Archiwa tagu: komorowski

Nie sam膮 polityk膮 Polak 偶yje

Dzie艅 dobry. 馃檪

Tyle si臋 dzieje w polityce, 偶e g艂owa ma艂a, aby to wszystko w g艂owie pomie艣ci膰. Kiedy pisa艂am post o macierzy艅stwie, to nie wiedzia艂am, 偶e Premier Kopacz robi porz膮dki w rz膮dzie, 偶e a偶 ziemia si臋 zatrz臋s艂a. Odeszli i podali si臋 do dymisji Ministrowie, kt贸rzy powinni niezw艂ocznie by膰 usuni臋ci ju偶 rok temu, kiedy afera pods艂uchowa wysz艂a na 艣wiat艂o dzienne i pad艂y te s艂ynne s艂owa, 偶e pa艅stwo polskie w艂a艣ciwie nie istnieje i mamy w pa艅stwie ch…uj, dup臋 i kamieni kup臋.

Premier Tusk spraw臋 zami贸t艂 pod dywan, a niejaki Zbigniew Stonoga wywl贸k艂 afer臋 na Facebooku i zaraz u Pani Kopacz wzros艂a adrenalina, ale niew膮tpliwie jest to Tuska wina!

I co teraz? Teraz si臋 dzieje i teraz przez kilka miesi臋cy PO i PiS b臋d膮 si臋 zagryza膰, bo b贸j to b臋dzie ostatni. Na no偶e p贸jd膮 i spodziewam si臋, 偶e afery pods艂uchowej to wcale nie jest koniec z chwil膮 odej艣cia skompromitowanych.

Moim skromnym zdaniem Pani Premier Kopacz za p贸藕no wzi臋艂a si臋 za oczyszczanie swojego podw贸rka. Gdyby wywali艂a imprezowicz贸w od samego pocz膮tu na pysk, kt贸rzy za nasze pieni膮dze panoszyli si臋 w knajpach i pili drogie wina, zagryzaj膮c o艣miorniczkami, to teraz nie mia艂by absolutnie 偶adnych k艂opot贸w z utrzymaniem na przyzwoitym poziome s艂upk贸w sonda偶owych.

Teraz ju偶 jest o kilka miesi臋cy za p贸藕no, bo PiS wyci膮gn膮艂 bezczeln膮 Stonog臋, kt贸ra rozwali艂a system w ci膮gu jednej doby. Tu postawi膰 trzeba jeszcze pytanie, kto stoi za Stonog膮, bo wszystkie gwiazdy na niebie wskazuj膮 na PiS, kt贸ra o dziwo wolna by艂a od wszelkich pods艂uch贸w i to jest niewiarygodne. Czy偶by cz艂onkowie PiS spotykali si臋 w innych knajpach, gdzie nikt nie podk艂ada艂 偶adnych pluskiew. Ciekawe, ciekawe.

Mamy dw贸ch Prezydent贸w jeszcze do sierpnia i dw贸ch rz膮dzi膰 chce. Prezydent Komorowski otrzepa艂 si臋 po przegranej, a Prezydent Duda chwyci艂 wiatr w 偶agle i ju偶 rz膮dzi na ca艂y gwizdek. Gratuluj臋 Polakom, 偶e oto mamy Prezydenta wszystkich Polak贸w i tu trzeba wstawi膰 tylko:

Bo oto si臋 okaza艂o, 偶e:

Brawo Polacy, 偶e wybrali艣cie sobie Prezydenta i owszem, ale tylko popieraj膮cego jedn膮 i s艂uszn膮 opcj臋, czyli PiS, a za tym idzie oczywi艣cie wprowadzenie w 偶ycie pa艅stwa ko艣cielnego, gdy偶 prof. Chazana ju偶 uniewinniono za ochron臋 uszkodzonego p艂odu i zwolennika tego, 偶e kobiety, kt贸re zajd膮 w ci膮偶臋 w wyniku gwa艂tu te偶 rodzi膰 b臋d膮 musia艂y.
Ale do艣膰 tej polityki, kt贸ra jak to si臋 m贸wi jest brudna i dla nas maluczkich to tylko strata nerw贸w, gdy偶 my jeste艣my tylko wa偶ni kiedy idziemy do lokali wyborczych, bo 艂adnie o to prosz膮 nas politycy. Potem wszystko wraca do normy. Wiecie, 偶e zdymisjonowani Ministrowie otrzymaj膮 odprawy trzy krotne swoich pobor贸w? He he i o czym tu gada膰, skoro tak by艂o, jest i b臋dzie, 偶e polityk zawsze sobie poradzi i z g艂odu nie zginie.
Wracam wi臋c do przyziemnych spraw i z profilu Krystyny Jandy ukrad艂am jej ostatni tekst. Zapraszam do przeczytania, bo dla nas maluczkich takie tre艣ci s膮 najbli偶sze sercu i warto nad tym tekstem na chwil臋 si臋 zatrzyma膰 i zastanowi膰.

Trzeba piel臋gnowa膰 przyja藕艅.

Nie doceniamy tego, nie przyk艂adamy si臋. A potem po kolei tracimy, gubimy tych, z kt贸rymi jako艣 milej, lepiej, w podobnym rytmie, z podobnym poczuciem humoru, wra偶liwo艣ci膮, kt贸rzy jako艣 bli偶si ni偶 inni. A z up艂ywaj膮cymi latami o takich coraz trudnej. Bo z up艂ywem dni, okazuje si臋 偶e r贸偶nimy si臋 od spotkanych ludzi coraz cz臋艣ciej, mamy skrajnie inne do艣wiadczenia, wspomnienia, opinie, sympatie, upodobania. A tamci, kt贸rzy byli jak my, gdzie艣 pogin臋li, rozeszli si臋, zmienili, zawiedli, albo my艣my zawiedli.

Wi膮偶emy si臋 z kim艣 na sta艂e. Mi艂o艣膰 za艣lepia nam umys艂 i izolujemy si臋 z kochan膮 osob膮 od innych, 偶eby szcz臋艣cie konsumowa膰 zach艂annie, nie dziel膮c si臋. Albo rzucamy swoich przyjaci贸艂, 偶eby zaprzyja藕ni膰 si臋 ze znajomymi kochanej osoby鈥otem zwi膮zki si臋 ko艅cz膮, rozpadaj膮, stygn膮 i nagle orientujemy si臋 偶e jeste艣my sami. 呕e przed chwil膮 przyjaciele odsuni臋ci przez nas, nie maj膮 ochoty, lub trudno im wr贸ci膰, do tego co by艂o przedtem. A nowe przyja藕nie ? Bardzo trudne. Przy rozwodach, tylko jedno z ma艂偶e艅stwa zostaje z przyjaci贸艂mi, tak jest zazwyczaj.

Ca艂e 偶ycie 艣ledzimy, wydzwaniamy, troszczymy si臋 o dzieci. Ich sukcesy, kl臋ski, wydarzenia, koleje losu. Pomagamy w k艂opotach. Niestety najcz臋艣ciej nie mo偶emy liczy膰 na wzajemno艣膰. Odsuwani, zbywani, lekcewa偶eni, czujemy si臋 kochani ale niestety w specjalny tylko spos贸b. Inny. Zreszt膮 dzieci nie mog膮 zast膮pi膰 przyjaci贸艂. To zupe艂nie inna relacja , pe艂na naszego poczucia winy, nawet je艣li nie ma do niej podwod贸w.

Na koniec, zostajemy sami. Cho膰by byli jacy艣 ludzie dooko艂a, w g艂臋bi, zostajemy sami. A wtedy cz臋sto stajemy si臋 艂atwym 艂upem ludzi niegodziwych, k艂amc贸w, naci膮gaczy emocjonalnych, wampir贸w energetycznych, ludzi udaj膮cych przyja藕艅. I koniec. Jeste艣my bezradni.

