Archiwa tagu: niepodleg艂o艣膰

Wolno艣膰 potrzebna jest nam jak tlen!

Wielu Warszawiak贸w nie wysz艂o dzisiaj 艣wi臋towa膰, bo woleli zosta膰 w domu dla w艂asnego bezpiecze艅stwa.

PiS znowu zaw艂aszczy艂 nasze 艣wi臋to i na ulic臋 wypu艣ci艂 nazioli, kt贸rzy darli si臋 oto w te s艂owa:
Ewa@Siedlecka@Ewa
na TT. A Marsz Niepodleg艂o艣ci skanduje „Otw贸rz ogie艅 Stra偶o Graniczna”

Podpalili wizerunek Donalda Tuska i flag臋 Niemiec, oraz wysikali si臋 w podziemiach metra.

Teraz pobiegli do sklep贸w z alkoholem 24 h i 艣wi臋tuj膮 po swojemu jak na „karki” i „艂ysole” przysta艂o.

Nie zabili nikogo, bo ich o to prosi艂 minister Kami艅ski, aby mieli lito艣膰 dla policji, bo ta musi wraca膰 na granic臋, a wi臋c nie mo偶e by膰 zm臋czona.

And偶ej na Placu Pi艂sudskiego wydar艂 si臋, 偶e wszystko Polska zawdzi臋cza Bogu, tak jakby on istnia艂, a nie nasi 偶o艂nierze przelewaj膮cy krew za Polsk臋.

Tymczasem w eter polecia艂y gro藕by wobec polityk贸w opozycji, o tre艣ci niewiarygodnej i to by by艂o na tyle.

Wspomn臋 tylko jeszcze, 偶e u mnie by艂 spok贸j, powaga, i duma, co wida膰 na ostatnim zdj臋ciu.

Mam wra偶enie, 偶e nie ma 偶adnej pandemii, bo dzi艣 pozwolono ludziom i艣膰 bez maseczek, a wi臋c mam w powa偶aniu ich ostrze偶enia!

M贸j M膮偶 z Koleg膮 艣wi臋towali po swojemu!

Historio, historio
C贸偶e艣 ty za pani
呕e dla ciebie gin膮
呕e dla ciebie gin膮
Ch艂opcy malowani

Orszaki, dworaki
Szum pawich pi贸r!
Orszaki, dworaki
Szum!

Historio, historio
Czarna dyskoteko
Nie pozwalasz wytchn膮膰
Ludziom ani wiekom

Orszaki, dworaki
Szum pawich pi贸r!
Orszaki, dworaki
Szum!

Historio, historio
Ty macocho nasza
Tak nam da艂a艣 ma艂o
Opr贸cz Ojcze Nasza

Orszaki, dworaki
Szum pawich pi贸r!
Orszaki, dworaki
Szum!

Historio, historio
C贸偶e艣 ty za matnia
Pchamy si臋 na scen臋
A to jeszcze szatnia

Orszaki, dworaki
Szum pawich pi贸r!
Orszaki, dworaki
Szum!

Historio, historio
Jaka w tobie si艂a
呕e艣 ty ca艂e 艣wiaty
Z mapy poznosi艂a

Orszaki, dworaki
Szum pawich pi贸r!
Orszaki, dworaki
Szum!

Historio, historio
Ty ballado gorzka
Czemu stale rosn膮
Twoje w艂asne koszta?

Orszaki, dworaki
Szum pawich pi贸r!
Orszaki, dworaki
Szum!

Historio, historio
Tania z ciebie dziewka
Mia艂a by膰 canzona
A jest stara 艣piewka

Orszaki, dworaki
Szum pawich pi贸r!
Orszaki, dworaki
Szum!

Historio, historio
Tyle w tobie marze艅
Cz臋sto ciebie pisz膮
K艂amcy i g贸wniarze

Orszaki, dworaki
Szum pawich pi贸r!
Orszaki, dworaki
Szum!

