Archiwa tagu: psychopata

Hejter to psychopata! Udowodnione naukowo!

Dzień dobry, ale dla kogo dobry, to dobry, gdyż ja przeżyłam dziś szok. 😀 Szok spowodowany wywaleniem mnie z forum Senior Cafe! Nie, nie ubliżyłam nikomu, a wyleciałam dlatego, że mój wątek bardzo fajnie się kręcił, a wątek był o polityce, lecz wszystko, co piękne musi się kiedyś skończyć, a tym bardziej, że w klawiaturkę do Admina zaczęła pisać hiszpańska mucha, gorsza od kapo w Oświęcimiu! 

Tak bardzo jej ten wątek nie leżał, a kiedy tylko wpadła na niego, to z ostrymi pazurami, aby tylko mnie podrapać, najchętniej po mojej twarzyczce, do bólu i pierwszej krwi.

Wczoraj jej tylko napisałam, że Moderator, bo nim jest, powinien mieć klasę, a ona klasy nigdy nie miała i nigdy jej nie będzie miała, bo jej ptasi móżdżek nie odróżnia dobra od zła!

Już teraz wiem, na pewno, że jeśli człowiek w czasach PRL gnoił ludzi i donosił na nich, to już tego nie wyzbędzie się do końca życia! Taką gnidą zostanie już do śmierci.

Hejterka, której daję ksywę TW „Hiszpańska Mucha” pewnie święci dziś swój triumf w swojej hiszpańskiej samotni i może na to konto już otworzyła szampana, a wieczorem znowu wskoczy na forum, by obrazić Polaków, bo według niej Polak to śmieć, wypoczywający nad sadzawkami w wypożyczonym namiocie. Dalej będzie pierdziliła te swoje androny, tak głupie, że czytając je, można zwymiotować. Niby jest Polką z pochodzenia, niby była w Oświęcimiu, niby była kochana przez trzech facetów, niby jest bogata, niby ma dzieci lekarzy, a jest zwykłą kanalią!

Skąd w ludziach się bierze taka zawiść, to można tylko się domyślać, że jej życie oparte jest na wiecznym donoszeniu do odpowiednich organów, a na starość został jej organ Admina forum.

Czy ja cierpię z tego powodu? Ależ skąd! Nie było mnie tam dwa lata i zarejestrowałam się tam trochę dla jaj, że tak brzydko to określę. Wiedziałam, że mucha hiszpańska będzie mnie niszczyć i wcale się nie pomyliłam. Wiem już jedno, że jeśli się było gnidą, to się nią umrze – wiem powtarzam się!

Wiecie, że heter to jest osoba chora, której zmysły są zaburzone? Hejter nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest chory i najlepiej spuścić zasłonę milczenia i nie pastwić się nad psychicznymi, bo to przecież też ludzie. Może powinno się ich leczyć obowiązkowo, bo zalewają sieć i w sieci robi się cuchnące bajoro. 

 

Mar-Basia's Avatar
Stały bywalec
Moderator
Zarejestrowany: Jul 2008
Miasto: Europa
Posty: 27 208
Domyślnie

 

Ale sensacja! Biedne tluki podniecajace sie tabloidami i zadne byle jakich sensacji.

Dla hiszpańskiej muchy Polak to tłuk – fajnie co nie? Hiszpańska mucha ma bardzo wiele usuniętych postów, bo w nich obraża ludzi właśnie z Polski, ale Adminowi to nie przeszkadza i jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o kasę!
Taka opinia z wywiadu:

„NNWDZ: Jak z psychologicznego punktu widzenia powinna się zachować atakowana osoba? Odpowiedzieć atakiem, ignorować, usunąć konto?

Psycholog: Najlepszym rozwiązaniem byłoby ignorowanie hejterskich komentarzy i wypowiedzi. Nasza reakcja jest tylko wodą na młyn. Innymi słowy: „nie karmić trolla”, który (możliwe, że zakompleksiony i z niską samooceną), próbuje podbudować swoje ego, gnojąc innych. Czuje się anonimowy, a to tylko wzmaga hejt.

Niestety, jeśli czujemy się obrażani personalnie (my lub nasi bliscy), ciężko jest takie coś zignorować. Najlepiej byłoby to zgłosić administracji portalu, dać komuś bana, wyciszyć jego wypowiedzi, a ostatecznie – usunąć konto. Dla własnego spokoju. I nie traktować tego, jako porażki. Po prostu, cenimy sobie święty spokój, brak stresu i dobre samopoczucie, które taki wampir energetyczny, jak hejter – nam zwyczajnie odbiera.”

Bywaj Mucho Hiszpańska, czuj się dobrze w swojej śmierdzącej od złości skórze. Jeszcze trochę latek ci zostało by sobie po hejtować, ale tym razem ciekawe, kto będzie następną ofiarą, bo ty mucho zawsze musisz na kimś usiąść i się zebździć!

