Archiwa tagu: wspomnienia

Dzieci艅stwo!

Zrobi艂o si臋 u mnie dzi艣 ciep艂o i nawet wysz艂o s艂o艅ce, po wczorajszej ulewie!

Mamy w mie艣cie tak膮 ulic臋, 偶e kiedy leje, to tam zawsze ulica p艂ynie wod膮.

Ludzie musz膮 osusza膰 swoje piwnice i gara偶e – masakra.

Na zdj臋ciu jest ma艂a dziewczynka, kt贸ra jedzie na rowerze.

Jest sama, bo innych dzieci kompletnie na podw贸rku nie ma i nie mam poj臋cia jaka jest przyczyna tego stanu rzeczy.

Obserwuj臋 z balkonu t臋 dziewczynk臋 i mocno j膮 podziwiam, bo sama sobie organizuje czas, bo potrafi si臋 ze sob膮 bawi膰 i sob膮 si臋 zajmowa膰.

Jest dzielna i widz臋, 偶e siada czasami w piaskownicy i g艂臋boko rozmy艣la machaj膮 r膮czkami i m贸wi ze sob膮 jak膮艣 opowie艣膰 -jest s艂odka.

Chyba ma sw贸j 艣wiat i chyba jest marzycielk膮, gdy偶 zbiera malutkie kwiatki, li艣cie i w piaskownicy je sobie uk艂ada nie potrzebuj膮c towarzystwa.

Kiedy tak patrz臋 na t臋 dziewczynk臋, to widz臋 siebie – 60 lat temu dok艂adnie.

Maj膮c 7 lat ten plac by艂 m贸j i tak jak to dziecko uczy艂am si臋 na tym placu te偶 je藕dzi膰 na rowerze, tylko mia艂am czerwony i nie mia艂am takiej czapeczki na g艂owie.

Ten sam plac i ta sama trawa, a w oddali plac betonowy do grania w dwa ognie.

Teraz dzieci si臋 w to ju偶 nie bawi膮 i nie graj膮 w gum臋, kapsle, pa艅stwa – miasta.

Je艣li si臋 pojawi jaka艣 grupka dzieci, to przewa偶nie z wyzwiskami od debili.

S艂ysza艂am na w艂asne uszy, 偶e si臋 wyzywaj膮, a ja nie pami臋tam w dzieci艅stwie, by艣my sobie ubli偶ali.

Patrz臋 na ten plac z sentymentem, bo tu sp臋dzi艂am dzieci艅stwo z r贸wie艣nikami i to tu odbywa艂y si臋 dzieci臋ce zabawy, bo w bloku by艂o sporo dzieci i wszyscy si臋 znali艣my.

Wpis ten, to taki sentymentalny powr贸t do dzieci艅stwa i przez 60 lat plac si臋 ten nie zmieni艂 i nawet chodnik, kt贸rym chodzi艂am po mleko – jest ten sam – dos艂ownie.

Na tym placu potem bawi艂y si臋 moje dzieci, kt贸re wieczorem wo艂a艂am do domu z balkonu.

Wspomnienia, kt贸re przywo艂a艂a w艂a艣nie ta dziewczynka.

Mieszkam naprawd臋 w pi臋knym miejscu pe艂nym zieleni i drzew, gdzie ptaki nas rano budz膮.

Nie chcia艂abym nigdy mieszka膰 w innym miejscu – tu jest spok贸j i do tego taki niewinny obrazek wzbudza nostalgi臋 z dziecinnego okresu mojego 偶ycia.

Jak Wy wspominacie swoje dzieci艅stwo?

Ja tylko 偶a艂uj臋, 偶e ze swojego dzieci艅stwa nie mam prawie 偶adnych zdj臋膰, kiedy teraz dzieci maj膮 ich tysi膮ce i filmiki tak偶e.

Moje wspomnienia mam tylko w g艂owie.

Gdyby nie ta dziewczynka – tego wpisu by nie by艂o!

Horoskopy i wr贸偶ki!

Fot. Facebook /Perky’s Beautiful World

Kiedy nie by艂o Internetu, a nie by艂o i nikt nawet nie wyobra偶a艂 sobie, 偶e co艣 takiego powstanie, to czytali艣my pras臋!

W kioskach by艂y gazety, czasopisma i kobiece tak偶e.

Naprawd臋 to by艂a dobra prasa, bo np. taka „Przyjaci贸艂ka” by艂a pe艂na tre艣ci, a nie reklam.

Dzi艣 kupuj膮c miesi臋cznik jak np. „Tw贸j Styl”, to jedna trzecia zawarto艣ci, to s膮 reklamy!

Lubi艂am chwile w moim m艂odym 偶yciu, kiedy kupi艂am sobie „Przyjaci贸艂k臋”, czy „Kobiet臋” i siada艂am w kuchni z kaw膮 i czyta艂am.

Pami臋tam, 偶e sama kiedy艣 napisa艂am do „Przyjaci贸艂ki” po porad臋, bo by艂 tam taki k膮cik z poradami i otrzyma艂am odpowied藕, kt贸ra wyja艣ni艂a mi jak mam post膮pi膰.

W tych gazetach by艂y horoskopy tak偶e i tak czasami od niechcenia je czyta艂am, ale tylko dla zabawy.

Nigdy nie wierzy艂am w horoskopy i jakie艣 tam wr贸偶by, ale wiem, 偶e s膮 ludzie, kt贸rzy wierz膮 i nawet chodz膮 do wr贸偶ek nabijaj膮c im kas臋.

Raz da艂am si臋 nabra膰 Cygance, kt贸ra dorwa艂a mnie w parku, kiedy wraca艂am z pracy.

Usiad艂y艣my na 艂awce i ona do mnie, 偶e – kochaneczko daj pieni膮偶ek, a ja powiem ci, co ciebie czeka w w 偶yciu.

