Archiwa tagu: orientacja

Co oni zrobili z t膮 Polsk膮!

艢wiat pami臋ta jak to kiedy艣 Amerykanie wybijali Indian, a tak偶e Murzyn贸w.

Historia pami臋ta, kiedy to Hitler chc膮c posiada膰 czyst膮, aryjsk膮 ras臋 zacz膮艂 eksterminowa膰 inne nacje, a nienawidzi艂 呕yd贸w, kt贸rych przepuszcza艂 przez obozowe kominy.

Mija za chwil臋 4 lata tego nierz膮du i napisz臋 wprost – jak ja tych ludzi nienawidz臋!

Nienawidz臋 ich za to, 偶e szczuj膮 Polaka na Polaka, a tak偶e jak Hitler – PiS boi si臋 inno艣ci.

PiS boi si臋 inno艣ci takiej jak 艣rodowiska LGBT, a tak偶e boi si臋 innego koloru sk贸ry!

Chocia偶 w PiS jest ca艂a masa gej贸w, a w ko艣ciele pedofil贸w i te偶 gej贸w, to dla nich niewa偶ne, ale wa偶ne jest sk艂贸canie w艂asnego Narodu.

PiS o艣mieli艂o lump贸w, kt贸rzy teraz nie boj膮 si臋 obra偶a膰 student贸w z innych kraj贸w i obrzuca膰 wulgaryzmami聽 innych Polak贸w, kt贸rzy stoj膮 w obronie inno艣ci.

„Gazeta Polska”, kt贸ra sympatyzuje z PiS w艂a艣nie wypu艣ci艂a nalepk臋, kt贸r膮 b臋dzie mo偶na umie艣ci膰 w dowolnej strefie i zabrania膰 np. wypicia kawy w kawiarni, czy te偶 zjedzenia obiadu w restauracji, bo b臋dzie to strefa zakazana gejom, lesbijkom i innym ze 艣rodowisk LGBT!

To jest jawne napuszczanie Polka na Polaka i stygmatyzowanie ludzi pod wzgl臋dem orientacji seksualnej.

Ta partia sprawia, 偶e w niskich intelektualnie budz膮 si臋 demony i coraz 艣mielej sobie w Polsce urz膮dzaj膮 nienawistne zachowania i czytam znalezione na Facebooku:

Rubi Birden – sztuki teatralne

Mam metr sze艣膰dziesi膮t trzy.

Z pi膮tku na sobot臋 wraca艂am zat艂oczonym autobusem nocnym do domu. Na przystanku Metro-Politechnika wsiad艂o razem ze mn膮 dw贸ch dwudziestoparoletnich, ros艂ych m艂odzie艅c贸w, kt贸rym ewidentnie przeszkadza艂a obecno艣膰 Hindus贸w 鈥 najpierw pr贸bowali przeszkodzi膰 jednemu w dostaniu si臋 do pojazdu, potem nagle wsiedli na drugiego, kt贸ry spokojnie s艂ucha艂 muzyki, gapi膮c si臋 w pod艂og臋.
– Wypierdalaj, ciapaty! 鈥 zacz臋艂o si臋, na ca艂y regulator.
Autobus by艂 pe艂en ludzi. Nikt nie zareagowa艂.
– Zrobisz mi kebaba, chuju? Wypierdalaj brudasie jeden! 鈥 znowu zero reakcji.
Rozejrza艂am si臋 doko艂a, popatrzy艂am na dobrze zbudowanych pan贸w, rozpartych wygodnie na siedzeniach. Wszyscy byli bardzo zaj臋ci gapieniem si臋 w inn膮 stron臋. Przecie偶 plecy wsp贸艂pasa偶era mog膮 by膰 naprawd臋 fascynuj膮ce鈥
– Nie po to pracuj臋, 偶eby jaki艣 zasraniec bra艂 dwadzie艣cia tysi臋cy! Wypierdalaj st膮d, s艂ysza艂e艣?
Biedy ch艂opak nie wiedzia艂, co ma ze sob膮 zrobi膰, udawa艂, 偶e go to nie rusza, 偶e go tam nie ma, pr贸bowa艂 wtopi膰 si臋 w t艂o. Ludzie dooko艂a 鈥 g艂usi i 艣lepi.

