Archiwa tagu: smak

Moja szybka sałatka z pomidora :)

Moja sałatka z dużego pomidora!

Od zawsze lubiłam pomidory, pod każdą postacią, a skoro już pojawiły się te bardziej wartościowe, które mają w sobie promienie słońca, choć hodowane w szklarni o nieregularnych kształtach, to już jest coś, co lubię.

Jeśli nie mam na co dzień w kuchni innych warzyw, to pomidory mam prawie zawsze. Zimą są one drętwe i bez smaku, ale oto tadam – już pojawiły się smaczne i daje się je zjeść.

Moją prostą i wręcz prymitywną sałatką, którą sobie sama wymyśliłam i mi smakuje robię  tak:

– Pomidora myję i nie obierając go ze skórki, kroję w dość dużą kostkę.

– Przekładam do ulubionej miseczki i wciskam duży ząbek czosnku.

– Solę i pieprzę i dodaję kilka kropel oliwy.

– Jeśli mam coś zielonego, bo np. pietruszkę, albo koper, to też dodaję.

– Robię to szybko i niedbale, bo tak mi się chce tej surówki, ale mimo chęci na szybkie zjedzenie – odstawiam na parę minut, aż pomidor puści swój sok i zmiesza się z oliwą i czosnkiem. Ten sok lubię najbardziej.

Ja wiem, że to prymitywne danie, ale ja sobie często robię taką sałatkę, czy jak to tam zwał.

Można dodać ser Feta, albo oliwki i modyfikować pod swój smak.

Ciekawe jak spożywacie pomidory wg, swojego gustu i smaku, oraz pomysłu?

Dodam jeszcze, że uwielbiam połączenie pomidora ze świeżym ogórkiem, choć jest to ponoć zbrodnia na organizmie. Jednak to połączenie mnie kusi i sobie nie odmawiam i żyję ha ha 🙂

 

Właściwości pomidorów

Pomidory mają mnóstwo witamin i pierwiastków mineralnych. Zawierają antyutleniacze, które chronią skórę przed wolnymi rodnikami i zapobiegają procesom szybkiego starzenia się tkanek. Pomidory wzmacniają odporność dzięki dużej zawartości witaminy C. Warzywa są małokaloryczne, więc mogą sobie na nie pozwolić nawet osoby na diecie. Ponadto świeże warzywa można przygotować na wiele sposobów: na kanapki, w sałatce czy w przetworach, zawsze smakują równie wyśmienicie.https://portal.abczdrowie.pl/wlasciwosci-pomidorow

Pachnie grzybowo :)

Tegoroczne zbiory grzybów zakończone i jak widać zbiory mamy pokaźne. Postanowiłam więc ugotować zupę grzybową, a raczej pierwszy raz w życiu – grzybową krem. Patrzę, że mam warzywa, a więc do dzieła i tak:

Podsmażyłam na oleju dużą, posiekaną cebulę, potem zalałam wrzątkiem i dodałam dużą marchewkę, pokrojoną na mniejsze kawałki, a także korzeń pory i korzeń pietruszki i dodałam łyżkę vegety.

Zalane wodą grzyby postały dwie godziny i umyte dodałam do wywaru i teraz się to mi na małym ogniu pitrasi. Kiedy będzie wszystko już miękkie, to zmiksuję to wszystko, dodam pieprzu, zielonej pietruchy i odrobinę śmietany. Podam mężowi z makaronem kupnym, bo nie chce mi się robić swojego he he.

Ciekawa sama jestem tego smaku, który sobie w głowie wymyśliłam. 🙂