Archiwa tagu: jesie艅

Dwa depresyjne miesi膮ce!

Obraz mo偶e zawiera膰: co najmniej jedna osoba

Bardzo lubi臋 jesie艅, ale tak膮 s艂oneczn膮, kiedy kolorowe li艣cie p艂on膮 kolorami w promieniach s艂onecznych.

W贸wczas czuj臋 si臋 radosna i uwielbiam tak膮 jesie艅 w aparacie fotograficznym.

Synoptycy zapowiedzieli za par臋 dni jesie艅 ni偶ow膮, a wi臋c przyb臋dzie do Polski deszcz, wiatr i przymrozki i takiej jesieni nie cierpi臋!

Wiatr zwieje wszystkie li艣cie, trawa b臋dzie zmro偶ona i trzeba b臋dzie zdj膮膰 kwiaty z balkon贸w.

Przyjdzie wi臋c smutny okres, kiedy ludzie starsi b臋d膮 wi臋cej siedzieli w domu.

Przyjdzie smutny czas w zasadzie dla wszystkich, bo zbli偶aj膮 si臋 艣wi臋ta zadumy.

Osobi艣cie cierpi臋 przez dwa miesi膮ce w roku i jest to listopad – dla mnie depresyjny, a potem 艢wi臋ta Bo偶ego Narodzenia podczas, kt贸rych tak偶e mam obni偶ony nastr贸j, bo nie mam ju偶 w sobie tyle si艂y, by te 艣wi臋ta przygotowa膰 na tip – top!

Musz臋 sobie wiele odpuszcza膰, a to mnie gniecie i przygn臋bia, 偶e min膮艂 ju偶 mobilny czas!

Niby codziennie robi si臋 co艣 dla domu, a mimo to pod koniec pa藕dziernika ju偶 zerkam na okna i uk艂adam w g艂owie menu na 艣wi臋ta, a wi臋c robi臋 si臋 niespokojna, bo czy dam rad臋!

Jakie聽 mam szcz臋艣cie, 偶e mam M臋偶a, kt贸ry mi bardzo pomaga, a ilu w Polsce jest samotnych Senior贸w, kt贸rzy s膮 opuszczeni i 偶yj膮 w wielkiej聽 samotno艣ci.

W poni偶szym wpisie pisa艂am, i偶 ogl膮da艂am wywiad z Jolant膮 Kwa艣niewsk膮, kt贸ra bywa艂a w 艣wiecie i widzia艂a Senior贸w z innych kraj贸w – zadowolonych, szcz臋艣liwych, kt贸rych sta膰 jest na turystyk臋 i wakacje w ka偶dej porze roku!

Wystarczy pojecha膰 do 艢winouj艣cia, gdzie starsi ludzie z Niemiec okupuj膮 miasto, bo jest ich na to sta膰!

Polscy Seniorzy z tak niskimi emeryturami licz膮 pieni膮dze mi臋dzy chlebem, a wykupem lek贸w, bo na r臋k臋 dostaj膮 nieco powy偶ej tysi膮c z艂otych, a do tego nikt im finansowo nie pomaga!

Mam Te艣ciow膮, kt贸r膮 jak mog膮 zajmuj膮 si臋 jej Synowie.

Staruszka jest roszczeniowa, ale oni we dw贸jk臋 daj膮 rad臋 i codziennie s膮 zaanga偶owani w opiek臋 i ja z pewno艣ci膮 nie zostawi臋 jej samej na 艣wi臋ta i dlatego apeluj臋!

Zainteresujcie si臋 staruszkami w Waszych rodzinach!

Nie zostawiajcie ich samych!

Id藕cie na groby, a je艣li nie mo偶ecie, to zapalcie dla nich 艣wiate艂ko w domu!

Zapro艣cie do Wigilijnego sto艂u i nie zostawiajcie ich samych w ci膮gu roku!

Schowajcie od kieszeni animozje i b膮d藕cie ponad niech臋膰, a poczujecie si臋 lepsi!

Trzeba sobie zda膰 spraw臋 z tego, 偶e wszyscy si臋 starzejemy i nigdy nie wiadomo jak to szybko nast膮pi!

M艂odzi ludzie gwi偶d偶膮 na staro艣膰 i kompletnie j膮 ignoruj膮, a偶 nagle budz膮 si臋 i orientuj膮, 偶e ju偶 s膮 starzy, bo czas zapierdziela jak g艂upi!

Czas

  • C贸rko moja c贸rko mi艂a – gdzie si臋 przed matka ukry艂a艣 ?
  • Mamo moja ukochana jestem tak zapracowana.
  • Synu m贸j synu najdro偶szy – nie b膮d藕 dla mnie taki obcy.
  • Wybacz mamo za czekanie mam teraz wa偶ne spotkanie.

  • Dzieci moje id膮 艣wi臋ta, czy o matce kto艣 pami臋ta ?

  • Wybacz mamo mo偶e siostra na dy偶urze musz臋 zosta膰.
  • Drogi bracie tak si臋 sk艂ada – siostra szybko odpowiada
  • My na narty pojedziemy, mamy tez nie zabierzemy.

My艣li matka i wspomina jak kiedy艣 nosi艂a syna.
I jak c贸rk臋 ko艂ysa艂a, tyle mi艂o艣ci odda艂a.
Siedzi, czeka, wypatruje, serce ju偶 si臋 nie raduje.
Chod藕 nadzieja na spotkanie nadal 偶ywa pozostanie.

I rodze艅stwo przyjecha艂o z mam膮 ju偶 nie pogada艂o.
Czas znale藕li troch臋 p贸藕no i teraz stoj膮 nad trumn膮.
Z czasem nie igrajcie mili, bo si臋 sko艅czy w jednej chwili.
Smutek tylko pozostanie i wielkie rozczarowanie.

Autor:et
Zdj臋cie z sieci

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, niebo, na zewn膮trz i przyroda

 

1 listopada i refleksje!

Obraz mo偶e zawiera膰: ro艣lina, kwiat, drzewo i na zewn膮trz

Andrzej D膮br贸wka

+++

Przyjad膮
albo nie przyjad膮

Przynios膮 kwiaty
albo nie przynios膮

Zabior膮 wnuki
albo nie zabior膮

Przyjad膮, je艣li nie b臋dzie strasznie pada膰
Przynios膮 kwiaty, je偶eli trafi膮 na kwiaciarni臋
Wnuki si臋 zjawi膮, je艣li nie b臋d膮 mia艂y imprez

Jednym s艂owem wszystko b臋dzie tak
jak za 偶ycia.

Dzi艣 w zachodniej Polsce by艂 cudny, s艂oneczny dzie艅 bez 偶adnej chmurki na niebie.

Postanowi艂am i艣膰 na spacer i trafi艂am 艣wiadomie na nasz, komunalny cmentarz, na kt贸rym spoczywaj膮 moi Rodzice.

Tak! Nie mam ju偶 Rodzic贸w i niestety musz臋 si臋 z tym pogodzi膰, a teraz kolej na mnie!

Taka naturalna selekcja!

Mam nadziej臋, 偶e Mama i Tata, tam u g贸ry w ko艅cu 偶yj膮 w zgodzie, bo za 偶ycia roz艂膮czy艂 ich rozw贸d!

Przemierza艂am alejki na cmentarzu i zrobi艂am kilka fotek, gdy偶 zawsze bior臋 ze sob膮 aparat fotograficzny! Cudna jesie艅 na cmentarzu jakby, krzycza艂a kolorami – przeciwna umieraniu.

Cmentarz o艣wietlony S艂o艅cem i kompletny brak ludzi – cisza i moja zaduma nad by膰, czy za chwil臋 ju偶 nie by膰!

Spotka艂am po drodze moj膮 dawn膮 znajom膮 z pracy i ona tak偶e wspomnia艂a o tym, 偶e teraz kolej na nas!

Jeszcze ludzie nie szoruj膮 pomnik贸w. Jeszcze nie zgrabiaj膮 li艣ci i nie przynosz膮 jeszcze chryzantem.

Jeszcze chyba o tym nie my艣l膮, a akcja zacznie si臋 par臋 dni przed 1 listopada i przyjazdu rodzin na groby, aby wstydu nie by艂o!

Sz艂am sobie tak w zadumie, w s艂o艅cu i u艂o偶y艂am takie opowiadanie!

