Archiwa tagu: duda

Wizyta Prezydenta w moim mieście!

W małych miasteczkach tak niewiele się dzieje, że zapowiedziana wizyta Prezydenta Andrzeja Dudy u nas – wzbudziła we mnie ciekawość.

O godzinie 14 wyszłam z domu i wzięłam ze sobą oczywiście aparat fotograficzny, klucze  i dowód osobisty.

Byłam ciekawa nie tyle tej wizyty, a tego jak to jest logistycznie ułożone.

Byłam też ciekawa występu choszczeńskich dzieci, które przecudnie wykonały pieśni patriotyczne pod nazwą „Nutki dla Ojczyzny!.

Dzieci nasze śpiewają tak, a może lepiej jak zespoły artystyczne w Rosji. Byłam dumna wysłuchując „Pierwszej Brygady”, czy też „Warszawo ma”.

W takich chwilach nie potrafię ukryć łez, bo takie pieśni zawsze mnie poruszają i jestem ogromnie wzruszona.

Przed wejściem do hali sportowej, bo to tam miał przybyć Prezydentem, zauważyłam samochody z różnych stacji telewizyjnych, a więc TVN, Polsat News i prawdopodobnie TV1.

Przed wejściem na halę sportową wszyscy zostali poddani rewizji takim przyrządem, co robi – pip, pip.

Policjant zainteresował się moim aparatem fotograficznym tak jakbym miała złe zamiary.

Kiedy zeszło się więcej ludzi, to organizatorzy z Warszawy zaczęli ludziom wciskać chorągiewki biało – czerwone, aby nimi witać Prezydenta.

Mnie się dostało aż dwie i trudno mi było z nim robić zdjęcia, a więc wylądowały w kieszeni.

Podszedł do mnie przystojny pan – taki z urody podobny do Wójcickiego, tego od kosmosu z rozwianym włosem.

Zaprosił mnie do wpisania się do księgi ku chwale Prezydenta.

Nie miałam okularów, a więc się wpisałam krótko, bo nie wypadało się wycofać.

Miałam napisać, aby Prezydent zaczął respektować Konstytucję, ale młody człowiek mnie kontrolował.

Starsi mieszkańcy mojego miasta wpisywali w tę księgę długie wpisy i z takim specjalnym namaszczeniem i atencją, co było można wywnioskować po skupieniu się nad tekstem.

Wybiła 15.30 i Prezydent wkroczył na salę i automatycznie rozległ się pisk młodych dziewczyn, tak jakby miał się odbyć koncert Justina  Bibera. 😀

Usłyszałam, że jednej dziewczynie Prezydent podał rękę. Euforia!

Potem na sali rozległy się okrzyki na cześć Prezydenta – Andrzej Duda, Andrzej Duda!

Tak obserwując, to stwierdziłam, że moje miasteczko jest pisowskie, bo te okrzyki na to wskazywały i to młodzież była najbardziej zaangażowana w te hasła, a może im ktoś kazał? To było dla mnie żenujące, gdyż  nasz Prezydent praktycznie łamie wszystko!

Kiedy zaczął swoje przemówienie i podkreślił kolejny raz znaczenie 500+ i mieszkania +, to sobie poszłam do domu.

Byłam ciekawa logistyki, przy, której pracują setki osób, by przygotować takie spotkanie i je ogarnąć.

Widziałam ochroniarzy i ich rozbiegane oczy, a taka wizyta zaplanowana jest, co do minuty.

Lądowanie na lotnisku w Mirosławcu – dojazd limuzyn do Choszczna.

Następnie powrót limuzyn do Mirosławca i lądowanie w Warszawie, aby zdążyć  na spotkanie z Kanclerz  Merkel.

To jest tak napięty  grafik Prezydenta, który już się stara o drugą kadencję!

Tak to wygląda i jak nie mają roztrzaskać następnej limuzyny,  skoro jadą na wariata, by w następnej kadencji być wciąż przy korycie.

Na koniec statystystyka”

Jest nas w powiecie i gminie ponad 15 tysięcy, a na spotkanie z Prezydentem przybyło zaledwie 500 osób.

 

 

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Reklamy

A po chusteczkę nam taki „Prezydent”

Czy widzieliście w mediach jakiegoś przywódcę państwa, który zamiast rządzić sprawiedliwie, to klęczy jak zaklęty?

Czy widzieliście Obamę, Merkel, Hollande, Królową Elżbietę, aby tak sobie klęczeli i brudzili garderobę?

Czy widzieliście kogoś z przywódców, aby okręcili się o 360 stopni i padali zaraz na kolana, bo ja nie widziałam!

Takie rzeczy to tylko w Polsce, po przejęciu władzy przez wielce katolicką, choć Poddańczą i Spaczoną partię pod wezwaniem Prezesa Kaczyńskiego.

Podczas swoich wystąpień, uroczystości nacechowanych pseudo katolicyzmem – wszyscy padają na kolana jak jeden mąż i jak jedna żona.

Wszystko to jest tak cholernie fałszywe, że oglądając ich dostaje się natychmiast niestrawności, czkawki, a nawet wymiotów, choć nie zjadło się niczego zepsutego.

Normalne organizmy tak reagują, kiedy widzą tych wszystkich, jakże bogobojnych na klęczkach w każdej sytuacji, kiedy postępują wbrew prawu i Konstytucji.

