Archiwa tagu: blog

Bo to wszystko nie tak ma być!

Może być zdjęciem przedstawiającym co najmniej jedna osoba, ludzie stoją i tekst „25 052 NOWE ZAKAŻENIA EMILEWICZ: WYCHODZIMY ZPANDEMII”

Dopóki nie opanuję nowego, narzuconego nam edytora, to będę dalej smutna, bo zrobili nam niechcianą zmianę i niespodziankę.

Takie zmiany są dobre dla ludzi młodych – lotnych i znających język angielski, a dinozaurom jest o wiele trudniej to opanować.

Weszłam na bloga o godzinie 12 i wszystko było w porządku, a gdzieś około godziny 13 nastąpiła zmiana i dostałam oczopląsu i nerwacji!

Z tego wszystkiego pomyliły mi się dni i myślałam, że dziś jest sobota, a nie środa.

Na razie wszystko mi fruwa i miga przed oczami i muszę uzbroić się w cierpliwość, czego i Wam, zaskoczonym życzę!

Najbardziej mnie zdenerwowało, że Wasze komentarze są źle tłumaczone i trzeba je zgadywać czasami.

Już jestem zmęczona tym koronawirusem moi drodzy, bo z pewnością i Wy macie tego, wszystkiego dość!

Weszłam dzisiaj do sieci i sprawdziłam ile trwała na świecie tzw. „hiszpanka” i oto dane z tamtych lat:

„Patogen przyczynił się do wybuchu światowej pandemii w latach 1918–1919, choć niektóre źródła za datę jej zakończenia podają rok 1920. W czasie trwania tej wielkiej epidemii w wyniku hiszpanki zmarło od 50 do 100 mln ludzi, a z szacunków wynika, że zaraziło się nawet pół miliarda osób na całym świecie”

Trwała więc dwa lata i skosiła miliony istnień ludzkich i zdaje się, że czeka nas to samo z COVID19.

U mnie w klatce choruje młody sąsiad, który stracił węch i smak. Razem z rodziną znajduje się w domowej kwarantannie.

Pomaga im Mąż w zakupach, tak jak sąsiad pomagał nam, kiedy nas też złożyło!

Z kolei bardzo mocno choruje w szpitalu koleżanka mojej Córki, którą wprowadzono w stan śpiączki farmakologicznej, aby podawać jej więcej tlenu.

Ona ma dwoje dzieci i po swojemu modlę się za kobietę.

Już nie wiadomo z jakiego powodu jestem wściekła, ale z pewnością na ten rząd, który wiele razy wmawiał nam, że pandemia jest w odwrocie, kiedy dziś było apogeum zachorowań, a nijaka Emilewicz znowu wmawia Polakom, że jest świetnie, bo wychodzimy z pandemii, kiedy w szpitalach brakuje już wszystkiego!

Niżej wklejam apel „Piaska” – piosenkarza, który leży w szpitalu i prosi, abyśmy wszyscy na siebie uważali!

Wredni ludzie na ten apel odpowiedzieli szyderczo, że to jest jego „rola życia”

Kompletnie nie pojmuję tego, że w czasie trzeciej edycji koronawirusa – bardzo groźnej ludzie wciąż są tacy wredni!

Nie jesteśmy zaszczepieni z Mężem i choć jesteśmy ozdrowieńcami, to coś mi mówi, że możemy zarazić się drugi raz, choć bardzo uważamy i Wy uważajcie na siebie kochani!

Oto lista obostrzeń od soboty!

Rząd ponownie wprowadza obostrzenia na terenie całego kraju od najbliższej soboty 20.03 do 9.04❗ Nauczanie w klasach 1-3 znów tylko zdalnie❗Zamknięte hotele z wyłączeniem hoteli robotniczych i podróży służbowych❗Zamknięte kina, teatry, galerie sztuki, muzea, kasyna❗Ograniczona działalność galerii handlowych❗Zamknięte baseny, sauny. solaria.

Wznieś dobro nad zło!

Zdjęcie

Kaczyński jest politycznym trupem i żaden z niego strateg, czy też taktyk.
Urwały mu się pacynki i grabią ten kraj!

Uważam, że w każdej dziedzinie naszego życia trzeba umieć odróżnić dobro od zła, a także tyczy się to w postrzeganiu polityki!

Z tym się rodzimy i uczymy w ciągu całego życia, że dobro, to jest dobro, a zło, to jest zło.

Bloga prowadzę za chwilę 8 lat i pamiętam, że kiedy rządziła Platforma Obywatelska, także ją krytykowałam za różne złe ruchy i posunięcia, bo coś mi w ich rządzeniu nie grało.

Pod koniec rządów PO, kiedy, to PIS doszedł do władzy stała się arogancka i leniwa, bo nawet nie stać było ją na postawienie Ziobry przed Trybunałem Stanu – olali to totalnie.

W 2015 roku Polacy – nie wszyscy poszli zagłosować na PiS, ale ta partia na starcie pomachała im kasą i Polacy stracili zdolność logicznego myślenia.

PiS zapowiedział umiar i pokorę i sprawiedliwe rządy i to Polacy kupili po rządach leniwej PO, która nie miała kompletnie żadnego pomysłu na Polskę.

Czytam w różnych miejscach wypowiedzi polityczne zwolenników PiS i stwierdzam, że ci ludzie są chorzy psychicznie.

Nie potrafią oni oddzielić dobra od zła i idą za PiS-em jak w dym i nie dadzą na nich powiedzieć złego słowa i wszystko im pasuje.

Ci ludzie nie potrafią właśnie oddzielić dobra o zła i nie widzą, że oto Polska  już nie jest krajem demokratycznym, a autorytarnym i staczamy się w przepaść.