„Par臋 dni wcze艣niej przed 1 listopada, ludzie sobie przypominaj膮 o tych, kt贸rych ju偶 nie ma, a wi臋c p臋dz膮 聽z wiadrami, szczotkami, aby przygotowa膰 groby na 艣wi臋to i Zaduszki.
Kiedy przy naszych grobach raz do roku spotykaj膮 si臋 kuzynki, kuzyni, ciotki, wujkowie, siostry, bracia, no ca艂a niemal rodzina.
Zobowi膮zani tym dniem, aby ubra膰 si臋 jak naj艂adniej, przywdzia膰 nowy p艂aszcz, mo偶e pi臋kne futro i obowi膮zkowo nowe buty.
Nie szkodzi, 偶e nie ma 艣niegu, najcz臋艣ciej s膮 to d艂ugie, pachn膮ce nowo艣ci膮 kozaczki.
Panowie w eleganckich kurtkach, nowych spodniach i cz臋sto w kapeluszu, bo szyk by膰 musi.
Przychodzi ten dzie艅, a mo偶e godzina, odprawiania mszy na cmentarzu, bo przecie偶 wszyscy, to s膮 wzorowi katolicy.
Nie wypada nie zebra膰 si臋 przy grobach, aby wsp贸lnie nie wys艂ucha膰 s艂贸w ksi臋dza przez kiepskie g艂o艣niki – stoj膮 na baczno艣膰, mo偶e troszk臋 przest臋puj膮c z nogi na nog臋, w milczeniu.
Jeden patrzy si臋 na migaj膮ce znicze, drugi skupia wzrok gdzie艣 w nico艣膰, smutni, jakby nieobecni, zadumani, jakby troch臋 oboj臋tni.
Nikt na nikogo nie patrzy, nie u艣miecha si臋, nie pr贸buje zagada膰, cho膰by jak tam zdrowie, co u ciebie s艂ycha膰 – totalne milczenie jakby nikt nikomu do niczego nie by艂 potrzebny.
Zreszt膮 o czym tu gada膰, skoro nie widzieli si臋 ca艂y rok i nikt do nikogo nie ma o to pretensji, to niby dlaczego mieli dzisiaj wymienia膰 jakie艣 uprzejmo艣ci i si臋 nadmiernie wysila膰.
Sko艅czy si臋 msza, to si臋 przecisn膮 w t艂umie i wr贸c膮 do domu na wcze艣niej przygotowany obiad, a potem wypij膮 gor膮c膮 kaw臋,聽 skosztuj膮 kawa艂 ciasta i wszystko wr贸ci do starego porz膮dku.
Ona nie raz widzia艂a takie sceny i kiedy tylko odesz艂a od grobu, s艂ysza艂a szepty o innych za plecami.聽
– Terenia, widzisz jak ona si臋 zmieni艂a i zobacz, dalej siedzi z tym swoim m臋偶usiem, ciekawe czy dalej j膮 zdradza?
– A wiesz, 偶e jej c贸rka straci艂a kolejne dziecko, co do cholery z nimi jest nie tak?
– Ale to nic moja droga, zobacz jak ona przyty艂a i wygl膮da jak potw贸r.
– Wiesz, a ja s艂ysza艂am, 偶e ona choruje na cukrzyc臋 i dlatego.
– Powa偶nie? No patrz, kto by pomy艣la艂, 偶e j膮 te偶 choroby dopad艂y…
I tak dalej, i tak dalej i Ona ju偶 nie chce uczestniczy膰 w tym.
Ona idzie na swoje groby dzie艅 wcze艣niej, stawia kwiaty i zapala lampki.
Ona nie cierpi szeptanek za plecami, dziwnych aluzji, nie szczerych u艣miech贸w, bo dla niej najwa偶niejsza jest pami臋膰 o tych, kt贸rych ju偶 nie ma.
Niech inni sobie szepcz膮 do woli i niech maj膮 z tego satysfakcj臋, 偶e niby z nimi wszystko w porz膮dku i s膮 wiecznie pi臋kni i m艂odzi.
Ona odcina si臋 od hien cmentarnych. Woli samotnie przej艣膰 si臋 alejkami z zaci艣ni臋tym gard艂em z 偶alu, 聽kiedy dochodzi do grobu swoich bliskich, kt贸rzy 偶yj膮 na zawsze w jej pami臋ci, a reszta?
Niech ich wszystkich ….:.
Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, niebo, tabela, na zewn膮trz i przyroda
Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, niebo, ro艣lina, na zewn膮trz i przyroda
Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, niebo, ro艣lina, buty, na zewn膮trz i przyroda
Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, niebo, trawa, buty, na zewn膮trz i przyroda
Obraz mo偶e zawiera膰: buty, ro艣lina, drzewo, tabela, kwiat, na zewn膮trz i przyroda
Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, niebo, trawa, kwiat, buty, na zewn膮trz i przyroda
Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, niebo, na zewn膮trz i przyroda
Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, niebo, trawa, na zewn膮trz i przyroda
Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, na zewn膮trz i przyroda

Jesienne dumanie!

Oto nasta艂a jesie艅 i jak na razie nie jest 藕le, bo dni wci膮偶 s膮 s艂oneczne, przeplatane niteczkami babiego lata.

Moje pelargonie chyl膮 si臋 ku upadkowi i tylko czeka膰 jak trzeba b臋dzie je wyrzuci膰, bo przechowywa膰 ich nie mam gdzie.

Ca艂e lato je piel臋gnowa艂am, nawozi艂am i odwdzi臋czy艂y si臋 cudnym kwitnieniem.

Ju偶 nasta艂 czas, 偶e o godzinie osiemnastej nad miastem robi si臋 ciemno i tak b臋dzie przez kilka, d艂ugich miesi臋cy.

M艂odzi ludzie zabiegani, mimo pory roku b臋d膮 biec do pracy, odstawia膰 dzieci swoje do przedszkola i biegiem b臋d膮 wraca膰 do domu po pracy, a my Seniorzy?

Pewnie ka偶dy Senior b臋dzie szuka艂 na te d艂ugie wieczory alternatywy na sp臋dzanie wolnego czasu.

Jedni czytaj膮, inni ogl膮daj膮 filmy i seriale, a jeszcze inni mimo pory roku nadal b臋d膮 spacerowali z kijkami chocia偶by.

Je艣li tylko Seniorowi zdrowie pozwala, to zawsze znajdzie sobie zaj臋cie, aby przetrwa膰 te smutne dni i nie popa艣膰 w stan jesiennej depresji.

Ja nie jestem spacerowiczk膮, bo jestem domatork膮 i ten czas sp臋dzam chyba za du偶o z komputerem, kt贸ry 艂膮czy mnie ze 艣wiatem i codziennie staram si臋 umie艣ci膰 notk臋 na moim blogu, co sprawia, i偶 nie czuj臋 si臋 samotna w tym internetowym 艣wiecie, bo mam Was – komentuj膮cych.

Wy艂a偶臋 z domu, kiedy widz臋 cudn膮, z艂ocist膮 jesie艅 i robi臋 zdj臋cia.

Lubi臋 zagl膮da膰 na Wasze blogi i staram si臋 zostawi膰 u Was 艣lad w postaci komentarza.

Aby Was troch臋 rozbawi膰, to zamieszczam ciekaw膮 sytuacj臋, kt贸r膮 mog臋 tak偶e przypisa膰 sobie.

Ot贸偶 zauwa偶y艂am, 偶e sko艅czy艂 mi si臋 termin wa偶no艣ci mojego Dowodu Osobistego i trzeba by艂o si臋 wybra膰 do fotografa – wielkie to prze偶ycie by艂o.

Uczesa艂am si臋, zrobi艂am makija偶 i聽 wydawa艂o mi si臋, 偶e jest okej!

Jednak kiedy odebra艂am zdj臋cie, to sama siebie si臋 wystraszy艂am, bo wysz艂am na zdj臋ciu jak kryminalistka.

Czy wiecie, 偶e teraz do zdj臋cia nie mo偶na si臋 u艣miechn膮膰, ani zrobi膰 filuternej pozy, bo ma by膰 bez u艣miechu i 偶adnych tam udziwnie艅. Ma by膰 艣miertelnie powa偶nie i ju偶!

Ps. Ja jako Seniorka lubi臋 robi膰 zdj臋cia w porze z艂otej jesieni i sprawia mi to ogromn膮 rado艣膰. To jest taki spos贸b na odreagownie od bie偶膮cej, brudnej polityki.

A teraz u艣miechnijcie si臋!

Historia, kt贸ra przydarzy艂a si臋 panu Piotrowi jest tak absurdalna, 艣mieszna, a zarazem tak bliska, 偶e sta艂a si臋 hitem sieci. Nie on jeden mia艂 problem ze zdj臋ciem do dowodu. Rozmowa z urz臋dniczk膮 bawi do 艂ez.

Pan Piotr Adamczyk dowiedzia艂, 偶e si臋 zdj臋cie, kt贸re przyni贸s艂, aby wyrobi膰 sobie dow贸d, nie nadaje si臋. Dlaczego? Bo jest na nim u艣miechni臋ty. A u艣miech to nie jest naturalny wyraz twarzy. Us艂ysza艂 te偶, 偶e u艣miecha si臋… na z艂o艣膰 pani urz臋dniczce.

„- No ale co to za zdj臋cie?

– Moje.

– Ale jakie?

– Normalne.

– Nie, prosz臋 pana, to nie jest normalne zdj臋cie.

– Nie jest normalne? A jakie?

– U艣miechni臋te.

– To 藕le?

– Do dowodu nie mo偶e pan by膰 u艣miechni臋ty.

– Dlaczego?

– Bo u艣miech to nienaturalny wyraz twarzy.

– Pani 偶artuje.