Historio, historio
Ty 偶ar艂oczny micie
Co dla ciebie znaczy
Jedno ludzkie 偶ycie?

Orszaki, dworaki
Szum!

Nim ostatnim tutaj ludziom Zamontuj膮 wreszcie chip… Nim ogarn膮 ca艂e stado… Oznakuj膮… Wklepi膮 NIP… Nim got贸wk臋 w plastik zmieni膮, 呕eby mie膰 na ciebie bicz… Dadz膮 raty… Z艂ote kraty… Skr贸c膮 smycz… Zanim sprzedasz swoj膮 dusz臋 Za Facebooka oraz wikt, Nim swe dzieci oddasz w 艂apy Tym, co utracili wstyd, Zanim Matrix wprost do chmury Zeskanuje twoj膮 twarz 鈥 Zamknij oczy, wspomnij j膮 Ostatni raz… Ref.: Wolno艣膰! Pi臋kna niby sen… Wolno艣膰! Potrzebna jak tlen… Wolno艣膰! Swobodna jak wiatr… Wolno艣膰 drwi z krat… Wolno艣膰! Dla niej warto 偶y膰… Wolno艣膰! Gdy trzeba 鈥 si臋 bi膰… Wolno艣膰! Cenniejsza ni偶 krew… Wolno艣膰 to zew… Tych wolno艣ci mamy tyle, 呕e wymienia膰 czasu brak; Wielki Brat pilnuje tego, 呕eby wszystko robi膰 wspak… Od my艣lenia boli g艂owa, Sam wybieraj, kim chcesz by膰… Gdy normalno艣膰 zresetuj膮 鈥 艁atwiej 偶y膰鈥 Cz艂owiek 鈥 to ju偶 nie brzmi dumnie… By膰 brojlerem 鈥 to jest co艣! Ka偶dy problem si臋 wyskrobie, Ka偶dej prawdzie powie: do艣膰! G艂upiec cieszy si臋 jak g艂upiec, Tylko m膮dry dobrze wie, 呕e ten raj za chwil臋 w piek艂o Zmieni si臋… Ref.: Wolno艣膰! Pi臋kna niby sen… Wolno艣膰! Potrzebna jak tlen… Wolno艣膰! Swobodna jak wiatr… Wolno艣膰 drwi z krat… Wolno艣膰! Dla niej warto 偶y膰… Wolno艣膰! Gdy trzeba 鈥 si臋 bi膰… Wolno艣膰! Cenniejsza ni偶 krew… Wolno艣膰 to zew!!! (solo) Ref.: Wolno艣膰! Pi臋kna niby sen… Wolno艣膰! Potrzebna jak tlen… Wolno艣膰! Swobodna jak wiatr… Wolno艣膰 drwi z krat… Wolno艣膰! Dla niej warto 偶y膰… Wolno艣膰! Gdy trzeba 鈥 si臋 bi膰… Wolno艣膰! Cenniejsza od krwi… Wolno艣膰 to my!!! s艂owa, muzyka – Lech Makowiecki

Oskar偶am ich!

Na zdj臋ciu widzimy ko艣ci贸艂 w moim mie艣cie i nie wiem kto jest autorem tego zdj臋cia, ale dla mnie jest bardzo wymowne, a najbardziej od 6 lat rz膮d贸w, tego nierz膮du.

Tak teraz wygl膮da moja Polska, a jest czarna, brunatna, szara, biedna, osamotniona i tylko gdzie艣 tam powiewa bia艂o -czerwona za chwil臋 przykryta symbolami faszystowskimi -czyli ju偶 jutro!

Nie mia艂am dzisiaj nawet ochoty wywiesza膰 mojej flagi na balkonie, bo widz臋, 偶e Polacy maj膮 to 艣wi臋to i inne narodowe g艂臋boko w tyle.

