Archiwa tagu: przemy艣lenia

Nie wszyscy starzy ludzie to mohery – tekst z sieci!

 

Wstyd si臋 przyzna膰 do takiego rz膮du. Przemy艣lenia starszego cz艂owieka.

Mam 90 lat. Prze偶y艂em wojn臋, bolszewik贸w, bo doszli w 1939 roku do miejsca, gdzie mieszkam ca艂膮 okupacj臋 i komun臋. Kiedy w 1989 roku odzyskali艣my wolno艣膰, wydawa艂o mi si臋, 偶e nigdy ju偶 jej nie utracimy. Myli艂em si臋.

EDWARD WR脫BEL mieszka na Lubelszczy藕nie, jest na emeryturze, ca艂e doros艂e 偶ycie by艂 rolnikiem. Zawsze uznawa艂 zasad臋, 偶e nale偶y聽liczy膰聽na siebie i w艂asn膮 prac臋.聽

Pojawi艂 si臋 taki niedu偶y cz艂owieczek i zacz膮艂 rozrabia膰. Czego si臋 nie dotkn膮艂, to zepsu艂. Najpierw wsp贸艂pracowa艂 z Wa艂臋s膮, p贸藕niej zacz膮艂 go oczernia膰 i krytykowa膰 na r贸偶ne sposoby. W miar臋 up艂ywu czasu, kiedy zyskiwa艂 coraz wi臋ksze poparcie, chwyta艂 si臋 coraz skuteczniejszych metod, aby go pogn臋bi膰.

Gdzie ten prezydent wszystkich Polak贸w?

Kiedy dowiedzia艂em si臋, 偶e „w贸dz” PiS-u wyznaczy艂 Andrzeja Dud臋 jako kandydata na prezydenta, wydawa艂o mi si臋 to dziwne, bo przecie偶 ani to jaki艣 do艣wiadczony polityk, ani tym bardziej m膮偶 stanu, a i wygl膮d nie pasuje na takie stanowisko, no ale je艣li wyznaczy艂 go najm膮drzejszy cz艂owiek z ich ugrupowania i nama艣ci艂 jak Jelcyn Putina, to sprawa zosta艂a przes膮dzona.Duda聽od razu przyst膮pi艂 do dzie艂a. M贸wi膮c j臋zykiem sportowym, za艂o偶y艂 r臋kawice bokserskie i ruszy艂 w Polsk臋 agitowa膰 na rzecz swoj膮 i swojej partii, wyzywaj膮c jednocze艣nie urz臋duj膮cego prezydenta na pojedynek. Pocz膮tkowo prezydent Komorowski nie docenia艂 jego si艂y i siedzia艂 sobie spokojnie pod 偶yrandolem – jak to wszyscy z PiS-u m贸wili. Niestety Duda, cho膰 niewielk膮 przewag膮 g艂os贸w, ale jednak wygra艂聽wybory.

Kiedy si臋 jest prezydentem, trzeba co艣 robi膰, np. skrzywdzonych koleg贸w u艂askawi膰. Po co maj膮 ci膮偶y膰 na nich jakie艣 wyroki? Mia艂 du偶o pracy. Nawet nocami (偶eby szybciej, bo dnia chyba brak艂o) podpisywa艂 r贸偶ne ustawy. Co podpisa艂, to wiemy, czego nie podpisa艂, te偶 wiemy, kogo nie zaprzysi膮g艂, to te偶 wiadomo.

Jego ostatnie wyst膮pienie pokaza艂o, 偶e nadal (a nawet jeszcze bardziej) jest dumny i gardzi wszystkimi, kt贸rzy nie my艣l膮 tak jak on. Gdzie ten prezydent wszystkich Polak贸w z kampanii, kt贸ry 艂膮czy, a nie dzieli? Tyle w skr贸cie o prezydencie.

