Archiwum kategorii: Bez kategorii

Mogą przyjść po nas o 6 rano!

Przeżyjmy to jeszcze raz „Wojna i pokój” - BBC 2016

Parę godzin, a bliżej ponad 7, poświęciłam na obejrzenie najnowszej produkcji „Wojna i pokój” zrealizowanej na podstawie powieści Lwa Tołstoja.

Jest to serial składający się z 6 odcinków produkcji BBC i naprawdę nie żałuję poświęconego, swojego czasu!

Polecam każdemu, kogo interesują filmy historyczne i kostiumowe.

Film opowiada o kilku arystokratycznych rodzinach w XIX wiecznej Rosji!

Mimo, że serial nakręciła telewizja BBC, to udało się zachować w serialu tą rosyjską duszę i ta produkcja tak szeroko nakręcona z pewnością pochłonęła wielki budżet.

Zachowane szczegóły jak stroje, bitwy na polu walki, wystroje wnętrz.

Jest w nim piękna muzyka, oraz wspaniałe aktorstwo i burzliwe wątki miłosne – szczęśliwe i nieszczęśliwe.

To wszystko sprawiło, że chciało mi się to obejrzeć, gdyż naprawdę warto!

Postanowiłam, że z czasem obejrzę wszystkie produkcje „Wojny i pokoju” i sobie po prostu porównam, która mi się najbardziej spodoba.

To tak na marginesie, bo oto zaraz po zaprzysiężeniu Adriana na ulicę ponownie wyszła policja na ulice Warszawy!

Oto prokurator nałożył dwu miesięczny areszt dla niejakiej Margot, która wieszała z innymi aktywistami LGBT flagi tęczowe na pomnikach!

Margot występuje w kartotekach policyjnych jako Michał Sz. a to dlatego, że Michał czuje się kobietą, podobnie jak Anna Grodzka!

W związku z tym aresztowaniem na ulicę wyszli inni, czyli ideologia, a nie ludzie, aby się temu sprzeciwić!

Jest już późno, a wiąż akcja ta w Warszawie trwa, która oblepiona jest sukami i policją, zgarniającą ludzi do radiowozów i zakładająca ludziom kajdanki.

To już jest państwo policyjne i Leszek Miller na Facebooku napisał tak:

„Niesymetryczność w postępowaniu wobec aktywistki Margot jest zdumiewająca, kiedy zestawimy ją chociażby z informacją, że ksiądz Piotr M. z Ruszowa, skazany za molestowanie dwóch niepełnosprawnych dziewczynek będzie na wolności aż do apelacji.

Jedni są nietykalni, jak duchowni, którzy gwałcą małe dzieci, a wobec innych wystarczy cień podejrzenia, żeby uruchomić aparat państwa”.

Trzeba zadać sobie pytanie dokąd zmierzasz Polsko?

Oglądam to i jestem zrozpaczona, bo to już nie będzie lepiej, a tylko gorzej i zamkną nam buzie.

Po każdego mogą przyjść o 6 rano, za wszystko, bo za krytykę tego rządu i domaganie się swoich praw!

Już mamy Białoruś niestety, bo oni nie cofną się przed niczym, aby na nas wymusić posłuszeństwo dla  tej władzy!

Czy za chwilę poleje się krew w moim kraju, który jeszcze 5 lat temu był krajem demokracji i wolności?

Kingo Dudo – córko „prezydenta”, która w dzień wyborów wydaliłaś z siebie, że w Polsce każdy jest wolny, a więc co powiesz na to, że oto dziś skierowano psy na osoby LGBT – nie wstyd ci?

Cd. niżej!

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie stoją, tłum i na zewnątrz

Już raz cytowałam na blogu felieton Kamila Durczoka i to, co dziś napisał jest bardzo mocne, ale jakże prawdziwe.

To nie jest kraj już dla prawdziwych Polek i Polaków, bo zaczynamy się inaczej myślący w nim dusić!

Ja też się już w tej pisowskiej Polsce duszę, ale jestem za stara, by z niej emigrować, a więc przyjdzie mi cierpieć katusze!

Kamil Durczok pisze jak jest, bez owijania w bawełnę!

„Słowa w czasach wielkiej smuty.

Ktoś już wyjechał. Ktoś bez przerwy o tym mówi. Ktoś siedzi na walizkach i liczy dni do odjazdu.

Niektórzy uznali, że własny kraj stał się dla nich obcy. Niewygodny, jakby skurczony. Nagle okazało się, że małe dotąd skazy urastają do rozmiarów wielkiego, wstrętnego liszaju. Więc się pakują. Jeśli ich stać, ruszają do Hiszpanii, Francji, do Londynu albo Berlina. Bo zrobiło się duszno. I tak kurcząca się od miesięcy przestrzeń, nagle stała się niewiarygodnie ciasna.

Nie mogą złapać tu tchu. Uciekają.

Nie wydaje się, żeby 13 lipca Polska nagle odcięła tlen swoim obywatelom. I tak, z tygodnia na tydzień, z roku na rok, było go coraz mniej. Nagły atak duszności wzbudziła raczej panika wywołana myślą, że pełzająca dyktatura nie napotka przez najbliższe lata żadnej tamy. Że nie ma nikogo i niczego, co zdoła ją zatrzymać. Że to nie może być kolejny raz, kiedy siadają przed lustrem i mówią: poczekajmy.

Bo ile można czekać? I na co? Plemiona plują, obrzucają się wyzwiskami, stygmatyzują i walczą coraz brutalniej.

Tych, którzy wyjadą i ułożą sobie życie gdzie indziej, jest jednak niewielu. Większość zostaje, choć ma serdecznie dość rządów małego dyktatora i jego równie małych ludzi. Rzyga, widząc popis najgorszych obsesji, chorych fobii, nienawiści, złości i zaciętych twarzy. Mają dzieci, kredyty, pracę, rodziców na utrzymaniu albo zwyczajnie nie dość odwagi, by ruszać w świat. Klną więc, głośniej albo ciszej i dalej żyją w wariatkowie, które zafundował im pełen strachu i nienawiści, mały wódz. Nienawidzą go, nienawidzą jego tępych klakierów. Ale nawet porywani powabem nowego, świeżością Europy, nadzieją na normalność nie potrafią się go pozbyć. Są skazani na ten orszak z nagim królem i jego pazernym błaznami. Nie liczą ani na szybką poprawę, ani nawet na muśnięcie nadziei. Bo niby kto miałby ją przynieść.
Ta nadzieja gdzieś tam się nawet pojawiła. W ostatniej chwili, kiedy myśleli że bitwa się skończy zanim zaczęła, pojawił się następny Anders na białym koniu. Mit o ratunku przybywającym na białym rumaku to historyczna bzdura, ale naród od dziesięcioleci wierzy, że boska ręka wsadzi w siodło następnego Andersa. Albo Tuska. Albo innego wybawiciela.