Jednak pomy艣la艂am sobie, 偶e w g艂臋bi duszy wci膮偶 jestem patriotk膮 i kocham t臋 moj膮 Polsk臋 i wywiesi艂am.

Mam jednak nadziej臋, 偶e:

PiS kiedy艣 obalimy i rozliczymy – wierz臋 w to. Jednak jak dalej 偶y膰, ze 艣wiadomo艣ci膮, 偶e miliony takich skurwysyn贸w kt贸rzy ich wybrali – 偶yj膮 wci膮偶 i b臋d膮 偶yli wok贸艂 nas!

Kiedy oni doszli do w艂adzy, to z nor wyci膮gn臋li robactwo, kt贸re si臋 rozlaz艂o i jest dotowane przez bandyt贸w u w艂adzy, kt贸rzy wspieraj膮 faszyzm w tym kraju, a jutro w Warszawie dadz膮 sw贸j popis w demolowaniu mojej Stolicy.

Przepraszam, 偶e tak cz臋sto o tym pisz臋, ale gotuje si臋 we mnie, kiedy widz臋, co z tym krajem zrobili z艂odzieje, cwaniacy, kt贸rzy poszli do w艂adzy po pieni膮dze i ustawienie si臋 i swoich rodzin i nie ma dla nich 偶adnej 艣wi臋to艣ci!

Je艣li jest, to tylko na pokaz i dla profit贸w.

Jedno, co mnie cieszy, to fakt, 偶e ich elektorat nie chce si臋 szczepi膰, a oni nie chc膮 ich rusza膰, ale nie wzi臋li pod uwag臋, 偶e ten elektorat im wymiera!

Wczoraj w Sejmie nie by艂o Bre偶niewa, bo pono膰 zachorowa艂.

Dzi艣 nast膮pi艂o cudowne ozdrowienie i przyszed艂 ze 艣wit膮 w otoczeniu radiowoz贸w i policji pod pomnik wstr臋tny na Placu Pi艂sudskiego.

Ja wiem jakie on ma wyrzuty sumienia, 偶e zabi艂 96 os贸b – w tym swojego brata i bratow膮.

A wystarczy艂o tylko zorganizowa膰 ten lot zgodnie z procedurami, a nie mieliby艣my szopki o zamachu i mordu Putina z Tuskiem razem.

Ostatnie chwile tych ludzi na ziemi smole艅skiej zapisane s膮 – Jezu – kurwa!

Niech ci ludzie spoczywaj膮 w spokoju, a B贸g je艣li istnieje nigdy nie wybaczy sprawcy tej katastrofy!

Wiersz Ewy Skar偶y艅skiej:
DLA OJCZYZNY
Gdyby tak zebra膰
wszystkie kwiaty
co w Polsce rosn膮
latem,
jesieni膮,
zim膮
i wiosn膮
– c贸偶 by to by艂 za bukiet!
A gdyby tak
drzewa zebra膰 wszystkie
znad Wis艂y,
znad Odry,
z Pomorza i Tatr
– c贸偶 to by by艂 za park!
A gdyby m贸c jeszcze
serca zebra膰 wszystkie.
Gor膮ce jak czerwie艅
i czyste jak biel.
W jedno. Dla Niej.
Czy偶 serce to
nie uderzy艂oby
jak dzwon hymnem mi艂o艣ci?

Mia艂o by膰 rado艣nie, a ja p艂acz臋!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, u脜聸miecha si脛聶, tekst i na zewn脛聟trz

 

Moja Polsko kochana – sk艂adam Ci 偶yczenia z okazji 100 – lecia Odzyskania Niepodleg艂o艣ci, ale najpierw pogadajmy!

Kiedy si臋 rodzi艂am – Ty艣 podnosi艂a si臋 z po偶ogi wojennej.

By艂a艣 obt艂uczona, zdruzgotana, brzydka i p艂acz膮ca nad swoj膮, trudn膮 histori膮, kt贸ra obi艂a Ciebie i zrujnowa艂a.

