Archiwa tagu: Mąż

Wyprawa i wspomnienia

Może być zdjęciem przedstawiającym jezioro i przyroda

Każdego poranka po obudzeniu się, zadaję sobie pytanie – jaki to będzie dzień i co się w nim wydarzy!

Nie planowaliśmy dzisiaj nic szczególnego, ale Mąż zaproponował, że skoro jest tak ładny dzień – niezbyt gorący, to wybierzemy się na przejażdżkę łódką po naszym jeziorze i przedostaniemy się kanałem na jezioro drugie – tak jak za dawnych, młodzieńczych lat.

I tak się właśnie stało i choć kanał w takie pogody jest dość płytki, to udało nam się zwiedzić oba jeziora i stąd są moje zdjęcia.

Kiedyś była możliwość przepłynięcia drugim kanałem na cudowne, trzecie jezioro, ale po latach kanał stał nie niedrożny i można tam popłynąć tylko kajakiem.

Wiele razy pisałam, że to właśnie na trzecim jeziorze spędzaliśmy ze znajomymi i dziećmi wakacje i to jest piękne wspomnienie.

Płynęliśmy w kilka motorówek, które były po brzegi zapakowane namiotami, polowymi łóżkami, materacami, garnkami i tak mogliśmy siedzieć w ciszy nad jeziorem nawet dwa tygodnie.

To se ne vrati, gdyż wielu naszych znajomych już odeszło, a druga sprawa spędzanie wakacji jak za czasów PRL-u poszło już w niebyt i mało kto rezygnuje z wygody wykupując wczasy w domach wczasowych!

Dzisiaj na naszej wyprawie wspominaliśmy z Mężem tamte, fajne czasy.

Wspominaliśmy przyjaciół, których z nami już nie ma!

Nad trzecim jeziorem jest taki półwysep, na którym właśnie biwakowaliśmy.

Nie tylko wypoczywaliśmy, ale to była także ekipa, która gotowała posiłki i absolutnie nie byliśmy głodni.

Wszystkie dania gotowaliśmy na kuchenkach gazowych w szybkowarach, a panowie łapali ryby.

Jeśli było dużo leszczy, to po oczyszczeniu ich mieliśmy je przez maszynkę do mięsa i tak powstawały pyszne, rybne kotlety.

Kiedy było więcej okonków, to szły do octu z cebulą i nawet dzieci lubiły podjadać.

Były także płocie i węgorze, a więc jedzenia nam nie brakowało, a do szybkowaru wkładaliśmy warzywa, mięso, fasolę i tak powstawały dania jednogarkowe.

Wieczorami, kiedy dzieci zmęczone szły spać, to my dorośli siadaliśmy pod rozłożystym bukiem przy piwie i rozmawialiśmy, marzyliśmy, planowaliśmy.

Nie da się zapomnieć tamtych chwil i dziś nam się to wszystko przypomniało.

To był cudowny dzień!

