Archiwa tagu: media

Już prawie nie ma uczciwych mediów!

Nie wiem jakie oglądacie wiadomości, aby się dowiedzieć, co piszczy w kraju i za jego granicami, bo ja oglądałam od lat TVN-24 i w gruncie rzeczy byłam zadowolona – do teraz.

Zauważyłam ogromną zmianę i to na minus, bo odkąd do władzy doszedł PiS- te szanowane przeze mnie media mnie ogromnie zawiodły.

Dlaczego?

Od dwóch, a może trzech tygodni napierdzelają tylko o piłce nożnej i Mundialu w Moskwie,  tak jakby w kraju nic więcej się nie działo.

Osobiście mam dość gadania o barku Glika i tego jak oni się przygotowują,  co jedzą, oraz gdzie trenują i śpią!

Mnie średniej obserwatorce piłki nożnej najbardziej interesuje finalny wynik meczu, a nie to, że piłkarze spędzają czas ze swoimi kobietami, które mają finasowany pobyt w Juracie, czy Arłamowie.

Mnie nie interesuje żona Lewandowskiego, która na jego karierze robi swoją!

TVN zmienił właściciela i może stąd wynika ten strach przed PiS-em,  dlatego posiłkują się tematami zastępczymi, aż do porzyganiienia.

Pamiętam czasy, kiedy „Wstajesz i Wiesz” prowadził świetny dziennikarz – Jarosław Kuźniar i iskrzyło między nim, a politykami – podobała mi się taka kawa na ławę.

Teraz dobrzy dziennikarze uciekają z TVN-u i dziś pożegnał się z widzami Rymanowski, który przechodzi do pisowskiego „Polsatu”!

Nagle dziennikarze uciekają i szukają bezpiecznej stacji, a my widzowie zostajemy osamotnieni i skazani na miałkie i nic nie ważne tematy.

„Polsatu” też nie będę oglądała, bo kiedy usłyszałam, że Przyłęska jest autorytetm w dziedzinie prawa, to „Polsat” ma u mnie pozamiatane.

Nagle wszystkie stacje się wystraszyły i dmuchają w trąbkę PiS-wi, a więc jednyną stacją informacyjną jest dla mnie TVN BIS i może ta stacja nie pójdzie drogą TVN-24.

Smutne to bardzo, bo jestem uczciwym człowiekiem i chcę, aby mnie uczciwie informowano!

Trzyma mnie przy nadziei jeszcze „Szkło kontaktowe”, które mnie informuje i bawi, choć  mimo, że odszedł Grzegorz Miecugow, to szkiełko nie „spisiało” i nadaje prawdę w formie satyrycznej, co mi bardzo odpowiada.

Oczywiście, że będę oglądała mecze z reprezentacją Polski i życzę im najlepiej, ale interesuje mnie jedynie wynik meczu!

Istnieje zagrożenie, że ludzie niedoinformowani przez dzienniki, albo słuchający telewizji INFO, albo tylko Telewizji Trwam – ponownie zagłosują na PiS i to będzie wina TVN-24, które boi się PiS i nie informuje ludzi o tych ich draństwach!

Mnie to nie grozi, ale wielu myśli  kategoriami takimi, że tylko PiS da im dobry byt i szczęście.

Tak dla odmóżdżenia poszłam dzisiaj nad nasze jezioro wraz z Mężem.

Porobiłam zdjęcia – pogapiłam się na ludzi!

Kiedy wracałam spotkała mnie wielka niespodzianka.

Szłam sobie powoli i za zakrętem wyszły na dróżkę łabędzie ze swoją szóstką maluchów, aby poskubały sobie świeżą trawę.

Mama dumna, a Tata zamykał szereg – maluchy pod opieką, a ja szczęśliwa, że mogłam to zamknąć w kadrze!

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

 

Odszedł bardzo charyzmatyczny człowiek!

Wszyscy umrzemy niestety i na każdego przyjdzie ten czas pożegnania ziemskiego padołu. Umierają zwykli ludzie i umierają ludzie, którzy coś znaczą i znaczyć będą, bo swoim całym życiem przyczynili się do tego, że się o nich mówi za życia i mówić się będzie po śmierci. Wpisali się w naszą historię po porostu.