  • Nie prosz臋 pana, prosz臋 sprawdzi膰 w przepisach. Przepis m贸wi, 偶e u艣miech jest nienaturalnym wyrazem twarzy. Mo偶e pan sprawdzi膰 na stronie obywatel.gov.

– To mam przynie艣膰 zdj臋cie z ponur膮 min膮?

– Musi by膰 pan naturalny, taki jak na co dzie艅.

– Ale ja na co dzie艅 jestem u艣miechni臋ty.

– Pan si臋 ze mn膮 dra偶ni.

– Nie dra偶ni臋, prosz臋 na mnie spojrze膰. O, u艣miecham si臋 do pani przecie偶.

– Pan si臋 u艣miecha, bo chce mi zrobi膰 na z艂o艣膰.”

Ten dialog szybko obieg艂 sie膰 i sta艂 si臋 prawdziwym hitem internetu. Pod u艣miechni臋tym zdj臋ciem z „nienaturalnym wyrazem twarzy” pojawi艂o si臋 ponad 500 komentarzy. Inni u偶ytkownicy potwierdzaj膮, 偶e spotkali si臋 z podobnym problemem podczas wyrabiania dokument贸w.

„U艣miech zakazany, mia艂am okazj臋 si臋 przekona膰 jak ostatnio dow贸d wymienia艂am”

„Ja na swoim zdj臋ciu w dowodzie wygl膮dam jak kryminalistka”

„A ja, jak w艂asny dziadek”

„Na nowych dowodach wszyscy wygl膮daj膮 jak krymina艂, fota bez u艣miechu i na wprost z dwoma widocznymi uszami.”

„Ja na moim zdj臋ciu paszportowym wygl膮dam jak poszukiwany terrorysta, na dodatek Arab!!!”

„Na skutek owego „przepisowego wyrazu twarzy” odbieraj膮c paszport zosta艂am pos膮dzona o podszywanie si臋 pod w艂a艣cicielk臋 dokumentu („ale偶 to nie pani jest na zdj臋ciu!”)”

Jak powinno wygl膮da膰 zdj臋cie do dowodu osobistego?

Wytyczne s膮 bardzo szczeg贸艂owe i rygorystyczne. Zdj臋cie przede wszystkim musi by膰 aktualne i pokazywa膰 ca艂膮 twarz. Powinna ona zajmowa膰 70-80 proc. powierzchni zdj臋cia. Niedopuszczony jest nienaturalny wyraz twarzy (czyli np. u艣miech), przekrzywiona g艂owa, zdj臋cie z p贸艂profilu, w艂osy nachodz膮ce na twarz, a tak偶e „偶abia perspektywa” czy „ptasia perspektywa” a tak偶e z艂y kierunek patrzenia. Dopuszczalny jest zarost i bi偶uteria, aczkolwiek, aby unikn膮膰 ewentualnych problem贸w, na stronie obywatel.gov.pl radz膮 z nich zrezygnowa膰.

Ju偶 jesie艅. Li艣膰 na drzewie rzednie,聽
Jeszcze ostatnim z艂otem gore,聽
A z nim spokojnie ga艣nie, blednie,聽
Co nie umia艂o umrze膰 w por臋.

Pogodny schy艂ek dnia 艂agodzi,聽
Co my艣l m膮ci艂a ba艂amutna,聽
I w serce mi艂o艣ciwie schodzi聽
Rado艣膰 tak cicha, 偶e a偶 smutna.

Leopold Staff

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: drzewo, ro脜聸lina, na zewn脛聟trz i przyroda

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: drzewo, niebo, ro脜聸lina, dom, na zewn脛聟trz i przyroda

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: niebo, drzewo, dom, ro脜聸lina i na zewn脛聟trz

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: drzewo, ro脜聸lina, buty, kwiat, na zewn脛聟trz i przyroda

 

Ju偶 jesie艅, a za progiem 艢wi臋to Zmar艂ych!

Znalezione obrazy dla zapytania groby

Tydzie艅 wcze艣niej ludzie sobie przypominaj膮 o tych, kt贸rych ju偶 nie ma, a wi臋c p臋dz膮 聽z wiadrami, szczotkami, aby przygotowa膰 groby na 1 listopada.

Wtedy przy grobach, raz do roku spotykaj膮 si臋 kuzynki, kuzyni, ciotki, wujkowie, siostry, bracia, no ca艂a niemal rodzina, zobowi膮zana tym dniem.

Ubierj膮 si臋 jak naj艂adniej, przywdziewaj膮c nowy p艂aszcz, mo偶e pi臋kne futro i obowi膮zkowo nowe buty i nie szkodzi, 偶e nie ma 艣niegu, najcz臋艣ciej s膮 to d艂ugie, pachn膮ce, nowo艣ci膮 kozaczki.

Panowie w eleganckich kurtkach, nowych spodniach i cz臋sto w kapeluszu, bo szyk by膰 musi.

Przychodzi ten dzie艅 podczas, kt贸rego jest odprawiania msza na cmentarzu.

Przecie偶 wszyscy, to s膮 wzorowi katolicy i nie wypada nie zebra膰 si臋 przy grobach, aby wsp贸lnie聽 wys艂ucha膰 s艂贸w ksi臋dza przez kiepskie g艂o艣niki.

Stoj膮 na baczno艣膰, mo偶e troszk臋 przest臋puj膮c z nogi na nog臋, w milczeniu.

Jeden patrzy si臋 na migaj膮ce znicze, drugi skupia wzrok gdzie艣 w nico艣膰 -smutni, jakby nieobecni, zadumani, jakby troch臋 oboj臋tni.

Nikt na nikogo nie patrzy, nie u艣miecha si臋, nie pr贸buje zagada膰, cho膰by jak tam zdrowie, co u ciebie s艂ycha膰 – totalne milczenie jakby nikt nikomu do niczego nie by艂 potrzebny.

Zreszt膮 o czym tu gada膰, skoro nie widzieli si臋 ca艂y rok i nikt do nikogo nie ma o to pretensji, to niby dlaczego mieli by dzisiaj wymienia膰 jakie艣 uprzejmo艣ci i si臋 nadmiernie wysila膰.

Sko艅czy si臋 msza, to si臋 przecisn膮 w t艂umie i wr贸c膮 do domu na wcze艣niej przygotowany obiad, a potem wypij膮 gor膮c膮 kaw臋 i skosztuj膮 kawa艂 ciasta i wszystko wr贸ci do starego porz膮dku.

Ona nie raz widzia艂a takie sceny i kiedy tylko odesz艂a od grobu, s艂ysza艂a szepty za plecami.聽

– Terenia, widzisz jak ona si臋 zmieni艂a i zobacz, dalej siedzi z tym swoim m臋偶usiem, ciekawe czy dalej j膮 zdradza?

– A wiesz, 偶e jej c贸rka straci艂a kolejne dziecko, co do cholery z nimi jest nie tak?

– Ale to nic moja droga, zobacz jak ona przyty艂a i wygl膮da jak potw贸r.

– Wiesz, a ja s艂ysza艂am, 偶e ona choruje na cukrzyc臋 i dlatego.

– Powa偶nie? No patrz, kto by pomy艣la艂, 偶e j膮 te偶 choroby dopad艂y…

I tak dalej, i tak dalej i Ona ju偶 nie chce uczestniczy膰 w tym.

Ona idzie na swoje groby dzie艅 wcze艣niej, stawia kwiaty i zapala lampki.

Ona nie cierpi szeptanek za plecami, dziwnych aluzji, nie szczerych u艣miech贸w, bo dla niej najwa偶niejsza jest pami臋膰 o tych, kt贸rych ju偶 nie ma.

Niech inni sobie szepcz膮 do woli i niech maj膮 z tego satysfakcj臋, 偶e niby z nimi wszystko w porz膮dku i s膮 wiecznie pi臋kni i m艂odzi.

Ona odcina si臋 od hien cmentarnych.

Woli samotnie przej艣膰 si臋 alejkami z zaci艣ni臋tym gard艂em z 偶alu, kiedy dochodzi do grob贸w swoich bliskich, kt贸rzy odeszli i s膮 g艂臋boko w jej sercu!

Obraz mo脙聟脗录e zawiera脙聞脗聡: ludzie stoj脙聞脗聟, kwiat, ro脙聟脗聸lina, drzewo, na zewn脙聞脗聟trz i przyroda

Mimozami jesie艅 si臋 zaczyna!

Lato tego roku mieli艣my w Polsce naprawd臋 pi臋kne, bo temperatury si臋gn臋艂y zenitu i wielu ludzi 藕le znosi艂o te upa艂y, a wielu to pasowa艂o!

M艂odzi ludzie聽 byli zadowoleni, bo urlopy im si臋 uda艂y, czy to nad morzem, czy w innych miejscach, ale ludzie starsi raczej chowali si臋 w swoich domach, opuszczaj膮c 偶aluzje, aby od upa艂u odpocz膮膰.

