Archiwa tagu: Ojciec

A jednak istnieje jeszcze ludzka 偶yczliwo艣膰!

Po rozwodzie moich rodzic贸w m贸j ojciec kompletnie sobie nie radzi艂!

Wpad艂 w jeszcze wi臋kszy alkoholizm, a pijaczki drobne go okradali dos艂ownie ze wszystkiego.

Znalaz艂am mu Dom Opieki, w czym mi pom贸g艂 pewien ordynator szpitala i tam ojca umie艣ci艂am!

Dom ten by艂 艣wie偶o po remoncie i naprawd臋 ojciec mia艂 tam 艣wietne warunki, 艂膮cznie z pokojem tylko dla siebie z telewizorem!

My艣la艂am, 偶e tam siebie odnajdzie i b臋dzie mia艂 dobr膮 opiek臋, wy偶ywienie, ubrania i tak te偶 by艂o, bo do艣膰 cz臋sto go tam odwiedza艂am!

Nigdy nie odnalaz艂 tam siebie i sta艂 si臋 odludkiem!

By艂 w tym domu 7 lat, ale pewnego dnia, b臋d膮c w pracy otrzyma艂am telefon, 偶e ojciec skoczy艂 z drugiego pi臋tra na p艂ytki chodnikowe.

Kiedy przyjecha艂o pogotowie, to jeszcze 偶y艂, a my pojechali艣my do szpitala w Gryficach i wydawa艂o si臋, 偶e ojciec to prze偶yje.

Niestety, ale dwa dni p贸藕niej umar艂 z powodu niewydolno艣ci oddechowej!

Wys艂a艂am po ojca karawan, ale go prokuratura cofn臋艂a, gdy偶 bada艂a, czy nie by艂o w tym nieszcz臋艣ciu os贸b trzecich!

Trzeba by艂o szykowa膰 pogrzeb, kiedy prokuratura wykluczy艂a podejrzenia!

Postawi艂am ojcu pomnik i znalaz艂am 艂adne jego zdj臋cie, kiedy by艂 jeszcze pe艂en 偶ycia i marze艅!

Na pogrzebie wyg艂osi艂am swoj膮 mow臋, kt贸r膮 mam zapisan膮 do dzi艣 w zeszycie, a brzmia艂a:

„Zasiadaj膮c do obiadu w intencji po zmar艂ym ojcu Henryku, pragn臋 zacytowa膰 moje motto podsumowuj膮ce ziemskie 偶ycie zmar艂ego:

„Na 艣wicie jest tak wiele smutku i naszym smutkiem by艂o cierpienie naszego ojca, m臋偶a, brata, dziadka, te艣cia i szwagra!

M贸g艂 w 偶yciu wiele osi膮gn膮膰 , ale wieloletnia choroba nie pozwoli艂a mu na to!

Dlatego prosz臋 wszystkich bliskich, by mu wybaczyli, 偶e nie m贸g艂 by膰 z nami naprawd臋!

Mam g艂臋bok膮 wiar臋, 偶e o zmar艂ym zostanie w naszych sercach wieczna pami臋膰”

Tak bardzo jestem na tym zdj臋ciu podobna do ojca, 偶e nigdy by mnie si臋 nie wypar艂!

Za chwil臋 minie dwa lata, kiedy odesz艂a moja mama i trzeba by艂o zmieni膰 pomnik, bo j膮 z艂o偶ono z ojcem!

Zosta艂y wi臋c zmienione tak偶e zdj臋cia, ale ja w tym udzia艂u nie bra艂am!

Stary pomnik po ojcu znalaz艂 si臋 na gruzowisku wraz ze zdj臋ciem!

Dzisiaj kto艣 zapuka艂 do moich drzwi i wr臋czy艂 mi stare zdj臋cie ojca i powiedzia艂, 偶e nie mo偶e tak by膰, 偶e kto艣 nie zachowa艂 pami臋ci o zmar艂ym!

Delikatnie podwa偶y艂 zdj臋cie i otrzyma艂am je w ca艂o艣ci!

Stan臋艂am jak os艂upia艂a ze 艂zami w oczach, bo pomy艣la艂am sobie, 偶e s膮 jeszcze na tym 艣wiecie dobrzy ludzie – empatyczni ludzie!

D艂ugie chwile g艂adzi艂am zdj臋cie w d艂oniach!

Wspomnienia wr贸ci艂y – no c贸偶, bo te dobre i z艂e, ale liczy si臋 ludzka 偶yczliwo艣膰!

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba

M艂ode matki w sieci!

Kiedy urodzi艂am swoj膮, pierwsz膮 C贸rk臋 dopad艂 mnie jaki艣 smutek, kt贸rego 40 lat temu nikt nie potrafi艂 mi wyja艣ni膰!

Ba艂am si臋, 偶e sobie nie poradz臋 i ubolewa艂am, 偶e co艣 mi si臋 sko艅czy艂o i pora sta膰 si臋 doros艂膮 i trzeba wzi膮膰 sprawy w swoje r臋ce co mnie przera偶a艂o.

Teraz wiele kobiet cierpi po porodzie tak jak ja, ale w obecnych czasach ju偶 kobiety wiedz膮, 偶e oto dopad艂a je depresja poporodowa tzw. „Baby blues”!

Ja z tego bluesa musia艂am si臋 szybko otrz膮sn膮膰, gdy偶 okres urlopu macierzy艅skiego trwa艂 zaledwie 3 miesi膮ce.

Po umieszczeniu C贸rki w 偶艂obku „zapindala艂am” do roboty i depresja musia艂a mnie opu艣ci膰, bo ju偶 nie mia艂am czasu na roztkliwianie si臋 nad sob膮!

Teraz m艂ode mamy maj膮 tak膮 mo偶liwo艣膰, 偶e mog膮 zosta膰 z dzieckiem w domu nawet 3 lata!

Cz臋sto czytam, 偶e dopada je rutyna i 藕le znosz膮 ten okres i o tym pisz膮 tak偶e w sieci szukaj膮c pomocy nie tam gdzie trzeba!

Ja seniorka czytam od czasu do czasu 艣wietnego bloga pt. „Matka jest tylko jedna” prowadzony przez m膮dr膮, kreatywn膮 kobiet臋 – matk臋 dw贸ch synk贸w!

Tak sobie my艣l臋, 偶e gdyby by艂 Internet w moich czasach tak偶e wieczorami zape艂nia艂abym swojego bloga zdj臋ciami moich pociech i wszystkim, co zwi膮zane by艂o z wychowaniem dzieci!

A wi臋c pierwszy z膮bek, kroczek, 艣mieszne s艂owa!

Wiele m艂odych mam prowadzi blogi parentingowe, na kt贸rych w艂a艣nie realizuj膮 si臋 jako matki swoich dzieci i zapisuj膮 co, ciekawsze聽 momenty!

Nie ubolewaj膮, 偶e m膮偶 za du偶o pracuje i wraca p贸藕no do domu!

One tworz膮 mimo zm臋czenia i maj膮 z tego satysfakcj臋 i tak偶e kontakt ze 艣wiatem!

Ja wierz臋, 偶e taka aktywno艣膰 na聽 blogach pomaga m艂odym kobietom oderwa膰 si臋 od rutyny.

Z pewno艣ci膮 ca艂y dzie艅 rejestruj膮 w g艂owie i szukaj膮 w swoim – niby nudnym 偶yciu ciekawych temat贸w na bloga i rejestruj膮 je aparatem!

W艂a艣cicielka bloga nazywa si臋 Joanna Jask贸艂ka, kt贸ra w pewnym momencie swojego 偶ycia porzuci艂a 偶ycie w Stolicy i wraz z m臋偶em i pierwszym synkiem – Kosm膮 wyprowadzi艂a si臋 do g艂uszy na Mazurach i tam urodzi艂a drugiego synka – Adama!

Skrupulatnie dzieli si臋 ze swoimi czytelnikami swoim 偶yciem, a jej blog jest hitem, bo zawiera w nim bardzo szczere opisy, kt贸re 艣miesz膮 do 艂ez bardzo cz臋sto!

Aby sta膰 si臋 s艂awn膮 w sieci trzeba pracowa膰, aby dotrze膰 do matek, kt贸re mog膮 z Pani Joanny bra膰 przyk艂ad, bo jej wpisy lecz膮 z depresji poporodowej!

Ja sama wiem, 偶e pisz膮c bloga w wielu sprawach sama sobie pomog艂am b臋d膮c ju偶 w starszym wieku, bo pisanie naprawd臋 pomaga i moi czytelnicy pisz膮cy te偶 to wiedz膮!

Ludzie prymitywni 艣miej膮 si臋 z bloger贸w, ale nie zdaj膮 sobie sprawy z tego, 偶e pisanie pomaga, oczyszcza i wi膮偶e z innymi lud藕mi!

Oto poni偶ej wywiad z Pani膮 Joann膮 – poznajcie J膮!

Joanna Jask贸艂ka prowadzi poczytnego bloga Matka Tylko Jedna

„Moje dzieci nie patrz膮 na budynki, tylko licz膮 drzewa”. O wychowaniu na wsi Matka Tylko Jedna.

