Archiwa tagu: konwencja

Dobro pomieszane ze z艂em!

Obraz mo偶e zawiera膰: niebo, chmura i na zewn膮trz

Kto mnie czyta, to wie, 偶e mieszkam w niedu偶ym miasteczku w woj. zachodniopomorskim.

W takich miasteczkach nie dzieje si臋 wiele, ale je艣li si臋 zadzieje, to jest to sensacj膮!

W naszym miasteczku dzia艂a Klub – Kobieta 2000, kt贸ry pomaga potrzebuj膮cym i udziela si臋 cz臋sto charytatywnie.

Dzia艂aj膮 w nim kobiety w艂a艣nie od kilku lat, a finansowanie Klubu pochodzi z funduszu pozarz膮dowego przez Urz膮d Miasta!

Z inicjatywy tego Klubu na placu g艂贸wnym naszego miasta, zosta艂o postawione serduszko do zbierania nakr臋tek, kt贸re zakupuj膮 przedsi臋biorstwa 聽recyklingowe, a za zarobione pieni膮dze kupowany jest sprz臋t rehabilitacyjny i聽 w贸zki inwalidzkie dla potrzebuj膮cych!

Serduszko wzbudzi艂o w mieszka艅cach ogromne zainteresowanie, bo kiedy wstawi艂am zdj臋cie na mojego fan – page, to聽 ma聽 blisko dwa tysi膮ce ods艂on.

Czyli serduszko sta艂o si臋 sensacj膮!

Nasze serduszko u艣wiadamia wi臋c mieszka艅c贸w, 偶e warto zbiera膰 nakr臋tki i maj膮 w ko艅cu gdzie je z艂o偶y膰!

Dzi艣 odby艂o si臋 pierwsze opr贸偶nienie serduszka pe艂nego nakr臋tek – brawo „Klub Kobieta 2000”.

Ja nakr臋tki zbieram od 5 lat do starego wazonu stoj膮cego na lod贸wce.

Mam fisia na punkcie zbierania i 偶adna nakr臋tka u mnie nie trafia do 艣mietnika.

Je艣li zbior臋 dwa wazony, to oddaj臋聽 nakr臋tki C贸rce pracuj膮cej w szkole, ale teraz b臋d臋 wrzuca艂a do serduszka, bo warto pomaga膰!

Mo偶e takie serduszko spodoba si臋 dzieciom i same zaczn膮 zbiera膰 nakr臋tki i namawia膰 swoich rodzic贸w do tego – kto wie?

A teraz zmiana tematu!

Jestem uczulona na wyj艣cie Polski z konwencji stambulskiej i wiem, 偶e Was m臋cz臋!

Jednak nie mo偶na odwraca膰 g艂owy od przemocy wobec kobiet i wobec rodziny!

Dzisiaj w TVN24 by艂 wywiad z psychologami, kt贸rzy o艣wiadczyli, 偶e w czasie pandemii telefon „Niebieskiej linii” grzeje si臋 do czerwono艣ci, bo tyle przemocy dzieje si臋 w polskich domach!

Ni偶ej wklejam kolejne 艣wiadectwo ju偶 doros艂ego cz艂owieka, kt贸ry prze偶y艂 w rodzinnym domu piek艂o!

Jego piek艂o by艂o bardzo podobne do mojego, co sprawia, 偶e po takiej przemocy stajemy si臋 ludzkimi wrakami i lata nam zajmuje, by si臋 z tego otrz膮sn膮膰!

I czytamy:

 

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba, okulary, fotka z r臋ki i zbli偶enie

„Ch艂opiec ze zdj臋cia to ja. Mia艂em osiem lat. Dwa lata p贸藕niej tata uderzy艂 mnie pierwszy raz w twarz. Uderzy艂 z pi臋艣ci, bo pr贸bowa艂em ratowa膰 mam臋, kt贸r膮 dusi艂. Wyci膮gn膮艂em z szafy drucian膮 trzepaczk臋 do dywan贸w i zacz膮艂em ok艂ada膰 ojca po plecach.Odwr贸ci艂 si臋 i ju偶 nic wi臋cej nie pami臋tam. Straci艂em przytomno艣膰.

Obudzi艂em si臋 nast臋pnego dnia. Kl臋cza艂 przy mnie, p艂aka艂 i przysi臋ga艂, 偶e ju偶 nigdy tego nie zrobi. Oko oczywi艣cie mia艂em podbite, ale wybaczy艂em. P艂aka艂, jak wi臋c mog艂em nie wybaczy膰?

Wcze艣niej, zanim mnie pierwszy raz uderzy艂, bi艂 mam臋. Po wszystkim zawsze kl臋cza艂, przysi臋ga艂 trzymaj膮c w d艂oniach krzy偶 zdj臋ty ze 艣ciany i p艂aka艂. Jak wi臋c mog艂a nie wybacza膰?

W czerwcu 1987 r. wzi膮艂 mnie i siostr臋 na osiedlowy basen. Do dzi艣 mam w nosie zapach suchych, sosnowych szyszek po kt贸rych deptali艣my id膮c przez las. Mama przygotowa艂a nam bu艂ki z pomidorami, koce i k贸艂ka dmuchane do p艂ywania. Zosta艂a w domu, 偶eby ugotowa膰 obiad.

