Archiwa miesi臋czne: Kwiecie艅 2017

„Przychodzimy, odchodzimy leciute艅ko na paluszkach”

Przed ka偶dymi 艣wi臋tami, kiedy wyje偶d偶ali艣my do Rodziny, wiedzieli艣my, 偶e musimy ze sob膮 zabra膰 nasz膮, kochan膮 Jadzi臋.

Tak by艂o te偶 w Wigili臋 2016 roku, kiedy M膮偶 podjecha艂 pod Jej dom i pomaga艂 Jej wsi膮艣膰 do samochodu, bo Jadzie mia艂a chore nogi i walczy艂a o ka偶dy sw贸j krok.

Kiedy wsiad艂a, to si臋 przywita艂y艣my i ucieszy艂am si臋, 偶e przysz艂o nam kolejn膮 Wigili臋 sp臋dzi膰 razem. Odpowiedzia艂a, 偶e to prawda i mi przytakn臋艂a.

Jadzia nie by艂a z mojej Rodziny, ale z Rodziny Te艣cia mojej C贸rki.

Kiedy J膮 pozna艂am, to oszala艂am na Jej punkcie. Od razu J膮 polubi艂am i by艂am pod Jej urokiem.

Niezwykle ciep艂y cz艂owiek, o cudownym u艣miechu i rado艣ci 偶ycia.

Jej 偶ycie nie by艂o us艂ane r贸偶ami, gdy偶 po 艣mierci M臋偶a zosta艂a zupe艂nie sama. No mo偶e nie zupe艂nie, bo w Jej 偶yciu by艂 jeszcze piesek, kt贸rego kocha艂a bezgranicznie. Piesek ju偶 wiekowy i Jadzia martwi艂a si臋 o to, 偶e kiedy odejdzie, to Ona zostanie zupe艂nie sama.

Dzieci Jadzi rozjecha艂y si臋 po 艣wiecie w poszukiwaniu pracy i mi艂o艣ci. Za艂o偶y艂y swoje Rodziny z dala od Matki i tam si臋 zakorzeni艂y.

Jadzia pogodzi艂a si臋 z losem i mimo chorych n贸g uwielbia艂a uprawia膰 swoj膮 dzia艂eczk臋 i to ta dzia艂ka by艂a Jej drug膮 mi艂o艣ci膮.

Kiedy sp臋dzali艣my Wigili臋 i 艢wi臋ta Bo偶ego Narodzenia przy lampce wina – 偶artowali艣my, 艣miali艣my si臋 i to by艂 taki rodzinny, przyjemny czas.

Jadzi臋 namawia艂am na zakup laptopa, aby mog艂a kontaktowa膰 si臋 z Dzie膰mi przez Skype. Oferowa艂am pomoc w nauce poruszania si臋 po Internecie. M贸wi艂a, 偶e si臋 zastanowi i da mi zna膰, bo wiedzia艂am jak bardzo brakuje Jej kontaktu z bliskimi.

Naprawd臋 jestem taka, 偶e rzadko bywa艂o tak, abym polubi艂a dan膮 osob臋 od pierwszego wejrzenia, a Jadzi臋 polubi艂am od razu.

Wiedzia艂am, 偶e jest kobiet膮 dyskretn膮, taktown膮, 偶yczliw膮, weso艂膮, m膮dr膮 po prostu.

Choroba na Ni膮 spad艂a jak piorun, b艂yskawica z nieba. Posz艂o szybko, za szybko, bo przecie偶 od 艣wi膮t Bo偶ego Narodzenia min臋艂o zaledwie pi臋膰 miesi臋cy.

Moja nowo poznana Jadzia odesz艂a wczoraj i na zawsze zapisa艂a si臋 w mojej pami臋ci.

B臋dzie mi Jej brakowa艂o, cholernie brakowa艂o! [*]

Niech spoczywa w pokoju – tam na zielonych 艂膮kach, w艣r贸d kwiat贸w, kt贸re lubi艂a.

A piesek prze偶y艂 swoj膮 Pani膮!

„Powidoki” – to najgorszy film Andrzeja Wajdy

„Maj贸wka” nie przywita艂a nas 艂adn膮 pogod膮, a wi臋c zamiast spaceru, czy wyjazdu trzeba sobie inaczej zape艂ni膰 czas.

Uwielbiam w takim czasie ogl膮da膰 filmy, na kt贸re w biegu 偶ycia nie mia艂am nigdy za du偶o czasu, a teraz mam.

Zobaczy艂am, 偶e w sieci jest ju偶 dost臋pny, ostatni film Andrzeja Wajdy pt. „Powidoki”.

Nie przeczyta艂am, jak mam w zwyczaju 偶adnej recenzji, czy opinii na temat tego filmu i uwierzy艂am, 偶e skoro Wajda, to „Powidoki” musz膮 by膰 arcydzie艂em na miar臋 „Ziemi Obiecanej”, czy „Katynia”.

Niestety, ale mocno si臋 zawiod艂am i gdyby nie rewelacyjny Bogus艂aw Linda w roli g艂贸wnej, to by sobie ten film odpu艣ci艂a.

Nie wiem dlaczego Wajda opar艂 si臋 na tak nie dorobionym scenariuszu i tak perfidnie wybieli艂 malarza o nazwisku Strzemi艅ski, kt贸ry zyska艂 uznanie w 艣rodowisku artystycznym, ale wi臋ksze uznanie zdoby艂a jego 偶ona – rze藕biarka – Katarzyna Kobro.

Strzemi艅ski w filmie Wajdy zosta艂 ukazany jako artysta wojuj膮cy o wolno艣膰 sztuki w tamtejszym re偶imie i dobrze, ale tym sposobem re偶yser wybieli艂 w gruncie rzeczy z艂ego cz艂owieka, z艂ego m臋偶a i ojca.

W filmie punktowo wspomniano o 偶onie, kt贸rej stworzy艂 piek艂o na ziemi, a i oboj臋tna by艂a mu w艂asna c贸rka.

W sumie, to m艂odzie偶, kt贸ra jest obecnie w epoce technologii, to ma艂o zrozumie z tego filmu, bo jest niesp贸jny i niejasny.

Ja, kt贸ra urodzi艂am si臋 w tamtych czasach wiele pami臋tam i wiem jak niszczono ludzi, ale okrojona fabu艂a niewiele wniesie do m艂odego pokolenia.聽

Nie wiem po co Wajdzie zale偶a艂o na ukryciu prawdziwego charakteru z艂ego cz艂owieka, kt贸ry uwik艂a艂 si臋 w polityczne zagrywki i zosta艂a mu wystawiona laurka dobrego, zniewolonego Polaka.

W sieci s膮 jednak wspomnienia, kt贸re m贸wi膮 prawd臋 o Strzemi艅skim!

Znajoma c贸rki Katarzyny Kobro: „Powidoki” to rozczarowanie. Wajda przeczy faktom [LIST]

Na niwie czysto ludzkiej, tj. relacji z najbli偶sz膮 rodzin膮, Strzemi艅ski nie zas艂ugiwa艂 nawet na podanie r臋ki. Czy mo偶na by艂o to pokaza膰 tak, aby na koniecznej do tego rodzaju filmu krystaliczno艣ci postaci nie pojawi艂a si臋 rysa?