Portret Kaczy艅skiego jak Bieruta i Gomu艂ki

Jest jeszcze w贸dz tego ugrupowania. Geniusz w ka偶dym calu. Jak on potrafi organizowa膰 manifestacje, przemawia膰, zagrzewa膰 do walki (kogo? z kim?), Polak贸w na Polak贸w nastawia膰, tak 偶e rodziny przy jednym stole nie mog膮 spokojnie usi膮艣膰. Jak potrafi napuszcza膰 jednych na drugich. O Tusku, kt贸ry jest winien wszelkiej biedzie w Polsce, nie wspomn臋. Symbolem tej „mi艂o艣ci” chrze艣cija艅skiej jest chyba szubienica, na kt贸rej symbolicznie powieszony zosta艂 Tusk.

W innym p艂omiennym przem贸wieniu Kaczy艅ski dzi臋kowa艂 gor膮co biskupom i ksi臋偶om, bo przecie偶 bez ich wsparcia wybor贸w by nie wygra艂. I tu akurat ma racj臋. Bo je艣li w艂膮czam TV Trwam i s艂ysz臋, 偶e ksi膮dz m贸wi, 偶e PO to dyktatura, albo jaki艣 redaktor tej telewizji opluwa Cimoszewicza, Rzepli艅skiego i inne autorytety, to pytam, kogo popieraj膮?

W innym zn贸w programie pojawia si臋 w g贸rnej cz臋艣ci ekranu portret Kaczy艅skiego. Jak kiedy艣 pojawia艂y si臋 portrety Bieruta, Gomu艂ki itd. A wszystkim kieruje zakonnik powo艂any do pokuty i mi艂osierdzia. A co robi? Jedzie do Brukseli i por贸wnuje Polsk臋 do czas贸w komuny. Wszyscy oni powinni pojecha膰 do Watykanu i wyspowiada膰 si臋 przed Papie偶em.

Nawet koniom si臋 oberwa艂o

Nadszed艂 czas wymarzony dla PiS-u. Wygrali wybory i od razu zabrali si臋 za wywracanie wszelkiego 艂adu. Bo suweren ich wybra艂, wi臋c mog膮 wszystko, s膮 panami nieba i ziemi. Wymienili wszystkich na swoich (nawet koniom si臋 oberwa艂o, tylko patrze膰, jak wymieni膮 kadr臋 w schroniskach dla zwierz膮t, bo weterynarzy ju偶 wymienili). Oto ta s艂ynna „dobra zmiana”. Nawet w ost臋pach Puszczy Bia艂owieskiej korniki o niej s艂ysz膮.

Wraz ze zwyci臋stwem w聽wyborach聽nadszed艂 te偶 czas, 偶e to nie oni krytykuj膮, a ich si臋 krytykuje, a to ju偶 si臋 bardzo nie podoba. S膮 wi臋c komuni艣ci, z艂odzieje, z ostatnich okre艣le艅 chytrze „ukrywaj膮cy si臋” pod flag膮 bia艂o-czerwon膮, nie-Polacy i dojarze.

Ile偶 to ju偶 epitet贸w pad艂o pod adresem tego gorszego sortu? Dosta艂o si臋 nie tylko wszelkim ekspertom krajowym, ale r贸wnie偶 Komisji Weneckiej. Bo kto nas 艣mie poucza膰! Mamy sobie pa艅stwo i nikomu nic do tego. Wstyd si臋 przyzna膰 do takiego rz膮du. A偶 strach pomy艣le膰, co si臋 stanie, je艣li nasi sojusznicy na powa偶nie wezm膮 tak postaw臋 i odwr贸c膮 si臋 od nas. Czy sama wiara wojska wystarczy, 偶eby obroni膰 kraj? W膮tpi臋. Tymczasem Putin zaciera r臋ce. Dotychczas Polska by艂a postrzegana jako kraj dobrze rozwijaj膮cy si臋, post臋powy, stabilny. Trzeba mie膰 „talent”, 偶eby tak膮 opini臋 w kilka miesi臋cy roztrwoni膰.