W bramie wej艣ciowej na k膮pielisko czeka艂a na nas niespodzianka. Wysoka, szczup艂a blondynka z w艂osami do ramion. Tata obj膮艂 j膮 jak si臋 obejmuje kogo艣 bliskiego.

– To ciocia Bogusia. Macie do niej m贸wi膰 鈥瀋iociu鈥.

I kaza艂 nam z siostr膮 i艣膰 si臋 k膮pa膰.

Tak pozna艂em kochank臋 ojca. Kochank臋 z kt贸r膮 zdradza艂 moj膮 mam臋, a swoj膮 偶on臋 kolejnych 16 lat.

Na ulicy wyzywa艂 mam臋 od 鈥瀔ure*鈥, ci膮gle podejrzewaj膮c j膮 o zdrady, a ta moja mama wierna by艂a, oddana ca艂kowicie. Tata natomiast zdradza艂 regularnie. Z Bogusi膮, z rud膮 Dorot膮 i innymi. Po zdradach wraca艂 do domu. Poni偶a艂, zn臋ca艂 si臋, tak偶e psychicznie i k艂ama艂.

Kt贸rej艣 nocy uciekli艣my z mam膮 na boso ze zdemolowanego mieszkania. Rozwali艂 wszystko. Szyby, sto艂y, przewr贸ci艂 meblo艣ciank臋. Mama chwyci艂a nas za d艂onie i pobiegli艣my w deszczu do jedynej budki telefonicznej na osiedlu, 偶eby wezwa膰 pomoc, zadzwoni膰 po milicj臋. Stali艣my pod t膮 budk膮, mama podnios艂a s艂uchawk臋 i wykr臋ci艂a 997.

– Prosz臋 szybko przyjecha膰, m膮偶 demoluje mieszkanie, bije mnie, nie mam gdzie z dzie膰mi wr贸ci膰 na noc.

I pami臋tam jak us艂ysza艂em g艂os milicjanta:

– Do po偶ycia ma艂偶e艅skiego si臋 nie wtr膮camy.

I zosta艂a ta moja mama ze s艂uchawk膮 w r臋ku, w deszczu, z dwoma zmokni臋tymi brzd膮cami bez but贸w. Poszli艣my spa膰 do babci.

Nast臋pnego dnia tata znowu przeprasza艂.

Krew na 艣cianach, karetki pogotowia, wyzwiska, b贸l brzucha i bezradno艣膰. Dopiero gdy sko艅czy艂em 18 lat przerwa艂em to piek艂o.

S膮siadki przechodzi艂y swoje piek艂a. M臋偶owie pili, demolowali, bili. Bez przerwy gdzie艣 jakie艣 awantury. Kto艣 p艂aka艂, jakie艣 dzieci pr贸bowa艂y ratowa膰 mam臋. Najgorzej by艂o w soboty po wieczornej w贸deczce ze znajomymi.
Pami臋tam p艂acz, krzyk i wo艂anie o pomoc moich r贸wie艣nik贸w w ich mieszkaniach.

Pojawienie si臋 niebieskiej karty by艂o ratunkiem dla nas wszystkich. Zdj臋cie z 鈥瀝ozwodu鈥 wstydu, kt贸ry przez lata zaszczepia艂 w ludziach Ko艣ci贸艂 katolicki, 偶e grzech ci臋偶ki si臋 rozwodzi膰, odmieni艂o 偶ycie wielu kobiet i dzieci. Da艂o wolno艣膰, si艂臋 i poczucie bezpiecze艅stwa. Da艂o nadziej臋 na zmiany. Przerwa艂o t臋 okrutn膮 i nieko艅cz膮c膮 si臋 spiral臋 przemocy i strachu.

Ja doprowadzi艂em do rozwodu moich rodzic贸w. Przemoc si臋 sko艅czy艂a, a tata wyprowadzi艂 si臋 do kochanki.

Z czasem zrozumia艂 co uczyni艂. Zacz膮艂em go wi臋c lubi膰, p贸藕niej kocha膰. Niestety gdy zacz膮艂em kocha膰, mia艂 wypadek samochodowy pod wp艂ywem alkoholu. Po trzech tygodniach zmar艂.

Jestem po jednej niedoko艅czonej terapii (11 la temu) i w艂a艣nie ko艅cz臋 (my艣l臋, 偶e z sukcesem) drug膮. Zrozumia艂em, wybaczy艂em. Dzi艣 wiem kim jestem, jaki jestem, czego chc臋 i czego nie chc臋 w 偶yciu.

PRZEMOC JEST Z艁A.

Przemoc niszczy nawet najtwardszych ludzi. Fizyczna, psychiczna, jakakolwiek. Przemoc wobec s艂abszych stosuj膮 Ci, kt贸rzy byli pokrzywdzeni w dzieci艅stwie i nic z tym p贸藕niej nie zrobili, albo tacy, kt贸rzy urodzili si臋 psychopatami. Przemoc stosuj膮 sady艣ci.

Bite kobiety i dzieci, s膮 jak maltretowane, ale wierne psy.

Cholernym obowi膮zkiem zdrowo funkcjonuj膮cego pa艅stwa jest ratowa膰 tych bezbronnych ludzi przed utrat膮 zdrowia, a czasami 偶ycia. Mnie tata pr贸bowa艂 zabi膰 dwa razy. Raz chcia艂 skr臋ci膰 mi kark (s膮siad mnie uratowa艂), drugi raz pr贸bowa艂 zastrzeli膰 pistoletem, ale nab贸j mu nie wypali艂.

