Archiwa tagu: wycieczka

Niedzielna, jesienna wycieczka!

O poranku w niedzielę padła od Męża propozycja, że nie gotujemy obiadu, a wsiadamy w samochód i jedziemy do ulubionej restauracji.

Pogoda u nas dziś deszczowa, ale momentami przedzierało się słońce i po drodze podziwialiśmy kolorowe, jesienne drzewa.

Wyglądało to bajkowo i naprawdę nie dość mi było patrzenia na te barwy. Jechało się bardzo przyjemnie.

Zrobiliśmy błąd w logistyce, bo nie zamówiliśmy miejsca telefonicznie i kiedy dojechaliśmy, to okazało się, że cała restauracja była zarezerwowana na jakąś rodzinną imprezę i obeszliśmy się smakiem.

Pojechaliśmy nad jezioro i plażę w malutkim miasteczku i przetarłam oczy ze zdziwienia, bo plaża wielce zadbana i nawet w deszczu wyglądała pięknie. Widać było dobrą rękę gospodarza, który wiedział jak spożytkować unijne pieniądze.

Pomyślałam sobie, że szkoda, iż u mnie w mieście takiego obiektu brakuje – z zadaszonym paleniskami na grilla i  miejscem na wielkie ognisko i cudnie zagospodarowaną zielenią.

Postanowiliśmy, że jedziemy do innej restauracji i tak przejechaliśmy pół naszej gminy.

Pod drugą restauracją stały samochody z rejestracją z całej Polski.

Tymi samochodami jadą do pracy – na zachód młodzi mężczyźni po zjedzeniu obiadu w tej, właśnie restauracji.

Naliczyłam trzy starsze małżeństwa, które tak jak my – postanowiły miło spędzić czas w niedzielę.

To był miły dzień!

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

Wycieczka w dzikie miejsce z Mężem!

W ramach odstresowania od chorej Mamy – pojechaliśmy w teren.

Pojechaliśmy tam, gdzie 20 lat temu  Drawieński Park Narodowy należał do nas!

To tam jeździliśmy zbierać grzyby w takich ilościach, że je musiałam sprzedawać i dobrze nawet zarobiłam.

Jechaliśmy kilometrami przez zieloną Puszczę Drawieńską i zaglądaliśmy w nam znajome miejsca.

Odwiedziliśmy starego znajomego, który kiedyś użyczył nam kawałek swojego podwórka, byśmy mogli przekoczować dwa tygodnie w przyczepie  zbierając grzyby. Pozwolił nam je suszyć u siebie w domu.

Staruszek jest po udarze, a miejsce jego zamieszkania praktycznie się nie zmieniło. To miłe uczucie oglądać coś, co budzi wspomnienia.

Odwiedziliśmy naszą ukochaną, niewielką elektrownię wodną – wciąż sprawną w środku lasu, a blisko rzeki Drawa.

Widzieliśmy sporo samochodów z zagranicy, czyli turyści pokochali to ciche i zadbane miejsce z turystyczną infrastrukturą.

Jest co zwiedzać, bo Puszcza rośnie na 115 kilometrów kwadratowych. Znajdziemy tam cudowne, rynnowe jeziora i to przyciąga na spływy kajakowe. Jest to niesamowita przygoda w zgodzie z przyrodą.

Każdy chwali swoje miejsce zamieszkania i jego walory i toteż ja to czynię.

Szyszko niech się nie waży tutaj rżnąć naszych drzew!

Epilog wycieczki był taki, że zajechaliśmy do restauracji potwornie głodni.

Zjedliśmy smaczny obiad, a podana zupa szczawiowa była prawie tak jak moja!

Do tego drugie danie: Zraz wołowy, ziemniaki i zasmażane buraczki!

Pełnia szczęścia, bo ten dzień od miesięcy opieki nad Mamą był mi bardzo potrzebny.

https://www.youtube.com/watch?v=thP3N1lHPso&feature=youtu.be

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kiedy ktoś pamięta o kimś!

Przez prawie cztery dni, to ja byłam sama!

Mężuś wybrał się ze swoimi emerytami i rencistami na dość daleką wycieczkę, bo do Szklarskiej Poręby.

