Archiwa tagu: kościół

Ludzie piszą o tym, co ich bulwersuje!

Anzai – bloger  https://bezkomentarza.wordpress.com/, którego czytam, napisał w komentarzu, że był na siedmiu blogach, na których piszący poruszają bardzo głośny w ostatnich czasach temat pedofilii w kościele.

Piszemy, bo temat wybuchł ze zdwojoną siłą po tym jak w Polsce związek „Solidarność” chroni pominka pedofila Jankowskiego w Gdańsku, który był wybitną świnią i wykorzystywał najsłabsze istoty, a więc dzieci.

Sprawą skandli pedofiliskich zajął się także Papież Franciszek, który zorganizował seminarium w tym temacie, co sądzę nie wiele da!

Giansoldati Franca napisała książkę pt. „Demon w Watykanie”, w której opisała  zbrodniczą stronę księdza Gabriela Macielu, który prowadził swoją mroczną działalność przez długie lata i mimo, że w Watykanie o tym wiedziano, to nikt z tym nigdy nic nie zrobił. Ten ksiądz miał ogromne znajomości i wpływy i nawet Jan Paweł II tuszował pedofilię tego gagatka.

Dziś wieczorem w dokumencie „Czarno na białym” przpomniano postać tego psychopaty i stąd wiem, że jest na jego temat książka, a mówi ona, że to był:

„Największy skandal w dziejach wyższej hierarchii kościelnej ostatnich paru stuleci.
Wstrząsający reportaż o jednej z najmroczniejszych postaci współczesnego Kościoła: Gabrielu Macielu. Mimo że dopuścił się najcięższych zbrodni: pedofilii, poligamii (choć był księdzem!) i licznych malwersacji, długi czas pozostawał nieuchwytny i zaliczano go do bardzo wpływowych ludzi w otoczeniu Papieża Jana Pawła II. Ujawnienie jego zbrodniczej działalności wstrząsnęło Watykanem i odbiło się echem na całym świecie. Kto go chronił i dlaczego?”

Książkę można wysłuchać w tym poniższym clipie i wówczas dowiemy się więcej o człowieku chronionym przez kościół.

Kiedy  Polskę odwiedzał Papież Jan Paweł II, to cała Polska była w euforiii i wówczas nikt nie mówił o tym, że Papież Polak chronił pedofilów,  na których były w Watykanie kwity.

Kiedy Papież umarł, to płakała cała Polska, bo umarł wielki Papież, kiedy teraz okazuje się, że był zwyczajnym tchórzem i osobiście namaszczał wielu księży z podejrzeniem o pedofilię.

Historia zaczyna to odkrywać i oceniać.

Więcej można się dowiedzieć z tego filmu o Legionach Chrystusa, które stworzył Demon Watykanu i tym sposobem pozyskiwał swoje ofiary i prał brudne pieniądze pod bokiem Papieży, a nigdy nie dosięgła go żadna kara.

Warto obejrzeć i ten film:

Reklamy

Pedofile w sutannach!

Nienawidzę słowa pedofilia, pedofil i chciałabym, aby to słowo zostało raz na zawsze skreślone ze wszystkich języków świata, aby znikło, przepadło, zatarło się po wsze czasy świata.

Niestety, ale mamy czasy, że coraz częściej to słowo pada w przestrzeni publicznej, bo skrzywdzeni pedofilią zaczynają mówić głośno o swoich tragediach.

Żadne dziecko na tej ziemi nie zasłużyło sobie na zły dotyk, gwałt, molestowanie ze strony rodzica, a w kościele dziecko powinno być pod specjalnym nadzorem, ale to właśnie w kościołach, na parafiach dzieci doznają strasznych krzywd.

Z cokołu spadł prałat Jankowski, a za chwilę go na cokół na nowo postawiono przez Solidarność, która w obecnych czasach zamiast bronić robotników, to obroniła pedofila rodem z Polski.

Co się z nami stało, że pedofil, na co są dowody, zasłużł na modły, wieńce i znicze – co się stało z Polakami i gdzie podziała się polska duma i honor?

Jankowski to zbok i drapieżca seksualny w stosunku do dzieci, który sapał, kiedy dopadał ofiarę, a z ust ciekła mu ślina rozkoszy i są na to świadectwa już dorosłych ludzi, którzy zaczynają o tym mówić głośno.

Panie Wałęsa – jak pana szanuję za dokonania, ale nie wierze, że pan nie wiedział!

Musieliście wiedzieć, ale ofiarami nie były wasze dzieci!

Dzisiaj Ewa Ewart pokazała w dokumencie metodę ukrywania księży pedofilii na świecie!

Watykan miał  i ma jedną metodę – relokacji, a więc przenoszenie pedofila do innej parafii, miasta, kontynentu i żaden nie został ukarany, choć watykańskie archiwa pękają w szwach.

Francuscy dziennikarze dotarli do wielu skrzywdzonych dzieci na różnych kontynentach i także do pedofilów, ale żaden się nie przyznał, że był oprawcą i zwykłą świnią.
Poukrwali się w zakonach, na parafiach i żyją sobie jak pączki w maśle, bo nic im ze strony koścoła katolickiego nie grozi.
O pedofilii w kościele wiedział doskonale Papież – Polak – Jan Paweł II i nic nie zrobił.
Papież Benedykt odszedł honorowo z Watykanu, bo zdawał sobie sprawę ze zjawiska, ale wiedział, że to walka z wiatrakami.
Papież Frnaciszek robi pozory i zorganizował konferencję, która nic nie da, gdyż Franciszek robi dobrą minę do złej gry i gdyby był w posadania pedofilalkomatu, to z tej konferencji musiałby wydalić przynajmniej 50% księży pedofilów.
Zwkły, szary pedofil, kiedy udowodni mu się winę, trafia do więzienia, gdzie więżniowie robią mu z de jesień średniowiecza, a ksiądz nigdy nie staje przed wymiarem sprawiedliwości i nie przejmuje się tym, że jego ofiary popełniają samobójstwa nawet w wieku 60 lat!
Ofiary nigdy nie zapominają i te wspomnienia są z nimi przez całe życie, a oprawcy mają się świetnie.
Polski kościół wysłał na sympozjum do Watykanu drania i co mu uczciwi Polacy zrobimy!?
Zakłamanie i obłuda, a we mnie aż się wyrywa serce, że dzieci są wciąż gwałcone i wykorzystywane!
Poniżej jest tekst mojego znajomego „D”

 

Obrazek
Warto dodać że ten EKSPERT Episkopatu Polski wydelegowany do Watykanu z tej okazji – hobbystycznie pasjonuje się walką o PRAWO DO BICIA KOBIET oraz… .;shocked:. BADANIEM ZAMACHÓW LOTNICZYCH… .;smiech;.
Tu przykład:
ObrazekA biedny Franciszek:
Obrazek
– usiłuje odkręcić to co ukrył przed Światem znany skądinąd w Polsce PRZYJACIEL PEDOFILI – zwany JPII.. który – niektórych szczególnie okrutnych przestępców seksualnych wręcz premiował i awansował… .:dash:.
Jeden z jego najbliższych przyjaciół – ksiądz Marcial Maciel Degollado prowadził podwójne życie, miał troje dzieci z różnymi kobietami – KTÓRE ZRESZTĄ GWAŁCIŁ Z UPODOBANIEM!! .;ranting;.
Jan Paweł II sam nazywał go „przewodnikiem, wzorem dla młodych” .;shocked:.
JPII doskonale o tym wiedział i to DOWIEDZIONE!!! .:dziadek:.Chcecie wiedzieć jakie kary kościelne mogą spotkać księdza pedofila??
– ostrzeżenie, publiczne ogłoszenie czynu, przywołanie do porządku, spowiedź. .;34;.Prof. Arkadiusz Stempin – historyk, politolog, watykanista – tak to objaśnia:„Przełóżmy to na ludzki język. Przestępstwo molestowania jest duchownym w praktyce darowane, jeśli odmówią właściwe modlitwy lub poddadzą się nałożonym ograniczeniom w działalności jako kapłani, oraz jeśli zachowają swoje czyny w tajemnicy i będą posłuszni swojemu biskupowi. Zakładamy oczywiście, że wzbudzili w swoim sumieniu głęboki żal za własne grzechy.”Czy wierzycie że Franciszek odmieni to Gniazdo Zboczeńców jakim jest KK? .:bezradny:.

Odchodzą najlepsi!

Każdy z nas – zwykły śmiertelnik w swoim życiu popełnił jakieś błędy.

Kiedy umarł biskup Pieronek, to miałam negatywne o nim zdanie, ale może to wynikało z tego, że nie zawsze się dokładnie wsłuchiwałam w Jego słowa.

Potrzebowałam więc czasu, aby prześledzić Jego wypowiedzi publiczne i doszłam do wniosku, że wiele mu się nie podobało w polskiej polityce, a więc zwracam honor śp. biskupowi i twierdzę, że walczył z draństwem, a więc składam mu swoje podziękowanie za odwagę.

Dotarło do mnie, że biskup Pieronek był przyzwoitszy od Jana Pawła II – Papieża!

Zmarł ostatni przyzwoity, polski biskup 😦

Obrazek
Powtarzał:
Po to jestem biskupem, żeby się nie bać!! Chcę być sobą. Brzydzę się kłamstwem i dlatego będę mówił to, co uważam za prawdę. Może czasem się mylę, ale z moich ust kłamstwo nie wyjdzie.