Nikt na koniu nie wjechał, nawet jeśli galop było słychać w okolicy. Nadzieja szybko umarła, choć mówią, że kona dopiero na końcu.
Zgaszona nadzieja wywołuje bunt. Wściekłość. Wkurw. Jak to? Było tak blisko, wszystko szło dobrze i taka piękna katastrofa? Wściekłości towarzyszy wietrzenie spisku. Skręcili, dosypali głosów, konsulaty pozamykali, poczty nie odbierali. Szukanie winnych. U nich, potem u swoich. Rzesze ekspertów od siedmiu boleści pocą się tłumacząc, dlaczego ich wcześniejsze diagnozy okazały się funta kłaków warte. Kiedy to narodowe wzmożenie mija, przychodzi smuta. Hufce kapitulują. Plemię się poddaje. Przegrany król zaszywa się w leśnych ostępach. Na tłumaczenie klęski wysyłani są pośledni wojownicy albo głupkowaci wesołkowie.

A lud patrzy. I ogarnia go to, co nieuchronnie musi się wyłonić z bitewnego kurzu.

Obojętność. Ciało zostaje tu, myśli krążą gdzie indziej. Jest smutno. Nie ma widoku na zmianę. Jest źle. Jest przejebane. Depresję albo apatię pogłębiają dźwięki z obozu wroga. Chocholi, inscenizowany na tryumfalny taniec. Rozradowane gęby, tryumf i poczucie bezkarności. Groteskowy zwycięzca mówi do swoich: będę dobry dla wszystkich, popatrzcie na pokonanych, wyciągnijcie do nich rękę. W głębi duszy wie, że przed nim pięć lat spokoju, o ile nie zwariuje i nie postanowi rządzić. The King reigns but he does not rule. W wielkim namiocie wszyscy wiedzą, kto rozdaje karty. Jeśli król nie będzie rozrabiał, wolno mu napawać się majestatem dworu i czerpać apanaże.

Lud rezygnuje, poddaje się, wpada w apatię, przeczuwa, że nie ma szans w tej walce. Nie chce mu się walczyć z cieniem. Wokół pustka, bo nie ma nowego Andersa.

Ten sam stan panował lata temu, kiedy na ulicach stało wojsko. Nazywało się to wtedy emigracją wewnętrzną. Nieobecni choć obecni. Dziś nie ma wojska. Dziś jest policja, która za kilka lat będzie przepraszać za tych swoich ludzi, którzy uwierzyli, że wolno im tyle, co poprzednikom w niebieskich kaskach. Zresztą co przytomniejsi nie chcą się bawić w politykę. W dni wielkich manifestacji biorą L-4, bo wstyd pałować swoich i wjeżdżać o świcie do mieszkań gejów i lesbijek.

Prawdziwy Wódz patrzy i poklepuje z zadowoleniem swój brzuszek. Połowa narodu patrzy na niego i myśli: bóg. Druga połowa woli nie patrzeć, bo wielu go zwyczajnie nienawidzi. Siedzi i myśli, że są zasady uniwersalne. Jak ta, o rządzeniu podzielonym narodem. Jakie to łatwe. Wystarczyły 4 lata i plemiona skoczyły sobie do gardeł. Po latach upokorzeń Prawdziwy Wódz wreszcie tryumfuje. I nie potrafi ukryć, jak mu z tym dobrze”.

Obraz może zawierać: 1 osoba, siedzi i na zewnątrz

Od kuchni nie tylko politycznej!

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie stoją, drzewo, na zewnątrz i przyroda

W zachodniej części Polski, czyli u mnie mamy totalną suszę, bo jakoś wszystkie zapowiadane deszcze omijają moje miasteczko!

Trochę czasami pokropi, ale to wszystko jest za mało, by rośliny miały dostateczną ilość wody!

Sąsiedzka umowa jest taka, że ratujemy podlewaniem wszystkie posadzone rośliny, by im po prostu ulżyć!

Mąż konewką podlał naszą choinkę, która została posadzona zaraz po Bożym Narodzeniu, a przedtem była ustrojona w bombki i lampki świąteczne.

Wielka radość, bo się przyjęła i wypuściła nowe, zielone pączki, a na imię jej daliśmy – Agnieszka!

Cd. na inny temat:

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, trawa, na zewnątrz i przyroda

Dzisiaj gotowałam leczo, bo mamy sezon na kabaczki i cukinię!

Każdy gotuje je po swojemu i ja eksperymentuję bez żadnego przepisu.

Co mam, to wrzucam, a więc miałam:

  • dwa młodziutkie kabaczki,
  • 5 żółtych papryk,
  • dwie czerwone,
  • cebulę dużą,
  • dwa pętka kiełbasy,
  • koper zielony, pietruszka zielona duże, młode ziemniaki,
  • 4 duże pomidory,
  • 4 średniej wielkości młode ziemniaki,
  • 4 liście laurowe,
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • pieprz mielony,
  • łyżkę mielonej papryki – słodkiej,
  • łyżka smalcu i tak:

W szerokim garnku roztopiłam smalec i na nim podsmażyłam cebulę pokrojoną w piórka i pokrojoną w kostkę kiełbasę.

Następnie dodałam liście laurowe, ziarna ziela i poddusiłam pokrojoną paprykę, aby puściła swój naturalny sok.

Potem dodałam pokrojone w kostkę kabaczki i one pod wpływem temperatury także uwolniły  swoją naturalną wodę!

Dodałam młode ziemniaki i to wszytko pitrasiło mi się bez dolewania ani grama wody!

Na samym końcu dodałam sparzone pomidory pokrojone w kostkę i koper oraz pietruchę!

Wyszło bardzo smacznie, że chce się w upalny dzień zjeść tak lekkie danie!

Cd. politycznie:

Obraz może zawierać: jedzenie

Obraz może zawierać: jedzenie

6 sierpień okazał się bardzo smutnym dniem dla mnie, a może tylko nie dla mnie!

Zgromadzenie Narodowe i fałszywa przysięga w Sejmie złożona przez łamacza Konstytucji naszej – świętej!

W Sejmie pojawił się Aleksander Kwaśniewski i nie tylko ja odczułam ogromy dyskomfort, bo Kwaśniewski swoją obecnością przyklepał wszystkie draństwa Adriana i nie ma to tamto.

Przyszedł dlatego, że chciał pokazać swój szacunek  dla „głowy państwa” i dla wyborców jego, ale mnie obraził swoją bytnością biorąc udział w tej farsie!

Zresztą nie tylko mnie, bo ludzie w sieci piszą zupełnie tak, jak ja myślę i jestem jego bytnością oburzona!

Uważam, że na tym fałszywym wydarzeniu nie powinno być wcale żadnej opozycji, bo kłapią w telewizji wciąż, że Adrian łamie notorycznie Konstytucję, a mimo to firmują swoją twarzą te draństwa!

Jedynym dobrym posunięciem był happening Lewicy, bo przyszła ubrana w kolorach tęczy i poniżej wklejam zdjęcie bardzo wymowne, bo kolorowa ideologia dała w Sejmie swój protest, tak, że media światowe o tym piszą!

Poniższe zdjęcie zostało zdjęte ze strony sejmowej, bo kuje w oczy, ale w Internecie nie ginie nic!

Czytamy więc protest Obywatelki Polski!

„Jola Barbara Majewska na FB.

Panie prezydencie Aleksandrze Kwaśniewski!

Piszę to, chociaż wiem że jest to bezcelowe i bez sensu.

Ale muszę, bo jestem zasmucona, zbulwersowana, i też muszę coś panu powiedzieć. Oczywiście to moje subiektywne zdanie ale wierzę że takich jak ja znajdzie się wielu.