W艂a艣ciwie odbiorc膮 moich s艂贸w powinien by膰 re偶yser聽filmu „Powidoki”聽Andrzej Wajda, ale ze zrozumia艂ych wzgl臋d贸w nie mam jak mu ich przekaza膰. 呕a艂uj臋, bo ciekawa by艂abym聽odpowiedzi. Pisz臋 wi臋c 鈥瀕ist otwarty鈥, gdy偶 adresat b臋dzie w tym wypadku zbiorowy.

Tak si臋 z艂o偶y艂o, 偶e dobrze zna艂am jedn膮 z dw贸ch g艂贸wnych bohaterek filmu Andrzeja Wajdy, Nik臋 Strzemi艅sk膮, c贸rk臋 W艂adys艂awa Strzemi艅skiego i Katrzyny Kobro: od czas贸w studenckich a偶 do jej 艣mierci w 2001 r. przyja藕ni艂y si臋 bardzo z moj膮 mam膮, a ostatnie miesi膮ce swej ci臋偶kiej聽chorobynowotworowej Nika sp臋dzi艂a w naszym 偶oliborskim mieszkaniu. Dlatego film 鈥濸owidoki鈥 ogl膮da艂am z troch臋 innej perspektywy ni偶 wi臋kszo艣膰 widz贸w i dysponuj膮c g艂臋bsz膮 wiedz膮 o 偶yciu W艂adys艂awa Strzemi艅skiego oraz jego rodziny.

Strzemi艅ski: charakter psychopatyczny

Czyta艂am te偶 ksi膮偶k臋 Niki 鈥濵i艂o艣膰, sztuka i nienawi艣膰鈥, kt贸ra rzuca bardzo du偶o 艣wiat艂a na ci臋偶ki (by nie rzec: psychopatyczny) charakter W艂adys艂awa Strzemi艅skiego. Poniewa偶 ona ju偶 nic powiedzie膰 nie mo偶e, czuj臋 si臋 w obowi膮zku zabra膰 g艂os w jej imieniu.

Jakkolwiek znany jest mi zamys艂 re偶ysera, by w filmie skupi膰 si臋 wy艂膮cznie na pokazaniu ostatnich paru lat 偶ycia W艂adys艂awa Strzemi艅skiego, nie wolno przy tej okazji zapomina膰, jakim malarz by艂 cz艂owiekiem na przestrzeni ca艂ego swego 偶ycia. Inaczej prezentuje si臋 nieuczciwy obraz bohatera, pe艂en nawet nie k艂amstw, ale przemilcze艅. I ta 艣wiadomo艣膰 powinna w 鈥濸owidokach鈥 jako艣 wybrzmie膰; w przeciwnym wypadku otrzymujemy jedynie p艂ytk膮 hagiografi臋, zamiast pe艂nowymiarowej postaci.

Jak wiadomo, bohaterowie bez skazy nie istniej膮, a A. Wajda pr贸buje w艂a艣nie kogo艣 takiego stworzy膰 i nam wm贸wi膰. Mo偶na si臋 te偶 obawia膰, 偶e 艣wiadomie wybra艂 kr贸tki okres 偶ycia artysty, by nie musie膰 pokazywa膰 jego skandalicznych zachowa艅 wobec 偶ony, jednej z najwa偶niejszych rze藕biarek XX wieku, Katarzyny Kobro 鈥 z biciem, zadawaniem cierpie艅 psychicznych i dezawuowaniem jej osi膮gni臋膰 artystycznych na czele. Dlatego np. scena z kwiatami na grobie 偶ony (zreszt膮, w filmie usytuowanym w zupe艂nie innym miejscu 艂贸dzkiego cmentarza prawos艂awnego ni偶 w rzeczywisto艣ci) czy 艂zy na wie艣膰 o jej 艣mierci, maj膮ce 艣wiadczy膰 o kolejnych pi臋knych cechach bohatera, s膮 zupe艂nie niedorzeczne.

Flirty ze studentkami

Z filmu wy艂ania si臋 wi臋c posta膰 czarno-bia艂ego bohatera (podobnie, jak mia艂o to miejsce w innym dziele A. Wajdy, 鈥濩z艂owieku z nadziei鈥, traktuj膮cym o Lechu Wa艂臋sie), herosa, w dodatku granego przez Bogus艂awa Lind臋 w spos贸b du偶o mi臋kszy i przyjemniejszy ni偶 W艂adys艂aw Strzemi艅ski zachowywa艂 si臋 w istocie (jak g艂osz膮 relacje jego znajomych, a nawet student贸w). Nie pada te偶 偶aden trop kieruj膮cy na poszukiwanie w psychice W艂adys艂awa Strzemi艅skiego skutk贸w utraty r臋ki i nogi 鈥 a wiadomo z licznych 藕r贸de艂, 偶e poniewa偶 by艂 m臋偶czyzn膮 przystojnym, kalectwo bardzo negatywnie odbi艂o si臋 na jego charakterze: sta艂 si臋 dra偶liwy, agresywny, a frustracje wy艂adowywa艂, flirtuj膮c ze studentkami.

Je艣li Andrzej Wajda nie chcia艂 robi膰 filmu biograficznego czy zajmowa膰 si臋 w swoim dziele sfer膮 psychologii malarza, mia艂 do tego pe艂ne prawo. By膰 mo偶e jednak nie powinien w takiej sytuacji eksponowa膰 tak bardzo postaci c贸rki artysty 鈥 jej obecno艣膰 bowiem 鈥瀘dsy艂a nas鈥 si艂膮 rzeczy do 偶ycia osobistego W艂adys艂awa Strzemi艅skiego.

Laurka zamiast prawdy

Oczywi艣cie, sprawy rodzinne nie powinny mie膰 wp艂ywu na postrzeganie dorobku jakiegokolwiek tw贸rcy 鈥 w tym wypadku czo艂owego przedstawiciela polskiej awangardy plastycznej. Rozpatruj膮c talent Jacka Kaczmarskiego, nie rzutujemy wszak na ocen臋 zami艂owania barda do alkoholu, a oceniaj膮c filmy聽Romana Pola艅skiego聽鈥 do m艂odych dziewcz膮t. I gdyby 鈥濸owidoki鈥 dotyka艂y tylko kwestii malarstwa, by艂oby wszystko w porz膮dku. Jednak obraz wyra藕nie m贸wi o CZ艁OWIEKU: niez艂omnym bohaterze, stawiaj膮cym twardy op贸r komunistycznemu aparatowi, nawet za cen臋 utraty pracy oraz 艣rodk贸w do 偶ycia i tworzenia. Taki cz艂owiek powinien by膰 wzorem do na艣ladowania, osob膮 wywo艂uj膮c膮 podziw i g艂臋boki szacunek.