I tak ze trzy razy, 偶ebym jej p艂aci艂a za wr贸偶b臋, a偶 si臋 wkurzy艂am i podzi臋kowa艂am.

Innym razem wpu艣ci艂am trzy Cyganki do domu, gdy偶 prosi艂y o wod臋.

Nawet si臋 nie obejrza艂am, kiedy skasowa艂y mi ubrania susz膮ce si臋 na sznurku.

Zg艂osi艂am to bardzo szybko i zosta艂y uj臋te i sobie powiedzia艂am, 偶e nigdy wi臋cej.

M贸j M cz臋sto wspomina wr贸偶b臋 Cyganki, kt贸ra ostrzeg艂a go, aby nigdy nie lata艂 samolotami i faktycznie nie lata! 馃槀

Jednak bardziej jest podatny na wszelkie wr贸偶by i by艂 czas, 偶e kupowa艂 takie czasopismo – chyba „Wr贸偶ka” – czy jako艣 tak, ale wyr贸s艂 z tego na szcz臋艣cie.

Teraz wszystko mamy w sieci i ka偶dy mo偶e sobie znale藕膰 wiadomo艣ci z horoskopami i namiary na wr贸偶ki!

Mnie to nigdy nie kr臋ci艂o i raczej patrz臋 na 艣wiat realnie, a nie przez pryzmat „przepowie艣ci” wszelakich.

Jak to m贸wi膮 m艂odzi – mnie to nie „jara” i nawet przepowiednie Nostradamusa mnie nie kr臋c膮!

Je艣li chc臋 si臋 zabawi膰 i sprawdzi膰, to wchodz臋 na quziy od czasu do czasu!

Zobaczcie drodzy i uda艂o mi si臋 dzi艣 bez polityki i 偶ycz臋 Wam mi艂ej Maj贸wki.

Dla zabawy proponuj臋, aby艣cie si臋 rozlu藕nili, bo skoro psychologowie to sprawdzili, to musi by膰 chyba prawda.

Ja jestem nr 1, czyli romantyczka! 馃榾

Sp贸jrz na powy偶sz膮 grafik臋 i wybierz swoje drzewo!

„Psychologowie m贸wi膮, 偶e to drzewo, kt贸re przyci膮gnie twoje oko, zdradzi dominuj膮c膮 cech臋 twojej osobowo艣ci.

Nie od dzi艣 wiadomo, 偶e my, ludzie, mamy silny zwi膮zek z natur膮, ze zwierz臋tami i ro艣linami. Psychologia czerpie z tej relacji. Sp贸jrz na rysunek przestawiaj膮cy drzewa j i wybierz to, kt贸re sprawia, 偶e masz ochot臋 odpocz膮膰 w jego cieniu. Potem przeczytaj interpretacj臋.

Intepretacja

Je艣li wybra艂e艣:

1. Jeste艣 romantyczny

I jeste艣 optymist膮, kt贸ry wierzy w interakcj臋 ze 艣wiatem, mi艂o艣膰 i bratnie dusze.  Czasami bywasz tak za艣lepiony t膮 mi艂o艣ci膮, 偶e pozwalasz si臋 wykorzystywa膰.

2. Jeste艣 kreatywny

Tw贸rca. Jednak nie musi to oznacza膰, 偶e masz zdolno艣ci plastyczne czy jeste艣 muzykalny. By膰 mo偶e wykorzystujesz swoj膮 kreatywno艣膰 w innych dziedzinach, takich jak nauka czy przedsi臋biorczo艣膰. Jeste艣 w stanie wymy艣li膰 unikalne rozwi膮zania problem贸w, z kt贸rymi inni by sobie nie poradzili.

3. Jeste艣 opieku艅czy

Wspierasz innych, cz臋sto im 鈥瀖atkujesz鈥.  Zazwyczaj masz bardzo dobre relacje z dzie膰mi lub zwierz臋tami. Opiekowanie si臋 innymi przychodzi ci naturalnie. Dla najbli偶szych jeste艣 psychologiem, piel臋gniark膮, powiernikiem i opiekunem.

4. Jeste艣 uczciwy

Nie boisz si臋 m贸wi膰 tego, co naprawd臋 my艣lisz. Nie bawisz si臋 w gierki i m贸wisz prawd臋 nawet wtedy, kiedy nie chcesz by膰 wys艂uchany. Twoje zachowanie bywa odbierane jako aroganckie, chocia偶 nie jest to twoj膮 intencj膮.

5. Jeste艣 pe艂en energii

Jeste艣 do艣膰 gadatliwy i towarzyski i czerpiesz przyjemno艣膰 z wielu r贸偶nych dzia艂a艅. Zazwyczaj nigdy nie pozostajesz bezczynny. Wolisz by膰 aktywny, niezale偶nie od tego, czy wykonujesz jak膮艣 aktywno艣膰 fizyczn膮, czy szukasz bardziej mentalnej stymulacji.

6. Jeste艣 kapry艣ny

Patrzysz na 艣wiat z podziwem i zdumieniem, troch臋 jak dziecko. Ale bywasz bardzo kapry艣ny i naiwny, zbyt ufny, co odbija si臋 negatywnie na twoim w艂asnym dobru.

7. Jeste艣 niezawodny

Mo偶na na ciebie liczy膰. Pilnujesz swoich zobowi膮za艅, a nawet cz臋sto robisz wi臋cej ni偶 si臋 od ciebie oczekuje.  Twoje przyja藕nie s膮 trwa艂e i silne. Warto mie膰 ci臋 w艣r贸d najbli偶szych os贸b.

