Archiwa tagu: depresja

Kobieto czerp rado艣膰 z 偶ycia!

Wzi臋艂am wszystko na siebie i jestem zm臋czona - mamaklub.pl

Bycie domow膮 pedantk膮 trzeba chyba zaliczy膰 do nerwicy natr臋ctw.

Kobiety bardzo cz臋sto zatracaj膮 si臋 w codziennym pucowaniu domu i nie potrafi膮 si臋 tego wyzby膰!

Wszystkie przedmioty w domu musz膮 le偶e膰 na swoim miejscu, a je艣li domownicy je przenosz膮 w inne – te kobiety dzia艂aj膮 niemal natychmiast!

Piloty od telewizora musz膮 le偶e膰 r贸wniutko na 艂awie, a gazety nie maja prawa by膰 roz艂o偶one na kanapie!

Wci膮偶 biegaj膮 z mopem, odkurzaczem, 艣cierk膮,聽 trzepi膮, myj膮 okna, zmieniaj膮 firany i tak codziennie patrz膮 po domu, co by tu jeszcze i zabieraj膮 si臋 po raz trzeci za 艂azienk臋!

Kiedy si臋 tak napracuj膮 nie maj膮 po prostu wieczorem ch臋ci na seks, bo by艂y zarobione i g艂owa je boli!聽 馃榾

Oczywi艣cie, 偶e w domu powinien by膰 jako taki porz膮dek i m膮dre kobiety same sobie wybieraj膮 czas na sprz膮tni臋cie domu, ale nie jest to obsesyjne, a raczej racjonalne i zdrowe!

R贸偶ne s膮 nerwice natr臋ctw, bo czyta艂am, 偶e s膮 osoby, kt贸re myj膮 w艂osy trzy razy dziennie, a r臋ce nawet 50 razy!

Kiedy wychodz膮 z domu, to cz臋sto wracaj膮, by sprawdzi膰, czy przekr臋ci艂y kluczem聽 zamek w drzwiach, albo czy zosta艂o wy艂膮czone 偶elazko, bo same sobie nie wierz膮!

Musi by膰 to bardzo uci膮偶liwe i mo偶e prowadzi膰 do ci臋偶kiej depresji, kt贸r膮 trzeba leczy膰 lekami i przy pomocy terapeuty!

Znalaz艂am w sieci poni偶szy tekst, kt贸ry by膰 mo偶e komu艣 pomo偶e, bo nie mo偶na traci膰 偶ycia na ci膮g艂ym sprz膮taniu, bo lepiej wzi膮膰 ksi膮偶k臋 i j膮 przeczyta膰, albo p贸j艣膰 do kina na wybrany dla siebie film, czy do kosmetyczki i fryzjera!

Je艣li osoba z nerwic膮 natr臋ctw si臋 opami臋ta i zmieni sw贸j stosunek do tego, 偶e w domu nie musi by膰 jak w domku dla lalek, to b臋dzie bardziej wolna i szcz臋艣liwa!

馃挃聽Kobieto pami臋taj! Nie pozw贸l sobie na to, aby Twoje patelnie b艂yszcza艂y bardziej ni偶 Ty! Nie pozw贸l sobie na to, aby Tw贸j dom b艂yszcza艂 bardziej ni偶 Ty!

馃挃聽Sprz膮tanie domu nie jest najwa偶niejsz膮 spraw膮 na 艣wiecie!

鉂わ笍聽Od kiedy masz w艂asny dom zacz臋艂a艣 sp臋dza膰 ca艂y czas na sprz膮taniu! Chcesz aby wszystko by艂o czyste, pouk艂adane i postawione pod linijk臋. Najlepiej co do milimetra! Po co to? M贸wisz, 偶e tak musi by膰 – 鈥濶o bo co by by艂o, gdyby nagle kto艣 mnie odwiedzi艂?!鈥

馃挃聽No to pos艂uchaj co by by艂o!

Sprz膮tasz ca艂y dzie艅, a potem okazuje si臋, 偶e wszyscy s膮 bardzo zaj臋ci, chodz膮, bawi膮 si臋, ciesz膮 si臋 偶yciem i nikt Ci臋 niespodziewanie nie odwiedza!

馃挃聽A co, je艣li nawet kto艣 nagle si臋 pojawi?

馃挃聽Nic! Zupe艂nie nic! Nie musisz si臋 nikomu t艂umaczy膰, 偶e w艂a艣nie w tej chwili co艣 nie le偶y na miejscu! Wi臋cej! Oni nawet nie wiedz膮 gdzie jest miejsce tej w艂a艣nie rzeczy!

馃挃聽Ludzie nie s膮 zainteresowani tym, co robisz przez ca艂y dzie艅, ludzi nie interesuje to, 偶e rezygnujesz ze wszystkiego, 偶eby siedzie膰 i ca艂y czas sprz膮ta膰, segregowa膰 i uk艂ada膰 wszystko na miejscu! Ludzie chodz膮 do kina, na spacery i ciesz膮 si臋 偶yciem.

鉂わ笍聽呕ycie jest kr贸tkie – odpocznij, baw si臋, u艣miechaj si臋!

鉂わ笍聽Miej czas aby poby膰 z dzieckiem, pos艂ucha膰 muzyki, poczyta膰 ksi膮偶ki, wybra膰 si臋 na spacer, odwiedzi膰 przyjaciela, ugotowa膰 to, co lubisz, wzi膮膰 d艂uga k膮piel w wannie, wypi膰 lampk臋 wina… Jest tyle cudownych pomys艂贸w aby pi臋knie sp臋dzi膰 czas…

鉂わ笍聽Pami臋taj! Dzisiejszy dzie艅 si臋 nie powt贸rzy! Tego czasu ju偶 nikt Ci nigdy nie odda! Kiedy艣, za kilkana艣cie lat, kto艣 spyta co robi艂a艣 pi臋knego w 偶yciu… co odpowiesz? 呕e walczy艂e艣 z kurzem? 呕e prasowa艂a艣, uk艂ada艂a艣 i szorowa艂a艣 patelnie?

馃挃聽My艣lisz, 偶e ludzie b臋d臋 pami臋tali, 偶e mia艂a艣 czysto w domu?

鉂わ笍聽A ja my艣l臋, 偶e b臋d膮 pami臋tali wasz膮 przyja藕艅, wsp贸lne spotkania, spacery, zjedzone razem kolacje, wyj艣cia do kina, przypalone kotlety i pomylone drogi w czasie wyjazdu na ferie i wiele innych, czasami bardzo nieperfekcyjnych, a przez to w艂a艣nie perfekcyjnych, cudownych i pe艂nych rado艣ci chwil waszego 偶ycia…

馃挃聽Kobieto pami臋taj! Nie pozw贸l sobie na to, 偶eby Twoje patelnie b艂yszcza艂y ja艣niej ni偶 Ty…

~ Beata Jasi贸wka

Obraz mo偶e zawiera膰: co najmniej jedna osoba

Dzie艅 dobrych wie艣ci i z艂ych!

Ogl膮dam serial pt. „The Affarir” i jestem ju偶 w sezonie 4, a serial sk艂ada si臋 z 5 sezon贸w i ka偶dy ma po 12 odcink贸w i chyba miesi膮c mi zejdzie!

Serial opowiada o losie dw贸ch ma艂偶e艅stw – bardzo burzliwych i strasznie wci膮ga – jak narkotyk!

Kiedy sko艅czy艂am sezon 3, zajrza艂am na swojego Facebooka i tam czeka艂a na mnie bardzo zaskakuj膮ca聽 wiadomo艣膰 od przemi艂ej Pani z mojego miasta!

Jest ona dzia艂aczk膮 w naszym mie艣cie i bardzo du偶o robi tak偶e dla mieszka艅c贸w i jej to偶samo艣ci nie zdradz臋!

Dosta艂am wiadomo艣膰 o tre艣ci:

„dzie艅 dobry Pani Elu przypadkiem trafi艂am na Pani bloga. Bardzo mi si臋 spodoba艂 i my艣l臋 nad tym by r贸wnie偶 pisa膰 bloga. Kiedy艣 dawno temu zacz臋艂am ale jako艣 nie wysz艂o, mo偶e uda mi si臋 teraz. Pozdrawiam”

Oczywi艣cie podzi臋kowa艂am i da艂am kilka wskaz贸wek jak i gdzie najlepiej bloga pisa膰!

Na blogu ostatnio sporo pisz臋 o depresji, kt贸ra ludzko艣膰 dopada coraz cz臋艣ciej i ju偶 lekarze potrafi膮 j膮 diagnozowa膰, ale nie zawsze wyleczy膰, gdy偶 depresja – depresji jest nier贸wna.

Jedni z niej wychodz膮, a inni nie i dlatego jest ona zmor膮 dzisiejszych czas贸w, bo kiedy艣 to chyba si臋 nazywa艂o melancholi膮!

Depresja dopada znienacka i mo偶e si臋 pojawi膰 zaraz po obudzeniu, albo w trakcie prowadzenia normalnego 偶ycia.

On spada i pora偶a niczym piorun!

Dopada i zwala z n贸g, kiedy na przyk艂ad odchodzi z tego 艣wiata kto艣 nam umi艂owany, bliski, kochany, niezast膮piony!

Przyznam si臋 szczerze, 偶e tak膮 osob膮 dla mnie jest m贸j M膮偶, bez kt贸rego nie potrafi臋 偶y膰, bo tak bardzo go kocham!

Gdyby odszed艂 przede mn膮, to by艂o by po mnie, gdy偶 wiem, 偶e bez niego nie chcia艂abym dalej 偶y膰!

W moim serialu, kt贸ry ogl膮dam kobieta o imieniu Alison straci艂a dziecko, a za chwil臋 wpad艂a w g艂臋bok膮 depresj臋 i p贸艂 roku sp臋dzi艂a w szpitalu!

Tak si臋 dzieje w wielu przypadkach ze strat膮 w tle, 偶e ludzie sobie z t膮 strat膮 nie radz膮!

Dzi艣 przeczyta艂am wywiad, kt贸ry ni偶ej wklejam w ca艂o艣ci z aktorem filmowym i teatralnym, a tak偶e z Senatorem – Jerzym Fedorowiczem!

Wywiad z nim przeprowadzili dziennikarze z TVN24 i jest on szczery do b贸lu i ka偶de zdanie w tym wywiadzie jest strasznie wa偶ne!

P艂aka艂am czytaj膮c, bo depresj臋 prze偶y艂am i wiem jaki to jest b贸l duszy, 偶e a偶 serce wyrywa z klatki piersiowej, a w g艂owie powstaje jaka艣 dziwna pustka i czuje si臋 w贸wczas, 偶e nie chce si臋 dalej 偶y膰 i walczy膰!

W depresji si臋 nie 艣pi! Nie chce si臋 je艣膰, my膰, robi膰 zakupy, odwiedza膰 bliskich, bo wszystko staje si臋 bezsensem i brakuje energii na cokolwiek!

Jest to wegetacja!

Czasami si臋 zastanawiam dlaczego niekt贸rzy popadaj膮 w depresj臋, a inni si臋 z niej 艣miej膮!

Dochodz臋 do wniosku, 偶e depresja nie dopada ludzi silnych psychiczne, bezwzgl臋dnych, materialist贸w i ludzi d膮偶膮cych do bezwzgl臋dnej w艂adzy!

Prosz臋 przeczytajcie ten wywiad, bo warto przeczyta膰 o cz艂owieku, kt贸ry swoj膮 偶on臋 – moj膮 imienniczk臋 traktowa艂 jak najwi臋kszego przyjaciela w 偶yciu i na ca艂e 偶ycie.

呕ycz臋 Panu Fedorowiczowi powrotu do sensu 偶ycia, cho膰 wiem jakie to jest kurwa trudne!

„- Jak Pan si臋 czuje? – 殴le. – Fizycznie? – (cisza) Mnie si臋 nie chce 偶y膰, w og贸le. – T臋skni pan za 偶on膮? – T臋skni臋 za ni膮 niemi艂osiernie.

Gdyby艣my spotkali dzi艣 Jerzego Fedorowicza na ulicy, prawdopodobnie by艣my go nie poznali. Sportowa sylwetka znanego polityka, aktora i re偶ysera gdzie艣 znikn臋艂a. Pogodne oczy zapad艂y si臋 g艂臋boko w oczodo艂ach i tylko szelmowski u艣miech, kt贸ry w trakcie tej rozmowy pojawi艂 si臋 na twarzy dwa razy, przypomina cz艂owieka sprzed lat. Sprzed 艣mierci 偶ony – znanej scenografki, El偶biety Krywszy-Fedorowicz, i tego, co przysz艂o po niej – choroby. Depresji.

Uprzedzamy Czytelnik贸w, 偶e w tej rozmowie raz na jaki艣 czas padaj膮 przekle艅stwa. Nie „wykropkowali艣my” ich przy edycji wywiadu, bo to wtr膮cenia bardzo „fedorowiczowe”. Oddaj膮 jego osobowo艣膰 i w jego ustach brzmi膮 jak przecinki, a nie jak wulgaryzmy. Taka aktorska poetyka.

Arleta Zalewska, Krzysztof Sk贸rzy艅ski (dziennikarze „Fakt贸w” TVN): Pi臋kne zdj臋cia. (na 艣cianie niewielkiej sypialni wisz膮 zdj臋cia zmar艂ej dwa lata temu El偶biety Krywszy-Fedorowicz)

Jerzy Fedorowicz: Dzieci mi taki o艂tarzyk zrobi艂y. Ale nie wiem, czy to dobrze.

Bo?

Bo ca艂y czas patrz臋 na te zdj臋cia i nie mog臋 przesta膰 my艣le膰.

Ale偶 pan si臋 zmieni艂.

Co ja mam wam powiedzie膰. Znacie mnie. Jak rado艣膰, to na maksa, jak b贸l… to depresja. Tak, mam depresj臋 – po raz drugi w 偶yciu. Pierwsza dopad艂a mnie, jak Elunia zachorowa艂a. Mia艂a raka piersi. A moja 偶ona mia艂a najpi臋kniejsze piersi na 艣wiecie. Chorowa艂a sze艣膰 d艂ugich lat.

Jak pan wtedy z tej depresji wyszed艂?

By艂 moment, 偶e jej si臋 poprawi艂o, przysz艂y dobre wyniki, pojechali艣my na wakacje, to i ja z tego wyszed艂em. By艂em szcz臋艣liwy. Najgorsze jest to, 偶e ja wiem, jak si臋 leczy膰, a si臋 nie lecz臋.

Czyli jak?聽

Pierwsze, co m贸wi膮, to 偶eby nie my艣le膰 o tym… o niej. Tyle, 偶e te my艣li przychodz膮 nawet w snach.

I co robicie w tych snach?

Jeste艣my razem. Rozmawiamy. Kochamy si臋. Elunia by艂a wspania艂膮 kochank膮.

U艣miecha si臋 pan…

Bo ciesz臋 si臋, 偶e mog臋 wam o niej opowiedzie膰. Zobaczcie tamto zdj臋cie. Zrobi艂em je ju偶, jak by艂a chora. (zdj臋cie wisi na 艣cianie w salonie. Pani El偶bieta ma na nim przeciws艂oneczne okulary.)

Pi臋kna.

Najpi臋kniejsza.

By艂 pan przy 偶onie do ko艅ca?

Tak, by艂em przy niej do 艣mierci. Spa艂em w tamtych dniach w szpitalu. Pami臋tam ten moment jej ostatniego u艣miechu. U艣miechn臋艂a si臋 do mnie i zgas艂a. To trwa艂o dwa dni i po prostu zgas艂a. Na pewno nie cierpia艂a. I potem wnuczka Tosia zabra艂a mnie do siebie. Wyjecha艂em i odpoczywa艂em. Schodzi艂o ze mnie ca艂e te sze艣膰 lat: tych wizyt, tych lekarzy, tego za艂atwiania. W tamtym czasie koncentrowa艂em si臋 na wspominaniu i upami臋tnianiu Eli.

Cz臋sto pan chodzi na cmentarz?

Ostatnio w艂a艣nie nie. (cisza) Nie mam na to si艂y, ale wiem, 偶e tam jest wszystko zadbane.