Naruszanie ustaw jest przestępstwem. Trzeba zachowywać się moralnie tutaj, próbować rechrystianizować siebie, a dopiero potem Europę – mówił bp Tadeusz Pieronek w „Kropce nad i”

W kwestii ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym, mówił: – Właściwie sądownictwo straci swoją niezależność. Dostanie się w ręce rządu – mówił. Dodał, że „wolne sądy są istotnym elementem państwa demokratycznego”, zatem teraz „będziemy mieli chyba niedemokratyczne państwo bezprawia”.

O rządzie PiS-u mówił: -polski rząd obecnie „tworzy zupełnie nowy ustrój bez uprawnień”. – Konstytucji nie wolno za żadne skarby zmieniać ustawami. To jest po prostu działanie „w buszu”.
– Jest konstytucja, która obowiązuje. A wszystkie inne jakieś pragnienia innej ustawy zasadniczej mogą skutkować tylko wtedy, kiedy wejdzie w życie nowa konstytucja, zatwierdzona legalnie przez ludzi, którzy mają do tego uprawnienia.

BYŁ OSTATNIM POLSKIM PRZYZWOITYM BISKUPEM I PORZĄDNYM CZŁOWIEKIEM, O WIELKIM UMYŚLE I WIELKIM DUCHU!!

Miał 84 lata. Zmarł  w swoim domu w Krakowie…
NIECH SPOCZYWA W SPOKOJU…

Polski Kościół stracił ostatniego przyzwoitego biskupa!!

Obrazek

Obrazek

 

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba i tekst

Autor „Dominik”!

Bądźmy dla siebie dobrzy!

W swoim już dość długim życiu, jak każdy człowiek popełniłam masę błędów, ale zawsze z każdego pragnęłam wyciągnąć takie wnioski, aby więcej ich nie popełniać.

Nie jestem kryształowa i mam swoje wady, ale wydaje mi się, że tak jak w realu, tak i w wirtualu staram się być szczerą osobą i nie posługuję się krętactwem i kłamstwem.

Piszę bloga od 6 lat i każdy wpis jest prosto z serca i niczego nie ubarwiam, aby przypodobać się czytelnikom.

Tak samo staram się zachowywać na innych portalach społecznościowych, aby ludzie mnie odbierali przede wszystkim, jako osobę szczerą, niemściwą, pozytywną, przyjazną.

Jeśli mam zakląć, bo coś mi się nie podoba, to klnę, a jeśli mi się podoba, to piszę opinię tak jak to faktycznie odczuwam.

Nie chcę, aby ludzie odbierali mnie jak chamkę, niczym Krycha Pawłowicz i kto mnie zna, to wie, że staram się być sprawiedliwa i taktowna.

Nigdy nie potrafiłam się kłócić nawet o swoje, bo w takich momentach odpowiednie argumenty grzęzą mi w gardle i zawsze wychodzę na przegraną z czym się potem gryzę.

Nigdy nie mogłabym być członkiem partii PiS, bo te wszystkie dyrdymały jakie z ust posłów płyną są niezgodne z moim poglądem na to, że prawda zawsze się obroni, a oni kłamią jak zdziczałe bestie i w moich oczach są kanaliami, którzy dla kasy zrobią wszystko.

Szukam w ludziach prawdy, szczerości, dobroci i nie rozumiem tych, którzy są zdolni do wszystkiego, aby komuś dowalić i zhejtować. Takie coś nie leży w mojej naturze.

Uważam tych ludzi za brudne dusze, zdeprawowane, oszukańcze, kłamliwe, zdolne do wszystkiego i tak uważam, że jeśli ktoś całe życie był kanalią, to taką kanalią umrze.

Moja hejterka, która nękała mnie przez 5 lat teraz pisze na innym forum i udaje intelektualistkę pozując na dobrego człowieka, a ja kiedy ją czytam widzę kobietę o brudnej, zdeprawowanej duszy i nic tego nie zmieni.

Doniosła mojego bloga na Policję, co skutkowało zaborem moich komputerów, a jej imię to Maria Pałac, zamieszkała w Krakowie.

Nie mam pojęcia jak ona patrzy po tym wszystkim w lustro nazywając moje zmarłe Wnuki – zdechlakami! To się w głowie nie mieści, ale przeżyłam i to i teraz wiem, że w sieci i w realu nie brakuje chorych psychicznie!

Niech sobie pisze jak najmądrzej, bo ludzie jej nie znają, ale mnie nie oszuka i wiem, że jest albo pijaczką, abo chorą psychicznie. To bolało jak diabli i zostanie we mnie na zawsze i szkoda, że policja jej nie dopadła – szczęściara.

Poniżej mamy  przykład kanalii w sutannie, którą po mistrzowsku opisał człowiek prawy, którego następna kanalia nazywa trepem, a chodzi o faceta w czarnej sukience z guzikami i sorry, że ponownie czepiam się wiary katolickiej.

 

Panie Arcybiskupie Sławoju Leszku Głodziu,

jestem pod wrażeniem Pańskiego wystąpienia podczas ostatniej pasterki w Oliwie. Gdybym nie znał realiów, pewnie poszedłbym za tymi słowami zatroskanego pasterza. Tyle było emocji, tak wiele troski tylko…, o co, Panie Arcybiskupie? O dobre imię Kościoła, o pomyślność wiernych czy może wyłącznie o interes hierarchów i kościelnych pedofili?Panie Arcybiskupie,
znamy się dobrze i pewnie pamięta mnie Pan, jako oficera, z organizacji wizyty do ojczyzny Jana Pawła II, bo to ja (szef sztabu jednostki w Opolu) otrzymałem rozkazy przyjęcia pielgrzymów wojskowych i kapelanów. To ja, poprzez ks. Marka, udzielałem Panu porad, co i kiedy nosi się do munduru wojskowego. To mnie odmówił Pan poświecenia sztandaru jednostki, bo nie nadawałem odpowiedniej rangi Pańskiej świętości. Nie przeszkadzało to jednak Jego Świątobliwości w regularnym upijaniu się w Ośrodku Szkolenia Piechoty Górskiej „Jodła”, (który mnie gospodarczo podlegał) na Jamrozowej Polanie. Spotkaliśmy się na Monte Cassino, gdy pojechałem, by pokłonić się bohaterskim Karpatczykom. Przyjechałem na własny koszt, bowiem zabrakło dla mnie miejsca w oficjalnej delegacji, mimo że byłem dowódcą jednostki karpackiej, a delegacja liczyła kilkaset osób. Pamiętam, jak w Watykanie zamęczał Pan orkiestrę wojskową wielogodzinnym graniem dla zwrócenie na siebie uwagi. Spotkaliśmy się również w Iraku, biadolił Pan wtedy na brak zaangażowania żołnierzy w msze polowe, a oni jeździli w konwojach, narażając się na utratę zdrowia i życia, zamiast się modlić. Po apelu Jego Świątobliwości: „Nie zdejmujcie krzyża ze ściany naszej ojczyzny, to znak zbawienia. To znak naszej ojczyzny” – to ja oficjalnie odpisałem, że „symbolem mojej ojczyzny jest Orzeł Biały, a biskup jest symbolem pychy, kasy i flachy”.
To za to nakazał Pan dyżurnym propagandzistom PiS-u, Goebbelsom naszych czasów zniszczyć mnie wszystkimi możliwymi sposobami, przede wszystkim propagandowym kłamstwem i oskarżyć o wszystkie plagi tego kraju, tworząc mi nowy życiorys na potrzeby Pańskiej zemsty.
Arcybiskupie,
nie będę jednak przypominał, kto współpracował z służbami bezpieczeństwa PRL, nie będę wypominał zdrady w Watykanie i niejasnych okoliczności powołania na biskupa polowego Wojska Polskiego oraz awansu z cywila na generała. Prasa regularnie ujawnia te fakty.
Mnie interesuje żołnierski honor oficera i generała. Nie chodzi mi nawet o wiecznie pobrudzony mundur, na skutek ciągłego biesiadowania i załatwianie awansów wszystkim, którzy dostatecznie nisko zginali karki przed biskupem polowym.Opowiem jednak ciekawą historyjkę.
Pewien zacny kapelan wojskowy nie czuł się dobrze w mundurze i chciał odejść do cywilnej parafii. Biskup polowy zgodził się: odejdziesz i dostaniesz dobrą parafię, jednak pod warunkiem. Kapelan zwrócił się do dowódcy o zaliczenie mu okresu nauki w seminarium duchownym oraz służby w Kościele do okresu służby wojskowej. Żaden dowódca w tym czasie nie odważyłby się nie wyrazić na to zgody, jak i na przydzielenie dużego wojskowego mieszkania służbowego. Zaraz, jak tylko zostało to załatwione, kapelan rozchorował się na serce i trafił do szpitala wojskowego. Parę dni później złożył wniosek o rentę do Wojskowej Komisji Lekarskiej. Komisja określiła, że kapelan utracił zdrowie w wojsku i przyznał mu rentę. Kapelan ten nigdy nie był na poligonie ani nie spał w okopie na mrozie, nie był na misji poza granicami kraju, ale komisja orzekła i nikt się nie odwoływał. Pozostało już tylko przesyłanie renty wojskowej, w związku ze służbą wojskową, na wskazane przez biskupa konto i można było spokojnie odejść z wojska i otrzymać ze zasługi bogatą parafię.Panie Arcybiskupie,
ilu takich kapelanów do tej pory wspomaga Pana i ilu Pan tak ulokował?
Ile takich wyłudzonych rent i emerytur wpływa z MON na Pańskie konto, oprócz Pańskiej nieprzyzwoitej emerytury generała dywizji ze wszystkimi możliwymi dodatkami za uciążliwość służby, mimo że głównie przy biesiadnym stole?Panie Arcybiskupie, dla mnie to Pan jest tą kanalią, o której wspominał wiadomy prezes z trybuny sejmowej i człowiekiem, którego dopadły wszystkie plagi grzechów głównych. Jest Pan przykładem zakłamania i pazerności. Człowiekiem, bo nigdy mi nie przejdzie przez usta, że generałem, bez honoru.To jest jednak sprawa Pańskich wiernych, ale to, jak Pan oszukuje bliźnich i państwo, to sprawa dla prokuratury (nazwiska i fakty do dyspozycji). Teraz ubliża Pan ludziom, szczuje, usprawiedliwia pedofilię w Kościele, gromadzi pałace i złote obrazy, z których kapie paragrafami karnymi, krwią i potem ofiar. Chce Pan narzucić swoje wymyślone prawo dla wszystkich Polaków, tylko nie dla siebie, bo tak Panu smakuje władza bez odpowiedzialności.Pan poucza innych, jak mają żyć? Co za podłość?Każdy, kto robiłby podobne rzeczy, dawno siedziałby w kryminale. Tymczasem arcybiskup poucza i grzmi butą, straszy siłą poparcia swoich owieczek?! Wykorzystuje słabość władz rządowych, samorządowych i zwykłych urzędasów, aby zdobywać grunt za przysłowiową złotówkę, dobra i przywileje dla siebie i swoich kolaborantów w kłamstwie, bo Panu się wszystko należy za służbę, komu?Panie Arcybiskupie Sławoju Leszku Głodziu, brzydzę się Panem i mam nadzieję, że i po Pana przyjdzie prawo i sprawiedliwość. Nie ta obiecana, święta, po śmierci, ale ta ziemska, normalna, dla ludzi.Bo chyba nie jest Pan Bogiem?Adam Mazguła

