Archiwa tagu: Polska

„Czułość jest tą najskromniejszą odmianą miłości” – Olga Tokarczuk

Olga Tokarczuk przedstawiła swój esej pt. "Czuły narrator" podczas gali w Sztokholmie [TRANSMISJA, CAŁA PRZEMOWA NOBLOWSKA]

„Czułość jest tą najskromniejszą odmianą miłości. To ten jej rodzaj, który nie pojawia się w pismach ani w ewangeliach, nikt na nią nie przysięga,nikt się nie powołuje. Nie ma swoich emblematów ani symboli, nie prowadzi do zbrodni ani zazdrości.
Pojawia się tam, gdzie z uwagą i skupieniem zaglądamy w drugi byt, w to, co nie jest „ja”.”

Tak powiedziała Olga Tokarczuk podczas swojego, noblowskiego odczytu w Sztokholmie.

Polacy to jest strasznie wredny naród, bo nie potrafią się cieszyć z faktu, że kolejna Polka otrzymała Nobla!

Na Twitterze też dobierali się Jej do skóry i lżyli ile się da z tej prawej i sprawiedliwej strony!

Telewizje nie emitowały w całości tego odczytu, a TVInfo kompletnie pominęła ten fakt, a także media prywatne jak TVN!

Czego się boi dotąd obiektywny TVN – oto jest pytanie?

O ile pamiętam tak samo była potraktowana noblistka – Wisława Szymborska!

Dlaczego musimy się zawsze czegoś czepiać i nie potrafimy cieszyć się z sukcesu naszych noblistów – wstyd Polsko!

Tokarczuk wg. mnie pisze dość trudnym językiem i takim też się wypowiada, a więc to, co nie jest łatwe i przyjemne, niezrozumiałe, to Polacy wypierają, bo wolą słuchać Martyniuka, który śpiewa o zielonych oczach.

Tutaj można przeczytać cały odczyt i ja sobie, to zostawiłam na jutro przy dziennym świetle:

https://www.nobelprize.org/uploads/2019/12/tokarczuk-lecture-polish.pdf?fbclid=IwAR0fHzDreNKZ-4rjlmBivXIrV119bqhORpy9lsTnN1N-HSaq9e8DMqOLc0s

Piszę, że posługuje się Ona trudnym językiem jak trochę z kosmicznej bajki, kiedy ludzkość do końca nie zna kosmosu.

Trzeba z uwagą pochylić się nad każdym Jej zdaniem napisanym, czy wypowiedzianym i po prostu analizować to, co pisarka ma na myśli, bo to jest Jej wyobraźnia i taki przekaz!

Co to więc znaczy, kiedy napisała, że  „Czułość jest tą najskromniejszą odmianą miłości”.

Jak to skomentować, bo może czułość jest ważniejsza od miłości, może czułość i miłość nie mogą bez siebie istnieć?

Jej lektury są bardzo dobre dla analityków ludzkiego słowa i niosą przesłania, ale to my musimy się domyślać tych przesłań, a to nie jest łatwe zadanie.

Ja jako Polka z krwi i kości szanuję każdego, kto ma swoje zdanie i jeszcze potrafi o tym pisać i się wypowiadać.

PiS jest na Nią wściekłe, bo Ona nie kryje swoich poglądów politycznych i informuje świat, że tu – u nas źle się dzieje!

Gdybym była Tokarczuk, a nie będę, to także bym informowała świat, że w Polsce oto skończyła się demokracja!

„Olga Tokarczuk w Sztokholmie odbierze we wtorek Literackiego Nobla. To wydarzenie poprzedził sobotni odczyt Polki. Olga Tokarczuk przedstawiła swój esej pt. „Czuły narrator”. Przeczytaj całą przemowę.

W sobotę, 7 grudnia 2019 r., o godzinie 16.45, Olga Tokarczuk przedstawiła w Sztokholmie swój noblowski odczyt. Fundacja Noblowska podała przed odczytem, że esej przygotowany przez Olgę nosi tytuł „Czuły narrator”. O godzinie 17.30 tekst eseju poznał świat. Przeczytaj cały esej.

Pierwsze zdjęcie, jakie świadomie przeżyłam, to zdjęcie mojej matki, jeszcze zanim mnie urodziła. Zdjęcie jest niestety czarno-białe, przez co ginie wiele szczegółów, stając się zaledwie szarymi kształtami. Światło jest miękkie i deszczowe, chyba wiosenne i najpewniej sączy się przez okno, utrzymując pokój w ledwie zauważalnym blasku. Mama siedzi przy starym radiu, takim, które miało zielone oko i dwa pokrętła – jedno do regulowania głośności, drugie do wyszukiwania stacji. To radio stało się potem towarzyszem mojego dzieciństwa i z niego dowiedziałam się o istnieniu kosmosu.

Olga Tokarczuk mówiła też o chaosie informacyjnym, zaniku duchowości i wyobraźni za sprawą nowoczesnych technologii oraz znaczeniu literatury we współczesnym świecie.

– Coś, co się wydarza, a nie zostaje opowiedziane, przestaje istnieć i umiera. Wiedzą o tym bardzo dobrze nie tylko historycy, ale także (a może przede wszystkim) wszelkiej maści politycy i tyrani. Ten, kto ma i snuje opowieść – rządzi – te słowa można odebrać jako krytykę polityków.

W mediach szwedzkich pojawiło się nawet zdanie, że „sobotni wykład pisarki był świetnie sformułowany i prowokował do myślenia”.

Obraz może zawierać: 2 osoby

https://polskatimes.pl/olga-tokarczuk-przedstawila-swoj-esej-pt-czuly-narrator-podczas-gali-w-sztokholmie-transmisja-cala-przemowa-noblowska/ar/c1-14638683

Obraz może zawierać: tekst

Walczę o Polskę jak potrafię!