Może być zdjęciem przedstawiającym jezioro
Może być zdjęciem przedstawiającym przyroda i jezioro
Może być zdjęciem przedstawiającym zbiornik wodny
Może być zdjęciem przedstawiającym zbiornik wodny
Może być zdjęciem przedstawiającym zbiornik wodny
Może być zdjęciem przedstawiającym zbiornik wodny
Może być zdjęciem przedstawiającym ptak brodzący, przyroda i zbiornik wodny
Może być zdjęciem przedstawiającym ptak, przyroda i zbiornik wodny
Może być zdjęciem przedstawiającym jezioro i przyroda
Może być zdjęciem przedstawiającym jezioro, niebo i przyroda
Może być zdjęciem przedstawiającym jezioro i przyroda
Może być zdjęciem przedstawiającym przyroda, drzewo i jezioro
Może być zdjęciem przedstawiającym przyroda, drzewo i jezioro
Może być zdjęciem przedstawiającym łabędź, przyroda i zbiornik wodny
Może być zdjęciem przedstawiającym kwiat, przyroda i zbiornik wodny
Może być zdjęciem przedstawiającym kwiat, przyroda i zbiornik wodny
Może być zdjęciem przedstawiającym przyroda, zbiornik wodny i drzewo
Może być zdjęciem przedstawiającym na świeżym powietrzu i drzewo
Może być zdjęciem przedstawiającym drzewo i przyroda
Może być zdjęciem przedstawiającym zbiornik wodny
Może być zdjęciem przedstawiającym przyroda i zbiornik wodny
Może być zdjęciem przedstawiającym co najmniej jedna osoba, ludzie stoją, na świeżym powietrzu i ceglany mur
Może być zdjęciem przedstawiającym kwiat, zbiornik wodny i przyroda
Może być zdjęciem przedstawiającym kwiat, przyroda i zbiornik wodny
Może być zdjęciem przedstawiającym zbiornik wodny i przyroda
Może być zdjęciem przedstawiającym zbiornik wodny i przyroda
Może być zdjęciem przedstawiającym zbiornik wodny i przyroda
Może być zdjęciem przedstawiającym na świeżym powietrzu
Może być zdjęciem przedstawiającym kwiat, przyroda i zbiornik wodny
Może być zdjęciem przedstawiającym drzewo i zbiornik wodny

I to i sio dzisiaj!

Może być zdjęciem przedstawiającym jedzenie

Ile jest gospodarstw domowych, to tyle jest rosołów, bo każdy gotuje go po swojemu!

Mój rosół pyrkocze na najmniejszym gazie nawet do 8 godzin, a dlatego, by wydobyć ze składników wszystkie smaki!

Tym razem zmodyfikowałam go trochę, bo dodałam jako wkładkę żołądki kurze i serduszka, a do tego szponder i skrzydło indyka!

Warzywa to marchew, pietruszka, seler, por, kawałek białej kapusty, dwie gałązki świeżej magii i to zasypałam suszonymi warzywami, które mają ciekawy smak!

Jeśli nie zapomnę, to opalam nad gazem cebulę w łupince i także dodaję!

W rosole muszą być liście laurowe i ziele angielskie, a ja nie solę go solą, a jarzynką!

Marzy mi się rosół z kury z wolnego wybiegu, której w markecie nie kupimy, a więc jeszcze nie odważyłam się ugotować takiego rosołu z kury naszpikowanej antybiotykami!

Miałam w kuchni za dużo koperku zielonego i magii, a więc wówczas mrożę na zimę po trochu!

Inni zasypują koperek solą i tak przechowują, ale często się to psuje i trzeba wyrzucić!

Magii dodaję do wielu zup, bo podkręca ich smak!

Mamy sezon na truskawki, które w tym roku są bardzo drogie, ale witamin nie możemy sobie odmawiać.

Nie są one za słodkie, a więc je traktuję mikserem z maślanką, kefirem, zsiadłym mlekiem i dodaję do nich odrobinę cukru trzcinowego i waniliowego, a do tego świetnie pasują naleśniki!

Tego nauczyłam się od swojej Teściowej i staram się te smaki powtarzać, bo Mąż lubi z domu rodzinnego!

Odniosę się do ostatniego zdjęcia, które zrobiłam dzisiaj!

Będąc na balkonie obserwuję młodego tatę, który bardzo często bawi się ze swoją córeczką i bardzo mnie rozczula!

Jak miło patrzeć, kiedy siedzi z nią w piaskownicy i razem robią piaskowe babki, a dziś grał z nią w kometkę!

Jest taki cierpliwy i opiekuńczy i widzę, że daje odpocząć od dziecka swojej żonie, która opiekuje się dzieckiem tak samo z troską!

Takie obrazki wzruszają, bo widać, że oboje kochają swoje dziecko i robią wszystko, aby było szczęśliwe.

Jakże często się zdarza, że ojciec i owszem – spłodził dziecko, a potem całą robotę spycha na kobietę!

Uważam, że pomoc mężczyzny w obowiązkach domowych, a także w opiece nad dziećmi nie odbiera facetowi męskości, a wręcz odwrotnie!

