Archiwa miesi臋czne: Pa藕dziernik 2018

Odchodzenie!

 

Znalezione obrazy dla zapytania umieranie

Nigdy w swoim 偶yciu nie by艂am blisko przy osobie umieraj膮cej.

Mam ju偶 du偶o lat, ale los mi oszcz臋dzi艂 bycia przy odchodzeniu widzianym na w艂asne oczy.

Nigdy nie mia艂am babci i dziadka, gdy偶 wszyscy odeszli kiedy mnie jeszcze nie by艂o na 艣wiecie.

Nigdy nie siedzia艂am na kolanach ukochanej babuni i nigdy nic dla mnie nie ugotowa艂a, jak to si臋 cz臋sto czyta o tym, 偶e babcie kochaj膮 karmi膰 swoje wnuki.

Nigdy 偶aden z dziadk贸w mnie nie wzi膮艂 za r膮czk臋 – jak ma艂ego dzieciaka i nie zaprowadzi艂 na przyk艂ad do lasu, aby pokaza膰 pi臋kno tego lasu i nie zd膮偶y艂 mi pokaza膰 jak trzeba zbiera膰 grzyby, czy jak nazwa膰 ptaki, albo drzewa.

Zawsze, ca艂e 偶ycie zastanawia艂am si臋 dlaczego los mnie tak do艣wiadczy艂, 偶e nie pozna艂am swoch bab膰 i dziadk贸w, kiedy inne dzieci w szkole opowiada艂y o swoich.

M贸j Ojciec umar艂 szybko i w szpitalu, a wi臋c nie widzia艂am na w艂asne oczy Jego odchodzenia.

Odszed艂 20 lat temu i pami臋tam go w trumnie, kt贸ra by艂a otwarta.

Pami臋tam, 偶e pierwszy raz w 偶yciu po偶egna艂am nieboszczyka, kt贸ry by艂 taki zimny i sztywny.

Pierwszy raz zetkn臋艂am si臋 ze 艣mierci膮 i potem d艂ugo, d艂ugo by艂o mi to oszcz臋dzone.

Zawsze wiedzia艂am, 偶e Mama kiedy艣 odejdzie, ale by艂am szcz臋艣liwa, 偶e mimo wieku doskonale sobie radzi艂a.

Wci膮偶 mia艂a do艣膰 dobry wzrok, 艣wietn膮 pami臋膰 i wci膮偶 wiele rzeczy robi艂a sama nie potrzebuj膮c pomocy z zewn膮trz, co z czasem si臋 zmienia艂o, ale mimo wieku mo偶na rzec, 偶e by艂a bardzo dzielna.

Dwa lata temu, dok艂adnie w listopadzie Mama zachorowa艂a na raka w膮troby i w ci膮gu tych dw贸ch lat chyba ze cztery razy my艣leli艣my, 偶e to koniec, ale to by艂y takie prze艂omy i dzielnie wraca艂a do rzeczywisto艣ci.

Le偶膮ca i kompletnie od nas zale偶na jako艣 si臋 otrzepywa艂a i wci膮偶 wraca艂a do nas.

Dzi艣 nast膮pi艂 prze艂om na niekorzy艣膰 i chyba nam Mama umiera, bo Jej m贸zg prawie si臋 wy艂膮czy艂 i przesta艂a z nami si臋 kontaktowa膰.

Patrzy艂am tak na Ni膮 i wydaje mi si臋, 偶e J膮 tracimy, cho膰 nikt nie wie ile taki stan mo偶e jeszcze potrwa膰, ale ja przygotowuj臋 si臋 do 偶a艂oby i moi bliscy tak偶e.

Zbli偶a si臋 dzie艅 Wszystkich 艢wi臋tych i mo偶emy w ten dzie艅 utraci膰 Mam臋, ale Ona jest mimo wszystko bardzo mocna i mo偶e zrobi膰 nam psikusa!

Wszycy zg艂upieli艣my w tej Jej chorobie, bo na 偶adnym filmie nikt nie widzia艂 takiej woli 偶ycia mimo, 偶e Mama od wielu miesi臋cy jest warzywem.

Na razie trzymam si臋 dzielnie, bo Mama wci膮偶 oddycha, ale boj臋 si臋 pogrzebu i czasu po tym, bo mog臋 si臋 rozsypa膰 na kawa艂ki i d艂ugo b臋d臋 si臋 zbiera艂a do kupy.

Ludzka psychika w takich momentach jest niezbadana i ka偶dy z nas inaczej reaguje na odchodzenie Rodzic贸w.

Ja siebie nie znam w tej materii, bo mnie temat 艣mierci oszcz臋dza艂.

M贸j M膮偶 wyprowadza swoj膮 Mam臋 – staruszk臋 na spacery, kt贸ra choruje na serce i tak oboje i moja Rodzina osaczeni jeste艣my 艣mierci膮, a prawda jest taka, 偶e nadchodzi czas na nas – ludzi te偶 ju偶 w kwiecie wieku seniora.

Idziemy na cmentarze!

Pan Stefan i Pani Helena poznali si臋 w sanatorium.

Byli r贸wnolatkami, bo oboje liczyli sobie po 60 lat.

Jak to bywa w sanatoriach, aby kuracjusze si臋 zintegrowali – organizuje si臋 wieczorek zapoznawczy.

Pani Helena by艂a wdow膮 od trzech lat, a pan Stefan rok temu straci艂 ukochan膮 偶on臋, z kt贸r膮 w zgodzie i mi艂o艣ci prze偶y艂 prawie 40 lat.

Pani Helena przyjecha艂a do sanatorium podleczy膰 chore stawy kolanowe i biodro, a pan Stefan schorowane serce – os艂abione z powodu t臋sknoty za 偶on膮.

Na balu poprosi艂 pani膮 Helen臋 do ta艅ca i tak im si臋 dobrze ta艅czy艂o, 偶e za p贸艂 roku pan Stefan poprosi艂 pani膮 Helen臋 o r臋k臋.

Po wyje藕dzie z sanatorium utrzymywali sta艂y kontakt przez komunikatory w Internecie i w ko艅cu pani Helena przyj臋艂a o艣wiadczyny pana Stefana.