Jechali chyba z osiem godzin z przerwami na zwiedzanie Jeleniej i Zielonej Góry.

Kiedy dojechali do Szklarskiej Poręby, to był już wieczór, a więc zwiedzanie rozpoczęli na drugi dzień.

Jedną z atrakcji było zwiedzanie Huty Szkła Kolorowego i tam Mężuś mi zakupił wazon i kolorowego słonika na szczęście.

Prosiłam o pamiątkę kolorową, ale Jemu spodobał się biały wazon i tak mam nowe naczynie na kwiaty.

Wazon jest bardzo ciężki – solidny i tylko dziś nie miałam do niego kwiatów, a on się prosi wprost o świeże kwiaty.

Huta szkła ma wielki przerób wycieczek – tak opowiadał mi Mąż i od każdego uczestnika pobierana jest opłata w wysokości 15 złotych.

Przewodnik więc ma masę roboty.

Ich wyroby mają wzięcie i duży procent produkcji jest na eksport.

Ciekawostka jest taka, że wyprodukowano 8 tysięcy kufli do piwa dla amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Iraku!

Cieszę się, że coś zwiedził i czegoś ciekawego się dowiedział, a przy okazji i ja.

 

 

 

Majówkowa wycieczka

Skoro mamy „Majówkę”, to wybraliśmy się z Małżonkiem na wycieczkę samochodową nad inne jezioro, którego nie znamy.

Zawsze jest tak, że po drodze zwiedzamy bardzo ładne miejscowości, które są bardzo zadbane.

Jezioro o nazwie Pełcz  jest cudne – wąskie, ale bardzo długie we wsi Krzynki.

Od razu zauważyliśmy w oddali zameczek i chcieliśmy go zwiedzić, ale niestety – znajduje się na terenie prywatnym.

Jednak dostępna była do zwiedzenia stara gorzelnia, gdzie w XVIII wieku toczyło się życie.

Niestety, ale w naszych czasach popadła w ruinę i tylko należy ubolewać, że w Polsce wciąż jest za mało pieniędzy na ratowanie zabytków.

Przykro się na to patrzyło, ale kilka zdjęć zrobiłam, aby pokazać jak historia zarasta chwastami i popada w jeszcze większą ruinę.

Wycieczka nam się udała, gdyż pogoda dopisała, a wiosna wreszcie strzeliła majem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Hakuna matata, jak cudownie to brzmi :)

Aby się Wam dobrze spało i mnie, to pomarzmy sobie w pochmurną jesień w Polsce!

Zabieram Was tam, gdzie jest pięknie, ciepło, spokojnie, uroczo, a przede wszystkim nie jesiennie!

Prośba o wyspy szczęśliwe

 

 

Konstanty Ildefons Gałczyński


 

 

A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,

we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.

 

1. Whitsunday Islands, Australia
Wyspy Whitsunday na wybrzeżu Queensland uznawane są za  jedno z najpiękniejszych miejsc w Australii. Ich największą atrakcją są piękne plaże, z których najsłynniejsza to Whitehaven z 7-kilometrowym odcinkiem białego piasku. Nurkowanie można tu uprawiać od rana do wieczora. Cudo!

 

2. Capri, Włochy
Kwintesencja włoskiego dolce vita. Zdumiewająca swą nowoczesnością Villa Malaparte, niesamowite skały Faraglioni przy wejściu do Marina Piccola i rozbijające się o nie fale, urocze pejzaże z kolorowymi domami. Capri broni się jeszcze przed nawałą turystów swoją niedostępnością. Można tu się dostać wyłącznie promem lub łodzią. A dostać się naprawdę warto!

 

3. Malediwy
Ze swoim suchym klimatem i panującą przez cały rok przyjazną temperaturą Malediwy są idealnym miejscem relaksu. Dodajmy jeszcze do tego turkusowe laguny i tropikalne ogrody, a otrzymamy obraz prawdziwego raju na ziemi. Nic dziwnego, że najlepsze sieci hotelowe zbudowały tam właśnie swoje ośrodki: ustronne bungalowy i wille z prywatnymi plażami. Piasek na nich jest oczywiście śnieżnobiały.