Inni nie maj膮 szcz臋艣cia, 偶e nab贸j nie wypala, albo n贸偶 wypada oprawcy z r臋ki. Nie ka偶da kobieta ma te偶 doros艂ego syna, kt贸ry ma si艂臋, 偶eby w ko艅cu powiedzie膰 DO艢膯! i zrobi膰 porz膮dek z oprawc膮.

Ta w艂adza wspiera pedofil贸w i sadyst贸w. Chroni ich, roztacza nad nimi parasole ochronne. Jak my艣licie dlaczego?

Chc膮 debatowa膰 o tym, czy zakaza膰 w Polsce rozwod贸w.
Chc膮 wypowiada膰 konwencj臋 antyprzemocow膮 wobec kobiet.
Bo raz uderzy膰 mo偶na…to nie przemoc. A niebieska karta nie jest potrzebna. Uwa偶aj膮, 偶e przemoc psychiczna nie jest przemoc膮.

KOBIETY!!! Gdzie jeste艣cie???

Gdy chcieli decydowa膰 o Waszych cia艂ach i zakaza膰 aborcji, nawet w przypadku zagro偶enia Waszego 偶ycia, wysz艂y艣cie na ulice wszystkich miast, a teraz kiedy chc膮 si臋 nad Wami zn臋ca膰 w 艣wietle prawa milczycie?

Oni s膮 jak m贸j tata, jego tata i jak ten milicjant, kt贸ry powiedzia艂 mojej mamie 鈥濪o po偶ycia ma艂偶e艅skiego si臋 nie wtr膮camy鈥, ale Wy jeste艣cie ju偶 inne.

艢wiat si臋 zmieni艂.

Nie zmarnujcie tych lat walki o Wasz膮 wolno艣膰. Nie podepczcie cierpienia dzieci i kobiet, kt贸re kiedy艣 szuka艂y pomocy, ale jej nie otrzymywa艂y.
Nie pozw贸lcie im na taki model 鈥瀟radycyjnej rodziny鈥, bo wygrzebywanie si臋 z tego potrwa dekady, a w wielu czterech 艣cianach b臋d膮 si臋 rozgrywa艂y ciche dramaty. Takie, kt贸rych do艣wiadczy艂a moja mama, moja siostra, m贸j kochany brat i ja.

Bro艅cie siebie, swojej godno艣ci i dzieci. Je艣li tego nie zrobicie, z tych dzieci, kt贸re do艣wiadczaj膮 przemocy, wyrosn膮 kiedy艣 ludzkie wraki”.

Obraz mo偶e zawiera膰: ludzie siedz膮, buty, ro艣lina i na zewn膮trz

 

Ca艂uj臋 twoj膮 d艂o艅, madame!

Zbli偶aj膮 si臋 wybory prezydenckie i w pigu艂ce na tym video pokazany jest ich stosunek do Polak贸w!

Przetrzyj oczy i sto razy si臋 zastan贸w czy chcesz takiej kontynuacji, gdy偶 ja nie chc臋 i 偶ycz臋 Polakom zdroworozs膮dkowym, aby tak偶e przetarli oczy.

A ni偶ej pisz臋 o innej kwestii:

Ogl膮dam mo偶e nie nami臋tnie „Ko艂o Fortuny”, bo lubi艂a je ogl膮da膰 moja 艣p. Mama!

Le偶a艂a ju偶 na sta艂e w 艂贸偶ku, ale pilnowa艂a godziny emisji, bo j膮 to bawi艂o i uspokaja艂o.

Zauwa偶y艂am w tym programie ma艂膮 zmian臋, bo w przypadku odgadni臋cia has艂a ludzie i prowadz膮cy nie podaj膮 sobie ju偶 otwartej r臋ki, a stosuj膮 tzw. „偶贸艂wika”.

Troch臋 mnie to zastanowi艂o i dosz艂am do wniosku, 偶e jest teraz tendencja, aby si臋 nie wita膰 otwart膮 r臋k膮, bo ka偶dy z nas ma na d艂oniach tysi膮ce zarazk贸w, kt贸re si臋 przekazuje drugiej osobie.

Nie ustrze偶emy si臋 przed bakteriami, czego dowodzi nowa epidemia zwana koronawirus聽i bakterie s膮 wsz臋dzie!

Dotykamy r贸偶nych przedmiot贸w i nawet na naszych klawiaturach i myszce s膮 bakterie i dlatego trzeba i klawiatur臋 oczyszcza膰 z kurzu oraz zarazk贸w i ja robi臋 to tak:

  • nas膮czam p艂atki kosmetyczne i patyczki do uszu聽 spirytusem kosmetycznym i tak przecieram moj膮 klawiatur臋 staraj膮c si臋 dotrze膰 do zakamark贸w, a tak偶e przecieram myszk臋!
  • w domu te偶 nie trzeba u偶ywa膰 du偶o chemii, bo wiele spraw za艂atwia ocet zmieszany z wod膮, ale bywaj膮 takie zabrudzenia, 偶e po chemi臋 musimy si臋gn膮膰.
  • przecierajmy octem klamki od drzwi.

