Archiwa tagu: Polska

W codzienności można znaleźć okrucieństwo!

Nie ma na blogu pitu, pitu i jak pisałam, że zrobię schaboszczaka à la Magda Gessler, to tak się też stało!

Miał być w poniedziałek, ale się stało, że dziś się ochłodziło nieco w zachodniej Polsce i miałam siłę na siedzenie w kuchni.

Robi się znacznie dłużej taki kotlet, ale warto się natrudzić, gdyż jest to taka odmiana od zwykłego, polskiego przepisu. Smakuje wybornie.

Róznica jest taka, że między dobrze rozbitym schabowym, a karkówką trzeba płaty posmarować startą cebulą, co jest wyczuwalne podczas jedzenia.

Przepis we wpisie poniżej.

https://sagula.wordpress.com/2019/06/15/poprosze-schabowego-raz/

Obraz może zawierać: jedzenie

Mam troje Wnucząt w wieku tej zamordowanej przez zwyrodnialca Kristiny i kiedy się dowiedziałam o tym bestialskim morderstwie, to mnie wprost zamurowało jak chyba wszystkich!

Takie morderstwa nie zdarzają się często, a więc bardzo oburzają i chce się jak naszybciej poznać mordercę i przyczyny zabójstwa.

Czekałam z niecierpliwością na wieść, że go pojmali i zostanie odpowiednio do czynu potraktowany przez polskie prawo.

Dlaczego doszło do tak makabrycznej zbrodni, to wyjaśni dochodzenie i pewnie będzie bardzo długie, a faceta poddadzą z pewnością badaniom psychiatrycznym!

Jednak stało się to, że matka dziewczynki  – 20 lat starsza od oprawcy, wpuszcza go do swojego domu i ten od czasu do czasu u niej nocuje – seks!

Młodzian zakochuje się w matce, ale dziewczynce coś się nie podoba i mówi o tym głośno.

Przeszkodę więc należy usunąć raz na zawsze i w chorym umyśle rodzi się chęć pozbycia  zawady, a więc trzeba zwabić dziecko, razić kilkanaście razy nożem i uszkodzić dziecka genitalia tępym narzędziem, aby upozorawać morderstwo na pedofla.

Tak jest to opisywane w mediach i to się nie mieści w mojej głowie.

Napiszę jasno i wyraźnie – jestem w takich przypadkach za karą śmierci!

Nie na krześle elektryczynym, ale podanie delikwentowi śmiertelnego zastrzyku, tak jak przy eutanazji gdzieś za granicą!

Jestem za tym, aby współwięźniowe zrobili mu w areszcie piekło na ziemi i jestem za tym by sobie sam skrócił życie, bo nie chcę z moich podatków utrzymywać bestii!

Tak go przywitali więźniowie i chwała im za to!

Wielki patriota na koszulce zabija!

Morderca Kristiny

Reklamy

A to Polska właśnie!

Wyniki sondażu Kantar dla „Faktów” TVN i TVN24 (http://www.tvn24.pl)

Opublikowano najnowszy sondaż jeśli chodzi o wybory do Parlamentu Europejskiego.

Koalicja Obywatelska idzie łeb w łeb prawie z PiS!

Ten sondaż dalej może tylko niepokoić, bo wszystko może się zdarzyć po drodze i PiS wygra kolejne wybory, co może się przełożyć na wybory do Parlamentu.

Może zastanawiać bardzo, dlaczego PiS po czterach latach demolki w Polsce nadal ma tak wielkie poparcie?

Zawsze uważałam Polaków za rozsądny Naród, który interesuje się polityką i chce by Polska rosła w siłę i się rozwijała, a także zbliżała do europejskich standardów, a tu od czterech lat okazało się, że wyszło na wierzch robactwo i ludzie, którzy na polityce się finansowo dorobili.

Najbardziej świadomi dewastacji Polski, to są ludzie, którzy wychodzą na ulicę i demostrują!

Ale to nie wszystko, bo ci ludzie z PiS cierpią na:
Zespół Delbrücka to patologiczna zdolność do wprowadzania innych osób w błąd, kłamania, przeinaczania faktów, opowiadania zmyślonych historii przy jednoczesnym stawianiu własnej osoby w bardzo dobrym świetle. Mitomania występuje u niektórych dzieci, ale w większości przypadków ma charakter przejściowy. W przypadku osób dorosłych, kłamstwo patologiczne różni się od zwykłego kłamstwa tym, że osoba mówiąca o nim nie jest w stanie oddzielić prawdy od stworzonej przez siebie fantazji.

Polskę można w obliczu sondaży podzielić na dwie Polski i najbardziej ogłupiona jest ściana wschodnia, a najbardziej rozumna – zachodnia!

U nas od dwóch dni pada deszcz bez modlitwy!

Ściana wschodnia nie pojmuje tego, jaką krzywdę PiS zrobił Polsce i to oni na PiS glosują i nie zawuważają, że:

KIM JEST Kaczyński i jego wyznawcy!

Kim jest ten, który:
• jeszcze nie tak dawno temu podzielił Polaków na: zdrajców i patriotów, komunistów i złodziei, pierwszy i drugi sort, morderców jego brata, panów i dziadów, bohaterów i obojętnych lizusów, dobrych i złych katolików, inteligentów, uczonych i ciemniaków,
• ciągle przeciwników politycznych i każdego o odmiennych poglądach traktował jako odwiecznego wroga, którego różnymi, nawet nieprawnymi środkami trzeba zniszczyć,
• nie potrafi żyć bez wroga, a choćby go nie miał, to fikcyjnie niebawem go znajdzie,
• przez ostatnie trzy lata zniszczono:
– trójpodział władzy w Polsce,
– podstawy ustrojowe państwa,
– reputację kraju na arenie międzynarodowej,
– jedność narodową Polaków,
– wojsko,
– policję,
– szkolnictwo,
– służbę zdrowia,
– dyplomację
– sądownictwo, itd.
• dzisiaj nawołuje wszystkich do jedności narodowej i powszechnego popierania dobrej zmiany,
• dzisiaj za podział Polaków dokonany przez samego siebie, perfidnie obarcza wyłączną winą swoich przeciwników politycznych i to tych, którzy od lat sprzeciwiali i nadal sprzeciwiają się temu podziałowi.

A kto i na jakiej podstawie może uwierzyć kłamstwu i hipokryzji tego człowieka?