Tymczasem dla ka偶dego, kto zna biografi臋 W艂adys艂awa Strzemi艅skiego, jest oczywiste, 偶e na niwie czysto ludzkiej, tj. relacji z najbli偶sz膮 rodzin膮, nie zas艂ugiwa艂 nawet na podanie r臋ki. Czy mo偶na by艂o to pokaza膰 tak, aby na koniecznej do tego rodzaju filmu krystaliczno艣ci postaci nie pojawi艂a si臋 rysa? Zapewne nie, dlatego tw贸rcy wybrali ucieczk臋 od niewygodnych spraw biograficznych. Uczynili to jednak zar贸wno ze szkod膮 dla odbiorcy, a nawet 鈥 poprzez wykreowanie panegiryku na cze艣膰 bohatera 鈥 wprowadzaj膮c odbiorc臋 w b艂膮d, jak r贸wnie偶 po prostu sprzeniewierzaj膮c si臋 prawdzie. I zamiast wielowymiarowej historii powsta艂a zwyk艂a laurka.

Trauma ratowania matki

Osobn膮 kwesti膮 jest, 偶e posta膰 Katarzyny Kobro w filmie nie ukazuje si臋 wcale, a jej nieprzecenialny wk艂ad w kszta艂towanie nowatorskiej my艣li w rze藕bie nie zostaje nawet (nie licz膮c jednej sceny z ma艂膮 Nik膮 w muzeum) wyartyku艂owany. Tymczasem, zdaniem wielu specjalist贸w, to w艂a艣nie jej idee odegra艂y wi臋ksz膮 rol臋 w historii 艣wiatowej sztuki ni偶 teorie W艂adys艂awa Strzemi艅skiego…

Nika do ostatnich swych dni walczy艂a o pami臋膰 matki, szukaj膮c po ca艂ym 艣wiecie jej dzie艂 i tropi膮c falsyfikaty. Zajmowa艂a si臋 te偶 pisaniem, tkaniem i kolekcjonowaniem sztuki afryka艅skiej. Malarstwem i rze藕b膮 nigdy. By艂a dyplomowanym neuropsychiatr膮, a wi臋kszo艣膰 偶ycia przepracowa艂a jako lekarka na statkach transoceanicznych. W dzieci艅stwie dwukrotnie przebywa艂a w domu dziecka i przesz艂a traum臋 ratowania umieraj膮cej w potwornych b贸lach matki, obserwowania przemocy domowej, a potem 艣mierci ojca. Sama zmar艂a bezpotomnie. Historia rodziny zosta艂a zamkni臋ta.

Patrz膮c z powy偶szych punkt贸w widzenia, 鈥濸owidoki鈥 s膮 dla mnie bolesnym rozczarowaniem i ogl膮da艂am je z rosn膮cym rozgoryczeniem 鈥 jako film 鈥瀦 tez膮鈥, gdzie 鈥瀓e艣li teoria przeczy faktom, to tym gorzej dla fakt贸w鈥.

Agata D膮mbska

M膮偶 w kuchni!

Ma艂偶onek wyczyta艂 w Internecie przepis na inne kotlety mielone i oznajmi艂 mi, 偶e tym razem, to On b臋dzie w kuchni kucharzy艂.

Ja na to jak na lato i w艂膮czy艂am sobie film w sieci, a w kuchni si臋 dzia艂o.

Jest tylko jedno ale, 偶e po Jego kucharzeniu mam do zmywania g贸r臋 naczy艅! 馃榾

Do kotlet贸w mielonych troch臋 zmodyfikowanych potrzebujemy: Smakuj膮 wybornie.

Sk艂adniki
  • 500 g mi臋sa wieprzowego (艂opatka, kark贸wka)
  • 400 g mi臋sa wo艂owego (艂opatka, kark贸wka)
  • 1 du偶a cebula
  • 2 jajka
  • 0,5 szklanki kaszy manny
  • ok. 0,5 szklanki mleka
  • s贸l i pieprz
  • szczypta majeranku
  • szczypta curry
  • szczypta s艂odkiej papryki
  • 3 suszone pomidory
  • m膮k膮 do obtoczenia kotlet贸w
  • olej do sma偶enia
Przepis

Cebul臋 obra膰. Mi臋so umy膰, osuszy膰, pokroi膰 na kawa艂ki, zmieli膰 razem z pomidorami i cebul膮. Do mi臋sa doda膰 jajka, kasz臋 mann臋, przyprawy, wymiesza膰. Wla膰 mleko i wyrobi膰 r臋k膮. Z masy mi臋snej nabiera膰 艂y偶k膮 kawa艂ki, obtacza膰 z m膮ce i formowa膰 kotlety. Nagrza膰 piekarnik do 170 stopni C (dolna grza艂ka). W g艂臋bokiej patelni (najlepiej 偶eliwnej) rozgrza膰 olej (ok 0,5 cm), wy艂o偶y膰 kotlety, sma偶y膰 z obu stron na br膮zowy kolor.

Zabieram czytelnik贸w do Petry w dalekiej Jordanii!

Dzi艣 podr贸偶owa艂am z pozycji kanapy – niestety – z programem geograficznym i znalaz艂am si臋 w Petrze!

Ni偶ej przybli偶am to staro偶ytne miasto w Jordanii, wykute w ska艂ach i trudno mi by艂o oderwa膰 si臋 od telewizora.

Pomy艣le膰, 偶e kiedy艣 mieszkali tam ludzie, budowali, 偶yli, handlowali i zarabiali pieni膮dze.

Bardzo dobrze poradzili sobie z melioracj膮 i mieli swoj膮, czyst膮 wod臋 pitn膮, niezb臋dn膮 do 偶ycia w tak surowych warunkach.

Z tego dokumentu najbardziej zaciekawi艂a mnie wiadomo艣膰, 偶e w Petrze, w podziemiach znajduje si臋 pot臋偶ne muzeum znalezisk na tej ziemi, do kt贸rego naprawd臋 nikt nie ma dost臋pu. S膮 tam tysi膮ce monet, dzbank贸w, dzbanuszk贸w, monet i lampek oliwnych.

Wpuszczono tam jedynie podr贸偶nika, kt贸ry kr臋ci艂 ten dokument. Ogromne zbiory s膮 zastrze偶one i w sieci nie znalaz艂am zdj臋膰 z tego muzeum.

Interesuj膮cy jest fakt, 偶e w mie艣cie, w piaskowej ziemi, wci膮偶 ukryte s膮 staro偶ytne skarby, kt贸rych nie wolno legalnie wydobywa膰, ale Beduini, aby 偶y膰, pod os艂on膮 nocy wyje偶d偶aj膮 w dalsze tereny i kilofami wydobywaj膮 znaleziska! Z tego 偶yj膮, cho膰 wydobywanie jest zakazane. Potem swoje skarby sprzedaj膮 przez po艣rednik贸w bogatym kolekcjonerom.

Staro偶ytne miasto ma wi臋c dwie twarze. Dobr膮 dla turyst贸w i pasersk膮, kt贸rej tury艣ci nie widz膮!