Zagotowa艂o mi si臋, ale tak nagle i porz膮dnie. Powiedzia艂am:
– Zostaw go.
– Ty kurwo! Ruchasz si臋 z ciapatymi! Spierdalaj! Peda艂y jedne! (logika, jak wida膰, bez zarzutu) Niech wypierdalaj膮 z mojego kraju!
Uroczo. Jeden z nich zacz膮艂 naciera膰 na Bogu ducha winnego ch艂opaka. Polecia艂 dalszy ci膮g inwektyw, a偶 trudno przytoczy膰.
– Zostaw go 鈥 powiedzia艂am po raz drugi.
– Nie wpierdalaj si臋, pizdo jedna, bo ci przypierdol臋!!!
– Dobrze 鈥 zgodzi艂am si臋. Uderz mnie.
Pajaca na chwil臋 zatka艂o. Ale tylko na chwil臋. Zaraz potem postanowi艂 u艣wiadomi膰 autobus, na czym polega m贸j problem:
– Stara jest, chuja szuka, to si臋 z ciapatymi pierdoli! A mo偶e poczeka, a偶 przyjd膮 i j膮 zgwa艂c膮, jak w Niemczech!
I zacz膮艂 jeszcze gorzej jecha膰 na Hindusa.

Nadesz艂a odsiecz. Nie dla mnie. Dla m艂odego patrioty. Polecia艂 鈥瀒ntelektualny鈥 wyw贸d na temat upadku kultury zachodniej i tego, co stanie si臋 z nami wszystkimi, je艣li nie powstrzymamy tej ho艂oty. Kolejny m艂ody facet. Przystojny.

Pr贸bowa艂am znowu co艣 powiedzie膰, ale reakcja by艂a przewidywalna 鈥 dosta艂am w pysk kolejnym zestawem bluzg贸w. Hindus by艂 osaczony, jak zwierz臋 w pu艂apce. Ko艂o mnie sta艂a male艅ka Hinduska, jakie艣 metr czterdzie艣ci par臋, drobniutka, przera偶ona.

Postanowi艂am dzia艂a膰. Po prostu wepchn臋艂am si臋 pomi臋dzy agresora a ofiar臋. Ca艂ym cia艂em. Na chama. Hindus u艣miechn膮艂 si臋 do mnie nie艣mia艂o. Male艅ka Hinduska te偶.
– Kurwo! Nie napieraj na mnie, bo wezw臋 policj臋! 鈥 rado艣nie poinformowa艂 mnie obro艅ca polsko艣ci.
– Dobra, dzwo艅. 鈥 Znowu si臋 zgodzi艂am. Znowu go zatka艂o, ale znowu tylko na chwil臋. Polecia艂a kolejna wi膮cha, ale mam za kiepsk膮 pami臋膰, 偶eby spami臋ta膰 takie rynsztokowe arabeski.
Opar艂am si臋 o faceta ca艂ym ci臋偶arem, jak o 艣cian臋. Filigranowa blondynka, kt贸ra siedzia艂a tu偶 obok, by艂a lekko przera偶ona:
– Niech pani odpu艣ci, b臋dzie mia艂a pani problemy.
– Ja si臋 ich nie boj臋 – powiedzia艂am. By艂 we mnie wkurw i spok贸j jednocze艣nie.
Dziwne.
Blondynce si臋 co艣 odetka艂o. Wyci膮gn臋艂a z torebki gaz pieprzowy i powiedzia艂a:
– Ja ich kojarz臋, wysiadaj膮 na tym samy przystanku co ja, ju偶 ja im dam popali膰.
Postronni obserwatorzy posn臋li. Jeden mia艂 jakie艣 190 cm wzrostu i by艂
napakowany, no ale to zm臋czenie po ca艂ym tygodniu pracy, nawet wrzask tu偶 nad uchem cz艂owiekowi nie przeszkadza鈥
Opiera艂am si臋 nadal ca艂ym cia艂em, jak bezw艂adny worek. Z艂amas w ko艅cu si臋 troch臋 usun膮艂, ale polecia艂a kolejna sk艂adanka na temat moich talent贸w erotycznych i tego, jak i z kim sp臋dzam m贸j wolny czas. Dziewczyna jednego z osi艂k贸w mia艂a ju偶 do艣膰:
– Przesta艅! Dosy膰 tego dobrego! Zamknij si臋 wreszcie! Zaraz wysi膮dziemy i p贸jdziemy na piechot臋, bo si臋 nie potrafisz zachowa膰!
Prawdziwy m臋偶czyzna pr贸bowa艂 udobrucha膰 j膮 poca艂unkiem, ale tylko odwr贸ci艂a g艂ow臋. U艣miechn臋艂am si臋 do niego kpi膮co. O dziwo zrobi艂o mu si臋 g艂upio. Panowie zeszli na ni偶sze rejestry i tylko mi臋dzy sob膮 wymieniali jakie艣 m膮dro艣ci ludowe. Autobus powoli pustosza艂, zosta艂o kilka przystank贸w do p臋tli. Herosi postanowili wysi膮艣膰. Na odchodne jeden z nich naplu艂 mi w twarz.

