Archiwa tagu: Super Niania

Wyrodna matka!

Tak sobie myślę od kilku dni na temat, kiedy to Dorota Zawadzka wypowiedziała się na temat agresywnych Polaków nad morzem.

Jej obserwacje są z pobytu w różnych miejscowościach nadmorskich, które odwiedza w ramach „Przytulmy lato”.

Dorota Zawadzka razem z mężem przemierzają nasze nadmorskie miejscowości i wykłada na temat wychowania dzieci.

Rozmawia z rodzicami w hotelach i ośrodkach wypoczynkowych, które relacjonuje na swojej stronie na FB i na fan-page pod nazwą „Przytulmy lato”.

W wywiadzie skrytykowała rodziny 500+, które hurtem nawiedziły polskie wybrzeże i jej zdaniem ta tłuszcza nie potrafi kompletnie się zachować. Gdzieś jednostkowo zauważyła, że matka obmywała dziecko z fekaliów w morskiej wodzie. Gdzieś jednostkowo nie podobało się jej zachowanie matek i ojców, którzy napychają się frytami, bigosem i ziemniakami, zamiast jeść lekko strawne i warzywne potrawy. Gdzieś jednostkowo jakieś dziecko odpowiedziało jej, że wydmy są po to, by robić tam kupę.

W jej wywiadzie było tylko krytycznie i ludzie według niej, to tłuszcza nieokrzesana, która przyjechała nad morze i rozrabia i chla piwsko i rozstawia te swoje parawany i zostawia w piachu pety.

Zawadzka jest osobą publiczną i za taką się uważa, choć jej światłość już dawno zgasła, ale niech jej tam będzie. Robi wszystko, by o niej nie zapomnieć.

Po tym wywiadzie spłynął na nią tysięczny hejt na różnych portalach – szmacianych też!

Ludzie pisali, że co to z niej za matka, skoro własnego syna nie potrafiła wychować, gdyż ten w 2014 roku dopuścił się próby gwałtu na koleżance i ją poturbował oraz wybił jej ząb. Za ten czyn odsiedział 3 miesiące w areszcie, ale sprawa jest jeszcze w toku.

I tu zadaję sobie pytanie, bo gdybym ja miała syna i byłabym osobą publiczną, której dobro dziecka jest najważniejsze, to bym zamilkła raz na zawsze w kwestii wypowiadania się o wychowaniu dzieci, bo sama zawiodłam.

Może Zawadzka jest odporna na hejt, którego były tysiące, ale czemu naraża na hejt swojego syna, którego na widelec wzięli hejterzy przede wszystkim.

Przecież musiała sobie zdawać sprawę z tego, że Internet jej dokopie, a mimo wszystko naraziła swojego syna na tysiące obelg skierowanych do jej dziecka, któremu zdarzył się taki incydent być może pod wpływem alkoholu.

Co to za matka, która naraża swoje dziecko i nie szkodzi, że już dorosłe, na mowę nienawiści i niewybredne komentarze.

Uważam Zawadzką za wyrodną matkę, która myśli tylko o własnej karierze, bo tego się nie robi własnemu dziecku! Trzeba myśleć pani psycholog – myśleć, a nie zaistnieć!

Jak się czuje jej dorosły syn, którego sprawa przycichła i nagle na nowo wybuchła dzięki własnej, rodzonej matce!

Reklamy

Warszawski detektyw – sonda!

Nie lubię aktów wandalizmu i bezmyślnego korzystania ze wspólnej przestrzeni.

Nie lubię namalowanych graffiti na blokach, mostach i murach, gdyż uważam, że sztuka powinna mieć swoje miejsce, a graffiti do mnie nie przemawia.

Cierpię na wieści, że słuszna partia nam obecnie panująca, niekontrolowanie wycina naszą Puszczę Białowieską i z tego powodu zaniepokoiła się już Unia Europejska.

Jednym słowem wandalom mówię NIE!!!! Uważam, że powinni być surowo karani za każdą demolkę i społeczeństwo powinno być wyczulone na takie durne zachowania, kiedy w kosmos lecą ławki parkowe, kosze i wszystko, co się napatoczy.

