Archiwa tagu: seks

Nie wiem czy mam rację!

Podobno seks jest największą przyjemnością daną człowiekowi.

Nawet narkotyki nie mają takiej mocy, by dać szczęście ludzkości.

Seks uzdrawia wręcz człowieka, ale pod warunkiem, że na ten seks się godzimy i nie jest wymuszony.

Rodzimy się z różnymi preferencjami seksualnymi i nie zawsze te preferencje są akceptowane w społeczeństwie, przez polityków, czy w końcu przez kościół.

Oglądałam kiedyś taki dokument, że w Rosji lesbijki i geje muszą się mocno ukrywać, bo kiedy odpowiednie organa się dowiedzą, że kobieta żyje z kobietą, to mogą one trafić do więzienia.

To samo dzieje się z gejami w różnych krajach i też nie akceptuje się takiej preferencji.

Gdybym była w Polsce premierem, czy prezydentem, to bym podpisała ustawę, że tacy ludzie mają swoje prawa!

Niech sobie każdy kocha, kogo chce i mi nic do tego, ale łapię się na tym, że przeszkadzają mi parady równości, kiedy ludzie wychodzą na ulicę poprzebierani za jakieś potworki tak jak to widać na powyższym zdjęciu.

Rażą mnie takie przebieranki w fallusy tęczowe, jakieś skórzane garnitury, a kobiety bez staników.

Przeszkadza mi na golizna na tych paradach i dziwne ubieranki, które dalekie są od człowieczeństwa i dobrego smaku.

Nie jestem pruderyjna, ale kiedy się manifestuje swoją orientację, to niech to będzie ze smakiem, kulturą, a więc tak bardzo po ludzku!

Jestem za tym aby w Polsce kobieta i mężczyzna mieli wybór, czy chcą poślubić tę samą płeć, aby skończyło by się to wariactwo i rozwydrzenie na ulicach.

Zawsze jestem za tym, aby człowiek zachowywał się jak człowiek, a nie jak małpa na ulicy.

Można o swoje prawa walczyć z klasą, a nie jak rozpuszczone osobniki, które odleciały od dobrych obyczajów w swoich zachowaniach.

Jestem za tym, aby ci ludzie mogli brać legalne śluby i mieli dzieci, a to dlatego, że jakże często są dzieci krzywdzone w tradycyjnych związkach.

Dzieci są bite, kopane, przypalane papierosami, wsadzane do kanapy, wykorzystywane seksualnie i mamy wysyp ostatnio takich zachowań.

Cały świat powinien akceptować inności, a na świecie nie byłoby parad równości i nie patrzyłabym na dziwne zachowania na ulicy!

Ostatnio jest głośno o pracowniku „Ikea”, który napisał, że:

Czytamy niżej i do tego odniosły się dwie kobiety żyjące w legalnym związku!

Można – można!

Jolanta Saacewicz

Ja mam trzy pytania do wszystkich Państwa.

Zanim je zadam, wyjaśnię, że zdjęcie po lewej jest moje ślubne. Sześć lat temu, powagą stanu Kalifornia zostałyśmy z Nancy Banks ogłoszone żoną i żoną, co praktycznie formalizowalo nasz związek trwający już od 14 lat i pozwalało na wspólne płacenie podatków oraz inne przywileje, które PAŃSTWA dają LUDZIOM deklarującym wspólne życie.

Większość cywilizowanych państw XXI wieku nie wnika już w płeć osobników deklarujących chęć życia w sformalizowanym związku. No, ale nie Polska. Wolnoć Tomku w swoim domku. Wolę większości trzeba szanować, choć można się z nią nie zgadzać.

Poproszę teraz by Państwo sobie wyobrazili, że ja pracuję w IKEI, w Polsce. Jest czerwiec, miesiąc gejowskiej dumy obchodzony w wielu cywilizowanych krajach dość tęczowo, łącznie z wciąganiem naszych flag na miejskie, wojewódzkie/stanowe i państwowe maszty.

Bawimy się wówczas na paradach, oglądamy filmy o nas samych, świętujemy ze współpracownikami w zakładach pracy. Jest to szczęsny czas choć ciężko okupiony.

Zapłacili za niego życiem LUDZIE o innej orientacji w obozach Dachau i Oświęcimia, zapłacili bywalcy baru Stonewall w Nowym Yorku zapałowani na smierć. Zapłacił życiem Harvey Milk, radny San Francisko; w torturach umierał genialny matematyk Alan Turing, który złamał kod Enigmy i umożliwił lądowanie aliantów w Normandii.

Za prawo do istnienia płaciliśmy bici do zabicia od Los Angeles po Warszawę, Moskwę, Dubai i Jakartę.

Od 50 lat, od czasu nalotu na bar Stonewall w Nowym Yorku przestaliśmy umierać po cichu. Co roku, od tamtych wydarzeń, w czerwcu maszerujemy na całym świecie nasz ból, nasz wstyd, nasze poniżenia, naszą degradację, nasze upodlenia, nasz strach, naszą krzywdę, ale i naszą godność i dumę. Co roku idzie z nami coraz więcej Was, bo czujecie i wiecie, że to co nam się robiło i robi jest bardzo złe. I my Wam jesteśmy bardzo wdzięczni, bo bez Was nic byśmy nie wskórali, gdyż nie jest nas wiele. Jak jednorożców. (Uśmiech).

Gdy wziąć wszystkie litery do kupy w LGBTQ, to jest nas pewnie około 10 proc w każdej populacji. W Polsce to będzie ze trzy – cztery miliony. A w Stanach 35 – 40 mln, może. Nikt dokładnie nie wie, bo żeby się policzyć trzeba nie bać się zaistnieć. A są ciagle takie kraje na Ziemi, gdzie za głos dodany do naszego chóru przestaje się istnieć z wyrokiem sądu lub bez.

Wróćmy wiec do tego, że jest czerwiec i ja pracuję w IKEI, która jest dobrym pracodawcą dla nas. Traktuje nas jak ludzi i chroni przed nienawiścią, dyskryminacją, strachem. Tak jak tysiące innych wielkich firm. Apple, Google, Facebook, Microsoft, Volvo, Volkswagen, Toyota, Levis, Nike, Fila, Addidas, Visa, Delta, American Airlines, Disney, Warner Brothers, Netflix, Uber i odechciało mi się już kontynuować te listę. Oczywiście na liście musi być Coca-Cola, Absolut i Gazeta Wyborcza, bardzo zasłużone. Pełną listę można sobie wygooglować lub rozejrzeć się dookoła.

Czyli, ja pracuję w IKEI i IKEA świętuje to nasze czerwcowe święto razem z nami. Wszyscy pewnie widzieli te piękne tęczowo pasiaste, torby IKEI. Bardzo to miłe.

Dlaczego biznes to robi? – możecie się dziwić. Bo my mamy siłę nabywczą, to raz (i tu miałabym ochotę wkleić emoji śmiejące się pełną gębą, z dumą). No, bo tak: Statystycznie jesteśmy trochę lepiej wykształceni i lepiej uposażeni niż średni Smith. Nie wiem, czy są takie dane dla Kowalskiego.