Pop艂aka艂am si臋. Z napi臋cia, z bezsilno艣ci, w艣ciek艂o艣ci, smutku鈥 Nie chc臋 偶y膰 w takim kraju, na takim 艣wiecie. Blondynka pr贸bowa艂a mnie pocieszy膰. Na kolejnym przystanku podszed艂 do mnie ch艂opak.
– Przepraszam, powinienem by艂 zareagowa膰. 鈥 Wcisn膮艂 mi w r臋k臋 paczk臋 chusteczek i znikn膮艂 za drzwiami.
Przysz艂a pora i na m贸j przystanek. Razem ze mn膮 wysiad艂o trzech Hindus贸w. Jeden podszed艂 do mnie.
– Can I give you a hug?
Wy艣ciskali mnie wszyscy trzej. Naprawd臋 mocno.
Przeszli艣my kawa艂ek razem, opowiadali mi, 偶e studiuj膮 w Polsce zarz膮dzanie, 偶e takie sytuacje im si臋 zdarzaj膮, ale to ignoruj膮, robili wszystko, 偶eby mnie roz艣mieszy膰.

Doszli艣my do akademika, w kt贸rym mieszkaj膮. Zacz臋艂am si臋 z nimi 偶egna膰, ale oni jako艣 tak nie bardzo鈥
– Gdzie mieszkasz?
Nie chcieli s艂ucha膰, 偶e dam sobie rad臋. Odprowadzili mnie pod sam膮 furtk臋.

Rodacy! Jestem z was dumna! [偶r膮ca ironia] (gdyby kto艣 nie za艂apa艂)

PS.
Pozdrowienia dla filigranowej blondynki.

Rubi Birden

 

„Gazeta Polska” do艂膮czy do nowego numeru naklejk臋 „Strefa wolna od LGBT”

Gazeta Polska, 聽konserwatywny tygodnik, kt贸rego redaktorem naczelnym jest
Tomasz Sakiewicz
, zapowiedzia艂a, 偶e do numeru, kt贸ry pojawi si臋 w kioskach 24 lipca,
do艂膮czy naklejk臋 z napisem „Strefa wolna od LGBT”
.
Jak pisze niezale偶na.pl, „nalepka to znak sprzeciwu nie wobec konkretnych os贸b, ale wobec radykalnie lewicowej ideologii godz膮cej w rodzin臋 i warto艣ci, na kt贸rych od wiek贸w opiera si臋 europejska cywilizacja”.

Mateusz Go藕dzikowski@MateuszGozdzik

Jedno ze zdj臋膰 pochodzi z dodatku do Gazety Polskiej, czasopisma powi膮zanego z PiS. Drugie zdj臋cie jest dzie艂em nazist贸w. Polska XXI w. i Niemcy lat ’30 XX w. Tak daleko, a tak blisko 馃槮

Znika t臋cza z Warszawy!