Bardzo ciekawe dla mnie do艣wiadczenie, bo lubi臋 przenosi膰 si臋 w czasie o dwa tysi膮ce lat wstecz. Wyobra藕nia dzia艂a! Historycy twierdz膮, 偶e Petr臋 odwiedzi艂 egipski Faraon i zostawi艂 w mie艣cie wielki skarb, po kt贸rego nigdy nie wr贸ci艂. Ludzie szukaj膮 wi臋c skarbu Faraona i oby tylko nie rozkopali ca艂ego tego dziedzictwa kulturowego!

Petra 鈥 staro偶ytne miasto wykute w skale

Autor:聽聽w聽Jordania

Petra聽鈥 staro偶ytne miasto, le偶膮ce na terenach zamieszkanych od niepami臋tnych czas贸w, zosta艂o za艂o偶one przez nomad贸w 鈥 nabatejskich Arab贸w w III w p.n.e., kt贸rych handlowe imperium rozci膮ga艂o si臋 a偶 do Syrii. Po艂o偶one na terenie dzisiejszej聽Jordanii聽pustynne miasto jest wed艂ug wielu najbardziej urzekaj膮cym miejscem na Bliskim Wschodzie.
Ze wzgl臋du na lokalizacj臋 na szlaku karawan handlowych, mi臋dzy Morzem Martwym a Morzem Czerwonym,聽Petra聽by艂a skrzy偶owaniem, na kt贸rym miesza艂y si臋 wp艂ywy arabskie, egipskie, syryjskie i fenicyjskie.
Usytuowana w g贸rach poprzecinanych w膮wozami i w膮skimi przej艣ciami, cz臋艣ciowo wykuta w skale, cz臋艣ciowo ze ska艂 zbudowana, Petra jest tym miejscem, gdzie helle艅ska architektura spotka艂a si臋 ze wschodni膮 tradycj膮 na tle pustynnego krajobrazu.

Petra聽by艂a stolic膮 Kr贸lestwa Nabatejczyk贸w od III w p.n.e. do I wieku n.e., kiedy zosta艂a wch艂oni臋ta przez rzymskie imperium. Miasto stopniowo podupada艂o pod rz膮dami Rzymian, a w IV wieku decyduj膮cy cios zada艂o mu katastrofalne w skutkach trz臋sienie ziemi, kt贸re zniszczy艂o cz臋艣膰 budowli oraz uszkodzi艂o unikalny system gospodarki wodnej, czyni膮cy z miasta sztuczn膮 oaz臋 na 艣rodku pustyni.

Miasto zosta艂o na d艂ugie wieki zapomniane, Europejczycy odkryli je ponownie dopiero w 1812 roku.
W 1985 roku聽Petra聽zosta艂a wpisana na list臋 艣wiatowego dziedzictwa UNESCO i od tego czasu jej popularno艣膰 w艣r贸d turyst贸w znacznie wzros艂a. Obecnie miasto odwiedza oko艂o 3000 os贸b dziennie. W 1989 roku nakr臋cono w Petrze film Indiana Jones i Ostatnia Krucjata, kt贸ry r贸wnie偶 przyczyni艂 si臋 do popularno艣ci tego miejsca.

Magia w聽Petrze聽zaczyna si臋 ju偶 przed wej艣ciem do miasta 鈥 prowadzi do niego d艂ugi na 1 kilometr, w膮w贸z, Siq, niesamowita formacja z piaskowca o fantastycznych kolorach. W niekt贸rych miejscach mo偶na dostrzec resztki ceramicznych rur, u偶ywanych przez Rzymian do dostarczania wody.
Jak tylko w膮w贸z si臋 sko艅czy, z ziemi wyrasta Skarbiec 鈥 najs艂ynniejszy budynek聽Petry. Jest to wykuta w skale, wysoka na 39 metr贸w i szeroka na 25 metr贸w dwupi臋trowa budowla, pod kt贸r膮 znajduje si臋 cmentarz. Legenda g艂osi艂a, 偶e w jego pomieszczeniach schowane by艂y skarby, ale prawdopodobnie budynek pe艂ni艂 funkcj臋 艣wi膮tyni.
Dalej idzie si臋 r贸wnie偶 w膮wozem, na kt贸rego 艣cianach wykuto w piaskowcu grobowce. Ulica prowadzi do rzymskiego Amfiteatru na 7000 miejsc, wykutego w skalnej 艣cianie tak, aby rozci膮ga艂 si臋 z niego widok na jak najwi臋ksz膮 liczb臋 mauzole贸w. Kilka z nich jest wbudowanych w 艣ciany teatru.
Za teatrem mie艣ci艂 si臋 budynek s膮du, kt贸ry w V wieku zosta艂 przez Grek贸w przerobiony na ko艣ci贸艂.
Jednym z najbardziej znanych budynk贸w Petry jest klasztor z I wieku n.e., do kt贸rego trzeba si臋 wspi膮膰 po 800 schodach, co mo偶e zaj膮膰 nawet godzin臋.

To tylko cz臋艣膰 ze skalnych skarb贸w Petry. Mo偶na te偶 zwiedza膰 dawne grobowce, miejsce sk艂adania ofiar na wzg贸rzu z kt贸rego rozci膮ga si臋 widok na ca艂e miasto, oraz zabudowania miejskie. Wielkie wra偶enie robi膮 ruiny g艂贸wnej 艣wi膮tyni, na terenie kt贸rej znajdowa艂 si臋 ogr贸d oraz du偶y staw.
Na聽zwiedzanie Petry聽warto po艣wi臋ci膰 co najmniej dwa dni i obejrze膰 miasto zar贸wno od 艣rodka, jak i ze szczyt贸w okolicznych wzg贸rz.

„Ucho Prezesa” zrobi艂o dobrze PO!

Po ponad 1,5 roku s艂upki drgn臋艂y na korzy艣膰 partii, kt贸ra pod koniec panowania zupe艂nie si臋 pogubi艂a i ze偶ar艂a j膮 arogancja w艂adzy.

Dzisiaj ta partia „po ci臋偶kiej” walce z Rz膮dem mo偶e triumfowa膰, bo skoczy艂o jej o 2 punkty w stosunku do partii rz膮dz膮cej.

Mo偶emy zakrzykn膮膰 wi臋c – hurra! Mo偶emy mie膰 nadziej臋, 偶e jeszcze b臋dzie pi臋knie i jeszcze b臋dzie normalnie!

Ale ja nie zakrzykn臋, bo uwa偶am, 偶e to nie sta艂o si臋 ot tak sobie, 偶e PO bardziej dociera do ludzi i zmienia ich my艣lenie.

Niestety, ale z przykro艣ci膮 napisz臋, 偶e opozycja w Polsce to nadal s膮 flaki z olejem i mo偶na si臋 g艂臋boko zastanawia膰, co sprawi艂o ten wzrost w sonda偶ach?

To nie Schetyna i nie Tusk sprawili, 偶e szala si臋 przewa偶y艂a na ich korzy艣膰, ale sprawi艂o to „Ucho Prezesa” z fenomenalnym G贸rskim, kt贸ry w swoim kabarecie u艣wiadomi艂 Rodakom jak dzia艂a polityka i jej meandry.