Wczoraj odszedł od nas prof. Władysław Bartoszewski i w godzinach wieczornych ta smutna wiadomość zalała media i Internet. Dziennikarze i zaproszeni goście wspominali tego, jakże zasłużonego człowieka dla naszej demokracji. Człowieka, który całe swoje życie poświęcił, by mówić i pisać, abyśmy nie zapomnieli skąd jesteśmy i chciał byśmy zmierzali w dobrym kierunku, Byśmy byli godnym narodem i aby Polska w świecie zaczęła się liczyć, a świat nas widział jako kraj po przejściach, zmierzający w stronę – do wolności.

Nie jestem historykiem, bo jestem zwykłą seniorką, ale zdolna jestem do samodzielnego myślenia i takich ludzi jak Władysław Bartoszewski, kiedy odchodzą powinniśmy szanować ze wszech miar. Odchodzą tytani i jest ich coraz mniej. Odchodzą ludzie z wielkimi życiorysami, których dokonania można przeczytać choćby w Wikipedii i tam dzisiaj zajrzałam. Zobaczyłam szeroki wachlarz, jaki Bartoszewski oferował jako człowiek posługujący się językiem szybszym niż karabin maszynowy. Pisał książki i artykuły. Wykładał, uczył, dzielił się swoimi przemyśleniami i walczył o Polskę.

W okresie swoich 93 lat miał jeszcze wielkie plany, ale nawet taki tytan jak Bartoszewski nie  obronił się przed śmiercią.

Taka jest kolej rzeczy, że śmierć dopada nie wiadomo kiedy i jak szybko żył, tak szybko, w biegu umarł i pozostawił po sobie wyrwę nie do zapełnienia.

Dziennikarze zastanawiają się w niektórych miejscach, czy nie powinien być pochowany na Wawelu, jako zasłużony Polak, a ja pod jednym z nich napisałam, że prof. Bartoszewski za bardzo kochał ludzi, by go wyalienowano w ciemnych murach.

Prof. powiedział, że warto być przyzwoitym i w tych trzech słowach zawarta jest cała filozofia życia i ja tak staram się żyć, aby po mojej śmierci ktoś, choć jeden człowiek mnie wspomniał, że to była przyzwoita osoba.

Jednak prof. naraził się wielu i nie minęło kilka godzin, by w Internecie przeczytać słowa niepochlebne i kierowane wprost, kiedy prof. Bartoszewski jeszcze nie ostygł.

Jeśli ktoś wejdzie na fan-page kandydata na Prezydenta – Janusza Korwin Mikke, to natknie się na szaleństwo hejtu na profesora i daję poniżej tylko jeden wybrany komentarz z całej dyskusji i włos się jeży na głowie, że ludziom takie słowa, tak łatwo wychodzą spod klawiatury!

Bartoszewski? Polski inteligent, nie żartujmy. Antypolska gnida.

Ludzie zapominają o tym, że po śmierci wszyscy będziemy sądzeni, a co zostawimy w sieci, to zostanie na zawsze, a więc ściek i plugastwo także.

Warto być przyzwoitym!

W telewizji głupich nie sieją, sami się rodzą!

Coraz więcej rzeczy mnie denerwuje we współczesnym świecie i chyba się naprawdę starzeję, bo się wciąż czegoś czepiam i marudzę i mruczę pod nosem z niezadowolenia. 

Telewizja kochani mnie przeraża coraz bardziej i tak jak czepiłam się w jakimś, swoim wpisie „Małych Gigantów”, tak czepię się serialu, paradokumentu kręconego chyba dla młodzieży, a dla mnie dlatego, by mnie wkurzyć maksymalnie.

