Archiwa tagu: Polska

Brawo Młodzieży!

 

Zdjęcie numer 8 w galerii - Młodzieżowy Strajk Klimatyczny w Warszawie.

Kochani dziś był naprawdę piękny dzień!

Wstałam dość późno, bo mi się na starość tak porobiło z czego właściwie się cieszę, bo to świadczy, że zrobiłam się spokojniejsza!

Pierwsze, co robię po przebudzeniu, to kawę z mlekiem i włączam telewizor, aby dowiedzieć się, co jest nowego w Polsce i na Świecie!

Uśmiech pojawił się na moim licu, bo oto dowiedziałam się, że Młodzież na całym Świecie wyszła na ulicę, by zaprotestować w sprawie klimatu!

Wyszli w Polsce w 60 miastach, ale wyszli także w innych krajach, by głośno zakrzyknąć, że oto jest ten czas, kiedy trzeba wrzeszczeć STOP degradacji życia na Ziemi!

Ja wiekowa już kobieta mogłabym się tym nie przejmować wcale, ale zdaję sobie sprawę z tego, że moje Dzieci i Wnuki będą żyły w zatrutym powietrzu w miastach smogiem i być może będą musiały chodzić po ulicach w maseczkach! Jak w Chinach i Japonii np.

Mieszkam w miasteczku, w którym smog nie jest tak dokuczliwy, ale zdaję sobie sprawę z tego, co dzieje się w większych miastach, gdzie ludzie wciąż korzystają z węgla paląc w piecach emitujących toksyczny dym w atmosferę.

Ludzie się duszą i umierają, a politycy nic z tym nie robią, ale na szczęście Młodzież zaczyna być coraz bardziej świadoma zagrożeniom.

Globalne ocieplenie już powoduje, że lodowce topnieją, a także powstają na Ziemi kataklizmy w postaci tornad, tsunami i innych strasznie, groźnych zjawisk.

Płonie Amazonia, która produkowała ogromne ilości tlenu potrzebnego nam z każdym oddechem, a mimo to dla zysku Amazonię ludzie zamieniają w pastwiska dla zysku!

Cieszę się strasznie, że młodzi ludzie krzyczą – dość i proszę przeczytajcie wystąpienie młodej – 16 letniej aktywistki klimatycznej – Grety Thunberg, która jest mądrzejsza od światowych polityków – poniżej jest tekst!

Ta młoda dziewczynka pochodzi z bardzo dobrej rodziny, bo matka jej jest światową śpiewaczką, a ojciec bardzo dobrym aktorem, a do tego dziadek dziewczynki otrzymał nagrodę Nobla.

P.S. Co ja robię, by chronić klimat – zaczęłam bardzo restrykcyjnie oszczędzać wodę, to tak na początek mojej świadomości.

P.S. Dzisiaj nasz niby Prezydent z małżonką udali się do lasu w otoczeniu ochroniarzy i dziennikarzy, że niby zbierali w lesie śmieci, tak na potrzeby kampanii przedwyborczej, a ja się pytam Adriana, gdzie był, kiedy niszczono Puszczę Białowieską pozbawiając ją 100 letnich drzew – draniu jeden!

JESTEM GRETA, MAM 16 LAT I CHCĘ, ŻEBYŚCIE WPADLI W PANIKĘ.

Greta Thunberg to symbol odbywających się dziś na całym świecie protestów młodzieży i ich inspiracja. W pierwszym dniu Globalnego Tygodnia Protestu, masowej mobilizacji dla klimatu, publikujemy tekst jej przemówienia wygłoszonego w kwietniu w Parlamencie Europejskim.

Nazywam się Greta Thunberg. Mam 16 lat, przyjechałam tu ze Szwecji i chcę, żebyście wpadli w panikę. Chcę, żebyście panikowali, jakby wasz dom się palił. Kiedy to mówię, zawsze ktoś mi tłumaczy, że to zły pomysł. Słyszałam od wielu polityków, że panika nie prowadzi do niczego dobrego. Zgadzam się z tym. Panika bez powodu to nic dobrego. Ale kiedy wasz dom płonie i musicie go ratować, żeby nie spłonął doszczętnie, wtedy pewien stopień paniki jest potrzebny.

Nasza cywilizacja jest delikatna, prawie jak zamek z piasku. Ma piękną fasadę, ale jej fundamenty wcale nie są solidne. W tylu miejscach poszliśmy na skróty!

Wczoraj cały świat patrzył z rozpaczą i przerażeniem, jak w Paryżu płonie katedra Notre Dame. Niektóre budynki są czymś więcej niż tworami architektury. Ale Notre Dame zostanie odbudowana. Mam nadzieję, że stoi na mocnych fundamentach. Mam nadzieję, że nasze fundamenty są jeszcze mocniejsze, ale obawiam się, że tak nie jest.

Około 2030 roku, czyli za dziesięć lat, dwieście pięćdziesiąt dziewięć dni i dziesięć godzin od teraz, uruchomimy nieodwracalną reakcję łańcuchową, która prawdopodobnie spowoduje, że nasza cywilizacja – taka, jaką dziś znamy – przestanie istnieć. Tak się stanie, chyba że do tego czasu wprowadzimy w naszych społeczeństwa gruntowne i trwałe zmiany, jakich nikt jeszcze nigdy nie wprowadził – między innymi obniżymy emisje dwutlenku węgla o co najmniej 50 procent. Pamiętajcie, proszę, że te obliczenia zakładają wykorzystanie technologii, które mają oczyścić atmosferę z astronomicznych ilości dwutlenku węgla, a których nie umiemy jeszcze stosować na odpowiednio wielką skalę.

To nie wszystko. Te obliczenia nie uwzględniają nagłych, nieprzewidzianych wahnięć i sprzężeń zwrotnych, takich jak uwalnianie olbrzymich ilości metanu z szybko topniejącej wiecznej zmarzliny w Arktyce. Nie biorą też pod uwagę ocieplenia, które już się dokonało, a na razie jest maskowane przez zanieczyszczenie powietrza. Ani kwestii sprawiedliwości klimatycznej, o której wyraźnie mówi porozumienie paryskie, a bez której w ogóle nie można mówić o udanej transformacji na skalę planety.

Na koniec miejmy na uwadze, że wskazanie roku 2030 jako przełomowego momentu jest tylko szacunkowe. Punkty zwrotne, po których nie będzie już odwrotu, bo zmiany staną się nieodwracalne, mogą nadejść nieco wcześniej lub nieco później, niż to wynika z wyliczeń. Nikt nie wie tego na pewno. Mamy jednak pewność, że nadejdą – w przybliżeniu w takim właśnie czasie, bo jednak są to obliczenia, a nie czyjeś opinie lub domysły. Prognozy te są oparte na danych naukowych, co do których zgadzają się wszystkie kraje uczestniczące w pracach IPCC. Niemal wszystkie liczące się krajowe instytucje naukowe zgadzają się z wnioskami IPCC bez zastrzeżeń.