Najpierw go cofnęli do Sądu Rejonowego, a następnie zawiesili na miesiąc!
Paweł Juszczyszyn stał się niewygodny, bo powiedział, że będzie Sędzią przyzwoitym  i nie politycznym.
Ludzie dzisiaj – w niedzielę o 16 w wielu miejscowościach wyszli na ulicę z białym różami i światełkami, aby zaprotestować w sprawie chaosu w sądownictwie i w obronie Sędziego i innych niepokornych.
Jakże wielki procent Polaków nie zdaje sobie sprawy z tego, że jeśli sędzia będzie pod butem polityków, to może w sądownictwie dojść do bardzo niesprawiedliwych orzekań, a sprawy będą się ciągnęły latami.
Nigdy nie będziemy wiedzieli jaki sędzia będzie zajmował się naszą sprawą i będziemy bali się iść do sądu po prostu, bo orzekać będzie ktoś bojący się i zastraszony przez Ziobro!
Nikt dokładnie jeszcze nie wie, co się może w Polsce wydarzyć po upolitycznieniu sądów i sędziów, ale może się zdarzyć wszystko.
Zdarzyło się już, że zostali powieszeni na szubienicach europosłowie i nic w prokuraturze nie uzyskali, bo sprawcy zostali oczyszczeni z zarzutów i tego będzie więcej!
Bandyci będą pod parasolem nietykalni!
PiS planuje niepokornych sędziów wsadzać do więzienia na 2 do 5 lat, a więc będziemy mieli dyktaturę w Polsce, wprowadzoną przez mściwych polityków.
Ta niedziela to był smutny dzień, choć też radosny, że ludziom chciało się wyjść na ulicę, choć było chłodno.
Skrzyknęli się na Facebooku i brawo duże miasta jak chociażby Poznań.
Piszę zawsze, że pochodzę z małego, uśpionego miasteczka i nie mam możliwości manifestować, a w pojedynkę bym wyglądała na głupią, a do tego policja by mnie miała na oku, bo miałam z nią już zatargi o polityczny wpis na blogu, a więc nie ryzykowałam.
Walczę z systemem obecnej władzy jak mogę i umiem, a więc na blogu i na Facebooku!
Wydaje mi się, że taka walka też jest coś warta.
Poniżej wklejam wpis kobiety, która w małym miasteczku wyszła protestować w pojedynkę właśnie i czytamy:
Aneta ObserwatorXY
@ObserwatorXY
·
Zdecydowałam się udać pod sąd w miejscowości, której nie było na mapce- w #śląskie 🙂 Tak, że do akcji #SolidarniZSędziami włączyła się nowa, niezapowiedziana miejscowość! Na początku byłam z mężem, potem doszły do nas dwie sympatyczne panie 🙂 #WolneSądy #RobimyToDlaWszystkich
W Krakowie Jacek Wójcicki wykonał pod sądem piękną, wzruszającą pieśń patriotyczną o tym, abyśmy się nie bali i walczyli z anarchią, bo Polska należy do ludu, a nie do polityków!
Hańba PiS-owi!
Na mojego bloga do spamu wpada sporo komentarzy z Ameryki i niech się Ameryka dowie, w co gra Kaczyński i reszta bandyckiej ferajny – o tym, że Polakom zabrali demokrację!

Obraz

Miejcie nadzieję! Nie tę lichą, marną
Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera,
Lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno
Przyszłych poświęceń w duszy bohatera.

Miejcie odwagę! Nie tę jednodniową,
Co w rozpaczliwym przedsięwzięciu pryska,
Lecz tę, co wiecznie z podniesioną głową
Nie da się zepchnąć z swego stanowiska.

Miejcie odwagę! Nie tę tchnącą szałem,
Która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem /
Przeciwne losy stałością zwycięża. / x2

Przestańmy własną pieścić się boleścią,
Przestańmy ciągłym lamentem się poić!
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią, /
Mężom przystoi w milczeniu się zbroić. / x2

Lecz nie przestajmy czcić świętości swoje
I przechowywać ideałów czystość;
Do nas należy dać im moc i zbroję, /
By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość . / x2

Miejcie nadzieję! Nie tę lichą, marną
Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera,
Lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno /
Przyszłych poświęceń w duszy bohatera. / x

Jacek Wójcicki

To już jest koniec Kaczyńskiego!

 

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst

Nerwowy dzień dzisiaj jest, bo tyle emocji w polityce.

Myślę, że nie tylko ja śledziłam otwarcie IX kadencji w Sejmie i X w Senacie.

Od razu gratuluję Elżbiecie Witek, która została Marszałkiem Sejmu – mojej imienniczce.

Opozycja się pięknie zachowała, bo nie wystawiła swoich kandydatów i ją poparła.

Mam nadzieję, że posprząta po Kuchcińskim, choć za bardzo nie ma na co liczyć.

Orędzie Dudy bardzo słabe i widać, że robi sobie już kampanię.

W Sejmie w Orędziu poprosił, by posłowie podali sobie ręce do zgody i sam biegał po sali, a Włodzimierz Czarzasty zwrócił mu uwagę, że ten nie przywitał Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego siedzącego w Galerii!

Fircyk wrócił na mównicę i jak grzeczny chłopiec się poprawił! 😀

Za to Marszałek Senior – Macierewicz po staremu groził i z minorową miną i  wszędzie widzi zagrożenie.

Ględził jak potłuczony i popsuł orędzie Dudy, który nawoływał do narodowej zgody!

O godzinie 16 rozpoczęły się obrady w Senacie.

Dużo przypuszczeń, czy ktoś zdradzi, ale stało się coś pięknego, ludzkiego w głosowaniu i oto prof. Tomasz Grodzki z KO został Marszałkiem Senatu w kontrze do Stanisława Karczewskiego, czyli 51 do 48!

Panie Karczewski czas zwrócić kasę za portret i wyprowadzić się w willi! Jesteś pan już nikim!

Ludzie się cieszą, że w końcu pojawiła się nadzieja na normalność w Polsce!

Słuchając prof. Tadeusza Grodzkiego z KO, wstąpiła we mnie radość, gdyż Kaczyński dostał po nosie i można było w jego oczach zobaczyć strach!

Ciekawa jestem kogo w tym momencie Kaczyński opitala za to, że utracił Senat, ale to nie koniec jego klęski!

W Sejmie pojawiły się nowe partie, których w zeszłej kadencji nie było!

Pojawił się także Ziobro i Gowin, którzy do Sejmu wprowadzili nowych ludzi!

Ziobro i Gowin mają chrapkę na władzę w PiS i wcześniej, czy później strącą Kaczyńskiego!

Oni mają 40+ i jest to ten moment, kiedy zawalczą na siebie, bo jak nie teraz, to kiedy?

Czuję, że podłożą nogę Kaczyńskiemu i tak się skończy era dyktatora, który będzie samotnym starym człowiekiem z kotem i bez ochrony!

Nic nie może wiecznie trwać panie prezesie!

Jestem zmęczona, ale zmęczona pozytywnie i życzę Wam dobrej nocy!

Mam pytanie na czym jedzie Duda, bo ja wiem, że tak się zachowują ludzie po clonazepamie – środek na uspokojenie dający efekt śmiesznych min!

I znowu wielkie rozczarowanie Polską!

 

Za nami Obchody 101 Rocznicy Święta Niepodległości!