Przez 6 lat rządów PiS stało się tyle zła, że trudno już, to wszystko pozbierać do kupy, gdyż każdy dzień przynosi nową aferę, a zwolennicy PiS, to wszystko rozgrzeszają!

Dopóki PiS nie doszedł do władzy, to nie wiedziałam, że w Polsce jest tylu idiotów, którzy rozgrzeszają działania złodziejskie niejakiego cwaniaka i mafiozę – Obajtka, który jest pod ochroną Kaczyńskiego.

Rozgrzeszają wycinkę drzew w Polsce, a zwłaszcza w Puszczy Białowieskiej, na co mnie zalewa krew!

Rozgrzeszają, że jest w Polsce na niespotykaną skalę potężny nepotyzm, bo wujek, ciotka, córka, syn dostają robotę w spółkach za wielkie pieniądze  mimo, że nie posiadają żadnych kwalifikacji!

Rozgrzeszają, że w Trybunale Konstytucyjnym pracują dawni komuniści, których PiS tak nie lubi i tępi!

Rozgrzeszają upolitycznione sądownictwo i prokuraturę, która orzeka według wskazówek politycznych!

Rozgrzesza się odsunięcie przyzwoitych Sędziów od orzekania i grozi im się doprowadzeniem  pod przymusem do prokuratury!

Rozgrzeszają policję, która na ulicach bije kobiety i je gazuje, a jest spolegliwa wobec kiboli!

Rozgrzeszają zabór kobietom ich praw do aborcji, które od lat się sprawdzały.

Rozgrzeszają księży, którzy latami kryli w kościele pedofilię, a kościół kupuje grunty za bezcen!

Rozgrzeszają, że ludziom pracującym w PRL-u obcięto emerytury i wielu z nich popełniło samobójstwo.

Rozgrzeszają ich nieudolność w walce z pandemią, bo się miotają, a przecież premier ogłosił, że pandemia jest w odwrocie, co było wielkim kłamstwem!

Można tak pisać w nieskończoność, bo tych draństw nie ma końca i dlatego piszę, że ludzie, którzy ich popierają są chorzy psychicznie, gdyż nie rozróżniają dobra od zła!

Oni będą rządzić jeszcze trzy lata i będą grabić ten kraj, że nie zostanie w nim kamień na kamieniu!

Oni nie rozróżniają dobra od zła i są przyklejeni nosem w reżimową telewizję jak szpaki w gnat i nie przyjmują do wiadomości, że leje się tam kłamstwo, aż zatyka!

Nie widzą także, że Adrian – „prezydent” też ma nie po kolei  w głowie, a także wiele razy złamał naszą, dumną Konstytucję!

Polskę trzeba kochać i życzyć jej wszystkiego dobrego, a nie rozgrzeszać rozkradania i cwaniactwa, które zagościło w naszych granicach, że stajemy się bliżej Białorusi, gdzie zamknięto wszystkie wolne media – na Węgrzech także!

Może być zdjęciem przedstawiającym co najmniej jedna osoba

 

Zdjęcie

Gadu, gadu nocą – baju, baju w dzień!

Pisałam chyba dwa razy na blogu, że mamy chorego sąsiada, któremu nie tylko ja z Mężem pomagamy, ale takich ludzi jest więcej!

Sąsiad jest po ósmej chemii i czuje się bardzo źle!

Póki co, nie może nic jeść, a Mąż na jutro u lekarza rodzinnego załatwił mu w szpitalu kroplówki, aby go trochę wzmocnić!

Kupił w aptece elektrolity, bo tak na razie poradził farmaceuta!

Za dobre serce otrzymałam od jego siostry na fan-page,  która namiętnie mnie czyta -poniższy komentarz:

„Lustro codzienności -mój blog właśnie Ty najwiecej obrazasz ludzi na, tym swoim pożal się blogu ,Kopiuj, wytnij, wklej ,a jak komentarz się nie spodoba usuń. Sama zastanów się nad swoim życiem i nad tym co piszesz.Przeczytaj swoje własne wpisy i zaznacz na czerwono wszystkie obraźliwe słowa napisane o ludziach, których tak naprawdę nie znasz”.

Może czas zamknąć bloga i o niczym już nie pisać, czy może nie dać się i pisać dalej o ludzkich sprawach?

Na blogu jest ponad dwa tysiące moich autorskich wpisów, gdzie jest normalne, że wklejamy cytaty z wypowiedziami i opiniami innych ludzi, z którymi się zgadzamy, albo nie!

Ta krytykująca mego bloga nie ma o tym zielonego pojęcia i jeszcze czytający mnie niech wskażą, kiedy kogoś obraziłam!

Zresztą po co ja się tłumaczę!

Odpisałam jej na fan-page, że to takie polskie skurwysyństwo, że za pomoc sąsiadowi i mamie zostałam zwyzywana!

Z tego wynika, że chyba nie warto pomagać, bo nikt nie potrafi tego docenić, ale ja potrafię docenić moją siostrę, kiedy mama była chora, która po wszystkim obraziła mnie!

Mnie jest obojętne, że sąsiad w młodości popełnił jakieś błędy, których być może  na ostatniej prostej,  rodzina nie jest w stanie tego wybaczyć!

Jestem zmęczona okrutnie, że mam do czynienia z takimi ludźmi, a do tego jestem zmęczona wczorajszymi wyborami!

Dziś zdarzyło mi się, że po prostu się popłakałam!

Wielu moich znajomych na dwa tygodnie odchodzi od polityki, bo są zawiedzeni jak i ja i idą na odpoczynek!

Usycha we mnie wiara tak po ludzku, bo myślałam, że po 5 latach karygodnej polityki w Polsce ludzie przejrzeli na oczy!

Jak się okrutnie pomyliłam wierząc w mądrość Polaków i Polek.

Mam taki apel do tych, którzy tu zaglądają!