Nie zaśnij, nie zaśnij rodaku
Choć uśpić próbują cię kasą
Nie zaśnij, choć trwa marsz cwaniaków
Utrzymaj i poziom, i fason

Niech krzyczą i piszą paszkwile
Niech hejtem rzucają i błotem
Miej w sobie spokoju choć tyle
By mogło coś zostać na potem

W chocholim nie pogrąż się transie
Odwagę masz przeciez skąd brać
Nie zaśpij, nie prześpij swej szansy
Już pora… wstać!
(Marek Majewski)

W sieci znalazłam blog Pana Andrzeja Pawełczaka, który trafnie określił wyznawców Pis-u:

JARKOWE PRZEKAZAŁYŚMY DO TORUNIA. UCZYŃ WIĘC PANIE JESZCZE JEDEN CUD. O TO CIĘ BŁAGA WIELBIĄC PROSTY LUD.

Takie sceny powtarzają się w każdym mieście,miasteczku wsi i wioseczce. Codziennie niezmiennie, w dzieńpowszedni i od święta. Na naszych oczach tworzy sięnowa wiara, że Jarosław może wszystko jeśli tylko siępostara. Jest to święta prawda pod warunkiem jednak,że to w jego rękach spoczywać będzie pełna władza. Bo tylko pełna władza pozwala wszystkim dogadzać. Na razie jest dobrze. Jarosław wszystko może i rządzi bardzo mądrze.
 A może być jeszcze lepiej i wszystko za darmo będzie w sklepach. By tak się stało, marzenie mas ludowych się spełniło, Euro kieszenie nasze  napełniłomusimy wygrać najbliższe wybory ,a to wysiłek dla Partii jest zazwyczaj spory. O kasie z 5 Prezesa wszyscy doskonale wiedzą, już wzięli kredyty, kupują ,piją i jedzą. Nadszedł więc czas na promocję i propagandę miłości, rodziny i dzieci oraz prawdziwej wiary która ich oświeci. Dla rodziny i dzieci zrobiliśmy praktycznie prawie już wszystko: 500+,mieszkanie +,niskie bezrobocie + Jarkowe + itd,itp. Jedyną nieco może zapomnianą w czasie ostatnich 3 lat dziedziną była miłość i jej podstawa- wiara. Bo miłość to nie jakieśtam barabara w szuwarach czy LGBT .Miłość do ojczyzny to patriotyzm, miłość do ludzi to religia. Obie te miłości łączą się w naszym wspólnym posłannictwie-KK i PIS. Idziemy jak apostołowie ręka w rękę, noga w nogę, szyja w szyję, kiesa w kiesę. Dlatego Dobrą Nowinę i Zmianę Prezes co dzień niesie. By jego słowo trafiało jeszcze głębiej do Narodu serc gołębich postanowiłdołączyć do panteonu katolickich świętych. Jako apostoł czy choćby męczennik. O swojąświętość zabiega czynami(5 Kaczyńskiego) i natchnionymi słowami.
„Polska musi byćsuwerenna. Po drugie, polska wspólnota musi mieć >podstawę aksjologiczną<.
Oznacza to, że niezależnie od tego, czy ktoś jest wierzący, czy nie, musi akceptować chrześcijaństwo, bo polska kultura wyrosła z chrześcijaństwa, nie ma innego powszechnie znanego systemu wartości niż ten, który wyrasta z chrześcijaństwa.
Jego głosicielem i dzierżycielem jest Kościółkatolicki. Kwestionowanie pozycji Kościoła katolickiego w Polsce ma charakter niepatriotyczny. Niezależnie od osobistej wiary. Kto podnosi rękę na Kościół podnosi rękę na Polskę
Do swej finansowej piątki dorzuca Prezes PięćRefleksji Moralnych:
1.     „Ruch LGBT i gender zagrażają naszej tożsamości, zagrażają naszemu narodowi. Zagrażają polskiemu państwu”.
2.     „Jeżeli w Anglii nie można prowadzić poradni rodzinnych przykościelnych, bo musiałyby swataćhomoseksualistów, albo wręcz oddawać im dzieci, bo inaczej są instytucjami wykluczającymi, to tej wolności religii nie ma. Bo nasza religia tego zabrania. Albo można wylądować na komisariacie za powiedzenie, że z par homoseksualnych nie ma dzieci”.
3.   „Kwestionowanie pozycji Kościoła katolickiego w Polsce ma charakter niepatriotyczny. Niezależnie od osobistej wiary”.
4.    „Przeciwnikiem patriotyzmu jest Jerzy Owsiak a byłMarek Kotański. Używali pacyfikacyjnych socjotechnik, które komuniści stosowali już podczas stanu wojennego”:
5.     „Patologiczne i niepatriotyczne jest wejście w obieg publiczny wszystkich przekazów związanych z seksem. To jest Owsiak, który jest elementem tej późnej socjotechniki stanu wojennego, kiedy przygotowywano się już do zmiany. Trudno było zrozumieć te wywody, ale wygląda na to, że Owsiak sięuwłaszczył po 1989 roku przy pomocy bliżej niesprecyzowanych przekazów seksualnych. Dziś to jest też Biedroń z jego wiosenną tęczą ”
„Dlatego wszystkimi prawymi i patriotycznymi siłami musimy dążyć do sformowania czegoś takiego jak fundament polityki patriotycznej. Polityka taka musi akceptować i afirmować suwerenne polskie państwo w ramach NATO i UE oraz dążyć do zdobywania dla Polski odpowiedniego statusu i pozycji”
Prezes uderzył w stół ,a nożyce między  innymi we Włocławku natychmiast się odezwały słowami biskupa:
 „Bardzo bym chciał, panie premierze, żeby czuł siępan tu, między nami, człowiekiem nie tylko akceptowanym, ale podziwianym. Jesteśmy wdzięczni za wszystko, co Pan robi i robił dla Polski – razem ze swoim bratem prof. Lechem Kaczyńskim. Pańskie sukcesy są naszymi sukcesami. Dzięki niech będą Panu na Wysokości za PIS i Pana szlachetną Osobę. Alleluja.
NAJWYŻSZY CZAS NA KANONIZACJĘ

Dzień biało – czerwonej!

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, na zewnątrz i przyroda

Już przeżyliśmy z Polsce „Dzień Flagi”, a jutro będziemy obchodzić Święto Konstytucji – 3 Maja.

To są bardzo ważne święta dla naszej polskości i jako Polka je wszystkie świętuję.

Jednak od ponad trzech lat nie jestem dumna z tego, jak te święta są obchodzone, kiedy rządzi PiS.

Trzeba odebrać PiS-owi te trzy święta!
Oni je profanują! Idźmy na wybory!

Dzisiejsze ich przemówienia, przekłamane, fałszywe sprawiły, że było mi smutno i źle.

Wszyscy pamiętamy jak na początku rządzenia wyrzucili unijną flagę, nazywając ją szmatą, a teraz nagle wszyscy chcą do Parlamentu Europejskiego i gadają kocopoły, że Polska jest sercem Europy – faryzeusze, że trudno to znieść i brać na zdrowy rozum.

Uciekają jak szczury z tonącego okrętu i chcą tam w Europie gadać na migi, bo nie znają języków, ale im śpieszno jest do kasy!