O macierzy艅stwie blisko natury, edukacji i zaletach mieszkania na wsi rozmawiamy z Joann膮 Jask贸艂k膮, mam膮 dw贸ch ch艂opc贸w, Kosmy i Adasia, autork膮 bloga Matka Tylko Jedna

Dorasta艂a艣 na Mazurach, potem studiowa艂a艣 i mieszka艂a艣 jaki艣 czas w Warszawie, ale w ko艅cu wr贸ci艂a艣 w rodzinne strony. Co sk艂oni艂o ci臋 do takiej decyzji?
Prawda jest taka, 偶e w tamtym czasie ja i m贸j partner nie mieli艣my za bardzo wyj艣cia. Siedzia艂am z ma艂ym dzieckiem w domu, nie mieli艣my meldunku w Warszawie, a wtedy by艂 on potrzebny, by przys艂ugiwa艂 mi 偶艂obek.
By艂am sfrustrowana tym, 偶e finansowo wci膮偶 wychodzimy na zero. Zacz臋艂a w nas dojrzewa膰 my艣l o wyprowadzce, zw艂aszcza, 偶e na Mazurach mieli艣my stary rodzinny dom, w kt贸rym si臋 wychowa艂am.
Najpierw jednak zamieszkali艣cie u twoich rodzic贸w.
Tak, mniej wi臋cej trzy lata zaj臋艂o nam doprowadzenie naszego domu do stanu, w kt贸rym mogli艣my ju偶 tam zamieszka膰 i nie marzn膮膰 (艣miech).
Jak z perspektywy czasu oceniasz decyzj臋 o przeprowadzce?
To najlepsza decyzja, jak膮 podj臋艂am w 偶yciu. W mie艣cie by艂oby nam jednak ci臋偶ej, poza tym, gdyby艣my zostali w Warszawie, pewnie nie zdecydowa艂abym si臋 na drugie dziecko.
Macierzy艅stwo bez wsparcia rodziny nie by艂o dla mnie proste, do tego by艂am pierwsz膮 matk膮 w艣r贸d moich znajomych, wi臋c nawet jak kto艣 chcia艂 mi pom贸c, nie za bardzo wiedzia艂, jak to zrobi膰. Gdy zn贸w zamiesza艂am na Mazurach mog艂am liczy膰 na wsparcie mojej mamy.
Szybko przystosowa艂a艣 si臋 do tego spokojniejszego trybu 偶ycia?
Minus by艂 taki, 偶e nie mia艂am samochodu, nie mia艂am nawet prawa jazdy. I my艣l臋, 偶e to pierwsze p贸艂 roku mieszkania na wsi przep艂aci艂am depresj膮. Dlatego powsta艂 m贸j blog, bo opisywa艂am tam to, co prze偶ywam, dlatego powsta艂 jeden z najpopularniejszych moich tekst贸w „Samotno艣膰 w鈥 matce”. Bardzo ci臋偶ko radzi艂am sobie z tym wszystkim, tak naprawd臋 nie mia艂am nawet do kogo g臋by otworzy膰, opr贸cz mojej mamy. A ile偶 mo偶na rozmawia膰 z jedn膮 osob膮? (艣miech).
Blog by艂 odpowiedzi膮 na monotoni臋 偶ycia?
Tak. Pisze do mnie wiele kobiet na grupie, kt贸re przeprowadzi艂y si臋 na wie艣 i nagle wpadaj膮 w pustk臋, bo nie wiedz膮, co ze sob膮 robi膰. Nie wiedz膮 od czego zacz膮膰, bo jednak miasto w jaki艣 spos贸b narzuca ci sw贸j rytm.
Nawet jak wyjdziesz na tramwaj, do musisz dostosowa膰 si臋 do jego rozk艂adu. Jest du偶o mo偶liwo艣ci czy atrakcji, z kt贸rych mo偶esz skorzysta膰. Na wsi to ty musisz zorganizowa膰 ca艂y sw贸j dzie艅 鈥 je艣li masz samoch贸d, to masz wolno艣膰 鈥 nie ma kork贸w, po艣piechu, mo偶esz zrobi膰 w zasadzie wszystko.
Wiele twoich czytelniczek pisze, 偶e 艂atwo im si臋 z tob膮 zidentyfikowa膰.
Dostaj臋 wiadomo艣ci, 偶e urzeka je to, 偶e nie udaj臋. A nie udaj臋, bo nie potrafi臋 tego robi膰, uwa偶am, 偶e jest to zbyt kosztowne emocjonalnie. Nie kreuj臋 siebie, jestem szczera i wydaje mi si臋, 偶e czytaj膮ce mnie kobiety po prostu to czuj膮.
S艂yniesz te偶 z ogromnego dystansu do siebie, twoje teksty s膮 uniwersalne, a przy okazji zabawne.
Jest mi bardzo mi艂o, kiedy to s艂ysz臋. Wydaje mi si臋, 偶e spojrzenie na r贸偶ne, zw艂aszcza macierzy艅skie sytuacje z takiego komicznego punktu widzenia, to jest nasz wentyl bezpiecze艅stwa, ratunek. Ja nie m贸wi臋, 偶e trzeba si臋 „艣mieszkowa膰鈥 ze wszystkiego, bo niekt贸re sytuacje absolutnie 艣mieszne nie s膮, ale poczucie humoru zawsze pomaga.
Na pewno nie 艣miesz膮 stereotypy dotycz膮ce wychowywania dzieci na wsi i w mie艣cie…
One na pewno jeszcze funkcjonuj膮, ale ja ich nie widz臋, bo obracam si臋 w艣r贸d dziewczyn, kt贸re mieszkaj膮 na wsi. Z drugiej strony jest w nich troch臋 prawdy, np. to oczywiste, 偶e na wsiach trudniej znale藕膰聽dobre przedszkole聽dla dziecka, bo cz臋sto jest jedno na gmin臋, a nie kilkana艣cie na dzielnic臋, jak w du偶ych miastach.
U mnie s膮 dwa przedszkola w zasi臋gu 15 km, nast臋pne 30 km od naszego domu. Podobnie jest ze szko艂膮, cho膰 spotykam coraz wi臋cej ludzi z miast, kt贸rzy przeprowadzaj膮 si臋 na wie艣 i s膮 przekonani, 偶e nawet w tej wiejskiej szkole b臋dzie ich dzieciom lepiej, ni偶 w tej miejskiej. Szukaj膮 spokoju, nawet kosztem tej lepszej edukacji.
Co to znaczy lepsza edukacja? Wi臋ksza ilo艣膰 j臋zyk贸w obcych, zaj臋膰 dodatkowych?
Przeci膮偶anie dzieci na pewno nie jest t膮 lepsz膮 edukacj膮. 8-9 godzin zaj臋膰 w szkole, 2 godziny zaj臋膰 dodatkowych 鈥 kto by to wytrzyma艂? Jestem zdania, 偶e gdy dziecko ma wi臋cej wolnego czasu, to mo偶e je po艣wi臋ci膰 na swoje pasje lub rozwijanie si臋 w tych przedmiotach, do kt贸rych ma predyspozycje. Obserwuj臋 te偶 ogromny bunt przeciwko temu, co dzieje si臋 w systemowych szko艂ach, rodzice oczekuj膮 zmian lub przechodz膮 na edukacj臋 domow膮.
Poza tym dzieci musz膮 mie膰 jeszcze czas na dzieci艅stwo. Czy na wsi, w艣r贸d natury jest pod tym wzgl臋dem 艂atwiej?
Mnie zachwyca to, 偶e wszystko, co otacza moich syn贸w jest dla nich tak bardzo naturalne. Gdy przyje偶d偶aj膮 do miasta, to nie patrz膮 na budynki, tylko licz膮, ile wzd艂u偶 ulicy ro艣nie drzew.
Wiedz膮, 偶e to wa偶ne, by te drzewa w mie艣cie ros艂y, bo daj膮 tlen. Wiedz膮, 偶e trzeba o natur臋 dba膰. Szczerze m贸wi膮c moje dzieci dosta艂yby w mie艣cie nerwicy, tym bardziej, 偶e m贸j m艂odszy syn ma zaburzone przetwarzanie d藕wi臋k贸w i na niego ha艂as dzia艂a bardzo stresuj膮co.
Jest chyba te偶 wi臋cej swobodnej zabawy. To st膮d wzi膮艂 si臋 pomys艂 na twojego e-booka „150 darmowych zabaw dla dzieci鈥?
Rzeczywi艣cie, bo to w wi臋kszo艣ci zabawy, kt贸re wymy艣li艂y moje dzieci. Nie maj膮 placu zabaw przy domu, dlatego musz膮 polega膰 na w艂asnej wyobra藕ni i pomys艂ach. Oczywi艣cie, nie jest tak, 偶e moi synowie si臋 nie nudz膮, bo te偶 czasem narzekaj膮 na nud臋, ale du偶o czasu sp臋dzaj膮 na zewn膮trz, wymy艣laj膮c coraz to聽nowe zabawy.
Kt贸r膮 z wymy艣lonych i opisanych w ksi膮偶ce zabaw twoi synowie lubi膮 najbardziej?
Detektywa, bo najbardziej ich bawi, a polega na tym, 偶e ja co艣 robi臋 w ogrodzie, a oni musz膮 biega膰 doko艂a mnie tak, 偶ebym ich nie zauwa偶y艂a. I musz膮 koniecznie 艣ledzi膰, co robi臋.
Chowaj膮 si臋 za jak膮艣 donic膮 czy drzewem i chichraj膮 si臋, 偶e s膮 tacy sprytni. Lubi膮 te偶 robi膰 艂贸dki z kapsli czy zakr臋tek. Do miski nalewamy wod臋, wk艂adamy plastelin臋 do zakr臋tki, dodajemy wyka艂aczki i 艂贸dka gotowa. A ulubiona zabawa mojego m艂odszego syna to dinozaury w lodzie. Zalewamy je wod膮, wsadzamy do zamra偶alnika, potem bawimy si臋 w ekspedycj臋 naukow膮.
Wszystko brzmi sielsko, s膮 zatem jakie艣 wady mieszkania na wsi?
Na pewno to, 偶e trudno moim dzieciom spotka膰 si臋 z kolegami. Mieszkaj膮 zwykle w promieniu 20 km i taki wyjazd po szkole zaj膮艂by p贸艂 dnia. Starszy syn wykorzystuje zooma czy Messengera do komunikacji z kolegami, m艂odszy w tym roku poszed艂 do przedszkola i odkrywa rado艣膰 z posiadania koleg贸w.
A najwi臋ksze plusy?
Kontakt ze sob膮, bo jeste艣my na siebie skazani popo艂udniami, wi臋c musimy nauczy膰 si臋 rozmawia膰 ze sob膮, m贸wi膰 do siebie, siedzie膰 razem w tym domu. Plusem posiadania domu na wsi jest te偶 to, 偶e dzieci musz膮 pom贸c, np. grabi膰 li艣cie, wyci膮ga膰 marchewki, nakarmi膰 kr贸liki. Nawet je艣li w ich przypadku przeistoczy si臋 to w zabaw臋, a zdarza si臋 to cz臋sto, to i tak maj膮 jaki艣 substytut pracy.
A legendarna ju偶 lepsza odporno艣膰, gdy mieszka si臋 na wsi. Potwierdzasz j膮?
Ludzie pr贸buj膮 mnie przekona膰, 偶e wiele zale偶y od gen贸w, ale ci臋偶ko mi si臋 z tym zgodzi膰. M贸j m艂odszy syn mia艂 trudny start w 偶ycie, bo zacz膮艂 od antybiotyku, kt贸ry go bardzo os艂abi艂 i przez pierwszy rok 偶ycia non stop chorowa艂. Potem bardzo cz臋sto wychodzili艣my na dw贸r, pozwala艂am mu tapla膰 si臋 w b艂ocie i korzysta膰 z tych wszystkich podw贸rkowych zarazk贸w (艣miech). Teraz jest okazem zdrowia.
Najcz臋艣ciej m贸wi臋 o d偶izas i si臋 miotam, czyli Matka jest tylko jedna - Mamopracuj

Piek艂o polskich kobiet w czterech 艣cianach!