Piszę o serialu „Szkoła”, w którym uczy się młodych ludzi jak fajnie można spędzić czas w szkole, bo jawnie uczy się  przez bardzo niewychowawczy serial przeznaczony dla młodych ludzi w wieku 13 – 19 lat, że:

Można w szkole brać narkotyki, palić papierosy, pić alkohol, gwałcić, popełniać samobójstwa, uprawiać seks, być prostytutką, zachodzić w ciążę, kraść, uwieść ojca koleżanki i itp. Widać , że kogoś bardzo kręci kręcenie takich idiotyzmów. Widocznie nie tylko Polański miał takie skłonności do dzieci .

Dziwię się, że jest tak cicho ze strony wszelkiej maści psychologów, a Minister Edukacji milczy w tym temacie i jest ogólne przyzwolenie na pokazywanie patologii w szkole. Podaje się jak na tacy, jak fajnie można spędzić każdy dzień w szkole. Jest draka i fajnie jest. Coś się dzieje na przerwach i lekcjach, a nauczyciele nie mają nic do powiedzenia, bo przecież uczeń swoje prawa ma i nie wolno go skarcić, czy walnąć linijką po łapie.

Pamiętam swoje lata szkolne, kiedy takie zachowania nikomu się nie śniły w  żadnych snach. Nauczyciel, to była druga matka i drugi ojciec. Czas poza lekcyjny był wypełniony po brzegi. Uczniowie uczęszczali na wszelkiego rodzaju kółka zainteresowań, śpiewali w chórach i zespołach. Grali w piłkę i uprawiali sport, by rywalizować z innymi szkołami. Kiedy przychodziło się do domu, to trzeba było odrobić lekcje na następny dzień, pomóc w czymś rodzicom i nie było czasu na nudę. 

Uważam, że ten serial przynosi tylko same szkody i uczy dzieci wstrętnych i nieludzkich zachowań. Ktoś powinien za to brać odpowiedzialność, bo ja jako babcia trójki wnucząt nie życzę sobie, aby w przyszłości były karmione taką sieczką, a ich szkoła była poligonem doświadczalnym. Bardzo boję się o moje wnuki, że trafią kiedyś do takiego tygla, gdzie dzieją się takie rzeczy, a sądzę, że z czasem będzie już tylko gorzej i nikt nad tym już nie zapanuje.

Nie oglądam tego serialu, bo nie jest on na moje nerwy. Obejrzałam dwa odcinki i mi się odechciało. To jest chore i dlaczego media nie uczą  młodzieży jak fajnie można spędzić czas? Jak fajnie jest się uczyć, śpiewać, uprawiać sport? Jak fajnie jest poznawać świat i poszerzać nowe horyzonty zamiast pokazywania jak młoda siksa, cwana siksa klei się do nauczyciela?

Z Wikipedii wkleiłam mały fragment tego, co kolejne odcinki omawiają i włos się jeży na głowie. To jest chory świat, że zaklnę do cholery jasnej!

 

 

SERIA DRUGA
64 09.02.2015 Sfingowane porwanie psa sposobem na poderwanie dziewczyny. Brutalna zemsta zazdrosnej uczennicy nad lubianą przez innych koleżanką.
65 10.02.2015 Walka uczniów o popularność w szkole. Nastolatka odkrywa, że jej ojcem jest tata koleżanki.
66 11.02.2015 Licealistka, chcąc zaimponować kolegom, decyduje się na zachowanie wbrew sobie… Ranking szkolnych biustów.
67 12.02.2015 Nauka całowania. Niezdrowa fascynacja zagraniczną gwiazdą.
68 13.02.2015 Licealistka dowiaduje się, że jest w ciąży i chce ją usunąć. Szkolny bohater – kłamstwo o uratowaniu człowieka.
69 16.02.2015 Uczennica jest przekonana, że ma raka piersi. Podglądacze dziewczyn.
70 17.02.2015 Dziewczyna pod wpływem chłopaka nęka przyjaciółkę. Biedny uczeń okłamuje wszystkich, że mieszka w apartamencie…
71 18.02.2015 Chłopak okłamuje dziewczynę, że złamał nogę, bo nie chce chodzić na kurs tańca. „Miłosny eliksir”.
72 19.02.2015 Agresywny chłopak bije swoją dziewczynę. UFO.
73 20.02.2015 Kompleksy z powodu małego biustu, wkładki silikonowe. Fikcyjny napad na piekarnię.
74 23.02.2015 Gimnazjalista i jego dziewczyna organizują nielegalne walki. Wokalistka szkolnego zespołu zrywa ze swoim chłopakiem.
75 24.02.2015 Licealistka podejrzewa, że jest w ciąży. Matka licealistki planuje przeprowadzkę.
76 25.02.2015 Licealistka ukrywa, że jest lesbijką. Gimnazjalista jest świetnym uczniem, jednak nie ma w klasie żadnych przyjaciół.

