Archiwa tagu: wspomnienia

R贸偶ne dzieci艅stwa!

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba, stoi i na zewn膮trz

Starzej臋 si臋 chyba, bo coraz cz臋艣ciej przypominam sobie moje dzieci艅stwo.

Stoj臋 na balkonie, za kt贸rym jest do艣膰 du偶y plac i widz臋 si臋 we wspomnieniach jak uczy艂am si臋 na tym placu je藕dzi膰 na rowerze.

Mia艂am taki czerwony rower, kt贸ry pami臋tam do dzi艣 i w zwi膮zku z tym st艂uczone kolana, ale by艂am uparta!

Z drugiej strony bloku po艂o偶ony jest聽 60 lat temu bruk, po kt贸rym je藕dzi艂am zim膮 na 艂y偶wach przykr臋canych do but贸w kluczykiem, kt贸re co chwila odpada艂y!

Latem obowi膮zkowo na podw贸rku grali艣my w przer贸偶ne gry z dzie膰mi z bloku, a wi臋c zabawa w chowanego, pi臋膰 cegie艂ek, skakanie przez gum臋 i gonitwa po parku w zabawie – podchody!

Do dzi艣 za blokiem jest taki betonowy plac, po艂o偶ony te偶 jakie艣 50 lat temu, na kt贸rym dzieci gra艂y w siatk贸wk臋, czy te偶 w dwa ognie!

Teraz nikt tam nie gra i smutno si臋 patrzy na to miejsce, a tak偶e za balkonem na placu nie ma dzieci, kt贸ry by gra艂y w pi艂k臋, czy te偶 w kometk臋 – jest pusto!

Je艣li pojawi膮 si臋 dzieci, to przewa偶nie z telefonami i nawet psy wyprowadzaj膮 gapi膮c si臋 w ekran smartfona!

My oblegali艣my boiska sportowe przy szkole podstawowej i byli艣my w ci膮g艂ym ruchu!

Wisieli艣my na trzepaku do wieczornych godzin, a偶 rodzice zacz臋li nas zwo艂ywa膰 do domu!

Czasami we mnie odzywa si臋 taka fala wspomnie艅, bo teraz dzieci艅stwo naszych Wnuk贸w jest zupe艂nie inne, a zw艂aszcza w czasie koronowirusa, kt贸ry zmusza dzieci do wszelkich obostrze艅 w szko艂ach i skazuje je na cz臋sty kontakt z Internetem.

To sprawia, 偶e dzieci si臋 od siebie oddalaj膮 i skazane s膮 na nakazy i zakazy, co z pewno艣ci膮 niszczy w nich poczucie przynale偶no艣ci do grupy z innymi dzie膰mi!

Wszystko si臋 na tym 艣wiecie zmienia bardzo szybko i nas nie uczono w贸wczas o katastrofie klimatycznej.

W serialu, kt贸ry dzi艣 sko艅czy艂am „Wielkie k艂amstewka” pokazano, 偶e dzieci boj膮 si臋 tej katastrofy i popadaj膮 w depresj臋, bo dzieci臋ca wyobra藕nia dzia艂a!

Wsp贸艂czesne dzieci s膮 osamotnione i cz臋sto bardzo smutne z powodu izolacji w艂a艣nie z powodu pandemii.

Na szcz臋艣cie rodzice moich Wnuk贸w zapisuj膮 je np. do Harcerstwa i dzia艂aj膮 wsp贸lnie, co sprawia, 偶e maj膮 kontakt z r贸wie艣nikami!

Kilka dni temu na piechot臋 Harcerze pokonali odcinek – id膮c do lasu, by zdoby膰 kolejne sprawno艣ci!

Cd. ni偶ej!

Obraz mo偶e zawiera膰: co najmniej jedna osoba, ludzie stoj膮, drzewo, niebo, dziecko i na zewn膮trz

Tymczasem na Facebooku przeczyta艂am jak to by艂o kiedy艣 i naprawd臋 tak by艂o:

„Dorasta艂em w Polsce
Szli艣my do szko艂y i z powrotem z przyjaci贸艂mi.
Nasza kolacja by艂a o 7.
Jedzenie w restauracji NIGDY si臋 nie wydarzy艂o. Tego po prostu nie by艂o聽馃檮
Zdejmowa艂em szkolne ubrania, jak tylko wr贸ci艂em do domu i zak艂ada艂em ubrania „po domu”. Musieli艣my odrobi膰 lekcje, zanim pozwolili nam wyj艣膰 na zewn膮trz. Zjadali艣my obiad przy stole
Nasz telefon tarczowy usiad艂 na naszym 鈥测 stoliku telefonicznym 鈥测 na przedpokoju i mia艂 przymocowany sznurek, wi臋c nie by艂o takich rzeczy jak rozmowy prywatne, telefony kom贸rkowe nie istnia艂y!
Telewizja mia艂a tylko kilka kana艂贸w. W艂a艣ciwie to 2! Musieli艣my zapyta膰 przed zmian膮 kana艂u.
Grali艣my w policjant贸w i z艂odziei, w chowanego, pomijaj膮c pi艂k臋 no偶n膮 na ulicach
Pobyt w domu by艂 kar膮 i jedyne, co wiedzieli艣my o 鈥测 znudzeniu 鈥测 to — 鈥测 Lepiej znajd藕 co艣 do roboty, zanim znajd臋 to dla Ciebie!”
Zjedli艣my to, co mama zrobi艂a na obiad albo nic nie jedli艣my..
Wszyscy byli mile widziani i nikt nie wyszed艂 z naszego domu g艂odny.
Nie by艂o wody butelkowej, pili艣my z kranu lub w臋偶a ogrodowego na zewn膮trz (i wszyscy zdrowi).馃槉
Naszym ulubionym pocz臋stunkiem by艂a kromka bia艂ego chleba z mas艂em i cukrem (dla znajomych by艂o jeszcze pyszniej)聽馃崬
Ogl膮dali艣my kresk贸wki w sobotnie poranki, je藕dzili艣my godzinami na rowerach, p艂ywali艣my w rzece.
Nie bali艣my si臋 niczego. Grali艣my do zmroku… zach贸d s艂o艅ca by艂 naszym czasem powrotu do domu (a nasi rodzice zawsze wiedzieli, gdzie jeste艣my).
Gdy kto艣 si臋 k艂贸ci艂, oto co by艂o , to i tak znowu byli艣my przyjaci贸艂mi tydzie艅 p贸藕niej, je艣li nie szybciej.
Szanowali艣my starszych, poniewa偶 wszystkie ciotki, wujki, dziadkowie, babcie i najlepsi przyjaciele naszych rodzic贸w byli przed艂u偶aczami naszych rodzic贸w, a Ty nie chcia艂e艣, 偶eby powiedzieli Twoim rodzicom, je艣li 藕le si臋 zachowywa艂e艣!
To by艂y stare dobre czasy. Tak wiele dzieci dzisiaj nigdy nie dowie si臋, jak to jest by膰 prawdziwym dzieckiem.
Kocha艂em moje dzieci艅stwo
Dobre czasy”.

Dzieci w PRL-u: zabawki i gry | www.wroclaw.pl

Dzieci艅stwo w PRL. Jak wygl膮da艂o 偶ycie w PRL-U

 

Wspomnie艅 dawnych czar!

Robi臋 p贸ki co – detoks od polityki, ale nie wiem jak d艂ugo wytrzymam!

Kawa jak za dawnych lat

Kto pi艂 tak kaw臋, to oznacza, 偶e ju偶 jest starszym cz艂owiekiem, by nie napisa膰, 偶e starym!

Ja kaw臋 zacz臋艂am pi膰, kiedy podj臋艂am swoj膮, pierwsz膮 prac臋, a wcze艣niej mi kompletnie nie smakowa艂a.

Potem si臋 odmieni艂o i do dzi艣 codziennie wypijam swoj膮 porann膮 kaw臋, kt贸ra budzi mnie!