Włączyłam telewizor, kiedy zaczynały się obchody na Placu Piłsudskiego!

Tak zawsze byłam dumna, kiedy stali na placu pięknie ubrani żołnierze z każdej formacji i zawsze czułam takie ciepło na sercu, bo te uroczystości były dla mnie zawsze bardzo wzruszające.

I w tym roku też było wzniośle i podniośle i miło się patrzyło na ten ceremoniał mówiący o tym, że Polska ma piękne tradycje w świętowaniu!

Żołnierze na cudownych koniach, wypolerowane szable i bagnety i nienaganne mundury – to zawsze mnie wzrusza, bo jestem przecież Polką i te patriotyczne pieśni!

Kiedy zostaje odśpiewany Hymn Polski, to mam łzy w oczach!

Od czterech lat jest inaczej i podoba mi się wszystko do momentu wystąpienia „Prezydenta” Polski!

Chciałam naprawdę chciałam posłuchać jego przemówienia, ale się od 4 lat to nie udaje.

Mąż wyszedł z domu, aby się nie denerwować, bo tak darł się, że to się staje nie do zniesienia.

Ja chciałam się przekonać, czy zmienił retorykę, ale NIE!

Nie wytrzymałam, ponieważ do tego robi miny jak Mussolini, a także jakby chciał pokazać jaki z niego wielki jest człowiek, stojący na straży wszystkiego, a za wszystkim stoi prezes – zwykły poseł!

Wstydzę się za niego,  bardziej jak za Wałęsę, który też mówił głupoty, ale nie darł tak się!

Stwierdzam, że z „Prezydentem” jest coraz gorzej, tak jakby coś brał i to mu nie pomaga, a szkodzi!

Pierwsza Dama stoi obok i wygląda jak mimoza o jednej twarzy z oczami skierowanymi nie wiadomo gdzie, tak jakby wstydziła się za męża!

Jest duże prawdopodobieństwo, że w maju 2020 roku Polacy znów go wybiorą, a to będzie klęska dla Polski istnienia.

Jaka jest różnica między orędziem Kidawy – Błońskiej, a Adriana!

Inne spojrzenie na Polskę i inny jakże różny przekaz!

Po skończonej uroczystości oficjele wsiedli do limuzyn i tyle ich widziano, bo nie weszli w tłum biało – czerwonych i z nimi nie maszerowali, bo się po prostu boją, gdyż wiedzą, że broją i łamią Konstytucję.

Za chwilę na ulicach Warszawy wyszli kibole i nazole i za przyzwoleniem tego rządu palili flagę Unii Europejskiej, a na ustach mieli antypolskie hasła!

Tak, tak! Pis na to zezwala.

Na szczęście wyszli na przemarsze normalni, kochający Polskę z flagą biało – czerwoną!

Jutro 12 listopada odbędzie się nowe rozdanie w Sejmie.

Macierewicz jako Marszałek Senior dokona otwarcia i już jestem ciekawa, co tam się będzie działo!

Ja nie mogę się doczekać jutra, a w moim bloku mają w nosie święta narodowe i politykę.

Na 36 rodzin flagę wywiesiły tylko trzy! Oni będą głosowali na Dudę!

Tylko usiąść i zapłakać!

Obraz może zawierać: 7 osób, tekst

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst

Obraz może zawierać: niebo, dom, roślina i na zewnątrz

Mimo wszystko – kocham Ciebie Polsko!

Moja Polsko kochana – składam Ci życzenia z okazji 101 – lecia Odzyskania Niepodległości.

Kiedy się rodziłam – Tyś podnosiła się z pożogi wojennej.

Byłaś obtłuczona, zdruzgotana, brzydka i płacząca nad swoją, trudną historią, która obiła Ciebie i zrujnowała.

Rosłam mimo wszystko w Twoich granicach i ja się starzałam, a Tyś piękniała.

Uczyłam się Ciebie Polsko!

Uczyłam się o Twojej historii i uczyłam się podziwiać Twoje piękne pola, lasy, rzeki, morze, góry i polskie miasta i wioski.

Uczyłam się zarysu Twoich granic i uważam, że są piękne, bo prawie w kształcie serca, a nie jakiś tam włoski but.

Uczyłam się Ciebie Polsko i pokochałam to miejsce na Ziemi, uważając je za jedyne dla mnie.

Nigdy nie chciałam z Ciebie Polsko wyjechać, bo podobało mi się Twoje bohaterstwo i duma.

Pogoniłaś Polsko złe moce i w końcu wbiłaś się w swoje, nierozerwalne granice – stawałaś się piękną panną na wydaniu.

Ja się starzałam, a Ty piękniałaś z roku na rok – stawałaś się młodą kobietą z wiankiem na głowie, uplecionym z kwiatów polnych.

Twoje krajobrazy z wierzbą płaczącą, z żurawiami na polach i bocianami, zawsze były inspiracją dla poetów i malarzy, bo jesteś piękna nawet wtedy, kiedy zasnuje Ciebie tajemnicza mgła.

Byłaś i jesteś piękna wiosną, latem, jesienią i zimą!

Nagle zaczynały Ciebie Polsko przecinać cudowne autostrady, drogi, mosty, a miasta zaczynały błyszczeć blaskiem, kiedy słońce odbija się od dachów , gdy widzimy Ciebie Polsko z lotu ptaka.

Pokochałam Ciebie Polsko i w Tobie postanowiłam założyć Rodzinę i dla Ciebie wychować dobrze, swoje Dzieci, abyś była dumna z nowego pokolenia, które kiedyś będzie Twoją dumą.

Prawie mi się wszystko udało i ja się starzałam, a Tyś piękniała.

Byłam taka dumna, że masz Polsko tylu w swojej historii bohaterów narodowych i tylu mądrych, światłych ludzi, których z przyjemnością się słuchało w telewizji i w radio, aż tu nagle coś się z Tobą Polsko złego stało!

Z woli jakiegoś tam procenta wyborców, wzięli Ciebie Polsko w łapy szubrawcy.

Ja się starzeję, a ty marniejesz, jak kwiat, którego się nie podlewa.

Zbrunatniałaś, zbrzydłaś i wyglądasz jak kikut rośliny podczas suszy.

Płaczę nad Tobą Polsko!

11 listopada znowu wyjdą faszyści, łysole, karki i będą bredzić coś o Bogu, Honoru i Ojczyźnie, a inteligencja też wyjdzie i zostanie zepchnięta do kąta, bo rządzącym podobają się nowe elity w dresach!

Obraz może zawierać: ptak, niebo, na zewnątrz i przyroda
Znalezione obrazy dla zapytania polskie wierzby

Własne spostrzeżenia na Polskę!

