Archiwa tagu: jesie艅

Jesiennie w duszy!

Jesie艅 mamy i musimy si臋 na to przygotowa膰, bo nie wszyscy j膮 lubi膮.

U mnie dzisiaj by艂o bardzo ch艂odno, a najbardziej w domu, a wi臋c si臋 podgrzewa艂am, cho膰 id膮 wielkie podwy偶ki energii, ale zdrowie jest wa偶niejsze.

Dopiero i na szcz臋艣cie wieczorem kaloryfery zacz臋艂y grza膰 i zrobi艂o si臋 przyjemnie i bezpiecznie, kiedy za oknem pada deszcz i naprawd臋 do艣膰 mocno wieje.

Mam wi臋c swoje domowe ciepe艂ko, a licz臋, 偶e pogoda nas jeszcze zaskoczy i b臋dziemy mieli s艂oneczn膮 namiastk臋 lata jeszcze.

My艣la艂am o czym tu dzisiaj napisa膰 i do tego wpisu mnie natchn膮艂 Stasiu na swoim blogu, kt贸ry w pi膮tek u siebie zada艂 pytanie.

Aby mu odpowiedzie膰 – musia艂am si臋 chwil臋 zastanowi膰, a pytanie brzmia艂o – czy poda艂by艣 r臋k臋 rodzicowi, kt贸ry zrobi艂 ci w dzieci艅stwie piek艂o na ziemi?

Niby zamkn臋艂am w sobie ten temat i chyba wybaczy艂am swojemu Ojcu, ale tego nie da si臋 zrobi膰 na zawsze i do ko艅ca, bo od czasu do czasu – dusza boli!

By艂am dziewczynk膮, a potem nastolatk膮, kt贸ra mia艂a w domu rodzinnym piek艂o w艂a艣nie.

Alkohol, bicie, rozwalanie mebli, wybijanie szyb w drzwiach i wielki strach.

Raz by艂o tak, 偶e za obron臋 matki przed ojcem dosta艂abym no偶em w plecy, a w nocy trzeba by艂o barykadowa膰 drzwi w strachu o nasze 偶ycie.

Trzeba by艂o ucieka膰 z domu do obcych ludzi i mieszka膰 z obcymi lud藕mi!

Nie mo偶na by艂o tak dalej 偶y膰, a wi臋c wymusi艂am na Matce, by si臋 z tyranem rozesz艂a, bo inaczej wszystkie sko艅czymy na cmentarzu!

Po rozwodzie Ojciec dosta艂 osobne mieszkanie, ale kompletnie sobie nie radzi艂 mimo do艣膰 wysokiej emeryturze.

Potem dosta艂 mieszkanie w innym mie艣cie i tam do niego je藕dzi艂am i wszystko si臋 powt贸rzy艂o.

Sprz膮ta艂am, op艂aca艂am rachunki, ale i tak wpuszcza艂 do domu pijak贸w, kt贸rzy zdemolowali mieszkanie i okradali z pieni臋dzy.

Pewnego dnia dosta艂am telefon, 偶e zebrali Ojca z ulicy i trafi艂 do szpitala.

Pojecha艂am i poprosi艂am ordynatora szpitala, aby znalaz艂 Ojcu dobry Dom Opieki Spo艂ecznej.

Opisuj臋 wszystko po kr贸tce, bo nie da si臋 tej traumy opisa膰 dok艂adnie, a i wiele na szcz臋艣cie ulecia艂o z pami臋ci!

Min臋艂o par臋 lat i mia艂am ju偶 swoj膮 rodzin臋 i mog艂abym sobie powiedzie膰, 偶e niech si臋 dzieje z nim co chce, ale nie potrafi艂am, bo gdzie艣 podsk贸rnie go kocha艂am.

Zdawa艂am sobie spraw臋 z tego, 偶e zniszczy艂 go ten komunistyczny system, bo Ojciec by艂 偶o艂nierzem LWP, a w贸wczas si臋 dzia艂o.

Ordynator pewnego dnia zaprosi艂 mnie na rozmow臋 w Gorzowie Wlkp. i oznajmi艂, 偶e jest miejsce w DOS i czy si臋 na to zagadzam.

Przewieziono Ojca do tego domu i tam te偶 go odwiezia艂am.

By艂 to o艣rodek cudownie wyremontowany z fantastycznym dyrektorem, kt贸rego te偶 pozna艂am.

Tym sposobem przed艂u偶y艂am 偶ycie Ojcu o 7 lat, ale i tam nie potrafi艂 si臋 przystosowa膰 i pewnego dnia pope艂ni艂 samob贸jstwo.

Sprowadzi艂am jego cia艂o na nasz cmentarz i przez rok, codziennie – przed prac膮 chodzi艂am zapali膰 mu 艣wiate艂ko!

Potem mi to przesz艂o, kiedy w sobie pouk艂ada艂am wszystko, a dwa lata temu do艂膮czy艂a do niego Matka i mam nadziej臋, 偶e tam si臋 ju偶 nie t艂uk膮 i nie k艂贸c膮!

Pisz臋 o tym dlatego, 偶e chyba zrobi艂am wszystko dla cz艂owieka, kt贸ry si臋 kompletnie pogubi艂 w 偶yciu!

Zrobi艂am, co mog艂am i zasypiam ka偶dego wieczoru z czystym sumieniem.

Czas grzybobrania!

Zacz膮艂 si臋 przepi臋kny czas, bo czas grzybobrania.

M贸j M膮偶 pojecha艂 wczoraj z kolegami do lasu, w kt贸rym co艣 tam uzbierali, ale bez sza艂u!

Grzyb贸w za du偶o nie by艂o, ale by艂o tyle, 偶e po ususzeniu starczy na pyszn膮 zup臋 grzybow膮.

Starsi panowie jad膮 razem, bo w starszym wieku musz膮 si臋 ju偶 wzajemnie pilnowa膰, bo licho nie 艣pi, cho膰by zdrowotne.

Ja ju偶 nie wybieram si臋 do lasu, gdy偶 musia艂abym mie膰 na nosie okulary, ale kiedy艣 by艂am zdeklarowan膮 grzybiark膮!

Jakie艣 40 lat temu M膮偶 zakupi艂 wojskowy samoch贸d „Gaza-69”, kt贸ry sam wyremontowa艂 i w艂a艣nie tym samochodem zabierali艣my si臋 rodzinnie na grzyby.

Wstawali艣my o 5 rano i z piciem i prowiantem ruszali艣my w drog臋, a jak wiadomo taki samoch贸d, to nie by艂 zbyt szybki i do celu jechali艣my nawet do 3 godziny, a potem szli艣my w las.

Kto mnie nauczy艂 zbiera膰 grzyby?

M贸j Ojciec, kt贸ry chyba nauczy艂 mnie tylko tego jednego.

Kiedy mia艂am 8 lat, to pami臋tam jak jechali艣my na grzyby te偶 wojskowym „Lublinem” i to by艂 szok!

By艂a 艣cie偶ka i po lewej jej stronie r贸s艂 sobie malutki zagajnik choinek.

Weszli艣my tam i oczy nam zrobi艂y si臋 jak monety – 200 prawdziwk贸w na tak malutkim obszarze i tego nie zapomn臋 nigdy.

Pami臋tam te偶 inn膮 histori臋, kt贸ra te偶 mi utkwi艂a w pami臋ci.

Pojechali艣my do G艂uska – G艂usko聽(niem. Steinbusch) 鈥 osada w Polsce po艂o偶ona w wojew贸dztwie lubuskim, w powiecie strzelecko-drezdeneckim, w gminie Dobiegniew za Wikipedi膮!

Zostali艣my tam zaproszeni przez koleg臋 M臋偶a i tam sp臋dzili艣my dwa tygodnie w sercu lasu!

Ten kolega by艂 w zwi膮zku z Ukraink膮 – starsz膮 ode mnie i ona zaprowadzi艂a mnie do cudnego lasu, takiego nigdy wi臋cej nie widzia艂am i nie spotka艂am.

Bardzo wysokie drzewa – o pot臋偶nych konarach r贸偶nego gatunku.

S艂o艅ce 艣wieci艂o i ten las wygl膮da艂 zjawiskowo i by艂 pe艂en magii!

Gdzie si臋 nie obr贸ci艂am tam ros艂y grzyby, ale nie jednego gatunku, a wszystkich gatunk贸w jakie zna艂am!

Nazbiera艂am w贸wczas dwa kosze przer贸偶nych grzyb贸w, kt贸re potem suszy艂am na kuchni opalanej drzewem.

Pami臋tam jeszcze tak膮 sytuacj臋, kiedy m贸j 艣p. Te艣膰 nazbiera艂 ca艂y kosz grzyb贸w i zostawi艂 go za jakim艣 drzewem.

Z drugim koszem poszed艂 w las i zapomnia艂 gdzie zostawi艂 pierwszy.

Rzucili艣my si臋 wszyscy na poszukiwania i kosz zosta艂 odnaleziony! Uf…

Nasze uzbierane grzyby suszymy na s艂o艅cu na balkonie je艣li ono jest.

Je艣li nie, to suszymy nad gazem na siatkach, kt贸re maj膮 ju偶 jakie艣 40 lat!

Lubi臋 mie膰 zapas suszonych grzyb贸w, bo dodaj臋 je do r贸偶nych potraw jako podkr臋canie smaku!

Troch臋 w jesiennym nastroju!

wrzosy

Za progiem ju偶 jesie艅 i z jesieni膮 kojarz膮 mi si臋 wrzosy.聽
Zdj臋cie jest mojego autorstwa!
Staram si臋 偶y膰 z poezj膮, kt贸r膮 uwielbiam czyta膰, cho膰 sama pisa膰 jej nie umiem.
Aby nasze codzienne聽 偶ycie ubogaci膰, to stosuj臋 zasad臋, kt贸r膮 napisa艂 Heinrich von Kleis, 偶e:
Codziennie nale偶y przeczyta膰 dobry wiersz, obejrze膰 pi臋kny obraz, pos艂ucha膰 lekkiej piosenki lub porozmawia膰 serdecznie z przyjacielem.
[ Heinrich von Kleis ]

Czytam ch臋tnie poezj臋, a moim przyjacielem do rozm贸w jest m贸j M膮偶 –聽 przyjaciel聽 i dobrze si臋 nam rozmawia na przer贸偶ne tematy!