Faryzeusze rządzą Polską i ją skutecznie rozwalają pod przykryciem katolickiego podejścia wg. Biblii!

Nie wiem czy śmiać się, czy też płakać, bo jakże przyzwoite było by pochylenie głowy i stosowny ukłon, a nie zaraz padanie na kolana.

Ciekawa jestem co „Prezydentowi” dosypują kucharze, bo zdaje się, że trochę bromu mu dosypują, aby kręgosłup moralny nie stał jak silny dąb, a uginał się jak giętki fiut!

Polsko, dokąd zmierzasz pod wezwaniem fiuta PAD-a

 

 

 

 

 

 

 

 

Miałam koszmarny sen!

https://www.youtube.com/watch?v=iXihhRsf_g4

Miałam sen, koszmarny sen, a zaczął się tak:

Jestem na studiach w dużym mieście, a mój tata powadzi kampanię wyborczą i ubiega się o urząd Prezydenta Polski.

Jeździ po kraju i przekonuje lud, że będzie najlepszym Prezydentem, który z serca będzie dbał o wszystkich wyborców i zrobi wszystko, by Polska po rządach PO i dojnej prezydenturze Komorowskiego odzyskała swój należyty jej blask.

Mój ojciec jeździ i wygłasza przemówienia i obiecuje, że jako Prezydent będzie stał przede wszystkim za Polską Konstytucją i zgodnie z nią będzie sprawował swoje rządy.

Przewracam się delikatnie na drugi bok, ale się nie wybudzam i słyszę jak mój kochany tata obiecuje Polakom – czuję się dumna w tym śnie:

Będę prezydentem, który słucha i służy obywatelom;

Będę prezydentem dialogu, porozumienia i rozmowy;

Będę prezydentem, który przywróci Polakom zaufanie do państwa i poczucie godności;

Będę prezydentem, który troszczy się o bezpieczeństwo Polaków;

Będę prezydentem, który buduje państwo uczciwe i sprawiedliwe;

Będę prezydentem, który z troską i zrozumieniem odnosi się do każdego obywatela;

Będę prezydentem Polski przyszłości. Silnego, sprawnego państwa w centrum zjednoczonej Europy;

Będę prezydentem Polski dumnej ze swojej historii, swoich przodków i korzeni, Polski, która pamięta i czci swoich bohaterów;

Będę prezydentem, który nie unika trudnych sytuacji, który nie ucieka, kiedy powinien być arbitrem;

Będę prezydentem aktywnym, który chce korzystać z inicjatywy ustawodawczej.

Czytaj więcej: http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/3768571,10-zobowiazan-andrzeja-dudy-kandydat-pis-na-prezydenta-podpisal-umowe-programowa-zdjecia-video,id,t.html

Czuję w tym śnie jak rozpiera mnie duma, a moi znajomi ze studiów mi gratulują i piszą smsy, że mam wspaniałego tatę, który z pewnością będzie niezłomny i nie przekupny. Będzie Polskę godnie reprezentował na arenie międzynarodowej, a Polacy go pokochają.

Śnię dalej i śni mi się, że moja mama – Agata Duda ślicznie ubrana, stoi murem obok mojego ojca i z mównicy oświadcza, że ona się nie boi Prezesa Kaczyńskiego tak jak boi się go opozycja.

Śni mi się zaprzysiężenie mojego taty – już Prezydenta, a z tyłu stoję ja i moja mama. Obie jesteśmy ogromnie dumne z niego, bo tak pięknie mu bili brawa, kiedy na Konstytucję przysięgał przepisaną pismem kaligraficznym.

Nagle podświadomie czuję, że rzuca mnie na własnym łóżku, a nogi mi chodzą, jakby chciały mnie zanieść gdzieś, gdzie nie ma wieści o prezydenturze mojego ojca. Moja mama nie chce z nim zamieszkać, bo boi się jego wynurzeń i jęków, iż musi robić tak, jak mu Prezes nakaże, a on nie potrafi się sprzeciwić. Słyszę od mamy, że niech on sobie flirtuje z leśnym ruchadełkiem, bo ona woli święty spokój i nie będzie robiła dobrej miny do złej gry.

Nagle kumple i kumpelki ze studiów mnie się pytają o to, co też mój ojciec wyprawia, że ułaskawia tych, nad którymi wisi Miecz Demoklesa, czyt. Kamiński.

Śmieją się ze mnie, że mój ojciec podpisuje nocą podstawione mu przez Prezesa niekonstytucyjne ustawy lewą zresztą ręką. Nabijają się ze mnie, że mam ojca, który jest najgorszym Prezydentem, bo nawet gorszym od Lecha Kaczyńskiego, który bał się własnego cienia.

Śni mi się, że mój ojciec po roku swojej prezydentury ma najgorsze notowania i najwięcej memów. Jest oceniony bardzo krytycznie, jako tchórz i człowiek bez kręgosłupa.

Budzę się zlana potem – tak mi się śni i postanawiam się spakować, wziąć jakąś  gotówkę i wyjechać tam, gdzie kompletnie nikt mnie nie zna, bo  bardzo jest mi wstyd, że mój rodzony ojciec tak się okropnie zeszmacił i oszukał miliony Polaków. 