Nie da si臋 uciec od bakterii i nie wszystkie s膮 gro藕ne, ale najwa偶niejsz膮 rzecz膮 jest cz臋ste mycie r膮k i 偶y膰 higieniczne, a to znaczy, 偶e przed ka偶dym posi艂kiem powinni艣my my膰 r臋ce dok艂adnie myd艂em.

Inna sprawa mnie zajmuje, bo oto rozpocz臋艂a si臋 kampania wyborcza i kandydaci na prezydenta 艣ciskaj膮 setki innych r膮k – tak jak to by艂o na konwencji PiS, kiedy Duda rzuci艂 si臋 w t艂um i 艣ciska艂 r贸偶ne d艂onie, a niekt贸rzy ca艂uj膮 d艂onie prezydenta, albo Ojca Rydzyka.

To samo dzieje si臋 podczas posiedzenia rz膮du, na kt贸rych Beata Szyd艂o by艂a ca艂owana w r臋k臋 przez wszystkich ministr贸w i w艂膮cza艂o si臋 si臋 tak po ludzku – fuj!

Wpad艂am do sieci i okazuje si臋, 偶e mam racj臋, bo zagro偶enie wcale jest nie ma艂e i czytamy:

„U艣cisk d艂oni jest jednym z najpopularniejszych gest贸w, jakie wykonujemy ka偶dego dnia. Towarzyszy nam w biznesie i w kontaktach przyjacielskich. Znacznie cz臋艣ciej d艂onie 艣ciskaj膮 m臋偶czy藕ni ni偶 kobiety. Czy, podaj膮c komu艣 d艂o艅, zastanawia艂e艣 si臋 kiedykolwiek, ile bakterii zaraz ze sob膮 wymienicie i jaki mog膮 mie膰 wp艂yw na twoje zdrowie? Zapewne nie.

U艣cisk d艂oni wydaje ci si臋 mi艂ym, sympatycznym gestem, kt贸ry wykonuje si臋 podczas powitania, dobijania targu lub聽gratulowania? Ju偶 za聽chwil臋 zmienisz zdanie. Kiedy dowiesz si臋, ile bakterii przekazujemy sobie podczas zwyk艂ego u艣cisku, zaczniesz go聽unika膰, a聽ju偶 na聽pewno b臋dziesz biega膰 do聽toalety za聽ka偶dym razem, by聽jak najszybciej umy膰 r臋ce. Na聽naszym ciele znajduje si臋 mn贸stwo聽bakterii. Niekt贸re s膮 po偶yteczne i聽dobre, inne niekoniecznie. Za聽ka偶dym razem, gdy dotykamy jakiej艣 powierzchni (np. blat biurka, klamka, deska sedesowa, rurka w聽autobusie), pozostawiamy cz臋艣膰 naszych bakterii i聽przyjmujemy nowe. Dlatego w聽miejscach takich jak toalety wzrasta ryzyko zara偶enia si臋聽chorob膮 zaka藕n膮. Ale聽czy聽kiedykolwiek zastanawia艂e艣 si臋, jakimi bakteriami dzieli膰 si臋 podczas u艣cisku d艂oni?

Tak, na聽naszych d艂oniach znajduje si臋 mn贸stwo bakterii. Naukowcy nawet spr贸bowali je聽policzy膰. Wyniki robi膮 wra偶enie.

Bakterie na聽d艂oniach

Wed艂ug bada艅 przeprowadzonych na聽Uniwersytecie w聽Kolorado, na聽naszych d艂oniach znajduje si臋 艣rednio 3 200 bakterii ze聽150 r贸偶nych gatunk贸w. Je艣li nie聽myjemy r膮k regularnie, bakterii b臋dzie jeszcze wi臋cej. Wyobra藕my sobie cz艂owieka, kt贸ry od聽wyj艣cia z聽domu przez ca艂y dzie艅 nie聽my艂 r膮k. W聽tym czasie jecha艂 do聽pracy komunikacj膮 miejsk膮, siedzia艂 przy biurku, wita艂 si臋 ze聽wsp贸艂pracownikami i聽klientami, jad艂 posi艂ek, kilka razy korzysta艂 z聽toalety, w聽ci膮gu dnia drapa艂 si臋 po聽ciele i聽kicha艂, zakrywaj膮c usta. Ile bakterii mo偶e znajdowa膰 si臋 na聽jego d艂oniach? A偶聽trudno to聽sobie wyobrazi膰.

Badania wykaza艂y, 偶e聽w聽ci膮gu ca艂ego naszego 偶ycia u艣cisk d艂oni wymieniamy jakie艣 15 tysi臋cy razy. Oznacza to, 偶e聽przeka偶emy innym ludziom mn贸stwo bakterii, a聽wiele nowych znajdzie si臋 na聽naszych d艂oniach. Je艣li b臋dziemy mie膰 szcz臋艣cie, nie聽z艂apiemy 偶adnej,聽powa偶nej choroby, jednak ryzyko jest wysokie.