Dla mnie to by艂 ci臋偶ki okres, bo w te upa艂y serce mi si臋 rozszala艂o i cz臋sto czu艂am si臋 bardzo 藕le, ale jako艣 uda艂o si臋 przetrwa膰 i oto mamy jesie艅.

Po prostu z dnia na dzie艅 pogoda zrobi艂a ci臋cie i z lata przeszli艣my w jesie艅, ale pewnie nie we wszystkich wojew贸dztwach tak si臋 porobi艂o, a u mnie tak si臋 sta艂o.

Temperatura nagle spad艂a, a promienie s艂o艅ca zacz臋艂y pada膰 automatycznie pod innym k膮tem i zauwa偶y艂am jak si臋 zmieni艂y kolorystycznie drzewa i krzewy.

呕yjemy w takiej szeroko艣ci geograficznej, 偶e przychodzi nam d艂ugo czeka膰 na lato, bo zima d艂uga, bo wiosna, a potem dopiero lato, kt贸re mija na pstyk i znowu jesie艅 i znowu zima!

By艂o kilka lat temu tak, 偶e kiedy wchodzi艂am w jesie艅, to by艂am chora, bo moja dusza robi艂a si臋 chora i cierpia艂am na obni偶enie nastroju!

Dni stawa艂y si臋 coraz kr贸tsze, bo zmrok zapada艂 zbyt szybko i stawa艂am si臋 apatyczna, jakby bez si艂.

Trzeba by艂o jednak 偶y膰, ale ka偶da aktywno艣膰 by艂a wymuszona i cierpia艂am katusze.

Na szcz臋艣cie聽 poradzi艂am sobie z tym stanem i teraz jesie艅 mnie tak nie dobija, bo nauczy艂am si臋 na ni膮 patrze膰 z tej kolorowej strony.

Zacz臋艂am jesie艅 fotografowa膰 i to mi da艂o si艂臋 i ogromn膮 przyjemno艣膰 gapienia si臋 na te wszystkie kolorowe drzewa, 艂膮ki, ro艣linno艣膰 i tym sposobem pokona艂am z艂e, jesienne nastroje.

Kiedy jesie艅 jest s艂oneczna, to bije po oczach cudnymi kolorami i w takie dni prosz臋 M臋偶a, aby艣my wyjechali w teren i 艂api臋 to wszystko w obiektyw.

Co robi膰 wi臋c, kiedy dni robi膮 si臋 kr贸tkie i pada deszcz?

Trzeba zaj膮膰 si臋 czym艣, aby nie popada膰 w melancholi臋, a wi臋c czytajmy du偶o, r贸bmy jakie艣 przyjemne prace – szyde艂kujmy, r贸bmy na drutach, rozwi膮zujmy krzy偶贸wki,ogl膮dajmy dobre kino pod kocykiem z gor膮c膮 herbat膮,聽 albo pracujmy w Internecie w programach graficznych, a przede wszystkim dogadzajmy sobie kulinarnie i piszmy nasze blogi! 馃檪

Nie dajmy si臋 pogorszeniu naszej psychiki, bo 偶ycie jest zbyt kr贸tkie, aby cierpie膰!

Zdj臋cia s膮 mojego autorstwa!

 

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

„Wraz z nastaniem pierwszych jesiennych ch艂od贸w, kiedy na dworze coraz cz臋艣ciej pada deszcz, ciemne chmury g臋sto przykrywaj膮 niebo, a dni staj膮 si臋 coraz kr贸tsze, wi臋kszo艣膰 z nas ogarnia 鈥瀓esienny smutek鈥. Cz臋艣ciej robimy si臋 senni i zm臋czeni, nie chce nam si臋 wstawa膰 z 艂贸偶ka w ciemne, zimne poranki, mniej聽mamy energii i zapa艂u do pracy.

Pogoda za oknem wp艂ywa te偶 niekorzystnie na nasz nastr贸j. Niekt贸rzy staj膮 si臋 smutni, rozdra偶nieni, przygn臋bieni i zniech臋ceni oraz znacznie mniej rzeczy sprawia im rado艣膰.

Czasem jednak ten jesienno-zimowy smutek zaczyna coraz bardziej utrudnia膰 nam codzienne 偶ycie. Warto wtedy sprawdzi膰 czy nie jest to depresja sezonowa.

Depresja sezonowa聽czyli聽sezonowe zaburzenie afektywne聽(Seasonal Affective Disorder 鈥 SAD) to zaburzenie depresyjne pojawiaj膮ce si臋 w okresie jesienno-zimowym, a ust臋puj膮ce wiosn膮 lub latem. Objawy zak艂贸caj膮 emocjonalne, poznawcze i fizjologiczne funkcjonowanie cz艂owieka i s膮 bardzo uci膮偶liwe. Wyst臋puj膮 codziennie lub prawie codziennie oraz trwaj膮 przez okres co najmniej dw贸ch tygodni. Ponadto, powtarzaj膮 si臋 cyklicznie przez minimum dwa lata.

Sk膮d depresja sezonowa?

W ci膮gu wielu wiek贸w 偶ycie cz艂owieka by艂o bardzo mocno zwi膮zane z natur膮. Wiosenne i letnie miesi膮ce sprzyja艂y zdobywaniu po偶ywienia, wzmo偶onej pracy, cz臋stszym kontaktom towarzyskim czy podr贸偶om. Natomiast jesieni膮 i zim膮, kiedy przyroda zamiera a dzie艅 staje si臋 kr贸tszy, mniej by艂o pracy, a tempo 偶ycia tak偶e naturalnie ulega艂o ograniczeniu. Cz艂owiek wpada艂 w lekki stan 鈥瀠艣pienia鈥, spowolnionego metabolizmu oraz zmniejszonej energii i przygotowywa艂 si臋 do przetrwania zimy. Rytmy przyrody i pory roku wyznacza艂y zatem jego codzienn膮 aktywno艣膰.

Obecnie, kiedy brak 艣wiat艂a s艂onecznego pr贸bujemy zast臋powa膰 偶ar贸wk膮, a codzienne funkcjonowanie znacznie mniej zwi膮zane jest z rytmami natury oczekuje si臋, 偶e poziom aktywno艣ci cz艂owieka przez prawie ca艂y rok b臋dzie utrzymywa艂 si臋 na mniej wi臋cej r贸wnym, wysokim poziomie. By膰 mo偶e w艂a艣nie dlatego to, co w przesz艂o艣ci pozwala艂o nam poradzi膰 sobie w niesprzyjaj膮cych warunkach zwi膮zanych ze zmianami w przyrodzie, teraz utrudnia nam 偶ycie.

Przyczyny zaburze艅 sezonowych

Chocia偶 dok艂adne przyczyny powstawania depresji sezonowej nie s膮 znane, uwa偶a si臋, 偶e g艂贸wnym czynnikiem jest niedob贸r 艣wiat艂a s艂onecznego docieraj膮cego do naszych oczu. Wp艂ywa ono na spos贸b funkcjonowania r贸偶nych struktur m贸zgowych, a mianowicie na procesy powstawania i regulacji neuroprzeka藕nik贸w i hormon贸w niezb臋dnych do wielu 偶yciowych czynno艣ci. Zauwa偶ono, 偶e najbardziej niekorzystny jest niedomiar 艣wiat艂a w rannych godzinach dnia, poniewa偶 rozregulowuje bardzo istotny oko艂odobowy rytm cz艂owieka 鈥 snu i czuwania. Brak 艣wiat艂a s艂onecznego powoduje zwi臋kszone wydzielanie melatoniny 鈥 tzw. hormonu snu, przez co nasz m贸zg 鈥瀋zuje si臋鈥 oszukany co do godziny i pory dnia, a my stajemy si臋 bardziej senni i zm臋czeni. Ponadto, zaburza r贸wnie偶 inne rytmy wydzielania hormon贸w, np.: zmniejsza poziom serotoniny, kt贸ra odpowiedzialna jest m.in. za utrzymywanie dobrego nastroju.

Powstawanie sezonowych zaburze艅 depresyjnych zwi膮zane jest tak偶e z indywidualn膮 podatno艣ci膮 cz艂owieka. W艣r贸d mo偶liwych przyczyn podaje si臋 zmniejszon膮 wra偶liwo艣膰 siatk贸wki oka na docieraj膮ce do niej 艣wiat艂o. Przez to, osoby z du偶o mniejsz膮 wra偶liwo艣ci膮 mog膮 skar偶y膰 si臋 na pogorszenie samopoczucia tak偶e podczas pochmurnych letnich dni.

Uwa偶a si臋 r贸wnie偶, 偶e podatno艣膰 na sezonowe zaburzenia afektywne jest przekazywana genetycznie.

Ponadto, 艂agodne wcze艣niej objawy jesiennego smutku i senno艣ci mog膮 si臋 znacznie nasili膰, gdy spotkaj膮 nas bardzo stresuj膮ce wydarzenia, np.: rozw贸d, 艣mier膰 bliskiej osoby, problemy w pracy lub 偶yciu osobistym.

Kto najcz臋艣ciej choruje?