Był pan moim idolem, wzorem, którego podziwiałam za mądrość, sztukę dyplomacji, po prostu kimś którego darzyłam ogromną sympatią i zaufaniem.

Na ogół podejmował pan dobre decyzje, wyważone, i korzystne dla naszego państwa, i narodu.

Ja wiem, że, taka szara mysz jak ja, może nawet nie powinna wdawać się w dyskusje polityczne, bo gdzież tam mnie do takich szczytów, ale w końcu jestem obywatelką, na sercu mi leży przyszłość kraju, naszego kraju, i wszystkich obywateli mojej Ojczyzny.

Głupio to może brzmi w dzisiejszym świecie, w dzisiejszych realiach i rzeczywistości, ale taka jest prawda.

Czy pamiętasz ten dzień, podniosły dla każdego Polaka, dzień Twojego zaprzysiężenia? Duma mnie rozpierała, było pięknie.

Było pięknie dwa razy, bo i gdyby można było, to by było i trzeci raz.

Ale to rzeczywiście były uczciwe wybory, bez sztuczek, to naród Cię wybrał, zasłużyłeś na to, całą swoją działalnością na tym zaszczytnym stanowisku.

A jak to się ma do dzisiejszej „uroczystości”? Boże święty, jakiej uroczystości?

Toż to jawna paranoja!

Czuję tylko lęk i niesmak. I czy musiałeś tam być i to firmować?

Ty, wielki, największy i najlepszy ze wszystkich według mojego skromnego zdania?

Czy nie mogłeś wzorem prezydenta Wałęsy, Komorowskiego, i wielu innych znakomitości po prostu zbojkotować tej hucpy, tylko przyklepałeś, dałeś zgodę na to co było w poprzedniej kadencji, na jawne łamanie prawa, na łamanie konstytucji na którą znowu przysięgał?

Toż to granda!

Przecież on nie będzie inny.

Ludzie się nie zmieniają, a przynajmniej nie tak szybko, chyba że mocno dostaną po krzyżu, mocną nauczkę dostaną.

Widzisz co się dzieje w koło, masz świadomość zła które się dokonuje cały czas, powoli, po cichu, czołgające zło dookoła.

A tłumaczenie że to przez szacunek, zwłaszcza do wyborców Dudy, wybacz, ale to jest śmieszne i nie na miejscu, w obliczu wszystkich zdarzeń, w obliczu powolnego końca, agonii demokracji i nas.

Dziwię się też, że ulica nie zabiera głosu, tylko patrzy z otwartymi ustami. Jak się obudzi, będzie za późno i dojdzie do tragedii.

Podczas Twoich kadencji popełniłeś już jeden kardynalny błąd, ale rozumiałam dlaczego i w imię czego. Trudno go jednak wybaczyć, bo dzięki tej Twojej decyzji i podpisaniu tej fatalnej umowy mamy na swoje nieszczęście konkordat, który drenuje naszą kasę, i to już nie tylko przez Watykan, ale przez wszystkich oficjeli kościoła aż do wikarego skończywszy a może nawet przez kościelnych, katechetów itp.

To był Twój błąd!

A teraz dołożyłeś nowy błąd, wielki i ciężki, fatalny w skutkach dla nas i naszego państwa, który odciśnie się piętnem na życiu każdego.

Dla szacunku dla wyborców Dudy? Nieuczciwie zrobionych wyborów?

A kto ma szacunek dla nas, dla tych co na Dudę nie głosowali tylko na innych kandydatów panie prezydencie Kwaśniewski!? No kto?”

Obraz może zawierać: 2 osoby, ludzie siedzą, tabela i w budynku

 

A kiedy życie przytłacza!

Przed chwilą moje miasto obiegła wiadomość, że blisko mnie mężczyzna targnął się na swoje życie przez powieszenie.

Zorientowała się żona i w porę go odcięła wzywając  karetkę pogotowia.

Z mojego okna widziałam niebieskie sygnały karetki pogotowia!

W szpitalu pewnie mężczyzna przejdzie odpowiednie badania, a potem rutynowo zostanie skierowany do szpitala psychiatrycznego na obserwację, bo to tak zazwyczaj działa!

Każda próba odebrania sobie życia jest inna i z innych pobudek i jak podają statystyki w ostatnich latach w Polsce,  ludzi targających się na swoje życie jest coraz więcej!

Niezależnie od wieku ludzie chcą sobie odebrać życie w przypadkach dla nich wydających się jako beznadzieje.

Ile razy przechadzamy się ulicą i nie widzimy tego, co w danym człowieku drzemie – nie domyślamy się, że ten ktoś cierpi katusze i ma swojego życia dość.

Nie jestem psychologiem, ale wiem, co sprawia, iż ludzie nie widzą swojej dalszej egzystencji na tej ziemi!

Przyczyny są różne, bo depresja, molestowanie w domach, bieda i ubóstwo osób starszych, ciężka, nieuleczalna choroba, brak pracy, brak dachu nad głową, schizofrenia i inne choroby o podłożu psychicznym, odrzucenie, niskie poczucie wartości, zastraszenie, zdrada itd.

Jakże często w rodzinach nie dostrzegamy, że ktoś bardzo cierpi i nawet kiedy widzimy, to nie wiemy jak takiej osobie pomóc, albo nie chcemy się wtrącać!

Ludzie targający się na swoje życie wybierają przeróżne metody i jakże często szukają sposobów w sieci!

Mnie najbardziej przeraża targnięcie  przez powieszenie, bo tą pętlę trzeba umieć zawiązać.

Najbardziej humanitarną wydaje mi się połknięcie tabletek i po prostu zaśnięcie na wieki!

My ludzie dopiero nad grobem mamy  wyrzuty sumienia, że mogliśmy zrobić więcej, a do tragedii by nie doszło być może!

Tyle jest nieszczęścia na naszej ziemi i oto kolejna, wielka tragedia, w której zginęli ludzie z powodu zaniedbań.

Być może nikt z tych ludzi nie miał myśli samobójczych, a jednak ich dopadła pogoń za wielkimi pieniędzmi!

Ubolewam nad Bejrutem i wierzę, że to nie był zamach terrorystyczny!

[*]

We wtorek w Bejrucie doszło do gigantycznej eksplozji na terenie portowych magazynów. Prezydent Libanu Michel Aoun poinformował, że przyczyną wybuchu był pożar w składzie materiałów wybuchowych.

Jak podaje Agencja Reutera, prezydent Michel Aoun poinformował, że w porcie w Bejrucie eksplodowało 2 750 ton azotanu amonu (saletry amonowej), używanego m.in. do produkcji nawozów, ale też ładunków wybuchowych. Niebezpieczny związek chemiczny miał być przechowywany w porcie bez odpowiedniego zabezpieczenia przez około sześć lat. Głowa państwa określiła takie działania jako „nieakceptowalne”. Na środę Aoun zwołał specjalne posiedzenie gabinetu.

Lokalne media, na które powołuje się agencja Reutera, donoszą, że przyczyną pożaru, który doprowadził do wybuchu, mogły być prace spawalnicze prowadzone na terenie magazynów. Na razie nie potwierdzono jednak oficjalnie tej wersji.