Modlitwa na ból zęba zamiast Ibupromu!

Zaraz po zakończeniu Szczytu NATO przełączyłam telewizor na kanał telewizji TVP1 i na ekranie pojawił się wywiad z Prezydentem Dudą, który prowadziła ulubienica Prezesa Kaczyńskiego – Danuta Dunin – Holecka.

Na co dzień nie oglądam tej reżimowej telewizji, a zwłaszcza ich Wiadomości, ale jak się trafiło, to się na chwilkę zatrzymałam.

Nie żebym wsłuchiwała się w wywiad z Prezydentem, bo nie obchodzi mnie, co ma On do powiedzenia od siebie, bo nie mówi od siebie, a na polecenie, a więc jest niewiarygodny.

Wpatrzyłam się w ekran telewizora i zauważyłam, że Prezydentowi się lekko przytyło. Jego twarz się zaokrągliła i zrobił się pucułowaty, ale to dobrze. Świadczy to, że Prezydent ma apetyt i nie jest nerwowy, bo ludzie nerwowi apetytu raczej nie mają, a tu proszę jaka dobra zmiana.

Następnie wzrok mój w okularach skupił się na Pani prowadzącej. Pani Holecka zapięta po szyję w czarnej sukience z białym kołnierzykiem i do tego białe mankiety przy rękawach. Sukienka trochę dłuższa, by kolanek nie pokazywać i fryzura!

Włosy upięte w koczek jakiego się już raczej nie upina, ale w sumie prezentowała się klasycznie i elegancko, choć trochę wyglądała jak zakonnica.

Czyli w telewizji reżimowej  wraca moda z dawnych lat i przede wszystkim jest to moda taka akuratna, aby nie pokazać ani za dużo, ani za mało, czyli tak w sam raz! 🙂

Monika Olejnik, która prowadzi „Kropkę nad i” w stosunku do Pani Holeckiej, to modowa rozpustnica! 😀

Tak więc postanowiłam zaznajomić się z drogą życiową Pani Holeckiej i przeczytałam w sieci, że jest to kobieta przede wszystkim bardzo wierząca i ambitna, a na ból zęba stosuje modlitwę. 😀

Nie mam nic do ludzi wierzących i szanuję ich poglądy, ale jest jednak pewna granica w głoszeniu andronów i nie przekraczaniu granic zdrowego rozsądku. 

Zachęcam do przeczytania poniższego:

– Dzięki modlitwie dostaję wszystko. Mówię: Panie Boże Ty wiesz, co jest dla mnie dobre. A ja przyjmuję Twoje propozycje – mówi Danuta Dunin – Holecka w wywiadzie dla „Dobrego Tygodnia”.

Dziennikarka jest przekonana, że nie byłaby w tym miejscu, w którym jest, gdyby nie wiara, którą zaszczepiły w niej siostry Nazaretanki. Jak wyznaje, wiara jest nieodłącznym elementem każdej sekundy życia.

W dzieciństwie dziennikarka chodziła do kościoła aż 4 kilometry. Dziadkowie posłali wnuczkę do prywatnego Liceum Sióstr Nazaretanek w Warszawie oddalonej o 200 km od jej rodzinnego domu. Początki miała trudne, płakała w nocy w poduszkę. Jednak dzisiaj jest wdzięczna dziadkom za to, że dali jej wykształcenie, ponieważ w domu się nie przelewało.

„Dziadek, Jan Szałkowski, nie żyje. Był najukochańszą osobą w moim życiu” – mówi „Dobremu Tygodniowi” Danuta Holecka.
I przyznaje, że miała obawy, że zakonnice będą dużo rzeczy narzucać. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca. To tam nauczyła się, że można modlić się swoimi słowami.

Studiując ekonomię w Szkole Głównej Handlowej poznała jednak Krzysztofa, przyszłego męża. Do telewizji trafiła z konkursu w 1993 roku.

Wkrótce na świat przyszli synowie Julian i Stefan, bliźniacy. Jeden z nich zaraził się w szpitalu gronkowcem złocistym. Lekarze dawali mu nikłe szanse na przeżycie.

„Ani na moment się nie załamałam. Wymodliłam jego zdrowie” – mówi. Opowiada także o tym, że wielokrotnie przekonała się o sile modlitwy.

Kiedyś rozbolał ją ząb, a wieczorem miała prowadzić „Wiadomości”. Nie miała zastępstwa.

„Ból był nie do zniesienia. Panie Boże, pomóż mi na czas programu. I nagle ból odszedł. Po ‚Wiadomościach’ wrócił” – opowiada.

Dziś prezenterka każdy dzień zaczyna od rozmowy z Bogiem.

„Dzięki modlitwie dostaję wszystko. Mówię: Panie Boże Ty wiesz, co jest dla mnie dobre. A ja przyjmuję Twoje propozycje” – wyznaje w rozmowie z tygodnikiem.

Modli się przez wstawiennictwo Maryi i bł. księdza Jerzego Popiełuszki.

„Każdy rodzi się z zadaniem do wykonania, które ma służyć Bogu” – uważa.

http://www.fronda.pl/a/danuta-holecka-dzieki-modlitwie-dostaje-wszystko,68829.html

 

Szczyt NATO, to miód na moje serce!