Wci膮偶 powtarzam, 偶e politykom z ka偶dej opcji chodzi jedynie o sto艂ki i sto艂eczki oraz kasior臋, a My jeste艣my im potrzebni jedynie przy urnach wyborczych!

Polacy niech臋tnie s艂uchaj膮 w telewizji wszelkich wywiad贸w na zasadzie – ja panu nie przerywa艂em, czy pani!

Polacy uwielbiaj膮 inteligentny kabaret i taki zrobi艂 dla Polak贸w – G贸rski w „Uchu Prezesa”, gdzie obna偶a mechanizm dzia艂ania polityk贸w i polityki.

Czekam niecierpliwie w ka偶dy poniedzia艂ek na ukazanie si臋 „Ucha Prezesa” na YT i bawi臋 si臋 wy艣mienicie.

Ka偶dy odcinek ma milionowe ods艂ony i to dowodzi, 偶e Polacy ucz膮 si臋 polityki z „Ucha Prezesa”.

Ostatni 13 odcinek przez 4 dni obejrza艂o ponad 2 miliony Polak贸w i wcale si臋 nie dziwi臋, 偶e sonda偶owe s艂upki skacz膮 i tylko pytam, co na to pose艂 Kaczy艅ski? Gryzie pazury?

Mo偶e dzi艣 b臋dzie nocna narada w siedzibie? 聽Mo偶e 聽w po艣piechu rozwal膮 nast臋pn膮 limuzyn臋. Mo偶e schowaj膮 do szafy Macierewicza na d艂u偶ej. Mo偶e, mo偶e mo偶e, ale tego dowiemy si臋 w nast臋pnym dniu, tygodniu, miesi膮cu.

Trzeba przyzna膰, 偶e PiS ma k艂opot i by膰 mo偶e uchwal膮 nast臋pn膮 ustaw膮 fakt, 偶e trzeba da膰 kas臋 na ka偶de pierwsze dziecko! I dla matek samotnie wychowuj膮cych dzieci. Trzeba b臋dzie te procenty jako艣 odrobi膰! 馃榾

Oby艣 偶y艂 w ciekawych czasach – chi艅skie przys艂owie!

https://www.youtube.com/watch?v=xJzVQvUS1ns&t=1s

Rozmy艣lania na spacerze!

Kto lubi miejsce swojego zamieszkania?

Wiem! Ju偶 kiedy艣 o to na blogu pyta艂am, a jednak wci膮偶 to pytanie do mnie powraca.

Ile偶 mo偶na 偶y膰 polityk膮 i t膮 polityczn膮 papk膮, serwowan膮 nam nachalnie od samego rana?

W艣ciek艂am si臋 i posz艂am na wiosenny spacer, cho膰 co prawda wiosna na zachodzie nie wybuch艂a jeszcze majem i listki skulone nie wychylaj膮 si臋 do s艂o艅ca, gdy偶 jest go u nas wci膮偶 za ma艂o. Bardzo 艣limaczy si臋 ukochana pora roku, cho膰 dzi艣 by艂y jej przeb艂yski.

Uwielbiam wiersz o wio艣nie – Poniedzielskiego, bo dok艂adnie taka u mnie dzi艣 by艂a:

Wiosna przysz艂a z t膮 swoj膮 zieleni膮
blade toto , niemrawe , brudzi
zanim jakie kwiatki wystrzel膮
to nast臋ka si臋 , namarudzi…
No i co ,偶e ptacy wr贸cili?
No i co , 偶e fruwaj膮 w parkach?
-tyle 偶e w jakich drzewach czy hebziach
z przeproszeniem z艂o偶膮 swe jajka
Te zaj膮cki, kr贸licki, kacuski
wsz臋dzie- w lasach, po 艂膮kach, po domach
Mam si臋 cieszy膰, 偶e „budzi si臋 偶ycie”
– mam si臋 cieszy膰, 偶e budzi si臋 komar?

Przysz艂a wiosna z t膮 swoj膮 nadziej膮
blade toto, niemrawo si臋 d艂ubie
Pytam – czemu NA SZCZ臉艢CIE?
Pytam – czemu NAJBARDZIEJ?
Pytam – …czemu ja tak to lubi臋?

Wysz艂am wi臋c na spacer z aparatem foto oczywi艣cie i szuka艂am w mie艣cie dawnych klimat贸w z przed II Wojny 艢wiatowej.

Moje miasto w贸wczas by艂o pi臋kne i pe艂ne klimatu, ale niestety – niewiele z tego zosta艂o.

Posz艂am w inne rejony ni偶 zwykle, tak jakby prawie na peryferie miasta i kilka fotek zrobi艂am.

Lubi臋 moje miasto za to, 偶e jest w nim niesamowita ilo艣膰 zieleni, a nie lubi臋 za to, 偶e miasto po wojnie straci艂o sw贸j klimat i architektura jest od sasa do lasa – niesp贸jna, przypadkowa, a do tego chodniki s膮 ko艣lawe, a jezdnie dziurawe. Brzydko to wygl膮da, ale 艣wiadczy to o z艂ej kondycji finansowej takich, ma艂ych miasteczek.

My艣l臋, 偶e nie jestem odosobniona w swoich obserwacjach, ale trzeba si臋 cieszy膰 z tego, 偶e wkr贸tce ziele艅 zakryje wiele.

Kiedy swego czasu pojecha艂am do Torunia, to pokocha艂am to miasto od pierwszego wejrzenia, a moje miasto pr贸buj臋 pokocha膰 ju偶 ponad 50 lat i wi膮偶 walcz臋 ze swoimi emocjami! 馃榾

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przemocy domowej nie da si臋 wymaza膰 do ko艅ca 偶ycia!

Obok nagrania ujawniaj膮cego, jak radny PiS, Rafa艂 Piasecki, zn臋ca si臋 nad swoj膮 rodzin膮, trudno przej艣膰 oboj臋tnie. Blogerka Malvina Pe. pod jego wp艂ywem opisa艂a, jak wygl膮da艂o 偶ycie z ojcem-katem, gdy sama by艂a dzieckiem. Bez cenzury.

Tekst po raz pierwszy ukaza艂 si臋 na blogu Malviny Pe. –聽malvina-pe.pl.聽Na pro艣b臋 autorki publikujemy tekst bez cenzury.聽

Raz jej w z臋by, raz jej w nos, 鈥瀓este艣 nikim, g艂upia kurwo鈥

Dziewczynka jest g艂odna, bo zapomnia艂a zje艣膰 kanapki na聽d艂ugiej przerwie, a聽jednak wraca ze聽szko艂y do聽domu bardzo powoli. W聽zasadzie nie sk艂ami臋, je艣li stwierdz臋, 偶e聽si臋 wlecze. Niczym widmo ze聽swoim gigantycznym, fioletowym plecakiem, sunie mi臋dzy rozwrzeszczanymi r贸wie艣nikami niezauwa偶ana. Przystaje, skubie li艣cie krzew贸w, patrzy w聽niebo, obserwuje ptaki. My艣li sobie, 偶e聽fajnie by聽by艂o tak polata膰. Kto艣 pyta j膮, 艣miej膮c si臋 g艂upawo, czy ma ognia. Kuli si臋 w聽sobie, bo nie lubi konfrontacji z聽nieznajomymi i聽ze wzrokiem wbitym w聽ziemi臋 odpowiada, 偶e聽nie, nie ma.