„12 LIPCA WALCZMY,BO SKOŃCZYMY JAK KONIE Z JANOWA PODLASKIEGO,GŁODNI,ZANIEDBANI I PO KOSTKI W GÓWNIE”.

Manuela Gretkowska napisała na swoim Facebooku dokładnie to, co ja po tych wyborach czuję – tekst niżej!

Czuję, usycha we mnie wiara
Instynkt ludzkości nieomylny
Tyle słów niepotrzebnych naraz
Złości i trwogi zgiełk bezsilny
Chcę uciec, wiem to brzmi naiwnie
Chcę uciec choćby na pustynię
– Jesteś zmęczony?
Tak
To minie

Czy ktoś zatrzyma młyny słowa
Nim w proch ostatnią prawdę zmielą
Bełkot i zbrodnia, król, królowa
Władzą nad nami się podzielą
Pogodzi nas niepogodzonych
Słońce gdy pierwszy raz nie wzejdzie
– Jesteś zmęczony?
Tak
To przejdzie

Czasu już nie ma, nie ma na nic
Myśl ginie ogłuszona gwarem
Głupota tuczy się słowami
Wystarczy: mane, tekel, fares
Czy świat jest łodzią dla szalonych
Rozbitków, co ratunkiem gardzą
– Jesteś zmęczony?
Tak
Bardzo
Jonasz Kofta!

Czuję się jakbym czekała na wyniki biopsji, a nie drugiej tury prezydenckich wyborów. Czy złośliwy, czy nie… Raz nadzieja, raz mdli w przeczuciu, że jednak będzie źle. 43 % przewidywań fatalnego końca i 30 % plus – szansy przeżycia.
Druga tura, to walka na śmierć i życie demokracji.
Hołownia nie dogadując się z Trzaskowskim, może nie dowiosłować do następnych wyborów parlamentarnych. Wbrew temu co sądzą jego wyborcy, chodzić po wodzie jeszcze nie umie. Kariera przed nim długa i szeroka, wybrukowana nadziejami nowoczesnych katolików. Tych w Polsce nie zabraknie, na pokolenia. Nikt ich nie sieje, sami się hodują.
Nie było mi żal Biedronia. Pouśmiecha się przepraszająco i wróci do Brukseli. A wy – my, brnijmy przez to bagno nad Wisłą. Lud nadwiślański nie zmienił się od 200 lat. Zastygł w gównie jak w bursztynie. Zryw powstańczy o wolność dobije swoimi głosami. Może butów nie ściągnie zabitym, ale ograbi z nadziei.
Bosaka popierają młodzi i nic dziwnego. Nie znają ani normalnego, ani opiekuńczego państwa socjaldemokracji. Przykrą prawdą jest , że nikt takiego państwa u nas nie posmakował, oprócz Zandberga w Danii. My ssiemy socjal demokratyczne lizaczki obietnic. Socjalizm z lekcji historii i katechezy kojarzy się im z marksizmem, złem wcielonym. Dzieciaki od Bosaka, muszą liczyć na siebie. Byle biedni, rozczarowani rodzice („Na to państwo, kurwa, nie można liczyć”) i nachapana władza im nie przeszkadzały – podatkami, nakazami. Noszą garnitury nie od Bossa, tylko w stylu Bosaka, takie bardziej komunijne, ino lilijki im brak. Za to czystość poglądów na rasę i płeć mają jak ksiądz nakazał.
Znam ich z mojego rodzinnego miasta. Ziomki co chcą żyć dobrze i ustawić się w tym przerażającym świecie bez reguł. Straszne i cyniczne, ale jest w tym okrutny realizm.
Zostały 2 tygodnie. Nie wiadomo z czym wyskoczy Kurski, do tej pory, na tego ch…można było liczyć w decydujących momentach. Dziadek z Wermachtu juz był, kasa dla Żydów też i pedały niszczące polskie rodziny. Teraz czas na pedofilię, łapówki? Albo, że Trzaskowski odbierze 500 i chrzty, drugiego dziecka, bo sam swojego nie ochrzcił czy coś tam. Ma długopis i może. Mało czasu, żeby zdrapać z siebie info gówno, gdyby ochlapało.
Moja nadzieja w Kaczyńskim – Frankensteinie, pozszywanym z trupów smoleńskich, żołnierzy wyklętych i nienawistnej agresji. Na razie pokazuje się rzadko, żeby nie straszyć wyborców PiS-u. Ale może długo nie wytrzyma.
Czekam na wyniki, powtórnej politycznej biopsji za dwa tygodnie. Ta pierwsza, na żywym cielsku Polski daje jeszcze nadzieję.

Obraz może zawierać: 2 osoby
Obraz może zawierać: 2 osoby, koń, tekst „Ostry cień mgły @prawolewak”

Siedem lat blogowania – taka mała rocznica!

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

6 czerwca 2013 roku zaczęłam pisać bloga, a więc dziś mam swoją, małą rocznicę, bo mimo wielu przykrości – przetrwałam.

Napiszę tylko, że od 7 lat zamieszczam codziennie notkę na blogu i to widać w moich statystykach, którymi się nie podzielę, aby się nie chwalić, choć dla mnie są zadowalające!

Zaczęłam pisać na ONET, który z czasem zrezygnował z platformy blogowej, a więc zaczęłam szukać sposobu, aby blog przenieść na WP i nie było to łatwe, ale poradziłam sobie samodzielnie!

Najgorsza przykrość jaka mnie spotkała w związku z pisaniem bloga, to wparowanie Policji do mojego domu i zabraniu mi komputerów, ale donosicielka nie zwróciła uwagi, że mój wpis, to był cytat, a nie moje rozważania!

Sprawa była nerwowa, ale nie pociągnięto mnie do odpowiedzialności i postanowiłam pisać dalej!