Obserwuj臋 to od lat. Wielokrotnie.

Tak, trzeba sobie zbudowa膰 grup臋 znajomych, przyjaci贸艂 id膮c przez 偶ycie. Potem o te relacje, przyja藕nie dba膰. Piel臋gnowa膰 wsp贸lne wspomnienia, zwyczaje, przyjemno艣ci. Dzwoni膰, spotyka膰 si臋, pami臋ta膰 o rocznicach, rozmawia膰. . Odwiedza膰 si臋 w rocznic臋 艣mierci matki, urodzin, imienin. Zadzwoni膰 kiedy dzieci wyprowadzaj膮 si臋 tam z domu i ponarzeka膰 razem na byle to. Wys艂ucha膰, wys艂ucha膰 nieszcz臋艣膰, co boli, wsp贸艂czu膰, by膰 razem鈥

Trzeba. Bo bez tego, w dniu kiedy idziesz na przyk艂ad na operacj臋 nie masz do kogo zadzwoni膰 . Wczoraj p贸藕nym wieczorem, noca w zasadzie, zadzwoni艂 m贸j telefon:

鈥 To Ty?

– Ja. A kto m贸wi?

– No ja, Alina.

– Jaka Alina?

– K鈥.鈥︹︹cka

– Ach to Ty Alina. Wszelki duch Pana Boga chwali! My艣my si臋 nie s艂ysza艂y ponad 40 lat!

– No w艂a艣nie. A ja jutro id臋 na operacj臋 .

– Czego ?

– Serca. I nie mam do kogo zadzwoni膰, nikogo kogo mog艂abym zawiadomi膰. M臋偶a nie ma. Do dzieci 鈥膮 za granic膮. Nie chc臋. Dzwoni臋 , bo teraz wiem 偶e pomy艣lisz o mnie jak b臋d臋 jutro rano na stole.

– Pomy艣l臋. Odwiedz臋 Ci臋 p贸藕niej.

– Ok. Podam ci臋 w szpitalu w papierach 偶e mo偶esz si臋 dowiadywa膰 o moje zdrowie . Chcesz?

– Chc臋.

– No dobrze. No to dobranoc.

– Alina! Alina!

Dzi艣 jest po operacji. Dzwoni艂am. Jest jeszcze na sali pooperacyjnej. Zadzwoni臋 wieczorem.

 

I na koniec tego wpisu taka refleksja!

Rozmowa kwalifikacyjna na studium: doradztwo polityczne.
Profesor rozmawia z kandydatk膮.
– Co pani wiadomo na temat ruch贸w partyjno-politycznych w Polsce?
Dziewczyna milczy.
– No to co pani wie o prezydencie elekcie Dudzie?
Dziewczyna milczy.
– A wie pani chocia偶, kto to jest Kaczy艅ski? Miller, Maciarewicz?
Dziewczyna milczy….
– A sk膮d pani pochodzi?
– Zachodniopomorskie, Wyspa Wolin panie profesorze.
Profesor podszed艂 do okna, uciek艂 wzrokiem w dal, chwil臋 si臋 zastanawia i pod nosem do siebie:
– Kurwa mo偶e by tak to wszystko pierdoln膮膰 i zamieszka膰 na Wyspie Wolin…?

Polsko, nie drzyj szat!

Kocham Ci臋 Polsko, kocham Was Polacy, kt贸rzy ruszyli艣cie t艂umnie do urn, a to znaczy, 偶e los naszego kraju nie 聽jest Wam oboj臋tny jako i mnie Seniorce.

Wczorajszy wiecz贸r wyborczy nie by艂 dla mnie absolutnie zaskoczeniem, bo ju偶 miesi膮c temu m贸wi艂am m臋偶owi, 偶e Prezydentem kraju zostanie Pan Andrzej Duda.

