Archiwa tagu: Polska

Sopot 2019!

Podobny obraz

Od zawsze uwielbiałam wszelkie konkursy polskiej i międzynarodowej muzyki.

Kiedyś miałam niezły głos i słuch, a teraz pozostał jeno słuch. 😀

Cały rok czekałam w czasach PRL-u, na wszelkie, polskie festiwale takie jak w Opolu, Sopocie i Kołobrzegu.

Pamiętam jak Polacy słuchali polską piosenkę w Opolu i czekali na odrobinę muzyki międzynarodowej w Sopocie.

Lato – okna otwarte, bo lato i gorąco i z każdego płynęła muzyka, bo Polacy wówczas chcieli odrobinę rozrywki jaką im dawały te festiwale – taka odmiana od szarej rzeczywistości.

Siedzę sobie na kanapie i oglądam Festiwal z Sopotu 2019 i stwierdzam, że mocno posunęłam się w latach, gdyż odleciały już prawie dawni wykonawcy, a współczesna muza już mnie tak nie porywa, bo porywa tylko młodych ludzi, którzy są na bieżąco, a ja już wypadłam z obiegu.

Nie gniewam się na młodych wykonawców, bo czasy się strasznie zmieniły i muzyka się zmieniła i już nikt nie chce śpiewać jak Irena Santor, Czesław Niemen, oraz wielu, wielu innych wykonawców, dla których piosenka, to był kunszt bardzo wysokiej klasy.

Pamiętam, że na festiwalach była bardzo skromna scenografia, kiedy teraz scenę rozwalają światła i przeróżne konfiguracje, ale ja wolałam tamtą dekorację na festiwalach.

Nawet prowadzący nie dosięgają tamtych, którzy prowadzili festiwale i mówili do ludu piękną i bogatą w słowa polszczyzną.

Była to wielka klasa, że serce rosło i nikt już nie jest w stanie dorównać Irenie Dziedzic, Edycie Wojtczak, czy też Lucjanowi Kydryńskiemu.

Oglądałam te festiwale jak zaczarowana, a teraz nikt nie dorówna Niemenowi, który rozsadził polską twórczość śpiewając – „Dziwny jest świat”.

Pamiętam jak w Sopocie zaśpiewała Farida, która mnie położyła na łopatki i do dziś ryczę, kiedy sobie to puszczam od czasu do czasu na YT!

W tamtych, szarych czasach byliśmy łasi na odrobinę kultury, odrobinę radości i to nas łączyło.

My odbiorcy nie wiedzieliśmy nic prawie z życia prywatnego naszych idoli, co pozwalało nam na to, że mieliśmy do nich ogromny szacunek.

Teraz jest inaczej, bo każdy chce zaistnieć w mediach i wiemy o wykonawcach prawie wszystko, co czasami bardzo zniesmacza i dużo przez to odbiorców krytycznie patrzy na wykonawcę, bo teraz wszystko jest na sprzedaż.

Wczorajszy pierwszy dzień Festiwalu, to była uczta dla mnie, bo wystąpiły dinozaury jak np. „Perfekt”.

Dziś po scenie skacze młodość i skoro ich piosenki kocha młodość, to mnie już tak nie cieszy! Nie rozumiem już tej muzyki!

Czasy się zmieniły i zmieniłam się ja!

Kochani – oglądacie – macie swoje wspomnienia?

 

Podobny obraz

Reklamy

Jeszcze Polska nie zginęła!

 

Obraz może zawierać: 6 osób, uśmiechnięci ludzie, tłum i na zewnątrz

Fot. Damian Mekal – Fotograf

Dziś był dzień pełen wzruszeń, bo obchodzimy 75 Rocznicę Wybuchu Powstania Warszawskiego i zawsze chlipię pod nosem, bo odzywa się we mnie ta moja patriotyczna duma i wzruszenie.

Nie chcę się wdawać w obchody, bo mamy inne rządy i inne obchodzenie, a więc staram się trzymać tylko powstańców, których jest coraz mniej i dlatego te wzruszenia są silniejsze.

„Wolność kocham i rozumiem. 
Wolności oddać nie umiem”
Chłopcy z Placu Broni!
Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Dzisiejszy mój Facebook poświęcony jest właśnie Powstaniu!
Ileż razy spłynęła mi łza z oka dziś – taka jestem, że chcę dla mojej Polski jak najlepiej.
Boli mnie to, że obecna polityka sprawia, że wszystko w mojej Polsce zbrzydło!
Ale kochani!
Nie zbrzydł mi największy na świecie Pol’and’Rock Festival pod patronatem Jurka Owsiaka.
Przyjechali na Festiwal młodzi ludzie z całej Polski i starsi też.
Przyjechali Niemcy, Brytyjczycy i wszyscy mają zamiar się bawić przez trzy dni pod hasłami – przyjaźń, wolność, tolerancja, demokracja.
Ja seniorka jestem zachwycona, że ten Festiwal tak cudnie łączy ludzi, którzy tam zjechali, aby odreagować to wszystko, co złe się w Polsce dzieje.
O godzinie 15 usłyszałam z Mężem to słynne słowo „Odjazd”, które jak co roku słyszymy z ust emeryta kolejowego – Romana Polańskiego.
Siedziałam z Mężem przed telewizorem i płakaliśmy, bo w końcu zobaczyliśmy uśmiechniętą i radosną Polskę, a nie zgniłą, kłamliwą i brzydką pod rządami tych ludzi – wiecie jakich?
Niech się taplają w błocie, niech sobie zapalą trawkę, ale niech się cieszą muzyką, która zawsze ludzi łączyła.
Obecni rządzący niech sobie zapamiętają, że nigdy tego festiwalu nie zdołają zatrzymać, bo młodzi ludzie na to nie pozwolą i zrobią raban, że tamci nie będą wiedzieli gdzie zwiewać.
Nie chcieli uruchomić pociągów, bo tak chcieli zablokować ten festiwal, ale w porę się kapnęli, że elektorat im za to zapłaci.
Na tym festiwalu zobaczyłam inną Polskę jaka jest od czterech lat.
Zobaczyłam radość i ludzi z jakże polskimi słonecznikami w dłoniach i z flagą biało – czerwoną – jest tam moc!
Jednym zdaniem, że gdybym była młodsza, gdybym była, to na ten festiwal bym trafiła.
Czuć stamtąd  energię wspólnoty, radości i młodości.
Obejrzyjcie jak cudnie ludzie się zachowali w Godzinę „W” – łzy same lecą!
Jeszcze Polska nie zginęła póki są takie festiwale, a na nich rozmowy, wykłady i może tak się stanie, że młodzi pójdą na wybory!