Ros艂am mimo wszystko w Twoich granicach i ja si臋 starza艂am, a Ty艣 pi臋knia艂a.

Uczy艂am si臋 Ciebie Polsko!

Uczy艂am si臋 o Twojej historii i uczy艂am si臋 podziwia膰 Twoje pi臋kne pola, lasy,聽 rzeki, morze,聽 g贸ry i polskie miasta oraz wioski.

Uczy艂am si臋 zarysu Twoich granic i uwa偶am, 偶e s膮 pi臋kne, bo prawie w kszta艂cie serca, a nie jaki艣 tam w艂oski but.

Uczy艂am si臋 Ciebie Polsko i pokocha艂am to miejsce na Ziemi, uwa偶aj膮c je za jedyne dla mnie.

Nigdy nie chcia艂am z Ciebie Polsko wyjecha膰, bo podoba艂o mi si臋 Twoje bohaterstwo i duma.

Pogoni艂a艣 Polsko z艂e moce i w ko艅cu wbi艂a艣 si臋 w swoje, nierozerwalne granice – stawa艂a艣 si臋 pi臋kn膮 pann膮 na wydaniu.

Ja si臋 starza艂am, a Ty pi臋knia艂a艣 z roku na rok –聽 stawa艂a艣 si臋 jak m艂oda kobieta z wiankiem na g艂owie, plecionym z polnych kwiat贸w.

Twoje krajobrazy z wierzb膮 p艂acz膮c膮, z 偶urawiami na polach i bocianami,聽 zawsze by艂y inspiracj膮 dla poet贸w i malarzy, bo jeste艣 pi臋kna nawet wtedy, kiedy zasnuje Ciebie tajemnicza mg艂a.

Nagle zaczyna艂y Ciebie Polsko przecina膰 cudowne autostrady, drogi, mosty, a miasta zaczyna艂y b艂yszcze膰 blaskiem, kiedy s艂o艅ce odbija si臋 od dach贸w , gdy widzimy Ciebie Polsko z lotu ptaka.

Pokocha艂am Ciebie Polsko i w Tobie postanowi艂am za艂o偶y膰 Rodzin臋 i dla Ciebie wychowa膰 dobrze, swoje Dzieci, aby艣 by艂a dumna z nowego pokolenia, kt贸re kiedy艣 b臋dzie Twoj膮 nadziej膮.

Prawie mi si臋 wszystko uda艂o i ja si臋 starza艂am, a Ty艣 pi臋knia艂a.

By艂am taka dumna, 偶e masz Polsko tylu w swojej historii bohater贸w narodowych i tylu m膮drych, 艣wiat艂ych ludzi, kt贸rych z przyjemno艣ci膮 si臋 s艂ucha艂o w telewizji i w radio, a偶 tu nagle co艣 si臋 z Tob膮 Polsko z艂ego sta艂o!

Z woli jakiego艣 tam procenta wyborc贸w,聽 wzi臋li Ciebie Polsko w 艂apy szubrawcy.

Ja si臋 starzej臋, a ty marniejesz,聽 jak kwiat, kt贸rego si臋 nie podlewa.

Zbrunatnia艂a艣, zbrzyd艂a艣 i wygl膮dasz jak kikut ro艣liny podczas suszy.

P艂acz臋 nad Tob膮 Polsko!

„Czekam na wiatr, co rozgoni聽
Ciemne sk艂臋bione zas艂ony聽
Stan臋 wtedy na „RAZ!”
Ze s艂o艅cem twarz膮 w twarz”.

Olga Jackowska

 

Kapela z mojego miasta zrealizowa艂a clip na 100 – lecie Odzyskania Niepodleg艂o艣ci! Brawo, cudna produkcja!

 

Polski ju偶 nie ma!

G艂ow臋 mam zaprz膮tni臋t膮 chorob膮 Mamy, ale jestem te偶 cholern膮 patriotk膮 i obserwuj臋 to, co dzieje si臋 w naszym kraju.