 

4. Bali, Indonezja
Wspaniałe plaże i nieznająca żadnego umiaru, wiecznie zielona roślinność. No i jeszcze pola ryżowe, świątynie, dżungla, palmy kokosowe i kwiaty, których nie zobaczycie nigdzie indziej na ziemi… Do wyboru luksusowe hotele z bajecznymi spa i proste chatki przy plaży. Czego chcieć więcej?

 

5. Santorini, Grecja
Rzeczywiście, obiecywaliśmy wam spokój. A trudno go znaleźć podczas zachodu słońca na greckim Santorini. Restauracje, tawerny i bary przeżywają wtedy prawdziwe oblężenie. Ale wystarczy ruszyć się poza tłoczną Firę by odkryć inne oblicze wyspy. Kto wie, czy nie piękniejsze.

 

6. Fernando de Noronha, Brazylia
Na początek trochę geografii. Fernando de Noronha to archipelag na Oceanie Atlantyckim, położony ok. 350 km na wschód od wybrzeży Brazylii. I znowu, niektórzy twierdzą, że właśnie tam znajdziecie najczystszy piasek na świecie. To również miejsce pro-ekologiczne. Dlatego liczba odwiedzających wyspy turytów jest ściśle monitorowana.

 

 

7. Minorka, Hiszpania
Spokojniejsza niż Majorka, czy Ibiza powoli wyrasta na nową gwiazdę Balearów. Ma bowiem wszystko, czego w wakacje potrzeba: wspaniałe widoki, gaje oliwne i malownicze winnice. A także hotele butikowe oraz restauracje z widokiem na morze. Trzeba ją odwiedzić zanim przyjadą na nią znudzeni bywalcy Ibizy!

 

 

8. Saint-Barthélemy, Francja
Wyspa Saint-Barthélemy jest terytorium zależnym Francji leżącym na odległym archipelagu Małych Antylina Oceanie Atlantyckim. To ją wybierają gwiazdy, modelki i milionerzy jeśli liczą na niczym nie zakłócone wakacje. Na Saint-Barthélemy można leżeć całe dnie przy kobaltowym basenie albo tańczyć do upadłego w jednym z barów przy plaży w gorącą karaibską noc

 

9. Ponza, Włochy
Ukryty włoski skarb. Jest świetnym miejsce zarówno na tygodniowe wakacje, jak i na jednodniową wycieczkę. Na wyspę można dopłynąć wodolotem z Neapolu lub Anzio. Droga morska zapewnia dodatkowe atrakcje. Wybrzeże Ponzy wygląda bowiem z tej perspektywy jak wspaniała operowa dekoracja.

 

 

10. Ko Ngai, Tajlandia
Maleńka wysepka na Morzu Andamańskim. Podróż na nią to nie lada wyzwanie. Samolot, kolejny samolot, samochód, łódź… a ostatnie metry trzeba pokonać brodząc w przejrzystej (i ciepłej) morskiej wodzie. Ale wysiłek się opłaca. Na wyspie znajduje się zaledwie parę ośrodków zapewniających malownicze domki. A plaże i wszystkie atrakcje rafy koralowej należą tylko do was. Nie zapominajmy też o wspaniałej, tajskiej kuchni!

 

  

http://party.pl/viva/najpiekniejsze-wyspy-swiata-24294-r3/10/

Wróćmy nad jeziora!

 Moja Rodzina pojechała dziś z Dziadkiem poślizgać się na dużym jeziorze, oddalonym od naszej miejscowości o 25 kilometrów.

Lato jeszcze trwa i jest bardzo gorąco, a więc ja sobie odpuściłam taką eskapadę.

Zdjęcia nie są mojego autorstwa, gdyż robił je kolega mojego Męża, a więc zapraszam na wycieczkę po wielkim jeziorze w województwie zachodniopomorskim 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fioletowe owoce smaczne okropnie!

Pojechałam z Mężem na wycieczkę samochodem. Nie chciało mi się za bardzo wynurzać z domu, ale dałam się namówić i połączyliśmy przyjemne z pożytecznym.

Mąż ma kolegę, który już jest na emeryturze i zajmuje się uprawą borówki amerykańskiej.

Kiedy kupowaliśmy te owoce w markecie, to zawsze myślałam, że te owoce uprawiane są w Ameryce z racji nazwy.