Zdaj臋 sobie spraw臋, 偶e to tylko przemy艣lenia starszego cz艂owieka, ale niech to b臋dzie jeszcze jeden krytyczny g艂os kogo艣, kto wiele do艣wiadczy艂 i umie odr贸偶ni膰 prawd臋 od hipokryzji. Mam nadziej臋, 偶e do偶yj臋 jeszcze powrotu normalno艣ci. Oby to sta艂o si臋 jak najszybciej.

Ca艂y tekst:聽http://wyborcza.pl/1,95892,19912780,wstyd-sie-przyznac-do-takiego-rzadu-przemyslenia-starszego.html#ixzz46Ip1z1nS

Zdradz臋 Wam dwie tajemnice :)

Kochani! Ja wiem, 偶e to s膮 szczeg贸lne dni, kiedy idziemy na groby naszych bliskich i w贸wczas wpadamy w taki stan, 偶e zastanawiamy si臋, co to nasze 偶ycie jest warte i oceniamy w skryto艣ci ducha tych, kt贸rych kiedy艣 znali艣my. Tych, kt贸rzy nas wychowali i tych, kt贸rych bezwzgl臋dnie kochali艣my i kochamy wci膮偶, mimo, 偶e ju偶 Ich z nami nie ma. To s膮 szczeg贸lne chwile, kiedy stoimy nad grobem bardzo kochanego Ojca i Matki, albo nad grobami tych, kt贸rzy zrobili nam wiele krzywd i te krzywdy s膮 wci膮偶 w nas. Chcemy wybaczy膰, chcemy zapomnie膰 te chwile, kiedy Ojciec nas bi艂 za byle co, a Matka pi艂a i nie umia艂a broni膰 swojego potomstwa.

Co gr贸b, to jaka艣 historia, a mo偶e to by膰 historia najpi臋kniejszego dzieci艅stwa, albo historia dzieci艅stwa pe艂nego mrocznych wspomnie膰. To s膮 historie, kiedy spoczywa na cmentarzu nasze rodze艅stwo, kt贸re by艂o dla nas ca艂ym 艣wiatem, albo rodze艅stwo patologiczne, kt贸re straci艂o 偶ycie na skutek niehigienicznego 偶ycia.

To s膮 tak r贸偶ne historie i gdyby ka偶dy z nas zechcia艂 opisa膰 swoje my艣li nad grobami, wysz艂a by z tego interesuj膮ca opowie艣膰, pe艂na psychologicznych przemy艣le艅.

By艂am dzisiaj z moim m臋偶em na naszym cmentarzu i jak, co roku zapalali艣my 艣wiate艂ka tak偶e naszym znajomym. Obeszli艣my ca艂y cmentarz i zostawili艣my na grobach ponad 20 symbolicznych zniczy na znak, 偶e pami臋tamy i o nich i s膮 w naszych sercach na zawsze. Nad nie jednym grobem, sobie burnk臋艂am, 偶e to by艂 fajny przyjaciel, ale 偶ony to on nie szanowa艂 i zdradza艂 j膮 pok膮tnie, a 聽mimo to, ta 偶ona dba o jego gr贸b i ukwieci艂a go w bia艂e stokrotki na znak niewinno艣ci, bo my kobiety potrafimy przebacza膰 i zapominamy, co by艂o z艂e. Nad nie jednym grobem stwierdzi艂am, 偶e to by艂 fajny facet i dba艂 o rodzin臋, a by艂 pracoholikiem i serce w pewnym momencie nie wytrzyma艂o. Mo偶e w ten jasny przekaz ich po偶egna艂am, cho膰 m膮偶 stwierdzi艂, 偶e jestem 偶mija do b贸lu. Nie jestem 偶mij膮, a realistk膮 i pami臋tam ekscesy i dobre uczynki, bo ja szczera jestem do b贸lu. Z pewno艣ci膮, kiedy mnie ju偶 nie b臋dzie, kto艣 tam, te偶 聽mnie podsumuje,bo to naturalne jest i niech ka偶dy uderzy si臋 w piersi, 偶e nie gada nad grobami.