Zamieszkali razem w domu pana Stefana i wzi臋li od razu 艣lub.

Pan Stefan mia艂 du偶膮 rodzin臋 i pani Helena troch臋 si臋 ba艂a, bo w ko艅cu by艂a聽 jego 偶on膮, ale nr dwa..

Niby rodzina pana Stefana przyj臋艂a pani膮 Helen臋 przyja藕nie i mog艂a my艣le膰, 偶e si臋 spodoba艂a i zosta艂a zaakceptowana.

Przyszed艂 dzie艅 1 listopada i ca艂a rodzina wybra艂a si臋 na gr贸b pierwszej 偶ony pana Stefana, a tak偶e na inne groby rodzinne.

Kiedy stali nad grobem pierwszej 偶ony pana Stefana, to sta艂o si臋 co艣 dziwnego.

Pani Helena zapali艂a znicz i postawi艂a go na grobie 偶ony swojego m臋偶a.

Nie spodoba艂o si臋 to rodzinie, gdy偶 jej znicz automatycznie zosta艂 przesuni臋ty w inne miejsce, bo w tej rodzinie by艂 jaki艣 tajemny rytua艂 i wszyscy go znali, ale nie zna艂a go druga 偶ona pana Stefana.

Jakby tego by艂o ma艂o, to pani Helena us艂ysza艂a wspominki, 偶e jak to pierwsza 偶ona by艂a dobra, bo pastowa艂a wszystkie, rodzinne groby i samodzielnie robi艂a cudowne stroiki.

Zachwalano jej talent do gotowania i dbanie o m臋偶a i dom i pan聽 Stefan takiej drugiej nie znajdzie!

Wychwalano pierwsz膮 偶on臋 pod niebiosa i pani Helena poczu艂a si臋 jak jaka艣 czarna owca.

Pan Stefan j膮 uspokaja艂, 偶e rodzina tak ma, ale pani Helena obieca艂a sobie, 偶e nigdy wi臋cej nie stanie nad grobem jego by艂ej 偶ony, kiedy b臋dzie skupiona przy nim rodzina pana Stefana.

Sta艂o si臋 co艣 cudownego, bo pan Stefan doskonale odczyta艂 uczucia 偶ony聽 i w ka偶de, nast臋pne 艢wi臋to Zmar艂ych oboje szli na cmentarz w Zaduszki, kiedy mogli tylko we dwoje celebrowa膰 pami臋膰 o by艂ej 偶onie pana Stefana, a pani Helena mog艂a postawi膰 zapalony znicz w dowolnym miejscu!

Dla tych, kt贸rzy odeszli

Dla tych
kt贸rzy odeszli w nieznany 艣wiat,
p艂omie艅 na wietrze
ko艂ysze wiatr.
Dla nich tyle kwiat贸w
pod cmentarnym murem
i niebo jesienne
u g贸ry

Dla nich
harcerskie warty
i chor膮giewek
gromada,
i dla nich ten dzie艅 –
pierwszy dzie艅 listopada.

Danuta Gellnerowa

100 – lecie Odzyskania Niepodleg艂o艣ci!

Starsi ludzie z pewno艣ci膮 pami臋taj膮 piosenk臋, kt贸r膮 艣piewa艂a Krystyna Pro艅ko do wiersza Ernesta Brylla – „Za czym kolejka ta stoi”.

Przypomn臋 ten smutny tekst:

Za czym kolejka ta stoi?
Po szaro艣膰, po szaro艣膰, po szaro艣膰
Na co w kolejce tej czekasz?
Na staro艣膰, na staro艣膰, na staro艣膰

Co kupisz, gdy dojdziesz?
Zm臋czenie, zm臋czenie, zm臋czenie
Co przyniesiesz do domu?
Kamienne zw膮tpienie

B膮d藕 jak kamie艅, st贸j, wytrzymaj
Kiedy艣 te kamienie drgn膮
I polec膮 jak lawina
Przez noc, przez noc, przez noc

B膮d藕 jak kamie艅, st贸j, wytrzymaj
Kiedy艣 te kamienie drgn膮
I polec膮 jak lawina
Przez noc, przez noc, przez noc

Ernest Bryll

Znamienne s艂owa to s膮, 偶e b膮d藕 jak kamie艅, st贸j wytrzymaj, kiedy艣 te kamienie drgn膮 i drgn臋艂y i otrzepa艂a si臋 Polska i odklei艂a od rosyjskiego buta i zacz臋li艣my budowa膰 swoj膮, polsk膮 to偶samo艣膰.

Sz艂o jak po grudzie, bo w polskiej historii by艂o wiele, bardzo smutnych kart i musieli艣my budowa膰 swoje pa艅stwo – niezale偶ne i tylko nasze.

Musieli艣my prze偶y膰 Stan Wojenny i pojawi艂 si臋 Lech Wa艂臋sa, kt贸ry za spraw膮 „Solidarno艣ci” kroczy艂 do budowania w Polsce – demokracji.

Potem Polska wesz艂a do Unii Europejskiej i zaczyna艂a rosn膮膰, pi臋knie膰 za spraw膮 dotacji unijnych i gdzie si臋 nie obr贸cimy, to tam wida膰 efekty prawie 30-letniego wstawania z kolan.

Drgn臋艂y wi臋c te kamienie i Polska zaczyna艂a by膰 widoczna na scenie 艣wiatowej i doceniana w ko艅cu.

Zaczynali艣my wychodzi膰 z grajdo艂a i biedy, bo zacz臋艂y powstawa膰 cudowne autostrady i mosty, a miasta pi臋knia艂y z roku na rok.

Taka by艂am dumna z rozwoju naszego kraju i mojego, ma艂ego miasteczka, kt贸re robi艂o si臋 coraz bardziej kolorowe i wychodzi艂o z szaro艣ci.

12 listopada 2018 roku b臋dziemy obchodzili 100-lecie Odzyskania Niepodleg艂o艣ci, ale, 偶e Polsk膮 rz膮dzi od 3 lat PiS, to ja z nimi nie b臋d臋 艣wietowa膰.

