Archiwa tagu: relaks

Przyroda si臋 odradza i ludzie te偶 :)

Dzie艅 dobry. 馃檪

WIOSNA!!!! Dzieci biegaj膮 ju偶 na kr贸tki r臋kawek i o dziwo pojawi艂y si臋 na podw贸rku po d艂ugiej zimie.聽

Wszystko, co ma by膰 zielone si臋 zazielenia i zakrywa brzydot臋 pozimow膮, a wi臋c idzie ku lepszemu, bo 艣wiat na nowo si臋 odradza.

Ale to ju偶 wiecie, bo przecie偶 wszyscy t臋sknimy za s艂o艅cem i zieleni膮.

M臋偶czy藕ni i tym tematem chc臋 si臋 zaj膮膰 w dzisiejszej notce.

Mam m臋偶czyzn臋 u swego boku, kt贸ry nie potrafi pi臋膰 minut posiedzie膰 w miejscu. Musi wci膮偶 by膰 aktywny, gdy偶 ta aktywno艣膰 potrzebna jest mu jak tlen.

Trudno za nim nad膮偶y膰, poniewa偶 ja jestem domatork膮 od urodzenia, a M膮偶 musi wci膮偶 co艣 robi膰 i czym艣 si臋 zajmowa膰, gdy偶 taki typ cz艂owieka z niego jest. Pracoholik jednym s艂owem i si臋 do tego zd膮偶y艂am przez 40 lat przyzwyczai膰. Zreszt膮 moja starsza C贸rka ma tak samo, 偶e kompletnie nie potrafi odpoczywa膰.

Ma si臋 to zmieni膰, je艣li tyczy si臋 mojego M臋偶a, gdy偶 obieca艂 mi, 偶e tego lata zwolni i postara si臋 nie by膰 takim zarobionym.

Obieca艂, 偶e postawi na wypoczynek i relaks i dzi艣 pojecha艂 daleko po obiekt swoich marze艅, a jest nim 艂贸dka, kt贸r膮 ma zamiar p艂ywa膰 po naszym jeziorze i jeziorach okolicznych.聽

Mam nadziej臋, 偶e obiekt jego marze艅, to b臋dzie trafione w punkt i faktycznie spowolni, a i Wnuki b臋d膮 zadowolone.

Ja sama uwielbiam p艂ywa膰 po jeziorach i robi膰 zdj臋cia przyrodzie. Mam nadziej臋, 偶e lato b臋dzie pi臋kne i nie raz sp臋dzimy rodzinne pikniki z nowo zakupion膮 艂贸dk膮 w tle.

M臋偶czy藕ni zawsze musz膮 mie膰 jakiego konika i dla hobby s膮 sk艂onni wyda膰 nie ma艂e pieni膮dze i tu ciekawa jestem jakie hobby maj膮 Wasi faceci.

Nasz relaks na wodzie

Dobry wiecz贸r. 馃檪

W艂a艣nie wr贸cili艣my z m臋偶em z sobotniej wycieczki. Pogoda u nas dzi艣 by艂a bardzo 艂adna, a wi臋c postanowili艣my pop艂ywa膰 sobie po jeziorach. Pojechali艣my do oddalonego o 25 kilometr贸w Drawna, bo tam s膮 pi臋kne jeziora i mo偶na do woli nasyci膰 si臋 przyrod膮.

Drawno le偶y聽R贸wninie Drawskiej, w po艂udniowej cz臋艣ci聽wojew贸dztwa zachodniopomorskiego聽w聽powiecie choszcze艅skim聽nad聽Draw膮聽i jeziorami聽Dubie聽i聽Rudno, na skraju聽Puszczy Drawskiej.

To cudowne miejsce nie ska偶one cywilizacj膮 i byli艣my bardzo blisko Drawie艅skiego Parku Narodowego. Do godziny 18 mo偶na poszale膰 na motor贸wce, a wi臋c i my skorzystali艣my z tej okazji,

Wklejam bardzo du偶o zdj臋膰 i chyba zanudz臋 swoich czytelnik贸w, ale ka偶de zdj臋cie jest dla mnie wa偶ne.聽

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Marie Kr酶yer – moje kino

 

Marie Kr酶yer

(2012 – Dania)

Dzi艣 polecam w艂a艣nie ten film, kt贸ry nie jest zbyt znany polskiemu widzowi, bo i ma艂o jest o tym filmie w sieci. Wczoraj szukaj膮c co艣 dla siebie, trafi艂am na ten tytu艂 i nie 偶a艂uj臋, 偶e obejrza艂am ten film.