Niektóre tytuły w gazetach budzą lepiej niż kawa!

Budzę się przy kawie, a w którymś momencie kusi, by zajrzeć do sieci, aby dowiedzieć się co tam w świecie słychać i od razu, na wejściu, po oczach daje taki oto znamienny i intrygujący tytuł:

Pierwsza myśl o poranku przychodzi, że jakiś szmatławiec uwziął się na rodzinę Super Niani i wymyśla niusy, które zwiększą mu klikalność. Spoko, gadam do siebie i tłumaczę, że to nie może być prawda, ale w końcu jest zdjęcie zatroskanej matki pod drzwiami komisariatu, a więc coś na rzeczy musi być!

Usiłowanie gwałtu i pobicie koleżanki przez syna Doroty Zawadzkiej, toż to nius na cały dzień, bo rozpisały się wszystkie prawie gazety, a na portalach plotkarskich zawrzało, bo niby jak to? Syn tej słynnej Super Niani, która uczy rodziców jak wychowywać swoje potomstwo oto dopuścił się czynu wstrętnego i haniebnego. Gwałciciel wyszedł z pod skrzydeł psycholog, która na swoim profilu na Facebooku toczy burzliwe dyskusje o wychowaniu dzieci z polskimi matkami. Dochodzi tam często do sytuacji, że matki się wzajemnie nie cierpią i sypią sobie piaskiem po oczach za przyzwoleniem adminki.

Jest to profil, gdzie bez końca D.Z. wpaja rodzicom o bezstresowym wychowaniu pociech i kategorycznie zabrania klapsów, bo to jest przemoc i już!  Jest to profil, na którym właścicielka chętnie podejmuje dyskusje na temat osób publicznych i neguje ich postępowanie i zdarza się z jej strony bezwzględna krytyka tych osób i choćby wymienię Edytę Górniak, czy Kubę Wojewódzkiego, ale i innym dostają się baty, bo Super Niania ma skłonności do krytykanctwa i jeśli ona krytykuje, to absolutnie ma rację, a tu taki kwiatek wyrósł jej pod nosem, niczym niechciany wąs pod nosem kobiety publicznej.

Gadam do siebie wciąż, że to chyba jakaś medialna kaczka i czekam na inne doniesienia w tej sprawie i czytam, że owszem, bo doszło do takiego wydarzenia i jutro synowi D.Z. zostaną postawione zarzuty, a więc jest coś na rzeczy i nagle szkoda mi się zrobiło tej kobiety, a wiecie dlaczego? Dlatego, że ona swoich synów wychowywała zaledwie do 14, 16 roku życia, a po rozwodzie wychowywał ich jej pierwszy mąż. Można o tym w sieci wyczytać, że chłopcy raczej woleli być pod kuratelą ojca, ale co się dzisiaj stało?

Czytam komentarze pod doniesieniami – tysiące komentarzy i hejt spadł praktycznie na matkę, że źle wychowała syna, bo bezstresowo i chłopakowi w dupie się poprzewracało. Czytałam, że za mało sadzała go na karnego jeżyka i za dużo widocznie zjadł margaryny Rama i takie tam. Wywnioskowałam z tego, że ta medialna kobieta, która tak bardzo zdradza swoje życie osobiste w mediach dostała od internautów wielką porcję pokory, choć ja hejtu nie popieram.

Wynika z tego, że jest osobą nielubianą i w internecie wylało się dziś szambo na nią z kubłem zimnej wody, ale ja nie sądzę, aby ta pani wyciągnęła z tego jakiekolwiek wnioski, bo ta pani jest tak napalona na media, że syn może pójdzie do kicia, a ona stwierdzi, że to tylko deszczyk napadał.