Nie b臋d臋 艣wi臋towa膰 z draniami, kt贸rzy w moim kraju popsuli ju偶 wszystko i nazwali mnie gorszym sortem, a dali przyzwolenie ruchom nacjonalistycznym, kt贸re nios膮 has艂a brunate i rzucaj膮 race.

Nie b臋d臋 z nimi 艣wi臋towa膰, gdy偶 pogwa艂cili Konstytucj臋 i z艂amali wszystkie prawa w moim kraju.

Nie b臋d臋 艣wi臋towa膰 z niby prezydentem i niby premierem, kiedy Polsk膮 rz膮dzi zwyk艂y pose艂 Kaczy艅ski, kt贸remu w 偶yciu nic nie wysz艂o!

Nie mam prezydenta i nie mam tak偶e premiera, a wi臋c p贸ki co, b臋d臋 艣wi臋towa艂a w gronie rodziny ze smacznym obiadem przy wsp贸lnym stole.

Jest to sytuacja dla mnie bardzo przykra, ale chc臋 by膰 w zgodzie ze sob膮 i swoimi pogl膮dami politycznymi i patriotycznymi.

Ku pami臋ci przypominam Polsk臋 za聽Bruno Barbey – 艣wiatowym fotografem, kt贸ry fotografowa艂 Polsk臋 w latach 1979 – 81.

Prze偶yjmy to jeszcze raz i zobaczmy jak wygl膮da艂a Polska na pocz膮tku wstawania z kolan.

Zdj臋cia pokazuj膮 nasz膮 rzeczywisto艣膰 w tamtych latach – szar膮, bur膮, biedn膮 i zagubion膮!

Tacy byli艣my jeszcze wczoraj, a teraz czekam na powr贸t聽 do czas贸w rozkwitu, ale musi przemin膮膰 PIS, kt贸ry ci膮gnie nas w stron臋 opuszczenia Unii Europejskiej i d膮偶y do POLEXT-u i tu nie ma mojej zgody!

 

https://designyoutrust.com/2018/10/stunning-color-photographs-capture-daily-life-in-poland-in-the-early-1980s/?fbclid=IwAR1aXpG2xtruasG8ObfQu8OUA2Yw4bpm7f2XPDJatThyZ8y78Qa7aHkubVc#.W9WUBABSHiM.facebook

Bezstresowe wychowanie – czy to ma sens!

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 2 osoby, ludzie siedz脛聟 i tekst

Znajomego syn powiedzia艂:

– Nie krzycz na mnie bo p贸jd臋 na policj臋!
Na co znajomy odpowiedzial:
– Id藕, zabior臋 Ciebie od nas i dadz膮 do jakiej艣 rodziny zast臋pczej a tam nikt nie b臋dzie znosi艂 twoich foch贸w….a powrotu do domu ju偶 te偶 nie b臋dzie.
Chlopak przestraszy艂 si臋 i spokornia艂.聽
Kiedy艣 dosta艂 by pasem po dupie i by艂by spok贸j….
Czy kara fizyczna jest czym艣 do czego rodzic ma prawo czy nie?
Doros艂y wie, 偶e jak narozrabia to mo偶e trafi膰 do wi臋zienia….I b臋dzie to sroga kara. Dziecko wie 偶e ma prawa, bo wszyscy wybijaj膮 mu to do g艂owy…cz臋sto聽 zapomina, 偶e ma obowi膮zki!

Taki wpis spotka艂am na Facebooku i na chwil臋 si臋 zatrzyma艂am, bo przypomnia艂m sobie histori臋 z jakiego艣 marketu.

Mama ze swoim dzieckiem robi艂a zakupy – mo偶e dziecko mia艂o jakie艣 na oko – 6 lat.

Wszystko sz艂o dobrze i mama聽 spokojnie porusza艂a si臋 mi臋dzy p贸艂kami wk艂adaj膮c do kosza na k贸艂kach artyku艂y i by艂o tego towaru do艣膰 sporo.

Dziecko sz艂o grzecznie przy w贸zku, ale w pewnym momencie zauwa偶y艂o pojemnik wype艂niony po brzegi kolorowymi pluszakami.

Dziecko podbieg艂o i wyj臋艂o z pojemnika maskotk臋, a kiedy mama kaza艂a mu maskotk臋 wrzuci膰 do pojemnika, t艂umacz膮c spokojnie, 偶e ma w domu takich maskotek du偶o, to dzieciak wpad艂 w sza艂.

Zacz膮艂 matk臋 szarpa膰, plu膰 na ni膮, ci膮gn膮艂 w贸zek i w ko艅cu po艂o偶y艂 si臋 na pod艂odze, wal膮c g艂ow膮 o posadzk臋. Matka straci艂a cierpliwo艣膰 daj膮c mu w ty艂ek siarczystego klapsa, co ostudzi艂o skutecznie histerycznego dzieciaka.

Psychologowie pisz膮 wsz臋dzie i edukuj膮 rodzic贸w, 偶e nie wolno dzieciom dawa膰 klaps贸w, gdy偶 to jest pogwa艂cenie wszelkich kanon贸w w wychowaniu dzieci.

Teraz jest bardzo modne wychowanie bezstresowe i klaps uwa偶any jest za przest臋pstwo.

By艂am te偶 dzieckiem i nie dostawa艂am klaps贸w jeno, a by艂am regularnie bita przez ojca.

By艂am bita nie z powodu z艂ego zachowania, z艂ych ocen, a za to, 偶e broni艂am Matki przed razami, kt贸re ojciec stosowa艂 kiedy si臋 uchla艂.

Pewnej niedzieli wpad艂 w sza艂 i wybi艂 wszystkie szyby w drzwiach, a w贸wczas nie wytrzyma艂am i jako nastolatka pobieg艂am na policj臋, aby go zabrali do wytrze藕wienia.

Przysz艂a policja, a ojciec siedzia艂 w kuchni聽 spokojnie obieraj膮c ziemniaki i si臋 wykpi艂, a wi臋c nic mu nie zrobili.