 

Ju偶 tu u siebie gdzie艣 pisa艂am o tym, 偶e moje dzieci艅stwo nie by艂o us艂ane r贸偶ami.

Moje dzieci艅stwo by艂o szko艂膮 przetrwania i dlatego bardzo szybko doros艂am i wci膮偶 czuj臋, 偶e co艣 mnie fajnego w 偶yciu omin臋艂o za spraw膮 ojca despoty, bo odebra艂 mi dzieci艅stwo i m艂odo艣膰!

Tak, bardzo szybko spowa偶nia艂am, bo musia艂am my艣le膰 jak przetrwa膰 kolejny dzie艅.

Gdzie uciec, aby schowa膰 si臋 przed razami pijanego ojca.

Ucieka艂am, najcz臋艣ciej do szko艂y, gdzie bra艂am udzia艂 w zaj臋ciach pozalekcyjnych i stara艂am si臋 do domu wraca膰 jak najp贸藕niej, ale w niedziel臋, to ju偶 by艂o gorzej.

Pewnej niedzieli si臋 znowu awanturowa艂 i jako ma艂a dziewczynka pobieg艂am na policj臋, bo telefon贸w w贸wczas nie by艂o!
Przysz艂a policja, a ojciec udawa艂, 偶e obiera ziemniaki na obiad i siedzia艂 w kuchni na sto艂ku, a wi臋c policja nie mia艂a ju偶 nic do roboty – posz艂a sobie!

By艂am, tak uwa偶am, dobrym dzieckiem i zupe艂nie nie zas艂u偶y艂am na przemoc domow膮.

Dobrze si臋 uczy艂am, ale ojciec si臋 tym nie interesowa艂.

Nie wiedzia艂 do jakiej szko艂y chodz臋 i jakie oceny mam na 艣wiadectwie.

Nie my艣l臋 teraz ju偶 tak cz臋sto o swoim przegranym dzieci艅stwie i ju偶 potrafi臋 wyt艂umaczy膰 ojca dlaczego tak robi艂.

Ale to mi zabra艂o tak wiele lat mojego 偶ycia, aby przebaczy膰.

Mamie pom贸g艂 Dow贸dca Jednostki, w kt贸rej pracowa艂a.
Rozkwaterowa艂 mieszkanie i tak ojciec dosta艂 osobn膮 kawalerk臋, a ja mog艂am ju偶 spokojnie 偶y膰 w nowym mieszkaniu.
Jak偶e jednak cz臋sto jest tak,聽 偶e oprawca latami mieszka ze swoj膮 kobiet膮 i rodzin膮 i jest w Polsce zgoda na trwa艂膮 przemoc!
W poniedzia艂ek Ziobro ma wypowiedzie膰 w Polsce kampani臋 stambulsk膮, a wi臋c polskie kobiety nie b臋d膮 mia艂y prawdopodobnie 偶adnej ju偶 ochrony ze strony pa艅stwa.

Ojciec ju偶 nie 偶yje, ale za spraw膮 wypowiedzenia konwencji stambulskiej, to wszystko wraca na chwil臋 i tak si臋 potrafi臋 na nowo zaduma膰.

Przemoc w moim domu by艂a zupe艂nie bezzasadna, bo ani ja na ni膮 niczym sobie nie zas艂u偶y艂am, a trauma zosta艂a na lata!

Wci膮偶 przemoc rz膮dzi w bardzo wielu domach.

Podobno w 700 tysi膮cach dom贸w dochodzi do niej rocznie.

Wielu nie prze偶ywa przemocy i targaj膮 si臋 na swoje 偶ycie z bezsilno艣ci i depresji.

Bite s膮 kobiety, bite s膮 dzieci, ale bici s膮 m臋偶czy藕ni – tak, tak oni te偶.

Nie orientuj臋 si臋 jak obecnie mo偶na broni膰 si臋 przed przemoc膮 skoro ten nierz膮d szykuje Polkom piek艂o na ziemi i wielu rodzinom.

Niebieska linia, policja, s膮dy, telefony zaufania, ale jak偶e cz臋sto wstydzimy si臋 zg艂asza膰 i tkwimy w domach i zwi膮zkach, w kt贸rych regularnie dochodzi do akt贸w przemocy.

Przemoc jest trudno udowodni膰 i pami臋tam, 偶e kiedy moja mama do s膮du zg艂osi艂a 艣wiadk贸w, s膮siad贸w, to nikt si臋 nie odwa偶y艂 zeznawa膰.

Teraz jest akcja – widzisz, s艂yszysz, to reaguj, ale w praktyce, to tak nie dzia艂a.

Ludzie boj膮 si臋 wychyla膰 i cz臋sto milcz膮聽 – odwracaj膮c g艂owy.

Nie chc膮 偶adnych k艂opot贸w – tego ci膮gania po policjach i prokuraturach.

Prze偶y艂am domowe piek艂o w czterech 艣cianach i rozumiem bardzo dobrze przemoc domow膮 i nie mog臋 si臋 pogodzi膰 z tym, co robi ten nierz膮d!

Kobiety wychod藕cie na ulic臋 i bro艅cie si臋!

Przeczyta艂am w sieci taki komentarz pod artyku艂em o przemocy i to te偶 mn膮 wstrz膮sn臋艂o:

„Dzia艂o si臋 to na niewielkiej wsi, w dawnym woj. Kaliskim,聽zabitej dechami dziurze oddalonej od najbli偶szego miasta o 40 km. By艂a niedziela, pi臋kny letni dzie艅. Pewna wielodzietna rodzina wybra艂a si臋 do ko艣cio艂a, po mszy, 偶ona z dzie膰mi posz艂a do domu, a szanowny ma艂偶onek do wiejskiej knajpy. Po kilkugodzinnej biesiadzie, powr贸ci艂 do domu i …. on jej nie zbi艂, on j膮 skatowa艂. Nie by艂o mowy o wezwaniu policji czy pogotowia, najbli偶szy telefon by艂 we wsi oddalonej o kilka kilometr贸w, po za tym „tradycyjny” 艣wiatopogl膮d tubylc贸w nie pozwala艂 na takie „odchy艂y”. Kobieta, uda艂a si臋 do proboszcza i …. wielebny najpierw przestrzeg艂 j膮 przed samym my艣leniem o rozwodzie, a p贸藕niej da艂 do zrozumienia, 偶e 藕le s艂u偶y m臋偶owi. Katowanie powt贸rzy艂o si臋 jeszcze kilka razy, by艂y r贸wnie偶 wizyty u wielebnego. Obieca艂 modlitw臋. Kobieta, ca艂kowicie osamotniona powiesi艂a si臋 na samotnym drzewie, w 艣rodku pola. Nie pom贸g艂 jej nikt, a modlitwy chyba nie zosta艂y wys艂uchane.”

Bij膮 swoje kobiety m臋偶czy藕ni niezale偶nie od wykszta艂cenia i wykonywanej pracy!

Bij膮 lekarze, s臋dziowie, nauczyciele i bij膮 policjanci, a zw艂aszcza oni!

Katarzyna聽 wysz艂a za m膮偶聽 za policjanta.

Wszyscy j膮 ostrzegali, 偶e policjant, to cholernie z艂a partia, bo to jest specyficzna grupa zawodowa, kt贸ra kompletnie nie nadaje si臋, by rodzin臋 zak艂ada膰.

Nie s艂ucha艂a i wierzy艂a, 偶e jej si臋 uda i kole偶anki bredz膮 i jej zazdroszcz膮 tak przystojnego m臋偶czyzny.

Poznali si臋 na dom贸wce jej kole偶anki i od razu wpadli sobie w oko.

Przeta艅czyli ze sob膮 ca艂膮 noc i przegadali.

By艂a wniebowzi臋ta, 偶e maj膮c oko艂o trzydziestki wreszcie trafi艂a na tak interesuj膮cego faceta.

Po roku wzi臋li 艣lub i otrzymali s艂u偶bowe mieszkanie.

On je藕dzi艂 na akcje, bo pracowa艂 w kryminalnym.

Wiele widzia艂 i by艂 doceniany przez koleg贸w, bo by艂 najbardziej skuteczny.

By艂 dobry w swojej robocie, ale to by艂a praca bardzo stresuj膮ca, a wi臋c cz臋sto zbierali si臋 w zakamarkach komisariatu i chlali na um贸r, a Komendant udawa艂, 偶e nic nie widzi.