Nie tak dawno byłam w towarzystwie, gdzie były dzieci i widziałam takich panów, którzy sączyli po posiłku piwo, a ich żony krążyły wokół dzieci – jeszcze małych!

Żaden z nich nie odciążał swojej żony, aby ta mogła spokojnie dokończyć obiad, a potem wypić kawę!

To był naprawdę smutny widok!

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Może być zdjęciem przedstawiającym drzewo i na świeżym powietrzu

Mąż

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Może być zdjęciem przedstawiającym 5 użytkowników, w tym Karol Modrzejewski, ludzie siedzą i w budynku

Otworzono gastronomię w końcu i dlatego Mąż w dniu swoich imienin zaprosił swoich kolegów do restauracji!

Robi tak każdego roku, choć w ubiegłym koledzy się nie spotkali z powodu pandemii!

Ja jako żona bardzo się cieszę, że wciąż się spotykają, gdyż z racji wieku jest tych kolegów coraz mniej i nie wiadomo kto znowu odejdzie.

W restauracji jest świetne jedzenie i można posiedzieć przy drinku, wspominając zeszłe lata, a wspominać jest co i mają o czym rozmawiać!

Wiele razy pisałam na blogu, że w moim mieście – w samym środku miasta mamy piękne jezioro, które kanałami jest połączone z dwoma innymi jeziorami!

Kiedy byliśmy młodzi, to często pokonywaliśmy te kanały i płynęło się jak przez Amazonkę!

Moim zdaniem najpiękniejsze jest jezioro trzecie, bo prawie nie jest tknięte ręką człowieka!

Płynęliśmy więc na trzecie jezioro, bo tam znajduje się mały półwysep idealny na biwaki i tam spędzaliśmy czasami nawet dwa tygodnie!

Z całym wyposażeniem biwakowicza załadowanym na łodzie jak namioty, materace, garnki przeprawialiśmy się przez te kanały i wspominam to z sentymentem!

Potem kanały stały się niedrożne, bo był niski poziom wody, a także zawadzały połamane drzewa, a więc nikt tam się już nie zapuszcza!

Mąż się spiął i pewnego dnia usunął zwalone drzewo i tym sposobem pokonał kanał i po 30 latach znalazł się na drugim jeziorze łodzią!

Planujemy więc wyprawę wspomnieniową, aby ponownie przepłynąć kanałami na trzecie jezioro powspominać!

Można tam dojechać samochodem, ale to nie to samo!

Moja zachodniopomorska ziemia jest piękna i zapraszam do jej zwiedzania!

My – jako młodzi ludzie zabieraliśmy dzieci nad nasze jeziora i to tu – na tej ziemi spędzaliśmy wakacje – w lasach i nie straszne były wówczas komary i kleszcze!

Macie swoje ulubione miejsca, które wspominacie czule?

I tak jeszcze na koniec politycznie!

Na Białorusi dzieje się tragedia, a drugi człowiek w Polsce Terlecki na butaprenie napisał na TT skandaliczny wpis i za to powinien wylecieć na pysk, ale nie wyleci!

Może być zrzutem ekranu z Twittera przedstawiającym tekst „Ryszard Terlecki @RyszardTerlecki Jeżeli Cichanouska chce reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce i występować na mityngu Trzaskowsiego, to niech szuka pomocy w Moskwie, a my popierajmy taką białoruską opozycję, która nie staje po stronie naszych przeciwników. Translate Tweet 5:45pm 4 Jun 2021 Twitter for Android”

Może być zdjęciem przedstawiającym drzewo, przyroda i zbiornik wodny
Może być zdjęciem przedstawiającym jezioro i przyroda

Wiosenne porządki

Może być zdjęciem przedstawiającym w budynku

Dzisiaj u mnie w zachodniej Polsce znowu była cudowna, słoneczna pogoda.

Wstaliśmy o 9 godzinie i po śniadaniu zabraliśmy się za wiosenne porządki, bo przy takiej pogodzie pojawiła się wena do sprzątania.

