Archiwa tagu: kościół

Wytchnienie!

Dzisiaj województwo zachodniopomorskie odrobinę odpoczęło od upału.

Padał nawet drobny deszcz, nawadniając trawnik, ale w powietrzu wisiała duchota.

Jakoś dało się przeżyć kolejny dzień.

Moja młodsza Córka pojechała z rodziną na rekolekcje dla rodzin, zorganizowane w Skrzatuszu – gdzieś w województwie gorzowskim – w Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej, gdzie znajduje się dom Pielgrzyma.

Mogli jechać w góry, nad morze, czy na Mazury, ale wybrali taką formę wypoczynku w spokoju i bez tłumów.

Jest to cudowna okolica, gdyż są tam lasy i jeziora, a także można zobaczyć i nakarmić żubry, co jest atrakcją dla dzieci.

Odpoczną od dnia codziennego, a także od trudów życia, których młodym ludziom nie brakuje.

Rozmawiam z Córką na komunikatorze i wiem, że odpoczywa od gotowania, prasowania i prania, a warunki bytowe są bardzo dobre, które widziałam na stronie!

Wierzę, że solidnie odpoczną i nabiorą sił!

Tak często bywa, że spotyka się dwoje ludzi i wierzą w to samo, a więc idealnie pasują do siebie.

Wierzą w Boga, ale nie fanatycznie, bo z wiary czerpią wszystko, co najlepsze dla nich.

Nie należy wrzucać katolików to jednego wora, gdyż są mądrzy katolicy i fanatyczni modlący się do biznesmena Rydzyka.

Wielu ludziom modlitwa pomaga w życiu i w razie jakiś kłopotów i turbulencji zawierzają swoje życie przez modlitwę Bogu i wielu to przynosi ulgę.

Pielgrzymami opiekują się siostry zakonne, które dbają o swoich gości i naprawdę nie można się tam nudzić.

Istnieją tam różne rodzaje rekolekcji, bo dla samotnych także, a także zabieganych, którzy chcą złapać oddech.

Wydaje mi się, że w dzisiejszym, zwariowanym świecie takie miejsca są bardzo potrzebne.

Polacy po dwóch latach pandemii wyjechali stęsknieni na wakacje, ale jest tak:

Moja Monika na TT:

Z powodu drożyzny 59% Polaków zrezygnuje w tym roku z wyjazdu na urlop (Pollster dla Super Expressu). @pisorgpl gratki. Wincyj inflacji dajcie, wincyj!

Ci, którzy wyjechali czytam, że są często nawaleni, krzykliwi, roszczeniowi i chamscy.

Zastawiam się, czy zawsze tacy byliśmy, czy tak rozpuścił Polaków ten nierząd?

Co trochę się czyta i słyszy, że ojciec, albo matka zabijają, albo torturują swoje dzieci i to już jest jakaś plaga!

Czegoś w tym kraju brakuje, bo zdaje się edukacji, że rodzice stają się oprawcami.

Brakuje ogólnej kontroli rodzin podejrzanych i dzieje się wielka patologia!

Alkohol leje się strumieniami, bo dostali kasę na to picie i nie muszą pracować, aby się codziennie nachlać.

****************************************************

A tymczasem ja z Mężem się starzejemy i znalazłam taką oto sentencję:

Zestarzejmy się razem.

Będziemy się ścigać wózkami elektrycznymi.

I chodzić na randki do lekarza.

Jeździć do sanatorium.

I wiedzieć wszystko najlepiej.

Każdego ranka ja będę zakładał Ci aparat słuchowy, a Ty mi wkładała sztuczną szczękę.

I będziemy tak pomarszczeni, że będziemy robić cosplay’e rodzynek.

Bić się laskami jak w gwiezdnych wojnach.

Ty zaczniesz robić na drutach, a ja budować domki dla ptaków.

Będziemy największymi celebrytami w klubie seniora.

A z rana będziemy jeździć komunikacją miejską na drugi koniec miasta, bo tam cebula o trzy grosze tańsza.

Takiej miłości chcę i kropka.

~ Autor nieznany

Grzechy kościoła!

Zdjęcie

Mamy XXI wiek i niedaleko wojnę, a Papież Franciszek nawet palcem nie kiwnie i nie wypowie się, że potępia ludobójstwo i w dupie ma, że giną w Ukraine ludzie, a nawet dzieci.

Powiedział wprost, że ta wojna mogła być sprowokowana i Putin się wkurzył!

I tak było zawsze z kościołem – od wieków, bo kościół nigdy nie wypowiedział się za krzywdą ludzką, bo kościół jest jedną, wielką polityką i korupstwem.

Wojna jest straszna, ale nie wszyscy wiedzą, że Rosjanie deportują Ukraińców na daleki wschód Rosji i na Syberię i Papież też ma to w dupie.

Piszę o tym dlatego, że obejrzałam dziś film – arcydzieło nakręcone w 2002 roku pt. „Amen”

Film ten nigdy nie był emitowany w Polsce, a dlaczego?

Dlatego, że dotyka kościoła i Watykanu!

Oficer niemiecki SS w czasie II WŚ zajmował się cyklonem „B”, który w obozach koncentracyjnych zabijał ludzi – Żydów w komorach gazowych.

Oficer myślał, bo został oszukany, że cyklon wykorzystywany jest do likwidacji zarazy w namiotach żołnierzy, ale zupełnie przez przypadek dowiedział się, że służy on do zabijania tysięcy ludzi w obozach koncentracyjnych!

Widział to na własne oczy będąc w Treblince, kiedy to z dachu spadła puszka do przechowywania tej morderczej substancji.

Widział przez wizjer w jakich męczarniach umierali ludzie i nigdy się z tym nie pogodził – nigdy!

Zabiegał o wizytę z Papieżem – Pijusem XII, aby on potępił to bestialstwo.

Miał na to dowody jak mapy obozów i nazwiska ludzi odpowiedzialnych za te zbrodnie.

Papież obiecał, że odniesie się to tego w homilii w Boże Narodzenie i uczuli świat na te zbrodnie.

Niestety nic takiego się nie wydarzyło, a oficer został uznany za zdrajcę.

Kościół zawsze liczył tylko na własne korzyści, a największa zbrodnia na tym świecie niewiele go obchodziła.

Film polecam, bo dostał 8 nominacji!

A teraz wypłynęło kolejne kościelne draństwo nie załatwione przez przynajmniej 70 lat w Polsce.

Olga Jackowska była dzieckiem i wychowywały ją siostry zakonne w Jordanowie.

Była bita i poniżana, tak, że tramę nosiła w sobie do końca życia- opowiedziała o tym, ale żaden rząd nie zrobił z tym porządku i zakonnice dalej maltretowały dzieci w tym domu!

Dziennikarze WP dotarli do wnętrza tego domu i okazuje się, że dzieci były bite, popychane i zamykane w klatce jak zwierzęta.

Ponownie kościół bezduszny i chciwy zrobił tylko samo zło!