Depresja sezonowa dotyka g艂贸wnie osoby mieszkaj膮ce w 艣rodkowych i p贸艂nocnych szeroko艣ciach geograficznych. W Europie P贸艂nocnej na powa偶ne dolegliwo艣ci cierpi ok. 2% populacji, a w innych, mniej nas艂onecznionych regionach 艣wiata, np. na Alasce, problem ten dotyczy co dziesi膮tego mieszka艅ca. 艁agodniejsze objawy jesiennego smutku odczuwa w Europie prawdopodobnie ponad 10 鈥 15% ludzi.

Ten rodzaj zaburze艅 depresyjnych dotyka g艂贸wnie osoby m艂odsze 鈥 pierwszy epizod pojawia si臋 zwykle pomi臋dzy 20 a 40 rokiem 偶ycia 鈥 przy czym z powodu znacznych dolegliwo艣ci zdecydowanie cz臋艣ciej cierpi膮 kobiety ni偶 m臋偶czy藕ni (oko艂o 4 razy cz臋艣ciej). Obserwuje si臋 je tak偶e u dzieci.

Co ciekawe, zdarzaj膮 si臋 przypadki tzw. depresji letniej czyli objaw贸w depresyjnych w okresach du偶ego nas艂onecznienia w strefie oko艂or贸wnikowej. Niestety jej przyczyny nie s膮 znane.

Objawy

Pierwsze objawy depresji sezonowej mog膮 pojawi膰 si臋 ju偶 w pa藕dzierniku lub listopadzie, a w miesi膮cach wiosennych (marzec, kwiecie艅), kiedy zwi臋ksza si臋 ilo艣膰 艣wiat艂a s艂onecznego, zazwyczaj ca艂kowicie ust臋puj膮. Czasami mog膮 te偶 przej艣膰 w faz臋 manii (m.in. nadmiernie podwy偶szonego nastroju, znacznie zwi臋kszonej aktywno艣ci i pobudzenia, trudno艣ci z koncentracj膮 uwagi, zmniejszonej potrzeby snu) lub hipomani臋 (艂agodniejsz膮 odmian臋 manii).

Najcz臋stszymi objawami s膮:

– uczucie smutku, pustki, l臋ku, niepokoju

– uczucie przewlek艂ego przem臋czenia

– obni偶ona aktywno艣膰, brak motywacji i inicjatywy do dzia艂ania

– wzmo偶ona senno艣膰 z jednoczesnym pogarszaniem si臋 jako艣ci snu, ospa艂o艣膰, trudno艣ci z porannym wstawaniem

– zwi臋kszony apetyt, szczeg贸lnie zwi膮zany z wi臋kszym spo偶ywaniem w臋glowodan贸w; cz臋sto zwi臋kszanie si臋 masy cia艂a

– os艂abienie pop臋du seksualnego

Zwykle wyst臋puj膮 tak偶e inne charakterystyczne dla depresji objawy, takie jak:

– nadmierna dra偶liwo艣膰

– anhedonia 鈥 utrata zdolno艣ci prze偶ywania rado艣ci z drobnych, codziennych zdarze艅; a nawet unikanie przyjemno艣ci

– poczucie beznadziejno艣ci

– problemy z pami臋ci膮, jasno艣ci膮 my艣lenia, koncentracj膮 uwagi

– problemy z wykonywaniem codziennych czynno艣ci

– utrata energii, si艂 witalnych

– utrata zainteresowa艅, zoboj臋tnienie

– niech臋膰 do pracy i funkcjonowania w spo艂ecze艅stwie

– my艣li samob贸jcze

Ponadto, u kobiet mo偶liwe jest wyst膮pienie objaw贸w napi臋cia przedmiesi膮czkowego lub ich nasilenie, z kolei u dzieci mo偶na zaobserwowa膰 wi臋ksz膮 sk艂onno艣膰 do zachowa艅 agresywnych i 艂atwiejsze wpadanie w z艂o艣膰.

Konsekwencjami sezonowego zaburzenia afektywnego mo偶e by膰 m.in.: nadu偶ywanie alkoholu lub narkotyk贸w, okresowe nadmierne objadanie si臋, przybieranie na wadze, obni偶enie odporno艣ci organizmu i zwi膮zane z tym cz臋ste infekcje, problemy z nauk膮, w pracy lub w relacjach interpersonalnych, a nawet samob贸jstwa.

Warto jednak pami臋ta膰, by obserwuj膮c powy偶sze objawy, nie diagnozowa膰 si臋 samodzielnie, lecz skorzysta膰 z pomocy specjalisty, gdy偶 mog膮 one 艣wiadczy膰 tak偶e o innych dolegliwo艣ciach i zaburzeniach, takich jak: depresja kliniczna (gdy rozpocz臋艂a si臋 w okresie jesienno-zimowym), choroby somatyczne (np.: niedoczynno艣膰 tarczycy), zespo艂y przewlek艂ego zm臋czenia, reakcja organizmu na przyjmowane leki i wiele innych.

Jak leczy si臋 depresj臋 sezonow膮?

W zwi膮zku z tym, 偶e najbardziej prawdopodobn膮 przyczyn膮 powstawania depresji sezonowej jest niedomiar 艣wiat艂a s艂onecznego docieraj膮cego do nas w okresie jesienno-zimowym, g艂贸wnym sposobem leczenia tego zaburzenia jest fototerapia z wykorzystaniem specjalnych do tego celu lamp fluorescencyjnych. Polega ona na na艣wietlaniu oczu pacjenta sztucznym jasnym 艣wiat艂em o mocy zbli偶onej do naturalnego (ok. 2500 鈥 10 000 luks贸w), a kilka lub kilkana艣cie razy silniejszym od zwyk艂ego domowego o艣wietlenia (maksymalnie 500 luks贸w). Zauwa偶ono, 偶e ju偶 taka dawka sztucznego 艣wiat艂a korzystnie wp艂ywa na wydzielanie hormon贸w i przeka藕nik贸w m贸zgowych (podwy偶sza poziom serotoniny, a obni偶a melatoniny) oraz ich dobow膮 regulacj臋, a przez to poprawia dzia艂anie naszego wewn臋trznego zegara.

Fototerapi臋 przeprowadza si臋 w godzinach porannych, a cz臋sto tak偶e i wieczorem (na 2-3 godziny przed spaniem) dla zwi臋kszenia jej skuteczno艣ci. Sesje, kt贸re trwaj膮 od 30 do 120 minut, powtarza si臋 codziennie przez okres od jednego do kilku tygodni. Lekarze cz臋sto zalecaj膮 profilaktyczne rozpoczynanie sesji jeszcze przed wyst膮pieniem pierwszych w danym sezonie objaw贸w.

Bardzo wa偶ne jest, aby odpowiednio dostosowa膰 k膮t padania 艣wiat艂a i odleg艂o艣膰 od oczu, a przede wszystkim nat臋偶enie i d艂ugo艣膰 na艣wietlania do poziomu indywidualnej wra偶liwo艣ci cz艂owieka i obecnego nasilenia dolegliwo艣ci.

Metoda ta jest do艣膰 skuteczna (w 60-80%), a pierwsze rezultaty, takie jak zmniejszenie senno艣ci, apetytu i zm臋czenia oraz poprawa nastroju, mo偶na zauwa偶y膰 ju偶 po kilku dniach jej stosowania. Ponadto, fototerapia jest bezbolesna, objawy niepo偶膮dane (np.: zaczerwienienie oczu lub b贸le g艂owy) zdarzaj膮 si臋 bardzo rzadko i mo偶e by膰 stosowana tak偶e w domu pod kontrol膮 lekarsk膮.

Z fototerapi膮 艂膮czy si臋 czasem tak偶e psychoterapi臋, np.: gdy depresja sezonowa wsp贸艂wyst臋puje z nierozwi膮zanymi konfliktami czy trudno艣ciami natury psychicznej. Ponadto, spotkania z terapeut膮 mog膮 pom贸c zaakceptowa膰 chorob臋 i nauczy膰 si臋 jak sobie z ni膮 radzi膰, szczeg贸lnie osobom przyzwyczajonym do du偶ej aktywno艣ci w ci膮gu ca艂ego roku.

Dla zmniejszenia nat臋偶enia objaw贸w i poprawy nastroju wykorzystuje si臋 tak偶e leki przeciwdepresyjne, np.: fluoksetyny, a w 艂agodniejszych stanach 鈥 niekt贸re zio艂owe preparaty dost臋pne bez recepty.

Korzystne dla samopoczucia pacjent贸w okazuj膮 si臋 te偶 zimowe wyjazdy do kraj贸w o du偶ym stopniu nas艂onecznienia.

