Archiwa tagu: hejter

Mnie szarą mysz – czytają!

 

Znalezione obrazy dla zapytania senior komputer

Czytają mnie, a skąd to wiem?

Wiem po tej dyskusji wczorajszej, wieczornej na forum Cafe Senior poniżej.

Forum Cafe Senior, to w polskiej sieci najbardziej ważne miejsce dla polskiego Seniora.

Siedem lat temu Adminka Joanna Gacka wywaliła mnie z hukiem z forum i zablokowała moje IP tak, że nawet nie miałam mozliwości podczytywania tego forum, które było swego czasu dla mnie bardzo ważne, bo miałam jakiś tam kontakt z ludźmi w moim wieku.

Założyłam na tym forum kilka wątków,  a oczkiem dla mnie był kącik poetyczny, który pielęgnowałam i codziennie wrzucałam nowy wiersz.

Dlaczego mnie Adminka wywaliła, to do dziś tej sytuacji nie pojmuję, bo nikogo nie obrażałam, a obrażano mnie, ale to ja poniosłam sromotną karę, kiedy użytkowniczka o nicku Ania o. jeździła po mnie jak po łysej kobyle, mając dodatkowe dwa lewe konta za co została zbanowana!

Użytkowniczka o nicku marbasia mieszkająca w Hiszpanii przystawiała mi w swoich postach pistolet i śmiała się z innymi do rozpuku, a ja broniłam się, lecz to Adminka mnie ukarała blokując mi IP.

Było mi z tego powodu bardzo przykro, bo zabrano mi ulubioną przestrzeń w sieci, ale z czasem się z tym pogodziłam, a teraz po latach dziękuję Admince, że zablokowała mi bycie na forum bardzo drapieżnym i nieprzyjaznym dla Senora.

Forum opanowały osoby, które stosują mowę nienawiści i choć mają w swoim drobku setki usuniętych postów, to Administarcja boi się stracić te osoby, bo forum padło by na pysk, a Administracja żyje z reklam, a więc robi wszytko, by forum trwało, mimo spadającej reputacji.

Nie pisałbym o tym forum, bo stało mi się obojętnie i choć Adminka uwolniła moje IP i mogłabym pisać, to nie chcę już przynależeć do gniazda os.

Mam swojego bloga, Facebooka, Twittera i to mi w zupełności wystarczy, bo mam kontakt z ludźmi.

Piszę o tym forum dlatego, że dwie panie wciąż  o mnie piszą, a jest to Lila i moja hejterka, Maria Pałac, która zgłosiła jeden z moich wpisów na blogu na policję, a ta skonfiskowała mi na 5 tygodni komputery.

Maria Pałac pisze tak:

„Szkoda że tego nie wiesz z orzeczeń sadowych, ale co tam jakies sądy, nieprawdaż”.

Pani Mario Pałac/ Wróżbito nie ma pani żadnych orzeczeń sądowych, bo sprawę umorzono na pani szczęście, że nie drążyłam!

I jeszcze pisze tak:

„Dzięki tobie może mnie znowu atakować gdzie che i moje dziecko, dziekuję jestes wyjątkowo zasłuzona”.

Nigdy nie gnębiłam pani córki, a jedynie ją informowałam, co wyprawia pani w sieci i podawałam linki, gdzie pani dawała swój upust fantazji, nazywając moje wnuki zmarłe zdechlakami, a mnie nazywała świrem i czubem – tylko tyle.

Mam wszystko udokumentowane i niech pani nie zmyśla i konfabuluje!

Gnębiła mnie pani 5 lat, a ja umierałam na zawał, albo myślałam, że  popełnię samobójstwo – zakało hejteska!

Gdnębiłaś mnie na forum o2 nawet wtedy, kiedy byłam przy umierającej matce – psychopatko!

Pamiętaj, że jeszcze jeden ohydny wpis na mój temat, a wznowię postępowanie!

Nie ma mnie tam siedem lat, a wiciąż żyje o mnie pamięć i  nie wiem czy się śmiać, czy płakać, bo ja taka szara mysz jestem, co trochę na tym forum wskrzeszana.

Stały bywalec
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Polska
Posty: 46 860
Wyślij wiadomość przez GG do Lila Wyślij wiadomość przez Tlen do Lila
Domyślnie

Cytat:
Napisał Wróżbita
Niby taka inteligentna a nie wie komu doniosla, karma wróci, mozexsz byc spokojna.

Bardzo przepraszam Adminkę,
ale mam dość tych insynuacji i szpilek,
bo ktoś mnie faktycznie weźmie za donosiciela Bóg wie gdzie.

To że ty doniosłaś na policję na blogerkę,
która jej zabrała komputery, nie oznacza byś mierzyła wszystkich swoją nikczemną miarą.
Na dodatek doniosłaś, że obraża pisowską władzę,
co świadczy o uszczerbku na twoim umyśle.

Odpi…ęło się ode mnie, bo masz jaką fobię od lat.

