Archiwa tagu: wspomnienie

Niespodziewane odej艣cie!

艢mier膰 kliniczna. Co zobaczyli ludzie, kt贸rzy byli "po tamtej stronie" - wydarzenia.interia.pl

W naszej klatce, kilka dni temu w szpitalu zmar艂a nasza s膮siadka, kt贸ra po prostu z tego szpitala nie wr贸ci艂a.

By艂a pani膮 ju偶 wiekow膮, a wi臋c ta 艣mier膰 tak nie zaskoczy艂a, gdy偶 niestety ludzie wiekowi odchodz膮 i nie ma na to rady!

Nowy Rok jednak zacz膮艂 si臋 do艣膰 smutnie, bo mnie i M臋偶a zaskoczy艂o odej艣cie bardzo niespodziewane – naszego znajomego od lat!

Jeszcze 5 dni temu dyskutowa艂am z Nim na mojej Osi Czasu na wiele temat贸w, a tu nagle wczoraj na Facebooku dosta艂am wiadomo艣膰, 偶e Pan Ryszard odszed艂!

Nie chcia艂o mi si臋 wierzy膰, gdy偶 nie skar偶y艂 si臋 na 偶adn膮 chorob臋, a ostatnia wymiana z Nim komentarzy by艂a 5.01.2021 r.

Pan Ryszard, to by艂 cz艂owiek pe艂en pasji, a najbardziej sportowych!

W聽 latach 70 – tych w naszym mie艣cie organizowa艂 zawody wodniackie i skupia艂 wok贸艂 siebie dzieciaki i m艂odzie偶!

By艂 prekursorem i cz艂owiekiem z wielk膮 zaci臋to艣ci膮, aby w naszym mie艣cie organizowa膰聽 zawody kajakarskie, 偶eglarskie i naprawd臋 robi艂 to z wielkiej mi艂o艣ci do sportu!

Kiedy otrzyma艂am wiadomo艣膰, to o ma艂o nie spad艂am z fotela, bo przecie偶 nie odchodzi si臋 tak nagle, a jednak si臋聽 odchodzi!

Pami臋tam, 偶e kiedy z M臋偶em byli艣my m艂odsi, to na pla偶y miejskiej, przebywaj膮c latem przegadali艣my ze sob膮 wiele godzin na przer贸偶ne tematy!

Mia艂 wizj臋 rozwoju sportowego w naszym mie艣cie i by艂 艣wietnym organizatorem wszelkich, sportowych imprez!

Potem znikn膮艂 ten nietuzinkowy cz艂owiek, ale odnale藕li艣my si臋 na Facebooku.

B臋d膮c na emeryturze dalej by艂 zaanga偶owany w 偶yciu sportowym i latem sp臋dza艂 czas na Mazurach – 偶egluj膮c, a zim膮 dba艂 o swoj膮 form臋 – je偶d偶膮c na nartach.

Aby odda膰 mu cze艣膰 – oprawi艂am Jego zdj臋cie i wklei艂am ku pami臋ci na moim fan – page.

Na teraz odda艂o mu cze艣膰 ponad 11 tysi臋cy naszych mieszka艅c贸w, a w komentarzach pojawi艂y si臋 pe艂ne smutku po偶egnania, ale nie ma ani jednego hejtera, a to oznacza, 偶e Pan Ryszard zas艂u偶y艂 sobie swoim 偶yciem na cudowne wspomnienia o nim!

Przegl膮daj膮c profil Pana Ryszarda mo偶na si臋 tak偶e dowiedzie膰, 偶e lubi艂 kieliszek dobrego wina, dobre jedzenie i zawsze by艂 otoczony rodzin膮 i przyjaci贸艂mi!

M贸j ulubiony cytat na tak, smutne okoliczno艣ci brzmi:

„呕yj tak, aby twoim znajomym zrobi艂o si臋 nudno, kiedy umrzesz.” – Julian Tuwim

W sekrecie napisz臋, 偶e po przebytym COVIDZIE19 oboje z M臋偶em mamy minorowe my艣li, 偶e tak ma艂o trzeba, aby 艣mier膰 bra艂a z naszej p贸艂ki, gdy偶 podczas choroby pojawiaj膮 si臋 straszne my艣li, 偶e to mo偶e by膰 koniec!