Wielu z nas, nadwrażliwych artystów robi zawrotne kariery od kultury po show biznes, o ile się nie zabiją w młodym wieku, bo popełniamy samobójstwa jak mistrzowie świata, pięć razy częściej niż nasi rówieśnicy hetero. Dwa: Biznes wspiera nas też dlatego, że biznes to ludzie, to różnorodność religii i kolorów, i ludzie rozumieją coraz częściej, że nie można krzywdzić innego człowieka. I to przesłanie starają się nieść w świat dając nam wsparcie.

Więc jeszcze raz: pracuję w tej IKEI, w domu mam amerykańską żonę i prezent dla niej schowany pod szafą, bo będziemy obchodzić w tym roku nasze dwudziestolecie. Pierwszy raz ślubowałyśmy sobie w bazylice katolickiej w Riom we Francji. Nie, nie był to żaden oficjalny ceremoniał. Po prostu weszłyśmy tam zwabione strzelistością łuków podniebnych i akt strzelisty ślubowania zrodził się ad hoc. I tak już zostało.

Młodszy brat mojej żony, który też jest gejem brał „prawdziwy” kościelny ślub ze swoim mężem w prawdziwym episkopalnym kościele, ze wszystkim dzwonkami, kadzidłami i prawdziwym pastorem.

Drugi brat mojej żony, który tak się składa też jest gejem, brał ślub ze swoim mężem Chińczykiem w ich mieszkaniu w Toronto, w ceremonii buddyjsko-chińskiej, że to tak określę enigmatycznie. Pamietam, że wszystkiego było po 108, kwiatów, ptaków origami itp. 108 to ważna liczba w buddyzmie. Dodam na marginesie, że żona ma też starszą siostrę, która jedyna z czworga rodzeństwa jest hetero. Żartujemy sobie, że i TAK ją kochamy. Ciekawe, czy jak bóg chce kogoś pokarać to mu robi trójkę z czworga dzieci gejami?

Wróćmy jednak do IKEI. Wyobraźcie sobie Państwo, że przychodzę do pracy, otwieram e-mail i widzę komentarz napisany przez kolegę z pracy. Czytam o sobie i mojej żonie, i jej dwóch braciach, i pośrednio o synu mojej żony z pierwszego małżeństwa, i o naszej czteroletniej wnuczce też.

Czytam: Dewiacja, zgorszenie, biada, kamień młyński u szyi, pogrążyć w głębokościach morskich, obrzydliwość, ukaranie śmiercią, skąpani we krwi. To homoseksulaizm według jakiejś strasznej księgi, której autora nikt nie zna, który żył w czasach strasznych wojen, gdzie zwycięzcy brali wszystko, a gwałt na podbitych kobietach był kwnitesencją nagrody. Gdy brakowało kobiet, gwałcono podbitych wojowników. I księga to potępiała najwyraźniej, bo dumnemu wojownikowi nie powinno się robić takich strasznych rzeczy, jakie można robić tylko podbitej kobiecie. Każdej kobiecie, na dobrą sprawę.

I tu doszłam wreszcie do tych pytań, które chciałam Państwu zadać. I przepraszam, że to tyle zajęło.

Pytanie pierwsze:

1. Jak Państwo by się czuli w mojej sytuacji, gdyby drukarz odmówił Wam wydrukowania np. specjalnego plakatu dla mojej żony na dwudziestą rocznicę naszego związku?

2. Jak Państwo by się czuli w mojej skórze, gdybyście przeczytali, że Wam kamień na szyję, zbryzgać krwią i do wody?

3. Jak Państwo czuli by się, gdyby Wasze laickie państwo stanęło całą swoją mocą za drukarzem i za autorem krwawych słów?

Tak naprawdę nie oczekuję od Państwa odpowiedzi. Ja chcę tylko byście chwilę pomyśleli, o tym jak byście się czuli.

https://natemat.pl/…/jolantasa…/277369,pytania-od-jednorozca

Znalezione obrazy dla zapytania tęczowy most zdjęcia

Reklamy

Seks Seniora!

Mój znajomy z Facebooka, urodzony w 1945 roku poślubił jakieś dwa/trzy lata temu  piękną kobietę – blondynkę – istne bóstwo.

Nie podaję danych osobowych, bo bym była niedyskretna, ale On jakże często pisze, że jest okrutnie zmęczony, bo cóż to była za kobieta!

Strasznie mi się to podoba, bo my ludzie starsi w młodych budzimy zdziwienie, że uprawiamy wciąż seks.

Seks po 50-tce, to jest seks najbardziej świadomy i najpiękniejszy w życiu, bo nie trzeba się zabezpieczać i nie grozi niechciana ciąża, oraz dlatego, że lepiej znamy swoje ciała i potrzeby.

Ludzie jadą po seks do sanatorium i np. w takim Ciechocinku dzieje się w temacie bardzo dużo, bo do południa zabiegi, a wieczorem balety.

Tam na tych baletach ludzie się poznają i jakże często potem dokazują! 🙂

Zdradzają małżonków też!

Istnieje statystyka, że tylko 40% ludzi starszych przyznaje się do uprawiania seksu w wieku Seniora. Reszta przmilcza!

Natura tak stworzyła człowieka, że w pewnym wieku nam opada i kobietom piersi, a mężczyznom wiadomo co – ha ha.

W tym jest jednak niesprawiedliwość, bo mężczyzna może wziąć tabletkę i stane, a dla kobiety lekarstwa nie ma – no chyba, że chirurg! 😀

Autorka książki – Ewa Wąsikowska-Tomczyńska zebrała kilkanaście wywiadów o seksie w starszym wieku i tak powstała książka pt. ” Polaków seks powszedni”.

Może warto zakupić i poznać bliżej naszych Seniorów – po drugiej stronie lustra.

Czytamy fragment:

Polaków seks powszedni

Kazimierz (79 l.) chciał uprawiać dziki seks ale „był za miękki”. Tabletka prawie go zabiła / „Polaków seks powszedni”.

Polaków sex powszedni

Autor: SHUTTERSTOCKPolaków sex powszedni

Wdowiec Kazimierz (79 l.) od 50 lat był szczęśliwym mężem Heleny. Ona choć nie przepadała brać go do buzi, robiła to. On kochał ją za spore piersi i to, że była trochę przy kości. Byli szczęśliwi, również w łóżku aż do pewnego wieczoru. – Wiesz, ostatnio coś się zmieniło… Prawie w ogóle nie czuję Cię w sobie – powiedziała Helena. Wtedy rozpoczęły się dramatyczne poszukiwania rozwiązania tego problemu.

Kazimierz zdecydował się sięgnąć po pornografię a potem tabletki na potencję. – Zaraz potem poczułem kłucie w klatce piersiowej – opowiada mężczyzna. Oto jedna z historii opisanych w książce „Polaków seks powszedni” której autorką jest Ewa Wąsikowska-Tomczyńska, dziennikarka Super Expressu. Osobny rozdział autorka poświęciła seniorom i ich życiu seksualnemu.