Nie mam pojęcia kiedy minęło te 7 lat, ale dzięki pisaniu poznałam blogowych, fajnych ludzi i dlatego warto pisać i poznawać nowe osoby i czytać ich blogi!

W ten sposób poszerza się horyzonty!

Dziękuję więc wszystkim, którzy do mnie zaglądają i zostawiają komentarze, bo tak nawiązuje się kontakt z innymi i miło jest czytać ich postrzeganie świata!

Tak się więc złożyło, że dostaliśmy zaproszenie na obiad u mojej Córki i Zięcia.

Przyjechała druga Córka z rodziną ze Szczecina i po raz pierwszy – od trzech miesięcy spotkaliśmy się razem w końcu!

Napiszę prawdę, że trochę się bałam tego spotkania, bo niestety, ale koronawirus szaleje w Polsce, choć władze zapewniają Polaków, że pandemia jest w odwrocie!

Kłamią nas i dziś Marek Migalski zamieścił na FB taki wpis:

„Marek Migalski

Polska dziś na PIERWSZYM miejscu w UE jeśli chodzi o liczbę zakażeń covid! Jest ich w Polsce mniej więcej tyle, ile we Włoszech i Hiszpanii RAZEM wziętych! 10 razy więcej, niż Niemcy! Panowie Duda i Morawiecki, tak żeście zwalczyli epidemię?!!

Mimo ostrzeżeń Polacy się spotykają, bo są stęsknieni lata, słońca, lasów, wycieczek i skoro politycy prowadzą kampanię prezydencką, to sobie pomyślałam, że czas w końcu spotkać się z rodziną i Wnukami, ale zaznaczam, że w tym temacie jestem tchórzem, kiedy młodzi inaczej postrzegają ten czas!

Jak zwykle wzięłam aparat i cyknęłam cudne rododendrony w ogrodzie Córki, a Wnusia pokazała mi hodowlę królików różnej maści i rasy, a każdy ma swoje imię nadane przez Wnusię!

Ona je dogląda i karmi i jest w tym bardzo dzielna.

Na obiad Córka przygotowała same pyszności, bo były smaczne ziemniaki z koperkiem, skrzydełka, sałata w sosie vinegret, fasolka szparagowa, kompot z wiśni.

Na deser moje ciasto z rabarbarem, kawa, lampka wina różowego!

Gadaliśmy, dużo gadaliśmy i to był cudowny dzień spędzony z najbliższą mi rodziną!

Dziadek zrobił Wnukom szkolenie w obchodzeniu się z wiatrówką i były zawody. kto zdobędzie więcej punktów w strzelaniu śrutem do tarczy – oczywiście z największą ostrożnością!

Pokonałam strach przed wirusem i ten dzień zapisuję jako największe, moje szczęście, bo jesteśmy rodzicami niesamowitych Córek po 40 -tce, które dały nam mądre Wnuki!

Zakochałam się jeszcze w małym zwierzątku jakim jest sunia – Maltańczyk – bielutka, mądra, rodzinna, obserwatorka, ciepła, kochana, a na imię jej Tessi!

Gdybym była młodsza, gdybym była, to bym sobie takiego pieska kupiła!

Obraz może zawierać: pies

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, roślina, kwiat, drzewo, tabela, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: roślina, drzewo, kwiat, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: roślina, kwiat, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: Agnieszka Kamela, siedzi, roślina, kwiat, drzewo, tabela, buty i na zewnątrz

Obraz może zawierać: ludzie siedzą, tabela i w budynku

 

Obraz może zawierać: 1 osoba, siedzi i w budynku

Obraz może zawierać: roślina

Obraz może zawierać: roślina i na zewnątrz

Obraz może zawierać: 3 osoby, ludzie siedzą, dziecko i na zewnątrz

Obraz może zawierać: roślina, drzewo, na zewnątrz i przyroda

 

Jestem, a jakby mnie nie było!

Mam to po śp. Ojcu – skłonność do depresji!

Depresja to nie jest wymysł ludzi, gdyż depresja atakuje znienacka i tylko kto ją przeżył i na jakiś czas pogonił, to wie, że ona lubi wracać!

Mnie dopadła po 10 latach od psychoterapii i tak dekadę byłam w jako takim dobrym stanie.

Psychoterapia bardzo mi pomogła uwierzyć przede wszystkim w siebie i uwierzyłam, że wszystko mogę i wszystko chcę!

Jednak życie nie jest wolne od złych zdarzeń.

Osoba skłonna do depresji w pewnym momencie upada i traci chęć życia.

Nie tak dawno w moim życiu wydarzyła się bardzo zła historia i ja poczułam się jak nic nie warte istnienie – jak gówno!

Jakiś czas sobie z tym radziłam, ale niestety mam w genach depresję i rozpadłam się na milion kawałków.

Najgorsze jest to, że nie mam nikogo z kim mogłabym to przegadać!

Mam, ale to jest korespondencja, a powinnam w cztery oczy!

Stało się tak, że tydzień temu wstałam z łóżka i poczułam się jak nic nie warty śmieć!

Inni ludzie w takiej sytuacji powiedzieliby sobie – pieprzę, nic mnie to nie obchodzi, muszę żyć dla siebie i być silną, bo życie to nie jest bajka.

Ja się zapadłam niestety i przegrywam sama ze sobą, gdyż czuję się jak trzcina na wietrze, którą potrafi złamać zła, ludzka wola i złe słowo, oraz uczynek.

Zawsze starałam się żyć tak, aby nikogo nie krzywdzić, ale teraz czuję się jak niechciane istnienie i zostały przekreślone wszelkie moje zasługi dla innych ludzi!

Budzę się rano z pieczeniem w klatce piersiowej jak zranione zwierzę i znowu padam na łóżko i chciałabym przespać dzień i noc i następny dzień i noc, bo tak mnie moja egzystencja boli.