O takim wandalizmie napisała na swojej Osi Dorota Zawadzka, która jak warszawski detektyw pilnuje swojego miasta przed wandalami i złodziejami i tak:

„No krew mnie zaleje… Ciśnienie szaleje…
Biegłam za kolesiem…żeby mu zrobić zdjęcie.
Oto historia. Podziwiam cudowne róże przy Topiel. Robię snapa. Katem oka widzę gościa, który tnie te róże na bukiet i odchodzi biegnę za złodziejem, ale nim pstryknęłam odbiegł…
Nie wiem dla kogo te kwiaty, matka, kobieta , ktokolwiek – mam nadzieje ze natychmiast zwiędną :)”

Trochę zrobiło mi się szkoda kobiety, która zauważyła w parku młodego człowieka, który uszczknął sobie w parku kilka gałązek róży rosnącej w tym właśnie parku.

Super Niania puściła się za „złodziejem” z telefonem w celu zrobienia mu zdjęcia, co się jej udało. Puściła to na Facebooku bardzo oburzona. (Widzę jak za nim biegnie ha ha).

Można takie zachowanie jakoś wytłumaczyć i ja sobie tłumaczę to tak:

Młody człowiek zakochany, a jak zakochany, to i niemyślący podobno. Może chciał tymi kwiatami obdarować swoją kobietę na randce. Nie pomyślał, bo zakochany, że popełnia przestępstwo, a za rogiem czyha na niego warszawski detektyw z aparatem.

Biedny i tak od godziny buja się na osi Zawadzkiej, gdzie odbywa się jego grillowanie. Sama autorka pisze w komentarzu, że to był menel z problemami alkoholowymi, tylko skąd ona to wie? Zapomniała, że jej synek po alkoholu nie rwał kwiatów, a wybił koleżance zęby i chciał ją zgwałcić!

Ciekawa jestem, co myślicie o tej dziwnej dla mnie sytuacji, bo chyba każdemu z nas zdarzyło się coś urwać w parku, choćby mlecze na wianki.

Może się mylę i źle robię, że bronię tego człowieka, ale ja zawsze wierzę w człowieka, a takie zagrywki z publikacją wizerunku bez zgody, wydaje mi się nie fair. 

Wyraźcie swoją opinie w sondzie – proszę!

A to jeden z komentarzy dotyczący całego tego zdarzenia:

  

Karolina Chamerska
Karolina  Zastanawiam sie co bys zrobila gdyby nie uciekal?? ;)mam wrazenie ze tobie naprawde sie nudzi hihi 😉 gonic kogos bo urwal kilka kwiatkow… Zwrocic uwage ok.. Ale gonic z aparatem?? To jest zboczenie… Snap/fb/ insta – fame… Fotografujmy wszystko i wszystkich niech swiat widzi hahahaha 😉

A może ze mną jest coś nie tak, a więc o najbardziej infantylnej matce na świeczniku!

Syn Doroty Zawadzkiej, osoby publicznej siedzi w więzieniu za usiłowanie gwałtu i pobicie swojej byłej dziewczyny. Siedzi w najcięższym więzieniu w Polsce, bo w Białołęce i tam pewnie stosownie jest traktowany, bo z takim oskarżeniem więźniowie zazwyczaj mają ciężkie życie.

Oboje byli na imprezie i ta dziewczyna chciała się u syna Zawadzkiej przespać tylko, bo mieszka z dala od Warszawy, a ten rzucił się na nią i w związku z odmową, pobił, zrobił siniaki i podobno złamał jej ząb, a więc dopuścił się ciężkiego przestępstwa. Dziewczyna poszła na policję i zgłosiła ten fakt i w związku z tym przyszła policja i syna Zawadzkiej skuła w kajdany i facet dostał za swoje. Na razie jest to trzy miesięczny areszt i do sprawy sądowej pozostało jeszcze trochę, a co robi jego matka Dorota Zawadzka w tym czasie?

Dorota Zawadzka nie rozpacza ani trochę, że jej dziecko i nie szkodzi, że ma 26 lat, bo dziecko zawsze jest dzieckiem. Dorota Zawadzka gra swoją rolę na swoim profilu na Facebooku i świetnie się bawi ze swoimi wyznawczyniami jej pedagogicznego talentu.