PS. karma wróciła już dawno. Natknęłam się na ciebie.

 

Stały bywalec
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Polska
Posty: 46 862
Wyślij wiadomość przez GG do Lila Wyślij wiadomość przez Tlen do Lila
Domyślnie

Cytat:
Napisał Wróżbita
Jest dobrze ale nie beznadziejnie, walisz w stól, a nożyce się odzywaja. Paniusia wywalająca wszystko co wie prywatnie o innych ludziach przekazuje z radościa na forum, doniesie, obnaży, wskaże nicka. Poza tym w domu wszyscy zdrowi, co do karmy to nie moja brocha ale widze, że chyba jest, bo skutkuje 

Prywatnie?
Ja to wiem z bloga twojej ofiary
i powiem ci, że trzeba być kanalią, aby pisać na policję
NA KOGOKOLWIEK.

Chyba pozazdrościłaś bloga, bo w porównaniu z twoim to arcydzieło.

PS. śmierci też mi nadal życzysz?
Zapewniam cię, że się spełni na 100 procent.

__________________
Początkujący
Zarejestrowany: Sep 2015
Posty: 37
Domyślnie

Cytat:
Napisał Lila
Prywatnie?
Ja to wiem z bloga twojej ofiary
i powiem ci, że trzeba być kanalią, aby pisać na policję
NA KOGOKOLWIEK.Chyba pozazdrościłaś bloga, bo w porównaniu z twoim to arcydzieło.PS. śmierci też mi nadal życzysz?
Zapewniam cię, że się spełni na 100 procent.

Szkoda że tego nie wiesz z orzeczeń sadowych, ale co tam jakies sądy, nieprawdaż.
Blogerce zazdroszczę wszystkiego, bloga, męża, dzieci, wykształcenia takie parchate moje życie.
Dobranoc
PS
Dzięki tobie może mnie znowu atakować gdzie che i moje dziecko, dziekuję jestes wyjątkowo zasłuzona.

Reklamy

Kanalia w sieci!

 

Ostatni raz do tej pani, która nazywa się Maria Pałac i mieszka w Krakowie – ostatni raz!

Zrobiłaś mi piekło w sieci i jesteś sygnalistką, bo za twoim donosem wparowała do mnie Policja i skonfiskowała mi komputery do przeglądu.

Miałaś nadzieję, że wsadzisz mnie do kicia, kiedy to ty kobieto zrobiłaś mi piekło w sieci przez 5 lat, a tyle czasu prowadzę swojego bloga.

Wiem, że dalej mnie czytasz i ostrzegam, że jeszcze jeden post na mój temat na forum Senior Cafe, a ponownie pójdę do Prokuratury i na nowo otworzę sprawę.

Nie zostałaś ukarana, bo Policja w Polsce jest bezradna mimo, że znała wszelkie twoje personalia i pogodziłam się z tym mając nadzieję, że odpuścisz i w końcu dasz mi spokój święty.

Odpuściłaś hejt na forum o2, ale przeniosłaś go na forum Senior Cafe i na priv piszesz do innych paszkwile na mój temat i się wybielasz, bo znalazłaś sobie powierniczkę w osobie użytkowniczki Lila, która zdradziła publicznie, że zalewsz ją wiadomościami.

Ja wciąż czytam forum Senior Cafe i tam się dowiedziałam, że niby zniszczyłam życie twojej córce.

Nie zniszczyłam, a jeno przekazywałam jej twoje wypociny, aby na ciebie kobieto wpłynęła abyś się opanowała!

Piszesz, że to ja atakuję ciebie, a więc pokaż publicznie – na forum Senior Cafe link, adres do strony, bloga, forum społecznościowego jakąkolwiek moją negatywną wypowiedź na twój temat.

Nie masz czegoś takiego i nie możesz się niczym obronić  moją negatwną wypowiedzą, a ja określam, że jesteś zwykłą kanalią, bo albo jesteś chora psychicznie, lub bierzesz jakiś towar pobudzający.

Oświadczam ci, że żadna Lilka mnie nie wspierała i nie kierowała mną, bo jesteście siebie warte i teraz ostatni raz oświadczam, że następny paszkwil pójdzie do Prokuratury, bo ja nie pozwolę niszczyć mojego, dobrego imienia.

Każdy twój paszkwil zgłaszam do Adminki – Joanny Gackiej i są one usuwane, tak samo jak odpowiedzi użytkowniczki Lila, a następnym razem zrobię zrzut i zgłoszę to gdzie trzeba, bo może w końcu dostaniesz po kościach.

Nie może być tak, że ktoś będzie mi niszczył życie w sieci.

Sprawiedliwość musi w końcu stanąć po mojej stronie, bo przez 5 lat – codziennie mnie niszczyłaś i zniszczyłaś moje serce – kanalio!