P艂acze pan czasem?

Wcale.

Duma nie pozwala?

Nie, nie potrafi臋. Nie mam si艂y. Naprawd臋 nie mam si艂y, 偶eby p艂aka膰.

Jaka by艂a pana 偶ona?

Silna, bardzo silna. Elunia by艂a bardzo znanym scenografem. S膮 momenty, gdy scenograf rz膮dzi scen膮, krawcowymi, stolarzami… I ona robi艂a to 艣wietnie. Ale by艂a te偶 trudna. U niej by艂o: raz tak, raz tak. Zawsze stawia艂a na swoim. Ka偶da k艂贸tnia musia艂a wyj艣膰 na jej. No i ja ust臋powa艂em. Jezu, jak my si臋 kochali艣my k艂贸ci膰. (po raz drugi pojawia si臋 u艣miech)

Pan j膮 pozna艂, jak mia艂 18 lat.

Tak, a ona 21. Opowiem wam jedno moje wspomnienie, kt贸re wam poka偶e, jak bardzo si臋 kochali艣my i jak bardzo byli艣my dla siebie stworzeni. Pods艂ucha艂em kiedy艣 rozmow臋 w towarzystwie, w kt贸rym bawili艣my si臋 na imprezie. Ona rozmawia艂a z kole偶ank膮 i pyta: jak Ty to robisz, 偶eby si臋 nie kocha膰 ze Staszkiem, jak nie masz ochoty? A tamta m贸wi: „no normalnie, id臋 do 艂azienki i czekam tam tak d艂ugo, a偶 Staszek za艣nie”. A Elka m贸wi: „to nie na Fedora, bo ten skurwysyn, jak wr贸c臋 z 艂azienki, to si臋 obudzi i jeszcze gorzej b臋dzie” (艣miech). Taka by艂a. Zna艂a mnie i kocha艂a takiego, jakim jestem. A nie by艂em 艣wi臋ty…

Aktor-amant?

Wiele kobiet si臋 mn膮 interesowa艂o – nie kryj臋. Elka potrafi艂a mnie opieprzy膰, by艂y awantury, ale potem wybacza艂a. Sama lubi艂a imprezowa膰. Ta艅czy膰, bawi膰 si臋, by艂a kr贸low膮 偶ycia. Fenomenaln膮 kobiet膮. Wszyscy mi m贸wili, 偶e ja sobie nie zas艂u偶y艂em na tak膮 wspania艂膮 kobiet臋.

Jak si臋 w og贸le poznali艣cie?

Na balu pierwszoroczniak贸w. Ta艅czy艂a, by艂a sama. Ja mia艂em dziewczyn臋, ale to ju偶 nie mia艂o znaczenia. Pokocha艂em j膮 od razu. M贸wi臋 wam powa偶nie, od razu. No ale dupa, bo ona na pocz膮tku mnie nie chcia艂a. 呕e jestem g贸wniarz i smarkacz. Ale mia艂em charakter i m贸j up贸r jej chyba zaimponowa艂.

I si臋 uda艂o.

Pojechali艣my na wakacje, kupi艂em wino i zacz臋li艣my si臋 kocha膰… By艂a ode mnie trzy lata starsza. I wyobra藕cie sobie: jest szale艅stwo, jest teatr, s膮 imprezy, podr贸偶e, jest wszystko. I nagle poznaj臋 kogo艣 takiego i id臋 z ni膮 w ca艂e 偶ycie. Do wszystkiego dochodzili艣my razem. Sami.

By艂 czas, kiedy wyjechali艣cie z Krakowa.

Bo ona dosta艂a etat w Szczecinie. Dla niej zostawi艂em Krak贸w i teatr. Ona wiedzia艂a, 偶e ma we mnie absolutn膮 gwarancj臋 bezpiecze艅stwa. 呕e cho膰by nie wiem co si臋 dzia艂o, to zawsze jestem obok. Zawsze zd膮偶臋.

Ci臋偶ko si臋 zostawia Krak贸w dla Szczecina?

Nawet mi, kurwa, nie m贸wcie. Ja zostawia艂em Teatr Stary. Trela, Stuhr鈥 To mia艂o by膰 ca艂e moje 偶ycie. A rzuci艂em to w sekund臋 dla Eli i ani przez minut臋 tej decyzji nie 偶a艂owa艂em.

Ale偶 pan j膮 kocha艂.

Ta nasza mi艂o艣膰 by艂a czym艣 takim, co trudno innym b臋dzie ogarn膮膰 umys艂em. Taki to by艂 rodzaj mi艂o艣ci. By艂 szacunek, nami臋tno艣膰, pasja, co艣 jak z kosmosu. Ja zawsze mia艂em dziewczyny, w ko艅cu gra艂em Romea w „Romeo i Julii”. (艣miech)

(艣miech)

No a kto mia艂 je mie膰? Ten kt贸ry gra艂, kurwa, aptekarza? Zawsze si臋 m贸wi艂o: Fedor to dobre ciacho. I nagle zobaczy艂em j膮 i koniec. Oszala艂em. (cisza) Przepraszam, ale jak ja na takie zdj臋cie popatrz臋, to ja piernicz臋…

Na to na 艣cianie?

Tak. Tu fotografowali nas jako najpi臋kniejsz膮 par臋 w Krakowie. I tacy byli艣my. Pragn臋li艣my tego samego. By艂y podr贸偶e. By艂o 偶ycie, by艂a m艂odo艣膰 i ka偶dy wiecz贸r by艂 taki jak teraz, rozmowy, muzyka, tyle, 偶e by艂a w贸dka nasza w艂asna i zak膮ski zrobione przez Elk臋. I teraz pomy艣lcie… przychodzi moment choroby i ja… Ja, kurwa, cho膰 wiem, 偶e nie wolno mi, wini臋 siebie.

Dlaczego siebie?

呕e nie nak艂oni艂em jej wcze艣niej, 偶eby posz艂a na badania. Tym bardziej, 偶e od pocz膮tku by艂em zaanga偶owany w akcje tak zwanej „r贸偶owej wst膮偶ki”. Chodzi艂em tu po rynku z dziewczynami i namawia艂em, 偶eby robi膰 mammografi臋, 偶eby si臋 bada膰. I ja nagle nie dopatrzy艂em tego u w艂asnej 偶ony. I teraz jestem w tym domu zupe艂nie sam.

Kiedy si臋 wie, 偶e si臋 ma depresj臋?

Macie jeszcze czasem trem臋 przed wej艣ciem na anten臋?

Czasem tak.

No w艂a艣nie. Tylko trema w pewnym momencie „puszcza”, a mnie nie puszcza. Ja ju偶 za drugim razem wiedzia艂em, 偶e ten b贸l tak przechodzi tu, po klatce piersiowej. I wiedzia艂em, 偶e nie b臋dzie snu.

I nie by艂o?

Nic. Ja nie 艣pi臋. Dopiero jak wezm臋 pastylk臋, tylko wtedy zasypiam. Ja mam 艣wiadomo艣膰, 偶e gdyby nie koronawirus, to m贸g艂bym z tego by膰 mo偶e ju偶 wyj艣膰. Zamkn臋liby mnie w szpitalu, zmusili do snu i tabletkami z tego wyprowadzili. A tak, jestem w domu, mam te pigu艂ki, o to te (na stole le偶膮 opakowania z lekarstwami)… kt贸re wiem, 偶e mnie niszcz膮.

W jakim sensie niszcz膮?

No uzale偶niaj膮. Bo to jest jak narkotyk. Z t膮 depresj膮 jest tak, 偶e ja j膮 czuj臋 fizycznie nawet teraz, w tym momencie. Cho膰 teraz troch臋 mniej, bo przyjechali艣cie, mo偶emy sobie pogada膰, za co wam dzi臋kuj臋. Wiecie… S膮 ludzie, kt贸rzy dobrze znosz膮 samotno艣膰, a s膮 te偶 tacy, jak ja.

A kiedy to najwi臋ksze „walni臋cie” choroby przysz艂o?

Nieca艂e dwa lata po 艣mierci. Elunia zmar艂a w maju 2018 roku.

I wtedy by艂 ten moment, kiedy pan si臋 schowa艂?

Jak zacz臋艂a si臋 pandemia, to by艂em jeszcze w Warszawie. I by艂y takie obrady Senatu, w kt贸rych zrobili艣my 250 poprawek, trwa艂o to do 2.00 w nocy, a ja rano mia艂em pogrzeb kuzyna. U nas w rodzinie dbamy o takie rzeczy. I jak wraca艂em stamt膮d, to ju偶 czu艂em, 偶e ten b贸l mnie dopada. Zna艂em go. A potem dosz艂a bezsenno艣膰.

A wcze艣niej, tu偶 po 艣mierci?

Na pocz膮tku by艂o tak, 偶e nast膮pi艂a ulga, po sze艣ciu latach cierpienia… Dom, szpital, dom, szpital i jak widzisz kogo艣, kogo tak bardzo kochasz i nie mo偶esz mu pom贸c, i to trwa i trwa, i to zbiera si臋 w tobie, magazynujesz te wszystkie emocje, b贸le i takie codzienne wkurwienie…

Jest strach?

Wtedy nie skupiasz si臋 na strachu. Walczysz, dzia艂asz. Pami臋tajcie, 偶e ja musia艂em zbiera膰 te偶 pieni膮dze na leczenie. I zbiera艂em, gdzie mog艂em. Do tego by艂 Senat, a Ela by艂a ze mnie bardzo dumna, 偶e wcze艣niej by艂em pos艂em, potem senatorem. No wi臋c ja ca艂y czas by艂em w biegu. Wtedy si臋 nie zastanawiasz nad niczym, tylko dzia艂asz.

A jak Pan dawa艂 rad臋 godzi膰 prac臋 w Warszawie, z 偶yciem w Krakowie?

Generalnie udawa艂o si臋. Musia艂o si臋 uda膰. Ja musia艂em pracowa膰, bo potrzebowali艣my pieni臋dzy na leczenie. Ale jeszcze przed 艣mierci膮 raz by艂o tak, 偶e czwart膮 noc urz臋dowali艣my w Senacie – by艂y g艂osowania, a moja Ela by艂a tutaj na g贸rze, u nas w sypialni. I ona chcia艂a mnie w domu. No i ja uciek艂em z jakiego艣 g艂osowania… I jak si臋 rzuci艂 na mnie za t臋 nieobecno艣膰 Borsuk (Bogdan Borusewicz – red.), o m贸j Bo偶e. M贸wi臋 mu: ch艂opie, jak ty do mnie, kurwa, m贸wisz? Jak ty mo偶esz tak do mnie tak m贸wi膰? Czy ty si臋 cz艂owieku mo偶esz opanowa膰. Wejd藕 w moje 偶ycie, cz艂owieku, to zobaczysz, jak wygl膮da 艣wiat. Ja wraca艂em do 偶ony, kt贸ra tu umiera艂a!

Ostro.

Kiedy艣 jeden senator, po 艣mierci Eluni wyci膮gn膮艂 do mnie r臋k臋 z kondolencjami, a ja m贸wi臋: odpierdol si臋. Kondolencje przyjmuj臋, ale r臋ki nie podaj臋.

Dlaczego?

Bo w momencie, kiedy najbardziej potrzebowa艂em pieni臋dzy dla Eli, to on g艂osowa艂 za obni偶eniem nam pensji o 20 proc., cho膰 b艂aga艂em, by tego nie robi艂. Ale tak chcia艂 Kaczy艅ski. Nikt si臋 nikim w 艂awie obok nie przejmowa艂. Bywa艂em wi臋c i taki okropny, wiem o tym. Ale ja czu艂em si臋 ju偶 coraz bardziej zm臋czony, a jak ju偶 przysz艂o to…

…depresja?

Tak. To ja ju偶 my艣l臋 tylko o jednym. 呕e ja ju偶 chc臋 by膰 z ni膮. Tam. Po prostu. Jutro pewnie b臋d臋 o tym rozmawia艂 z moj膮 psycholo偶k膮.

Aktywno艣膰 polityczna nie pomaga oderwa膰 si臋 od b贸lu?

Senat?

Tak.聽

Gdzie tam. Zreszt膮 ja ju偶 nie powinienem startowa膰.

Dlaczego?

To ju偶 nie jest czas dla polityk贸w 艣redniego rz臋du i starych jak ja.

Prosz臋 nie 偶artowa膰, pan ma 73 lata, a Donald Trump 74.

Tam polityka wygl膮da kompletnie inaczej. Oczywi艣cie, moj膮 wiedz臋 i do艣wiadczenie mo偶na by wykorzysta膰. Ale tu nikt tego nie potrzebuje. Politycy tacy jak ja s膮 ju偶 niepotrzebni.

Czuje si臋 pan niepotrzebny?

Tak si臋 czuj臋, ale te偶 w tym moim upadku zosta艂a odpowiedzialno艣膰. Nas jest 50 i wa偶ny jest ka偶dy g艂os. Poza tym musicie mi uwierzy膰, 偶e wyros艂em w takim domu i w takim otoczeniu, w kt贸rym bycie senatorem jest powodem do autentycznej dumy. I to zaufanie ludzi jako艣 mnie tam trzyma.

Dawno pana na Wiejskiej nie by艂o.

Przez pandemi臋. Pracuj臋 zdalnie. Dzi艣 by艂y g艂osowania, mia艂em kr贸tkie wyst膮pienie, dosta艂em brawa. Ale powiem wam absolutnie szczerze – ja jestem kurwa zm臋czony, ja jestem ju偶 zm臋czony 偶yciem. (cisza)

My艣la艂 pan, 偶eby zrezygnowa膰 z mandatu?

Na mnie g艂osowali ludzie, wielu z nich znam, tak si臋 nie robi.

Jak dzi艣 wygl膮da pa艅ski dzie艅?

Chcecie wiedzie膰? Na przyk艂ad jutro: najpierw musz臋 znale藕膰 w sobie si艂臋, 偶eby wsta膰 z 艂贸偶ka. Jak ju偶 wstan臋 to powinienem zje艣膰 艣niadanie, ale nie wiem, czy dam rad臋, rzadko jem. O 12.00 mam spotkanie z psycholo偶k膮 – 艣wietna, m膮dra kobieta – kt贸ra mi pewnie powie, 偶ebym za偶ywa艂 nie sze艣膰, tylko cztery tabletki. 呕e musz臋 zmniejszy膰 dawk臋. No to ja jej powiem, 偶e na razie si臋 nie uda, bo one mnie podtrzymuj膮. Potem mam wolne. I to jest straszne.

Czas wolny?

Nienawidz臋 by膰 takim staruszkiem, starszym panem… I to jest w og贸le niepedagogiczne, co powiem, ale nie mam ochoty na 偶ycie, nie mam ochoty na t臋 sal臋 senack膮, na te korytarze, na te pokoiki.

Kiedy艣 pan tym 偶y艂.

A dzi艣 widz臋 t臋 bylejako艣膰 polityki. Ten brak szacunku. T臋 bezkarno艣膰 na ka偶dym kroku. A jestem za s艂aby, 偶eby co艣 zmienia膰, wi臋c si臋 wkurwiam.

Dla kogo pan dzi艣 偶yje, panie senatorze?

Mam wspania艂膮, czu艂膮 rodzin臋. Kochaj膮cych mnie syn贸w. Wnuki. Jestem z nich bardzo dumny.

Odwiedzaj膮 pana?

Oczywi艣cie.

To sk膮d to uczucie samotno艣ci?

Z tego, 偶e ja chc臋 by膰 z ni膮. Tak bardzo, 偶e to jest nie do wyra偶enia. I nie do zniesienia. Mnie nie cieszy ju偶 nic. Wakacje? Te najwspanialsze z Elk膮 mam ju偶 za sob膮. Teatr? Zagra艂em ju偶 to, o czym marzy艂em. A ja, jak nie id臋 ogniem do przodu, to cierpi臋. Zrozumcie… Ja w 偶yciu zrobi艂em ju偶 tak du偶o, 偶y艂em tak intensywnie, ci膮gle si臋 gdzie艣 spieszy艂em. Dom, teatr, sport, stypendia w Austrii, w Niemczech, Wielkiej Brytanii, USA, gra艂em w teatrze na W臋grzech. Potem by艂y wybory, jedne, drugie… By艂 tenis, w kt贸rym si臋 spe艂nia艂em. Jak ja o tym my艣l臋 i pr贸buj臋 to ogarn膮膰, to si臋 zaczynam dusi膰. Bo to wszystko by艂o dzi臋ki El偶uni i dla El偶uni.