Umar艂a Polska i by膰 mo偶e za chwil臋 umrze mi Mama i tak si臋 miotam i g艂owi臋 mam zaprz膮tni臋t膮, bo dlaczego tak to si臋 wszystko zbieg艂o w czasie.

Polska umiera ju偶 trzy lata, a moja Mama dwa, ale w obu przypadkach staram si臋 trzyma膰 w pionie, bo adrenalina robi swoje.

Polska pi臋knie 偶ar艂a przez 28 lat demokracji, a kiedy PiS dorwa艂 si臋 do w艂adzy, to zacz臋艂a zdycha膰.

Wszystko dlatego, 偶e taki dure艅 trz臋sie Polsk膮 i poci膮gn膮艂 J膮 na samo dno!

W艂膮czcie g艂os koniecznie!

Ja wiem, 偶e pod tym wpisem nie b臋dzie komentarzy, bo s膮 ludzie, kt贸rzy polityk臋 boj膮 si臋 komentowa膰, albo zupe艂nie si臋 ni膮 nie interesuj膮 i maj膮 w dupie wybory, bo im wci膮偶 w kranach leci ciep艂a woda.

Jednak jest du偶y procent ludzi, kt贸rzy ubolewaj膮 nad tym, 偶e obecna polityka prowadzi Polsk臋 na aut i za chwil臋 wyjdziemy z Unii Europejskiej.

Znajdziemy si臋 z r臋k膮 w nocniku. Trzeba by膰 debilem, aby popiera膰 dzia艂ania tych niedouczonych debili, kt贸rzy s膮 jak chorogiewka i zmieniaj膮 swoje pogl膮dy, bo prezes ka偶e – czytaj Czaputowicz, kt贸ry nie popar艂 Zioby, a za par臋 godzin go popar艂, bo by艂 na dywaniku u Prezesa.!

Na ogranizacj臋 100-lecia Odzyskania Niepodle艂o艣ci wydano podobno 200 milion贸w, ale okazuje si臋, 偶e Adrian nie we藕mie udzia艂u w uroczyto艣ciach, ale we偶mie udzia艂 ONR i tak oddano Stolic臋 BANDYTOM聽 i s膮dz臋, 偶e w Warszawie poleje si臋 krew i w ruch p贸jd膮 race i kostki brukowe, kiedy B艂aszczak i inni zwiej膮 z Warszawy do Krakowa.

Mamy taki cudowny hymn, 偶e jeszcze Polska nie zgni臋艂a, ale niestety – Polski ju偶 nie ma.

Na 25-lecie odzyskania wolno艣ci przyjecha艂o do Polski kilkadziesi膮t delegacji, w tym prezydenci USA, Francji, Niemiec, Ukrainy, W臋gier, kr贸l Belgii, premierzy.
Na 100 -lecie odzyskania niepodleg艂o艣ci do Polski nie przyjedzie nikt. PIS od 3 lat wiedzia艂, 偶e b臋dzie taka uroczysto艣膰. Wzi臋li miliony na przygotowanie 100 lecia odzyskania niepodleg艂o艣ci, nie przygotowali nic. Uroczysto艣ci b臋d膮 wygl膮da膰, jak co roku… Polska ju偶 niewiele znaczy na m臋dzynarodowym forum. Zostali艣my na ko艅cu Europy聽聽Jaka w艂adza, takie obchody. Czyja wina?