Mam w archiwach wszystkie twoje kanalio wyczyny, jak się mną bawiłaś, moją rodziną i moim mężem nazywając mnie czubem i tu taka namiastka!

czub w akcji
czub w akcji (15.07.2015.18 09:35):
czub opanował obsługę komputera i obsługę onetu!!Drżyj świecie w posadach,czub ma komputer i moc z nią!!Czub móżdżył i wymyślił jak dokopać.Czub wie,ze policji ma się nie obawiać bo policja czuba nie ruszy.

Czub do wariatkowa. 

 

Mam twój komentarz na blogu, gdzie nazwałaś mnie debilką!

Reasumując jeszcze jedna zaczepka, a idę na Policję, a może w końcu zamilkniesz, bo dostaniesz adekwatną karę, a ja poczuję w końcu satysfakcję, że kanalia została ukarana!

Ostrzegam!

Moich czytelników przepraszam za ten wpis, ale walczę o swoje dobre imię w obliczu psychopatycznej osoby i chcę w końcu oddychać pełną piersią i rozmawiać z normalnymi ludźmi w sieci, a nie być atakowaną przez babszytla bez bolca, która dostała pierdolca jak Kryśka Pawłowicz niczym!

Kurtyna!

Ponownie byłam na Policji!

W maju tego roku pewna krakowianka, która umiliła mi w sieci życie obrażając mnie latami – złożyła doniesienie do Prokuratury, że niby ja ją nękam i jej rodzinę.

Siedziałam sobie o poranku przy kawie, a listonosz dostarczył mi list polecony z Policji. Oczywiście się zdziwiłam, bo co, bo jak, bo dlaczego?

Zadzwoniłam na Policję z pytaniem o co chodzi? Pani funkcjonariuszka powiadomiła mnie, że nie może udzielić mi żadnej odpowiedzi, bo mam się na Policję wstawić!

Przesłuchiwała mnie ponad godzinę, a ja podpowiedziałam, aby ponownie przeszukać moje komputery, czy faktycznie dokonywałam jakiś wpisów na forum o2, gdzie działo się to draństwo ze strony krakowianki i jeszcze jednej!

Nie było potrzeby, by przeglądali mi komputer, bo pani funkcjonariuszka wiedziała, że ma tutaj do czynienia z osobą niezrównoważoną psychiczne.

Osoba ta posądziła mnie o nękanie, ale nie to było najgorsze! Najgorsze było to, kiedy dostałam do wglądu zrzuty z forum o2 i co się okazało?

Okazało się, że paszkwile jakie ta kobieta pisała przez lata – przypisała mnie!

Przecierałam oczy ze zdziwienia, że można być tak perfidnym człowiekiem i robić komuś zarzuty, kiedy samemu, własnoręcznie pisało się tak obrzydliwe paszkwile.

A teraz ostrzeżenie i porada!

Obie kobiety wylały na mnie bezpodstawnie szambo i to bolało.

Jeśli jeszcze będą się pojawiały takie wpisy na o2, to wszystko przypiszę krakowiance i będę bezlitosna.

Ja w sieci nie mam wrogów, a wręcz przeciwnie – jestem lubiana, a tylko te dwie kobiety mają ze mną jakiś problem!

Pamiętaj krakowianko, że jeśli wysmarujesz coś jeszcze na mój temat, to znajdzie się to w Prokuraturze w Krakowie!

Ja nie dam się zniszczyć, a tobie i tej drugiej poddaję poniższy tekst pod rozwagę, ale jeśli obie jesteście chore psychicznie, to nic do was nie dotrze!

Jeszcze jedno! Ja nawet gdybym się naćpała, to bym takich plugastw nie wymyśliła – kim, obie jesteście więc? Jesteście potworami. Powinnyście się leczyć.

Jedno wiem, że gdybym sobie coś zrobiła podczas tego stalkingu i zostawiła list, to byście siedziały w kiciu, tak jak siedzi ten, który oblał swoją ofiarę kwasem! Dostał 25 lat, a wy za spowodowanie mojej śmierci – byście dostały dożywocie!

To zdjęcie jest autentyczne! To ostatnie zdjęcie Ziemi wykonane przez sondę Voyager która od 40 lat przemierza otchłanie Wszechświata i dawno już opuściła naszą Galaktykę.
Obrazek
Spójrz na tę kropkę. To nasz dom. To my. Na niej wszyscy, których kochasz, których znasz. O których kiedykolwiek słyszałeś. Każdy człowiek, który kiedykolwiek istniał, przeżył tam swoje zycie. To suma naszych radości i smutków. To tysiące pewnych swego religii, ideologii i doktryn ekonomicznych. To każdy myśliwy i zbieracz. Każdy bohater i tchórz. Każdy twórca i niszczyciel cywilizacji. Każdy król i chłop. Każda zakochana para. Każda matka, ojciec i każde pełne nadziei dziecko. Każdy wynalazca i odkrywca. Każdy moralista. Każdy skorumpowany polityk. Każdy wielki przywódca i wielka gwiazda. Każdy święty i każdy grzesznik w historii naszego gatunku, żył tam. Na drobinie kurzu zawieszonej w promieniach Słońca. Ziemia jest bardzo małą sceną na przeogromnej arenie kosmosu. Pomyśl o rzekach krwi przelewanych przez tych wszystkich imperatorów, którzy w chwale i zwycięstwie mogli stać się chwilowymi władcami fragmentu tej kropki. Pomyśl o niekończących się okrucieństwach, których zaznali mieszkańcy jednego zakątka tego punktu od prawie nie różniących się od nich mieszkańców innego zakątka, jak często źle się nawzajem traktowali, jak zapiekła ich nienawiść, z jaką żądzą zabijali jedni drugich.