Ciekawa jestem, co z tym zrobi Rzecznik Praw Dziecka i ten cały, skorumpowany z kościołem PiS?

Spytam jeszcze raz, bo gdzie jest ten Bóg i co dobrego zrobił dla świata, bo może on i jest, ale tylko po to by sobie gdzieś tam być!

Leniwy jest, albo niewidomy i głuchy!

I Komunia Święta!

Mamy maj i jak każdego roku o tej porze, odbywają się I Komunie Święte w całej Polsce.

Czytam tu i ówdzie, że wyprawianie przyjęcia teraz graniczy z szaleństwem.

Niby Polacy są coraz biedniejsi, ale jakimś cudem zwariowani rodzice działają na zasadzie – postaw się, a zastaw się!

Jeśli rodzice nie mają pieniędzy, to po prostu biorą kredyt, aby kupić swojemu dziecku sukienkę wartą tyle ile musi zapłacić panna młoda.

Dziewczynki są posyłane na solarium, aby było ładnie, a także kupowane są drogie buty i dodatki nie omijając fryzjera i manikiurzystki, a także makijażystki!

Czytałam, że nie omija się poprawiaczy urody i dość często rodzice proszą, by zbyt odstające uszy poddać korekcie!

Zdarza się, że małe dziewczynki proszą o powiększenie ust także.

Teraz wyprawiać przyjęcie w domu jest obciachem i dlatego wynajmowane są weselne sale z weselną orkiestrą, aby goście po nudnym staniu w kościele się zabawili i wyluzowali.

Leje się alkohol!

Musi być z przytupem i na bogato i często ojciec rozpoczyna przyjęcie ze swoją córką jak pan młody ze świeżo poślubioną żoną – istny cyrk.

O co w tym wszystkim chodzi, to możemy się tylko domyślać, bo o prezenty, a na które dzieci czekają i to nie mogą być byle jakie prezenty jak złoty łańcuszek, czy kolczyki!

Teraz oczekują dzieciaki wypasionych prezentów, a tysiąc złotych w kopercie, to za mało!

Jest też tendencja, że rodzice zamawiają limuzyny, aby dowieść dziecko do kościoła – niech całe miasto widzi.

Czytam, że modne prezenty w tym roku to:

Jaki prezent na Komunię w 2022 roku?

Zdarza się, że dziecko dostaje w prezencie quada, na którym często się zabija, ale to dorośli strasznie puści zabijają te dzieciaki.

Dokąd zmierza ten świat i dlaczego dorosłym coś odbiera rozum!

Kościół powinien zabronić rozpuszczania do granic możliwości dzieci, ale dla kościoła ten czas, to są żniwa przecież!

Byłam z Mężem na trzech Komuniach naszych Wnucząt i wspominam wszystkie mile.

Bez szaleństw, a skromnie, uroczyście z zgromadzoną rodziną w restauracji z dobrym obiadem i rozmowami!

Dla nas to był czas spotkania się z rodziną, dziećmi – tak po ludzku!

Kościół!

To jest kościół w moim mieście, stojący w samym środku miasta, a widać go z każdej strony.

Lubię na niego patrzeć, ale tylko patrzeć, bo uważam, że jest piękny,

W czasie wojny bardzo mocno ucierpiał i był wrakiem, ale przez lata udało się go odbudować i odnowić.

W ciągu mojego życia byłam w nim parę razy, bo na ślubach i pogrzebach, choć też mi się zdarzyło być na niedzielnej mszy.

Kiedy byłam dzieckiem, a potem nastolatką, to wydawało mi się, że ksiądz jest dobrym, ciepłym człowiekiem, który chce dla wszystkich dobrze i wspiera ludzi w ciężkich chwilach, a także daje nadzieję.

Bywało, że przechodząc obok księdza mówiłam – „niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”

W PRL-u nie mówiono za dużo o błędach kościoła i nie pisano o tym.

Latami żyliśmy w nieświadomości zapędzeni dniem codziennym, ale ludzie chodzili do kościoła i się modlili.

I nagle powstał Internet i z roku na rok zaczęły wypływać wszystkie draństwa tej zakłamanej instytucji żądnej tylko pieniędzy, a nie naszego zbawienia i odpuszczenia grzechów.

Ja nie lubię bajek, bo lubię prawdę przede wszystkim i dlatego do kościoła nigdy mnie nie ciągnęło.

Wyszło wszystko, bo przede wszystkim pedofilia na straszną skalę i dlatego na księży nie mogę wprost patrzeć.

W każdym z nich widzę pedofila, choć może dla wielu jest to krzywdzące.

Wielu księży za molestowanie nigdy nie otrzymało kary i nie otrzymają, bo Watykan ich chroni, a krzywdzenie dziecka zawsze jest najokropniejszą zbrodnią.

Nie mogę bez obrzydzenia patrzeć na cwaniaka Rydzyka, któremu za tego nierządu nie brakuje niczego.

Ciągłe pompowanie pieniędzy przez PiS jest też zbrodnią, kiedy jest tak wiele potrzeb w tym kraju!

Nie dziwię się więc, że kościół traci wiernych, a do seminarium jest coraz mniej chętnych.

Polakom zaczynają się otwierać oczy – w końcu i dobrze, bo już jest czas na rozdzielenie państwa od kościoła, ale to nigdy nie nastąpi.

Obojętnie kto przejmie stery w Polsce kościół zawsze będzie dotowany ze względu na elektorat.

Uważam, że można się pomodlić i w pustym kościele, kiedy nie ma w nim księdza.

Praktykowałam bycie sama ze sobą, kiedy było mi w życiu źle!

Dzisiejszy świat jest tak podły, a po kościele świat polityki i napiszę Wam, że już nikomu ufać nie będę!

Do wczoraj szanowałam Marszałka Senatu – Grodzkiego, ale do wczoraj.

Zrobił sobie wycieczkę za nasze pieniądze do Miami, a ja się pytam w jakim celu tam pojechał?

Wszystkim w dupskach się przewraca już i jak można tak okłamać mnie, kiedy wierzyłam, że jest to człowiek prawy, a nie jest!

Ech….😝

Radio ma – ryja!

Znowu się spotkali na Jasnej Górze i ja nic nie mam do ludzi wierzących w Boga, ale to, co z kościołem w Polsce się dzieje powoduje, że wszystkiego ma się dość.

Podobno Rydzyk powiedział, że minister edukacji – specjalnie z małej litery jest najlepszym ministrem po II Wojnie Światowej.

Oczywiście cwaniak Rydzyk tym przymilaniem się do PiS-u nie liczy na mannę z nieba, a na mamonę i ją w tym kraju dostanie.

Nie zająknął się ani słowem o pedofilii w kościele i o dzieciach mordowanych w Kanadzie przez kościół właśnie!

Nie straszne mu są żadne sądy, bo póki co, ta władza go kryje i z siwej głowy włos mu z głowy nie spadnie.