Odpowiednia higiena

Aby zmniejszy膰 prawdopodobie艅stwo zaka偶enia, nale偶y odpowiednio dba膰 o聽higien臋. Nigdy nie聽mo偶emy mie膰 pewno艣ci, czy聽osoba, kt贸rej w艂a艣nie podali艣my d艂o艅 odpowiednio cz臋sto myje r臋ce, dlatego to, co聽mo偶emy zrobi膰, 偶eby chroni膰 siebie, to聽dba膰 o聽swoj膮 higien臋. Przede wszystkim regularnie my膰 r臋ce (po skorzystaniu z聽toalety, po聽powrocie do聽domu, przed posi艂kiem, po聽wymianie u艣cisk贸w z聽kilkoma osobami oraz聽zawsze wtedy, gdy po聽prostu mamy brudne r臋ce). Pami臋tajmy jednak, 偶eby nie聽popa艣膰 w聽paranoj臋! Zbyt cz臋ste mycie r膮k, w聽dodatku przy pomocy antybakteryjnego myd艂a, mo偶e przynie艣膰 wi臋cej szkody ni偶聽po偶ytku, powoduj膮c wyja艂owienie sk贸ry, a聽przecie偶 po偶yteczne bakterie s膮 nam potrzebne.

Badania wykaza艂y, 偶e znacznie mniej bakterii przekazujemy sobie, gdy przybijamy 鈥瀙i膮tk臋鈥, a tak偶e witaj膮c si臋 gestem o nazwie 鈥炁济撑倃ik鈥. To dlatego, 偶e stykaj膮 si臋 inne powierzchnie. Trudno jednak sobie wyobrazi膰, by takie powitanie na sta艂e przyj臋艂o si臋 np. w kontaktach biznesowych…”.

https://zdrowie.wprost.pl/zdrowie/10138369/ile-bakterii-przekazujemy-sobie-podczas-uscisku-dloni-bedziesz-zaskoczony.html

 

Znalezione obrazy dla zapytania: syd艂o ca艂owana w d艂o艅

Fack you poka偶膮 im przy urnach chorzy na raka!

Przez 5 lat ich rz膮d贸w pytali艣my si臋, co musi si臋 sta膰, aby ich od w艂adzy odsun膮膰!
No i prosz臋! Wystarczy艂o, 偶e ona podrapa艂a si臋 po okiem, albo walczy艂a z niesfornym w艂osem – akurat!

Dedukuj膮 niekt贸rzy, 偶e PiS przez to lekcewa偶enie chorych na raka straci jakie艣 3%.

Tysi膮ce Polak贸w chorych na raka聽 przy urnach poka偶e im 艣rodkowy palec i niech b臋d膮 tego pewni, skoro przelali聽 dwa miliardy zamiast na leczenie, to na re偶im贸wk臋!

A potem odby艂a si臋 konwencja PiS-u w stylu, a jak偶e ameryka艅skim, kt贸ra prawdopodobnie kosztowa艂a nas podatnik贸w milion z艂otych!

Lasery, gad偶ety, 艣wiat艂a, oprawa w i艣cie 艣wiatowym poziome i najpierw wdrapa艂 si臋 do trybuny oczywi艣cie ten, kt贸ry tak nieudolnie rz膮dzi Polsk膮, bo Adrian sta艂 za kulisami jak w przedpokoju w „Uchu Prezesa”.

Z przem贸wienia Prezesa dowiedzia艂am si臋, 偶e Adrian jest jego spe艂nieniem marze艅, a tak偶e ma zas艂ugi, gdy偶 ma 偶on臋 i w tak m艂odym wieku 20 letni膮 c贸rk臋!

Potem wyszed艂 Pinokio i聽 o ma艂o nie odlecia艂 w kosmos, gdy偶 jak zwykle naopowiada艂 tyle durnot, 偶e Adrian jest prekursorem wszystkiego i wp艂ywa skutecznie na wzrost gospodarczy i bezrobocie w Polsce, a tak偶e na obni偶enie cen!

Potem wysz艂a przemawia膰 Becia! Broszk臋 znalaz艂a, bo w Brukseli ich nie nosi, bo nie chce si臋 obnosi膰 ze swoim bogactwem!

Oczywi艣cie musia艂a wy艣mia膰 Prezydenta Komorowskiego i gada艂a co艣 o Szogunie, a potem wzi臋艂a si臋 za Ma艂gorzat臋 Kidaw臋 – B艂o艅sk膮, 偶e jej wizerunek poprawiany jest Photoshopem, tak jakby jej nigdy nie by艂!

I znowu wysz艂a s艂oma z pantofelk贸w!

Na konwencj臋 autobusami zwieziono ludzi, ale niestety nie wszyscy si臋 zmie艣cili i wielu koczowa艂o na 艣wie偶ym powietrzu!

Op艂aceni i przekupieni darli si臋 w niebo g艂osy – dzi臋kujemy, Andrzej Duda, zwyci臋偶ymy!

Z tej mowy trawy nic nowego nie wynik艂o i ju偶 nie m贸wiono o dodatkowych bonusach i plusikach dla Polak贸w, a by艂a to konwencja w stylu ameryka艅skim, a przemowy w stylu rosyjskim.

Zjechali si臋 i rozjechali, a ceny rosn膮 w kosmicznym tempie i je艣li Adrian wygra drug膮 kadencj臋, to oznacza膰 b臋dzie, 偶e jeste艣my durnym, niemy艣l膮cym, zniewolonym聽 narodem!

Tak jak zniewolona jest Pierwsza Dama – niemowa i jej c贸rka, kt贸ra zwia艂a do Londynu!