Trwa szóste wielkie wymieranie. Każdego dnia tracimy bezpowrotnie nawet dwieście gatunków roślin i zwierząt. Takie tempo wymierania jest dziesięć tysięcy razy szybsze niż to, które uznalibyśmy za naturalne. Erozja żyznych gleb, prowadzone na masową skalę wylesianie, toksyczne zanieczyszczenie powietrza, utrata owadów i dzikiej fauny, zakwaszenie oceanów – wszystkie te katastrofalne trendy ulegają przyspieszeniu za sprawą stylu życia, który tu, gdzie finansowo powodzi nam się lepiej niż innym, uważamy po prostu za nasze prawo.

A jednak wciąż mało kto wie o tych katastrofach, mało kto rozumie, że to zaledwie pierwsze objawy załamania klimatu i załamania ekosystemu. Bo niby skąd ludzie mogliby o tym wiedzieć? Nikt im nie powiedział. Albo, co ważniejsze, nie powiedział im tego nikt, kto powinien, i tak, jak powinien.

Nasz dom grozi zawaleniem, a tymczasem wy, nasi przywódcy polityczni, najwyraźniej nie uznajecie tego faktu. Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie postępowalibyście tak, jak postępujecie. Wszystko robilibyście inaczej – tak jak to robią ludzie, kiedy trzeba ratować życie. Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie latalibyście po świecie klasą biznesową, opowiadając, że rynek wszystko załatwi i drobnymi, dobrze wycelowanymi interwencjami rozwiąże rozmaite niepowiązane ze sobą problemy. Nie proponowalibyście, żeby coś kupić albo coś zbudować po to, żeby zażegnać kryzys spowodowany nadmiarem kupowania i budowania.

Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie byłoby tak, że organizujecie trzy nadzwyczajne szczyty w sprawie brexitu i ani jednego nadzwyczajnego szczytu w sprawie załamania klimatu i środowiska. Nie sprzeczalibyście się, czy wycofać węgiel za jedenaście lat, czy może za piętnaście. Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie uważalibyście za powód do radości tego, że jeden kraj, taki jak Irlandia, zapowiedział wycofanie inwestycji w paliwa kopalne. Nie cieszylibyście się, że Norwegia postanowiła przestać wydobywać ropę naftową u wybrzeży malowniczych Lofotów, podczas gdy przez następne dziesiątki lat zamierza wydobywać ropę ze wszystkich innych swoich złóż. Na radość z takich deklaracji jest o trzydzieści lat za późno.

Gdyby nasz dom miał się zawalić, media nie mówiłyby o niczym innym. Kryzys klimatyczny i ekologiczny byłby jedynym tematem doniesień prasowych. Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie twierdzilibyście, że sytuacja jest pod kontrolą, nie czekalibyście spokojnie, aż wynalazki, których jeszcze nie wynaleziono, ocalą wszystkie żywe gatunki na Ziemi. I jako politycy nie poświęcalibyście całej swojej uwagi sporom o podatki czy brexit. Gdyby ściany naszego domu faktycznie się waliły, to przecież odłożylibyście na bok wszystko, co was różni, i zaczęlibyście współpracować.

Jednak nasz dom naprawdę się wali i mamy coraz mniej czasu. A mimo to nic się właściwie nie dzieje.

Wszystko musi się zmienić. My wszyscy musimy się zmienić. Naprawdę będziecie marnować ten cenny czas na kłótnie o to, co ma się zmienić najpierw i kto ma to zrobić jako pierwszy? Wszystko i wszyscy musimy się zmienić. Ale ten, kto ma za sobą większą platformę, ponosi większą odpowiedzialność. Im większy ślad węglowy, tym większy moralny obowiązek.

Kiedy proszę polityków, żeby zaczęli działać natychmiast, najczęściej słyszę w odpowiedzi, że nie mogą zrobić nic radykalnego, bo takie kroki byłyby niepopularne wśród wyborców. Oczywiście mają rację, skoro większość ludzi nie wie nawet, dlaczego te zmiany są konieczne. Dlatego wciąż was proszę, byście mówili jednym głosem to, co mówi nauka. Polityka i demokracja muszą opierać się na najlepszej wiedzy naukowej, jaką dysponujemy.

[…] Wiele osób takich jak ja, które przez całe życie będą odczuwać skutki zmiany klimatu, nie ma nawet prawa głosu. Nie mamy wpływu na decyzje podejmowane w biznesie i w polityce, nie mamy wpływu na technologię, media, szkoły ani ośrodki naukowe. Zanim ukończymy naukę i zyskamy ten wpływ, minie jeszcze dużo czasu, a tego czasu po prostu nie mamy. Właśnie dlatego miliony dzieci i młodzieży wychodzą na ulice, organizują szkolne strajki, żeby zwrócić uwagę na kryzys klimatyczny.

Musicie nas słuchać – nas, którzy nie możemy głosować. Musicie głosować na nas – na wasze dzieci i wnuki. Wkrótce nie będzie można cofnąć tego, co dzisiaj robimy. Kiedy głosujecie, decydujecie o tym, w jakich warunkach ludzie będą żyć w przyszłości. Taka polityka, jakiej nam potrzeba, w ogóle dziś nie istnieje, ale pewne opcje są mniej złe od innych. Czytałam, że niektóre partie nie życzyły sobie, żebym tu dzisiaj przemawiała, bo tak bardzo chcą uniknąć jakiejkolwiek dyskusji o załamaniu klimatu.

Nasz dom grozi zawaleniem. Cała nasza przyszłość – i los tego wszystkiego, co osiągnęliśmy do tej pory – dosłownie leży w waszych rękach. Ale jeszcze nie jest za późno, by działać. Potrzeba do tego dalekosiężnej wizji. Potrzeba do tego odwagi. Potrzeba wielkiej determinacji, by kłaść fundamenty już teraz, kiedy nie wiemy do końca, jak zbudujemy dach. Musimy podejść do zadania tak, jak podchodzili budowniczowie wielkich katedr.

Musicie nas słuchać – nas, którzy nie możemy głosować. Musicie głosować na nas – na wasze dzieci i wnuki. Wkrótce nie będzie można cofnąć tego, co dzisiaj robimy. Kiedy głosujecie, decydujecie o tym, w jakich warunkach ludzie będą żyć w przyszłości. Taka polityka, jakiej nam potrzeba, w ogóle dziś nie istnieje, ale pewne opcje są mniej złe od innych. Czytałam, że niektóre partie nie życzyły sobie, żebym tu dzisiaj przemawiała, bo tak bardzo chcą uniknąć jakiejkolwiek dyskusji o załamaniu klimatu.

Nasz dom grozi zawaleniem. Cała nasza przyszłość – i los tego wszystkiego, co osiągnęliśmy do tej pory – dosłownie leży w waszych rękach. Ale jeszcze nie jest za późno, by działać. Potrzeba do tego dalekosiężnej wizji. Potrzeba do tego odwagi. Potrzeba wielkiej determinacji, by kłaść fundamenty już teraz, kiedy nie wiemy do końca, jak zbudujemy dach. Musimy podejść do zadania tak, jak podchodzili budowniczowie wielkich katedr.