Ja jestem logistykiem, a Mąż po kolei spełnia moje polecenia.

Działamy wspólnie i świetnie się dogadujemy i napiszę szczerze, że sama już bym nie dała rady tego wszystkiego ogarnąć, bo wiek robi swoje.

Najpierw zdjęliśmy wszystkie firany do prania na delikatny program, a potem zaczęło się odsuwanie mebli i odkurzanie, a także mycie podłóg i górę mebli.

Niby się codziennie sprząta, ale kiedy zajrzy się głębiej, to widać, że kurz lubi wejść wszędzie i nie zawsze go się dostrzega.

Ja pomyłam wszystkie szkła w serwantkach, a także wazony i bibeloty, a potem Mąż wziął się za okna, kiedy ja umyłam wszystkie ramy!

Kiedy ja myłam szyby, to tratowałam je płynem do szyb, ale walczyłam ze smugami i to mnie bardzo denerwowało.

Mąż kupił myjkę do szyb, podobną do tej jaką pokazuję niżej i powiem Wam, że to jest rewelacja.

Potrzebna jest tylko ciepła woda w niewielkiej misce i do tego kilka kropel płynu do naczyń, a my używamy „Ludwika”

Wystarczy myjkę zamoczyć w tym roztworze i gąbką rozprowadzić na szybie, a ostrym kantem ściągać wodę w dół i przetrzeć papierem.

Tym sposobem myje się jedno okno po prostu 5 minut, a szyby błyszczą jak kryształ i nie trzeba walczyć ze smugami, bo ich po prostu nie ma.

Jest to wielka oszczędność czasu, a efekt jest rewelcyjny.

Kiedy okna już były umyte, to zostało nam tylko zawieszenie firan, a potem umyliśmy żyrandole i kinkiety i to by było na tyle.

Sprzątaliśmy bardzo dokładnie i zeszło nam na to, 6 godzin, a potem oboje padliśmy jak kawki, ale miło jest być w odświeżonym domu.

Od jutra mogę myśleć o gotowaniu już na święta, ale nie będę szalała.

Dzisiaj oglądałam dokument w przelocie podczas sprzątania, w którym pokazano jak ludność meksykańska wieje do USA, a przede wszystkim rodzice opłacają przemyt swoich dzieci za ogromne pieniądze.

Zmartwiło mnie to, że świat jest taki okrutny i pomyślałam sobie i powiedziałam do Męża, że trzeba się cieszyć z tego, co się ma i być szczęśliwym, gdyż kiedy jest własny kąt, to niczego mi do szczęścia nie brakuje.

Na świecie jest tyle zła i w Polsce jest tyle zła, a my mamy gdzie mieszkać i co jeść i nigdy nie marzyłam o własnym domu z basenem, gdyż nigdy nie byłam zaborczą materialistką!

Już na dniach, bo może jeszcze przed świętami będę sadziła kwiatki na balkon i tak się toczy, to nasze życie!

Dobrej nocy Wam życzę!

A i jeszcze:

Adrian złożył Polakom i Polkom na Twitterze tak beznadzieje życzenia, że znowu się za niego wstydzę!

Ani słowa o pandemii i, że dzisiaj umarło ponad 600 osób, a napisał tak:

„Prezydent @AndrzejDuda: Życzę Państwu spokojnych świąt Wielkiej Nocy, aby były one w rzeczywistości odrodzeniem: duchowym i fizycznym – dla nas i całej Ojczyzny”

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Może być zdjęciem przedstawiającym perfumy, kosmetyki i w budynku

Z Tobą chcę oglądać Świat!