W prezencie 艣lubnym 44 lata temu – dostali艣my m艂ynek elektryczny do mielenia kawy, a wi臋c nie mieli艂am kawy w r臋cznym, drewnianym m艂ynku, cho膰 tak mielona kawa smakowa艂a lepiej, bo by艂a 艣wie偶o mielona!

W pracy by艂y艣my we trzy w biurze, i kt贸ra przysz艂a szybciej, to ta parzy艂a kaw臋 i tak by艂o przez wiele lat!

Od zawsze pi艂am kaw臋 parzon膮 po turecku i nigdy nie kupi臋 ekspresu do zaparzania kawy, bo raczej taka mi mniej smakuje.

Teraz pij臋 kaw臋 z mlekiem bez cukru w kubku i tylko jedn膮, bez zalewania fus贸w – jak to by艂o w trudnych czasach!

Na Facebooku znalaz艂am super komentarz od osoby, kt贸ra pami臋ta tamte czasy, kiedy聽 w stanie wojennym stali艣my w kolejkach po kaw臋, kt贸ra by艂a na kartki:

„To by艂y czasy pi臋kne. Nawet gdy kawa i cukier by艂y na kartki na bridge przychodzili znajomi i przyjaciele przynosz膮c w serwetce porcje do zalania wrz膮tkiem no i do rana dolewka czyli tzw.lura.No i oczywi艣cie papierosik bo karty lubi膮 dymek. Dzi艣 trudno zebra膰 1 stolik bridgowy a w Sylwestra zwykle 5 stolik贸w gra艂o czyli 20 os贸b. Cudownie by艂o.”

Wspomnienie dawnych czas贸w. Najlepszy mo偶liwy spos贸b podania kawy, zdj臋cie wywo艂uje ogromny sentyment.

Kawa dawniej wygl膮da艂a i smakowa艂a zupe艂nie inaczej. Nie by艂o wymy艣lnych sposob贸w przyrz膮dzania i podawania, a wi臋kszo艣膰 z nas musia艂a zadowoli膰 si臋 zwyk艂膮 sypan膮 nierozpuszczaln膮 czarn膮 kaw膮 z fusami. Pami臋tacie jak j膮 podawano w waszym domu? Poni偶szy spos贸b wywo艂uje wielk膮 nostalgi臋.

Kawa mo偶e obecnie przyt艂oczy膰 ilo艣ci膮 mo偶liwo艣ci. Wiele gatunk贸w, dodatk贸w, sposob贸w parzenia oraz podawania sprawia, 偶e czasem ci臋偶ko podj膮膰 decyzj臋 czego chcemy sie napi膰. Dawniej najbardziej popularnym sposobem picia kawy by艂a tak zwana „fusianka” czyli zwyk艂e zmielone ziarna kawy zalane gor膮c膮 wod膮. Taki napar serwowany by艂 w specyficzny spos贸b, kt贸ry dzisiaj wywo艂uje w nas nostalgi臋 i ch臋膰 powrotu do dawnych lat.

Kawa w stylowych szklaneczkach – pami臋tacie jak pito j膮 lata temu?

Czasy PRL-u by艂y wyj膮tkowe. Ludzie wspominaj膮 je z rozrzewnieniem, w ko艅cu praktycznie nic nie wygl膮da ju偶 tak jak dawniej. Jedn膮 z zapomnianych przez wi臋kszo艣膰 os贸b rzeczy by艂y specjalne szklaneczki do picia kawy. Tworzone by艂y z bardzo cienkiego szk艂a bez uchwytu, wi臋c wymaga艂y u偶ycia specjalnego koszyczka. Sam koszyczek by艂 metalowy i posiada艂 „ucho” , za kt贸re wygodnie mo偶na by艂o trzyma膰. Nieod艂膮cznym elementem zestawu by艂a tacka, na kt贸rej mo偶na by艂o wygodnie u艂o偶y膰 wiele szklaneczek bez ryzyka wylania zawarto艣ci czy zbicia delikatnego szk艂a.

Internauci nie omieszkali podzieli膰 si臋 swoimi do艣wiadczeniami i historiami zwi膮zanymi z tak膮 kaw膮. Wielu z nich wspomina, 偶e powy偶szy zestaw dalej trzymaj膮 w szafie i wyci膮gaja jedynie na najwazniejsze okazje.

  • Na ka偶dych imieninach zawsze by艂 ten moment w kt贸rym pada艂o pytanie: komu kawk臋, komu herbatk臋? – pisze jedna z u偶ytkowniczek portalu Facebooka.
  • Jeszcze w ten spos贸b si臋 podaje kaw臋 w barach przy drodze. Wspomnienie dawnych czas贸w – twierdzi inna komentuj膮ca.

A czy wy dalej korzystacie z takiego zestawu, b膮d藕 spotkali艣cie si臋 z nim gdzie艣 indziej? Dajcie zna膰 w komentarzach.

https://smakosze.pl/kawa-030720-ds-najlepszy-mozliwy-sposob-podania?fbclid=IwAR3QZge9NUhQ2KxJe59r61lQmdwQxMFdU3icSoTfL17cLlDMhsXql99fY3I

Kawa naturalna, ziarnista 100g - pami膮tka z czas贸w prl - Galeria ...

S艂odycze, kawa i owoce - o to walczyli艣my w PRL przed Bo偶ym ...

Ku pami臋ci – czasy PRL – u!

M膮偶 z koleg膮 kupili na sp贸艂k臋 dzia艂k臋 ogrodow膮 w naszym mie艣cie tzw. „RODos”, czyli Rodzinne ogrody dzia艂kowe ogrodzone siatk膮, na kt贸rych nie ma upraw, a stanowi膮 one tylko dzia艂ki rekreacyjne i wypoczynkowe.

Kiedy jest 艂adna pogoda, to znajomi zbieraj膮 si臋 na niej by 艣wi臋towa膰 czyje艣 imieniny, lub urodziny przy piwku i grillu!

呕ona kolegi dzi艣 udekorowa艂a to miejsce tak, 偶e w zu偶ytej oponie posadzi艂a ro艣linki tzw. skalniaki i przystroi艂a wg, w艂asnego pomys艂u – zdj臋cia poni偶ej:

Takie miejsce w czasie pandemii jest bardzo przydatne, bo mo偶na si臋 wyrwa膰 na 艣wie偶e powietrze i poby膰 w艣r贸d przyrody ze znajomymi!

Skoro mo偶na ju偶 zdj膮膰 maseczki, tak jak to zrobili politycy, to i nam zwyk艂ym obywatelom widocznie te偶 mo偶na!

Teraz chyba na dzia艂kach wi臋cej uprawiaj膮 ludzie starsi, bo m艂odzi raczej stawiaj膮 na wygod臋, aby na swoim kawa艂ku ziemi po prostu mogli odpoczywa膰, cho膰 mog臋 si臋 myli膰!

Podobno w czasie pandemii nast膮pi艂 zwrot i ludzie zaczynaj膮 na nowo kupowa膰 sw贸j kawa艂ek po艂ogi na dzia艂kach ogrodowych, bo wszyscy zaczynaj膮 szuka膰 odskoczni!

Ja w swoim 偶yciu wiele lat pracowa艂am na dw贸ch dzia艂kach i naprawd臋, to by艂o wyrzeczenie, gdy偶 mi臋dzy domem, a prac膮 trzeba by艂o wygospodarowa膰 czas na utrzymanie dzia艂ki, a potem trzeba by艂o robi膰 przetwory z dar贸w ziemi!

Znalaz艂am 艣wietny artyku艂 o dawnych ogrodach dzia艂kowych opisanych w ksi膮偶ce Wojciecha Przylipiaka w ksi膮偶ce „Czas wolny w PRL” i czytamy:

„Wspomnia艂 pan r贸wnie偶 o ogr贸dkach dzia艂kowych. Mo偶na powiedzie膰, 偶e by艂 to hit PRL, kt贸ry na dodatek dzi艣 wraca do 艂ask. Ceny dzia艂ek s膮 zawrotne, zw艂aszcza w wielkich miastach. Na czym polega艂 ich fenomen?