Ju偶 wtedy wiedzia艂am, 偶e rodzina katowana i dzieci nie maj膮 偶adnej ochrony z 偶adnej strony i dalej katowa艂 rodzin臋, bo s膮siedzi s艂yszeli, ale nikt nie reagowa艂.

Kto nie da艂 klapsa swojemu dziecku, to niech pierwszy rzuci kamieniem, bo mnie si臋 w 偶yciu zdarzy艂o i bior臋 to na klat臋, bo w paru sytuacjach nie wytrzyma艂am, cho膰 teraz si臋 tego wstydz臋.

Mamy inne czasy i inne podej艣cie do wychowywania dzieci. Prawo zabrania klaps贸w, bo nawet doros艂y nie chce by膰 uderzony, ale uwa偶am, 偶e teraz dzieci wchodz膮 rodzicom na g艂ow臋 i nauczycielom te偶.

Teraz dzieci my艣l膮, 偶e wszystko im wolno i swoim zachowaniem, jak偶e cz臋sto pokazuj膮 doros艂ym swoj膮 wy偶szo艣膰 i tak powstaje b艂臋dne ko艂o!

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: tekst

Polsk膮 rz膮dz膮 durnie!

 

Znalezione obrazy dla zapytania lot

Mieli艣my naprawd臋 solidn膮 Polsk臋 budowan膮 bezustannie po II Wojnie 艢wiatowej.

Odbijali艣my si臋 od dna z ka偶dym dniem, aby nasz膮 Polsk臋 budowa膰 na nowo i aby艣my zostali dostrze偶eni na 艣wiecie.

Bardzo dobrze nam sz艂o i Polska pi臋knia艂a z ka偶dym rokiem, kiedy weszli艣my do Unii Europejskiej, z kt贸rej dostajemy fundusze i dlatego by艂o Polsk臋 sta膰 na nowe drogi, chodniki, 艣wietlice, oczyszczalnie itp.

W ca艂ej Polsce mo偶na dostrzec plakietki, 偶e dana inwestycja jest sfinansowana z funduszy Unii Europejskiej.

W moim mie艣cie te偶 tak jest, bo Burmistrz z Unii sfinansowa艂 wiele projekt贸w na rzecz swoich mieszka艅c贸w i nie wolno tego negowa膰.

Ale sta艂o si臋 tak, 偶e oto od trzech lat rz膮dzi Polsk膮 PiS, kt贸ry swoimi dzia艂aniami robi wszystko, aby Polsk臋 z tej Unii wyrzucono.

Nasz „prezydent” je藕dzi po Europie i gl臋dzi androny, 偶e Unia zakaza艂a dystrybucji聽 zwyk艂ych 偶ar贸wek, bo wprowadzi艂a 偶ar贸wki enerooszcz臋dne i obwinia Uni臋 za spowodowanie Brexitu!

Takiego kretyna聽 nigdy Polska nie mia艂a za „prezydenta鈥 – bo nawet zwyk艂y elektryk Wa艂臋sa nie by艂 takim durniem.

Gdziekolwiek nie pojedzie, to razem ze swoj膮 Agatk膮 robi takie jaja, 偶e ja Polka kul臋 si臋 ze wstydu i za偶enowania.

Polska mia艂a 艣wietne marki, bo mark膮 by艂a Stadnina Koni w Janowie i mark膮 by艂y Polskie Linie Lotnicze „LOT”.

Dorwali si臋 do w艂adzy i w trzy lata popsuli wszystko, bo konie Araby zacz臋艂y pada膰, a linie lotnicze bankrutowa膰.

Za艂oga聽 LOT-u zacz臋艂a si臋 domaga膰 lepszych pensji i przyst膮pi艂a do strajku w wyniku czego聽 prawie 70 os贸b zosta艂o zwolnionych z pracy – cz臋sto drog膮 mejlow膮.

To s膮 osoby bardzo wysoko wykwalifikowane i maj膮 licencje i mocne papiery dowodz膮ce temu, i偶 to s膮 ludzie kompetentni i wyszoleni.

Co si臋 dzieje?

Dzieje si臋 tak, 偶e ten nierz膮d ma w dupie tych ludzi i zast臋puje ich lud藕mi bez znajomo艣ci procedur, dyletant贸w i tylko czeka膰 na to, 偶e ponowinie zdarzy si臋 okropny wypadek typu Smole艅sk bis!

Wszystko jest byle jakie i byle jakie s膮 przewozy VIP-贸w limuzynami, kt贸re roztrzaskuj膮 si臋 co rusz, bo ten nierz膮d gna przez Polsk臋 i nie przetrzega niczego, bo oni przecie偶 chc膮 s膮 bli偶ej ludzi!

Je艣li tak dalej b臋d膮 Polsk膮 rz膮dzi膰, to mo偶emy si臋 spodziewa膰 kolejnej tragedii na skal臋 艣wiatow膮.

Durnie s膮 przy w艂adzy i czego si臋 nie dotkn膮, to popsuj膮!

 

„呕ona” – moje kino!

W zachodniej cz臋艣ci Polski sko艅czy艂a si臋 ju偶 pi臋kna, z艂ota jesie艅 i od dw贸ch dni jest smutno i ponuro.

Pada deszcz i do艣膰 mocno wieje wiatr, kt贸ry strz膮sa kolorowe li艣cie z drzew, kt贸re robi膮 si臋 艂yse i z艂owrogie, zapowiadaj膮c d艂ug膮 zim臋, kt贸r膮 trzeba jako艣 prze偶y膰.

Bardzo wsp贸艂czuj臋 paniom sprz膮taj膮cym, kt贸re wygrabuj膮 z艂ote runo z trawnik贸w i pakuj膮 je do platikowych work贸w i tak wielkokrotnie.

No w艂a艣nie trzeba prze偶y膰 i trzeba zagospodarowa膰 sobie wolny czas, kiedy jest si臋 seniork膮!

Zaczynam wi臋c odpala膰 swoje domowe kino, bo wieczory ju偶 s膮 d艂ugie, a wi臋c w wolnej chwili lubi臋 ogl膮da膰, dobre, porz膮dne kino!