Z troską o kraju moich dzieci i wnuków!

 

Oni rządzą już 4 lata – kiedy to minęło?

Pamiętam w kampanii jak wykrzykiwali – praca, pokora, umiar i, że pieniędzy starczy na wszystko!

Faktycznie starcza im na wszystko, bo się tak w tej Polsce urządzili, że jeden złodziej jest lepszy od drugiego złodzieja – ojczulek Rydzyk.

Zaczęli już kraść jawnie i napychają sobie te kieszenie, a szkoły leżą na łopatkach i ledwo dyszą i tak samo jest z polską służbą zdrowia.

Nikt za złodziejstwo nie jest pociągnięty do odpowiedzialności, bo mają w łapach sądy, prokuraturę, policję, CBA, ABW i możemy jako elektorat im naskoczyć na pukiel.

Pamiętacie zegarek Nowaka? Ja pamiętam i chłopa ten zegarek pozbawił bycia w polityce, bo wiecie dlaczego, bo tamte rządy miały honor!

Nie zawsze podobała mi się polityka PO, ale jeśli tylko ktoś nabroił, to wylatywał na aut, a teraz im ktoś bardziej nabroi, to jest umocowany i włos z głowy mu nie spadnie.

Niby mamy sezon ogórkowy, ale w polskiej polityce wciąż  dużo się dzieje, bo nagle światło dzienne ujrzały przeloty marszałka Kuchcińskiego, który buszował z prostytutkami,  jego przeloty z rodzinką na trasie Warszawa – Rzeszów i z tego wynika, że żona Kuchcińskiego prostytutki wybaczyła.

Czego to się nie robi dla luksusowego życia?

Gotowałam dzisiaj leczo i tak przy krojeniu, siekaniu warzyw, smażeniu przypomniały mi się czasy PRL-u, kiedy to po Polsce krążyła nowina, że żona Gierka latała do fryzjera w Paryżu.

Polacy o tym dyskutowali i o tym, że Gierkowie żyli jak pączki w maśle i niczego im nie brakowało.

Byłam młoda, a więc polityka mnie tak nie zajmowała, bo nie było przecież mediów społecznościowych i do Polaków docierały jakieś strzępy z życia wielkiej polityki, a do tego mieliśmy cenzurę.

Wskoczyłam więc do sieci i zaczęłam wbijać zapytanie – Gierkowie – fryzjer – Paryż i wyskoczył mi artykuł, który miażdży wszelkie plotki o życiu Gierków.

Nie byli tak perfidni jak obecny rząd, który nastawiony jest na dojenie państwa do granic możliwości i są tak rozpasani i bezczelni, a my nic nie możemy jako obywatele z tym zrobić.

Kaczyński przejął już Polskę, tylko niektórzy jeszcze o tym nie wiedzą!

„Dariusz Stokwiszewski

Wszystkie dzwony powinny bić na alarm, a muzycy larum grać, bo Polska idzie na dno i to w zastraszającym tempie. Czas przemian nadchodzi. Liczymy zwłaszcza na młodych, ale nie neonazistów, a patriotów!”.

Dariusz Stokwiszewski: Kaczyński już przejął Polskę, tylko nie każdy jeszcze to wie!

„Nie latała do paryskiego fryzjera”
Wczasy sekretarze mieli za darmo, kilkadziesiąt garniturów i butów było służbowych, podobnie domy i mieszkania. To wszystko z dnia na dzień się skończyło. Wróciła proza życia. Stanisława jak zwykła żona gotowała, sprzątała, stała w kolejkach po zakupy – mówi DZIENNIKOWI historyk prof. Jerzy Krzysztof Eisler.

Sławomir Cichy: Słyszał pan o bogactwie Gierków, złotych klamkach w domach, samolotach na każde życzenie? Podobno Stanisława Gierek w latach siedemdziesiątych nie znała umiaru.
Jerzy Krzysztof Eisler: To wszystko nieprawda. Można z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że była to skromna kobieta. Rzeczywiście często nie potrafiła się zachować zgodnie z etykietą podczas oficjalnych spotkań, ale też nikt od niej tego nie wymagał.

Nie było lotów do paryskiego fryzjera? Nie było bogactwa i niezliczonych domów? Nie było nawet ścian obwieszonych rembrandtami?
Nie było. Plotki rozsiewali przeciwnicy polityczni. Komunizm już tak był zbudowany, że rządziły koterie, układy i grupy wpływów. Chodziło o podburzanie opinii publicznej. Pokazanie, że normalni ludzie zarabiają grosze, podczas gdy elita huśta się za publiczne pieniądze.

Gierek płacił w ten sposób za pokazanie żony?
Dosłownie. W ruchu komunistycznym nie było miejsca dla kobiet. To były męskie sprawy. Jeśli kobiety występowały to jako działaczki oddane sprawie. Żeby wymienić Różę Luksemburg lub Nadieżdę Krupską. Jak tylko żona Lenina próbowała być niezależna, to jej zaraz Stalin pokazał właściwe miejsce w szeregu.

To dlaczego Stanisława Gierek została pokazana światu? Bierut i Gomułka nie mieli takich fanaberii. Nie pokazywali żon. Zofię Gomułkową znali nieliczni.
Być może powód był banalny. Gierek młodość spędził na Zachodzie. Tam obowiązywały inne standardy. Żony były atutami polityków. Inny powód to fakt, że Gierek jako I sekretarz był odbierany jako głowa państwa.

Pana zdaniem Stanisława Gierek dobrze się czuła w świecie elit?
Tak naprawdę broniła się, jak mogła, przed wyjazdami. Najlepiej czuła się w domu. Rodzina Gierków, choć z Zagłębia, była modelowym przykładem śląskiej rodziny, gdzie mężczyzna szedł do kopalni zarabiać pieniądze, a kobieta zajmowała się domem i dziećmi.

A w takim razie kto dorobił jej magisterium? Jak to się stało, że poszła w świat informacja, że skończyła studia?
To tak naprawdę miała być pożywka dla zawiści ludzkiej. W ten sam sposób lansowano w pewnym czasie Gierka jako inżyniera. Czyli jak ktoś się dorwał, jak mawiano, „do żłobu”, to nawet studia może zrobić nie wiedząc, gdzie jest uniwersytet.