Osobiście szczerze jej współczuję, bo psycholog z brzemieniem syna gwałciciela może skutecznie zabić jej dalszą karierę – wszędzie!

Ps. I gdybym to ja była osobą publiczną, a moje dziecko wywinęło taki numer, to bym się kategorycznie wycofała z mediów na czas wyjaśnienia całej tej chryi. Jeśli jednak sąd by skazał moje dziecko, to bym płakała ile się da, a media bym zwyczajnie olała, ale nie sądzę, aby D.Z było by na to stać, bo ona zakochana jest w swoim obrazie i to jest niepokojące.

Nie wysyłajcie ludzi w kosmos!

Dziś wyjątkowo nie słucham telewizora. Zawzięłam się i powiedziałam mediom – dość! O niczym nie mówi się, tylko o Ukrainie i choć szczerze współczuję temu Narodowi, to mam wielkie pretensje do dziennikarzy, że nie informują mnie, co dzieje się do cholery w moim kraju. Nagle nie było u nas żadnego wypadku. Nagle nikt nikogo w Polsce nie skrzywdził. Żadne dziecko nie zostało pobite przez brutalnych rodziców, a Trynkiewicz też poszedł w odstawkę i nie wiadomo, czy będzie odosobniony, czy też będzie sobie spokojnie żył gdzieś tam. Jak do tej pory, to wszystko było ważne, aby w mediach wałkować całe dni o jednym, a od kilku dni mamy tylko Ukrainę i strzelaninę na Majdanie. Wszyscy teraz tam jadą, aby na ich domowej wojnie wywindować się politycznie i dziennikarsko. Nawet Beata Tadla założyła wojskowy hełm i robi za dzielną dziennikarkę. Jeden dziennikarz nie dbając o swoje życie, wszedł w tłum strzelających ludzi, bez tarczy i nadawał bezpośrednio z pola walki – bohater się znalazł za dychę. Gdyby mu się coś stało, to oczywiście byłby pochowany jako wielki orędownik, który zginął za wolność, tylko nie swojego narodu! 

Mam dość i tak sobie myślę, że ta akcja z wylotem na Marsa pod kryptonimem – Mars One- bilet w jedną stronę, to strasznie głupi pomysł jest. A dlaczego? Dlatego, że ludzie jeśli za 30 lat będą mogli na weekend jechać w kosmos, a potem zasiedlą jakąś planetę, spełniającą warunki do życia, to zrobią za kilka tysiącleci taki sam bajzel, jaki zrobili tu – na Ziemi. Zaczną masowo się wybijać za wszystko. Za kawałek ziemi, za złoża naturalne, a w końcu w imię wrednej polityki i wiary. Lepiej będzie, aby już zostali na tej naszej biednej, choć wciąż pięknej planecie i niech do końca ją zniszczą i wybiją się nawzajem. Niech tutaj do siebie strzelają, bo nie potrafią się jak ludzie, no jak ludzie – dogadać. Ukraina mi to uzmysłowiła, że w człowieku mieszka tak wiele zła i zawiści, a to wszystko dlatego, że tylko kasa się liczy. Kasa, kasa i wysokie stołki i kogo z tych rządzących obchodzą płaczące matki, żony, córki i dzieci? Zawsze tak było, że gdy wybuchały wojny, najsłabsi najbardziej cierpieli i byli najbardziej pominięci w tej całej walce o wielkie pieniądze.

Teraz na Ukrainie strzelają do siebie, a jak ludzkość poleci na Marsa, aby skolonizować planetę, to może będzie inaczej, niż na Ziemi? A guzik prawda, bo na Marsie także będzie chodziło o wielkie pieniądze i znowu Ukrainiec nie zgodzi się z Rosjaninem, a Amerykanin pogoni kota Anglikowi. Dlatego, jeśli się już zabijają i zwalczają, to niech robią to dalej, ale na Ziemi, a Kosmos niechaj zostawią nieskalany ludzką głupotą i zawziętością.