Naszym postawom, naszemu urojonemu poczuciu własnej ważności, naszej iluzji posiadania jakiejś uprzywilejowanej pozycji we wszechświecie, rzuca wyzwanie ta oto kropka bladego światła. Nasza planeta jest samotnym ziarenkiem pośrodku tej wielkiej, otaczającej nas kosmicznej ciemności. W naszym ukrytym miejscu, pośród całego tego ogromu, nie ma jednak żadnej wskazówki na to, że z zewnątrz nadejdzie pomoc, by ocalić nas przed nami samymi. Ziemia jest jedynym dotychczas znanym światem, na którym istnieje życie. Nie ma innego miejsca, przynajmniej w najbliższej przyszłości, gdzie nasz gatunek mógłby wyemigrować. Odwiedzić – tak. Osiedlić się – jeszcze nie. Czy się nam to podoba czy nie, Ziemia pozostaje na razie naszym domem. Mówi się, że astronomia uczy pokory i kształtuje charakter. Nie ma chyba lepszego dowodu na szaleństwo ludzkiej zarozumiałości niż widok naszego malutkiego świata z tak dalekiej perspektywy. Uważam, że ten obraz podkreśla naszą odpowiedzialność za bycie dla siebie bardziej życzliwymi, za ochronę i poszanowanie błękitnej kropki – jedynego domu jaki kiedykolwiek mieliśmy.

Autor „D”

„Ryje” moich hejterek!

 

https://www.youtube.com/watch?v=IwqrsPAAfuw

Jarosław Kuźniar chyba jako pierwszy wziął się w Polsce za walkę z hejtem. Jako pierwszy nie godzi się na hejt w sieci pod przykrywką anonimowości. Jako pierwszy chyba zrobił mocny clip – „Ryj hejtera”, aby uświadomić ludziom jak zachowują się w sieci i co po sobie zostawiają.

Jarosław Kuźniar  hejtu doświadczył, bo jest to dziennikarz, który lubi włożyć kij w mrowisko, ale liczy na ludzką i kulturalną polemikę, a na hejt się nie godzi.

Ja też od trzech lat tego doświadczam i nie wiem nawet dlaczego, bo ani ze mnie celebrytka, ani polityk, ani dziennikarz, a skromna blogerka mieszkająca na peryferiach.

Kto mnie czyta regularnie, ten wie, bo przeklejałam na bloga chamskie wpisy na swój temat. Przeklejałam, a ludzie ze zdziwieniem mi pisali skąd biorą się tacy ludzie, którzy w swych chorych wizjach potrafią w sieci tak dokuczyć.

Hejt, to najbardziej prymitywna strona człowieka i jeśli hejt dopadł Cię w sieci przeczytaj jak być może możesz hejtera skompromitować – też w sieci, zahaczając o jego real.

Przypomnijcie sobie, gdzie za dużo o sobie napisaliście. O swoim życiu prywatnym. Może na FB, może na ulubionym forum, a może w prywatnej wiadomości.

Przypomnijcie sobie, od którego momentu wylewać się zaczął na Was hejt i kojarzcie.

Zacznijcie obserwować styl pisania hejtera, bo może nadużywa emotek, a może wielokropków w zdaniach, a może powtarza wciąż wytarte obraźliwe słowa i zostawia chamskie komentarze na Waszym blogu!

Z czasem traficie na trop hejtera i na sto procent będziecie wiedzieli, że to jest właśnie ta osoba, która być może z początku Wam współczuła, ale z czasem jej wpisy stały się agresywne, bo karmi się Waszą historią i ma z tego niezły ubaw.

Hejter kładzie się spać z Wami i budzi się z myślą o Was, aby na nowo zaatakować i ma z tego satysfakcję. Bawi go to, że ktoś  tam cierpi z tego powodu. Sprawia mu to radość, że jest taki sprytny i będzie wymyślał na Wasz temat coraz to prymitywniejsze teorie.

Hejter, to przeważnie samotna osoba, opuszczona przez najbliższych, bo to człowiek z reguły zły, a więc wszyscy się od takiej osoby odwracają.

W tej swojej samotni sam jada śniadania, obiady i kolacje i podczas przygotowywania posiłków wciąż myśli jak tu dokopać swojej ofierze.