Nie udało się oszukać Baracka Obamy. Ten doskonale przygotowany polityk przyjechał do Warszawy na szczyt NATO i nie zamiótł niczego pod dywan.

Przyjechał i w oczy Dudzie – atrapie Prezydenta Polski, rzekł z klasą takie słowa jak wyżej.

Oni, te z PiS myślą, że świat niczego nie rozumie z ich perfidnej polityki. Oni myślą, że Polska nie jest w kręgu zainteresowania w świecie!

Nasz atrapa Duda stał przed Obamą jak chłoptaś w krótkich spodenkach i minę miał nieciekawą.

Brawo Baracku Obama. Pokazał Pan klasę!

I taki niezdarny wierszyk ode mnie!

Między dniem i nocą,
Dudzie ręce się spocą.
Będzie chciał podpisać
ustawę o Trybunale,
kiedy Obama dziś zganił go –
doskonale!

Panie Kaczyński – kończ pan i wstydu oszczędź!

Nie trzeba było długo czekać, by PiS oszukał uczciwego człowieka. Miało się nadzieję o Boże, że chociaż Prezydent pomoże! Nic takiego się nie stało i za chwilę łez nad Polską będzie mało!

Minęło osiem miesięcy rządów tej partii, zwanej Prawo i Sprawiedliwość, a zdążyli przez tak krótki okres zdewastować państwo, tak jak wyżej!

Obradują po nocach, kiedy Polacy śpią w najlepsze. Obradują, by robić pozory przed szczytem NATO, że niby oni szukają kompromisu i dążą do wspólnych rozmów z opozycją. W rezultacie obradują nad swoimi paranojami, a opozycja nie ma nic do gadania, bo jest gaszona przez byłego aparatczyka Piotrowicza!

Najlepsza w nocnych obradach jest Kryśka Pawłowicz, zwana niesłusznie profesorem, która na argumenty opozycji zatyka uszy i zachowuje się jak psychicznie, chora kobieta. Jednak zdąży się powachlować, bo jej menopauza rozpiera wysokie ego.

Tak się zastanawiam, patrząc na twarz Kuchcińskiego, Terleckiego i wielu innych – skąd PiS wyciągnął te twarze nie skalne myślą, a jedynie kłamstwem i oszustwem. Tak każe im ten ich żoliborski pan, który nie śpi po nocach, a więc najważniejsze draństwa dzieją się w nocy dla zaspokojenia potrzeb Naczelnika!

Przychodzi nowy dzień, a oni zmęczeni, skonani i spoceni biegają po korytarzach jak niegdyś Samoobrona i oto historia się powtarza!

Ja wiedziałam, że tak będzie, bo Naczelnika nawet śmierć brata Prezydenta nie zmieniła, a wręcz odwrotnie. Jego chęć zdobycia wszystkiego i za wszelką cenę tylko się pogłębiła. Samotność zrobiła z niego zgorzkniałego osobnika, który myśli tylko o zemście.

Mści się więc na Polakach i Polsce, bo on tej Polski nienawidzi. Chce Polskę cofnąć o lata świetlne i do tego służy mu kościół.

On nie jest dobrym strategiem, bo gdyby był, to swoją politykę poprowadziłby zgodnie z obowiązującym prawem i zasadami demokracji. On chce być królem i oto zamienił się w dyktatora.

Mały, śliski człowiek, który rządzi, ale w razie kiedyś Trybunału Stanu nikt go przed nim nie postawi, bo przecież jest zwykłym jeno posłem, a więc sprytu nie można mu odmówić!

Dziwi mnie tylko to, co on robi, że tak się boi go ta cała ferajna o brzydkich twarzach. Co on robi, że zginają przed nim kolana i chcą całować po rękach jak jakiegoś Boga!

Mam nadzieję, że dożyję chwili, że znajdzie się ktoś inteligentny, który twardo mu się przeciwstawi i w końcu nastanie normalność, bez strachu i bez sekciarskiego podejścia do tego, jakże okrutnego człowieka. Nie żal mi go będzie!

Po latach zaborów, wojen i rosyjskiego buta, Polska zasługuje na mocnego, rasowego przywódcę, ale widać, że Polacy niczego się przez dziesiątki lat nie nauczyli i połakomili  na 500+. Założyli klapki na oczy i cieszą się, że dostali jakiś ochłap. Jednak co powiedzą, kiedy im te pieniądze będą odbierać, bo budżet tego nie wytrzyma? Będzie rewolucja?

I na koniec!

Panie Prezydencie Duda! Pan jest jak rozciągnięte gacie. Pan nie jesteś Prezydentem z krwi i kości, bo się Pan zaprzedał Kaczyńskiemu. Pan jest jak chłopak do bicia i wstydzę się za Pana. Jaka szkoda, że ta prezydentura będzie jeszcze gorszą od prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Jest Pan bez kręgosłupa moralnego i na nic jest ten przyklejony, wiecznie uśmiech do twarzy, gdy się czuje, że w środku drżą wszystkie organy, bo Pan wiesz, że przegrałeś.

I jeszcze jedno?

Kiedy Pierwsza Dama odzyska głos? Czy ona leczy się u aby dobrego lekarza? Może ma złe leki! Polski czekają na nią! Kupiła 48 sztuk sukienek, ale na co jej ta garderoba, kiedy Prezes zakazał się wypowiadać! Stracona kasa!