Gierkowie po odsunięciu od polityki żyli nadzwyczaj skromnie. Mieli 1000 złotych emerytury. Gdzie zniknęło ich bogactwo, mieszkania, domy, rembrandty?
To jest właśnie najsmutniejsze. Wczasy sekretarze mieli za darmo, kilkadziesiąt garniturów i butów było służbowych, podobnie domy i mieszkania. To wszystko z dnia na dzień się skończyło. Wróciła proza życia. Stanisława jak zwykła żona gotowała, sprzątała, stała w kolejkach po zakupy. Gierkowie nie różnili się od innych emerytów.

Ale przecież za wywiad rzekę napisaną z Januszem Rolickim na początku lat 90. musieli nieźle zarobić. To był bestseller.
Nie jest tajemnicą, że honorarium wystarczyło na zakup… malucha.

Wróćmy do Stanisławy Gierek. Mówiło się w kręgach władzy, że miała w latach siedemdziesiątych wielki wpływ na męża. Że tak naprawdę prowadziła politykę personalną. Że dzięki niej Maciej Szczepański, ówczesny prezes telewizji zwany krwawym Maćkiem jako przyjaciel rodziny był nie do ruszenia i wiele grzeszków uchodziło mu na sucho.

To może być częściowo prawdziwa informacja. Z Szydlakiem i Szczepańskim znali się jeszcze z czasów śląskich, kiedy Gierek był I sekretarzem wojewódzkim. Szczepański szefował „Trybunie Robotniczej”. Zresztą uważano ich za przyjaciół rodziny. Wówczas Warszawa nie lubiła desantu ze Śląska, jaki zafundował jej sekretarz. Szczepański do końca popierał Gierka. Ale nie przeceniałbym roli Stanisławy.

Dlaczego przy wielkim bogactwie internetu, po wpisaniu hasła „Stanisława Gierek”, na temat żony I sekretarza pojawia się zaledwie 8 lakonicznych informacji przy okazji jakichś dyskusji na temat lat 70.?
To jest właśnie fenomen plotki. Żyje tak długo jak pamięć o osobie, której dotyczy. Kiedy plotkowano na temat rodziny Gierków, sieć nie istniała. Nie ma więc odnośników. A o czym teraz pisać? Że umarła w skromnych warunkach, bez bogactwa, w domu pamiętającym czasy świetności 30 lat temu, z drewnianą boazerią, stalową bramą, którą ukradziono i schodami z lastriko? Przecież to niemedialne i przeczy nieoficjalnym historiom.


Prof. Jerzy Krzysztof Eisler jest historykiem specjalizującym się w historii najnowszej Polski

https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/208020,nie-latala-do-paryskiego-fryzjera.html

Obraz może zawierać: jedzenie

 

Obraz może zawierać: 2 osoby, tekst

Iść na wybory, czy nie iść?

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst

Postanowiłam nie mścić się na swoim organizmie, aby nie przeżywać tak cholernie ówczesnej polityki.

Jestem pewna, że jesienne wybory wygra PiS tak na 99,9%, a to dlatego, że opozycja jest cienka i nie chce właściwie tych wyborów wygrać, bo to zbyt duże ryzyko, aby wyciągać kraj z zapaści i długów.

Nawet Donald Tusku usunął się i nie gra dla Polski, bo zdaje sobie sprawę z tego, że Polska już nic nie znaczy w Unii i walka o Polskę będzie trwała bardzo długo, by ją wyciągnąć na powierzchnię.

Postanowiłam nie denerwować się, że rżną lasy, a faszyści biją ludzi w Białymstoku i policja jest upolityczniona i nie chroni Obywatela.

Niech sądy są upolitycznione i prokuratura także.

Niech zamykają szpitale, a w aptekach nie ma leków.

Niech grupy pracownicze strajkują i niech palą sobie opony w Warszawie – mnie to już nie obchodzi.

Ludzie sobie wybrali tych ludzi, którzy doją państwo z kasy, a także z mediów zwalniani są ludzi, którzy mają coś mądrego do powiedzenia jak np. Makłowicz.

Oni zawłaszczyli sobie kościoły, muzea, teatry, zwalniają mądrych ludzi i zastępują ich miernotami.

Niech sobie wezmą Westerplatte, kina, telewizję i powiem Wam, że mnie to zaczyna nic nie obchodzić.

Niech rżną lasy, niech umierają konie, niech umiera służba zdrowia, a w aptekach niech nie będzie leków.

Niech faszyści biją ludzi na ulicach i wieszają portrety na szubienicach – mnie to już nie obchodzi.

Dziś oglądałam drugą część „Nad Niemnem” i nagle Mąż mi powiedział, że hutnicy przyjechali do Warszawy strajkować, a ja mu odpowiedziałam, że mają to wszytko na własne życzenie i mojego współczucia nie mają!

Rzekłam więc, że Polacy mają, to co chcieli, a my drogi Mężu sobie poradzimy!

Poradzimy sobie, bo mamy odłożone pieniądze na prywatnych lekarzy i pieprzyć polską służbę zdrowia, która kwiczy!

Na razie odpoczywam od polityki, która teraz jest wyjątkowo brudna i wstydzę się, że żyję w tym kraju, gdzie cwaniaczki dorwały się do władzy, a opozycja porusza się jak we mgle.

Jeśli do jesieni nic się nie wyklaruje, to nie pójdę do wyborów i nich sobie ten świat urządzają ci, co biorą 500+, bo ja to mam w dupie.

Chcę podkreślić, że biorcy 500+ się różnią, bo jedni zabrali dzieci na wakacje, a drudzy chleją piwsko na plaży!

Jesteśmy z Mężem w świetnym położeniu, bo do Córki jedziemy autostradą wybudowaną w funduszy europejskich, a ci tam na wschodzie, głosujący na PiS niech jeżdżą po bezdrożach jak 100 lat temu i niech głosują na cwaniaków, którzy postawili na własne kieszenie, bo cwaniakom się to należy!

Po co mam iść do wyborów, kiedy mój głos wchłonie masa, której rzucili jak kość to 500+?

Niech się Świat dowie!

Obraz może zawierać: 2 osoby

Kiedy wchodzę na blogu do kokpitu i czytam komentarze, to sprawdzam także jaki spam mi wszedł w komentarzach.

Kiedy jest dużo linków, to automatycznie kasuję, ale czasami Google mi tłumaczy komentarz i czytam, że jestem czytana przez ludzi na świecie.

Wy też to sobie sprawdźcie, a ci, co znają angielski sobie poradzą bez problemu, bo ja muszę wsadzić tekst do tłumacza.

Niech świat się dowie jakich lumpów ośmieliła obecna władza i kościół!

Na ulicę wychodzą łyse pały i obrzucają inność czym popadnie, bo wulgarnym słowem, kamieniem, pluciem, racami.