Fanatycy życia w przestworzach, udowadniają, że to obcy postawili nam piramidy w Egipcie i pokazali na początek, jak możemy korzystać z tego co kryje nasza kochana Ziemia. Podobno byli u nas przed milionami lat i wskrzesili na Ziemi życie. Czort wie, ile jest w tym prawdy, ale jeśli byli, a teraz się nie pokazują, to znaczy, że są od nas inteligentniejsi i może tylko dziwią się, jakie burdello bum, bum, człowiek zrobił na Ziemi i kręcą tylko ze zdziwienia głowami ufoludkowymi.

Jestem zła na ludzkość, że nie potrafi się zjednoczyć i nie potrafi rozwiązywać konfliktów drogą negocjacji, choć w przeciwności do zwierząt potrafimy posługiwać się zrozumiałymi językami. Potrafimy ustanawiać konstytucję i różnorakie dekrety i ustawy, a mimo to pieniądze ludziom pomieszały w mózgach.

Na koniec chcę polecić dwa filmy. Jeden bardzo mocny, bardzo obrazowy pt.  „Bez litości”, opowiadający o zgwałconej dziewczynie i jej zemście. Drugi, to „Przygoda w pociągu”, film francuski, w którym pokazano, że istnieje miłość od pierwszego wejrzenia.

I to by było na tyle i chciałoby się zakrzyknąć do mediów – hello, czy istnieje jeszcze Polska na mapie?

Jak dobrze, że nie jestem celebrytką

Kiedyś to były gwiazdy, a teraz są celebrci brylujący w wątpliwej jakości piśmidłach i portalach plotkarskich. Czasami wchodzę na tego typu portale, gdyż też chcę wiedzieć, co dzieje się w wielkim świecie i za każdym razem tego żałuję. Czytam o ludziach nieszczęśliwych, którzy najpierw pokazują swoje domy, sypialnie, dzieci, psy, wakacje, a potem narzekają, że paparazzi nie dają im żyć!

Wchodzę na Pudelka i czytam o rozwodach, nowych miłościach, zdradach i nagle na ciele robi mi się gęsia skórka i brr. Wzdrygam się i otrzepuję szybko zamykając tą stronę. Nie wiem jak ci ludzie, z takiej samej gliny jak ja, mogą normalnie funkcjonować, robić zakupy, odpoczywać narażeni na obiektywy aparatów fotograficznych. To są ludzie nieszczęśliwi chyba, bo będąc pod takim obstrzałem, to musi zaburzać ich percepcję patrzenia swobodnego na świat. Wiem, wiem, że niektórzy robią sobie tzw. ustawki, aby tylko w tych mediach brylować i małe gwiazdeczki muszą zrobić wszystko, aby zaistnieć i aby nikt o nich nie zapomniał. Muszą być zawsze nienagannie ubrane, umalowane, wypicowane – zero luzu, zero swobody, bo najważniejsze jest ekstra zdjęcie. No nieszczęśliwi ludzie po prostu!

Najgorsze w tym wszystkim jest, kiedy rodzice walczą w mediach o dziecko! Piszę o dziecku, ponieważ ostatnio sieć zalały informacje, jak to drugorzędna aktorka – Anna Samusionek, aby jej córeczka nie trafiła do jej Ojca, została umieszczona w bidulu, tylko dlatego, aby swoje rozgrywki z byłym mężem załatwić w mediach właśnie. Kamery i paparazzi są wszędzie i chyba śpią pod tym bidulem, aby mieć temat do swoich szmatławców, ale ktoś jednak ich zaprosił do tej nikczemnej walki o dziecko, które przeżywa właśnie wielką traumę. Pytam, komu zależy w całej te sprawie o prawdę, która rozgrywa się na psychicznym, nie ukształtowanym jeszcze rozumku małej dziewczynki? Zgroza, hańba, niepochlebne komentarze zainteresowanych, wciągniętych przez media postronnych obserwatorów, a gdy dziecko dorośnie, wszystko w tej sieci zostanie na wieki, bo z sieci nie można nic wymazać jak gumką Myszką!