Archiwa tagu: opinie

By艂am u fryzjerki i zada艂am niewygodne pytanie

Posz艂am ja sobie do fryzjera, a mam go pod nosem, gdzie przewa偶nie nie ma kolejek i nie trzeba si臋 zapisywa膰 na termin i chcia艂am tylko podci膮膰 sobie w艂osi臋ta i wchodz臋.

– Dzie艅 dobry pani Joasiu, skr贸ci膰 mo偶na?聽

– A prosz臋, prosz臋, mam chwil臋 wolnego, a wi臋c tniemy tak jak zawsze.

Pani Joasia zmoczy艂a mi w艂osy, bo by艂y 艣wie偶o umyte i siadam na fotel przed wielkim lustrem i zaczyna swoj膮 robot臋. O czym艣 rozmawia膰 trzeba i z u艣miechem zaczynam konwersacj臋 bardzo 偶yczliwie.

– Pani Joasiu, a na kogo to pani zag艂osuje w niedziel臋.

– Ale, 偶e co? Pani Joasia zdziwiona mnie pyta. – A jakie wybory i na kogo?

– Pani Joasiu wybieramy w niedziel臋 Prezydenta Polski i emocje s膮 jak Niagara i tu na pod艂og臋 spadaj膮 moje kosmyki w艂os贸w.

– Oj pani Elu, ja to si臋 na polityce nie znam kompletnie i nie wiem o co mnie pani pyta. Mam w nosie to wszystko i wol臋 ogl膮da膰 w telewizji „Ma艂ych gigant贸w” i takie tam, a polityka mi zwisa i powiewa, bo ja musz臋 obliczy膰, czy sta膰 mnie na kupno farb do w艂os贸w i pianek, a reszta to dla mnie kosmos.

Nie ci膮gn臋艂am dalej tej rozmowy, bo stwierdzi艂am, 偶e mo偶na i tak 偶y膰, kiedy ja skrupulatnie kalkuluj臋 komu przeznaczy膰 ten m贸j g艂os, osoby starszej, ale zatroskanej o losy mojego kraju. Inni inaczej do tego podchodz膮 i nie mnie to ocenia膰.

Duda i Komorowski w II turze i znowu mam zagwozdk臋 ha ha.

Ju偶 nigdy nie zadam pani Joasi pytania na kogo b臋dzie g艂osowa艂a, bo 偶yj膮 ludzie w艣r贸d nas, 偶e kompletnie ich to nie interesuje.

 

Babcia te偶 cz艂owiek?

Dzie艅 dobry 馃檪

Wczoraj na swoim profilu Dorota Zawadzka, czyli s艂ynna Super Niania da艂a taki oto wpis:

„Dzwoni syn.
Mam dla Ciebie „ciekawostk臋”, spotka艂em BABCI臉 ROKU!
>>Autobus. Babcia i czw贸rka wnuk贸w. Starsza kobieta nie mo偶e ich opanowa膰. Krzyczy, szarpie. W pewnym momencie pada zdanie: „Gdyby艣 by艂 grzeczny to by艣 nie mia艂 zeza”.<<

Nie bardzo wiem nawet jak to skomentowa膰. Dzieci 偶al.”

Na pocz膮tek musz臋 zaznaczy膰, 偶e ciesz臋 si臋, i偶 ja Babcia Ela, nie mieszkam w Warszawie i 偶aden syn Doroty Zawadzkiej mnie nie pos艂ucha i nie zadzwoni do mamy, aby mia艂a materia艂 na fejsa ha ha. No, ale do rzeczy:

Wywi膮za艂a si臋 ostra dyskusja, bo wpis by艂 prowokacyjny i zaczepny, jak zawsze zreszt膮 na profilu Doroty Zawadzkiej. Musi si臋 kr臋ci膰 i musi si臋 dzia膰. No wi臋c pad艂y s艂owa pot臋pienia na t臋 wirtualn膮 Babci臋 i stwierdzono, 偶e ten wnuczek, od tego zeza, b臋dzie mia艂 traum臋 do ko艅ca 偶ycia. 聽Nie pad艂o ani jedno zdanie, 偶e by膰 mo偶e Babcia by艂a zm臋czona i jacy rodzice powierzaj膮 jej a偶 czw贸rk臋 wnucz膮t do opieki. Nikt si臋 nad Babci膮 nie pochyli艂 i jak czytamy, sama Dorota Zawadzka napisa艂a, 偶e 偶al jej tylko jest 聽dzieci! Wzi臋艂am udzia艂 w dyskusji i napisa艂am, 偶e by膰 mo偶e Babcia jest schorowan膮 kobiet膮, kt贸r膮 obarczono takim balastem, mo偶e ponad jej si艂y. Jak偶e cz臋sto, my Babcie nie potrafimy odm贸wi膰, kiedy nagle dostajemy telefon i jeste艣my potrzebne na gwa艂t. Jak偶e cz臋sto nie mamy w sobie asertywno艣ci i zgadzamy si臋 mimo zdrowia i艣膰 na r臋k臋 m艂odym, zap臋dzonym dzieciom. Na Babci臋 spad艂y kalumnie, bo Dorota Zawadzka mia艂a takie widzimisi臋 i do tej historii zacz臋艂y by膰 dopisywane inne, 偶e mo偶e to wcale nie Babcia tych wnuk贸w, a kobieta chc膮ca sobie dorobi膰 do marnej emerytury i w ten spos贸b powsta艂a wirtualna opowie艣膰 o Babci, kt贸ra nie radzi sobie z wnukami, czy te偶 kobieta nie daj膮ca sobie rady z podopiecznymi. Mnie jedna z rozm贸wczy艅 poleci艂a wypicie sobie melisy, bo broni臋 „patologicznej” Babci.聽