Premier Libanu Hassan Diab zdecydował, że środa 5 sierpnia będzie dniem żałoby w całym kraju.

Wybuch w Bejrucie – blisko 4 tys. ofiar

Na terenie portu oraz w okolicy, gdzie doszło do zniszczeń na skutek eksplozji i pożaru, prowadzona jest przez cały czas akcja ratunkowa. W środę rano bilans ofiar wzrósł – agencja Reutera donosi o blisko 4 tys. rannych i co najmniej 78 ofiarach śmiertelnych. Wciąż przeszukiwane są zgliszcza i gruzy, dlatego spodziewane jest odnajdywanie kolejnych ofiar.

Jak poznać osoby z naszego otoczenia, które chcą popełnić samobójstwo?

 

Myślałam, że nienawiść nigdy mnie nie dopadnie, a jednak!

„Kwaśniewski, Czarzasty i inni – 6 sierpnia będą na zaprzysiężeniu Adriana i tak nas zdradzą o świcie!”
„Mazurek, Terlecki i cała ta ferajno – łapy precz od naszych aktorów, naszych wzorów i świętości!
Macie tylko swojego Zenka!”

Powyższe, to są moje dwie myśli na dzień dzisiejszy zostawione na mojej Osi Czasu.

Pierwsza nawiązuje do zaprzysiężenia Adriana 6 sierpnia w Sejmie i na nim mają się zjawić politycy dawni i obecni, ale najbardziej jestem oburzona tym, że swoją obecność zapowiada były prezydent Kwaśniewski i tego po nim się nie spodziewałam.

Jak można firmować, to żałosne widowisko – przysięgę na Konstytucję, którą Adrian złamał 7 raz w ciągu 5 lat!

Jestem wściekła i uważam, że ci, którzy się tam zjawią zdradzą mnie o świcie, bo zaprzysiężenie odbędzie się prawie  o świcie właśnie!

Druga moja myśl, dotyczy tych neptków jak Terlecki i Mazurek, którzy obrazili na Twitterze osobę wielkiego aktora jakim jest Janusz Gajos nazywając go prostakiem!

Został nazwany prostakiem, bo miał czelność mieć swoje zdanie na temat obecnego rządu i Kaczyńskiego!

Nie chcę żyć w nienawiści, ale nienawidzę jednak Adriana, który jak piesek na smyczy spełnia wszystkie chore wizje Kaczyńskiego.

Nawet jeśli by się w II kadencji zerwał  z tej smyczy, to mu nie daruję nigdy tych wszystkich draństw jakie zrobił nam – Polakom.

Nienawidzę Kaczyńskiego, który podzielił nasz kraj lekką ręką i jak to powiedział Janusz Gajos jest zbrodnią!

Nawet jeśli Kaczyński  zachoruje i odejdzie z polityki,  to nie przestanę go nienawidzić!

Nienawidzę wielu, wielu innych polityków, którzy do władzy poszli po pieniądze, a nie dla ulepszania naszej demokracji!

Nienawidzę Morawieckiego, który Polaków wprowadza w błąd w związku z pandemią, która przed wyborami była w odwrocie, a teraz codziennie mamy ponad 600 zachorowań.

Nienawidzę trzepniętego w głowę Macierewicza, który w mózgu ma trotyl od 10 lat i defrauduje kasę na swoją podkomisję smoleńską okradając budżet!

Nienawidzę Rydzyka, który jest tak pazerny na kasę, że bierze mnie obrzydzenie.

Zawsze uważałam, że każdemu trzeba dać drugą szansę, ale stwierdziłam, że Adrianowi się ona nie należy ode mnie, a także tej jego ferajnie, która okłamuje, kradnie i konfabuluje!

Jednak nie potrafię nienawidzić Kamila Durczoka, który sam – na własne życzenie skopał sobie życie!

Stracił wszystko, bo pracę i rodzinę i w końcu został na tym świecie sam jak pies!

Wciąż swoje błędy próbuje odpokutować i pisze teraz – dużo pisze i czytam go z uwagą, gdyż pisze trafnie i prawdziwie, bo to był zawsze świetny dziennikarz, a alkohol mu w życiu bardzo zaszkodził jak wielu innym i woda sodowa do głowy uderzyła w pewnym momencie!

Trzymam kciuki, aby odbił się od dna i może kiedyś wróci na salony dobrego dziennikarstwa i oto wklejam jego felieton jakże trafny, dobry i uczciwy o tym dlaczego Polacy obecnej władzy wszystkie draństwa odpuszczają, a nas Polaków czeka czarna przyszłość i czytamy:

„Kamil Durczok: Epoka kłamstwa dopiero się rozkręca. Wkrótce prawda zejdzie ze sceny.

Epoka kłamstwa dopiero się rozkręca. Fejk newsy nabierają rozpędu. Wkrótce prawda zejdzie ze sceny. A wobec wszechobecnego zakłamania zacznie się era emocji.

To będzie krótka opowieść o kłamstwie. Opowieść bez szczęśliwego zakończenia. Bo władza z kłamstwa uczyniła oręż. A ten nigdy nie był w pogardzie.

Nie wiem co może być ich końcem, skoro nic ich nie kładzie. Ani łgarstwa, ani goebbelsowska propaganda zawłaszczonych mediów, ani skandale, gigantyczne zarobki, milionowe odprawy, ani wreszcie korupcja we własnych szeregach. 10 milionów obywateli nie rusza dyktat jednego, owładniętego obsesjami człowieka. Nie rusza partyjna prokuratura, gotowa wsadzać każdego, tylko nie swoich. 10 milionów ma za nic deptanie konstytucji, niszczenie państwa, prawa i zawłaszczanie sądów.

10 milionom podoba się ludowa sprawiedliwość, „oko za oko”. Część nie miałaby pewnie nic przeciw karze śmierci, a może i publicznym egzekucjom. Połowa głosujących Polaków godzi się ze szczuciem, nienawiścią i odmawianiem polskości tym, co myślą, czują i kochają inaczej. Żydzi do gazu, pedały won.

Tej władzy nie zmiecie fala oburzenia. Kaczyński jest niesiony rewolucyjnym, jakobińskim uniesieniem. Sam je wzniecił. Jest ogniomistrzem fobii i kompleksów. Nieudaczników i leni podnosi do rangi ofiar, kiboli nazywa patriotami. Rozpala zło i rozsadza wszystko, co z takim trudem, przez lata, próbowano złączyć. Nie ma podziału, którego by nie rozkopał. Nie ma blizn, których by nie rozszarpał. I nie ma kłamstwa, do którego by się nie posunął, widząc godny cel. Przeinacza historię, wymazuje bohaterów, ustanawia nowych. Jak współczesny Kaligula wprowadza na arenę kreatury z przeszłości. Za nic ma oburzenie i gniew. On mianuje, on wynosi, on strąca.

Dlaczego to robi, pozostaje jego tajemnicą. My możemy tylko patrzeć. Nam przyznano w tym świecie status obserwatorów. Pytanie brzmi: dlaczego 10 milionów ludzi patrzy na to z zachwytem, aplauzem, akceptacją a w najlepszym razie z obojętnością. Dlaczego milionom nie przeszkadza szyderstwo i kpina z nich samych. Kłamstwo w żywe oczy jest przecież obelgą. Dlaczego miliony pozwalają z siebie szydzić, a kiedy przychodzi do decydowania, oddają głos na ten masochistyczny spektakl, pozwalając się poniżać przez kolejną kadencję.