8. Jeste艣 wyj膮tkowy

Wyr贸偶niasz si臋 w t艂umie. Nie pod膮偶asz za trendami, nie poddajesz si臋 presji otoczenia. Zamiast tego 偶yjesz wed艂ug w艂asnych regu艂, niezale偶nie od tego, co my艣l膮 inni. Jeste艣 autentyczny.

9. Jeste艣 cierpliwy

Zdajesz sobie spraw臋 z tego, 偶e wszystko ma sw贸j czas i miejsce, dlatego te偶 podchodzisz do trudnych sytuacji ze spokojem i opanowaniem. Trudno ci臋 鈥瀦艂ama膰鈥, konsekwentnie pod膮偶asz wyznaczon膮 przez siebie 艣cie偶k膮”


Na podstawie: mysticalraven.com

Wspomina膰 m艂odo艣膰!

Moder Talking.

Dzisiaj w „Szansie na sukces” by艂y prezentowane piosenki zespo艂u Moder Talking i tak mi si臋 pami臋ci膮 wr贸ci艂o do m艂odych lat.

Kto z naszego pokolenia nie buja艂 si臋 w rytm ich piosenek w czasie m艂odo艣ci?

W telewizji, w czasie p贸藕nego socjalizmu, kiedy by艂y ju偶 kolorowe telewizory „Rubin”

od czasu do czasu pokazywano teledyski z zespo艂ami, kt贸re osi膮gn臋艂y sukces p艂ytowy.

Ich muzyka do dzisiaj mi si臋 podoba, a wi臋c od czasu do czasu sobie j膮 przypominam dla relaksu.

By艂 to czas, 偶e ich dwoje, czyli Thomas Anders i Dieter Bohlen stworzyli ciekaw膮 muzyk臋 dyskotekow膮 szybko wpadaj膮c膮 w ucho.

Teraz ju偶 takiej si臋 nie tworzy, bo czasami s艂ucham MTV i tam s膮 prezentowane jakie艣 twory wyj膮ce!

Sorry, mo偶e si臋 myl臋.

Ich tajemnic膮 by艂o u偶ywanie w drugiej cz臋艣ci refrenu tzw. „falsetu”, czyli rodzaju wysokiego g艂osu m臋skiego o groteskowym brzmieniu i to si臋 bardzo podoba艂o, bo by艂o to co艣 nowego.

Patrzy艂am na nich dw贸ch i zawsze bardziej mi si臋 podoba艂 Thomas – brunet o 艣niadej cerze, ale i blondyn mi si臋 podoba艂 i nie mog艂am si臋 zdecydowa膰.馃槀

Zesp贸艂 powsta艂 w 1984 roku i gra艂 razem do 1987 roku, a potem mi臋dzy nich wst膮pi艂a kobieta.

Nora by艂a 偶on膮 Thomasa i chc膮c by膰 jego agentk膮 namawia艂a na rozstanie i tak te偶 si臋 sta艂o, 偶e obaj panowie si臋 na jaki艣 czas rozeszli.

By艂a pr贸ba reaktywacji, ale w ko艅cu ka偶dy z nich poszed艂 w swoj膮 stron臋 i w 2003 wyst膮pili razem po raz ostatni.

Thomas Anders wci膮偶 wyst臋puje i cz臋sto jest w Polsce, a o koledze jakby 艣wiat zapomnia艂.

My艣la艂am, 偶e sta艂o si臋 z nim co艣 z艂ego, ale ma si臋 dobrze jak przeczyta艂am i udziela si臋 muzycznie, ale ju偶 po swojemu.

Czytam, 偶e obaj panowie s膮 wci膮偶 w dobrej relacji i chwa艂a im za to, 偶e stworzyli muzyk臋 艂atw膮 i przyjemn膮 dla ucha, kt贸ra nigdy nie b臋dzie zapomniana.

Mamy 2022 rok i dzi艣 w „Szansie na sukces” m艂odzi ludzie wci膮偶 chc膮 ich 艣piewa膰.

Teraz po latach, jak patrz臋 na obu pan贸w, to wyja艣ni艂o mi si臋 w g艂owie, 偶e jednak Thomas 艂adniej si臋 zestarza艂.

Jest to taki przerywnik od okropno艣ci tego 艣wiata, bo podczas tej wojny dosy膰 wyla艂am 艂ez!

W Polsce leczony jest 呕enia z Ukrainy, kt贸remu bomba urwa艂a nog臋.

W maju ma otrzyma膰 protez臋 i wyra藕nie deklaruje, 偶e wraca broni膰 swojego kraju i to mnie rozwali艂o na 艂opatki!

A tak dla humoru napisz臋, 偶e je艣li kto艣 zm臋czony jest swoj膮 prac膮, to niech sobie wyobrazi, 偶e przez 35 lat 艣piewa codziennie – Cheri, Cheri Lady jak Thomas Anders! 馃榿馃槏馃槄

Dopisz臋 jeszcze, 偶e kiedy by艂am m艂oda- w moim miasteczku naprawd臋 by艂o gdzie pota艅czy膰, bo od czasu do czasu chodzili艣my do dyskoteki, na pota艅c贸wki, ale to wszystko umar艂o i nie wiadomo z jakiego powodu!

Stwierdzam wi臋c, 偶e kiedy艣 by艂o jako艣 fajniej.

Chwa艂a Ukraine! 馃挋馃挍

Putin nie jest na Marsie!

Mamy XXI wiek i niedaleko nas spadaj膮 bomby – ju偶 3 tygodnie i dalej jest to nie do uwierzenia, ale zdj臋cia m贸wi膮 same za siebie!

Jak mi jest smutno, kiedy s艂ucham pr贸艣b, a nawet nazw臋 to skamleniem jak psa Prezydenta Ukrainy, aby 艣wiat mu pom贸g艂 zako艅czy膰 t膮 szale艅cz膮 wojn臋!