Przera偶a to pa艅skie „nie mam si艂y”.

Bo to ona by艂a jej 藕r贸d艂em.

A my艣li pan czasem: Fedor, we藕 si臋 w gar艣膰?

呕eby wr贸ci艂a si艂a, to ja musia艂bym mie膰 jaki艣 cel. Wtedy celem by艂o to, 偶eby poprawi艂o si臋 mojej 偶onie. A dzi艣? Do celu, do kt贸rego zmierzam, musz臋 mie膰 si艂臋 fizyczn膮, kt贸rej nie mam. I k贸艂ko tej beznadziei si臋 zamyka.

A jaki jest ten cel na dzi艣?

Szczerze? Chc臋 zapanowa膰 nad b贸lem, kt贸ry dzi艣 puszcza dopiero po tabletkach. Je艣li opanuj臋 ten b贸l, b臋d臋 potrafi艂 zmusi膰 siebie do cho膰by pi臋ciu godzin snu. Je艣li wstan臋 z 艂贸偶ka, zrobi臋 sobie 艣niadanie. Dzi艣, je艣li mi kto艣 tego nie zrobi, to nie zjem, bo nie mam si艂y. Zakupy? Dla mnie to jest katastrofa. To jest nie do przej艣cia. Wi臋c je艣li uda mi si臋 zrobi膰 te drobne rzeczy, to mo偶e wtedy przyjdzie czas na ten wi臋kszy cel.

Mo偶emy teraz my szczerze? To niezwyk艂e, 偶e potrafi pan tak m贸wi膰 o swoich trudno艣ciach. To wa偶ne dla wielu os贸b, kt贸re to przeczytaj膮, kt贸re same zmagaj膮 si臋 z depresj膮.

Chyba powinienem powiedzie膰 na koniec co艣 optymistycznego. Bo pewnie si臋 b臋dziecie nied艂ugo zbiera膰.

Je艣li tylko pan chce.

Teatr Ludowy w Krakowie chce, 偶ebym zagra艂 Nixona w nowym spektaklu „Ca艂y Nixon” Russella Leesa. Podaj prosz臋 t臋 niebiesk膮 teczk臋.

T臋?

Tak.

Fedorowicz otwiera scenariusz, w kt贸rym ma pozakre艣lane swoje kwestie. Odchrz膮kuje i zaczyna recytowa膰. G艂osem, kt贸ry pierwszy raz w czasie naszej rozmowy przypomina g艂os Fedorowicza znany ka偶demu, kto cho膰 raz go s艂ysza艂, cho膰by w telewizji.

Jerzy Fedorowicz: Mog臋?

Arleta Zalewska, Krzysztof Sk贸rzy艅ski: Jasne.

„Lipiec. 58 rok. Delegacja. Taka zwyk艂a, s艂u偶bowa – Caracas. Cholera, ty siedzisz ko艂o mnie, wje偶d偶amy, a tu antyameryka艅ska demonstracja. Kijami, pa艂ami, jakimi艣 krzakami wal膮 po samochodzie, po wszystkim. Dr膮 si臋 itd. No i co ja wtedy robi臋, i co ja wtedy robi臋鈥? Ty by艣, kurwa, siedzia艂 i by艣 pr贸bowa艂 negocjowa膰, a ja otwieram drzwi samochodu, wysiadam i ca艂uj臋 te mordy plugawe. Te 艣mierdz膮ce ryje maczo po prostu.” (艣miech)聽

Dobre.

No jasne, 偶e dobre. Plus to jest dobra sztuka.

W niej gra dw贸ch aktor贸w: jeden jako Nixon, drugi jako Kissinger. Kto b臋dzie tym drugim?

Mia艂 by膰 m贸j przyjaciel Jerzy Trela, ale tam si臋 co艣 pozmienia艂o. Ale bardzo si臋 rozwin膮艂 Piotrek Pilitowski – aktor ode mnie z teatru. On bardzo dobrze gra i spr贸bujemy to przeczyta膰.

I pan uwa偶a to za sw贸j test?

Nic nie uwa偶am. Boj臋 si臋 uwa偶a膰 cokolwiek. Zaprosili mnie na pr贸b臋 czytan膮 i zobaczymy, czy mi to wyjdzie. Spr贸buj臋 si臋 z tym zmierzy膰. Je艣li to przetrzymam, to mo偶e…

…mo偶e znajdzie Pan cel w 偶yciu?

Mo偶e zaczn臋 si臋 podnosi膰.

Przyjedziemy na premier臋.聽

(u艣miech) Je艣li zagram, zaprosz臋 was.

Autor: Arleta Zalewska, Krzysztof Sk贸rzy艅ski; wsp贸艂praca: Klaudia Musia艂

殴r贸d艂o:聽tvn24.pl

Telefon zaufania dla os贸b doros艂ych w kryzysie emocjonalnym: 116 123 (codziennie 14-22, po艂膮czenie bezp艂atne)

Jerzy Fedorowicz o 艣mierci 偶ony i o depresji. Wywiad Arlety Zalewskiej i Krzysztofa Sk贸rzy艅skiego - TVN24

Leczenie depresji w Polsce!

Jakie艣 10 lat temu trafi艂am na oddzia艂 leczenia nerwic i depresji – ca艂odobowy w Mi臋dzyrzeczu – Obrzyce.
By艂am tam przez okres 3 miesi臋cy i z pocz膮tku si臋 buntowa艂am, 偶e musz臋 by膰 taka sama w艣r贸d innych chorych!
Wsz臋dzie pisz膮, 偶e psychiatria w Polsce jest nie dofinansowana i og贸lnie jest to obraz n臋dzy i rozpaczy!
Ja trafi艂am na bardzo dobrze wyposa偶ony oddzia艂 – wyremontowany ze wszystkimi dogodno艣ciami!
Pokoje by艂y 2 i 4 osobowe z szafk膮, szaf膮 i czyst膮 po艣ciel膮,, a tak偶e z pralk膮 automatyczn膮.
Trafi艂am tam z powodu silnej depresji spowodowanej nawarstwieniem si臋 k艂opot贸w w moim 偶yciu!
By艂o tak, 偶e nie wstawa艂am z 艂贸偶ka, gdy偶 ca艂kowicie straci艂am ch臋膰 do 偶ycia – bywa tak w depresji!
Po pewnym czasie przydzielono mnie do zaj臋膰 i na samym pocz膮tku postawiono na psychoterapi臋, a potem muzykoterapi臋, rysunek, 膰wiczenia na sali gimnastycznej i tak by艂 u艂o偶ony ka偶dy dzie艅, czyli aktywnie!
Bardzo d艂ugo nie czu艂am si臋 tam dobrze i chcia艂am wraca膰 do domu, bo cierpia艂am z powodu nieumiej臋tno艣ci si臋 przystosowania, ale moja rodzina si臋 upar艂a, 偶e mam przej艣膰 ca艂y cykl!
Zawsze mia艂am聽 k艂opot z nawi膮zywaniem wi臋zi mi臋dzyludzkich!
Zawsze potrzebowa艂am du偶o czasu!
Szpital i r贸偶ne oddzia艂y znajduj膮 si臋 w poniemieckich budynkach, do kt贸rych Niemcy zwozili chorych psychicznie i tam ich pozbawiali 偶ycia poprzez zastrzyki.
Do dzisiaj jest tam cmentarz zamordowanych, chorych i to jest ta mroczna strona tego miejsca.
Po pewnym czasie i terapii zauwa偶y艂am u siebie popraw臋 i zacz臋艂am nawet to miejsce lubi膰!
Pomog艂y mi w tym trzy kobiety, z kt贸rymi si臋 zaprzyja藕ni艂am i by艂y艣my nieroz艂膮czne.
One by艂y naprawd臋 chore – z problemami i godzinami ze sob膮 rozmawia艂y艣my, a聽 te rozmowy pami臋tam do dzi艣!
Kiedy poczu艂am, 偶e jestem co艣 warta i, 偶e kto艣 chce by膰 w moim towarzystwie zauwa偶y艂am ciekawe zjawisko!
Zauwa偶y艂am, 偶e nie wszyscy pacjenci s膮 chorzy, czy to na depresj臋, albo nerwic臋!
Nic z tego, bo te osoby nawet nie dostawa艂y lek贸w, gdy偶 zalicza艂y szpital po to, aby uzyska膰 rent臋, albo rozw贸d, czy te偶 z innych – nieznanych dla mnie przyczyn!
Sfera seksualna kwit艂a po k膮tach!
Te trzy kobiety naprawd臋 cierpia艂y, bo Maria z powodu zdrady m臋偶a, z kt贸r膮 nie mog艂a si臋 pogodzi膰!
Honorata – strasznie m膮dra dziewczyna szuka艂a w sobie odpowiedzi – czy jest na tyle dobra, aby rodzice j膮 pokochali!
Trzecia, to Teresa, kt贸r膮 m膮偶 la艂 codziennie i ubli偶a艂, a ona nie potrafi艂a od niego odej艣膰!
Kiedy w ko艅cu ja uwierzy艂am, 偶e jestem czego艣 warta, to sobie policzy艂am, 偶e na oddziale licz膮cym 50 os贸b – 80%, to wielka 艣ciema!
Osoby te czu艂y si臋 bardziej na wczasach, czy te偶 w sanatorium!
Tak dzia艂a w Polsce leczenie psychiatryczne, bo cz臋sto tylko dla papierka, ale najwa偶niejsze jest to, 偶e ja po tych 3 miesi膮cach powsta艂am jak Feniks z popio艂贸w, a reszta jest niewa偶na!
Pami臋tam sytuacj臋 kiedy odda艂am psychologowi sw贸j rysunek do oceny, kt贸ry聽 rzek艂 – w ko艅cu widz臋 w twoich oczach blask!
Ozdrowia艂am, ale wci膮偶 jestem podatna na stany depresyjne i wiem, 偶e je艣li kto艣 mnie zrani, to przejd臋 wszystko od nowa!
IB Systems

Nie znasz historii 偶ycia kogo艣, to milcz!

Znalezione obrazy dla zapytania: dzie艅 depresji 23 luty

We藕 si臋 w gar艣膰. Zr贸b co艣 ze swoim 偶yciem.

Jeste艣 silny/a tylko ci si臋 nie chce.

Wszyscy ludzie cierpi膮, nie jeste艣 jedyny/a. Takie s艂owa s膮 najcz臋艣ciej kierowane do tego kogo艣, kto nagle traci ch臋膰 do 偶ycia.

Nie wiedzie膰 kiedy, zapada si臋 w siebie i nic go ju偶 nie cieszy.

Nagle pochyla si臋 i garbi, a przedmioty lec膮 mu z bezradno艣ci i braku si艂y na pod艂og臋.

Wyraz twarzy si臋 zmienia i wida膰 na nim ogromny smutek, bez cienia jakichkolwiek oznak ch臋ci do 偶ycia.

My艣li si臋 pl膮cz膮 i nagle chory na depresj臋 zatraca si臋 w swoim smutku i beznadziejno艣ci.

Nie umie wyt艂umaczy膰 otoczeniu, co mu dolega, a tylko sygnalizuje, 偶e nie ma ch臋ci dalej 偶y膰 i wszystko straci艂o dla niego sens.

Najcz臋艣ciej ucieka w sen, albo te偶 cierpi na wielkie pok艂ady bezsenno艣ci.

Cz臋sto pojawia si臋 nadmierne ob偶arstwo, albo kategoryczne odmawianie posi艂k贸w.

Jest wiele odmian depresji i zdiagnozowa膰 t臋 w艂a艣ciw膮, to dla lekarza jest wielk膮 sztuk膮, je艣li w og贸le pacjent zdecyduje si臋 na takie leczenie.

Wci膮偶 w naszym spo艂ecze艅stwie pokutuje przekonanie, 偶e pojawienie si臋 przed gabinetem psychiatrycznym, to jak wydanie na siebie wyroku 鈥 jestem chory psychicznie i za chwil臋 wszyscy b臋d膮 o tym gada膰.

B臋d臋 skre艣lony/a i nie nigdzie nie dostan臋 pracy, albo wszyscy si臋 ode mnie odsun膮.

Zostan臋 sam/a.

Jak pom贸c osobie chorej na chorob臋 duszy? Jak poprowadzi膰 i wyci膮gn膮膰 r臋k臋 ku drodze uzdrowienia , bo sam/a sobie nie pomo偶e.

Jakie uruchomi膰 mechanizmy, gdzie skierowa膰, aby zaj臋li si臋 nim, ni膮 specjali艣ci i wyci膮gn膮膰 z tego czarnego do艂ka.

Najcz臋艣ciej namawiamy do wizyty u dobrego psychiatry.

W dobie Internetu, wpadamy wi臋c do sieci i szukamy najlepszych lekarzy w naszym rejonie 鈥 chcemy pom贸c, bo zale偶y nam na nim, niej.

Na naszym dziecku, m臋偶u, 偶onie, czyli na 聽naszym bliskim.

Jeste艣my zdrowi, silni i robimy wszystko, aby pokierowa膰 tak chorym, aby do nas wr贸ci艂.

Je艣li uda nam si臋 nam贸wi膰 chorego do wizyty u lekarza, najcz臋艣ciej po wst臋pnym wywiadzie, otrzymuje chory recept臋 na leki, czyli tzw. antydepresanty.聽

Jest nadzieja, 偶e leki te od razu sprawi膮, 偶e chory poczuje si臋 lepiej i z艂apie pierwszy oddech od wielu miesi臋cy i zacznie patrze膰 optymistycznie na 艣wiat.

Jednak cz臋sto tak bywa, 偶e lekarz z lekiem nie trafi i chory zamiast czu膰 si臋 lepiej, wpada jeszcze w wi臋kszy d贸艂.

Druga i kolejna wizyta, a efekt贸w brak i w贸wczas lekarz rozk艂ada r臋ce i wypisuje skierowanie do szpitala.

Je艣li u chorego pojawiaj膮 si臋 my艣li samob贸jcze, tym szybciej nale偶y umie艣ci膰 chorego w plac贸wce zamkni臋tej, na obserwacji.

I tu zaczyna si臋 dramat.

Widzia艂am r贸偶ne szpitale w swoim 偶yciu.

Wielkie sale, zastawione kilkoma 艂贸偶kami i przy nich malutka szafeczka.

Nikt nie oddziela聽 ludzi bardzo chorych, niewyleczalne, ci臋偶kie przypadki, od ludzi z nadziej膮 na wyleczenie.

Pierwszy wywiad, zrobiony na szybko i wpisanie lek贸w do karty i tyle.

Nagle s艂yszy si臋 na korytarzu szpitalnym, wycie, przeklinanie i wi膮zanie w pasy.

Nagle chory nara偶ony jest na niewyobra偶alny stres sytuacyjny.

Nie mo偶e si臋 odnale藕膰, bo nie ma w tym miejscu cichego zak膮tka, gdzie m贸g艂by si臋 odizolowa膰.

Nie obchodzi to 偶adn膮 piel臋gniark臋 i nikt nie uchroni go od tego dodatkowego prze偶ywania.

Takie leczenie nie ma sensu i chory prosi rodzin臋, aby go jak najszybciej zabrano do domu, bo d艂u偶ej tego nie wytrzyma.

Widzia艂am te偶 szpital, gdzie jedyn膮 rozrywk膮 dla chorego jest palarnia i mocna kawa.

Gdzie spotykaj膮 si臋 ludzie, aby opowiedzie膰 sobie jak sp臋dzili noc.

Czy leki dzia艂aj膮, czy te偶 powoduj膮 wi臋ksze rozdra偶nienie.

Spotykaj膮 si臋 w tej palarni, aby pogada膰, pomilcze膰, pop艂aka膰.

Nikt z personelu tam nie zagl膮da i nikt nie wspomina o tym, 偶e w szpitalu pali膰 nie wolno.