Seks seniorów. Czy to w ogóle możliwe? – pyta w tytule 10. rozdziału Wąsikowska. Poznajemy tutaj między innymi historię Kazimierza (79 l.) który zmaga się  problemem potencji. – Tak, właśnie to chciałam powiedzieć: jesteś miękki. Ale nie martw się. To nie jest ważne (…) Starzejemy się, Kaziku – usłyszał od żony Heleny. Kazimierz jednak nie zamierza rezygnować z udanego życia seksualnego, szuka inspiracji w filmach pornograficznych i sięga po środki farmakologiczne na potencję. Jak się zakończyła ta historia? Zachęcamy do lektury.

Wszystkie historie opisane przez Wąsikowską są autentyczne. Bohaterowie opowiadają o swoim życiu seksualnym barwnym ale prostym językiem.

„Pisząc tę książkę, założyłam, że zostaną w niej przedstawione wyłącznie prawdziwe historie prawdziwych bohaterów, którzy osobiście opowiedzą mi o swoich doświadczeniach(…) Rezultaty przeszły moje najśmielsze oczekiwania, bo czytając tę książkę, sami się przekonacie, że życie pisze najlepsze, najbardziej poruszające i wywołujące dreszcze historie, a diabeł tkwi w szczegółach, również w słowach czy przekleństwach, których używają bohaterowie” – mówi Ewa Wąsikowska-Tomczyńska.

Każdy z rozdziałów zawiera cztery historie: dwie kobiece i dwie męskie. Każda część kończy się mini wywiadem z Sylwią Bartczak, psychoterapeutką, która okiem profesjonalisty spogląda na opisane historie i problemy.

Książka „Polaków seks powszedni” ukaże się nakładem wydawnictwa Harde. Premiera 15 maja. Już teraz możesz zamówić ją TUTAJ. 

Zobacz wideo: Pierwszy seks dopiero po ślubie? Jaka jest prawda na temat tego mitu …

„Ryczące” sześćdziesiątki!

Do tego wpisu zachęcił mnie „Pudelek”, którego od czasu do czasu czytam, bo lubię wiedzieć, co dzieje się w świecie celebrytów.

Na „Pudelku” wylądowała Magda Gessler – nasza kochana doradczyni nie tylko od kuchni.

Ostatnio Madzia dużo mówi o seksie i chwała jej za to, bo motywuje mężczyzn do jedzenia szyneczki, aby korzeń płonął! 😀

Niech to będzie taka ciekawostka dla panów,  którzy się faszeują niebieską tabletką! 😀

Magda zaleca też rybkę przed seksem i coś zielonego! 😀

Niesiołowski ponoć lubił fasolkę po bretońsku, a więc pudło Magdo Gessler!  😀

Na TVN ‚Style” ma swój erotyczny program kulinarny, w którym aż kipi nie w garach, a seksem! Oglądałam jeden odcinek i miałam dość, bo wulgarnie było.

Jednak nie tylko Magda Bessos opowiada o seksie po 60-tce, bo i inne celebrytki biegają po telewzijach śniadaniowych i innych tabloidach i opowiadają jaki cudowny jest seks po menopauzie, w co nie watpię absolutnie.

Właśnie po meopauzie ten seks nareszcie jest bezpieczny i daje kobiecie najlepsze rozkosze, ale ja się pytam po cholerę o tym opowiadać całemu światu, kiedy ta sfera powinna być tylko nasza!

Celebrytki, a nie żadne seksuolożki opowaidają o swoich doznanach na łamach różnych, badziewskich pismach i zdradzają to, co powinno być tajemnicą.

Naczytałam się więc o seksie 58 letniej Majki Jeżowskiej, która opowiedziała o pierwszym wytrysku swojego syna, a także 75 – letnia Urszula Dudziak przekonuje, że seks w wieku 75 lat, to cud nad Wisłą

Okej, okej, ale po co?

Potocznie się mówi, że kiedy głowa siwieje, to de… szaleje, ale i chyba odbiera rozum!

Podobny obraz
Magda Gessler radzi:
„Mężczyzny nie można przekarmiać, żeby nie był ociężały w seksie. Należy wabić go szynką”
Magda Gessler to jeden z najbarwniejszych ptaków polskiego show biznesu. Słynna restauratorka i gospodyni programu Kuchenne Rewolucje znana jest ze swojego kwiecistego języka, ekspresyjnych zachowań i spontanicznego popiskiwania. Jej rewolucje w zapuszczonych lokalach okazały się tym, czego potrzebowali znużeni widzowie. Program zarobił dla stacji TVN 230 milionów złotych, a Magda z pewnością już nie musi martwić się o przyszłość w telewizyjnym imperium.

Gastronomiczna reformatorka, która podobno nie do końca potrafi zapanować nad własnymi restauracjami, szybko wyrosła na specjalistkę od holistycznego żywienia. Prowadzi nawet swój autorski program Sexy Kuchnia Magdy Gessler, w którym stara się udowodnić, że za udany seks odpowiada nie tylko kondycja ale także dieta:

Trzeba obserwować mężczyznę. Na pewno nie należy go przejadać. To znaczy, ani go zjadać do końca, ani dawać mu za dużo jeść. Dlaczego? Żeby nie był ociężały w seksie – mędrkowała.

Paradoksalnie, chemię między kochankami mają wzmacniać naturalne produkty, których Magda jest wielką zwolenniczką. Przepis na udany seks według 65-latki to odrobina przypraw i kęs ryby:

Proponuję caslerea, czyli szynkę w sosie z lubczyku. To danie nastroi wszystkich do pysznej miłości oraz da siłę i potencję na wieczór. Seks najlepiej smakuje, kiedy je się ryby oraz zielone rzeczy. Gorzej, kiedy jemy mięso, choć biały drób nie powinien zaszkodzić. Jako przyprawy polecam też takie afrodyzjaki jak: cynamon, imbir, tymianek i oregano.

Myślicie, że po rewolucjach w restauracjach, Magda zajmie się rewolucjonizacją łóżkowych przyzwyczajeń Polaków?

 

Majka Jeżowska trzy lata temu rozstała się z wieloletnim partnerem. W magazynie „Party” wokalistka przyznała, że to był jeden z najważniejszych zwrotów w jej życiu. Ostatnio artystka na profilach na portalach społecznościowych publikuje swoje zdjęcie z dalekich podróży, piosenkarka cieszy się wolnością. Ale jak zdradziła w wywiadzie, lubi chodzić na randki z młodszymi mężczyznami.

 

Jeśli Majka dała dobry koncert to znaczy, że przed wejściem na scenę uprawiała seks. Robiła to w tym samym kostiumie, w którym później śpiewała (perwersja?!).

 

Robiłam to kiedyś w moich falbankach. Przed koncertem… To podnosi adrenalinę. Struny głosowe też lepiej pracują. Nie rozumiem więc niektórych artystek, które już nawet tydzień przed występem tego nie robią.
Jeżowska przyznała wprost, że w jej naturze leży flirt i kokietowanie, co w rezultacie kończy się seksem:

 

To nie jest tak, że jak śpiewam dla dzieci, nie mogę iść do łóżka z facetem. Jestem kobietą, dziewczyną, która lubi flirtować i kokietować.
Mamy teorię co do ekshibicjonizmu tabloidowego Majki. Wszystko przez doświadczenia z młodości. Karierę zaczynała od występu na festiwalu piosenki nieprzyzwoitej z kabaretem „śliwki dziwki”.