Dzi艣 wyst膮pi艂 online w Parlamencie Kanady i oczywi艣cie zosta艂 wys艂uchany i oni tak wszyscy wstali i bili mu brawo.

Bili brawo i tylko tyle, bo dzielny Zele艅ski obrazowo m贸wi, co si臋 dzieje, 偶e gin膮 dzieci i kobiety, a oni s膮 bezradani.

Ca艂y 艣wiat jest bezradny i nawet nie maj膮 odwagi zamkn膮膰 nieba nad Ukrain膮, a wi臋c po ciul s膮 nam potrzebne te sojusze?

NATO te偶 jest bez 偶adnego pomys艂u aby dorwa膰 morderc臋, a wi臋c nic si臋 nie zmieni艂o od czas贸w II Wojny 艢wiatowej, kiedy si臋 dogadywano, 偶e obce mocarstwa mia艂y nam pom贸c, a w konsekwencji zostali艣my sami!

艢wiat teraz jest cybernetyczny, komputerowy, a mimo to nic to nie znaczy, kiedy pojawia si臋 na 艣wiecie szaleniec.

Przecie偶 Putin nie jest na Marsie, a tu na Ziemi i nie wierz臋, 偶e nie ma na niego sposobu tym bardziej, 偶e jest os艂abiony chorob膮!

Mo偶e ja kobita nie wszystko rozumiem z dziedziny wojskowo艣ci, ale pytam dlaczego s膮dy 艣wiatowe nie maj膮 mocy, aby go postawi膰 przed Trybuna艂em w Hadze!

Idi wszyscy na chuj!

Macie w r臋kach najnowocze艣niejsz膮 bro艅, bo noktowizory, radary, rakiety ziemia – ziemia – powietrze, ale nie potraficie tego wykorzysta膰.

Nie mo偶e by膰 tak, 偶e psychopata ogrywa ca艂y 艣wiat, a ten postawiony jest do k膮ta i kl臋czy na grochu i smarczy w r臋kaw!

Ka偶dy dzie艅 teraz jest niespodziank膮 i nagle przebudzi艂 si臋 pan z 呕oliborza i rozkaza艂 zorganizowanie wyprawy do p艂on膮cego Kijowa.

Chce by膰 taki jak jego 艣p. brat, kt贸ry ostrzega艂, 偶e Putin zaatakuje te偶 Polsk臋.

Ta wyprawa by艂a skrz臋tnie planowana i dzi艣 rano wyjechali w wielkiej tajemnicy.

Tymczasem Dworczyk na TT relacjonowa艂 ich tras臋 przebyt膮, bo to s膮 geniusze strategiczni!

Widomo, 偶e ta wyprawa jest tylko dla jednego zdj臋cia tu偶 przed wyborami, tak jak by艂o, kiedy jechali do Katynia, bo wybory!

Na szybko wszyscy wsiedli do jednego samolotu, na hurra i pogoda ich pokona艂a, a potem na tej katastrofie doszli do w艂adzy – pami臋tamy!

Mam nadziej臋, 偶e sko艅czy si臋 ten wypad na tym jednym zdj臋ciu zrobionym nie wiadomo gdzie, na kt贸rym strateg, taktyk i geniusz zasn膮艂 nad mapami.

Jakie to 偶a艂osne i tylko mam nadziej臋, 偶e wr贸c膮 zdrowi i cali, a prezes wyspany!

Na dole napisz臋 o czym艣 przyjemniejszym dla mnie:

Dzisiaj wpad艂o mi takie bardzo mi艂e wspomnienie.

Szuka艂am w sieci piosenki, kt贸r膮 wykonywa艂am na scenie naszego Domu Kultury, maj膮c 13 – 14 lat.

Nigdy jej nie znalaz艂am, a dzi艣 kto艣 wstawi艂 melodi臋 tej piosenki na FB.

Ucieszy艂am si臋 bardzo, bo przywo艂a艂o to wspomnienia.

Melodi臋 napisa艂 do piosenki 艣p. pan Skiba, a s艂owa pami臋tam nie w ca艂o艣ci, a brzmia艂y one miej wi臋cej tak:

„Choszcze艅ski wietrzyk ko艂ysze drzewa,

siwawe chmurki po niebie dmie.

Choszcze艅ski wietrzyk piosenk臋 艣piewa i tu dziura w mojej g艂owie.

Jednak mi艂o jest wr贸ci膰 do dzieci艅stwa.

Szale艅stwo dusz!

Jako starsza pani wspominam m艂ode lata, a raczej powinnam ju偶 wspomina膰.

Pami臋tam moje pierwsze mi艂o艣ci do wykonawc贸w muzyki i tak najpierw kocha艂am si臋 w Sewerynie Krajewskim i „Czerwonych Gitarach”

Kupowa艂am ich piosenki wszystkie i pami臋tam taki wypad na wie艣, kiedy mia艂am chyba 15 lat!

W臋drowali艣my po polach i lasach z piosenk膮 na ustach – p艂on膮 g贸ry, p艂on膮 lasy!

Moi idole musieli mie膰 ciep艂y, 艂agodny g艂os i 艣piewali tak, 偶e trafiali w moje wra偶liwe serce!

Drugim idolem by艂 Marek Grechuta, kt贸ry te偶 mia艂 d艂ugie, kr臋cone „pi贸ra” i zakocha艂am si臋 od pierwszego wejrzenia w nim, kiedy 艣piewa艂 w telewizorze oczywi艣cie czarno – bia艂ym.

Wiosna, wiosna ach to ty – brzmia艂o w uszach i ta piosenka zosta艂a na wieki wpisana jako ponadczasowa!

Par臋 lat p贸藕niej porwa艂 mnie Robert Gawli艅ski z zespo艂em „Wilki”

Jego koj膮cy g艂os i m膮dre teksty oraz muzyka trzyma mnie do dzisiaj w zachwycie.