Nikt nie jest w stanie zlikwidowa膰 palarni w szpitalach psychiatrycznych, gdy偶 palarnia dzia艂a jak pok贸j psychoterapeutyczny.

Widzia艂am jeszcze jeden szpital, chyba zbli偶ony najbardziej do cywilizowanych warunk贸w.

Pokoje 艂adnie udekorowane. Ka偶dy ma sw贸j kawa艂ek pod艂ogi.

Nie ma w nim przypadk贸w skrajnych.

Nikt nie wrzeszczy i nikogo nie zakuwa si臋 w pasy.

Chorzy s膮 pod ci膮g艂膮 opiek膮 lekarza i psychologa.

U艂o偶ony grafik zaj臋膰, sprzyja samodyscyplinie. Powstaj膮 grupy wsparcia.

Chorzy ucz臋szczaj膮 na zaj臋cia z muzyk膮, ta艅cem, a tak偶e musz膮 膰wiczy膰 na sali sportowej.

Psychoterapia w k贸艂ku, powoduje wi臋ksze otwarcie si臋 na problemy innych ludzi, co wywo艂uje r贸偶ne emocje, zmuszaj膮c chorego do wsp贸艂odczuwania, dyskusji i uwierzenia w siebie.

D艂ugie spacery po parku, rozmowy z zaprzyja藕nion膮 grup膮 i taki szpital z takim programem kieruje chorego na drog臋 ku uzdrowieniu.

Widzia艂am ludzi po takiej kuracji, 偶e na twarzach chorych pojawia艂a si臋 ch臋膰 do 偶ycia.

Dlaczego o tym pisz臋, ano dlatego, 偶e s膮 w Polsce jeszcze i dobrze si臋 maj膮, szpitale skostnia艂e, niczym z filmu CK Dezerterzy, gdzie chorego na depresj臋 podci膮ga si臋 pod chorob臋 psychiczn膮, najci臋偶szego gatunku.

Powinno si臋 to zmienia膰 i powinno si臋 o tym m贸wi膰 bardzo g艂o艣no!

W Polsce na depresj臋 choruje ju偶 ponad milion ludzi, kiedy chorzy wpadaj膮 w taki stan, 偶e nie chce si臋 im my膰, czesa膰, malowa膰.

Jest to tendencja wzrostowa i bije si臋 ju偶 na alarm.

Nie chce si臋聽 艂adnie wygl膮da膰 i sprz膮ta膰, bo nic si臋 nie chce, a najbardziej chce si臋 umrze膰 i sko艅czy膰 t臋 wegetacj臋.

Moja pani doktor wys艂a艂a mnie do tego dobrego szpitala, ca艂odobowego z psychoterapi膮 i dopiero tam ma艂ymi kroczkami otrze藕wia艂am i zrozumia艂am, 偶e jestem czego艣 tam warta i nie odstaj臋 niczym od ludzi zdrowych.

To by艂o moje ko艂o ratunkowe, z kt贸rego na si艂臋 skorzysta艂am, ale wyzdrowienie nie jest dane na zawsze, bo to dziadostwo czai si臋 znienacka i lubi ponownie za atakowa膰!

Jednak nie wszyscy chc膮 si臋 leczy膰 i i tkwi膮 latami w b贸lu i cierpieniu i tu zap艂acz臋 nad losem, kiedy艣 pi臋knej El偶biety Dmoch, kt贸ra 艣piewa艂a „Wind膮 do nieba”, a偶 nagle odci臋艂a si臋 od 艣wiata po prze偶yciach i odtr膮ca wszelk膮 pomoc.

Depresja, zaraz po raku jest najbardziej, okropn膮 chorob膮, ale rz膮dz膮cy nie chc膮 przeznaczy膰 2 miliard贸w na onkologi臋, albo na popraw臋 leczenia psychiatrycznego dla dzieci i doros艂ych, bo potrzebuj膮 tych pieni臋dzy na kampani臋 prezydenck膮 pod przykrywk膮聽 dotacji na swoj膮 k艂amliw膮 telewizj臋!

Tymczasem szpitale psychiatryczne s膮 wci膮偶 z czas贸w PRL-u, bo s膮 nie dofinansowane i brakuje personelu!

Chorzy „leczeni” s膮 w starych budynkach i le偶膮 na odrapanych 艂贸偶kach i nikt nie pilnuje, 偶e m艂odzi ludzie maj膮 przy sobie ostre narz臋dzia i si臋 tn膮!

A teraz mam apel do rodzic贸w, aby zwracali uwag臋 na zachowanie swoich dzieci, gdy偶 dzieje si臋 tak, 偶e na depresj臋 zapadaj膮 najm艂odsi i to nie zawsze jest z艂e zachowanie nastolatka,a bunt, kt贸ry mo偶e si臋 zmieni膰 w chorob臋 depresyjn膮!

Cd. ni偶ej!

Bolesne rozstanie

Po dawnej s艂awie nie zosta艂o nic. El偶bieta Dmoch na nowych zdj臋ciach nie przypomina zjawiskowej gwiazdy sprzed lat.

Wybra艂a 偶ycie w samotno艣ci

„Ju偶 mi nios膮 sukni臋 z welonem, ju偶 Cyganie czekaj膮 z muzyk膮” 鈥 艣piewa El偶bieta Dmoch w s艂ynnym utworze „Wind膮 do nieba”. Piosenka o wielkim smutku i nieszcz臋艣liwej mi艂o艣ci sta艂a si臋 paradoksalnie hitem ka偶dego wesela. Dmoch nie mog艂a wiedzie膰, 偶e s艂owa tego utworu stan膮 si臋 dla niej prorocze.

Do sieci trafi艂y zdj臋cia paparazzi, na kt贸rych wida膰 El偶biet臋 Dmoch. To pierwsze zdj臋cia, odk膮d pojawi艂a si臋 wiadomo艣膰 o tym, 偶e zdecydowa艂a si臋 na 偶ycie w samotno艣ci. Nic dziwnego, 偶e wywo艂uj膮 sensacj臋. El偶biet臋 Dmoch wielu z nas pami臋ta jako pi臋kn膮 kobiet臋, kt贸ra pi臋艂a si臋 po szczeblach kariery. Ju偶 dawno wybra艂a dla siebie inn膮 drog臋. Z daleka od luksus贸w, s艂awy, medi贸w i zainteresowania dawnych fan贸w.

Dmoch sfotografowano podczas zakup贸w w osiedlowym sklepie spo偶ywczym. Gumowe klapki, przetarte rajstopy, wyci膮gni臋te spodnie i kr贸tki T-shirt, kt贸ry ods艂ania艂 brzuch. Na pierwszy rzut oka wygl膮da na zaniedban膮 kobiet臋, kt贸ra dawno przesta艂a przejmowa膰 si臋 swoim wygl膮dem. Potargane, niechlujnie u艂o偶one w艂osy dope艂niaj膮 obrazek nieszcz臋艣cia. Ale osoby, kt贸re j膮 widzia艂y, zwracaj膮 uwag臋 na zupe艂nie co innego. – Posz艂a do sklepiku mieszcz膮cego si臋 przy jej bloku. Wygl膮da艂a bardzo dobrze. By艂a w czystych ciuchach, a na jej twarzy pojawia艂 si臋 u艣miech. Pani El偶bieta zrobi艂a zakupy i wida膰 by艂o, 偶e polepszy艂o si臋 jej materialnie 鈥 m贸wi w rozmowie z „Super Expressem” jeden z klient贸w sklepu.

Kilkana艣cie lat temu El偶bieta Dmoch przesz艂a za艂amanie nerwowe, wpad艂a w g艂臋bok膮 depresj臋. Przesta艂a pracowa膰, wyst臋powa膰 na scenie, 偶y艂a jedynie z oszcz臋dno艣ci. Maria Szab艂owska, znana dziennikarka telewizyjna i radiowa, m贸wi艂a w wywiadach, 偶e Dmoch przesta艂a p艂aci膰 sk艂adki na ZUS. Nie przyjmowa艂a te偶 pieni臋dzy, kt贸re zbierali dla niej przyjaciele. Mieszka艂a sama w niewielkim mieszkaniu, kt贸re w ko艅cu musia艂a opu艣ci膰 ze wzgl臋du na to, 偶e nie p艂aci艂a czynszu. W 2005 roku jej losem zainteresowali si臋 dziennikarze Uwagi TVN.

Dmoch nie zgodzi艂a si臋 porozmawia膰 wtedy z dziennikarzami Uwagi. Od lat konsekwentnie unika medi贸w. Dziennikarze poinformowali, 偶e mieszka w fatalnych warunkach w male艅kim domu na wsi. Odizolowa艂a si臋 od 艣wiata, nie chce nikogo widywa膰, odmawia pomocy lekarzy i pracownik贸w opieki spo艂ecznej. 鈥 Dziwi si臋, czemu zak艂贸camy jej spok贸j. Pyta, czy zrobi艂a co艣 z艂ego, skoro do niej przychodzimy. Czy mamy jej pomaga膰 na si艂臋, czy zostawi膰 samej sobie, je艣li wybra艂a taki spos贸b 偶ycia? 鈥 m贸wi艂a El偶bieta Klimkowska z Gminnego O艣rodka Pomocy Spo艂ecznej w Tarczynie. Dmoch wielokrotnie oferowano pomoc finansow膮. Ze wszystkich pieni臋dzy rezygnowa艂a. Utrzymuje si臋 tylko i wy艂膮cznie z tantiem wyp艂acanych przez Stowarzyszenie Artyst贸w i Wykonawc贸w Utwor贸w Muzycznych. 鈥 Bardzo skrupulatnie sprawdza, czy s膮 to tantiemy, kt贸re jej si臋 nale偶膮, a nie pomoc, kt贸rej si臋 jej udziela. Dosz艂a do wniosku, 偶e niczego wi臋cej nie chce od 艣wiata i nie chce, by 艣wiat czego艣 od niej chcia艂 鈥 m贸wi艂 z kolei Jacek Skubikowski, prezes Stowarzyszenia.

By艂 koniec lat 60., gdy El偶bieta Dmoch zacz臋艂a wsp贸艂pracowa膰 z Januszem Krukiem. W 1971 roku na rynku muzycznych pojawi艂o si臋 ich wsp贸lnego dziecko 鈥 zesp贸艂 2 plus 1. Kr贸lowali na polskich estradach i to dos艂ownie. El偶bieta mia艂a wtedy 17 lat, Janusz 22. Oboje byli po przej艣ciach. Ich duet podbi艂 serce Polak贸w w zawrotnym tempie. Przeboje, koncerty, wielka s艂awa. 鈥 Sami ledwo to wytrzymywali艣my, a ona robi艂a dwa razy wi臋cej 鈥 wspomina Cezary Szl臋zak, by艂y wsp贸艂pracownik Dmoch, przyjaciel artystki w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim”. 鈥 W Niemczech mieli艣my w艂asne p贸艂ki w sklepach muzycznych. W Japonii byli艣my na listach przeboj贸w. Zagraniczni menad偶erowie dobijali si臋 bez przerwy. Jak jej zrobili sesj臋 zdj臋ciow膮, to na sze艣膰set fotografii 鈥 dodaje. Wspomina, 偶e 2 plus 1 mieli ju偶 zam贸wiony koncert w Iraku, ale wojna przekre艣li艂a wyst臋p artyst贸w.

To ona za艣piewa艂a „Wind膮 do nieba”, „Cho膰 pomaluj m贸j 艣wiat” czy „Czerwone s艂oneczko”. W 1974 roku El偶bieta otrzyma艂a tytu艂 Miss Obiektywu. Drugi raz ten tytu艂 przyznano jej w 1976 roku na Festiwalu w Opolu. By艂a zjawiskowa, hipnotyzuj膮ca, naturalnie pi臋kna i ludzie to doceniali. W 1979 roku Dmoch otrzyma艂a jedno z najbardziej wyj膮tkowych odznacze艅 鈥 Srebrny Krzy偶 Zas艂ug. By艂a na szczycie. Sta艂a si臋 legend膮 PRL-u. M贸wi艂o si臋, 偶e ona i Janusz Kruk tworz膮 najpi臋kniejsz膮 par臋 w艣r贸d polskich artyst贸w. Pobrali si臋 jeszcze w 1973 roku. On mia艂 ju偶 wcze艣niej 偶on臋 i dziecko. Dla El偶biety postanowi艂 zostawi膰 rodzin臋. Ale ich szcz臋艣cie nie trwa艂o d艂ugo.

 

Jak wspomina Szab艂owska w jednym z wywiad贸w: „Janusz by艂 rozrywkowym facetem. Drzwi si臋 nie zamyka艂y, przyjaciele do nich lgn臋li”. Kruk w ko艅cu postanowi艂 opu艣ci膰 piosenkark臋 dla innej kobiety. To by艂a druga po艂owa lat 80. Rozwiedli si臋 dok艂adnie w 1989 roku. Podobno pozostali w przyjacielskich stosunkach, ale w mediach kr膮偶y艂y liczne plotki o kolejnych romansach Kruka. El偶bieta wierzy艂a jednak, 偶e kiedy艣 do siebie wr贸c膮. Janusz by艂 jej najwi臋ksz膮 mi艂o艣ci膮. W 1992 roku m臋偶czyzna zmar艂 na zawa艂 serca. Wtedy wokalistka prze偶y艂a za艂amanie nerwowe i wycofa艂a si臋 z 偶ycia publicznego. Zaszy艂a si臋 na wsi i rzadko dopuszcza艂a do siebie ludzi. Wr贸ci艂a na scen臋 tylko raz 鈥 w 1998 roku. Publiczno艣膰 przyj臋艂a j膮 owacjami na stoj膮co. – Ela by艂a tak zachwycona, 偶e byli艣my pewni, i偶 j膮 odzyskali艣my. Niestety, choroba zn贸w da艂a o sobie zna膰 鈥 m贸wi艂a Szab艂owska w rozmowie z „Na 偶ywo”.

https://gwiazdy.wp.pl/po-dawnej-slawie-nie-zostalo-nic-elzbieta-dmoch-na-nowych-zdjeciach-nie-przypomina-zjawiskowej-gwiazdy-sprzed-lat-6299155448477313g/3

 

Nie przypomina dawnej siebie

Zalegalizowa膰 marihuan臋 w Polsce!