Ale偶 oczywi艣cie, 偶e w艂膮czy艂o mi si臋 czarnowidztwo powrotu do IV RP, jak za czas贸w rz膮d贸w Kaczy艅skich. Ale偶 oczywi艣cie, 偶e by艂am w lekkim, a jednak – szoku, ale z drugiej strony ciesz臋 si臋, 偶e PO dosta艂o mocne baty i p艂acze gdzie艣 tam w kuluarach i otrz膮sn膮膰 si臋 nie mo偶e. Ale偶 oczywi艣cie, 偶e nie mog臋 patrze膰 na facjaty Brudzi艅skiego, Kurskiego i Paw艂owicz, ale mam nadziej臋, 偶e ten nowo wybrany Przyw贸dca odetnie wszystkie sznurki, jakimi sp臋ta艂 go Prezes Kaczy艅ski.

Nie s膮dz臋, aby PO odrobi艂o straty po przegranej do jesiennych wybor贸w, bo ludzi zmierzi艂y s艂owa El偶biety Bie艅kowskiej, 偶e tylko idiota cieszy si臋 z pensji w wysoko艣ci 6 tysi臋cy z艂otych, a takich kwiatk贸w by艂o ostatnio coraz wi臋cej. 艢wiadczy to o tym, 偶e PO ca艂kowicie oderwa艂o si臋 od rzeczywisto艣ci i jak drony kr膮偶y艂o nad lud藕mi, aby tylko nie dotkn膮膰 realnej ziemi, by by膰 bli偶ej ludzkich spraw.

Niechaj PiS si臋 tak nie cieszy z wygranej, bo Andrzej Duda nie jest robiony marchewk膮 i ju偶 dzi艣 og艂osi艂, 偶e odejdzie z PiS, a wi臋c kochani – g艂owa do g贸ry, bo czekaj膮 nas bardzo ciekawe czasy, pe艂ne emocji i pisa膰 b臋dzie o czym. Nie od razu zaufam nowemu Prezydentowi, ale z boku b臋d臋 pilnie go obserwowa艂a, a mo偶e z czasem nabior臋 do tego cz艂owieka zaufania, a po jakim艣 czasie uznam Andrzeja Dud臋 za mojego Prezydenta i tu bij臋 si臋 w piersi, 偶e jeszcze wczoraj pisa艂am inaczej!

Bardzo bym chcia艂a, aby nie zmarnowa艂 swojej, wielkiej szansy danej mu przez polskie spo艂ecze艅stwo w postaci ogromnego kredytu zaufania.

Naprawd臋 ciesz臋 si臋, 偶e co艣 drgn臋艂o i si臋 sko艅czy艂o panowanie skostnia艂ej PO, bo sama mia艂am jej ostatnio do艣膰. Dzi臋kuj臋 Prezydentowi Bronis艂awowi Komorowskiemu za te 5 spokojnych lat, ale kiedy艣 co艣 si臋 zaczyna i co艣 si臋 ko艅czy, a wi臋c czas odda膰 pa艂eczk臋 m艂odo艣ci.

Mi艂ego dnia kochani i nie 艂ykajcie 偶adnych proszk贸w na uspokojenie, bo czekaj膮 nas emocje, wiele emocji i ten wyb贸r na Prezydenta jest po co艣, gdy偶 wszystko jest po co艣!

Moje dzisiejsze przemy艣lenie, bo niech mi kto艣 przypomni, co obieca艂 Andrzej Duda – aha, wszystko obieca艂, a teraz b臋dziemy go rozlicza膰, bo mamy ju偶 do tego prawo!

Bosze jaka ja jestem zm臋czona – sonda anonimowa :)

 

Dzie艅 dobry. 馃檪

Ponowy szalony i strasznie g艂o艣ny dzie艅 w mediach. Kolejny dzie艅 obietnic bez mrugni臋cia okiem, 偶e wypowiadane s膮 w naszym kierunku, zwyk艂ych wyborc贸w steki obietnic bez pokrycia.