Dorota Zawadzka w noc sylwestrową w różowej peruce, robi sobie fotkę i wstawia ją na profil, a także organizuje sylwestra na swojej osi i wstawia przeboje to tańca i zabawy. W sukurs idą za nią młode matki, którym nie przeszkadza, że pierwsza, polska Super Niania, ta od wychowywania dzieci nie rozpacza nad tym, że być może jej syn jest gwałcony i poniewierany w tym więzieniu. Dorota Zawadzka swoim starym zwyczajem krytykuje wykonawców z nocy sylwestrowej, bo śpiewają  z playbecku, a Margaret kompletnie zawaliła swój występ i źle zaśpiewała, a więc Dorocie Zawadzkiej to nie umknęło i koniecznie musiała się tym jakże odkrywczym spostrzeżeniem podzielić na Facebooku. Dorota Zawadzka zawsze miała świetne  ucho krytyka muzycznego, któremu nic nie umknie.

Czy ja się czepiam? Może i się czepiam, ale gdyby mnie spotkało takie nieszczęście, bo dziecko w więzieniu to nieszczęście wielkie dla rodziców i byłabym osobą publiczną, to bym się zwyczajnie wycofała z mediów do wyjaśnienia całej sytuacji i na chwilę zamilkła pogrążając się w matczynym bólu i porażce wychowawczej. Nie wierzę, że D.Z. nie cierpi z tego powodu. Jeśli cierpi, to niech przestanie grać dziwną rolę, że ją to kompletnie nie interesuje, że jej dziecko dopuściło się tak haniebnego czynu. 

A może jest tak, że faktycznie ją nie obchodzą te jej dzieci, skoro odeszły od niej jako niedojrzałe nastolatki i ona mentalnie nie jest z nimi związana? Może jej to zwisa i powiewa, że synowi powinęła się noga i niech radzi sobie sam, a ona dalej będzie się świetnie bawiła na Facebooku, gdyż ewidentnie boi się stracić kontakt ze swoją resztką fanów. Tak, tak resztką fanów, ponieważ pozostali ci najbardziej lojalni, albo ślepi, a reszta dała dyla, a więc jakieś 50 tys. fanów kręci głową ze zdumienia tak jako i  ja kręcę, ale może ja się niepotrzebnie tylko czepiam. Wyjaśnię tylko jeszcze, że nie chodzi mi o to, by Zawadzka założyła worek pokutny, a chodzi mi tylko o zachowanie klasy w tej niełatwej sytuacji i tyle.

 

Mam postulat, aby jednak wszyscy śpiewali na żywo.. bo tak jak niektórzy nie mogą trafić w playback.. to żal.pl
Ostatnie minuty starego roku…

Ależ fantastyczną kurtkę z koników Pony ma Margaret…
Cudna:)
Szkoda, że nie za bardzo dziś śpiewa…

Niektóre tytuły w gazetach budzą lepiej niż kawa!

Budzę się przy kawie, a w którymś momencie kusi, by zajrzeć do sieci, aby dowiedzieć się co tam w świecie słychać i od razu, na wejściu, po oczach daje taki oto znamienny i intrygujący tytuł:

Pierwsza myśl o poranku przychodzi, że jakiś szmatławiec uwziął się na rodzinę Super Niani i wymyśla niusy, które zwiększą mu klikalność. Spoko, gadam do siebie i tłumaczę, że to nie może być prawda, ale w końcu jest zdjęcie zatroskanej matki pod drzwiami komisariatu, a więc coś na rzeczy musi być!

Usiłowanie gwałtu i pobicie koleżanki przez syna Doroty Zawadzkiej, toż to nius na cały dzień, bo rozpisały się wszystkie prawie gazety, a na portalach plotkarskich zawrzało, bo niby jak to? Syn tej słynnej Super Niani, która uczy rodziców jak wychowywać swoje potomstwo oto dopuścił się czynu wstrętnego i haniebnego. Gwałciciel wyszedł z pod skrzydeł psycholog, która na swoim profilu na Facebooku toczy burzliwe dyskusje o wychowaniu dzieci z polskimi matkami. Dochodzi tam często do sytuacji, że matki się wzajemnie nie cierpią i sypią sobie piaskiem po oczach za przyzwoleniem adminki.

Jest to profil, gdzie bez końca D.Z. wpaja rodzicom o bezstresowym wychowaniu pociech i kategorycznie zabrania klapsów, bo to jest przemoc i już!  Jest to profil, na którym właścicielka chętnie podejmuje dyskusje na temat osób publicznych i neguje ich postępowanie i zdarza się z jej strony bezwzględna krytyka tych osób i choćby wymienię Edytę Górniak, czy Kubę Wojewódzkiego, ale i innym dostają się baty, bo Super Niania ma skłonności do krytykanctwa i jeśli ona krytykuje, to absolutnie ma rację, a tu taki kwiatek wyrósł jej pod nosem, niczym niechciany wąs pod nosem kobiety publicznej.