Ja wysiadam i idę na urlop :)

 

https://youtu.be/wBXc-26FWdk

Ja to już jestem dość wiekowa, a więc w pewnym momencie i chyba właściwym, doszłam do wniosku, że na jasny gwint jest mi potrzebna ta polityka?

Jeszcze tydzień temu słuchałam od rana doniesień ze świata polityki, a najbardziej polskiej polityki. Czasy się zmieniły i do władzy doszedł Kaczyński ze swoją świtą mianowaną na różnistych ministrów i doradców, a więc byłam ciekawa, co oni mają Polsce do zaoferowania i dali! Dali 500 + i na tym ich reformy się skończyły. Nie zanosi się za bardzo na następne, bo mielą teraz pomniki i ulice, a zapominają o Seniorach na przykład. Mieli im dać bezpłatne leki, ale im to nie wychodzi za bardzo. Mieli dać dużo Polakom, ale póki co, nie opublikowali wyroku Trybunału Konstytucyjnego i Polska stała się krajem bezprawia.

Pomijając ich wszystkie draństwa popełnione przez zaledwie pół roku – ja już wysiadam!

Nie mogę znieść ich kłamstw i plecenia trzy po trzy, a więc nie znęcając się nad sobą – postanowiłam i realizuję.

Nie oglądam telewizji w czasie antenowym, kiedy to wiem, że telewizje zapraszają tych oszołomów na pogawędki i zestawiają ich z opozycją, To nie ma najmniejszego sensu, kiedy opozycja mówi, że nie może tak być, iż Trybunał Konstytucyjny jest zablokowany, a ci z PiS oświadczają, że wszystko zgodne jest z literą prawa.

Zawsze lubiłam wiedzieć, co w polityce piszczy i amatorsko się nią interesowałam, ale teraz to już nie jest żadna polityka, a jeno mamienie społeczeństwa 500+, a potem już tylko każda następna miesięcznica smoleńska i wyprowadzanie ludzi z kościołów na ulicę.

To jest istna groteska i nie mam zamiaru w tym uczestniczyć, bo szkoda jest mojego czasu i moich nerwów. To jest parodia polityki i dlatego – ja wysiadam.

Mam swój azyl. Mam swoje inne zajęcia. Mam swoje ulubione programy w telewizji i dlatego pilotem kieruję się na normalne rejony, by tylko nie oglądać tych obłudników z każdej strony politycznej, a więc idę na urlop od polityki i wiem, że wyjdzie mi to na zdrowie.

Niechaj inni się szarpią i drą szaty. Niechaj inni idą z KOD-em i wrzeszczą na ulicach w futrach, czy bez. Mnie to nie rusza, ponieważ jest to sztuczny twór, który siedział cicho, kiedy trzeba było sprzeciwić się też niegodziwościom za rządów PO.

Ja wysiadam, bo mam do tego prawo z racji wieku i z racji trzeźwego spojrzenia na scenę polityczną bez względu kto stoi na jej czele.

A teraz stoi na jej czele taki poseł, który w 73 miesięcznicę katastrofy smoleńskiej wlazł na drabinkę i wyznawcom ogłosił, że powstaną dwa pomniki w tej intencji i stwierdzam, że „maluch” się wypalił, bo nic więcej nie powiedział!

Niechaj już powstaną te pomniki, a żoliborski poseł się uspokoi i nie będzie miał już o co walczyć, a ja wówczas wrócę z urlopu – może bardziej spokojna.

Chyba już w swoim życiu nie doczekam się rasowego polityka i przywódcy, a więc szkoda mojego czasu na oglądanie miernot. Tak, tak, bo poseł Kaczyński jest miernotą i Prezydent Duda jest miernotą i tchórzem, a Premier Szydło wcale nie liczy się na scenie politycznej, bo lepsza od nich wszystkich jest Magda Gessler, która jak trzeba, to walnie wiązankę i zaklnie, ale wiele restauracji postawiła na nogi.

Oczywiście, że nie da się całkowicie odlecieć od polityki, bo FB i Twitter oraz inne portale czytam, ale telewizja ma odpoczynek od moich oczu, czy moje oczy mają odpoczynek od telewizji.

Zmiana rządów niczego w moim życiu nie zmieniła. Tak samo dostałam grosze na konto i nie należą mi się żadne leki za darmo, a więc niby o co mam się bić! Mam się bić o lepsze jutro dla Wnuków? One będą musiały zacząć pracę odbudowy Polski od podstaw, bo to, co teraz jest psute trzeba będzie naprawić!

Prezydencie, idź do apteki i kup sobie „Niepierdol”!

Każdy Polak i Polka w swoim kraju czeka na autorytety. Czeka na kogoś, kto będzie stał na straży Konstytucji i wszelkich, ustanowionych w kraju praw. Pragniemy mieć kogoś mądrego, szczerego i bezstronnego, a nam się trafił budyń malinowy. Trafiła się nam najgorsza prezydentura, bez własnego zdania i kierunku w jaki należy poprowadzić nasz kraj i to Polskę spotkało, gdyż dała się omamić budyniowym smakiem z sokiem malinowym.

https://www.youtube.com/watch?v=86WV7n-MJOw

Były wybory i oto Polacy sobie wybrali do strzeżenia wszelkich praw – Andrzeja Dudę!