Gdzie艣 przeczyta艂am, 偶e w hotelu dla polityk贸w wieczorami unosi si臋 zapach palonej marihuany.
Politycy PiS聽 po stresuj膮cym dniu pe艂nych k艂amstw,聽 uspokajaj膮 si臋 widocznie w ten spos贸b, albo pij膮 alkohol.
Politycy maj膮 wej艣cia do tego 艣wiata i im jest 艂atwo za艂atwi膰 sobie jointa i go zaraja膰 .
Zwyk艂y obywatel w naszym kraju ma utrudniony dost臋p聽 i je艣li zdob臋dzie, to jest to karalne.
Ja uwa偶am, 偶e marihuana lecznicza powinna by膰 w Polsce dost臋pna, bo mo偶e nawet na recept臋, aby nie zadziera膰 z prawem.
W Polsce dost臋pny jest alkohol i papierosy przez 24 h, a magiczna ro艣lina zabroniona pod rygorem wi臋zienia.
Przeczyta艂am 艣wiadectwo jednej s臋dzi, kt贸ra z powodu bardzo stresuj膮cej pracy wysiad艂a psychicznie i takich ludzi w Polsce jest miliony.
On wie, 偶e do ko艅ca swoich dni skazana jest na leki uspokajaj膮ce!
Ludzie faszeruj膮 si臋 chemi膮, bo tak im przepisuj膮 lekarze psychiatrzy zamiast leczy膰 ich najbardziej skuteczn膮 ro艣lin膮 na 艣wiecie jak膮 jest w艂a艣nie marihuana.
Sama zmagam si臋 z depresj膮 pomieszan膮 z nerwic膮 i wola艂abym za偶y膰 medyczn膮 marihuan臋, a nie prochy zwane antydepresantami.
W swoim 偶yciu prze偶y艂am tak du偶o, 偶e si臋聽 dziwi臋, i偶 jeszcze 偶yj臋!
Po d艂u偶szej przerwie dopad艂a mnie zmora z dnia na dzie艅, a bli偶ej w rocznic臋 艣mierci mojej Mamy!
Nie posz艂am do lekarza, bo nie mam na to si艂y i nie chc臋 lekarzowi si臋 spowiada膰, bo opowie艣膰 by艂aby bardzo d艂uga!
Dzi艣 te偶 przeczyta艂am 艣wiadectwo ojca, kt贸ry pali „marych臋”, kt贸ra pomaga mu by膰 spokojniejszym ojcem i cierpliwym i uwa偶a, 偶e dzi臋ki temu jest lepszym ojcem.
Koncerny produkuj膮 r贸偶ne leki i na tym zbijaj膮 ogromne pieni膮dze, a lekarze koncernom w tym pomagaj膮!
Po co to tak dzia艂a, kiedy w Polsce ludzie choruj膮 na nerwic臋 i depresj臋 w miliony i gdyby marihuana by艂a legalna, to po prostu bud偶et dosta艂by ogromny zastrzyk, a chorzy ulg臋!
Dlaczego nie pozwala si臋 sprzeda偶y leczniczej marihuany dla dzieci cierpi膮cym na padaczk臋, albo ludziom cierpi膮cym na stwardnienie rozsiane, a tak偶e ludziom choruj膮cym na raka i tym, kt贸rzy zmagaj膮 si臋 z rakiem m贸zgu!
To jest z艂a polityka w tym katolickim kraju, kiedy zabrania si臋 pomocy potrzebuj膮cym!
Kiedy moja Mama cierpia艂a, to zastanawia艂am si臋 dlaczego nie mam prawa marihuan膮 jej ul偶y膰 w cierpieniu, bo zabraniaj膮 tego politycy, kt贸rzy regularnie si臋 wspomagaj膮?
Jak偶e wiele kraj贸w zalegalizowa艂o „Mary艣k臋, a my tu w Polsce odbijamy si臋 od muru!
Na rynku w Polsce dost臋pny jest i legalny olej CBD, kt贸ry prawdopodobnie pomaga prze偶y膰 kolejny dzie艅 potrzebuj膮cym, bo czytamy:
Czy olej CBD pomaga na nerwic臋?

Czy olej CBD pomaga na nerwic臋?

Szacuje si臋, 偶e na r贸偶ne odmiany nerwicy cierpi nawet osiem milion贸w Polak贸w. Tak wielka liczba os贸b, czyni nerwic臋 najpowszechniej wyst臋puj膮cym zaburzeniem na tle psychicznym. Psychoterapia jest w przypadku nerwicy d艂ugotrwa艂a i wymaga cierpliwo艣ci oraz konsekwencji w dzia艂aniu. Okazuje si臋, 偶e w czasie trwania zaburze艅 mo偶na sobie pomaga膰 olejem CBD, kt贸ry 艂agodzi i wycisza pewne, towarzysz膮ce nerwicy objawy.

Chroniczny stres, napi臋cie i nieustanne wewn臋trzne konflikty zwi膮zane z niemo偶no艣ci膮 pogodzenia ze sob膮 sprzecznych polece艅 w pracy, niewykonalno艣ci膮 codziennych zada艅 (brak czasu!), k艂opoty rodzinne, zamartwianie si臋 o bliskich, niedostatek pieni臋dzy, nadmierny szum informacyjny 鈥 sta艂a ekspozycja na te i inne stresory skutkuje spo艂eczn膮 epidemi膮 zaburze艅 o charakterze nerwicowym i l臋kowym.

W efekcie zaczynamy cierpie膰 na b贸le r贸偶nych narz膮d贸w, od g艂owy i kr臋gos艂upa, a偶 po serce i ko艅czyny. Pojawia si臋 nadmierna senno艣膰, problemy z koncentracj膮 i zapami臋tywaniem informacji oraz nieuzasadnione l臋ki. Z czasem mog膮 one sta膰 si臋 tak g艂臋bokie, 偶e uniemo偶liwiaj膮 normalne funkcjonowanie, a nawet wychodzenie z domu.

Olej CBD stosowany na nerwic臋

Leczenie zaburze艅 nerwicowych wymaga udania si臋 po pomoc do psychoterapeuty i psychiatry, kt贸ry pomo偶e zdiagnozowa膰 przyczyn臋 problemu, ustali, czy jest ona wy艂膮cznie zewn臋trzna (czynniki stresowe), czy te偶 przypadkiem chorobie nie sprzyja dodatkowo kt贸ra艣 z cech osobowo艣ci pacjenta.

I tu powoli dochodzimy do roli, jak膮 w terapii nerwicy odegra膰 mog膮 kannabinoidy oraz 鈥 szczeg贸lnie 鈥撀olej konopny CBD. Jedn膮 z charakterystycznych cech nerwicy jest tzw. sprz臋偶enie zwrotne. Towarzysz膮cy zaburzeniom o charakterze nerwicowym l臋k nasila objawy somatyczne, te z kolei pot臋guj膮 l臋k i w efekcie chory traci zdolno艣膰 do jakiejkolwiek samodzielnej aktywno艣ci.

Tymczasem pozyskiwany z konopi siewnych kannabidiol (CBD) kt贸ry w przeciwie艅stwie do THC nie wykazuje dzia艂ania psychoaktywnego, zdolny jest 艂agodzi膰 wiele towarzysz膮cych nerwicy objaw贸w. W badaniach na szczurach uda艂o si臋 potwierdzi膰 os艂abienie somatycznej reakcji na l臋ki. Skuteczno艣膰 CBD jako substancji przeciw l臋kowej udowodniono zreszt膮 w ca艂ym szeregu bada艅 przedklinicznych.

Czy olej CBD pomaga na nerwic臋?

Badania nad olejem z konopi a nerwic膮

Do jednego z bada艅 prowadzonych w Brazylii zaproszono np. pacjent贸w cierpi膮cych na l臋k spo艂eczny. Podzielono ich na dwie grupy 鈥 jednej z grup podawano kannabidiol, druga otrzymywa艂a placebo. W ramach badania dowiedziono, i偶聽olej CBD stosowany na nerwic臋, redukuje uczucie niepokoju. Dodatkowo wp艂ywa na faktyczne zmniejszenie l臋ku i obawy przed kontaktami z lud藕mi u os贸b z zdiagnozowanym l臋kiem spo艂ecznym.

Je艣li chodzi o wspomaganie terapii zaburze艅 nerwicowych (l臋kowych), wp艂yw oleju CBD jest nie do przecenienia. Tak偶e je艣li chodzi o inne, poza l臋kowe objawy zaburzenia. Olej CBD wykazuje dzia艂anie rozlu藕niaj膮ce i wspomagaj膮ce zasypianie, sprzyja tak偶e poprawie jako艣ci snu.

Zmniejszenie objaw贸w psychosomatycznych po podaniu oleju CBD

Zregenerowany uk艂ad nerwowy b臋dzie sobie lepiej radzi艂 zar贸wno ze stresorami pojawiaj膮cymi si臋 w 偶yciu codziennym. Ale tak偶e z nawracaj膮cymi symptomami nerwicy. Do takich symptom贸w mo偶na zaliczy膰 b贸le o charakterze psychosomatycznym, ko艂atania serca, czy problemy z koncentracj膮 i l臋k. Dowied藕 si臋,聽wi臋cej na temat dawkowania oleju CBD w nerwicy.

Na koniec podkre艣li膰 nale偶y, 偶e badania nad dobroczynnym wp艂ywem oleju CBD na osoby dotkni臋te nerwicami wci膮偶 trwaj膮. Poniewa偶 jednak nie tylko naukowcy, lecz tak偶e lekarze-praktycy dostrzegaj膮 potencjaln膮 warto艣膰 kannabidiolu jako leku wspomagaj膮cego terapie zaburze艅 l臋kowych, wkr贸tce spodziewa膰 nale偶y si臋 pierwszych lek贸w aptecznych zawieraj膮cych CBD. Na razie na uspokojenie polecamy olej CBD!

Czy olej CBD pomaga na nerwic臋?

 

Jestem, a jakby mnie nie by艂o!

Mam to po 艣p. Ojcu – sk艂onno艣膰 do depresji!

Depresja to nie jest wymys艂 ludzi, gdy偶 depresja atakuje znienacka i tylko kto j膮 prze偶y艂 i na jaki艣 czas pogoni艂, to wie, 偶e ona lubi wraca膰!

Mnie dopad艂a po 10 latach od psychoterapii i tak dekad臋 by艂am w jako takim dobrym stanie.

Psychoterapia bardzo mi pomog艂a uwierzy膰 przede wszystkim w siebie i uwierzy艂am, 偶e wszystko mog臋 i wszystko chc臋!

Jednak 偶ycie nie jest wolne od z艂ych zdarze艅.

Osoba sk艂onna do depresji w pewnym momencie upada i traci ch臋膰 偶ycia.

Nie tak dawno w moim 偶yciu wydarzy艂a si臋 bardzo z艂a historia i ja poczu艂am si臋 jak nic nie warte istnienie – jak g贸wno!

Jaki艣 czas sobie z tym radzi艂am, ale niestety mam w genach depresj臋 i rozpad艂am si臋 na milion kawa艂k贸w.

Najgorsze jest to, 偶e nie mam nikogo z kim mog艂abym to przegada膰!

Mam, ale to jest korespondencja, a powinnam w cztery oczy!

Sta艂o si臋 tak, 偶e tydzie艅 temu wsta艂am z 艂贸偶ka i poczu艂am si臋 jak nic nie warty 艣mie膰!

Inni ludzie w takiej sytuacji powiedzieliby sobie – pieprz臋, nic mnie to nie obchodzi, musz臋 偶y膰 dla siebie i by膰 siln膮, bo 偶ycie to nie jest bajka.

Ja si臋 zapad艂am niestety i przegrywam sama ze sob膮, gdy偶 czuj臋 si臋 jak trzcina na wietrze, kt贸r膮 potrafi z艂ama膰 z艂a, ludzka wola i z艂e s艂owo, oraz uczynek.

Zawsze stara艂am si臋 偶y膰 tak, aby nikogo nie krzywdzi膰, ale teraz czuj臋 si臋 jak niechciane istnienie i zosta艂y przekre艣lone wszelkie moje zas艂ugi dla innych ludzi!

Budz臋 si臋 rano z pieczeniem w klatce piersiowej jak zranione zwierz臋 i znowu padam na 艂贸偶ko i chcia艂abym przespa膰 dzie艅 i noc i nast臋pny dzie艅 i noc, bo tak mnie moja egzystencja boli.

Potem g艂owa zaczyna pracowa膰 i zadaj臋 sobie tysi膮ce pyta艅 – dlaczego?

Resztami si艂 robi臋 cokolwiek w domu i wiem, 偶e powinnam uda膰 si臋 do lekarza, ale nie mam kompletnie si艂y!

Nie wiem ile mnie to potrzyma, bo mo偶e d艂ugo, ale walcz臋 sama ze sob膮, by nie pojawi艂y si臋 najgorsze my艣li!

Nie jest to 偶ycie, bo pisa艂am bloga z wielk膮 ch臋ci膮 i rado艣ci膮 偶ycia, a teraz pisz臋, bo mo偶e mi to pomo偶e oczy艣ci膰 si臋!

Jest mnie mniej na Facebooku, bo nie mam ochoty na komentowanie np. polityki i nie mam ochoty na nic!

Zmuszam si臋 do pisania, bo pisanie oczyszcza艂o zawsze moj膮 dusz臋, ale jak ten stan potrwa du偶ej, to boj臋 si臋 o siebie!

Osob臋, kt贸r膮 dopad艂a depresja zrozumie tylko kto艣, to to prze偶y艂.

Inni tylko m贸wi膮 we藕 si臋 w gar艣膰, nie udawaj, podnie艣 si臋, to minie i si臋 wyprostuje – 偶yj!

Jednak to tak nie dzia艂a!

Jutro czeka mnie kolejny dzie艅 walki o siebie i napisz臋 Wam, czy b臋d臋 si臋 ponownie czu艂a jak 艣mie膰, czy powoli dam sobie rad臋 prze偶y膰 dzie艅 jako – tako!

W tym wpisie chc臋 Wam zwr贸ci膰 te偶 uwag臋 na to, 偶e polskie dzieci zaraz po Niemcach pope艂niaj膮 w Europie najwi臋cej samob贸jstw z powodu nie akceptacji przez otoczenie.

Zosta艂 napisany bardzo wa偶ny artyku艂 o tam jak spo艂ecze艅stwo szykanuje inno艣膰 z czym nie radz膮 sobie nastolatki.

Kiedy w Polsce ksi膮dz brzmi:

Marek J臋draszewski jak mantr臋 powtarza艂 has艂o o t臋czowej zarazie.

Ca艂y artyku艂 pod linkiem:

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/milosc-w-czasach-zarazy/nbqxxwm?utm_source=t.co_viasg_wiadomosci&utm_medium=social&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2

Znalezione obrazy dla zapytania: depreja"

Depresja!

Wiele razy pisa艂am na blogu, 偶e chorowa艂am, a mo偶e i dalej choruj臋 na depresj臋 i mam ataki paniki.

Wczoraj wybra艂am si臋 na spacer. Pierwszy raz po 艣mierci matki, a min臋艂o ju偶 6 miesi臋cy.

Wiecz贸r by艂 cudny i ma艂o ludzi na ulicach, a ja po zrobieniu kilku zdj臋膰 czym pr臋dzej chcia艂am wr贸ci膰 do domu, do mojej oazy spokoju.

Zm臋czy艂am si臋, bo sz艂am szybkim krokiem, aby jak najszybciej by膰 w domu.

Zrozumia艂am, 偶e wci膮偶 mam w膮tpliwo艣ci, czy nadaj臋 si臋 do 偶ycia na zewn膮trz, skoro dopadaj膮 mnie l臋ki.

Rodzina mi zarzuci艂a, 偶e w pewnym momencie 4 lata nie odwiedzi艂am swojej matki, ale rodzina nie zainteresowa艂a si臋 ani na jot臋, dlaczego tak si臋 sta艂o?

Sta艂o si臋 wi臋c tak, 偶e mnie matka wydziedziczy艂a, bo mia艂a tylko jedn膮 c贸rk臋!

Nie zauwa偶y艂a, 偶e potrzebowa艂am pomocy!

Siedzia艂am w tamtym okresie w domu, albo le偶a艂am i zastanawia艂am si臋 jak mam dalej 偶y膰, skoro wszystkiego si臋 ba艂am.

Zawsze by艂am smutna, bo ojciec alkoholik wypra艂 ze mnie poczucie warto艣ci i czu艂am si臋 gorsza od swoich kole偶anek, kt贸re pyta艂y mnie w szkole 艣redniej dlaczego jestem taka smutna.

Tak by艂am smutna, bo czu艂am si臋 od nich gorsza po prostu – stygmatyzowana alkoholizmem ojca.

Potem w 偶yciu doros艂ym wiele rzeczy posz艂o nie tak i si臋 zwyczajnie za艂ama艂am.

Po艂o偶y艂am si臋 do 艂贸偶ka na wiele miesi臋cy i nie potrafi艂am si臋 pozbiera膰, by czerpa膰 z 偶ycia wszystko, co najlepsze.

Posz艂am do lekarza, bo mia艂am my艣li samob贸jcze, kt贸re si臋 dokona艂y, ale mnie uratowano.

Przepisywane leki by艂y 藕le dobrane i cierpia艂am jeszcze bardziej i czu艂am si臋 藕le wci膮偶.

Funkcjonowa艂am jako艣 tylko dlatego, 偶e mia艂am dzieci, ale faszerowa艂am si臋 psychotropem, kt贸ry przez 20 lat jako艣 trzyma艂 mnie w ryzach, ale organizm si臋 zbuntowa艂 i wyl膮dowa艂am na detoksie!

Przez 7 tygodni prze偶ywa艂am horror, ale jako tako z tego wysz艂am.

Potem pojecha艂am na 3 miesi臋czn膮 psychoterapi臋 i od razu zauwa偶y艂am tam, 偶e by艂y tam osoby faktycznie chore na depresj臋, ale i byli kombinatorzy, kt贸rym zale偶a艂o na papierku potrzebnym do uzyskania renty!