Proszę, żebyście się obudzili i sprawili, by te zmiany, które są niezbędne, były możliwe. Już nie wystarczy robić tyle, ile się da. Wszyscy musimy zrobić coś, co wydaje się niemożliwe. Jeśli mnie nie posłuchacie, to w porządku. Jestem tylko szesnastoletnią dziewczyną ze Szwecji. Ale nie możecie lekceważyć tego, co mówią naukowcy, co mówi nauka, co mówią miliony dzieci, które organizują strajki szkolne, bo domagają się prawa do przyszłości. Błagam: nie zawiedźcie nas tym razem! Dziękuję.

Wystąpienie Grety Thunberg w Parlamencie Europejskim w Strasburgu miało miejsce 16 kwietnia 2019 roku. Przełożył Marek Jedliński.

*
Od 20 do 27 września na całym świecie trwa Globalny Tydzień Protestu, kolejna już masowa mobilizacja dla klimatu. W Polsce na 20 września planowane są demonstracje klimatyczne organizowane przez młodzież w ponad 60 miastach. W dniach 23–24 września w Nowym Jorku odbędzie się szczyt ONZ poświęcony kwestii kryzysu klimatycznego. O wszystkich tych wydarzeniach będziecie mogli przeczytać na KrytykaPolityczna.pl.

https://krytykapolityczna.pl/swiat/greta-thunberg-katastrofa-klimatyczna-przemowienie/?fbclid=IwAR2pmo6lsmvIOHeDkaQVaRPuG8O4KEwtpV9OXzKYinihrTq6JndwlVrijNk

Reklamy

W poszukiwaniu piękna i normalności!

Szukam piękna i dobra w tej mojej Polsce!

Mam dość brzydoty jaka się od 4 lat rozlała i dla własnego, lepszego samopoczucia staram się otaczać pięknymi obrazami, które można jeszcze w Polsce zobaczyć.

Poniższe słowa piosenki – „Gdzie są kwiaty z tamtych lat”, którą śpiewała Sława Przybylska sprawiły, że w oku zakręciła się łza.

„Gdzie są kwiaty z tamtych lat,
jasne kwiaty?
Gdzie są kwiaty z tamtych lat?
Czas zatarł ślad…

Gdzie są kwiaty z tamtych lat?
Każda z dziewcząt wzięła kwiat…
Kto wie, czy było tak,
kto wie, czy było tak?…

Już teraz takich piosenek się nie pisze, które uderzają prosto w serce!

Trzeba je szukać na YT i się zachwycać!

Telewizja, którą oglądam pokazała jak na Dworcu Centralnym w Warszawie zabrzmiała 7 września Aria Moniuszki, a potem ludzie zatańczyli Poloneza – ryczałam ze wzruszenia, bo jednak można zrobić coś pięknego, kiedy PiS nie wtrynia w to swoich łap!

Już dawno zauważyłam u siebie taki objaw, że kiedy widzę, że ludzie wspólnie czynią dobro obojętnie dla kogo, to ja wrażliwiec bardzo się wzruszam.

Pamiętam rok 1997, kiedy Wrocław został zalany powodzią, a ludzie się zjednoczyli i usypywali wały z piasku, by ratować swoje miasto – także bardzo się wzruszyłam.

Dziś odbył i mecz na Stadionie w Warszawie, w którym grała ekipa TVN-u kontra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy i grali o karetkę dla dzieci!

Obejrzałam od początku do końca wielce wzruszona, że oto dzieje się dobro!

Brat mojego Męża wraz z żoną pojechali na ten mecz do Warszawy i automatycznie dostałam zdjęcia z tego, wielkiego wydarzenia. Niech żyje współczesna technika, kiedy w sekundę można otrzymać poniższe zdjęcia.

Dziś we wspomnieniach na FB odkryłam słowa piosenki, które pod koniec życia przypomniała sobie moja mama.

To wspomnienie także zaszkliło mi oczy, bo tak chciałabym do końca dni z moim Mężem.

Znalezione obrazy dla zapytania linie gify

„Nie wiem, nie wiem

Jak to wytłumaczyć mam
Przecież, przecież
Ledwie parę godzin cię znam
Pewnie, pewnie
Moje słowa zdziwią cię
Może śmieszne
Trochę są zmartwienia me, bo chcę…

Rogaliki na śniadanie z tobą jeść
Wspólną szafę na ubranie z tobą mieć
Pantofle ranne dawać ci przed snem
I wychodzić na dwór z naszym psem
Razem głośno śmiać się w kinie – ja i ty
Razem łykać aspirynę w mokre dni
Mieć z tobą wspólny sufit, wspólny piec
Czego więcej można chcieć?

I, doprawdy, aż się boję
To taki dziwny fakt
Starczyło tylko raz popatrzeć w oczy twoje
A już marzę tak…

Rogaliki na śniadanie z tobą jeść
Wspólną szafę na ubranie z tobą mieć
W radościach i kłopotach razem być
I już więcej nie chcę nic
I już więcej nie chcę nic

I, doprawdy, aż się boję
To taki dziwny fakt
Starczyło tylko raz popatrzeć w oczy twoje
A już marzę tak…

Rogaliki na śniadanie z tobą jeść
Wspólną szafę na ubranie z tobą mieć
W radościach i kłopotach razem być
I już więcej nie chcę nic
I już więcej nie chcę nic”

Znalezione obrazy dla zapytania linie gify

 

A tymczasem mamy dewastację Polski. Fałszowana jest kultura, która kiedyś była dla nas bardzo ważna.

Zamykane są instytuty filmowe, muzea i trzeba się samemu siebie zapytać, co zostawimy naszym dzieciom i wnukom?

Przeczytajcie poniższe, bo znowu łza kręci się w oku, ale nie ze wzruszenia, a ze złości!

Nikodem Madziara

CO MY IM POWIEMY?

Ciekawe, co powiemy naszym dzieciom i wnukom, gdy kiedyś zapytają nas…

„Dlaczego pozwoliliście zniszczyć w ciągu zaledwie kilku lat naszą Polskę, za wolność której nasi przodkowie bez wahania przelewali krew i oddawali życie?!”

„Dlaczego pozwoliliście bandzie zwykłych złodziei, chamów, kłamców i nieudaczników zrobić to, czego nie udało się zrobić, mającym potężne armie, hitlerowcom i Sowietom???”
Co im powiemy?!

Co powiemy naszym dzieciom, gdy za kilka lat zapytają nas, „dlaczego muszą jeszcze przez całe dekady spłacać długi, które rządzący krajem PIS zaciągnęło w ciągu zaledwie kilku lat?” I to w czasach światowej koniunktury, gdy inne państwa zmniejszały swoje zadłużenie? „Dlaczego na to pozwoliliśmy?!”

Jak im wytłumaczymy, dlaczego nasz Naród, przez dziesięciolecia podawany jako przykład heroizmu, poświęcenia i bezinteresownego patriotyzmu, po odzyskaniu niepodległości w 1989 r. i powrocie do „świata zachodu”, znów jest pariasem Europy i przykładem zmarnowanych szans?
Przez ostatnie 200 lat ludzie na zachodzie Europy współczuli nam, ale także podziwiali i szanowali za niezłomność, umiłowanie wolności, kolejne zrywy niepodległościowe, bohaterstwo naszych żołnierzy na setkach pól bitewnych…

Pomogli nam po upadku komuny, przyjmowali z otwartymi rękoma setki tysięcy uchodźców z Polski, darowali dawne długi, przyjęli do swojej „rodziny” państw zrzeszonych w Unii. A dziś staliśmy się dla nich czymś, czym nigdy nie byliśmy! POŚMIEWISKIEM I WSTYDEM! Gdy choćby widzą, jakich swoich „reprezentantów” wybraliśmy do PE… Kempę, Szydło, Czarneckiego, Zalewską… Jak to wytłumaczymy swoim dzieciom i wnukom?