Nie pozwólmy im na to i ja mam prosty wybór w zachodniopomorskim, bo ścierają się tytani – Arłukowicz kontra Brudziński – ten złodziejaszek od adidasów.

Już nawet swoi ich krytykują, bo przeczytajmy wspis Marcina Dubienieckiego – drugiego męża Kaczyńskiej, który ma za pazurami, ale nie boi się pisać, co o PiS myśli!

Chodzi o wypwiedź prezeskika w stosunku do niepełnosprawnych, że mają nie przeszkadzać!

„Słowa prezesa PiS nie spodobały się byłemu mężowi Marty Kaczyńskiej, Marcinowi Dubienieckiemu. – W dużym skrócie to można przełożyć tak. Motłoch musi siedzieć cicho a wtedy my będziemy mogli coś z tego stołu dla Was rzucić jak zagłosujecie. Po drodze musimy obsadzić spółki skarbu Państwa, nakarmić siebie do syta, zmienić prawo tak aby nam nikt nic nie zrobił a potem Wy! – napisał na Twitterze”.

Pierwszy dzień bez wycieczkowego Męża minął mi spokojnie, choć tęsknię.

Wyszedł na autokar, kiedy jeszcze spałam i nie chciał mnie budzić.

Włączyłam laptopa, a pod klapą znalazłam liścik z życzeniami dobrych dni bez Niego – wzruszyłam się.

Wycieczkowicze zwiedzali dziś Poznań i oczywiście dostałam kilka zdjęć z wycieczki.

Wiem, że byli w palmiarni stąd są kolorowe rybki, a także zwiedzali kościoły – nazw nie znam, bo nie znam Poznania.

Majówka w tym roku jest bardzo zimna, taka jak śpiewała Kora – zimny maj, ale myślę, że będąc ciepło ubranym można to przeżyć.

Miałam iść na zdjęcia, ale na zachodzie dziś było wietrznie i deszczowo i musiałam w domu ogrzewać się kominkiem.

Zdjęłam kolejny raz kwiaty z balkonu, bo od Szwecji idzie zimnica.

Przeżyłam więc dzień wg. recepty Stefanii Grodzieńskiej, że jestem w tym wieku, że już nic nie muszę – czasami oczywiście.

Jedno mnie ucieszyło, kiedy to Krycha Pawłowicz, która obraża ludzi na lewo – otrzymała ripostę od Radosława Sikorskiego – bujaj się wariatko!

W punkt!

 

Obraz może zawierać: roślina

Obraz może zawierać: tekst

Obraz może zawierać: w budynku

Majówka!

Obraz może zawierać: roślina, kwiat, na zewnątrz i przyroda

Od dziś już Polacy zaczynają Majówkę i jadą po polskich drogach na spotkania rodzinne i grille, oraz urlopy.

Pogoda ma być kapryśna, ale Polakom to nie przeszkadza.

Jadą po drogach, które tak świetnie zna Jarek Kaczyński, który się tym pochwalił na całą Polskę.

My myślimy, że Jarek, to taki domator jest, a tu proszę – król szos i autostrad – palcem po mapie. 😀

Dziś w Krakowie poprosił niepełnosprawnych, aby głosowali na PiS, ale nie przeszkadzali!

Oto stracił następną grupę, która od PiS się odetnie – zresztą nie po raz pierwszy.

Dziś to powiedział w Krakowie:

„Kaczyński pojawił się dzisiaj w Krakowie na spotkaniu z seniorami. Po spotkaniu wywiązała się rozmowa między niepełnosprawną kobietą i prezesem PiS.

Wszystkie grupy usiłujecie zaspokoić, ale tej, która ma najmniejszą siłę przebicia, bo niepełnosprawni mają najmniejszą siłę przebicia i nacisku, jakoś nie. Czy jest na to jakiś pomysł? – zapytała kobieta Jarosława Kaczyńskiego.

Pomysły są. Z całą pewnością państwa grupa będzie bardziej wsparta, niż jest wspierana dotychczas. Nie mogę się z panią zgodzić, że ona nie jest wspierana. Naprawdę lepiej, żebyśmy nie rozmawiali przy kamerach, bo chodzi o to, żeby to wykorzystać przeciwko nam. Zapewniam panią. Pani chce, żeby się zmieniło i ja chcę, żeby się zmieniło i z całą pewnością się zmieni. Tylko jest taka prośba o to, żeby nas popierać, a nie przeszkadzać”

Kiedy to usłyszałam, to po prostu wyłączyłam telewizor, bo facecik porusza się jak słoń w składzie porcelany i cieszy mnie to, że kompletnie nie ma już pomysłów na swoją partię, bredzi jak potłuczony i oby jak najczęściej tak obrażał i bredził!
Mnie nazywa lewaczką, a ja mu odpowiadam, że mam na imię Elka i mam swój rozum przygłupie!
Informuję też, że w Wyborach do PE w województwie zach.-pom., będą walczyć tytani, czyli Brudziński i Arłukowicz.
Zgadnijcie na kogo zagłosuję całym, swoim sercem!
Idzie Majówka, a ja zostaję na ten czas zupełnie sama w mieście, bo Rodzina jedzie w teren.
Mąż i Córka jadą w teren wypocząć, a ja zostaję, gdyż nie znoszę spania w innych miejscach i wolę w spokoju Majówkę spędzić w domu.
Jestem porządnie zaopatrzona we wszystko, co mi będzie potrzebne i planuję poczytać, oglądać filmy  i pójść na zdjęcia, które na blogu pokażę.
Mam tak więc zamiar spędzić Majówkę – sama ze sobą i myślę, że będzie fajnie.
Mąż z kolegami jedzie zwiedzać Gniezno i Poznań i będzie słał mi zdjęcia z ciekawych miejsc, a więc i te zdjęcia na blogu pokażę.
Idzie Majówka i napiszcie jak ją spędzicie, bo ja mam zamiar odciąć się od polityki i tak na początek zaczynam na wesoło – anegdoty o sławych Polakach, którzy mieli poczucie humoru!
Pewien fryzjer, goląc nestora rysowników polskich Kazimierza Grusa, skaleczył go boleśnie w policzek.
– To wszystko przez wódkę – zawołał oburzony Grus, znając skłonności fryzjera do kieliszka.
– Tak jest, proszpana – odpowiedział golibroda – od wódki skóra robi się bardzo twarda.