Nie mogli gorzej wybrać i dali się omamić, a teraz ja – Polka z krwi i kości nie mogę tego osobnika zdzierżyć na ekranie.

Kiedy w kampanii się wypowiadał i teraz jako prezydent – ja dostaję palpitacji serca i po mojej skórze idzie dreszcz niezadowolenia i negacji. Nie cierpię kłamliwych osobników i tu mam na uwadze osobę na najwyższym stanowisku w rządzie. Nie cierpię faceta, który wciska mi kit o jedności i sprawiedliwości, kiedy sam depcze Konstytucję.

Tak sobie myślę, że kto głosował na taką kreaturę. Kto poślubił tego ślizgacza i karierowicza i dał sobie z nim zrobić dziecko?

Agata Duda chciała się przed kampanią z nim rozwieść, jak niesie gminna wieść, ale nie zrobiła tego z litości, by nie mieć na sumieniu zmarnowanej kariery swojego, bez jaj męża.

Rodzice tego pana źle go wychowali, bo nie nauczyli chłoptasia, by miał kręgosłup moralny, a teraz chłop bez jaj, poddany choremu psychicznie Prezesowi robi mu „laskę” i podpisuje, co ten mu tylko podłoży.

Kurtyna – Polski już nie ma i to nie jest tylko moje skromne zdanie!

Oto bardzo trafna analiza kłamliwego orędzia noworocznego, tego budyniowego deseru:

Noworoczna szopka jednoosobowa

Wojciech Sadurski
Andrzej Duda może być nieuczciwy, strachliwy i pozbawiony godności – co udowodnił w ostatnich tygodniach ponad wszelką wątpliwość, ale przynajmniej poczucia humoru mu nie brakuje.

W noworocznej jednoosobowej szopce powiedział m.in.:

Jako prezydent Polski życzę wszystkim moim Rodakom, wszystkim obywatelom Rzeczypospolitej, abyśmy w coraz większym stopniu stawali się wspólnotą

– i właśnie w imię tej wspólnoty zaklepałem czym prędzej, bez wysłuchania mądrzejszych od siebie, kilka ustaw, przyjętych na chybcika, przy totalnym zignorowaniu i zmarginalizowaniu opozycji parlamentarnej, która praktycznie została pozbawiona głosu. Nie mówiąc już o ekspertach.

Władza zwierzchnia w naszym państwie należy do narodu. Dlatego uważam, że prawo w Rzeczypospolitej powinno być tworzone z obywatelami, a przede wszystkim dla obywateli”.

– dlatego zdanie, praktycznie jednomyślne, organizacji pozarządowych, obywatelskich, prawniczych, profesjonalnych – totalnie zignorowałem, podpisując czym prędzej ustawę o Trybunale. Ale przynajmniej obiecałem, że kiedyś, w przyszłości, przeprowadzę konsultacje. Naprawdę przeprowadzę, uwierzcie mi, Rodacy,

Mamy wspólne cele i dążenia, choć różne poglądy. Żyjemy jednak w demokracji, a swoboda wypowiedzi to jedna z jej wielu zalet”.

– dlatego właśnie nie mogę się doczekać szansy na podpisanie nowej ustawy medialnej, na mocy której minister skarbu szybko powoła nowych szefów mediów publicznych, a oni już zadbają o to, byście nie byli narażeni na oglądanie Tomasza Lisa w TVP.

Serdeczne życzenia noworoczne składam wszystkim polskim rodzinom. Chcę wyrazić szczególny szacunek i podziw dla polskich matek. To wszak na ich ramionach spoczywa największy ciężar i największa odpowiedzialność za to, jakie będą przyszłe pokolenia”.

– dlatego roczek dłużej będą zajmować się swymi pociechami, by nie wysyłać ich do szkoły w wieku przyjętym w większości państw europejskich – wiadomo, polskie dzieci są kochane, ale nie za bystre,

Przekazuję także najlepsze życzenia przedsiębiorcom. Swoim codziennym trudem przyczyniacie się Państwo do budowania dobrobytu całego społeczeństwa”.

– a już szczególnie liryczne myśli swoje kieruję ku SKOK-om, z którymi łączy mnie wiele dobrych wspomnień. To ucieleśniony patriotyzm gospodarczym, z mocną bazą w kontach bankowych Luksemburga.

Życzę wszystkim obywatelom, aby we współczesnym, niespokojnym świecie nasz kraj pozostawał obszarem pokoju i bezpieczeństwa. Jako głowa państwa i najwyższy Zwierzchnik Sił Zbrojnych zapewniam, że będę dążył do zwiększenia naszego potencjału obronnego[

– ze szczególnym naciskiem na wyposażenie ministra Antoniego Macierewicza w specjalny, odstraszający agresorów mundur. Taki minister to najlepsza gwarancja naszego bezpieczeństwa..

W nadchodzącym roku życzę wielu inspiracji ludziom kultury, szczególnie tym, którzy poprzez literaturę, muzykę, sztukę rozsławiają Polskę w świecie

– a techniczny wicepremier od kultury pan profesor Piotr Gliński już zadba, by kultura była swojska, zrozumiała dla prostych ludzi i sprośności pozbawiona.