Temat mnie na tyle zainteresowa艂, gdy偶 sama jestem przecie偶 Babcia Ela i kocham swoje wnuki jak nie wiem co. Pochyli艂am si臋 nad wirtualn膮 kobiet膮 i zainteresowa艂am si臋, jak sobie z babciowaniem radz膮 inne Babcie i trafi艂am na pewnym forum na super materia艂, kt贸ry przybli偶y艂 mi bardzo spojrzenie innych na ten temat. By艂am ciekawa, czy zajmowanie si臋 wnucz臋tami, to jest mi艂y dodatek do do艣膰 monotonnego 偶ycia, czy te偶 po prostu mus, kt贸ry si臋 spe艂nia, bo nie wypada odm贸wi膰 przecie偶. A wi臋c przytaczam oryginalne wpisy na pewnym forum, nie ujawniaj膮c nick贸w autorek wpis贸w:

„Wczoraj tez mnie cholera wzi臋艂a.
M艂odzi chyba wymy艣lili,
偶e po co gotowa膰 obiad,
jak cz臋艣膰 tygodnia zjedz膮 u mamy synowej,
a druga mniejsz膮 cz臋艣膰 u mnie.
Win臋 ponosi w du偶ej mierze mama synowej.
Tak te „bachory” nauczy艂a.
U mnie tak na pewno nie b臋dzie.
Mam wszystko zaplanowane
i 聽tylko robi膮 zamieszanie.聽

Te偶 chcia艂abym mie膰 podane do sto艂u,

wzi臋te brudne naczynia i o nic 聽si臋 nie martwi膰.

Odpowied藕:

O jasne! Ceni膮 sobie wygod臋…i ja te偶 聽bym tak chcia艂a,by艂oby super!

Pada nast臋pna odpowied藕:

Nick – 聽jak synowa nie pracuje to przecie偶 wnusia nie musi by膰 u Ciebie w dodatku z mam膮. M艂odzi coraz bardzie zaczynaja wymaga膰. U mnie te偶 nie jest weso艂o m艂odzi pracuj膮 prawie ca艂y dzie艅, wnusia z nami. Wnuczek przychodzi ze szko艂y siedzi przed telewizorem i zaczynaja sie k艂opoty z nim gdy偶 nigdy nie ma zadania dopiero gdy mama go przyci艣nie to okazuje sie jest zadanie i to du偶o a tu wiecz贸r. Dobrze, 偶e kilka miesi臋cy temu odstawi艂am ich od garnk贸w. Jedz膮 w pracy, Natan w szkole a Lenka u mnie. Nie mog臋 sie doczeka膰 a偶 Lena p贸jdzie do przedszkola /czy sie dostanie to pytanie/. M膮偶 jest przeciwny ale ja walcz臋 i wymaga膰 b臋d臋 aby mal膮 odwozili do przedszkola my mo偶emy w ramach spaceru odebra膰.

Nick 聽do dobrego ka偶dy si臋 szybko przyzwyczaja,ja od razu
za偶膮da艂am,偶e m艂odzi maj膮 sami ko艂o siebie robi膰 tak jak
w swoim domu tak i u mnie,nie s膮 na wczasach,wi臋c jak
przyje偶d偶aj膮 to ka偶dy zna sw贸j obowi膮zek ,a i dzieci te偶 maj膮
swoje i to dzia艂a i nawet si臋 spodoba艂o.Nawyki to druga natura.

Nast臋pna wypowied藕:

Taka sytuacja jest od tygodnia.
Synowa wiadomo, 偶e je z nami.
Syn dokooptowa艂,
do tego przyje偶d偶a o r贸偶nych porach.
Nie, tak nie b臋dzie i ju偶.
Nie 偶a艂uje im jedzenia,
ale ja to musz臋 przygotowa膰, kupi膰.