Tolerowa艂 to, bo ch艂opakom nale偶y si臋 odskocznia i kiedy przysz艂a na skarg臋, 偶e jej m膮偶 pije na terenie, obieca艂, 偶e wezwie go na rozmow臋, ale raczej nie wezwa艂, bo jej m膮偶 chla艂 coraz wi臋cej, pod przykrywk膮 w艂asnego szefa.

Kiedy robi艂a mu wym贸wki i bi艂a si臋 o jego godno艣膰, ten przychodzi艂 i od progu wali艂 j膮 pi臋艣ci膮 w twarz.

Twierdzi艂, 偶e ma si臋 zamkn膮膰 i nie fika膰, bo nie takie numery on w pracy widzia艂 i ma by膰 pos艂uszn膮.

Przychodzi艂 do domu i ok艂ada艂 j膮 ile wlezie.

Mia艂 pretensje o wszystko i cho膰 nie mieli dzieci, to ona s艂u偶y艂a mu za worek treningowy za przyzwoleniem kolesi z pracy, kt贸rzy udawali, 偶e nic si臋 nie dzieje.

Chowa艂a przed 艣wiatem te swoje siniaki i tak prze偶y艂a z nim dziesi臋膰 lat.

Nie mog艂a dobi膰 si臋 sprawiedliwo艣ci, bo wszyscy wiedzieli, 偶e j膮 bije, ale wszyscy chronili 艣wietnego policjanta.

Pewnego razu nie wytrzyma艂a – uzbroi艂a si臋 w kuchenny n贸偶 i wbi艂a go mu prosto w serce.

Nagle sta艂a si臋 wolna od przemocowca i agresora, ale s膮d postanowi艂, 偶e zamordowa艂a m臋偶a, nie daj膮c jej cienia na obron臋.

Odsiaduje kar臋 25 lat za kratami za to, 偶e jej m膮偶 j膮 chcia艂 zaszczu膰 i zrobi艂 z niej ofiar臋 i nikt za ni膮 si臋 nie wstwi艂!

Rodzaje Przemocy

Fizyczna –聽naruszanie nietykalno艣ci fizycznej.

Psychiczna –聽naruszenie godno艣ci osobistej.

Seksualna –聽naruszenie intymno艣ci.

Ekonomiczna –聽naruszenie w艂asno艣ci.

Zaniedbanie –聽naruszenie obowi膮zku do opieki ze strony os贸b bliskich.

Fizyczna – naruszanie nietykalno艣ci fizycznej.聽Przemoc fizyczna jest intencjonalnym zachowaniem powoduj膮cym uszkodzenie cia艂a lub nios膮cym takie ryzyko, np.: popychanie, szarpanie,ci膮gni臋cie, szturchanie, klepanie, klapsy, ci膮gni臋cie za uszy, w艂osy, szczypanie,, kopanie, bicie r臋k膮, pi臋艣ci膮, uderzenie w twarz – tzw. „policzek”, przypalanie papierosem, duszenie, kr臋powanie ruch贸w, itp.;

Psychiczna – naruszenie godno艣ci osobistej.聽Przemoc psychiczna zawiera przymus i gro藕bynp.: obra偶anie, wyzywanie, os膮dzanie, ocenianie, krytykowanie, straszenie, szanta偶owanie, gro偶enie, nieliczenie si臋 z uczuciami, krzyczenie, oskar偶anie, obwinianie, oczernianie, krzywdzenie zwierz膮t, czytanie osobistej korespondencji, ujawnianie tajemnic, sekret贸w, wy艣miewanie, lekcewa偶enie, itp.;

Przemoc psychiczna jest najcz臋stsz膮 form膮 przemocy i jest trudna do udowodnienia.

Seksualna – naruszenie intymno艣ci.聽Przemoc seksualna polega na zmuszanie osoby do aktywno艣ci seksualnej wbrew jej woli, kontynuowaniu aktywno艣ci seksualnej, gdy osoba nie jest w pe艂ni 艣wiadoma, bez pytania jej o zgod臋 lub gdy na skutek zaistnia艂ych warunk贸w obawia si臋 odm贸wi膰. Przymus mo偶e polega膰 na bezpo艣rednim u偶yciu si艂y lub emocjonalnym szanta偶u.Np.: wymuszanie po偶ycia, obmacywanie, gwa艂t, zmuszanie do niechcianych praktyk seksualnych, nieliczenie si臋 z 偶yczeniami partnerki/partnera, komentowanie szczeg贸艂贸w anatomicznych, ocenianie sprawno艣ci seksualnej, wygl膮du, itp.;

Ekonomiczna – naruszenie w艂asno艣ci.聽Przemoc ekonomiczna wi膮偶e si臋 celowym niszczeniem czyjej艣 w艂asno艣ci, pozbawianiem 艣rodk贸w lub stwarzaniem warunk贸w, w kt贸rych nie s膮 zaspokajane niezb臋dne dla prze偶ycia potrzeby. Np.: niszczenie rzeczy, w艂amanie do zamkni臋tego osobistego pomieszczenia, kradzie偶, u偶ywanie rzeczy bez pozwolenia, zabieranie pieni臋dzy, przegl膮danie dokument贸w, korespondencji, dysponowanie czyj膮艣 w艂asno艣ci膮, zaci膮ganie po偶yczek „na wsp贸lne konto”, sprzedawanie osobistych lub wsp贸lnych rzeczy bez uzgodnienia, zmuszanie do sp艂acania d艂ug贸w, itp.

Zaniedbanie – naruszenie obowi膮zku do opieki ze strony os贸b bliskich.聽Jest form膮 przemocy ekonomicznej i oznaczanp.: nie dawanie 艣rodk贸w na utrzymanie, pozbawianie jedzenia, ubrania, schronienia, brak pomocy w chorobie, nie udzielenie pomocy, uniemo偶liwianie dost臋pudo miejsc zaspokojenia podstawowych potrzeb: mieszkania, kuchni, 艂azienki, 艂贸偶ka, itp.;

Przemoc w rodzinie - Tygodnik PLUS

O samotno艣ci w rodzinie!

Obraz mo偶e zawiera膰: 3 osoby, dziecko

Oto moje zdj臋cie zrobione w 1957 roku bodaj偶e, a na nim mog艂am mie膰 jakie艣 osiem miesi臋cy.

Siedz臋 mi臋dzy swoimi rodzicami i wygl膮dam na szcz臋艣liw膮, bo oczy i buzia mi si臋 艣mieje i wida膰 z tego zdj臋cia, 偶e by艂am pogodnym dzieckiem.

Oczywi艣cie nikt z nas nie pami臋ta swojego dzieci艅stwa聽 w tym wieku i tylko je艣li mamy zdj臋cia z tego czasu, to mo偶emy si臋 domy艣la膰 jak to w贸wczas by艂o.

Na zdj臋ciu s膮 moi rodzice tak bardzo m艂odzi i pi臋kni i wydawa艂oby si臋 szcz臋艣liwi, a ja jeszcze nie wiedzia艂am, 偶e przyjdzie mi przej艣膰 przez piek艂o!

Wiele razy pisa艂am, 偶e ojciec mnie bi艂, a mama trzyma艂a wszystko w gar艣ci, ale przez ca艂e 偶ycie nie powiedzia艂a mi – kocham ciebie.

Wykonywa艂a zadania matki i 偶ony, ale nie pami臋tam by wzi臋艂a mnie na kolana i pog艂aska艂a po g艂owie, przytuli艂a!

Bardzo si臋 stara艂a, abym mia艂a wszystko w miar臋 mo偶liwo艣ci, ale w moim domu nie m贸wi艂o si臋 wcale o uczuciach i tego nie umia艂a mama, a tak偶e ojciec!

Bardzo mi pomog艂a, kiedy urodzi艂am pierwsze dziecko, bo biega艂am na noce do pracy, a w贸wczas opiekowa艂a si臋 moim dzieckiem i za to jej dzi臋kuj臋.

My艣la艂am, 偶e sobie wi臋cej powiemy kiedy zachorowa艂a na raka, ale tak si臋 nie sta艂o!

By艂am przy niej przez ostanie dwa lata i聽 us艂ysza艂am tylko, 偶e jestem dobr膮 dziewczyn膮 i to by by艂o na tyle.

Kiedy mama umar艂a od reszty rodziny nie us艂ysza艂am, 偶e dzi臋kujemy za to, i偶 w艂膮czy艂a艣 si臋 w opiek臋 i nam pomog艂a艣, a s膮 to ci, kt贸rzy wiedzieli ju偶, 偶e mama darowa艂a im mieszkanie!

Za to us艂ysza艂am, abym聽 wzi臋艂a mam臋 do siebie na p贸艂 roku i tak chcieli jej si臋 pozby膰 jak stary mebel nie m贸wi膮c nic o tym, 偶e zgarn膮 kas臋 za sprzedane mieszkanie!

Tak chcieli mnie wyrolowa膰!

Idzie o zachowek i wczoraj moja rodzona siostra napisa艂a mi na Facebooku tak:

„To byl Twoj zasrany obowi膮zek aby opiekowac sie matk膮”.

Potem pad艂y jeszcze ostrzejsze s艂owa i zosta艂am wy艣miana, 偶e ca艂e moje doros艂e 偶ycie lecz臋 si臋 na depresj臋 i dlatego mieszam fakty!

Dano mi w twarz i poczu艂am si臋 po tym jak mnie potraktowa艂a聽 w艂asna siostra, bo jak 艣miecia i jak Murzyna, kt贸ry zrobi艂 swoje i mo偶e odej艣膰!

Poczu艂am, 偶e mimo mojego strasznie burzliwego 偶ycia, naszpikowanego wieloma tragediami ona mnie traktuje jak bym nic nie znaczy艂a, a moim zasranym obowi膮zkiem by艂o opiekowanie si臋聽 matk膮, kt贸ra mi po sobie nie zostawi艂a z艂amanego grosza.

Naprawd臋 nie chodzi mi tu o kas臋, ale o to, 偶e dla niej nic nie znacz臋 i mo偶e mnie bezpardonowo obra偶a膰.

