle, a za par臋 tygodni umiera on!

Dlaczego 偶ycie jeste艣 tak okrutne!

Na razie jest tak, 偶e:

Carpe diem czyli ciesz臋 si臋 chwil膮 i skoro na razie nic nie boli i budz臋 si臋 ka偶dego poranka w miar臋 zdrowa, to na choler臋 si臋 dobijam.

Jednak my艣l臋, 偶e ka偶dego Seniora od czasu do czasu takie refleksje dopadaj膮 i nijak od tego uciec!

Moje 偶ycie z rodzicami by艂o pokr臋cone, bo Ojciec bi艂,a Matka przed 艣mierci膮 mnie wydziedziczy艂a i skierowa艂a roszczenia do S膮du, a nic z艂ego w 偶yciu jej nie zrobi艂am!

Moje 偶ycie to ci膮g艂a walka!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 3 osoby, dziecko i niemowl脛聶

U艣miechnijmy si臋!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: niebo, chmura, drzewo, ro脜聸lina, trawa, dom, na zewn脛聟trz i przyroda

Na zdj臋ciu mojego autorstwa przedstawiam moje podw贸rko z lat dzieci臋cych.

Nie by艂o 50 lat temu jeszcze tych budynk贸w, ale plac istnia艂 i na tym placu toczy艂o si臋 偶ycie dzieciak贸w mieszkaj膮cych z rodzicami w dw贸ch blokach, kt贸rych na zdj臋ciu nie wida膰.

Czasami tak patrz臋 z balkonu na plac i sobie przypominam ma艂膮 dziewczynk臋, kt贸ra na tym w艂a艣nie placu szlifowa艂a nauk臋 jazdy na czerwonym rowerze, a tak偶e widz臋, w kt贸rym miejscu gra艂am z kole偶ankami w gum臋, klasy i w dwa ognie.

Pami臋tam imiona kole偶anek i koleg贸w i naprawd臋 to s膮 strasznie mi艂e wspomnienia.

Dzieciaki z kluczem na szyi dawa艂y rad臋!

Pisz臋 to dlatego, poniewa偶 w sieci znalaz艂am 艣wietny, wspominkowy wpis z tamtych czas贸w.

Przepraszam, 偶e autorka zawar艂a du偶o wulgaryzm贸w, ale czasami si臋 nie da napisa膰 tak dosadnie i przekl膮膰 trzeba!

Potem kiedy sta艂am si臋 mam膮 i moje dzieci doros艂y, to tak偶e okupowa艂y ten sam plac z r贸wie艣nikami.

Znalaz艂am ten wpis na FB i stwierdzi艂am, 偶e autorka ma dobr膮 pami臋膰 i mnie nawet roz艣mieszy艂a.

Nie zawsze trzeba pisa膰 o polityce, bo czasami 偶yciu trzeba nada膰 inny, weselszy wymiar:

Teresa-Renata 呕muda-Krasek
Wizualny narrator 路 30 min
Mia艂am ju偶 dzisiaj nic nie pisa膰 ale si臋 wkurwi艂am jak nigdy!
Musz臋 odreagowa膰.
Sorry za b艂臋dy i og贸lny chaos, ale mam to w dupie. Niech to ch.j strzeli, jebany dr Oetker! No co mnie k….a podkusi艂o, 偶eby kupi膰 budy艅 z tej zajebanej firmy? Siedzia艂am sobie w domu, czyta艂am to i tamto, a偶 mnie nagle z艂apa艂a ochota na budy艅. A z pi臋膰 lat ju偶 tego g贸wna nie jad艂am. No i si臋 wzi膮艂am ubra艂am, pobieg艂am do sklepu. Poprosz臋 budy艅. Prosz臋. Dzi臋kuj臋. Szybki powr贸t do domu.
Na opakowaniu napisane, 偶e gotowa膰 mleko, potem wsypa膰, bla, bla, bla. Zrobi艂am jak kazali. I co? I wysz艂o mi kakao! Rzadkie jak sraczka. Tego si臋 nie da je艣膰. Jak te pieprzone chamy mog膮 nazywa膰 to co艣 budyniem i jeszcze chwali膰 si臋 now膮 receptur膮?
Mam tego do艣膰. Do艣膰 jebanej demokracji, kapitalizmu i ca艂ego tego 艣cierwa, kt贸re wesz艂o do nas po ’89. Chce takich budyni贸w jak za komuny! W brzydkich opakowaniach, ale g臋stych z takimi wkurwiaj膮cymi grudkami!
I kisieli te偶 chc臋! Niedawno na w艂asne oczy widzia艂am jak moja znajoma PI艁A kisiel! Jak k….a mo偶na pi膰 kisiel? Czy nasze dzieci ju偶 nie b臋d膮 pami臋ta艂y, 偶e to nale偶y wyjada膰 艂y偶eczk膮, do kt贸rej wszystko si臋 lepi i na koniec trzeba obliza膰?
Kto mi zabra艂 szklane litrowe butelki z koka kol膮? Komu one przeszkadza艂y? I mleko w butelkach i 艣mietana, kt贸re kwa艣nia艂y bo by艂y prawdziwe! A teraz po tygodniu stania na kaloryferze dalej jest 鈥毰泈ie偶e鈥 – co to k…..a za mleko? A dzieci my艣l膮, 偶e
to mleczarnia mleko daje a krowa jest fioletowa.
A te butelki takie fajne kapsle mia艂y, skoble do strzelania w dup臋 si臋 z nich robi艂o!… A gumki si臋 z szelek wyci膮ga艂o Gdzie teraz takie szelki?
Dlaczego teraz nawet wafelki prince polo s膮 w tych cudnych opakowaniach zachowuj膮cych 艣wie偶o艣膰 przez pi臋膰set lat? Ja chce wafelk贸w w sreberkach! I nie tylko prince polo ale i Mulatk贸w! Jaki dziad sk….艂 si臋 zachodni膮 technologi膮, dzi臋ki kt贸rej teraz wszystkie cukierki rozp艂ywaj膮 si臋 w ustach, a nie tak jak kiedy艣, trzeba je gry藕膰 by艂o, tak normalnie jak ludzie!?
No pytam si臋, no!
Pierdol臋 mie膰 do wyboru setki rodzaj贸w lod贸w i nie m贸c zdecydowa膰 si臋, na jaki mam ochot臋!
Kiedy艣 by艂y tylko bambino w czekoladzie i wszyscy byli szcz臋艣liwi, a jak rzucili casatte to ustawia艂a si臋 kolejka na p贸艂 kilometra.
Czy kto艣 pami臋ta jak smakuje prawdziwa bu艂ka? Nie, k….a, nie tak jak w waszych pierdolonych sklepach, napompowane powietrzem kruche g贸wna.
Prawdziwe bu艂ki s膮 twardawe, wyraziste w smaku, a najlepiej z prawdziwym mas艂em, kt贸re wyj臋te z lod贸wki jest niemo偶liwe do rozsmarowania! O margarynie za komuny mo偶na by艂o tylko pomarzy膰, a jak by艂a, to taka chujowa, chyba Palma si臋 nazywa艂a.
Wielkie p……..e koncerny wyjeba艂y na amen z rynku moj膮 ukochan膮 oran偶ad臋, kt贸r膮 za m艂odu gasi艂am pragnienie, a mord臋 przez pi臋膰 godzin mia艂am czerwon膮. I jej m艂odsz膮 siostr臋 – oran偶adk臋 w proszku, kt贸rej nikt nigdy nie rozpuszcza艂 w wodzie, Bo s艂u偶y艂a do wyjadania oblizanym palcem.
Nawet ukochane par贸wki mi zajebali, dzi艣 ju偶 nie robi si臋 takich dobrych jak kiedy艣…
W telewizji dwa kana艂y, na ka偶dym nic do ogl膮dania. Teraz mamy sto kana艂贸wi te偶 nic nie ma. Mo偶emy wpierdala膰 pomara艅cze, banany i mandarynki, a kiedy艣 jak przyszed艂e艣 z czym艣 takim do szko艂y, to ci臋 szefem nazywali.
Fast food贸w te偶 nie by艂o i ka偶dy 偶ywi艂 si臋 w drewnianych budach i 偶arli艣my z aluminiowych talerzy i jako艣 nikt sraczki nie dosta艂, a 艣mieci woko艂o nie by艂o bo nie by艂o zasranych jednoraz贸wek. A jak chcieli艣my ameryki to 偶ywili艣my si臋
zapiekankami z serem i pieczarkami i hod-dogami nabijanymi na metalowe pale. Bu艂a, par贸wa, musztarda! Nic wi臋cej do szcz臋艣cia nie potrzebowali艣my.
Spierdalaj zasrana Ameryko. A tak膮 k….a mia艂am ochot臋 na budy艅