W ma艂ym miasteczku, wszystkiego jest ma艂o, bo jest ma艂o mieszka艅c贸w, ma艂o urz臋d贸w i ma艂o szk贸艂 dla dzieci i m艂odzie偶y. W ma艂ym miasteczku wszyscy o wszystkich, wszystko wiedz膮, albo prawie wszystko. Wyj膮tkami s膮 osoby, kt贸rych plotki nie interesuj膮 i w zwi膮zku z tym 偶yj膮 swoim 偶yciem, ale wi臋kszo艣膰 nie mo偶e si臋 powstrzyma膰 od drobnych ploteczek, na rynku z fontann膮 – latem, bo zim膮 jest zimno.

Do ma艂ego miasteczka przyjecha艂 ojciec z synem, kt贸ry 聽znalaz艂 prac臋 na kolei i syna pos艂a艂 do jedynego liceum, do ostatniej klasy, tu偶 przed matur膮. Tak 偶ycie si臋 z艂o偶y艂o, 偶e matka ch艂opaka zapad艂a na ci臋偶k膮 depresj臋 i umieszczono j膮 w niedalekim szpitalu psychiatrycznym. Lekarze nie dawali jej 偶adnych szans na powr贸t do normalnego 偶ycia, a ojciec ch艂opaka kiedy tylko m贸g艂, to si臋 upija艂 na um贸r, bo nie godzi艂 si臋 z tym, 偶e musi wychowywa膰 ch艂opaka sam.

W domu tym wybucha艂y awantury mi臋dzy synem, a pijanym ojcem, ale o tym nikt w mie艣cie nie wiedzia艂, bo ch艂opak zataja艂 prawd臋 o swoim 偶yciu.

Ch艂opak wszed艂 niepewnie do klasy licz膮cej 30 uczni贸w i nauczyciel po przestawieniu ch艂opca, kaza艂 mu usi膮艣膰 obok drugiego w ostatnim rz臋dzie.

Ich relacja z pocz膮tku, by艂a bardzo ch艂odna, ale kiedy polonistka zleci艂a uczniom zadanie, aby nakr臋cili kom贸rkami film na temat patriotyzmu, to ch艂opcy si臋 do tego zapalili. Od tej chwili w zasadzie si臋 nie rozstawali, a nawet sp臋dzali wsp贸lnie noce, kiedy ojciec, pijak znowu szykanowa艂 swojego syna i karci艂 go za wszystko.

Drugi ch艂opak mieszka艂 tylko z matk膮, wielce zapracowan膮, kt贸ra rozwiod艂a si臋 z m臋偶em z powodu zdrady, ale by艂a szcz臋艣liwa, 偶e syn ma przyjaciela i nie robi艂a z tego powodu problemu.

Ch艂opcy sp臋dzali ze sob膮 du偶o czasu i innym uczniom zacz臋艂o to podpada膰. Nazwali ich ciotami, cho膰 nic nie zasz艂o mi臋dzy nimi.

Lubili si臋 i mieli wsp贸ln膮 pasj臋, ale kiedy艣 wybrali si臋 na basen, kiedy nikogo tam nie by艂o i dosz艂o do pierwszego poca艂unku, cho膰 oboje byli zaskoczeni swoj膮, nag艂膮 reakcj臋 na swoje, obna偶one, m艂ode cia艂a.

Zakochali si臋 w sobie i wyrywali ka偶da chwil臋, by by膰 razem i pozna膰 si臋 bli偶ej i swoje cia艂a, Ukrywali si臋 w hotelu, gdzie uprawiali seks, ale cierpieli z powodu, 偶e 聽nie mog膮 pokaza膰 swojej mi艂o艣ci w spo艂eczno艣ci ma艂ego miasteczka.

Przysi臋gali sobie mi艂o艣膰, a偶 po gr贸b, ale zacz臋艂y si臋 schody.

Kto艣 ich przyuwa偶y艂, 偶e ca艂owali si臋 w parku i nagra艂 to na kom贸rk臋, a potem pu艣ci艂 do Internetu.

Zostali wezwani przez dyrektora szko艂y, a ojciec pijak zla艂 ch艂opca kijem, tak, 偶e znalaz艂 si臋 w ci臋偶kim stanie w szpitalu.