Pojechał tam lud PiS-owski, który z pewnością po raz trzeci zagłosuje na Kaczyńskiego, który teraz jeździ po Polsce i prawi o polskim ładzie, ale nie zdają sobie sprawy z tego, że to będzie #polskiburdel.

Oczywiście pojechali tam idioci – politycy, którzy muszą spijać z usteczek Kaczyńskiego, aby mu nie podpaść, bo kasa się nie będzie zgadzała.

Tymczasem mamy koleją Rocznicę Mordu w Jedwabnem i żadna szuja tam nie pojechała, bo ani Adrian, ani Pinokio – wstyd!

Rozumiem, że temat niewygodny, bo jakże to, że Polak mordował!

Rydzyk rzekł także, że w czasie pandemii zamykanie kościołów, to tylko diabeł mógł to wymyślić i oto zbliża się kolejna fala pandemii, ale kto by tam chronił wiernych!

Wczoraj była kolejna miesięcznica katastrofy smoleńskiej i na ulicę wypuszczono w obronie pomnika osobistego policję i wojsko także.

Babcia Kasia została bestialsko rzucona na chodnik i straciła przytomność, ale kogo tam na Jasnej Górze, to dziś obchodziło, bo przecież oni się modlą i zawierzają Polskę Jezusowi – faryzeusze!

Świat idzie wielkimi krokami do przodu, a u nas wciąż średniowiecze.

Oto dzisiaj nastąpiła pierwsza wycieczka w kosmos za wielkie pieniądze.

Choć mam zastrzeżenia, co do penetrowania kosmosu, bo tam gdzie pojawia się człowiek, to powstaje bałagan podobny jaki ludzie zrobili na ziemi i dlatego patrzę na to z dystansem.

Z pewnością tego nie dożyję, kiedy to będą z kosmosu sprowadzane rudy wszelakie i tak się stanie z wielką szkodą dla tego, co jest dotąd nieosiągalne i nieskalane ludzką ręką.

Piekło w Polsce – piekło polskich kobiet!

Może być zdjęciem przedstawiającym zmierzch i chmura

Lubię patrzeć w niebo, a zwłaszcza wieczorem, kiedy dzień skłania się ku nocy!

Często dzieje się na nim magia i feeria kolorów, bo raz chmury są ołowiane, a innym razem podświetlone promieniami słońca.

Jednak mam kłopot na blogu, gdyż w wielu wpisach znikają moje zdjęcia i nie potrafię rozgryźć tego zjawiska, a mnie to martwi!

Może ktoś naprowadzi mnie, co zrobić, aby zdjęcia jednak się ukazywały i pojawiły się z powrotem na blogu.

Wychodzę na zdjęcia i chcę je Wam pokazać, a tu wychodzi na to, że moja praca idzie na darmo!

Odkąd Donald Tusk wrócił do polskiej polityki – w reżimowej telewizji zwaną „kurwizją” dzieje się niewyobrażalny hejt na tego polityka.

Niech chce się wprost wierzyć, że coś takiego dzieje się w miarę, jeszcze demokratycznym kraju, a raczej resztek demokracji!

Atakują tam człowieka, który jest bardziej hejtowany, aniżeli chyba Hitler, który ze swoją chorą wizją zabił miliony ludzi na świecie.

Ostrzegam, że jeśli w głowie jakiegoś świra pojawi się myśl zabicia polityka jak to się stało z prezydentem Gdańska – Pawłem Adamowiczem, to właśnie ta telewizja, ci dziennikarze tam pracujący i sam Kurski oraz Kaczyński nigdy nie zmyją krwi ze swoich rąk.

Jesteście kanaliami, że brakuje mi cenzuralnych słów, aby to bydło określić!

Jest takie miejsce w sieci, w którym napieprzają na Donalda Tuska i jeśli mu stanie się jakaś krzywda, to zgłoszę to miejsce do organów ścigania i tych piszących!

Nie może tak być, aby niszczyć ludzi, którzy chcą coś dobrego zrobić dla mojego kraju, a zadanie jest strasznie trudne, ale trzeba wyrwać Polskę z rąk krętaczy, cwaniaków, psychopatów i złodziei.

Każdy, który to robi kiedyś za to musi odpowiedzieć prawnie, a i podkreślam, że oni nie będą rządzili wiecznie, bo kiedy konus skona, to oni będą stąd spieprzać, że tylko kurz zobaczymy.

Cd. niżej i zapraszam!

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba i tekst „Tomasz Urbaś @TomaszUrbas Mówicie, że Kołakowski uległ Kaczyńskiemu, aby mafia miała 230 posłów? Το drobiazg. Znacznie ciekawsze będą kolejne ucieczki od Kaczyńskiego osób liczących na status świadka koronnego za zeznania o funkcjonowaniu tej mafii”

Odpowiedzą też za to, co zrobili polskim Kobietom, które zmusza się do rodzenia martwych płodów!

Odpowiedzą za niehumanitarne ich traktowanie na czele z psychopatką Kają Godek.

W Kanadzie odkryto setki grobów dzieci z internatów katolickich – płoną kościoły i niszczone są pomniki Jana Pawła II i pytam gdzie jest Godek, polski kościół i ci polityce z PiS – qrwa odezwijcie się świry w temacie.

Takich porodów jaki jest niżej opisywany są setki, ale nagle świry nabrały wody w usta i polski kościół także!

Musiała urodzić umierające dziecko. Wstrząsająca relacja lekarki

Autor: Agnieszka Michalska

Pewna położna zdecydowała się opowiedzieć historię swojej pacjentki. Kobieta musiała urodzić umierające dziecko. Sam poród był bardzo traumatyczny.

Musiała urodzić umierające dziecko

Pani Alicja na co dzień pracuje jako położna. Prowadzi także konto na Instagramie „Położnik bez lukru”. To właśnie na nim postanowiła podzielić się historią jednej ze swoich pacjentek, która w 18. tygodniu ciąży dowiedziała się, że jej dziecko najprawdopodobniej umrze w czasie porodu lub krótko po nim. Jednakże ze względu na zaostrzenie prawa aborcyjnego w Polsce musiała je urodzić.

Wspaniałomyślny TK odebrał Jej szansę na zakończenie ciąży. A nie każda kobieta ma w sobie siłę i zasoby finansowe na wyjazd za granicę.Była silna i dumna. Powiedziała, że da radę. Urodzi i pochowa dziecko. Oglądałam Ją co 2 tygodnie. Wada płodu uniemożliwiała mu połykanie płynu owodniowego. Narastało wielowodzie. Pękała skóra na brzuchu. Proponowałam amnioredukcje ale bała się. Nie wyraziła zgody.

– opisuje położna.

Później okazało się, że pacjentka nie może urodzić w szpitalu, w którym pracuje pani Alicja:

Brak miejsca w hospicjum stacjonarnym wystraszył ją, bo dziecko mogło przeżyć poród. Pojechała do innego miasta, gdzie miejsce było.