Na blogu mam tag – kino, film i mo偶na tym sposobem prze艣ledzi膰 proponowane przeze mnie filmy – gor膮co polecam.

Wczoraj wybra艂am dla siebie film pt. „呕ona” – produkcji szwedzko – amerka艅skiej, zrealizowany w 2017 roku z pos膮gow膮聽Glenn Close i 艣wietnym聽Jonathan Pryce.

Mog艂abym wklei膰 na blogu recenzj臋 z sieci i by艂o by szybciej, ale nie chc臋 tak i chocia偶 nie jestem na tyle uzdolniona, aby pisa膰 recenzje fachowo, to napisze po swojemu tak jak umiem.

Bj枚rn Runge – re偶yser tego filmu skierowa艂 sw贸j film chyba聽najbardziej do kobiet, 偶on, matek, kt贸re swoje ca艂e 偶ycie po艣wi臋caj膮 dla m臋偶czyzny, w kt贸rym si臋 zakocha艂y mi艂o艣ci膮 bezgraniczn膮 i najcz臋艣ciej 艣lep膮.

Joan i Joe poznali si臋 w latach 50-tych i zbudowali swoje szcz臋艣cie na nieszcz臋艣ciu innej kobiety, bo Joe by艂 w zwi膮zku ma艂偶e艅skim i w tym zwi膮zku urodzi艂o si臋 dziecko.

Joe by艂 profesorem literatury – pocz膮tkuj膮cym pisarzem, a Joan by艂a jego studenntk膮 i od razu wpadli sobie w oko – zasikrzy艂o i pojawi艂a si臋 chemia.

Ona te偶 pisa艂a, ale inna pisarka na pewnym wernisa偶u powiedzia艂a jej, 偶e ksi膮偶ki pisane przez kobiety najcz臋艣ciej zalegaj膮 na p贸艂kach i w 艣wiecie pisarzy licz膮 si臋 tylko pisarze.

Po艣wi臋ci艂a si臋 wi臋c swojemu ma艂偶onkowi, kt贸remu urodzi艂a dwoje, wspania艂ych dzieci, ale ich ma艂偶e艅stwo mia艂o swoj膮 tajemnic臋, o kt贸rej nikt na 艣wiecie nie wiedzia艂.

Pewnej nocy otrzymali telefon ze Sztokholmu i zostali powiadomieni, 偶e m膮偶 Joan otrzyma艂 nagrod臋 Nobla za ca艂okszta艂t swojego pisarstwa.

Pojechali na ceremoni臋 i w pokoju hotelowym sta艂o si臋 co艣 dziwnego.

呕ona pisarza zda艂a sobie spraw臋 z tego, 偶e swoje, ca艂e 偶ycie po艣wi臋ci艂a nieudacznikowi, kt贸ry j膮 wykorzysta艂, bo to ona nadawa艂a tre艣膰 i artyzm w jego powie艣ciach i to ona powinna zosta膰 nagrodzona, gdy偶 w zamkni臋tym pokoju, latami poprawia艂a m臋偶a powie艣ci i nadawa艂a im g艂臋bok膮 tre艣膰.

Przypomnia艂a sobie o tym jak wiele razy j膮 zdradza艂, kiedy to ona dba艂a聽 o jego wizerunkek poprawiaj膮c krawaty i muszki i to ona przez 40 lat ich ma艂偶enstwa pilnowa艂a, aby za偶ywa艂 leki i odpowiednio si臋 od偶ywia艂.

Ca艂kowicie po艣wi臋ci艂a si臋 swojemu m臋偶owi, aby sta艂 si臋 kim艣 w 艣wiecie pisarzy, ale na rozdaniu nagrody Nobla zrozumia艂a, 偶e to nie by艂o warte, bo w ten spos贸b zatraci艂a swoj膮, w艂asn膮 to偶samo艣膰 i godno艣膰.

M膮偶 umar艂 na atak serca zaraz po przyj臋ciu nagrody Nobla, kiedy o艣wiadczy艂a mu, 偶e odchodzi!

Otworzy艂a w samolocie wracaj膮c do Ameryki brulion z czyst膮 kartk膮, co by oznacza艂o, 偶e b臋dzie pisa艂a na w艂asny rachunek, bo by艂a piekielnie uzdolnion膮 pisark膮.

Obejrzycie ten film – koniecznie!

Nie licz臋 na komentarze na ten wpis, bo zwykle tak bywa, 偶e Polacy deklaruj膮 mi艂o艣膰 do film贸w na festiwalach, ale gorzej jest z recenzj膮!

Znalezione obrazy dla zapytania 脜录ona film fotosy

 

Nowa miot艂a!

 

Znalezione obrazy dla zapytania urz脛聟d miasta choszczno

W tym budynku Urz臋du Miasta pracowa艂am ostatnie 11 lat mojej kariery zawodowej.

Jest to niepozorny budynek, kt贸ry stoi po艣rodku ulicy g艂贸wnej w moim mie艣cie.

11 lat wchodzi艂am przez drzwi g艂贸wne do urz臋du, w kt贸rym po lewej stronie znajdowa艂o si臋 biuro informacji.

Ka偶dy, kto chcia艂 profesjonalnej porady, pomocy, pokierowania w tym biurze znalaz艂.

Min臋艂o par臋 lat, a ja do dzi艣 pami臋tam na jakim pi臋trze znajdowa艂 si臋 dany wydzia艂, cho膰 numery telefon贸w z g艂owy mi wywietrza艂y.

Dozna艂am w swojej pracy mobbingu, ale pocieszam si臋 tym, 偶e osoba mnie n臋kaj膮ca ma zarzuty karne za grabie偶 i podrabianie faktur na swoj膮 korzy艣膰 i nigdzie do dzisiaj nie dosta艂a pracy, a mni臋艂o jakie艣 5 lat, a do tego rozlecia艂o si臋 jej ma艂偶e艅stwo!

Pisz臋 o tym wspomnieniowo, bo w moim mie艣cie odb臋dzie si臋 II tura wyboru Burmistrza mojego miasta.

4 listopada mieszka艅cy ponownie udadz膮 si臋 do urny, aby zdecydowa膰 kto b臋dzie naszym miastem w艂ada艂.