Dzisiaj jednak obejrza艂am obraz, kt贸ry wprawi艂 mnie w os艂upienie, 偶e wsp贸艂czesne malarstwo ju偶 nie przypomina obraz贸w jakie widzia艂am w Luwrze, a mianowicie:

To jest obraz Sai Tuombli, jednego z najdro偶szych wsp贸艂czesnych artyst贸w.
Cena jego obraz贸w wynosi od 2 milion贸w dolar贸w do 75 milion贸w dolar贸w
Moje Wnuki maluj膮 pi臋kniej i nawet nie mam pomys艂u jak ten obraz odczyta膰, bo widz臋 tylko bohomazy!聽

obraz

Wracaj膮c do poezji, to kiedy zarejestrowa艂am si臋 na pewne forum, to znalaz艂am wiersze jednej u偶ytkowniczki聽 – bywaj膮cej tam pod nickiem „Evita”

Dzisiaj mija jak 13 lat jak odesz艂a na drug膮 stron臋 t臋czy, ale zostawi艂a po sobie przepi臋kne wiersze, kt贸re czyta艂am z wielk膮 przyjemno艣ci膮,

Zostawi艂a na tamtym forum sw贸j dorobek poetycki, a jej wiersze bardzo do mnie trafi艂y.

Opowiada艂a lekkim, niewymuszonym rymem o sobie, swojej chorobie, t臋sknotach, uczuciach, trosk膮 o 偶ycie codzienne, mi艂o艣ci.

Wci膮偶 jest wspominana na tamtym forum i by膰 mo偶e, 偶e gdyby nie jej wiersze, to by艂aby zapomniana.

Wiersze zosta艂y pi臋knie oprawione graficznie przez inn膮 uzdolnion膮 u偶ytkowniczk臋 o nicku „Tar-ninka”

Nie wiem, czy „Evita” wyda艂a sw贸j tomik wierszy, ale nie jeden z nich nadawa艂by si臋 na piosenk臋 wzorem Agnieszki Osieckiej!

Mo偶e kto艣 sobie z Was zrobi wiecz贸r z poezj膮, kt贸r膮 serdecznie聽 polecam:


Oddech!

Obraz mo偶e zawiera膰: jedzenie i na zewn膮trz

Dzisiaj z M臋偶em ponownie robili艣my danie jednogarnkowe.

Du偶o warzyw, a wi臋c por, seler, cebula, broku艂, marchew, 艂opatka, fasola, ziemniaki i to wszystko pokrojone u艂o偶yli艣my warstwowo i tak nam si臋 pichci艂o 40 minut!

Gotowanie na parze sprawia, 偶e warzywa nie trac膮 witamin, a wi臋c w czasie pandemii jest to bardzo wa偶ne od偶ywianie!

Bo偶e – s艂ucham tych kobiet na ulicach wielu miast i jestem strasznie zm臋czona, oraz przygnieciona.

Taki wyrok na kobiety m贸g艂 sobie wymy艣le膰 tylko diabe艂!

Jestem zm臋czony

Jonasz Kofta


Czuj臋, usycha we mnie wiara
Instynkt ludzko艣ci nieomylny
Tyle s艂贸w niepotrzebnych naraz
Z艂o艣ci i trwogi zgie艂k bezsilny
Chc臋 uciec, wiem to brzmi naiwnie
Chc臋 uciec cho膰by na pustyni臋
– Jeste艣 zm臋czony?
Tak
To minie

Czy kto艣 zatrzyma m艂yny s艂owa
Nim w proch ostatni膮 prawd臋 zmiel膮
Be艂kot i zbrodnia, kr贸l, kr贸lowa
W艂adz膮 nad nami si臋 podziel膮
Pogodzi nas niepogodzonych
S艂o艅ce gdy pierwszy raz nie wzejdzie
– Jeste艣 zm臋czony?
Tak
To przejdzie

Czasu ju偶 nie ma, nie ma na nic
My艣l ginie og艂uszona gwarem
G艂upota tuczy si臋 s艂owami
Wystarczy: mane, tekel, fares
Czy 艣wiat jest 艂odzi膮 dla szalonych
Rozbitk贸w, co ratunkiem gardz膮
– Jeste艣 zm臋czony?
Tak
Bardzo.

Tak, jestem zm臋czona strasznie, a wi臋c po obiedzie wysz艂am na spacer, aby si臋 od tego piek艂a oderwa膰!

W mie艣cie prawie nie by艂o ludzi, a je艣li przechodzili, to wszyscy w maseczkach i ja tak偶e.

W pa藕dzierniku jesie艅 w Polsce jest najpi臋kniejsza, a je艣li do tego 艣wieci s艂o艅ce, to widoki i kolory zapieraj膮 dech!

Tym razem nie posz艂am nad nasze jezioro, a uda艂am si臋 na cmentarz, aby odwiedzi膰 bliskich!

Obesz艂am cmentarz u mnie pi臋knie po艂o偶ony – w centrum miasta i pomodli艂am si臋 na grobach po swojemu!

Na cmentarzu cicho, spokojnie – brak t艂um贸w i samochod贸w!

Przy niekt贸rych grobach pracowali bliscy myj膮c groby, zgarniaj膮c li艣cie i tak mi si臋 na sercu dobrze zrobi艂o.

Nie wida膰 by艂o po艣piechu, przepychu, a jeno powaga i skupienie!

Nie p贸jd臋 wi臋c ju偶 1 listopada na groby, bo wiadomo jak jest!

Przecie偶 jestem w grupie ryzyka, a wi臋c 1 listopada w domu zapal臋 艣wiate艂ka na znak zadumy i pami臋ci!

Moje zdj臋cia jesienne!

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, niebo, ro艣lina, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: niebo, drzewo, chmura, ro艣lina, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, niebo, trawa, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, niebo, ro艣lina, buty, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, niebo, trawa, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, niebo, ro艣lina, chmura, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, niebo, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, niebo, ro艣lina, chmura, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, kwiat, ro艣lina, niebo, tabela, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: ro艣lina, kwiat, drzewo i na zewn膮trz, tekst 鈥濻.P. HALINA BARZY艃SKA 14.01 1932 932 01.02.2019 HENRYK BARZYNSKI 02.1932鈥

Obraz mo偶e zawiera膰: chmura, drzewo, niebo, ro艣lina, buty, kwiat, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, kwiat, niebo, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, buty, niebo, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, niebo, ro艣lina, chmura, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, chmura, niebo, ro艣lina, trawa, kwiat, buty, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, niebo, chmura, buty, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, buty, kwiat, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, niebo, chmura, buty, trawa, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: ro艣lina, drzewo, kwiat, tabela, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, niebo, kwiat, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, niebo, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, kwiat, niebo, na zewn膮trz i przyroda

 

Jesienna ja!

Sko艅czy艂o si臋 ju偶 lato i oto mamy astronomiczn膮 jesie艅 – niestety!

Trzeba przyzna膰, 偶e tegoroczne lato nas rozpieszcza艂o, a i jesie艅 mamy pi臋kn膮 p贸ki co!

Pami臋tam dawne czasy, kiedy to jesieni膮 si臋 zapada艂am w sobie i popada艂am w dziwne smutki i melancholi臋, ale to si臋 zmieni艂o i teraz uwa偶am jesie艅 za najpi臋kniejsz膮 por臋 roku ze wzgl臋du na kolorowe li艣cie i s艂o艅ce padaj膮ce pod innym k膮tem – rozproszone w trawach i koronach drzew!

Dzi艣 dozna艂am szcz臋艣cia z powodu b艂ahego i tak sobie w g艂owie u艂o偶y艂am:

„M膮偶 kupi艂 dojrza艂e, dorodne 艣liwki, takie fioletowe.

Wysz艂am na balkon, otulona jesiennym s艂o艅cem i pelargoniami

i jad艂am 艣liwki, a pestki rzuci艂am w traw臋!

Mo偶e wyro艣nie z tych pestek drzewko

i to by艂o takie moje szcz臋艣cie”

Jesieni膮 ch臋tnie ludzie fotografuj膮, bo zdj臋cia wychodz膮 cudne i ja wybior臋 si臋 na zdj臋cia jak ka偶dego roku – o tej porze.

Mieszkam w takim miejscu, 偶e jesieni膮 naprawd臋 jest co fotografowa膰, a sprawia mi to wielk膮 frajd臋, kiedy potem ogl膮dam swoje zdj臋cia.

Ni偶ej wklei艂am swoje zdj臋cia z tamtego roku!

Ju偶 jestem w pozytywnym nastroju, bo zaczynam czyta膰 jesienne wiersze, a poeci tak偶e kochaj膮 jesie艅, bo wiersze oddaj膮 t臋 por臋 roku tak – jak ja nie potrafi臋 napisa膰!

Niech mi nikt tej jesieni nie zepsuje, bo ani plotka, ani pom贸wienie, ani nieszczero艣膰, ani 偶adna 艣mier膰, bo niechaj ta jesie艅 b臋dzie dla mnie, rodziny, 艣wiata tylko szcz臋艣ciem, gdy偶 na jesie艅 trzeba umie膰 patrze膰 z mi艂o艣ci膮, cho膰 przypomina o przemijaniu!

Jak nie kocha膰 jesieni…

Jak nie kocha膰 jesieni, jej babiego lata,
Li艣ci niesionych wiatrem, w rytm deszczu ta艅cz膮cych.
Ptak贸w, co przed podr贸偶膮 na drzewach usiad艂y,
Czekaj膮c na swych braci, za morze lec膮cych.