Jak miło mnie zaskoczyło, że można z powodzeniem uprawiać te borówki w naszym klimacie i jest to naprawdę niezły biznes.

Jechaliśmy samochodem i uwielbiam obserwować świat przez szyby, a zwłaszcza w tak piękną pogodę.

Widać już jesień, bo niektóre gatunki drzew  nabierają jesiennych barw. Jest cudnie i tak się zawsze zastanawiam, czy jest gdzieś w kosmosie takie piękno jak na naszej Ziemi. Zawsze mnie to fascynuje, że przyszło nam żyć na tak cudnej planecie, pełnej niespodzianek, od których trudno oderwać oczy.

Zawsze podziwiam różnorodność terenu, który miliony lat temu żłobił lodowiec. Jest to wszystko niepojęte, że takie natura stworzyła dla ludzkości miejsce do życia i ubolewam, że ludzkość niszczy wszystko, co ma za darmo.

Przejechaliśmy przez parę wiosek i stwierdzam nie po po raz pierwszy, że ludzie na wioskach mieszkają coraz piękniej. Zadbane domy i ogrody i dużo kwiatów przed domami stanowią bajkowe widoki. 

Ale wracając do borówki amerykańskiej, to kolega Męża ma jej 5 hektarów w cudnym położeniu. Myślałam, że to są takie krzaczki jak borówka leśna, ale się zdziwiłam, bo są to krzewy wielkości krzewu porzeczki, czy agrestu.

Uprawa jest bardzo absorbująca, ale zbiory takiej ilości jeszcze bardziej, a więc zatrudnia się ludzi, którzy mozolnie zbierają owoce. W tym roku udało się zebrać 7 ton, a więc jest to imponująca praca. Krzewy trzeba pielęgnować, poprzez usuwanie zbędnych pędów, ale się opłaca jak stwierdził kolega Męża.

Będą więc z tych owoców dżemy na zimę i będzie borówkowe ciasto i tu podsumuję, że wyprawa była pouczająca i przyjemna.

Wartości odżywcze borówki amerykańskiej

Borówka amerykańska ma wysokie wartości odżywcze oraz potwierdzone przez liczne badania właściwości lecznicze. Jej owoce są bogatym źródłem witamin oraz makro- i mikroelementów. Zawierająwitaminy A, B, C, E oraz PP, cynk, potas, selen, miedź, magnez, żelazo, wapń oraz bardzo dużą ilość antyoksydantów.

Ze względu na duże wartości odżywcze i niską kaloryczność, borówka amerykańska jest idealnym produktem dietetycznym. Jej owoce poprawiają wzrok, regulują trawienie, są pomocne w walce z miażdżycą oraz pasożytami jelitowymi u dzieci. Właściwości lecznicze borówki amerykańskiej trudno przecenić. Potwierdzono jej skuteczność w profilaktyce wielu schorzeń.

Borówka amerykańska chroni przed rakiem

Duża zawartość antyoksydantów i antocyjanów sprawia, że borówka amerykańska jest pomocna w profilaktyce nowotworowej. Kwas egalowy zawarty w borówce wysokiej hamuje zmniejsza ryzyko wystąpienia nowotworów wątroby, przewodu pokarmowego oraz płuc. Kwas foliowyprzeciwdziała rozwojowi nowotworów macicy. Natomiast fitoestrogeny hamują rozwój nowotworów hormonozależnych (nowotwory piersi, tarczycy oraz również wątroby).

Borówka amerykańska poprawia wzrok

Spożywanie borówki amerykańskiej zalecane jest kierowcom i pilotom oraz osobom, które wiele godzin spędzają przy komputerze ze względu na regeneracyjne działanie antocyjanów. Witamina A jest antyoksydantem, który zwalcza wolne rodniki uszkadzające wzrok. Dodatnio działa na fotoreceptory oka, poprawiając prawidłowe widzenie o zmierzchu. Ekstrakty z borówki polepszają mikrokrążenie w gałce ocznej, mają wpływ na ukrwienie w obrębie tęczówki, są też pomocne w leczeniu chorób siatkówki oka. Borówka amerykańska stosowana jest jako produkt wspomagający w leczeniu zaćmy i zwyrodnienia plamki żółtej (AMD).