Można nie lubić gejów, lesbijek i tych wszystkich trans, ale nikt nie ma prawa napadać na tych ludzi i lżyć, bo oni idą pokojowo i dobijają się tylko o tolerancję, a nikomu krzywdy nie robią.

Jak świat istnieje od mieszkania w jaskiniach, to zjawisko inności istniało, a także w starożytności, a w Polsce nagle draństwo się obudziło i ma przyzwolenie na gnębienie za zgodą kościoła, w którym są geje i jeszcze gorzej, bo pedofile.

Skoro jestem czytana gdzieś tam w świecie, to napiszę, że niech świat wie, co wyprawia się w naszej Polsce – spokojnej jeszcze cztery lata temu!

Niech więc świat się dowie, że w Polsce jak w dawnych Niemczech odradza się faszyzm i tym faszystom można już wszystko, bo można bezkarnie wieszać europosłów na szubienicach i są nadal bezkarni.

Ci faszyści na koszulkach Armaniego wypisują swoje hasła – Bóg, Honor, Ojczyzna nie wiedząc, że Armani przyznał się do swojej orientacji – tacy to debile są!

Mocni w gębie, a faktycznie łyse nieuki udające twardzieli, a policja ich chroni, bo taki dostała rozkaz!

Oto przekaz, co działo się w Białymstoku na Paradzie Równości:

„Ten Marsz Równości w Białymstoku był bardzo inny. Pieśń umierała na ustach, taniec zastygał w pół kroku.To był popis brunatnego terroru w centrum Europy. Podpalono tęczową flagę na ludzkich plecach, z nieba leciały plwociny, worki z wodą, płonące race, kamienie, jajka, donice i gaz. Hordy łysych przez megafony wrzeszczały swoją religijno-patriotyczną mantrę:

wypierdalać! bóg! zboczeńcy! honor! lesby!ojczyzna!sodomici! kurwy! pedały! zajebać! rodzina! do gazu! tradycja!

amen

W tym marszu szły nasze polskie dzieci i młodzież. Szli katolicy, polskie rodziny, polscy obywatele. Policja w pełnym bojowym rynsztunku oddzielała ich od łysych i brunatnych skandujących unisono:

wypierdalać! bóg! zboczeńcy! ojczyzna!sodomici! kurwy! honor! pedały! zajebać! rodzina! do gazu! tradycja!

amen

Policja, która aresztowała aktywistkę za nalepkę z tęczową madonną pokornie uchylała głowy w kaskach, gdy leciały race, butelki i kamienie. Nie chciała drażnić łysych władców naszej odnowionej ojczyzny, którzy głośno modlili się przez megafony:

wypierdalać! bóg! zboczeńcy! ojczyzna!sodomici! kurwy! honor! pedały! zajebać! rodzina! do gazu! tradycja!

amen

Ten marsz w Białymstoku pachniał krwią i nie było w nim zwykłej tęczowej radości. Lecz szedł, szedł na przekór, niezłomnie. Szedł w brunatnym cieniu polskiego faszyzmu i oniemiałym zdziwieniu splugawionych ofiar tamtej wojny. Ich życie i walka i smierć straciły dziś sens. Na ołtarzu faszyzmu paliły się race, a modlitwę wrzeszczał tłum podniecony żądzą krwi:

wypierdalać! bóg! zboczeńcy! ojczyzna!sodomici! kurwy! honor! pedały! zajebać! rodzina! do gazu! tradycja!

Ten marsz przejdzie do historii jako pierwszy lub ostatni. Przed nami brunatna ściana, od której odbija się echo tej modlitwy słyszanej w całej Europie:

wypierdalać! bóg! zboczeńcy! ojczyzna!sodomici! kurwy! honor! pedały! zajebać! rodzina! do gazu! tradycja! Polska katolicka!zajebać! kurwy! pedały! lesby! do gazu!

amen

Te usta w niedzielę przyjmą ciało i krew Chrystusa. Te dłonie z kamieniami wrzucą jesienią swoje głosy do urny i ten kraj do przepaści, z której nie wraca się już żadnym marszem lecz apelem poległych.

amen

Ten marsz wstrząsnął naszym jestestwem, wstrząsnął nami do kości. Już nikt w Polsce nie powinien kłaść się spać spokojnie. Nasz dom zabrali faszyści”.

Jolanta Saacewicz

Pierwsza homoseksualna para jaką ukazuje historia, żyła w 2400 p.n.e. w starożytnym Egipcie – Dwóch mężczyzn Niankhkhnum i Khnumhotep znaleziono pochowanych we wspólnym grobie w sposób podobny do tego jak chowano małżonków. Dodatkowo hieroglify wiążą ich imiona razem słowami:"złączeni w życiu, złączeni i po śmierci"

Wstyd na cały świat!

 

Obraz może zawierać: tekst

Jak mi wstyd za tę kobietę – Szydło, która   po raz drugi nie została bowiem wybrana na przewodniczącą komisji ds. zatrudnienia i spraw socjalnych Parlamentu Europejskiego.

W swoim wystąpieniu w Parlamencie rzekła, że „ja jako jedna z nielicznych na tej sali szanuje wartości europejskie”.

Jakim zepsutym trzeba być twierdząc, że się szanuje wartości europejskie, kiedy flagę Unii chowało się w piwnicy i nagminnie łamało się praworządność w Polsce i  Konstytucję i nie publikując  wyroków Trybunału Konstytucyjnego – gwałcąc w Polsce praworządność.

Jej grzechy trudno zliczyć i dziwię się moim rodakom, że wysłali ją do Parlamentu Europejskiego.

Przyniosła nam wstyd i niech cała Europa dowie się, że ta kobieta ma za pazurami, a może chora jest psychiczne!

Niech świat się dowie jaka kobieta nas reprezentuje na łonie Europy.

Mogła podskakiwać w polskim Sejmie, gdzie wrzeszczała, że im się te premie należały, ale nie spodziewała się jak, to u przygłupów, że jej Europa odpłaci się plaskaczem x 3!

Szydło, Mazurek, Rafalska ubrane w garsonki kwieciste wyglądają w PE jak łaciate krowy, kiedy inne kobiety ubrane są w stonowane sukienki i marynarki.

Nasze wyglądają jak by szyły na festyn, a nie do PE i ta nieznajomość języków jest uwłaczająca, bo poruszają się jak słoń w składzie porcelany!

Pojechały tam wybrane przez wieś – wieś, które siedzą w oślich ławkach jak bezrozumne stwory!

Mogły sobie pofikać w Polsce i wmówić rodakom każdą durnotę, ale tam na salonach wyglądają jak w kaloszach, bez gustu i bez wychowania.