Jak nie kocha膰 jesieni, jej barw purpurowych,
Szarych, 偶贸艂tych, czerwonych, srebrnych, szczeroz艂otych.
Gdy bia艂膮 mg艂膮 otuli zachodz膮cy ksi臋偶yc,
Koj膮c w twym s艂abym sercu, codzienne zgryzoty.

Jak nie kocha膰 jesieni, smutnej, zatroskanej,
Pe艂nej t臋sknoty za tym, co ju偶 nie powr贸ci.
Chryzantemy pobieli, dla tych, kt贸rych nie ma.
Szronem 艂膮ki maluje, ukoi, zasmuci.

Jak nie kocha膰 jesieni, siostry listopada,
Tego, co kr贸lowanie blaskiem 艣wiec rozpocznie.
I w swoim majestacie uczy nas pokory.
Bez s艂owa na cmentarze wzywa nas corocznie.
Tadeusz Wywrocki

Li艣cie jesienne

Li艣cie jesienne le偶膮 po brzegach dr贸g, mieni膮c si臋 jedn膮 po艂ow膮 t臋czy.
Wygl膮daj膮 jak rozsypane r贸偶e wszelkich barw.
W stawie dr偶膮 z艂ote plamy. Rz膮d drzew odbija si臋 w nim r贸偶nie: wierzba – mg艂膮 siw膮, czerwona leszczyna – skrzyd艂em motyla, topole – ciemnymi kolumnami.
Sko艣ne marmurowe schody, prowadz膮ce ku wodzie, odbijaj膮 si臋 w gl膮b i w przeciwn膮 stron臋 ni偶 prowadz膮, tworz膮c klin.
Zadarte li艣cie wierzby p艂yn膮 jak d偶onki, wiatrem popychane.
Wysoko przelatuj膮ce samoloty sun膮 przez g艂臋bin臋 jak czarne p艂otki, ma艂膮 gromad膮.
Woda 偶yje, drzewa budz膮 si臋 dzisiaj.
Wieje bowiem wiatr, kt贸ry r贸偶ni si臋 od innych jak chuchni臋cie od dmuchni臋cia.
Z g艂臋bi piersi natury p艂ynie to serdeczne chuchanie: wiatr halny.
Kto jeszcze nie wypowiedzia艂 swojej mi艂o艣ci, zdradzi si臋 z ni膮 w taki dzie艅.
Oto jest niekalendarzowy powr贸t wiosny.
Wiosna – kaprys, wiosna – 艂aska.
Mo偶emy si臋 jej wsz臋dzie i zawsze spodziewa膰, tej Wiosny Niezale偶nej, zar贸wno w zimie, jak i w setnym cho膰by roku 偶ycia.
Maria Jasnorzewska Pawlikowska

J e s i e 艅

Jesie艅 mnie cieniem zwi臋d艂ych drzew dotyka,
S艂o艅ce rozp艂ywa si臋 gasn膮cym z艂otem.
Pier艣cie艅 dni moich z wolna si臋 zamyka,
Czas mnie otoczy艂 zwartym 偶ywop艂otem.

Ledwo ponad mog臋 si臋gn膮膰 okiem
Na pola szarym cichn膮ce milczeniem.
Serce u艣mierza si臋 t臋tnem g艂臋bokiem.
Czemu nachodzisz mnie, wiosno, wspomnieniem?

Tak wiele wa偶nych spraw mam do zachodu,
Zanim z mym cieniem zostaniemy sami.
Czemu mi rzucasz kamie艅 do ogrodu
I m膮cisz moj膮 rozmow臋 z ptakami?
Leopold Staff

O jesieni, jesieni

Niech si臋 wszystko odnowi, odmieni….
O jesieni, jesieni, jesieni …..
Niech si臋 noc膮 do g艂臋bi prze藕rocza
nowe gwiazdy urodz膮 czy stocz膮,
niech si臋 spe艂ni, co si臋 nie odstanie,
cho膰by krzywda, cho膰by b贸l bez miary,
nies艂ychane dla serca ofiary,
gniew czy mi艂o艣膰, 偶ycie czy skonanie,
niech si臋 tylko co艣 pr臋dko odmieni.
O jesieni!… jesieni! … jesieni!

Ja chc臋 burzy, 偶eby we mnie z si艂膮
znowu serce gorza艂o i bi艂o,
偶eby 偶ycie unios艂o mnie ca艂膮
i jak trzcin臋 w obj臋ciu 艂ama艂o!
Nie trzymajcie, nie wchod藕cie mi w drog臋
ju偶 si臋 tyle rozprys艂o w臋dzide艂 …
Ja chc臋 szcz臋艣cia i b贸lu, i skrzyde艂
i tak d艂u偶ej nie mog臋, nie mog臋!
Niech si臋 wszystko odnowi, odmieni! …
O jesieni! … jesieni! … jesieni.
I艂艂akowicz贸wna Kazimiera

Astry

Znowu wi臋dn膮 wszystkie zio艂a,
Tylko srebrne astry kwitn膮,
Zapatrzone w ch艂odn膮 niebios
To艅 b艂臋kitn膮…
Jak偶e smutna teraz jesie艅!
Ach, smutniejsza ni偶 przed laty,
Cho膰 tak samo 偶贸艂kn膮 li艣cie
Wi臋dn膮 kwiaty
I tak samo noc miesi臋czna
Sieje jasno艣膰, smutek, cisz臋
I tak samo drzew wierzcho艂ki
Wiatr ko艂ysze
Ale teraz braknie sercu
Tych upoje艅 i uniesie艅
Co swym czarem o偶ywia艂y
Smutna jesie艅
Dawniej mia艂a noc jesienna
D藕wi臋k rozkoszy w swoim hymnie
Bo anielska, czysta posta膰
Sta艂a przy mnie
Przypominam jeszcze teraz
Bladej twarzy alabastry,
Krucze w艂osy – a we w艂osach
Srebrne astry…
Widz臋 jeszcze ciemne oczy…
I pieszczot臋 w ich spojrzeniu
Widz臋 wszystko w ksi臋偶ycowym
O艣wietleniu…
Adam Asnyk

Dwa depresyjne miesi膮ce!

Obraz mo偶e zawiera膰: co najmniej jedna osoba

Bardzo lubi臋 jesie艅, ale tak膮 s艂oneczn膮, kiedy kolorowe li艣cie p艂on膮 kolorami w promieniach s艂onecznych.

W贸wczas czuj臋 si臋 radosna i uwielbiam tak膮 jesie艅 w aparacie fotograficznym.

Synoptycy zapowiedzieli za par臋 dni jesie艅 ni偶ow膮, a wi臋c przyb臋dzie do Polski deszcz, wiatr i przymrozki i takiej jesieni nie cierpi臋!

Wiatr zwieje wszystkie li艣cie, trawa b臋dzie zmro偶ona i trzeba b臋dzie zdj膮膰 kwiaty z balkon贸w.

Przyjdzie wi臋c smutny okres, kiedy ludzie starsi b臋d膮 wi臋cej siedzieli w domu.

Przyjdzie smutny czas w zasadzie dla wszystkich, bo zbli偶aj膮 si臋 艣wi臋ta zadumy.

Osobi艣cie cierpi臋 przez dwa miesi膮ce w roku i jest to listopad – dla mnie depresyjny, a potem 艢wi臋ta Bo偶ego Narodzenia podczas, kt贸rych tak偶e mam obni偶ony nastr贸j, bo nie mam ju偶 w sobie tyle si艂y, by te 艣wi臋ta przygotowa膰 na tip – top!

Musz臋 sobie wiele odpuszcza膰, a to mnie gniecie i przygn臋bia, 偶e min膮艂 ju偶 mobilny czas!

Niby codziennie robi si臋 co艣 dla domu, a mimo to pod koniec pa藕dziernika ju偶 zerkam na okna i uk艂adam w g艂owie menu na 艣wi臋ta, a wi臋c robi臋 si臋 niespokojna, bo czy dam rad臋!

Jakie聽 mam szcz臋艣cie, 偶e mam M臋偶a, kt贸ry mi bardzo pomaga, a ilu w Polsce jest samotnych Senior贸w, kt贸rzy s膮 opuszczeni i 偶yj膮 w wielkiej聽 samotno艣ci.

W poni偶szym wpisie pisa艂am, i偶 ogl膮da艂am wywiad z Jolant膮 Kwa艣niewsk膮, kt贸ra bywa艂a w 艣wiecie i widzia艂a Senior贸w z innych kraj贸w – zadowolonych, szcz臋艣liwych, kt贸rych sta膰 jest na turystyk臋 i wakacje w ka偶dej porze roku!

Wystarczy pojecha膰 do 艢winouj艣cia, gdzie starsi ludzie z Niemiec okupuj膮 miasto, bo jest ich na to sta膰!

Polscy Seniorzy z tak niskimi emeryturami licz膮 pieni膮dze mi臋dzy chlebem, a wykupem lek贸w, bo na r臋k臋 dostaj膮 nieco powy偶ej tysi膮c z艂otych, a do tego nikt im finansowo nie pomaga!

Mam Te艣ciow膮, kt贸r膮 jak mog膮 zajmuj膮 si臋 jej Synowie.

Staruszka jest roszczeniowa, ale oni we dw贸jk臋 daj膮 rad臋 i codziennie s膮 zaanga偶owani w opiek臋 i ja z pewno艣ci膮 nie zostawi臋 jej samej na 艣wi臋ta i dlatego apeluj臋!

Zainteresujcie si臋 staruszkami w Waszych rodzinach!

Nie zostawiajcie ich samych!

Id藕cie na groby, a je艣li nie mo偶ecie, to zapalcie dla nich 艣wiate艂ko w domu!

Zapro艣cie do Wigilijnego sto艂u i nie zostawiajcie ich samych w ci膮gu roku!

Schowajcie od kieszeni animozje i b膮d藕cie ponad niech臋膰, a poczujecie si臋 lepsi!

Trzeba sobie zda膰 spraw臋 z tego, 偶e wszyscy si臋 starzejemy i nigdy nie wiadomo jak to szybko nast膮pi!