Jakie to jest smutne i dzi艣 ca艂y dzie艅 my艣la艂am jak mnie odtr膮ci艂a i wiecie jaka najgorsza jest samotno艣膰?

Najgorsza samotno艣膰 jest w rodzinie, czego nikomu nie 偶ycz臋!

Ja na szcz臋艣cie mam dwie kochaj膮ce C贸rki oraz M臋偶a i oni mnie szanuj膮 i nie wytykaj膮 mi mojej sk艂onno艣ci do depresji, a mnie chroni膮, bo jestem ta s艂absza w rodzinie.

My si臋 kochamy i wspieramy si臋, ale s膮 z艂e osoby, kt贸re mnie wyszydzaj膮 i krytykuj膮, a ja na to nie zas艂u偶y艂am.

Jest takie powiedzenie, 偶e karma wraca!

Wydaje mi si臋, 偶e jest to ostatni wpis na ten temat, chyba, 偶e spadn膮 na mnie kolejne obrazy!

Czy聽jest jaki艣 rodzaj samotno艣ci, kt贸ry聽mo偶e nas wyj膮tkowo mocno bole膰?

Najgorsza jest samotno艣膰 w聽rodzinie. Dlatego, 偶e聽dotyczy to聽os贸b z聽naszego najbli偶szego otoczenia. Bywa, 偶e聽w聽rodzinie dzieje si臋 co艣 takiego, 偶e聽powsta艂o du偶o niech臋ci, przykro艣ci, ch艂贸d i聽dystans mi臋dzy lud藕mi. Cz艂owiek mimo, i偶 ma w聽ko艂o siebie bliskich to聽jest niezwykle osamotniony i聽nie聽za聽bardzo wie, co z聽tym zrobi膰.

„Samotno艣膰 ma wiele twarzy

Jaka jest samotno艣膰? Przykra, potrzebna, a mo偶e鈥 cudowna? Jedno s艂owo, a tak du偶o odczu膰.

Psycholog El偶bieta Zubrzycka w rozmowie z Alicj膮 Samolewicz Jeglick膮 podkre艣la, 偶e samotno艣膰 to bardzo z艂o偶one zjawisko..

Czy聽w聽dzisiejszych czasach, kiedy mamy takie multimedialne mo偶liwo艣ci jak smsy, telefony, skype, facebook鈥 Czy聽w聽dobie tego wszystkiego 鈥 samotno艣膰 jest mo偶liwa?

El偶bieta Zubrzycka:聽Samotno艣膰 jest absolutnie mo偶liwa, bo ona wynika z聽wielu rzeczy. Jedne kontakty nam 艂atwiej nawi膮zywa膰, inne trudniej w艂a艣nie przez聽to, 偶e聽zamienili艣my je na聽elektroniczne. Bardziej szanujemy indywidualizm ni偶 偶ycie towarzyskie.

 

Jak w聽naszym 偶yciu mo偶e pojawi膰 si臋 samotno艣膰?

Jej rodzaj贸w jest bardzo wiele. Jeden z聽typ贸w samotno艣ci wi膮偶e si臋 z聽przykrymi wydarzeniami w聽偶yciu. Cz臋sto towarzyszy chorobom. Ludzie boj膮 si臋 i聽unikaj膮 chorych. Samotno艣膰 towarzyszy r贸wnie偶 w聽depresji. To聽bardzo ci臋偶kie kiedy cz艂owiek chory czuje si臋 samotny. Oczywi艣cie towarzyszy ona r贸wnie偶 偶a艂obie, kiedy stracimy kogo艣 naprawd臋 bliskiego. Ale聽nie聽tylko. Samotno艣膰 mo偶e wynika膰 te偶 z聽okoliczno艣ci zewn臋trznych 鈥 przyje偶d偶amy z聽ma艂ego miasta do聽du偶ego. Jeszcze nie聽stworzyli艣my 偶adnych relacji z聽lud藕mi, jeszcze nie聽poznali艣my ludzi podobnych do聽nas鈥 Cz臋sto r贸wnie偶 osoby, kt贸re pozosta艂y w聽ma艂ych miastach zosta艂y same 鈥 bo wszyscy ich znajomi wyjechali na聽przyk艂ad za聽prac膮. Tu mo偶na te偶 m贸wi膰 o聽imigrantach i聽emigrantach 鈥 im r贸wnie偶 na聽pocz膮tku bywa trudno.

 

To聽s膮 zewn臋trzne czynniki. A聽czy聽my sami te偶 potrafimy stworzy膰 艣cian臋 i聽coraz bardziej wchodzi膰 w聽samotno艣膰鈥?

Istniej膮 r贸wnie偶 powody nasze wewn臋trzne, osobowo艣ciowe. Mo偶e jeste艣my nieufni, nie艣miali, spotkali艣my si臋 z聽du偶膮 ilo艣ci膮 krytyki albo聽wyszydzania w聽偶yciu. To聽powoduje, 偶e聽mo偶emy ba膰 si臋 wej艣膰 mi臋dzy ludzi. Po聽prostu boimy si臋 ponownego zranienia. W聽jakim艣 sensie to聽my sami mamy trudno艣ci z聽wej艣ciem w聽now膮 grup臋 i聽stworzeniem nowego 艣rodowiska. Pow贸d? Nosimy w聽sobie l臋ki, nie艣mia艂o艣膰, strach i聽przez聽to聽nie聽umiemy z聽lud藕mi nawi膮za膰 relacji.

 

NV0eHnNkQDHA21GC3BAJ_Paris Louvr

Samotno艣膰 widzimy g艂贸wnie w聽negatywnym 艣wietle. Da si臋 na聽ni膮 jako艣 spojrze膰 pozytywnie?

S艂owo samotno艣膰 ma wiele znacze艅. Osoba samotna bywa tak偶e z聽wyboru, bo tak聽jej si臋 podoba. Czasem samotno艣膰 jest wr臋cz mi艂a i聽po偶膮dana. Ka偶dy z聽nas prze偶ywa samotno艣膰 w聽r贸偶nych sytuacjach 偶yciowych, cz臋sto nie聽maj膮c na聽nie聽wp艂ywu. S膮 jednak momenty, kiedy chcemy samotno艣ci. Poszukujemy jej w聽przyrodzie, chodzimy sami do聽lasu, spacerujemy w聽pojedynk臋 po聽pla偶y w聽zimie. Taka samotno艣膰 jest higien膮 umys艂ow膮. Odrywamy si臋 od聽t艂umu, od聽ludzi, od聽spraw. Samotno艣膰 mo偶e by膰 antidotum na聽przem臋czenie.

Mo偶na si臋 pokusi膰 na聽stwierdzenie, 偶e聽samotno艣膰 jest raz na聽jaki艣 czas potrzebna?

Tak聽鈥 jest wr臋cz konieczna. Pozwala na聽przemy艣lenia: czy聽praca, kt贸r膮 wykonujemy jest t膮, kt贸r膮 chcemy; czy聽nasze relacje s膮 takie, jakie chcemy. W聽tej聽samotno艣ci mo偶emy zapyta膰 samych siebie: kim jeste艣my, co robimy i聽czy聽to聽jest dla nas dobre czy聽co艣 musimy zmieni膰. W聽wielu religiach osoby wchodz膮ce na聽wy偶szy poziom religii s膮 samotne. Kontakt z聽Bogiem, rozw贸j duchowy wi膮偶e si臋 z聽samotno艣ci膮. Jak wida膰 samotno艣膰 ma pozytywne aspekty. Trzeba na聽ni膮 patrze膰 na聽bardzo z艂o偶one zjawisko 鈥 przykre, potrzebne, cudowne. Mamy jedno s艂owo na聽bardzo r贸偶ne odczucia.

Najbardziej samotni czujemy si臋 w trzech momentach 偶ycia - Focus.pl

Dzie艅 Dziecka i nie zawsze szcz臋艣liwa rodzina!

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba

Jutro b臋dziemy obchodzili Dzie艅 Dziecka i bardzo lubi臋 to 艣wi臋to, cho膰 ja ju偶 nie jestem nikogo dzieckiem, bo rodzic贸w ju偶 nie ma!

Zosta艂am sama na tym 艣wiecie, gdy偶 nie ma ju偶 偶adnej babci, dziadka, wujka, cioci i gdyby nie moja rodzina czyli m膮偶, moje dzieci i wnuki – to by艂abym bardzo samotn膮 kobiet膮.

Na zdj臋ciu jestem pogodnym bobasem, ale potem, kiedy ros艂am 偶ycie nie by艂o bajk膮, ale wypar艂am to w sobie, bo nie mo偶na 偶y膰 z ran膮 w sercu tyle lat.

By艂o, min臋艂o i trzeba 偶y膰 dalej i radzi膰 sobie z emocjami,聽 oraz z艂ymi wspomnieniami.

Najwi臋kszym sukcesem jest moja rodzina, kt贸r膮 zawsze chcia艂am mie膰 i to mi si臋 uda艂o.

Pisz臋 o tym, 偶e na szcz臋艣cie wyros艂am na prawego cz艂owieka nie robi膮cego nikomu krzywdy, cho膰 pewnie jakie艣 pope艂ni艂am nie艣wiadomie.

Ka偶da matka b臋d膮c w ci膮偶y ma nadziej臋, 偶e urodzi dziecko zdrowe, kt贸re wyro艣nie na dobrego cz艂owieka, ale czasami si臋 zdarza, 偶e matka rodzi dziecko – potwora.

Ogl膮dam czasami kana艂 „ID”, gdzie s膮 pokazywane obrzydliwe zbrodnie pope艂nione w艂a艣nie przez dzieci.

Dzi艣 w艂a艣nie obejrza艂am odcinek na „ID” pt. „呕yj膮c z potworem”.

By艂a to normalna, ameryka艅ska rodzina z tr贸jk膮 dzieci, ale jedno z nich odstawa艂o od pozosta艂ych i od pocz膮tku sprawia艂o wielkie trudno艣ci i wypaczenia w zachowaniach.