Kompletnie nie rozumieją polityki europejskiej i nie zdają sobie sprawy z tego, że Polska mogłaby być w Unii partnerem, a stała się warchołem łażącym po klepisku z krzyżem w rękach.

Tego Unia nie kupi i nie kupiła!

Wpływowa polityczka z Holandii wyjaśniła, na czym naprawdę polega problem z Beatą Szydło w Parlamencie Europejskim. Zdaniem Agnes Jongerius, była premier Polski jest osobą „całkowicie niewiarygodną”. Podobnie Holenderka oceniła całe Prawo i Sprawiedliwość.

https://natemat.pl/278959,wplywowa-holenderska-polityk-o-szydlo-ta-kandydatka-nie-jest-wiarygodna

Jak ja się cieszę, że w wyborach do PE postawiłam na Bartosza Arłukowicza, który dumnie mnie reprezentuje w Europie.

Ja ja się cieszę, że Ursula von der Leyen została  szefową Komisji Europejskiej.

Piękna kobieta, której nie podoba się polityka Kaczyńskiego i będzie ganiła niepraworządność w Polsce i nie jeden raz pokaże Szydło miejsce w szeregu!

Gdybym była Szydło, to po takich porażkach wróciłabym do Polski – do Brzeszcz, bo spaliłabym się ze wstydu!

Ale ona tak nie zrobi, bo ona zawsze kochała kasiorę!

Mowa ciała mówi wszystko:

„Opuszczone kąciki oczu i ust, skulone plecy, spuszczony wzrok to zwykle elementy smutku ale ściskanie dłoni, zaciskanie pięści, przygryzanie ust i ich zaciskanie to często wyraźny sygnał złości lub agresji” – napisała Domaradzka-Guzik, dołączając do tweeta sugestywne screeny.

 

 

W codzienności można znaleźć okrucieństwo!

Nie ma na blogu pitu, pitu i jak pisałam, że zrobię schaboszczaka à la Magda Gessler, to tak się też stało!

Miał być w poniedziałek, ale się stało, że dziś się ochłodziło nieco w zachodniej Polsce i miałam siłę na siedzenie w kuchni.

Robi się znacznie dłużej taki kotlet, ale warto się natrudzić, gdyż jest to taka odmiana od zwykłego, polskiego przepisu. Smakuje wybornie.

Róznica jest taka, że między dobrze rozbitym schabowym, a karkówką trzeba płaty posmarować startą cebulą, co jest wyczuwalne podczas jedzenia.

Przepis we wpisie poniżej.

https://sagula.wordpress.com/2019/06/15/poprosze-schabowego-raz/

Obraz może zawierać: jedzenie

Mam troje Wnucząt w wieku tej zamordowanej przez zwyrodnialca Kristiny i kiedy się dowiedziałam o tym bestialskim morderstwie, to mnie wprost zamurowało jak chyba wszystkich!

Takie morderstwa nie zdarzają się często, a więc bardzo oburzają i chce się jak naszybciej poznać mordercę i przyczyny zabójstwa.

Czekałam z niecierpliwością na wieść, że go pojmali i zostanie odpowiednio do czynu potraktowany przez polskie prawo.

Dlaczego doszło do tak makabrycznej zbrodni, to wyjaśni dochodzenie i pewnie będzie bardzo długie, a faceta poddadzą z pewnością badaniom psychiatrycznym!

Jednak stało się to, że matka dziewczynki  – 20 lat starsza od oprawcy, wpuszcza go do swojego domu i ten od czasu do czasu u niej nocuje – seks!

Młodzian zakochuje się w matce, ale dziewczynce coś się nie podoba i mówi o tym głośno.

Przeszkodę więc należy usunąć raz na zawsze i w chorym umyśle rodzi się chęć pozbycia  zawady, a więc trzeba zwabić dziecko, razić kilkanaście razy nożem i uszkodzić dziecka genitalia tępym narzędziem, aby upozorawać morderstwo na pedofla.

Tak jest to opisywane w mediach i to się nie mieści w mojej głowie.

Napiszę jasno i wyraźnie – jestem w takich przypadkach za karą śmierci!

Nie na krześle elektryczynym, ale podanie delikwentowi śmiertelnego zastrzyku, tak jak przy eutanazji gdzieś za granicą!

Jestem za tym, aby współwięźniowe zrobili mu w areszcie piekło na ziemi i jestem za tym by sobie sam skrócił życie, bo nie chcę z moich podatków utrzymywać bestii!

Tak go przywitali więźniowie i chwała im za to!

Wielki patriota na koszulce zabija!

Morderca Kristiny

A to Polska właśnie!

Wyniki sondażu Kantar dla „Faktów” TVN i TVN24 (http://www.tvn24.pl)

Opublikowano najnowszy sondaż jeśli chodzi o wybory do Parlamentu Europejskiego.

Koalicja Obywatelska idzie łeb w łeb prawie z PiS!

Ten sondaż dalej może tylko niepokoić, bo wszystko może się zdarzyć po drodze i PiS wygra kolejne wybory, co może się przełożyć na wybory do Parlamentu.

Może zastanawiać bardzo, dlaczego PiS po czterach latach demolki w Polsce nadal ma tak wielkie poparcie?

Zawsze uważałam Polaków za rozsądny Naród, który interesuje się polityką i chce by Polska rosła w siłę i się rozwijała, a także zbliżała do europejskich standardów, a tu od czterech lat okazało się, że wyszło na wierzch robactwo i ludzie, którzy na polityce się finansowo dorobili.

Najbardziej świadomi dewastacji Polski, to są ludzie, którzy wychodzą na ulicę i demostrują!

Ale to nie wszystko, bo ci ludzie z PiS cierpią na:
Zespół Delbrücka to patologiczna zdolność do wprowadzania innych osób w błąd, kłamania, przeinaczania faktów, opowiadania zmyślonych historii przy jednoczesnym stawianiu własnej osoby w bardzo dobrym świetle. Mitomania występuje u niektórych dzieci, ale w większości przypadków ma charakter przejściowy. W przypadku osób dorosłych, kłamstwo patologiczne różni się od zwykłego kłamstwa tym, że osoba mówiąca o nim nie jest w stanie oddzielić prawdy od stworzonej przez siebie fantazji.

Polskę można w obliczu sondaży podzielić na dwie Polski i najbardziej ogłupiona jest ściana wschodnia, a najbardziej rozumna – zachodnia!

U nas od dwóch dni pada deszcz bez modlitwy!

Ściana wschodnia nie pojmuje tego, jaką krzywdę PiS zrobił Polsce i to oni na PiS glosują i nie zawuważają, że:

KIM JEST Kaczyński i jego wyznawcy!