 

Fot: A. M. – Przed cmentarzem na Monte Cassino.

Obraz może zawierać: 3 osoby, ludzie stoją i na zewnątrz

Hej kolęda, kolęda!

 

Znalezione obrazy dla zapytania kolęda

Oto idzie czas, że do każdego, polskiego domu zapukają ministranci z pytaniem, czy przyjmie się księdza po kolędzie.

Kiedy z nami mieszkały nasze Dzieci, to przyjmowałam księdza w domu, bo moja Teściowa mocno im wiarę wpoiła i nie chciałam z tym walczyć.

Minęło 10 lat od odejścia z domu Dzieci i nie wpuszczałam księdza za próg, a więc przestałam wręczać kopertę z kasą i nie o to, chodziło, że nie miałam pieniędzy, ale chodziło o niesmak po każdej takiej wizycie, która była dla mnie nieszczera i komercyjna.

Zazwyczaj ksiądz wchodzi, kropi dom wodą święconą, odmówi modlitwę tak szybko, że nie zdążę załapać, o co w niej chodzi. Bierze kopertę i wychodzi sobie, by zapukać do innego domu i ponownie wziąć kasiorę.

Po takiej wizycie zazwyczaj nic nie czułam, a tylko niesmak, bo uważam, że te wizyty powinny być uduchowione, aby coś tam po nich w człowieku zostało – choćby to, żeby bardziej się starać i być lepszym człowiekiem.

Dziś po świętach miałam dzień zadumy i rozmyślań, bo moja chora Mama wciąż żyje, choć takiego umierania nikt, nigdzie nie opisał, bo ani Tołstoj, ani Rej, ani Kochanowski, ale nie chcę wdawać się w szczegóły, bo jest to bolesne okropnie.

Pomyślałam więc dzisiaj, że gdybym w tym roku przyjęła księdza uprzedzając go, że nie mam przygotowanej koperty i poprosiła, aby usiadł na chwilę rozmowy o śmierci, sensie życia, rodzinie i pedofilii w kościele, to co by on zrobił?

Czy poświęciłby mi ten czas, a może by odmówił, bo się obraził, był zawiedziony, oburzony, a może by zrozumiał moją intencję, że nie chciałam zapłacić za chwilę rozmowy z nim, która by była wartościowa dla mnie samej.

Coraz więcej ludzi odchodzi od kościoła, bo wielu kościół zawiódł i czytamy:

„Nie przyjmę kolędy. Do modlitwy nie potrzebuję pazernego tłuściocha, który sprawdza, ile jest w kopercie” [LIST]

  • Od lat nie przyjmuję kolędy i w tym roku będzie tak samo – przyznaje pani Ewa i wyjaśnia, dlaczego nie wpuszcza księdza do domu.
    Mój ojciec żył przez 40 lat w małej wiosce pod Tarnowskimi Górami. Dopóki żyła mama zawsze przyjmowaliśmy kolędę, a każda niedziela zaczynała się od mszy świętej. Po śmierci mamy ojciec topił żal w alkoholu, a ja z braćmi wylądowaliśmy w domu dziecka. 10 lat później ojciec zmarł na raka.

Od kilku tygodni byłam już pełnoletnia, wiec zajęłam się załatwianiem pogrzebu. Firma załatwiła wszystko (bardzo mili i niedrodzy) jednak ksiądz proboszcz odmówił pochówku, bo jak argumentował „ojciec nie miał spowiedzi w szpitalu”.

W końcu udało mi się wywalczyć pochowek, ale mszy za ojca nie było. Od tamtej pory nie chodzę do kościoła i nie przyjmuje kolędy. Do modlitwy nie potrzebuje pazernego tłuściocha, który sprawdza, tylko ile jest w kopercie, bo zbiera na powiększenie basenu w ogrodzie. Nie podaje nazwy parafii, bo już nawet starsi parafianie wysyłali w jego sprawie skargi do biskupa, ale bez rezultatów.

Dawno temu, bo w 2014 roku, popełniłam taki felieton, który mi pasuje do dzisiejszego wpisu!

Wczoraj telewizja, w porze wysokiej oglądalności, kiedy powinno być Szkło Kontaktowe wyemitowała reportaż Ewy Ewart o tajemnicach Watykanu i zastanawiałam się dlaczego o tak nietypowej porze był ten reportaż?

Może dlatego, aby dotarł do większej masy ludzi i aby ludzie przejrzeli w końcu na oczy. Od jakiegoś czasu tajemnice Watykanu już nie są tajemnicami, gdyż coraz częściej ludzie wygrzebują ze swojej pamięci, jak byli z dzieciństwie wykorzystywani przez księży i gwałceni.

Oglądałam ten reportaż ze ściśniętym sercem, a oczy zalały się łzami. Nie mogłam długo się uspokoić i następnie zasnąć, gdyż ów reportaż był niesamowicie obiektywny, żeby nie napisać drapieżny, do bólu, do łez.

Dziś opowiada kobieta, że jako mała dziewczynka, została zaproszona przez księdza do pomocy w kościele, po czym brutalnie ją zgwałcił w tym kościele, pozostawiając z płynącą krwią po nogach. 

Opowiadają dorośli mężczyźni, że kiedy należeli do Legionów Chrystusa, byli notorycznie, latami wykorzystywani seksualnie i  nie mieli prawa się nikomu poskarżyć. Byli osamotnieni ze swoim cierpieniem i zamykano im usta pod groźbą grzechu i nie rozgrzeszenia.

Bali się księży, którzy czasami byli dla nich i matką i ojcem, bo nie mieli nikogo oprócz księdza, który pod przykrywką kościoła i sutanny, stanowił dla nich autorytet.

Żaden Papież, w tym Jan Paweł II nie otworzył i nie ujawnił archiwów, w którym jest setki doniesień na księży dopuszczających się molestowania, pedofilii i gwałtów za zamkniętymi drzwiami, w kuriach, na plebaniach i w kościołach!

W latach 40 w Meksyku został założony Legion Chrystusa, mający na celu rekrutację młodych księży i przygotowywanie ich do posługi kapłańskiej, a w rzeczywistości jest to sekta, mająca na celu werbowanie młodego narybku do niecnych czynów księży wyżej postawionych i owe legiony działają w każdym zakątku naszej ziemi, za przyzwoleniem oczywiście Watykanu, bo kolejni Papieże wiedzą, iż legiony mają niechlubną opinię, ale zarabiają dla kościoła katolickiego wielkie pieniądze, idące w miliardy i dlatego wciąż przymyka się oczy i udaje, że nic się nie dzieje.

Oświadczam, że jestem agnostyczką, wciąż poszukującą i lubię patrzeć na strzeliste, dawno budowane kościoły, bo mają w sobie taki magnetyzm, który mnie porywa, ale moja noga nie postanie w kościele, w żadną niedzielę, na żadnej mszy i kazaniu. Żaden ksiądz nie będzie mi mówił jak ja mam żyć i z czego mam się wyspowiadać. Nie ufam tym ludziom, tak ludziom niestety, którzy założyli sutanne, by nawracać narody i ludzi, będąc jednocześnie diabłami w sutannach.