Sam poród był bardzo traumatyczny. Obwód zniekształconej główki miał 39 cm. Do tego doszedł długi okres porodu, nacięcie krocza, krwotok i przetaczanie krwi. Synek kobiety zmarł po 30 minutach.

Po dwóch tygodniach kobieta zgłosiła się do swojej lekarki na kontrolę. Ta była przerażona jej stanem. Dodatkowo wyciągnęła pacjentce 12 szwów chirurgicznych, których tam już nie powinno być:

Cień kobiety. Gdy zobaczyłam krocze, zaniemówiłam. Zaopatrzono zupełnie wbrew anatomii. Ohydnie, niechlujnie, dramatycznie krzywo. Nie tylko szycie było fatalnie wykonane, ale użyty materiał szewny był źle dobrany. Krocze należy szyć szwami szybko wchłanianymi.

W komentarzach zawrzało
Pod postem położnej bardzo szybko zaczęły pojawiać się komentarze kobiet przerażonych przytoczoną historią. Pojawiła się także krytyka odnosząca się do prawa aborcyjnego w Polsce:
Taka wizja przeraża chyba większość kobiet. Niewyobrażalna trauma i zagrożenie dla życia kobiety. To może spotkać każdą z nas.
W Polsce tak bardzo chroni się nienarodzone dzieci, ale już matki tych dzieci można torturować i okaleczać na blokach porodowych. Bardzo smutna historia. Dziękuję pani doktor za pomoc tej kobiecie.
Boję się zachodzić w ciążę i rodzić w tym kraju.
To nie poród. To rzeź. Potraktowanie człowiek jak kawałek materiału na którym ktoś uczył się Szyc. Dramat.
Matko kochana.. okropnie się to czyta a co dopiero przeżyć coś takiego. Trauma na całe życie –  Kaju Godek.  Pseudo Trybunale,   PIS,  Polsko.

Mój pogrzeb bez księdza!

– Na pogrzebie zapalonego wędkarza ustawiłam manekina ubranego w specjalne kalosze, wędkarską kamizelkę i kapelusz. Oczywiście miał długą wędkę i podbierak. Obok niego, w rybackim wiadrze pływały ryby, a wieniec pogrzebowy zrobiony był z pałek wodnych, haczyków, żyłki i błystek – opowiada mistrzyni świeckich ceremonii pogrzebowych.

Nigdy nie było mi po drodze z kościołem, a bywałam w nim na chrztach, ślubach i to wszystko!

Raz pobiegłam do kościoła na mszę, kiedy było mi bardzo w życiu źle, ale nie przyniosło mi to żadnej ulgi!

Nie chodziłam do kościoła i z pewnością po mojej śmierci ksiądz by nie chciał uczestniczyć w moim pochówku, ale w sumie czego oni nie zrobią dla pieniędzy, a ja nie chcę mieć wymuszonego pogrzebu!

Muszę ze swoimi Dziećmi przeprowadzić poważną rozmowę i będzie trudno, bo moje Dzieci są wierzące, a więc nie wiem czy mnie zrozumieją, ale ja chcę by mój pogrzeb był wesoły, niezależnie ile osób zechce mnie pożegnać!

Niech mnie wszyscy pożegnają lampką czerwonego wina – tak sobie życzę!

Jeszcze nie wybieram się na tamten świat, ale mam swoje już przemyślenia takie, iż ceremonię ma poprowadzić Mistrz Ceremonii Pogrzebowej i to także ogłoszę swojemu Mężowi, bo ma być tak żeby mi zagrali:

Gdy odwalę kitę

Gdy czarne papierowe buty rano już ubiorę
A stara zyska pewność, że mi szychta wisi kalafiorem
To wyjdzie długi pochód mych żałobnych gości
Na Śląską Ostrawę po Sikory moście
Gdy odwalę kitę
To będzie gites
Cudnie, fajnie i gites
Gdy definitywnie odwalę kitę
A że wszyscy mi są bliscy, to niech dzisiaj się uraczą
Niechaj rżnie muzyka, wino płynie, moje baby płaczą
I tak jak w robocie nie dawałem ciała
Chcę, by moja stypa była jak ta lala
Niech będzie gites
Cudna, fajna i gites
Gdy definitywnie odwalę kitę
Co niektórych zwali w niezłej chwili, niech ja skonam
Wie coś o tym kochanica, tego, co był zszedł, Macdona
Więc jeśli miałbym wybrać – w łóżku czy też w klubie
Niech mnie trafi w trakcie tego, co tak lubię
To będzie gites
Cudnie, fajnie i gites
Jeszcze nie postanowiłam, czy będę chciała kremacji, czy też wpakowanie mego ciała do ziemi, aby mnie zjadły robale, ale na to mam jeszcze trochę czasu – chyba?
Jak wygląda pogrzeb świecki, to można przeczytać niżej i sami stwierdzicie, że jest bardziej po ludzku!
Dzieci zadecydują i Mąż o tym jaka ja za życia byłam, ale na pewno nie omieszkają, iż lubiłam  pisać  bloga i robić zdjęcia, a także kochałam swoje Dzieci, Męża i przede wszystkim nie byłam w życiu plotkarą i jeszcze to, że umarłam jako ostatnia z rodu Matki i Ojca!
„500 pogrzebów Anety.
– Na pogrzebie zapalonego wędkarza ustawiłam manekina ubranego w specjalne kalosze, wędkarską kamizelkę i kapelusz. Oczywiście miał długą wędkę i podbierak. Obok niego, w rybackim wiadrze pływały ryby, a wieniec pogrzebowy zrobiony był z pałek wodnych, haczyków, żyłki i błystek – opowiada mistrzyni świeckich ceremonii pogrzebowych.
– Na pogrzebie zapalonego wędkarza ustawiłam manekina ubranego w specjalne kalosze, wędkarską kamizelkę i kapelusz. Oczywiście miał długą wędkę i podbierak. Obok niego, w rybackim wiadrze pływały ryby, a wieniec pogrzebowy zrobiony był z pałek wodnych, haczyków, żyłki i błystek – opowiada mistrzyni świeckich ceremonii pogrzebowych.
  • Pewna rodzina stanowczo zakazała używania słów „śmierć”, „zmarła”, „pożegnanie”, a także „pogrzeb”, „uroczystość”. Uważali, że Terenia wciąż dla nich żyje. Powitała więc zgromadzonych na „sali koncertowej”
  • Aneta do dziś pamięta pogrzeb niespełna dziewiętnastoletniej dziewczyny z Krakowa. Była osobą transseksualną. Popełniła samobójstwo
  • Po pogrzebach ludzie podchodzą do niej, proszą o wspólne zdjęcie, biorą wizytówki i deklarują, że chcą, aby – gdy umrą – żegnała ich „ta pani w czerwonych bucikach”

Dziś jest w Warszawie, jutro w Gdańsku lub w Stalowej Woli. Pojutrze w Sochaczewie, Przemyślu czy Hajnówce.