Zawsze tak jest, 偶e kiedy zbi偶aj膮 si臋 wybory, to pracownicy urz臋d贸w, szk贸艂, przedszkoli, szpitali, bibliotek itp. – 偶yj膮 w ogromnym stresie.

Je艣li wybory wygra obecny Burmistrz, to mog膮 偶y膰 spokojnie, gdy偶 z pewno艣ci膮 nie b臋dzie chcia艂 zmienia膰 swojej zaufanej kadry i sprawdzonej.

Jednak kiedy do w艂adzy dojdzie nowa twarz, to jak to zwykle bywa b臋dzie zamiata艂 i wielu ludzi mo偶e prac臋 straci膰.

Pami臋tam ten stres przed ka偶dymi wyborami i po wyborach, gdy偶 ze zmian膮 w艂odarza ludzie si臋 bali utraty pracy i to nie ci starzy, umocowani pracownicy, a w艂a艣nie ci nowi, kt贸rzy nie zd膮偶yli si臋 jeszcze wykaza膰.

Naprawd臋 wsp贸艂czuj臋 wszystkim samorz膮dowcom w wojew贸dztwach, powiatach, gminach, kt贸rzy dr偶膮 o swoj膮 przysz艂o艣膰.

Jak to si臋 potocznie m贸wi, 偶e nowa miot艂a b臋dzie zamiata膰, bo zapragnie powo艂ywa膰 na stanowiska swoich znajomych, a cz臋to rodzin臋, bo tak by艂o zawsze i tak b臋dzie.

Mog膮 polecie膰 na bruk ludzie wykszta艂ceni, ale nie z tej opcji i nastanie czystka.

Jak ja zag艂osuj臋?

Popr臋 Burmistrza miasta, kt贸ry od wielu lat si臋 sprawdzi艂, bo wiele dobrego zrobi艂 dla ludzi i s膮 tego ewidentne, zrobione dla miasta inwestycje.

Drugi kandydat og艂asza si臋 jako bezpartyjny, a jednak na samym pocz膮tku k艂amie, bo da艂 si臋 sfotografowa膰 z logo PiS, a wi臋c ma u mnie pozamiatane.

Jak do tej pory w moim wojew贸dztwie PiS nie rz膮dzi艂o, a wi臋c niech tak b臋dzie dalej!

Nie wolno oszukiwa膰 wyborc贸w!

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, garnitur i tekst

W domach z betonu!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: ro脜聸lina, drzewo, kwiat, tabela, niebo, na zewn脛聟trz i przyroda

Stanis艂aw Dygat

„Po颅gar颅da jest聽w艂a艣ci颅wa ludziom s艂abym i聽nik颅czem颅nym, kt贸rzy usi艂uj膮 od颅wr贸ci膰 uwag臋 od聽drob颅nych 艣wi艅stw, przy kt贸rych po颅mocy przedzieraj膮聽si臋 przez 偶ycie.”

Zaczynam sw贸j dzisiejszy wpis od cytatu – 聽dlaczego? Poniewa偶 toksyczna seniorka napisa艂a, 偶e ja 偶yj臋 w jakiej艣 kiszce licz膮cej 30 metr贸w kwadratowych i si臋 m膮drz臋. A ja si臋 pytam – NO… i?!

Wiem, 偶e ludzie pogardzaj膮 tymi, kt贸rzy mieszkaj膮 w blokach, a nie w wypasionych domkach jednorodzinnych na wsiach, czy te偶 obrze偶ach miasta.

My mieszka艅cy blok贸w jeste艣my dla nich grup膮 w najni偶szej hierarchii, biedni i zakompleksieni.

Dla nich jeste艣my niczym zaraza skupiona obok siebie i 偶yj膮ca w symbiozie, jakiej oni nie znosz膮.

Jeste艣my dla nich barach艂em, biednym elementem, kt贸re do niczego w swoim 偶yciu nie dosz艂o!

Jeste艣my dla nich leniami, kt贸rym nie chcia艂o si臋 pracowa膰, aby do czego艣 doj艣膰 w 偶yciu, 聽zamiast p艂awi膰 si臋 w luksusach o powierzchni przynajmniej 200 metr贸w kwadratowych i porusza膰 si臋 po wielkim i wypasionym ogrodzie wype艂nionym licznymi ro艣linami z tarasem i najlepiej z basenem.聽

Tak sobie my艣l臋, 偶e osoba kpi膮ca z moich metr贸w kwadratowych, pewnie tak mieszka i dlatego jest taka z艂o艣liwa, bo nie wie, co zrobi膰 z tym swoim szcz臋艣ciem posiadania. 馃榾

Pewnie siedzi pod baldachimem z fili偶ank膮 kawy w chi艅skim, porcelanowym kubku i miesza swoj膮 kawk臋 srebrn膮 艂y偶eczk膮, a wynaj臋ta s艂u偶膮ca wachluje jej powabne cia艂o, aby czacha si臋 jej nie przegrza艂a za bardzo. 馃榾

Swoje mieszkanie wykupili艣my z m臋偶em, a liczy sobie blisko 50 metr贸w kwadratowych.

Mamy dwa pokoje, spory przedpok贸j, kuchni臋 wystarczaj膮c膮 i oczywi艣cie wy艣miewany m贸j balkon.

Po naszej 艣mierci moje dzieci zadysponuj膮 naszym mieszkaniem i dostan膮 za nie niez艂膮 sumk臋, ale p贸ki co, kocham swoje mieszkanie, w kt贸rym mieszkam ponad 40 lat i nie zamierzam go zmienia膰.

To w tym mieszkaniu wychowa艂y si臋 moje dzieci i wysz艂y na porz膮dnych ludzi, z kt贸rych dumna jestem.

To w tym mieszkaniu wydarzy艂o si臋 ca艂e nasze 偶ycie i mo偶e przyjdzie mi w nim umrze膰, a bardzo bym chcia艂a.

Obok mojego bloku s膮 inne bloki, w kt贸rych mieszkaj膮 lekarze, nauczyciele i wa偶ni ludzie w moim mie艣cie, bo nie wszyscy chc膮, podkre艣lam chc膮 si臋 budowa膰, czy te偶 kupowa膰 domek jednorodzinny.