W radzeniu sobie z sezonow膮 depresj膮 pomocne mo偶e by膰 unikanie stresuj膮cych sytuacji oraz nienak艂adanie na siebie zbyt wielu obowi膮zk贸w w tym trudnym okresie. Warto pami臋ta膰 te偶 o zdrowiej diecie, bogatej w niezb臋dne witaminy i minera艂y, szczeg贸lnie w magnez i witaminy z grupy B, kt贸re pomagaj膮 w prawid艂owym funkcjonowaniu uk艂adu nerwowego. Wa偶ne jest r贸wnie偶 dbanie o swoje samopoczucie oraz o dobr膮 kondycj臋, np.: poprzez medytacj臋, aromaterapi臋, unikanie ciemnych pomieszcze艅, spacery w s艂oneczne dni czy regularne 膰wiczenia fizyczne, podczas kt贸rych uwalniaj膮 si臋 poprawiaj膮ce nam nastr贸j neuroprzeka藕niki. Warto tak偶e cz臋艣ciej w艂膮cza膰 si臋 w kontakty spo艂eczne i dba膰 o relacje z innymi lud藕mi.

Warto przeczyta膰:

Norman E. Rosenthal聽Zimowe smutki

Bibliografia:

Bilikiewicz, A. (red.). (2007).聽Psychiatria. Podr臋cznik dla student贸w medycyny.聽Warszawa: Wydawnictwo Lekarskie PZWL

Seligman, M. E. P., Walker, E. F., Rosenhan, D. L. (2003).聽Psychopatologia.聽Pozna艅: Wydawnictwo Zysk i S-ka

http://www.resmedica.pl/pl/archiwum/zdart2019.html

Nie zawsze proz膮!

D艂ugie te nasze jesienie

Pora co艣 tam ogrodzi膰, usma偶y膰,
wynagrodzi膰, utuli膰, pomarzy膰,
pora wr贸ci膰 do w艂asnych 偶on
czernieje klon…

Pora wr贸ci膰 do dawnych rachunk贸w
tych z gazowni膮 i tych z Panem Bogiem,
pora wr贸ci膰 do starych frasunk贸w
ju偶 mrozy za progiem…

Oj, d艂ugie te nasze jesienie
przedpokoje, przedsionki i sienie
przed zim膮 ostatnie postoje
niepokoje, spokoje…

Czas wyci膮gn膮膰 obr膮czki z szuflady,
by膰 gotowym na wa偶ne narady,
pora zio艂a zaparzy膰 przed snem
pogwarzy膰 z psem…

Pora dziecku powiedzie膰, 偶e tata
zaprowadzi je znowu do szko艂y
wierz mi synku, ty b臋dziesz mia艂 brata
tak m贸wi膮 Anio艂y…

Oj, d艂ugie te nasze jesienie
przedpokoje, przedsionki i sienie
przed zim膮 ostatnie postoje
niepokoje , spokoje…

Do spi偶arni ju偶 pora co艣 wrzuci膰
偶al wy偶ali膰 i smutki wysmuci膰
na sylwestra wykupi膰 bon
dla 偶on, dla 偶on…

A gdy nazbyt zaboli to wszystko,
gdy zap艂onie i skromno艣膰 i pycha,
no to w ko艅cu…do wiosny ju偶 blisko
ju偶 blisko, do licha…!

oj, kr贸tkie te nasze jesienie
przedpokoje, przedsionki i sienie
przed zim膮 ostatnie postoje
niepokoje, spokoje…

Agnieszka Osiecka

Tylko ze strachu


Kochaj膮 si臋 przytulaj膮 si臋
Tylko ze strachu
Boj膮 si臋 samotno艣ci
Dr偶膮 jedno o drugie
Tylko ze strachu
Boj膮 si臋 艣miertelnie
Czarnych cmentarzy uczu膰
Nie k艂ami膮 tylko wtedy gdy opowiadaj膮 sny
Bo sn贸w nie trzeba wybacza膰

Mi臋dzy ob艂ud膮 kobiet a zazdro艣ci膮 m臋偶czyzn
Szukaj膮 czego nie ma: mi艂o艣ci

Tylko ze strachu
Tylko ze strachu przed samotno艣ci膮
Przep臋dzaj膮 od siebie jak psa
Oboj臋tno艣膰
Kt贸ra by ich uleczy艂a jak sen

Oto jest ca艂a mi艂o艣膰 naszego pi臋knego wieku
Po 艣mierci Tristana i Izoldy
Romea i Julii
Laury i Petrarki
Beatrycze i Danta
I tych wszystkich nudnych kochank贸w
I nadzianych uczuciem go艂臋bic
Bez kt贸rych bardzo cz臋sto jest 藕le na 艣wiecie
Poetom
I niepoetom tak偶e

Tylko ze strachu przed samotno艣ci膮
Ta dziewczyna s艂odka w szorstkiej 艂upinie
Pomara艅czowego swetra
Leci ku mi艂o艣ci jak 膰ma do 艣wiecy
Zdmuchnij ch艂opcze ten ob艂udny p艂omyk
Nie funduj jej karuzeli lod贸w kina
Maj膮c zamkni臋te serce nie otwieraj jej cia艂a
Jak r贸偶owego owocu: tylko ze strachu
Tylko ze strachu przed samotno艣ci膮
Kt贸ra przyjdzie i tak do ciebie
Zagubionego w t艂umie jak ziarnko maku 艣lepe

Nauczmy si臋 samotno艣ci
Aby siebie nawzajem nie krzywdzi膰

Nasza czu艂o艣膰 zabija nas
Nasz cynizm zabija innych

Nie wype艂niajmy sob膮 pustki
Kt贸r膮 przeczuwamy w rzece
Nie zast臋pujmy li艣cia na ga艂臋zi
Kt贸ry ro艣nie bez nas

Nauczmy si臋 samotno艣ci
Nie b贸jmy si臋 samotno艣ci

Nauczmy si臋 samotno艣ci

Tadeusz Kubiak聽

PiS mnie pokona艂 – 艣mier膰 telewizorom!

Min臋艂y dwa lata rz膮d贸w PiS i przez te dwa lata nikt m膮dry i odwa偶ny nie pojawi艂 si臋 na scenie politycznej.

PiS idzie jak taran i konsekwentnie niszczy wszystko i robi po swojemu – po katolicku.

Zmieniaj膮 Polak贸w 偶ycie, ale nie na lepsze, bo czego si臋 PiS dotknie to strach 偶y膰 w tym kraju.

Polityka PiS mnie pokona艂a i coraz cz臋艣ciej mam w domu聽 wy艂膮czony telewizor, gdy偶 nie mog臋 znie艣膰 tej ob艂udy.

Nie mog臋 s艂ucha膰 Premier tego kraju, a jeszcze bardziej „Prezydenta鈥, kt贸rym rz膮dzi Rydzyk!

Nie mog臋 patrze膰 jak Rydzyk ograbia bud偶et Polski i my艣li, 偶e te miliony zabierze na tamt膮 stron臋.

Nie mog臋 znie艣膰 wycinania Puszczy Bia艂owieskiej i obcinania z bud偶etu milion贸w na leki dla Seniora.

Nie mog臋 znie艣膰 chamskiej twarzy Paw艂owicz i t臋paka Tarczy艅skiego, oraz cynicznego u艣miechu Piotrowicza!

Nie mog臋 patrze膰 jak Policja wynosi pokojowo nastawionych manifestant贸w i tych p艂ot贸w w Warszawie nie mog臋 znie艣膰.

Nie mog臋 s艂ucha膰 o tym, 偶e Stra偶 Marsza艂kowska b臋dzie wyposa偶ona w bro艅 i kajdanki – na kogo i przeciw komu si臋 pytam.

Tak trudno si臋 pogodzi膰, 偶e zdrowi na umy艣le Obywatele podpalaj膮 si臋 w akcie niezgody z tym, co robi膮 w Polsce.

Nie wiem czy 艣mia膰 si臋, czy p艂aka膰, 偶e Minister Zdrowia ka偶e si臋 Polakom parzy膰 jak kr贸liki i zap艂aci艂 3 miliony za spot!

Nie godz臋 si臋 z tym, 偶e Polki nie maj膮 偶adnej ochrony w dziedzinie rozrodczo艣ci i wszystko im zabrano.

I tak mog艂abym wymienia膰 bez ko艅ca, ale po co?

Robi臋 sobie codziennie przerw臋 od polityki, bo moje nerwy tego ode mnie wymagaj膮 i prosz膮, abym o siebie zadba艂a.

Dzi艣 napisa艂am niezdarny wierszyk dla opozycji, kt贸rej w艂a艣ciwie nie ma:

 

Nie lubi臋 ci臋 opozycjo,
bo jeste艣 g艂upia i chciwa.
Nie widzisz jak sprytnie
聽ho艂ota ta – Polsk臋 ogrywa!

Lepiej wyj艣膰 na spacer i pogapi膰 si臋 na resztki jesieni!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jesienne refleksy i analiza staro艣ci!

Gdzie艣 przeczyta艂am, 偶e je艣li mama nie wie, gdzie co le偶y w domu – to znaczy, 偶e przepad艂o!

Przeczyta艂am poni偶szy wiersz i stwierdzam, 偶e z moj膮 g艂ow膮 jak na razie jest wszystko okej!

Zazwyczaj nie szukam po domu swoich rzeczy i przedmiot贸w, gdy偶 staram si臋 je mie膰 pod kontrol膮.