Miejsce jej pracy zależy od tego, gdzie kto umarł. Bo Aneta Dobroch jest Mistrzynią Świeckiej Ceremonii Pogrzebowej, jedną z niewielu w Polsce kobiet, które pracują w tym zawodzie. Od 2017 r. napisała już ponad 500 scenariuszy pogrzebów i przemówień pożegnalnych.

Co robił, co lubił, kogo kochał?

– Moje pogrzeby są inne. Piękne, wzruszające, na długo zapadają w pamięć. Ich uczestnicy długo wspominają, jakie emocje im towarzyszyły – opowiada.

Przyznaje, że rozmowy z krewnymi zmarłych nie są łatwe. – Bo ludzie pogrążeni są w smutku, żalu, a czasem złości. Zrozpaczeni, rozżaleni na los, zapłakani. A z emocjami każdego człowieka trzeba obchodzić się jak najdelikatniej – podkreśla.

Do każdego pogrzebu Aneta przygotowuje się co najmniej kilka godzin.

– Wypytuję, drobiazgowo zbieram informacje. Dowiaduję się, jakim zmarły był człowiekiem, co w życiu zrobił, co lubił, kogo kochał, co go denerwowało. Coraz częściej na ceremonii pożegnania wyświetlam filmy zmontowane ze zdjęć z różnych etapów życia, zilustrowane muzyką, jakiej słuchał – wymienia.

Życie jak koncert z brawami

Anecie najczęściej śnią się pogrzeby. A to, że nie może na któryś dojechać, bo jest śnieżyca. Albo zapomina, dokąd ma dojechać i jak na imię ma zmarły. Że jest mocno spóźniona, a rodzina i przyjaciele niecierpliwie na nią czekają. Ale najgorszy jest sen, w którym nie wzięła ze sobą tekstu przemówienia. Bo każda przemowa jest niepowtarzalna i – jak mówi Aneta – szyta na miarę.

– Prowadziłam niedawno pogrzeb w Radomiu. Zmarła za życia była wielką miłośniczką muzyki klasycznej, więc rodzina zażyczyła sobie, aby ceremonia miała formę koncertu chopinowskiego, na którym gościem honorowym będzie ich Terenia.

 Foto: Archiwum prywatne

Rodzina stanowczo zakazała mi używania słów „śmierć”, „zmarła”, „pożegnanie”, a także „pogrzeb”, „uroczystość”, „rodzina”, „żałobnicy”, bo uważali, że Terenia wciąż dla nich żyje. Powitałam więc zgromadzonych na „sali koncertowej”. Ale pojawił się kolejny problem. Jak pracownikom zakładu pogrzebowego dać znak do podjęcia urny i przejazdu z kaplicy na cmentarz? Zakomunikowałam więc, że „jak na każdym koncercie, w pewnym momencie następuje przerwa techniczna, po której koncert będziemy kontynuować w innym miejscu, aż do wielkiego finału”. Rodzina Tereni dziękowała mi za tę piękną metaforę życia jako koncertu – uśmiecha się mistrzyni.

Pogrzeb z chórem i orkiestrą

W Tychach, na jednym z pogrzebów, który celebrowała Aneta, rodzina zażyczyła sobie, aby po złożeniu urny do grobu, w niebo uleciały setki białych balonów wypełnionych helem.

Innym razem, w Chełmie, wypuszczała w niebo białe gołębie.

A pożegnanie pewnej sympatycznej, za życia niezwykle przebojowej pani w Mińsku Mazowieckim było po prostu przyjęciem z muzyką, ciasteczkami i herbatą w eleganckich filiżankach podaną przez kelnera.

Często zadaniem mistrzyni jest zamówienie na pogrzeb muzyków: z trąbkami, saksofonem, skrzypcami, wiolonczelą lub elektryczną gitarą. Zapewnia, że jeśli krewni mieliby takie życzenie, mogłaby na cmentarz sprowadzić nawet orkiestrę i chór filharmoników.

– Nigdy nie zapomnę pogrzebu pewnego wielkiego amatora wędkowania. W sali pożegnań ustawiony był manekin posturą i wyglądem jako żywo przypominającym zmarłego. Ubrany był w kompletny strój wędkarza, miał wodery, kamizelkę, kapelusz, wiadro, podbierak. W rybackim wiadrze pływały żywe ryby, a wieniec od córki ozdobiony był haczykami, żyłką, pałkami wodnymi i innymi wędkarskimi akcesoriami. Ciepłym opowieściom o tym człowieku oraz kawałom wędkarskim nie było końca – wspomina.

Najsmutniej żegnać samobójców, dzieci i młodych

– Nie każde pożegnanie musi być smutne i patetyczne. Prowadziłam ceremonie, na których panowała wręcz radosna atmosfera, z opowiadaniem anegdot o zmarłych, jego słabościach.

Ale bywają też przejmująco smutne ceremonie, kiedy i ja mam łzy w oczach. Tak się zazwyczaj dzieje na pogrzebach dzieci, młodych ludzi, albo tych, którzy sami odebrali sobie życie.

Do dziś pamiętam pożegnanie niespełna dziewiętnastoletniej dziewczyny z Krakowa. Była osobą transseksualną. Piękna, szalenie inteligentna, wrażliwa osoba. Jednak natura umieściła ją w niewłaściwym ciele. Jak każdy z nas, miała marzenia i chciała je spełnić. Jej, a właściwie jego marzeniem, była korekta płci. Wydawało się, że wszystko szło w dobrą stronę. Niestety. Daniela-Lucjan nie dał sobie z tym rady. W takich sytuacjach mówię wówczas zebranym to, co myślę i czuję: że samobójstwo może jest po trosze naszą winą, jakimś niedopatrzeniem. Może coś zaniedbaliśmy? Nie zauważyliśmy rozpaczliwych sygnałów?

Aneta opowiada, że celebruje także pogrzeby osób, którym daleko do ideału.

– Po prostu, zawiedli jako ludzie. A żona po śmierci męża ma do powiedzenia tylko tyle, że lubił czytać gazety, wolał siedzieć w knajpie przy piwie niż w domu i że ogólnie miała z nim ciężki los. Ale i wtedy staram się znaleźć dobre strony człowieka, odnaleźć przyczynę tego „pogubienia się”. Nikt z nas nie jest przecież ideałem, ale na pewno każdemu należy się godne pożegnanie i pochówek.

Niech mnie pożegna „ta pani w czerwonych szpilkach”

Aneta przekonuje, że mistrzem świeckiej ceremonii pogrzebowej nie może być ktoś, kto tej pracy nie kocha. Bo nie ma tu miejsca na szablon, trzeba być empatycznym, wkładać serce i emocje.