Znalezione obrazy dla zapytania ukryta prawda

Przyznam się szczerze, że jestem miłośniczką oglądania paradokumentu TVN pt. „Ukryta prawda”.

Od godziny 18 do 19, to jest mój czas i wtapiam się w opowieść często kryminalną!

Opowieści te są podobno realizowane na prawdziwych zdarzeniach, o tym jak ludziom plecie się życie.

Lubię zgadywać końcówkę, bo się wyjaśnia kto jest kto i często zgaduję kto zdradził, ukradł, sprzeniewierzył itp.

Tropię opowieści jak kiedyś serialowego  „Colombo”, którego oglądałam namiętnie.

Historie opowiadane przez aktorów są często z tak niespodziewanym zakończeniem, że to się nie mieści w głowie.

My Polacy żyjemy różnie i w każdej rodzinie, małżeństwie może zdarzyć się wszystko, bo dobro i zło się ze sobą miesza!

Dzisiejszy odcinek był dla mnie wstrząsający i zaraz wyjaśnię dlaczego?

Matka, od której odszedł mąż wychowuje dwoje dzieci w wieku 13 lat – dziewczynkę i syna w wieku 17 lat.

Matka dużo pracuje, gdyż jej mąż nie płaci alimentów i to ona musi zapracować na utrzymanie rodziny.

Matka ma partnera, który jej finansowo pomaga, bo sama nie dała by rady, a do tego jest dobry dla jej dzieci.

Nagle dowiaduje się, że jej 13 letnia córeczka jest w 6 miesiącu ciąży, a więc matka docieka kto może być ojcem.

Dziewczynka milczy i kryje sprawcę, choć pragnie by to dziecko w jej brzuchu umarło,  bo tak go nienawidzi.

Matka przypiera dziewczynkę do muru i ta wyznaje, że sprawcą jest partner jej, który ją kilkakrotnie zgwałcił.

Matka pakuje manatki i wywala partnera za drzwi i zgłasza go na policję!

Parter przysięga, że nic złego nie zrobił, ale opuścił mieszkanie i został aresztowany przez policję.

Pewnego dnia matka przychodzi wcześniej do domu i słyszy rozmowę swego syna z małoletnią, który jej grozi, że jeśli ujawni prawdę, to ją zabije.

Matka zrozumiała, że jej córka została poddana czynnościom  kazirodczym i o mało nie zeszła z tego świata.

Nie wahała się i zgłosiła swojego syna, który spłodził dziecko  jej 13 letniej, zastraszonej córce!

Postanowiła, że pomoże 13 letniej dziewczynce wychować dziecko i tu pytanie?

Dlaczego obie nie dostały pomocy ze strony państwa, że mogą oddać dziecko do legalnej adopcji, by dziewczynę odciążyć i pomóc pozbierać się z traum?

Dlaczego musi ona wychowywać dziecko z gwałtu zamiast zająć się nauką i swoją karierą.

I co z tego, że brat odsiedzi w więzieniu nawet do 15 lat, kiedy biedna dziewczynka zakopie się w pieluchach?

Jak wszyscy wiemy PiS nakazuje rodzić dzieci z gwałtu i zakazuje edukacji seksualnej, a więc tego typu zdarzeń będzie coraz więcej!

Brawo Młodzieży!

 

Zdjęcie numer 8 w galerii - Młodzieżowy Strajk Klimatyczny w Warszawie.

Kochani dziś był naprawdę piękny dzień!

Wstałam dość późno, bo mi się na starość tak porobiło z czego właściwie się cieszę, bo to świadczy, że zrobiłam się spokojniejsza!

Pierwsze, co robię po przebudzeniu, to kawę z mlekiem i włączam telewizor, aby dowiedzieć się, co jest nowego w Polsce i na Świecie!

Uśmiech pojawił się na moim licu, bo oto dowiedziałam się, że Młodzież na całym Świecie wyszła na ulicę, by zaprotestować w sprawie klimatu!

Wyszli w Polsce w 60 miastach, ale wyszli także w innych krajach, by głośno zakrzyknąć, że oto jest ten czas, kiedy trzeba wrzeszczeć STOP degradacji życia na Ziemi!

Ja wiekowa już kobieta mogłabym się tym nie przejmować wcale, ale zdaję sobie sprawę z tego, że moje Dzieci i Wnuki będą żyły w zatrutym powietrzu w miastach smogiem i być może będą musiały chodzić po ulicach w maseczkach! Jak w Chinach i Japonii np.

Mieszkam w miasteczku, w którym smog nie jest tak dokuczliwy, ale zdaję sobie sprawę z tego, co dzieje się w większych miastach, gdzie ludzie wciąż korzystają z węgla paląc w piecach emitujących toksyczny dym w atmosferę.

Ludzie się duszą i umierają, a politycy nic z tym nie robią, ale na szczęście Młodzież zaczyna być coraz bardziej świadoma zagrożeniom.

Globalne ocieplenie już powoduje, że lodowce topnieją, a także powstają na Ziemi kataklizmy w postaci tornad, tsunami i innych strasznie, groźnych zjawisk.

Płonie Amazonia, która produkowała ogromne ilości tlenu potrzebnego nam z każdym oddechem, a mimo to dla zysku Amazonię ludzie zamieniają w pastwiska dla zysku!

Cieszę się strasznie, że młodzi ludzie krzyczą – dość i proszę przeczytajcie wystąpienie młodej – 16 letniej aktywistki klimatycznej – Grety Thunberg, która jest mądrzejsza od światowych polityków – poniżej jest tekst!

Ta młoda dziewczynka pochodzi z bardzo dobrej rodziny, bo matka jej jest światową śpiewaczką, a ojciec bardzo dobrym aktorem, a do tego dziadek dziewczynki otrzymał nagrodę Nobla.

P.S. Co ja robię, by chronić klimat – zaczęłam bardzo restrykcyjnie oszczędzać wodę, to tak na początek mojej świadomości.

P.S. Dzisiaj nasz niby Prezydent z małżonką udali się do lasu w otoczeniu ochroniarzy i dziennikarzy, że niby zbierali w lesie śmieci, tak na potrzeby kampanii przedwyborczej, a ja się pytam Adriana, gdzie był, kiedy niszczono Puszczę Białowieską pozbawiając ją 100 letnich drzew – draniu jeden!

JESTEM GRETA, MAM 16 LAT I CHCĘ, ŻEBYŚCIE WPADLI W PANIKĘ.