*
Problem jednak z ostatnim akapitem:

Wszystkim Polakom – w Ojczyźnie i poza jej granicami – gorąco życzę, by spełnili wszystkie swoje marzenia. Aby uwierzyli w siebie, aby popatrzyli w przyszłość z optymizmem”.

Niestety, ten optymizm ma perspektywę czasowa dłuższą niż rok 2016, tak w każdym razie wynika z konstytucyjnie ujętej kadencyjności Prezydenta i parlamentu, Ale może to ja, Wojciech Sadurski, jestem pesymistą?

„Lepiej być człowiekiem, który głośno przeklina, niż MAŁYM, CICHYM SKUR…NEM!”

6 sierpnia dokonałam wpisu na blogu, w którym określiłam swoją nadzieję na dobrą prezydenturę Andrzeja Dudy i co się okazało? 

Okazało się, że jestem osobą wierzącą w ludzi i ich umiejętności oraz wykształcenie i razem z innymi Polakami myślącymi tak jak ja – dostałam w pysk!

Z tego wynika, że jestem mimo wieku wciąż naiwna, bardzo naiwna i nie przewidziałam do końca takiego obrotu sprawy dając NOWEMU przepustkę do mądrego rządzenia i przede wszystkim sprawiedliwego.

Czuję się jak pokiereszowana przez ciężki pojazd, a w moim sercu powstała potężna blizna, bo oto POLSKI już nie ma, a jest tylko Prawo i Sprawiedliwość, że chce się splunąć na to prawo i sprawiedliwość.

W świecie wrze. W Polsce wrze, a oni nam plują w twarz i wmawiają, że to pada deszcz.

Tak cudnie odpoczęłam w święta od polityki, a w poniedziałek walnęli mnie tak, że czuję się jakby po mnie walec przejechał, bo oto NIE prezydent zgwałcił najważniejszy akt państwowy – Konstytucję.

I teraz mały, szary Polaku zostajesz bez żadnej ochrony i mogą z Tobą zrobić, co tylko zechcą. Mogą Cię inwigilować, podsłuchiwać, szpiegować Twoje mejle i w końcu mogą zapukać do Twoich drzwi i zamknąć do ciurmy.

Tego chcieli Polacy, którzy na to sobie zagłosowali, zwabieni kwotą 500 złotych, a teraz niech sobie na te pieniądze czekają, bo szybko ich nie dostaną, bo ważniejsze jest jeszcze do załatwienia, jak na przykład zamach na media.

Teraz k…wa oni!

Jak Prezes rozkaże, tak Nie prezydent zatańczy i tylko jest nadzieja, że sami w środku się wykończą i oby!

Mój optymistyczny wpis z 6 sierpnia 2015 roku:

„I oto nastał ten bardzo oczekiwany dzień przez wiele milionów Polaków, czyli dzień zaprzysiężenia nowego Prezydenta Polski – Andrzeja Dudy.

Mamy piękną Konstytucję, wykaligrafowaną po mistrzowsku i na taką nowiutką owo zaprzysiężenie się odbędzie już na chwileczkę. 🙂

Andrzej Duda będzie Prezydentem mojego kraju, ale czy od razu będzie moim, to chyba raczej nie! Ja nie od razu dam się wciągnąć w tę machinę uwielbienia dla człowieka, którego prawie nie znam i nie mam pojęcia jak swoją politykę poprowadzi. Mam nadzieję, że będzie to mądra prezydentura i w końcu uda się nowemu Prezydentowi zrealizować ogromne zapotrzebowanie polskiego Narodu na mądrą politykę, uczciwą politykę i politykę skierowaną w kierunku europejskiego, a nawet światowego poziomu.

Chcę być dumna z mojego Prezydenta i chcę nosić wysoko głowę, że oto w końcu Polska nie będzie się musiała wstydzić za reprezentanta naszego społeczeństwa, ale tak jak napisał Janusz Palikot na swoim blogu bym sobie też życzyła, aby:

 

Blog Janusza Palikota

Mowa Kennedy’ego

sie 6, 2015 | Polityka |

John F. Kennedy – gdy zarzucano mu, że będzie reprezentował interesy kościelne, a nie wszystkich Amerykanów – powiedział:

Wierzę w Amerykę, w której nastąpił rozdział Kościoła od państwa – w której żaden katolicki prałat nie powie prezydentowi (nawet katolikowi) co ma robić, a żaden protestancki pastor nie powie parafianom na kogo mają głosować; w której żaden Kościół ani szkoła wyznaniowa nie mogą liczyć na publiczne dotacje albo polityczne preferencje i w której nikogo nie odsuwa się od urzędów publicznych tylko dlatego, że jest innego wyznania niż prezydent mianujący go lub tych, którzy by go wybrali.

Chyba jednak u nas się to nie uda, ale mam nadzieję, że wpływ kościoła na politykę w Polsce zostanie znacznie ograniczony, bo Państwo i Kościół powinny być to dwie odrębne instytucje. Tak więc życzę sobie słuchania w kraju nie tylko katolików, ale i ateistów i tu chciałabym mieć wiarę w to, że nowemu Prezydentowi uda się pogodzić wierzących i niewierzących, a także będzie sukcesywnie spełniał wszystkie wyborcze obietnice, których nie szczędził w kampanii wyborczej. Chcę, aby Prezydent nie rzucał słów na wiatr, a faktycznie zmienił oblicze funkcji Prezydenta i pokazał, że Prezydent w Polsce ma coś do powiedzenia i zrobienia, oprócz tylko przypinania orderów i medali.