Potem głowa zaczyna pracować i zadaję sobie tysiące pytań – dlaczego?

Resztami sił robię cokolwiek w domu i wiem, że powinnam udać się do lekarza, ale nie mam kompletnie siły!

Nie wiem ile mnie to potrzyma, bo może długo, ale walczę sama ze sobą, by nie pojawiły się najgorsze myśli!

Nie jest to życie, bo pisałam bloga z wielką chęcią i radością życia, a teraz piszę, bo może mi to pomoże oczyścić się!

Jest mnie mniej na Facebooku, bo nie mam ochoty na komentowanie np. polityki i nie mam ochoty na nic!

Zmuszam się do pisania, bo pisanie oczyszczało zawsze moją duszę, ale jak ten stan potrwa dużej, to boję się o siebie!

Osobę, którą dopadła depresja zrozumie tylko ktoś, to to przeżył.

Inni tylko mówią weź się w garść, nie udawaj, podnieś się, to minie i się wyprostuje – żyj!

Jednak to tak nie działa!

Jutro czeka mnie kolejny dzień walki o siebie i napiszę Wam, czy będę się ponownie czuła jak śmieć, czy powoli dam sobie radę przeżyć dzień jako – tako!

W tym wpisie chcę Wam zwrócić też uwagę na to, że polskie dzieci zaraz po Niemcach popełniają w Europie najwięcej samobójstw z powodu nie akceptacji przez otoczenie.

Został napisany bardzo ważny artykuł o tam jak społeczeństwo szykanuje inność z czym nie radzą sobie nastolatki.

Kiedy w Polsce ksiądz brzmi:

Marek Jędraszewski jak mantrę powtarzał hasło o tęczowej zarazie.

Cały artykuł pod linkiem:

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/milosc-w-czasach-zarazy/nbqxxwm?utm_source=t.co_viasg_wiadomosci&utm_medium=social&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2

Znalezione obrazy dla zapytania: depreja"

Słodkiego, miłego życia w 2020 roku!

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Powyższe postanowienia noworoczne ktoś napisał i puścił do sieci.

Nie wiadomo czy to jest prawda, czy jest to fejm napisany pod publiczkę.

Nieważne, ale po przeanalizowaniu uśmiech pojawia się na twarzy!

Jest tak jakbym to ja pisała i co roku swoje postanowienia modyfikowała 😀

Nie robię więc żadnych postanowień na kolejny rok, gdyż jestem niesystematyczna i nie chcę się dobijać jeśli bym nie dotrzymała danego sobie słowa i byłoby mi głupio po prostu!

Wiem czego mi potrzeba, bo może mogłabym codziennie wychodzić na spacery, gdyż moja kondycja jest dość słaba!

Przypominam sobie naszego znajomego, który codziennie spacerował nad naszym jeziorem i myślałam, że ma super kondycję, a ten z dnia na dzień sobie umarł!

Zresztą spacery nie są moją mocną stroną, ponieważ bardzo mnie spacerowanie nudzi – okropnie nudzi.

Do tego dochodzi fobia przed wychodzeniem z domu spowodowana bardzo przykrymi doświadczeniami i mam to co mam!

A więc spróbuję sobie postanowić, że dwa razy w tygodniu potańczę sobie w domu w rytm dobrej muzyki tak, aby nikt tego nie widział – może się uda wzmocnić  oddech i mięśnie ha ha – ale nie obiecuję.

Zapomniałabym mimo wszystko, że zamierzam w dalszym ciągu codziennie umieszczać notkę na moim blogu, bo to sprawia mi frajdę i zmusza do myślenia w obserwacji różnych zdarzeń i zachowań.

Po polityce będę nadal jechała i obojętnie czy po prawicy, czy też opozycji!

Staram się być obiektywna w stosunku do każdej ze stron, a dziś napiszę, że opozycja jest jak ciepłe kluchy, a więc PiS sobie jeszcze porządzi i do końca zdewastuje demokrację w Polsce.

Martwi mnie bardzo los naszej Ziemi, bo wszystko idzie ku złemu.

Płoną lasy deszczowe i lasy w Australii, ale cóż ja mogę na to poradzić?

Dzisiaj powtórzono orędzie Angeli Merkel, która w prostych słowach powiedziała, że jest już po sześćdziesiątce i zmiany klimatu jej nie dosięgną, ale zaznaczyła, że to młodzi muszą zacząć walczyć o swój dom!

Tak więc jest i ze mną, ale bym chciała, by moje Wnuki nie wdychały smogu, który w Polsce jest największy w krajach europejskich!

Czego nie żałuję?

Całe, dorosłe życie miałam ogromne kłopoty ze snem, co mnie wyniszczało, a teraz śpię czasami nawet do 10 i kompletnie nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia.

Co możemy jeszcze zrobić dla siebie za Dorota Zawadzka, z którą dzisiaj się wybitnie zgadzam:

  1. Znajdźcie więcej czasu dla siebie.
  2. Pozwólcie sobie na nudę, na robienie „nic”.
  3. Cieszcie się tym co wokoło „tu i teraz”.
  4. Sprawiajcie sobie drobne przyjemności i nie czujcie winy z tego powodu.
  5. Polubcie rutynę i zwykłą codzienność.
  6. Zadbajcie o znajomych i przyjaciół.
  7. Uczcie się nowych rzeczy i starajcie się czerpać z tego radość.
  8. Przyjmujcie komplementy z wdzięcznością.
  9. Uśmiechajcie się częściej.

Znalezione obrazy dla zapytania lasy deszczowe płoną

Książka i kwiaty!

Dzisiaj dotarła do mnie książka autora –  Bohdana Gadomskiego pt. „Andrzej z piekła Rodan”.

Jest to portret pisarza Andrzeja Rodana, o którym wiele razy na blogu pisałam.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Rodan

W tej książce na stronie 66 jest zamieszczony mój wpis z mojego bloga, na co wyraziłam zgodę.