Może być zdjęciem przedstawiającym śnieg, trawa, przyroda i drzewo
Obudziliśmy się rano i myśleliśmy, że nie będzie spaceru walentynkowego, gdyż w zachodniej Polsce zabrakło słońca i był spory mróz!
Obiecałam w wczorajszej notce, że zrobię kilka zdjęć naszej zimy, bo taka nie zdarzała się od wielu lat!
Ale było super zaskoczenie, bo tak po 13 godzinie, słońce jednak wyszło i pojechaliśmy nad nasze jezioro, które jest wielką ozdobą i atrakcją w naszym mieście, gdyż znajduje się w jego środku!
Jakże było zauważalne, że ludzie  spragnieni wolności w czasie pandemii i wyszli z domów w końcu!
Na zamarzniętej tafli jeziora pojawiły się dwa lodowiska, a tam naprawdę dużo osób, którzy  wyszli na wolność – na świeże powietrze!
Widzieliśmy spacerowiczów, bo mamy ścieżkę spacerowo – rowerową  nad jeziorem, a więc pojawiło się sporo ludzi z małymi dziećmi, a także z pieskami, którym chyba marzną łapki!
Ludzie szaleją ze szczęścia, bo widzieliśmy dwa grille, na których pieczono kiełbaski w blasku słońca i tak jakoś na duszy zrobiło się optymistycznie!
Nikt nie wariował jak w Zakopanym, a była czysta rekreacja w promieniach słońca!
Zrobiliśmy sobie spacer po lodzie, ale bardzo blisko brzegu, a w oddali widzieliśmy wędkarzy, którzy nawet w taki mróz chcą swoją rybkę złapać!
Na około jeziora Strażacy rozstawili specjalne kije – pałąki  do ratowania w ewentualnym załamaniem się lodu!
Jest apel w mieście, aby dokarmiać łabędzie i inne ptactwo, a polega to na ugotowaniu ziaren kaszy i w ten sposób je dokarmiać!
Samochodem objechaliśmy całe miasto, oglądając jakie zmiany w nim zaszły, a zaszły, gdyż jest budowana nowa trasa kolejowa w kierunku Poznania i prace są zaawansowane.
Zrobiłam zdjęcie naszego świeżo, wyremontowanego Dworca Kolejowego, który się prosił o remont od dekad!
A teraz taka walentynkowa informacja znaleziona w sieci, z którą ja się bardzo zgadzam:
Znalezione obrazy dla zapytania: szlaczek serduszka
„Za kogo warto wyjść za mąż? Za przyjaciela. Za faceta, z którym płacze się ze śmiechu. Za mężczyznę, przy którym bycie słabą, chorą i nieatrakcyjną to nie wstyd. Za kogoś, kto gra do jednej bramki, ma podobne marzenia, a jak nie ma – to wspiera. Za mądrego człowieka, któremu się ufa. Ale chyba najważniejsze, bo ważniejsze nawet od seksu, jest to, by się po prostu szalenie lubić. By lubić spędzać ze sobą czas”.
Może być zdjęciem przedstawiającym śnieg, przyroda, droga i drzewo
Może być zdjęciem przedstawiającym co najmniej jedna osoba, ludzie stoją, niebo, przyroda, jezioro i śnieg
Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba, stoi, niebo i śnieg
Może być zdjęciem przedstawiającym przyroda, niebo i śnieg
Może być zdjęciem przedstawiającym co najmniej jedna osoba, ludzie stoją i śnieg
Może być zdjęciem przedstawiającym na świeżym powietrzu
Może być zdjęciem przedstawiającym śnieg, jezioro, przyroda i niebo
Może być zdjęciem przedstawiającym śnieg i przyroda
Może być zdjęciem przedstawiającym drzewo, trawa i przyroda
Może być zdjęciem przedstawiającym drzewo i przyroda
Może być zdjęciem przedstawiającym drzewo, przyroda i śnieg
Może być zdjęciem przedstawiającym drzewo, śnieg i przyroda
Może być zdjęciem przedstawiającym kolej

Jak dobrze mieć sąsiada w „Walentynki” – też!

Może być zdjęciem przedstawiającym róża

My starsze pokolenie nie szalejemy na Walentynki, ale skoro się w Polsce przyjęły parę lat temu, to i różyczkę czerwoną od Męża dostałam.

Ja dla Niego zrobiłam prezent praktyczny i z tego się ucieszył, bo nigdy nie miał na to czasu, a może Mu nie przeszkadzało.