Ale 偶ycie toczy si臋 tu i teraz i wracam na ziemi臋, cho膰 jutro s膮 Zaduszki. Niestety, ale moje przemy艣lenia schodz膮 w ko艅cu do doczesnych spostrze偶e艅 i wiecie co?

Dzisiaj 1 listopada i 偶aden troll mnie nie obrazi艂, a jeszcze wczoraj przed p贸艂noc膮 zostawi艂 taki oto komentarz na m贸j temat:

nie maja tylko Scarett
Halloween i biedaczka zmartwychwsta艂a. Pijaczko nie ma na 艣wiecie drugiej takiej wulgarnej ,chamskiej baby.聽

Kto mo偶e napisa膰 takie bzdury wyssane z palca, je艣li nie 艣wir i hejter, ale lecimy dalej:

Prawda, 偶e czas wraca膰 na ziemi臋? No wi臋c informuj臋 wszystkich, kt贸rzy maj膮 te same, co ja do czynienia z wyj膮tkowym 艣cierwem w sieci, aby艣cie nie zg艂aszali tego w formie elektronicznych pozw贸w, mimo, 偶e na stronie policji, jest podany mejl i oferta, 偶e to wystarczy, aby zg艂osi膰 cyber przest臋pstwo. To jest jedna wielka 艣ciema, bo z organami 艣cigania trzeba pracowa膰 tak, aby wszystko by艂o na papierze i podpisane w艂asnor臋cznie.

Z mojej strony to jest taka porada dla ofiar stalkingu i mobbingu w sieci.聽

Zobaczcie, co si臋 dzieje, je艣li p贸jdziecie do kancelarii prawnej i fachowo prawnik napisze dla Was odpowiednie pismo. Nagle zostaniecie zasypani pismami i by膰 mo偶e za trzy lata ha ha, dopniecie swego, 偶e osoba Was szykanuj膮ca poniesie zas艂u偶on膮 kar臋, a Wy opublikujecie to w sieci, 偶e szuja zosta艂a zdemaskowana. Musicie w naszym pa艅stwie uzbroi膰 si臋 w cierpliwo艣膰, bo nie ma tak hop siup. Nasza polska rzeczywisto艣膰 jest s艂aba, a Wy musicie mie膰 du偶o w sobie determinacji i oby do 艣mierci Wam jej starczy艂o.:D

Marz臋 o tym, aby lico sfotografowa膰 hipokrytki, kt贸ra za艂o偶y艂a to forum:

http://humor-ole.forumakers.com/forum

Siedzi to, to na moim blogu od rana do wieczora, kopiuj膮c moje tre艣ci i kradn膮c bez 偶adnych skrupu艂贸w. Bawi si臋, rozkoszuje si臋, o艣miesza, ale je艣li dane b臋dzie mi pozna膰 tego plugawca, to b臋d臋 codziennie upublicznia艂a jej twarz. Mo偶e si臋 doczekam, kiedy to 艣cierwo dopadn臋 i za偶膮dam, by zap艂aci艂a grzywn臋 na hospicjum dla chorych dzieci, a to 艣cierwo mnie atakuje z Warszawy.

A ja dzisiaj mam dzie艅 dobroci dla trolli, wstr臋tnych trolli i napisa艂am taki wiersz, nie wiersz, sumuj膮cy hipokryzj臋 czarnych charakter贸w, kt贸re dzisiaj zamilk艂y jak gr贸b!

„Naftalinowy 艣wiat i smr贸d”

聽Trzeba chocia偶 w listopadzie zamkn膮膰 si臋 na troch臋.

Trzeba raz na rok zasznurowa膰 sobie g臋b臋.

Trzeba chocia偶 tego dnia wyj膮膰 z szafy ko偶uchy.