Greta Thunberg to symbol odbywających się dziś na całym świecie protestów młodzieży i ich inspiracja. W pierwszym dniu Globalnego Tygodnia Protestu, masowej mobilizacji dla klimatu, publikujemy tekst jej przemówienia wygłoszonego w kwietniu w Parlamencie Europejskim.

Nazywam się Greta Thunberg. Mam 16 lat, przyjechałam tu ze Szwecji i chcę, żebyście wpadli w panikę. Chcę, żebyście panikowali, jakby wasz dom się palił. Kiedy to mówię, zawsze ktoś mi tłumaczy, że to zły pomysł. Słyszałam od wielu polityków, że panika nie prowadzi do niczego dobrego. Zgadzam się z tym. Panika bez powodu to nic dobrego. Ale kiedy wasz dom płonie i musicie go ratować, żeby nie spłonął doszczętnie, wtedy pewien stopień paniki jest potrzebny.

Nasza cywilizacja jest delikatna, prawie jak zamek z piasku. Ma piękną fasadę, ale jej fundamenty wcale nie są solidne. W tylu miejscach poszliśmy na skróty!

Wczoraj cały świat patrzył z rozpaczą i przerażeniem, jak w Paryżu płonie katedra Notre Dame. Niektóre budynki są czymś więcej niż tworami architektury. Ale Notre Dame zostanie odbudowana. Mam nadzieję, że stoi na mocnych fundamentach. Mam nadzieję, że nasze fundamenty są jeszcze mocniejsze, ale obawiam się, że tak nie jest.

Około 2030 roku, czyli za dziesięć lat, dwieście pięćdziesiąt dziewięć dni i dziesięć godzin od teraz, uruchomimy nieodwracalną reakcję łańcuchową, która prawdopodobnie spowoduje, że nasza cywilizacja – taka, jaką dziś znamy – przestanie istnieć. Tak się stanie, chyba że do tego czasu wprowadzimy w naszych społeczeństwa gruntowne i trwałe zmiany, jakich nikt jeszcze nigdy nie wprowadził – między innymi obniżymy emisje dwutlenku węgla o co najmniej 50 procent. Pamiętajcie, proszę, że te obliczenia zakładają wykorzystanie technologii, które mają oczyścić atmosferę z astronomicznych ilości dwutlenku węgla, a których nie umiemy jeszcze stosować na odpowiednio wielką skalę.

To nie wszystko. Te obliczenia nie uwzględniają nagłych, nieprzewidzianych wahnięć i sprzężeń zwrotnych, takich jak uwalnianie olbrzymich ilości metanu z szybko topniejącej wiecznej zmarzliny w Arktyce. Nie biorą też pod uwagę ocieplenia, które już się dokonało, a na razie jest maskowane przez zanieczyszczenie powietrza. Ani kwestii sprawiedliwości klimatycznej, o której wyraźnie mówi porozumienie paryskie, a bez której w ogóle nie można mówić o udanej transformacji na skalę planety.

Na koniec miejmy na uwadze, że wskazanie roku 2030 jako przełomowego momentu jest tylko szacunkowe. Punkty zwrotne, po których nie będzie już odwrotu, bo zmiany staną się nieodwracalne, mogą nadejść nieco wcześniej lub nieco później, niż to wynika z wyliczeń. Nikt nie wie tego na pewno. Mamy jednak pewność, że nadejdą – w przybliżeniu w takim właśnie czasie, bo jednak są to obliczenia, a nie czyjeś opinie lub domysły. Prognozy te są oparte na danych naukowych, co do których zgadzają się wszystkie kraje uczestniczące w pracach IPCC. Niemal wszystkie liczące się krajowe instytucje naukowe zgadzają się z wnioskami IPCC bez zastrzeżeń.

Trwa szóste wielkie wymieranie. Każdego dnia tracimy bezpowrotnie nawet dwieście gatunków roślin i zwierząt. Takie tempo wymierania jest dziesięć tysięcy razy szybsze niż to, które uznalibyśmy za naturalne. Erozja żyznych gleb, prowadzone na masową skalę wylesianie, toksyczne zanieczyszczenie powietrza, utrata owadów i dzikiej fauny, zakwaszenie oceanów – wszystkie te katastrofalne trendy ulegają przyspieszeniu za sprawą stylu życia, który tu, gdzie finansowo powodzi nam się lepiej niż innym, uważamy po prostu za nasze prawo.

A jednak wciąż mało kto wie o tych katastrofach, mało kto rozumie, że to zaledwie pierwsze objawy załamania klimatu i załamania ekosystemu. Bo niby skąd ludzie mogliby o tym wiedzieć? Nikt im nie powiedział. Albo, co ważniejsze, nie powiedział im tego nikt, kto powinien, i tak, jak powinien.

Nasz dom grozi zawaleniem, a tymczasem wy, nasi przywódcy polityczni, najwyraźniej nie uznajecie tego faktu. Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie postępowalibyście tak, jak postępujecie. Wszystko robilibyście inaczej – tak jak to robią ludzie, kiedy trzeba ratować życie. Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie latalibyście po świecie klasą biznesową, opowiadając, że rynek wszystko załatwi i drobnymi, dobrze wycelowanymi interwencjami rozwiąże rozmaite niepowiązane ze sobą problemy. Nie proponowalibyście, żeby coś kupić albo coś zbudować po to, żeby zażegnać kryzys spowodowany nadmiarem kupowania i budowania.

Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie byłoby tak, że organizujecie trzy nadzwyczajne szczyty w sprawie brexitu i ani jednego nadzwyczajnego szczytu w sprawie załamania klimatu i środowiska. Nie sprzeczalibyście się, czy wycofać węgiel za jedenaście lat, czy może za piętnaście. Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie uważalibyście za powód do radości tego, że jeden kraj, taki jak Irlandia, zapowiedział wycofanie inwestycji w paliwa kopalne. Nie cieszylibyście się, że Norwegia postanowiła przestać wydobywać ropę naftową u wybrzeży malowniczych Lofotów, podczas gdy przez następne dziesiątki lat zamierza wydobywać ropę ze wszystkich innych swoich złóż. Na radość z takich deklaracji jest o trzydzieści lat za późno.

Gdyby nasz dom miał się zawalić, media nie mówiłyby o niczym innym. Kryzys klimatyczny i ekologiczny byłby jedynym tematem doniesień prasowych. Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie twierdzilibyście, że sytuacja jest pod kontrolą, nie czekalibyście spokojnie, aż wynalazki, których jeszcze nie wynaleziono, ocalą wszystkie żywe gatunki na Ziemi. I jako politycy nie poświęcalibyście całej swojej uwagi sporom o podatki czy brexit. Gdyby ściany naszego domu faktycznie się waliły, to przecież odłożylibyście na bok wszystko, co was różni, i zaczęlibyście współpracować.