Mogę wejść do kościoła i oddać się modlitwie i prośbie, ale zrobię to po swojemu. Mogę wejść do kościoła, by w tej specyficznej atmosferze pobyć sama ze sobą i oddać się przemyśleniom, ale nigdy nie uwierzę w moc księdza, który uważa, że ma odpowiedź na wszystkie ludzkie bolączki, bo ja uważam, że nie ma odpowiedzi dlaczego kościół skrzywdził i nadal krzywdzi niewinne dzieci.

Więcej pytań, a mniej odpowiedzi i jeśli nowy Papież nie oczyści skostniałego kościoła z naleciałości pedofilskich, tym będą mieli mniej na tacę, bo ludziom klapki powoli opadają!

 

Burząc pomniki, oszczędzajcie cokoły. Zawsze mogą się przydać. Autor: Stanisław Jerzy Lec

Jak  większość ludzi starszych kończyłam szkoły w czasach PRL-u i jakie to szczęście, że nigdy mnie nie gnało na religię, do kościoła, czy też do salek katechetycznych.

Będąc dzieckiem nie ufałam nigdy sukienkowym i trzymałam się od nich z daleka i dlatego nie zaznałam żadnej traumy molestowania z łap tych typów.

Jankowski wielki ksiądz w czasach „Solidarności” panoszył się w polityce, cwany zjeb, o którym po kątach się mówiło, że robi krzywdę dzieciom, ale żadna kara go za to nie spotkała.

Ciekawa była w tamtych czasach zmowa milczenia, choć wielu wiedziało, a więc dlaczego tak się stało, że swój nikczemny proceder uprawiał pod parasolem polityków?

Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę, tak bardzo podobnie jak obecnie się dzieje, że biznesmen Rydzyk robi z politykami, co mu się tylko podoba i Jankowski też w tamtych czasach był biznesmenem, który był w stanie w socjalizmie biednym -załatwić wszystko.

Dzieci się bały mówić, a dorośli nie znali pojęcia pedofilii w kościele i tak powstał zaklęty krąg milczenia.

W przyrodzie nic nie ginie i oto po 50 latach ci skrzywdzeni na całe życie się otworzyli i mówią jak było.

Ten parszywy pedofil ma pomnik i tylko takie coś może się zdarzyć w Polsce, gdzie takiego typa  tak uhonorowano.

Mam nadzieję, że zniknie raz na zawsze z przestrzeni publicznej i tylko skrzywdzonych mi żal.

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, okulary przeciwsłoneczne i tekst

 

„To skandal, by pedofil miał pomnik”. Na jaw wychodzą kolejne fakty z życia księdza Henryka Jankowskiego.

„Ojciec pobił ją, gdy powiedziała, że jest w ciąży. Potem skoczyła” – mówi po pół wieku milczenia Barbara, dawna koleżanka Ewy, którą ksiądz Henryk Jankowski zgwałcił i doprowadził do samobójstwa, gdy była nastolatką. 12-letnią wówczas Basię też molestował. „Dopadł mnie z 10, może nawet 20 razy. Był jak bestia” – mówi w rozmowie z dziennikarką „Dużego Formatu”.

„Dzieci z okolicznych domów bawiły się często na podwórku za kamienicą. Stał tam trzepak, robiliśmy na nim wygibasy i fikołki. Gdy ktoś zauważał, że on wychodzi z kościoła, podnosił alarm: ‘Uwaga! Jankowski idzie’. Dzieciaki rozpierzchały się” – czytamy w reportażu, który ukazał się w dodatku do „Gazety Wyborczej”.

Pod koniec lat 60. ksiądz Jankowski był wikarym w gdańskiej parafii im. św. Barbary, a do 2004 r. pełnił funkcję proboszcza w parafii św. Brygidy. Po latach za antykomunistyczną działalność u boku Lecha Wałęsy postawiono mu pomnik, który dziś budzi grozę wśród dawnych ofiar molestowania seksualnego i gwałtów. Jedną z takich osób jest Barbara Borowiecka – bohaterka reportażu.

Z przedstawionej w tekście historii wynika, że wiele osób wiedziało o skłonnościach księdza, ale paraliżował ich wstyd. „Nikt nie powiedział: ‘Ksiądz mnie dotykał tu i tam’. To były półsłówka typu: ‘A ty nie wiesz, co Jankowski robi?’” – opowiada Barbara. „Kiedyś mój młodszy o cztery lata brat, Boguś – zmarł na zawał dwa lata temu – powiedział: ‘On próbował wsadzić Jankowi’. ‘Co wsadzić?’ – spytałam. ‘No wiesz’. Tak wyglądała rozmowa 12-latki z 8-latkiem o seksie”.

To robił ks. Jankowski.
W reportażu czytamy wstrząsające relacje sprzed kilku dekad. Na pytanie autorki, jak wyglądał pierwszy raz, gdy ksiądz Jankowski ją molestował, Barbara odpowiada: „Chciałam uciec przez strych i wybiec drugim wejściem. Ale tym razem drzwi były zamknięte. Dopadł mnie, gdy szarpałam się z klamką. Dotykał piersi, powiedział, że pokaże mi, co to znaczy od tyłu. Wkładał ręce w majtki i próbował je zdjąć. Nie udało mu się. Pamiętam, że miałam spódniczkę na gumce, naciągnęłam majtki tak, że trzymałam je w zębach i odpychałam się rękoma. Byłam przerażona, nie rozumiałam, czego chce, co to znaczy ‘od tyłu’. A on mówił: ‘Ja ci pokażę, jak się spuścić’. Był obleśny”.

Jak się wtedy czuła Barbara? Opowiada: „Strach, obrzydzenie. Myślałam, że to dlatego, że jestem zła. Zresztą mama powtarzała mi to na okrągło. Myślałam też o samobójstwie, kombinując, jak się zabić. Najpierw chciałam się utopić. Potem rzucić pod samochód, odkręcić gaz. (…) Dopóki mieszkałam przy Łąkowej, nigdy nie weszłam do kościoła św. Barbary. A mając 23 lata, wyjechałam, czy raczej uciekłam, od matki, Gdańska i wspomnień. Z Australijczykiem, który oświadczył mi się po kilku dniach znajomości”.

Umiał załatwić wszystko.
Z relacji bohaterki „DF” wynika, że po samobójstwie Ewy – 16-latki, która zaszła w ciążę po tym, jak ją zgwałcił – ksiądz Jankowski został przeniesiony do parafii św. Brygidy, gdzie miał odbudować kościół po wojennych zniszczeniach. Był dobrym organizatorem, a dzięki doskonałej znajomości niemieckiego i kontaktom w Berlinie udało mu się załatwić pieniądze na remont. Marki przemycał w zakamarkach mercedesa. W 1973 roku odbudowany kościół odwiedził prymas Stefan Wyszyński.

Jankowski uchodził co prawda za dobrego organizatora, ale w seminarium nie szło mu dobrze z nauką. Barbara: „Był tępy, chwalił się, że żadnej książki nie przeczytał, ale miał inny, może dla Kościoła ważniejszy talent. Wszystko potrafił załatwić. Gdy przed święceniami okazało się, że nie można nigdzie kupić materiału na sutanny, Henio załatwił kilka bel tkaniny z resortowych magazynów, miały pójść na spodnie dla milicjantów”.

Na początku lat 80. doszło do sytuacji, którą dziś można odczytywać jako pierwszą próbę rozprawy ze skłonnościami Jankowskiego: księdza zaczęto oskarżać o zły wpływ na kleryków i w efekcie odsunięto go od kontraktów z nimi.

Solidarność.
W 1980 r. wybuchł strajk w stoczni. Biskup, z którym Jankowski był w konflikcie, wysłał go do spragnionych duchownego demonstrantów, bo młody buntownik nie był tak rozpolitykowany jak na przykład dominikanie. Potem prymas Wyszyński zdecydował, że to właśnie Jankowski będzie kapelanem „Solidarności”.

Wkrótce ksiądz został też nieoficjalnym ministrem spraw zagranicznych „Solidarności”, opiekunem rodziny Wałęsów i dystrybutorem zagranicznej pomocy. Tylko w listopadzie 1982 roku z pomocy ośrodka przy plebanii stale korzystało 500 rodzin. Tak Jankowski stawał się bohaterem, mając za nic kościelne procedury i przełożonych.

Schyłek.
Gdy w latach 90. Lech Wałęsa odciął się od księdza, Jankowski wrócił do kościoła. Dostał też honorowy tytuł prałata. Lubił otaczać się luksusami, a jego plebanię często odwiedzali młodzi chłopcy. Niektórzy podawali gościom księdza alkohol.

W 2004 roku ksiądz Krzysztof Czaja zeznał w prokuraturze: „Dużo osób zwracało mu na to uwagę, duchownych i świeckich. Ja także delikatnie poruszałem ten temat podczas luźnych rozmów przy obiedzie. Sygnalizowałem negatywne zachowanie Sławka i innych chłopców. Prałat bardzo się obruszał na te uwagi. Wiem, że chłopcy nocowali u prałata, on tłumaczył to tym, że źle się czuje w nocy. Przed Sławkiem było jeszcze kilku chłopców pozyskanych przez prałata spośród ministrantów, którzy także przychodzili na plebanię. Z wielkim niesmakiem odbierałem to, jak prałat witał się z nimi. Całował ich w usta”.