Artykuł dyskusyjny.        „Czy jestem hejterem?”
 
Czy zdarzyło Ci się wyrazić złość na forum internetowym? Jeśli tak, to może masz predyspozycje do bycia haterem (hejterem)?
Hejter (dawniej troll) to internauta, który wyraża swoją nienawiść, złość, niezadowolenie do wszystkich i wszystkiego. Jego ulubionym miejscem przebywania są blogi i fora internetowe. Czyta je (częstoniedokładnie) i zamieszcza negatywne komentarze. Uwielbia obrzucać innych obelgami. Na każdy temat ma swoje, oczywiście najmądrzejsze zdanie. Krytyka hejtera nie jest podparta danymi, tezami czy argumentami. Krytyka hejtera podparta jest głównie różnej maści przekleństwami.
Hejter czuje się anonimowy.Zna wiele sposób zapisu   p_r_z_e_k_l_e*ń*s*t*w   tak żeby ominąć filtry administratora.
Hejter stosuje się do podstawowego prawa tzw. Godwina.
Mike Godwin w 1990r. stwierdził, że: „Wraz z trwaniem dyskusji w Internecie, prawdopodobieństwo przyrównania czegoś lub kogoś do nazizmu bądź Hitlera dąży do jedności”. 
Ciekawe jest, że hejterzy nienawidzą zorganizowanego hejterostwa. W sieci „pracuje” tysiące hejterów ale zdecydowana większość z nich tosamotnicy.
 
Skąd wynika nienawiść hejtera? Do wymienianych przez „specjalistów” przyczyn należą: przyjemność z obrażania innych, zawiść, zazdrość,głupota, zwrócenie uwagi, kompleksy, strach. Oczywiście każdy hejter twierdzi, że on nie hejteruje – on polemizuje. On nie obraża – on jest szczery, mówi to co myśli, jest bezpośredni, jest prawdziwy, niczego nie udaje.
Czy hejter ma płeć? Czy hejter ma wiek? Czy hejter ma obywatelstwo? Nie prowadzone są żadne poważne badania na ten temat. Oczywiściehejterzy z założenia ignorują wszelkie próby badań statystycznych.
Jednak wydaje się, że na każde z tych pytań można odpowiedzieć przecząco. Gdzie jest granica bycia hejterem? Czy jeśli ktoś krytykuje film to od razu jest tym złym? Co, jeśli ktoś po prostu recenzuje jedzenie w restauracji albo książkę? Z pewnością jeśli ktoś wyrażakonstruktywną krytykę o filmie to nic złego się nie dzieje. Jakie są skutki działania hejterów? Na pierwszy rzut oka wydaje się, że hejterstwo nic dobrego nie niesie. Mało kto lubi hejterów. Zaśmiecają fora.
Sprawiają, że często nie chce się czytać komentarzy. Autorzy, twórcy blogów z pewnością za nimi nie przepadają. Hejterzy „sieją” nienawiść- dosłownie. Często powstaje tzw. spirala wzajemnego hejterstwa. Ktoś kto nie zna hejtera próbuje z nim „dyskutować”. Taka dyskusja kończy się tylko na wzajemnym obrzucaniu gwiazdkowym (#****@ @!!!* ***#!! !!#***# @##**!@ $***#@) błotem.
A przecież „Z głupim nie wygrasz”. Każdy rozsądny, kto już miał do czynienia z hejterem nie próbuje z nim „walczyć”. A czy są jakieś zalety hejterstwa? Nikt nie lubi krytyki, ale jeśli ktoś wrzuci artykuł do sieci to ma 100% pewności, że znajdzie się ktoś kto wytknie wszystkie usterki.  Hejterstwo uczy autorów w pewnym stopniu pokory. Nikt nie lubi hejterstwa ale nikt też nie lubi „lizusowskich komentarzy”. Na jednym z blogów można przeczytać, „Komentarz, który nie jest naładowany przesadnie słodkimi, banalnymi zwrotami, nie ma znaczenia, ponieważ nie wnosi niczego do życia publicysty.”
Hejterstwo uczy też dystansu do siebie i do otoczenia, pozwala nauczyć się nie przejmowania niekonstruktywną krytyką. Być może kilka osób obgadanych na forum popadnie w depresję. Jednak zdecydowana większość nauczy się, że ważniejsza jest własna opinia i najbliższych nam osób.

Hejterstwo jest chorobą, która dotyka wielu ludzi.  Prawdopodobnie nieuleczalną.

http://folwark.org/2013/2/hejter/index.php

Musimy porozmawiać o Kevinie – moje kino

Ponieważ po świętach jeszcze się relaksuję, bo gotować jeszcze nie trzeba, a mieszkanie ogarnięte, postanowiłam oddać się kulturze i zapragnęłam obejrzeć film w sieci.