Tak na marginesie napisz臋 –聽 nie lekcewa偶cie cukrzycy!

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba

Wspomnienie 艣wi膮teczne!

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba, siedzi, ocean, niebo, pla偶a, na zewn膮trz i woda

Za chwil臋 b臋dzie dwa lata – [*]
Mama ma zmartwienie
Mama usiad艂a przy oknie.
Mama ma oczy mokre.
Mama milczy i patrzy w ziemi臋.
Pewnie ma jakie艣 zmartwienie…
Zrobi艂am dla Niej teatrzyk,
A Ona wcale nie patrzy…
Przynios艂am w z艂otku orzecha,
A Ona si臋 nie u艣miecha…
Usi膮d臋 sobie przy Mamie.
Obejm臋 Mam臋 r臋kami
I tak jej powiem na uszko:
„Mamusiu, moje Jab艂uszko!
Mamusiu, moje S艂oneczko!”
Mama u艣miechnie si臋 do mnie
I powie: „Moja c贸reczko!”
Danuta Wawi艂ow
Nigdy mi nie powiedzia艂a moja c贸reczko, bo by艂a bardzo oszcz臋dna w okazywaniu uczu膰.
Przed 艣mierci膮, kiedy si臋 Ni膮 opiekowa艂am powiedzia艂a mi tylko, 偶e jestem dobr膮 dziewczyn膮 i to musi mi wystarczy膰!
Prawie codziennie widz臋 J膮 le偶膮c膮 na 艂o偶u 艣mierci.
Kiedy odesz艂a, to g艂owa Jej lekko osun臋艂a si臋 na poduszce i ju偶 na twarzy nie by艂o wida膰 b贸lu i cierpienia.
Wida膰 by艂o wyt臋skniony spok贸j, a ja ba艂am si臋 jej dotkn膮膰, aby nie poczu膰 zimnego cia艂a i tak sta艂am i patrzy艂am i nagle zda艂am sobie spraw臋 z tego, 偶e ju偶 nigdy nie odpowie na moje pytania – odesz艂a!
W ko艣ciele podczas ceremonii pogrzebowej stan臋艂am przed trumn膮 i chcia艂am J膮 po偶egna膰 poca艂unkiem.
Waln臋艂am si臋 tak bardzo piersi膮 o trumn臋, 偶e o ma艂o nie zemdla艂am z b贸lu!
Do dzi艣 si臋 zastanawiam, co to mog艂o oznacza膰, bo mo偶e kolejne odrzucenie!
Mimo to, codziennie o Niej my艣l臋 i wspominam, bo by艂a moj膮 Matk膮 – przecie偶!

Powr贸t do dzieci艅stwa!

Moja pierwsza bajka z dzieci艅stwa przeczytana samodzielnie!

Mister Twister - Oceny, opinie, ceny - Samuel Marszak - Lubimyczyta膰.pl

Kiedy s艂ucham piosenki pt. „Moja matko ja wiem”, to zawsze rycz臋 jak b贸br!

Przez lata 艣piewa艂 t臋 piosenk臋 Bernard 艁adysz, a dzi艣 proponuj臋 inn膮 interpretacj臋, jak偶e te偶 cudn膮, wykonan膮 przez Braci Kaczmarek!

P艂acz臋 dlatego, 偶e moja mama odchodz膮c nie powiedzia艂a mi niczego mi艂ego i wa偶nego, tak jakbym dla niej nie by艂a!

Bardzo nad tym ubolewam!

A teraz powr贸t do dzieci艅stwa, cho膰 tak jako艣 si臋 dzieje, 偶e niewiele z niego pami臋tamy!

Teraz dla dzieci wydawane s膮 ksi膮偶eczki i jest ich ca艂a masa – do kupienia nawet w marketach!

Kiedy艣 tak nie by艂o i ja pami臋tam, 偶e maj膮c 7 lat, pod choink臋 dosta艂am bajk臋 pt.聽 „Mister Twister fabrykant guzik贸w”

Takie to by艂y czasy g艂臋bokiego komunizmu, 偶e nawet bajka zahacza艂a o zimn膮 wojn臋 mi臋dzy ZSRR i USA!