By艂 czas
Muzyka by艂a dla nas wszystkich jak b贸g
By艂o szale艅stwo dusz by艂 czas
Muzyka by艂a dla nas wszystkich jak b贸g
By艂o szale艅stwo dusz
S艂o艅ce pokona艂 cie艅.

Wysoki Robert z d艂ugimi pi贸rami wprost mnie zauroczy艂 i jak偶e cz臋sto wracam do jego muzyki!

Oczywi艣cie po drodze by艂y i inne fascynacje, ale ta tr贸jka jest we mnie na zawsze.

Ju偶 teraz nie pisze i nie komponuje si臋 takiej muzyki, a wiem, 偶e wielu tak my艣li.

Czytam komentarze pod clipami i jest tam w nich jeden, wielki zachwyt i nostalgia za tamtymi czasami.

Min臋艂y lata i wszyscy si臋 zestarzeli艣my!

Seweryn Krajewski gdzie艣 si臋 zaszy艂, ale nadal pisze i komponuje.

Marek Grechuta przedwcze艣nie od nas odszed艂.

Robert Gawli艅ski si臋 wycofa艂, ale zosta艂a po nich – muzyka – 艣wietna muzyka!

Macie takie wspomnienia, a mo偶e teraz kto艣 dla Was 艣piewa jak lubicie!


Kiedy艣 by艂o jako艣 fajniej!

Na jednej ze stron na Facebooku znalaz艂am zdj臋cia b臋d膮ce wspomnieniem nie tylko przecie偶 mojego dzieci艅stwa.

By艂o szaro i ponuro, ale jako艣 nasi rodzice dawali rad臋 nas wychowywa膰, cho膰 za wiele nie byli w stanie nam da膰, bo sami ledwo wi膮zali koniec z ko艅cem.

By艂 to czas, 偶e wszyscy mieli po r贸wno i w ca艂ej Polsce pensje by艂y takie same wg. rz膮dowych dyrektyw.

Nauczycielka na 艢l膮sku zarabia艂a tyle samo, co nauczycielka mieszkaj膮ca bli偶ej morza i chyba w tym temacie si臋 nie myl臋!

Pensje by艂y ujednolicone, bo mia艂o by膰 wszystkim po sprawiedliwie!

My dzieci w tamtych czasach te偶 byli艣my inni, od dzieci wsp贸艂czesnych i wychowywa艂o nas cz臋sto podw贸rko i przebywali艣my na nim z r贸wie艣nikami.

Na podw贸rkach wymy艣la艂o si臋 przer贸偶ne zabawy i do dom贸w szli艣my wieczorem, kiedy matka z okna zawo艂a艂a – do domu, bo ju偶 by艂 ksi臋偶yc na niebie!

Nie mieli艣my wiele, bo mo偶e pi艂k臋, kapsle, gum臋 do skakania, ale to wystarczy艂o, by by膰 kreatywnymi, co si臋 zapami臋ta艂o na ca艂e 偶ycie.

Parki i pobliskie lasy te偶 by艂y nasze, gdzie bawili艣my si臋 w podchody, a tak偶e krad艂o si臋 papier贸wki z sadu, albo agrest i porzeczki, a w艂a艣ciciel postraszy艂 psem!

Rodzicie na 艣wi臋ta nie obdarowywali nas wymy艣lnymi prezentami, a co najwy偶ej praktycznymi i nie byli艣my w tym temacie rozpieszczani i rozszczeniowi.

Nie by艂o Internetu, ani smartfon贸w, a wi臋c liczy艂 si臋 pomys艂 na zabaw臋 na podw贸rku i doskonale pami臋tam zim膮 zje偶d偶anie na tornistrze tekturowym z g贸rki i jazd臋 na 艂y偶wach przykr臋canych do but贸w, kt贸re co rusz odpada艂y.

Latem chodzi艂am nad jezioro z ksi膮偶k膮 i nikt mnie nie pilnowa艂 i nie sprawdza艂, czy co艣 z艂ego si臋 wydarzy艂o.

Sama nauczy艂am si臋 p艂ywa膰, je藕dzi膰 na rowerze i na 艂y偶wach, a tak偶e gra膰 w kosza i pi艂k臋 r臋czn膮.

Chodzili艣my z kluczem na szyi – chyba wszystkie dzieciaki wyrastaj膮ce w PRL-u.

I nie obejrzeli艣my si臋, kiedy nasta艂 Internet i dzieci znikn臋艂y z podw贸rek – nie ma ich nawet latem.

Pokoje dzieci s膮 za艂adowane zabawkami z plastiku, kt贸rymi ciesz膮 si臋 tylko chwil臋, bo bywa tak, 偶e po prostu maj膮 wszystkiego za du偶o, a nie brakuje im ptasiego mleka!

Teraz jest taka tendencja, 偶e rodzice chc膮c uszcz臋艣liwi膰 swoje dziecko kupi膮 mu wszystko, ale jak偶e cz臋sto dzieci za chwil臋 ju偶 si臋 tym nie ciesz膮!

Sumuj膮c stwierdzam, 偶e kiedy艣 by艂o jako艣 fajniej, bo wyro艣li艣my w skromnych warunkach, co sprawi艂o, 偶e potrafimy si臋 nawet w starszym wieku cieszy膰 drobnostkami, bo tak nam zosta艂o z tych dzieci臋cych lat!

I jeszcze jedno – nauczyciel w szkole by艂 zaraz po matce i ojcu – tak si臋 go szanowa艂o, ale nie kazano nam uczy膰 si臋 o cnotach niewie艣cich, bo ka偶demu pozwolono by膰 sob膮!

Wigilijne wspominki!