 Foto: Archiwum prywatne

– Ja to prostu czuję. I kocham ludzi. Mam też lekkie pióro do „pisania pogrzebów” i sporą bazę pomysłów na urozmaicenie tekstu oraz scenariusza każdej ceremonii. Dobieram nietypowe utwory muzyczne, piosenki. Działalność rozpoczęłam pod wpływem sugestii wspólnika, który od lat prowadzi zakład pogrzebowy, a ponieważ korzystał z usług różnych mistrzów ceremonii, nigdy nie był zadowolony i zawsze miał zastrzeżenia co do jakości ich usług. Często też do ich wyglądu – zwierza się mistrzyni.

O tym, że ludzie doceniają poziom organizowanych przez Anetę uroczystości świadczy fakt, że po pogrzebach podchodzą do niej, proszą o wspólne zdjęcie, biorą wizytówki i deklarują, że chcą, aby – gdy umrą – żegnała ich „ta pani w czerwonych bucikach”.

Ateiści, apostaci, katolicy

Bo znakiem rozpoznawczym Anety Dobroch jest strój. To czarna toga z czerwonym kołnierzem, złoty łańcuch i oczywiście charakterystyczne buty. Zawsze w kolorze hiszpańskiej czerwieni i zawsze na wysokiej szpilce, niezależnie czy to letnie czółenka, czy zimowe kozaki.

Z jej usług korzystają wszyscy: agnostycy, ateiści, apostaci, ale i katolicy. Zwłaszcza ci niepraktykujący.

– Bliscy tłumaczą, że ich zmarły nie chodził do kościoła, nie przyjmował księdza po kolędzie, więc niby dlaczego miałby mieć katolicki pogrzeb? Choć zazwyczaj ochrzczeni, byli u komunii i brali kościelny ślub, jakoś się z Bogiem minęli – analizuje.

I dodaje, że najczęściej do pogrzebu w obrządku religijnym zraża bliskich zmarłego instytucja kościoła i postawa niektórych księży.

– Opowiadają mi, że często byli świadkami, jak księża nie przykładali się do pogrzebu, a ich postawa wobec rodziny w żałobie była bezduszna. Nie potrafią uszanować uczuć zrozpaczonych rodziców tylko dlatego, że zmarły nie „świecił przykładem”. Dla większości duchownych pogrzeb to wyłącznie sposób na zarobek. I tak podchodzą do uroczystości, że niejednokrotnie nie wiedzą nawet kogo chowają – mówi z goryczą Aneta.

Choć świecki pogrzeb nie wyklucza wspólnej modlitwy.

– Po uzgodnieniu z rodziną, w większości organizowanych przez mnie ceremonii, wspólnie z rodziną oraz uczestnikami odmawiam „Ojcze nasz” ,”Wieczny odpoczynek” lub inną modlitwę. Uczestniczę też w pogrzebach katolickich, bo bliscy chcą, jak to określają, aby pogrzeb „miał duszę”.

 Foto: Archiwum prywatne

Mój pogrzeb ma być wesoły!

Swój pogrzeb Aneta też wyobraża sobie jako ceremonię świecką: spotkanie rodziny, przyjaciół, współpracowników. Samych życzliwych dla niej i szczerych osób.

– Kocham góry, morze i jeziora. Jeśli umrę zimą, to zażyczę sobie, aby ceremonia była wśród górskich szczytów, w formie biesiady, przy prawdziwym ognisku, z dobrą góralską kapelą, z projekcją multimedialną, komicznymi filmikami z mojego życia. Bo ja jestem osobą niezwykle zabawną. Więc jakie życie, takie pożegnanie – dodaje ze śmiechem.

Pogrzeb letnią porą natomiast Aneta wyobraża sobie nad Bałtykiem lub na Mazurach. Na plaży, z lampionami, żaglówkami w tle.

– I oczywiście przy wtórze żeglarskich szant. Laudacja na moim pożegnaniu nie może być „sztywna”. Chciałabym, aby wygłosiła ją wybrana przez mnie osoba. Opowieści o mnie mają być wesołe, wręcz komiczne. Smutny pogrzeb byłby zupełne niezgodny z moją pogodną osobowością. Organizatorzy będą mieli nie lada wyzwanie, bo jestem niezwykle wymagająca. Ostrzegam, że jako Mistrzyni Świeckiej Ceremonii Pogrzebowej, bylejakości nie toleruję!”

Pasibrzuchy w koloratkach!

 

Znalezione obrazy dla zapytania: mapa pedofili w kosciele wielgus

To jest mapa kościelnej pedofilii w Polsce, która jest wstrząsająca!

Wolne media nagłośniły sprawę kolejnego pedofila ks. Andrzeja Dymera, który 25 lat uciekał od odpowiedzialności za molestowanie dzieci!

Dziś, kiedy weszłam do Internetu zobaczyłam wpisy, że ten ksiądz właśnie zmarł i myślałam, że to jest fałszywa wiadomość i  nie otwierałam linków, gdyż obawiałam się wirusa!

Wiadomość jednak się potwierdziła i kanalia skonała, bo ponoć była chora na raka!

Nie mówi się o zmarłych źle, ale ja mu życzę, aby ten typ się smażył w piekle i dobrze mu tak!

Nie wolno krzywdzić dzieci i o tym na blogu wiele razy krzyczałam, ale ten proceder trwa i nie zniknie dopóki te kanalie będą bezkarni w obliczu polskiego prawa, a nie żadnego kanonicznego, które jest skorumpowane do granic obrzydliwości z politykami włącznie!

Trzeba się zastanowić dlaczego księża krzywdzą dzieci?

Wolą dzieci, bo dzieci nie rozumieją tego, co im robi ksiądz i uważają często przekupione prezentami,  takiego za swoje guru, a kiedy się poskarżą rodzicom, to oni w to nie wierzą – bo jak to możliwe?

Ta czarna sekta na całym świecie ma się dobrze, bo nie są za bardzo przepracowani, którym gosposia pod pysk podtyka smakołyki, rarytasy, deserki, a także mi pierze i sprząta – są rozpuszczeni, bo żyje się im świetnie – na luzie!

Wierni rzucą na tacę, a więc i o kasę nie musi się taki martwić i tak z tego dobrobytu pasibrzuchom lęgną się kwiatki we łbach, że zgwałcić zagubione dziecko, to dla nich jest bułka z masłem!

Po co im kobieta, która może zajść w ciążę i trzeba będzie ją utrzymywać i dlatego w kościele jest celibat, ale dzieci to już zupełnie co innego!

Oglądałam sporo dokumentów, w których wypowiadały się ofiary tych drani i oni opowiadali jak im jeden i drugi i trzeci schrzanili życie, bo nigdy nie zapomnieli doznanych krzywd!

Doznali krzywd takich, że nigdy nie próbowali nawet założyć swojej, normalnej rodziny, bo czuli się gorsi i napiętnowani!

Tam jest tak, że rączka – rączkę myje i wszyscy są umoczeni w pedofilii, a więc dlatego kanalie są bezkarne!

Nie wiem, co by musiało się wydarzyć, aby ich karać tak – jak każdego, innego pedofila i może Dominikanin O. Paweł Gużyński ma na to receptę, tylko, że kto go w tym kraju słucha, bo nie biskupi i nie politycy!