Trzeba chocia偶 raz w roku uczesa膰 rozczochrane kud艂a
Trzeba tego dnia pokaza膰 si臋 w mie艣cie,
bo niechaj widz膮, 偶e damulka 偶yje jeszcze.
Trzeba tego popo艂udnia pocz艂apa膰 na msz臋
i zrobi膰 dzi贸bek i koniecznie pomodli膰 si臋.
Trzeba powiedzie膰 dzie艅 dobry znajomym,
i zrobi膰 dobre wra偶enie, a jutro?
Wszystko zacznie si臋 od nowa i b臋dzie
hipokrytka na forach trollowa膰.
Kochamy trolli, ale trzeba zda膰 sobie spraw臋,
偶e dla niej trollowanie nie jest zabaw膮.
Ona si臋 budzi i zasypia ze swoj膮 ofiar膮,
a przed rodzin膮 zgrywa dobr膮 matk臋 i 偶on臋,
ale na szcz臋艣cie starucha ma dni policzone,
a karma lubi wraca膰 i potem nastanie ju偶 tylko
szcz臋艣liwo艣膰, kiedy hipokrytce dup臋 艂opat膮 oklepi膮.

Rodzina jest najwa偶niejsza – moje kino

Rodzina dla ka偶dego cz艂owieka jest chyba najwa偶niejsza. Rodzimy si臋 tu i teraz i zapuszczamy powoli swoje korzenie. W p贸藕niejszych latach naszego dorastania, wrastamy coraz bardziej i bardziej i jak偶e cz臋sto p贸藕niej, ju偶 w doros艂ym 偶yciu nie umiemy odnale藕膰 si臋 gdzie indziej, w innym miejscu. Przychodzi jednak czas, 偶e musimy dokona膰 wyboru i zmuszeni jeste艣my odej艣膰 w inne miejsce, to znaczy udajemy si臋 za drug膮 po艂贸wk膮, albo w poszukiwaniu pracy i szukamy swojego miejsca na ziemi. Jednak bardzo cz臋sto wracamy my艣lami i nie tylko, do domu rodzinnego, w kt贸rym zacz臋艂o si臋 wszystko. Nasi rodzice, rodze艅stwo, to jest ta warto艣膰 dodana do naszej to偶samo艣ci. Spali艂 si臋 dom starszym Pa艅stwa, kt贸re woli czeka膰 na odbudow臋 swojego domu w strasznych warunkach, o czym pisa艂am wcze艣niej, a mimo to nie chc膮 opu艣ci膰 swojego miejsca na ziemi, w my艣l zasady, 偶e starych drzew si臋 nie przesadza. Tak dzieje si臋 bardzo cz臋sto, 偶e ludzie tak pokochaj膮 to swoje miejsce na ziemi, 偶e nawet beznadziejno艣膰 sytuacji nie jest w stanie tego zmieni膰. Do czego zmierzam, a no do tego, 偶e wczorajszy, obejrzany film, opowiada w艂a艣nie o wielkim przywi膮zaniu do rodziny i tego miejsca na ziemi. Polecam film pt. : Co gryzie Gilberta Grape’a鈥.
Jest to pi臋kna opowie艣膰 o m艂odym m臋偶czy藕nie, kt贸ry przejmuje obowi膮zki domowe po 艣mierci swojego Ojca. Jego Matka nigdy si臋 nie otrz膮sn臋艂a po tej samob贸jczej 艣mierci m臋偶a, maj膮c czw贸rk臋 dzieci do wychowania. M艂ody ch艂opak opiekuje si臋 monstualn膮 Matk膮, nie opuszczaj膮c膮 od 7 lat swojego domu, a tak偶e niepe艂nosprawnym bratem i dwoma siostrami. Matka kieruje wszystkim, ale z poziomu kanapy, ze wzgl臋du na swoj膮 tusz臋. Mimo tych wszystkich przeciwno艣ci, ta rodzina jest ze sob膮 nies艂ychanie zwi膮zana i bardzo si臋 wszyscy w niej szanuj膮. Ch艂opak ch臋tnie zmieni艂by swoje dotychczasowe 偶ycie, bo momentami ma wszystkiego do艣膰, ale nie potrafi艂 zostawi膰 rodziny i sobie po prostu ich opu艣ci膰.. Kiedy Matka niespodziewanie umiera, wszystko zaczyna si臋 w jego 偶yciu zmienia膰, ale o tym sza. Obejrzyjcie ten film, bo jest w sam raz na przed艣wi膮teczne przemy艣lenia. Polecam.