U mnie ju偶 po Wigilii, a sp臋dzili艣my j膮 tylko we dwoje, bo tak postanowili艣my.

Zm臋czeni jeszcze po remoncie, a do tego M膮偶 wci膮偶 odczuwa skutki przezi臋bienia i to by艂a dobra decyzja.

Nie robili艣my sobie 偶adnych prezent贸w, bo prezentem dla nas jest odnowiona kuchnia i zrobili艣my to razem – dla siebie!

Tak spokojnej i bez stresu Wigilii nie mia艂am od lat i zdaje si臋, 偶e robi臋 si臋 odrobin臋 wygodna, bo ceni臋 sobie ju偶 spok贸j!

Jednak, to nie oznacza, 偶e nie spotkam si臋 z rodzin膮 – spotkam w Pierwszy Dzie艅 艢wi膮t na rodzinnym obiedzie u C贸rki!

Ka偶dej Wigilii piek臋 racuchy dro偶d偶owe i za ka偶dym razem si臋gam po stary zeszyt z przepisami kulinarnymi!

Nie wiem jak to si臋 dzieje, bo przepis jest bardzo prosty, a ja i tak musz臋 mie膰 ten zeszyt na stole.

Teraz ka偶dy przepis mo偶na znale藕膰 w sieci i jest ich bardzo du偶o, ale kiedy艣 tak nie by艂o i gospodynie domowe mia艂y swoje sposoby na ich gromadzenie.

Przepisy pochodzi艂y od naszych mam, te艣ciowych, kole偶anek, s膮siadek – tak by艂o.

M贸j zeszyt liczy sobie z pewno艣ci膮 40 lat i ju偶 czas sprawi艂, 偶e po偶贸艂k艂 i wida膰 na nim z膮b czasu.

Zawsze mi zale偶a艂o, aby gotowa膰 potrawy na 艣wi臋ta – takie jakie gotowa艂a moja te艣ciowa dla mojego M臋偶a, kiedy by艂 dzieckiem.

Te przepisy te偶 mam i je powielam na 艣wi臋ta jak np. kapusta czerwona z jab艂kami i rodzynkami.

Mas臋 przepis贸w trzymam w starej ksi膮偶ce kucharskiej, kt贸r膮 mam w biblioteczce i ona te偶 liczy sobie ponad 51 lat i trzymam j膮 jak relikwi臋!

Ta kulinarna ksi膮偶ka zosta艂a wydana w 1970 roku przez Pa艅stwowe Wydawnictwo Ekonomiczne i w tej ksi膮偶ce s膮 nasze, narodowe potrawy.

Ciekawostk膮 jest fakt, 偶e owa Kuchnia Polska nie zosta艂a kupiona w Polce!

W latach 80 – tych moja te艣ciowa pojecha艂a do ZSRR w odwiedziny do rodziny i tam j膮 zakupi艂a!

Kiedy艣 cz臋艣ciej do niej zagl膮da艂am, a teraz nie wiadomo czemu, szukam przepis贸w w sieci – takie czasy kochani.

Nieustaj膮co – Zdrowych i Pogodnych 艢wi膮t!

Ni偶ej wklejam moj膮 kol臋d臋 najpi臋kniejsz膮 na 艣wiecie, kt贸r膮 po mistrzowsku za艣piewa艂 Kuba Badach:

Tacy byli艣my jeszcze wczoraj!

ma艂偶

Tamten ch艂opak si臋 we mnie kocha艂, a byli艣my w szkole podstawowej i mieli艣my po 15 lat.

Pami臋tam, 偶e w szkole zorganizowano szkoln膮 zabaw臋 i on mnie zaprosi艂 do ta艅ca, a orkiestra gra艂a piosenk臋 – „A na imi臋 mia艂a艣 w艂a艣nie聽 Beata”

Kiedy tak ta艅czyli艣my, to z pi臋tra zszed艂 dyrektor szko艂y i rada rodzic贸w i patrzyli si臋 na nas z ciekawo艣ci膮, bo tamten ch艂opak si臋ga艂 mi zaledwie wzrostem do brody i wygl膮dali艣my do艣膰 komicznie.

Nie wstydzi艂am si臋, 偶e by艂 ode mnie ni偶szy, bo na sw贸j spos贸b go lubi艂am, ale nie do ko艅ca wpad艂 mi w oko.

Pami臋tam, 偶e zawsze o mnie dba艂 i kiedy chorowa艂am, to przynosi艂 mi do domu owoce i s艂odycze, a kiedy si臋 pot艂uk艂am strasznie je偶d偶膮c na 艂y偶wach, to osobi艣cie mi je zdejmowa艂 z n贸g rozwi膮zuj膮c sznur贸wki.

Niestety, ale moje serce bi艂o w kierunku innego ch艂opca, kt贸ry od 45 lat jest moim M臋偶em i tamtego ch艂opca odrzuci艂am, ale zawsze mu 偶yczy艂am wszystkiego dobrego, bo na to zas艂ugiwa艂.

Z czasem ur贸s艂 i sta艂 si臋 naprawd臋 przystojnym m臋偶czyzn膮, kiedy zobaczy艂am go po latach.

Urod膮 przypomina艂 Mela Gibsona z d艂ugimi w艂osami i z takim samym spojrzeniem, a do tego gra艂 na gitarze.

Ja wysz艂am za m膮偶 i dowiedzia艂am si臋, 偶e i tamten ch艂opak znalaz艂 sobie dziewczyn臋 bardzo 艂adn膮 i si臋 tak偶e pobrali.

Kiedy艣 by艂am 艣wiadkiem rozmowy o tym, 偶e jego 偶ona by艂a w nim strasznie zakochana i opowiada艂a, 偶e wci膮偶 czuje motyle w brzuchu, kiedy j膮 dotyka m膮偶.