Hejter Was śledzi w sieci. Jest wszędzie. Jest na Waszym blogu jeśli go piszecie. Jest na Waszej Osi Czasu na FB i śledzi wasze wpisy na forach. Hejter nie śpi po nocach i obmyśla wciąż nową strategię, aby o poranku przy samotnej kawie Wam dokopać.

Twarz hejtera nie jest ciekawą twarzą. Hejter nie ma uśmiechu na obliczu, a jeno zaciśnięte usta w krzywym zarysie i zaciśnięte zęby, oraz wyłupiaste oczy!

I tu zmierzam do meritum.

Potrzeba czasami lat, aby hejtera zlokalizować. Tak, tak – potrzeba lat, ale z czasem kapniecie się, że to właśnie jest ta osoba.

Hejter was śledzi, to Wy śledźcie hejtera.

Czytajcie, co hejter pisze na forach. Zlokalizujcie go na FB, a potem przystąpcie do ataku.

Czytajcie, co publikuje na FB i co na FB zdradza, a najczęściej zdradza swoją rodzinę, bo hejter nie lubi być postrzegany jako samotnik.

Wejdźcie w hejtera znajomych. Czytajcie kto komentuje hejtera wpisy i przystąpcie do ataku.

Kopiujcie jego chamskie wpisy i wysyłajcie do dzieci hejtera i oczywiście do jego znajomych.

Spytajcie, czy wiedzą, co ta osoba wyrabia w sieci. Znajdźcie jego pracodawcę i pokuście się o zawiadomienie zakładu pracy.

Jednak najbardziej bolesną nauczką jest powiadomienie rodziny z zapytaniem, czy matka, ojciec, babka, dziadek są zdrowi na umyśle.

Działa!

Tak zlokalizowałam niejaką M.P z Krakowa, która miała spotkać się z Seniorkami 3 grudnia na barbórkowym spotkaniu. Odnalazłam te osoby na FB i wkleiłam im w wiadomościach jej parszywe wpisy na mój temat. Powiadomiłam jej córkę o niechlubnej działalności w sieci i przekleiłam jej matki paszkwile.

Drugą załatwiłam na jej wątku na Forum Senior Cafe, gdzie wiele ludzi przeczytało czym założycielka wątku w sieci się zajmuje. Na swoim wątku tak pięknie pisze o ptaszkach i kamerkach do karmników – cudo! Ponadto prowadzi niszowe forum i niech jej będzie – zrobię jej bezpłatnie reklamę!

http://humor-ole.forumakers.com/forum

Kochani, szukajcie i śledźcie swojego hejtera. To jest trudna robota i długotrwała, ale z czasem przynosząca efekt, że dokopiecie mu z całej mocy, powiadamiając, że matka, ojciec, babcia, dziadek mają ryje hejtera!

Pamiętajcie, że Wasza Intuicja może być silniejsza niż Policja! Skompromitujcie swojego hejtera i utopcie we własnym sosie. 😀

Taką wiadomość otrzymała córka mojej hejerki i znajomi, którzy mieli się z nią spotkać 3 grudnia na miłym barbórkowym spotkaniu w krakowskiej restauracji:

Informuję, że użytkowniczka maja 59, koala 49, zając
notorycznie i w wulgarny sposób mnie obraża na o2

Wnioskuję, aby taką osobę wyeliminować z forum Seniora, bo nie jest godna tego, by między Seniorami bywać.

Wasza maja 59, majeczka, organizatorka spotkania spełnia się życiowo od trzech lat na forum o2.
Znacie je prawda?

Wklejam jej życiowe paszkwile skierowane w niewinną osobę.

Istnieje podejrzenie, że ta osoba jest po prostu chora psychicznie.

a więc tadam: Kto może wymyślić taki tekst, jeśli nie psychopatka samotna i może odurzona alkoholem:

Cytat:
[02.12.2015] 17:02
czub gra tanczy i spiewa
Jest taki blog w sieci pisany przez starego czuba z obwisłym pomarszczonym tyłkiem zatkanym wibratorem.Na blogu tym czub leje cuchnącą ślinę na niewinnych ludzi którym czub nie sięga do kostek!!!!!!

(Odpowiedz cytując) (Link do tej wypowiedzi) (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22090753]

Może mi podpowiecie, co z tą kobietą jest nie teges!

Wiem, że zaraz wylecę, ale może kilka osób zdąży przeczytać wypociny osoby, której ja kompletnie nie znam.
Może się zastanowicie, że możecie być po spotkaniu w Krakowie następną ofiarą, bo ją stać na wszystko!
http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=7089956

http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=7089103

Nie miejcie jednak złudzeń, że psychopata odpuści, ale chociaż będziecie wiedzieli, że na chorobę psychiczną nie ma lekarstwa jeśli ją bliscy nie zamkną do wariatkowa.