Czasami trzeba oczy艣ci膰 si臋 z czas贸w PRL!

 

脜禄ony mundurowych zdradzaj脛聟, jak wygl脛聟da ich 脜录ycie. 鈥瀂 pozoru mi脜聜y, a w domu piek脜聜o鈥

Znalaz艂am w sieci poni偶szy felieton o kobietach bitych,聽 maltretowanych przez swoich ojc贸w, m臋偶贸w, kt贸rzy s艂u偶膮 Polsce i broni膮 jej w wojskowych mundurach.

To sk艂oni艂o mnie do wspomnie艅 jak to by艂o w mojej rodzinie, kiedy dorasta艂am.

Ojciec m贸j wst膮pi艂 do Ludowego Wojska Polskiego w latach 50-tych jeszcze przed moimi narodzinami.

W 1954 roku pobrali si臋 z moj膮 mam膮 i tak za dwa lata na 艣wiecie pojawi艂am si臋 ja.

Ojciec naprawd臋 szybko awansowa艂 i by艂 cz艂owiekiem ambitnym, a wi臋c pi膮艂 si臋 po szczeblach kariery wojskowej.

Wi膮za艂o si臋 to z przenoszeniem go po r贸偶nych zielonych garnizonach, co by艂o udr臋k膮 dla mojej matki, kt贸ra za艂atwia艂a to logistycznie, bo ojciec nie mia艂 na to czasu.

Kiedy nast臋pna przeprowadzka osadzi艂a nas w Ustce, a ja mia艂am 5 lat – ojciec zosta艂 oddelegowany do Warszawy i tam wsp贸艂pracowa艂 ze znanym Kiszczakiem, kt贸ry by艂 szefem kontrwywiadu w Polsce.

Pami臋tam jak ojciec przyje偶d偶a艂 z Warszawy na przepustki i d艂ugo w nocy z mam膮 rozmawia艂 i p艂akali. Mia艂am siedem lat, ale w贸wczas nie rozumia艂am wszystkiego.

Musieli艣my si臋 znowu przeprowadza膰 i w 1963 roku zamieszkali艣my w pipid贸wce, jak膮 by艂o moje miasto, w kt贸rym mieszkam do dzi艣.

Ojciec聽 w randze kapitana rozsypa艂 si臋 na drobny mak i utopi艂 si臋 w alkoholu, a to wi膮za艂o si臋 z ko艅cem kariery wojskowej.

W domu zacz膮艂 si臋 horror, gdy偶 pod wp艂ywem szala艂 i bi艂 mnie, siostr臋,聽 matk臋 i ca艂y stres wy艂adowywa艂 na rodzinie.

Fruwa艂o w domu wszystko, bo meble, szk艂o w drzwiach, ataki na nas w nocy, kiedy drzwi by艂y podparte krzes艂ami, a ja spa艂am na 艂贸偶ku polowym.

Oberwa艂am po g艂owie pa艂膮kiem i czym si臋 da艂o, a nawet mia艂 zamiar d藕gn膮膰 mnie no偶em w plecy i tu uratowa艂a mnie matka.

Zamarzy艂 sobie hodowl臋 kur w domu i w drugim pokoju stworzy艂 kurnik, a ja ze wzgl臋du na smr贸d nie mog艂am do siebie nikogo zaprosi膰, bo tak si臋 wstydzi艂am!