„Mister Twister” Samuela Marszaka, by艂 to dzieci臋cy poemat o ameryka艅skim milionerze, kt贸ry wybra艂 si臋 z wycieczk膮 do Zwi膮zku Radzieckiego. W przek艂adzie Janusza Minkiewicza pocz膮tek tej bajki聽 zaczyna艂 si臋 od s艂贸w „Mister Twister, by艂y minister, fabrykant guzik贸w, w艂a艣ciciel dziennik贸w i hut w USA”

Pami臋tam, 偶e jeszcze dobrze nie umia艂am czyta膰, ale sk艂ada艂am literki i siedz膮c pod ciep艂ym piecem poch艂ania艂am lektur臋 i to pami臋tam do dzi艣!

Chcia艂abym przedstawi膰聽 wybitnego ilustratora bajek i nie tylko, kt贸ry by艂 w swojej profesji fenomenalny, a to dlatego, 偶e ozdabia艂 wydawnictwa swoimi ilustracjami, a jak wiadomo na wyobra藕ni臋 dziecka ilustracje dzia艂aj膮 znakomicie!

Kiedy sta艂am si臋 starsza, to czyta艂am oczywi艣cie „艢wierszczyk”聽 i inne bajki przeznaczone dla mojej grupy wiekowej!

Przypomnijmy sobie wi臋c swoje dzieci艅stwo i poczytajmy komu zawdzi臋czamy nasz dziecinny, zaczarowany 艣wiat!

JAN MARCIN SZANCER
12.11.1902 – 21.03.1973

Czarodziej wyobra藕ni. Tw贸rca ilustracji do ponad 200 ksi膮偶ek, m.in. ba艣ni Andersena, „Pinokia”, „Pana Tadeusza”, Trylogii Sienkiewicza, „O krasnoludkach i sierotce Marysi”, „Dziadka do orzech贸w”, wierszy Tuwima. By艂 te偶 przyjacielem i wsp贸艂pracownikiem Jana Brzechwy, dzi臋ki czemu powsta艂y ilustracje, kt贸re towarzyszy艂y dzieci艅stwu wielu z nas, jak posta膰 pana Kleksa.

Macie swoje ulubione ilustracje Szancera?

Jan Marcin Szancer by艂 te偶 kierownikiem artystycznym w telewizji, wydawnictwach ksi膮偶kowych i czasopi艣mie „艢wierszczyk”. Tworzy艂 scenografi臋. Projektowa艂 kostiumy dla zespo艂u „Star贸wka”. By艂 autorem bajek, felieton贸w, scenariusza filmowego, dw贸ch tom贸w autobiografii: „Curriculum Vitae” oraz „Teatr cud贸w”. By艂 r贸wnie偶 wyk艂adowc膮 warszawskiej Akademii Sztuk Pi臋knych.

Uko艅czy艂 Akademi臋 Sztuk Pi臋knych i Wy偶sz膮 Szko艂臋 Dramatyczn膮 w Krakowie. Mia艂 na swoim koncie do艣wiadczenia jako aktor, ale w teatrze spe艂nia艂 si臋 jako artysta tworz膮c oko艂o 60 scenografii.

Nazywany „kr贸lem ilustracji” i „malarzem dzieci臋cych marze艅” wyczarowa艂 sw膮 cudown膮 kresk膮 wspania艂y 艣wiat ba艣ni i kszta艂towa艂 wyobra藕ni臋. Niezapomniane, ponadczasowe pi臋kno, kt贸re do dzi艣 sprawia rado艣膰, 艂膮czy literatur臋 ze sztuk膮 i stanowi cz臋艣膰 naszych wspomnie艅. Dorota

Film & Art

Jakie macie swoje bajowe wspomnienia?

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Obraz mo偶e zawiera膰: co najmniej jedna osoba i ludzie stoj膮

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Obraz mo偶e zawiera膰: rysunek

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

M贸j Ojciec!

Jutro jest Dzie艅 Ojca i nasza C贸rka zaprosi艂a nas聽 jutro do restauracji, aby ten dzie艅 艣wi臋towa膰!

Obraz mo偶e zawiera膰: tabela i w budynku

Jutro wi臋c jest ten dzie艅, kiedy wracaj膮 do mnie wszystkie wspomnienia odno艣nie mojego 艣p. Ojca i budz膮 si臋 demony!