 

Obraz może zawierać: 1 osoba, broda i tekst

Jan Karłowicz etnograf, językoznawca, członek Akademii Umiejętności, ojciec kompozytora Mieczysława, był niezmiernie wrażliwy na prawidłową wymowę. Nie znosił niedbalstwa i reagował natychmiast. Któregoś dnia pracował w swoim gabinecie, gdy na podwórzu rozległo się wołanie:
– Szmaty kupuje, szmaty kupuje, stare garderobe, dobrze płace, szmaty kupuje, szmaty kupuje!
Karłowicz wyjrzał przez okno.
-Panie kochany – zawołał – tak się nie mówi: kupuje, płace, garderobe. Trzeba wyraźnie wymawiać literę „ę”: płacę, kupuję, garderobę.
Handlarz spojrzał do góry.
– Pan profesor ma jakie garderobe do sprzedania? Kupie, dobrze zapłace.
– Człowieku – zirytował się Karłowicz – Przecież mówiłem, że trzeba wyraźnie wymawiać: kupię, zapłacę, a nie: kupie, zapłace.
Gdy zamknął okno usłuszał:
– Kiedy pan profesor taki mondry, to nich mnie w dupe pocałuje.
Karłowicz nie wytrzymał. Otworzył okno i na całe podwórko zawołał:
– Nie w dupe, panie kochany, nie w dupe. Całuje się w dupę, przez „ę”, wyraźnie: w dupę, w dupę!

Obraz może zawierać: 1 osoba, okulary i zbliżenie

Aktor Kazimierz Wichniarz z żoną wstąpił do księgarni. Podszedł do regałów, a w tym czasie księgarz zagadnął żonę:
– Czy pani mąż to ten król z „Dobranocki dla dorosłych”?
– Tak.
– Wie pani, jak moja córka widzi pani męża w telewizji, to się bardzo śmieje.
– A ile córka ma lat?
– 2 lata.
– To z czego się śmieje?
– My też nie wiemy…

Obraz może zawierać: 1 osoba, zbliżenie

Malarka Maja Berezowska zachorowała na ślepą kiszkę. Po operacji zapytała chirurga:
– Panie doktorze, czy ten szew będzie widoczny?
Lekarz rzucił okiem na zoperowane miejsce i stwierdził:
– To będzie zależało tylko od pani…

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi i na zewnątrz

Anegdota opowiedziana przez Pana Marka Kondrata:
– Próby „Hamleta” w Teatrze Dramatycznym, na scenie Piotr Fronczewski szlifuje „być albo nie być”, a w grobie dwaj Grabarze – Wiesław Gołas i Czesław Lasota – znudzeni oczekiwaniem na swoją kolej i już lekko podchmieleni – zaczęli rozpraszać Hamleta wychylaniem się z grobu, wołaniem „a kuku”, pokazywaniem mu głupich min itp. Na to z widowni zagrzmiał reżyser, czyli Gustaw Holoubek :
– Gołas, Lasota, wypierdalać z grobu!!!

Obraz może zawierać: 1 osoba
Obraz może zawierać: 1 osoba, uśmiecha się, zbliżenie
Obraz może zawierać: 1 osoba, zbliżenie
Obraz może zawierać: 1 osoba

Policja aresztowała redaktorów „Miesięcznika Literackiego”: poetów Władysława Broniewskiego i Aleksandra Wata oraz publicystów Andrzeja Stawara i Jana Hempla. Wszystkich osadzono w więzieniu przy Daniłowiczowskiej, gdzie trzymano wrogów państwa. Pewnego dnia naczelnik więzienia wezwał zatrzymanych:
– Panowie, pan pułkownik Wieniawa – Długoszowski przysłał dla panów trochę prowiantów. Były to dwa litry wódki, wędzony łosoś, kawior. Naczelnik musiał znaleźć wolną celę, gdzie zatrzymani mogli cieszyć się podarunkiem.

Obraz może zawierać: 1 osoba, zbliżenie
Obraz może zawierać: 1 osoba

Hrabia Kazimierz Badeni zaprosił do siebie hrabiego Wojciecha Dzieduszyckiego, a pod zaproszeniem dopisał: U. S. O. P. P. (uprasza się o punktualne przybycie).
Hrabia Dzieduszycki, w odpowiedzi, wysłał liścik o treści: D. U. P. A.
Hrabia Badeni zażądał od hrabiego Dzieduszyckiego, aby wytłumaczył się z takiego grubiaństwa.
Hrabia Dzieduszycki rozszyfrował skrót: „dziękuję uprzejmie, przybędę akuratnie”.

Obraz może zawierać: 1 osoba
Obraz może zawierać: 1 osoba

Polska anegdotą stała, a teraz smuteczki!

Na wielu amerykańskich filmach jest taka scenka, że ktoś wprowadza się do nowej dzielnicy i piecze ciasto, z którm obchodzi swoich sąsiadów w celu zapoznania się.

To ich słynne, słodkie hello w progu i chciał nie chciał trzeba wpuścić do domu, bo taka jest tam tradycja, a przynajmniej tak pokazywano na filmach, najczęściej obyczajowych.

Teraz jest tak, że mieszkamy wiele lat obok sąsiadów, a nie znamy nawet ich nazwisk i imion i staliśmy się społeczeństwem hermetycznym, zamkniętym w domach z domofonami i szlabanami, a wszystko na PIN i pilota, co jakże często utrudnia dojazd karetki pogotowa do chorego.

Już nie pożyczamy od sąsiadki szklanki cukru, czy mąki, bo nagle zabrakło do placka i już ze sobą nie rozmawiamy, a co najwyżej się kłaniamy bez słowa dobrego, gdyż czmychamy do swoich spraw.

Dziś tak pisałam ze Stasiem z bloga „Warto wierzyć” i oboje stwierdziliśmy, że stalismy się strasznym społeczeństwem i każdego obchodzi tylko własny czubek nosa i zdaje się, że będzie jeszcze gorzej.

Sama się złapałam na tym, że nie znam nazwisk trzech lokatorów w mojej klatce, ale może dlatego, że są to młode rodziny i być może to mnie rozgrzesza, bo nie jestem wścipska.

Być może ludzie bardziej się znają na wsiach, bo tam podobno wszyscy, wszystko o sobie wiedzą, ale może teraz, to też jest już mit.

Skłaniam się do tego, że kiedyś ludzie mieli poczucie humoru i posługiwali się inteligentym dowcipem.

Potrafili śmiać się z samych siebie, a my teraz osaczeni technologią gadamy z ludźmi w sieci, a w realu jesteśmy niedostępni i to jest przykre, bo poszło w złą drogę!

Poczytajcie i uśmiechnijcie się,  a może poprawię i Wam humor:

Znalezione obrazy dla zapytania szlaczek

Anegdota opowiedziana przez Pana Marka Kondrata:
– Próby „Hamleta” w Teatrze Dramatycznym, na scenie Piotr Fronczewski szlifuje „być albo nie być”, a w grobie dwaj Grabarze – Wiesław Gołas i Czesław Lasota – znudzeni oczekiwaniem na swoją kolej i już lekko podchmieleni – zaczęli rozpraszać Hamleta wychylaniem się z grobu, wołaniem „a kuku”, pokazywaniem mu głupich min itp. Na to z widowni zagrzmiał reżyser, czyli Gustaw Holoubek :
– Gołas, Lasota, wypierdalać z grobu!!!