Być może ten wspaniały naród, tak chętnie przyznający się do Jana Pawła II, do bohaterskich żołnierzy, do zrywów spływających krwią, jest w swej ogromnej części ulepiony z poddaństwa i uległości. Może w ogromnej części z nas tkwi mentalność niewolnika? Może miska ryżu i 500 plus to cena, za jaką da się kupić 10 milionów Polaków? A oni, pokornie i usłużnie, dadzą się policzkować ludziom pokroju Morawieckiego, wysyłającym staruszków do urn, bo „wirusa już się nie trzeba bać. Bo on jest w odwrocie. Bo trzeba pójść na wybory. Tłumnie. Bo nic się nie stało teraz i nic się nie stanie 12 lipca”.

Kłamstwo ma się świetnie. Skoro nic kłamcy nie grozi, to dlaczego go nie używać. Skoro kłamią przywódcy, kłammy i my. Skoro Macierewicz może prezentować swoje szaleńcze teorie oparte na kłamstwie i manipulacji, to znaczy, że każdy może. Obrzydliwe praktyki stają się codziennością. Namaszczone kłamstwo schodzi z salonów pod strzechy.

Bezkarności kłamstwa idzie w sukurs pamięć. Krótka, jednodniowa. W natłoku nowych łgarstw, te wczorajsze szybko giną. Wsparte ową bezkarnością ulatują w niebyt, nie przynosząc autorom ani potępienia, ani infamii. Są jak fast foody. Nie chcemy wiedzieć, jak nas trują. Pamiętamy za to błogość konsumpcji. Bo kłamstwa ułatwiają życie. W przeciwieństwie do prawdy, bolesnej i trudnej.

Epoka kłamstwa dopiero się rozkręca. Fejk newsy nabierają rozpędu. Wkrótce prawda zejdzie ze sceny. A wobec wszechobecnego zakłamania zacznie się era emocji. To one, podsycane i napędzane fałszem, zaczną nami rządzić. Stąd już krok do wyparcia rozumu. Po co on, skoro nienawiść albo uwielbienie wystarczą, by rządzić światem.”

Kamil Durczok

Kamil Durczok: Epoka kłamstwa dopiero się rozkręca. Wkrótce prawda zejdzie ze sceny

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie spacerują i na zewnątrz

Mamo, tato – tylko nie bij!

Obraz może zawierać: 2 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie siedzą, dziecko i w budynku

Dzisiaj prawie cały dzień spędziłam z moją młodszą Córką i moją 12 letnią Wnusią!

Jakie ja mam szczęście, że moje Wnuki mają mądrych rodziców, którzy dwoją się i troją, aby swoje dzieci wychować na porządnych i prawych ludzi!

To im podporządkują swoje życie i to się im udaje, gdyż ja jako babcia i mój Mąż jako dziadek jesteśmy dumni, iż nasze Wnuki wyrastają na mądrych i wrażliwych obywateli.

Ja mogę z Wnuczką gadać i gadać, bo jest o czym, gdyż Ona jest bardzo oczytana i już dużo wie o świecie, a dla mnie, to jest sama przyjemność!

Wnuczek jest zapalonym piłkarzem i właśnie przebywa na obozie piłkarskim i się na nim spełnia – nie płacze za rodzicami.

Moja druga Wnuczka kocha zwierzęta i sama dokarmia króliki w przydomowej hodowli, a także opiekuje się swoim maltańczykiem.

Wygadane, kochane, mądre i nie piszę dlatego, że dla każdej babci wnuki są najlepsze, ale dlatego tak piszę, bo to sama prawda jest!

A tymczasem:

W mediach mamy coraz więcej i więcej doniesień o tym jak w polskich rodzinach dorośli pastwią się nad swoimi dziećmi!

Nie wiem z czego to wynika, ale może z tego, że Polacy dostali to słynne 500+ i wydają je na wódę i narkotyki, a wówczas dzieci przeszkadzają, bo ryczą, bo dokazują i czegoś się domagają, a to przeszkadza!

Zazwyczaj przemoc dzieje się w czterech ścianach i choć sąsiedzi słyszą i służby wiedzą, to nikt za bardzo nie chce się wtrącać!

Czasami wpadnie ktoś z opieki społecznej do domu z powodu niebieskiej karty, ale często nie są wykrywane symptomy przemocy, bo tacy rodzice są sprytni i ukrywają wszelkie przejawy okrucieństwa.

Poniższą notkę pobrałam z Facebooka i ten nieznany autor wyliczył jaka przemoc jest w polskich domach, ale nie zgadzam się z nim, że norweski  BARNEVERNET, czyli norweska służba ochrony dzieci jest dla nich rodzin dobry!

Niestety, ale te służby mają w świecie okrutną opinię i nie należy czerpać wzorców z Norwegii!

Należy w Polsce opracować nasz, bezpieczny sposób ochrony dzieci przed przemocą!

Koronawirus – XXI wieku.

Powiedz mu że „najważniejsza jest rodzina”, powiedz mu że jego tata powinien „dostać drugą szansę”. Powiedz mu że „rodzina jest święta” i w imię tej świętości tata będzie go bił kablem po głowie przez kolejne 17 lat.

Obraz może zawierać: 1 osoba, niemowlę i zbliżenie

Lubin. Czteroletni chłopiec musi godzinami klęczeć, ojciec zamyka go na kilka dni w łazience, głodzi, zabiera ręczniki, żeby mały nie rozłożył ich sobie na podłodze.

Wieruszów. Umiera trzylatek – dręczony, bity, zgwałcony.

Łódź. Jedenastomiesięczna dziewczynka trafia do szpitala ze śladami pobicia, przypalania, ma naderwane ucho, złamaną rączkę, zrosty na nóżce, które świadczą o tym, że wcześniej była złamana w wielu miejscach.

Brojce pod Gryficami. Rodzice wkładają pięcioletnią córkę do wrzątku. Z rozległymi oparzeniami rąk, nóg i krocza leży przez pięć dni w domu, zanim – nie mogąc znieść jej płaczu – wezwą pogotowie.

W Piekarach Śląskich lekarze próbują uratować dwuletnią Julię pobitą do nieprzytomności. Ma obrzęk mózgu, złamaną kość czołową i nos. Mimo długiej reanimacji – umiera. Tłumaczenie matki: po prostu szła i upadła.

Gdy w Łodzi do lekarza trafia trzymiesięczna Lenka, posiniaczona i z pękniętą czaszką, matka twierdzi, że córka uderzyła się grzechotką. Później – też w Łodzi – jest przypadek dwumiesięcznego Igorka : ma podbite oko i złamaną kość czaszki.

Polska nie radzi sobie z przemocą wobec dzieci.

Potrzebujemy organizacji wzorowane na norweskim BARNEVERNET, o dużych uprawnieniach i bezkompromisowej w działaniu. To jedyny sposób by przerwać piekło tysięcy dzieci katowanych w Polsce przez rodziców i opiekunów.

Zamiast krytykować Norwegów uczymy się od nich jak chronić dzieci.
.
autor nieznany.

Tak Barnevernet odbiera dzieci. Wstrząsający raport BBC.