My艣la艂am, 偶e ju偶 dawno przerobi艂am ten temat, bo wiele pisa艂am te偶 o tym na blogu, ale NIE!

Wci膮偶 wracaj膮 do mnie wspomnienia, bo z艂ego nie da si臋 wyrzuci膰 ani z pami臋ci, ani z serca.

Oliwy do ognia dolewaj膮 trzy osoby z mojego otoczenia, kt贸re nie znaj膮 mojego 偶ycia – pisz膮 mi komentarze, 偶e przyjdzie czas, i偶 ujawni膮 gdzie trzeba fakt, 偶e kompletnie nie zajmowa艂am si臋 rodzicami i mimo to wnios艂am spraw臋 o zachowek po 艣mierci mamy!

Plotki te偶 si臋 szybko rozchodz膮 w ma艂ej mie艣cinie i wiem, gdy偶 m贸wi si臋 na m贸j temat, bo niby jak ja 艣miem upomina膰 si臋 o kas臋 skoro matk膮 si臋 nie opiekowa艂am, a to do was Kasiu i Marysiu, oraz Krysiu!

Tym trzem osobom zrobiono wod臋 z m贸zgu i klepi膮 w klawiatur臋 bzdury na m贸j temat.

Jest mi z tym cholernie 藕le, bo nie znaj膮 bolesnych fakt贸w z mojego 偶ycia!

Tymi osobami s膮 trzy kobiety, kt贸r膮 艣mi膮 mnie ocenia膰 i pisz膮 mi komentarze, 偶e by艂am wyrodn膮 c贸rk膮!

Pytam wi臋c, kt贸ra z was by艂a bita przez ojca swojego, kt贸rego na sw贸j spos贸b kocha艂am.

Kt贸ra w domu z was mia艂a tyrana w domu, kt贸ry wybija艂 szyby w drzwiach i meblach i was t艂uk po g艂owie wystruganym kijem, albo sta艂 za waszymi plecami, aby w plecy wbi膰 n贸偶?

Kt贸ra z was prosi艂a swoj膮 matk臋, by wnios艂a o rozw贸d, bo inaczej ja i moja matka oraz siostra znajdziemy si臋 na cmentarzu!

Kiedy matka i ojciec si臋 rozwiedli, ojciec wyjecha艂 po rozwodzie do 艁odzi, ale sobie tam kompletnie nie radzi艂.

Jako by艂y wojskowy ponownie dosta艂 szans臋 na lepsze 偶ycie i przeprowadzi艂 si臋 do Stargardu i tym sposobem mia艂am do niego blisko, bo poci膮giem tylko 45 minut.

Nast臋pnie musia艂am godzin臋 drepta膰 do jego mieszkania, aby go dogl膮da膰 i mu pomaga膰!

Znowu nie radzi艂 sobie, a wi臋c je藕dzi艂am i sprz膮ta艂am wynosz膮c z mieszkania wann臋 g贸wna, bo kibel zapcha艂 gazetami!

Wywala艂am dziesi膮tki butelek po piwie i zamiata艂am pety z pod艂ogi oraz szorowa艂am przypalone gary!

Mia艂y艣cie tak drogie panie?

Nie p艂aci艂 rachunk贸w, a wi臋c sz艂am do instytucji wojskowej, aby je uregulowa膰 z w艂asnych pieni臋dzy, aby chocia偶 mia艂 w domu 艣wiat艂o!

La艂 mnie, a mimo to zale偶a艂o mi na nim, bo to m贸j Ojciec, do kt贸rego jestem bardzo podobna!

Pewnego razu zostawi艂am swoje dzieci pod opiek膮 te艣ciowej i znowu do niego pojecha艂am.

Prosi艂am siostr臋, by ze mn膮 pojecha艂a go odwiedzi膰, ale odm贸wi艂a, bo mia艂a go gdzie艣!

By艂 w bardzo z艂ym stanie psychicznym, a wi臋c wezwa艂am karetk臋 i zabrali ojca do szpitala psychiatrycznego w Gorzowie Wlkp.

Musia艂am go ratowa膰, a w tym wszystkim by艂am sama i tylko m贸j M膮偶 mi w tej tragedii pomaga艂, bo nie siostra i nie matka!