Odczujecie ulgę mając wiedzę, że psychopata, to po prostu chory na łeb osobnik i w końcu pisząc brzydko – olejecie całą sprawę i odetchnijcie. 🙂

I na koniec taki paradoks, bo moja hejterka z Krakowa chwali się swoim wnukiem w todze sędziowskiej na FB – mocne! Może kiedyś wnuk dowie się, czym jego babcia żyła w sieci! Żenada, ale rozumiem, że na chorobę psychiczną, to tylko zakład zamknięty!

Niech hejt będzie z Wami: 

Kochani, ale moja hejterka się wystraszyła. Działa na wszystkich frontach, bo wiecie co? Na o2 sama doprowadziła do tego, że usunięto jej własny wątek opatrzony tytułem „Prze do przodu”, na którym mnie zwyzywała opętańczo, że nie pojmuję skąd w niej tyle jadu się mieści. Może jest nieszczęśliwa, może coś w życiu jej nie wyszło, ale to nikogo nie usprawiedliwia, bo człowiek, to powinno brzmieć dumnie, 

Onet zablokował mi wpis, gdzie dałam całą dokumentację, tego, co dostała już policja i prokuratura. Zabezpieczyłam się i pamiętajcie hejterzy, że w sieci nic nie ginie – nigdy!

Onet też mi zablokował, gdzie dałam twarz w zarysie hejterki, ale wszystko jest do odtworzenia. 🙂

Pani Mario, ależ to musi Panią kosztować zachodu, by usuwać niechlubne działania w sieci. Nawet o Onet Pani zahaczyła, fiu, fiu, fiu! 😀

Taki wycinek tylko publikuję!

Prze aż trzeszczy

    1 2 3
[18.07.2015] 00:20
czub w akcji
Dla kogo czub pisze bloga? I o czym ?
Krzyk rozpaczy,halooo tutaj jestem,patrzajta,czytajta,współczujta,podziwiajta i atakujta!!
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21877824]

[18.07.2015] 08:37

ptasi móżdżek
czub w akcji (15.07.2015.18 00:20):
Dla kogo czub pisze bloga? I o czym ?
Krzyk rozpaczy,halooo tutaj jestem,patrzajta,czytajta,współczujta,podziwiajta i atakujta!!

Stara pijaczka. Oblesny babsztyl.

 

Kiedy dopadnie Cię hejter – psychopata, to musisz wiedzieć, co z tym robić

Dla tych, którzy nie wiedzą, co robić, kiedy na ich drodze stanie hejter. Ja już to wszystko uczyniłam, ale postanowiłam podzielić się fachową poradą, jaką otrzymałam!

Przepraszam, że siedzę wciąż w tym temacie, ale nie spocznę dopóki ….

Szanowna Pani,

 

W związku z przekazaną przez Pani ą informacją o popełnieniu na Pani szkodę przestępstwa, informuję i ż w celu tzw. nadania sprawie biegu, zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawy Kodeks Postępowania Karnego powinna Pani osobiście złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Zawiadomienie może Pani zło żyć na kilka sposobów. Może Pani osobiście udać się do właściwej dla Pani miejsca pobytu jednostki Policji i tam zostanie przyjęte zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oraz zostanie Pani przesłuchana na okoliczności sprawy. Kolejną formą zgłoszenia jest sporządzenie pisemnego zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

W przedmiotowym zawiadomieniu powinny się znaleźć poniższe dane:

1. Pani dane osobowe, adresowe, numer telefonu kontaktowego;

2. Dokładny chronologiczny zapis zaistniałego zdarzenia (dołączyć kopie posiadanej dokumentacji oraz inne informacje dot. przedmiotowej sprawy),

3. W zawiadomieniu proszę zamieścić informację, że czuje się Pani pokrzywdzona i żąda wszczęcia postępowania przygotowawczego.

 

Tak sporządzone zawiadomienie może Pani złożyć osobiście lub przesłać pocztą do właściwej dla Pani miejsca pobytu Prokuratury Rejonowej lub jednostki Policji, jeżeli dysponuje Pani danymi adresowymi sprawcy, to do właściwej jednostki dla jego miejsca pobytu (zgodnie z treścią art. 6 par 2 kk: „Czyn zabroniony uważa się za popełniony w miejscu, w którym sprawca działał lub zaniechał działania, do którego był obowiązany, albo gdzie skutek stanowiący znamię czynu zabronionego nastąpił lub według zamiaru sprawcy miał nastąpić”).

 

——————————————
Z poważaniem,
Wydział do Walki z Cyberprzestępczością
Biuro Służby Kryminalnej
Komenda Główna Policji
ul. Puławska 148/150,
02-514 Warszawa 

psychofanka potocznie: obsesyjna, natarczywa fanatyczka, prześladująca swoją ofiarę!

XXXX

XXXXX

XXXX

Sąd Rejonowy

XXXX

Dot. sprawy: XXXX – dodatkowe dane.