M艂odzi ludzie gwi偶d偶膮 na staro艣膰 i kompletnie j膮 ignoruj膮, a偶 nagle budz膮 si臋 i orientuj膮, 偶e ju偶 s膮 starzy, bo czas zapierdziela jak g艂upi!

Czas

  • C贸rko moja c贸rko mi艂a – gdzie si臋 przed matka ukry艂a艣 ?
  • Mamo moja ukochana jestem tak zapracowana.
  • Synu m贸j synu najdro偶szy – nie b膮d藕 dla mnie taki obcy.
  • Wybacz mamo za czekanie mam teraz wa偶ne spotkanie.

  • Dzieci moje id膮 艣wi臋ta, czy o matce kto艣 pami臋ta ?

  • Wybacz mamo mo偶e siostra na dy偶urze musz臋 zosta膰.
  • Drogi bracie tak si臋 sk艂ada – siostra szybko odpowiada
  • My na narty pojedziemy, mamy tez nie zabierzemy.

My艣li matka i wspomina jak kiedy艣 nosi艂a syna.
I jak c贸rk臋 ko艂ysa艂a, tyle mi艂o艣ci odda艂a.
Siedzi, czeka, wypatruje, serce ju偶 si臋 nie raduje.
Chod藕 nadzieja na spotkanie nadal 偶ywa pozostanie.

I rodze艅stwo przyjecha艂o z mam膮 ju偶 nie pogada艂o.
Czas znale藕li troch臋 p贸藕no i teraz stoj膮 nad trumn膮.
Z czasem nie igrajcie mili, bo si臋 sko艅czy w jednej chwili.
Smutek tylko pozostanie i wielkie rozczarowanie.

Autor:et
Zdj臋cie z sieci

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, niebo, na zewn膮trz i przyroda

 

1 listopada i refleksje!

Obraz mo偶e zawiera膰: ro艣lina, kwiat, drzewo i na zewn膮trz

Andrzej D膮br贸wka

+++

Przyjad膮
albo nie przyjad膮

Przynios膮 kwiaty
albo nie przynios膮

Zabior膮 wnuki
albo nie zabior膮

Przyjad膮, je艣li nie b臋dzie strasznie pada膰
Przynios膮 kwiaty, je偶eli trafi膮 na kwiaciarni臋
Wnuki si臋 zjawi膮, je艣li nie b臋d膮 mia艂y imprez

Jednym s艂owem wszystko b臋dzie tak
jak za 偶ycia.

Dzi艣 w zachodniej Polsce by艂 cudny, s艂oneczny dzie艅 bez 偶adnej chmurki na niebie.

Postanowi艂am i艣膰 na spacer i trafi艂am 艣wiadomie na nasz, komunalny cmentarz, na kt贸rym spoczywaj膮 moi Rodzice.

Tak! Nie mam ju偶 Rodzic贸w i niestety musz臋 si臋 z tym pogodzi膰, a teraz kolej na mnie!

Taka naturalna selekcja!

Mam nadziej臋, 偶e Mama i Tata, tam u g贸ry w ko艅cu 偶yj膮 w zgodzie, bo za 偶ycia roz艂膮czy艂 ich rozw贸d!

Przemierza艂am alejki na cmentarzu i zrobi艂am kilka fotek, gdy偶 zawsze bior臋 ze sob膮 aparat fotograficzny! Cudna jesie艅 na cmentarzu jakby, krzycza艂a kolorami – przeciwna umieraniu.

Cmentarz o艣wietlony S艂o艅cem i kompletny brak ludzi – cisza i moja zaduma nad by膰, czy za chwil臋 ju偶 nie by膰!

Spotka艂am po drodze moj膮 dawn膮 znajom膮 z pracy i ona tak偶e wspomnia艂a o tym, 偶e teraz kolej na nas!

Jeszcze ludzie nie szoruj膮 pomnik贸w. Jeszcze nie zgrabiaj膮 li艣ci i nie przynosz膮 jeszcze chryzantem.

Jeszcze chyba o tym nie my艣l膮, a akcja zacznie si臋 par臋 dni przed 1 listopada i przyjazdu rodzin na groby, aby wstydu nie by艂o!

Sz艂am sobie tak w zadumie, w s艂o艅cu i u艂o偶y艂am takie opowiadanie!

„Par臋 dni wcze艣niej przed 1 listopada, ludzie sobie przypominaj膮 o tych, kt贸rych ju偶 nie ma, a wi臋c p臋dz膮 聽z wiadrami, szczotkami, aby przygotowa膰 groby na 艣wi臋to i Zaduszki.
Kiedy przy naszych grobach raz do roku spotykaj膮 si臋 kuzynki, kuzyni, ciotki, wujkowie, siostry, bracia, no ca艂a niemal rodzina.
Zobowi膮zani tym dniem, aby ubra膰 si臋 jak naj艂adniej, przywdzia膰 nowy p艂aszcz, mo偶e pi臋kne futro i obowi膮zkowo nowe buty.
Nie szkodzi, 偶e nie ma 艣niegu, najcz臋艣ciej s膮 to d艂ugie, pachn膮ce nowo艣ci膮 kozaczki.
Panowie w eleganckich kurtkach, nowych spodniach i cz臋sto w kapeluszu, bo szyk by膰 musi.
Przychodzi ten dzie艅, a mo偶e godzina, odprawiania mszy na cmentarzu, bo przecie偶 wszyscy, to s膮 wzorowi katolicy.
Nie wypada nie zebra膰 si臋 przy grobach, aby wsp贸lnie nie wys艂ucha膰 s艂贸w ksi臋dza przez kiepskie g艂o艣niki – stoj膮 na baczno艣膰, mo偶e troszk臋 przest臋puj膮c z nogi na nog臋, w milczeniu.
Jeden patrzy si臋 na migaj膮ce znicze, drugi skupia wzrok gdzie艣 w nico艣膰, smutni, jakby nieobecni, zadumani, jakby troch臋 oboj臋tni.
Nikt na nikogo nie patrzy, nie u艣miecha si臋, nie pr贸buje zagada膰, cho膰by jak tam zdrowie, co u ciebie s艂ycha膰 – totalne milczenie jakby nikt nikomu do niczego nie by艂 potrzebny.
Zreszt膮 o czym tu gada膰, skoro nie widzieli si臋 ca艂y rok i nikt do nikogo nie ma o to pretensji, to niby dlaczego mieli dzisiaj wymienia膰 jakie艣 uprzejmo艣ci i si臋 nadmiernie wysila膰.
Sko艅czy si臋 msza, to si臋 przecisn膮 w t艂umie i wr贸c膮 do domu na wcze艣niej przygotowany obiad, a potem wypij膮 gor膮c膮 kaw臋,聽 skosztuj膮 kawa艂 ciasta i wszystko wr贸ci do starego porz膮dku.
Ona nie raz widzia艂a takie sceny i kiedy tylko odesz艂a od grobu, s艂ysza艂a szepty o innych za plecami.聽
– Terenia, widzisz jak ona si臋 zmieni艂a i zobacz, dalej siedzi z tym swoim m臋偶usiem, ciekawe czy dalej j膮 zdradza?
– A wiesz, 偶e jej c贸rka straci艂a kolejne dziecko, co do cholery z nimi jest nie tak?
– Ale to nic moja droga, zobacz jak ona przyty艂a i wygl膮da jak potw贸r.
– Wiesz, a ja s艂ysza艂am, 偶e ona choruje na cukrzyc臋 i dlatego.
– Powa偶nie? No patrz, kto by pomy艣la艂, 偶e j膮 te偶 choroby dopad艂y…
I tak dalej, i tak dalej i Ona ju偶 nie chce uczestniczy膰 w tym.
Ona idzie na swoje groby dzie艅 wcze艣niej, stawia kwiaty i zapala lampki.
Ona nie cierpi szeptanek za plecami, dziwnych aluzji, nie szczerych u艣miech贸w, bo dla niej najwa偶niejsza jest pami臋膰 o tych, kt贸rych ju偶 nie ma.
Niech inni sobie szepcz膮 do woli i niech maj膮 z tego satysfakcj臋, 偶e niby z nimi wszystko w porz膮dku i s膮 wiecznie pi臋kni i m艂odzi.
Ona odcina si臋 od hien cmentarnych. Woli samotnie przej艣膰 si臋 alejkami z zaci艣ni臋tym gard艂em z 偶alu, 聽kiedy dochodzi do grobu swoich bliskich, kt贸rzy 偶yj膮 na zawsze w jej pami臋ci, a reszta?
Niech ich wszystkich ….:.
Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, niebo, tabela, na zewn膮trz i przyroda
Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, niebo, ro艣lina, na zewn膮trz i przyroda
Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, niebo, ro艣lina, buty, na zewn膮trz i przyroda
Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, niebo, trawa, buty, na zewn膮trz i przyroda
Obraz mo偶e zawiera膰: buty, ro艣lina, drzewo, tabela, kwiat, na zewn膮trz i przyroda
Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, niebo, trawa, kwiat, buty, na zewn膮trz i przyroda
Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, niebo, na zewn膮trz i przyroda
Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, niebo, trawa, na zewn膮trz i przyroda
Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, na zewn膮trz i przyroda

Jesienne dumanie!

Oto nasta艂a jesie艅 i jak na razie nie jest 藕le, bo dni wci膮偶 s膮 s艂oneczne, przeplatane niteczkami babiego lata.

Moje pelargonie chyl膮 si臋 ku upadkowi i tylko czeka膰 jak trzeba b臋dzie je wyrzuci膰, bo przechowywa膰 ich nie mam gdzie.

Ca艂e lato je piel臋gnowa艂am, nawozi艂am i odwdzi臋czy艂y si臋 cudnym kwitnieniem.

Ju偶 nasta艂 czas, 偶e o godzinie osiemnastej nad miastem robi si臋 ciemno i tak b臋dzie przez kilka, d艂ugich miesi臋cy.