Opowiada on o znanym w Danii ma艂偶e艅stwie, kt贸rzy parali si臋 malowaniem obraz贸w pod koniec dziewi臋tnastego wieku. M膮偶 Marii szybko zdoby艂 s艂aw臋 i jego obrazy mia艂y ogromne wzi臋cie w 艣wiecie bogatego 艣rodowiska, kt贸re 聽sprzedawa艂y si臋 jak 艣wie偶e bu艂eczki. Z tego powodu ma艂偶e艅stwo czerpa艂o profity i by艂o postrzegane jako ma艂偶e艅stwo idealne, a Maria by艂a podziwiana za sw膮 niezwyk艂膮 urod臋.聽

Jednak nikt nie widzia艂 jak膮 traum臋 prze偶ywa艂a Maria u boku swojego s艂awnego m臋偶a, kt贸ry cierpia艂 na depresj臋 maniakaln膮 i syfilis. Maria robi艂a wszystko, aby m臋偶a wspiera膰 i 艂agodzi膰 jego ataki o pod艂o偶u psychicznym, ale kiedy zacz膮艂 zagra偶a膰 jej i ich dziecku – Maria postanawia m臋偶a opu艣ci膰, a co dzia艂o si臋 dalej, to zapraszam do obejrzenia tego filmu.聽

Ja bardzo lubi臋 ogl膮da膰 filmy biograficzne i ciesz臋 si臋, 偶e dowiedzia艂am si臋 czego艣 nowego z tego bardzo dobrego filmu.

Nasz cichy i spokojny wiecz贸r

Lubimy takie ciche i swoje wieczory. Telewizor wy艂膮czony, bo do艣膰 na dzisiaj tych wszystkich z艂owrogich wiadomo艣ci ze wchodu. Oboje czujemy przesyt i pragniemy odpocz膮膰. Nasze dzieci na wakacjach z wnukami i niech odpoczywaj膮, wszak im po roku pracy si臋 nale偶y. Wszyscy s膮 nad morzem, a ja si臋 ciesz臋, 偶e odpoczywaj膮.

Czasami tak fajnie pomilcze膰 obok siebie i zaj膮膰 si臋 czym艣 przyjemnym i tym, co interesuje, a wi臋c ja szukam filmu dla siebie, a m膮偶 szuka cz臋艣ci do swojego, sportowego samochodu i jest fajnie.

Lubicie czasami tak razem pomilcze膰, kiedy tam za oknem toczy si臋 偶ycie i czasami od tego oderwa膰, bo my uwielbiamy by膰 tak ze sob膮 razem.

 

Ludmi艂a Maria艅ska

MA艁呕E艃STWO

Jeste艣my sobie potrzebni jak ziemi
potrzebna woda, je艣li plon ma przynie艣膰.
Ach, czy to mi艂o艣膰?
Jej owoce przecie偶
dawno dojrza艂y i m贸wimy o nich:
daleko pad艂y jab艂ka od jab艂oni.
A wi臋c ja艂owe lata nas czekaj膮 鈥
dwoje wygna艅c贸w z mi艂osnego raju?
Tylko trud dzieli膰 i codzienny chleb
czy potrafimy, aby nie by艂 gorzki?
Spr贸bujmy jednak.
Po burzliwym dniu
cieszy 艂agodny i spokojny zmierzch.
Podaj mi r臋k臋. Nie jeste艣my sami.
Jab艂o艅 przekwit艂a, lecz pachnie jab艂kami.

Brunetka wieczorow膮 por膮 – hi hi

Ma艂偶onek w gara偶u naprawia艂 silnik do naszej 艂odzi, a ja dyla w miasto z aparatem oczywi艣cie, a wi臋c zabieram swoich czytelnik贸w na nast臋pn膮 wycieczk臋 po mojej pi臋knej mie艣cinie. Najlepiej si臋 robi zdj臋cia, kiedy nastaje cisza w mie艣cie, a ludzie wychodz膮 na spacery, a maj膮 gdzie spacerowa膰 i wypoczywa膰, bo w ka偶dym k膮cie mojego miasta jest ziele艅 i 艂aweczki, aby posadzi膰 sobie cztery litery. Zrobi艂am bardzo du偶o zdj臋膰, ale nie ma potrzeby wszystkich wkleja膰, gdy偶 i tak mo偶na z tych, co s膮 – 聽wywnioskowa膰, 偶e fajnie si臋 tu mieszka. Zapraszam 馃檪

 

I po balu panno lalu :)

Sp臋dzili艣my cudowne popo艂udnie w gronie rodzinnym. Akumulatory na艂adowane na nast臋pne dni. Rozm贸w i 艣miechu, co nie mara i oczywi艣cie towarzysz膮ca nam przyroda.