Droga ze聽szko艂y do聽domu zajmuje jej 25 minut, cho膰 to聽jedynie 500 metr贸w. Otwiera drzwi do聽klatki, by聽od razu, niczym sprinter na聽d藕wi臋k wystrza艂u zacz膮膰 sw贸j szale艅czy bieg na聽ostatnie, czwarte pi臋tro. Rzuca si臋 na聽drzwi, wpada z聽impetem do聽mieszkania i聽biegnie prosto na聽ojca, kt贸ry聽trzyma za聽szyj臋 matk臋 przyci艣ni臋t膮 do聽艣ciany. Nie pomyli艂a si臋. Zn贸w doskonale rozpozna艂a znajome d藕wi臋ki na聽parterze.

鈥 Tato, zostaw!

Ojciec odpycha j膮, id藕 do聽swojego pokoju, rozkazuje, ale聽jak ona ma i艣膰 do聽pokoju, kiedy on robi mamie krzywd臋? Podbiega wi臋c drugi raz. Ojciec odpycha j膮 mocniej, dziewczynka upada na聽pod艂og臋 widz膮c, jak tata wlecze mam臋 za聽sukienk臋 do聽kuchni i聽zamyka za聽sob膮 drzwi na聽klucz.

Zabij臋 ci臋 kurwo! Szmato pierdolona, nie zas艂ugujesz, 偶eby聽偶y膰, 艣ciero!

Dziewczynka wstaje z pod艂ogi. Biegnie do聽drzwi. Szarpie za聽klamk臋. Wali pi膮stk膮 w聽drzwi.

鈥 Tato otw贸rz! Otw贸rz! Tato! B艂agam! 鈥 wrzeszczy.

鈥 Pu艣膰 mnie, zostaw! Tam jest dziecko! Prosz臋! 鈥 s艂yszy g艂os matki.

Stul pysk, dziwko!

S艂ycha膰 trzask otwieranego okna. Okna s膮 stare, drewniane, cz臋sto trzeszcz膮. Tata m贸wi, 偶e聽nie wymieni okien, bo nie ma pieni臋dzy. Ale聽na w贸dk臋 z聽kolegami ma.

Wypierdol臋 ci臋 kurwo na聽d贸艂, jak si臋 nie zamkniesz!

Mama p艂acze. P艂acze i聽krzyczy.

鈥 Mamo nie krzycz! On ci臋 zabije!

鈥 Tam jest dziecko, b艂agam, pu艣膰 mnie! Co ty robisz, tam jest dziecko鈥 鈥 mama prosi.

O聽kt贸rej dziwko jebana wracasz do聽domu? Prac臋 o聽13聽sko艅czy艂a艣, jest 15! Komu聽dupy dajesz? Z聽kim si臋 szmacisz, kurwo? Zapierdol臋 ci臋 zaraz! Wypierdalaj z聽tego okna! WY-PIER-DA-LAJ!!!

Dziecko krzyczy pomocy.

Dziecka nikt nie s艂yszy.

Mama krzyczy pomocy.

Mamy nikt nie s艂yszy.

Tata鈥

Taty te偶 nikt nie s艂yszy. Przecie偶 to聽taki porz膮dny cz艂owiek.

TEMAT PROBLEMATYCZNY

Na聽wst臋pie chc臋 tylko powiedzie膰, 偶e聽mam w聽dupie, co sobie o聽mnie pomy艣licie po聽przeczytaniu tego tekstu. Mam w聽dupie, czy uznacie, 偶e聽przekroczy艂am jak膮艣 granic臋, czy poczujecie si臋 zgorszeni, zaniepokojeni, a聽mo偶e w聽og贸le uznacie mnie za聽wariatk臋.

Bo ten tekst, jak dawno 偶aden, jest pisany pod聽wp艂ywem emocji. Emocji ci臋偶kich, lepkich, przykrych, z艂ych.

Emocji, jakie wywo艂a艂o we聽mnie nagranie opublikowane kilka dni temu przez Karolin臋 Piaseck膮, 偶on臋 radnego PiS, Rafa艂a Piaseckiego, kt贸ry聽w聽chory spos贸b zn臋ca si臋 nad聽swoj膮 偶on膮 i聽nad swoimi c贸rkami.

Emocji, o聽kt贸rych istnieniu przypomnia艂 mi dzi艣 pan Piasecki, polityk, m膮偶 stanu, m膮偶 swojej 偶ony, ojciec swoich dzieci, kat.

Emocji, kt贸re bardzo dobrze znam, bo to聽ja jestem dziewczynk膮 z聽fioletowym plecakiem.

I聽dzi艣, po聽20 latach milczenia, dziewczynka opowie Wam, jak to聽jest 偶y膰 z聽tatusiem-psychopat膮. Bo w聽ko艅cu zrozumia艂a, 偶e聽to nie ona ma si臋 tutaj czego wstydzi膰.聽

Ale聽najpierw troch臋 statystyk i聽suchych fakt贸w.

PRZEMOC DOMOWA W POLSCE

Jak podaje Instytut Wymiaru Sprawiedliwo艣ci, ka偶dego roku przemocy fizycznej lub seksualnej do艣wiadcza od聽700 tys. do聽miliona Polek.

Ka偶dego roku ginie w聽Polsce oko艂o 150 kobiet, kt贸re s膮 ofiarami przemocy domowej. To聽trzy kobiety tygodniowo.

Co dziesi膮ta Polka jest ofiar膮 gwa艂tu lub pr贸by usi艂owania gwa艂tu. Co roku w聽Polsce zostaje zgwa艂conych oko艂o 30 tys. kobiet.

Wed艂ug statystyk policyjnych 95 proc. sprawc贸w przemocy domowej to聽m臋偶czy藕ni, a聽91 proc. ofiar to聽kobiety i聽dzieci.

Tymczasem rz膮d PiS, podobnie jak w艂adze w聽Rosji, zg艂asza zastrze偶enia do聽artyku艂u 21聽konwencji antyprzemocowej, gwarantuj膮cego udzielenie pomocy przez pa艅stwo w聽sk艂adaniu indywidualnych lub zbiorowych skarg przez ofiary przemocy. Zdaniem w艂adz polskich pa艅stwo nie powinno by膰 zobowi膮zane do聽pomagania obywatelkom i聽obywatelom w聽tej sprawie.

PiS nadal pracuje nad聽wypowiedzeniem konwencji o聽zapobieganiu i聽zwalczaniu przemocy wobec kobiet i聽przemocy domowej.