Pisałam o wielkiej miłości jakiej doznał Andrzej Rodan i odwzajemnienie  tej miłości przez Bogumiłę Pawłowską – Rodan

Ten związek już w starszym wieku, jest ich siłą i skończył się ślubem.

Obraz może zawierać: 4 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją i ślub

On pisze, a Ona śpiewa i tak się wzajemnie dopełniają, a ja Im życzę tylko szczęścia, miłości, wzajemnego wsparcia i zdrowia, bo sama jestem już wiekowa i z Mężem zaraz będziemy 44 lata w związku małżeńskim.

To taki mały mój sukces w związku z pisaniem bloga i nigdy nie marzyłam nawet, że ktoś na bloga dotrze i zauważy coś ciekwego, co nadaje się do zamieszczenia tego w książce.

Dość się chwalenia, a teraz napiszę o kwiatach na moim balkonie.

Zawsze miałam kwiaty na balkonie, a mieszkamy pod jednynym adresem już 40 lat.

W tym mieszkaniu wychowały się nasze dzieci i z niego wyfrunęły, co przeżywałam bardzo długo.

Każdej wiosny sadziłam kwiaty balkonowe i zawsze były to inne wariacje kwiatowe, ale przważały raczej pelargonie, które uwielbiam.

Od kilku lat, kiedy starość daje się we znaki mówię sobie, że to już koniec z kwiatami, bo sił coraz mniej.

Ale…

Kiedy tylko zbliżają się Święta Wiekanocne, to mnie coś szarpie i muszę te kwiaty jednak mieć, by potem się nimi opiekować.

Dosłownie opiekować i tu mowa nie tylko o podlewaniu, ale także śledzeniu pogody, bo zbite kwiaty deszczem, albo przymrozkiem, to wygląda tragicznie i sprawia, że latam z tymi skrzynkami i chowam je w domu przed zagrożeniem.

Nikt w moim bloku nie ma takiej feerii barw, a staruszce się udało! 🙂

Kiedy byłam młodsza, to miałam działki ogrodowe i na nich siałam i pieliłam, a teraz już tylko balkonowe mi zostały.

W tym roku był wyjątkowo zimny maj, a więc chyba z dziesięć razy zdejmowałam skrzynki, aby tylko ochronić swoją krwawicę i na dzień dzisiejszy wyglądają tak:

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, przyroda i na zewnątrz

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, drzewo, przyroda i na zewnątrz

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, przyroda i na zewnątrz

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: 1 osoba, kwiat, roślina, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, przyroda i na zewnątrz

 

Mały sukces – radość!

Pisanie bloga jest dość ryzykowne, bo nigdy nie wiemy kto nas czyta!

Jednak kiedy piszemy prosto z serducha i nic nie zmyślamy, nie koloryzujemym, a piszemy jak jest , to może spotkać nas miła  niespodzianka.

Czytelnik zawsze wywęszy fałsz, a więc staram się pisać strasznie szczerze i przyjaźnie dla innych ludzi.

Czasami ofuknę polityków, bo obecny stan w Polsce jest nieznośmy, falszywy i destukcyjny i mam nadzieję, że wkrótce przy uranch pokażemy politykom – dość!

5 października 2018 roku napisałam tekst pt. „Zakochani”, który wkleiłam poniżej.

Tekst ten spodobał się i trafi na łamy poniższej ksążki, napisanej prze Bohdana Gadomskiego, w której zawarta jest biografia pisarza – Andrzeja Rodana.

Udzieliłam zgody na publikację i oczywiście się cieszę z tak małego „sukcesiku”, bo miło jest być zauważonym.

 

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst

„ANDRZEJ RODAN z taką pewną nieśmiałością tako rzecze: wybitny publicysta multimedialny BOHDAN GADOMSKI, redaktor tygodnika “ANGORA”, tracąc nerwy i czas napisał o mnie biograficzną książkę, która niebawem trafi do drukarni. Autorem okładki jest wszechstronnie utalentowany WOJCIECH “VOVO” FULARSKI. Utalentowany pod każdym względem, bowiem kilka dni temu urodził mu się syn Leo. Gratuluję Wojtkowi, Oli oraz małemu Leo”.

 

Pisarza – Pana Andrzeja Rodana poznałam na fejsbukowych ścieżkach bodajże 8 lat temu, kiedy zaczynałam swoją przygodę z Facebookiem.

Andrzej Rodan jest pisarzem i napisał ponad 50 książek, a można się zapoznać z Jego twórczością tutaj:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Rodan

Andrzej Rodan (ur. 14 stycznia 1945 w Łodzi[1]) – polski pisarz, publicysta, filozof, z wykształcenia historyk kultury.

Pan Andrzej ma wielkie grono znajomych i często na Jego profilu odbywają się ciekawe dyskusje, w których i ja biorę udział i zawsze dobrze się bawię, bo zaglądają na Jego profil naprawdę ciekawi ludzie, którzy wyrażają swoje zdanie na zajawkę Pisarza.

Kto będzie chciał bliżej poznać uznanego pisarza, to niechaj poszpera w sieci, a może nawet zakupi jakiś Jego tytuł, bo Andrzej Rodan pisze ciekawie i w punkt, za co był nieraz krytykowany.

Ale ja nie o tym chciałam.

Andrzej Rodan zamieścił na swojej Osi Czasu zdjęcie ze swoją ukochaną Bogumiłą Pawłowską – Lewandowską – Rodan – wyśmienitą śpiewaczką i piękną blondynką.

Poznali się i pobrali, choć oboje są już niemłodzi, ale za to wciąż piękni.

Moje serce zawsze się cieszy, kiedy ludzie się zakochują w sobie niezależnie od wieku i takim związkom życzę szczęścia na tej ostatniej prostej.