  • Ogr贸dki dzia艂kowe pe艂ni艂y bardzo wa偶n膮 rol臋 w聽偶yciu Polak贸w. I聽cho膰 nie by艂y wynalazkiem PRL-u, bo pierwsze powsta艂y jeszcze w聽XIX wieku, to rzeczywi艣cie wtedy prze偶y艂y rozkwit. W聽okresie powojennym stanowi艂y wa偶ne zaplecze 偶ywieniowe. Nie tylko uprawiano na nich owoce i聽warzywa, ale hodowano te偶 zwierz臋ta, takie jak kr贸liki czy go艂臋bie. S艂ynne by艂o has艂o ministra handlu i聽aprowizacji Alfreda Jaroszewicza z聽1946 roku: „Czym dawniej by艂o mi臋so, dzi艣 s膮 warzywa”. Z聽czasem doszed艂 aspekt wypoczynkowy. Na dzia艂kach zakwit艂o 偶ycie towarzyskie. W聽latach 80. a偶 2,5 miliona obywateli odpoczywa艂o tutaj po pracy. O聽dzia艂k臋 stara艂o si臋 wtedy 700 tys. os贸b – czterokrotnie wi臋cej ni偶 o聽fiata 126 p. Polacy byli tak zdesperowani, 偶e gdy nie przyznano im dzia艂ki, tworzyli dzikie ogrody.
  • Dzia艂ki by艂y nie tylko wytchnieniem od ciasnych, ciemnych i聽zawilgoconych mieszka艅, ale te偶 miejscem, gdzie mo偶na by艂o poczu膰 wolno艣膰. Z聽jednej strony dzia艂kowicza obowi膮zywa艂 regulamin, ale z聽drugiej m贸g艂 wcieli膰 si臋 w聽rol臋 architekta i聽budowniczego, daj膮c upust swojej kreatywno艣ci. W聽efekcie powstawa艂y domki sk艂adaki z聽przer贸偶nych niepasuj膮cych do siebie element贸w: ka偶de okno by艂o inne, a聽funkcj臋 drzwi wej艣ciowych pe艂ni艂y np. drzwi toaletowe z聽mieszkania w聽bloku.

– W聽ksi膮偶ce napisa艂 pan, 偶e po budulcu altanek 艂atwo by艂o pozna膰, gdzie pracuje w艂a艣ciciel dzia艂ki albo gdzie ma znajomo艣ci.

  • Dok艂adnie! Na przyk艂ad na dzia艂ce mojej babci Zosi altanka powstawa艂a z聽drzwi, kt贸re wujek wynosi艂 z聽pracy. Domki dzia艂kowe cz臋sto by艂y sk艂adane z聽element贸w „za艂atwionych” z聽zak艂ad贸w pracy albo pobliskich bud贸w. By艂y to kawa艂ki blachy, drewno albo ceg艂贸wki z聽rozbi贸rki, drzwi od windy czy nawet kioski Ruchu.

  • Dzi艣 ogr贸dki dzia艂kowe prze偶ywaj膮 drug膮 m艂odo艣膰 – cho膰 ju偶 w troch臋 innej formie. W zesz艂ym roku odwiedzi艂em dzia艂ki przy alei Waszyngtona w Warszawie. To m.in. tutaj rozgrywa si臋 akcja ksi膮偶ki Adama Bahdaja i serialu Stanis艂awa J臋dryki „Stawiam na Tolka Banana”. Przy bramie zamiast sk艂adak贸w, syrenek czy ma艂ych fiat贸w, sta艂y luksusowe samochody. Kiedy艣 ludzie g艂贸wnie uprawiali tam owoce i warzywa, dzi艣 po prostu odpoczywaj膮 w otoczeniu kwiat贸w. Obowi膮zkowy jest grill i trampolina. Mimo tych zmian dzia艂ki nadal stanowi膮 艣wietn膮 odskoczni臋 od 偶ycia w blokowiskach”.

Czytaj wi臋cej na https://kobieta.interia.pl/zycie-i-styl/news-gdzie-sie-podzialy-tamte-prywatki,nId,4508216,nPack,2#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

 

Obraz mo偶e zawiera膰: ro艣lina i na zewn膮trz

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Nie by艂am idealn膮 matk膮!

Obraz mo偶e zawiera膰: kwiat i ro艣lina

W taki dzie艅 jakim jest „Dzie艅 Mamy” zawsze robi臋 swoje, osobiste podsumowanie.

O poranku jeszcze spa艂am dobrym i spokojnym snem, kiedy zadzwoni艂 domofon.

Drzwi otworzy艂 M膮偶 i przyj膮艂 od Poczty Kwiatowej pi臋kny bukiet dla mnie od C贸rki mieszkaj膮cej w Szczecinie i w dobie pandemii by艂a to dla mnie ogromna przyjemno艣膰, bo si臋 nie spodziewa艂am.

Potem przysz艂a moja druga C贸rka, kt贸ra mieszka w tym samym mie艣cie i jako kobieta zap臋dzona wr臋czy艂a mi za du偶y prezent.

Dosta艂am krem do twarzy na dzie艅 i na noc, czekoladki, 偶el do mycia cia艂a, oraz szampon, a tak偶e owocow膮 herbat臋 i kawa艂ek pysznego ciasta.

Przy kawie i herbacie zjad艂y艣my po rogaliku z marmolad膮 i tak nam min膮艂 cudowny czas na rozmowie i ja tego czasu nie zapomn臋 do ko艅ca swojego 偶ycia.

Tak sobie siedz臋 i rozmy艣lam jak膮, to ja by艂am matk膮 dla swoich dzieci?

W pami臋ci mam, 偶e by艂am matk膮 dobr膮, ale i te偶 do艣膰 surow膮, gdy偶 wymaga艂am od C贸rek mo偶e zbyt du偶o, a mo偶e w sam raz.

Urodzi艂am Je tu偶 przed stanem wojennym w Polsce, kiedy w sklepach nie by艂o nic.

Trzeba by艂o o wszystko walczy膰, a wi臋c walczy艂am, bo chcia艂am, aby nic Im nie brakowa艂o.

Nie by艂o czasu na sentymenty, a wi臋c by艂am matk膮 zabiegan膮, ale zawsze pami臋ta艂am, 偶e moje dzieci, to m贸j najwi臋kszy skarb.

Ja by艂am do艣膰 surowa, bo bardziej surowa ni偶 ich Tata, kt贸ry ze 艣cierk膮 biega艂 po domu udaj膮c, 偶e im wleje za niepos艂usze艅stwo, a one 艣mia艂y si臋 w niebo g艂osy.

Ja potrafi艂am, kiedy nie chcia艂y zrobi膰 porz膮dku na biurku zwali膰 klamoty na pod艂og臋 i zamkn臋艂am drzwi i sprz膮tn臋艂y.

Zawsze chcia艂am, aby wyros艂y na m膮dre i odpowiedzialne w przysz艂o艣ci kobiety i to si臋 uda艂o.

Obie maj膮 swoje rodziny i ja si臋 do ich 偶ycia nie musz臋 wtr膮ca膰, bo same ogarniaj膮 swoje 偶ycie i p贸ki co jestem spokojna o nie i o ich rodziny!

Przyznaj臋, 偶e s膮 bardzo r贸偶ne, bo jedna to czysty Ojciec, a druga to ja i moim marzeniem jedynym przed 艣mierci膮 jest to, aby by艂y sobie bliskie i pomocne mimo zupe艂nie innych temperament贸w.

Wykona艂am swoje zadanie jako matka i mam nadziej膮, 偶e wybacz膮 mi moje matczyne potkni臋cia, bo idealnych matek nie ma!

Pami臋tam te偶 czas, 偶e kiedy pracowa艂am 6 dni w tygodniu, to w niedziel臋 rano Je k膮pa艂am, daruj膮c im k膮piel w sobot臋 wieczorem.