Nie wszyscy pragn膮 mieszka膰 na wsi i doje偶d偶a膰 codziennie do pracy, skoro maj膮 wszystko pod nosem i szybko wsz臋dzie.聽

M艂odzi ludzie nie garn膮 si臋 do wsi, a starzy cz臋sto sprzedaj膮 domki i wracaj膮 do blok贸w, aby reszt臋 偶ycia sp臋dzi膰 sobie w wygodnych warunkach z ciep艂膮 wod膮 w kranie i ogrzewaniem c.o.

Sama znam takich, kt贸rzy po latach mieszkania w domku jednorodzinnym, nagle na stare lata, kiedy brakuje si艂 na utrzymanie domku i ogrodu, wprowadzaj膮 si臋 do niewielkich mieszka艅 w bloku i najlepiej do pierwszego pi臋tra, aby mie膰 si艂臋 wej艣膰 po schodach.

Spyta艂am swoich starszych znajomych swego czasu, czy chcieli by zamieszka膰 gdzie艣 z dala od zgie艂ku miasta, a Oni mi na to, 偶e nigdy w 偶yciu. bo聽domek na wsi, to owszem, ale wy艂膮cznie na wakacje.

Nie lubimy ma艂ych miejscowo艣ci gdzie ka偶dy o ka偶dym wszystko wie i robactwa lataj膮cego w ko艂o, szczekaj膮cych w nocy ps贸w, ciemno艣ci, nieod艣nie偶onych dr贸g, grzebania si臋 w ziemi w ogrodzie, naprawiania wszystkiego samemu, odleg艂o艣ci od wszelkich sklep贸w i rozrywek jakie daje miasto, a tak偶e s艂abej komunikacji i mo偶liwo艣ci, 偶e nie dojedzie karetka pogotowia – tak mniej wi臋cej mi odpowiedzieli.

Ka偶dy swoje metry w bloku urz膮dza po swojemu i z regu艂y s膮 to przemy艣lane i coraz 艂adniejsze wn臋trza.

Bloki s膮 odnawiane i ocieplane, a samorz膮dy blokowe dbaj膮 o czysto艣膰 w ko艂o i ziele艅, aby ka偶demu mi艂o si臋 偶y艂o w tej blokowej spo艂eczno艣ci.

U mnie s膮 艂aweczki i trawniki, a klatka pilnowana domofonem, czysta i spokojna. S膮siedzi dbaj膮, by by艂 porz膮dek i staraj膮 si臋, by innym nie zak艂贸ca膰 聽spokoju.

Naprawd臋 偶yje si臋 si臋 w bloku ca艂kiem mi艂o, ale to wszystko zale偶y od 艣wiadomo艣ci spo艂ecznej.聽

Dla niekt贸rych wie艣 jest szczytem marze艅 i domek jednorodzinny, a inni wybieraj膮 偶ycie w spo艂eczno艣ci i to jest indywidualny wyb贸r, a wi臋c nie pot臋piajmy innych za te wybory, a wie艣 i owszem, ale najpi臋kniej dla mnie ju偶 teraz 聽– wygl膮da w wierszach, poniewa偶 by艂a i jest natchnieniem poet贸w.

Ludmi艂a Marja艅ska

Lato na wsi

Marii i Wies艂awowi Feduniewiczom

Susza. Sp臋kana ziemia. Nawet kret
chowa si臋 g艂臋biej w korytarze ch艂odu.
Wody brakuje w studniach. Strumie艅
wysech艂 i mostek 艣miesznie zawis艂 w pr贸偶ni.
Upa艂 wysysa sok z czarnych porzeczek,
maliny jak suszone korale na krzaku.
Bielinek niestrudzenie lata nad grz膮dkami
m艂odej kapusty, lekki jak powietrze,
wolny od trosk o jutro.
Pe艂nia lata. Siano w brogach schnie.
Konie r偶膮.
Na pag贸rach wisz膮 mg艂y poranne,
zanim s艂o艅ce z nich zrzuci przejrzyste koszule
i zal艣ni – bezlitosne jak wspania艂y w艂adca
z艂ot膮 kolczug膮 okryty
i tak spragniony, 偶e got贸w jest wypi膰
nie tylko Wiar , Turnic臋, San,
lecz Jezioro Soli艅skie.
Wtedy na mieli藕nie
osi膮d膮 wodne rowery, 艂odzie i stateczki,
a jachty zwin膮 skrzyd艂a jak bielinki
pod koniec upalnego dnia. Z wieczorem
przyjdzie uspokojenie.
Si膮dziemy pod grusz膮
pij膮c sch艂odzone wino i b臋dziemy m贸wi膰
o Pog贸rzu Przemyskim, Bieszczadach, o 偶yciu
w mie艣cie i na wsi,
o tym jak si臋 rodz膮 wiersze
i legendy.

Polska odzyska艂a u艣miech!

„Czekam na wiatr, co rozgoni
Ciemne sk艂臋bione zas艂ony
Stan臋 wtedy na „RAZ!”
Ze s艂o艅cem twarz膮 w twarz”.

Olga Jackowska – Kora

Od wczoraj ciesz臋 si臋 jak dziecko, kt贸re dosta艂o w prezencie co艣, co spe艂ni艂o jego marzenia.

Od trzech lat, kiedy PiS doszed艂 do w艂adzy by艂am w politycznej depresji – dos艂ownie.

Nie mog艂am znie艣膰 tych g艂osowa艅 w sali kolumnowej, barierek na ulicach Warszawy i kordon贸w Policji wystawionej przeciwko godnym Polakom.

Nie mog艂am znie艣膰 艂amania polskiej Konstyucji, 偶arcia w Sejmie przez Paw艂owicz i popychania innych pos艂贸w, oraz zniewa偶ania.

Nie mog艂am znie艣膰 pogardy dla mnie i dla innych Polak贸w, kt贸rzy cenili sobie wolno艣膰 i bycie w Unii Europejskiej.