Jednak nasz dom naprawdę się wali i mamy coraz mniej czasu. A mimo to nic się właściwie nie dzieje.

Wszystko musi się zmienić. My wszyscy musimy się zmienić. Naprawdę będziecie marnować ten cenny czas na kłótnie o to, co ma się zmienić najpierw i kto ma to zrobić jako pierwszy? Wszystko i wszyscy musimy się zmienić. Ale ten, kto ma za sobą większą platformę, ponosi większą odpowiedzialność. Im większy ślad węglowy, tym większy moralny obowiązek.

Kiedy proszę polityków, żeby zaczęli działać natychmiast, najczęściej słyszę w odpowiedzi, że nie mogą zrobić nic radykalnego, bo takie kroki byłyby niepopularne wśród wyborców. Oczywiście mają rację, skoro większość ludzi nie wie nawet, dlaczego te zmiany są konieczne. Dlatego wciąż was proszę, byście mówili jednym głosem to, co mówi nauka. Polityka i demokracja muszą opierać się na najlepszej wiedzy naukowej, jaką dysponujemy.

[…] Wiele osób takich jak ja, które przez całe życie będą odczuwać skutki zmiany klimatu, nie ma nawet prawa głosu. Nie mamy wpływu na decyzje podejmowane w biznesie i w polityce, nie mamy wpływu na technologię, media, szkoły ani ośrodki naukowe. Zanim ukończymy naukę i zyskamy ten wpływ, minie jeszcze dużo czasu, a tego czasu po prostu nie mamy. Właśnie dlatego miliony dzieci i młodzieży wychodzą na ulice, organizują szkolne strajki, żeby zwrócić uwagę na kryzys klimatyczny.

Musicie nas słuchać – nas, którzy nie możemy głosować. Musicie głosować na nas – na wasze dzieci i wnuki. Wkrótce nie będzie można cofnąć tego, co dzisiaj robimy. Kiedy głosujecie, decydujecie o tym, w jakich warunkach ludzie będą żyć w przyszłości. Taka polityka, jakiej nam potrzeba, w ogóle dziś nie istnieje, ale pewne opcje są mniej złe od innych. Czytałam, że niektóre partie nie życzyły sobie, żebym tu dzisiaj przemawiała, bo tak bardzo chcą uniknąć jakiejkolwiek dyskusji o załamaniu klimatu.

Nasz dom grozi zawaleniem. Cała nasza przyszłość – i los tego wszystkiego, co osiągnęliśmy do tej pory – dosłownie leży w waszych rękach. Ale jeszcze nie jest za późno, by działać. Potrzeba do tego dalekosiężnej wizji. Potrzeba do tego odwagi. Potrzeba wielkiej determinacji, by kłaść fundamenty już teraz, kiedy nie wiemy do końca, jak zbudujemy dach. Musimy podejść do zadania tak, jak podchodzili budowniczowie wielkich katedr.

Musicie nas słuchać – nas, którzy nie możemy głosować. Musicie głosować na nas – na wasze dzieci i wnuki. Wkrótce nie będzie można cofnąć tego, co dzisiaj robimy. Kiedy głosujecie, decydujecie o tym, w jakich warunkach ludzie będą żyć w przyszłości. Taka polityka, jakiej nam potrzeba, w ogóle dziś nie istnieje, ale pewne opcje są mniej złe od innych. Czytałam, że niektóre partie nie życzyły sobie, żebym tu dzisiaj przemawiała, bo tak bardzo chcą uniknąć jakiejkolwiek dyskusji o załamaniu klimatu.

Nasz dom grozi zawaleniem. Cała nasza przyszłość – i los tego wszystkiego, co osiągnęliśmy do tej pory – dosłownie leży w waszych rękach. Ale jeszcze nie jest za późno, by działać. Potrzeba do tego dalekosiężnej wizji. Potrzeba do tego odwagi. Potrzeba wielkiej determinacji, by kłaść fundamenty już teraz, kiedy nie wiemy do końca, jak zbudujemy dach. Musimy podejść do zadania tak, jak podchodzili budowniczowie wielkich katedr.

Proszę, żebyście się obudzili i sprawili, by te zmiany, które są niezbędne, były możliwe. Już nie wystarczy robić tyle, ile się da. Wszyscy musimy zrobić coś, co wydaje się niemożliwe. Jeśli mnie nie posłuchacie, to w porządku. Jestem tylko szesnastoletnią dziewczyną ze Szwecji. Ale nie możecie lekceważyć tego, co mówią naukowcy, co mówi nauka, co mówią miliony dzieci, które organizują strajki szkolne, bo domagają się prawa do przyszłości. Błagam: nie zawiedźcie nas tym razem! Dziękuję.

Wystąpienie Grety Thunberg w Parlamencie Europejskim w Strasburgu miało miejsce 16 kwietnia 2019 roku. Przełożył Marek Jedliński.

*
Od 20 do 27 września na całym świecie trwa Globalny Tydzień Protestu, kolejna już masowa mobilizacja dla klimatu. W Polsce na 20 września planowane są demonstracje klimatyczne organizowane przez młodzież w ponad 60 miastach. W dniach 23–24 września w Nowym Jorku odbędzie się szczyt ONZ poświęcony kwestii kryzysu klimatycznego. O wszystkich tych wydarzeniach będziecie mogli przeczytać na KrytykaPolityczna.pl.

https://krytykapolityczna.pl/swiat/greta-thunberg-katastrofa-klimatyczna-przemowienie/?fbclid=IwAR2pmo6lsmvIOHeDkaQVaRPuG8O4KEwtpV9OXzKYinihrTq6JndwlVrijNk

W poszukiwaniu piękna i normalności!

Szukam piękna i dobra w tej mojej Polsce!

Mam dość brzydoty jaka się od 4 lat rozlała i dla własnego, lepszego samopoczucia staram się otaczać pięknymi obrazami, które można jeszcze w Polsce zobaczyć.

Poniższe słowa piosenki – „Gdzie są kwiaty z tamtych lat”, którą śpiewała Sława Przybylska sprawiły, że w oku zakręciła się łza.

„Gdzie są kwiaty z tamtych lat,
jasne kwiaty?
Gdzie są kwiaty z tamtych lat?
Czas zatarł ślad…

Gdzie są kwiaty z tamtych lat?
Każda z dziewcząt wzięła kwiat…
Kto wie, czy było tak,
kto wie, czy było tak?…

Już teraz takich piosenek się nie pisze, które uderzają prosto w serce!