Przesz艂am piek艂o i chyba ka偶da z nas prze偶y艂a horror, bo to wszystko nie by艂o normalne.

W ko艅cu matka wzi臋艂a rozw贸d, ale ojciec kompletnie sobie nie radzi艂 i w pewnym momencie znalaz艂 si臋 w psychiatryku, bo tak zniszczy艂 go alkohol i samotno艣膰,

Postara艂am si臋 i ordynator szpitala pom贸g艂 mi znale藕膰 dla niego Dom Pomocy Spo艂ecznej i tak uratowa艂am go na 7 bezpiecznych lat!

Pewnego dnia dosta艂am telefon, 偶e ojciec skoczy艂 z okna i za par臋 dni zmar艂.

Co mnie to nauczy艂o?

Nauczy艂o mnie bardzo wiele, bo chocia偶by to, 偶e dzieci s膮 艣wi臋to艣ci膮 i nie wolno ich bi膰 i nale偶y tak聽 post臋powa膰, aby nikt nie p艂aka艂 przeze mnie.

W 偶yciu co艣 mi si臋 uda艂o, a mo偶e co艣 spieprzy艂am, ale wci膮偶 pracuj臋 nad sob膮, by po mojej 艣mierci nikt nie mia艂 偶alu, a je艣li, to niech mi wybaczy, bo ka偶dy z nas ma prawo do b艂臋du, ale i ka偶demu nale偶y da膰 drug膮 szans臋!

1 Lutego 2019 roku zmar艂a mama i spocz臋艂a w jednym grobie z ojcem!

Mam nadziej臋, 偶e w ko艅cu si臋 pogodzili i zjednali!

Mam M臋偶a, kt贸ry prze偶y艂 w domu rodzinnym prawie to samo, bo jego ojciec tak偶e wylewa艂 swoje wojskowe frustracje na rodzinie.

Dlatego tak 艣wietnie si臋 rozumiemy i we dwoje pragniemy, aby nasze dzieci nam wybaczy艂y ma艂偶e艅skie b艂臋dy, kt贸re po latach doprowadzi艂y nas do zgody i mi艂o艣ci, bo lepiej p贸藕no, ni偶 wcale!

„呕ony mundurowych zdradzaj膮, jak wygl膮da ich 偶ycie. 鈥瀂 pozoru mi艂y, a w domu piek艂o鈥.

Jak wygl膮da 偶ycie z 鈥瀢ojskowym鈥? Czy faktycznie 鈥瀦a mundurem panny sznurem鈥 i nic wi臋cej si臋 nie liczy? W Internecie mo偶na przeczyta膰 wiele historii聽kobiet, kt贸re nie tak wyobra偶a艂y sobie 偶ycie z m臋偶em mundurowym. Zamiast poczucia bezpiecze艅stwa czuj膮 w domu strach. Zamiast pomocnej d艂oni maj膮 pi臋艣膰 przy twarzy. Te, kt贸re prze偶ywaj膮 w domu podobne piek艂o, odwa偶y艂y si臋 napisa膰 o tym publicznie.

Czy faktycznie prawd膮 mo偶e by膰 to, 偶e m臋偶czy藕ni, kt贸rzy na co dzie艅 s膮 偶o艂nierzami, policjantami, czy stra偶akami, mog膮 si艂owe rozwi膮zania przenosi膰 do domu?

O tym przekona艂y si臋 te kobiety, kt贸re nie ba艂y si臋 powiedzie膰 o swoich historiach:

Z pozoru na zewn膮trz bardzo mi艂y, a w domu istne piek艂o. W wi臋kszo艣ci przypadk贸w z takimi lud藕mi 偶ycie jest niemo偶liwe. S膮 dwa wyj艣cia, albo udawa膰, 偶e nic si臋 nie dzieje, albo go zostawi膰.