M艂odzi ludzie zabiegani, mimo pory roku b臋d膮 biec do pracy, odstawia膰 dzieci swoje do przedszkola i biegiem b臋d膮 wraca膰 do domu po pracy, a my Seniorzy?

Pewnie ka偶dy Senior b臋dzie szuka艂 na te d艂ugie wieczory alternatywy na sp臋dzanie wolnego czasu.

Jedni czytaj膮, inni ogl膮daj膮 filmy i seriale, a jeszcze inni mimo pory roku nadal b臋d膮 spacerowali z kijkami chocia偶by.

Je艣li tylko Seniorowi zdrowie pozwala, to zawsze znajdzie sobie zaj臋cie, aby przetrwa膰 te smutne dni i nie popa艣膰 w stan jesiennej depresji.

Ja nie jestem spacerowiczk膮, bo jestem domatork膮 i ten czas sp臋dzam chyba za du偶o z komputerem, kt贸ry 艂膮czy mnie ze 艣wiatem i codziennie staram si臋 umie艣ci膰 notk臋 na moim blogu, co sprawia, i偶 nie czuj臋 si臋 samotna w tym internetowym 艣wiecie, bo mam Was – komentuj膮cych.

Wy艂a偶臋 z domu, kiedy widz臋 cudn膮, z艂ocist膮 jesie艅 i robi臋 zdj臋cia.

Lubi臋 zagl膮da膰 na Wasze blogi i staram si臋 zostawi膰 u Was 艣lad w postaci komentarza.

Aby Was troch臋 rozbawi膰, to zamieszczam ciekaw膮 sytuacj臋, kt贸r膮 mog臋 tak偶e przypisa膰 sobie.

Ot贸偶 zauwa偶y艂am, 偶e sko艅czy艂 mi si臋 termin wa偶no艣ci mojego Dowodu Osobistego i trzeba by艂o si臋 wybra膰 do fotografa – wielkie to prze偶ycie by艂o.

Uczesa艂am si臋, zrobi艂am makija偶 i聽 wydawa艂o mi si臋, 偶e jest okej!

Jednak kiedy odebra艂am zdj臋cie, to sama siebie si臋 wystraszy艂am, bo wysz艂am na zdj臋ciu jak kryminalistka.

Czy wiecie, 偶e teraz do zdj臋cia nie mo偶na si臋 u艣miechn膮膰, ani zrobi膰 filuternej pozy, bo ma by膰 bez u艣miechu i 偶adnych tam udziwnie艅. Ma by膰 艣miertelnie powa偶nie i ju偶!

Ps. Ja jako Seniorka lubi臋 robi膰 zdj臋cia w porze z艂otej jesieni i sprawia mi to ogromn膮 rado艣膰. To jest taki spos贸b na odreagownie od bie偶膮cej, brudnej polityki.

A teraz u艣miechnijcie si臋!

Historia, kt贸ra przydarzy艂a si臋 panu Piotrowi jest tak absurdalna, 艣mieszna, a zarazem tak bliska, 偶e sta艂a si臋 hitem sieci. Nie on jeden mia艂 problem ze zdj臋ciem do dowodu. Rozmowa z urz臋dniczk膮 bawi do 艂ez.

Pan Piotr Adamczyk dowiedzia艂, 偶e si臋 zdj臋cie, kt贸re przyni贸s艂, aby wyrobi膰 sobie dow贸d, nie nadaje si臋. Dlaczego? Bo jest na nim u艣miechni臋ty. A u艣miech to nie jest naturalny wyraz twarzy. Us艂ysza艂 te偶, 偶e u艣miecha si臋… na z艂o艣膰 pani urz臋dniczce.

„- No ale co to za zdj臋cie?

– Moje.

– Ale jakie?

– Normalne.

– Nie, prosz臋 pana, to nie jest normalne zdj臋cie.

– Nie jest normalne? A jakie?

– U艣miechni臋te.

– To 藕le?

– Do dowodu nie mo偶e pan by膰 u艣miechni臋ty.

– Dlaczego?

– Bo u艣miech to nienaturalny wyraz twarzy.

– Pani 偶artuje.

  • Nie prosz臋 pana, prosz臋 sprawdzi膰 w przepisach. Przepis m贸wi, 偶e u艣miech jest nienaturalnym wyrazem twarzy. Mo偶e pan sprawdzi膰 na stronie obywatel.gov.

– To mam przynie艣膰 zdj臋cie z ponur膮 min膮?

– Musi by膰 pan naturalny, taki jak na co dzie艅.

– Ale ja na co dzie艅 jestem u艣miechni臋ty.

– Pan si臋 ze mn膮 dra偶ni.

– Nie dra偶ni臋, prosz臋 na mnie spojrze膰. O, u艣miecham si臋 do pani przecie偶.

– Pan si臋 u艣miecha, bo chce mi zrobi膰 na z艂o艣膰.”

Ten dialog szybko obieg艂 sie膰 i sta艂 si臋 prawdziwym hitem internetu. Pod u艣miechni臋tym zdj臋ciem z „nienaturalnym wyrazem twarzy” pojawi艂o si臋 ponad 500 komentarzy. Inni u偶ytkownicy potwierdzaj膮, 偶e spotkali si臋 z podobnym problemem podczas wyrabiania dokument贸w.

„U艣miech zakazany, mia艂am okazj臋 si臋 przekona膰 jak ostatnio dow贸d wymienia艂am”

„Ja na swoim zdj臋ciu w dowodzie wygl膮dam jak kryminalistka”

„A ja, jak w艂asny dziadek”

„Na nowych dowodach wszyscy wygl膮daj膮 jak krymina艂, fota bez u艣miechu i na wprost z dwoma widocznymi uszami.”

„Ja na moim zdj臋ciu paszportowym wygl膮dam jak poszukiwany terrorysta, na dodatek Arab!!!”

„Na skutek owego „przepisowego wyrazu twarzy” odbieraj膮c paszport zosta艂am pos膮dzona o podszywanie si臋 pod w艂a艣cicielk臋 dokumentu („ale偶 to nie pani jest na zdj臋ciu!”)”

Jak powinno wygl膮da膰 zdj臋cie do dowodu osobistego?

Wytyczne s膮 bardzo szczeg贸艂owe i rygorystyczne. Zdj臋cie przede wszystkim musi by膰 aktualne i pokazywa膰 ca艂膮 twarz. Powinna ona zajmowa膰 70-80 proc. powierzchni zdj臋cia. Niedopuszczony jest nienaturalny wyraz twarzy (czyli np. u艣miech), przekrzywiona g艂owa, zdj臋cie z p贸艂profilu, w艂osy nachodz膮ce na twarz, a tak偶e „偶abia perspektywa” czy „ptasia perspektywa” a tak偶e z艂y kierunek patrzenia. Dopuszczalny jest zarost i bi偶uteria, aczkolwiek, aby unikn膮膰 ewentualnych problem贸w, na stronie obywatel.gov.pl radz膮 z nich zrezygnowa膰.

Ju偶 jesie艅. Li艣膰 na drzewie rzednie,聽
Jeszcze ostatnim z艂otem gore,聽
A z nim spokojnie ga艣nie, blednie,聽
Co nie umia艂o umrze膰 w por臋.

Pogodny schy艂ek dnia 艂agodzi,聽
Co my艣l m膮ci艂a ba艂amutna,聽
I w serce mi艂o艣ciwie schodzi聽
Rado艣膰 tak cicha, 偶e a偶 smutna.

Leopold Staff

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: drzewo, ro脜聸lina, na zewn脛聟trz i przyroda

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: drzewo, niebo, ro脜聸lina, dom, na zewn脛聟trz i przyroda

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: niebo, drzewo, dom, ro脜聸lina i na zewn脛聟trz

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: drzewo, ro脜聸lina, buty, kwiat, na zewn脛聟trz i przyroda

 

Ju偶 jesie艅, a za progiem 艢wi臋to Zmar艂ych!

Znalezione obrazy dla zapytania groby

Tydzie艅 wcze艣niej ludzie sobie przypominaj膮 o tych, kt贸rych ju偶 nie ma, a wi臋c p臋dz膮 聽z wiadrami, szczotkami, aby przygotowa膰 groby na 1 listopada.

Wtedy przy grobach, raz do roku spotykaj膮 si臋 kuzynki, kuzyni, ciotki, wujkowie, siostry, bracia, no ca艂a niemal rodzina, zobowi膮zana tym dniem.

Ubierj膮 si臋 jak naj艂adniej, przywdziewaj膮c nowy p艂aszcz, mo偶e pi臋kne futro i obowi膮zkowo nowe buty i nie szkodzi, 偶e nie ma 艣niegu, najcz臋艣ciej s膮 to d艂ugie, pachn膮ce, nowo艣ci膮 kozaczki.

Panowie w eleganckich kurtkach, nowych spodniach i cz臋sto w kapeluszu, bo szyk by膰 musi.

Przychodzi ten dzie艅 podczas, kt贸rego jest odprawiania msza na cmentarzu.

Przecie偶 wszyscy, to s膮 wzorowi katolicy i nie wypada nie zebra膰 si臋 przy grobach, aby wsp贸lnie聽 wys艂ucha膰 s艂贸w ksi臋dza przez kiepskie g艂o艣niki.

Stoj膮 na baczno艣膰, mo偶e troszk臋 przest臋puj膮c z nogi na nog臋, w milczeniu.

Jeden patrzy si臋 na migaj膮ce znicze, drugi skupia wzrok gdzie艣 w nico艣膰 -smutni, jakby nieobecni, zadumani, jakby troch臋 oboj臋tni.

Nikt na nikogo nie patrzy, nie u艣miecha si臋, nie pr贸buje zagada膰, cho膰by jak tam zdrowie, co u ciebie s艂ycha膰 – totalne milczenie jakby nikt nikomu do niczego nie by艂 potrzebny.

Zreszt膮 o czym tu gada膰, skoro nie widzieli si臋 ca艂y rok i nikt do nikogo nie ma o to pretensji, to niby dlaczego mieli by dzisiaj wymienia膰 jakie艣 uprzejmo艣ci i si臋 nadmiernie wysila膰.