Ja na takie s艂owa bardzo si臋 ucieszy艂am, gdy偶 jak pisa艂am – zawsze 偶yczy艂am mu jak najlepiej.

By艂 dobrym cz艂owiekiem i zawsze pami臋ta艂am, 偶e jestem mu wdzi臋czna za dobro膰 i okazan膮 mi trosk臋.

Mieszkamy w tym samym mie艣cie, ale nasze drogi rzadko si臋 spotyka艂y, ale wiedzia艂am, 偶e urodzi艂y im si臋 dwie c贸rki – udane i zdolne.

Par臋 razy spotkali艣my si臋 na ulicy i wymienili艣my przyjazne u艣miechy i pad艂o tylko „cze艣膰”

Tamten ch艂opak ma z 偶on膮 konto na Facebooku i od czasu do czasu tam zagl膮dam, ale nie ma tam 偶adnych nowych zdj臋膰!

Pewnego dnia m贸j M膮偶 spotka艂 na ulicy tamtego ch艂opaka i par臋 chwil ze sob膮 porozmawiali, bo znaj膮 si臋 od lat!

Tamten ch艂opak jest ju偶 na emeryturze i nagle si臋 obna偶y艂, 偶e chyba b臋dzie musia艂 si臋 rozwie艣膰 ze swoj膮 偶on膮, gdy偶 ewidentnie zacz膮艂 jej przeszkadza膰 w domu!

Wychodzi z domu jak najcz臋艣ciej, bo ona wci膮偶 si臋 na niego wydziera, krzyczy i czepia niemal o wszystko!

O to, 偶e nie umy艂 po sobie szklanki, 藕le postawi艂 buty i takie tam pierdo艂y.

Kiedy mi o tym powiedzia艂 M膮偶, to naprawd臋 zrobi艂o si臋 strasznie smutno i bardzo cz臋sto my艣l臋 o tym, 偶e nikt nie zas艂u偶y艂 sobie na tak膮 staro艣膰.

Jakie to smutne jest, 偶e w艂a艣nie na staro艣膰 zamiast si臋 wspiera膰, to ludzie si臋 odpychaj膮!

Jesiennie w duszy!

Jesie艅 mamy i musimy si臋 na to przygotowa膰, bo nie wszyscy j膮 lubi膮.

U mnie dzisiaj by艂o bardzo ch艂odno, a najbardziej w domu, a wi臋c si臋 podgrzewa艂am, cho膰 id膮 wielkie podwy偶ki energii, ale zdrowie jest wa偶niejsze.

Dopiero i na szcz臋艣cie wieczorem kaloryfery zacz臋艂y grza膰 i zrobi艂o si臋 przyjemnie i bezpiecznie, kiedy za oknem pada deszcz i naprawd臋 do艣膰 mocno wieje.

Mam wi臋c swoje domowe ciepe艂ko, a licz臋, 偶e pogoda nas jeszcze zaskoczy i b臋dziemy mieli s艂oneczn膮 namiastk臋 lata jeszcze.

My艣la艂am o czym tu dzisiaj napisa膰 i do tego wpisu mnie natchn膮艂 Stasiu na swoim blogu, kt贸ry w pi膮tek u siebie zada艂 pytanie.

Aby mu odpowiedzie膰 – musia艂am si臋 chwil臋 zastanowi膰, a pytanie brzmia艂o – czy poda艂by艣 r臋k臋 rodzicowi, kt贸ry zrobi艂 ci w dzieci艅stwie piek艂o na ziemi?

Niby zamkn臋艂am w sobie ten temat i chyba wybaczy艂am swojemu Ojcu, ale tego nie da si臋 zrobi膰 na zawsze i do ko艅ca, bo od czasu do czasu – dusza boli!

By艂am dziewczynk膮, a potem nastolatk膮, kt贸ra mia艂a w domu rodzinnym piek艂o w艂a艣nie.

Alkohol, bicie, rozwalanie mebli, wybijanie szyb w drzwiach i wielki strach.

Raz by艂o tak, 偶e za obron臋 matki przed ojcem dosta艂abym no偶em w plecy, a w nocy trzeba by艂o barykadowa膰 drzwi w strachu o nasze 偶ycie.

Trzeba by艂o ucieka膰 z domu do obcych ludzi i mieszka膰 z obcymi lud藕mi!

Nie mo偶na by艂o tak dalej 偶y膰, a wi臋c wymusi艂am na Matce, by si臋 z tyranem rozesz艂a, bo inaczej wszystkie sko艅czymy na cmentarzu!

Po rozwodzie Ojciec dosta艂 osobne mieszkanie, ale kompletnie sobie nie radzi艂 mimo do艣膰 wysokiej emeryturze.

Potem dosta艂 mieszkanie w innym mie艣cie i tam do niego je藕dzi艂am i wszystko si臋 powt贸rzy艂o.

Sprz膮ta艂am, op艂aca艂am rachunki, ale i tak wpuszcza艂 do domu pijak贸w, kt贸rzy zdemolowali mieszkanie i okradali z pieni臋dzy.

Pewnego dnia dosta艂am telefon, 偶e zebrali Ojca z ulicy i trafi艂 do szpitala.

Pojecha艂am i poprosi艂am ordynatora szpitala, aby znalaz艂 Ojcu dobry Dom Opieki Spo艂ecznej.

Opisuj臋 wszystko po kr贸tce, bo nie da si臋 tej traumy opisa膰 dok艂adnie, a i wiele na szcz臋艣cie ulecia艂o z pami臋ci!

Min臋艂o par臋 lat i mia艂am ju偶 swoj膮 rodzin臋 i mog艂abym sobie powiedzie膰, 偶e niech si臋 dzieje z nim co chce, ale nie potrafi艂am, bo gdzie艣 podsk贸rnie go kocha艂am.