Ludzie trzymajcie swoje dzieci z dala od sukienkowych!

Ten ksiądz gwałcił, molestował, dyszał i doznawał orgazmu, kiedy jego ofiara – dziecko płakało!

Ksiądz Andrzej Dymer nie żyje

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba, stoi i tekst „wyborcza.pl ŁÓDŹ Kościół 0. Paweł Gużyński: Episkopat powinien podać siÄ™ do dymisji. Jest bankrutem moralnym, intelektualnym i duchowym Joanna Żarnoch- Żarnoch-Chudzińska 15 wrzeÅ›nia 2020 17:31 1ZDJĘCIE Agencja Ojciec Paweł Gużyński (MARCIN STĘPIEŃ)”

Szczęść Boże! Niech będzie pochwalony!

 

Kard. Dziwisz ukrywał pedofilię? Będzie reakcja kurii?

Pamiętamy, że kiedy zmarł Papież Jan Paweł II, to cały świat zalewał się łzami i ja także, choć jestem agnostyczką!

Pamiętam jak płakali dziennikarze w telewizji TVN.

Wspominano wówczas kardynała Stanisława Dziwisza, który stał murem, jako przyjaciel JPII i mu dziękowaliśmy za opiekę nad Papieżem.

Maska spadła dzisiaj,podczas emisji reportażu „Czarno na białym” zrealizowanym przez dziennikarzy TVN właśnie.

Dziwisz jako człowiek kościoła skutecznie zamiatał pedofilię na całym świecie i także w Polsce.

Zarobił na tym procederze ogromne pieniądze i za cholerę  nie przyznaje się do żadnych z win mu zarzucanych!

Kiedy słyszę, że JPII, to był wielki człowiek –  robi mi się niedobrze, bo nie wierzę, że nic nie wiedział o działaniach swojego zausznika i tak samo z nim zamiatał te potworne działania pod dywan.

W Meksyku powstały „Legiony Chrystusa”, których założycielem był potwór i narkoman – Marcial Maciel.

Gwałcił małych chłopców, a także swoje dzieci, bo był jako ksiądz w związkach małżeńskich i on – ten potwór był namaszczany przez JPII i Dziwisz też o wszystkim wiedział!

Wszyscy wiedzieli dalej wiedzą, a do Watykanu spływają wielkie pieniądze za krycie pedofilii w kościele i dlatego wszyscy mają zasznurowane gęby!

Dziwisz wie, że ma na rękach wielkie krzywdy, bo krzywdzone dzieci, a teraz już dorośli zostali strasznie potraktowani, iż do końca swoich dni nie otrząsną się z wyrządzonych krzywd!

Jakże często nigdy nie założyli swoich rodzin, a także często leczyli się psychiatrycznie!

Ich życie się skończyło, kiedy mieli zaledwie kilka lat i do dziś pamiętają  gwałty robione przez pasibrzuchów!

Jeśli nie wiemy o co chodzi, to chodzi o wielką kasę i pranie pieniędzy w Watykanie!

Kiedy JPII zmarł – wybrano Benedykta i to właśnie On i tu wielki dla niego szacunek w pewnym momencie zrezygnował, gdyż wiedział, że nie poradzi sobie z pedofilią w kościele i ja mam do Niego wielki szacunek!

Myślę, że po obejrzeniu tego solidnego reportażu, dużo ludzi odejdzie z kościoła, choćby ze względu na fakt, że kościół za tego rządu nie stoi za kobietami, a wręcz przeciwnie!

Ja do kościoła wejdę, ale nie na żadną mszę, czy kazanie, bo nie mam pewności, że ksiądz nie wpychał swoich łap w majtki małych dzieci!

Brzydzę się tym środowiskiem i nie dam się oszukiwać!

Kto nie widział filmu o pedofilii w kościele, to wklejam bardzo wiarygodne źródło o bezeceństwach w kościele za przyczyną zboków w koloratkach i z pierścieniami na paluchach!

Kiedy byłam młoda i niewiele wiedziałam o tym środowisku, to wydawało mi się, że ksiądz, to jest skromny człowiek, który chce nawracać świat.

Rzeczywistość jest taka, że te zboki mają wybitne skłonności do małych dzieci, a zwłaszcza chłopców i ich gwałcą w swoich wypasionych posiadłościach, a na boku mają jeszcze swoje kobiety i dzieci!

To jest obłuda i kłamstwo i mam nadzieję, że wielu otwierają się oczy!

 

Obraz może zawierać: 1 osoba, zbliżenie, tekst „Reportaż Marcina Gutowskiego "Czarno na białym" DON STANISLAO DRUGATWARZKARDYNAŁADZIWISZA DRUGA TWARZ KARDYNAŁA DZIWISZA”

Pedofile chronieni przez Watykan!

Jak ksiądz-bigamista i pedofil, który gwałcił własne dzieci, wkradł się w łaski Jana Pawła II

Dziś w „Faktach po Faktach” Piotr Kraśko przeprowadził rozmowę z Kardynałem Dziwiszem i słuchając o mało się nie porzygałam na tę obłudę!

Koleś wyparł ze swojej pamięci wszelkie obrzydliwości jakie się działy za pontyfikatu Papieża Jana Pawła II.

Cały świat wiedział o istnieniu „Legionów Chrystusa” założonych w Meksyku przez pedofila – niejakiego Marciala Maciela Degollado, który był przyjacielem Jana Pawła II.

Do „Legionów Chrystusa” przyjmowano młodych chłopców, pochodzących z biednych rodzin i sieroty, które były regularnie wykorzystywani do celów pedofilskich!

Kardynale Dziwisz – nie kłam, bo Jan Paweł doskonale wiedział o tych praktykach, ale ten pedofil wpłacał do Watykanu znaczne kwoty i dlatego był nietykalny!

Ten niby ksiądz prowadził podwójne życie, bo jako założyciel „Legionów Chrystusa” miał dwie żony i z nim dzieci, które też gwałcił!

Ten potwór był blisko Jana Pawła II, a Dziwisz twierdzi, że JPII nie miał zielonego pojęcia, o tych praktykach w kościele!

Kiedy odszedł Jan Paweł II płakała cała Polska i ja też płakałam, ale nie wiedziałam wówczas, że JPII był takim tchórzem!

Gdybym była Pierwszą Damą, to nigdy bym do Watykanu nie pojechała mając tą wiedzę, co teraz!

Wybrano na Papieża Benedykta i ten kazał sobie przynieść wszelką dokumentację o potworze!

Jednak po pewnym czasie musiał zrezygnować, gdyż zdał sobie sprawę z tego, że tego tematu w kościele nie udźwignie!

Benedykt chciał zachować swoją twarz i jako pierwszy w historii kościoła odszedł na emeryturę! Brzydził się widocznie!

Dziwisz nie odniósł się także z szacunkiem do ofiar księży pedofilii w Polsce!