Gadam do siebie wciąż, że to chyba jakaś medialna kaczka i czekam na inne doniesienia w tej sprawie i czytam, że owszem, bo doszło do takiego wydarzenia i jutro synowi D.Z. zostaną postawione zarzuty, a więc jest coś na rzeczy i nagle szkoda mi się zrobiło tej kobiety, a wiecie dlaczego? Dlatego, że ona swoich synów wychowywała zaledwie do 14, 16 roku życia, a po rozwodzie wychowywał ich jej pierwszy mąż. Można o tym w sieci wyczytać, że chłopcy raczej woleli być pod kuratelą ojca, ale co się dzisiaj stało?

Czytam komentarze pod doniesieniami – tysiące komentarzy i hejt spadł praktycznie na matkę, że źle wychowała syna, bo bezstresowo i chłopakowi w dupie się poprzewracało. Czytałam, że za mało sadzała go na karnego jeżyka i za dużo widocznie zjadł margaryny Rama i takie tam. Wywnioskowałam z tego, że ta medialna kobieta, która tak bardzo zdradza swoje życie osobiste w mediach dostała od internautów wielką porcję pokory, choć ja hejtu nie popieram.

Wynika z tego, że jest osobą nielubianą i w internecie wylało się dziś szambo na nią z kubłem zimnej wody, ale ja nie sądzę, aby ta pani wyciągnęła z tego jakiekolwiek wnioski, bo ta pani jest tak napalona na media, że syn może pójdzie do kicia, a ona stwierdzi, że to tylko deszczyk napadał.

Osobiście szczerze jej współczuję, bo psycholog z brzemieniem syna gwałciciela może skutecznie zabić jej dalszą karierę – wszędzie!

Ps. I gdybym to ja była osobą publiczną, a moje dziecko wywinęło taki numer, to bym się kategorycznie wycofała z mediów na czas wyjaśnienia całej tej chryi. Jeśli jednak sąd by skazał moje dziecko, to bym płakała ile się da, a media bym zwyczajnie olała, ale nie sądzę, aby D.Z było by na to stać, bo ona zakochana jest w swoim obrazie i to jest niepokojące.

Jak Zawadzka rozmawia ze swoimi fankami

Dzień dobry 🙂
Zajrzałam sobie dzisiaj na profil facebookowy słynnej Doroty Zawadzkiej i wzorowej Super Niani, która na wstępie określiła swoją bytność na facebooku, że nie jest tutaj w pracy, ale żeby być wiarygodną wklejam jak to sama określiła:
„To nie jest PORADNIA psychologiczna. Zapraszam do dzielenia się radościami i smutkami, również na YThttps://www.youtube.com/user/DorotaZawadzkaPorady
Skoro nie jest w pracy, to prywatnie może zachowywać się jak czasami chamski użytkownik Facebooka, co wiąże się z frywolnym traktowaniem, że to tak ładnie określę – swoich rozmówczyń, które zachęca do dyskusji na wybrane przez siebie tematy, oscylujące wokół dzieci – ma się rozumieć. Porad tam moc, wskazówek dotyczących wychowania dzieci, też moc. Wszelkiego rodzaju rozmówek na tematy wszelakie dot. naszego, przyszłego pokolenia od wyboru do koloru.
Dorota Zawadzka czuje misję, ale skoro nie jest na swojej Osi czasu w pracy, to może swobodnie też komuś, kto brnie za daleko i nie zgadza się z czymś, poradzić, aby sobie kupił maść na ból dupy!
Bardzo dobra porada pada z pod klawiatury psychologa rozwojowego, a ja muszę się z aptece spytać, czy mają na stanie taką maść, bo o maści wybielającej to miejsce to słyszałam.
Moje zdziwienie, po jakże sympatycznej poradzie! 😀
Dorota Zawadzka
Spełnianie marzeń – „level 1” 
Zapraszam 