Matka drugiego ch艂opca rozpacza艂a, 偶e nie tak go wychowywa艂a, aby peda艂owa艂 si臋 z innym m臋偶czyzn膮 i kaza艂a si臋 mu spakowa膰 i wynie艣膰 z domu.

Mieli ju偶 tylko siebie i nie zdaj膮c matury wyjechali z tego, przekl臋tego miasta. Za艂o偶yli dzia艂alno艣膰 i wzi臋li 聽pot臋偶ny kredyt. Za艂o偶yli profesjonalny zak艂ad naprawy samochod贸w. Zamieszkali w osobnych mieszkaniach, aby ju偶 nikt wi臋cej ich nie pos膮dzi艂 o homoseksualizm.

Nadal sp臋dzaj膮 ze sob膮 du偶o czasu, bo w pracy i prywatnie. Wci膮偶 realizuj膮 swoje plany zwi膮zane z kr臋ceniem film贸w na r贸偶ne tematy i staj膮 do konkurs贸w, odnosz膮c sukcesy, co wi膮偶e si臋 z nagrodami finansowymi. Radz膮 sobie doskonale i si臋 kochaj膮.

Od tamtych, z艂ych chwil min臋艂o 8 lat, a oni s膮 najszcz臋艣liwszymi gejami w Polsce, kt贸rzy jednak uwa偶aj膮 na opini臋 spo艂eczn膮, a wi臋c wci膮偶 ukrywaj膮 swoj膮 orientacj臋.

Moje kino – odskocznia od Ukrainy

Ka偶dy cz艂owiek na naszej ziemi, chyba od czasu do czasu zastanawia si臋 dlaczego mamy tak r贸偶ne orientacje seksualne. Ja sama, przyznam si臋 szczerze, 偶e zastanawia艂am si臋 jak to mo偶e kocha膰 m臋偶czyzna drugiego m臋偶czyzn臋. Nie wyobra偶a艂am sobie, 偶e mo偶e to by膰 tak wielkie uczucie i po偶膮danie, jak to jest mi臋dzy osobami przeciwnej p艂ci. Mi艂o艣膰 mi臋dzy kobiet膮 i m臋偶czyzn膮 nikogo nie dziwi. Jest dla nas zupe艂nie normalna i nie podlega 偶adnym moralnym ocenom. Jednak, gdy spotykamy si臋 w rodzinie z odmienno艣ci膮, czy te偶 w swoim 艣rodowisku zaczynamy si臋 zastanawia膰, czy to jest normalne? No bo nie mie艣ci si臋 w naszych g艂owach, 偶e facet z facetem uprawia seks. Nie widzimy tego i najcz臋艣ciej przyprawia nas to o obrzydzenie i pos膮dzanie o zwyk艂膮 fanaberi臋, bo niby jak to!?

Zapraszam do obejrzenia bardzo dobrego, niemieckiego filmu pt. „Si艂a przyci膮gania”, z kt贸rego wynika, 偶e odmienno艣膰 znajduje si臋 w g艂owie. Kto艣 si臋 taki rodzi i nie powinien si臋 oszukiwa膰, 偶e kobieta, za艂o偶enie rodziny, albo przysz艂e potomstwo zmieni orientacj臋 i zapobiegnie p贸j艣cia w t臋 drug膮 stron臋, t臋 stron臋 nie akceptowan膮 i pot臋pian膮. Jest tak, 偶e nie da si臋 oszuka膰 natury i czym pr臋dzej zda si臋 z tego spraw臋, tym mniej b臋dzie po drodze rozczarowa艅. Polecam, bo film jest mocny, dobrze zrobiony i nie ma czasu na nud臋. Jest za to czas na refleksj臋, 偶e czasami w 偶yciu tak bywa i, 偶e nic na si艂臋!

A u nas?

Kolejny raz zosta艂em uderzony na ulicy. I tym razem podobnie – za to, 偶e jestem wg. pan贸w 鈥歱ar贸w膮鈥, 鈥歝iot膮鈥 i 鈥歱eda艂em鈥. Ile jeszcze razy?