W 2004 roku prokuratura rozpoczęła jedno ze śledztw w sprawie „doprowadzenia do obcowania płciowego i poddania innej czynności seksualnej wobec małoletniego”. Znaleziono potem u księdza pornografię i nagrania na kasetach. Śledztwo umorzono, mimo że biegli przyznali, że Sławek – domniemana ofiara – zatajał prawdę. Henryk Jankowski miał 68 lat.

Zmarł w 2010 r., a w 2012 roku 2,6-metrowy ksiądz Jankowski stanął na cokole twarzą w stronę bazyliki mariackiej.

https://www.newsweek.pl/polska/to-skandal-by-pedofil-mial-pomnik-na-jaw-wychodza-kolejne-fakty-z-zycia-ksiedza/s3z4rz6?fbclid=IwAR3NnTSExnej-vdzDqBhumR9tlWpSvWE0N3_WoE6SYQSTS2PaUh7VxWp6_0

 

Znalezione obrazy dla zapytania pomnik oblany farbą

 

 

Kościół na przestrzeni wieków!

Znalezione obrazy dla zapytania kler

Wojciech Smarzowski – polski reżyser w swoim nowym filmie pt. „Kler”, rozprawia się właśnie  z klerem w Polsce.

Sprawdziłam na stronie internetowej mojego kina, kiedy ten film będzie u mnie wyświetlany i okazało się, że 28 września 2018 roku o godzinie 20.30.

Dla mnie ta pora jest już dość późna, a więc do kina się nie wybiorę, a do tego nie jestem tak wściekle ciekawa tego filmu, bo dla mnie, to jest żadna nowość, co tam wewnątrz się wyprawia.

Pozostaje mi więc czekanie bez spinki, kiedy ten film będę mogła obejrzeć w domowym zaciszu na co sobie, spokojnie poczekam.

Jeśli będzie płatny na VOD, to zapłacę!

Już w niektórych miastach władze, łącznie z kościołem zapowiadają, że w ich mieścinie ten film nie będzie emitowany, bo mamy takie czasy, że kościół jest ściśle powiązany z władzą, a władza z kościołem, a więc nałożona jest już cenzura, co jest ogromnie śmieszne.

W dzisiejszych czasach, w dobie Internetu można filmy sobie przesyłać na płytkach, czy też na pendrivach i cenzura jest nikomu nie straszna.

Smarzowski ma nadzieję, że ludzom otworzą się oczy na to, co dzieje się w kościele, a ja uważam, że każdy, normalnie myślący, doskonale o tym wie i nie trzeba mu otwierać oczu przez reżysera i żadnej rewolucji ten film nie uczyni!

Katolik nie uwierzy w to, co zostało pokazane w filmie i na niego nie pójdzie, a ateista tylko pokręci głową i stwierdzi, że przecież o tych draństwach doskonale wie.

W kościele od wieków była korupcja, pedofilia, nałogi i zdziczenie, a to wszystko pod przykrywką facetów w sutannach, którzy też mają swoje rządze, tak jak każdy człowiek na tej ziemi.

Po wykonanej robocie zdejmują koloratki i jadą do burdelu, albo do klubu gejowskiego, choć zastrzegam nie wszyscy!

Sumując, to ten film nie jest dla mnie żadną nowością, choćby po przeczytaniu poniższego i nie ma się czym ekscytować!

Jeśli obejrzę ten film, to tylko dla wspaniałych, polskich aktorów i to by było na tyle!

Ale może warto obejrzeć jeszcze ten film!

Film jest lepszy, od produkcji Smarzowskiego!

Juliusz II, by zostać papieżem, przekupił biskupów biorących udział w konklawe. Stefan VII sprofanował zwłoki swojego poprzednika. Sykstus IV otworzył w Rzymie dom publiczny, z którego czerpał zyski. Paweł II lubił towarzystwo młodych mężczyzn, a Pius II pisywał erotyczne bestsellery.
Papież Pius II, fot. Album / Prisma/EAST NEWSFoto: Onet
Papież Pius II, fot. Album / Prisma/EAST NEWS

Papież na ławie oskarżonych

Proces sądowy wytaczany papieżowi przez innego papieża, to rzecz sama w sobie bezprecedensowa. Jeżeli dodamy do tego fakt, że oskarżony nie mógł się bronić, bo był martwy, sprawa staje się wstrząsająca.

Urzędujący w latach 928 – 931 papież Stefan VII nie przepadał za swoim poprzednikiem do tego stopnia, że nie pozwolił mu zaznać spokoju nawet po śmierci. W styczniu 897 roku zgotował nieżyjącemu papieżowi Formozusowi makabryczny proces, znany dzisiaj jako trupi synod.

– Po dziewięciu miesiącach od pochówku wygrzebano z ziemi trupa papieskiego – opowiada Mariusz Agnosiewicz, autor książki „Kryminalne dzieje papiestwa” – najwyższa hierarchia kościelna pod przewodem nowego papieża przez kilka dni znęcała się nad rozsypującym się papieżem.

Proces odbywał się w rzymskim kościele. Przed rozprawą papież nakazał ubranie zwłok nieszczęśnika w szaty pontyfikalne i usadowienie ich na tronie papieskim. Oskarżony oczywiście nie mógł się bronić, toteż w jego imieniu przemawiał obrońca. Adwokat musiał to być nienajlepszy, bowiem papieża uznano winnym wszystkich zarzucanych czynów: krzywoprzysięstwa, pożądania papiestwa, niezdrowych ambicji i naruszenia zasad kanonicznych.

Pośmiertnie anulowano wszystkie akty, decyzje i święcenia Formozusa. Odrąbano mu trzy palce, które za życia służyły do udzielania błogosławieństw. Trupa zrzucono z tronu, przebrano w szmaty i wleczono ulicami Rzymu. Aż do zbiorowego grobu z biedakami, w którym go złożono. Kilka dni później Stefan uznał wydany wyrok za niewystarczający. Nakazał ponowne wydobycie zwłok Formozusa z grobu i wrzucenie ich do Tybru.

Dołącz do nas na Facebooku

Mieszkańcy Rzymu zdali sobie sprawę, że ich pasterz jest niepoczytalny. W mieście doszło do zamieszek. Formozusa uznano za męczennika, a Stefana pozbawiono godności i wtrącono do więzienia, gdzie został uduszony. Z rzeki wyłowiono zbezczeszczone zwłoki Formozusa, które tym razem godnie pochowano. Wszystkie postanowienia trupiego synodu zostały odwołane.

Papieskie erotyki

Nie każdy papież realizował się prawniczo, jak opisany Stefan VII. Eneasz Sylwiusz Piccolomini (późniejszy Pius II) zanim zasiadł na Tronie Piotrowym, był poetą. Spod jego pióra wychodziły jednak nie piosenki religijne, lecz pikantna erotyka. Znakomitym przykładem twórczości Eneasza może być „Chrysis” z 1444 r. Komedia ta opowiada o dwóch korzystających z usług prostytutek duchownych, których smuci fakt, że ich partnerki mają innych klientów. Dzieło pełne jest miłosnych wyznań. „Mogę pozbawić się jedzenia i picia, ale nie seksu. Pragnę spać w ramionach mojej Cassiny, nawet jeśli cuchnie jak cap” – mówił o swoim uczuciu do kurtyzany jeden z bohaterów utworu. Inna książka Piusa II, równie sprośna „Opowieść o dwojgu kochankach” doczekała się kilkudziesięciu wydań i była jednym z najpopularniejszych ówcześnie bestsellerów.

Interesujące jest, skąd Pius II czerpał inspirację do pisania erotyków. Zapewne opierał się na własnym doświadczeniu, ponieważ lubił przygody miłosne. Mieszkanki Szkocji, w której przebywał jeszcze jako papieski przedstawiciel, uważał za „czarujące i łatwe do zdobycia”. Nie gardził mężatkami. Doczekał się zresztą dwójki nieślubnych dzieci.

Eneasz w końcu zmienił lubieżny tryb życia, według oficjalnej wersji – pod wpływem nawrócenia. Fragment listu papieża do jednego z księży stawia jednak owo „nawrócenie” pod znakiem zapytania: „Włos mi posiwiał, nerwy mam wysuszone, kości zmurszałe, ciało pokryte zmarszczkami. Żadnej kobiecie nie mogę służyć do rozkoszy i żadna mnie… Prawdziwie jest tak, że Wenus bardziej mnie unika, niźli ja jej.”

Wyścigi starców

Papież Paweł II również lubił towarzystwo pięknych kobiet. Młodych mężczyzn także. Jednak największą miłością papieża były… drogocenne kamienie. Kochał przepych, czemu dał wyraz choćby przywróceniem charakterystycznej, potrójnej korony papieskiej wysadzonej klejnotami. Jej wartość opiewała na 200 tysięcy złotych florenów, czyli około 40 milionów dzisiejszych dolarów.

Kosztowności stanowiły dla niego fetysz. Klejnoty zabierał ze sobą nawet do łóżka. Dotykanie ich sprawiało mu przyjemność, być może nawet większą niż widok tortur, które lubił oglądać leżąc na poduszkach i sącząc wino.