Zrobiłam mu porządek na półkach z ubraniami, bo mężczyźni nie dbają o to zupełnie, a może niektórzy dbają!

Na jutro -jeśli będzie słoneczna pogoda zaplanowaliśmy wyjazd na zdjęcia naszego jeziora w zimowej aurze i to będzie takie walentynkowe zwieńczenie pobycia we dwoje.

Mam tylko Męża i każdy miły gest dla siebie robiony jest naszą wartością, gdyż mamy tylko siebie na co dzień!

Jednak spotkało nas dziś coś bardzo miłego!

Zadzwonił do Męża nasz sąsiad, mieszkający w tej samej klatce i poprosił, by Mąż do niego zajrzał.

Okazało się, że przygotował dla nas kolację walentynkową i wprawił nas w osłupienie!

Sąsiad jest młodym człowiekiem i jak to młodzi przywiązują do Walentynek dużą uwagę i je celebrują!

Ponadto młodzi lubią eksperymentować w kuchni i ich potrawy są już zupełnie inne, aniżeli gotuje nasze, starsze pokolenie.

Sąsiad wręczył Mężowi talerz z potrawą, jakiej ja bym nie wymyśliła, ale za to mogę się jej nauczyć!

Na talerzu znalazły się malutkie pierożki z dość pikantnym farszem, a także krewetki!

Na boku talerza ułożył sałatkę z rukoli,  czarnymi oliwkami, pomidorkami koktajlowymi, serem feta, a wszystko zostało polane sosem słodko – kwaśnym – pycha!

Wielu z nas nie uznaje tego święta, a ja sądzę, że skoro się przyjęło, to miło jest, kiedy jedno o drugim pamięta.

Może być zdjęciem przedstawiającym jedzenie i w budynku

ZDZIEBEŁKO – CIEPEŁKO
Wiem, że miłość jest udręką
Bo się wszystkiego od niej chce
Ja pragnę mało, malusieńko
A właściwie jeszcze mniej
Ździebełko ciepełka
W codziennych piekiełkach
W wyblakłym na szaro obłędzie
Różowa perełka, ździebełko ciepełka
Znów wiem, że jakoś to będzie
Gdy serce ukłuje przykrości igiełka
I biedne się czuje, niczyje
Ciepełka ździebełko
Ździebełko ciepełka
Wystarczy i wszystko przemija
Ździebełko ciepełka
Diamencik ze szkiełka
Czułości kropelka na listku
Ciepełka ździebełko
Tkliwości światełko
W twych oczach wystarczy za wszystko
Nie chcę wichrów, burz, nawałnic
Uczuć, w których spalę się
Jesteśmy przecież łatwopalni
Dla mnie najważniejsze jest:
Ździebełko ciepełka…
Jonasz Kofta

Polityka i rozrywka!

Znalezione obrazy dla zapytania: yt muzyka

Kochani dziś wieczorem dobra wiadomość ze świata polityki – otóż:

„Porozumienie Jarosława Gowina nie widzi możliwości poparcia projektu ustawy w zaproponowanym kształcie – brzmi stanowisko partii Porozumienie w sprawie projektu ustawy o daninie od reklam”

Źródło: TVN24

Nie cieszmy się jeszcze oczywiście, że Gowin dał pstryczka w nos Kaczyńskiemu, bo sprawa jest rozwojowa i dużo może się jeszcze wydarzyć!

Może Gowin przeczytał mój wpis na Facebooku, a mianowicie:

„Znowu Gowinowi nie wyszło w życiu, bo to taki bez jaj chłop.
Zamiast uwalić Kaczyńskiego, to się kryguje, a mogliby Polacy nieść go w lektyce jako bohatera obalenia reżimu”
Zobaczymy jak się sprawy potoczą, a ja wciąż jestem szczęśliwa, że z Mężem mamy jednakowe poglądy polityczne od zawsze i nie skaczemy sobie do gardeł!
Czasami, kiedy chcemy uciec od polityki, robimy sobie wieczór muzyczny, bo lubimy także taką samą muzykę!
Wklejam więc taki przekrój utworów przy których się bawimy, wzruszamy, płaczemy i zawsze mówimy, że Paweł Kukiz powinien śpiewać , a nie iść w politykę, a także wspominamy sobie lata młodości z „Czerwonymi Gitarami”

 

45 lat – na dobre i na złe!

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

To dzisiaj stuknęło nam 45 lat naszego wspólnego życia.

Mieliśmy ten dzień spędzić całkiem inaczej, ale niestety wredna pandemia pokrzyżowała nam wszelkie plany!

Mieliśmy zebrać się w restauracji z rodziną, ale wszystkie są zamknięte w naszej okolicy!

Trudno więc i spędziliśmy ten dzień we dwoje – w domu!

Zapaliłam świąteczną świeczkę, aby było uroczyście i zrobiliśmy sobie na pamiątkę selfi – po latach!

Spłynęły życzenia elektroniczne i telefonicznie i to by było na tyle, a nasze wspólne życie minęło jak jeden dzień! 😀

Jedno jest wiadome, że drugie 45 lat się już nie zdarzy!

Może być czarno-białym zdjęciem

 

Ile warte jest nasze życie?

Czy w remont mieszkania na sprzedaż lub wynajem warto inwestować większe pieniądze?

Ponad pół roku temu zmarł Męża kolega, z którym razem pracował wiele lat.

Kolega był starszy od Męża i po śmierci żony pozostał sam w mieszkaniu.

On też z czasem zaczął chorować i Mąż dość często go odwiedzał, aby wpić z nim dwa drinki i aby powspominać dawne czasy!

Niestety, ale kolega także zmarł i pozostawił po sobie pustkę i puste mieszkanie, które było własnościowe.

Kolega miał dwóch dorosłych synów i żaden nie chciał mieszkać w mieszkaniu rodziców, a więc szybko je sprzedali.

Wszystko po rodzicach zostało wyniesione na śmietnik, a nie do żadnego PCK!

Ubrania spakowane w worki, a meble rozkręcone  i tak nic nie zostało zachowane ku pamięci, bo może tylko jakieś bibeloty i zdjęcia pamiątkowe!

Od dwóch miesięcy obserwuję remont w tym mieszkaniu, bo mam okna bezpośrednio i czasami rzucę okiem!

Nowi właściciele zmienili wszystko, bo ściany, podłogi, okna – to wszystko, co widzę, bo remont wciąż trwa, ale są wielkie zmiany.

Po zmarłych właścicielach ostała się tylko osłona na balkonie, ale i ona zaraz zniknie z pewnością!

W takich sytuacjach robię sobie rachunek, bo żyjąc z Mężem 45 lat remontów w naszym życiu było bodajże 5 i zmiana sprzętów, mebli tyle także!

Przeglądając zdjęcia, to na nich najlepiej widać jak się zmieniało nasze mieszkanie.

Oboje z Mężem doszliśmy do wniosku, że na te starsze lata nie będziemy już inwestować w mieszkanie, bo nie warto!

Jest jak jest, chociaż kusi nas na zmiany, ale się nad tym zastanawiamy, bo remonty teraz nie są wcale tanie, choć w sklepach jest dosłownie wszystko!

W sumie finanse posiadamy, ale tak sobie rozmawiamy, że kiedy odejdziemy, to nowi właściciele wkroczą z kilofami, młotami i roztrzaskają wszystko, by zrobić po swojemu i mają do tego prawo!

Nasz czas już leci z górki i zdajemy sobie sprawę z tego, że zostanie po nas jeno pomnik na cmentarzu z datą urodzin i zgonu!

Przeżyliśmy ze sobą tyle lat!

Obraz może zawierać: 2 osoby, dziecko i zbliżenie

Jak ten czas leci szybko, że się nie obejrzałam, a z chwilę będziemy z Mężem obchodzili 45 lat pożycia małżeńskiego!

Pobraliśmy się 24 stycznia 1976 roku w piękny, mroźny, słoneczny dzień.

Pamiętam jak dziś jak wyglądały przygotowania do ślubu i sam ślub, choć byłam bardzo zdenerwowana i przejęta, jak to chyba każda panna młoda w takim momencie.

Sukienkę szyła krawcowa, bo już wówczas w sklepach prawie niczego nie było, a białe buty na koturnie kupowanie po znajomości!

W dzień ślubu biegłam do fryzjerki 3 kilometry, bo tylko jedna fryzjerka miała wolny termin, a makijaż robiłam sobie sama, gdyż nikt takich usług nie robił!

Bukiet kwiatów oczywiście z goździków, bo i w tej materii wyboru nie było!

Dość często z Mężem wspominamy ten dzień i mamy dla siebie piosenki, które tak jakby, opowiadają o naszym, wspólnym życiu!

Wychowaliśmy dwie, wspaniałe Córki, które ponad 10 lat temu odeszły z domu, a w międzyczasie robiliśmy domowe remonty i mieszkanie, co jakiś czas się zmieniało, co widać na zdjęciach! w albumach!

Dużo by pisać, ale nie chcę się powtarzać, bo na blogu znajduje się sporo wspomnień!

Wspomnę tylko, że raz była w sądzie sprawa rozwodowa, ale do tego nie doszło, a po tylu latach oboje wiemy, że nawet gdybyśmy ten rozwód dostali, to i tak po jakimś czasie byśmy do siebie wrócili, bo nie umiemy bez siebie żyć!

A oto nasz repertuar ha ha:

Krystyna Giżowska

Przeżyłam z Tobą tyle lat

Przeżyłam z tobą tyle lat
Choć w oczy wiał mi nieraz wiatr
Przy tobie się nauczyłam żyć
Przy tobie śniłam swoje sny
Przeżyłam z tobą tyle lat
Oddałam ci swój cały świat
I chociaż wiem jak smakują łzy
Dziś nie żal mi przeżytych dni
Dziś tamten dzień
Gdzieś rozpłynął się jak dym
Spójrz dzieci nam już wyrosły tak
I tylko my
Nie zmieniliśmy się nic
I ciągle nam siebie brak
Przeżyłam z Tobą tyle lat
Choć w oczy wiał mi nieraz wiatr
Przy tobie się nauczyłam żyć
Przy tobie śniłam swoje sny
Przeżyłam z tobą tyle lat
Oddałam ci swój cały świat
I chociaż wiem jak smakują łzy
Dziś nie żal mi przeżytych dni
Nadziei łud na pociechę dał nam los…
Żono moja
Gdy nad nami niebo płacze, mokną Twoje złote włosy
Piękny list spotkanie nasze, jak listonosz gdzieś unosi
Nad górami słońce świeci, srebrny księżyc za górami
Jedno z drugim się przegania, a my się kochamy
Żono moja, serce moje
Nie ma takich jak my dwoje
Bo ja kocham oczy Twoje
Do szaleństwa, do wieczora, je je
Żono moja, serce moje
Nie ma takich jak my dwoje
Bo ja kocham oczy Twoje
Do szaleństwa, do wieczora, je je, żono moja…
Nie ma takich jak my dwoje, nasza miłość się nie chwali
Nawet niebo sie nie boi, nic nas przecież nie oddali
Nad górami słonce świeci, srebrny księżyc za górami
I jedno z drugim sie przegania, a my się kochamy
Żono moja, serce moje
Nie ma takich jak my dwoje
Bo ja kocham oczy Twoje
Do szaleństwa, do wieczora, je je
Żono moja, serce moje
Nie ma takich jak my dwoje
Bo ja kocham oczy Twoje
Do szaleństwa, do wieczora, je je, żono moja…
Żono moja, serce moje
Nie ma takich jak my dwoje
Bo ja kocham oczy Twoje
Do szaleństwa, do wieczora, je je
Żono moja, serce moje
Nie ma takich jak my dwoje
Bo ja kocham oczy Twoje
Do szaleństwa, do wieczora, je je
Żono moja, serce moje
Nie ma takich jak my dwoje
Źródło: Musixmatch