Ja z moim Mężem jesteśmy razem zaraz 43 lata i doskonale wiem o tym, że życie we dwoje jest lepsze, bo ma się chociaż do kogo odezwać i planować następny rok we dwoje.

Dlatego zawsze kibicuję ludziom, którzy chcą się razem zestarzeć i być ze sobą na dobre i złe – tak do końca.

Mamy więc parę, która się w sobie zakochała, a spotkali się piękni ludzie z apetytem na życie.

On wciąż pisze, a Ona śpiewa i tak się te artystyczne dusze dopełniają!

Andrzej Rodan właśnie wydał książkę pt. „Historia Głupoty w Polsce”, w której nie oszczędza obecnej władzy.

Nagrywa też filmiki na yt, w których analizuje najciekwasze postaci z tego nierządu i  robi to po mistrzowsku i ze smakiem.

Zawsze kiedy widzę takich zakochanych, to sobie śpiewam cichutko piosenkę, że piękna miłość między nami – tak delikatna jak aksamit! 🙂

Obraz może zawierać: 4 osoby, ludzie stoją i na zewnątrz

 

Mnie szarą mysz – czytają!

 

Znalezione obrazy dla zapytania senior komputer

Czytają mnie, a skąd to wiem?

Wiem po tej dyskusji wczorajszej, wieczornej na forum Cafe Senior poniżej.

Forum Cafe Senior, to w polskiej sieci najbardziej ważne miejsce dla polskiego Seniora.

Siedem lat temu Adminka Joanna Gacka wywaliła mnie z hukiem z forum i zablokowała moje IP tak, że nawet nie miałam mozliwości podczytywania tego forum, które było swego czasu dla mnie bardzo ważne, bo miałam jakiś tam kontakt z ludźmi w moim wieku.

Założyłam na tym forum kilka wątków,  a oczkiem dla mnie był kącik poetyczny, który pielęgnowałam i codziennie wrzucałam nowy wiersz.

Dlaczego mnie Adminka wywaliła, to do dziś tej sytuacji nie pojmuję, bo nikogo nie obrażałam, a obrażano mnie, ale to ja poniosłam sromotną karę, kiedy użytkowniczka o nicku Ania o. jeździła po mnie jak po łysej kobyle, mając dodatkowe dwa lewe konta za co została zbanowana!

Użytkowniczka o nicku marbasia mieszkająca w Hiszpanii przystawiała mi w swoich postach pistolet i śmiała się z innymi do rozpuku, a ja broniłam się, lecz to Adminka mnie ukarała blokując mi IP.

Było mi z tego powodu bardzo przykro, bo zabrano mi ulubioną przestrzeń w sieci, ale z czasem się z tym pogodziłam, a teraz po latach dziękuję Admince, że zablokowała mi bycie na forum bardzo drapieżnym i nieprzyjaznym dla Senora.

Forum opanowały osoby, które stosują mowę nienawiści i choć mają w swoim drobku setki usuniętych postów, to Administarcja boi się stracić te osoby, bo forum padło by na pysk, a Administracja żyje z reklam, a więc robi wszytko, by forum trwało, mimo spadającej reputacji.

Nie pisałbym o tym forum, bo stało mi się obojętnie i choć Adminka uwolniła moje IP i mogłabym pisać, to nie chcę już przynależeć do gniazda os.

Mam swojego bloga, Facebooka, Twittera i to mi w zupełności wystarczy, bo mam kontakt z ludźmi.

Piszę o tym forum dlatego, że dwie panie wciąż  o mnie piszą, a jest to Lila i moja hejterka, Maria Pałac, która zgłosiła jeden z moich wpisów na blogu na policję, a ta skonfiskowała mi na 5 tygodni komputery.

Maria Pałac pisze tak:

„Szkoda że tego nie wiesz z orzeczeń sadowych, ale co tam jakies sądy, nieprawdaż”.

Pani Mario Pałac/ Wróżbito nie ma pani żadnych orzeczeń sądowych, bo sprawę umorzono na pani szczęście, że nie drążyłam!

I jeszcze pisze tak:

„Dzięki tobie może mnie znowu atakować gdzie che i moje dziecko, dziekuję jestes wyjątkowo zasłuzona”.

Nigdy nie gnębiłam pani córki, a jedynie ją informowałam, co wyprawia pani w sieci i podawałam linki, gdzie pani dawała swój upust fantazji, nazywając moje wnuki zmarłe zdechlakami, a mnie nazywała świrem i czubem – tylko tyle.

Mam wszystko udokumentowane i niech pani nie zmyśla i konfabuluje!

Gnębiła mnie pani 5 lat, a ja umierałam na zawał, albo myślałam, że  popełnię samobójstwo – zakało hejteska!

Gdnębiłaś mnie na forum o2 nawet wtedy, kiedy byłam przy umierającej matce – psychopatko!

Pamiętaj, że jeszcze jeden ohydny wpis na mój temat, a wznowię postępowanie!

Nie ma mnie tam siedem lat, a wiciąż żyje o mnie pamięć i  nie wiem czy się śmiać, czy płakać, bo ja taka szara mysz jestem, co trochę na tym forum wskrzeszana.

Stały bywalec
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Polska
Posty: 46 860
Wyślij wiadomość przez GG do Lila Wyślij wiadomość przez Tlen do Lila
Domyślnie

Cytat:
Napisał Wróżbita
Niby taka inteligentna a nie wie komu doniosla, karma wróci, mozexsz byc spokojna.

Bardzo przepraszam Adminkę,
ale mam dość tych insynuacji i szpilek,
bo ktoś mnie faktycznie weźmie za donosiciela Bóg wie gdzie.