Borówka amerykańska a choroby przewodu pokarmowego

Owoce borówki amerykańskiej zawierają związki, które działają przeciwbiegunkowo oraz związki niszczące oporne na leki szkodliwe szczepy E. Coli. Zawarte w nich garbniki uszczelniają błony śluzowe i spowalniają ruchy robaczkowe jelit. Błonnik zawarty w borówce amerykańskiej bierze udział w usuwaniu z organizmu toksyn i szkodliwych produktów przemiany materii.

Borówka amerykańska w walce z chorobami serca

Fitoestrogeny i błonnik zawarte w borówce, obniżają poziom złego cholesterolu (LDL) oraz zwiększają poziom dobrego cholesterolu (HDL). Substancje te spowalniają procesy miażdżycowy i zmniejszają ryzyko wystąpienie chorób serca.

Borówka amerykańska opóźnia procesy starzenia

Duża zawartość antocyjanów sprawia, że zmiatane są wolne rodniki, co ma bezpośredni wpływ na proces starzenia się organizmu. Osoby spożywające systematycznie owoce borówki amerykańskiej mają lepszą pamięć i kondycję fizyczną.

Przetwarzanie borówek amerykańskich

Największą wartość odżywczą i smakową mają oczywiście owoce spożywane na surowo. Borówka amerykańska jest odporna na niskie temperatury, można więc ją z powodzeniem mrozić. Odmrożone owoce zachowują swoje walory smakowe i większość składników odżywczych. Suszone owoce borówki amerykańskiej zachowują już tylko 80 proc. swojej wartości. Poddane działaniu wysokich temperatur, np. gotowaniu, tracą większość wartości odżywczych.

http://kobieta.onet.pl/zdrowie/profilaktyka/borowka-amerykanska-wartosci-odzywcze-wlasciwosci-lecznicze/jpfrcz

 

 

 

 

Ciepło, a więc urlopowo!

Ciepło się zrobiło, a więc Mąż ponownie zabrał mnie na wycieczkę. Tym razem pojechaliśmy odwiedzić jezioro Miedwie, które jest pięknym akwenem w województwie zachodniopomorskim. 

Jeśli ciepło, to bardzo dużo ludzi wybyło na świeże powietrze. Po prostu był tłok na deptaku i widać było przeważnie całe rodziny z dziećmi.

Jeśli ktoś byłby zainteresowany spędzeniem trochę czasu nad tym pięknym jeziorem, to zrobiłam kilka zdjęć i wklejam potrzebne wiadomości o tym cudnym jeziorze.

Jezioro Miedwie znajduje się na Pomorzu Zachodnim na Równinie Pyrzycko-Stargardzkiej. Jezioro Miedwie jest największym słodkowodnym zbiornikiem w województwie zachodniopomorskim. Jego powierzchnia wynosi 35 km2, co stawia je na 5 miejscu pod względem wielkości jezior w Polsce i 2 w województwie. Wraz z otaczającymi je bagnami i równinami jest miejscem szczególnym, które od zarania dziejów przyciągało ludzi swoim niezwykłym urokiem i bogactwem przyrodniczym.

http://morzeprzygody.eu/?page_id=541

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Polonia, która nie ma o Polsce zielonego pojęcia!

 

Dobry wieczór 🙂

Pojechaliśmy dziś z Mężem na długą wycieczkę i tu dziękuję Mężowi, że mnie na nią namówił.

Przejechaliśmy około 200 kilometrów w ten cudowny, czerwcowy dzień.

Tak się gapiłam na naszą Polskę z okna samochodu i co rusz zatykało mnie z zachwytu. Jakże Polska się zmieniła i jak pięknie rozkwitają większe i mniejsze miejscowości. Ludzie budują swoje gniazda na potęgę, a te budowle zapierają dech w piersiach.

Nagapiłam się na kolorowe pola i zadbane lasy i tym sposobem naładowałam akumulatory.

Nie trzeba wcale szukać domów nowych, bo powstaje ich coraz więcej, a i stare domy są odnawiane i widać, że ludziom mieszka się w Polsce coraz lepiej i piękniej.