Wnoszę o przyjęcie dodatkowych danych w mojej sprawie, gdyż nękanie trwa dalej i jest jeszcze dotkliwsze i bolące.

Wiem, kto jest moim psychofanem i sprawia, że zaczynam się poważnie obawiać o swoje bezpieczeństwo w sieci.

Przeprowadziłam swoje osobiste dochodzenie i na tysiąc procent wiem, kto to jest i tu podaję link do jej profilu na Facebooku, gdzie występuje pod pseudonimem Ptaszki Krystyna.

https://www.facebook.com/ptaszki.tv.9678?pnref=story

Osoba ta sprawdza wszystko w sieci, co dotyczy mnie i mojej najbliższej rodziny i publikuje na:

http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=6996876

[07.01.2015] 21:24
niedzieje
[06.01.2015] 13:58 tu wykasowane dwa linki, tylko dla sądu!
anianoIdiotyzmy? niepoczytalność? choroba psychiczna? nadużycie?
Pisze se bloga, to niech se go pisze, na fb niech se też pisze,
niech se tak papla kolejny tłuk niedowartościowany w realnym życiu,
który podobno nikogo nie obraża?!
Wyrozumiała jestem dla takich owiec i baranów z mózgiem jak ziarnko maku;
niech się ośmieszy do reszty i zgłosi na policję.

Na forum :

http://www.klub.senior.pl/

Występuje pod nickiem aniano, gdzie administratorem jest Joanna Gacka.

Wystarczy wystosować pismo o udostępnienie jej nr IP, a w ten sposób można

ją zlokalizować, bo administracja musi współpracować w takich przypadkach

z organami ścigania.

Nadmieniam, że w związku z zaistniałą sytuacją czuję się niepewnie w sieci, gdyż jestem obrażana i zastraszana, a więc proszę moje dodatkowe zeznania traktować bardzo poważnie, bo nikt w sieci nie jest anonimowy!

Z poważaniem

Smutne, ale prawdziwe

Spokojna sobota, to miała być, a więc skoro za oknem jest tak smutno i pada deszcz, to domowe obowiązki, a potem miałam obejrzeć sobie dobry film, ale mi nie wyszło, bo:

O godzinie 9 rano zadzwonił telefon, abym ponownie zgłosiła się na policję, bo trzeba przyznać, że policja się poważnie przyłożyła do tego, aby mi pomóc. Trochę się zdziwiłam, że w sobotę, ale niestety policja pracuje także i w weekendy.

U nas wybudowano nową komendę, ale nasza policja wciąż zajmuje się swoimi obowiązkami w starej, a więc nowej nie zwiedziłam, ale czekała na mnie bardzo miła, młoda pani policjantka, która łapała w lot, co chcę jej przekazać i to wszystko spisała. Całe szczęście, że trafiłam na młodą osobę, bo nie musiałam tłumaczyć wszystkiego bardzo dokładnie, gdyż młode osoby wiadomo, że są bardziej obeznane z Internetem. Oczywiście, że się denerwowałam, bo komu sprawia przyjemność bycia na komendzie, ale zupełnie niepotrzebnie się denerwowałam, bo rozmowa była profesjonalna i bardzo wnikliwa.

Teraz odpoczywam, a po drodze zrobiłam parę zdjęć z zamglonego, mojego miasteczka.

Miłego popołudnia 🙂

Dlaczego ja się wciąż dziwię?

Niedziela, a więc czas odpoczynku. Niedziela, a więc czas na dobre kino i pobycie ze sobą – tylko we dwoje. Cicho, spokojnie, przyjemnie, że żyć nie umierać.

Chciałam sobie odpuścić pisania notki na bloga, ponieważ jakoś wena mnie dziś opuściła, a ja nie za bardzo się starałam, aby ją dzisiaj gonić. Myślę sobie, że świat się nie zawali i nie wchodziłam na bloga parę godzin. 

Ale życie bywa okrutne nawet w niedzielę, kiedy wydawać by się mogło, że ludzie są zrelaksowani i dobrze i przyjaźnie nastawieni do życia, a tu guzik prawda.  Wciąż wierzę w człowieka i staram się ufać człowiekowi, ale się nie da.

Wchodzę w komentarze, a tam paniusia, o dźwięcznym nicku kicia, zostawia mi kupę na wycieraczce, zapukała i zwiała i czytam:

~kicia
kicikici737@interia.pl
89.73.24.111

I jaka radość że niewierny mąż razem z bękartem już w ziemi, pasztet, który nie potrafi zatrzymać męża bez okładania parasolka rywalki, ma do całego świata pretensje. Pouczająca historyjka wyssana z brudnego palucha.