Centrum Praw Kobiet, organizacja zajmuj膮ca si臋 艣wiadczeniem specjalistycznej pomocy dla ofiar przemocy w聽ca艂ej Polsce, od聽ponad roku nie ma ministerialnego wsparcia finansowego. Tak samo zreszt膮 jak Niebieska Linia, kt贸ra聽straci艂a dofinansowanie pa艅stwa w聽styczniu 2017聽roku. Zadba艂 o聽to聽Zbigniew Ziobro, Minister Sprawiedliwo艣ci [sic!].

ILOCZYN INTELIGENCJI

Zak艂adam, 偶e聽wi臋kszo艣膰 z聽Was nie by艂a w聽stanie wys艂ucha膰 nagrania Piaseckiej do聽ko艅ca. Zak艂adam, 偶e聽wytrzymali艣cie dwie, mo偶e cztery minuty.

To聽teraz policzcie sobie, ile minut musia艂a wytrzyma膰 Piasecka i聽jej dzieci. 10? 20? 60 x 24 = 1500? Tyle ma jedna doba. Doba. Wobec ca艂ego 偶ycia z聽psychopat膮.

Kiedy opublikowa艂am聽link do nagrania na fanpejd偶u, jeden z聽czytelnik贸w, m臋偶czyzna, skomentowa艂, 偶e聽inteligentna kobieta nie pozwala sobie na聽takie traktowanie. Mia艂am ochot臋 odpisa膰, 偶e聽inteligentny cz艂owiek nie pozwala sobie na聽zostawianie聽takich komentarzy.

Bo wiecie, ofiary przemocy nie staj膮 si臋 ofiarami ot tak sobie. To聽zwykle jednostki niepewne siebie, zagubione, kt贸re nie otrzyma艂y w聽dzieci艅stwie nale偶nej im jak psu buda mi艂o艣ci i聽szacunku od聽w艂asnych rodzic贸w. I聽takie jednostki, takie kobiety, bo przecie偶 o聽nich tu g艂贸wnie mowa, nienauczone kochania samych siebie, szukaj膮 tej聽mi艂o艣ci na聽zewn膮trz. Czasami wystarczy jeden czu艂y gest, czasami jedno 鈥瀔ocham鈥 i聽przepadaj膮, bo w聽ko艅cu znalaz艂y swojego wybawc臋鈥 kt贸ry聽z聽czasem okazuje si臋 oprawc膮.

Takim kobietom nie jest potrzebny kolejny pseudo-Wechsler tylko psycholog, terapia, zrozumienie i聽du偶o ciep艂a. Ale聽najpierw i聽przede wszystkim interwencja. Zauwa偶enie problemu. Wyci膮gni臋cie do聽nich r臋ki. Bo bardzo cz臋sto nawet wtedy, gdy聽ju偶 przejrz膮 na聽oczy i聽zaakceptuj膮 fakt, 偶e聽w聽og贸le ZAS艁UGUJ膭 NA聽POMOC i聽chc膮 si臋 uwolni膰 od聽przemocowego partnera, nie maj膮 mo偶liwo艣ci, 偶eby聽to zrobi膰, bo np.聽rodzice ju偶 nie 偶yj膮, a聽przyjaci贸艂ki nie chc膮 s艂ysze膰 o聽problemie. Ewentualnie s膮 na聽tyle zastraszone, 偶e聽boj膮 si臋 uciec od聽m臋偶a-psychopaty, bo

znajd臋 i聽zabij臋 ci臋, kurwo.

Dlatego nast臋pnym razem, zanim w聽og贸le otworzysz twarzoczaszk臋 celem wydania kolejnej m膮drej opinii na聽temat ofiar przemocy domowej, ugry藕 si臋 kurwa w聽j臋zyk i聽id藕 poczyta膰 o聽mechanizmach psychologicznych w聽relacji ofiara-sprawca.

TO聽NIE TW脫J PROBLEM

Pisz臋 ten tekst, bo chc臋, 偶eby聽dotar艂o do聽ka偶dego, kto go przeczyta, 偶e聽problem ofiar przemocy nie mo偶e by膰 tylko ich problemem. Nie mo偶e by膰 problemem rozwi膮zywanym „w czterech 艣cianach”. Nie mo偶e by膰 ignorowany, wypierany, lekcewa偶ony.

Bo ofiary przemocy s膮 w艣r贸d Was. To聽mo偶e by膰 Twoja s膮siadka, u聽kt贸rej zawsze jako艣 tak g艂o艣no鈥 Znajoma kasjerka z聽Biedronki, kt贸ra聽opowiada艂a ci kiedy艣, 偶e聽jej m膮偶 lubi sobie chlapn膮膰. Babka od聽system贸w politycznych,聽ta z聽fajnymi cyckami i聽ton膮 tapety pod聽prawym okiem. Albo blogerka, kt贸r膮 lubisz poczyta膰 rano do聽kawy.

Co tydzie艅 na聽skutek przemocy domowej gin膮 trzy kobiety.

To聽mo偶e by膰 Twoja matka.

Twoja siostra.

Twoja c贸rka.

Tw贸j聽problem.

Us艂ysz go.

http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,21668499,inteligentna-kobieta-sobie-na-to-nie-pozwala-blogerka.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta

Odby艂a si臋 taka korespondencja z „Kobiet膮 z klas膮”!

Bardzo kibicuj臋 wyzdrowieniu Pani Syna. Jednak jest mi przykro, 偶e w tym samym bloku, umiera moja Matka, kt贸ra w bloku nie zrobi艂a nikomu nic z艂ego. Nikt z bloku jej nie odwiedza, bo w ko艅cu kto to jest Pani „B”? Jest mi strasznie przykro, 偶e nikt 聽nawet nie pyta – jak 聽si臋 czuje!? 聽Taki mamy 艣wiat, 偶e ludzie umieraj膮 w samotno艣ci. Nie oczekuj臋 niczego, a pragn臋 zwr贸ci膰 uwag臋 na fakt, 偶e interesujemy si臋 tylko i wy艂膮cznie swoim sprawami, a inni odchodz膮 po cichu! Pozdrawiam.

Dzie艅 dobry Pani „E” – gorzka wiadomo艣膰. Ma Pani racj臋. Ale na swoje usprawiedliwienie powiem. Nigdy nie odwiedza艂am Pani Mamy gdy by艂a zdrowa i nie mam w zwyczaju chodzi膰 do s膮siadek, ale to jest inna sytuacja i ma Pani racj臋, 偶e powinni艣my o tym pami臋ta膰. Odwiedz臋 Pani Mam臋. Pozdrawiam.

Dzie艅 dobry Pani. Przepraszam za 艣mia艂o艣膰 moj膮, ale to takie przykre, kiedy mieszka si臋 w jednym bloku tyle lat, a jednak jeden o drugim nie pami臋ta. Wczoraj z goryczy napisa艂am ten list, bo tylko Pani „M” odwiedzi艂a Mam臋. Z pewno艣ci膮 b臋dzie Jej przyjemnie, 偶e na koniec 偶ycia, kto艣 z S膮siad贸w J膮 odwiedzi. Na chwilk臋! Mama jest kontaktowa, a wi臋c prosz臋 si臋 nie ba膰. B臋dzie mi okropnie mi艂o. Niech Mama ma na koniec tak膮 niespodziank臋. B臋d臋 wdzi臋czna. Pozdrawiam serdecznie i 偶ycz臋 Synkowi i Pani Rodzinie spokoju i wyzdrowienia Synka.