Pojecha艂am do szpitala na rozmow臋 z ordynatorem i to on zaproponowa艂, i偶 ojca nale偶y umie艣ci膰 w domu opieki spo艂ecznej i si臋 uda艂o!

Ojciec trafi艂 do wspania艂ego domu w Jarominie, gdzie wozi艂 mnie m贸j M膮偶.

Niczego mu tam nie brakowa艂o, a ja wymienia艂am korespondencj臋 z pani膮 opiekuj膮c膮 si臋 ojcem i ona w listach informowa艂a mnie, 偶e ojcu nic nie potrzeba, ale mimo to zawioz艂am mu do pokoju telewizor,聽 aby nie nudzi艂 si臋 w swoim pokoju!

By艂am w pracy, bo pracowa艂am w wydziale nieruchomo艣ci i nagle otrzyma艂am telefon, 偶e Ojciec wyskoczy艂 z okna, gdy偶 chcia艂 si臋 zabi膰!

Szybka reakcja i jad臋 z M臋偶em do szpitala w Gryficach i zastaj臋 Ojca jak mi si臋 wydawa艂o w dobrym stanie!

Prosi艂 mnie, abym mu da艂a papierosa, bo by艂 palaczem, ale ja nie mia艂am papieros贸w i powiedzia艂am, 偶e w szpitalu nie wolno pali膰.

Odjechali艣my, a na drugi dzie艅 otrzymuj臋 kolej膮 wiadomo艣膰, 偶e Ojciec zmar艂, bo wda艂 si臋 jaki艣 zator p艂uc!

Jak ja do dzisiaj sobie nie mog臋 wybaczy膰, 偶e nie da艂am mu tego papierosa!

Mia艂y艣cie tak wy trzy plotkary?

Pojecha艂am do domu opieki spo艂ecznej i z ordynatorem ustali艂am, 偶e ojca zabieram na nasz cmentarz i pojecha艂 po niego karawan!

Niestety, ale cia艂o zatrzyma艂a Prokuratura, bo bada艂a, czy mo偶e nie by艂o w tej tragedii os贸b trzecich!

Nie by艂o, a wi臋c organizowa艂am pogrzeb, a na nagrobku kaza艂am napisa膰 s艂owa, 偶e jego b贸l by艂 naszym smutkiem.

Po聽 Ojcu w domu opieki zosta艂y 4 tysi膮ce, co z ledwo艣ci膮 starczy艂o na pomnik, a na m贸j dom by艂 najazd, abym te pieni膮dze podzieli艂a mi臋dzy mam膮, a siostr膮 i wybuch艂a wielka awantura!

Mia艂y艣cie tak, 偶e kto艣 was oskar偶a艂 o kradzie偶, a zw艂aszcza w艂asna rodzina?

Uwa偶am, 偶e zrobi艂am dla Ojca wszystko, co mo偶na zrobi膰, a w s膮dzie b臋d臋 si臋 dopomina艂a zachowku, bo by艂am przy mamie dwa lata i tak samo jak inni j膮 karmi艂am, przewija艂am, gotowa艂am i by艂am na ka偶dy telefon i wezwanie, a potraktowano mnie jak „Niewolnic臋 Izaur臋”.

Oto komentarz jaki dosta艂am na blogu, kt贸ry wpad艂 do spamu a wiem, kto go napisa艂 i to jest to, co mnie cholernie boli!

Wszystko, co napisa艂am przysi臋gam jak w ameryka艅skim s膮dzie – na Bibli臋!

„Je偶eli Pani bardzo chc臋, nag艂o艣ni臋 wszystko i ciekawe jak Pani si臋 obroni. W skr贸cie 鈥 m贸wi膮c o kim艣, prosz臋 pomy艣le膰 o sobie 鈥 dla mnie jest Pani osob膮, kt贸ra nie ma szacunku dla najbli偶szej rodziny a poucza Pani innych. Niekt贸rzy po prostu 鈥 tak jak Pani 鈥 siej膮 ferment i robi膮 zamieszanie, a sami s膮 osobami, kt贸rzy robi膮 wszystko na pokaz. Najlepiej zaj膮膰 si臋 sob膮. Je偶eli kolejne wpisy b臋d膮 tego typu 鈥 o tej lub innej rodzinie, r贸wnie偶 i Pani si臋 dostanie 鈥 opisz臋 ca艂膮 prawd臋 o tym co by艂o i ciekawe jak Pani si臋 poczuje”.