Jaka ta nasza Polska jest piękna i naprawdę nie musimy się przed nikim wstydzić za nasz kraj, gdyż na każdym kroku się on zmienia na lepsze i cieszy bardzo oko, budząc  nadzieję, że stajemy się cywilizowanym krajem, a ludzie dbają o swoje domostwa.

Ziemia nie leży odłogiem, gdyż każdy uprawny kawałek jest uprawiany, co tworzy kolorowe mozaiki od  żółtych, przez zieleń, aż do fioletu lawendy.

Można jechać bez końca i się co rusz zachwycać, a zwłaszcza w tak słoneczny dzień jak dzisiaj.

Zmęczeni trochę podróżą, zrobiliśmy przystanek w większym mieście i bez problemu znaleźliśmy małą, przytulną knajpkę, gdzie zjedliśmy bardzo smaczny obiad. Miasta i wsie tętnią życiem. Widać w nich ludzi pracujących i odpoczywających. Wygrzewających się na ławeczkach przy jeziorach i wystawiających buzie do słońca.

Widać, że ludzie czerpią całymi sobą ten letni, czerwcowy czas. Miło mi było patrzeć na zadowolonych ludzi, dobrze ubranych i beztrosko karmiących łabędzie i kaczki.

Mamy w Polsce dosłownie wszystko i za żadne skarby bym Polski nie opuściła, bo mi się w Polsce teraz wszystko podoba i czuję się tu szczęśliwa.

Jednak to nie będzie tylko pochwalny wpis o naszej Ojczyźnie.

Z różnych powodów i zawirowań historycznych, wielu z naszej Polski wyjechało. Przyczyny były różne, że ludzie za chlebem pojechali za morza i oceany. Niech im się na obczyźnie świetnie wiedzie i niech będą tam szczęśliwymi ludźmi.

Niestety, ale czytam w wielu miejscach jak ta Polonia widzi nasz kraj. Widzi nasz kraj z ekranu telewizora i tak wydaje o Polsce swoją ocenę, a jest ona bardzo krzywdząca dla nas i dla Polski. Jakie to smutne, gdy czytam na pewnym forum wpis użytkownika mieszkającego w Szwecji i nie jest to opinia jednostkowa, bo pani mieszkająca od lat w Hiszpanii widzi u nas tylko brud i niedociągnięcia, które oczywiście są i długo będą i żaden rząd tego nie zmieni.

Pan ze Szwecji wielce niedoinformowany pisze: Pisownia oryginalna!

To,co POdla zrobila dla ludzi w kwestii mieszkaniowej widac najlepiej w programie interwencyjnym „Nasz nowy dom”.
Zdecydowana wiekszosc odcinkow,pokazujacych tragiczna wrecz sytuacje mieszkaniowa ludnosci wiejskiej,malych miasteczek,a nawet i duzych miast powstala za rzadow wlasnie POdlej.
Az sie wierzyc nie chce,ze w XXI wieku mozna tak mieszkac.W wielu przypadkach mozna doznac szoku,ogladajc poszczegolne odcinki.Gdzie byly sluzby socjane,urzedy gmin,za rzadow POdlej – dopuszczajac,by rodziny z dziecmi zyly w tak strasznych warunkach,z wszech obecnym grzybem,fatalnym,trujacym pokryciem dachow,brakiem lazienek,sanitariatow,niebezpiecznymi instalacjami elektrycznymi w tych nibydomach „mieszkalnych”?!
Ale czego mozna sie bylo spodziewac po nicnierobach,aferzystach i roztrwaniaczach majatku narodowego?Interes ubogich i potrzebujacych sie nie liczyl.
Teraz idzie ku normalnosci.
Piekna idea pomagania ludziom w remontach ich domow,mieszkan w 5 dni!
Zasilek dla rodzin z dziecmi 500 plus,teraz inicjatywa mieszkaniowa Pani Premier Szydlo.
Nawet Nowoczesna oraz ludowcy poparli projekt tanich mieszkan,co mnie mocno zdziwilo.

 

Zabolało mnie to jak diabli i dlatego chcę pokazać Polonii jak my tu naprawdę mieszkamy i żyjemy. Wystarczy kupić bilet i wrócić do Polski, by zmienić zdanie, aby więcej w sieci nie wypisywać bredni, by tylko nam tu żyjącym dokopać!