Wbiłam w wyszukiwarkę frazę – film wart polecenia i skierowano mnie na blog, nie podam nazwy, że bardzo warto obejrzeć film pt. „Musimy porozmawiać o Kevinie”, w którym główną rolę odgrywa wybitna aktorka Tilda Swinton.

Jaka szkoda, a może nie szkoda, że nie przeczytałam głębszej recenzji o tym filmie. Może niepotrzebnie, a może potrzebnie poszłam na żywioł i zaufałam blogerce, że film jest świetny i wart obejrzenia, aby coś przeżyć bardzo głębokiego.

Obejrzałam, ale z ręką na sercu, ja tego filmu nie polecam osobom wrażliwym, bo mnie ściska w brzuchu z wrażenia i przerażenia od godziny i z pewnością ten film zostanie we mnie na długo, bo jest to film specyficzny, w którym porusza się temat rzadko poruszany.

Każda matka kiedy rodzi dziecko i chodzi w ciąży, ma nadzieję, że to będzie wyjątkowa chwila, kiedy ten mały człowieczek pojawi się na świecie, a ona przystawi je do piersi i jest to dla każdej matki niezapomniana chwila i niezapomniany czas – więź z własnym dzieckiem. Ma nadzieję, że wyrośnie na dobrego i prawego człowieka, bo przecież się stara.

Inaczej jest, kiedy rodzi dziecko i nie czuje nic, ale po czasie zaczyna je kochać. Inaczej jest, kiedy to dziecko rosnąc nie spełnia oczekiwań matki i ona widzi, że z jej dzieckiem dzieje się coś złego.

Psychologowie piszą, że miłość matki jest bezwarunkowa i jedyna, nawet wtedy, kiedy ona widzi, że dziecko jej różni się od innych dzieci i sprawia same kłopoty. Matka kocha swoje dziecko nawet wtedy, kiedy w dziecku siedzi diabeł, albo psychopata. Matka tego stara się nie zauważać i szuka na własną rękę wyjaśnień i usprawiedliwień i tak trwa to latami.

Nagle zdarza się tragedia i z jej dziecka wyrasta morderca z zachwianą równowagą. Nagle wszystko się traci, bo jej ukochane dziecko unicestwia całą rodzinę i dopuszcza się morderstwu na swoich rówieśnikach z zimną krwią. Znamy takie przypadki. 😦

Taka matka może się najwyżej zastanawiać, gdzie popełniła błąd, ale nie przestaje kochać swojego dziecka.

Film strasznie mocny. Film dający do myślenia, choćby o tym, że każda matka chce najlepiej dla swojego dziecka, ale gdzieś tam w genach przekazuje mu psychopatyczne skłonności i kompletnie nie ma ta to wpływu.

 

Trolla zabija się uprzejmością :)

Ludzie, którzy nie mają własnego życia, zawsze muszą wściubiać nos w cudze.(Carlos Ruiz Zafón)

I to jest cytat adekwatny do mojej sytuacji, w jakiej znalazłam się nie wiedzieć czemu od trzech lat. Mój blog stał się solą w oku u babinek z forum seniora i nie mogą przeboleć, że ktoś mnie tu czyta, a więc trzeba dowalić na o2, a mianowicie, że jestem pijaczką i wariatką, a  jest to wymysł pani mieszkającej w Hiszpanii,która zwiała tam za komuny, by ogrzać się w hiszpańskim słońcu, a może miała coś na sumieniu. Inne kanalie piszą, że z pewnością jestem ćpunką i tylko nie określają niby skąd ja te prochy mam niby brać – ja seniorka ha ha

Inne trolle imputują mi, że biorę jakieś prochy i niech im będzie, bo wyobraźnia ludzka nie zna granic i to piszą seniorki opuszczone przez bliskich, które żyją wyimaginowanym moim świecie, że niby mój mąż mnie zdradza z kobietami z gminu i są uszczęśliwione i idą z tą myślą spać – to psychopatki i przykro mi.

Jak odgonić się od psychopatek, samotnych wariatek, którym nie ma kto pogmerać między nogami? Nie ma innego wyjścia, jak zbyć je uprzejmością i zatkać im dzioba przesadnym – kłaniam się i całuję rączęta sfatygowane głupim klapaniem w klawiaturę i niech mi nikt nie pisze, że trolla nie należy karmić, bo należy karmić uprzejmościami takimi jak padam do nóżek, a w myśli –  żmijo poza nawiasem cywilizowanego świata i spójrz żmijo w lustro, bo powinnaś widzieć tam potwora i głupiego człowieka, że rzygać się chce!