Paweł II był jednak lubiany przez mieszkańców Rzymu. Dał się poznać jako organizator hucznych imprez w okresie karnawału. Jedną z „najlepszych” zabaw było upokarzanie mniejszości. W 1468 r. zorganizował wyścigi, w których przymusowo ścigali się Żydzi, prostytutki, starcy, dzieci, garbaci, karły, osły i woły. Publiczność obrzucała uczestników wyzwiskami i kamieniami. „Zawodnicy” potykali się i upadali, ku radości gawiedzi. Za papieżem nie przepadali humaniści, którzy zawiązali przeciw niemu nieudany spisek. Papież w końcu zmarł na wylew, podczas zabawy z chłopcem.

Handel mężatkami

Gdyby miarą papiestwa był nepotyzm, Sykstus IV byłby z pewnością najbardziej papieskim z wszystkich papieży. Jego tradycyjnym prezentem rodzinnym była nominacja kardynalska. Z wielkim entuzjazmem obdarowywał krewnych wysokimi godnościami kościelnymi. W szczególności faworyzował swojego „siostrzeńca” – Pietro Riario, który w rzeczywistości mógł być jego synem. Podobnie zresztą jak Guliano della Rovere, późniejszy papież Juliusz II.

Sykstus był bardzo przedsiębiorczy. „Inwestował” w ludzi, niestety w sposób bardzo wyrachowany jak na Ojca Świętego – założył bowiem dom publiczny. Prostytutki (w tym także męskie) zapewniały papieżowi zysk w wysokości 26 tysięcy dukatów rocznie. Apostolskie wpływy były oczywiście znacznie większe, papież wprowadził bowiem podatek od księży posiadających kochanki oraz sprzedawał m.in. przywilej „przynoszenia pocieszenia pewnym matronom podczas nieobecności ich mężów”.

Kto pyta nie błądzi – odpowiedz na pytania naszych użytkowników

Sykstus IV miał swobodne podejście do dekalogu, szczególnie do piątego przykazania. Podczas wojny solnej gwarantował na przykład odpust zupełny każdemu, kto zamorduje Wenecjanina. Warto dodać, że to za jego pontyfikatu rozpoczęła się hiszpańska inkwizycja.

Papieskie orgie

Kronika wpływowego rodu Borgia pełna jest seksualnych ekscesów, przestępstw, oskarżeń o korupcję, przypadków nepotyzmu czy symonii. Mario Puzo poświęcił jej swoją ostatnią powieść sugerując, że była to pierwsza w historii rodzina mafijna. Nic więc dziwnego, że Rodrigo Borgia, który w 1492 r. zasiadł na tronie papieskim jako Aleksander VI, określany był mianem „diabelskiego emisariusza”.

Aleksander troszczył się nie tyle o zbawienie wiernych, co o doczesne zabezpieczenie swoich dzieci , oczywiście rodzonych. Rozpoczynając pontyfikat miał ich czwórkę. Swojego siedemnastoletniego syna, Cezara Borgię, uczynił biskupem Walencji oraz kardynałem. Córkę Lukrecję wydawał kilkakrotnie za mąż, za każdym razem za co raz bogatszego męża. Księstwo Benewentu oddał w 1497 r. Juanowi, który wkrótce jednak padł ofiarą zabójstwa. Wstrząs po śmierci syna był tak wielki, że Aleksander wyznał grzechy na konsystorzu i byłby nawet gotów przeprowadzić niezbędne reformy, gdyby nie Cezar, który szybko odwiódł ojca od tych ambicji.

Największe kontrowersje budził niepohamowany popęd seksualny papieża. W jego pałacu odbywały się regularne orgie. Jedna z nich przeszła do historii pod nazwą „Bankietu Kasztanów”, a jej przebieg opisał Mistrz Ceremonii, Johann Burchard.

„W niedzielny wieczór, 30 października, Don Cesare Borgia wydał kolację w swoim apartamencie w pałacu apostolskim, gdzie czekało pięćdziesiąt przyzwoitych prostytutek i kurtyzan, które po posiłku tańczyły ze służącymi i innymi obecnymi, najpierw w pełni ubrane, a potem nagie. Następnie, także po kolacji, świeczniki z zapalonymi świecami umieszczono na podłodze i porozrzucano kasztany, które prostytutki, nagie i na czworaka, musiały zbierać wczołgując się i wyczołgując spomiędzy świeczników. Papież, Doc Cesare i Donna Lukrecja byli wszyscy obecni i przyglądali się. Na koniec oferowano nagrody – jedwabne koszule, pary butów, kapelusze i inne ubrania – dla tych mężczyzn, którzy mieli największe powodzenie u prostytutek” – relacjonował Burchard.

Nie wszystkie szokujące opowieści należy brać za pewnik – niektóre z nich to pomówienia rozsiewane przez politycznych przeciwników papieży, chcących wykreować im czarny wizerunek. Tak mogło być w przypadku plotki o rzekomym kazirodztwie, jakiego dopuszczał się Aleksander ze swoją córką Lukrecją.

– Pojawiają się na ten temat informacje kronikarskie, tyle że opierają się one na krążących wówczas pogłoskach i poszlakach. Ich wiarygodność jest więc co najmniej trudna do udowodnienia – tłumaczy Agnosiewicz – Z drugiej jednak strony nie sposób w poznaniu dziejów papiestwa całkowicie zrezygnować z poszlak i ograniczać się jedynie do rzeczy w sposób mocny udowodnionych – papieże mieli wówczas tak dużą władzę, że mogli łatwo blokować wszelkie postępowania wyjaśniające i ujawniające ich ciemne dokonania. Przez wieki władza kościelna wielką miotłą zamiatała pod dywany Watykanu większość brudów, jakie mogły szkodzić wizerunkowi zastępców Chrystusa. Rosnące szeregi wrogów papiestwa z czasem coraz skuteczniej utrudniały ten proceder.

Papież w zbroi

Po Aleksandrze VI na tronie św. Piotra zasiadł na krótką chwilę Pius II, którego zły stan zdrowia nie pozwolił mu przeprowadzić zapowiadanych reform – zmarł po 26 dniach pontyfikatu. Podczas konklawe w 1503 r. większość elektorów została przekupiona przez Giuliana della Rovere, dzięki czemu został on wybrany kolejnym zwierzchnikiem Kościoła. Świętokupstwo Juliusza II było o tyle paradoksalne, że otwarcie krytykował symonię. Jako papież wydał nawet bullę unieważniającą każdy wybór papieża dokonany w drodze świętokupstwa.

Juliusz II, poza utworzeniem Gwardii Szwajcarskiej, zasłynął objęciem patronatu nad sztukami pięknymi. Był mecenasem Michała Anioła, Donata Bramante czy Rafaela Santi. Wolny czas najchętniej spędzał w towarzystwie kurtyzan i chłopców. Nałogowo pił alkohol. W 1510 r. wydał bullę na mocy której ustanowił dom publiczny. Inny papieski dokument umożliwiał uzyskanie odpustu każdemu, kto złoży dar pieniężny na budowę bazyliki św. Piotra.

Juliusz II prowadził niezwykle agresywną politykę – zaatakował Bolonię, Wenecję, a w końcu także i Francję. Często osobiście brał udział w potyczkach. Jego waleczność krytykował m.in. Erazm z Rotterdamu, który napisał satyryczny utwór pt. „Juliusz wykluczony z Nieba”. Przed jedną z bitew papież z mieczem w dłoni krzyczał: „Zobaczymy, kto ma większe jaja, król Francji czy papież!”.

Źródła: Mariusz Agnosiewicz, „Kryminalne dzieje papiestwa”, wyd. Racjonalista, Wrocław 2011; Mariusz Agnosiewicz, „Horror Vaticanus”, Racjonalista.pl;Hanna Adamkowska, „Szatan na papieskim tronie”, Focus.pl; John Burchard, „Pope Alexander VI and his Court. Extracts from the Latin Diary of the Papal Master of Ceremonies”, 1484-1506, wyd. F. L. Glaser, New York 1921

Kościół i polityka!

 

Obraz może zawierać: 8 osób, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją, ślub, drzewo, garnitur i na zewnątrz

Skoro tak się stało, że Adrianowi można było wygłosić polityczne przemówienie w kościele, zresztą tragiczne – podczas kolejnej Rocznicy Porozumień Sierpniowych i kościół się temu nie sprzeciwił, to dlaczego księdzu nie można uprawiać polityki wszędzie?

Kiedy chodziłam do szkoły podstawowej, a potem do średniej, to nikt mnie nie przymuszał, abym chodziła na religię i żaden ksiądz nie powłuczył sutanną po szkolnych korytarzach, czy też w klasach.

Kto chciał chodzić na religię, ten chodził, ale do salek na plebaniach, a więc nie pamiętam widoku księdza w miejscach należących do szkoły i dla mnie widok księdza był bardzo rzadki i stanowił ciekawostkę.

Kiedy mijałam księdza na ulicy, to tak jak inne dzieci mówiłam – niech będzie pochwalony i się przeżegnałam, ale nie wiedziałam dokładnie po co to robię?

Robiły tak inne dzieci, a więc nie chciałam wypadać inaczej w takiej sytuacji.