Pragnę uczciwej prezydentury, niesłychanie kreatywnej, dynamicznej i pełnej mądrych decyzji i ustaw na korzyść wszystkich Polaków, a więc:

Dziękuję Bronisławowi Komorowskiemu za te 5 lat zachowawczej, trochę śpiącej, trochę nijakiej, ale bezpiecznej prezydentury, ale skoro ludzie wybrali inaczej, to trzeba schować urazy i życzyć nowemu Prezydentowi wszystkiego, co najlepsze, a także mądrych decyzji, bez wpadek i hitów za 5 lat.

Kochani idzie nowe, świeże i przyjmijmy to na klatę. Nie mdlejcie, nie załamujcie rąk, bo może się okazać, że Prezydent Andrzej Duda będzie najlepszym Prezydentem w historii naszego kraju”.


Jak się czujecie oszukani Rodacy?

„Historia Nowa” dzieje się na naszych oczach, bo oto po raz drugi Polacy wybrali tych, którzy już u władzy byli i się skompromitowali, ale w kampanii przedwyborczej zapowiedzieli nową, lepszą jakość, a więc inny poziom rządzenia.

Ileż to w kampanii padło obietnic w kierunku szarego Obywatela, który to kupił i zawierzył w nadziei na lepszą Polskę i swoją rzecz jasna dolę.

Zawierzyli i poszli do urn stawiając krzyżyk przy partii PiS i tym sposobem otumaniony Naród dał im pałeczkę do rządzenia moim i ich krajem.

Już tu przytaczałam wszystkie obietnice Beaty Szydło i każdy może sobie je znaleźć w sieci i nawet pożądane jest, by sobie je wydrukował i powiesił w widocznym miejscu w celu odhaczania, tego  co spełnione być nie może!

Nie chcę napisać, że Polak to durny Polak, że uwierzył w te obiecanki cacanki, bo Polak do dumny jest, ale napiszę tylko, że wielu Polaków uwierzyło w bajki i oto mają teatrzyk jednego aktora.

Tak, tak jednego aktora, który wywalił się dzisiaj w Sejmie jakby na znak, że ten ich program też się wywali i ledwo będzie, co zbierać!

Wczoraj sieć i media obiegła elektryzująca wiadomość, że Prezydent Duda ułaskawił kryminalistę Mariusza Kamińskiego i to mnie utwierdziło już na dwieście procent, że Duda nie jest moim Prezydentem.

W sieci pojawił się automatycznie mem, że Trynkiewicz, który zamordował z powodów pedofilskich kilku chłopców, też domaga się ułaskawienia i pragnie zostać Rzecznikim do spraw Dzieci i Młodzieży, bo niby dlaczego nie?

Historia dzieje się na naszych oczach i dziś mieliśmy w Sejmie dwa expose. Na mównicy pojawiła się hm… Premier nowego rządu, która jak mantrę powtarza, że „Damy radę”.

Owo expose oceniam na dwóję z minusem, bo było do wystąpienie pełne uników! Beata Szydło zagoniona w kozi róg ani razu nie wyraziła się, że stoi na czele swojego rządu i ma wpływ na swoich ministrów.

Ani razu, albo mgliście nie określiła jak ma wyglądać nasza współpraca z ościennymi państwami i nie tknęła nawet tematów światopoglądowych jak np, in vitro! Czysty unik i tchórzostwo, a może podporządkowanie się i oddanie kościołowi!

Ani razu nie wyraziła się, że to jest jej Rząd, a dlaczego? Dlatego, że to nie jest jej Rząd  i nie będzie miała na niego żadnego wpływu, bo oto na mównicę wszedł – ha, kto? Prezes i skradł show swojej śpiącej królewnie, która jeszcze nie dostrzega chyba, że jest tylko kukiełką i marionetką, ale kiedy się zorientuje, to głośno w zaciszu zapłacze.

Nie wiem dlaczego Prezes traktuje kobiety tak instrumentalnie, ale chyba z jego życiorysu, to wynika, że szanował tylko swoją matkę.

Na mównicę wszedł potem przewodniczący PO – SŁAWOMIR NEUMANN, który Prezydentowi wytknął ułaskawienie Kamińskiego, a Prezydent siedząc w Sejmie jak król na tronie, zaśmiał się w twarz nie Neumannowi, a nam Polakom, że będzie robił wszystko tak jak pasuje to partii rządzącej, a nie tak jak tego oczekują Polacy, czyli prawie i sprawiedliwie. Można to już między bajki włożyć.

Polacy zostali oszukani, ale tylko na własne życzenie. Chcieli mieć mocne rządy, to mają hitlerowskie.

Trzymajmy się mocno na tej rozchwianej łajbie drodzy Polacy, którzy mogą liczyć już tylko na humory Prezesa.

Ci, którzy na nich nie głosowali mogą już tylko wyłączyć TV, albo przygryzać jęzory, aby za dużo nie przeklinać, że teraz Kurwa ONI!

 Ale ci…. Rośnie nam Pertu,który kota pogonił dzisiaj PiS oznajmiając, że Prezes zabronił buczeć w sali plenarnej – majstersztyk!