Rodzice mieli nadziej臋, 偶e ich dziecko po prostu z tego wyro艣nie i du偶o wk艂adali wysi艂ku, aby kszta艂towa膰 ich psychik臋, ale im dalej w las, tym dziecko sprawia艂o coraz wi臋cej k艂opot贸w wychowawczych!

By艂o z艂o艣liwe, krn膮brne, nie偶yczliwe, a w oczach widzieli potwora, cho膰 nie do ko艅ca zdawali sobie z tego spraw臋!

Ojciec uczy艂 syna jak pos艂ugiwa膰 si臋 broni膮 i nie przypuszcza艂, 偶e ta nauka zostanie wykorzystana.

Ch艂opak mia艂 17 lat i nienawidzi艂 swojej rodziny, a wi臋c pewnego dnia wzi膮艂 ojca bro艅 i wystrzela艂 rodzin臋, co do jednego, a dom p艂ywa艂 we krwi!

Prze偶y艂a tylko jedna siostra – cudem uratowana, kt贸ra od 30 lat analizuje spraw臋 i pyta – dlaczego nikt nie zauwa偶y艂, 偶e jej brat urodzi艂 si臋 potworem!

Takie rzeczy nie tylko w Ameryce, bo znam przypadek rodziny, w kt贸rej potw贸r si臋 urodzi艂.

Par臋 lat temu obserwowa艂am pewnego ch艂opca na podw贸rku, kt贸ry by艂 strasznie g艂o艣ny i koleg贸w rozstawia艂 po k膮tach.

Uwa偶a艂, 偶e tylko on ma racj臋 i patrzy艂am na niego ze smutkiem, bo zachowywa艂 si臋 w艂a艣nie jak potw贸r.

Min臋艂o par臋 lat i ch艂opak trafi艂 do poprawczaka za drobne kradzie偶e, a rodzice rwali w艂osy z g艂owy, bo nic do niego nie trafia艂o.

O偶eni艂 si臋 z czasem i sp艂odzi艂 syna i wszyscy mieli nadziej臋, 偶e wydoro艣la艂 i zm膮drza艂.

Niestety, ale teraz siedzi w wi臋zieniu, a dziecko adoptowali starzy rodzice i ju偶 nie maj膮 z艂udze艅, 偶e on si臋 kiedy艣 zmieni!

Wiedz膮, 偶e sp艂odzili potwora w艂a艣nie.

Z pewno艣ci膮 艣wiat medycyny bada fakt, 偶e w jednej rodzinie, w kt贸rej rodz膮 si臋 zdrowe dzieci – ze zdrow膮 psychik膮 i zastanawiaj膮 si臋 dlaczego jedno rodzi si臋 wampirem, maj膮cym w my艣lach tak niecne czyny, kt贸re cz臋sto realizuje!

 

Macierzy艅stwo wczoraj i dzi艣!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: w budynku

Mam taki kola偶, kt贸ry zrobi艂am w gotowej ramce jakie艣 30 lat temu.

Cz臋sto na niego patrz臋 i tak sobie my艣l臋, jakie by艂o to moje macierzy艅stwo?

Zawsze chcia艂am mie膰 rodzin臋, tak膮 dobr膮, lepsz膮 od rodziny jak膮 stworzyli moi rodzice.

Zawsze sobie m贸wi艂am, 偶e b臋d臋 dobr膮 matk膮, a m贸j M膮偶 lepszym ojcem dla swoich dzieci.

Oboje byli艣my poharatani przez rodzic贸w, a zw艂aszcza ojc贸w i dlatego marzy艂a聽 mi si臋 rodzina bez blizn, co r贸偶nie, niestety by艂o.

Nie ma chyba ma艂偶e艅stwa na 艣wiecie, kt贸rym si臋 uk艂ada jak po r贸偶ach, bo niestety, ale zdarzaj膮 si臋 kataklizmy i musimy wszyscy przez to przej艣膰 i chwa艂a tym, kt贸rym si臋 udaje.

Matk膮 stara艂am si臋 by膰 na 100%, cho膰 wiem, 偶e pope艂ni艂am po drodze mas臋 b艂臋d贸w jak ka偶da matka zreszt膮.

Kiedy艣 mo偶e od swoich Dzieci my rodzice us艂yszymy jakie艣 偶ale聽 i uwagi i we藕miemy to聽 na klat臋, to tylko to ju偶 mo偶na zrobi膰.

Moje dzieci maj膮 ju偶 swoje rodziny, dzieci i one te偶 pope艂niaj膮 b艂臋dy, cho膰 staraj膮 si臋 swoje dzieci wychowywa膰 ksi膮偶kowo, kiedy ja takich porad wychowawczych nie mia艂am i wychowywa艂am je intuicyjnie.

Znalaz艂am na Facebooku poni偶szy wpis o zm臋czonej mamie, kt贸ra p艂acze w ukryciu, bo jest聽 wyczerpana –聽 pe艂na obaw i si臋 obwinia, czy jest dobr膮 matk膮.

Zacz臋艂am grzeba膰 w pami臋ci, aby sobie przypomnie膰 kiedy p艂aka艂am z powodu dzieci.

P艂aka艂am kiedy by艂 Stan Wojenny, a ja nie mia艂am dla swoich dzieci nawet budyniu, kisielu, herbatnik贸w, jajka.

Nie mia艂am czym nakarmi膰聽 swoich dzieci, bo w sklepach sta艂 tylko ocet.

Drugi raz p艂aka艂am, kiedy moja druga C贸rka zachorowa艂a i znalaz艂a si臋 w szpitalu, bo lekarze zapisywali zbyt du偶o antybiotyk贸w i dziecko zachorowa艂o na anemi臋.

Kocha艂am i kocham swoje dzieci, cho膰 pami臋tam, 偶e by艂am do艣膰 szorstk膮 matk膮, bo musia艂am trzyma膰 si臋 grafiku.

Budzi艂am je o 5 rano, by je nakarmi膰 i odstawi膰 do przedszkola oddalonego sporo od domu, a sama musia艂am si臋 stawi膰 punktualnie w pracy na godz. 7.oo

My matki PRL- u nie mia艂y艣my 艂atwo, bo w ka偶dej ci膮偶y pracowa艂am do ostatnich dni, a mimo to, podo艂a艂am i nigdy nie 偶a艂owa艂am, 偶e jestem matk膮!

Nie wy艂am do ksi臋偶yca, 偶e mam do艣膰!

Teraz troch臋 czytam w Internecie, 偶e m艂ode mamy s膮 przem臋czone, sfrustrowane macierzy艅stwem, cho膰 mog膮 i艣膰 na zwolnienie od pierwszych dni ci膮偶y.

Maj膮 w sklepach wszystko, co potrzebuj膮 i nie musz膮 pra膰,聽 gotowa膰 pieluch, przeciera膰 zupek, polowa膰 w sklepach niemal na wszystko.

Mimo to s膮 zm臋czone rol膮 matki i to jest chyba znak czas贸w, 偶e wszystko powinno by膰 艂atwe i przyjemne, a jeszcze do tego psychologowie mieszaj膮 matkom w g艂owach!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: co najmniej jedna osoba i w budynku
DO ZM臉CZONEJ MAMY…

„Do zm臋czonej mamy, kt贸ra chowa si臋 na kilka minut pod prysznicem, 偶eby troch臋 pop艂aka膰… Do mamy, kt贸ra ukrywa si臋 w 艂azience, bo potrzebuje kilku minut spokoju, kiedy z jej oczu p艂yn膮 艂zy. Do mamy, kt贸ra jest tak zm臋czona, 偶e nie mo偶e ju偶 nic wi臋cej zrobi膰 i odda艂aby wszystko za chwil臋 spokoju. Do mamy, kt贸ra p艂acze cicho w pokoju, bo nakrzycza艂a na dzieci bez powodu i teraz ma poczucie winy.

Do mamy, kt贸ra desperacko usi艂uje wcisn膮膰 si臋 w d偶insowe spodnie, bo chce wygl膮da膰 艂adnie i poczu膰 si臋 lepiej. Do mamy, kt贸ra zamawia pizz臋 na kolacj臋, bo znowu nie mia艂a czasu, 偶eby zrobi膰 kolacji, tak jak si臋 tego spodziewa艂a.

Do mamy, kt贸ra czuje si臋 samotna, nawet kiedy nie jest sama.

Jeste艣 warto艣ciowa. Jeste艣 wa偶na. Jeste艣 wystarczaj膮co dobra.

To tylko etap, wymagaj膮cy czas dla wszystkim mam. To wszystko oka偶e si臋 jednak tego warte. Teraz jest ci臋偶ko. To trudne na wiele r贸偶nych sposob贸w dla ka偶dej mamy. Nie zawsze o tym rozmawiamy, ale wszystkie walczymy. Nie jeste艣 sama. Dajesz z siebie wszystko.

Te ma艂e oczy, kt贸re Ci臋 obserwuj膮, uwa偶aj膮 Ci臋 za idealn膮, my艣l膮, 偶e wi臋cej ni偶 doskona艂a. Te ma艂e r臋ce, kt贸re prosz膮 by艣 wzi臋艂a je w ramiona, my艣l膮, 偶e jeste艣 najsilniejsz膮 osob膮 na 艣wiecie i mo偶esz podbi膰 艣wiat.

Te ma艂e usta, kt贸re jedz膮 to, co gotujesz, uwa偶aj膮, 偶e jeste艣 najlepsza. Te ma艂e serca, potrzebuj膮 Twojego, nie chc膮 nikogo opr贸cz Ciebie. Jeste艣 dla nich wystarczaj膮ca, jeste艣 wi臋cej ni偶 wystarczaj膮ca, mamo. Jeste艣 cudowna!

殴r贸d艂o: The Mum Source”

Dzie艅 Ojca!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 3 osoby, dziecko i niemowl脛聶

Wykopa艂am to zdj臋cie z pud艂a i nawet nie wiedzia艂am, 偶e je mam.