鉂 鉂

Obraz mo偶e zawiera膰: 2 osoby, mem, tekst 鈥10 maja ona zag艂osuje na Dud臋. A ty?鈥

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba, stoi

Pos艂anko Kempa, pos艂anko Wr贸bel – szkoda, 偶e nigdy nie mia艂y艣cie oko fiolo!

Pierwszy raz uderzy艂 j膮 na ich w艂asnym weselu, kiedy znik艂a na d艂u偶ej, bo z wra偶enia dosta艂a miesi膮czk臋 i nie by艂a na to kompletnie przygotowana. Zadzwoni艂a do kole偶anki, aby przywioz艂a jej podpaski i to troch臋 musia艂o potrwa膰, a sama by艂a przera偶ona, 偶e pobrudzi sobie 艣lubn膮 sukienk臋. Dorwa艂 j膮 w ciemnym k膮cie i uderzy艂 聽w twarz, bo z pewno艣ci膮 si臋 z kim艣 um贸wi艂a i chcia艂a go od razu zdradzi膰.

Po tym policzku d艂ugo zbiera艂a si臋 w sobie i p艂aka艂a w k膮cie, ale poprawi艂a makija偶 i wr贸ci艂a na sal臋, gdy偶 nie chcia艂a rozwala膰 wesela i martwi膰 rodzic贸w i go艣ci.

Przeprasza艂 w noc po艣lubn膮 rzecz jasna i b艂aga艂 o wybaczenie kl臋cz膮c i si臋 t艂umacz膮c, 偶e go ponios艂o, 偶e tak j膮 strasznie kocha i nie zniesie nigdy zdrady, a wie, 偶e jest p臋kn膮 kobiet膮, kt贸ra podoba si臋 jego kolegom i na jej widok si臋 艣lini膮.

Przebaczy艂a i pomy艣la艂a sobie, 偶e skoro tak bardzo kocha, to mo偶e i go ponios艂o, cho膰 uraz w g艂owie zosta艂 na wiele tygodni. Po 艣lubie zasypywa艂 j膮 kwiatami, urz膮dza艂 im gniazdko, troszczy艂 si臋 z ca艂ej si艂y, aby niczego jej nie zabrak艂o.

Incydent poszed艂 w niepami臋膰 i ona powoli zapomina艂a ten pierwszy policzek, bo nie brakowa艂o jej przy nim niczego. Robi艂 zakupy, a od niej wymaga艂, aby tylko le偶a艂a i pachnia艂a dla niego. By艂a szcz臋艣liwa, 偶e spotka艂a na swojej drodze tak dobrego m臋偶a i przyjaciela.

Zasz艂a w ci膮偶臋 i pewnego dnia lekarz podczas kolejnego badania oznajmi艂 im, 偶e b臋d膮 bli藕ni臋ta, a wi臋c musz膮 przygotowa膰 wszystko X 2.

Cieszyli si臋 ogromnie, bo za jednym zamachem b臋d臋 mieli dwoje dzieci, tak jak planowali rozmawiaj膮c o swoim przysz艂ym potomstwie. Urodzi艂 si臋 ch艂opiec i bli藕niaczo podobna c贸reczka jak dwie krople wody. Mieli przygotowany pok贸j dla swoich dzieci pomalowany na dwa kolory, bo na r贸偶owo i na niebiesko i by艂o jak bajce, a ona uczy艂a si臋 swojego macierzy艅stwa te偶 x 2.

Pracy przy maluchach by艂o moc, bo na zmian臋 jedno p艂aka艂o, a drugie spa艂o, albo jedno chcia艂o je艣膰, a drugie mia艂o kolk臋. On w dzie艅 pracowa艂, a ona sama przez ca艂y dzie艅 z maluchami kr膮偶膮ca mi臋dzy pokojem maluch贸w, a kuchni膮. Miesza艂a i podgrzewa艂a pokarm, bo z nerw贸w straci艂a bardzo szybko pokarm matki. Przewija艂a dzieciaki, buja艂a do snu, bo 藕le zasypia艂y, a wiec wymaga艂y usypiania na r臋kach i g艂askania dzie艅 i noc. Pada艂a na twarz, tak by艂a zm臋czona, a m膮偶 domaga艂 si臋 seksu w nocy, a kiedy zasypia艂a ze zm臋czenia – obra偶a艂 si臋. Dzieci w nocy cz臋sto p艂aka艂y, to stwierdzi艂, 偶e ludzie w O艣wi臋cimiu spali wi臋cej, ni偶 on we w艂asnym domu. Pewnej nocy nie wytrzyma艂 i uderzy艂 j膮 w g艂ow臋, w kuchni, kiedy podgrzewa艂a kolejne butelki dla ich 聽dzieci.

Upad艂a na ziemi臋, a mleko maluch贸w si臋 rozla艂o na pod艂odze. D艂ugo nie mog艂a si臋 pozbiera膰, ale zacisn臋艂a z臋by i wytrzyma艂a do rana.

O poranku posz艂a na policj臋, aby zg艂osi膰 przemoc w swoim domu, a policjant spisuj膮cy protok贸艂 kaza艂 jej pokaza膰 艣lady tego pobicia, ale nie potrafi艂a, bo jej m膮偶 tak j膮 uderzy艂, 偶e 艣lad贸w nie by艂o wida膰, gdy偶 siniak 聽pojawi艂 si臋 we w艂osach. Ona na siniaki nie ma obdukcji i tak spraw臋 umorzono, bo nie znaleziono 偶adnych symptom贸w pobicia i nie wa偶ne, 偶e w chwili ciosu straci艂a na chwil臋 艣wiadomo艣膰, ale jak to niby mia艂a udowodni膰?