  • Beata De S-kropka „level”? to my nie mamy już swojego własnego języka? a tak ostatnio głośno w sieci o tych „amerykanizmach”. myślałam, że psycholog będzie dawał dobry przykład.
  • Adam Piekar Ale „sztormowa” fryzura?
  • Dorota Zawadzka Beata De S-kropka no wybacz, że cie rozczarowałam, czasem też przydeptuję kapcie i nie zawsze zjadam wszystko z talerzyka.
    I mam nadzieję, że cudzysłów zauważyłaś?
    I może maść sobie kup…na ból… dupy (dokończyłam ja).
  • Moni Ka jezusmaria!!! Dorota!!! Ty maśc polecasz???    
    NIEBYWAŁE
  • Marta Lewi-ska Level = poziom . Zalecam szklankę Jasia Wędrowniczka na rozluźnienie  bo od złośliwości robią się zmarszczki pani Beata De S-kropka
    Super Nianiu – nie idź tą drogą! 😀

Lato przytulmy, ale bądź czujna i czujny!

Cały rok ludziska zbierają na te wymarzone wakacje. Ciułają, aby niczego im przez te dwa tygodnie nie brakowało. Kiedy nadchodzą miesiące cieplutkie, choć w naszym klimacie to totolotek z tą pogoda – ludziska pakują się i jadą. Jadą w góry, na Mazury, czy też nad nasze, polskie morze.

Jadą w tym roku z przeszkodami, bo na autostradach postawili bramki i korki ciągną się kilometrami, a w samochodzie wrzeszczące i zmęczone dzieci. Ale za to kiedy dojadą już na miejsce każdy chce odpocząć i zostawić wszystko za sobą. Ludzie pragną czerpać z tych chwil wszystko, co najlepsze, a więc oddają się totalnemu szaleństwu, albo lenistwu, ale gorzej jest, kiedy ma się pod opieką malutkie dzieci, którym trzeba zapewnić rozrywkę, bo w pewnym momencie zaczyna się im nudzić, ale po to pojechała szlakiem nadmorskich miejscowości z akcją „Przytulmy lato” nasza kochana Super Niania, czyli Dorota Zawadzka, aby temu zaradzić, ale czy tylko po to?

Już ona ma wszystko na oku i uwaga, bo może wynurzyć się w każdej chwili i pogrozić rodzicowi, że źle odnosi się taki rodzic do swojego dziecka i zaraz napisze o tym na swojej osi czasu, poddając to pod ogólnopolską dyskusję!

Super Niania ma nad tym morze oczy i uszy dookoła głowy i nic  nie umknie jej uwadze. Zorganizowała sobie tą akcję „Przytulmy lato” i jeżdżąc tak w te i we wte, nadsłuchuje, ocenia, a potem przelewa na na swojego bloga. Z jej obserwacji wynika, że jesteśmy narodem, a zwłaszcza rodzice – do niczego! Siedzą w tych rodzicach same szatany, które podpowiadają, że należy wychowywać dziecko źle, bo z blogów D.Z. wynika, iż polscy rodzice, to kupa nieuków i nie wyedukowanych baranów, którzy nie wiedzą, że na wakacjach to, czy tamto powinno się wiedzieć i wakacje nie zwalniają nikogo od drobnych potknięć i wychowawczych norm, tak jak piszą o tym w książkach.

Super Niania chodzi brzegiem morza z kijkami, a na brzegu bawią się dzieci, a więc zdąży oczywiście zauważyć, że jakiś maluch lata sobie bez majteczek, a więc matka tego dziecka, to głupia z pewnością jest, bo pedofile tylko się czają!

Uważam, że takie napędzanie złych emocji, więcej szkodzi, niż robi dobrego, bo uświadamia ludziom, że są obserwowani i oceniani, a więc nie mogą pozwolić sobie na chwilę luzu i relaksu. Nie da się wychowywać swoich pociech książkowo, ale tej pani, to jest bardzo trudno zrozumieć, bo z tego wiecznego ględzenia i niezadowolenia na rodziców i Polaków przecież żyje, a i na benzynę zarobić trzeba, bo dwa miesiące nad morzem i codziennie w innym domu wczasowym, czy hotelu, przemierzając setki kilometrów – to przecież kosztuje.