Moi ju偶 nie偶yj膮cy Rodzice i tak patrz臋 na to zdj臋cie i chce mi si臋 wy膰!

Byli聽 tacy 艂adni i na zdj臋ciu, tacy szcz臋艣liwi,聽 pasuj膮cy do siebie, a ja w 艣rodku zadowolona i te偶 u艣miechni臋ta.

Na zdj臋ciu mam chyba z 8 miesi臋cy, a wi臋c to by艂 1957 rok.

Rodzice chyba si臋 na tym etapie kochali i kochali mnie, skoro wybrali si臋 razem do fotografa zrobi膰 zdj臋cie na wieczn膮 pami膮tk臋.

Rodzice mieszkali chyba w Pruszczu Gda艅skim i w tym mie艣cie, to zdj臋cie zosta艂o zrobione.

Patrz臋 wi臋c na to zdj臋cie i zadaj臋 sobie pytanie – co posz艂o nie tak z moimi Rodzicami?

B臋d膮c niemowlakiem nie mog艂am sobie zdawa膰 sprawy z tego, 偶e si臋 rozwiod膮 po 17 latach po偶ycia i to ja prosi艂am Mam臋, by z艂o偶y艂a pozew rozwodowy, bo Ojciec by nas wszystkie pozabija艂.

Ojciec by艂 kapitanem w Wojsku Ludowym i nagle system go zniszczy艂, a to przerodzi艂o si臋 w alkoholizm i zn臋canie si臋 nad rodzin膮.

To by艂o istne piek艂o i naprawd臋 nie pami臋tam dobrych chwil z Ojcem w tle, ale pami臋tam agresj臋, bicie, awantury, zn臋canie si臋!

O ile Mama sobie dobrze radzi艂a jako rozw贸dka, to Ojciec kompletnie sobie nie radzi艂, a wi臋c wkracza艂am, by mu pom贸c wychodzi膰 na prost膮.

Walczy艂am o to, aby umie艣ci膰 go w dobrym Domu Spokojnej Staro艣ci i si臋 uda艂o.

Pewien Ordynator pom贸g艂 mi to za艂atwi膰 i tak Ojcu przed艂u偶y艂am 偶ycie o 7 lat.

Mia艂 艣wietn膮 opiek臋 i przesta艂 pi膰, ale co艣 si臋 dzia艂o z jego psychik膮 i pope艂ni艂 samob贸jstwo w 1998 roku.

Dzi艣 obchodzili艣my Dzie艅 Ojca i automatycznie w艂膮czy艂y mi si臋 wspomiienia.

Kocha艂am go na sw贸j spos贸b, chocia偶 w chwili amoku chcia艂 mnie zad藕ga膰 no偶em, co pami臋tam bardzo dok艂adnie.

Min臋艂o tyle lat, a ja bi艂am si臋 z my艣lami, czy mu wybaczy膰 to, 偶e mnie bi艂 i wylewa艂 na mnie swoj膮 frustracj臋.

Zacz臋艂am z czasem rozumie膰, 偶e system w wojsku kompletnie go zniszczy艂 i tak reagowa艂 na przegran膮 karier臋 wojskow膮.

Po kilkunastu latach wybaczy艂am, bo zda艂am sobie spraw臋 z tego, 偶e by艂 ambitnym facetem, ale przegra艂 z Kiszczakiem.

Ojciec mia艂 jeszcze dw贸ch braci, kt贸rzy ju偶 tak偶e nie 偶yj膮.

Mama odesz艂a 1 lutego 2019 roku i z jej strony tak偶e wszyscy umarli i ja gdyby nie moje C贸rki i M膮偶 zosta艂abym na tym 艣wiecie samotna jak pies!

Moja Mama ze zdj臋cia – kobieta o wielkich, pi臋knych,聽 oczach zadecydowa艂a, 偶e przepisze wszystko, co ma mojej Siostrze, a wi臋c tym bardziej osta艂am si臋 sama z wieloma pytaniami, na kt贸re ju偶 nie otrzymam 偶adnej odpowiedzi.

A na zdj臋ciu by艂o tak bosko!

26 maja 2019 – to bardzo wa偶na data dla Polski!

Podobny obraz

Za chwil臋 nastanie cisza wyborcza, a ja mam plan na wyborcz膮 niedziel臋.

B臋dzie to inny dzie艅 dla mnie, bo troch臋 si臋 zadzieje.

Wstan臋 gdzie艣 oko艂o 10 rano, bo teraz tak d艂ugo 艣pi臋 i zaczn臋 si臋 szykowa膰 do wyj艣cia, aby zag艂osowa膰 na zaufane nazwisko do Parlementu Europejskiego.

Kiedy spe艂ni臋 z M臋偶em sw贸j obywatelski obowi膮zek, to wybior臋 si臋 na cmentarz i z okazji Dnia Matki zapal臋 Matce i Ojcu 艣wiate艂ko.

Mamy nie ma w艣r贸d nas ju偶 trzy miesi膮ce, ale ja Jej przez ten czas nie odwiedzi艂am na cmentarzu, bo zostawi艂a we mnie wielki 偶al i do dzi艣 si臋 z tym nie pogodzi艂am.

Chce si臋 wy膰!

Okaza艂o si臋, 偶e nie by艂am dla Niej wa偶na, bo pos艂a艂a mnie po 艣mierci do S膮du, tak jakby mia艂a tylko jedno dziecko.

Kiedy by艂a na pocz膮tku choroby, napisa艂am do Niej list od siebie i napisa艂am jak bardzo J膮 podziwia艂am przez ca艂e, moje 偶ycie, ale list ten przepad艂 i sta艂o si臋 tak, 偶e jakbym go nigdy nie napisa艂a i zosta艂o mas臋 niedom贸wie艅.

My艣la艂am, 偶e ten list w nas wzbudzi pow贸d do wspomnie艅, czego艣 sobie do wyja艣nienia, ale przepad艂 w maminej szufladzie.

Jest mi do dzisiaj strasznie przykro, ale musz臋 nauczy膰 si臋 偶y膰 z odrzuceniem.

Postanowi艂am jednak, 偶e p贸jd臋 na cmentarz i pokonam sw贸j 偶al i to cholerne wydziedziczenie.

Tu nie chodzi o kas臋, a o prawd臋 i odpowied藕 na pytanie – dlaczego?

Opiekowa艂am si臋 Ni膮 i wiem, 偶e chorowa艂o Jej cia艂o, a g艂ow臋 mia艂a nies艂ychanie przytomn膮, a mimo to nie wyja艣ni艂a mi niczego i zostawi艂a ze znakami zapytania.

Kiedy wieko trumny zakry艂o nieboszczk臋, urwa艂y si臋 telefony i nasta艂a rodzinna cisza!

Ale…

Potem b臋dzie ju偶 tylko milej, bo moje Dziecko zaprasza nas na uroczysty obiad聽 z okazji Dnia Matki i to jest dobra nowina dla mnie i mojego M臋偶a.

Posiedzimy sobie pewnie na tarasie, kt贸ry jest pi臋kny – w otoczeniu zieleni i kwiat贸w, bo na zachodzie Polski pogoda si臋 klaruje i jest s艂onecznie, czego 偶ycz臋 Polsce po艂udniowej, w kt贸rej powodzie i wichury unieszcz臋艣liw艂y tyle rodzin i domostw.

Po powrocie do domu b臋d臋 czeka艂a na godzin臋 21.oo, kiedy to zaczn膮艂 sp艂ywa膰 wyniki z wybor贸w.

I mam taki apel:

Ojczyzno

1. Nie oddajmy naszej Polski XXX
Nie oddajmy XXX naszych praw
Nie prowokuj Jaros艂awie swych rodak贸w
鈥濨y nie osta艂 ci si臋 jeno …..

Mi臋dzy Moskw膮 a Bruksel膮 jest Warszawa
W kt贸rej 偶yj膮 ludu sorty wrogie dwa
Jedni nie chc膮 dyktatury Jaros艂awa
Drugim dyktatura jego 鈥瀙asie, Gra鈥

2. Rz膮dy PiS-u wiod膮 nar贸d do upadku
Wiod膮 suwerena nad przepa艣ci skraj
Dobry Bo偶e nie zasypiaj, daj im m膮dro艣膰
A nam si艂臋 i odwag臋 ojcze daj.

By艣my mogli sw膮 Ojczyzn臋 uratowa膰
Od faszyzmu, dyktatury, krwawych dni
By艣my mogli suwerenno艣膰 sw膮 zachowa膰
By艣my nadal w wolnym kraju mogli 偶y膰.

3. Ma艂y pose艂 wraz ze 艣wit膮 mu poddan膮
Niszczy wszystko co si臋 demokracj膮 zwie
Najpierw TK, teraz s膮d贸w niezawis艂o艣膰
Czego ten szaleniec od rodak贸w chce.

Nie pozw贸lmy na kolejne zniewolenie
Rozsiewanie nienawi艣ci po艣r贸d nas
Nie pozw贸lmy aby przysz艂e pokolenie
Otrzyma艂o w spadku utracony czas.

4. Nie oddajmy naszej Polski XXX

Nie oddajmy XXX naszych praw
Nie prowokuj Jaros艂awie swych rodak贸w
鈥濨y nie osta艂 ci si臋 jeno sznur lub staw鈥

BROM 鈥 Berlin 20.07.2017

Andrzej Klukowski

 

Warto by膰 przyzwoitym!

Znalezione obrazy dla zapytania spadek

Pani Julia kiedy jej mama zosta艂a wdow膮, to sprowadzi艂a j膮 do swojego miasta i wzi臋艂a pod sw贸j聽 dach.

Mama pani Julii przysta艂a na taki uk艂ad, gdy偶 ba艂a si臋 samotno艣ci i ch臋tnie si臋 spakowa艂a i zamieszka艂a u c贸rki.

By艂a pe艂na werwy, a wi臋c szykowa艂a rodzinne obiady, kiedy pani Julia i jej m膮偶 byli w pracy.