Ma艂gorzata Tusk napisa艂a sag臋 rodzinn膮, czyli moje osobiste przemy艣lenia

W艂a艣nie do ksi臋gar艅 wchodzi nowa pozycja biograficzna napisana przez 偶on臋 naszego Premiera, Ma艂gorzat臋 Tusk. Czym si臋 kierowa艂a, chwytaj膮c za pi贸rko, tylko Ona to wie. Mo偶e posz艂a 艣ladem Danuty Wa艂臋sy, kt贸ra te偶 podobn膮 ksi膮偶k臋 pope艂ni艂a, pior膮c w niej rodzinne brudy, jak to niekt贸rzy ocenili. Jednak ksi膮偶ka Danuty Wa艂臋sy, zosta艂a zauwa偶ona i nawet znalaz艂a swoje odbicie na deskach teatru. A mo偶e Ma艂gorzata Tusk, znalaz艂a si臋 w takim momencie swojego 偶ycia, 偶e chcia艂a zwyczajnie podsumowa膰 swoje, z pewno艣ci膮 nie 艂atwe 偶ycie przy boku wielkiego polityka. Przeczyta艂am fragmenty tej biografii w prasie elektronicznej, gdzie Pani Ma艂gorzata bardzo emocjonalnie opisuje pocz膮tki swojego ma艂偶e艅stwa przypadaj膮ce na czas wielkich przemian w Polsce, w kt贸re zaanga偶owa艂 si臋 jej m膮偶. Zahacza o nie 艂atwy czas stanu wojennego w kt贸rym kobiety b臋d膮ce m艂odymi 偶onami i matkami nie mia艂y szans na pomoc m臋偶a, kt贸rego 聽praktycznie nie by艂o w domu, gdy偶 byli bli偶ej dziejowych przemian. Ja sama pami臋tam ten czas bardzo dobrze, 偶e maj膮c ju偶 dwoje malutkich dzieci, nie mia艂am 偶adnej pomocy ze strony m臋偶a w stanie wojennym. By艂 pracownikiem specyficznej grupy zawodowej i szed艂 tam, gdzie mu rozkazano, kosztem rodziny. To naprawd臋 nie by艂y lekkie czasy dla kobiet opuszczonych dla dobra sprawy, w Polsce. Pami臋tam, 偶e w sklepach nic nie by艂o, a potem ka偶dy dosta艂 偶ywno艣膰 na kartkach. D艂ugie kolejki przed sklepami po chleb, po kawa艂ek sera dla dzieci, czy te偶 po buty, bo akurat co艣 tam rzucili, ale nie wiadomo co! Pod koniec miesi膮ca stara艂am si臋 wykupi膰 nie potrzebny mi w takich ilo艣ciach cukier i d藕wiga艂am, targa艂am, zdobywa艂am, aby tylko te moje dzieci mia艂y co je艣膰 i abym mia艂a w co je ubra膰. Kiedy og艂oszono stan wojenny, by艂am te偶 sama z dzie膰mi w domu i ze 艂zami w oczach nie wiedzia艂am jak dalej 偶y膰. Chodzi艂am od okna do okna, widz膮c uzbrojonych 偶o艂nierzy, a m臋偶a w domu nie by艂o. My艣l臋, 偶e tamte czasy rozwali艂y nie jeden zwi膮zek z powodu rozsta艅, internowa艅 i naprawd臋 nie by艂o lekko rodzinom utrzyma膰 zwi膮zek bez zadrapa艅 i dra艣ni臋膰. Z pewno艣ci膮 nie jedno ma艂偶e艅stwo przetrwa艂o dzi臋ki niezwyk艂ej uparto艣ci i zaradno艣ci polskich kobiet. Nie jeden m膮偶 dzi臋ki swoim m膮drym 偶onom mia艂 dok膮d wr贸ci膰, kiedy by艂o ju偶 ciszej w Polsce, a Ona przyjmowa艂a go, szcz臋艣liwa, 偶e zn贸w mog膮 by膰 razem. To One podsyca艂y domowe ogniska i same dok艂ada艂y do niego tych przys艂owiowych drew, aby si臋 pali艂o, kiedy On wr贸ci. My Polki, z tamtych trudnych lat, jeste艣my zahartowane w boju o utrzymanie rodziny w ca艂o艣ci i tu chyl臋 czo艂o, 偶e Ma艂gorzata Tusk, mimo tylu przeciwno艣ci, zdo艂a艂a by膰 przy swoim m臋偶u przez tyle, burzliwych w ich 偶yciu, lat. W czasach ogromnego opuszczenia, zakocha艂a si臋 w innym m臋偶czy藕nie, do czego si臋 przyzna艂a. To by艂a ta rysa, to by艂 ten czas beznadziejno艣ci swojego po艂o偶enia, u boku faceta zaanga偶owanego w wielk膮 polityk臋. Przetrwali, pokonali i s膮 ze sob膮 ponad trzydzie艣ci lat. Maj膮 ju偶 doros艂e, m膮dre dzieci i tu chyl臋 czo艂a przed kobiet膮, kt贸rej si臋 uda艂o zawalczy膰 o rodzin臋 w ca艂o艣ci. Niech si臋 hejterzy z niej 艣miej膮, niechaj wieszaj膮 na niej psy, 偶e kuchta napisa艂a ksi膮偶k臋, a ja j膮 podziwiam, 偶e b臋d膮c dot膮d w cieniu 聽-zakrzykn臋艂a, 偶e jestem, 偶e mam co艣 do powiedzenia o swoim trudnym, cz臋sto samotnym 偶yciu i tak trzyma膰. Niech inne kobiety po trudach swojego 偶ycia, te偶 chwyc膮 za pi贸ra i wyjd膮 z szafy – ja jestem jak najbardziej za!