Kościół ani razu nie przeprosił swoich ofiar, a Dziwisz temat rozmydla twierdząc, że ktoś musi ich przeprosić i otoczyć troską – o zadośćuczynieniu się nie zająknął.

W czasie pandemii powstał nowy problem w kościele – w środowisku wiernych!

Oto rozmawia się szeroko, czy należy  przyjmować komunię w kościele na rękę, czy do ust!

Do ust nie, bo można się zarazić koronawirusem, a do ręki też nie, gdyż eucharystia traci drobinki i ta komunia staje się nieważna!

Przeczytałam więc  i napiszę, że można w tym kościelnym świecie zwariować!

„Utrata partykuł w trakcie Komunii udzielanej do rąk. Ocena problemu.

Choć istnieją znaczne obawy dotyczące utraty fragmentów Eucharystii w trakcie otrzymywania jej do rąk, mało jest danych dotyczących skali tego problemu. Przeprowadziłem badanie wykorzystując dwa typy niekonsekrowanych hostii w celu ocenienia średniej liczby dostrzegalnych fragmentów pozostających po udzieleniu Komunii do rąk. Udzielanie i otrzymywanie około 3-centymetrowych okrągłych komunikantów wiązało się z utratą co najmniej jednej partykuły w 70 na 100 przypadków, przy średniej partykuł wynoszącej 1,18. Udzielanie cząstek około 13 centymetrowych hostii posiadających wytłoczenia ułatwiające łamanie wiązało się ze średnią 2,94 partykuł.

Ut autem impleti sunt, dixit discipulis suis: Colligite quæ superaverunt fragmenta, ne pereant // A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: „Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło” // (J 6, 12)”
Read more: https://www.pch24.pl/utrata-partykul-w-trakcie-komunii-udzielanej-do-rak–ocena-problemu-bpgnp,79191,i.html?fbclid=IwAR1BnLCUo0buC_b_XYUxI6lJ53dPTcs2-8ww6iZibIEOq33zpzv86XUSLTE#ixzz6bRTEuQ1z

 

Kard. Eijk: przyjmowanie Komunii Świętej i stosowanie antykoncepcji? To się wyklucza! - PCh24.pl - Prawa Strona Internetu. Informacje z życia Kościoła i prawicowa publicystyka

Wirujące myśli

Poezje i zmyślone historie.

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Kuchnia w kolorach lata

Kontynuacja bloga Czerwień i błękit

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

artystkowo

wszystko co piękne ; rękodzięło,antyki z pchlich targów,ręcznie wytwarzana biżuteria,ozdoby do domu ,postarzanie mebli ,ozdoby z recyklingu,opisy ciekawych miejsc.

Słowna kawiarka

Love, stories & passions #2017

Mysza

w sieci

BEATA GOŁEMBIOWSKA www.bgbooks.com.pl

Felietony, reminiscencje, spostrzeżenia

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Nauka dla Przyrody

Nauka dla Przyrody: polscy naukowcy komentują działania polityków i organizacji pozarządowych dotyczące ochrony przyrody - zawsze merytorycznie, zawsze w oparciu o aktualne dane naukowe.

Agata nie gotuje

o wszystkim, byle nie o gotowaniu

Wiecznie Niezadowolona Kacha

Kino, bez względu na to czy chce być bajką, czy ambicją jest przede wszystkim magią i według tego trzeba je oceniać - Zygmunt Kałużyński

Kazimierz Wóycicki

In Web scribis

sudeckie klimaty

hills and valleys of grassroot creativity

Burza-W-Glowie

~Myślodsiewnia~ Ten blog jest dla ludzi, którzy lubią zastanawiać się nad tym, co w dzisiejszym materialnym i sceptycznym świecie jest łatwo zapominane i odchodzi w cień. Sny, miłość, honor, wzajemny szacunek i ciekawość świata- o tym jest ten blog.

emlodamama

Kiedy czyjeś szczęście staje się Twoim szczęściem, to jest to miłość.

Wędrownej Mrówki Dziennik

Komu w drogę temu sznurowadło!

Tamnadole.wordpress.com Intymne historie ludzi odwiedząjących sklepy dla dorosłych. Bez tabu. Sklep erotyczny od środka, prawdziwe historie, fetysze, seksoholizm, bdsm, przyjemność, erotyka, seks i miłość

Ja – incognito w sklepie dla dorosłych, dopytuje o intymne sprawy kobiet, mężczyzn, osób niebinarnych. W kraju bez edukacji seksualnej. W kraju gdzie zaglądanie do łóżka jest krajową rozrywką. Tamnadole.wordpress.com to blog poświęcony seksualnym historią kobiet i mężczyzn, które zgromadziłam pracując pod przykrywką w sklepach erotycznych w Polsce. Opowieści pozytywne, intymne, ale i pełne traum czy uprzedzeń i stereotypów. Bohaterkami są one – od tych wycofanych przez nazywane rozwiązłymi, aż po te bardzo świadome swojego ciała. W końcu udało mi się zauważyć pewną sekwencję. Z czym zmagają się kobiety w zaciszu swojej sypialni? Tamnadole to przestrzeń dla opowieści i dyskusji. Czy życie seksualne Polaków jest pełne perwersji czy granic?

ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze... Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy... Nauczyć się dawać, nie dając... Nauczyć się brać, nie biorąc... Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ....miłości nie kochając... Nauka jest sztuką!!!!

saania2806.wordpress.com/

Philosophy is all about being curious, asking basic questions. And it can be fun!

skowron pisze / skowron writes

mała cząstka mnie / little part of me

Travel N Write

Travel, Poetry & Short Stories

Szufladkowe poezje

Wiersze, poezja, skryte myśli. Jestem słowem.

Piotrek

Zdrada - tak to można określić, chciałbym się wygadać o swoich zdradach, uzależnieniu od kobiet, etc.

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Roma Carlos

I'm not sure what I did last time

Wiedźmowisko

Dzień po dniu

welcome to my blog

#blogging, #charity, #travel, #love, #christianity, #google, #life, #blog,

ulotnechwile

Kiedyś malowałam pędzlem, teraz słowem, nigdy nie byłam w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczuć. Jednak dobry jest każdy sposób żeby je z siebie wyrzucić. Zanim cię uduszą.

Blog Caffe

Mój punkt widzenia / My point of view

Sport News

Blood Sport

Free gold bird

No one let you down, we can move the mounds/mount

Alek Skarga Poems

Poezja w słowach i obrazach

ZLEPEK KLEPEK CZYLI BECZKA ŚMIECHU

BLOG TADEUSZA HAFTANIUKA

Platekrozy

Hej witaj na mojej stronie z wierszami ;-) /zostaw cos po sobie jak juz tu jestes ;)

Życie jest piękne , uśmiech dodaje mu blasku :)

Rozważ , jak trudno jest zmienić siebie , a zrozumiesz , jak znikome masz szanse zmienić innych. "(Wolter)