Cyk艂am kilka fotek na pami膮tk臋, tego jak偶e udanego dnia. U mojej c贸rki i zi臋cia kwiat贸w jest pod dostatkiem, a produkuj膮 wszystko sami i odzyskuj膮 raz zakupione cebulki i sadzonki, aby nie nara偶a膰 si臋 co roku na nowe koszty. Begonie rosn膮 jak szalone, pelargonie te偶, a rododendrony ju偶 przekwit艂y. Na tarasie teraz toczy si臋 偶ycie i cho膰 skrawek ziemi jest nie wielki, to bardzo mi艂o sp臋dza si臋 tu czas, bo nie dochodz膮 odg艂osy ulicy. Dotleniona i zadowolona b臋d臋 dobrze dzi艣 spa艂a, czego i Wam 偶ycz臋.
P1050581P1050580P1050574P1050578P1050577 P1050579P1050584

Gdzie jest zima, czy kto艣 widzia艂 j膮? :)

Halina Surmacz

A ja lubi臋 i deszcz, bo kwiaty rozkwitaj膮
A ja lubi臋 i deszcz, jego krople na twarzy
W domu miejsce wygodne przy oknie
I k膮t ciep艂y, gdzie mo偶na pomarzy膰.
A ja lubi臋 i deszcz, wr贸bla co pi贸rka w ka艂u偶y myje
Go艂臋bia, kt贸ry w deszczu pucuje swoj膮 szyj臋
A ja lubi臋 i deszcz, bo w ogrodzie ro艣nie szybciej sa艂ata
I tak ju偶 niewiele dni do gor膮cego lata.

Niby zim臋 mamy. No akurat 鈥 zim臋, kiedy z oknem ksi膮偶kowa wiosna jakby si臋 zaczyna艂a, gdy偶 s膮 doniesienia, 偶e kwitn膮 drzewa owocowe, a i stokrotki wychyli艂y swoje bia艂e g艂贸wki. Siedz臋 w domu, bo pada, ale si臋 nie nudz臋 ani, ani troch臋. Mam dzisiaj po 艣wi臋tach bardzo wolny dzie艅, taki tylko dla siebie. Mog臋 robi膰 wszystko i nic i wybra艂am sobie na dzisiaj to NIC! Powiecie, 偶e tak nie wolno nic nie robi膰, a ja odpowiem, 偶e jak najbardziej i ka偶dy powinien od czasu do czasu odda膰 si臋 nic nie robieniu, gdy偶 nie mo偶na ca艂e 偶ycie tylko goni膰, goni膰, goni膰, bo to grozi wypaleniem, a wi臋c zach臋cam do zrobienia sobie dnia leniuszka, a wi臋c wle藕膰 pod koc z ksi膮偶k膮, albo z laptopem i odda膰 si臋 z czystym sumieniem nic nie robieniu. Tak dzie艅 tylko dla siebie jest potrzebny ka偶demu i prosz臋 nie rezygnowa膰 w zaplanowaniu sobie takich chwil i prosz臋 nie mie膰 wyrzut贸w sumienia – w艂a艣nie. Kiedy艣 wielcy pisarze, aby utrzyma膰 wen臋, cz臋sto przechadzali si臋 po pi臋knych ogrodach w poszukiwaniu temat贸w i jak to wygl膮da艂o? Ano, 偶e si臋 leni膮, a w rzeczywisto艣ci ich g艂贸wka mocno pracowa艂a, a wi臋c i ka偶dy z nas, niby nic nie robi, a pomys艂贸w podczas lenistwa pojawia si臋 150 na minut臋, co oznacza, 偶e si臋 nie lenimy, ale wci膮偶 mamy g艂ow臋 pe艂n膮 my艣li i nie wiadomo, co za chwilk臋 wymy艣limy 馃榾 Ja podczas tego leniuchowania, wymy艣li艂am, 偶e zdejm臋 z p贸艂ki wszystkie albumy i sobie je na spokojnie, powoli, przejrz臋 i wr贸c臋 do dawnych lat. Wymy艣li艂am sobie takie w艂a艣nie zaj臋cie i nie 偶a艂uj臋, bo przed oczyma przelecia艂o ponad 30 lat, zapisanych na kliszy aparatu. Nie nad jednym zdj臋ciem zatrzyma艂am si臋 na d艂u偶ej i nie nad jednym uroni艂am 艂z臋, a nad innym si臋 u艣miechn臋艂am. Nie straci艂am wi臋c czasu, bo wracanie do starych album贸w, to s膮 przecie偶 nasze prze偶yte dni i lata.