Więcej: http://www.plotek.pl/plotek/1,78649,7016872,Majka_Jezowska___tylko_seks__seks__seks_i_sliwki_dz___.html

Majka Jeżowska

https://www.fakt.pl/kobieta/plotki/majka-jezowska-o-seksie-i-randkach/rkx5qnf#slajd-6

75-letnia gwiazda w szczerym wyznaniu o seksie po menopauzie.

Urszula Dudziak, Viva! grudzień 2009

Urszula Dudziak jest uznawana za królową polskiego jazzu. W tym roku skończyła 75 lat i na każdym kroku stara się udowadniać, że ten okres w życiu też jest piękny i wartościowy. Ostatnio udzieliła magazynowi „Pani” bardzo osobistego wywiadu. Rozmowa dotyczyła między innymi seksu kobiet po 50. – Bez względu na wiek można mieć satysfakcjonujący seks – wyznała Dudziak.

Coś dzieje się w Polsce niedobrego!

Od tygodnia trwa medialna burza po słowach Kaczyńskiego, że wara od naszych dzieci.

Włączam telewizor i słucham o lesbijkach, homoseksualistach, masturbacji w wieku dziecięcym i chce się wymiotować bo PiS przekręca, to co ogłosił Rafał Trzaskowski w karcie LGBT+

Dlaczego w tym kraju nie ma edukacji o tym, że każdy  dorosły ma prawo do swojej seksualności i z tego powodu nie wolno go prześladować i dyskyminować, bo to są tacy sami ludzie jak hetero i nikomu swoją orientacją nie robią krzywdy?

Dlaczego już w szkołach podstawowych, kiedy dzieci i młodzież szukając swojej drogi są prześladowani?

Dlatego, że dorośli ludzie nie potrafią z nimi normalnie rozmawiać!

Dlaczego Kaczyński, ani słowem nie wspomiał, że wara księżom od naszych dzieci i poltycy oraz kościół nabrali w tym temacie wody w usta.

Była konferencja episkopatu na dniach i nie padło ani razu słowo – przepraszamy, a Kaczyński nie wspominając o krzywdzie molestowanych dzieci przez księży, dał im jawne przyzwolenie na te niecne procedery.

Dlaczego Kaczyński nie mówi o tym, że na całym świecie cierpią dzieciaki gwałcone i molestowane przez tych sukienkowych i dlaczego nie  pomaga się w Polsce osobom niepełnosprawnych, których nie zauważa się nawet?

Dlaczego jest przeciwny temu, aby w szkołach w sposób cywilizowany uczono dzieci seksualności i poznawanie własnego ciała i potrzeb?

Hipokryzja na miarę szczytu K2 i kompletne niezrozumienie tak ważnej materii ludzkiej, bo wszycy na tej Ziemi odczuwamy popęd seksualny oprócz małych wyjątków, a piszę o osobach aseksualnych.

Aby istnieć, to trzeba się rozmnażać, a do tego potrzebna jest kopulacja i to jest tak bardzo naturalny proces, że nie wolno tego negować, bo tak woła natura.

Kaczyński albo jest aseksualny, albo po prostu jest gejem, który nigdy z szafy nie wyszedł, albo przez całe swoje życie się masturbuje!

Jak świat, światem inności istniały i Kaczyński nic z tym nie zrobi, bo swoją polityką wznieca tylko nienawiśc do innych i brak tolerancji wobec osób homoseksualnych, a to już jest draństwem!

Jestem seniorką i kompletnie mnie nie obchodzi, co robi facet z facetem, czy kobieta z kobietą, ale interesuje mnie to, co robi ksiądz niewinnemu dziecku.

Na poważnie więc – na co był mu ten temat, tuż przed wybrami do PE?

A teraz trochę lżejszy temat o kobietach, które po 40-tce są chyba najbardziej szczęśliwe, bo przeszły różne etapy swojego życia i nagle magiczna liczba sprawiła, że zaczynają być prawdziwymi kobietami.

U mnie tak właśnie się stało, bo dzieci odchowane, bo przestałam się martwić, co inni gadają na mój temat i odzyskałam swoje ciało i je zrozumiałam, a w  słowach znanej piosenki słyszymy, że po 40-tce to się wie, co jest dobre, a co złe!

Po 40 kobiety stają się..niegrzeczne.

Vidya Balan to indyjska aktorka Bollywood, która w styczniu tego roku skończyła 40 lat. Gdy przekroczyła czterdziestkę, trzeźwo zauważyła, że powodem, dla którego kobiety tak świetnie radzą sobie po jej przekroczeniu, jest fakt, że stają się niegrzeczne.Coraz bardziej zaczyna nam zależeć na nas samych i coraz mniej przejmujemy się opinią innych. I w tym tkwi nasza siła.

Aktorka wcielająca się w różne role kobiece, zauważyła, że kolejne lata sprawiają, że my kobiety stajemy się pewniejsze siebie.

„Po 40 stajemy się jeszcze bardziej gorące niż dotychczas. Rzadziej czujemy się nieswojo, coraz mniej dbamy o zdanie innych. Gdy przestaje nas obchodzić oburzenie innych, mamy coraz więcej zabawy z życia”.

Vidya Balan dodała: „Już nie noszę całego ciężaru świata na ramionach. Gdy miałam 20 lat, żyłam marzeniami, lata 30-te minęły mi na poznawaniu siebie, a po 40 przyszedł czas, by naprawdę pokochać swoje życie„.

Co Wy na to? Dobrze mówi?

Ja podsumowuję to parafrazą słów Sigmunda Freuda, po 40 nie tylko się  śni, ale się przytrafia!

Kaczyński specem od rodziny i seksu!

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Będą bronić polskie rodziny, które na grafice nie mają oczu! Znamienne uciemężenie!

Mamy XXI wiek i zaczyna się dziać coraz gorzej jeśli chodzi o uświadomienie dzieci i młodzieży w temacie seksualności i poznawania własnego ciała.

Niby mamy Internet, ale to nie pomaga, aby dzieci i młodzeż czerpały z niego dobrą wiedzę na te tematy.

My nastolatki urodzone w czasach PRL-u nie mieliśmy Intenetu i faktycznie nie uczono nas w szkole niczego, bo na lekcjach biologii, co najwyżej o pierowotniakach i pantofelkach.

Pamiętam, że kiedy byłam już nastolatką, spotkałam się z koleżanką, która mnie spytała, że jeśli kochała się z chłopakiem w fotelu, to chyba nie zaszła w ciążę, bo w ciążę zachodzi się tylko w łóżku!

Nie byliśmy edukowani i nic nie wiedzialiśmy o seksie i jego konsekwencjach, ale jakimś sposobem  my dziewczyny nie zachodziłyśmy w ciążę mając 12-13 lat, bo w tym wieku nie w głowie był nam seks.

Rodzice wcale nie podjemowali z nami tego tematu, bo  się zwyczajnie wstydzili, a i my pytać się o te sprawy też  się wstydziliśmy.

Pamiętam czytanie książki jedynej na rynku pt. „O dziewczętach dla dziewcząt” w altanie koleżanki na działkach z wypiekami na twarzy.

Potem w szkole średniej krążyła książka Wisłockiej, którą czytałyśmy pod ławką, bo był tylko jeden egzemtlarz i tyle było edukcaji dla nas – dziewczyn.