Nigdy mnie do kościoła nie ciągnęło i wszelkie swoje przykre przeżycia mieliłam w sobie i nigdy swoich spraw nie zawierzałam Bogu, bo sama wyciągałam się z dołów i porażek życiowych. Bardziej pomagali mi psycholodzy!

Pamiętam, że kiedy było mi bardzo źle poszłam do kościoła, ale kazanie było polityczne i nie przyniosło mi żadnej ulgi i więcej w kościele się nie pojawiłam tak sama z siebie.

Uważam, że można być dobrym człowiekiem i żyć mimo, że nie zna się kościelnych przykazań, bo to intuicja mnie prowadziła przez życie, aby nie robić nikomu krzywdy.

Oczywiście, że popełniłam w swoim już dość długim życiu jakieś błędy i mogę się z nich wyspowiadać tylko sama przed sobą i kościół nadal nie jest mi do niczego potrzebny.

Teraz jest wszystko inaczej, bo czytam, że dzieci zaczynające dziś nowy rok szkolny musiały zaliczyć poranną mszę w kościele i zmusza się te dzieci do religii prowadzonej w szkołach!

https://mamadu.pl/138563,msza-na-rozpoczecie-roku-szkolnego-rodzice-coraz-czesciej-przeciwni

Księża są obecni w każdej dziedzinie życia i wszystko teraz w Polsce musi być poświęcone.

Często to wygląda groteskowo i śmiesznie, ale tak się dzieje i zdaje się, że wrosło w klimat polityki w gminach, wsiach, powiatach i województwach.

Wszędzie widać księdza, który święci wozy strażackie, nowe oczyszczalnie, nowe budynki, nowe radiowozy policyjne, a ja się pytam – po co?

U mnie w niedzielę odbyły się Dożynki 2018  i oczywiście obok Burmistrza, Starosty szedł też ksiądz i uważam to za układ biznesowo – polityczny.

Burmistrz wesprze kościół i sypnie kasą, a ksiądz w kościele odprawi nie jedną mszę agitacyjną na rzecz wyborów jakichkolwiek i szafa gra i wszystko się zgadza i dopina!

Czasami mi się zdarza obejrzeć odcinek serialu „Ranczo” i tam jak w soczewce pokazane jest, gdzie zapadają wszelkie decyzje dotyczące danej społeczności – na plebanii!

Powyższe zdjęcie nie jest mojego autorstwa, a pobrałam je ze strony naszego powiatu!

 

Stop pedofilii!

 

Znalezione obrazy dla zapytania ksiądz pedofil

Pewien mężczyzna poturbował się mocno w wypadku samochodowym, tak, że stracił władzę w nogach i w konsekwencji usiadł na wózku inwalidzkim.

Jego troskliwa żona bardzo się martwiła o stan zdrowia swojego męża i zapewniła mu po jego wyjściu ze szpitala, troskliwą opiekę na czas, kiedy musiała iść do pracy.

Po domu ich krzątała się więc gosposia, a także przychodziła młoda masażystka, która w konsekwencji przywróciła mężczyźnie władzę w nogach i to był jej sukces zawodowy.

Jednak żonie coś podpadło, bo uważała, że mąż może ją zdradzać, z którąś z tych kobiet i zamówiła detektywa, który w ich domu założył kamery i całe mieszkanie było na podglądzie.

Dwie obce kobiety ten mężczyzna wziął na litość i obie spełniały jego seksualne zachcianki, a kamera nagrała, że mąż udawał inwalidę tylko przed żoną, gdyż taki układ z dwoma kochankami bardzo mu odpowiadał i czerpał udawaniem inwalidy dla siebie korzyści.

Oczywiście sprawa się wydała i żona pogoniła potwora ze swojego życia, ale długo nie mogła się podnieść z depresji i ta sytuacja zmarnowała jej życie.

Tak samo jest w kościele katolickim, że panowie udają księży i przebierają się w te swoje sukienki, głosząc fałszywą miłość do Boga, bo też czerpią z tego ogromne korzyści.

To jest oszustwo zakrojone na światową skalę i tylko ślepi wierzą w te ich gadki o Bogu i w ten sposób omamiają ludzi fałszywą wiarą.

Papież Franciszek pojechał do Irlandii, gdzie kwitła pedofilia i zakonnice zabijały dzieci, wrzucając je do szamba.

Na całym świecie księża gwałcą dzieci i Watykan doskonale o tym wie, ale ukrywają te draństwa, bo studnia z kasą by im wyschła, a wierni by odchodzili z kościoła.

Oglądałam dzisiaj dokument jak to we Włoszech otwarto szkołę dla dzieci głuchoniemych i było tam 400 małych dzieci i z 30 księży tam zatrudnionych – gwałciło 25!

Te biedne dzieci pokrzywdzone przez los, a także wykorzystane nie miały komu się nawet pożalić, bo były głuchonieme, a ich rodzice oddając je w ręce księży mieli nadzieję i wierzyli w to głęboko, że oddają swoje dzieci w dobre ręce!

W dokumencie pokazano kilku już dorosłych, którzy językiem migowym opowiedzieli, iż byli gwałceni w wieku 6 lat!

Obejrzałam też film fabularny pt. „Gniew”, w którym pokazano jak wykorzystywanie i molestowanie wpłynęło na życie pewnego człowieka.

Było w nim tyle gniewu w życiu dorosłym, że nie potrafił żyć normalnie i wszystko palił za sobą, bo nawet nie umiał wejść w normalny związek z kobietą. Matka jego nigdy nie uwierzyła, że został tak strasznie skrzywdzony i został z tym wszystkim sam, a więc latami walczył z depresją i samotnością.

Podobno Polska w świecie jest znana z tego, że mieliśmy polskiego Papieża, ale tylko nieliczni mówią o tym, że Jan Paweł II wiedział o procederze pedofilii w kościele, ale nic z tym nie zrobił.

Potem był Papież Benedykt, którego sprawa przerosła i wycofał się tylnym drzwiami ze swojej funkcji i zdezerterował.

Gwałciciele w sutannach nie trafiają przed wymiar sprawiedliwości, a co najwyżej są przenoszeni z parafii, do innej parafii, gdzie też mają styczność z dziećmi i proceder dalej jest uprawiany.

Trzeba głośno krzyczeć na cały świat, że dziecko to jest istota, która nigdy nie powinna być skrzywdzona przez dorosłego, spoconego, napalonego księdza, a polityk Marek Migalski napisał:

Pedofilia wsród księży świadczy o tym, że oni nie wierzą w Boga. Przecież gdyby wierzyli w istnienie piekła wiecznego, nigdy nie zdobyli się na taki czyn.

Jak się cieszę, że świadomość ludzka się zmienia i dziś przy kościołach, na płotach ludzie wieszali dziecięce buciki na znak protestu wobec pedofilli w kościele.

Kościół musi z tym zrobić porządek, bo wierni się budzą i już się nie boją i nie chcą milczeć!

Te potwory w sutannach nie zdają sobie z tego sprawy, że ludzie mający już po 60 lat każdej nocy budzą się spoceni, bo śnią koszmary z dzieciństwa!

Chcę jednak napisać, że nie wszyscy księża są pedofilami i chwała im za dobrą robotę w różnych dziedzianach – w społecznościach.

Znalezione obrazy dla zapytania buciki dzieci w kościołach

Potwory w sutannach!

pedofilia, znęcanie się na dziećmi, dziecko

Autor zdjęcia: Shutterstockznęcanie się na dziećmi

Wyszła na jaw okropna, paskudna sprawa z księżmi z Pelsynwanii, którzy w okresie ostatnich 70 lat skrzywdzili tysiąc niewinnych dzieci, wkładając w majtki tych dzieci swoje, tłuste łapska, nie skalane żadną pracą!

Ja naprawdę wybaczam im to, że sypiają notorycznie z kobietami i mają dzieci dlatego, że są to zdrowi, wyposzczeni mężczyźni, skrywający się za sutanną, którzy udają świętych. Ten proceder w Pelsynwanii na nowo mnie rozwścieczył i pomyślałam sobie, że gdybym była wierzącą, to bym się zastanawiała, czy mój ksiądz z mojej parafii też to robi!

Swego czasu telewizja, w porze wysokiej oglądalności, kiedy powinno być Szkło Kontaktowe wyemitowała reportaż Ewy Ewart o tajemnicach Watykanu i zastanawiałam się dlaczego o tak nietypowej porze był ten reportaż?

Może dlatego, aby dotarł do większej masy ludzi i aby ludzie przejrzeli w końcu na oczy. Od jakiegoś czasu tajemnice Watykanu już nie są tajemnicami, gdyż coraz częściej ludzie wygrzebują ze swojej pamięci, jak byli z dzieciństwie wykorzystywani przez księży i gwałceni.

Oglądałam ten reportaż ze ściśniętym sercem, a oczy zalały się łzami. Nie mogłam długo się uspokoić i następnie zasnąć, gdyż ów reportaż był niesamowicie obiektywny, żeby nie napisać drapieżny, do bólu, do łez.

Opowiada kobieta, że jako mała dziewczynka, została zaproszona przez księdza do pomocy w kościele, po czym brutalnie ją zgwałcił w tym kościele, pozostawiając z płynącą krwią po nogach. 