Obraz może zawierać: 1 osoba
Znalezione obrazy dla zapytania szlaczek

W siedzibie PKOL-u, na spotkaniu z olimpijczykami, prezydent Lech Kaczyński dostał koszulkę w narodowych barwach, taką w jakich nasza reprezentacja jechała do Pekinu. Na plecach był numer „1” i nazwisko „Kaczyński”. Prezydent obejrzał prezent i powiedział: „Dobrze, że na koszulce nie ma imienia. Będzie dla brata”.

Obraz może zawierać: 2 osoby, uśmiechnięci ludzie, drzewo i na zewnątrz
Znalezione obrazy dla zapytania szlaczek

Policja aresztowała redaktorów „Miesięcznika Literackiego”: poetów Władysława Broniewskiego i Aleksandra Wata oraz publicystów Andrzeja Stawara i Jana Hempla. Wszystkich osadzono w więzieniu przy Daniłowiczowskiej, gdzie trzymano wrogów państwa. Pewnego dnia naczelnik więzienia wezwał zatrzymanych:
– Panowie, pan pułkownik Wieniawa – Długoszowski przysłał dla panów trochę prowiantów. Były to dwa litry wódki, wędzony łosoś, kawior. Naczelnik musiał znaleźć wolną celę, gdzie zatrzymani mogli cieszyć się podarunkiem.

Obraz może zawierać: 1 osoba, zbliżenie
Znalezione obrazy dla zapytania szlaczek

Hrabia Kazimierz Badeni zaprosił do siebie hrabiego Wojciecha Dzieduszyckiego, a pod zaproszeniem dopisał: U. S. O. P. P. (uprasza się o punktualne przybycie).
Hrabia Dzieduszycki, w odpowiedzi, wysłał liścik o treści: D. U. P. A.
Hrabia Badeni zażądał od hrabiego Dzieduszyckiego, aby wytłumaczył się z takiego grubiaństwa.
Hrabia Dzieduszycki rozszyfrował skrót: „dziękuję uprzejmie, przybędę akuratnie”.

Obraz może zawierać: 1 osoba
Znalezione obrazy dla zapytania szlaczek

Aktor Wiesław Gołas ma słabość do płci pięknej. Kiedyś zapytano go, jakie dziewczyny podobają mu się najbardziej? Wiesław Gołas odpowiedział:
– Mogą mieć nawet szesnaście lat, byleby młodo wyglądały…!

Obraz może zawierać: 2 osoby
Znalezione obrazy dla zapytania szlaczek

– Piję ze Zdzisławem Maklakiewiczem wódeczkę – wspomina aktor Andrzej Zaorski – a on:
– A jednak ten alkohol to jest wróg ludzkości. Ile on istnień pochłonął…. No, bo tak: Iredyński – wódka, Hłasko – wódka, Przybyszewski – wódka, Rej – wódka, Szekspir… whisky…

Obraz może zawierać: 1 osoba, uśmiecha się, zbliżenie

Znalezione obrazy dla zapytania szlaczek

Autor „Lalki” i „Faraona” Bolesław Prus na kilka dni zatrzymał się w Krakowie. Miejscowy dziennikarz zapytał go, jak mu się podoba miasto:
– Ładne miasto, dobre powietrze, można przyzwoicie zjeść – odrzekł pisarz – tylko wyspać się nie można, bo co godzinę jakiś wariat gra na trąbie.

Obraz może zawierać: 1 osoba, okulary

Znalezione obrazy dla zapytania szlaczek

Do Tadeusza Fijewskiego zwróciła się młoda aktorka w delikatnej sprawie:
– Pan jest taki doświadczony, panie Tadeuszu, to może mi pan coś poradzi. Ile razy umówię się z moim narzeczonym na randkę, zastaję go zawsze nie ogolonym. Nie chciałabym mu robić przykrości ciągłymi wymówkami, ale jakoś tę sprawę trzeba w końcu załatwić. Czy według pana jest na to jakaś rada?
– Owszem, niech pani przychodzi na randki punktualnie…

Obraz może zawierać: 1 osoba, zbliżenie i w budynku

Znalezione obrazy dla zapytania szlaczek

Aktor i reżyser Ludwik Solski wracał do domu późnym wieczorem z żoną, gdy zastąpiła mu drogę mocno umalowana panna lekkich obyczajów i klepnąwszy mistrza po ramieniu, zawołała:
– Jak się masz, Ludwiczku, ptaszku miły!
Solski zdrętwiał, ale jego przysłowiowa już przytomność umysłu nie zawiodła. Uśmiechnąwszy się do napotkanej, ruszył naprzód ze swoją oburzoną małżonką, mówiąc:
– Widzisz duszko, do czego doprowadza ta przeklęta popularność.

Obraz może zawierać: 1 osoba, okulary i zbliżenie
Znalezione obrazy dla zapytania szlaczek

Aktorzy Andrzej Szczepkowski i Gustaw Holoubek obserwowali zawody lekkoatletyczne. Gdy na bieżnię przed skokiem wzwyż weszła słynąca z urody Jarosława Bieda, Szczepkowski westchnął:
– Taką biedę, to ja zawsze chciałbym klepać…

Obraz może zawierać: 1 osoba

Znalezione obrazy dla zapytania szlaczek

Ksiądz Józef Tischner twierdził, że podczas II Soboru Watykańskiego biskupi amerykańscy opowiadali się za zniesieniem celibatu, niemieccy – za jego utrzymaniem, a polscy, żeby zostało tak, jak jest.

Obraz może zawierać: 1 osoba, uśmiecha się, zbliżenie

Co w skrzynce piszczy!

Bardzo pilnie obserwowałam kampanię samorządową w moim mieście i naprawdę była to ostra walka między trzema kandydatami.

Na swoim fan-page wspierałam Burmistrza, który startował po raz wtóry na włodarza naszego miasta, bo go szanuję i widzę, że się stara, aby miasto miało swój styl i dobry wizerunek.

Wszyscy wiemy, że samorządy nie mają kasy i dlatego nie wszystko idzie po linii oczekiwań mieszkańców gminy, powiatu, gdyż kasa najczęściej jest pusta i trzeba mocno kombinować, aby coś nowego zbudować, dofinansować – jest naprawdę ciężko.

Podczas kampanii ludzie w sieci przerzucali się argumentami, że stary Burmistrz nic nie zrobił dla miasta i podnosili tych, którzy kandydowali – była ostra wymiana zdań i padło wiele nieprzychylności wobec panującego Burmistrza,

Ludzie wciąż tylko żądają, ale z siebie nie wiele dają i tak dzisiejszej nocy zostało zniszczone kultowe dla miasta graffiti, które zamazano farbą, bo komuś się nie spodobał.