Nie pamiętam ani jedego przypadku, aby dziewczynka w szkole podstawowej zaszła w ciążę, a dopiero w szkole średniej dwie uczennice przystąpiły do matury będąc w ciąży, a i to dziwilo.

Wpajano nam jedno, że w wieku 18 lat dopiero stajemy się dorosłymi i odpowiadamy za swoje czyny i ponosimy konsekwencje.

Minęło tyle lat, a w tym temacie niewiele się zmienia, a nawet jest coraz gorzej.

Młode dziewczynki chwalą się na Facebooku swoimi ciążami nie mając nawet 15 lat!

Zadaję sobie pytanie, co poszło nie tak, że te dziewczynki na starcie marnują swoje życie zamiast planować je, a  wpadają w patologię, bo ktoś zaniechał edukację seksualną!

Do władzy dorwał się PiS i bezdzietny staruch wypowiada się na temat seksualizacji dzieci i młodzieży, kiedy jego bratanica, no właśnie przedstawia taki oto kanon:

A dzisiaj kanon świętej rodziny to:
Trzy śluby,
Troje dzieci,
Dwa rozwody,
Jeden proces o zaprzeczenie ojcostwa.

Stary dziadyga nie dopuszcza do swojej mózgownicy, że w szkole powinna być edukacja o życiu w rodzinie, zapobiegania niechcianej ciąży i umiejętność nazywania rzeczy po imieniu, a więc wciąż wstydliwe słowa jak penis i wagina!

Nie dopuszcza do tego, aby młodzi ludzie poznawali swoje ciała i je po prostu pokochali, a także nie rozumie tego, że ktoś urodził się dziewczynką, ale źle się czuje w swoim ciele i chce być chłopcem i na odwrót!

Stary dziadadyga prowadzi ten kraj do średniowiecza i nie zauważa patologii pośród niedoinformowanej młodzieży opuszczonej przez system!

Na szczęście Anja Rubik opracowała podręcznik prawidłowego pojmowania seksualności, ale i to sprawy nie załatwi jeśli szkoły nie zaczną edukować smarkaczy!

„Mąż Kaczyńskiego” – Oficer WSI w liście do Zbigniewa Stonogi.

Poniżej prezentujemy treść listu oficera WSI do Zbigniewa Stonogi, a dotyczący homoseksualnych relacji Jarosława Kaczyńskiego. List ten Zbigniew Stonoga opublikwał na swoim Facebookowym profilu:

http://thefad.pl/aktualnosci/maz-kaczynskiego-oficer-wsi-w-liscie-do-zbigniewa-stonogi/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

SOS – dla małżeństwa!

Znalezione obrazy dla zapytania bliskość senior

Aby nie zgubić po drodze miłości!

To już ponad trzydzieści lat po ślubie, pomyślała i spojrzała nieśmiało na siebie w lustro.

Był wieczór, taki niby jak zawsze, kiedy wieczorem każde z nich szło do swojego pokoju na odpoczynek po całym dniu.

  • O nie, nie może być tak zawsze, do końca życia i poszła do łazienki wziąć wieczorny prysznic.

Ubrała najpiękniejszą koszulę, ułożyła włosy i zrobiła delikatny makijaż.

Spojrzała ponownie na siebie w lustro i stwierdziła, że jest jeszcze fajnie i podobała się sobie.

Wzięła głęboki oddech i weszła do pokoju męża, który czytał w łóżku gazetę.

Spojrzał na nią od niechcenia i nie zauważył jej pragnienia w oczach, a zarazem ogromnego zażenowania.

Stanęła w progu z oczekiwaniem, że zaprosi ją do wspólnego łoża i po prostu przytuli.

  • Chciałaś coś, coś się stało, tylko takie pytanie usłyszała, rzucone za gazety.

  • Nie, nic się nie stało i wycofała się do swojego pokoju, zakrywając załzawioną twarz.

Położyła się w swoim pokoju, pełna tęsknoty za tamtymi latami, kiedy kochali się namiętnie i prawdziwie, a tu już od czterech lat, żyjąc pod jednym dachem, w pięknym mieszkaniu czuje się coraz bardziej samotna.

Pomyślała, że chyba wszystko się już wypaliło i nic ją nie czeka.

Tak bardzo go kocha, a mimo to, nie potrafi mu opowiedzieć, co czuje, co ją uwiera i do czego tak bardzo jeszcze tęskni.

Codzienna rutyna ją zabijała i coraz bardziej czuła się odepchnięta przez swojego kochanego mężczyznę.

O poranku usmażyła kolejny raz mężowi jajko na bekonie, po czym on wychodził do pracy na długie godziny, bez pocałunku i bez grama czułości.

Gdzieś te wszystkie uczucia się zagubiły i to ją okropnie uwierało.

Nie mogła się pogodzić, że być może on już jej nie kocha i go ani troszeczkę nie pociąga.

Przecież nie może tak dalej żyć, wśród niedomówień i pragnienia za czułością, delikatnym dotknięciem, przelotnym pocałunkiem, a o seksie nie wspominając.

Nie może tak być i postanowiła poszukać specjalisty, który pomoże jej odnaleźć się w zaistniałej sytuacji.

Ktoś kto pobudzi ich dwoje do powrotu do siebie, bądź odrzucenia bez względu na wyniki terapii.

Musi to wiedzieć, co między nimi jest jeszcze do ocalenia.

Odda każdy grosz, aby ratować swoje małżeństwo, które po odejściu dzieci z domu, stało się skostniałe, jakby go nie było.

Było by jej łatwiej, gdyby ją opuścił i czułaby się mniej samotna, niż obok niego, który zamknął się w świecie swoich zajęć i rutyny.

Gdyby zechciał jej się zwierzyć z tego, czy ma jeszcze jakieś oczekiwania i pragnienia?

Nie wiedziała o nim nic właściwie i chciała przy pomocy specjalisty na nowo go poznać i rozszyfrować.

Postawiła wszystko na jedną kartę, bo albo się rozstaną, albo na nowo się do siebie zbliżą w oparach nowej namiętności.

Każda kobieta wychodząc za mąż ma swoje oczekiwania i pragnienia.

Każda z nas chce być pożądana przez swojego mężczyznę wybranego spośród miliona innych.

Wychodzimy za mąż, budujemy gniazdo rodzinne, rodzimy dzieci, pracujemy i tak nam ucieka wiele lat.

Nie zauważamy, że obok żyje z nami drugi człowiek, który także ma swoje fantazje i pragnienia.

Jakże często nie rozmawiamy na te tematy, bo wstydzimy się ujawniać nasze najskrytsze myśli.

Mijają lata, dzieci odchodzą z domu i nie potrafimy cieszyć się tą wolnością, przestrzenią, która jest niespodziewanie nam dana.

Codzienne czynności, codzienne przyzwyczajenia zatracają w nas potrzebę bliskości.

Dochodzi do tego także zmiana naszego wyglądu, dodatkowych kilogramów, posiwiałych włosów.

To wszystko oddala nas od bliskich spotkań w sypialni, ponieważ szybko przekreślamy swoją atrakcyjność.

Rezygnujemy z bliskości, obawiając się odrzucenia.