Sprawdzam skąd IP pochodzi, ale jakoś mi to nic nie mówi, bo z Lublina, czy okolic nie znam nikogo, a więc dziwię się paniusi kici, że jej się tak „kce” w niedzielę podsrywać niewinnych ludzi w sieci. Cóż z tego komentarza wynika? Ano wynika, że kicia (pewnie z kotem sama siedzi w chałupie), jest okropnie zazdrosna, że mnie się udało uratować moje małżeństwo. Wynika z niego, że w samotności kicia obgryza pazury i myśli sobie, że mi dokopie i w ten sposób poczuje się znacznie lepiej.

IP kici mi się przyda, bo sobie ten nr sprawdzą organa ścigania, a ja staram się wciąż wierzyć w człowieka, choć mówi się coraz częściej, że człowiek jest gorszy od zwierzęcia i jeszcze jedno – żaden hejter, tylko bandyta powinno się takich ludzi określać!

Nagłe olśnienie, które noc przyniosła

Nagle około południa zadzwonił do Izy telefon. Kiedy wzięła go w dłonie zauważyła, że dzwoni do niej koleżanka Mariola, z którą od czasu do czasu się umawiała na babskie pogaduchy i wspólną kawę w ich ulubionej kawiarence.

Iza i Mariola były równolatkami i ich przyjaźń przetrwała z czasów szkolnych. Mogły sobie mówić o wszystkim i nigdy ich rozmowy nie wyszły poza linię lojalności i dyskrecji,a więc opowiadały o sobie o dzieciach, mężach i wszystkich swoich kłopotach i rozterkach.

Kiedy tak siedziały, nagle Mariola przybrała posępną twarz, tak jakby się nad czymś głęboko zamyśliła. –  Co Ci jest, spytała Iza, bo widzę, że coś Cię gnębi, a więc szybko mi tu zaraz opowiadaj.

– Wiesz, wstydzę się czegoś bardzo, tak sama przed sobą – zaczęła. Opowiem Ci coś, z czego dumna nie będziesz, jako moja najlepsza koleżanka. Zrobiłam coś bardzo paskudnego i teraz rumieniec wstydu długo nie będzie schodził z mojej twarzy.

– Ale co, dopytywała Iza zaniepokojona, bo wydawało się jej, że Mariola nigdy by nie mogła zrobić coś bardzo głupiego, czego miałaby się wstydzić.

– Wiesz – zaczęła. Mój brzydki występek zrobiłam w sieci. Wiesz, że mam konto na Facebooku i w wolnych chwilach przeglądam ten portal. Od pewnego czasu zaczęłam hejtować osobę publiczną, tę no wiesz XXX. Wszystko, co ta osoba napisała w sieci, czy o niej napisano od dłuższego czasu bardzo mnie denerwowało. Uważałam, że ta osoba przedstawia się w sieci w zupełnie innym świetle, niż jest w rzeczywistości. Uważałam, że obnażanie w sieci swojego życia prywatnego i epatowanie zdjęciami swojego męża i dzieci, to przegięcie i bardzo mnie to drażniło. Nie żebym jej tego szczęścia zazdrościła, bo przecież sama jestem szczęśliwa, ale jakoś mnie denerwowało, że ta osoba uważa, że wszystko jest na sprzedać i wiesz co? Napisałam na jej tablicy trzy paskudne komentarze, a pisałam, jakbym była w jakimś amoku. Tak bardzo mnie zdenerwowało, że ta osoba kolejny raz pragnie udowodnić światu, jaka ona teraz jest szczęśliwa, mimo, że kiedyś nie była.

Po zostawieniu tych komentarzy w nocy obudziłam się zlana potem i pierwsza myśl mnie naszła,że postąpiłam jak ostatnia świnia i paskudny troll i hejter. Zdałam sobie nagle sprawę, że w sieci ludzie różnie się zachowują i do nich należy decyzja, co chcą pokazać światu i na ile się odkryć i zrobiło mi się cholernie wstyd. Chciałam natychmiast wstać z łóżka, odpalić komputer i przeprosić ową osobę za moje paskudne zachowanie. Jednak gdybym wstała, z pewnością by się obudził mąż i pewnie by dociekał, co ja w nocy robię w sieci i może by się wydało, że zachowałam się niegodnie!

Wstałam rano, bo udało mi się jeszcze zasnąć, ale mnie gniotła dalej ta sprawa. Nie mogłam tego tak zostawić i żyć sobie beztrosko. Włączyłam komputer i czym prędzej napisałam do tej osoby długie, bardzo długie przeprosiny, choć rumieniec wstydu będę na sobie nosiła jeszcze bardzo długo i postanowiłam, że nigdy, ale to nigdy nie zachowam się w podobny sposób, bo ja po prostu nie nadaję się do hejtowania. Ja po prostu mam po ludzku wyrzuty sumienia, które mi w nocy spać nie dają.

Iza chwyciła Mariolę za rękę i przytuliła i jeszcze raz utwierdziła się w przekonaniu, że Mariola jest dobrym człowiekiem, a błądzić jest rzeczą ludzką. Najważniejszym jest, że wciąż może na nią liczyć, bo i w tym przypadku uczciwość wobec siebie wzięła górę.