Nikomu na 艣wiecie nie 偶ycz臋 depresji, kt贸ra zbiera coraz wi臋ksze 偶niwo, bo nawet dzieci my艣l膮 o samob贸jstwie, gdy偶 tak bardzo s膮 zagubione we wsp贸艂czesnym 艣wiecie.

Z depresji nie mo偶na si臋 wyleczy膰, a co najwy偶ej j膮 zaleczy膰, co pozwala w miar臋 偶y膰!

Ja to wiem, bo wczorajsze uczucie l臋ku na spacerze uzmys艂owi艂o mi, 偶e jestem na pograniczu, kiedy w swojej ostoi jestem bezpieczna i nie wolno mi si臋 denerwowa膰, bo serce chce wyskoczy膰 i informuje, 偶e tylko spok贸j mo偶e mnie uratowa膰!

Przeczytajcie 艣wiadectwa ludzi dotkni臋tych depresj膮, bo ile b贸lu jest w tych zwierzeniach i nigdy nie mo偶na tym ludziom powiedzie膰 – we藕 si臋 w gar艣膰, bo to jest krzywdz膮ce!

Pisz臋 o tym tak szczerze, bo pisanie mi pomaga przetrwa膰!

„Chyba przeros艂o mnie zwyk艂e 偶ycie”. Historie depresji pokazuj膮, z czym mierz膮 si臋 ludzie na ca艂ym 艣wiecie.

  • Ludzie z depresj膮 musz膮 ca艂y czas mierzy膰 si臋 z tym, 偶e inni nie uznaj膮 ich za chorych. Tak jakby wymy艣lili sobie chorob臋, 偶eby przykry膰, 偶e s膮 po prostu smutni i leniwi. A to przecie偶 choroba, kt贸ra finalnie prowadzi do 艣mierci. Tyle, 偶e samob贸jczej – m贸wi Andrzej, jeden z bohater贸w naszej akcji #NOTJUSTAMOOD. Historie naszych czytelnik贸w z Polski, Serbii, W臋gier, Niemiec i S艂owacji pokazuj膮, 偶e depresja ma wiele wciele艅 i objaw贸w, a jej bagatelizowanie mo偶e mie膰 tragiczne skutki.

Lecz臋 si臋 z depresji, a jednocze艣nie bardzo kocham 偶ycie – Ewa, 25 lat, Polska聽聽

Prawdopodobnie jestem ostatni膮 osob膮, jak膮 ktokolwiek podejrzewa艂by o depresj臋. Jestem towarzyska, pe艂na energii i pomys艂贸w. Ale czasem tak si臋 zdarza, 偶e osoba, kt贸ra najwi臋cej si臋 u艣miecha, kryje w sobie najci臋偶sze tajemnice. Mia艂am na艣cie lat, gdy m贸j ojciec zacz膮艂 pi膰. Moja rodzina straci艂a dom, a ja na zawsze wewn臋trzn膮 r贸wnowag臋. Nawet psa musia艂am odda膰 do schroniska. Przez te wszystkie lata radzi艂am sobie z traumami dzieci艅stwa bez lek贸w i terapii, bo mia艂am ch艂opaka, kt贸ry by艂 dla mnie wsparciem. Rok temu odszed艂. Straci艂am nie tylko mi艂o艣膰, ale przede wszystkim jedyn膮 osob臋, przy kt贸rej czu艂am si臋 bezpiecznie, kt贸rej mog艂am si臋 wygada膰 i wyp艂aka膰. Gdy go zabrak艂o, nic ju偶 nie chroni艂o mnie przed „czarn膮 dziur膮”. Mimo 偶e mam wielu znajomych, nikomu nie mog艂am ju偶 powiedzie膰, jak podle si臋 czuj臋. Przesta艂am je艣膰 i spa膰, ale do psychiatry posz艂am dopiero, gdy zacz臋艂am mie膰 fantazje, 偶e rzucam si臋 z mostu. Wiem, 偶e tak naprawd臋 nie chc臋 si臋 zabi膰, 偶e to choroba we mnie podsuwa mi takie my艣li. Mam depresj臋 i lecz臋 si臋 na ni膮, a jednocze艣nie kocham 偶ycie i kocham to, co robi臋 w 偶yciu. Leki stabilizuj膮 mnie i daj膮 mi pewno艣膰, 偶e jestem bezpieczna sama ze sob膮. B臋d臋 bra膰 je tak d艂ugo, a偶 zyskam ca艂kowit膮 pewno艣膰, 偶e ch臋膰 偶ycia jest silniejsza ni偶 my艣li samob贸jcze.

Pomoc jest potrzebna, trzeba j膮 przyj膮膰 i zaakceptowa膰 siebie na nowo – Carmel聽Paradise, 21 lat, piosenkarka, S艂owacja

Nie mia艂am poj臋cia, 偶e to jest depresja, bo mia艂am tylko 12 lat. Czu艂am si臋 藕le, mia艂am ataki paniki. O tym, 偶e jestem w depresji dowiedzia艂am si臋, gdy jako 15-latka pr贸bowa艂am pope艂ni膰 samob贸jstwo. Gdy wychodzi艂am ze szpitala, w raporcie przeczyta艂am, 偶e mam depresj臋, zaburzenia l臋kowe, ataki paniki i zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne. Mo偶e to dziwne, ale ucieszy艂am si臋 – w ko艅cu zrozumia艂am, kim jestem i dlaczego tak si臋 czu艂am, wiedzia艂am, jak nad tym pracowa膰. Pocz膮tkowo by艂am przera偶ona wizj膮 wyzdrowienia, lekarze powiedzieli, 偶e „to minie i b臋dzie lepiej”, ale nie wiedzia艂am co to znaczy i czy odnajd臋 si臋 w tej „nowej ja”. Dzi艣 wiem, 偶e pomoc jest potrzebna, trzeba j膮 przyj膮膰 i zaakceptowa膰 siebie na nowo.

Zatapia艂am si臋 w nienawi艣ci do siebie – Carlotta聽Pollmann,聽21 lat, blogerka modowa, Niemcy

Historia mojej choroby zacz臋艂a si臋, gdy mia艂am 14 lat. Powoli zda艂am sobie spraw臋 z emocji, o kt贸rych wcze艣niej nie mia艂am poj臋cia: czu艂am albo pustk臋, albo b贸l. Zacz臋艂am wi臋c szuka膰 drogi wyj艣cia z tych dw贸ch stan贸w. Najpierw no偶yczki, potem si臋gn臋艂am po n贸偶, a w ko艅cu 偶yletki. Oczywi艣cie, nie by艂y to zdrowe sposoby radzenia sobie z moimi uczuciami, ale nie widzia艂am lepszego rozwi膮zania. Sta艂am si臋 zale偶na od b贸lu i uczucia ulgi, kt贸ra si臋 z nim wi膮za艂a. Z czasem ma艂e zadrapania sta艂y si臋 g艂臋bokimi ci臋ciami, a raz w tygodniu zamieni艂o si臋 w trzy razy dziennie. Samookaleczenie by艂o dla mnie jedynym sposobem na chwil臋 spokoju.聽Ci臋艂am si臋, gdy wpada艂am w pustk臋, bo b贸l i krew sprawia艂y, 偶e zn贸w czu艂am, 偶e 偶yj臋. Ci臋艂am si臋, gdy dopada艂 mnie wewn臋trzny b贸l, bo ten fizyczny 艂atwiej by艂o znie艣膰 ni偶 to, co dzia艂o si臋 we mnie. Samookaleczenie jest uzale偶nieniem i jak ka偶dy na艂贸g daje ulg臋 tylko na chwil臋, a potem jest tylko gorzej. 呕a艂owa艂am tych ci臋膰, zatapia艂am si臋 w nienawi艣ci do siebie i zn贸w si臋 ci臋艂am. To by艂o b艂臋dne ko艂o, z kt贸rego bardzo trudno by艂o mi si臋 wyrwa膰. Uda艂o si臋 dzi臋ki pomocy rodziny, przyjaci贸艂, niezliczonych terapii, ale przede wszystkim mojej w艂asnej woli. Od kilku lat jestem wolna od samookalecze艅 i akceptuj臋 swoje depresje. Nauczy艂am si臋 o tym rozmawia膰 i radzi膰 sobie z b贸lem w zdrowy spos贸b.

 

Depresja nie przysz艂a nagle, bardzo d艂ugo na ni膮 pracowa艂am – Marta, 38 lat, redaktorka Noizz, Polska

W swoje 35. urodziny nie wsta艂am z 艂贸偶ka, ale depresja nie przysz艂a nagle, bardzo d艂ugo na ni膮 pracowa艂am. Tego dnia moje cia艂o zrozumia艂o, 偶e nigdy sama niczego nie zmieni臋 i to ono zdecydowa艂o za mnie. Wcze艣niej zignorowa艂am wszystkie sygna艂y – trwaj膮c膮 dwa lata bezsenno艣膰, narastaj膮ce ataki paniki, natr臋tne my艣li samob贸jcze. Gdy nie mog艂am spa膰 – biega艂am, gdy my艣la艂am, 偶eby si臋 zabi膰 – zatapia艂am si臋 w pracy, gdy przesta艂am rozumie膰, co czytam – powtarza艂am jedno zdanie tyle razy, a偶 jego tre艣膰 dotar艂a. Czu艂am, 偶e jestem chora, ale robi艂am wszystko, 偶eby nie przyzna膰, 偶e mam depresj臋. To oznacza艂oby, 偶e nie jestem do艣膰 fajna, 偶e nie doceniam tego, co mam, 偶e nie daj臋 rady. Gdy z艂amiesz nog臋 – to wida膰, ale jak wyt艂umaczy膰 innym, 偶e 艂amiesz si臋 w 艣rodku? Gdy nie da艂o si臋 ju偶 dalej tego ukrywa膰, dziewczyna znalaz艂a mi psychiatr臋. Dosta艂am zwolnienie z pracy na miesi膮c i leki, po kt贸rych spa艂am ponad 12 godzin na dob臋 i czu艂am si臋 gorzej, ni偶 przed wizyt膮 u specjalisty. By艂am totalnie „odci臋ta” od rzeczywisto艣ci – nic nie mog艂o mnie ani zdenerwowa膰, ani ucieszy膰. Lekarz sam nie by艂 pewny czy to 鈥渮wyk艂a鈥 depresja, czy choroba afektywna dwubiegunowa. Zmienia艂 leki, a ja bra艂am kolejne zwolnienia. Mia艂am szcz臋艣cie, bo by艂am na etacie, a szefowa podesz艂a do mojej choroby z pe艂nym zrozumieniem. Co bym zrobi艂a, gdybym, jak wi臋kszo艣膰 moich znajomych, nie mia艂a takiego zabezpieczenia? Po 4 miesi膮cach wr贸ci艂am do pracy, leki odstawi艂am po ponad roku. R贸wnolegle z antydepresantami zacz臋艂am psychoterapi臋. To bardzo drogi spos贸b, ale po trzech latach nadal tam chodz臋, 偶eby nie straci膰 r贸wnowagi.

Zdrowia psychicznego nie odzyskuje si臋 z dnia na dzie艅聽– Sara, 40 lat, W臋gry

Nie by艂am pierwsz膮 osob膮 w rodzinie, kt贸ra zachorowa艂a na depresj臋, w艣r贸d moich bliskich by艂y nawet pr贸by samob贸jcze, wi臋c gdy pojawi艂y si臋 pierwsze objawy od razu posz艂am do psychoterapeuty. Na terapii przepracowa艂am traumy z dzieci艅stwa – anoreksj臋, z艂e relacje, ale przede wszystkim 艣mier膰 taty. My艣l臋, 偶e moja depresja jest silnie zwi膮zana z jego odej艣ciem.聽Ucieka艂am w alkohol, kt贸ry – mimo 偶e by艂 tylko substytutem – dodawa艂 mi energii i pomaga艂 przezwyci臋偶y膰 pustk臋. Nie chcia艂am 偶y膰, ale nie my艣la艂am o samob贸jstwie, bo sama mam dziecko i czu艂am si臋 za nie odpowiedzialna. Nie mog艂am go zawie艣膰. W ko艅cu zdecydowa艂am si臋 na leki antydepresyjne, ale to te偶 nie by艂o proste rozwi膮zanie, bo leki dobiera si臋 metod膮 pr贸b i b艂臋d贸w. Po niekt贸rych by艂am agresywna, inne za bardzo mnie usypia艂y. Min膮艂 rok zanim uda艂o nam si臋 z lekarzem dobra膰 odpowiednie tabletki. To wa偶ne, by chorzy mieli 艣wiadomo艣膰, 偶e zdrowia psychicznego nie odzyskuje si臋 z dnia na dzie艅. U mnie pierwsze pozytywne efekty pojawi艂y si臋 dopiero po kilku miesi膮cach farmakoterapii. Dzi艣 mog臋 ju偶 spotyka膰 si臋 ze znajomymi, cz臋sto si臋 艣miej臋, mniej martwi臋 si臋 o niepotrzebne sprawy i nie towarzyszy mi ci膮g艂y niepok贸j, ale to nie znaczy, 偶e jestem w pe艂ni zdrowa. Nadal obserwuje siebie, 偶eby mie膰 pewno艣膰, 偶e w przysz艂o艣ci poradz臋 sobie bez lek贸w.

Przez lata stara艂em si臋 by膰 kim艣, kim nie by艂em – Sebastian Goddemeier, 25 lat, dziennikarz Noizz, Niemcy

M贸j pierwszy atak paniki mia艂 miejsce w 2016 roku. Mia艂em 22 lata. Tego dnia zdiagnozowano u mnie guz w lewym p艂ucu. Obw贸d: osiem centymetr贸w.

Wieczorem siedzia艂em w barze z przyjaci贸艂mi, pi艂em tylko wod臋. W pewnym momencie 艣ciany wydawa艂y si臋 zbli偶a膰, muzyka sta艂a si臋 niezno艣nie g艂o艣na, nie mog艂em oddycha膰. Wyszed艂em na zewn膮trz, usiad艂em na chodniku i nie mog艂em uwierzy膰 w to, co si臋 ze mn膮 dzieje. Tak wygl膮da atak paniki.

Wr贸ci艂em do domu i t艂umaczy艂em sobie, 偶e to nic, tylko muzyka by艂a za g艂o艣na i zrobi艂o mi si臋 s艂abo. Ale gdy zasypia艂em, moje serce nagle zacz臋艂o bi膰 jak dzikie, 艣cisn臋艂o mnie w klatce piersiowej, a w g艂owie pojawi艂a si臋 natr臋tna my艣l, 偶e zaraz umr臋. Zadzwoni艂em po karetk臋, w szpitalu podano mi聽Tavor聽(Lorazepam聽– przyp. red.), silny lek聽przeciwl臋kowy, po kt贸rym czujesz si臋 jak pusta skorupa i 艣pisz ca艂y dzie艅.

W mi臋dzyczasie pomy艣lnie przeszed艂em operacj臋 p艂uc, guz wyci臋to, ale panika pozosta艂a.聽Przez dwa lub trzy lata zmaga艂em si臋 ze strachem.聽Ataki paniki聽pojawia艂y聽si臋 coraz cz臋艣ciej – w biurze, w metrze, w trakcie 膰wicze艅, w domu, w Bo偶e Narodzenie. W pewnym momencie ba艂em si臋 ju偶 nawet samego strachu. 呕eby go nie czu膰, odurza艂em si臋 alkoholem.聽Jednocze艣nie wstydzi艂em si臋 moich atak贸w i nie chcia艂em nikomu wyja艣nia膰 co si臋 ze mn膮 dzieje, zw艂aszcza w pracy.

Po operacji p艂uc zacz膮艂em psychoanaliz臋. Trzy razy w tygodniu le偶a艂em na kozetce聽i opowiada艂em o swoich stanach.聽Dzi臋ki terapii zda艂em sobie spraw臋,聽偶e przez lata stara艂em si臋 by膰 kim艣, kim nie by艂em. L臋k cz臋sto pojawia艂 si臋, gdy聽traci艂em kontakt ze聽sob膮 i odwraca艂em uwag臋 od swoich uczu膰 i nie s艂ucha艂em intuicji.聽By lepiej pozna膰 siebie w聽2018 roku przesta艂em pi膰 alkohol.