Spoglądamy na siebie w lustro i stwierdzamy, że nie powinniśmy już domagać się seksu, przytuleń, pocałunków.

Oddalamy od siebie swoje oczekiwania, choć pojawiają się nie raz.

Ktoś to wszystko źle urządził, ponieważ kiedy mamy tak wiele czasu na bliskość, odrzucamy ją niejednokrotnie, wstydząc się swoich myśli.

Boimy się rozmawiać o tym z kochanym partnerem i dopóki ktoś z tych dwojga nie przerwie tego przeklętego milczenia, poczujemy nagle, że omija nas jeszcze coś bardzo ważnego w życiu.

Omija nas szczęście jakie może dać nam bliska i kochana osoba z wzajemnością.

Jak to zmienić? Trzeba rozmawiać, a jeśli się nie udaje, trzeba poszukać rady dobrego psychologa, aby nam pomógł przełamać te lody, bo szkoda czasu, ostatniego czasu na miłość.

PS. Moja bohaterka wygrała i jej determinacja sprawiła, że zostały pokonane wewnętrzne obawy przed bliskością, bo sobie założyła, że jeśli on kocha, to do niej mentalnie wróci i przeżyją niejedną upojną noc.

PS. Czytałam w wielu miejscach, że są takie małżeństwa, którym seks nie jest potrzebny, a współżyją ze sobą tylko dla prokreacji i są szczęśliwi i się kochają.

Na tym Świecie wszystko się zdarzyć może i niczemu nie należy się dziwić.

 

Nie bądźmy pruderyjni!

Jasne, seks to podstawa krążenia wokół Słońca naszej zapełnionej ludźmi planety, bo gdyby nie seks, Ziemia byłaby bezludna.

Od trzech lat rządów tego nierządu stało się coś, co mnie ogromnie ucieszyło, ale nie to, że nastąpił właśnie moment, że ten nierząd wyprowadza Polskę z Unii Europejskiej i dąży do POLEXITU.

Ucieszyła mnie nowiutka książka o erotyce z pod pióra Anji Rubik, naszej medalowej modelce pt. „#sexedpl” traktująca o dojrzewaniu, miłości i seksie.

Ja jako seniorka uważam, że książka – poradnik jest bardzo potrzebny polskiej młodzieży i niech zrobi dobrą robotę w temacie zamiatanym pod dywan i ukrywany za czarną kurtyną.

Mamy wszak XXI wiek i mamy Internet, ale w temacie seksualności z ledwością schodzimy z drzewa i czasami w sieci czytam tak nieprawdopodobne niedoinformowanie wśród dzieci i młodzieży, że włos się jeży ze zdumnienia.

Od trzech lat żyjemy w Polsce konserwatywnej, w którym kościół jest wszędzie, bo nawet w szkołach.

Młodzież i dzieci mają w tygodniu wiele lekcji religii, a lekcji o ludzkiej rozrodczości „O”.

Jakże często rodzice nie potrafią rozmawiać o tym temacie ze swoimi dziećmi, bo sami nie mają dostatecznej wiedzy, albo się wsydzą i mówią, że jakoś to będzie i sądzą, że ich dziecko jakoś z tematem sobie poradzi.

Ja sama pamiętem moje szkoły kończone w czasach PRL-u, w których nie edukowano nas wcale, a pod ławką dziewczynki czytały książkę, jedyną na rynku pt. „O dziewczętach dla dziewcząt”, a te starsze „Sztukę kochania” – Wisłodzkiej.

To była jedyna metoda, aby dowiedzieć się czegoś o własnym ciele, kiedy wchodziło się w dorosłe życie.

Anja Rubik napisała swoją książkę po wielu spotkaniach ze specjalistami w dziedzinie i odbyła wiele spotkań na warsztatach z młodzieżą.

Nie jest to jej moralizowanie, a wiedza oparta na wielu pytaniach i wątpliwościach zebranych podczas spotkań.

Cieszę się, że taka pozycja się ukazała i jeśli ta książka zapobiegnie jednej niechcianej ciąży to brawo!

Jestem babcią i mam trójkę Wnucząt, które za chwilę staną się nastolatkami i ogromnie cieszę się, że będą mogły wejść w dorosłe życie jako osoby świadome i uświadomione!

Nie ma się doprawdy czego wstydzić i dziwię się, że szkoły się boją, a także rodzice, którzy nie rozumieją, że gdyby nie seks, to nie było by nas na tej kuli ziemskiej i zwierząt też!

 

Znalezione obrazy dla zapytania anja rubik

PiS twierdzi, że polskie kobiety nie zasługują na seks!

Na świecie się gada i robi rankingi o tym, które kobiety są najpiękniejsze?

Ponoć na pierwszym miejscu, to są Brazylijki i faktycznie na karnawale w Brazylii tańczą sambę takie sztuki, że tylko podziwiać.

Piękne są Japonki, Hiszpanki, Czeszki, Ukrainki, Szwedki i Polki, które podziwiane są za słowiańską, delikatną urodę.

PiS doszedł do władzy i nagle taki podstarzały poplecznik tej partii twierdzi, że Polkę, to on by kijem nawet nie dotknął i nie bzyknął,  bo są brzydkie i odpychające. Zauważył to na „Czarnym Marszu”.

Spójrzcie na tego Casanowę, któremu się Polki nie podobają!

Która z Was chciałaby pójść do wyrka z owym panem, kiedy cycki ma już starcze, brzuch piwny i w spodenkach prawie zero, a na szyi różaniec nosi jak biżuterię!

Taki język za rządów PO był nie do pomyślenia, a teraz od dwóch lat, wylazło, to robactwo ciepiące na niedopchnięcie i sprawdza się przysłowie, że krowa, która dużo ryczy – daje mało mleka!

Ten zadufany typ obraził jednocześnie polskich mężczyzn, którzy biorą sobie za żony Polki, które nie zasługują na ruchanie!

Kabaret kochane kobiety – piękne, polskie kobiety – młode i te dojrzałe!

 

 

 

– Ładne laski idą na dyskotekę, a brzydkie, których nikt nie chce bzykać, to idą na demonstracje – mówił w internetowej telewizji „wRealu24” prawnik Roman Sklepowicz, który jeszcze niedawno występował jako ekspert w TVP Info. Dalej było jeszcze gorzej.

Roman Sklepowicz nie tylko postawił tezę, że uczestniczki kobiecych manifestacji w ramach „Czarnego Wtorku” nie chcą być „bzykane”. Jak stwierdził, sam stał i oceniał, którą z nich by „bzyknął”. – I mówię: ta? O Jezus, o Boże. Tak stałem i myślałem i doszedłem do wniosku: kto to rucha? Doszedłem do wniosku, że nikt. I dlatego idą w tej manifestacji – przekonywał Sklepowicz, na co jego kolega ze studia, Marcin Rola, wybuchnął śmiechem.

http://natemat.pl/219329,nic-gorszego-dzis-nie-zobaczysz-ekspert-tvp-o-demonstracjach-kobiet-stalem-i-myslalem-kto-to-rucha

Czy i kiedy uczyć dzieci – jak się robi dzieci? – autor – Dominik!