Pani „E”, dzi艣 jeszcze jestem w „T”, ale jutro b臋d臋 i na pewno odwiedz臋 Pani膮 „B”. Dobrze 偶e Pani mi wytkn臋艂a moje zachowanie. Czasami tak trzeba. Je艣li chodzi o „B”, to po wynikach jakie 聽otrzyma艂, leczenie idzie w dobrym kierunku ale, d艂uga droga jeszcze przed nami.

Ja nie wytkn臋艂am Pani niczego, tylko mam taki cichy 偶al, 偶e na 艣wiecie tak si臋 porobi艂o, 偶e ka偶dy z nas zamyka drzwi w mieszkaniu i 偶yje jedynie w艂asnym 偶yciem. Ja te偶 taka jestem – niestety, bo tak teraz jest! Jeste艣my samotni w naszych domach – wszyscy. Dzi臋kuj臋 za zrozumienie, ale ja bym chcia艂a da膰 Mamie wszystko, co dobre na sam koniec, a wi臋c chwytam si臋 mo偶e i niezbyt elegancko. Przepraszam je艣li urazi艂am. Prosz臋 si臋 nie gniewa膰. Pozdrawiam serdecznie i prosz臋 pozdrowi膰 Pana „B” 聽– ode mnie i mego M臋偶a.

Pani „E” 聽– nie czuj臋 si臋 ura偶ona jest mi wstyd, 偶e nie pomy艣la艂am sama o tym.

Nie, nie, nie! Prosz臋 o to, aby Pani 聽nie obwinia艂a si臋. To jest problem naszego spo艂ecze艅stwa.

Jad臋 na koncert Micha艂a Bajora!

No w艂a艣nie – b臋d臋 tam z C贸rk膮 moj膮.

Ciesz臋 si臋 jak diabli, bo bardzo ceni臋 Micha艂a Bajora i jego tw贸rczo艣膰.

Od czasu do czasu trzeba si臋 uda膰 w inny, ciekawszy 艣wiat.

Wiem, 偶e b臋d臋 na tym koncercie p艂aka艂a, bo 聽tak mam, 偶e prze偶ywam wszystko bardzo sob膮.

Kilka utwor贸w wstawi臋 na bloga.

Pos艂uchajcie ile jest m膮dro艣ci i ekspresji w Jego utworach i ten niespotykany g艂os – dr偶膮cy! 馃檪

 

 

 

 

Nienawi艣膰 w ludziach! Nienawi艣膰 w sieci!

Nieustannie dziwi臋 si臋 ludziom m艂odym, starszym i bardzo starszym, i偶 nie pojmuj膮 wci膮偶 Internetu!

Dziwi臋 si臋, 偶e pisz膮 takie s艂owa, zdania, kt贸re na wieki w tym Internecie zostan膮!

Nawet kiedy si臋 zreflektuj膮, 偶e paln臋li straszn膮 g艂upot臋 i usun膮 sw贸j profil z Facebooka, Twittera, czy te偶 swoje zdj臋cie, to Internet wszystko takie co艣 b艂yskawicznie wychwytuje i to zaczyna 偶y膰 swoim 偶yciem poprzez b艂yskawiczn膮 reakcj臋 Internaut贸w.

Po pozostawieniu w sieci takiego paszkwilu trzeba si臋 liczy膰 z tym, 偶e takie chlapni臋cie b臋dzie si臋 ci膮gn臋艂o za nazwiskiem, osob膮 przez ca艂e 偶ycie.

Ludzie nie rozumiej膮 wcale tego, 偶e Internet nie zapomina i Internet pami臋ta – wszystko!

Ludzie nie zdaj膮 sobie sprawy te偶 z tego, 偶e ich profile s膮 podgl膮dane i analizowane np. przez pracodawc贸w!

Ludzie nie wiedz膮, 偶e kiedy zmieni膮 si臋 rz膮dy, a si臋 zmieni膮, to ich niefortunne wypowiedzi, cz臋sto nienawistne mog膮 by膰 rozliczane przez inn膮 polityczn膮 koniunktur臋!

W Internecie mamy prawo krytykowa膰, spiera膰 si臋, dyskutowa膰, ale niechaj do licha to b臋dzie w ramach dobrego wychowania i wielkiego wyczucia, 偶e nie krzywdz膮 nikogo i nie obra偶aj膮 w spos贸b wulgarny – pisany j臋zykiem nienawi艣ci.

Ludzie w sieci, a zw艂aszcza m艂ode matki wystawiaj膮 swoje pociechy na golasa i nie zadaj膮 sobie pytania do czego ich dziecko mo偶e by膰 wykorzystane. Potem zostaje tylko p艂acz, je艣li ich pociecha trafi w 艂apy pedofila.

Dzi艣 zmrozi艂a mnie wypowied藕 m艂odego cz艂owieka, kt贸ry ma ju偶 jasno sprecyzowane pogl膮dy i uzna艂am, 偶e czas chyba umiera膰!

Ja ju偶 nie rozumiem m艂odego pokolenia, kt贸re ma wyprany m贸zg przez p贸艂tora roku przez nowe nauczanie w ko艣ciele, a mo偶e i w szkole!

I czytamy, co m艂ody cz艂ek do mnie pisze!

Te s艂owa pad艂y z m贸wnicy sejmowej, kt贸re skierowane zosta艂y do przeci臋tnego Polka, a mia艂a by膰 dobra zmiana, pokora i poszanowanie!

Nie uda艂o si臋 – nie po raz pierwszy!

Pani Beata o cudownie polskim nazwisku – Nowosielska –聽Dyrektor Departamentu Edukacji i Komunikacji w Ministerstwie 艢rodowiska Beata Nowosielska napisa艂a na Facebooku, 偶e Donald Tusk powinien zosta膰 przywitany w Polsce „kajdankami i szubienic膮”. Dzi艣 pracownica M艢 zrezygnowa艂a z pe艂nionych funkcji.

Zlikwidowa艂a konto na Facebooku i Twitterze, ale to hula po sieci i hula膰 b臋dzie! Wstyd do ko艅ca 偶ycia! Matka dw贸ch c贸reczek i 偶ona, tak sobie zafajda艂a 偶yciorys!

Warto by艂o?

Pisa艂am na blogu, 偶e nasza Rodzina straci艂a dw贸ch Wnuk贸w i to pod艂apa艂a taka jedna, bo napisa艂a w sieci聽聽co艣, co dotyczy mnie bezpo艣rednio, a wymaza膰 si臋 z sieci tego nie da – autorko z Krakowa!

Kwalifikuje si臋 pod Art. KK , ale niech sobie paniusia poszuka!

[17.10.2016]聽19:34
/-/
co ci do tego pijaczko (16.10.2016.15 17:27):
pilnuj swoich zdechlak贸w na cmentarzu! zaraz znicze im zapalisz pier..dolni臋ty swirze.
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [22482348]