Trzeba je szukać na YT i się zachwycać!

Telewizja, którą oglądam pokazała jak na Dworcu Centralnym w Warszawie zabrzmiała 7 września Aria Moniuszki, a potem ludzie zatańczyli Poloneza – ryczałam ze wzruszenia, bo jednak można zrobić coś pięknego, kiedy PiS nie wtrynia w to swoich łap!

Już dawno zauważyłam u siebie taki objaw, że kiedy widzę, że ludzie wspólnie czynią dobro obojętnie dla kogo, to ja wrażliwiec bardzo się wzruszam.

Pamiętam rok 1997, kiedy Wrocław został zalany powodzią, a ludzie się zjednoczyli i usypywali wały z piasku, by ratować swoje miasto – także bardzo się wzruszyłam.

Dziś odbył i mecz na Stadionie w Warszawie, w którym grała ekipa TVN-u kontra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy i grali o karetkę dla dzieci!

Obejrzałam od początku do końca wielce wzruszona, że oto dzieje się dobro!

Brat mojego Męża wraz z żoną pojechali na ten mecz do Warszawy i automatycznie dostałam zdjęcia z tego, wielkiego wydarzenia. Niech żyje współczesna technika, kiedy w sekundę można otrzymać poniższe zdjęcia.

Dziś we wspomnieniach na FB odkryłam słowa piosenki, które pod koniec życia przypomniała sobie moja mama.

To wspomnienie także zaszkliło mi oczy, bo tak chciałabym do końca dni z moim Mężem.

Znalezione obrazy dla zapytania linie gify

„Nie wiem, nie wiem

Jak to wytłumaczyć mam
Przecież, przecież
Ledwie parę godzin cię znam
Pewnie, pewnie
Moje słowa zdziwią cię
Może śmieszne
Trochę są zmartwienia me, bo chcę…

Rogaliki na śniadanie z tobą jeść
Wspólną szafę na ubranie z tobą mieć
Pantofle ranne dawać ci przed snem
I wychodzić na dwór z naszym psem
Razem głośno śmiać się w kinie – ja i ty
Razem łykać aspirynę w mokre dni
Mieć z tobą wspólny sufit, wspólny piec
Czego więcej można chcieć?

I, doprawdy, aż się boję
To taki dziwny fakt
Starczyło tylko raz popatrzeć w oczy twoje
A już marzę tak…

Rogaliki na śniadanie z tobą jeść
Wspólną szafę na ubranie z tobą mieć
W radościach i kłopotach razem być
I już więcej nie chcę nic
I już więcej nie chcę nic

I, doprawdy, aż się boję
To taki dziwny fakt
Starczyło tylko raz popatrzeć w oczy twoje
A już marzę tak…

Rogaliki na śniadanie z tobą jeść
Wspólną szafę na ubranie z tobą mieć
W radościach i kłopotach razem być
I już więcej nie chcę nic
I już więcej nie chcę nic”

Znalezione obrazy dla zapytania linie gify

 

A tymczasem mamy dewastację Polski. Fałszowana jest kultura, która kiedyś była dla nas bardzo ważna.

Zamykane są instytuty filmowe, muzea i trzeba się samemu siebie zapytać, co zostawimy naszym dzieciom i wnukom?

Przeczytajcie poniższe, bo znowu łza kręci się w oku, ale nie ze wzruszenia, a ze złości!

Nikodem Madziara

CO MY IM POWIEMY?

Ciekawe, co powiemy naszym dzieciom i wnukom, gdy kiedyś zapytają nas…

„Dlaczego pozwoliliście zniszczyć w ciągu zaledwie kilku lat naszą Polskę, za wolność której nasi przodkowie bez wahania przelewali krew i oddawali życie?!”

„Dlaczego pozwoliliście bandzie zwykłych złodziei, chamów, kłamców i nieudaczników zrobić to, czego nie udało się zrobić, mającym potężne armie, hitlerowcom i Sowietom???”
Co im powiemy?!

Co powiemy naszym dzieciom, gdy za kilka lat zapytają nas, „dlaczego muszą jeszcze przez całe dekady spłacać długi, które rządzący krajem PIS zaciągnęło w ciągu zaledwie kilku lat?” I to w czasach światowej koniunktury, gdy inne państwa zmniejszały swoje zadłużenie? „Dlaczego na to pozwoliliśmy?!”

Jak im wytłumaczymy, dlaczego nasz Naród, przez dziesięciolecia podawany jako przykład heroizmu, poświęcenia i bezinteresownego patriotyzmu, po odzyskaniu niepodległości w 1989 r. i powrocie do „świata zachodu”, znów jest pariasem Europy i przykładem zmarnowanych szans?
Przez ostatnie 200 lat ludzie na zachodzie Europy współczuli nam, ale także podziwiali i szanowali za niezłomność, umiłowanie wolności, kolejne zrywy niepodległościowe, bohaterstwo naszych żołnierzy na setkach pól bitewnych…

Pomogli nam po upadku komuny, przyjmowali z otwartymi rękoma setki tysięcy uchodźców z Polski, darowali dawne długi, przyjęli do swojej „rodziny” państw zrzeszonych w Unii. A dziś staliśmy się dla nich czymś, czym nigdy nie byliśmy! POŚMIEWISKIEM I WSTYDEM! Gdy choćby widzą, jakich swoich „reprezentantów” wybraliśmy do PE… Kempę, Szydło, Czarneckiego, Zalewską… Jak to wytłumaczymy swoim dzieciom i wnukom?

Jak im wytłumaczymy, że musimy wyburzać dziesiątki pomników jakiegoś Lecha Kaczyńskiego i zmieniać setki nazw ulic, których jest patronem, skoro te pomniki budowano już w naszych czasach, gdy Polska była rzekomo wolna i demokratyczna? Dlaczego na ich budowę pozwoliliśmy?! Dlaczego o zwykłym nieudaczniku, który zginął w wypadku komunikacyjnym, one muszą się uczyć się z podręczników, jakby był bohaterem wojennym lub wzorem odwagi, mądrości, poświęcenia i wszelkich cnót?
Dlaczego o jego bracie, człowieku, który zniszczył kraj i demokrację w tym kraju, one muszą się uczyć takich samych kłamstw, jakich z kolei nasi ojcowie musieli się uczyć o Stalinie? Co im odpowiemy?!

Dziękuję za uwagę.
I proszę o udostępnianie tego tekstu gdzie się da, komu się da i kiedy się da…

Nikodem Madziara

Obraz może zawierać: stadion, tłum i na zewnątrz

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, stadion i na zewnątrz

Polacy wracają z wakacji!