Norwegia odbiera rodzicom dzieci, często bez powodu. Pracownicy socjalni zadają niekiedy pytania służące wyłącznie potwierdzeniu ich tez. Tymczasem jeden z nich w kwietniu został skazany za masowe pobieranie z internetu dziecięcej erotyki. Mimo to decyzje podjęte na podstawie jego raportów pozostają w mocy. Niektóre norweskie rodziny decydują się na ucieczkę do innych krajów – między innymi do Polski.

 

BBC w obszernym reportażu opisuje problemy związane z Barnevernet – norweską służbą, zajmującą się ochroną dzieci. Opisuje między innymi przypadek Cecilie – samotnej matki żyjącej na przedmieściach Oslo. Pewnego dnia do drzwi jej małego drewnianego domku zapukało dwóch pracowników socjalnych. Dziewczynka otworzyła im z uśmiechem. Jednak matka nie podzielała jej entuzjazmu. Wiedziała bowiem, że w ten sposób norweska „Służba Ochrony Dzieci” odbiera rodzicom córki i synów. Nie pomyliła się.

 

Eksperci dokonali oględzin domu i oznajmili, że między matką a córką nie istniał naturalny przepływ interakcji. Negatywnie ocenili także sytuację finansową rodziny. Powód? W lodówce znajdował się piernik: tani i kupiony po Bożym Narodzeniu. Służby uznały to za dowód na ubóstwo rodziny. W raporcie dwóch ekspertów zaznaczyło, że utrzymywanie córki w rodzinie zaszkodzi w rozwoju córki. Od tej pory minęły już lata. Pani Cecilie – obecnie 50 letnia kobieta – tym czasie widziała córkę tylko 7 razy.

Tymczasem w kwietniu 2018 roku w sądzie odbył się proces jednego z 2 ekspertów, których raport przyczynił się do odebrania dziecka. Skazano go na 22 miesiące więzienia i odebrano prawo wykonywania zawodu. Przyznał się bowiem do winy – pobrania 200 tysięcy obrazków i ponad 12 tys. filmów z dziecięcą erotyką.

Rodziny – ofiary jego „ekspertyz” – podkreślają, że skazaniec był niezdolny do okazywania współczucia dzieciom. Twierdzą, że podjęte przez niego decyzje powinny zostać uznane za nieważne i anulowane.

Mimo to lokalne służby zajmujące się „ochroną dzieci” podkreślają, że skazany był „tylko” jednym z dwóch ekspertów wnioskujących o odebranie dziecka. Argumentują również, że raport jedynie częściowo wpłynął na odebranie dziecka, a decyzję podjął sąd.

BBC opisuje także inny przypadek działalności Barnevernet. Chodzi o Inez, matkę 8 dzieci. 4 z nich odebrano jej we wrześniu 2013 roku. Matka została ponadto aresztowana – oskarżono ją bowiem o używanie siły wobec dzieci. Wszystko dlatego, że dała klapsa dziecku, bijącego siostrę lub brata.

Pani Inez i jej prawnik zwracają uwagę na formę „rozmowy” przedstawicieli służb z dziećmi. Nie słuchali oni ich odpowiedzi, lecz zadawali pytania, usiłując potwierdzić swą tezę. Najmłodszą córkę pytali, czy matka używała przemocy wobec jej. Dziecko odpowiedziało, że nigdy się to nie zdarzyło, jednak służby drążyły temat. „Ile razy matka cię uderzyła” – brzmiało następne pytanie.

Sąd zwrócił pani Inez dwójkę dzieci. Pozostała dwójka wciąż pozostaje w pieczy zastępczej.

BBC przedstawia także przypadek Ruth i Mariusa Bodnariu. Oskarżono ich w 2015 roku o wymierzenie klapsa dziecku. W efekcie 5 z nich, w tym małe dziecko trafiło do opieki zastępczej. Wywołało to protesty na całym świecie. Obecnie przywrócono już dzieci ich rodzicom, jednak zdecydowali się opuścić Norwegię. Obecnie mieszkają w Rumunii, skąd pochodzi Marius.

BBC przypomina, że w 2015 roku ponad 140 prawników, pracowników społecznych i psychologów napisało list otwarty do rządu. Podkreślili w nim, że sądy zbyt łatwo dają raportom pisanym przez pracowników socjalnych. Autorzy protestu twierdzą, że norweskie służby łamią prawa dzieci.

BBC zwraca uwagę, że kilka norweskich rodzin zdecydowało się szukać azylu w Polsce. Tu bowiem – jak wierzą – wciąż szanuje się wspólnotę rodzinną.

Źródło: bbc.co.uk

Read more: https://www.pch24.pl/tak-barnevernet-odbiera-dzieci–wstrzasajacy-raport-bbc,62037,i.html#ixzz6U5TB5OFa

Surowsze kary za przemoc wobec dzieci. Nowelizacja ustawy - Zdrowie

Wrzuciłam polityków do jednego worka!

Poniższe zdjęcie borówki amerykańskiej jest mojego autorstwa.

Chętnie bym ją jadła codziennie, ale w naszych sklepach jest dość droga, a więc wielka szkoda, że wielu z nas nie może sobie pozwolić na codzienne spożywanie tej bardzo cennej jagody!

Tak pokrótce przed czym nas ten owoc chroni, a więc:

Zawartość antyoksydantów w borówce amerykańskiej sprawia, że spożywanie borówek amerykańskich chroni przed rakiem. Borówka amerykańska zawiera również antocyjany, które dodatkowo wzmacniają działanie przeciwnowotworowe, oraz kwas elagowy zmniejszający ryzyko rozwoju nowotworów wątroby, płuc i przewodu pokarmowego.

Jest świetna na wzrok i na pamięć także i ma w sobie całe bogactwo witamin!

Cd niżej!

 

Obraz może zawierać: owoc, jedzenie i na zewnątrz

Będzie ostro, a może nawet wulgarnie, ale mam dość!

6 sierpnia – w miesiącu, w którym się urodziłam, odbędzie się zaprzysiężenie tego pacana, który mówi, że jest prezydentem Polski!

Przez 5 lat, ani razu nie nazwałam go prezydentem, a wciąż podkreślałam, że to tylko jest Adrian klęczący i notorycznie łamiący Konstytucję!

Za 3 lata odbędą się wybory do Parlamentu i grubo się zastanowię – jeśli dożyję oczywiście, czy wezmę w nich udział!

Mam w dupie polityków – wszystkich, bo jeśli się dowiaduję, że taka Lewica, czyli Czarzasty, Kwaśniewski, Budka z KO i wielu innych polityków z lewa pójdą na zaprzysiężenie pacana, to ja mam was w wielkim poważaniu!

Jęczeliście przez 5 lat, że Adrian łamie raz po raz Konstytucję i nie jesteście w stanie zbojkotować tej parodii, to się gońcie i nie liczcie na mój głos za 3 lata!

Wszyscy jesteście tacy sami – zakłamani i wam też nie zależy na Polsce, a pieczecie przy wspólnym ognisku wyborczą kiełbachę ramie w ramię z PiS!