Gdzie艣 mi臋dzy jednym zdj臋ciem, a drugim dolecia艂a do mnie wiadomo艣膰, 偶e Agent Tomek ju偶 nie b臋dzie swoj膮 osob膮 zabiera艂 czasu antenowego i to jest te偶 dobra wiadomo艣膰, a ja dalej oddaj臋 si臋 swojemu lenistwu mi臋dzy jedn膮, a drug膮 kropl膮 deszczu. Polecam ka偶demu tak膮 kr贸ciutk膮 chwil臋 dla siebie.:)

Relaksowo ju偶, czyli wizyta u fryzjera:)

Patrz臋 przez szyb臋 ile kobietek jest u mojej fryzjerki 鈥 Pani Krysi. Nie wida膰 za bardzo, bo jest w oknie taka siatka, 聽kt贸ra zas艂ania, co dzieje si臋 w 艣rodku. Wchodz臋 i widz臋, 偶e jest par臋 pa艅, to znaczy dwie m艂ode kobiety i starsza Pani w farb膮 na w艂osach. Pytam, czy mog臋 poczeka膰. 鈥 Owszem, prosz臋 czeka膰, us艂ysza艂am. Siadam sobie wygodnie i obserwuj臋 klientki jednym okiem. Milcz膮ce jakie艣, wpatrzone w jeden punkt i tylko Pani Krysia uwija si臋 jak mr贸weczka. Patrz臋 przez okno na ulic臋 miasta, bo ta siatka pozwala widzie膰, ale od wewn膮trz lokalu, salonu, bo tak pi臋kniej brzmi. S艂oneczko sobie wysz艂o z za chmur i wida膰, 偶e Pani Krysia nie mia艂a czasu umy膰 okien, bo si臋 uwija jak mr贸weczka przecie偶. Ka偶da z nas chce by膰 pi臋kna przy okazji 艣wi膮t, a wi臋c 偶yczenia s膮 r贸偶ne. Patrz臋 na przechodz膮cych przechodni贸w 鈥 spiesz膮 si臋 wszyscy, p臋dz膮 i robi膮 ostatnie zakupy. Jaka艣 Pani targa dwie siatki, a inny Pan taszczy choink臋, bo przecie偶 to ostatni dzwonek. Jutro zaraz po po艂udniu handel si臋 sko艅czy i nastanie upragniona cisza i tylko w swoich domach, ludzie b臋d膮 si臋 jeszcze krz膮ta膰, by zastawi膰 sw贸j wigilijny st贸艂. No i dalej sobie patrz臋 i dochodz臋 do wniosku, 偶e nie znam ju偶 tych wszystkich ludzi, bo na ulicy pojawi艂y si臋 nowe twarze. Kiedy pracowa艂am, zna艂am bardzo wiele twarzy, a teraz zgaduj 鈥 zgadula, na zasadzie w my艣lach, znam, nie znam, nie poznaj臋, poznaj臋. Tak膮 zabaw臋 sobie wymy艣li艂am, aby skr贸ci膰 sobie czekanie. Pomog艂o, bo nie wiedzie膰 kiedy, Pani Krysia uczesa艂a, obci臋艂a, nalokowa艂a, natapirowa艂a i przysz艂a kolej na mnie. Stwierdzam w mi臋dzyczasie, 偶e Panie oczekuj膮ce nie by艂y zbyt rozmowne, ale jedna si臋 spyta艂a Pani Krysi, kiedy ona robi sobie przerw臋 na posi艂ek, bo schud艂a ostatnio. Pani Krysia uwija si臋 jak mr贸wka i nie ma czasu na posi艂ek, ale zdradza, 偶e je dopiero po pracy, to znaczy dopiero wieczorem i idzie spa膰 tak po prostu ma od dawna. Nie przejmuje si臋, 偶e to kiedy艣 jej si臋 to odbije, bo m艂oda jeszcze z niej kobietka i tylko praca, praca, praca, a reszta na zasadzie – jako艣 to b臋dzie. Zasiadam i Pani Krysia bierze mnie w obroty, a wi臋c grzecznie pytam, jak tam u niej ze 艣wi臋tami, skoro jutro te偶 pracuje. A, nic nie robi臋, bo jeste艣my z m臋偶em tylko we dwoje, a wi臋c dwie potrawy i starczy. Nie m臋cz臋 jej ju偶 innymi pytaniami, cho膰 dobrze si臋 znamy, bo zdaj臋 sobie spraw臋, 偶e jest zm臋czona. Suszarka wisi nad moj膮 g艂ow膮, zamykam oczy, bo tak mi b艂ogo jest zawsze u fryzjera. Odpocz臋艂am i si臋 zrelaksowa艂am, a Pani Krysia wo艂a nast臋pn膮 Pani膮, aby zrobi膰 j膮 pi臋kn膮.