Zn贸w przeprasza艂, 偶e go ponios艂o, ale kiedy 聽uderzy艂 j膮 kolejny raz, krytykuj膮c jej kilogramy po ci膮偶y i powiedzia艂, 偶e wygl膮da jak krowa, to zabra艂a dzieci, kiedy go nie by艂o i wynios艂a si臋 z dzie膰mi z powrotem do rodzic贸w, a偶 do sprawy rozwodowej. Za 偶adne skarby ju偶 nie by艂a zdolna do 偶ycia z przemocowcem i nie wyobra偶a艂a sobie z nim dalszego bycia razem.

Cierpia艂a, a po rozwodzie zapisa艂a si臋 na psychoterapi臋, aby zrozumie膰 dlaczego by艂a bita, za to, 偶e stara艂a si臋 by膰 dobr膮 偶on膮 i matk膮 jego dzieci. Na psychoterapii pozna艂a 30 letni膮 Danusi臋, kt贸ra by艂a psychicznie wyka艅czana przez swojego m臋偶a, ale nie mia艂a dok膮d odej艣膰, gdy偶 by艂a ca艂kiem sama na tym 艣wiecie. Nie mia艂a rodze艅stwa, a rodzice umarli. Kompletnie skazana na m臋偶a, kt贸ry wyka艅cza艂 j膮 psychicznie i wmawia艂, 偶e jest brzydka i nic nie warta, 偶e nigdy w 偶yciu nic si臋 jej nie uda i nikt inny jej nie zechce. Przysz艂a na psychoterapi臋, aby uwierzy膰 w siebie.

Pozna艂a te偶 Krystyn臋 – 35 letni膮, kt贸rej m膮偶 by艂 na wysokim stanowisku – nie pi艂 i nie pali艂, ale zostawia艂 razy na jej twarzy tak od czasu do czasu, dla zdrowotno艣ci, aby wiedzia艂a gdzie jest jej miejsce w szeregu i zagrozi艂, 偶e je艣li ucieknie, to i tak j膮 znajdzie. Na policji nikt jej nie uwierzy艂, 偶e taki szanowany m膮偶 nie mo偶e bi膰 w艂asnej 偶ony.

Pozna艂a te偶 Mari臋, 40 letni膮 kobiet臋, kt贸ra bita by艂a kiedy do domu wr贸ci艂 m膮偶 alkoholik i bi艂 j膮 i bi艂 dzieci, a kiedy wytrze藕wia艂 zamienia艂 si臋 w pokornego anio艂ka, a ona wci膮偶 wierzy艂a w jego przemian臋. Te偶 nie mia艂a dok膮d uciec poniewa偶 straci艂a nagle prac臋 i bez m臋偶a nie mia艂aby co wsadzi膰 do gara.

Takich bitych kobiet jest tysi膮ce w naszym kraju. Tysi膮ce te偶 jest wpis贸w na forach o przemocy, pe艂nych 艂ez i wo艂aniem o pomoc jak膮kolwiek i tu mam apel do pos艂anek z prawej strony, sprzeciwiaj膮cych si臋 podpisaniu konwencji o przemocy wobec kobiet. Niech wejd膮 na te fora i mo偶e spadn膮 im klapki z oczu!

Burza w szklance wody, a ja oj naiwna, naiwna, naiwna

Kiedy us艂ysza艂am, 偶e b臋d膮 w Sejmie debatowali nad ratyfikacj膮 konwencji w sprawie przemocy wobec kobiet, to si臋 ucieszy艂am, 偶e wreszcie dojdzie w naszym pa艅stwie do sytuacji, 偶e kobiety bite przez swoich m臋偶贸w, partner贸w, konkubent贸w b臋d膮 mia艂y odpowiedni膮 ochron臋 i b臋d膮 mia艂y si臋 do kogo zwr贸ci膰 ze swoj膮 traum膮 i nie b臋d膮 nie chronione. Jak偶e si臋 pomyli艂am, 偶e ten jak偶e prosty przekaz, kt贸ry powinien i艣膰 do realizacji w trybie natychmiastowym wywo艂a艂 tak膮 awantur臋 w naszym Sejmie, 偶e ciarki mia艂am na ciele i sobie pomy艣la艂am, 偶e jestem mimo mojego wieku wci膮偶 naiwna, naiwna, naiwna.

Dzisiaj w Sejmie pada艂o wiele przyzwole艅 ze strony prawicowej, 偶e bicie kobiet wcale nie jest z艂e, a konwencja uderza w chrze艣cija艅stwo i tradycyjne rodziny katolickiej i nie tylko. Wpleciono w to ideologi臋 gender ( tego nie pojmuj臋 kompletnie), a i ko艣ci贸艂 utrzymuje, 偶e bab臋 nale偶y la膰, kiedy przesoli zup臋, albo zostawi zmarszczk臋 na koszuli m臋偶a, kt贸ry ma j膮 prawo waln膮膰 za 藕le wykonan膮 robot臋.