Dzie艅 pe艂en przemy艣le艅

Jestem od rana jako艣 dziwnie podminowana i mo偶e jest ten m贸j stan spowodowany pogod膮, do艣膰 mroczn膮 dzisiaj. Nic mnie nie ci膮gnie na zewn膮trz, a i kawa poranna nie pobudzi艂a mnie zbytnio do 偶ycia. Po drugie, mo偶e odpu艣ci膰 sobie trzeba poranne wiadomo艣ci, gdy偶 dzisiejsze media tak偶e mnie przyt艂oczy艂y. Muzeum Kopernika wystawi艂o dziwny eksponat na temat sfer erogennych cz艂owieka, co wywo艂a艂o oburzenie. Jaki艣 ksi膮dz ponownie wypowiedzia艂 si臋, 偶e dzieci same wchodz膮 doros艂ym do 艂贸偶ek i same wybieraj膮! Nie chce mi si臋 nawet poznawa膰 nazwiska tego ksi臋dza. Nie zgadzam si臋, aby ksi臋偶a zabierali g艂os w sprawie, tak bardzo ich obci膮偶aj膮cej. Moim zdaniem, 聽ksi臋偶a powinni d膮偶y膰 do oczyszczenia z swoich szereg贸w, podejrzanych, nawet w najmniejszym stopniu i wydanie ich procesom prawnym. Dlaczego Dominikana potrafi zaj膮膰 w tej sprawie bezwzgl臋dne stanowisko, a 聽polski ko艣ci贸艂 odwraca kota ogonem! Mam szczerze do艣膰, gdy偶 偶adne dziecko nie powinno do艣wiadczy膰 z艂ego dotyku, koniec i kropka. S艂ucham tak偶e wie艣ci z Sejmu, jak tam politycy zag艂osuj膮 w sprawie sze艣ciolatk贸w i czy odbior膮 dzieciom rok beztroskiego dzieci艅stwa. Gdybym by艂a w polityce, m贸j g艂os by艂by na NIE! Dlaczego? Poniewa偶 szko艂y nie s膮 przygotowane na ich przyj臋cie. By艂am niedawno w szkole i nie widzia艂am ani jednej toalety, umywalki obni偶onej do wzrostu takiego malucha. Nie widzia艂am na tablicach og艂osze艅, zach臋caj膮cych apeli do rodzic贸w, 偶e ta szko艂a jest gotowa do tej reformy. Na korytarzu podczas przerwy, nie widzia艂am wyznaczonych miejsc, w kt贸rych te maluchy by艂by bezpieczne i upieranie si臋 tak, bo tak, niekt贸rych psycholog贸w do mnie nie trafia. Uwa偶am, 偶e szko艂y wci膮偶 borykaj膮 si臋 z niewystarczaj膮cym bud偶etem i wi膮偶膮 ledwo koniec z ko艅cem i st膮d s膮 te wszystkie braki, a nie ze z艂ej woli samorz膮d贸w. Dzi艣 media kr膮偶膮 wok贸艂 dzieci, tylko