Sadza艂am je pod ko艂dr膮 w ma艂偶e艅skim 艂贸偶ku i podawa艂am im 艣niadanie do 艂贸偶ka, a w telewizji lecia艂a z telewizora „Pszcz贸艂ka Maja”.

Ja w tym czasie mog艂am szykowa膰 obiad niedzielny!

1 lutego 2019 roku zmar艂a moja Mama i wiem, 偶e ju偶 nigdy nie b臋d臋 mog艂a o nic J膮 spyta膰, cho膰 mam w g艂owie tyle pyta艅! [*]

Obraz mo偶e zawiera膰: 2 osoby, ludzie stoj膮, drzewo i na zewn膮trz

 

Obraz mo偶e zawiera膰: 3 osoby, tekst

 

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba, tabela i w budynku

Tylko jedno zdj臋cie!

Obraz mo偶e zawiera膰: 2 osoby, ludzie stoj膮, ocean, na zewn膮trz i woda

Zobaczy艂am to zdj臋cie na Twitterze i bardzo mi si臋 spodoba艂o, bo nagle moje 偶ycie przelecia艂o mi przed oczami.

Nie wiem kto jest autorem tego zdj臋cia, cho膰 szuka艂am w sieci, ale temu komu艣 uda艂o si臋 zrobi膰 zdj臋cie tak bardzo prawdziwe.

Za siedem miesi臋cy z M臋偶em b臋dziemy obchodzili 45 lat wsp贸lnego po偶ycia i jako m艂odzi ludzie szli艣my w stron臋 s艂o艅ca i horyzontu bezkresnego.

Min臋艂o tyle lat i oboje teraz idziemy w stron臋 nieuchronno艣ci, czyli w stron臋, kt贸rej ka偶dy z nas si臋 boi, a mo偶e nie wszyscy jednak.

Nasze 偶ycie by艂o burzliwe jak w jakim艣聽 psychologicznym filmie i pewne momenty dobrze by by艂o wyci膮膰 jak w kadrze.

By艂o tyle burz i wichur, a jednak trwamy i jakby teraz jest najfajniej, bo w ko艅cu zrozumieli艣my oboje, 偶e mamy tylko jedno 偶ycie i szkoda go pod koniec marnowa膰.

D艂ugo nam to zaj臋艂o, a偶 w ko艅cu z艂agodnieli艣my oboje i po prostu na nowo si臋 pokochali艣my!

Dajemy sobie przestrze艅, bo M膮偶 wci膮偶 pracuje i nikt niech mu tej pracy nie zabiera, bo zrobi si臋 z niego nieszcz臋艣liwy cz艂owiek i tego bym nie chcia艂a.

M膮偶 daje mi wolno艣膰, a odwdzi臋czam mu si臋 tym, 偶e staram si臋 dba膰 o nasz dom i co jest najwa偶niejsze, 偶e wci膮偶 mamy ze sob膮 o czym rozmawia膰!

Nasze ma艂偶e艅stwo otar艂o si臋 o spraw臋 rozwodow膮, ale si臋 nam to nie uda艂o i teraz wiemy, a mo偶e zawsze wiedzieli艣my, 偶e jedno nie potrafi 偶y膰 bez drugiego.

Niby nie jeste艣my jeszcze tacy starzy, ale czasami zagl膮da nam w oczy strach i my艣limy o tym, kiedy przyjdzie nam si臋 rozsta膰 na zawsze i kt贸re z nas b臋dzie pierwsze, ale odganiamy smutne my艣li od siebie p贸ki co!

W艂a艣nie p贸ki co cieszymy si臋 z naszych doros艂ych dzieci i ich rodzin, a tak偶e ze zdrowych i wspania艂ych Wnucz膮t.

Pewnie na 45 rocznic臋 zaprosi nas Urz膮d Stanu Cywilnego, aby z nami 艣wi臋towa膰 rocznic臋, ale bardzo bym chcia艂a tego unikn膮膰, bo to jest moja, osobista walka o to ma艂偶e艅stwo, kt贸r膮 wygra艂am i nikomu nic do tego!

To by by艂o na tyle odno艣nie powy偶szego zdj臋cia, bo o swoim 偶yciu pia艂am na blogu wiele razy, a zdj臋cie sprawi艂o, 偶e napisa艂am swoj膮 osobist膮 refleksj臋 odno艣nie tego obrazu.

Nie by艂abym sob膮, gdybym nie zahaczy艂a o polityk臋, bo ni膮 偶yj臋, cho膰 niekt贸rzy mnie za to gani膮.

B臋d臋 g艂osowa艂a na Rafa艂a Trzaskowskiego i chc臋 na blogu zamie艣ci膰 wpis na Facebooku napisany przez Tadeusza Rossa!

Za Wikipedi膮:

Tadeusz Edward Ross聽(ur.聽14 marca1938聽w聽Warszawie) 鈥撀polski聽aktor, satyryk, piosenkarz, autor musicali, tekst贸w piosenek i wierszy dla dzieci, scenarzysta i polityk. Pose艂聽VI kadencji Sejmu, pose艂 do聽Parlamentu EuropejskiegoVII聽kadencji.

I czytamy:

„DO RAFA艁A
Drogi Rafale! Przeczyta艂em na fb, 偶e zareagowa艂e艣 na to, co si臋 dzieje w Tr贸jce, na piosenk臋 Kazika i rezygnacj臋 Marka Nied藕wieckiego. Napisa艂e艣, 偶e niszczycie wszystko, na czym wychowa艂y si臋 muzycznie ca艂e pokolenia. Tak mniej wi臋cej brzmia艂 Tw贸j wpis. Tak, Rafale, to prawda. Niszcz膮 wszystko co si臋 da, a jak si臋 nawet nie da, to i tak niszcz膮. Tylko to potrafi膮, niszczy膰 i rozdawa膰 nie swoje. Ale zauwa偶y艂e艣 o czym my m贸wimy? Co zn贸w przywo艂ujemy jak jaki艣 z艂y sen? To powiedzenie, 偶e jeste艣my 鈥瀖y鈥 i s膮 鈥瀘ni鈥. To przekle艅stwo ca艂ych pokole艅 Polak贸w, ten straszny podzia艂, kt贸ry zawsze sprawia艂, 偶e nasze spo艂ecze艅stwo by艂o podzielone i musia艂o z kim艣 walczy膰. Czy nie jest tak przypadkiem, 偶e lubimy mie膰 tych 鈥瀘nych鈥, bo wtedy mo偶emy wreszcie z kim艣 si臋 bi膰, bo przecie偶 Polak bez wroga nie 偶yje. To troch臋 ironia z mojej strony ale i tragiczna w skutkach konstatacja. Czy nie jest przypadkiem tak, 偶e skutkiem z艂ych wybor贸w sami siebie skazujemy na zag艂ad臋? Bo kto wybra艂 tych 鈥瀘nych鈥? My sami. Nie kto艣 obcy, tylko my. Tak jest teraz i tak by艂o zawsze. W czasach gdy by艂em m艂ody te偶 byli 鈥瀘ni鈥 i byli艣my 鈥瀖y鈥. Tylko tamte czasy mimo wszystko by艂y inne. Istnia艂 wtedy wr贸g zewn臋trzny i spo艂ecze艅stwo nie by艂o podzielone. Oczywi艣cie byli w艣r贸d nas 艂ajdacy, donosiciele, sprzedawczyki i ubecy. Ale oni s膮 wsz臋dzie, na przestrzeni historii i nie tylko w naszym kraju. To jedna z cech ludzkich. By膰 艂ajdakiem czasem si臋 op艂aca. Kapusiem te偶. Sprzedawczykiem, jak najbardziej. Jest taki 偶art: 鈥瀂iemia zachorowa艂a i wezwano do Niej lekarza. Lekarz J膮 zbada艂 i powiedzia艂: Nie mam dla Pani dobrych wiadomo艣ci. Ma Pani ludzi鈥. Wi臋c by膰 przyzwoitym jest trudniej. Ilu jest prawych, przyzwoitych ludzi u nas i na 艣wiecie? Pewnie wielu, ale ich nie znamy, bo przyzwoito艣膰 nie jest spektakularna. Przyzwoito艣膰 i 偶yczliwo艣膰 jest skromna i cicha. Nie wymaga oklask贸w, nie pcha si臋 na salony, nie staje na 艣ciance w blasku flesza. M艂odzie偶 tamtych, moich m艂odych lat, by艂a inna. Skromna, przyzwoita w艂a艣nie, zapatrzona w nieosi膮galne w贸wczas standardy. Sama sobie kombinowa艂a sk膮d艣 d偶insy lub kupowa艂a je w Rembertowie na ciuchach (zw艂aszcza dziewczyny, kt贸re chodzi艂y po Krakowskim Przedmie艣ciu i by艂y w uszytych przez siebie szmatkach najpi臋kniejsze na 艣wiecie), kocha艂a muzyk臋, czyta艂a ksi膮偶ki, i jak nic na 艣wiecie ceni艂a wolno艣膰. Wiedzieli艣my doskonale gdzie jest z艂o, odr贸偶niali艣my je od dobra z niezwyk艂膮 precyzj膮, nie by艂o 偶adnej pomy艂ki. Dzi艣 jest inaczej. M艂odzi ludzie cz臋sto nie widz膮 z艂a, ba, uwa偶aj膮 z艂o za co艣 normalnego, wpisanego na zawsze w ich krajobraz 偶ycia. Na przyk艂ad nie g艂osuj膮, bo to ich nic nie obchodzi. A przecie偶 to 鈥瀗ic鈥 to jest ich Polska, w艂a艣nie. A mo偶e nie ich, bo czuj膮 si臋 obywatelami 艣wiata. Tylko jednocze艣nie zapominaj膮, 偶e w jednej chwili mog膮 nimi przesta膰 by膰, bo tak dzia艂a dyktatura. Wolno艣膰 zabiera po kawa艂ku, niezauwa偶enie. Ale m艂odzi o tym nie maj膮 poj臋cia, nigdy tego nie do艣wiadczyli. Wi臋c co tam! Niech sobie starzy wybieraj膮 kogo chc膮. Nas to nie dotyczy. My jeste艣my m艂odzi, nas wiele rzeczy nie dotyczy, choroby, staro艣膰, mo偶e nawet 艣mier膰. Pami臋tam nasz膮 grup臋, w kt贸rej si臋 bez przerwy obraca艂em: Romek Pola艅ski, Krzysiek Komeda, Janek Zylber, s艂ynny Henio Meloman i Tw贸j wspania艂y Tata, Andrzej Trzaskowski, znakomity muzyk i pianista jazzowy. My wszyscy mieli艣my idea艂y. Czasem godzinami sta艂em przy fortepianie albo pianinie Andrzeja, s艂ucha艂em i patrzy艂em jak gra艂. Strasznie Mu zazdro艣ci艂em tych umiej臋tno艣ci, talentu i techniki, bo sam jestem niedosz艂ym pianist膮. Podobnie gapi艂em si臋 i s艂ucha艂em Jurka Maksymiuka, kt贸rego przekupywa艂em za trzy z艂ote 偶eby sobie zjad艂 zup臋 w Dziekance, a Jurek za to gra艂 mi mojego ukochanego Poloneza As-dur Chopina lub Etiud臋 Rewolucyjn膮. By艂em wtedy m艂odym studentem Szko艂y Teatralnej. Tw贸j ojciec Andrzej by艂 troch臋 starszy ode mnie, ja zawsze by艂em wsz臋dzie najm艂odszy, ale teraz gdyby 偶y艂 byliby艣my prawie r贸wnolatkami. M贸wi艂o si臋 w艣r贸d student贸w: 鈥瀒dziemy do Hybryd, dzi艣 gra Trzaskowski鈥. I kupa ludzi wali艂a. 艢cisk by艂 nieprawdopodobny, widoczno艣膰 prawie zerowa, bo wtedy wszyscy palili i mimo, 偶e ka偶dy si臋 dusi艂 od dymu, s艂uchano Andrzeja. Dzi艣 m艂odzi ludzie gapi膮 si臋 w ekran smartfona, wchodz膮 na YouTube i s艂uchaj膮 czego zechc膮. Dobrze, niech s艂uchaj膮. 艢wiat stoi dla nich otworem, wszystko jest w zasi臋gu r臋ki, oka i ucha. Tylko niech pami臋taj膮 o kraju w kt贸rym si臋 urodzili. Nie 偶eby byli jakimi艣 przesadnymi patriotami, ale niech pami臋taj膮, 偶e to oni za chwil臋 (je艣li nie wyjad膮) b臋d膮 偶y膰 w takim kraju, kt贸ry b臋dzie skutkiem ich niezaanga偶owania i braku 艣wiadomo艣ci czym grozi oboj臋tno艣膰. Pisz臋 o tym dlatego 偶eby艣 startuj膮c na najwy偶szy urz膮d w Polsce, nie zapomnia艂 ich przekona膰, zapali膰, u艣wiadomi膰 im powag臋 sytuacji. To samo dotyczy wielu innych ludzi, Twoich przysz艂ych wyborc贸w. Nie wszyscy s膮 intelektualistami, wi臋c do nich musisz m贸wi膰 troch臋 innym j臋zykiem 偶eby ich przekona膰 do Twojej wizji Ojczyzny. Pami臋taj o Wszystkich! Wiem jaki jeste艣, bo Tw贸j Ojciec te偶 taki by艂: ludzki, ciep艂y, m膮dry, szeroko rozumiej膮cy 艣wiat. Masz wszystkie zalety 偶eby by膰 dobrym prezydentem, masz rozum, inteligencj臋, olbrzymi膮 kultur臋 osobist膮 i polityczn膮, 艣wiadomo艣膰, znasz doskonale j臋zyki, potrafisz si臋 porusza膰 w 艣wiecie, w kt贸rym liczy si臋 prawdziwa dyplomacja i jej niuanse. Dlatego z perspektywy prze偶ytych lat a tak偶e przez moj膮 pami臋膰 o Twoim wspania艂ym Ojcu, 偶ycz臋 Ci Rafale 偶eby艣 zdoby艂 ten zaszczytny urz膮d i godnie i skutecznie reprezentowa艂 nasz Kraj. Czas Go z powrotem przestawi膰 na w艂a艣ciwe i prawe tory. Polska potrafi si臋 odwdzi臋czy膰. 呕yczliwy Ci i wierz膮cy w Ciebie Tadeusz Ross”.

Obraz mo偶e zawiera膰: 2 osoby, ludzie siedz膮, tabela, salon i w budynku

Ala ma kota, a kot ma Al臋 – wspomnienia!

Zdj臋cie - Marek Miko艂ajczak - Klasa 1A 1963 - 1971 - Szko艂a ...

 

Przegl膮daj膮c dzi艣 Facebooka natrafi艂am na profil nazwany – „Ustka na starej fotografii”, w kt贸rej mieszka艂am w latach pocz膮tkowych – 60 – tych.

Na profilu tym zamieszczono star膮 fotografi臋 mojej szko艂y podstawowej w kt贸rej w 1963 roku zacz臋艂am swoj膮 nauk臋.

Automatycznie w艂膮czy艂y si臋 wspomnienia, a mam je tylko zapisane w pami臋ci, gdy偶 nie posiadam ani jednej fotografii z tamtego czasu!

Klasy wygl膮da艂y tak jak na g贸rnym zdj臋ciu, kt贸re pobra艂am z Google Grafika, ale mnie na tym zdj臋ciu nie ma!

Jedno zdj臋cie, a tyle wspomnie艅 i chyba ka偶dy z nas w moim wieku coraz cz臋艣ciej wspomina, ale to nie znaczy, 偶e czas umiera膰! 馃檪

Mia艂am zaledwie 7 lat, ale wydaje mi si臋, 偶e i tak sporo pami臋tam z tego okresu.