Wiem, wiem, 偶e tak wygl膮daj膮 kampanie na ca艂ym 艣wiecie, aby co艣 gada膰, trzeba obiecywa膰, aby mie膰 o czym gada膰.

Jestem strasznie zm臋czona i chyba wybior臋 si臋 na spacer, bo ju偶 mnie to przerasta. Bosze, niechaj te wybory b臋d膮 ju偶 jutro, poniewa偶 ju偶 mnie to 聽zniesmacza. Lubi臋 kiedy w polityce si臋 co艣 dzieje, ale nie lubi臋 k艂amstw jakie lej膮 si臋 strumieniami.

Wczorajsz膮 debat臋 moim, skromnym zdaniem wygra艂 Komorowski i niech tak si臋 stanie, ale jest realne zagro偶enie, 偶e jesieni膮 PiS dojdzie do w艂adzy w naszym kraju i ja wci膮偶 i nieustaj膮co boj臋 si臋 takiego obrotu sprawy.

Kochani, trzeba wyluzowa膰, aby nie zwariowa膰.聽

Mi艂ego dnia. 馃檪

Wiersz wci膮偶 aktualny:

WYBORY 2010/2015

Nie jestem ju偶 偶aden smarkacz, 艂eb mam pokryty siwizn膮.
Nie zag艂osuj臋 na Jarka, bo zbyt ci臋 kocham, Ojczyzno!
Niejeden ci臋偶ar na barkach d藕wiga艂em, znosi艂em trudy.
Nie zag艂osuj臋 na Jarka, bo do艣膰 mam k艂amstw i ob艂udy.

Gdy spytasz mnie, niedowiarka: Dlaczego? Wyznam ci szczerze:
Nie zag艂osuj臋 na Jarka, bo w 偶adn膮 zmian臋 nie wierz臋.
Sk膮d wiem, 偶e wyb贸r niedobry? Nie wierz臋 w zmiany oblicza,
Bo nie chc臋 powrotu Ziobry i teczek Macierewicza.

Bo nie chc臋 mie膰 Prezydenta, co straszy gejem i 呕ydem,
Co w ka偶dym widzi agenta i mo偶e zaszczu膰 jak Blid臋.
Na Jarka nie oddam g艂osu za czasy, gdy by艂 premierem,
Za ten upadek etosu i koalicj臋 z Lepperem.

Za to wciskanie badziewi, bezkarno艣膰 tych, kt贸rym sprzyja,
Za to co pisze Sakiewicz i g艂osi Radio Maryja.
Za sie膰 pods艂uch贸w i hak贸w, wydanie walki elitom,
Za to, 偶e sk艂贸ci艂 Rodak贸w! Za IV Rzeczpospolit膮.

Dzi艣 w duszy mej zakamarkach odkrywam decyzji sedno:
Nie zag艂osuj臋 na Jarka, bo nie jest mi wszystko jedno.
Wybaczcie drwin臋 i sarkazm, odporno艣膰 z wiekiem si臋 zmniejsza.
Nie zag艂osuj臋 na Jarka, bo Polska jest najwa偶niejsza!

漏 MKWD (Muzyczny Kabaret Wojtka D膮browskiego)

Nowe has艂o nie pomo偶e Prezydentowi – tak sobie dumam!

Dzie艅 dobry. 馃檪

Od rana trwa szale艅stwo w Polsce tu偶 przed II tur膮 dw贸ch tytan贸w, kt贸rzy przemierzaj膮 polskie miasta wszerz i wzd艂u偶 aby przekona膰 do siebie elektorat i pozyska膰 聽elektorat najwi臋kszego zwyci臋skiego Kukiza.

Czyste szale艅stwo m贸wi臋 tym, kt贸rzy nie 艣ledz膮 tego i maj膮 ju偶 szczerze do艣膰, a ich no艣niki medialne s膮 w stanie spoczynku. Mo偶e i dobrze robi膮, a nie katuj膮 si臋 jako ja si臋 katuj臋.