Kim jest ten, który:
• jeszcze nie tak dawno temu podzielił Polaków na: zdrajców i patriotów, komunistów i złodziei, pierwszy i drugi sort, morderców jego brata, panów i dziadów, bohaterów i obojętnych lizusów, dobrych i złych katolików, inteligentów, uczonych i ciemniaków,
• ciągle przeciwników politycznych i każdego o odmiennych poglądach traktował jako odwiecznego wroga, którego różnymi, nawet nieprawnymi środkami trzeba zniszczyć,
• nie potrafi żyć bez wroga, a choćby go nie miał, to fikcyjnie niebawem go znajdzie,
• przez ostatnie trzy lata zniszczono:
– trójpodział władzy w Polsce,
– podstawy ustrojowe państwa,
– reputację kraju na arenie międzynarodowej,
– jedność narodową Polaków,
– wojsko,
– policję,
– szkolnictwo,
– służbę zdrowia,
– dyplomację
– sądownictwo, itd.
• dzisiaj nawołuje wszystkich do jedności narodowej i powszechnego popierania dobrej zmiany,
• dzisiaj za podział Polaków dokonany przez samego siebie, perfidnie obarcza wyłączną winą swoich przeciwników politycznych i to tych, którzy od lat sprzeciwiali i nadal sprzeciwiają się temu podziałowi.

A kto i na jakiej podstawie może uwierzyć kłamstwu i hipokryzji tego człowieka?


Nie zaśnij, nie zaśnij rodaku
Choć uśpić próbują cię kasą
Nie zaśnij, choć trwa marsz cwaniaków
Utrzymaj i poziom, i fason

Niech krzyczą i piszą paszkwile
Niech hejtem rzucają i błotem
Miej w sobie spokoju choć tyle
By mogło coś zostać na potem

W chocholim nie pogrąż się transie
Odwagę masz przeciez skąd brać
Nie zaśpij, nie prześpij swej szansy
Już pora… wstać!
(Marek Majewski)

W sieci znalazłam blog Pana Andrzeja Pawełczaka, który trafnie określił wyznawców Pis-u:

JARKOWE PRZEKAZAŁYŚMY DO TORUNIA. UCZYŃ WIĘC PANIE JESZCZE JEDEN CUD. O TO CIĘ BŁAGA WIELBIĄC PROSTY LUD.

Takie sceny powtarzają się w każdym mieście,miasteczku wsi i wioseczce. Codziennie niezmiennie, w dzieńpowszedni i od święta. Na naszych oczach tworzy sięnowa wiara, że Jarosław może wszystko jeśli tylko siępostara. Jest to święta prawda pod warunkiem jednak,że to w jego rękach spoczywać będzie pełna władza. Bo tylko pełna władza pozwala wszystkim dogadzać. Na razie jest dobrze. Jarosław wszystko może i rządzi bardzo mądrze.
 A może być jeszcze lepiej i wszystko za darmo będzie w sklepach. By tak się stało, marzenie mas ludowych się spełniło, Euro kieszenie nasze  napełniłomusimy wygrać najbliższe wybory ,a to wysiłek dla Partii jest zazwyczaj spory. O kasie z 5 Prezesa wszyscy doskonale wiedzą, już wzięli kredyty, kupują ,piją i jedzą. Nadszedł więc czas na promocję i propagandę miłości, rodziny i dzieci oraz prawdziwej wiary która ich oświeci. Dla rodziny i dzieci zrobiliśmy praktycznie prawie już wszystko: 500+,mieszkanie +,niskie bezrobocie + Jarkowe + itd,itp. Jedyną nieco może zapomnianą w czasie ostatnich 3 lat dziedziną była miłość i jej podstawa- wiara. Bo miłość to nie jakieśtam barabara w szuwarach czy LGBT .Miłość do ojczyzny to patriotyzm, miłość do ludzi to religia. Obie te miłości łączą się w naszym wspólnym posłannictwie-KK i PIS. Idziemy jak apostołowie ręka w rękę, noga w nogę, szyja w szyję, kiesa w kiesę. Dlatego Dobrą Nowinę i Zmianę Prezes co dzień niesie. By jego słowo trafiało jeszcze głębiej do Narodu serc gołębich postanowiłdołączyć do panteonu katolickich świętych. Jako apostoł czy choćby męczennik. O swojąświętość zabiega czynami(5 Kaczyńskiego) i natchnionymi słowami.
„Polska musi byćsuwerenna. Po drugie, polska wspólnota musi mieć >podstawę aksjologiczną<.
Oznacza to, że niezależnie od tego, czy ktoś jest wierzący, czy nie, musi akceptować chrześcijaństwo, bo polska kultura wyrosła z chrześcijaństwa, nie ma innego powszechnie znanego systemu wartości niż ten, który wyrasta z chrześcijaństwa.
Jego głosicielem i dzierżycielem jest Kościółkatolicki. Kwestionowanie pozycji Kościoła katolickiego w Polsce ma charakter niepatriotyczny. Niezależnie od osobistej wiary. Kto podnosi rękę na Kościół podnosi rękę na Polskę
Do swej finansowej piątki dorzuca Prezes PięćRefleksji Moralnych:
1.     „Ruch LGBT i gender zagrażają naszej tożsamości, zagrażają naszemu narodowi. Zagrażają polskiemu państwu”.
2.     „Jeżeli w Anglii nie można prowadzić poradni rodzinnych przykościelnych, bo musiałyby swataćhomoseksualistów, albo wręcz oddawać im dzieci, bo inaczej są instytucjami wykluczającymi, to tej wolności religii nie ma. Bo nasza religia tego zabrania. Albo można wylądować na komisariacie za powiedzenie, że z par homoseksualnych nie ma dzieci”.
3.   „Kwestionowanie pozycji Kościoła katolickiego w Polsce ma charakter niepatriotyczny. Niezależnie od osobistej wiary”.
4.    „Przeciwnikiem patriotyzmu jest Jerzy Owsiak a byłMarek Kotański. Używali pacyfikacyjnych socjotechnik, które komuniści stosowali już podczas stanu wojennego”:
5.     „Patologiczne i niepatriotyczne jest wejście w obieg publiczny wszystkich przekazów związanych z seksem. To jest Owsiak, który jest elementem tej późnej socjotechniki stanu wojennego, kiedy przygotowywano się już do zmiany. Trudno było zrozumieć te wywody, ale wygląda na to, że Owsiak sięuwłaszczył po 1989 roku przy pomocy bliżej niesprecyzowanych przekazów seksualnych. Dziś to jest też Biedroń z jego wiosenną tęczą ”
„Dlatego wszystkimi prawymi i patriotycznymi siłami musimy dążyć do sformowania czegoś takiego jak fundament polityki patriotycznej. Polityka taka musi akceptować i afirmować suwerenne polskie państwo w ramach NATO i UE oraz dążyć do zdobywania dla Polski odpowiedniego statusu i pozycji”
Prezes uderzył w stół ,a nożyce między  innymi we Włocławku natychmiast się odezwały słowami biskupa:
 „Bardzo bym chciał, panie premierze, żeby czuł siępan tu, między nami, człowiekiem nie tylko akceptowanym, ale podziwianym. Jesteśmy wdzięczni za wszystko, co Pan robi i robił dla Polski – razem ze swoim bratem prof. Lechem Kaczyńskim. Pańskie sukcesy są naszymi sukcesami. Dzięki niech będą Panu na Wysokości za PIS i Pana szlachetną Osobę. Alleluja.
NAJWYŻSZY CZAS NA KANONIZACJĘ