PiS-owski tygodnik „Do Rzeczy” – piszący zazwyczaj od rzeczy, doniósł o najnowszych odkryciach naukowców wg których:
„młodzież opowiada się za tym aby o seksie rozmawiać z nią MOŻLIWIE PÓŹNO!”
Dlatego program szkoły podstawowej ma uczyć dzieci tego co im się w życiu przyda – czyli głównie religii, a nie spraw męsko damskich!
Tak więc wg PiS-owskich naukowców – dzieci nie chcą wiedzieć jak się robi dzieci, ani nawet o tym słyszeć..  
Chłopaki wolą to robić z dziewczynkami – bez zawracania sobie głowy – PO CO TO ROBIĄ!
Dalsza PiS-owska edukacja, bierze już pod uwagę sprawy seksu i na podstawie podręcznka „„W blasku Bożej prawdy” – uczy licealistów m.in. że:
Obrazek
„masturbacja jest większym grzechem niż bomba atomowa, a prezerwatywa nieskuteczną zbrodnią”.
„poczęcie dziecka ma miejsce pod sercem”
„prezerwatywy to prosta droga do poważnych zapaleń prącia, a poza tym są nieskuteczne”
‚kobieta, która stosuje antykoncepcję „robi ze swojej macicy śmietnik”’
„do powstania dziecka potrzebne jest małżeństwo”
Nawet takie ankiety są przeprowadzane.
Obrazek
Osobiście uważam że ten stan rzeczy jak większość WYNALAZKÓW PiS-u jest chory..
Moim zdaniem dzieci wchodzące w wiek dojrzewania powinny wiedzieć czym jest seks, jakie niesie za sobą zagrożenia (ciąża, choroby), jakie ma znaczenie w życiu (w sensie psychologiczny i emocjonalny aspekt) itp. 
Ale PiS-owi i Kościołowi wydaje się że jak się o czymś nie mówi – to tego nie ma i nie ma problemu.
A potem zdziwienie że ich 14-15 latka zaszła w ciążę, bo nikt jej nie powiedział, że tak może być.
W efekcie nawet w PiS-owskiej Polsce w 2016 r. prawie 100 tysięcy dzieci na 370 tysięcy urodzonych – urodziło się w brew zasadzie że potrzebne do tego jest małżeństwo…
Tysiące małoletnich rodziców tych dzieci, nie miało pojęcia że robienie tego bez obrączki może mieć takie skutki..
No to jak w tytule – czy i kiedy uczyć dzieci – jak się robi dzieci?

Czy świat już wie, że Polska ciemnogrodem już stoi!

Kiedy byłam dziewczynką w szkole podstawowej, to w zasadzie nie było takiego przedmiotu jak „życie w rodzinie”, czy też innego, który wprowadzał w życie seksualne, dojrzewanie, dorastanie.

W domach też nie wiele się na ten temat mówiło, bo to był temat tabu, a rodzice byli często zapracowani i nie wiedzieli właściwie, że dzieci należy uświadamiać w domu, bo szkoła w tym temacie kulała.

Pamiętam, że z koleżankami dorwałyśmy książkę pt. „O dziewczętach dla dziewcząt” i z wypiekami na twarzy czytałyśmy ją na ogrodzie działkowym jednej z nas w altanie.

Książka ta odpowiedziała nam na wiele pytań, które w wieku nastoletnim zaczęły ciekawić.

Ta książka jest wciąż aktualna, a nam w sposób delikatny, przyswajalny wyjaśniła  wiele aspektów w temacie naszego ciała, seksualności i odpowiedziała na wiele dręczących pytań.

Jeśli macie Wnuczki w wieku dorastania, to podrzucie im tę książkę, a nie zrobicie nastolatce żadnej krzywdy.

„O dziewczętach dla dziewcząt”

 

Mamo, czy miesiączka zawsze boli? Czy można zajść w ciążę za pierwszym razem? Jak to jest u ginekologa? Chciałabyś zapytać, ale jest Ci głupio. I w ogóle nie radzisz sobie z tym okropnym dojrzewaniem. Z nieodwzajemnionymi miłościami…. zdradami przyjaciółek…. domowym rygorem…. nauczycielami, którzy się uwzięli…. niewiarą w siebie…. huśtawką nastrojów…. ciałem, które pęcznieje, miewa pryszcze, poci się i wygląda nie tak jak trzeba… Och, brakuje Ci kogoś, kto by wszystkie niepokoje i pytania potraktował poważnie, kto by O TYCH SPRAWACH fachowo i życzliwie POROZMAWIAŁ. Wiesz o seksie więcej niż mama, gdy była w Twoim wieku, ale ta wiedza wygląda jak rozrzucone elementy puzzli. Przeczytasz tę książkę – i puzzle się ułożą.

A teraz przystępuję do ataku.

Codziennie się budzę z myślą, że już w moim kraju nic mnie nie zaskoczy, ale niestety – zaskakuje.

Za rządów PiS durnota i ciemnota mnie zaskakuje, bo jak czytam poniższe, to krew mnie zalewa.

Ja chcę nowoczesnych, naukowych poglądów dla moich Wnuków, a nie kościelnych dyrdymałów.

Moje Wnuki rosną i rosną jak młode listki na drzewach wiosną i czeka je taka ciemnota!

Ja się z tym nie godzę, bo pragnę, by moje Wnuki wyrosły na światłych ludzi, ale czy uda się uciec od ciemnogrodu – oto jest pytanie?

Ekspertka MEN od edukacji seksualnej: „Stosowanie prezerwatywy POWODUJE RAKA PIERSI! Kobieta pozbawiona DOBROCZYNNEGO WPŁYWU NASIENIA choruje”

Podczas Czarnego Protestu walczono nie tylko o możliwość legalnej i bezpiecznej aborcji, ale także edukacji seksualnej, która miałaby zmniejszać liczbę niechcianych ciąż, a zwiększać wiedzę o zdrowiu i zagrożeniach przemocy seksualnej. Ministerstwo Edukacji Narodowej ma jednak własną koncepcję przeciwdziałania zagrożeniom. Na ekspertkę do spraw wychowania seksualnego powołano konserwatywną prof. Urszulę Dudziak, która uważa antykoncepcję za… „przejaw niedojrzałości”.

Urszula Dudziak, która uważa, że zabezpieczanie się przed niechcianą ciążą i chorobami przenoszonymi drogą płciową prowadzi do „uzależnienia od seksu”, pracuje właśnie nad nowym, oficjalnym podręcznikiem wychowania do życia w rodzinie. Wiadomo już, że szeroki temat edukacji seksualnej będzie zawężony do tematyki życia w tradycyjnym, katolickim małżeństwie. Choć treść podręcznika nie została jeszcze ujawniona, główne tezy autorki można już wywnioskować z jej wcześniejszych publikacji.

Marzył jej się podręcznik totalny. W stu procentach katolicki, z poradami na temat naturalnego planowania rodziny – tygodnik Polityka cytuje byłego doktoranta Dudziak. Próbowała go przeforsować, ale wciąż trafiała na opór MEN. Frustrowało ją to. Odżyła, kiedy PiS doszło do władzy i minister Anna Zalewska zaproponowała jej opracowanie nowej podstawy programowej.