Dom by艂 du偶y, a wi臋c mama mia艂a sw贸j, osobisty pok贸j, gdzie mog艂a wypoczywa膰, ogl膮da膰 telewizor, czy te偶 poczyta膰.

Pani Julia z m臋偶em pracowali bardzo ci臋偶ko i do p贸藕nych godzin, a wi臋c dom ogarnia艂a mama, ale nigdy si臋 nie skar偶y艂a i w domu nie by艂o nigdy 偶adnych zatarg贸w, a i m膮偶 pani Julii nigdy nie wszed艂 w konflkt z te艣ciow膮.

Mama pani Julii lubi艂a te偶 latem pogrzeba膰 w przydomowym ogr贸dku, a tak偶e czuwa艂a nad dzie膰mi pani Julii, kt贸re babci臋 bardzo szanowa艂y i kocha艂y.

呕yli w takiej symbioze 艂adne, par臋 lat i wszystko do siebie pasowa艂o i si臋 uk艂ada艂o.

Mama pani Julii mia艂a jeszcze dwie c贸rki, mieszkaj膮ce w innych miastach, ale to by艂a zgrana rodzina i spotykali si臋 na wsp贸lne 艣wi臋towanie i celebracj臋 rodzinnch stosunk贸w.

Ta rodzina stanowi艂a przyk艂ad dla innych, 偶e mo偶na 偶y膰 w rodzinie zgodnie i si臋 nie sprzecza膰 i nie drze膰 pierza.

Min臋艂o par臋 lat i nagle mama pani Julii zacz臋艂a chorowa膰.

Pakowali j膮 do samochodu i je藕dzili z ni膮 po lekarzach, a tak偶e pilowali, aby bra艂a systematycznie leki, ale niestety by艂o coraz gorzej i w ko艅cu mama pani Julii wyl膮dowa艂a w 艂贸偶ku, nie mog膮c pokona膰 swojej choroby.

Pani Julia zrezygnowa艂a z pracy i opiekowa艂a si臋 swoj膮, chor膮 mam膮, a wi臋c wykonywa艂a wszystkie zabiegi niezb臋de przy chorym jak mycie, karmienie, pilnowanie higieny, a tak偶e towarzyszenie matce prawie przez 24 h.

Nie by艂a w tym sama, bo w opiek臋 w艂膮czy艂 si臋 te偶 m膮偶 pani Julii i jej ju偶 doros艂e dzieci.

Mama w ko艅cu odesz艂a otoczona troskliwymi i kochaj膮cymi bliskimi.

Na pogrzeb przyjechali wszyscy i okryci 偶a艂ob膮, po stypie – usiedli do wsp贸lnego sto艂u i mi臋dzy sob膮 podzielili wszystko, co po mamie zosta艂o – sprawiedliwie!

Mama pani Julii nigdy nie napisa艂a 偶adnego testamentu, bo wiedzia艂a, 偶e jej c贸rki s膮 przyzwoitymi lud藕mi i 偶adna z nich si臋 nie wy艂amie, a podzia艂 maj膮tku odb臋dzie si臋 w spokoju i zgodzie.

Nikt nie musia艂 si臋 awanturowa膰, 偶e komu艣 si臋 wi臋cej nale偶y, a tak偶e nie musia艂 i艣膰 si臋 s膮dzi膰 o spadek, bo po prostu warto by膰 przyzwoitym.

Znam jeszcze drug膮, bardzo podobn膮 histori臋, 偶e po 艣mierci mamy wszystkie dzieci po pogrzebie podzieli艂y spadek po matce tak, 偶e z narady wyprosi艂y swoich ma艂偶onk贸w i tylko we wsp贸lnym gronie – jako dzieci rozdysponowa艂y wszystko mi臋dzy sob膮 – sprawiedliwie.

Warto by膰 przyzwoitym, tak, aby do ko艅ca 偶ycia m贸c sobie spojrze膰 w lustro.

Je艣li rodzina si臋 rozpada, to najcz臋艣ciej przez wiar臋, polityk臋 i pieni膮dze!

M贸j tragiczny Ojciec!

 

Znalezione obrazy dla zapytania jaromin

Zaj臋艂o mi to bardzo wiele lat, aby w ko艅cu dowiedzie膰 (domy艣li膰) si臋 dlaczego?

Dlaczego m贸j ojciec w 1997 roku targn膮艂 si臋 na swoje 偶ycie, rzucaj膮c si臋 z okna w Domu Pomocy Spo艂ecznej w Jarominie聽 – blisko Trzebiatowa.

Nie zostawi艂 偶adnego listu wyja艣niaj膮cego, co go popchn臋艂o do tak drastycznej decyzji.

Do dzi艣 by艂o, to dla mnie wielk膮 zagadk膮 i w ko艅cu zrozumia艂am!

Nie umar艂 od razu, a dopiero w szpitalu, kiedy go odwiedzi艂am, to poprosi艂 mnie o papierosa, bo by艂 palaczem, ale uwa偶a艂am, 偶e nie mo偶e zapali膰 na szpitalnej sali i 偶a艂uj臋 tego do dzi艣!

Opu艣ci艂am szpital maj膮c nadziej臋, 偶e prze偶yje, ale on umar艂 tak po prostu!

Chcia艂am, aby go pochowano w moim mie艣cie i wys艂a艂am karawan, ale za par臋 godzin dzwoni艂a do mnie prokuratura, 偶e musz膮 zbada膰, czy kto艣 mu nie pom贸g艂 i karawan wr贸ci艂 bez ojca.

Sprawa si臋 przeci膮gn臋艂a i prokuratura wyda艂a cia艂o, a ja ponownie musia艂am wys艂a膰 karawan po ojca i organizowa膰 pogrzeb.

Ojciec nigdy nie opowiada艂 o swojej m艂odo艣ci i nie wiem prawie nic o tym, jakim by艂 cz艂owiekiem, a wiem jeno tylko to, 偶e by艂 dobrym synem i pomaga艂 matce w wychowaniu jeszcze dw贸ch braci m艂odszych.

Zbiera艂 w臋giel na torach dla matki i organizowa艂 jedzenie, aby matce ul偶y膰, gdy偶 nie mia艂 ju偶 ojca.

Potem wst膮pi艂 do Ludowego Wojska Polskiego i tam do艣膰 szybko pi膮艂 si臋 po szczeblach kariery.

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, siedzi

Po艣lubi艂 moj膮 mam臋 i pojawi艂am si臋 na 艣wiecie ja i moja siostra, ale w jego karierze zawodowej nie dzia艂o si臋 dobrze, bo system by艂 okrutny i tylko twardziele prze偶yli.

Ojciec si臋 rozpi艂 i w ko艅cu moi rodzice rozwiedli si臋 po 17 wsp贸lnych latach.

Kompletnie sobie nie radzi艂 jako m臋偶czyzna samotny i w ko艅cu trafi艂 do szpitala w Gorzowie Wlkp., a tam ja rozmawia艂am z ordynatorem, aby pom贸g艂 mi przenies膰 ojca do Domu Opieki Spo艂ecznej i si臋 uda艂o.

By艂 w tym domu 7 lat i go odwiedzia艂am z M臋偶em, ale niestety sta艂 si臋 cz艂owiekiem wycofanym i trudno by艂o z nim rozmawia膰.

Dom Pomocy w Jarominie to pi臋kny dom, wyremontowany, tak jak na zdj臋ciu powy偶ej.

呕yj膮 tam ludzie, kt贸rymi nie ma si臋 kto zaj膮膰,聽 a tak偶e Senorzy, ale ojciec si臋 tam nigdy nie odnalaz艂 i nie nawi膮za艂 偶adnej przyja藕ni, jako dumny oficer wojska.

Na stronie tego domu przeczyta艂am tak膮 opini臋 ,napisan膮 przez jednego z mieszka艅c贸w:

„Tutaj jest jak u Pana Boga za piecem , jak w sanatorium , jak w o艣rodku wczasowym ; wczasy dozgonne , rehabilitacja , opieka , blisko misto , sklepy , banki , 2 wiele szpitale w Gryficach i Ko艂obrzegu , fachowa opieka , wysoki standard wew. budynk贸w , internet – tylko 偶y膰 i nie umiera膰 i o takich warunkach socjalno – bytowych ka偶dy marzy w chorobie i na staro艣膰 . Pisz臋 to jako tutejszy mieszkaniec od 7 lat .

Wies艂aw J贸藕wik”

M贸j ojciec nigdy tego nie poczu艂 i dzi艣 mnie o艣wieci艂o, 偶e samob贸jstwo pope艂ni艂 w wyniku samoto艣ci, bo nagle zda艂 sobie spraw臋 z tego, 偶e jest kompletne sam na tym 艣wiecie, bo bracia byli daleko i w nosie go mieli, a ja nie mog艂am by膰 u niego zbyt cz臋sto.

M贸j ojciec nie by艂 chory psychicznie, ale si臋 w 偶yciu pogubi艂, a ja mog臋 by膰 z siebie dumna, 偶e przed艂u偶y艂am mu 偶ycie o siedem lat.

Na jego nagrobku kaza艂am wyry膰, 偶e – „naszym smutkiem by艂o twoje cierpienie”.

Po tylu latach zda艂am sobie spraw臋 z tego, 偶e on na sw贸j spos贸b cierpia艂 i zda艂 sobie spraw臋 z tego, 偶e nie ma nikogo bliskiego – blisko – zreszt膮 na w艂asne 偶yczenie.

Ja na sw贸j spos贸b kocha艂am swoich rodzic贸w, ale widzocznie by艂o to niezauwa偶one.

Okaza艂o si臋 , 偶e matka mnie wydziedziczy艂a, a siostra okrad艂a w bia艂ych r臋kawiczkach.

Poczu艂am w sercu ten smutek i gdyby nie m贸j M膮偶, to mo偶e bym podzieli艂a z 偶alu los mojego ojca!