Innym razem Burmistrz ustawił pojemniki z karmą na psów, a te zostały po prostu rozkopane i nie mam tu swojego zdjęcia, ale gdzieś takie widziałam.

Powstaje więc pytanie dlaczego potrafimy krytykować włodarzy miasta i żądać od nich cudów, kiedy sami nie chcemy, aby w mieście był ład i porządek?

Jesteśmy tacy, że wymagamy od innych, a sami nie dajemy od siebie nic, a do tego to, co zostało zrobione – potrafimy bezpardonowo zniszczyć.

Graffiti, niby taka mała sprawa, a i tak zostało zniszczone w imię nienawiści do klubu sportowego i to jest smutne.

Osobiście należę do takich ludzi, że nienawidzę wandalizmu – brzydzę się nim, gdyż uważam, że to, co powstało i wbiło się w wizerunek miasta powinno być uszanowane i czczone.

Do wandalizmu mają jeno prawo żywioły, takie jak tornado, tsunami, wichury, wybuchy wulkanów, trzęsienia ziemi ale człowiek nie ma prawa do niszczenia tego, co zostało stworzone dla potrzeb jego!

Nie mogę patrzeć jak wojny na tle wiary i nienawiści niszczą takie miasta jak Aleppo, z którego ludzie muszą uciekać.

Takie zachowania świadczą o ludzkości, że mają w sobie jak najgorsze  instynkty i mnie skłaniają do zadumy, o tym kim jest człowiek na Ziemi?

Od zawsze ludzkość toczyła ze sobą wojny, bo nagle zjawił się taki ktoś, kto zburzył nam do cna Warszawę i w obozach zagłady zginęło miliony ludzi.

Od zawsze ludzie zabijali innych i nie zapomnijmy o Katyniu, gdzie strzelano w potylicę polskiej inteligencji, a ja się czepiam jakiegoś graffiti!

Obraz może zawierać: na zewnątrz

Obraz może zawierać: na zewnątrz

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

 

Polak – Polakowi – wilkiem!

 

Tokio 1923

1 września 1923 roku stolicę Japonii nawiedziło jedno z najtragiczniejszych trzęsień ziemi w historii.

Ziemia w Tokio zatrzęsła się wówczas z siłą 8,3 w skali Richtera.

Trzęsienie pochłonęło ponad 142 tys. ludzkich istnień, zniszczyło praktycznie całą stolicę oraz Jokohamę.

Zniszczenia pogłębiła 11 metrowa fala tsunami.

Obejrzałam dokument w tv na ten temat i w nim pokazano, jakie zniszczenia sprawiło to trzęsienie ziemi, a do tego rozgorzały ogromne pożary, w których zginęło tysiące ludzi.

Władze Japonii zastanawiały się po tej tragedii, czy czasem nie przenieść stolicy w inne miejsce, ale w końcu postanowiono, że będą swoją stolicę na nowo budować.

Ocaleni nie mieli gdzie mieszkać, nie mieli ubrań, wody, a także głodowali.

Postawiono ludności przejściowe obozy, w których żyli, dostając miskę ryżu, ale ochoczo zabrali  się do odbudowy swojego miejsca do życia i postanowili, że będzie jeszcze piękniej jak było.

Zawsze mieli aspiracje, że ich stolica będzie na styl zachodni, a więc brytyjski, albo francuski i tak powstała dzielnica łudząco podobna do Londynu, a mosty były podobne do mostów francuskich.

Naród japoński jest hardy i w tamtej, jakże tragicznej sytuacji nikt nie płakał, nie marudził nad swoim losem i nie ubolewał, bo Japończycy nie mają tego w naturze.

Zawsze wychodzą z założenia, iż są w stanie odbudować, to co niszczą na tym terenie wybuchy wulkanów, tsunami, a więc  stają na nogi przez swoją, wpojoną, ogromną pracowitość i dumę narodową.

Oni mają wpojone od pokoleń, że Japończyk wskoczy w ogień za swoim bratem, siostrą, matką, ojcem, dzieckiem, bo to jest taki właśnie naród, że nie oni potrafią żyć w nienawiści i sobie bezwarunkowo pomagają.

A to Polska właśnie:

Stała się okropna zbrodnia w „demokratycznym” kraju, gdzie brat zabija drugiego brata godząc go nożem tak, aby pokiereszować bratu wnętrzności z wyuczoną precyzją.

Oto jesteśmy w wielkiej żałobie, bo oto został zamordowany ktoś, kto zrobił bardzo wiele dla innych.

Tyle padło słów o tym, aby zaprzestać mowy nienawiści i wielcy, wykształceni ludzie nawołują – Polacy opamiętajcie się w obliczu tak wielkiej tragedii i niech to będzie nauka na zawsze!

Niestety, ale nigdy tak nie jest, bo po śmierci Jana Pawła II i katastrofie smoleńskiej nie zadziałało i nie zrobiliśmy się lepsi!

Tylko zgasły znicze i wszystkie awantury wróciły!

Tyle padło słów,, że powinniśmy zacząć się szanować i nie koniecznie zgadzać, ale po przez dyskusję dochodzić do porozumienia.

Nic z tego – nie będzie żadnego porozumienia, bo Polak – Polakowi wilkiem jest i nigdy nie uwierzę, że kiedyś było inaczej, a to tylko w czasach Internetu tak się z ludźmi porobiło!

Nie wierzę, bo zawsze byliśmy dla siebie wilkami i nic nas właściwie nie jest w stanie połączyć, bo jesteśmy wściekłym, poróżnionym narodem, bez grama empatii i skaczemy sobie do gardeł od zawsze.

Jesteśmy wstrętnym narodem na zasadzie Polak – Polakowi – wilkiem i jesteśmy złymi i okropnymi ludźmi przepełnionym wzgardą, zazdrością i podłością.

W czasie żałoby weszłam na Twittera, Facebooka i tam nawet w takich, smutnych chwilach wylało się szambo ze strony oczywiście rządzącej i sympatyków.

Sympatycy PiS nie zostawili suchej nitki na wdowie zamordowanego, a także na tych ludziach, którzy wyszli na ulicę, aby się wypłakać po wielkiej stracie.

Wylał się potok gówna na uroczystość pogrzebową i oczywiście na Owsiaka, który postanowił, że jednak wróci do kierowania WOŚP.

Niech was szlag trafi wy Polacy, którzy idziecie jak w dym za tym tchórzem Kaczyńskim, który nie potrafi się zachować nawet w tak ważnej dla Polaków chwili.

Zawsze pisałam, że Internet, to dla mnie jest okno na świat, ale to zaczynam weryfikować, bo czytanie w sieci zaczyna mnie boleć i gniecie, że mimo próśb o zaprzestanie języka nienawiści jest go coraz więcej i chce się zwymiotować.