Nie mog艂am znie艣膰 marsz贸w nazioli po warszawskich ulicach z pod艂ymi has艂ami obra偶aj膮cymi nas Polak贸w, kt贸rzy s膮 chronieni przez PiS.

Nie mog艂am znie艣膰 arogancji i wyzywania mnie od komunist贸w i z艂odziei, gorszego sortu i mord zdradzieckich.

Nie mog艂am znie艣膰 wycinki Puszczy Bia艂owieskiej, zabijania le艣nych zwierz膮t i konania koni w Stadninie w Janowie.

I tak bym mog艂a wymienia膰 i wymienia膰, bo tych dra艅stw jest tyle, 偶e gdzie si臋 nie wejdzie, to tam wida膰 jak Polsk臋 traktuje PiS.

Traktuje Polsk臋 jak sw贸j w艂asny folwark i jak szmat臋, kt贸r膮 p艂ucze si臋 we wiadrze, wykr臋ca i na nowo szoruje si臋 ni膮 pod艂og臋.

Nie mog臋 znie艣膰 tego w ko艅cu, 偶e PiS chce Polsk臋 wyprowadzi膰 z Unii Europejskiej i chce nasz kraj wykluczy膰 ze wszystkich struktur – do艣膰!

Na Facebooku i na moim fan-page udziela艂am ludziom porad, jak maj膮 g艂osowa膰, ale bez wskazania. Ludzi wci膮偶 trzeba edukowa膰 jak maj膮 g艂osowa膰 i ile krzy偶yk贸w trzeba postawi膰 na ka偶dej karcie.

Robi艂am to dla dobra Polski, kt贸r膮 nosz臋 w sercu, a by艂am z艂a, 偶e ludzie omamieni 500+ nie dostrzegaj膮 tego, 偶e Polska idzie w niebyt na arenie europejskiej.

Prosi艂am, aby Polacy ruszyli dup臋 i zacz臋li decydowa膰 o swoich, ma艂ych Ojczyznach i robili tak te偶 inni ludzie ze 艣wiata politycznego i artystycznego, oraz kulturalnego.

I zadzia艂a艂o, bo Polacy do urn poszli i sta艂 si臋 cud, bo PiS dosta艂 ci臋gi, gdy偶 utraci艂 wi臋ksze miasta i te mniejsze te偶!

Polska wczoraj odzyska艂a u艣miech i nadziej臋, 偶e PiS za dwa lata utraci swoj膮 si艂臋, a w Polsce b臋dzie jeszcze pi臋knie i normalnie po tym jak rozliczymy „Prezydenta” za 艂amanie Konstytucji, a inni stan膮 w stan oskar偶enia za demolk臋 w Polsce.

Od rana si臋 ciesz臋, 偶e w ko艅cu co艣 drgn臋艂o i Polacy zrozumieli, 偶e wszystko jest w ich r臋kach, a nie tylko 500+ na koncie.

Zauwa偶y艂am, 偶e szczury pisowskie zaryglowa艂y swoje konta na Twitterze i usun臋艂y z avatar贸w swoje facjaty! Niby wygrali, a jednak przegrali.

Mam rad臋 dla opozycji, aby nie kopali le偶膮cego, a wzi臋li si臋 uczciwie do roboty, aby nie odda膰 sukcesu w nast臋pnych wyborach!

Na Nowogrodzkiej wielkie poruszenie i b臋dzie ziemi trz臋sienie, bo Kaczy艅ski rozliczy swoich za b艂臋dy! 馃榾

Mojej kochanej Polsce dedykuj臋 Walc skomponowany przez Anthoniego Hopkinsa, kt贸ry nie jest tylko aktorem, ale i kompozytorem.

Jest tak pi臋kny, 偶e zas艂uguje na to, abym za ka偶dym razem rycza艂a tak, jak p艂acz臋 nad Polsk膮!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, garnitur

Dostali 艂upnia!

 

Niedziela i od rana wielkie poruszenie w moim domu!

Ja i M膮偶 szykowali艣my si臋 do lokalu wyborczego, aby spe艂ni膰 sw贸j obywatelski obowi膮zek.

Ja si臋 denerwowa艂am, a M膮偶 by艂 na luzie, a wi臋c wsiedli艣my do samochodu, bo nam znowu zmienili lokal wyborczy, bardziej oddalony od domu.

Posz艂o g艂adko, bo oboje od wielu dni si臋 przygotowali艣my do g艂osowania i mieli艣my w g艂owie swoje typy.

Zabrali艣my ze sob膮 mazaki, aby nikt nie wa偶y艂 si臋 sfa艂szowa膰 naszego g艂osu, bo o tym od tygodni pisa艂o si臋 w sieci.

Wyjechali艣my o 11 godzinie i w lokalu nie by艂o ludzi, ale kiedy lokal opuszczali艣my, to wiara sz艂a g艂osowa膰.

Widzia艂am zadowolonych ludzi, u艣miechni臋tych, niedzielnych i 艣wi膮tecznych, co da艂o mi wiar臋, 偶e Polacy do tych wybor贸w p贸jd膮 i nie zawiod艂am si臋, bo frekwencja jest naprawd臋 wysoka.

Po g艂osowaniu pad艂am jak kawka na kanapie zm臋czona i zatroskana o losy naszej Ojczyzny i pilnie 艣ledzi艂am podawane dane przez komisj臋 wyborcz膮.

Kochani Polacy – oliwa zawsze na wierzch wyp艂ywa i Polacy poszli do wybor贸w daj膮c PiS-owi czerwon膮 kartk臋 na znak tego, 偶e maj膮 do艣膰 dewastacji naszej Ojczyzny.

Czyta艂am w sieci, 偶e ludzie czekali po 40 minut przed lokalami, czego nigdy nie by艂o i w ko艅cu si臋 obudzili chc膮c zmienia膰 scen臋 polityczn膮.

500+ im spowszednia艂o i zag艂osowali w wi臋kszych miastach bardzo liczne i nie dopu艣cili PiS-u聽 do w艂adzy.

Jezu jak si臋 ciesz臋, bo to b臋dzie dla mnie spokojna noc!

Dostali 艂upnia! Polacy obudzili si臋!