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, tłum, noc i na zewnątrz

Jeszcze mamy bardzo ciepłe dni. Jeszcze trwają wakacje, ale ludzie powoli z nich zjeżdżają.

Mój Poznań, który mam głęboko w sercu i choć oddalony, to pamiętam, że to w Poznaniu się zakochałam na śmierć i życie.

Ostatnie klasy z podstawówki pojechały do opery na „Halkę”, a także zwiedzaliśmy Poznań i tam wpadł mi w oko kolega z innej klasy i tak jesteśmy ze sobą 43 lata będąc małżeństwem, a chodziliśmy ze sobą 4, a więc to już szmat czasu!

Wracam do meritum jednak:

Zjechali ludzie z wakacji i oto w Poznaniu,  ponownie wychodzą na ulicę ze światełkami w obronie Sądów w Polsce i domagają się dymisji Zbigniewa Ziobro – Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości – czyli 2 w jednym jak szampon „wash and go”.

Temu człowiekowi dano ogromną władzę i to on ma nasze życie w swoich rękach.

Ten człowiek może z nami wszystko i pamiętam rok 2011, kiedy to Kaczyński pożegnał się z Ziobro, Kurskim i Cymańskim!

Stanęłam tak przed telewizorem i powiedziałam do Męża, że Ziobro jest bardzo niebezpiecznym człowiekiem i on kiedyś dostanie taką władzę i moc, iż nie zawaha się jej użyć.

Nie pomyliłam się, bo oto ten człowiek – zły człowiek zatrudnił sędziów hejterów i trolli, którzy niszczą porządnych ludzi w zawodzie i gmerają w ich życiorysach, ośmieszając ich i dyskwalifikując ich przygotowanie do zawodu!

Sędziowie zatrudnieni przez Ziobrę już się boją i gadają po telewizjach głupoty, bo każdy walczy o przetrwanie.

Ciekawa jestem ile trolli opłaca Ziobro by zdyskredytować takiego, prawego Sędziego jakim jest Igor Tuleja.

Pamiętam jego gnojenie lekarza, który to ponoć zabił jego ojca, a którego przeczołgał po wszystkich sądach, aby tego człowieka zniszczyć.

Pytanie – dlaczego w przeszłości zniszczył swojego laptopa i co w nim tak naprawdę było?

Z taką władzą i butą zagrożony jest zwykły Kowalski i Nowak, bo jeśli Ziobro zarządzi, to za błahostkę będziemy siedzieć w pierdlu i zdaje się, że ludzie, którzy wrócili z wakacji zaczynają to rozumieć.

Jeśli w moim mieście będą tego typu protesty, to wyjdę z innymi i będę domagała się dymisji tego bałwochwalczego człowieka!

Świat musi wiedzieć, że pali się Amazonia i musi wiedzieć, że Polska to już Białoruś!

A tym czasem karma wróciła do Emilki, która niszczyła Sędziów za przyzwoleniem Ziobry:

Karma wraca jednak!

Beata W

Emilia jesteś podła i niewdzięczna  

pomogła Ci kiedy byłaś bez dachu nad głowa, pieniędzy i perspektyw a Ty oczerniasz Ją i Jej męża,już zapomniałaś co wyprawiałaś u mojej mamy w domu, pamietaj ze kłamstwo ma krótkie nogi

 

Sopot 2019!

Podobny obraz

Od zawsze uwielbiałam wszelkie konkursy polskiej i międzynarodowej muzyki.

Kiedyś miałam niezły głos i słuch, a teraz pozostał jeno słuch. 😀

Cały rok czekałam w czasach PRL-u, na wszelkie, polskie festiwale takie jak w Opolu, Sopocie i Kołobrzegu.

Pamiętam jak Polacy słuchali polską piosenkę w Opolu i czekali na odrobinę muzyki międzynarodowej w Sopocie.

Lato – okna otwarte, bo lato i gorąco i z każdego płynęła muzyka, bo Polacy wówczas chcieli odrobinę rozrywki jaką im dawały te festiwale – taka odmiana od szarej rzeczywistości.

Siedzę sobie na kanapie i oglądam Festiwal z Sopotu 2019 i stwierdzam, że mocno posunęłam się w latach, gdyż odleciały już prawie dawni wykonawcy, a współczesna muza już mnie tak nie porywa, bo porywa tylko młodych ludzi, którzy są na bieżąco, a ja już wypadłam z obiegu.

Nie gniewam się na młodych wykonawców, bo czasy się strasznie zmieniły i muzyka się zmieniła i już nikt nie chce śpiewać jak Irena Santor, Czesław Niemen, oraz wielu, wielu innych wykonawców, dla których piosenka, to był kunszt bardzo wysokiej klasy.

Pamiętam, że na festiwalach była bardzo skromna scenografia, kiedy teraz scenę rozwalają światła i przeróżne konfiguracje, ale ja wolałam tamtą dekorację na festiwalach.

Nawet prowadzący nie dosięgają tamtych, którzy prowadzili festiwale i mówili do ludu piękną i bogatą w słowa polszczyzną.

Była to wielka klasa, że serce rosło i nikt już nie jest w stanie dorównać Irenie Dziedzic, Edycie Wojtczak, czy też Lucjanowi Kydryńskiemu.

Oglądałam te festiwale jak zaczarowana, a teraz nikt nie dorówna Niemenowi, który rozsadził polską twórczość śpiewając – „Dziwny jest świat”.

Pamiętam jak w Sopocie zaśpiewała Farida, która mnie położyła na łopatki i do dziś ryczę, kiedy sobie to puszczam od czasu do czasu na YT!

W tamtych, szarych czasach byliśmy łasi na odrobinę kultury, odrobinę radości i to nas łączyło.

My odbiorcy nie wiedzieliśmy nic prawie z życia prywatnego naszych idoli, co pozwalało nam na to, że mieliśmy do nich ogromny szacunek.

Teraz jest inaczej, bo każdy chce zaistnieć w mediach i wiemy o wykonawcach prawie wszystko, co czasami bardzo zniesmacza i dużo przez to odbiorców krytycznie patrzy na wykonawcę, bo teraz wszystko jest na sprzedaż.

Wczorajszy pierwszy dzień Festiwalu, to była uczta dla mnie, bo wystąpiły dinozaury jak np. „Perfekt”.

Dziś po scenie skacze młodość i skoro ich piosenki kocha młodość, to mnie już tak nie cieszy! Nie rozumiem już tej muzyki!

Czasy się zmieniły i zmieniłam się ja!

Kochani – oglądacie – macie swoje wspomnienia?

 

Podobny obraz