Jak im wytłumaczymy, że musimy wyburzać dziesiątki pomników jakiegoś Lecha Kaczyńskiego i zmieniać setki nazw ulic, których jest patronem, skoro te pomniki budowano już w naszych czasach, gdy Polska była rzekomo wolna i demokratyczna? Dlaczego na ich budowę pozwoliliśmy?! Dlaczego o zwykłym nieudaczniku, który zginął w wypadku komunikacyjnym, one muszą się uczyć się z podręczników, jakby był bohaterem wojennym lub wzorem odwagi, mądrości, poświęcenia i wszelkich cnót?
Dlaczego o jego bracie, człowieku, który zniszczył kraj i demokrację w tym kraju, one muszą się uczyć takich samych kłamstw, jakich z kolei nasi ojcowie musieli się uczyć o Stalinie? Co im odpowiemy?!

Dziękuję za uwagę.
I proszę o udostępnianie tego tekstu gdzie się da, komu się da i kiedy się da…

Nikodem Madziara

Obraz może zawierać: stadion, tłum i na zewnątrz

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, stadion i na zewnątrz

Polacy wracają z wakacji!

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, tłum, noc i na zewnątrz

Jeszcze mamy bardzo ciepłe dni. Jeszcze trwają wakacje, ale ludzie powoli z nich zjeżdżają.

Mój Poznań, który mam głęboko w sercu i choć oddalony, to pamiętam, że to w Poznaniu się zakochałam na śmierć i życie.

Ostatnie klasy z podstawówki pojechały do opery na „Halkę”, a także zwiedzaliśmy Poznań i tam wpadł mi w oko kolega z innej klasy i tak jesteśmy ze sobą 43 lata będąc małżeństwem, a chodziliśmy ze sobą 4, a więc to już szmat czasu!

Wracam do meritum jednak:

Zjechali ludzie z wakacji i oto w Poznaniu,  ponownie wychodzą na ulicę ze światełkami w obronie Sądów w Polsce i domagają się dymisji Zbigniewa Ziobro – Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości – czyli 2 w jednym jak szampon „wash and go”.

Temu człowiekowi dano ogromną władzę i to on ma nasze życie w swoich rękach.

Ten człowiek może z nami wszystko i pamiętam rok 2011, kiedy to Kaczyński pożegnał się z Ziobro, Kurskim i Cymańskim!

Stanęłam tak przed telewizorem i powiedziałam do Męża, że Ziobro jest bardzo niebezpiecznym człowiekiem i on kiedyś dostanie taką władzę i moc, iż nie zawaha się jej użyć.

Nie pomyliłam się, bo oto ten człowiek – zły człowiek zatrudnił sędziów hejterów i trolli, którzy niszczą porządnych ludzi w zawodzie i gmerają w ich życiorysach, ośmieszając ich i dyskwalifikując ich przygotowanie do zawodu!

Sędziowie zatrudnieni przez Ziobrę już się boją i gadają po telewizjach głupoty, bo każdy walczy o przetrwanie.

Ciekawa jestem ile trolli opłaca Ziobro by zdyskredytować takiego, prawego Sędziego jakim jest Igor Tuleja.

Pamiętam jego gnojenie lekarza, który to ponoć zabił jego ojca, a którego przeczołgał po wszystkich sądach, aby tego człowieka zniszczyć.

Pytanie – dlaczego w przeszłości zniszczył swojego laptopa i co w nim tak naprawdę było?

Z taką władzą i butą zagrożony jest zwykły Kowalski i Nowak, bo jeśli Ziobro zarządzi, to za błahostkę będziemy siedzieć w pierdlu i zdaje się, że ludzie, którzy wrócili z wakacji zaczynają to rozumieć.

Jeśli w moim mieście będą tego typu protesty, to wyjdę z innymi i będę domagała się dymisji tego bałwochwalczego człowieka!

Świat musi wiedzieć, że pali się Amazonia i musi wiedzieć, że Polska to już Białoruś!

A tym czasem karma wróciła do Emilki, która niszczyła Sędziów za przyzwoleniem Ziobry:

Karma wraca jednak!

Beata W

Emilia jesteś podła i niewdzięczna  

pomogła Ci kiedy byłaś bez dachu nad głowa, pieniędzy i perspektyw a Ty oczerniasz Ją i Jej męża,już zapomniałaś co wyprawiałaś u mojej mamy w domu, pamietaj ze kłamstwo ma krótkie nogi

 

Sopot 2019!

Podobny obraz

Od zawsze uwielbiałam wszelkie konkursy polskiej i międzynarodowej muzyki.

Kiedyś miałam niezły głos i słuch, a teraz pozostał jeno słuch. 😀

Cały rok czekałam w czasach PRL-u, na wszelkie, polskie festiwale takie jak w Opolu, Sopocie i Kołobrzegu.

Pamiętam jak Polacy słuchali polską piosenkę w Opolu i czekali na odrobinę muzyki międzynarodowej w Sopocie.

Lato – okna otwarte, bo lato i gorąco i z każdego płynęła muzyka, bo Polacy wówczas chcieli odrobinę rozrywki jaką im dawały te festiwale – taka odmiana od szarej rzeczywistości.

Siedzę sobie na kanapie i oglądam Festiwal z Sopotu 2019 i stwierdzam, że mocno posunęłam się w latach, gdyż odleciały już prawie dawni wykonawcy, a współczesna muza już mnie tak nie porywa, bo porywa tylko młodych ludzi, którzy są na bieżąco, a ja już wypadłam z obiegu.

Nie gniewam się na młodych wykonawców, bo czasy się strasznie zmieniły i muzyka się zmieniła i już nikt nie chce śpiewać jak Irena Santor, Czesław Niemen, oraz wielu, wielu innych wykonawców, dla których piosenka, to był kunszt bardzo wysokiej klasy.

Pamiętam, że na festiwalach była bardzo skromna scenografia, kiedy teraz scenę rozwalają światła i przeróżne konfiguracje, ale ja wolałam tamtą dekorację na festiwalach.

Nawet prowadzący nie dosięgają tamtych, którzy prowadzili festiwale i mówili do ludu piękną i bogatą w słowa polszczyzną.

Była to wielka klasa, że serce rosło i nikt już nie jest w stanie dorównać Irenie Dziedzic, Edycie Wojtczak, czy też Lucjanowi Kydryńskiemu.

Oglądałam te festiwale jak zaczarowana, a teraz nikt nie dorówna Niemenowi, który rozsadził polską twórczość śpiewając – „Dziwny jest świat”.

Pamiętam jak w Sopocie zaśpiewała Farida, która mnie położyła na łopatki i do dziś ryczę, kiedy sobie to puszczam od czasu do czasu na YT!

W tamtych, szarych czasach byliśmy łasi na odrobinę kultury, odrobinę radości i to nas łączyło.

My odbiorcy nie wiedzieliśmy nic prawie z życia prywatnego naszych idoli, co pozwalało nam na to, że mieliśmy do nich ogromny szacunek.

Teraz jest inaczej, bo każdy chce zaistnieć w mediach i wiemy o wykonawcach prawie wszystko, co czasami bardzo zniesmacza i dużo przez to odbiorców krytycznie patrzy na wykonawcę, bo teraz wszystko jest na sprzedaż.

Wczorajszy pierwszy dzień Festiwalu, to była uczta dla mnie, bo wystąpiły dinozaury jak np. „Perfekt”.

Dziś po scenie skacze młodość i skoro ich piosenki kocha młodość, to mnie już tak nie cieszy! Nie rozumiem już tej muzyki!

Czasy się zmieniły i zmieniłam się ja!

Kochani – oglądacie – macie swoje wspomnienia?

 

Podobny obraz

Jeszcze Polska nie zginęła!

 

Obraz może zawierać: 6 osób, uśmiechnięci ludzie, tłum i na zewnątrz

Fot. Damian Mekal – Fotograf

Dziś był dzień pełen wzruszeń, bo obchodzimy 75 Rocznicę Wybuchu Powstania Warszawskiego i zawsze chlipię pod nosem, bo odzywa się we mnie ta moja patriotyczna duma i wzruszenie.

Nie chcę się wdawać w obchody, bo mamy inne rządy i inne obchodzenie, a więc staram się trzymać tylko powstańców, których jest coraz mniej i dlatego te wzruszenia są silniejsze.

„Wolność kocham i rozumiem. 
Wolności oddać nie umiem”
Chłopcy z Placu Broni!
Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Dzisiejszy mój Facebook poświęcony jest właśnie Powstaniu!
Ileż razy spłynęła mi łza z oka dziś – taka jestem, że chcę dla mojej Polski jak najlepiej.
Boli mnie to, że obecna polityka sprawia, że wszystko w mojej Polsce zbrzydło!
Ale kochani!
Nie zbrzydł mi największy na świecie Pol’and’Rock Festival pod patronatem Jurka Owsiaka.
Przyjechali na Festiwal młodzi ludzie z całej Polski i starsi też.
Przyjechali Niemcy, Brytyjczycy i wszyscy mają zamiar się bawić przez trzy dni pod hasłami – przyjaźń, wolność, tolerancja, demokracja.
Ja seniorka jestem zachwycona, że ten Festiwal tak cudnie łączy ludzi, którzy tam zjechali, aby odreagować to wszystko, co złe się w Polsce dzieje.
O godzinie 15 usłyszałam z Mężem to słynne słowo „Odjazd”, które jak co roku słyszymy z ust emeryta kolejowego – Romana Polańskiego.
Siedziałam z Mężem przed telewizorem i płakaliśmy, bo w końcu zobaczyliśmy uśmiechniętą i radosną Polskę, a nie zgniłą, kłamliwą i brzydką pod rządami tych ludzi – wiecie jakich?
Niech się taplają w błocie, niech sobie zapalą trawkę, ale niech się cieszą muzyką, która zawsze ludzi łączyła.
Obecni rządzący niech sobie zapamiętają, że nigdy tego festiwalu nie zdołają zatrzymać, bo młodzi ludzie na to nie pozwolą i zrobią raban, że tamci nie będą wiedzieli gdzie zwiewać.
Nie chcieli uruchomić pociągów, bo tak chcieli zablokować ten festiwal, ale w porę się kapnęli, że elektorat im za to zapłaci.
Na tym festiwalu zobaczyłam inną Polskę jaka jest od czterech lat.
Zobaczyłam radość i ludzi z jakże polskimi słonecznikami w dłoniach i z flagą biało – czerwoną – jest tam moc!
Jednym zdaniem, że gdybym była młodsza, gdybym była, to na ten festiwal bym trafiła.
Czuć stamtąd  energię wspólnoty, radości i młodości.
Obejrzyjcie jak cudnie ludzie się zachowali w Godzinę „W” – łzy same lecą!
Jeszcze Polska nie zginęła póki są takie festiwale, a na nich rozmowy, wykłady i może tak się stanie, że młodzi pójdą na wybory!

Z troską o kraju moich dzieci i wnuków!

 

Oni rządzą już 4 lata – kiedy to minęło?

Pamiętam w kampanii jak wykrzykiwali – praca, pokora, umiar i, że pieniędzy starczy na wszystko!

Faktycznie starcza im na wszystko, bo się tak w tej Polsce urządzili, że jeden złodziej jest lepszy od drugiego złodzieja – ojczulek Rydzyk.

Zaczęli już kraść jawnie i napychają sobie te kieszenie, a szkoły leżą na łopatkach i ledwo dyszą i tak samo jest z polską służbą zdrowia.

Nikt za złodziejstwo nie jest pociągnięty do odpowiedzialności, bo mają w łapach sądy, prokuraturę, policję, CBA, ABW i możemy jako elektorat im naskoczyć na pukiel.

Pamiętacie zegarek Nowaka? Ja pamiętam i chłopa ten zegarek pozbawił bycia w polityce, bo wiecie dlaczego, bo tamte rządy miały honor!

Nie zawsze podobała mi się polityka PO, ale jeśli tylko ktoś nabroił, to wylatywał na aut, a teraz im ktoś bardziej nabroi, to jest umocowany i włos z głowy mu nie spadnie.

Niby mamy sezon ogórkowy, ale w polskiej polityce wciąż  dużo się dzieje, bo nagle światło dzienne ujrzały przeloty marszałka Kuchcińskiego, który buszował z prostytutkami,  jego przeloty z rodzinką na trasie Warszawa – Rzeszów i z tego wynika, że żona Kuchcińskiego prostytutki wybaczyła.

Czego to się nie robi dla luksusowego życia?

Gotowałam dzisiaj leczo i tak przy krojeniu, siekaniu warzyw, smażeniu przypomniały mi się czasy PRL-u, kiedy to po Polsce krążyła nowina, że żona Gierka latała do fryzjera w Paryżu.

Polacy o tym dyskutowali i o tym, że Gierkowie żyli jak pączki w maśle i niczego im nie brakowało.

Byłam młoda, a więc polityka mnie tak nie zajmowała, bo nie było przecież mediów społecznościowych i do Polaków docierały jakieś strzępy z życia wielkiej polityki, a do tego mieliśmy cenzurę.

Wskoczyłam więc do sieci i zaczęłam wbijać zapytanie – Gierkowie – fryzjer – Paryż i wyskoczył mi artykuł, który miażdży wszelkie plotki o życiu Gierków.

Nie byli tak perfidni jak obecny rząd, który nastawiony jest na dojenie państwa do granic możliwości i są tak rozpasani i bezczelni, a my nic nie możemy jako obywatele z tym zrobić.

Kaczyński przejął już Polskę, tylko niektórzy jeszcze o tym nie wiedzą!

„Dariusz Stokwiszewski

Wszystkie dzwony powinny bić na alarm, a muzycy larum grać, bo Polska idzie na dno i to w zastraszającym tempie. Czas przemian nadchodzi. Liczymy zwłaszcza na młodych, ale nie neonazistów, a patriotów!”.

Dariusz Stokwiszewski: Kaczyński już przejął Polskę, tylko nie każdy jeszcze to wie!

„Nie latała do paryskiego fryzjera”
Wczasy sekretarze mieli za darmo, kilkadziesiąt garniturów i butów było służbowych, podobnie domy i mieszkania. To wszystko z dnia na dzień się skończyło. Wróciła proza życia. Stanisława jak zwykła żona gotowała, sprzątała, stała w kolejkach po zakupy – mówi DZIENNIKOWI historyk prof. Jerzy Krzysztof Eisler.

Sławomir Cichy: Słyszał pan o bogactwie Gierków, złotych klamkach w domach, samolotach na każde życzenie? Podobno Stanisława Gierek w latach siedemdziesiątych nie znała umiaru.
Jerzy Krzysztof Eisler: To wszystko nieprawda. Można z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że była to skromna kobieta. Rzeczywiście często nie potrafiła się zachować zgodnie z etykietą podczas oficjalnych spotkań, ale też nikt od niej tego nie wymagał.

Nie było lotów do paryskiego fryzjera? Nie było bogactwa i niezliczonych domów? Nie było nawet ścian obwieszonych rembrandtami?
Nie było. Plotki rozsiewali przeciwnicy polityczni. Komunizm już tak był zbudowany, że rządziły koterie, układy i grupy wpływów. Chodziło o podburzanie opinii publicznej. Pokazanie, że normalni ludzie zarabiają grosze, podczas gdy elita huśta się za publiczne pieniądze.

Gierek płacił w ten sposób za pokazanie żony?
Dosłownie. W ruchu komunistycznym nie było miejsca dla kobiet. To były męskie sprawy. Jeśli kobiety występowały to jako działaczki oddane sprawie. Żeby wymienić Różę Luksemburg lub Nadieżdę Krupską. Jak tylko żona Lenina próbowała być niezależna, to jej zaraz Stalin pokazał właściwe miejsce w szeregu.

To dlaczego Stanisława Gierek została pokazana światu? Bierut i Gomułka nie mieli takich fanaberii. Nie pokazywali żon. Zofię Gomułkową znali nieliczni.
Być może powód był banalny. Gierek młodość spędził na Zachodzie. Tam obowiązywały inne standardy. Żony były atutami polityków. Inny powód to fakt, że Gierek jako I sekretarz był odbierany jako głowa państwa.

Pana zdaniem Stanisława Gierek dobrze się czuła w świecie elit?
Tak naprawdę broniła się, jak mogła, przed wyjazdami. Najlepiej czuła się w domu. Rodzina Gierków, choć z Zagłębia, była modelowym przykładem śląskiej rodziny, gdzie mężczyzna szedł do kopalni zarabiać pieniądze, a kobieta zajmowała się domem i dziećmi.

A w takim razie kto dorobił jej magisterium? Jak to się stało, że poszła w świat informacja, że skończyła studia?
To tak naprawdę miała być pożywka dla zawiści ludzkiej. W ten sam sposób lansowano w pewnym czasie Gierka jako inżyniera. Czyli jak ktoś się dorwał, jak mawiano, „do żłobu”, to nawet studia może zrobić nie wiedząc, gdzie jest uniwersytet.

Gierkowie po odsunięciu od polityki żyli nadzwyczaj skromnie. Mieli 1000 złotych emerytury. Gdzie zniknęło ich bogactwo, mieszkania, domy, rembrandty?
To jest właśnie najsmutniejsze. Wczasy sekretarze mieli za darmo, kilkadziesiąt garniturów i butów było służbowych, podobnie domy i mieszkania. To wszystko z dnia na dzień się skończyło. Wróciła proza życia. Stanisława jak zwykła żona gotowała, sprzątała, stała w kolejkach po zakupy. Gierkowie nie różnili się od innych emerytów.

Ale przecież za wywiad rzekę napisaną z Januszem Rolickim na początku lat 90. musieli nieźle zarobić. To był bestseller.
Nie jest tajemnicą, że honorarium wystarczyło na zakup… malucha.

Wróćmy do Stanisławy Gierek. Mówiło się w kręgach władzy, że miała w latach siedemdziesiątych wielki wpływ na męża. Że tak naprawdę prowadziła politykę personalną. Że dzięki niej Maciej Szczepański, ówczesny prezes telewizji zwany krwawym Maćkiem jako przyjaciel rodziny był nie do ruszenia i wiele grzeszków uchodziło mu na sucho.

To może być częściowo prawdziwa informacja. Z Szydlakiem i Szczepańskim znali się jeszcze z czasów śląskich, kiedy Gierek był I sekretarzem wojewódzkim. Szczepański szefował „Trybunie Robotniczej”. Zresztą uważano ich za przyjaciół rodziny. Wówczas Warszawa nie lubiła desantu ze Śląska, jaki zafundował jej sekretarz. Szczepański do końca popierał Gierka. Ale nie przeceniałbym roli Stanisławy.

Dlaczego przy wielkim bogactwie internetu, po wpisaniu hasła „Stanisława Gierek”, na temat żony I sekretarza pojawia się zaledwie 8 lakonicznych informacji przy okazji jakichś dyskusji na temat lat 70.?
To jest właśnie fenomen plotki. Żyje tak długo jak pamięć o osobie, której dotyczy. Kiedy plotkowano na temat rodziny Gierków, sieć nie istniała. Nie ma więc odnośników. A o czym teraz pisać? Że umarła w skromnych warunkach, bez bogactwa, w domu pamiętającym czasy świetności 30 lat temu, z drewnianą boazerią, stalową bramą, którą ukradziono i schodami z lastriko? Przecież to niemedialne i przeczy nieoficjalnym historiom.


Prof. Jerzy Krzysztof Eisler jest historykiem specjalizującym się w historii najnowszej Polski

https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/208020,nie-latala-do-paryskiego-fryzjera.html

Obraz może zawierać: jedzenie

 

Obraz może zawierać: 2 osoby, tekst

Iść na wybory, czy nie iść?

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst

Postanowiłam nie mścić się na swoim organizmie, aby nie przeżywać tak cholernie ówczesnej polityki.

Jestem pewna, że jesienne wybory wygra PiS tak na 99,9%, a to dlatego, że opozycja jest cienka i nie chce właściwie tych wyborów wygrać, bo to zbyt duże ryzyko, aby wyciągać kraj z zapaści i długów.

Nawet Donald Tusku usunął się i nie gra dla Polski, bo zdaje sobie sprawę z tego, że Polska już nic nie znaczy w Unii i walka o Polskę będzie trwała bardzo długo, by ją wyciągnąć na powierzchnię.

Postanowiłam nie denerwować się, że rżną lasy, a faszyści biją ludzi w Białymstoku i policja jest upolityczniona i nie chroni Obywatela.

Niech sądy są upolitycznione i prokuratura także.

Niech zamykają szpitale, a w aptekach nie ma leków.

Niech grupy pracownicze strajkują i niech palą sobie opony w Warszawie – mnie to już nie obchodzi.

Ludzie sobie wybrali tych ludzi, którzy doją państwo z kasy, a także z mediów zwalniani są ludzi, którzy mają coś mądrego do powiedzenia jak np. Makłowicz.

Oni zawłaszczyli sobie kościoły, muzea, teatry, zwalniają mądrych ludzi i zastępują ich miernotami.

Niech sobie wezmą Westerplatte, kina, telewizję i powiem Wam, że mnie to zaczyna nic nie obchodzić.

Niech rżną lasy, niech umierają konie, niech umiera służba zdrowia, a w aptekach niech nie będzie leków.

Niech faszyści biją ludzi na ulicach i wieszają portrety na szubienicach – mnie to już nie obchodzi.

Dziś oglądałam drugą część „Nad Niemnem” i nagle Mąż mi powiedział, że hutnicy przyjechali do Warszawy strajkować, a ja mu odpowiedziałam, że mają to wszytko na własne życzenie i mojego współczucia nie mają!

Rzekłam więc, że Polacy mają, to co chcieli, a my drogi Mężu sobie poradzimy!

Poradzimy sobie, bo mamy odłożone pieniądze na prywatnych lekarzy i pieprzyć polską służbę zdrowia, która kwiczy!

Na razie odpoczywam od polityki, która teraz jest wyjątkowo brudna i wstydzę się, że żyję w tym kraju, gdzie cwaniaczki dorwały się do władzy, a opozycja porusza się jak we mgle.

Jeśli do jesieni nic się nie wyklaruje, to nie pójdę do wyborów i nich sobie ten świat urządzają ci, co biorą 500+, bo ja to mam w dupie.

Chcę podkreślić, że biorcy 500+ się różnią, bo jedni zabrali dzieci na wakacje, a drudzy chleją piwsko na plaży!

Jesteśmy z Mężem w świetnym położeniu, bo do Córki jedziemy autostradą wybudowaną w funduszy europejskich, a ci tam na wschodzie, głosujący na PiS niech jeżdżą po bezdrożach jak 100 lat temu i niech głosują na cwaniaków, którzy postawili na własne kieszenie, bo cwaniakom się to należy!

Po co mam iść do wyborów, kiedy mój głos wchłonie masa, której rzucili jak kość to 500+?

Niech się Świat dowie!

Obraz może zawierać: 2 osoby

Kiedy wchodzę na blogu do kokpitu i czytam komentarze, to sprawdzam także jaki spam mi wszedł w komentarzach.

Kiedy jest dużo linków, to automatycznie kasuję, ale czasami Google mi tłumaczy komentarz i czytam, że jestem czytana przez ludzi na świecie.

Wy też to sobie sprawdźcie, a ci, co znają angielski sobie poradzą bez problemu, bo ja muszę wsadzić tekst do tłumacza.

Niech świat się dowie jakich lumpów ośmieliła obecna władza i kościół!

Na ulicę wychodzą łyse pały i obrzucają inność czym popadnie, bo wulgarnym słowem, kamieniem, pluciem, racami.

Można nie lubić gejów, lesbijek i tych wszystkich trans, ale nikt nie ma prawa napadać na tych ludzi i lżyć, bo oni idą pokojowo i dobijają się tylko o tolerancję, a nikomu krzywdy nie robią.

Jak świat istnieje od mieszkania w jaskiniach, to zjawisko inności istniało, a także w starożytności, a w Polsce nagle draństwo się obudziło i ma przyzwolenie na gnębienie za zgodą kościoła, w którym są geje i jeszcze gorzej, bo pedofile.

Skoro jestem czytana gdzieś tam w świecie, to napiszę, że niech świat wie, co wyprawia się w naszej Polsce – spokojnej jeszcze cztery lata temu!

Niech więc świat się dowie, że w Polsce jak w dawnych Niemczech odradza się faszyzm i tym faszystom można już wszystko, bo można bezkarnie wieszać europosłów na szubienicach i są nadal bezkarni.

Ci faszyści na koszulkach Armaniego wypisują swoje hasła – Bóg, Honor, Ojczyzna nie wiedząc, że Armani przyznał się do swojej orientacji – tacy to debile są!

Mocni w gębie, a faktycznie łyse nieuki udające twardzieli, a policja ich chroni, bo taki dostała rozkaz!

Oto przekaz, co działo się w Białymstoku na Paradzie Równości:

„Ten Marsz Równości w Białymstoku był bardzo inny. Pieśń umierała na ustach, taniec zastygał w pół kroku.To był popis brunatnego terroru w centrum Europy. Podpalono tęczową flagę na ludzkich plecach, z nieba leciały plwociny, worki z wodą, płonące race, kamienie, jajka, donice i gaz. Hordy łysych przez megafony wrzeszczały swoją religijno-patriotyczną mantrę:

wypierdalać! bóg! zboczeńcy! honor! lesby!ojczyzna!sodomici! kurwy! pedały! zajebać! rodzina! do gazu! tradycja!

amen

W tym marszu szły nasze polskie dzieci i młodzież. Szli katolicy, polskie rodziny, polscy obywatele. Policja w pełnym bojowym rynsztunku oddzielała ich od łysych i brunatnych skandujących unisono:

wypierdalać! bóg! zboczeńcy! ojczyzna!sodomici! kurwy! honor! pedały! zajebać! rodzina! do gazu! tradycja!

amen

Policja, która aresztowała aktywistkę za nalepkę z tęczową madonną pokornie uchylała głowy w kaskach, gdy leciały race, butelki i kamienie. Nie chciała drażnić łysych władców naszej odnowionej ojczyzny, którzy głośno modlili się przez megafony:

wypierdalać! bóg! zboczeńcy! ojczyzna!sodomici! kurwy! honor! pedały! zajebać! rodzina! do gazu! tradycja!

amen

Ten marsz w Białymstoku pachniał krwią i nie było w nim zwykłej tęczowej radości. Lecz szedł, szedł na przekór, niezłomnie. Szedł w brunatnym cieniu polskiego faszyzmu i oniemiałym zdziwieniu splugawionych ofiar tamtej wojny. Ich życie i walka i smierć straciły dziś sens. Na ołtarzu faszyzmu paliły się race, a modlitwę wrzeszczał tłum podniecony żądzą krwi:

wypierdalać! bóg! zboczeńcy! ojczyzna!sodomici! kurwy! honor! pedały! zajebać! rodzina! do gazu! tradycja!

Ten marsz przejdzie do historii jako pierwszy lub ostatni. Przed nami brunatna ściana, od której odbija się echo tej modlitwy słyszanej w całej Europie:

wypierdalać! bóg! zboczeńcy! ojczyzna!sodomici! kurwy! honor! pedały! zajebać! rodzina! do gazu! tradycja! Polska katolicka!zajebać! kurwy! pedały! lesby! do gazu!

amen

Te usta w niedzielę przyjmą ciało i krew Chrystusa. Te dłonie z kamieniami wrzucą jesienią swoje głosy do urny i ten kraj do przepaści, z której nie wraca się już żadnym marszem lecz apelem poległych.

amen

Ten marsz wstrząsnął naszym jestestwem, wstrząsnął nami do kości. Już nikt w Polsce nie powinien kłaść się spać spokojnie. Nasz dom zabrali faszyści”.