Nie piszę bzdur, bo posiłkuję się wpisem na FB pana Adama  Mazguły, który kocha Polskę tak jak ja i czytamy:

„Lewica w defiladzie na Zgromadzenie

Pan Włodzimierz Czarzasty powiedział w TVN, że lewica w dniu 6 sierpnia stawi się gremialnie na Zgromadzeniu Narodowym, aby przywitać nowego prezydenta. Zrobią to nawet w specjalnym rytuale, bo o 9 00 spotkają się w Sejmie z Aleksandrem Kwaśniewskim i po zebraniu, wszyscy udadzą się na Zgromadzenie. Zrobią to, bo szanują wybór i wyborców Andrzeja Dudy, których chcą przyciągać do siebie”.

Jakie przyciąganie wyborców Dudy do siebie – jakie?

Najpierw obiecajcie tym wyborcom całą mapę bonusów, grantów, a potem ich przyciągajcie kretyni!

Wszystkich was wrzuciłam dzisiaj do jednego wora – potrząsnęłam i niczym się nie różnicie od PiS-u!

Chcecie zjeść ciasto i mieć ciasto i guzik mnie obchodzi, czy walczyliście o wejście Polski do Unii Europejskiej i do NATO!

Jak można brać udział w profanacji zaprzysiężenia człowieka, który notorycznie łamie Konstytucję i wyprowadza Polskę z Unii!

Przecz z moich oczu!

Jak można iść na taką imprezę, kiedy  wiadomo, że  wybory zostały sfałszowane, ale każdy z polityków gra na siebie i tym się brzydzę!

Nie ma już ratunku dla Polski i niech sobie PiS rządzi jeszcze 20 lat i mnie zaczyna to wisieć i powiewać, bo natura jest taka piękna i na tym się skupię!

Obraz może zawierać: chmura, niebo, na zewnątrz, przyroda i woda

Cześć i Chwała Bohaterom!

Dzisiaj 76 RocznicaImage

Powstania Warszawskiego!
– Im mniej słów patetycznych, a więcej milczenia i zadumy – tym przyzwoiciej!

w 2107 roku nagrałam swój filmik z Godziny „W” i tylko tak mogę uczcić ten, jakże smutny dzień!

„Jeno wyjmij mi z tych oczu szkło bolesne – obraz dni, które czaszki białe toczy przez płonące łąki krwi. Jeno odmień czas kaleki, zakryj groby płaszczem rzeki, zetrzyj z włosów pył bitewny, tych lat gniewnych czarny pył”.

Krzysztof Kamil Baczyński!

I ta przecudna piosenka zaśpiewana w filmie „Zakazane piosenki”!

Kiedy w telewizji pokazano dzisiejszą Godzinę „W” w Warszawie w roku 2020, to oboje z Mężem po prostu, tak po ludzku płakaliśmy.

Historycznie Powstanie Warszawskie od początku było skazane na przegraną, bo zginęły w nim dzieci i młodzież kompletnie nie przygotowani do walki, ale się odbyło i dlatego słuchajmy świadectw Powstańców, których z każdym rokiem jest coraz mniej!

A tymczasem obecni rządzący zapominają o tym jaka, to była heroiczna walka i dziś w Warszawie Policja wkroczyła do jednego z mieszkań, w którym na balkonie wisiała tęczowa flaga, kiedy Powstańcy mówią głośno, że wszyscy jesteśmy równi!

Na ulicach Warszawy pojawiła się Policja i zatrzymywała ludzi z „Białymi różami”.

Co się stało z naszym narodem – co się stało z politykami, którzy ocieplają się w gronie Powstańców, a potem w Sejmie szydzą z opozycji i wyłączają jej mikrofony z pogardą i śmiechem szyderczym  na ustach!

Co się stało z naszym narodem, który  ma dupie patriotyzm, bo kasa jest ważniejsza, bo wakacje, bo wypasiony dom i fura pod domem!

Nic nas historia na uczy i  tak zaprzepaszczona w umysłach wielu Polaków jest walka o Polskę, dawna „Solidarność” i ofiary w Auschwitz!

Szybko zapominają, nie słuchają mądrych, którzy przeżyli piekło na ziemi i mają w nosie WOLNOŚĆ!

Osobiście nie cierpię ludzi, którzy dadzą się pokroić za PiS, bo jak można popierać oprawców na polskiej Konstytucji – świętej Konstytucji i niech ich piekło pochłonie!

Mój dzisiejszy dzień był pełen zadumy między zachodem słońca nad moim jeziorem, a pomidorami na balkonie, które dojrzewają!

Takie powinno być życie, że oni tam ginęli za Polskę, a moja Polska składa się z codzienności, ale nie zapominam, bo Cześć Chwała Bohaterom!

Seniorze, Seniorko uwrażliwiajmy na Polskę i jej historię nasze dzieci i wnuki!

Obraz może zawierać: chmura, niebo, na zewnątrz, woda i przyroda

Obraz może zawierać: roślina, kwiat, na zewnątrz i jedzenie

Obraz może zawierać: roślina i jedzenie

Syreny przypomną o rocznicy Powstania Warszawskiego

Mój dzisiejszy dzień!

Ja seniorka śledzę  Pol’and’Rock 2020 – „Przystanek Woodstock czyli Najpiękniejszą Domówkę Świata”.

Czemu domówkę, ano dlatego, że z powodu pandemii musiano zmienić formę tego, jakże cudnego festiwalu.

Jurku Owsiak jesteś wielki i dziękują Ci ludzie za to, że wciąż Ci się chce!

Ludzie oglądają festiwal w różnych miejscach, a więc zabawa trwa z zachowaniem ostrożności!

Uwielbiam kiedy na festiwalu występuje mój ukochany wokalista Piotr  Bukartyk i kocham jego słowa w piosence, które brzmią:

„Patrz jaka piękna jest ojczyzna nasza z lotu ptaka
Aż chce się płakać, normalnie chce się płakać
O jaka piękna jest ojczyzna nasza z lotu ptaka
Aż chce się płakać, płakać się chce”.

Bo tak faktycznie jest, że nasza kochana Polska jest naprawdę piękna od morza do gór i tylko to nam wszystko psuje PiS, który niszczy nasz kraj na każdym jego odcinku!

Miałam dziś pracowity dzień i trochę się działo, bo Mąż z kolegami odświeżyli przed naszym blokiem potrzebną ławkę w ramach prac Wspólnoty Mieszkaniowej.

Ja w tym czasie wlazłam na okna i je umyłam, a w międzyczasie gotowałam w kuchni, bo przyjeżdża Córka z Wnusią ze Szczecina, a ja lubię mieć w lodówce jedzenie dla gości!

Na ostatnim zdjęciu pokazuję to, że w czasie koronawirusa moje życie toczy się też na balkonie, aby nie wychodzić z domu i się nie zarazić, bo swoje lata mam!

Patrzę na to moje otoczenie i stwierdzam, że mieszkam w lesie, bo drzew za oknem mam dostatek!

Zakupy robi mi Mąż, który mimo głupoty Polaków zakłada maseczkę w przestrzeni publicznej!

Nie wolno sobie luzować, bo codziennie jest coraz więcej zachorowań, a więc dziwię się ludziom, że chuchają na siebie stojąc w kolejkach na Kasprowy, czy też opalają się blisko siebie nad morzem!