Dzi艣 mog臋 powiedzie膰, 偶e聽jestem bardziej sob膮 ni偶 kiedykolwiek, ale to nie znaczy, 偶e jestem ca艂kowicie wolny od l臋k贸w.聽Benedict Wells napisa艂: 鈥濼rudne dzieci艅stwo jest jak niewidzialny wr贸g: nigdy nie wiadomo, kiedy uderzy鈥. Tak聽samo聽jest z panik膮.

Samookaleczenie nie przynios艂o oczekiwanej ulgi – Judit, 25 lat, W臋gry

Mia艂am 22 lata, kiedy pojawi艂y si臋 pierwsze objawy depresji. Wszystko zacz臋艂o si臋 od poczucia samotno艣ci, a w艂a艣ciwie wyobcowania. Nie mog艂am spa膰, nie mog艂am je艣膰. Wykonanie codziennych czynno艣ci sprawia艂o mi olbrzymi膮 trudno艣膰. Depresja i paniczny l臋k doprowadzi艂y mnie do jedynego rozwi膮zania – zacz臋艂am sama siebie krzywdzi膰. My艣la艂am, 偶e fizyczny b贸l pozwoli 艂atwiej znie艣膰 to, co czuj臋 w 艣rodku. Ale samookaleczenie nie przynios艂o oczekiwanej ulgi. Czu艂am si臋 jeszcze gorzej, bo w ten spos贸b krzywdzi艂am nie tylko siebie, ale tak偶e ca艂膮 moj膮 rodzin臋. Dotar艂o do mnie, 偶e potrzebuj臋 pomocy. Psycholog skierowa艂 mnie do psychiatry, a ten da艂 mi leki psychotropowe. Farmakoterapia wzmocni艂a mnie na tyle, 偶e mog艂am odstawi膰 tabletki ju偶 po czterech miesi膮cach, ale na terapi臋 chodzi艂am ponad rok. Gdy czu艂am si臋 ju偶 w miar臋 stabilnie, postanowi艂am wyjecha膰 na trzy miesi膮ce do Stan贸w, zmiana otoczenia bardzo mi pomog艂a, wr贸ci艂am do domu silniejsza i spokojniejsza.

Przeros艂o mnie zwyk艂e 偶ycie – Olja, 17 lat, Serbia

Zacz臋艂o si臋 od b贸lu w klatce piersiowej i d艂awienia si臋, potem dosz艂y l臋ki, niepok贸j, b贸le mi臋艣ni, w ko艅cu my艣li samob贸jcze. Na pocz膮tku p艂aka艂am codziennie, potem ju偶 nawet na to nie mia艂am si艂y. Dlaczego? Chyba przeros艂o mnie zwyk艂e 偶ycie – k艂贸tnie z rodzicami, rozstanie z ch艂opakiem, pr贸ba gwa艂tu, 艣mier膰 babci. Do tego styl 偶ycia, kt贸remu nie obce by艂y alkohol i narkotyki. Depresja zacz臋艂a si臋 prawie rok temu. Rodzice od razu zauwa偶yli zmian臋 i zach臋cali mnie, 偶ebym posz艂a do psychologa. Na pocz膮tku ich nie s艂ucha艂am, nie zdawa艂am sobie sprawy, 偶e m贸j stan jest tak powa偶ny, ale te偶 nie wierzy艂am, 偶e kto艣 mo偶e mi pom贸c. Trafi艂am do lekarza, gdy nie mog艂am ju偶 zrobi膰 niczego ko艂o siebie, nawet wsta膰 z 艂贸偶ka. Psychiatra od razu da艂 mi leki. To by艂a dobra decyzja, bo do艣膰 szybko poczu艂am popraw臋. Zacz臋艂am trenowa膰 i sport do dzi艣 bardzo mi pomaga. Biegam, mam grono zaufanych os贸b, z kt贸rymi sp臋dzam czas. Nie powiedzia艂abym, 偶e jestem w pe艂ni zdrowa, ale kontynuuj臋 leczenie i czuj臋, 偶e jest mi o wiele lepiej.

Depresja poporodowa po prostu mnie 鈥渮艂ama艂a鈥 – Umelky艌a聽Denisa, S艂owacja

Odk膮d sko艅czy艂am 12 lat, by艂am 鈥渄ziwna鈥, spi臋ta, zdemotywowana, apatyczna. Dopiero w szkole 艣redniej pomy艣la艂am, 偶e to mo偶e by膰 depresja. My艣li, 偶e do niczego si臋 nie nadaj臋, 偶e nikt mnie nie lubi, 偶e nie mam 偶adnej warto艣ci sta艂y si臋 tak natarczywe, 偶e parali偶owa艂y mnie. Rodzice widzieli, 偶e mam problemy, ale ignorowali je. Sama je ignorowa艂am, a偶 do pojawienia si臋 dziecka. Depresja poporodowa po prostu mnie 鈥渮艂ama艂a鈥, wyl膮dowa艂am w szpitalu psychiatrycznym, gdy moje dziecko mia艂o zaledwie 2,5 miesi膮ca. Sp臋dzi艂am tam cztery tygodnie, lekarze zdecydowali, 偶e najlepsz膮 metod膮 dla mnie b臋d膮 elektrowstrz膮sy, bo one przynosz膮 najszybsz膮 popraw臋. Sze艣膰 zabieg贸w聽postawi艂o mnie na nogi.

Na terapi臋 poszed艂em o 5 lat za p贸藕no – Pawe艂, 25 lat, Polska

My艣l臋, 偶e pewna melancholia jest niejako „wbudowana” w m贸j system.聽W liceum jara艂em si臋 tym, 偶e jestem smutny. Pewnie ju偶 wtedy聽zamiast programowa膰 w sobie, 偶e smutek jest fajny i tw贸rczy,聽powinienem si臋 uda膰 na pierwsz膮 konsultacj臋 psychologiczn膮, bo z biegiem lat聽przesta艂em kontrolowa膰 moje l臋ki. Kryzysy przychodzi艂y falami, trwa艂y聽dwa-trzy miesi膮ce, a p贸藕niej jako艣 udawa艂o聽mi si臋聽wyj艣膰聽z do艂ka.聽O聽ile nie mia艂em problem贸w z聽codziennym聽funkcjonowaniem,聽coraz trudniej sz艂o mi kontaktowanie si臋 z otoczeniem: ludzie wydawali mi si臋 wrogami, panicznie ba艂em si臋 zabiera膰 g艂os na zaj臋ciach, mimo 偶e naprawd臋 mia艂em du偶o do powiedzenia. Zasypia艂em i budzi艂em si臋 z l臋kiem.

Cudem sko艅czy艂em studia;聽zacz膮艂em unika膰 imprez, bo zabawianie ludzi i ci膮g艂e zastanawianie si臋 czy jestem odpowiednio fajny by艂o dla mnie zbyt trudne. Pozwoli艂em, by parali偶uj膮cy stres zdominowa艂 moje 偶ycie, z czasem pojawia艂 si臋 ju偶 nawet wtedy, gdy聽teoretycznie znajdowa艂em si臋聽w bezpiecznych warunkach.聽Niedawno poszed艂em do lekarza, ale znalezienie odpowiedniego terapeuty te偶 zaj臋艂o聽mi聽bardzo du偶o czasu.聽Mo偶ecie si臋 domy艣li膰,聽偶e聽dzwonienie do przychodni聽i聽chodzenie po lekarzach聽to nie jest ulubiona czynno艣膰 osoby,聽kt贸ra聽jest w depresji. Szczeg贸lnie, gdy na terapi臋 zapisujecie si臋 jakie艣 5 lat za p贸藕no. Teraz chodz臋 prywatnie na terapi臋 indywidualn膮, a lekark臋 otrzyma艂em z polecenia od zaufanej osoby. Gdyby nie to polecenie,聽pewnie聽nadal by艂bym bez terapii.

Mam nerwic臋. Terapia mi pomaga, bo u艣wiadamia mi, 偶e nie jestem z moimi l臋kami sam.聽Terapeutka poleca mi 艣rodki farmakologiczne, my艣l臋, 偶e wkr贸tce skorzystam z jej rady, bo przeczyta艂em, 偶e permanentny stres聽i nerwica聽powoduje聽zmiany chemiczne w m贸zgu.

#NOTJUSTAMOOD – rozmawiajmy o depresji

W聽Noizz聽chcemy wyra藕nie powiedzie膰, 偶e depresja to powa偶ny temat, kt贸rego nie mo偶na ignorowa膰. Mamy nadziej臋, 偶e聽dzi臋ki akcji聽#NOTJUSTAMOOD聽zaczniemy rozmawia膰聽o leczeniu聽otwarcie: bez tabuizowania i stygmatyzowania chorych, bez porad w stylu 鈥渨e藕 si臋 w gar艣膰鈥 albo 鈥渟pr贸buj si臋 u艣miechn膮膰鈥. B臋dziemy pokazywa膰 temat zdrowia psychicznego z r贸偶nych perspektyw, m贸wi膰 o tym, 偶e warto si臋ga膰 po pomoc specjalist贸w. Przez nast臋pne miesi膮ce b臋dziemy rozmawia膰 z ekspertami oraz osobami cierpi膮cymi na depresj臋. B臋dziemy publikowa膰 wywiady oraz osobiste historie ludzi z Polski, Niemiec, S艂owacji, Serbii i W臋gier, czyli kraj贸w, w kt贸rych jeste艣my obecni. Je艣li chcesz si臋 podzieli膰 swoj膮 histori膮, opisa膰 swoje do艣wiadczenia ze zmaganiami z depresj膮 lub opisa膰 histori臋 znajomego, napisz na聽notjustamood@noizz.pl

*

Je艣li czujesz, 偶e jeste艣 w ci臋偶kiej sytuacji i potrzebujesz porozmawia膰 z psychologiem, nie czekaj i porozmawiaj ze specjalist膮 ca艂odobowego聽Centrum Wsparcia:聽800 70 2222. Numer jest bezp艂atny. Mo偶esz r贸wnie偶 wys艂a膰 maila lub porozmawia膰 na chacie. Je艣li jeste艣 dzieckiem zadzwo艅 pod (r贸wnie偶 bezp艂atny i anonimowy) numer przeznaczony dla nieletnich:聽116 111.

https://noizz.pl/not-just-a-mood/depresja-historie-ludzi-ktorzy-zachorowali-objawy-depresji-notjustamood/0bfkxxw

Depresja!

Znalezione obrazy dla zapytania depresja

 

Co to jest depresja, a wi臋c garstka wiedzy z netu!

Depresja
Depresja to temat ma艂o wdzi臋czny i ma艂o medialny, dlatego niecz臋sto si臋 o niej m贸wi. A szkoda, bo zdaniem lekarzy depresja jest jak grypa: mo偶e si臋 zdarzy膰 ka偶demu.
Depresja to zaburzenie psychiczne wymagaj膮ce specjalistycznego leczenia. Charakterystyczne jest dla niej wyst臋powanie objaw贸w i ich utrzymywanie si臋 przez d艂u偶szy czas. Powodem do niepokoju jest nie tyle przygn臋bienie, a jego wp艂yw na codzienne 偶ycie, kt贸re nagle zostaje zaburzone. Osoby z depresj膮 przez ca艂y czas odczuwaj膮 smutek, kt贸ry z dnia na dzie艅 zaczyna ich coraz bardziej zmienia膰. Przygn臋bienie to cz臋sto nie ma konkretnej przyczyny. Tak po prostu nasze 偶ycie zaczyna by膰 szare, pozbawieni zostajemy energii 偶yciowej, wyst臋puj膮 k艂opoty z najprostszymi czynno艣ciami, my艣leniem i emocjami. R贸wnie偶 wa偶ne dotychczas ambicje i sukcesy zawodowe/偶yciowe przestaj膮 mie膰 jakiekolwiek znaczenie. Osoby zmagaj膮ce si臋 z depresj膮 zasypiaj膮 szybko, lecz budz膮 si臋 bardzo wcze艣nie rano.
http://www.medonet.pl/psyche/choroby-psychiczne,depresja—objawy-i-leczenie,artykul,1677658.html
Nie boj臋 si臋 przyzna膰, 偶e kilka razy w swoim 偶yciu dozna艂am tego paskudnego stanu, 偶e grunt mi si臋 usuwa艂 i nie wiedzia艂am, w kt贸r膮 stron臋 mam i艣膰.
Ojciec bi艂 mnie jak mokre 偶yto za nic i ju偶 w tym momencie czu艂am si臋 gorsza, beznadziejna, nic nie warta!
Wy艣miewa艂 mnie, kiedy zacz臋艂am dojrzewa膰, a mnie brunetce pokaza艂 si臋 nad g贸rn膮 warg膮 – w膮sik.
Czu艂am si臋 bardzo niekomfortowo i 藕le, bo tak mnie traktowa艂.
Potem w 偶yciu zdarza艂y si臋 momenty, 偶e by艂am 藕le traktowana w pracy, bo spotka艂 mnie mobbing i nie umia艂am sobie z tym poradzi膰.
Nie spa艂am po nocach i budzi艂am si臋 o 4 rano ca艂a zestresowana, 偶e musz臋 znowu i艣膰 do tych ludzi, kt贸rzy niezas艂u偶enie mnie 藕le traktowali.
By艂 taki dzie艅, 偶e nie potrafi艂am sobie poradzi膰 z obowi膮zkami s艂u偶bowymi i i lekarz skierowa艂 mnie na p贸艂roczne zwolnienie lekarskie.
Po艂o偶y艂am si臋 do 艂贸偶ka, bo nic mi si臋 nie chcia艂o.
By艂am okrutnie zm臋czona 偶yciem i nawet leki mi nie pomaga艂y.
Odci臋艂am si臋 od rodziny, kole偶anek i cierpia艂am we w艂asnym sosie, w kt贸rym nie znajdowa艂am sensu 偶ycia.
Czu艂am si臋 藕le, a w g艂owie pojawia艂y si臋 my艣li samob贸jcze.
W ko艅cu to zrobi艂am i 偶a艂owa艂am, 偶e mnie odratowali – strasznie 偶a艂owa艂am.
Znalaz艂am si臋 w szpitalu, gdzie podawali mi leki, po kt贸rych czu艂am si臋 jeszcze bardziej rozbita, bo by艂y nie trafione.
Od rodziny s艂ysza艂am, 偶e mam si臋 wzi膮膰 w gar艣膰, bo nikt nie wczu艂 si臋 w m贸j stan, bo nikt na deprech臋 nie zachorowa艂, a tylko ja – wra偶liwiec!
By艂am w depresji kilka lat i raz si臋 podnosi艂am, a za chwil臋 znowu traci艂am poczucie w艂asnej warto艣ci.
M膮偶 p艂aka艂 widz膮c mnie w takim stanie.
W ko艅cu moja lekarz wypisa艂a mi skierowanie na trzymiesi臋czn膮 psychoterapi臋!
Nie chcia艂am tam jecha膰, bo z g贸ry sobie za艂o偶y艂am, 偶e to g艂upota i nic mi to nie pomo偶e.
Spakowali mnie i na si艂臋 wsadzili do samochodu.
150 kilometr贸w i by艂am na miejscu, a w czasie podr贸偶y nie odezwa艂am si臋 do M臋偶a ani s艂owem, bo taka by艂am z艂a.
Dosta艂am na miejscu swoje 艂贸偶ko, szafk臋 i p贸艂k臋 w szafie.
Nie odzywa艂am si臋 do ludzi i sta艂am si臋 samotnic膮.
Na zaj臋ciach z psychoterapii milcza艂am przez miesi膮c wys艂uchuj膮c zwierze艅 innych ludzi, a偶 w ko艅cu dosta艂am ol艣nienia, 偶e si臋 otworzy艂am i polecia艂o!
Nawi膮za艂am tam wspania艂e przyja藕nie i by艂o du偶o spacer贸w i nagle si臋 odnalaz艂am, a ludzie mnie polubili.
Na pocz膮tku terapii dzwoni艂am do M臋偶a, aby mnie stamt膮d zabra艂, a pod koniec nie chcia艂am wyje偶d偶a膰, bo tak dobrze si臋 tam poczu艂am.
Odnalaz艂am tam siebie聽 – m膮dr膮, lojaln膮, uczciw膮 i szcz臋艣liw膮.
Wr贸ci艂am do domu inna ja!
Ten stan m贸j trwa ju偶 10 lat i ciesz臋 si臋, 偶e na tej psychoterapii uwierzy艂am w siebie.
Ka偶demu polecam tak膮 form臋 leczenia, bo trzeba szuka膰 drogi do siebie!