Bicie jest z艂e, bo bicie to jest ludzka s艂abo艣膰 i nie radzenie sobie z emocjami, ale obrona tego prawa dla oprawcy to jest koniec ludzkiego gatunku. Bij膮 osoby s艂abe. Bij膮 i kobiety swoich partner贸w i bite s膮 dzieci i to wszystko jest z艂e i karygodne, ale bronienie oprawc贸w, bo tak zrozumia艂am z dzisiejszego posiedzenia Sejmu, to jest pod艂o艣膰 nad pod艂o艣ciami. Nikt nie mo偶e nikogo bi膰 pos艂anko Kempa, Wr贸bel i inne panie i tu paradoks, 偶e to kobiety broni膮 oprawc贸w, ale widocznie nigdy w mord臋 nie dosta艂y, bo gdyby dosta艂y raz i drugi, to by inaczej 艣piewa艂y, a ko艣ci贸艂?

Ko艣ci贸艂 chce mie膰 podda艅cze spo艂ecze艅stwo, s艂abo wykszta艂cone i nie my艣l膮ce, a owieczki b臋d膮 pokornie rzuca艂y na tac臋 i tu ko艣ci贸艂 boi si臋 wyzwolonych kobiet, inteligentnych kobiet, kt贸re znaj膮 swoje prawa i dlatego tak Biskupi si臋 rzucaj膮, jak wesz na grzebieniu.

Chc臋 wierzy膰, a nawet pragn臋, aby powsta艂y nowe infolinie dla katowanych kobiet, a tak偶e nowe o艣rodki i wszelka pomoc dla pokrzywdzonych kobiet bitych latami w swoich czterech 艣cianach. Kobiet nie maj膮cych do kogo si臋 zwr贸ci膰, poniewa偶 przemoc domow膮 jest bardzo trudno udowodni膰 i dlatego policja tak wiele spraw umarza. Pragn臋, aby kobiety by艂y 艣wiadome, 偶e maj膮 ochron臋 prawn膮 i pa艅stwa i nie ba艂y si臋 zg艂asza膰 przemoc, a tak偶e nauczy艂y si臋 dokumentowa膰 przejawy agresji 聽i dlatego pisz臋 to, aby ta ca艂a konwencja nie by艂a tylko burz膮 w szklance wody 艣wiadcz膮cej o tym, kt贸ra partia postawi艂a na swoim i tak powinno by膰 jak w przedstawionym, clipie, gdzie dyspozytor domy艣li艂 si臋, 偶e kobieta zamawiaj膮ca pizz臋 prosi o interwencj臋 i pomoc.聽

Ale nie zbadane s膮 wyroki boskie i dzisiaj Papie偶 Franciszek og艂osi艂 艣wiatu i wszystkim katolickim rodzinom, 偶e dziecko czasami potrzebuje skarcenia, ale nie wolno bi膰 dziecka w twarz, gdy偶 to odbiera mu poczucie bycia cz艂owiekiem, czy jako艣 tak. Rodzic wed艂ug Papie偶a ma prawo mazn膮膰 dziecku po ty艂ku, aby postawi膰 je do pionu i tu mam pytanie do katolik贸w? Dopuszczacie walenie kobiety w twarz i zrobienie jej 艣liwki po okiem, a dzieci wed艂ug s艂贸w Papie偶a mo偶ecie bezkarnie spra膰 ty艂ek, bo si臋 smarkacz nie s艂ucha doros艂ych.

Pami臋tam bardzo dobrze, 偶e sama by艂am nie bita, a katowana przez swojego ojca i w zasadzie za nic, gdy偶 szanowa艂am swoj膮 matk臋 i ojca i nie sprawia艂am 偶adnych wychowawczych k艂opot贸w, a dostawa艂am za to, 偶e wstawia艂am si臋 za bit膮 matk膮. Nie by艂y to niewinne klapsy, a walenie po moim m艂odym 艂bie tym, co popadnie. Naprawd臋 by艂am grzecznym dzieciakiem i potem nastolatk膮, ale mia艂am mie膰 przyjemno艣膰 ojca psychopat臋 i tego Papie偶 nie wzi膮艂 pod uwag臋 i to jest smutne. Da艂 katolikom przyzwolenie na bicie swoich dzieciak贸w po dupie pasem, r臋k膮, sznurem od 偶elazka?

Z r臋k膮 na sercu przyznaj臋, 偶e sama dokona艂am przemocy w postaci klapsa wobec swoich dzieci i kurcze. Mo偶e One tego nie pami臋taj膮 ju偶, ale pami臋tam ja! Matka, kt贸ra nie zapanowa艂a nad swoimi emocjami i zamiast t艂umaczy膰 posun臋艂am si臋 do klapsa i do dzisiaj pluj臋 sobie w brod臋. Nie wolno bi膰 dzieci, trzeba im t艂umaczy膰, a je艣li nie zrozumiej膮 zn贸w t艂umaczy膰, bo klaps 艣wiadczy o nas doros艂ych! Dzieci pami臋taj膮, a kiedy dorosn膮 nie maj膮 ochoty piel臋gnowa膰 swoich starych i niedo艂臋偶nych rodzic贸w, kt贸rzy kiedy艣 ich skrzywdzili i tak odbija si臋 pa艂eczka dla naszych zachowa艅. karma wraca!

Ciekawa jestem co powie polski ko艣ci贸艂 na to, 偶e Papie偶 sam strzeli艂 sobie w stop臋.