Obraz mo偶e zawiera膰: 2 osoby, u艣miechni臋ci ludzie, garnitur i w budynku

Dzi臋kuj臋, 偶e 偶yj臋 w wolnym kraju

To by艂 rok 1963, kiedy moi rodzice przybyli do miasta, w kt贸rym sta艂o si臋 potem wszystko. To tu ju偶 toczy艂o si臋 moje 偶ycie i mojej rodziny. To tu wysz艂am za m膮偶 i urodzi艂am dwoje dzieci. To tu polecia艂y wszystkim lata, jak jeden dzie艅, bo dok艂adnie pami臋tam ten mro藕ny, bardzo dzie艅, cho膰 聽s艂oneczny, a przecie偶 mia艂am dopiero 7 lat, a moja siostra zaledwie 4.聽

Pami臋tam, 偶e dostali艣my mieszkanie, tu偶 przy jednostce wojskowej. By艂o to ma艂e, wojskowe osiedle, bardzo hermetyczne i po艂o偶one z dala od centrum miasteczka. Kiedy moja Mama pierwszy raz wybra艂a do miasta, to pami臋tam jak dzi艣, 偶e spyta艂a Ojca, gdzie On j膮 przywi贸z艂 i si臋 pop艂aka艂a, 聽bo po drodze nie by艂o w艂a艣ciwie nic, a jedynie zaro艣ni臋te pole z wydeptan膮 艣cie偶k膮. Pami臋tam zburzony ko艣ci贸艂 i w ko艂o jakie艣 resztki zabudowa艅, dotkni臋te mocno zawieruch膮 wojenn膮. Nie by艂o porz膮dnych chodnik贸w, a g艂贸wna ulica 艣wieci艂a pustkami, gdy偶 dopiero zaczyna艂o si臋 wielkie budowanie blok贸w mieszkalnych. Smutno by艂o i bardzo szaro.

Zachowa艂y si臋 stare fotografie mojego miasta i by艂a to przepi臋kna miejscowo艣膰. Wiele starych kamieniczek okalaj膮cych plac przy ko艣ciele zosta艂o zburzonych i i zosta艂 tylko po nich py艂. Ulica g艂贸wna by艂a szczelnie zabudowana z ogromn膮 ilo艣ci膮 zieleni, ale niestety, nie zosta艂o prawie nic. Trzeba by艂o wszystko zaczyna膰 od nowa, aby przewr贸ci膰 艣wietno艣膰 tej mojej miejscowo艣ci.

Uda艂o si臋, chocia偶 w cz臋艣ci uzyska膰 efekt dawnych klimat贸w i 聽istnieje do dzisiaj, kilka ciekawych kamieniczek, kt贸re jakby panienki przystrojone, przypominaj膮 o dawnych czasach.

23 lutego, moje miasto zosta艂o wyzwolone i w tym dniu, aby przypomnie膰 m艂odemu pokoleniu, jak wyganiali艣my z wojskami Armii Czerwonej – Niemca, nast臋puje bardzo wiarygodna inscenizacja i s艂ycha膰 w mie艣cie wiele wybuch贸w i strza艂贸w, aby pokaza膰 jak si臋 odbywa艂o odbijanie miasta.

Nie by艂am osobi艣cie, gdy偶 dzisiaj mia艂am go艣ci, ale za Panem Lucjanem Piotrowiczem z facebooka, wklejam jedno zdj臋cie, z tego, co si臋 dzisiaj u mnie dzia艂o, a ja ciesz臋 si臋, 偶e 偶yj臋 w wolnym mie艣cie i wolnej Polsce i oby nigdy wi臋cej…

Moja rozmowa (III) z Babci膮 Genowef膮 – o gorylach i pawianach

Przez 艢wi臋to Niepodleg艂o艣ci uciek艂 mi jeden dzie艅. Zazwyczaj po weekendzie, w poniedzia艂ek robi臋 gruntowniejsze porz膮dki, a tu mamy ju偶 wtorek. Krz膮tam si臋, co艣 odkurzam, przecieram, zmywam, szoruj臋, a i tak jestem wci膮偶 nie zadowolona z siebie. Nie mam ju偶 dawnych, nie spo偶ytych si艂 i nie ze wszystkim ju偶 nad膮偶am, ale nie jest 藕le. Precz z wyrzutami sumienia i precz z obwinianiem si臋 za seniorki nieporadno艣膰. No wi臋c tak si臋 krz膮tam, a tu nagle ponownie Babcia Genowefa mnie wzywa, znanym tylko nam 鈥 kodem. No dobra, my艣l臋, przyda mi si臋 odrobina oddechu, tylko, 偶eby Babcia mia艂a jaki艣 lajtowy temat. Id臋, nie biegn臋, spokojnie, bo i kod by艂 spokojny.