Wci膮偶 znajduj臋 sw贸j telefon, klucze oraz inne osobiste przedmioty i nie mam k艂opotu z bieganiem i szukaniem.

Pami臋tam, 偶e przed wyj艣ciem nale偶y zakr臋ci膰 wod臋, gaz i wy艂膮czy膰 media.

Nie zaprz膮ta mnie to, 偶e mo偶e nie zamkn臋艂am drzwi na klucz, albo zostawi艂am w艂膮czone 偶elazko, a wi臋c i dzi艣 tak mia艂am.

Wzi臋艂am aparat, by upolowa膰 w obiektyw pierwsze jesienne kadry i przewietrzy艂am g艂ow臋.

Popo艂udnie s艂oneczne z refleksami jesiennych kolor贸w dobrze mi zrobi艂o.

Klucze w kieszeni, aparat na pasku i cyka艂am sobie!

Jesie艅 jest pi臋kna, kiedy jest s艂oneczna, bo deszczowa jest depresyjna – sk艂aniaj膮ca do rozmy艣la艅, analiz i do艂uj膮ca.

Chwytajmy ten czas, kiedy mo偶emy nacieszy膰 oczy kolorami.

 


Id臋 ulic膮 – kto艣 mi si臋 k艂ania.
Oddaj臋 uk艂on – znam przecie偶 drania:
ta twarz, ten u艣miech i ten b艂ysk w oku …
To mi艂y facet, znam go od roku.
Jak偶e u diab艂a on si臋 nazywa?
… Dziura, w pami臋ci. Czasem tak bywa.
Wtedy my艣l smutna w g艂owie si臋 rodzi:
Nic nie poradzisz – staro艣膰 nadchodzi.
Z trzeciego pi臋tra schodz臋 rado艣nie,
bo w kalendarzu ma si臋 ku wio艣nie,
no i spaceru gna mnie potrzeba
zw艂aszcza, 偶e s艂o艅ce i b艂臋kit nieba…
Gdy ju偶 po parku id臋 alei
nagle pot zimny koszul臋 klei,
bowiem pytanie w g艂owie mi tkwi:
czy aby kluczem zamkn膮艂em drzwi?
W 艣piesznym powrocie zn贸w my艣l si臋 rodzi:
Nic nie poradzisz – staro艣膰 nadchodzi.
Siedz臋 i czytam. Nagle my艣l 偶ywa
jakim艣 pragnieniem z fotela zrywa.
Robi臋 trzy kroki, staj臋 przy szafie
i jak to ciel臋 na ni膮 si臋 gapi臋 …
Poj臋cia nie mam, po co ja wsta艂em?
Czego tak bardzo i nagle chcia艂em?
Oj, coraz bardziej mi to ju偶 szkodzi,
偶e ta nieszcz臋sna staro艣膰 nadchodzi.
Jad臋 na urlop – prasuj臋 spodnie.
偶eby w艣r贸d ludzi wygl膮da膰 godnie.
Bior臋 walizk臋, p臋dz臋 nad morze …
Lecz tam zamiast 艣ledzi膰 dziewczyny ho偶e,
zamiast podziwia膰 pla偶owe akty …
…Czy wy艂膮czy艂em wtyczk臋 z kontaktu?
Mo偶e dom sp艂on膮艂? Strach we mnie godzi聽 …
Tak to jest kiedy staro艣膰 nadchodzi.聽聽
呕eby nie znale藕膰 si臋 kiedy艣 w n臋dzy
zaoszcz臋dzi艂em troch臋 pieni臋dzy.
W du偶ej kopercie, zamkni臋tej klejem,
dobrze ukry艂em je przed z艂odziejem.
I teraz … ju偶 od paru miesi臋cy
nie mog臋 znale藕膰 moich tysi臋cy.
Ech, nie pojmiecie tego wy m艂odzi
jak mi艂o 偶y膰 gdy staro艣膰 nadchodzi.
Pomimo moich najlepszych ch臋ci
nie zawsze mog臋 ufa膰 pami臋ci.
Wi臋c by jej pom贸c, a przez ni膮 sobie,
czasem na chustce w臋ze艂ki robi臋.
A potem jeden B贸g wiedzie膰 raczy
co kt贸ry w臋ze艂 ma dla mnie znaczy膰?
Cho膰 mi si臋 nawet nie藕le powodzi,
wci膮偶 mam k艂opoty. Staro艣膰 nadchodzi.
Dwa razy dziennie – raz przy 艣niadaniu,
a potem w obiad, po drugim daniu
za偶ywam leki, tabletki bia艂e:
cztery po艂贸wki i cztery ca艂e.
Cz臋sto si臋 piekl臋 /bom nie anio艂em/,
gdy w obiad nie wiem czy rano wzi膮艂em?
T臋 gorycz kl臋ski w膮tpliwie s艂odzi
wiedza, 偶e oto staro艣膰 nadchodzi.
聽呕uj臋 kolacj臋 – w niej pol臋dwica
me podniebienie smakiem zachwyca.
Pogodnie dumam o tej staro艣ci …
Czy ona musi stale nas z艂o艣ci膰?
Przecie偶 jest pi臋kna. Masz sporo czasu …
Chcesz i艣膰 nad wod臋, albo do lasu,
to sobie idziesz – nikt ci nie broni.
Z 艂贸偶ka zbyt wcze艣nie te偶 nikt nie goni,
bowiem nie musisz p臋dzi膰 do pracy
jak wszyscy twoi m艂odsi rodacy.
聽Co prawda wigor z wolna przekwita,
lecz po co wigor u emeryta?
Podwy偶ki pensji ju偶 nie wyprosisz,
nale偶n膮 ga偶臋 poczta przynosi …
Spokojnie patrzysz jak 艣wiat si臋 zmienia,
gdy偶 wiek ci daje聽m 膮 d r o 艣 膰聽 spojrzenia …
Wi臋c wiwat staro艣膰! Niechaj nam s艂u偶y,
nawet gdy troch臋 chwilami nu偶y.
Bowiem – jak s膮dz臋 – w tym jest rzecz ca艂a,
by jak najd艂u偶ej ta staro艣膰 trwa艂a …
Wiersz Reinera Kerna聽 „Das Alter kommt auf seine Weise”聽spolszczy艂 /i uzupe艂ni艂/ Tadeusz Rejniak

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jesie艅 i moje kino!

呕egnaj lato na rok i tak niestety jest, bo w zachodniej Polsce widoczna jest ju偶 jesie艅.

Dzi艣 wia艂o, pada艂o i grzmia艂o, a wi臋c ciep艂e skarpety na nogach i mam takie super ponczo, kt贸re chroni mnie od ch艂odu, bo niestety, ale domach jeszcze nie grzej膮.

W艂膮czy艂am na troch臋 grzejnik, aby cho膰 troch臋 si臋 ogrza膰 i nie dzwoni膰 z臋bami.

Trzeba przetrwa膰 jako艣 do okresu grzewczego i tyle.

Jesie艅 idzie, a wi臋c, aby nie popa艣膰 w melancholijny nastr贸j, trzeba sobie jako艣 zape艂ni膰 dzie艅, a wi臋c nadchodzi na nowo u mnie okres na ogl膮danie film贸w.

Do po艂udnia mam zaj臋cia w domu, by co艣 ogarn膮膰, a potem lec臋 do Mamy z obiadem i aby Jej potowarzyszy膰.

Kto mnie czyta, to ten wie, 偶e mam chor膮 Mam臋 i dlatego trzeba po艣wi臋ci膰 Jej sw贸j czas, by tak bardzo nie czu艂a si臋 samotna w swojej chorobie.

Kiedy nakarmi臋 i M臋偶a, to potem jest m贸j czas i tak dzisiaj okryta ciep艂ym kocem obejrza艂am do艣膰 dobry film, kt贸ry oparty jest na prawdziwych wydarzeniach, a takie filmy lubi臋 bardzo.

Film pt. „Sk贸ra” opowiada o dziewczynce czarnosk贸rej, zrodzonej z bia艂ych rodzic贸w. Tak si臋 wydarzy艂o, gdy偶 kt贸re艣 z rodzic贸w mia艂o czarnosk贸re korzenie.

Dziewczynka urodzi艂a si臋 w 1950 roku w Po艂udniowej Afryce i ca艂e dzieci艅stwo traktowana by艂a przez rodzic贸w jako bia艂a.

Niestety, ale 偶ycie zweryfikowa艂o jej kolor sk贸ry i musia艂a ca艂e swoje 偶ycie walczy膰 o swoj膮 to偶samo艣膰, a nie by艂o jej lekko.

Film praktycznie nie opisany w sieci, a szkoda, bo jest to bardzo ciekawa historia kobiety walcz膮cej o swoj膮 godno艣膰.

Naprawd臋 jest to bardzo dobry film.

Co si臋 z tym Narodem sta艂o – niedobrego!

Pi臋kna, s艂oneczna 艣roda w ca艂ej Polsce, bo wreszcie po deszczach i wichurach dostali艣my od pogody par臋 ciep艂ych dni.