dlaczego wszystko jest przeciw dzieciom. Czy偶by dzieci w polskim pa艅stwie by艂y samym k艂opotem i podzieli艂y los niechcianych Senior贸w, kt贸rym za lata pracy, wyp艂aca si臋 groszowe emerytury, utrudniaj膮c jednocze艣nie dost臋p do s艂u偶by zdrowia i leczenia sanatoryjnego? Ale, ale, jak us艂ysza艂am, 偶e Sejm nied艂ugo powi臋kszy si臋 o nowy, wygodny budynek za grube miliony, bo pos艂owie si臋 dusz膮 na ma艂ych powierzchniach metra偶owych, to mi r臋ce do reszty opad艂y – na to pieni膮dze s膮! Zastanawiam si臋, czy moja skromna osoba zaszczyci lokal wyborczy i zastanawiam si臋, czym media zaskocz膮 mnie jutro. Mo偶e zrobi膰 sobie od nich urlop, a mo偶e dzisiaj jestem zbyt emocjonalna, ale to chyba dobrze, 偶e jeszcze co艣 mnie jednak obchodzi i jestem, wi臋c my艣l臋!

Chyba nie mam 偶adnych talen贸w

Nie potrafi臋 malowa膰, no chyba tylko co艣 dla wnucz膮t, to znaczy domek, p艂otek i drzewko. Nie umiem pisa膰 wierszy, cho膰 par臋 w 偶yciu pope艂ni艂am, ale bez sukcesu. Nie umiem napisa膰 powie艣ci, cho膰 pr贸bowa艂am i pr贸bowa艂am robi膰 sweterki i czapeczki dla dzieci, ale to by艂o 30 lat temu. Normalne beztalencie i tak si臋 聽ostatnio nad sob膮 zastanawiam i szukam, szukam tego czego艣 w sobie i chyba znalaz艂am. Jestem 偶yciowo do艣wiadczona i nie 偶ycz臋 wrogowi moich 偶yciowych do艣wiadcze艅, a zw艂aszcza ma艂偶e艅skich. Wylaz艂am z bardzo wielu do艂贸w, mimo paru pr贸b samob贸jczych, a teraz nie 偶a艂uj臋, na starsze lata, 偶e mnie z tego wyci膮gn臋li, bo jestem mimo wszystko na tym 艣wiecie. Wiele spraw si臋 wyg艂adzi艂o, wyprasowa艂o, z艂agodnia艂o i jestem potrzebna swoim c贸rk膮, zawsze ch臋tna do pomocy, z kt贸rej korzystaj膮 w z艂ych chwilach, w do艂kach. Potrafi臋 doradzi膰, cho膰 nie ko艅czy艂am psychologii. Staram si臋 by膰 m膮dr膮 matk膮, z pomys艂em i to jest m贸j talent. Mam nadziej臋, 偶e jeszcze par臋 lat, moje dzieci podepr臋 si臋 moim talentem, a swoim taktem, zdolno艣ci膮 do negocjacji, przemilcze艅, ch臋ci膮 pomocy.