Dzień biało – czerwonej!

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, na zewnątrz i przyroda

Już przeżyliśmy z Polsce „Dzień Flagi”, a jutro będziemy obchodzić Święto Konstytucji – 3 Maja.

To są bardzo ważne święta dla naszej polskości i jako Polka je wszystkie świętuję.

Jednak od ponad trzech lat nie jestem dumna z tego, jak te święta są obchodzone, kiedy rządzi PiS.

Trzeba odebrać PiS-owi te trzy święta!
Oni je profanują! Idźmy na wybory!

Dzisiejsze ich przemówienia, przekłamane, fałszywe sprawiły, że było mi smutno i źle.

Wszyscy pamiętamy jak na początku rządzenia wyrzucili unijną flagę, nazywając ją szmatą, a teraz nagle wszyscy chcą do Parlamentu Europejskiego i gadają kocopoły, że Polska jest sercem Europy – faryzeusze, że trudno to znieść i brać na zdrowy rozum.

Uciekają jak szczury z tonącego okrętu i chcą tam w Europie gadać na migi, bo nie znają języków, ale im śpieszno jest do kasy!

Nie pozwólmy im na to i ja mam prosty wybór w zachodniopomorskim, bo ścierają się tytani – Arłukowicz kontra Brudziński – ten złodziejaszek od adidasów.

Już nawet swoi ich krytykują, bo przeczytajmy wspis Marcina Dubienieckiego – drugiego męża Kaczyńskiej, który ma za pazurami, ale nie boi się pisać, co o PiS myśli!

Chodzi o wypwiedź prezeskika w stosunku do niepełnosprawnych, że mają nie przeszkadzać!

„Słowa prezesa PiS nie spodobały się byłemu mężowi Marty Kaczyńskiej, Marcinowi Dubienieckiemu. – W dużym skrócie to można przełożyć tak. Motłoch musi siedzieć cicho a wtedy my będziemy mogli coś z tego stołu dla Was rzucić jak zagłosujecie. Po drodze musimy obsadzić spółki skarbu Państwa, nakarmić siebie do syta, zmienić prawo tak aby nam nikt nic nie zrobił a potem Wy! – napisał na Twitterze”.

Pierwszy dzień bez wycieczkowego Męża minął mi spokojnie, choć tęsknię.

Wyszedł na autokar, kiedy jeszcze spałam i nie chciał mnie budzić.

Włączyłam laptopa, a pod klapą znalazłam liścik z życzeniami dobrych dni bez Niego – wzruszyłam się.

Wycieczkowicze zwiedzali dziś Poznań i oczywiście dostałam kilka zdjęć z wycieczki.

Wiem, że byli w palmiarni stąd są kolorowe rybki, a także zwiedzali kościoły – nazw nie znam, bo nie znam Poznania.

Majówka w tym roku jest bardzo zimna, taka jak śpiewała Kora – zimny maj, ale myślę, że będąc ciepło ubranym można to przeżyć.

Miałam iść na zdjęcia, ale na zachodzie dziś było wietrznie i deszczowo i musiałam w domu ogrzewać się kominkiem.

Zdjęłam kolejny raz kwiaty z balkonu, bo od Szwecji idzie zimnica.

Przeżyłam więc dzień wg. recepty Stefanii Grodzieńskiej, że jestem w tym wieku, że już nic nie muszę – czasami oczywiście.

Jedno mnie ucieszyło, kiedy to Krycha Pawłowicz, która obraża ludzi na lewo – otrzymała ripostę od Radosława Sikorskiego – bujaj się wariatko!

W punkt!

 

Obraz może zawierać: roślina

Obraz może zawierać: tekst

Obraz może zawierać: w budynku

Majówka!

Obraz może zawierać: roślina, kwiat, na zewnątrz i przyroda

Od dziś już Polacy zaczynają Majówkę i jadą po polskich drogach na spotkania rodzinne i grille, oraz urlopy.

Pogoda ma być kapryśna, ale Polakom to nie przeszkadza.

Jadą po drogach, które tak świetnie zna Jarek Kaczyński, który się tym pochwalił na całą Polskę.

My myślimy, że Jarek, to taki domator jest, a tu proszę – król szos i autostrad – palcem po mapie. 😀

Dziś w Krakowie poprosił niepełnosprawnych, aby głosowali na PiS, ale nie przeszkadzali!

Oto stracił następną grupę, która od PiS się odetnie – zresztą nie po raz pierwszy.

Dziś to powiedział w Krakowie:

„Kaczyński pojawił się dzisiaj w Krakowie na spotkaniu z seniorami. Po spotkaniu wywiązała się rozmowa między niepełnosprawną kobietą i prezesem PiS.

Wszystkie grupy usiłujecie zaspokoić, ale tej, która ma najmniejszą siłę przebicia, bo niepełnosprawni mają najmniejszą siłę przebicia i nacisku, jakoś nie. Czy jest na to jakiś pomysł? – zapytała kobieta Jarosława Kaczyńskiego.