Sko艅czy si臋 msza, to si臋 przecisn膮 w t艂umie i wr贸c膮 do domu na wcze艣niej przygotowany obiad, a potem wypij膮 gor膮c膮 kaw臋 i skosztuj膮 kawa艂 ciasta i wszystko wr贸ci do starego porz膮dku.

Ona nie raz widzia艂a takie sceny i kiedy tylko odesz艂a od grobu, s艂ysza艂a szepty za plecami.聽

– Terenia, widzisz jak ona si臋 zmieni艂a i zobacz, dalej siedzi z tym swoim m臋偶usiem, ciekawe czy dalej j膮 zdradza?

– A wiesz, 偶e jej c贸rka straci艂a kolejne dziecko, co do cholery z nimi jest nie tak?

– Ale to nic moja droga, zobacz jak ona przyty艂a i wygl膮da jak potw贸r.

– Wiesz, a ja s艂ysza艂am, 偶e ona choruje na cukrzyc臋 i dlatego.

– Powa偶nie? No patrz, kto by pomy艣la艂, 偶e j膮 te偶 choroby dopad艂y…

I tak dalej, i tak dalej i Ona ju偶 nie chce uczestniczy膰 w tym.

Ona idzie na swoje groby dzie艅 wcze艣niej, stawia kwiaty i zapala lampki.

Ona nie cierpi szeptanek za plecami, dziwnych aluzji, nie szczerych u艣miech贸w, bo dla niej najwa偶niejsza jest pami臋膰 o tych, kt贸rych ju偶 nie ma.

Niech inni sobie szepcz膮 do woli i niech maj膮 z tego satysfakcj臋, 偶e niby z nimi wszystko w porz膮dku i s膮 wiecznie pi臋kni i m艂odzi.

Ona odcina si臋 od hien cmentarnych.

Woli samotnie przej艣膰 si臋 alejkami z zaci艣ni臋tym gard艂em z 偶alu, kiedy dochodzi do grob贸w swoich bliskich, kt贸rzy odeszli i s膮 g艂臋boko w jej sercu!

Obraz mo脙聟脗录e zawiera脙聞脗聡: ludzie stoj脙聞脗聟, kwiat, ro脙聟脗聸lina, drzewo, na zewn脙聞脗聟trz i przyroda

Mimozami jesie艅 si臋 zaczyna!

Lato tego roku mieli艣my w Polsce naprawd臋 pi臋kne, bo temperatury si臋gn臋艂y zenitu i wielu ludzi 藕le znosi艂o te upa艂y, a wielu to pasowa艂o!

M艂odzi ludzie聽 byli zadowoleni, bo urlopy im si臋 uda艂y, czy to nad morzem, czy w innych miejscach, ale ludzie starsi raczej chowali si臋 w swoich domach, opuszczaj膮c 偶aluzje, aby od upa艂u odpocz膮膰.

Dla mnie to by艂 ci臋偶ki okres, bo w te upa艂y serce mi si臋 rozszala艂o i cz臋sto czu艂am si臋 bardzo 藕le, ale jako艣 uda艂o si臋 przetrwa膰 i oto mamy jesie艅.

Po prostu z dnia na dzie艅 pogoda zrobi艂a ci臋cie i z lata przeszli艣my w jesie艅, ale pewnie nie we wszystkich wojew贸dztwach tak si臋 porobi艂o, a u mnie tak si臋 sta艂o.

Temperatura nagle spad艂a, a promienie s艂o艅ca zacz臋艂y pada膰 automatycznie pod innym k膮tem i zauwa偶y艂am jak si臋 zmieni艂y kolorystycznie drzewa i krzewy.

呕yjemy w takiej szeroko艣ci geograficznej, 偶e przychodzi nam d艂ugo czeka膰 na lato, bo zima d艂uga, bo wiosna, a potem dopiero lato, kt贸re mija na pstyk i znowu jesie艅 i znowu zima!

By艂o kilka lat temu tak, 偶e kiedy wchodzi艂am w jesie艅, to by艂am chora, bo moja dusza robi艂a si臋 chora i cierpia艂am na obni偶enie nastroju!

Dni stawa艂y si臋 coraz kr贸tsze, bo zmrok zapada艂 zbyt szybko i stawa艂am si臋 apatyczna, jakby bez si艂.

Trzeba by艂o jednak 偶y膰, ale ka偶da aktywno艣膰 by艂a wymuszona i cierpia艂am katusze.

Na szcz臋艣cie聽 poradzi艂am sobie z tym stanem i teraz jesie艅 mnie tak nie dobija, bo nauczy艂am si臋 na ni膮 patrze膰 z tej kolorowej strony.

Zacz臋艂am jesie艅 fotografowa膰 i to mi da艂o si艂臋 i ogromn膮 przyjemno艣膰 gapienia si臋 na te wszystkie kolorowe drzewa, 艂膮ki, ro艣linno艣膰 i tym sposobem pokona艂am z艂e, jesienne nastroje.

Kiedy jesie艅 jest s艂oneczna, to bije po oczach cudnymi kolorami i w takie dni prosz臋 M臋偶a, aby艣my wyjechali w teren i 艂api臋 to wszystko w obiektyw.

Co robi膰 wi臋c, kiedy dni robi膮 si臋 kr贸tkie i pada deszcz?

Trzeba zaj膮膰 si臋 czym艣, aby nie popada膰 w melancholi臋, a wi臋c czytajmy du偶o, r贸bmy jakie艣 przyjemne prace – szyde艂kujmy, r贸bmy na drutach, rozwi膮zujmy krzy偶贸wki,ogl膮dajmy dobre kino pod kocykiem z gor膮c膮 herbat膮,聽 albo pracujmy w Internecie w programach graficznych, a przede wszystkim dogadzajmy sobie kulinarnie i piszmy nasze blogi! 馃檪

Nie dajmy si臋 pogorszeniu naszej psychiki, bo 偶ycie jest zbyt kr贸tkie, aby cierpie膰!

Zdj臋cia s膮 mojego autorstwa!

 

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

„Wraz z nastaniem pierwszych jesiennych ch艂od贸w, kiedy na dworze coraz cz臋艣ciej pada deszcz, ciemne chmury g臋sto przykrywaj膮 niebo, a dni staj膮 si臋 coraz kr贸tsze, wi臋kszo艣膰 z nas ogarnia 鈥瀓esienny smutek鈥. Cz臋艣ciej robimy si臋 senni i zm臋czeni, nie chce nam si臋 wstawa膰 z 艂贸偶ka w ciemne, zimne poranki, mniej聽mamy energii i zapa艂u do pracy.

Pogoda za oknem wp艂ywa te偶 niekorzystnie na nasz nastr贸j. Niekt贸rzy staj膮 si臋 smutni, rozdra偶nieni, przygn臋bieni i zniech臋ceni oraz znacznie mniej rzeczy sprawia im rado艣膰.

Czasem jednak ten jesienno-zimowy smutek zaczyna coraz bardziej utrudnia膰 nam codzienne 偶ycie. Warto wtedy sprawdzi膰 czy nie jest to depresja sezonowa.

Depresja sezonowa聽czyli聽sezonowe zaburzenie afektywne聽(Seasonal Affective Disorder 鈥 SAD) to zaburzenie depresyjne pojawiaj膮ce si臋 w okresie jesienno-zimowym, a ust臋puj膮ce wiosn膮 lub latem. Objawy zak艂贸caj膮 emocjonalne, poznawcze i fizjologiczne funkcjonowanie cz艂owieka i s膮 bardzo uci膮偶liwe. Wyst臋puj膮 codziennie lub prawie codziennie oraz trwaj膮 przez okres co najmniej dw贸ch tygodni. Ponadto, powtarzaj膮 si臋 cyklicznie przez minimum dwa lata.

Sk膮d depresja sezonowa?

W ci膮gu wielu wiek贸w 偶ycie cz艂owieka by艂o bardzo mocno zwi膮zane z natur膮. Wiosenne i letnie miesi膮ce sprzyja艂y zdobywaniu po偶ywienia, wzmo偶onej pracy, cz臋stszym kontaktom towarzyskim czy podr贸偶om. Natomiast jesieni膮 i zim膮, kiedy przyroda zamiera a dzie艅 staje si臋 kr贸tszy, mniej by艂o pracy, a tempo 偶ycia tak偶e naturalnie ulega艂o ograniczeniu. Cz艂owiek wpada艂 w lekki stan 鈥瀠艣pienia鈥, spowolnionego metabolizmu oraz zmniejszonej energii i przygotowywa艂 si臋 do przetrwania zimy. Rytmy przyrody i pory roku wyznacza艂y zatem jego codzienn膮 aktywno艣膰.

Obecnie, kiedy brak 艣wiat艂a s艂onecznego pr贸bujemy zast臋powa膰 偶ar贸wk膮, a codzienne funkcjonowanie znacznie mniej zwi膮zane jest z rytmami natury oczekuje si臋, 偶e poziom aktywno艣ci cz艂owieka przez prawie ca艂y rok b臋dzie utrzymywa艂 si臋 na mniej wi臋cej r贸wnym, wysokim poziomie. By膰 mo偶e w艂a艣nie dlatego to, co w przesz艂o艣ci pozwala艂o nam poradzi膰 sobie w niesprzyjaj膮cych warunkach zwi膮zanych ze zmianami w przyrodzie, teraz utrudnia nam 偶ycie.