To że ty doniosłaś na policję na blogerkę,
która jej zabrała komputery, nie oznacza byś mierzyła wszystkich swoją nikczemną miarą.
Na dodatek doniosłaś, że obraża pisowską władzę,
co świadczy o uszczerbku na twoim umyśle.

Odpi…ęło się ode mnie, bo masz jaką fobię od lat.

PS. karma wróciła już dawno. Natknęłam się na ciebie.

 

Stały bywalec
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Polska
Posty: 46 862
Wyślij wiadomość przez GG do Lila Wyślij wiadomość przez Tlen do Lila
Domyślnie

Cytat:
Napisał Wróżbita
Jest dobrze ale nie beznadziejnie, walisz w stól, a nożyce się odzywaja. Paniusia wywalająca wszystko co wie prywatnie o innych ludziach przekazuje z radościa na forum, doniesie, obnaży, wskaże nicka. Poza tym w domu wszyscy zdrowi, co do karmy to nie moja brocha ale widze, że chyba jest, bo skutkuje 

Prywatnie?
Ja to wiem z bloga twojej ofiary
i powiem ci, że trzeba być kanalią, aby pisać na policję
NA KOGOKOLWIEK.

Chyba pozazdrościłaś bloga, bo w porównaniu z twoim to arcydzieło.

PS. śmierci też mi nadal życzysz?
Zapewniam cię, że się spełni na 100 procent.

__________________
Początkujący
Zarejestrowany: Sep 2015
Posty: 37
Domyślnie

Cytat:
Napisał Lila
Prywatnie?
Ja to wiem z bloga twojej ofiary
i powiem ci, że trzeba być kanalią, aby pisać na policję
NA KOGOKOLWIEK.Chyba pozazdrościłaś bloga, bo w porównaniu z twoim to arcydzieło.PS. śmierci też mi nadal życzysz?
Zapewniam cię, że się spełni na 100 procent.

Szkoda że tego nie wiesz z orzeczeń sadowych, ale co tam jakies sądy, nieprawdaż.
Blogerce zazdroszczę wszystkiego, bloga, męża, dzieci, wykształcenia takie parchate moje życie.
Dobranoc
PS
Dzięki tobie może mnie znowu atakować gdzie che i moje dziecko, dziekuję jestes wyjątkowo zasłuzona.

Dlaczego piszecie blogi?

 

Znalezione obrazy dla zapytania blog

Jakże często czytam w sieci prześmiewcze opinie o ludziach piszących swoje blogi.

Pytają, a po co im te blogaski, w których zostawiają swoje wypociny nikomu nie potrzebne i których właściwie nikt nie czyta?

Produkują się i mędrkują, popisując się swoją erudycją i niby inteligencją i właściwie ci ludzie się ośmieszają, bo wszystko, co piszą jest takie miałkie i blade, a więc nic nie ważne i niemerytoryczne – tak często określani są blogierzy i blogierki!

Ludzie się pukają w głowę, bo niby dlaczego blogierzy tracą czas na wpuszczanie do sieci swoich bredni, przemyśleń, czy też opowiadają o swoim intymnym życiu i puszczają to w eter.

Wypromować bloga jest bardzo trudno i ludzie nie piszący uważają, że jesteśmy głupcami z nadzieją na wielki sukces i zarabianie niezłych pieniędzy z reklam!

A to nie jest tak, bo z reklam, to sobie może żyć osoba publiczna jak Kasia Tusk, która pisze bloga, a jednocześnie reklamuje dane firmy.

Zwykły blogier pisze przeważnie dla siebie i cieszy się z pojawiających komentarzy, co oznacza, że ludzie go czytają i dyskutują i to jest taka dla nas nagroda.

Spojrzałam do archiwum swojego bloga i okazało się, że piszę codziennie od 2013 roku i tych notek jest ponad 2 tysiące.

Piszę wieczorem po przeżytym dniu i zawsze znajdzie się temat do poruszenia, by coś ważnego zanotować, albo pokazać zdjęcia, które uwielbiam robić o każdej porze roku.

Jeśli się coś dzieje w moim mieście, to też zostawiam ślad z takiego wydarzenia na blogu, bo traktuję moje dziecko jako pamiętnik z mojego życia, miejsca zamieszkania i tego wszystkiego, co dzieje się wokół mnie.

Pierwszy mówj wpis na blogu, to było zaledwie kilka zdań  po przeżytej depresji, z której  wyszłam na prostą i zatytuowałam wpis – to ja odnowiona, a było to 9 czerwca 2013 roku, a potem już poszło!

Blog pomagał mi w oczyszeniu swojej duszy  z przeżyć często bardzo przykrych i zauważyłam, że kiedy pisałam, to zdejmowałam z siebie balast i zaczynałam się wspinać na poziomy, w których zaczynałam się czuć coraz lepiej.

Moje notki były polecane na Onecie i miałam tam ponad milion wejść i masę komentarzy, a kiedy Onet pożegnał blogierów, to znalazłam się na WP i nie żałuję, gdyż tu poznałam wielu, wartościowych ludzi i kocham z nimi dyskutować.

Nie było tak kolorowo na Onet, bo mój jeden z wpisów trafił za przyczyną donosicielki do Prokuratury i zostałam wezwana na przesłuchanie, a Policja z domu zabrała mi dwa komputery, bo rzekomo działałam wbrew państwu.

Moje komputery były badane przez 6 tygodni przez biegłego, ale nic w nich nie znaleziono i mi je oddano.

Tak, tak uważajcie, co piszecie na blogach, bo czasy mamy niebezpieczne.

Mimo braku komputerów pisałam nadal i żadne represje mnie nie wystraszyły, a donosicielka wyszła na idiotkę.

Jednym zdaniem piszę, bo lubię zapisywać swoje przemyślenia, spostrzeżenia, bo to sprawia mi ogromną przyjemność i tu zadam pytanie – dlaczego piszecie?