Opowiadają dorośli mężczyźni, że kiedy należeli do Legionów Chrystusa, byli notorycznie, latami wykorzystywani seksualnie i  nie mieli prawa się nikomu poskarżyć. Byli osamotnieni ze swoim cierpieniem i zamykano im usta pod groźbą grzechu i nie rozgrzeszenia.

Bali się księży, którzy czasami byli dla nich i matką i ojcem, bo nie mieli nikogo oprócz księdza, który pod przykrywką kościoła i sutanny, stanowił dla nich autorytet.

Żaden Papież, w tym Jan Paweł II nie otworzył i nie ujawnił archiwów, w którym jest setki doniesień na księży dopuszczających się molestowania, pedofilii i gwałtów za zamkniętymi drzwiami, w kuriach, na plebaniach i w kościołach!

W latach 40 w Meksyku został założony Legion Chrystusa, mający na celu rekrutację młodych księży i przygotowywanie ich do posługi kapłańskiej, a w rzeczywistości jest to sekta, mająca na celu werbowanie młodego narybku do niecnych czynów księży wyżej postawionych i owe legiony działają w każdym zakątku naszej ziemi, za przyzwoleniem oczywiście Watykanu, bo kolejni Papieże wiedzą, iż legiony mają niechlubną opinię, ale zarabiają dla kościoła katolickiego wielkie pieniądze, idące w miliardy i dlatego wciąż przymyka się oczy i udaje, że nic się nie dzieje.

Oświadczam, że jestem agnostyczką, wciąż poszukującą i lubię patrzeć na strzeliste, dawno budowane kościoły, bo mają w sobie taki magnetyzm, który mnie porywa, ale moja noga nie postanie w kościele, w żadną niedzielę, na żadnej mszy i kazaniu. Żaden ksiądz nie będzie mi mówił jak ja mam żyć i z czego mam się wyspowiadać. Nie ufam tym ludziom, tak ludziom niestety, którzy założyli sutannę, by nawracać narody i ludzi, będąc jednocześnie diabłami w sutannach.

Mogę wejść do kościoła i oddać się modlitwie i prośbie, ale zrobię to po swojemu. Mogę wejść do kościoła, by w tej specyficznej atmosferze pobyć sama ze sobą i oddać się przemyśleniom, ale nigdy nie uwierzę w moc księdza, który uważa, że ma odpowiedź na wszystkie ludzkie bolączki, bo ja uważam, że nie ma odpowiedzi dlaczego kościół skrzywdził i nadal krzywdzi niewinne dzieci.

Więcej pytań, a mniej odpowiedzi i jeśli nowy Papież nie oczyści skostniałego kościoła z naleciałości pedofilskich, tym będą mieli mniej na tacę, bo ludziom klapki powoli opadają!

Jeśli ktoś ma ochotę obejrzeć film „Legion Chrystusa” to służę.

Ksiądz gwałcił 1,5-roczną dziewczynkę. Nie oszczędził też jej 4 sióstr.

„Według szokującego raportu opublikowanego przez Sąd Najwyższy w Pensylwanii, 300 księży tamtejszych parafii dopuściło się pedofilii w ciągu ostatnich 70 lat. Ofiarą padło blisko 1000 dzieci. Realna liczba może by znacznie większa.

Szczegóły gwałtów, jakie znalazły się w ponad 800-stronicowym raporcie, przyprawiają o dreszcze. Pisaliśmy już o chłopcu, którego ksiądz gwałcił w taki sposób, że w końcu uszkodził mu kręgosłup. Nie mniej szokująca jest sprawa innego duchownego, który molestował 5 małych dziewczynek. Były siostrami. Najmłodsza z nich miała wtedy zaledwie 1,5 roku… Księdzu to nie przeszkadzało, ponieważ według niego „molestowanie jest nawet święte”.

Gwałcone dzieci były odurzane i manipulowane. Wmawiano im, że w molestowaniu nie ma nic złego, a wręcz przeciwnie. To coś, co prowadzi do świętości. Słyszał to też chłopiec, któremu grupa księży nago kazała pozować na krzyżu udając ukrzyżowanie.

Niestety w większości przypadków, księżom pedofilom, o których mowa w raporcie, nie można postawić zarzutów. Minęło już zbyt wiele lat. Raport sporządzono na podstawie archiwów przetrzymywanych w diecezjach. Dochodzenie trwało półtora roku. jak się okazuje, biskupi ukrywali te mroczne tajemnice przenosząc księży gwałcicieli z parafii do parafii. Niestety ofiar księży było zapewne o wiele więcej. Niektóre archiwa zaginęły. Nie wszystkie też dzieci opowiedziały o swoich dramatach.

Watykan ubolewa

Co na to Watykan? – Watykan odczuwa „ból i wstyd” w reakcji na raport ws. pedofilii w Kościele w stanie Pensylwania w USA – oświadczył dyrektor biura prasowego Stolicy Apostolskiej Greg Burke. Nazwał czyny, jakich dopuścili się księża, „straszliwymi przestępstwami”. Jednocześnie rzecznik podkreśla, że papież stoi po stronie molestowanych”.

https://www.se.pl/wiadomosci/swiat/ksiadz-gwalcil-1-5-roczna-dziewczynke-nie-oszczedzil-tez-jej-4-siostr-aa-sAwv-PyYC-PhAG.html

Program PIT 2019

Programy do rozliczenia PIT

michael ogazie's blog

2019, blog, love, life, peace, journals, bible, food, health, christ, book, writing, and inspiration, 2019, family, blogging, stories

ulotnechwile

Kiedyś malowałam pędzlem, teraz słowem, nigdy nie byłam w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczuć. Jednak dobry jest każdy sposób żeby je z siebie wyrzucić. Zanim cię uduszą.

blogcaffe.wordpress.com/

Zawsze w obliczu wyzwania/ Always in face of the challenge

Sport News

Blood Sport

365 dni w obiektywie LG

365 days a lens LG

Free gold bird

No one let you down, we can move the mounds/mount

Wrzosy

O tym co było, co jest i czasem trochę marzeń

Zapiski Joanny

Myśli (nie) banalne - czyli spostrzeżenia, refleksje, moje spojrzenie na świat.

Alek Skarga Poems

Poezja w słowach i obrazach

ZLEPEK KLEPEK ALBO BECZKA ŚMIECHU

BLOG TADEUSZA HAFTANIUKA

Polka Polce

Życie przeplatane szczegółami

Kałuże i Róże.

Szukam sensu w Krakowie

Walcz zawsze do końca

Osobiste zapiski z mojego życia

Życie jest piękne , uśmiech dodaje mu blasku :)

Rozważ , jak trudno jest zmienić siebie , a zrozumiesz , jak znikome masz szanse zmienić innych. "(Wolter)

Tatulowe opowieści

Poczuj się jak słuchacz opowieści ojca wracającego po pracy do domu i dzielącego się z rodziną tym, co przemyślał i przeżył

sasza4

Subskrybuj moją twórczość.

Związek niesakramentalny

my bez żadnego trybu

mysz galaktyczna

prywatny blog prywatnej osoby. välkommen.

Antropozofiablog

Rudolf Steiner, Antropozofia i inne

Blog o Australii

O życiu, podróżach i spełnianiu marzeń

wzzw.wordpress.com/

strona byłych działaczy »Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża«

Burza-Tumblemind

~Myślodsiewnia~ Ten blog jest dla ludzi, którzy lubią zastanawiać się nad tym, co w dzisiejszym materialnym i sceptycznym świecie jest łatwo zapominane i odchodzi w cień. Sny, miłość, honor, wzajemny szacunek i ciekawość świata- o tym jest ten blog.

alina-ala

... na swą słabość patrząc postaraj się zrozumieć innych...

Sześćdziesiąt równa się dwadzieścia

Wiek nie ogranicza człowieka w działaniu

teresa ozimek

Hajnowski blog lokalny - Piszcie o swoich sprawach na adres: teresa.ozimek@wp.pl

KRYSTYNA RYSUJE

Mając 8 lat narysowałam swój pierwszy obraz. Po długiej przerwie znów powróciłam do kartki i ołówka. Cały czas się uczę i dążę do perfekcji

Niepełnosprawny Świat Blogerki

Moja DUSZA to bezdenna głębia Oceanu, czasem zmącona przez wzburzone fale Życia ...

życie umysłowe

Najlepszy blog o rzeczach oczywistych. Niby oczywistych

paulainstyle.com

Blog lifestylowy

ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze... Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy... Nauczyć się dawać, nie dając... Nauczyć się brać, nie biorąc... Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ....miłości nie kochając... Nauka jest sztuką!!!!

bezpukania.eu

Poznaj oblicze XXI wieku i poczuj blisko oddech epoki, w której żyjesz. Zapraszam na blog.

Zapisz.org

Poetów, pisarzy, eseistów i publicystów zainteresowanych publikacją na naszych łamach zapraszamy do przesyłania propozycji tekstów na adres magazynzapisz@gmail.com

#2latado30charyszka - 2 lata do 30 charyszka

Zbiór myśli mniej lub bardziej nieuporządkowanych. Składnica uczuć, pomników pamięci, ludzkich sylwetek. Światem, który migotliwie zachęca do uczestnictwa w nim i komentowania jego cudów i porażek.

HANIAKO

blog jak ciepły koc

Tata Szymona Blogujący

Codzienny pamiętnik Taty