Musz臋 napisa膰, 偶e jestem ju偶 bardzo zm臋czona tym przepychaniem si臋 pan贸w pretenduj膮cych do 偶yrandola i zm臋czona tymi wszystkimi obietnicami, 偶e jak ten, czy ten b臋dzie rz膮dzi艂, to w Polsce stanie si臋 cud, tylko kurza twarz sk膮d bra膰 na to wszystko kas臋?

Niemniej jednak dzi艣 stwierdzi艂am, tak prawie na 100%, 偶e ow膮 batali臋 wygra i tu napisze, 偶e jest mi przykro, ale wygra Duda!

Obserwuj臋 m艂odego cz艂owieka, nie藕le si臋 prezentuj膮cego w garniturze i w koszuli, kt贸ry niczym perszing przemieszcza si臋 i jest go wsz臋dzie pe艂no. Rozmawia g艂adko z lud藕mi i wys艂uchuje ich problem贸w i o dziwo na wszystko ma odpowied藕.

Obserwuj臋 m艂odo艣膰 drodzy pa艅stwo, kt贸ra jest zatroskana losami naszego kraju i jeszcze dodam, 偶e bardzo wiarygodnie k艂amie i g艂upi lud to kupuje.

Gromadz膮 si臋 przy nim i m艂odzi i starsi i wszyscy 艂ykaj膮 jak pelikany wyborcze obietnice, a on obiecuje, obiecuje, obiecuje i ko艅ca nie ma tych obietnic. Stoj膮 przy nim jak ju偶 obok swojego Prezydenta z rozdziawionymi buziami i w przerwach skanduj膮 – Duda, Duda, Duda, to si臋 uda!

Istnieje realne zagro偶enie, 偶e PiS do w艂adzy powr贸ci i nie ma to, czy tamto, bo Duda przywali艂 nie藕le skostnia艂ej PO i powali艂 na 艂opatki Bronis艂awa Komorowskiego. Jest sprytny, rzutki i m艂ody, a do tego pokaza艂 swoj膮 艣liczn膮 rodzin臋 i szczup艂膮 偶on臋, kt贸ra z m艂odzie艅cz膮 werw膮 pod膮偶a za swoim m臋偶em, kt贸ry jej przez 20 lat nie zawi贸d艂.

Pi臋kny obrazek takiego pana z udan膮 i 艣liczn膮 rodzin膮, bo Anna Komorowska maj膮ca zbyt du偶o kilogram贸w pod膮偶a i owszem za m臋偶em, ale porusza si臋 niczym ci臋偶kie dzia艂o, a wi臋c bez por贸wnania jest. 馃榾

Duda zmieni polsk膮 polityk臋 i mniemam, 偶e stanie si臋 to zaraz po wyborach parlamentarnych, je艣li oczywi艣cie wygra. Na m贸j ch艂opski rozum – wygra i b臋dzie Prezydentem, poniewa偶 coraz bardziej podoba si臋 Polakom.

Jest tylko pytanie, czy je艣li Duda wygra, to b臋dzie ta艅czy艂 jak mu zagra prezes Kaczy艅ski? Podejrzewam, 偶e nie b臋d膮 to 偶adne ciep艂e kluchy, niczym Marcinkiewicz Kaziu, a tupa膰 b臋dzie sam Duda i jako Prezydenta 聽b贸jcie si臋 ci wszyscy w PiS, bo nie cieszcie si臋, 偶e wasz kandydat spocznie na laurach, bo idzie nowe, m艂ode, 艣wie偶e, a w polityce b臋dzie si臋 dzia艂o ciekawie, cho膰 bardzo nerwowo i ja b臋d臋 to te偶 prze偶ywa膰, bo jest we mnie troch臋 politycznej maniaczki.