Zdawa艂am sobie spraw臋 z tego, 偶e zniszczy艂 go ten komunistyczny system, bo Ojciec by艂 偶o艂nierzem LWP, a w贸wczas si臋 dzia艂o.

Ordynator pewnego dnia zaprosi艂 mnie na rozmow臋 w Gorzowie Wlkp. i oznajmi艂, 偶e jest miejsce w DOS i czy si臋 na to zagadzam.

Przewieziono Ojca do tego domu i tam te偶 go odwiezia艂am.

By艂 to o艣rodek cudownie wyremontowany z fantastycznym dyrektorem, kt贸rego te偶 pozna艂am.

Tym sposobem przed艂u偶y艂am 偶ycie Ojcu o 7 lat, ale i tam nie potrafi艂 si臋 przystosowa膰 i pewnego dnia pope艂ni艂 samob贸jstwo.

Sprowadzi艂am jego cia艂o na nasz cmentarz i przez rok, codziennie – przed prac膮 chodzi艂am zapali膰 mu 艣wiate艂ko!

Potem mi to przesz艂o, kiedy w sobie pouk艂ada艂am wszystko, a dwa lata temu do艂膮czy艂a do niego Matka i mam nadziej臋, 偶e tam si臋 ju偶 nie t艂uk膮 i nie k艂贸c膮!

Pisz臋 o tym dlatego, 偶e chyba zrobi艂am wszystko dla cz艂owieka, kt贸ry si臋 kompletnie pogubi艂 w 偶yciu!

Zrobi艂am, co mog艂am i zasypiam ka偶dego wieczoru z czystym sumieniem.

Czas grzybobrania!

Zacz膮艂 si臋 przepi臋kny czas, bo czas grzybobrania.

M贸j M膮偶 pojecha艂 wczoraj z kolegami do lasu, w kt贸rym co艣 tam uzbierali, ale bez sza艂u!

Grzyb贸w za du偶o nie by艂o, ale by艂o tyle, 偶e po ususzeniu starczy na pyszn膮 zup臋 grzybow膮.

Starsi panowie jad膮 razem, bo w starszym wieku musz膮 si臋 ju偶 wzajemnie pilnowa膰, bo licho nie 艣pi, cho膰by zdrowotne.

Ja ju偶 nie wybieram si臋 do lasu, gdy偶 musia艂abym mie膰 na nosie okulary, ale kiedy艣 by艂am zdeklarowan膮 grzybiark膮!

Jakie艣 40 lat temu M膮偶 zakupi艂 wojskowy samoch贸d „Gaza-69”, kt贸ry sam wyremontowa艂 i w艂a艣nie tym samochodem zabierali艣my si臋 rodzinnie na grzyby.

Wstawali艣my o 5 rano i z piciem i prowiantem ruszali艣my w drog臋, a jak wiadomo taki samoch贸d, to nie by艂 zbyt szybki i do celu jechali艣my nawet do 3 godziny, a potem szli艣my w las.

Kto mnie nauczy艂 zbiera膰 grzyby?

M贸j Ojciec, kt贸ry chyba nauczy艂 mnie tylko tego jednego.

Kiedy mia艂am 8 lat, to pami臋tam jak jechali艣my na grzyby te偶 wojskowym „Lublinem” i to by艂 szok!

By艂a 艣cie偶ka i po lewej jej stronie r贸s艂 sobie malutki zagajnik choinek.

Weszli艣my tam i oczy nam zrobi艂y si臋 jak monety – 200 prawdziwk贸w na tak malutkim obszarze i tego nie zapomn臋 nigdy.

Pami臋tam te偶 inn膮 histori臋, kt贸ra te偶 mi utkwi艂a w pami臋ci.

Pojechali艣my do G艂uska – G艂usko聽(niem. Steinbusch) 鈥 osada w Polsce po艂o偶ona w wojew贸dztwie lubuskim, w powiecie strzelecko-drezdeneckim, w gminie Dobiegniew za Wikipedi膮!

Zostali艣my tam zaproszeni przez koleg臋 M臋偶a i tam sp臋dzili艣my dwa tygodnie w sercu lasu!

Ten kolega by艂 w zwi膮zku z Ukraink膮 – starsz膮 ode mnie i ona zaprowadzi艂a mnie do cudnego lasu, takiego nigdy wi臋cej nie widzia艂am i nie spotka艂am.

Bardzo wysokie drzewa – o pot臋偶nych konarach r贸偶nego gatunku.

S艂o艅ce 艣wieci艂o i ten las wygl膮da艂 zjawiskowo i by艂 pe艂en magii!

Gdzie si臋 nie obr贸ci艂am tam ros艂y grzyby, ale nie jednego gatunku, a wszystkich gatunk贸w jakie zna艂am!

Nazbiera艂am w贸wczas dwa kosze przer贸偶nych grzyb贸w, kt贸re potem suszy艂am na kuchni opalanej drzewem.

Pami臋tam jeszcze tak膮 sytuacj臋, kiedy m贸j 艣p. Te艣膰 nazbiera艂 ca艂y kosz grzyb贸w i zostawi艂 go za jakim艣 drzewem.

Z drugim koszem poszed艂 w las i zapomnia艂 gdzie zostawi艂 pierwszy.

Rzucili艣my si臋 wszyscy na poszukiwania i kosz zosta艂 odnaleziony! Uf…

Nasze uzbierane grzyby suszymy na s艂o艅cu na balkonie je艣li ono jest.

Je艣li nie, to suszymy nad gazem na siatkach, kt贸re maj膮 ju偶 jakie艣 40 lat!

Lubi臋 mie膰 zapas suszonych grzyb贸w, bo dodaj臋 je do r贸偶nych potraw jako podkr臋canie smaku!