Niestety bardzo 艂atwo znale藕膰 takie historie, w kt贸rych z pozoru spokojni mundurowi, kt贸rzy w sferze publicznej uchodz膮 za wz贸r cn贸t, na co dzie艅, za zamkni臋tymi drzwiami s膮 oprawcami swoich 偶on.

Ja jestem dopiero 2 lata po 艣lubie niestety鈥 Tyran, tyran i jeszcze raz tyran! Dzie艅 w dzie艅 alkohol w domu i awantury. Nie mog臋 mie膰 偶adnych kole偶anek, bo boi si臋, 偶e b臋d臋 gada艂a o nim, z 偶adnym facetem nie mog臋 rozmawia膰, bo jest zazdrosny i robi mi wojn臋, 偶e si臋 wtedy k鈥! 艁amie mi has艂a na komputerze czy pr贸buje na maile wchodzi膰, nie wspomn臋 ju偶 o sprawdzaniu telefonu. On jest najlepszy we wszystkim, o wszystkim wie, najlepiej zarabia, pracuje itp. Wszyscy wok贸艂 s膮 g艂upkami i biedakami. Za kogo ja wysz艂am??

M贸j m膮偶 odk膮d pracuje w mundur贸wce, zmieni艂 si臋 diametralnie, alkohol i koledzy s膮 zawsze na pierwszym miejscu. Imprezy wielogodzinne, ci膮gi alkoholowe, godziny nadliczbowe 鈥 to moja smutna codzienno艣膰. To prawda, 偶e mundur zmienia ludzi, mo偶e nie wszystkich, bo nie mo偶na generalizowa膰. Wierz臋, 偶e s膮 mundurowi, kt贸rzy po powrocie do domu s膮 normalnymi m臋偶ami. M贸j taki nie jest. Praca w mundur贸wce ods艂oni艂a jego koszmarne oblicze. Mundur uruchomi艂 w m贸zgu mojego m臋偶a jaki艣 impuls, bo on przychodz膮c do domu 鈥 mentalnie wci膮偶 w tym mundurze jest. Na razie wyprowadzi艂am si臋 z domu, bo nie wierz臋 w 偶adn膮 zmian臋. Tyle razy obiecywa艂.

A propos wojskowych. By艂膮 偶on膮 nie jestem, ale c贸rk膮. Du偶o jest prawdy w tym co,聽kobiety, piszecie 馃檪 M贸j ojciec ma wiele cech o kt贸rych wspominacie. Jest despotyczny i nie znosi sprzeciwu. Po pracy cz臋sto si臋 na nas wy偶ywa (na moich siostrach i mamie). Nie pije, ale zdarza艂o mu si臋 cz臋sto bi膰 mnie i moje siostry. Powod贸w nie by艂o albo by艂y b艂ahe. A kiedy by艂y艣my ma艂e w domu musia艂a panowa膰 grobowa cisza.聽Nie mog艂y艣my si臋 bawi膰, s艂ucha膰 muzyki itd. Mamy, mam nadziej臋, nigdy nie uderzy艂. Moja przyjaci贸艂ka te偶 ma ojca wojskowego. I to ju偶 jest pe艂na patologia. Pije, zdradza, bije itd. No i kole偶anka z klasy. Jej ojciec jest 鈥瀙orz膮dny鈥. Taki, wiecie, wyprasowany, wypachniony, elegancki. W domu b艂ysk, zawsze pyszny obiad. Jego 偶ona nie pracuje, wi臋c robi wszystko w domu. Wszystko by by艂o super, gdyby nie to, 偶e moja przyjaci贸艂ka (19 lat) nie mo偶e sobie sama nawet ciuch贸w sama wybra膰. Wszystko kontroluje ojciec 鈥 pu艂kownik. Kr贸j, kolor itd. mo偶na powiedzie膰: wojskowa dyscyplina. A, no i jeszcze s膮siadka ma m臋偶a wojskowego. On jest lekarzem wojskowym. C贸偶, nie pije, chodzi do ko艣cio艂a itd. ale robi 艂ask臋, 偶e daje pieni膮dze na cokolwiek,聽trzeba mu us艂ugiwa膰 na ka偶dym kroku bo ja艣nie pan nie potrafi sobie herbaty sam zala膰, wszyscy wok贸艂 to ho艂ota nie warta powiedzenia 鈥瀌zie艅 dobry鈥. Aha, no i te偶 bije swoje dzieci, ot tak, 偶eby si臋 za g艂o艣no nie 艣mia艂y.