Na podstawie dotychczasowej działalności Dudziak na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i z wypowiedzi w Radiu Maryja jedyną akceptowaną przez nią formą „antykoncepcji” jest kalendarzyk, czyli w zasadzie metoda planowania ciąży, a nie zapobiegania jej. Uważa, że „płodność to nie choroba, żeby z nią walczyć”, a do tego kobieta… nie powinna rezygnować z „dobroczynnego działania spermy”:

Stosowanie prezerwatywy i stosunek przerywany powoduje raka piersi, a kobieta pozbawiona dobroczynnego wpływu nasienia choruje – twierdziła Dudziak.

Dobrodziejstwo to jest jednak zarezerwowane dla mężatek – pary do czasu obowiązkowego ślubu kościelnego powinny przejść etap „seksualnego milczenia”. Zaleca też wstrzemięźliwość, gdyż rozładowanie napięcia seksualnego przez masturbację jest „zubażające”.

Koncentracja na własnym narządzie nie zastąpi bogactwa osobowego kontaktu dwojga – zapewnia Dudziak. Żałosna próba dostarczenia sobie samemu przyjemności seksualnej ogranicza człowieka i zubaża.

Najważniejszą nowością, jaką proponuje Dudziak, jest… prześwietlanie nauczycieli w ramach wdrażania nowego programu nauczania. Według niej należy weryfikować życie prywatne zwłaszcza tych osób, które są „laickie” i głoszą odmienne poglądy obyczajowe.

Rozwiedziony albo żyjący w konkubinacie może negatywnie wpłynąć na postawy uczniów– twierdzi ekspertka MEN i radzi unikać nauczycieli z rodzin inteligenckich: więcej osób aprobujących katolicką moralność małżeńsko-rodzinną wywodzi się ze środowisk robotniczych i chłopskich.

Według Dudziak pomocny w weryfikacji byłby system donosicielstwa, bo życie prywatne nauczycieli powinno być przedmiotem zainteresowania nie tylko dyrektorów szkół, ale również innych nauczycieli oraz rodziców uczniów.

Wyobrażacie sobie „edukację seksualną” dzieci pod kierunkiem takiej profesor?

https://www.youtube.com/watch?v=odRS1I-kXNM

 

http://www.pudelek.pl/artykul/101496/ekspertka_men_od_edukacji_seksualnej_stosowanie_prezerwatywy_powoduje_raka_piersi_kobieta_pozbawiona_dobroczynnego_wplywu_nasienia_choruje/

Mała Wściekła Blondyna

Mam 21 lat, 156 cm wzrostu, blond kłaki.. Jestem idealistką, stąd mam wiele częstych bólów dupy. Denerwuje mnie wiele, od zamkniętych głów przez dziwne ogólnie przyjęte zasady bytowania na naszej Planetce. Stąd Mała Wściekła Blondyna. Palę fajki, mam tatuaże i bluźnię, więc jeśli Cię to gorszy istnieje możliwość, że się nie polubimy. Jeśli zaś nie przeszkadza Ci to, masz chęć poczytać wypociny młodej autystycznej duszyczki, zainteresowanej zagadnieniami z dziedzin motywacji, nauki, literatury ... ZAPRASZAM! Oczywiście na blogu pojawiają się również tematy beauty, czy miłe proste, przyjemne babskie pier*olenie! MIŁEJ LEKTURY!

w drodze

gazeta domowa.

Piotrek

Zdrada - tak to można określić, chciałbym się wygadać o swoich zdradach, uzależnieniu od kobiet, etc.

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Roma Carlos

I'm not sure what I did last time

Wiedźmowisko

Dzień po dniu

365 dni w obiektywie LG

365 days a lens LG

Program PIT 2019

Programy do rozliczenia PIT

michael ogazie's blog

blogging , Love, Google, Seo, Relationship, Faith, Life, 2019 blogger Award

ulotnechwile

Kiedyś malowałam pędzlem, teraz słowem, nigdy nie byłam w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczuć. Jednak dobry jest każdy sposób żeby je z siebie wyrzucić. Zanim cię uduszą.

blogcaffe.wordpress.com/

z mojego punktu widzenia * from my point of view *z mojego punktu widzenia * from my point of view *z mojego punktu widzenia * from my point of view *z mojego punktu widzenia *

Sport News

Blood Sport

Free gold bird

No one let you down, we can move the mounds/mount

Wrzosy

O tym co było, co jest i czasem trochę marzeń

Myśli (nie)banalne Joanny

czyli spostrzeżenia, refleksje, moje spojrzenie na świat.

Alek Skarga Poems

Poezja w słowach i obrazach

ZLEPEK KLEPEK ALBO BECZKA ŚMIECHU

BLOG TADEUSZA HAFTANIUKA

Kałuże i Róże.

Szukam sensu w Krakowie

Walcz zawsze do końca

Osobiste zapiski z mojego życia

Życie jest piękne , uśmiech dodaje mu blasku :)

Rozważ , jak trudno jest zmienić siebie , a zrozumiesz , jak znikome masz szanse zmienić innych. "(Wolter)

Tatulowe opowieści

Poczuj się jak słuchacz opowieści ojca wracającego po pracy do domu i dzielącego się z rodziną tym, co przemyślał i przeżył

sasza4

Subskrybuj moją twórczość.

Związek niesakramentalny

my bez żadnego trybu

mysz galaktyczna

prywatny blog prywatnej osoby o zmianie na lepsze. välkommen.

Antropozofiablog

Rudolf Steiner, Antropozofia i inne

Blog o Australii

O życiu, podróżach i spełnianiu marzeń

wzzw.wordpress.com/

strona byłych działaczy »Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża«

alina-ala

... na swą słabość patrząc postaraj się zrozumieć innych...

Sześćdziesiąt równa się dwadzieścia

Wiek nie ogranicza człowieka w działaniu

teresa ozimek

Hajnowski blog lokalny - Piszcie o swoich sprawach na adres: teresa.ozimek@wp.pl

KRYSTYNA RYSUJE

Mając 8 lat narysowałam swój pierwszy obraz. Po długiej przerwie znów powróciłam do kartki i ołówka. Cały czas się uczę i dążę do perfekcji

Niepełnosprawny Świat Blogerki

Moja DUSZA to bezdenna głębia Oceanu, czasem zmącona przez wzburzone fale Życia ...

życie umysłowe

Najlepszy blog o rzeczach oczywistych. Niby oczywistych

paulainstyle.com

Blog lifestylowy

ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze... Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy... Nauczyć się dawać, nie dając... Nauczyć się brać, nie biorąc... Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ....miłości nie kochając... Nauka jest sztuką!!!!

bezpukania.eu

Poznaj oblicze XXI wieku i poczuj blisko oddech epoki, w której żyjesz. Zapraszam na blog.

Zapisz.org

Poetów, pisarzy, eseistów i publicystów zainteresowanych publikacją na naszych łamach zapraszamy do przesyłania propozycji tekstów na adres magazynzapisz@gmail.com

#2latado30charyszka - 2 lata do 30 charyszka

Zbiór myśli mniej lub bardziej nieuporządkowanych. Składnica uczuć, pomników pamięci, ludzkich sylwetek. Światem, który migotliwie zachęca do uczestnictwa w nim i komentowania jego cudów i porażek.