I jeszcze jedna:

No niestety, ale wi臋kszo艣膰 z nas ma ten sam problem
Dzieci ch臋tnie przyje偶d偶aj膮, chc膮 mie膰 wszystko podane
pod nos, no i najlepiej, jak si臋 samemu po nich posprz膮ta
Do mnie na szcz臋scie, tak cz臋sto nie przyje偶d偶aj膮, wi臋c
艂atwiej to wytrzyma膰, ale dwa razy w tygodniu
nie da艂abym rady
I tak zmuszam ich do pomocy, do noszenia jedzenia po schodach,
bo u mnie du偶y st贸艂 jest na dole, a g艂贸wna kuchnia na g贸rze.
Kiedy艣 to mi nogi w ty艂ek wchodzi艂y, a teraz musz膮 wszystko nosi膰 sami
No i jest zmywarka, wi臋c chocia偶 zmywa膰 nie trzeba”

A tak偶e:

Masz racj臋 , my ju偶 jeste艣my zm臋czone,
i swoje dzieci wychowa艂y艣my
Jeszcze kilka lat temu, jak starszy wnuk by艂 ma艂y,
mia艂am si艂y i ochot臋 si臋 nim zajmowa膰, a teraz po jednym dniu
z wnuczk膮 i reszt膮 rodzinki, mam do艣膰 na d艂u偶szy czas
Na wakacje wezm臋 j膮 na kilka dni, ale tylko j膮, a reszta
mo偶e sobie, gdzie艣 pojecha膰, byle nie u mnie
Stukn臋艂a mi nast臋pna dziesi膮tka lat i nie mam ju偶 si艂
obs艂ugiwa膰 wszystkich, tym bardziej, 偶e sami nie garn膮 sie do pomocy…”

To tylko urywek z zaci臋tej dyskusji i utyskiwania na obowi膮zek wobec swoich dzieci i ich dzieci, kt贸rzy roszcz膮 sobie prawa do Bab膰 na ca艂ym 艣wiecie. Babcia to jest instytucja wg. nich, kt贸ra musi pomaga膰, cho膰 jak偶e cz臋sto nie ma wcale na to ochoty. Dzieci i ich dzieci s膮 tylko dla nich balastem i najch臋tniej, gdyby wszyscy si臋 od Babci odczepili, bo Babcia ma swoje 偶ycie, a to 偶ycie polega na ca艂odziennym klikaniu na forach i si臋 skar偶eniu, jak to jej ci臋偶ko, bo wychowa艂a na w艂asnej sk贸rze roszczeniowe dzieci, kt贸re nie maj膮 nad ni膮 lito艣ci! No przecie偶 swoje ju偶 w 偶yciu zrobi艂a, a teraz chce mie膰 艣wi臋ty spok贸j! Babcia zapoznana z meandrami komputera, siedzi sobie w ciep艂ym domku, pod kocykiem, z laptopem na kolanach i pisze, pisze – skar偶膮c si臋 na sw贸j ci臋偶ki los, bo jej ju偶 nie chce si臋 na stare lata i uwa偶a, 偶e ma do tego prawo. Ale na tym偶e forum s膮 pozak艂adane w膮tki o samotno艣ci, na kt贸rych inne kobiety skar偶膮 si臋, 偶e przez ca艂y dzie艅 nikt ich nie odwiedza i nie zadzwoni. No c贸偶, samotno艣ci s膮 r贸偶ne i z r贸偶nych powod贸w bywaj膮. Czasami jest tak, 偶e Babcia jedna z drug膮, zachowuj膮 si臋 tak, 偶e zwyczajnie nikt nie ma ochoty na ich towarzystwo. Samotno艣膰 bywa z r贸偶nych powod贸w, wiem. Jedni lubi膮 swoj膮 samotno艣膰, a drudzy maj膮 j膮 na w艂asne 偶yczenie i tak to si臋 kr臋ci.聽

A co ze mn膮? Ja uwa偶am, 偶e dop贸ki mam si艂臋 i jako tako zdrowie, b臋d臋 ch臋tna do pilnowania wnucz膮t, je艣li zaistnieje taka potrzeba, bo wiem, 偶e moje dzieci ci臋偶ko i uczciwie pracuj膮. Wiem z w艂asnego do艣wiadczenia, 偶e doba si臋 robi za kr贸tka, kiedy si臋 pracuje i wychowuje dzieci. Wiem, bo to te偶 przerobi艂am i sama korzysta艂am z pomocy mojej Mamy i Te艣ciowej. Bardzo du偶o mi te kobiety pomog艂y w razie choroby dziecka, czy te偶 przerwy wakacyjnej. Nie musia艂am i艣膰 na zwolnienie, a w czasie wakacji by艂y zaoopiekowane. Jestem bardzo im wdzi臋czna za t臋 pomoc i mog艂abym inne rzeczy zapomnie膰 ze swojego 偶yciorysu, ale tego NIE! 聽A kiedy zabraknie mi zdrowia, to powiem szczerze, 偶e kochani, nie mog臋, nie mam si艂y, mimo szczerych ch臋ci i to b臋dzie uczciwie, bez obsmarowywania rodziny na jaki艣 tam forach. To s膮 moje prywatne, moje rodzinne sprawy, na tyle intymne, 偶e nie mam potrzeby ca艂emu 艣wiatu tego 聽og艂asza膰. Wpisy na forach zostan膮 na wieki i by艂oby mi wstyd, aby kto艣, kiedy艣 dokopa艂 si臋 do moich 偶ali. Nie musz臋 si臋 skar偶y膰 wirtualnie, bo ja jestem szcz臋艣liw膮 i otwart膮 Babciom, kt贸ra ma tu swoje miejsce i dziel臋 si臋 uczciwie tym na blogu. Mi艂ego dnia, a hoj 馃檪