Jestem osobiście bardzo zmęczona tą pandemią i martwię się o Wnuki, które być może będą musiały uczyć się w szkołach w tych jakże dziwnych czasach – niebezpiecznych!

Nie ma w cywilizowanych krajach bardziej podłego rządu jaki jest w Polsce.

Mówili nam przed wyborami, że pandemia jest w odwrocie, tylko po to, byśmy poszli do urn, a tu codziennie przybywa zakażeń i pewnie za chwilę usłyszymy, że dziennie zachoruje nas 700!

Czy chcą nas starszych  uśmiercać, by nie płacić nam ZUS-u?

Obraz może zawierać: roślina, drzewo, dom, kwiat, niebo i na zewnątrz

 

Obraz może zawierać: na zewnątrz

Obraz może zawierać: roślina, drzewo, niebo, kwiat, na zewnątrz i przyroda

 

Ten rząd oszukuje Polaków! Mamy Dość!

Na początek tej notki:

Rysunek z duńskiej gazety Politiken przedstawiający polską rodzinę, jako komentarz do planów wypowiedzenia przez Polskę konwencji stambulskiej, czyli w Polsce jest wszechobecna przemoc!

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

 

Obraz może zawierać: niebo, chmura, drzewo, roślina, na zewnątrz i przyroda

Lubię gapić się w niebo z perspektywy mojego balkonu i dziś u mnie niebo było różowe.

Dlaczego różowe, to wklejam za Google krótkie wytłumaczenie:

„Niebieskie światło, przechodząc przez atmosferę póki słońce znajduje się w zenicie (rano i wieczorem) odbarwia się, – przy czym dominować zaczynają czerwone cząsteczki światła. … Czerwony kolor obiecuje pogodny dzień, jasno różowe niebo świadczy o suchym powietrzu czyli o małym prawdopodobieństwie deszczy”.

Wiecie, że wielu Polaków chce prysnąć z tego, jakże od 5 lat dziwnego kraju,  jakim jest nasza Polska.

Czytam w wielu miejscach, że młodzi ludzie kupują bilety i masowo wyjeżdżają z Polski za lepszym życiem, bo tutaj się po prostu duszą i ich życie staje się bez żadnych perspektyw.

Ale nie tylko młodzi uciekają, bo wielu Seniorów pisze, że gdyby byli młodsi, to też by z tego obozu wyjechali i czytamy:

„Jestem już grubo po 70-tce, więc wyjazd z Polski byłby niezbyt rozsądny. Mając jednak z 10 lat mniej chyba poważnie zastanawiałbym się nad takim krokiem. Jesteśmy pod straszliwą okupacją komunistycznej bandy i zmierzamy do upadku. Upadku o wiele gorszego niż zafundowali na komuniści po wojnie. Nie dziwmy się emigracji młodych Polaków, W tym kraju nie widzą żadnej przyszłości i najgorsze jest to, że nie widać szans na zmianę tego stanu”.

Ja pamiętam jak w Sejmie posłanka PiS Józefa Hrynkiewicz z  się darła –  do lekarzy rezydentów – niech jadą!

Minęło trochę i oto uciekają z tej zgnilizny nawet ci, którzy wrócili do Polski po długich latach mieszając za granicą, bo tego nie da się znieść!

Okłamują nas na każdym kroku, bo oto dziś krzywousty ogłosił, że konwencję stambulską skierował do Trybunału Konstytucyjnego, w którym grasują jego ludzie, a więc odkrycie towarzyskie Kaczyńskiego Przyłębska oraz Pawłowicz i komunista Piotrowicz!

Przecież od razu wiadomo, że to wszystko jest szyte grubymi nićmi i Polki usłyszą, że owa konwencja będzie zgodna z prawem!

Albo o co chodzi z koronawirusem, bo czy on nadal grasuje, czy Morawiecki przed wyborami mówił prawdę, że wirus jest w odwrocie i się wypłaszcza.
Tymczasem dziś mieliśmy 615 zachorowań i tylko czekać, aż znowu nas ześlą na kwarantannę, ale latem Polacy śmiało się przemieszczają i jest ich tysiące na trasach turystycznych.
Nie noszą maseczek, bo przecież rząd zapewnia, że pandemia nie jest już tak groźna, a więc znowu nas oszukują dla własnych, politycznych korzyści, a Polacy niech zdychają sobie!
To nie jest kraj już dla młodych i starych! To jest kraj bandycki i na tym zakończę!
Kto lubi filmy o innym życiu, to polecam tytuł „W syberyjskich lasach”.
Film opowiada i człowieku – Francuzie, który miał dość swojego życia w dużym mieście, tego ciągłego pośpiechu, presji, białych kołnierzyków i oto rzucając wszystko wyjeżdża na Syberię wprost nad jezioro Bajkał!
Dla mnie to był cudny film o pokonaniu samotności i uczenia się życia pośród dzikiej natury!
Przez cały film miałam ściśnięty żołądek, bo tak bardzo przeżywałam jego życie i jego szkołę przetrwania.
Dla mnie to było piękne, mądre kino i polecam je każdemu!
Mamy w nim przecudne obrazy przyrody, muzykę  i los człowieka, który uciekł od cywilizacji!
Mimo tak samotnego życia spotyka go tam coś niesamowitego!
Polecam z całego serca!
W syberyjskich lasach Dans les forets de Sibérie (2016) [720p ...

 

Zakręcone miasteczko!

Pisałam niżej, że w moim mieście powstała potrzebna instalacja w postaci serduszka na nakrętki plastikowe.

Wczoraj było pierwsze opróżnienie serduszka, a dziś do godziny 14 w serduszku pojawiły się nowe nakrętki, a więc pomysł chwycił z czego ogromnie się cieszę.

Mam tylko nadzieję, że żaden wandal nam tego nie popsuje, bo bywa przecież różnie.

Wierzę, że instalacja jest monitorowana!

A teraz o kinie!

Na YT Tomasz Raczek polecił film pt. „Gdzie jesteś Bernadette”.

Obejrzałam go ze względu na  Cate Blanchett, ale film nie do końca przypadł mi do gustu, a może po prostu miałam gorszy dzień.

Polecam ten film mimo wszystko, bo tytułowa bohaterka zagrała w nim po mistrzowsku!

Film opowiada o  kobiecie, która była piekielnie zdolnym architektem, ale w pewnym momencie traci miłość do swojego zawodu!

Zaczyna to martwić jej męża, który po konsultacji z lekarzem stwierdza, że żona oszalała z powodu dziwnych zachowań i oznajmia jej, że odda ją na leczenie, ale Bernadette ucieka i tu dzieją się dziwne rzeczy!

Obraz może zawierać: tekst „PORIESIT rok 1996 KLUB pouostania RODBPA 200 Zakup sfinansowano ze środków: Stowarzyszenia KLUB KOBIETA 2000 ramach realizowanego Programu Edukacyjnego „OCALMY PLANETĘ" Środki finansowe to dotacja Gminy Choszczno oraz grant od BNP Paribas Bank Polska Spółka Akcyjna siedzibą w Warszawie. Montaż podest ufundowała firma: KAMIENIARSTWO Sławomir Kula. CHOSZCZNO Choszczno, 25 lipca 2020 r.”

Obraz może zawierać: drzewo, niebo i na zewnątrz

Obraz może zawierać: 15 osób, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją i buty