Tak wi臋c idzie nowe kochani i ju偶 nic nie b臋dzie takie samo i o bym si臋 myli艂a, cho膰 strach si臋 ba膰.

Jednak popr臋 pana od bulu i nadzieji :D

Ja starsza pani te偶 mam swoje przemy艣lenia odno艣nie kampanii prezydenckiej, kt贸ra nabiera rumie艅c贸w. Kandydaci prze艣cigaj膮 si臋 w pomys艂ach jak by tu uzdrowi膰 nasz kraj i ulepszy膰, to co si臋 powinno ulepszy膰. S艂u偶ba zdrowia – wiadomo do poprawki. G贸rnictwo – konieczno艣膰. Rolnictwo, a jak偶e i tak dalej.

Wszystkie dziedziny w naszym kraju kula艂y, kulej膮 i kule膰 b臋d膮, a wi臋c te wszystkie obiecanki cacanki mamy w jednym palcu.

Nie wiele ju偶 mo偶e wyborc臋 zdziwi膰 i zaskoczy膰, bo wszyscy plot膮 to samo, tylko ubieraj膮 w inne s艂owa i dorabiaj膮 do tego swoj膮 ideologi臋 potrzebn膮 na miar臋 kampanii.

Nie b臋d臋 tu opisywa艂a, co mam do wystawionych kandydat贸w, ale stwierdz臋 tylko, 偶e SLD i pan Miller strzelili sobie w stop臋 wystawiaj膮c m艂od膮 i pi臋kn膮 Magdalen臋 Og贸rek, a dlaczego? Poniewa偶 ta pani boi si臋 medi贸w jak ognia i jak wystraszona myszka ucieka przed dziennikarzami do mysiej dziury, aby jej jaki艣 kot nie dorwa艂 i nie poszarpa艂 jej troch臋 futerka. Boi si臋, bo nie czuje si臋 pewnie na scenie politycznej i wie, 偶e mo偶e si臋 nie藕le zamota膰 i wkopa膰.聽

Dla mnie pani Og贸rek wizualnie to i owszem, bo to jest naprawd臋 pi臋kna kobieta i panowie maj膮 na czym zawiesi膰 oko, bo przecie偶 nie ja, ale dla mnie fonia u niej jest fatalna i s艂ucha膰 jej wyst膮pienia nie da艂am rady do ko艅ca. Przykro mi, ale fonia ta si臋 nie zmieni i dlatego wybieram w dalszym ci膮gu naszego misia. Misiu daje mi poczucie bezpiecze艅stwa, bo jest taki zachowawczy i wywa偶ony. Nie szkodzi, 偶e gdzie艣 tam z ortografi膮 mia艂 k艂opoty. Nie szkodzi, 偶e mu si臋 czasami oko przymknie, ale co sw贸j misiu do sw贸j i obok misia stoi 聽niezmiennie wywa偶ona misiowa i jako艣 razem ten nasz w贸zek ci膮gn膮. Bez skandali i bez parcia ich dzieci na szk艂o. Podoba mi si臋 skromno艣膰 rodziny misi贸w i tak wi臋c misiu ma ponownie m贸j g艂os. Jednak 偶eby nie by艂o, i偶 nie marz臋 o kim艣 innym, kt贸ry te偶 by mia艂 m贸j g艂os, a typy mam dwa. To s膮 dwa moje typy z Twojego Ruchu i szkoda wielka, 偶e sko艅czony Palikot nie wystawi艂 jednej z tych os贸b zamiast siebie. Mo偶e kiedy艣 pycha go opu艣ci i pomy艣li o swoich ludziach w partii, kt贸rzy – ja starsza pani uwa偶am, nadawali by si臋 艣wietnie na urz膮d Prezydenta naszego kraju, a fizjonomi臋 moich typ贸w wklejam ni偶ej. 馃檪

Pani Magdalena Og贸rek wybaczy, ale mnie Pani nie kupi艂a.