– Dzie艅 dobry Babciu, m贸wi臋 na wst臋pie i widz臋, 偶e Babcia siedzi zamy艣lona przed swoim telewizorem, wpatrzona, ale mnie zauwa偶a.

– Siadaj kochaneczko i s艂uchaj, co mi tu w telewizornii opowiadaj膮. W艂膮czy艂a ja se dzisiaj BBC. Na tym kanale du偶o jest o 艣wiecie i przyrodzie, a nawet o kosmosa zahaczaj膮, a wi臋c siedz臋 i patrz臋, jak to 70 tys. lat temu, nasze przodki w臋drowa艂y brzegiem Pacyfiku i si臋 osiedlali, gdzie im si臋 spodoba艂o 鈥 fascynuj膮ce, co nie kochaneczko?

– Babciu, a pewnie, 偶e fascynuj膮ce i mnie si臋 od razu w艂膮cza wyobra藕nia. Widz臋 tych ludzi, jeszcze do ko艅ca nie obytych ze 艣wiatem, ucz膮cych si臋 przyrody i jak prze偶y膰. Pewnie byli golasami, albo ubrani w jakie艣 sk贸ry, wyprawione po 艂upach. Ciekawe Babciu jakimi oni lud藕mi byli? Czy polowali tylko aby prze偶y膰 i uczyli si臋 sztuki 艂owienia ryb, czy te偶 walczyli mi臋dzy sob膮 o palm臋 pierwsze艅stwa. Jak my艣lisz Babciu, jakimi lud藕mi Oni byli?

Czekam na odpowied藕, bo moja Genowefa si臋 g艂臋boko zamy艣li艂a.

– Babciu, hej, hej 鈥 budz臋 j膮 z letargu.

– No to s艂uchaj kochaneczko, co ja mam na tego temata do powiedzenia. Z pewno艣ci膮 te szczepy w臋druj膮ce po 艣wiecie nie trafi艂y do Polski, bo to byli m膮drzy ludzie i wiedzieli, aby prze偶y膰, trzeba dzia艂a膰 wsp贸lnie, bo jednostka nic nie znaczy. Do Polski trafi艂 jedynie jaki艣 szczep ma艂p cz艂ekokszta艂tnych, przebranych za cz艂owieka. Widzia艂a艣 wczoraj kochaneczko, jak te ma艂py, zdemolowa艂y nasz膮 stolic臋? Widzia艂a艣, 偶e te odpady z fauny i flory, te porosty wyrywa艂y biedne drzewko posadzone, aby si臋 rozros艂o i cieszy艂o oko cz艂owieka? Widzia艂a艣 jak te pawiany, dar艂y mordy o jakie艣 czerwonej ho艂ocie 鈥 widzia艂a艣? Moi dziadkowie walczyli o ten kraj i wielu z naszej rodziny odda艂o za Ojczyzn臋 krew, a te pawiany i skacz膮ce goryle zabawili si臋 wczoraj moimi uczuciami i pokalali pami臋膰 moich przodk贸w 鈥 czas umiera膰 kochaneczko i teraz wiesz dlaczego ja dzisiaj tego BBC ogl膮dam 鈥 skwitowa艂a.

Podesz艂am do mojej Babci i uca艂owa艂am jej siwe w艂osy oraz otar艂am 艂z臋 sp艂ywaj膮c膮 po policzku, bo tylko tyle mog艂am dla niej zrobi膰 馃槮 A 偶ycie musi toczy膰 si臋 dalej!