To ja podobna do Ojca, kt贸ra dosta艂a od niego tylko samo z艂o, a obcy oceniaj膮 mnie i robi膮 ze mnie potwora! Do艣膰!

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba

Zabieram Was na mini wycieczk臋 po Pary偶u

Niestety, ale nie urodzi艂am si臋 typem podr贸偶nika, bo zawsze by艂am i jestem zwolenniczk膮 moich, przepi臋knych stron, gdzie nie brakuje jezior i las贸w i wola艂am sp臋dzi膰 czas nad naszym jeziorem ni偶 brylowa膰 po zachodnich landach.

Jednak par臋 razy zdarzy艂o mi si臋 zwiedzi膰 inne miejsca, a wi臋c by艂am w Austrii, ale kr贸tko. By艂am w Berlinie wschodnim i zachodnim, ale jakby przelotem, ale najbardziej i od pierwszego wejrzenia zakocha艂am si臋 w Pary偶u.

Moja c贸rka pracowa艂a w Pary偶u dwa lata, gdzie nauczy艂a si臋 j臋zyka, a mnie z drug膮 c贸rk膮 艣ci膮gn臋艂a na par臋 dni do tego cudownego miejsca. By艂 to rok bodaj偶e 2002, a wi臋c sporo czasu ju偶 min臋艂o, a ja bardzo cz臋sto wspominam ten czas zwiedzania, prawie biegiem, bo czasu by艂o ma艂o, ale uda艂o si臋 posmakowa膰 i pow膮cha膰 Pary偶.

Poeci i pisarze, tek艣ciarze maj膮 tam wielkie pole do popisu, aby tworzy膰, bo to miasto ma sw贸j specyficzny klimat, gdzie sztuka i wyj膮tkowy 聽nastr贸j sk艂ania do tworzenia.

Zdawa艂o mi si臋, 偶e tam 偶ycie p艂ynie innym rytmem, jakby wolniej, jakby spokojniej. Widzia艂am od rana zape艂nione kafejki i bary uliczne lud藕mi, kt贸rzy przyszli z samego rana napi膰 si臋 kawy i przeczyta膰 gazet臋 nigdzie si臋 nie spiesz膮c, a kontemplowali cz臋sto i g臋sto nad ksi膮偶k膮, czy tomikiem wierszy.

Nad Sekwan膮 od rana gra艂a muzyka w rytm, kt贸rej ludzie sobie ta艅czyli sals臋, albo wsiadali na prom i z promu podziwiali miasto. Na skwerkach malutkie kioski, gdzie mo偶na by艂o naby膰 star膮 rycin臋, czy te偶 poczt贸wk臋 na pami膮tk臋, b膮d藕 wydania czasopism z minionych lat.

Ale偶 oczywi艣cie, 偶e by艂am z c贸rkami na wie偶y Eiffla, a jak偶e, ale by艂o ju偶 ciemno i zdj臋cie 偶adne mi nie wysz艂o, ale mam w oczach jak na d艂oni miasto widziane z takiej wysoko艣ci. Jest cudnie o艣wietlone, a uliczki id膮 w kierunku jakby rozgwiazdy, uporz膮dkowane i wida膰, 偶e Pary偶 budowany by艂 bardzo przemy艣lanie i tu chwa艂a dawnym budowniczym i projektantom.

Pary偶 kryje w sobie mas臋 tajemnic, jak podziemne tunele ci膮gn膮ce si臋 kulometrami, ale niestety nie uda艂o si臋 wszystkiego zwiedzi膰 i wsz臋dzie zajrze膰.

Ch臋tnie bym jeszcze raz pojecha艂a i na spokojnie bym wszystko ogl膮da艂a i ch艂on臋艂a, bo do dzisiaj mam pi臋kne wspomnienie. Z rozrzewnieniem wspominam te kilka dni danych mi w Pary偶u, w kt贸rym si臋 autentycznie zakocha艂am.

Ciekawa jestem, czy macie takie swoje miejsce, do kt贸rego by艣cie wracali bez ko艅ca?