Dziś na blogu napisała prawie, że Polacy żrą na tych wczasach jak istne świnie. Nakładają i nakładają na te talerze ze stołu szwedzkiego, aż do porzygania, bo skoro zapłacili, to im się należy wszystkiego, aż nosem będzie wychodzić. Tylko ja się pytam, kto dał prawo tej niedyskretnej pani zaglądać Polakom w talerze? Kto dał prawo jej wyliczać ile powinni jeść na śniadanie, bo pisze o śniadaniowej orgii właśnie. Czujnym okiem wylicza Polakom kalorie, a sama narzeka, że w miejscowościach wczasowych jest bardzo drogo, a więc jej może być drogo, a komuś, kto opłacił dużo pieniędzy za wyżywienie w hotelu, każe jeść jak w domu, czyli kanapkę z plasterkiem szynki i wsio! Strach się bać i kochani rodzice, wypoczywający nad morzem – uważajcie, czy owa pani nie robi wam zdjęcia, jak się nie zdrowo opychacie na śniadanie, bo możecie wylądować na Facebooku. Oglądajcie się do tyłu, czy owa pani nie podsłuchuje waszych rozmów z dziećmi, luźnych i tych bardziej poważnych, bo wszystko podlega obróbce i mam propozycję, aby pani Niania na drugi rok wyjechała sobie na bezludną wyspę, to może wreszcie odpocznie i wy też odpoczniecie i poczujecie się swobodnie 😀

Wczoraj zadałam pytanie Super Niani

Czytam w wielu miejscach, że Jerzy Owsiak, Prezes Wielkiej Orkiestry, która zbliża się ponownie wielkimi krokami, jak zawsze po świętach jest delikatnie mówiąc naciągaczem i cwaniakiem. Zarzuca mu się bardzo wiele i doprawdy nie chcę babrać się, ja jako Babcia trójki wnucząt w tych pomówieniach, bo zwyczajnie nie mam wiedzy na temat jego rozliczeń, rzekomych przekrętów. Tylko bardzo dziwnym, wydaje mi się, że po tylu latach grania, żaden prokurator się nie przyczepił do tej rzekomo złodziejskiej i żebraczej działalności. Wobec tego, czy rzucane kłody pod nogi Owsiaka, to czysta zazdrość, że się nie wymyśliło takiej akcji – pierwszym i ci, którzy krytykują, pomawiają, plują sobie w twarz, a przy okazji w twarz wszystkich, którzy z całego serducha popierają granie Owsiaka?

Owsiaka wzięła pod pióro także Dorota Zawadzka, czyli Super Niania i nie zostawiła na jego pracy suchej nitki. Jej blog w serwisie Na Temat, można sobie znaleźć i poczytać. Nie nazwała go co prawda żebrakiem, ale wydaje mi się, że jeszcze gorzej, bo Owsiak dla niej to puszka, a dopiero społeczeństwo wspierające jest godne pochwały, choć Super Niania jego działalności nie popiera i w wielu miejscach daje temu wyraz. Trochę się wkurzyłam i zadałam jej na FB, dla mnie bardzo ważne pytanie, a mianowicie:

„Mam pytanie na tym profilu, bo wydaje mi się, że uzyskam  profesjonalną odpowiedź. Otóż wybieram się z wnuczętami na ulicę w moim mieście wspomóc Orkiestrę Jerzego Owsiaka.  Będą puszki, serduszka i, co ja moim wnukom mam oznajmić, że Jerzy Owsiak robi świetną robotę i zbiera na sprzęt ratujący życie maluchów, a także seniorów i za to, że wrzucą do puszki, służba zdrowia znacznie się poprawi, czy też mam swoim wnukom wytłumaczyć, że Jerzy Owsiak jest zwyczajnym żebrakiem! Zmartwiona i zagubiona Babcia!”

Z chwilkę otrzymałam odpowiedź, że mam swój rozum przecież i mogę mówić wnukom, co chcę, ale dziś otrzymałam jakby dopełnienie owej rady i został wrzucony link z YT przez Super Nianię, w którym to bardzo wyczerpująco omówione są przekręty finansowe Owsiaka i jego żony, która rzekomo także czerpie profity z Orkiestry. Ja nie wnikam w to, jak napisałam wcześniej, ale tylko spytałam po wysłuchaniu owego clipu, czy mam z 5 letnią wnusią omawiać finanse Orkiestry i wytłumaczyć jej, że to wielki pic jest z tą Orkiestrą. I dalej jestem w kropce, bo porada byle jaka, nie przystoi psycholożce rozwojowej, ale na szczęście ja swój rozum mam!