Przyczyny zaburze艅 sezonowych

Chocia偶 dok艂adne przyczyny powstawania depresji sezonowej nie s膮 znane, uwa偶a si臋, 偶e g艂贸wnym czynnikiem jest niedob贸r 艣wiat艂a s艂onecznego docieraj膮cego do naszych oczu. Wp艂ywa ono na spos贸b funkcjonowania r贸偶nych struktur m贸zgowych, a mianowicie na procesy powstawania i regulacji neuroprzeka藕nik贸w i hormon贸w niezb臋dnych do wielu 偶yciowych czynno艣ci. Zauwa偶ono, 偶e najbardziej niekorzystny jest niedomiar 艣wiat艂a w rannych godzinach dnia, poniewa偶 rozregulowuje bardzo istotny oko艂odobowy rytm cz艂owieka 鈥 snu i czuwania. Brak 艣wiat艂a s艂onecznego powoduje zwi臋kszone wydzielanie melatoniny 鈥 tzw. hormonu snu, przez co nasz m贸zg 鈥瀋zuje si臋鈥 oszukany co do godziny i pory dnia, a my stajemy si臋 bardziej senni i zm臋czeni. Ponadto, zaburza r贸wnie偶 inne rytmy wydzielania hormon贸w, np.: zmniejsza poziom serotoniny, kt贸ra odpowiedzialna jest m.in. za utrzymywanie dobrego nastroju.

Powstawanie sezonowych zaburze艅 depresyjnych zwi膮zane jest tak偶e z indywidualn膮 podatno艣ci膮 cz艂owieka. W艣r贸d mo偶liwych przyczyn podaje si臋 zmniejszon膮 wra偶liwo艣膰 siatk贸wki oka na docieraj膮ce do niej 艣wiat艂o. Przez to, osoby z du偶o mniejsz膮 wra偶liwo艣ci膮 mog膮 skar偶y膰 si臋 na pogorszenie samopoczucia tak偶e podczas pochmurnych letnich dni.

Uwa偶a si臋 r贸wnie偶, 偶e podatno艣膰 na sezonowe zaburzenia afektywne jest przekazywana genetycznie.

Ponadto, 艂agodne wcze艣niej objawy jesiennego smutku i senno艣ci mog膮 si臋 znacznie nasili膰, gdy spotkaj膮 nas bardzo stresuj膮ce wydarzenia, np.: rozw贸d, 艣mier膰 bliskiej osoby, problemy w pracy lub 偶yciu osobistym.

Kto najcz臋艣ciej choruje?

Depresja sezonowa dotyka g艂贸wnie osoby mieszkaj膮ce w 艣rodkowych i p贸艂nocnych szeroko艣ciach geograficznych. W Europie P贸艂nocnej na powa偶ne dolegliwo艣ci cierpi ok. 2% populacji, a w innych, mniej nas艂onecznionych regionach 艣wiata, np. na Alasce, problem ten dotyczy co dziesi膮tego mieszka艅ca. 艁agodniejsze objawy jesiennego smutku odczuwa w Europie prawdopodobnie ponad 10 鈥 15% ludzi.

Ten rodzaj zaburze艅 depresyjnych dotyka g艂贸wnie osoby m艂odsze 鈥 pierwszy epizod pojawia si臋 zwykle pomi臋dzy 20 a 40 rokiem 偶ycia 鈥 przy czym z powodu znacznych dolegliwo艣ci zdecydowanie cz臋艣ciej cierpi膮 kobiety ni偶 m臋偶czy藕ni (oko艂o 4 razy cz臋艣ciej). Obserwuje si臋 je tak偶e u dzieci.

Co ciekawe, zdarzaj膮 si臋 przypadki tzw. depresji letniej czyli objaw贸w depresyjnych w okresach du偶ego nas艂onecznienia w strefie oko艂or贸wnikowej. Niestety jej przyczyny nie s膮 znane.

Objawy

Pierwsze objawy depresji sezonowej mog膮 pojawi膰 si臋 ju偶 w pa藕dzierniku lub listopadzie, a w miesi膮cach wiosennych (marzec, kwiecie艅), kiedy zwi臋ksza si臋 ilo艣膰 艣wiat艂a s艂onecznego, zazwyczaj ca艂kowicie ust臋puj膮. Czasami mog膮 te偶 przej艣膰 w faz臋 manii (m.in. nadmiernie podwy偶szonego nastroju, znacznie zwi臋kszonej aktywno艣ci i pobudzenia, trudno艣ci z koncentracj膮 uwagi, zmniejszonej potrzeby snu) lub hipomani臋 (艂agodniejsz膮 odmian臋 manii).

Najcz臋stszymi objawami s膮:

– uczucie smutku, pustki, l臋ku, niepokoju

– uczucie przewlek艂ego przem臋czenia

– obni偶ona aktywno艣膰, brak motywacji i inicjatywy do dzia艂ania

– wzmo偶ona senno艣膰 z jednoczesnym pogarszaniem si臋 jako艣ci snu, ospa艂o艣膰, trudno艣ci z porannym wstawaniem

– zwi臋kszony apetyt, szczeg贸lnie zwi膮zany z wi臋kszym spo偶ywaniem w臋glowodan贸w; cz臋sto zwi臋kszanie si臋 masy cia艂a

– os艂abienie pop臋du seksualnego

Zwykle wyst臋puj膮 tak偶e inne charakterystyczne dla depresji objawy, takie jak:

– nadmierna dra偶liwo艣膰

– anhedonia 鈥 utrata zdolno艣ci prze偶ywania rado艣ci z drobnych, codziennych zdarze艅; a nawet unikanie przyjemno艣ci

– poczucie beznadziejno艣ci

– problemy z pami臋ci膮, jasno艣ci膮 my艣lenia, koncentracj膮 uwagi

– problemy z wykonywaniem codziennych czynno艣ci

– utrata energii, si艂 witalnych

– utrata zainteresowa艅, zoboj臋tnienie

– niech臋膰 do pracy i funkcjonowania w spo艂ecze艅stwie

– my艣li samob贸jcze

Ponadto, u kobiet mo偶liwe jest wyst膮pienie objaw贸w napi臋cia przedmiesi膮czkowego lub ich nasilenie, z kolei u dzieci mo偶na zaobserwowa膰 wi臋ksz膮 sk艂onno艣膰 do zachowa艅 agresywnych i 艂atwiejsze wpadanie w z艂o艣膰.

Konsekwencjami sezonowego zaburzenia afektywnego mo偶e by膰 m.in.: nadu偶ywanie alkoholu lub narkotyk贸w, okresowe nadmierne objadanie si臋, przybieranie na wadze, obni偶enie odporno艣ci organizmu i zwi膮zane z tym cz臋ste infekcje, problemy z nauk膮, w pracy lub w relacjach interpersonalnych, a nawet samob贸jstwa.

Warto jednak pami臋ta膰, by obserwuj膮c powy偶sze objawy, nie diagnozowa膰 si臋 samodzielnie, lecz skorzysta膰 z pomocy specjalisty, gdy偶 mog膮 one 艣wiadczy膰 tak偶e o innych dolegliwo艣ciach i zaburzeniach, takich jak: depresja kliniczna (gdy rozpocz臋艂a si臋 w okresie jesienno-zimowym), choroby somatyczne (np.: niedoczynno艣膰 tarczycy), zespo艂y przewlek艂ego zm臋czenia, reakcja organizmu na przyjmowane leki i wiele innych.

Jak leczy si臋 depresj臋 sezonow膮?

W zwi膮zku z tym, 偶e najbardziej prawdopodobn膮 przyczyn膮 powstawania depresji sezonowej jest niedomiar 艣wiat艂a s艂onecznego docieraj膮cego do nas w okresie jesienno-zimowym, g艂贸wnym sposobem leczenia tego zaburzenia jest fototerapia z wykorzystaniem specjalnych do tego celu lamp fluorescencyjnych. Polega ona na na艣wietlaniu oczu pacjenta sztucznym jasnym 艣wiat艂em o mocy zbli偶onej do naturalnego (ok. 2500 鈥 10 000 luks贸w), a kilka lub kilkana艣cie razy silniejszym od zwyk艂ego domowego o艣wietlenia (maksymalnie 500 luks贸w). Zauwa偶ono, 偶e ju偶 taka dawka sztucznego 艣wiat艂a korzystnie wp艂ywa na wydzielanie hormon贸w i przeka藕nik贸w m贸zgowych (podwy偶sza poziom serotoniny, a obni偶a melatoniny) oraz ich dobow膮 regulacj臋, a przez to poprawia dzia艂anie naszego wewn臋trznego zegara.

Fototerapi臋 przeprowadza si臋 w godzinach porannych, a cz臋sto tak偶e i wieczorem (na 2-3 godziny przed spaniem) dla zwi臋kszenia jej skuteczno艣ci. Sesje, kt贸re trwaj膮 od 30 do 120 minut, powtarza si臋 codziennie przez okres od jednego do kilku tygodni. Lekarze cz臋sto zalecaj膮 profilaktyczne rozpoczynanie sesji jeszcze przed wyst膮pieniem pierwszych w danym sezonie objaw贸w.

Bardzo wa偶ne jest, aby odpowiednio dostosowa膰 k膮t padania 艣wiat艂a i odleg艂o艣膰 od oczu, a przede wszystkim nat臋偶enie i d艂ugo艣膰 na艣wietlania do poziomu indywidualnej wra偶liwo艣ci cz艂owieka i obecnego nasilenia dolegliwo艣ci.

Metoda ta jest do艣膰 skuteczna (w 60-80%), a pierwsze rezultaty, takie jak zmniejszenie senno艣ci, apetytu i zm臋czenia oraz poprawa nastroju, mo偶na zauwa偶y膰 ju偶 po kilku dniach jej stosowania. Ponadto, fototerapia jest bezbolesna, objawy niepo偶膮dane (np.: zaczerwienienie oczu lub b贸le g艂owy) zdarzaj膮 si臋 bardzo rzadko i mo偶e by膰 stosowana tak偶e w domu pod kontrol膮 lekarsk膮.

Z fototerapi膮 艂膮czy si臋 czasem tak偶e psychoterapi臋, np.: gdy depresja sezonowa wsp贸艂wyst臋puje z nierozwi膮zanymi konfliktami czy trudno艣ciami natury psychicznej. Ponadto, spotkania z terapeut膮 mog膮 pom贸c zaakceptowa膰 chorob臋 i nauczy膰 si臋 jak sobie z ni膮 radzi膰, szczeg贸lnie osobom przyzwyczajonym do du偶ej aktywno艣ci w ci膮gu ca艂ego roku.