Wszystkie dzieci mia艂y mundurki granatowe i bia艂e ko艂nierzyki, a pisa膰 uczyli艣my si臋 najpierw o艂贸wkiem w zeszytach.

Siedzia艂am w 艂awce z koleg膮 o imieniu Waldek, kt贸remu 艣rednio sz艂o pisanie, a wi臋c聽 czasami mu pomaga艂am.

Nie pami臋tam jednak kole偶anek i koleg贸w, bo czas zrobi艂 swoje, a i nie pami臋tam nazwiska mojej nauczycielki.

Mama mnie budzi艂a zawsze rano, bo zaj臋cia mia艂am od 8.00 – do 12.00, a kiedy ko艅czy艂y si臋 lekcje, to dzieci krzycza艂y do mnie, 偶e przyszed艂 po mnie m贸j piesek, kt贸ry wabi艂 si臋 „As”.

Wiedzia艂 kiedy ko艅cz臋 i ka偶dego dnia wysiadywa艂 przed szko艂膮, aby potem zaprowadzi膰 mnie do domu!

Pami臋tam, 偶e kiedy uczyli艣my si臋 pisa膰 stal贸wk膮 zamoczon膮 w ka艂amarzu, to brudzi艂am sobie palec atramentem i id膮c do domu wystawia艂am ten palec, aby ludzie wiedzieli, 偶e jestem dumn膮 uczennic膮!

Po szkole zawsze odrabia艂am najpierw zadania domowe i kiedy zdarzy艂 mi si臋 kleks w zeszycie, to p艂aka艂am z 偶alu, 偶e musz臋 wyrwa膰 kartk臋 z zeszytu!

Patrz膮c na poni偶sze zdj臋cie przypominam sobie, 偶e wchodzi艂am do szko艂y pierwszym wej艣ciem, ale i widz臋 na tym palcu mojego pieska, kt贸ry nawet zim膮 na mnie czeka艂!

Niestety, ale kt贸rego艣 dnia wpad艂 pod karetk臋 pogotowia i umar艂, ale na zawsze jest w mojej pami臋ci jako psiak czarno – bia艂y, niewielki, ale bardzo m膮dry!

Wpad艂 pod karetk臋, kt贸ra przyjecha艂a do postrzelonego z pistoletu mojego koleg臋.

Sta艂o si臋 nieszcz臋艣cie, kt贸re pami臋tam, gdy偶 ojciec dw贸ch syn贸w zostawi艂 pod poduszk膮 pistolet i sta艂o si臋 tak, 偶e brat postrzeli艂 brata, bo ojciec by艂 wojskowy i mia艂 bro艅.

Na szcz臋艣cie postrza艂 by艂 5 centymetr贸w od serca i ch艂opaka uratowano.

Ze strony Facebookowej dowiedzia艂am si臋, 偶e moj膮 staruszk臋 szko艂臋 wyburzono w 2010 roku, cho膰 by艂 to budynek zabytkowy, ale potrzebne by艂o miejsce pod nowy market – szkoda!

W grudniu 1963 roku m贸j ojciec dosta艂 przeniesienie i wyl膮dowa艂am z rodzicami w zupe艂nie innym miejscu, ale to ju偶 jest inna opowie艣膰.

Ciekawa jestem, czy kto艣 pami臋ta rozpocz臋cie nauki w pierwszej klasie szko艂y podstawowej i jakie s膮 Wasze wspomnienia?

 

Zdj臋cie z opisem: W艂a艣nie wr贸ci艂em z Ustki. Tak wygl膮da nasza szko艂a obecnie. Ach...

Zdj臋cie z opisem: Ostatni dzie艅 naszej szko艂y...22.02.2010

Galeria - Klasa 1A 1963 - 1971 - Szko艂a Podstawowa nr 1 W Ustce, Ustka

Podr臋cznik szkolny Elementarz Falski (reprint 1957) - Ceny i ...

Koronawirus sprawi艂, 偶e ju偶 nigdy nie b臋dzie tak samo!

Ponownie si臋 wzruszy艂am, kiedy w tych trudnych czasach ludziom si臋 chce!

Ot贸偶 zwo艂ali si臋 internetowo i za艣piewali przeb贸j Beaty Kozidrak – co mi panie dasz w ten niepewny czas!

Do tej szczytnej akcji, ku pokrzepieniu naszych serc zg艂osi艂o si臋 ponad 700 os贸b i ka偶da osoba nagra艂a na kom贸rk臋 sw贸j fragment utworu.

Wysz艂o genialnie i chwa艂a temu, kto to zmontowa艂.

Kto ma ochot臋 niech sobie wys艂ucha i oceni, a dla mnie jest to tak buduj膮ce, 偶e s艂ucham i s艂ucham i s艂ucham.

Nagranie ma ju偶 1 961 058 wy艣wietle艅, a komentarze sympatyk贸w s膮 cudowne, ciep艂e, wra偶liwe na tak膮 tw贸rczo艣膰!

Z tego wynika, 偶e jeste艣my w czasie pandemii jeszcze bardziej 艂asi na kultur臋 i przede wszystkim 艂膮czenie naszych wra偶liwych serc!

Skoro siedz臋 w domu, bo jestem rozs膮dna, to wspominam i przegl膮dam zdj臋cia swoje!

Zdj臋cia mi przypomnia艂y, 偶e w 2015 roku – 2 Maja rodzinnie pojechali艣my do wioski – nie pami臋tam nazwy, ale w zachodnio – pomorskim.

Pojechali艣my sobie na sma偶onego pstr膮ga, bo w budynkach poniemieckich kto艣 sobie otworzy艂 w艂a艣nie tak膮 dzia艂alno艣膰 gospodarcz膮.

Sp臋dzili艣my tam mi艂e chwile na zielonej 艂膮ce, przy kt贸rej p艂ynie sobie rzeczka, ale bardzo wartka niczym strumyk g贸rski.

Napisz臋 ponownie, 偶e koronawirus nas wszystkich rozdzieli艂 i nie wiadomo kiedy znowu si臋 spotkamy w cudnych okoliczno艣ciach przyrody?

U nas – na naszych ziemiach nie brakuje atrakcji, by sp臋dzi膰 mi艂o czas, ale kto wie, czy i w przysz艂ym roku – wiosn膮, dane nam b臋dzie si臋 spotka膰, aby zaczerpn膮膰 艣wie偶ego powietrza, oraz poby膰 razem!

Teraz napisz臋 co艣 smutnego, 偶e je艣li te wybory zostan膮 uznane za legalne, bo b臋d膮 sfa艂szowane, to ju偶 w Polsce b臋dziemy mieli dyktatur臋 i podw贸jne pa艅stwo!

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Wspomnienia, wspomnienia zapisane w pami臋ci.

Dzi艣 mia艂 swoj膮 konwencj臋 Adrian bo 偶aden z niego prezydent i kwituj臋 to wydarzenia tak:

Konwencja Adriana -wstajesz, widzisz – prze艂膮czasz.聽 馃槮

Nie da艂o si臋 tego be艂kotu s艂ucha膰, ani ogl膮da膰!

A ni偶ej pisz臋 o przyjemnym wspomnieniu zapisanym w zdj臋ciach i pami臋ci!

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba, tekst 鈥濷R andrzeju dudo, zn贸w okry艂e艣 si臋 ha艅b膮! Miernoto, karykaturo, imitacjo! Fircyku komediancie! Ha艅b膮 okry艂e艣 najwy偶szy urz膮d w pa艅stwie, kt贸ry ci powierzono. kt贸ra kszta艂ci- 艂a, sw贸j doktorat, swoich nauczycieli! Tch贸rzliwa kuk艂o bez czci i honoru! Zdrajco pokole艅 Polak贸w walcz膮cych o wolno艣膰, o demokracj臋, o praworz膮dno艣膰 w naszej Ojczy藕nie, zdrajco wsp贸艂czesnych Polak贸w walcz膮cych na ulicach o konstytucj臋, kt贸rej mia艂e艣 strzec! Sprzeda艂e艣 siebie izaprzeda艂e艣 nar贸d jednej partii ijej kacykowi! Tego nar贸d nie wybaczy a historia nie ezapomni.鈥

To by艂 pi臋kny dzie艅, po prostu pi臋kny dzie艅!