Niech media prawicowe oplują i moje miasto, w którym się chciało upamiętnić zamordowanego Prezydenta Gdańska – niech plują!

Ich plucie, to zazdrość, że zamordowany miał tak cudowny pogrzeb, bo kiedy odejdzie ich guru, to mogą sobie pomarzyć jeno, bo na grób ich guru dopiero Polacy naplują za zniszczenie tego kraju w imię chorych, faszystowskich wizji!

Obraz może zawierać: noc

Zimny, sztywny, zakryty chorągwią i kirem,
Jedzie Prezydent Martwy a wielki stokrotnie.
Nie odwracając oczu! Stać i patrzeć, zbiry!
Tak! Za karki was trzeba trzymać przy tym oknie!

Przez serce swe na wylot pogrzebem przeszyta,
Jak Jego pierś kulami, niech widzi stolica
Twarze wasze, zbrodniarze – i niech was przywita
Strasznym krzykiem milczenia żałobna ulica.
Autor: Julian Tuwim, Pogrzeb prezydenta Narutowicza, 1922

Obraz może zawierać: 1 osoba, okulary, tekst i zbliżenie

Ludzie młodzi wieją z Polski!

Od kilku dni w Polsce jest burza, bo dwie silikonowe blondyny zostały zatrudnione w Narodowym Banku Polskim i miesięczna ich wypłata, to 65 tysięcy złotych.

Możecie mi napisać na cholerę ludziom potrzebna jest taka kasa?

Przecież żaden śmiertelnik na tej Ziemi tej kasy do grobu nie zabierze, a tymczasem emeryci, którzy podnosili ten kraj z pożogi wojennej  z ledwością wiążą koniec z końcem i jakże często nie mają na podstawowe potrzeby – łącznie z wykupem leków.

Branie takiej kasy jest wręcz barbarzyństwem i jest po prostu nieetyczne i oznacza zdziczenie, ale teraz wielu ludzi za obecnej władzy ma w nosie, że doją Polskę i zamieniają ją w prywatny folwark.

Wydaje się, że teraz, aby zarabiać taką kasę wystarczy być blondyną, zrobić sobie usta i cycki i napompować poliki, a może jeszcze robić prezesowi usługi specjalne, a więc seksualne.

Przecież te panie nie ukończyły żadnych amerykańskich studiów, a mimo to uważane są za kompetentne – akurat!

Znalezione obrazy dla zapytania aniołki nbp

W związku z takim dysproporcjami w płacach ludzie, którzy w Polsce harują za marne i poniżające pieniądze uciekają z tego kraju i się od niego odwracają.

Podobno w Londynie jest milion Polaków, którym opuszczenie kraju się opłacało i nie mają zamiaru tutaj wracać.

Polacy za granicą są dobrymi pracownikami, bo tam dostają pieniądze adekwatne do wykonywanej roboty i mają w nosie sentymenty, srenty do Polski.

Ja nigdy z kraju wyjechać nie chciałam, choć na przestrzeni bywało różnie, ale zawsze w sercu miałam Polskę, bo te bociany, wierzby płaczące i te pola rzepakowe itp.

Mam koleżankę, która mieszkała 20 lat w Ameryce i była tylko sprzątaczką, a mimo to zgromadziła takie pieniądze, że po powrocie do Polski na starość stać ją na kupno mieszkania i spokojne życie w Polsce.

Mam znajomego, który wyjechał z Polski kilka lat temu i mieszka w miasteczku we Francji i tam zarabia tyle pieniędzy, że wcale nie myśli o powrocie do kraju!

Byłam parę razy za granicą i widziałam różnicę, a mimo to miłość do Polski była tak silna, że nie miałam zapędów do zamieszkania w Niemczech, Szwecji, czy innym bardziej, rozwiniętym kraju, bo patriotyzm przeważył.

Teraz mimo, że ten nierząd nafaszerował polskie rodziny 500+, nie zatrzyma młodych, którzy lgną do lepszego życia i wieją z tego zaścianka i ciemnoty za rządów PiS, bo czytamy!

LIST: „Wróciłam z emigracji, ale nie potrafię żyć w Polsce. Kupiłam bilet powrotny”

Podobny obraz

Niektórzy Polacy są naprawdę bardzo zawistni. Nie lubimy, kiedy komuś się lepiej powodzi. Szukamy sposobu, żeby mu rzucić kłody po nogi. Jestem tu odbierana jako bogata panienka, która nic nie wie o życiu.

Ciągle i na wszystko narzekamy. Cały świat widzimy w czarnych barwach, przez co zaczynam podejrzewać u siebie depresję. Nigdy nie czułam się tak przybita.

Zarobki tu są naprawdę nieproporcjonalne do wkładu pracy. Ludzie harują ciężko za grosze, dlatego zaczynam rozumieć ich frustrację.

Społeczeństwo jest do szpiku konserwatywne. Brak tolerancji i bliskie związki z Kościołem to nie jest klimat, w jakim się wychowywałam.

Kraj jest piękny, ale zrujnowany. Zniszczone budynki, dziurawe ulice, a powietrze tak brudne, że zatyka drogi oddechowe jak smoła.

Oczywiście jest też wiele zalet. Ludzie są gościnni, potrafią pomagać, mamy piękną historię, kraj staje się coraz bardziej nowoczesny. Ale dla mnie to okazuje się za mało. Będę tu wracała na urlop, jednak życia na stałe po prostu sobie nie wyobrażam. Próbowałam, naprawdę się starałam, ale wiele czynników złożyło się na to, że nie daję rady.

Może przez życie na emigracji pozbyłam się swojej polskości i dlatego mam taką trudność? Coś w tym może być. Kilkanaście najważniejszych lat spędziłam w zupełnie innych krajach i wśród ludzi o zupełnie innej mentalności. Jestem na pewno mniej polska, niż gdybym była tu przez całe życie. Uczciwie przyznaję, że w Polsce się duszę.

Odetchnęłam z ulgą, kiedy kupiłam bilet powrotny. Wrócę do siebie, a tu będę wpadać jako gość. A piszę to nie po to, żeby narzekać. Chciałam Wam tylko pokazać, że czasami powrót jest po prostu niemożliwy.

Anita

https://www.msn.com/pl-pl/styl-zycia/spoleczenstwo/list-%E2%80%9Ewr%C3%B3ci%C5%82am-z-emigracji-ale-nie-potrafi%C4%99-%C5%BCy%C4%87-w-polsce-kupi%C5%82am-bilet-powrotny%E2%80%9D/ar-AAwIlzN?ocid=sf&li=BBr5MK7&fbclid=IwAR14t8zOV7priNqRfXIAzTN0vrkGBXfl8LcjgQwqlYVGO_3yv6dQguCsxuQ#page=2

37 rocznica wprowadzenia Stanu Wojennego!