Pomysły są. Z całą pewnością państwa grupa będzie bardziej wsparta, niż jest wspierana dotychczas. Nie mogę się z panią zgodzić, że ona nie jest wspierana. Naprawdę lepiej, żebyśmy nie rozmawiali przy kamerach, bo chodzi o to, żeby to wykorzystać przeciwko nam. Zapewniam panią. Pani chce, żeby się zmieniło i ja chcę, żeby się zmieniło i z całą pewnością się zmieni. Tylko jest taka prośba o to, żeby nas popierać, a nie przeszkadzać”

Kiedy to usłyszałam, to po prostu wyłączyłam telewizor, bo facecik porusza się jak słoń w składzie porcelany i cieszy mnie to, że kompletnie nie ma już pomysłów na swoją partię, bredzi jak potłuczony i oby jak najczęściej tak obrażał i bredził!
Mnie nazywa lewaczką, a ja mu odpowiadam, że mam na imię Elka i mam swój rozum przygłupie!
Informuję też, że w Wyborach do PE w województwie zach.-pom., będą walczyć tytani, czyli Brudziński i Arłukowicz.
Zgadnijcie na kogo zagłosuję całym, swoim sercem!
Idzie Majówka, a ja zostaję na ten czas zupełnie sama w mieście, bo Rodzina jedzie w teren.
Mąż i Córka jadą w teren wypocząć, a ja zostaję, gdyż nie znoszę spania w innych miejscach i wolę w spokoju Majówkę spędzić w domu.
Jestem porządnie zaopatrzona we wszystko, co mi będzie potrzebne i planuję poczytać, oglądać filmy  i pójść na zdjęcia, które na blogu pokażę.
Mam tak więc zamiar spędzić Majówkę – sama ze sobą i myślę, że będzie fajnie.
Mąż z kolegami jedzie zwiedzać Gniezno i Poznań i będzie słał mi zdjęcia z ciekawych miejsc, a więc i te zdjęcia na blogu pokażę.
Idzie Majówka i napiszcie jak ją spędzicie, bo ja mam zamiar odciąć się od polityki i tak na początek zaczynam na wesoło – anegdoty o sławych Polakach, którzy mieli poczucie humoru!
Pewien fryzjer, goląc nestora rysowników polskich Kazimierza Grusa, skaleczył go boleśnie w policzek.
– To wszystko przez wódkę – zawołał oburzony Grus, znając skłonności fryzjera do kieliszka.
– Tak jest, proszpana – odpowiedział golibroda – od wódki skóra robi się bardzo twarda.

 

Obraz może zawierać: 1 osoba, broda i tekst

Jan Karłowicz etnograf, językoznawca, członek Akademii Umiejętności, ojciec kompozytora Mieczysława, był niezmiernie wrażliwy na prawidłową wymowę. Nie znosił niedbalstwa i reagował natychmiast. Któregoś dnia pracował w swoim gabinecie, gdy na podwórzu rozległo się wołanie:
– Szmaty kupuje, szmaty kupuje, stare garderobe, dobrze płace, szmaty kupuje, szmaty kupuje!
Karłowicz wyjrzał przez okno.
-Panie kochany – zawołał – tak się nie mówi: kupuje, płace, garderobe. Trzeba wyraźnie wymawiać literę „ę”: płacę, kupuję, garderobę.
Handlarz spojrzał do góry.
– Pan profesor ma jakie garderobe do sprzedania? Kupie, dobrze zapłace.
– Człowieku – zirytował się Karłowicz – Przecież mówiłem, że trzeba wyraźnie wymawiać: kupię, zapłacę, a nie: kupie, zapłace.
Gdy zamknął okno usłuszał:
– Kiedy pan profesor taki mondry, to nich mnie w dupe pocałuje.
Karłowicz nie wytrzymał. Otworzył okno i na całe podwórko zawołał:
– Nie w dupe, panie kochany, nie w dupe. Całuje się w dupę, przez „ę”, wyraźnie: w dupę, w dupę!

Obraz może zawierać: 1 osoba, okulary i zbliżenie

Aktor Kazimierz Wichniarz z żoną wstąpił do księgarni. Podszedł do regałów, a w tym czasie księgarz zagadnął żonę:
– Czy pani mąż to ten król z „Dobranocki dla dorosłych”?
– Tak.
– Wie pani, jak moja córka widzi pani męża w telewizji, to się bardzo śmieje.
– A ile córka ma lat?
– 2 lata.
– To z czego się śmieje?
– My też nie wiemy…

Obraz może zawierać: 1 osoba, zbliżenie

Malarka Maja Berezowska zachorowała na ślepą kiszkę. Po operacji zapytała chirurga:
– Panie doktorze, czy ten szew będzie widoczny?
Lekarz rzucił okiem na zoperowane miejsce i stwierdził:
– To będzie zależało tylko od pani…

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi i na zewnątrz

Anegdota opowiedziana przez Pana Marka Kondrata:
– Próby „Hamleta” w Teatrze Dramatycznym, na scenie Piotr Fronczewski szlifuje „być albo nie być”, a w grobie dwaj Grabarze – Wiesław Gołas i Czesław Lasota – znudzeni oczekiwaniem na swoją kolej i już lekko podchmieleni – zaczęli rozpraszać Hamleta wychylaniem się z grobu, wołaniem „a kuku”, pokazywaniem mu głupich min itp. Na to z widowni zagrzmiał reżyser, czyli Gustaw Holoubek :
– Gołas, Lasota, wypierdalać z grobu!!!

Obraz może zawierać: 1 osoba
Obraz może zawierać: 1 osoba, uśmiecha się, zbliżenie
Obraz może zawierać: 1 osoba, zbliżenie
Obraz może zawierać: 1 osoba

Policja aresztowała redaktorów „Miesięcznika Literackiego”: poetów Władysława Broniewskiego i Aleksandra Wata oraz publicystów Andrzeja Stawara i Jana Hempla. Wszystkich osadzono w więzieniu przy Daniłowiczowskiej, gdzie trzymano wrogów państwa. Pewnego dnia naczelnik więzienia wezwał zatrzymanych:
– Panowie, pan pułkownik Wieniawa – Długoszowski przysłał dla panów trochę prowiantów. Były to dwa litry wódki, wędzony łosoś, kawior. Naczelnik musiał znaleźć wolną celę, gdzie zatrzymani mogli cieszyć się podarunkiem.

Obraz może zawierać: 1 osoba, zbliżenie
Obraz może zawierać: 1 osoba

Hrabia Kazimierz Badeni zaprosił do siebie hrabiego Wojciecha Dzieduszyckiego, a pod zaproszeniem dopisał: U. S. O. P. P. (uprasza się o punktualne przybycie).
Hrabia Dzieduszycki, w odpowiedzi, wysłał liścik o treści: D. U. P. A.
Hrabia Badeni zażądał od hrabiego Dzieduszyckiego, aby wytłumaczył się z takiego grubiaństwa.
Hrabia Dzieduszycki rozszyfrował skrót: „dziękuję uprzejmie, przybędę akuratnie”.

Obraz może zawierać: 1 osoba
Obraz może zawierać: 1 osoba