1 Maja w 2016 roku zorganizowali艣my sobie rodzinn膮 „Maj贸wk臋” w lesie, oddalonym od miejsca zamieszkania o 30 minut drogi nad pi臋knym jeziorem w Drawnie.

Skrzykn臋li艣my si臋 telefonicznie i uzgodnili艣my co i jak mamy si臋 zorganizowa膰 i podzielone zosta艂y zadania.

Dostali艣my zgod臋 od zarz膮dcy o艣rodka wypoczynkowego na rozpalenie ogniska i rozgoszczenie si臋.

Ka偶dy co艣 przygotowa艂 do jedzenia, a m臋偶czy藕ni zakupili kocio艂ek i na ognisku ugotowali pyszne danie jednogarnkowe sk艂adaj膮ce si臋 z kapusty, pokrojonego mi臋sa, ziemniak贸w i innych warzyw!

Zawsze robi臋 tak, 偶e je艣li gdzie艣 wychodz臋 z domu, albo wyje偶d偶amy z M臋偶em, to bior臋 ze sob膮 aparat foto, aby upami臋tni膰 takie chwile.

M膮偶 jest dobrym logistykiem i to On za艂atwi艂 nam to miejsce, ale przede wszystkim chcia艂 pokaza膰 dzieciom z naszej rodziny jak si臋 rozpala ognisko i przebywa na 艂onie przyrody!

Moje zdj臋cia mam wszystkie na Facebooku pod k艂贸dk膮 i ka偶dego dnia mog臋 sprawdzi膰, co ciekawego si臋 w danym dniu wydarzy艂o, czyli si臋gam w przesz艂o艣膰.

Szkoda mi tylko, 偶e tych zdj臋膰 nie wywo艂uj臋 tak jak kiedy艣 czyni艂am, ale to jest taki znak czasu, 偶e ju偶 ma艂o kto to robi!

Jeste艣my wszyscy rodzinni i spotykamy si臋 w czasie 艣wi膮t i innych okazji, ale ten piknik zapami臋tam na zawsze.

T臋skni臋 za takim spotkaniem z rodzin膮 w tak przyrodniczych warunkach, ale w tym roku nam wszystkim, to odebra艂 koronawirus – niestety!

Ludzie zaczynaj膮 odwo艂ywa膰 wczasy nawet聽 te zagraniczne i tocz膮 boje o odzyskanie pieni臋dzy, bo zaraza nas wszystkich uwi臋zi艂a w domach.

Jestem rozs膮dna i 偶yj臋 w kwarantannie wg. przykaza艅, ale wielu nie wytrzymuje i z dom贸w wychodzi, bo ju偶 musz膮 gdy偶 si臋 dusz膮.

Jeszcze chc臋 nawi膮za膰 do 1 Maja sprzed聽 lat, kiedy byli艣my pi臋kni i m艂odzi.

Pami臋tam, 偶e chodzi艂am na Pochody, a potem obserwowa艂am jak ludzie w naszym ma艂ym lasku na obrze偶ach zwanym „Ma艂pim gajem” rozsiadali si臋 na kocach i po prostu 艣wi臋towali z polsk膮 w贸dk膮.

Kto si臋 upi艂, to Milicja zwana MO delikwenta wsadza艂a do „Suki” i odwozi艂a do miejsca zamieszkana.

Tak by艂o, a kto pami臋ta jak to by艂o, to niech si臋 podzieli wspomnieniem!

I jeszcze jedno, co mnie ucieszy艂o.

W Sejmie uchwalono ustaw臋, 偶e ten kto zn臋ca si臋 nad rodzin膮 b臋dzie na mocy ustawy zmuszony do opuszczenia mieszkania na dwa tygodnie.

Jak wiadomo w tej pandemii wzros艂o w艂a艣nie zn臋canie si臋 nad rodzin膮, a dzieci dzwoni膮 na Policj臋, 偶e rodzice s膮 pijani!

Jestem demokratk膮 i uwa偶am ten ruch jako jedyny, kt贸ry s艂usznie ten nierz膮d popar艂.

I koniecznie musicie wiedzie膰, 偶e gdyby „wybory” Kaczy艅skiemu nie wysz艂y 10 maja, to on wprowadzi w Polsce stan wyj膮tkowy! Przyprze nas do 艣ciany!

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba

Obraz mo偶e zawiera膰: 3 osoby

Obraz mo偶e zawiera膰: 5 os贸b

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Wspomnienia i refleksja!

By艂 rok 1975, kiedy po maturze dosta艂am prac臋 w dawnym obozie Oflag II B w Arnswalde i tu wklejam kr贸tk膮 histori臋 jak do tego dosz艂o!

„Organizacja obozu 鈥 okres polski.

Ob贸z powsta艂 w 1939 r. w Choszcznie na bazie koszar niemieckiego 3 batalionu 25 pu艂ku piechoty zmotoryzowanej i 3 dywizjonu 2 pu艂ku artylerii zmotoryzowanej. Infrastruktur臋 obozu stanowi艂y cztery dwupi臋trowe bloki, sala gimnastyczna, dwa budynki administracyjne, cztery gara偶e, du偶y plac apelowy. Teren ten ogrodzono podw贸jnym p艂otem kolczastym o wysoko艣ci. 2,5 m i szeroko艣ci 1,5 m.

Nadano mu nazw臋 Arnswalde II B co oznacza艂o; Arnswalde 鈥 nazwa miejscowo艣ci, w kt贸rej usytuowano ob贸z 鈥撀Choszczno, II 鈥 numer okr臋gu wojskowego w tym przypadku聽Szczecin聽(Pomorze,聽Meklemburgia), B 鈥 kolejno艣膰 obozu w okr臋gu 鈥 drugi. Pierwszy transport licz膮cy 2254 os贸b (1618 oficer贸w i 636 szeregowych) przyby艂 do obozu 6 listopada 1939 roku z聽Dulagu聽w聽Stargardzie. Je艅cy wywodzili si臋 z聽Armii 鈥濳rak贸w鈥,聽SGO 鈥濸olesie鈥聽i z聽obro艅c贸w wybrze偶a.聽21 listopada przywieziono kilkuset rannych je艅c贸w ze szpitali polowych. Nast臋pny wi臋kszy transport (1067 je艅c贸w) przyby艂 7 grudnia 1939 r. tak偶e ze Stargardu”.

Poni偶sze zdj臋cia pokazuj膮 jak to w tamtych, smutnych czasach dzia艂a艂o.

Po sko艅czonej szkole o profilu ekonomicznym nie mia艂am szans w tej mojej pipid贸wce dosta膰 pracy zgodnie z wyuczonym zawodem.

Na szcz臋艣cie dosta艂am umow臋 o prac臋 w Jednostce Wojskowej i zosta艂am przyj臋ta do pracy w Garnizonowym W臋藕le 艁膮czno艣ci, kt贸ra polega艂a na 艂膮czeniu rozm贸w telefonicznych, ale tak偶e na pisaniu depesz do innych, odleg艂ych jednostek 艂膮cznie z Bydgoszcz膮!

Praca by艂a na zmiany, a wi臋c trzeba by艂o pracowa膰 na zmian臋 rann膮, drugi dzie艅 na popo艂udniow膮 i nast臋pny dzie艅 na nocn膮, a potem mia艂am dwa i p贸艂 dnia wolnego.

Praca by艂a ciekawa i spokojna, ale kiedy na 艣wiecie pojawi艂y si臋 moje Dzieci, to przenios艂am si臋 do drugiej pracy w innej jednostce jak ksi臋gowa – czyli zgodnie z zawodem.