M膮偶 wi臋c postanowi艂 skorzysta膰 z 艂adnego dnia i wypoczywa艂 nad naszym jeziorem.

Ja nie mog臋, bo mam obowi膮zki przy chorej Mamie.

Kiedy zjawi艂 si臋 w domu, to opowiedzia艂 mi kr贸tk膮 historyjk臋, kt贸ra nie okaza艂a si臋 dla mnie i dla niego dobr膮 historyjk膮.

Na pla偶y zauwa偶y艂 id膮c膮 po pomo艣cie, dawno nie widzian膮 znajom膮 z m臋偶czyzn膮 typu – musku艂y, kark i tatua偶e.

Spyta艂, a gdzie偶 to podzia艂 si臋 jej m膮偶?

Odpowiedzia艂a z cynicznym u艣miechem, 偶e nie by艂o go na ni膮 sta膰!

Maj膮 dwoje dzieci!

Kurtyna!

Powy偶szy wpis, jest o tym jak chamiej膮 ludzie, dla kt贸rych wszelkie warto艣ci jak mi艂o艣膰, rodzina, przyja藕艅 posz艂y precz, bo najwa偶niejsza jest kasa.

Jakie to smutne, 偶e te warto艣ci ju偶 tak niewiele znacz膮.

Podobno jeste艣my krajem katolickim, a coraz wi臋cej dra艅stw pojawia si臋 w przestrzeni publicznej i nie mo偶na ju偶 z tym nic zrobi膰.

Mo偶e tak nale偶y to t艂umaczy膰, 偶e skoro rz膮dz膮cy pod krzy偶em k艂ami膮, oszukuj膮, konfabuluj膮, to spo艂ecze艅stwo my艣li, 偶e wszystko jest w porz膮dku i ono te偶 tak mo偶e. W ko艅cu przyk艂ad idzie z g贸ry – co nie?

Pi臋knie opisa艂 obecn膮 sytuacj臋 w Polsce Janusz Palikot na swoim blogu i nic doda膰 i nic uj膮膰 – cyt.:

”聽Czas pijanych os

30 Sie, 2017 |聽Polityka

S膮 wsz臋dzie. Nieprzytomne. Zataczaj膮ce si臋. Pijane 鈥瀢 trzy dupy鈥, jak to si臋 m贸wi na Pradze. Z tego picia spadaj膮 bezwiednie na w艂osy, oczy, koszul臋. Wtr膮caj膮 si臋 nieprzytomne do zup, chleba, sos贸w i wszystkiego.聽Nie spos贸b ich przeprosi膰, odp臋dzi膰 lub odgoni膰. Gotowe zgin膮膰, ale si臋gn膮膰 po jeszcze jednego. Patrz臋 na nie i my艣l臋 鈥 to偶 to wypisz, wymaluj w艂adza dzisiaj.

Jak wiadomo sezon si臋 jednak ko艅czy. Przynajmniej je艣li idzie o pszczo艂y”.

Ps.:

Pszczo艂y p贸jd膮 spa膰 Panie Palikot, a ten nierz膮d szykuje nam jesie艅 艣redniowiecza.聽

Nie jeden Polak tego nie wytrzyma i b臋d膮 zawa艂y!

Sam Lech Wa艂臋sa mo偶e tego nie wytrzyma膰 i PiS b臋dzie mia艂 na sumieniu 聽jego 艣mier膰!

I NIE TYLKO!

TAKI JEST 艢WIAT

sp贸jrz, 偶ycie to nie bajka

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

skowron pisze

ma艂a cz膮stka mnie / little part of me

wikakosczyta.wordpress.com/

Bardzo mi艂o Mi go艣ci膰 was na moim blogu馃槉馃槏. B臋d臋 tu dodawa艂a recenzje ksi膮偶ek馃摎 i opisywa膰 wra偶enia, kt贸re dotyczy艂y mi podczas ich czytania. Przeka偶e wam ich minusy 馃憥i plusy馃憤. Aby艣cie mogli zobaczy膰 jak wygl膮da ksi膮偶ka pokazywa膰 b臋d臋 ok艂adki i w postach umieszcz臋 fragmenty馃棬锔弅si膮偶ek. Nast臋pnym zadaniem mojego blog jest zach臋cenie ludzi (najlepiej m艂odzie偶y馃懃) do czytania ksi膮偶ek. Mam ju偶 wiele pomys艂贸w na posty z tym zwi膮zane. 馃Zapraszam na mojego blog WikaKosczyta! mam ju偶 umieszczone na nim kilka recenzji

Travel N Write

Travel, Poetry & Short Stories

Wrzosy

O tym co by艂o, co jest i czasem troch臋 marze艅

Szufladkowe poezje

Wiersze, poezja, skryte my艣li. Jestem s艂owem.

Ma艂a W艣ciek艂a Blondyna

Mam 21 lat, 156 cm wzrostu, blond k艂aki.. Jestem idealistk膮, st膮d mam wiele cz臋stych b贸l贸w dupy. Denerwuje mnie wiele, od zamkni臋tych g艂贸w przez dziwne og贸lnie przyj臋te zasady bytowania na naszej Planetce. St膮d Ma艂a W艣ciek艂a Blondyna. Pal臋 fajki, mam tatua偶e i blu藕ni臋, wi臋c je艣li Ci臋 to gorszy istnieje mo偶liwo艣膰, 偶e si臋 nie polubimy. Je艣li za艣 nie przeszkadza Ci to, masz ch臋膰 poczyta膰 wypociny m艂odej autystycznej duszyczki, zainteresowanej zagadnieniami z dziedzin motywacji, nauki, literatury ... ZAPRASZAM! Oczywi艣cie na blogu pojawiaj膮 si臋 r贸wnie偶 tematy beauty, czy mi艂e proste, przyjemne babskie pier*olenie! MI艁EJ LEKTURY!

bocznym nurtem

o rzeczach, kt贸re s膮 interesuj膮ce, bo si臋 nimi interesuj臋

Piotrek

Zdrada - tak to mo偶na okre艣li膰, chcia艂bym si臋 wygada膰 o swoich zdradach, uzale偶nieniu od kobiet, etc.

U st贸p Benbulbena

poczt贸wki z Irlandii

Roma Carlos

I'm not sure what I did last time

Wied藕mowisko

Dzie艅 po dniu

Program PIT 2020 pobierz

Programy do rozliczenia PIT

welcome to my blog

blogging, travel, advertising, christianity, google, life, blog,

ulotnechwile

Kiedy艣 malowa艂am p臋dzlem, teraz s艂owem, nigdy nie by艂am w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczu膰. Jednak dobry jest ka偶dy spos贸b 偶eby je z siebie wyrzuci膰. Zanim ci臋 udusz膮.

Blog Caffe

M贸j punkt widzenia / My point of view

Sport News

Blood Sport

Free gold bird

No one let you down, we can move the mounds/mount

My艣li (nie)banalne Joanny

czyli spostrze偶enia, refleksje, moje spojrzenie na 艣wiat.

Alek Skarga Poems

Poezja w s艂owach i obrazach

ZLEPEK KLEPEK ALBO BECZKA 艢MIECHU

BLOG TADEUSZA HAFTANIUKA

Wodospad Slow

Przemyslenia,wiersze,smutne,wesole./Wszelkie kopiowanie wierszy,tekstow bez mojej zgody zabronione.

Walcz zawsze do ko艅ca

Osobiste zapiski z mojego 偶ycia

呕ycie jest pi臋kne , u艣miech dodaje mu blasku :)

Rozwa偶 , jak trudno jest zmieni膰 siebie , a zrozumiesz , jak znikome masz szanse zmieni膰 innych. "(Wolter)

sasza4

Subskrybuj moj膮 tw贸rczo艣膰.

Zwi膮zek niesakramentalny

my bez 偶adnego trybu

mysz galaktyczna

Tu i tam. O zmianie na lepsze.

Antropozofiablog

Rudolf Steiner, Antropozofia i inne

Blog o Australii

O 偶yciu, podr贸偶ach i spe艂nianiu marze艅

wzzw.wordpress.com/

strona by艂ych dzia艂aczy 禄Wolnych Zwi膮zk贸w Zawodowych Wybrze偶a芦

alina-ala

... na sw膮 s艂abo艣膰 patrz膮c postaraj si臋 zrozumie膰 innych...

Sze艣膰dziesi膮t r贸wna si臋 dwadzie艣cia

Wiek nie ogranicza cz艂owieka w dzia艂aniu

teresa ozimek

Hajnowski blog lokalny - Piszcie o swoich sprawach na adres: teresa.ozimek@wp.pl

KRYSTYNA RYSUJE

Maj膮c 8 lat narysowa艂am sw贸j pierwszy obraz. Po d艂ugiej przerwie zn贸w powr贸ci艂am do kartki i o艂贸wka. Ca艂y czas si臋 ucz臋 i d膮偶臋 do perfekcji

Niepe艂nosprawny 艢wiat Blogerki

Moja DUSZA to bezdenna g艂臋bia Oceanu, czasem zm膮cona przez wzburzone fale 呕ycia ...