鈥濽 mnie te偶 nie mo偶na w w艂asnym domu by膰 szcz臋艣liwym. Jak s艂ucham muzyki albo bawi臋 si臋 z dzieckiem i g艂o艣no si臋 艣miejemy to od razu szuka zaczepki, 偶eby tylko by艂a k艂贸tnia鈥.

Wtedy鈥 id臋 dziecko po艂o偶y膰 spa膰 i sama k艂ad臋 si臋 przy nim i udaj臋, 偶e 艣pi臋, 偶eby tylko si臋 odczepi艂. Obiad o 15.30 podany na st贸艂 ju偶 musi sta膰 jak 鈥瀙an i w艂adca鈥, jak chce mi zrobi膰 na z艂o艣膰 to nie zje go, bo nie jest g艂odny, a jak obiadu nie zrobi臋 to jestem leniw膮 k鈥βJak wychodz臋 gdzie艣 z domu, musz臋 dok艂adnie co do minuty okre艣li膰 o kt贸rej b臋d臋 z powrotem, sprawdza mi paragony, telefon, 艂amie has艂a. Ostatnio zabroni艂 mi na studia jecha膰, bo tam nie wiadomo co robi臋鈥 Jednym s艂owem 偶yj臋 terroryzowana.

Oczywi艣cie nie wszyscy tacy s膮, czego dowodem by艂 ten wpis przepe艂niony mi艂o艣ci膮 i szacunkiem.

Wsp贸艂czuj臋 wam dziewczyny, ja mam zupe艂nie inne obserwacje zwi膮zane z wojskowymi 鈥 m贸j 艣p. Tata (starszy chor膮偶y sztabowy): cudowny, ciep艂y i rodzinny cz艂owiek, je艣li przynosi艂 jakie艣 problemy z pracy do domu, to po prostu rozmawiali z mam膮, zero awantur, dyscypliny, alkoholu 鈥 opr贸cz normalnego 鈥瀠偶ywania鈥 podczas np. imprez rodzinnych, Sylwestra itp. M贸j brat 鈥 major (bardzo stresuj膮ca i odpowiedzialna praca, wielu podw艂adnych pod sob膮, odpowiedzialno艣膰 za 偶ycie pilot贸w): udana rodzina, dwie doros艂e ju偶 c贸rki (brat starszy ode mnie o ca艂e pokolenie), podobnie rodzinny i kochaj膮cy (chocia偶 mnie wkurza na ka偶dym kroku z powodu odmiennych pogl膮d贸w na 偶ycie), alkohol okazyjnie, wielu przyjaci贸艂.

M贸j kolega 鈥 lekarz wojskowy 鈥 super facet, ma 艣wietn膮 偶on臋, udane 偶ycie, synka, niezwykle uczynny wobec znajomych 鈥 kiedy m贸j tata ci臋偶ko zachorowa艂, ten nieba by mu przychyli艂, cho膰 nie musia艂鈥 Musia艂y艣cie bardzo pechowo trafi膰, ja mia艂am szcz臋艣cie i cudowne dzieci艅stwo, ale wiem i widz臋, jak wok贸艂 mnie (s膮siedzi to niemal偶e sami wojskowi) wielu z nich, zw艂aszcza wojskowych starszej daty strasznie stoczy艂o si臋 przez alkohol.

Jakie Wy macie do艣wiadczenia?

https://www.popularne.pl/mundurowi-w-domu-sa-tyranami/?utm_source=facebook&utm_medium=Fanpage&utm_campaign=olap&fbclid=IwAR3Q_ChG-QhRKboDAbVEvxnKTyWHHmQJD-mCiwHvvYK2W61mQBbU-4yy4Sc