Jolanta Saacewicz

Pierwsza homoseksualna para jaką ukazuje historia, żyła w 2400 p.n.e. w starożytnym Egipcie – Dwóch mężczyzn Niankhkhnum i Khnumhotep znaleziono pochowanych we wspólnym grobie w sposób podobny do tego jak chowano małżonków. Dodatkowo hieroglify wiążą ich imiona razem słowami:"złączeni w życiu, złączeni i po śmierci"

Wstyd na cały świat!

 

Obraz może zawierać: tekst

Jak mi wstyd za tę kobietę – Szydło, która   po raz drugi nie została bowiem wybrana na przewodniczącą komisji ds. zatrudnienia i spraw socjalnych Parlamentu Europejskiego.

W swoim wystąpieniu w Parlamencie rzekła, że „ja jako jedna z nielicznych na tej sali szanuje wartości europejskie”.

Jakim zepsutym trzeba być twierdząc, że się szanuje wartości europejskie, kiedy flagę Unii chowało się w piwnicy i nagminnie łamało się praworządność w Polsce i  Konstytucję i nie publikując  wyroków Trybunału Konstytucyjnego – gwałcąc w Polsce praworządność.

Jej grzechy trudno zliczyć i dziwię się moim rodakom, że wysłali ją do Parlamentu Europejskiego.

Przyniosła nam wstyd i niech cała Europa dowie się, że ta kobieta ma za pazurami, a może chora jest psychiczne!

Niech świat się dowie jaka kobieta nas reprezentuje na łonie Europy.

Mogła podskakiwać w polskim Sejmie, gdzie wrzeszczała, że im się te premie należały, ale nie spodziewała się jak, to u przygłupów, że jej Europa odpłaci się plaskaczem x 3!

Szydło, Mazurek, Rafalska ubrane w garsonki kwieciste wyglądają w PE jak łaciate krowy, kiedy inne kobiety ubrane są w stonowane sukienki i marynarki.

Nasze wyglądają jak by szyły na festyn, a nie do PE i ta nieznajomość języków jest uwłaczająca, bo poruszają się jak słoń w składzie porcelany!

Pojechały tam wybrane przez wieś – wieś, które siedzą w oślich ławkach jak bezrozumne stwory!

Mogły sobie pofikać w Polsce i wmówić rodakom każdą durnotę, ale tam na salonach wyglądają jak w kaloszach, bez gustu i bez wychowania.

Kompletnie nie rozumieją polityki europejskiej i nie zdają sobie sprawy z tego, że Polska mogłaby być w Unii partnerem, a stała się warchołem łażącym po klepisku z krzyżem w rękach.

Tego Unia nie kupi i nie kupiła!

Wpływowa polityczka z Holandii wyjaśniła, na czym naprawdę polega problem z Beatą Szydło w Parlamencie Europejskim. Zdaniem Agnes Jongerius, była premier Polski jest osobą „całkowicie niewiarygodną”. Podobnie Holenderka oceniła całe Prawo i Sprawiedliwość.

https://natemat.pl/278959,wplywowa-holenderska-polityk-o-szydlo-ta-kandydatka-nie-jest-wiarygodna

Jak ja się cieszę, że w wyborach do PE postawiłam na Bartosza Arłukowicza, który dumnie mnie reprezentuje w Europie.

Ja ja się cieszę, że Ursula von der Leyen została  szefową Komisji Europejskiej.

Piękna kobieta, której nie podoba się polityka Kaczyńskiego i będzie ganiła niepraworządność w Polsce i nie jeden raz pokaże Szydło miejsce w szeregu!

Gdybym była Szydło, to po takich porażkach wróciłabym do Polski – do Brzeszcz, bo spaliłabym się ze wstydu!

Ale ona tak nie zrobi, bo ona zawsze kochała kasiorę!

Mowa ciała mówi wszystko:

„Opuszczone kąciki oczu i ust, skulone plecy, spuszczony wzrok to zwykle elementy smutku ale ściskanie dłoni, zaciskanie pięści, przygryzanie ust i ich zaciskanie to często wyraźny sygnał złości lub agresji” – napisała Domaradzka-Guzik, dołączając do tweeta sugestywne screeny.

 

 

W codzienności można znaleźć okrucieństwo!

Nie ma na blogu pitu, pitu i jak pisałam, że zrobię schaboszczaka à la Magda Gessler, to tak się też stało!

Miał być w poniedziałek, ale się stało, że dziś się ochłodziło nieco w zachodniej Polsce i miałam siłę na siedzenie w kuchni.

Robi się znacznie dłużej taki kotlet, ale warto się natrudzić, gdyż jest to taka odmiana od zwykłego, polskiego przepisu. Smakuje wybornie.

Róznica jest taka, że między dobrze rozbitym schabowym, a karkówką trzeba płaty posmarować startą cebulą, co jest wyczuwalne podczas jedzenia.

Przepis we wpisie poniżej.

https://sagula.wordpress.com/2019/06/15/poprosze-schabowego-raz/

Obraz może zawierać: jedzenie

Mam troje Wnucząt w wieku tej zamordowanej przez zwyrodnialca Kristiny i kiedy się dowiedziałam o tym bestialskim morderstwie, to mnie wprost zamurowało jak chyba wszystkich!

Takie morderstwa nie zdarzają się często, a więc bardzo oburzają i chce się jak naszybciej poznać mordercę i przyczyny zabójstwa.

Czekałam z niecierpliwością na wieść, że go pojmali i zostanie odpowiednio do czynu potraktowany przez polskie prawo.

Dlaczego doszło do tak makabrycznej zbrodni, to wyjaśni dochodzenie i pewnie będzie bardzo długie, a faceta poddadzą z pewnością badaniom psychiatrycznym!

Jednak stało się to, że matka dziewczynki  – 20 lat starsza od oprawcy, wpuszcza go do swojego domu i ten od czasu do czasu u niej nocuje – seks!

Młodzian zakochuje się w matce, ale dziewczynce coś się nie podoba i mówi o tym głośno.

Przeszkodę więc należy usunąć raz na zawsze i w chorym umyśle rodzi się chęć pozbycia  zawady, a więc trzeba zwabić dziecko, razić kilkanaście razy nożem i uszkodzić dziecka genitalia tępym narzędziem, aby upozorawać morderstwo na pedofla.

Tak jest to opisywane w mediach i to się nie mieści w mojej głowie.

Napiszę jasno i wyraźnie – jestem w takich przypadkach za karą śmierci!

Nie na krześle elektryczynym, ale podanie delikwentowi śmiertelnego zastrzyku, tak jak przy eutanazji gdzieś za granicą!

Jestem za tym, aby współwięźniowe zrobili mu w areszcie piekło na ziemi i jestem za tym by sobie sam skrócił życie, bo nie chcę z moich podatków utrzymywać bestii!

Tak go przywitali więźniowie i chwała im za to!

Wielki patriota na koszulce zabija!

Morderca Kristiny