Nie by艂o jeszcze komputer贸w, a wi臋c trzeba by艂o聽 wszystko robi膰 r臋cznie.

Wypisywa艂am kartoteki na poszczeg贸lny asortyment聽 w ilo艣ci 3 tysi臋cy sztuk potrzebnych聽 do ksi臋gowania i rozliczenia – pami臋tam, 偶e by艂y w kolorze r贸偶owym.

Potem pokusi艂am si臋 na wi臋ksze pieni膮dze i przyj臋to mnie do 呕andarmerii Wojskowej i Kontrwywiadu i tam zderzy艂am si臋 z mobbingiem stosowanym przez wiecznie pijanych oficer贸w.

Zestresowani pili od rana do wieczora, bo przecie偶 praca by艂a stresuj膮ca, ale tak偶e taka by艂a dla mnie i mojego wsp贸艂pracownika w kancelarii.

Kazano mi przepisywa膰 ksi膮偶k臋 kucharsk膮 na maszynie, a przepisy dotyczy艂y np. jak oporz膮dzi膰 nied藕wiedzia i jak przyrz膮dzi膰 z niego piecze艅.

Oni wszyscy zabijali zwierzyn臋!

Zapami臋ta艂am z tego wszystkiego to, 偶e do ka偶dej potrawy z dziczyzny nale偶 doda膰 sk贸rk臋 ze startej cytryny!

M贸j wsp贸艂pracownik zmar艂 na zawa艂 serca w wieku 33 lat, a ja po trzech latach koszmaru si臋 zwolni艂am, bo ta praca mnie nie rozwija艂a, a tylko stresowa艂a i opu艣ci艂am pijanych facet贸w w mundurach z gwiazdkami.

W tym miejscu przepracowa艂am 15 lat i kiedy tak biega艂am mi臋dzy robot膮, a domem, to nie zastanawia艂am si臋 nad tym, 偶e pracowa艂am w historycznym miejscu zbudowanym na ludzkiej krzywdzie.

Te koszary stoj膮 do dzi艣, cho膰 wojska polskiego tam ju偶 nie ma, ale s膮 chronione przez cywilne s艂u偶by, a kiedy艣 by wej艣膰 na teren tych jednostek trzeba by艂o mie膰 przepustk臋 specjaln膮.

Moje miasto mia艂o w tamtych czasach profity z tego, 偶e mieli艣my swoje koszary, bo ludzie znajdowali tam zatrudnienie i byli艣my miastem rodzin wojskowych!

Biega艂am do tej jednostki codziennie po 2 kilometry w jedn膮 stron臋 z Dzie膰mi, kt贸re prowadza艂am do przedszkola i naprawd臋 nie mia艂am czasu zastanowi膰 si臋 nad histori膮 tego miejsca, a teraz mam czas.

Potem pracowa艂am blisko mojego miejsca zamieszkania, bo tylko 10 minut drogi w Urz臋dzie Miejskim.

I tu dopad艂 mnie mobbing ze strony naczelniczki, kt贸ra wci膮偶 stawia艂a mnie do „pionu”, a sama okrad艂a urz膮d na wielk膮 sum臋 – fa艂szuj膮c faktury!

Zawsze wychodzi艂am z twarz膮, bo do swojej roboty si臋 przyk艂ada艂am, ale nie mia艂am po prostu szcz臋艣cia do uczciwych ludzi!

Obraz mo偶e zawiera膰: co najmniej jedna osoba, ludzie stoj膮 i na zewn膮trz

Obraz mo偶e zawiera膰: co najmniej jedna osoba, ludzie stoj膮, ludzie spaceruj膮 i na zewn膮trz

Obraz mo偶e zawiera膰: na zewn膮trz

Obraz mo偶e zawiera膰: na zewn膮trz

Obraz mo偶e zawiera膰: na zewn膮trz

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Obraz mo偶e zawiera膰: co najmniej jedna osoba i na zewn膮trz

Obraz mo偶e zawiera膰: co najmniej jedna osoba i na zewn膮trz

Obraz mo偶e zawiera膰: niebo i na zewn膮trz

 

Tak potocznie si臋 m贸wi, 偶e strze偶onego Pan B贸g strze偶e!

M贸j pierwszy ogr贸dek dzia艂kowy 鈥 jak go urz膮dzi膰?

Kiedy by艂am聽 m艂od膮 kobiet膮, to jak to w Polsce by艂o – Polacy pracowali 6 dni w tygodniu i wolna by艂a tylko niedziela.

Mia艂am dwoje dzieci, ale mia艂am tak偶e dzia艂k臋 ogrodow膮, kt贸r膮 trzeba by艂o obrobi膰, aby co艣 z niej zyska膰, a wi臋c zdarza艂o si臋 cz臋sto, 偶e pracowa艂am na niej tak偶e w niedziel臋.

Mie膰 dzia艂k臋 i j膮 utrzyma膰 w porz膮dku, to kosztuje napraw臋 du偶o czasu i pracy, bo trzeba j膮 skopa膰, porobi膰 grz膮dki i na nich zasia膰, albo posadzi膰, a potem podlewa膰, by wzesz艂y ro艣linki!

Zebrane ro艣liny trzeba by艂o na zim臋 zawekowa膰, zamrozi膰 i tak dalej!

Wspominam ten czas z rozrzewnieniem, bo stara艂am si臋 z M臋偶em by艣my na zim臋 byli zabezpieczeni w razie co!

Wystarczy艂o zej艣膰 do piwnicy po s艂oik og贸rk贸w, czy sok pomidorowy, albo mizeri臋 w s艂oikach i zawsze by艂o co艣 swojego do obiadu, albo na obiad!

Nie wiem czy teraz m艂odzi ludzie maj膮 sw贸j kawa艂ek ziemi i czy uprawi膮 j膮, aby robi膰 przetwory?

Z pewno艣ci膮 nadal dzia艂ki maj膮 ludzie starsi, kt贸rzy je艣li maj膮 zdrowie pracuj膮 na dzia艂kach. W ten spos贸b relaksuj膮 si臋 i odpoczywaj膮 pracuj膮c z ziemi膮!

Moja starsza C贸rka tak偶e z M臋偶em uprawiaj膮 spor膮 dzia艂k臋 i wiem ile tam wk艂adaj膮 wysi艂ku.

Na swojej dzia艂ce maj膮 wszystko, a w centralnym punkcie ustawiaj膮 tunel foliowy pod pomidory, kt贸re bezpo艣rednio pod go艂ym niebem przewa偶nie choruj膮.

Maj膮 fasolk臋 szparagow膮, truskawki, seler, por, pietruszk臋, czosnek i tak dalej.

Niedawno u mnie by艂a C贸rka i powiedzia艂a, 偶e ju偶 siedzi na dzia艂ce i co艣 tam robi.

Spyta艂am, czy aby nie powinna przystopowa膰, gdy偶 mo偶e lepiej w czasie wolnym odpocz膮膰, a Ona do mnie, 偶e nie potrafi zostawi膰 tego wszystkiego od艂ogiem.

Przekona艂a mnie jednym argumentem, gdy偶 oto mamy koronawirusa i mo偶e tak by膰, 偶e sklepy b臋d膮 puste i nie b臋dzie mo偶na w nich nic kupi膰, bo i tak mo偶e si臋 zdarzy膰.

Powiedzia艂a, 偶e Ona z rodzin膮 prze偶yje, bo ma mn贸stwo zapas贸w na p贸艂kach w piwnicy i tu przyzna艂am jej racj臋!

Kiedy bywamy u C贸rki na obiedzie, to Jej najwi臋kszym hitem zim膮 jest fasolka szparagowa z mas艂em i bu艂k膮 tart膮 – zim膮!

Bardzo ceni臋 Jej pracowito艣膰, cho膰 oczywi艣cie pracuje z M臋偶em, a do tego potrafi si臋 dzieli膰 ze starymi rodzicami!

Dzi臋kujemy!

Obraz mo偶e zawiera膰: nap贸j i jedzenie