M贸j tragiczny Ojciec!

 

Znalezione obrazy dla zapytania jaromin

Zaj臋艂o mi to bardzo wiele lat, aby w ko艅cu dowiedzie膰 (domy艣li膰) si臋 dlaczego?

Dlaczego m贸j ojciec w 1997 roku targn膮艂 si臋 na swoje 偶ycie, rzucaj膮c si臋 z okna w Domu Pomocy Spo艂ecznej w Jarominie聽 – blisko Trzebiatowa.

Nie zostawi艂 偶adnego listu wyja艣niaj膮cego, co go popchn臋艂o do tak drastycznej decyzji.

Do dzi艣 by艂o, to dla mnie wielk膮 zagadk膮 i w ko艅cu zrozumia艂am!

Nie umar艂 od razu, a dopiero w szpitalu, kiedy go odwiedzi艂am, to poprosi艂 mnie o papierosa, bo by艂 palaczem, ale uwa偶a艂am, 偶e nie mo偶e zapali膰 na szpitalnej sali i 偶a艂uj臋 tego do dzi艣!

Opu艣ci艂am szpital maj膮c nadziej臋, 偶e prze偶yje, ale on umar艂 tak po prostu!

Chcia艂am, aby go pochowano w moim mie艣cie i wys艂a艂am karawan, ale za par臋 godzin dzwoni艂a do mnie prokuratura, 偶e musz膮 zbada膰, czy kto艣 mu nie pom贸g艂 i karawan wr贸ci艂 bez ojca.

Sprawa si臋 przeci膮gn臋艂a i prokuratura wyda艂a cia艂o, a ja ponownie musia艂am wys艂a膰 karawan po ojca i organizowa膰 pogrzeb.

Ojciec nigdy nie opowiada艂 o swojej m艂odo艣ci i nie wiem prawie nic o tym, jakim by艂 cz艂owiekiem, a wiem jeno tylko to, 偶e by艂 dobrym synem i pomaga艂 matce w wychowaniu jeszcze dw贸ch braci m艂odszych.

Zbiera艂 w臋giel na torach dla matki i organizowa艂 jedzenie, aby matce ul偶y膰, gdy偶 nie mia艂 ju偶 ojca.

Potem wst膮pi艂 do Ludowego Wojska Polskiego i tam do艣膰 szybko pi膮艂 si臋 po szczeblach kariery.

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, siedzi

Po艣lubi艂 moj膮 mam臋 i pojawi艂am si臋 na 艣wiecie ja i moja siostra, ale w jego karierze zawodowej nie dzia艂o si臋 dobrze, bo system by艂 okrutny i tylko twardziele prze偶yli.

Ojciec si臋 rozpi艂 i w ko艅cu moi rodzice rozwiedli si臋 po 17 wsp贸lnych latach.

Kompletnie sobie nie radzi艂 jako m臋偶czyzna samotny i w ko艅cu trafi艂 do szpitala w Gorzowie Wlkp., a tam ja rozmawia艂am z ordynatorem, aby pom贸g艂 mi przenies膰 ojca do Domu Opieki Spo艂ecznej i si臋 uda艂o.

By艂 w tym domu 7 lat i go odwiedzia艂am z M臋偶em, ale niestety sta艂 si臋 cz艂owiekiem wycofanym i trudno by艂o z nim rozmawia膰.

Dom Pomocy w Jarominie to pi臋kny dom, wyremontowany, tak jak na zdj臋ciu powy偶ej.

呕yj膮 tam ludzie, kt贸rymi nie ma si臋 kto zaj膮膰,聽 a tak偶e Senorzy, ale ojciec si臋 tam nigdy nie odnalaz艂 i nie nawi膮za艂 偶adnej przyja藕ni, jako dumny oficer wojska.

Na stronie tego domu przeczyta艂am tak膮 opini臋 ,napisan膮 przez jednego z mieszka艅c贸w:

„Tutaj jest jak u Pana Boga za piecem , jak w sanatorium , jak w o艣rodku wczasowym ; wczasy dozgonne , rehabilitacja , opieka , blisko misto , sklepy , banki , 2 wiele szpitale w Gryficach i Ko艂obrzegu , fachowa opieka , wysoki standard wew. budynk贸w , internet – tylko 偶y膰 i nie umiera膰 i o takich warunkach socjalno – bytowych ka偶dy marzy w chorobie i na staro艣膰 . Pisz臋 to jako tutejszy mieszkaniec od 7 lat .

Wies艂aw J贸藕wik”

M贸j ojciec nigdy tego nie poczu艂 i dzi艣 mnie o艣wieci艂o, 偶e samob贸jstwo pope艂ni艂 w wyniku samoto艣ci, bo nagle zda艂 sobie spraw臋 z tego, 偶e jest kompletne sam na tym 艣wiecie, bo bracia byli daleko i w nosie go mieli, a ja nie mog艂am by膰 u niego zbyt cz臋sto.

M贸j ojciec nie by艂 chory psychicznie, ale si臋 w 偶yciu pogubi艂, a ja mog臋 by膰 z siebie dumna, 偶e przed艂u偶y艂am mu 偶ycie o siedem lat.

Na jego nagrobku kaza艂am wyry膰, 偶e – „naszym smutkiem by艂o twoje cierpienie”.

Po tylu latach zda艂am sobie spraw臋 z tego, 偶e on na sw贸j spos贸b cierpia艂 i zda艂 sobie spraw臋 z tego, 偶e nie ma nikogo bliskiego – blisko – zreszt膮 na w艂asne 偶yczenie.

Ja na sw贸j spos贸b kocha艂am swoich rodzic贸w, ale widzocznie by艂o to niezauwa偶one.

Okaza艂o si臋 , 偶e matka mnie wydziedziczy艂a, a siostra okrad艂a w bia艂ych r臋kawiczkach.

Poczu艂am w sercu ten smutek i gdyby nie m贸j M膮偶, to mo偶e bym podzieli艂a z 偶alu los mojego ojca!

 

Czaj膮ca si臋 depresja!

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: co najmniej jedna osoba, ocean, tekst, woda i na zewn脛聟trz

Od kiedy mama umar艂a analizuj臋 i nagle zda艂am sobie spraw臋 z tego, 偶e oto zosta艂am sama na tym 艣wiecie.

Mam przy sobie M臋偶a, kt贸ry o mnie dba i opiekuje si臋 mn膮, ale cz臋sto z racji pracy nie ma go w domu i ja jestem wtedy sama.

  • nigdy nie pozna艂am swoich bab膰 i dziadk贸w, bo umarli jeszcze przed moim narodzeniem,
  • wszystkie ciotki i wujkowie od dawna nie 偶yj膮,
  • moi rodzice nie 偶yj膮 tak偶e,
  • nie mam ju偶 siostry, kt贸ra pefidnie mnie oszuka艂a,
  • moje dzieci tocz膮 swoje 偶ycie i uczestnicz膮 w wy艣cigu szczur贸w, a wi臋c nie maj膮 dla mnie zbyt du偶o czasu.

Zosta艂am sama na tym 艣wiecie i po zgonie mamy zda艂am sobie z tego spraw臋.

Nie mam z kim przerobi膰 tematu, 偶e matka mnie wydziedziczy艂a i nie mam ju偶 szansy, by zpyta膰 j膮 – dlaczego?

Poczu艂am si臋 strasznie samotnym bytem, odsuni臋tym od rodziny i czuj臋 si臋 z tym wprost fatalnie.

Z ka偶dym dniem czuj臋, 偶e mog臋 popa艣膰 z powrotem w stan depresyjny, bo zosta艂am skrzywdzona najbardziej w rodzinie przez w艂asn膮 matk臋 i siostr臋.

Nie zas艂u偶y艂am sobie na takie traktowanie, a tylko 偶a艂uj臋, 偶e nie spyta艂am matki dlaczego tak postanowi艂a i czym jej zawini艂am.

Czuj臋 si臋 bardzo samotna, kiedy M膮偶 jest w pracy i nawet nie b臋d臋 mia艂a do kogo zwr贸ci膰 si臋 o pomoc, gdyby m贸j M膮偶 odszed艂 wcze艣niej z tego 艣wiata.

Zostan臋 sama jak palec, cho膰 z nikim nie by艂am w konflikcie i 偶y艂am tak, aby nikogo nie obra偶a膰, obgadywa膰 i by膰 w zatargach.

Nie op艂aca si臋 takie 偶ycie, bo czasami trzeba by艂o waln膮膰 w st贸艂 i domaga膰 si臋 swoich praw, a ja tego nie potrafi臋 i dlatego jest tak, jak jest – wyobcowana zosta艂am i odsuni臋ta przez cwaniak贸w!

Jest mi strasznie 偶le – tak 藕le, 偶e czasami brakuje mi oddechu i czuj臋, 偶e ponownie czai si臋 za plecami moja przyjaci贸艂ka – depresja.

W latach 90-tych je藕dzi艂am do mojego ojca, kt贸ry po rozwodzie z mam膮 mieszka艂 w innym mie艣cie.

Sprz膮ta艂am u niego zbieraj膮c pety z pod艂ogi i wynosi艂am g贸wna, bo mu si臋 zapcha艂 kibel.

My艂am naczynia聽 w zimnej wodzie, zasyfione, bo nie op艂aca艂 gazu i p艂aci艂am jego rachunki!

Za艂atwi艂am mu Dom Spokojnej Staro艣ci i tak mu przed艂u偶y艂am 偶ycie o siedem, dobrych lat.

Robi艂am to, bo w jakim艣 sensie mi na nim zale偶a艂o, cho膰 o milo艣ci trudno m贸wi膰.

Odwiedzaj膮c go, dosta艂am od niego dwa razy po tysi膮c z艂otych i potem w ksi臋gowo艣ci zosta艂o cztery tysi膮ce, kt贸re przeznaczy艂am na pominik, kiedy odszed艂.

Z powodu tych pieni臋dzy, jak偶e skromnych, mia艂am nalot na m贸j dom i krzycza艂y – oddaj kas臋 i odda艂am p艂ac膮c kamieniarzowi.

Do dzi艣 pami臋tam t膮 pazerno艣膰 i oskar偶enie mnie o k艂amstwo finasnowe, ale musz臋 z tym jako艣 偶y膰, kiedy siostra zgarn臋艂a za mamy mieszkanie 79 tysi臋cy!

Mnie nie chodzi o te pieni膮dze, ale nie mog臋 poj膮膰 tego, 偶e moja, w艂asna matka tak mnie zlekcewa偶y艂a i to b臋dzie mnie bole膰 do ko艅ca moich dni!

Przepraszam czytaj膮cych za to, 偶e jestem monotematyczna, ale jak si臋 z tym dra艅stwem uporam, to na blogu znajd膮 si臋 inne tematy, a siostrze 偶ycz臋 spokojnego 偶ycia w zgodzie z w艂asnym sumieniem!

TAKI JEST 艢WIAT

sp贸jrz, 偶ycie to nie bajka

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

skowron pisze / skowron writes

ma艂a cz膮stka mnie / little part of me

wikakosczyta.wordpress.com/

Bardzo mi艂o Mi go艣ci膰 was na moim blogu馃槉馃槏. B臋d臋 tu dodawa艂a recenzje ksi膮偶ek馃摎 i opisywa膰 wra偶enia, kt贸re dotyczy艂y mi podczas ich czytania. Przeka偶e wam ich minusy 馃憥i plusy馃憤. Aby艣cie mogli zobaczy膰 jak wygl膮da ksi膮偶ka pokazywa膰 b臋d臋 ok艂adki i w postach umieszcz臋 fragmenty馃棬锔弅si膮偶ek. Nast臋pnym zadaniem mojego blog jest zach臋cenie ludzi (najlepiej m艂odzie偶y馃懃) do czytania ksi膮偶ek. Mam ju偶 wiele pomys艂贸w na posty z tym zwi膮zane. 馃Zapraszam na mojego blog WikaKosczyta! mam ju偶 umieszczone na nim kilka recenzji

Travel N Write

Travel, Poetry & Short Stories

Wrzosy

O tym co by艂o, co jest i czasem troch臋 marze艅

Szufladkowe poezje

Wiersze, poezja, skryte my艣li. Jestem s艂owem.

bocznym nurtem

o rzeczach, kt贸re s膮 interesuj膮ce, bo si臋 nimi interesuj臋

Piotrek

Zdrada - tak to mo偶na okre艣li膰, chcia艂bym si臋 wygada膰 o swoich zdradach, uzale偶nieniu od kobiet, etc.

U st贸p Benbulbena

poczt贸wki z Irlandii

Roma Carlos

I'm not sure what I did last time

Wied藕mowisko

Dzie艅 po dniu

Program PIT 2020 pobierz

Programy do rozliczenia PIT

welcome to my blog

blogging, travel, advertising, christianity, google, life, blog,

ulotnechwile

Kiedy艣 malowa艂am p臋dzlem, teraz s艂owem, nigdy nie by艂am w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczu膰. Jednak dobry jest ka偶dy spos贸b 偶eby je z siebie wyrzuci膰. Zanim ci臋 udusz膮.

Blog Caffe

M贸j punkt widzenia / My point of view

Sport News

Blood Sport

Free gold bird

No one let you down, we can move the mounds/mount

My艣li (nie)banalne Joanny

czyli spostrze偶enia, refleksje, moje spojrzenie na 艣wiat.

Alek Skarga Poems

Poezja w s艂owach i obrazach

ZLEPEK KLEPEK CZYLI BECZKA 艢MIECHU

BLOG TADEUSZA HAFTANIUKA

Wodospad Slow

Przemyslenia,wiersze,smutne,wesole./Wszelkie kopiowanie wierszy,tekstow bez mojej zgody zabronione.

Walcz zawsze do ko艅ca

Osobiste zapiski z mojego 偶ycia

呕ycie jest pi臋kne , u艣miech dodaje mu blasku :)

Rozwa偶 , jak trudno jest zmieni膰 siebie , a zrozumiesz , jak znikome masz szanse zmieni膰 innych. "(Wolter)

sasza4

Subskrybuj moj膮 tw贸rczo艣膰.

Zwi膮zek niesakramentalny

my bez 偶adnego trybu

mysz galaktyczna

Tu i tam. O zmianach na lepsze, miejscach i kulturze.

Antropozofiablog

Rudolf Steiner, Antropozofia i inne

Blog o Australii

O 偶yciu, podr贸偶ach i spe艂nianiu marze艅

wzzw.wordpress.com/

strona by艂ych dzia艂aczy 禄Wolnych Zwi膮zk贸w Zawodowych Wybrze偶a芦

alina-ala

... na sw膮 s艂abo艣膰 patrz膮c postaraj si臋 zrozumie膰 innych...

Sze艣膰dziesi膮t r贸wna si臋 dwadzie艣cia

Wiek nie ogranicza cz艂owieka w dzia艂aniu

teresa ozimek

Hajnowski blog lokalny - Piszcie o swoich sprawach na adres: teresa.ozimek@wp.pl

KRYSTYNA RYSUJE

Maj膮c 8 lat narysowa艂am sw贸j pierwszy obraz. Po d艂ugiej przerwie zn贸w powr贸ci艂am do kartki i o艂贸wka. Ca艂y czas si臋 ucz臋 i d膮偶臋 do perfekcji

Niepe艂nosprawny 艢wiat Blogerki

Moja DUSZA to bezdenna g艂臋bia Oceanu, czasem zm膮cona przez wzburzone fale 呕ycia ...

偶ycie umys艂owe

Najlepszy blog o rzeczach oczywistych. Niby oczywistych