Dla zmniejszenia nat臋偶enia objaw贸w i poprawy nastroju wykorzystuje si臋 tak偶e leki przeciwdepresyjne, np.: fluoksetyny, a w 艂agodniejszych stanach 鈥 niekt贸re zio艂owe preparaty dost臋pne bez recepty.

Korzystne dla samopoczucia pacjent贸w okazuj膮 si臋 te偶 zimowe wyjazdy do kraj贸w o du偶ym stopniu nas艂onecznienia.

W radzeniu sobie z sezonow膮 depresj膮 pomocne mo偶e by膰 unikanie stresuj膮cych sytuacji oraz nienak艂adanie na siebie zbyt wielu obowi膮zk贸w w tym trudnym okresie. Warto pami臋ta膰 te偶 o zdrowiej diecie, bogatej w niezb臋dne witaminy i minera艂y, szczeg贸lnie w magnez i witaminy z grupy B, kt贸re pomagaj膮 w prawid艂owym funkcjonowaniu uk艂adu nerwowego. Wa偶ne jest r贸wnie偶 dbanie o swoje samopoczucie oraz o dobr膮 kondycj臋, np.: poprzez medytacj臋, aromaterapi臋, unikanie ciemnych pomieszcze艅, spacery w s艂oneczne dni czy regularne 膰wiczenia fizyczne, podczas kt贸rych uwalniaj膮 si臋 poprawiaj膮ce nam nastr贸j neuroprzeka藕niki. Warto tak偶e cz臋艣ciej w艂膮cza膰 si臋 w kontakty spo艂eczne i dba膰 o relacje z innymi lud藕mi.

Warto przeczyta膰:

Norman E. Rosenthal聽Zimowe smutki

Bibliografia:

Bilikiewicz, A. (red.). (2007).聽Psychiatria. Podr臋cznik dla student贸w medycyny.聽Warszawa: Wydawnictwo Lekarskie PZWL

Seligman, M. E. P., Walker, E. F., Rosenhan, D. L. (2003).聽Psychopatologia.聽Pozna艅: Wydawnictwo Zysk i S-ka

http://www.resmedica.pl/pl/archiwum/zdart2019.html

Burgundowy Kangur

Zawi艂o艣ci codzienno艣ci

Nauka dla Przyrody

Nauka dla Przyrody: polscy naukowcy komentuj膮 dzia艂ania polityk贸w i organizacji pozarz膮dowych dotycz膮ce ochrony przyrody - zawsze merytorycznie, zawsze w oparciu o aktualne dane naukowe.

Agata nie gotuje

o wszystkim, byle nie o gotowaniu

Wiecznie Niezadowolona Kacha

Kino, bez wzgl臋du na to czy chce by膰 bajk膮, czy ambicj膮 jest przede wszystkim magi膮 i wed艂ug tego trzeba je ocenia膰 - Zygmunt Ka艂u偶y艅ski

Kazimierz W贸ycicki

In Web scribis

sudeckie klimaty

hipsters and cowboys

Burza-W-Glowie

~My艣lodsiewnia~ Ten blog jest dla ludzi, kt贸rzy lubi膮 zastanawia膰 si臋 nad tym, co w dzisiejszym materialnym i sceptycznym 艣wiecie jest 艂atwo zapominane i odchodzi w cie艅. Sny, mi艂o艣膰, honor, wzajemny szacunek i ciekawo艣膰 艣wiata- o tym jest ten blog.

emlodamama

Kiedy czyje艣 szcz臋艣cie staje si臋 Twoim szcz臋艣ciem, to jest to mi艂o艣膰.

W臋drownej Mr贸wki Dziennik

Komu w drog臋 temu sznurowad艂o!

Tamnadole.wordpress.com Intymne historie ludzi odwiedz膮j膮cych sklepy dla doros艂ych. Bez tabu. Sklep erotyczny od 艣rodka, prawdziwe historie, fetysze, seksoholizm, bdsm, przyjemno艣膰, erotyka, seks i mi艂o艣膰

Ja 鈥 incognito w sklepie dla doros艂ych, dopytuje o intymne sprawy kobiet, m臋偶czyzn, os贸b niebinarnych. W kraju bez edukacji seksualnej. W kraju gdzie zagl膮danie do 艂贸偶ka jest krajow膮 rozrywk膮. Tamnadole.wordpress.com to blog po艣wi臋cony seksualnym histori膮 kobiet i m臋偶czyzn, kt贸re zgromadzi艂am pracuj膮c pod przykrywk膮 w sklepach erotycznych w Polsce. Opowie艣ci pozytywne, intymne, ale i pe艂ne traum czy uprzedze艅 i stereotyp贸w. Bohaterkami s膮 one 鈥 od tych wycofanych przez nazywane rozwi膮z艂ymi, a偶 po te bardzo 艣wiadome swojego cia艂a. W ko艅cu uda艂o mi si臋 zauwa偶y膰 pewn膮 sekwencj臋. Z czym zmagaj膮 si臋 kobiety w zaciszu swojej sypialni? Tamnadole to przestrze艅 dla opowie艣ci i dyskusji. Czy 偶ycie seksualne Polak贸w jest pe艂ne perwersji czy granic?

ogryzekzycia

Nauczy膰 si臋 by膰 radosnym, kiedy serce p艂acze... Nauczy膰 si臋 p艂aka膰, kiedy serce si臋 cieszy... Nauczy膰 si臋 dawa膰, nie daj膮c... Nauczy膰 si臋 bra膰, nie bior膮c... Nauczy膰 si臋 偶y膰, nie czuj膮c 偶ycia.. Nauczy膰 si臋 ....mi艂o艣ci nie kochaj膮c... Nauka jest sztuk膮!!!!

saania2806.wordpress.com/

Philosophy is all about being curious, asking basic questions. And it can be fun!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

skowron pisze / skowron writes

ma艂a cz膮stka mnie / little part of me

WikaKos

Bardzo mi艂o Mi go艣ci膰 was na moim blogu馃槉馃槏. B臋d臋 tu dodawa艂a recenzje ksi膮偶ek馃摎 i opisywa膰 wra偶enia, kt贸re dotyczy艂y mi podczas ich czytania. Przeka偶e wam ich minusy 馃憥i plusy馃憤. Aby艣cie mogli zobaczy膰 jak wygl膮da ksi膮偶ka pokazywa膰 b臋d臋 ok艂adki i w postach umieszcz臋 fragmenty馃棬锔弅si膮偶ek. Nast臋pnym zadaniem mojego blog jest zach臋cenie ludzi (najlepiej m艂odzie偶y馃懃) do czytania ksi膮偶ek. Mam ju偶 wiele pomys艂贸w na posty z tym zwi膮zane. 馃Zapraszam na mojego blog WikaKosczyta! mam ju偶 umieszczone na nim kilka recenzji

Travel N Write

Travel, Poetry & Short Stories

Gallerie da Vinci

Paesaggi dell'Anima

Szufladkowe poezje

Wiersze, poezja, skryte my艣li. Jestem s艂owem.

Piotrek

Zdrada - tak to mo偶na okre艣li膰, chcia艂bym si臋 wygada膰 o swoich zdradach, uzale偶nieniu od kobiet, etc.

U st贸p Benbulbena

poczt贸wki z Irlandii

Roma Carlos

I'm not sure what I did last time

Wied藕mowisko

Dzie艅 po dniu

Program PITy 2020 / 2021 pitprogramy.wordpress.com

pitprogramy.wordpress.com PIT-16A 路 PIT-28/A 路 PIT-28/B 路 PIT-2K 路 PIT 36L 路 PIT-36 路 PIT-37 路 PIT-38 路 PIT-39 路 PIT/BR 路 PIT/B PIT-36, | pitprogramy.wordpress.com

welcome to my blog

blogging, travel, advertising, christianity, google, life, blog,

ulotnechwile

Kiedy艣 malowa艂am p臋dzlem, teraz s艂owem, nigdy nie by艂am w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczu膰. Jednak dobry jest ka偶dy spos贸b 偶eby je z siebie wyrzuci膰. Zanim ci臋 udusz膮.

Blog Caffe

M贸j punkt widzenia / My point of view

Sport News

Blood Sport

Free gold bird

No one let you down, we can move the mounds/mount

My艣li (nie)banalne Joanny

czyli spostrze偶enia, refleksje, moje spojrzenie na 艣wiat.

Alek Skarga Poems

Poezja w s艂owach i obrazach

ZLEPEK KLEPEK CZYLI BECZKA 艢MIECHU

BLOG TADEUSZA HAFTANIUKA

Wodospad Slow

Przemyslenia,wiersze,smutne,wesole./Wszelkie kopiowanie wierszy,tekstow bez mojej zgody zabronione.Witaj zostaw cos po sobie , jesli czytasz cos z moich wpisow./ kontakt tylko przez wiadomosc prywatna. Pozdrawiam.

Walcz zawsze do ko艅ca

Osobiste zapiski z mojego 偶ycia

呕ycie jest pi臋kne , u艣miech dodaje mu blasku :)

Rozwa偶 , jak trudno jest zmieni膰 siebie , a zrozumiesz , jak znikome masz szanse zmieni膰 innych. "(Wolter)

Tatulowe opowie艣ci

" Poczuj si臋 jak s艂uchacz opowie艣ci ojca wracaj膮cego po pracy do domu i dziel膮cego si臋 z rodzin膮 tym, co przemy艣la艂 i prze偶y艂"

sasza4

Subskrybuj moj膮 tw贸rczo艣膰.

Zwi膮zek niesakramentalny

my bez 偶adnego trybu

mysz galaktyczna

Tu i tam, zmiany na lepsze, zaczynanie od nowa, wie艣, codzienno艣膰, kultura.

Antropozofiablog

Rudolf Steiner, Antropozofia i inne