 

Obraz może zawierać: 1 osoba

Dzisiaj przypada – 13 grudnia – 37 rocznica ogłoszenia Stanu Wojennego i choć wiele zatarło się już w pamięci, to pewne momenty są w głowie zatrzymane i nie da się tego wygumkować.

Polska 12 grudnia udała się na spokojny sen, a obudziła się w Stanie Wojennym.

Polacy włączyli telewizory i niestety, ale „Teleranka” w niedzielę już nie było, a wystąpił generał Jaruzelski i ogłosił Stan Wojenny.

Zabrali mi Męża, ale nie wiedziałam po co, a kiedy stanęłam przy oknie od razu zauważyłam żołnierzy uzbrojonych, a w tym czasie trzymałam na rękach dwu letnią Córeczkę i płakałam ze strachu, bo nie wiedziałam gdzie jest mój Mąż i co się dzieje.

Patrole wojskowe i policyjne na ulicach, puste półki w sklepach, wyłączone telefony, cenzura, brak w godzinach wieczornych światła i walka o to, aby przeżyć, aby mieć, co wrzucić do gara, a więc długie kolejki i kartki na wszystko.

Pracowałam wówczas w wojskowości i pamiętam, że kiedy wchodziłam do biura, to żołnierze zawodowi zwijali materace, bo koczowali w koszarach.

Jednak praca w wojskowości uratowała mi trochę tyłek, bo w kantynach od czasu do czasu pojawiała się wędlina, mięso, ubranka dla dzieci, pościel, włóczka i kiedy dostałam dla Dzieci herbatniki i budyń, to byłam szczęśliwa, że mam czym nakarmić swoje Dzieci.

Pamiętam, że wstawałam o 4 rano, aby stanąć w kolejce, w nabiałowym za masłem i serem rzuconym z Ameryki, co było zapisywane w książeczkach zdrowia naszych dzieci.

Pamiętam gigantyczne kolejki za chlebem, bucikami dla dzieci i czasami stało się na próżno, bo towar nie dotarł.

Najgorsze były godziny, kiedy wyłączano prąd i w tym czasie siedziałam z Dziećmi przy świecach i trzeba było jakoś zająć im ten czas, bo one przecież nie rozumiały dlaczego w domu nie ma światła.

W małych miasteczkach Stan Wojenny nie był tak dokuczliwy, bo w miastach dużych po ulicach jeździły wozy bojowe i było wojsko na każdym skwerze, a ludzie ginęli od kul, ale takich obrazków w moim mieście ja nie przeżyłam.

Do dzisiaj historycy się spierają, czy Stan Wojenny był potrzebny, a ja sądzę, że tak, bo gdyby nie on, to byśmy dalej byli pod butem Związku Radzieckiego, który ostrzył sobie pazury, by Polskę zawładnąć.

Potem stały się już tylko dobre rzeczy, bo „Solidarność” odsunęła komunizm i nastał czas transformacji, a Polska weszła do Unii Europejskiej.

Nasze miasta i wioski zaczęły pięknieć. Powstały kilometry dróg i autostrad i szliśmy ku normalności, ale to się znudziło Polakom i w 2015 roku wybrali sobie rząd niszczycieli polskiej demokracji.

Do polityki wpuścili robactwo, które wyprowadza Polskę z Unii Europejskiej i kasuje nasze wysokie rankingi i stajemy się ratlerkiem w świecie biznesu i polityki.

Może dożyję czasów, kiedy wszystko zacznie się od początku i Polska będzie szanowaną i ważną krainą w świecie.

 

Znalezione obrazy dla zapytania kaczyński spał

 

„Boli mnie Polska wisi mi krzyż” – autorka: Maria Peszek

Brzydzę się kłamstwem i hipokryzją, a także podwójnymi standardami i cierpię, kiedy ktoś mi próbuje wmówić, że białe jest czarne, a czarne jest białe.

Wymiotować mi się chce i miotam się jeśli ktoś jest w społeczeństwie, a gorzej w rządzie i stosuje wobec mnie praktyki pokrętne, kłamliwe, przeinaczone, a taki właśnie mamy obecny rząd!

Morawiecki mi imputuje, że jeśli nie kocham „Radyja Maryja”, to jestem zdrajcą, a ja mu wyjaśniam, że pierwsza pójdę w obronie Polski, kiedy te typy schowają swoje dupska i rodziny w Toruniu! Bestie!

Jestem Polką z dziada, pradziada i dla Polski urodziłam swoje dzieci, aby gdy się wykształcą będą pracowały dla Polski i tak też się dzieje.

Nigdy nie miałam zapędów, aby z Polski wiać, bo Ją kocham całym sercem i tu w Polsce chcę umrzeć, bo to jest moja ziemia – mój kraj.

Oboje z Mężem pracowaliśmy dla Polski i tutaj pobieramy emerytury wcale nie wysokie, ale jesteśmy szczęśliwi, że czasami możemy od czasu do czasu zwiedzić jakiś kawałeczek naszej Polski i robimy z tych miejsc zdjęcia.

Co jeszcze można zrobić dla Polski więcej jeśli nie opuszcza się żadnych wyborów, aby wybrać najlepszych, bo mi do głowy nic więcej nie przychodzi?

Polacy olali wybory w 2015 roku i zaledwie 18% Polaków dopuściło do władzy tych bydlaków, którzy rozkradają budżet i zadłużyli Polskę przez 3 lata „zaledwie” na horrendalną kwotę 6 bilionów!

W niedzielę ci bandyci zjawili się u Rydzyka i omodlili się i odśpiewali, bo mają w tym swój chytry plan, aby pozyskać elektorat Rydzyka, a ich jest bardzo dużo i to oni robią tej bandzie wynik!

Jestem ateistką i tylko jedyny kapłan na całym świecie do mnie trafia, bo jest to kapłan normalny, który powiedział:

Znalezione obrazy dla zapytania papież franciszek o ateistach

Papież Franciszek – cytaty

„Lepiej być ateistą niż katolikiem-hipokrytą. To skandaliczne, by mówić jedno, a robić drugie. To podwójne życie.”
– papież Franciszek

I tak ci faryzeusze z PiS-u mówią, co innego i postępują inaczej niż mówili!
Od niedzieli chodzę i myślę dlaczego ten bankier w okularkach odmawia mi patriotyzmu i tego, że nie kocham Polski, bo nie popieram Rydzyka i tej ferajny wyglądającej jak stado, bezwolnych baranów.
Na swoich wykrzywionych gębach niosą słowa – Bóg, Honor, Ojczyzna, ale to znaczy, że Boga mają po to aby się nachapać, honoru nie mają wcale, a Ojczyznę w dupie!
Kasa misiu, musi się przede wszystkim zgadzać!

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst