Archiwa tagu: edukacja

Wezwanie na dywanik do ministra!

Przed Ministerstwem Edukacji na dniach odby艂a si臋 konferencja i na niej Przewodnicz膮cy Rady Dzieci i M艂odzie偶y – Jakub Lewandowski skrytykowa艂 „ministra edukacji” – Przemys艂awa Czarnka!

Wypowiedzia艂 oto te s艂owa:

Polska szko艂a sta艂a szczujni膮 na indywidualizm i r贸偶norodno艣膰. Protekcjonalne podej艣cie do kobiet, brak szacunku do jakichkolwiek mniejszo艣ci sprawia, 偶e nie ka偶dy dobrze si臋 czuje w budynku, kt贸ry powinien by膰 bezpiecznym miejscem do nauki. Nie ma na to zgody m艂odego pokolenia – powiedzia艂 Lewandowski.

Nie ma zgody m艂odego pokolenia na szczucie mniejszo艣ci, na chamstwo i brak szacunku do kobiet czy wreszcie radykalne zmiany w programie nauczania, kt贸re maj膮 s艂u偶y膰 tylko t臋pej propagandzie rodem z TVP Info – doda艂鈥

M艂ody m臋偶czyzna za te s艂owa zosta艂 wezwany przez „ministra” na dywanik w celu wyja艣nienia, co mia艂 na my艣li.

Jakub Lewandowski przyj膮艂 to „zaproszenie” i jutro ma doj艣膰 do tej rozmowy, a jakie b臋d膮 efekty, to zobaczymy!

Wynika wi臋c z tego wniosek, 偶e w tym kraju, bo jakby ju偶 nie moim nie wolno g艂osi膰 prawdy, gdy偶 cenzura ju偶 tu jest.

Czarnek chce wychowywa膰 m艂odych ludzi na tzw. wg nich na „prawdziwych Polak贸w”, a wi臋c nie my艣l膮cych samodzielnie, a kt贸rzy maj膮 si臋 poddawa膰 indoktrynacji, czyli zniewoleniu umys艂owemu!

Uczy艂am si臋 za czas贸w PRL -u i nie pami臋tam, 偶eby nauczyciele wpajali mi jakie艣 katolickie „pierdy”, a tak偶e, 偶e mam piel臋gnowa膰 w sobie jakie艣 cnoty niewie艣cie.

Chcia艂am harata膰 w „ga艂臋” z ch艂opakami, to harata艂am.

Nie pami臋tam nacisku na to, abym musia艂a biega膰 do ko艣cio艂a i od tego by艂am wolna jak ptak.

To, co dzieje si臋 teraz jest tylko ze szkod膮 dla dzieci i m艂odzie偶y, ale tak偶e dla nauczycieli, kt贸rzy ju偶 s膮 zastraszeni i wielu z nich odchodzi z zawodu!

Jestem babci膮 tr贸jki uczni贸w i martwi臋 si臋 o to, co je w tych szko艂ach mo偶e spotka膰.

Wszyscy pami臋tamy zdalne nauczanie dzieci, kt贸re ju偶 nale偶膮 do straconego pokolenia – rocznikowo!

Powsta艂a wspania艂a piosenka o dzieciach ucz膮cych si臋 przed komputerami i tak po babcinemu 偶ycz臋 tym dzieciom, aby ju偶 nigdy nie musia艂y si臋 ze sob膮 rozstawa膰, bo tylko w grupie jest si艂a:

„gdzie si臋 podzia艂 rower
gdzie si臋 podzia艂 wiatr
gdzie podzia艂a si臋 ekipa, co zdobywa 艣wiat

gdzie si臋 podzia艂 basen
gdzie si臋 podzia艂 las
czy na moje urodziny wpadnie kt贸ry艣 z was

nie wiem, nie wiem, nie wiem
nie wiem czy to tak fajnie
ca艂y dzie艅 na online

patrz臋 w jeden punkt
niby jestem tu
ale ma艂o realnie
nie wiem czy to tak fajnie
ca艂y dzie艅 na online
modle si臋 o cud
偶eby by艂o zn贸w
偶eby by艂o normalnie

gdzie si臋 podzia艂 wy艣cig
gdzie si臋 podzia艂 mecz
gdzie podzia艂o si臋 ognisko
na patyku chleb

gdzie si臋 podzia艂 dotyk
gdzie si臋 podzia艂 艣miech
czy na swoje urodziny, kto艣 zaprosi mnie

nie wiem, nie wiem, nie wiem
nie wiem czy to tak fajnie
ca艂y dzie艅 na online
patrz臋 w jeden punkt
niby jestem tu
ale ma艂o realnie
nie wiem czy to tak fajnie
ca艂y dzie艅 na online
modle si臋 o cud
偶eby by艂o zn贸w
偶eby by艂o normalnie

nie poddaj臋 si臋
coraz bli偶ej dzie艅
gdy si臋 znowu spotkamy
nie poddawaj si臋
ty wiesz i ja wiem
ze najlepsze przed nami

cho膰 to wcale niefajnie
ca艂y rok na online
nie poddaje si臋
coraz bli偶ej dzie艅
gdy si臋 znowu spotkamy
cho膰 to wcale nie fajnie
ca艂y rok na online
nie poddawaj si臋
ty wiesz i ja wiem
偶e najlepsze przed nami

nie poddaj臋 si臋
coraz bli偶ej dzie艅
gdy si臋 znowu spotkamy
nie poddawaj si臋
ty wiesz i ja wiem
ze najlepsze przed nami
Autor tekstu: Piotr Nazaruk

Bo to wszystko nie tak!

Na zdj臋ciu s膮 dwie 14 letnie dziewczynki, czyli Viki Gabor i Roksana W臋giel.

Dziewczynki wywindowane przez telewizj臋 re偶imow膮 zarabiaj膮 ju偶 ogromne pieni膮dze.

Naprawd臋 maj膮 tylko 14 lat, a wygl膮daj膮 dzi臋ki makija偶owi i ubiorowi na 10 lat wi臋cej.

Czy widzimy w tych dzieciach cnoty niewie艣cie, tak po偶膮dane przez ministra edukacji – Czarnka?

Dziewczynki te wygl膮daj膮 jak m艂ode Lolitki i im wolno tak wygl膮da膰, a tylko dlatego, 偶e s膮 utalentowane i reprezentuj膮 Kurskiego na r贸偶nych festiwalach, czy te偶 podczas jego objazdowych, letnich wyst臋pach.

Jest to wielka hipokryzja, bo one s膮 idolkami wielu, polskich nastolatek, kt贸re te偶 by chcia艂y tak wygl膮da膰, ale nie mog膮, bo musz膮 przecie偶 by膰 wychowywane wg. cn贸t niewie艣cich.

Gdyby cnota niewie艣cia przysz艂a tak umalowana do szko艂y, to pewnie by dosta艂a linijk膮 po 艂apach od katechety!

To tak na marginesie tego wpisu!

Ha – dzi艣 ten nierz膮d og艂osi艂, 偶e chce wprowadzi膰 w dw贸ch wojew贸dztwach wschodnich – czyli podlaskiego i lubelskiego stan wyj膮tkowy.

Wszystko dlatego, aby艣my, jako spo艂ecze艅stwo nie wiedzieli, co dzieje si臋 na granicy z Bia艂orusi膮!

Stan wyj膮tkowy mo偶e dotyczy膰 odleg艂o艣ci do 3 kilometr贸w od granicy, a wi臋c b臋dzie to parali偶 tamtejszej ludno艣ci i ich dzia艂alno艣ci gospodarczej.

Zabroni膮 wycieczek i tak ludzie przestan膮 zarabia膰, podobnie jak to dzia艂o si臋 w czasie pandemii!

Paradoks jest taki, 偶e zapowiedzieli to w kolejn膮 rocznic臋 podpisania porozumie艅 sierpniowych, kt贸r膮 obchodzili – a jak偶e i wymazali z tych obchod贸w Lecha Wa艂臋s臋!

Polskie dzieci nie b臋d膮 si臋 ju偶 uczy艂y o Lechu Wa艂臋sie, bo to bracia Kaczy艅scy walczyli o wolno艣膰 dla Polski – tak b臋dzie!

Je艣li nie wiecie jeszcze po co im jest ten stan wyj膮tkowy, bo po to:

PiS dobrze wie, 偶e uchod藕cy to zajebisty temat, od kt贸rego b臋dzie im tylko ros艂o w sonda偶ach.

Dlatego b臋d膮 stany wyj膮tkowe i r贸偶ne inne stany, a偶 do kolejnej wygranej w wyborach.

W ko艣cio艂ach ju偶 m贸wi膮, 偶e imigranci b臋d膮 gwa艂ci膰 nasze 偶ony i m臋偶贸w i b臋dzie, 偶e Afga艅czycy s膮 gorsi od pandemii!

Kaczy艅ski by艂 na urlopie, ale wr贸ci艂 i zrobi艂 narad臋 na Nowogrodzkiej, a wi臋c kaza艂 og艂osi膰 stan wyj膮tkowy i to rozumie ka偶dy my艣l膮cy Polak.

I nie szkodzi, 偶e w PiS-e ju偶 jest bunt i uwa偶aj膮 go za wariata, kt贸ry nie cofnie si臋 ju偶 przed niczym.

Jest jednak kilka piesk贸w, kt贸rzy wierz膮 wodzowi poruszaj膮 si臋 bez niego, jak dzieci we mgle!

„Czy Kaczy艅ski zwariowa艂?

Coraz wi臋cej Polak贸w zadaje sobie to pytanie, teraz ju偶 nawet i ci z najbli偶szego otoczenia prezesa.

Jedno jest pewne, Kaczy艅ski straci艂 ca艂kowicie instynkt samozachowawczy.

Zreszt膮 tak jak inni „wielcy” przyw贸dcy, tacy jak Mobutu z Konga, czy Hitler, kt贸ry przecie偶 w spos贸b demokratyczny wygra艂 wybory i w kt贸rego zapatrzone by艂y miliony.

W艂adza deprawuje, a w艂adza absolutna deprawuje absolutnie i… odbiera rozum.

Kaczy艅ski podejmuje decyzje coraz bardziej irracjonalne, nawet ju偶 sprzeczne z interesem swojej partii.

Decyzje, kt贸re prowadz膮 Polsk臋 na kraj przepa艣ci.

S膮 granice nieprzekraczalne, po przekroczeniu kt贸rych zostaje ju偶 tylko r贸wnia pochy艂a i ciemno艣膰.

A czy jest si臋 czemu dziwi膰?

38 milionowym krajem zarz膮dza z艂y, zgorzknia艂y cz艂owiek, przesi膮kni臋ty nienawi艣ci膮 do Polski i samego siebie, ca艂kowicie oderwany od rzeczywisto艣ci, nie znaj膮cy kompletnie 偶ycia.

Trzymany teraz w z艂otej klatce Faradaya (przeciw pods艂uchom) bez okien.

Kaczy艅ski decyduje o losie kobiet i ich cnotach niewie艣cich, cho膰 nigdy nie mia艂 kobiety, 偶ony czy cho膰by kochanki(a?).

Ten cz艂owiek nie chodzi po ulicach, nie rozmawia z lud藕mi, nie robi zakup贸w, nie p艂aci w barze za hamburgera.

Polsk臋 widzi tylko z zza szyby rz膮dowej limuzyny, kiedy mknie z 呕oliborza na Nowogrodzk膮.

Otoczony pariasami i us艂u偶nymi g艂upcami, ma wykrzywiony obraz rzeczywisto艣ci.

To taka woskowa posta膰 jak z horroru, taka Laleczka Chucky.

Cz艂owiek szalony podejmuje szalone decyzje.

Kaczy艅ski podejmuje ich coraz wi臋cej.

Kr贸tko m贸wi膮c: idzie po bandzie.

I gdyby to on tak sam decydowa艂 tylko o swoim 偶yciu.

Ale od humoru czy nastroju Kaczy艅skiego, od jego ukrytych fobii i uprzedze艅, od jego szale艅stwa zale偶y los Polski i 38 milion贸w Polak贸w.

Dzisiaj Kaczy艅ski idzie na wojn臋 ze wszystkimi: z Narodem, z Europ膮, z Rosj膮, z USA… Gdyby to by艂y inne czasy, Kaczy艅ski ju偶 wyprowadzi艂by czo艂gi na ulice. Jaruzelski przy Kaczy艅skim to zwyk艂y harcerzyk.

Statek z kapitanem Kaczy艅skim nabiera ju偶 wody i zaczyna ton膮c, pytanie tylko: kogo poci膮gnie za sob膮 na dno i co b臋dzie z t膮 nasz膮 Polsk膮?

Ten cz艂owiek nied艂ugo zejdzie ze sceny, ale w kraju po sobie pozostawi tylko popi贸艂 i zgliszcza, je艣li Polacy si臋 nie obudz膮.

Kaczy艅ski marzy艂 o tym, 偶eby zosta膰 emerytowanym zbawc膮 Narodu, ale dzisiaj bli偶ej mu do tego narodu grabarza.

Reasumuj膮c wsp贸艂czesn膮 Polsk臋 pod rz膮dami 艣winiarzy!

Warszawa dzisiaj – foto Miko艂aj Kiemb艂owski.

Nie jestem oczywi艣cie za profanacj膮 pomnik贸w, ale widocznie niekt贸rym si臋 ju偶 przelewa!

W t艂umaczeniu transparentu, to Europo pom贸偶 mi!

Jestem w trakcie s艂uchania w Sejmie natychmiastowego odwo艂ania ministra edukacji – Czarnka i w艂os mi si臋 na g艂owie je偶y, a na plecach pojawiaj膮 si臋 ciarki.

Ja takiej pod艂o艣ci w Polsce nie pami臋tam i uwa偶am, 偶e Sejm zamieniono w obor臋 i 艣winiarni臋, a na jej czele stoi 艣winiarz – Terlecki!

Napisa艂am od siebie wi臋c tak:

„Kiedy艣 to si臋 stanie!

Nie wiem kiedy, ale si臋 stanie!

Wygramy i pogonimy i nie b臋dziemy ich goli膰 na 艂yso!

Zapewnimy im demokratyczne s膮dy!

Wierz臋, 偶e tak si臋 stanie”

Nasze blogi czyta te偶 zagranica, co ja widz臋 w komentarzach wpadaj膮cych do spamu i niech zagranica wie, co w Polsce od 6 lat wyprawiaj膮 艣winiarze!

Niech 艣wiat si臋 dowie, 偶e wydzieraj膮 nas ze struktur europejskich i 艣wiatowych odbieraj膮c nam zdobyt膮 w b贸lach demokracj臋!

Czytamy wi臋c m艂odego cz艂owieka, kt贸ry widzi, s艂yszy i pisze!

„Wolne Radio Europa

Pawe艂 L臋cki:

Nikt nie mo偶e by膰 poci膮gany do odpowiedzialno艣ci za g艂oszenie swoich przekona艅 艣wiatopogl膮dowych, filozoficznych i religijnych, napisa艂 na Facebooku Przemys艂aw Czarnek.
No ok. To spr贸buj臋 i zobacz臋, co b臋dzie.

Jestem niewierz膮cy.

Uwa偶am, 偶e polski ko艣ci贸艂 katolicki jest koszmarem.

Prawo i Sprawiedliwo艣膰 to najbardziej z艂odziejska partia, jaka istnieje.

Nepotyzm uczyni艂a swoj膮 cech膮 g艂贸wn膮, a pieni膮dze publiczne rozkrad艂a w niezliczonych Sasinach.


Andrzej Duda to najgorszy prezydent na 艣wiecie, jakiego mo偶na sobie wyobrazi膰.


Prawo i Sprawiedliwo艣膰 nienawidzi ludzi. G艂贸wnie kobiet i LGBT.


Prawo i Sprawiedliwo艣膰 nauczy艂o Polak贸w, 偶e brak kompetencji jest cnot膮.

Prawo i Sprawiedliwo艣膰 podzieli艂o Polak贸w na lepszych i gorszych, og艂aszaj膮c to moc膮 konferencji prasowej.


Prawo i Sprawiedliwo艣膰 zbudowa艂o promy widmo w Szczecinie i kupi艂o respiratory od by艂ego handlarza broni膮.

Prawo i Sprawiedliwo艣膰 to Marek Suski, to upadek Tr贸jki, to Telewizja Polska Jacka Kurskiego, to loty Marka Kuchci艅skiego, to nieruchomo艣ci Daniela Obajtka, to brak psycholog贸w w ka偶dej szkole, cho膰 tyle m贸wi膮 o rodzinie i trosce o m艂odych, to Marek J臋draszewski, kt贸ry nazywa ludzi t臋czow膮 zaraz膮, to Micha艂 Dworczyk i jego skrzynki pocztowe, to Antoni Macierewicz i jego par贸wki, kt贸re zaw艂aszczy艂y ca艂膮 tragedi臋 katastrofy smole艅skiej.


To Trybuna艂 Konstytucyjny Julii Przy艂臋bskiej, to s膮dy Zbigniewa Ziobry, to wpisy Krystyny Paw艂owicz na Twitterze, to Stanis艂aw Piotrowicz, polski polityk, prokurator, cz艂onek PZPR we wspomnianym Trybunale Konstytucyjnym.


To k艂amstwa, brednie, kilometr贸wki Ryszarda Czarneckiego, chamstwo Ryszarda Terleckiego, Anna Zalewska, kt贸ra zniszczy艂a gimnazja, to jej kontenery Polskiego Czerwonego Krzy偶a, to plecaki Beaty Kempy, to elektrownia w Ostro艂臋ce, to standnina koni w Janowie Podlaskim, to Dariusz Nic nie wiem Piontkowski, to upadek edukacji, to Tadeusz Rydzyk, to Stanis艂aw Dziwisz, to bohater narodowy Jan Pawe艂 II, kt贸ry widzia艂 wszystko, poza pedofili膮 w ko艣ciele.


To jakie艣 niesamowite otumanienie polskiego spo艂ecze艅stwa, kt贸re powoduje, 偶e wyj膮tkowo pozbawieni kompetencji i jakichkolwiek warto艣ci ludzie, decyduj膮 o ca艂ym naszym 偶yciu.


Ja pierdol臋”

Kwiaty i polski za艣cianek!

Mo偶e by膰 zdj臋ciem przedstawiaj膮cym kwiat

Bardzo, ale to bardzo lubi臋 mie膰 kwiaty na balkonie i s膮 to przewa偶nie pelargonie.

Ka偶dego roku s膮 inne i w tym roku mam w kolorze r贸偶owym i bordowym.

Ju偶 s膮 pi臋kne, ale maj膮c kwiaty na balkonie trzeba 艣ledzi膰 pogod臋.

Zachodniopomorskie od wczoraj nawiedzaj膮 burze i wiatr, a zaraz potem pojawia si臋 obfity deszcz, kt贸ry siecze i ludziom masakruje kwiaty na balkonach.

Ja biegam ze skrzynkami i wnosz臋 je do domu, bo bardzo by艂oby mi 偶al, aby je deszcz zniszczy艂.

Na ostatnim zdj臋ciu pokaza艂am w艂a艣nie kwiaty u s膮siadki, kt贸re dosta艂y mocno wiatrem i deszczem i b臋d膮 d艂ugo si臋 odbudowywa艂y.

Synoptycy przewiduj膮, 偶e to lato b臋dzie strasznie gor膮ce, ale p贸ki co, z zachodniej Europy id膮 burze, wiatry, a nawet grad!

Moskwa tonie w upale takim, 偶e nie by艂o tam od 100 lat takich temperatur.

Jednym s艂owem dzieje si臋.

Trudno jest 偶y膰 w takich upa艂ach, a wi臋c siedz臋 w domu pod wiatrakiem, gdy偶 bardzo mi upa艂 doskwiera i przede wszystkim pij臋 du偶o wody!

Aby nie by艂o tylko o kwiatkach i pogodzie, to ciekawa jestem czy w taki upa艂 jeste艣cie na bie偶膮co z Ministrem Edukacji – Przemys艂awem Czarnkiem?

Tym Czarnkiem – kabotynem!

W Polsce ten nierz膮d popsu艂 i zastraszy艂 ju偶 wszystkie grupy spo艂eczne i zawodowe, a teraz bior膮 si臋 za szko艂臋!

Ja chodzi艂am do szko艂y w czasach PRL-u, ale takiego dra艅stwa jak teraz nie by艂o, bo ja szko艂y moje wspominam z sentymentem!

Mo偶e czego艣 nie wiem i mo偶e czego艣 nie pami臋tam, ale nikt mnie nie goni艂 do ko艣cio艂a, a teraz wszystko w szkole ma by膰 ko艣cielne i ka偶dy przedmiot podporz膮dkowany doktrynie ko艣cio艂a!

Nast臋puje ju偶 zmiana lektur i b臋d膮 nauki o Papie偶u JPII i kardynale Dziwiszu, kt贸rzy tuszowali pedofili臋 w ko艣ciele.

B臋dzie tak偶e o tym, 偶e w Smole艅sku by艂y trzy wybuchy na podstawie bredze艅 Macierewicza i to, 偶e to Rosja zabi艂a 96 os贸b lec膮cych do Katynia!

To tylko tak w skr贸cie, 偶e wymazany z historii ju偶 jest Lech Wa艂臋sa, a z komun膮 walczyli bracia Kaczy艅scy i inne k艂amliwe stwierdzenia.

Strach si臋 ba膰, ale najgorsze b臋dzie to, 偶e ta w艂adza zastrasza ju偶 nauczycieli, kt贸rzy b臋d膮 pod opiek膮 pisowskiego kuratora, a nie samorz膮du!

Ludzie zaczynaj膮 wychodzi膰 na ulic臋, bo nauczyciele i rodzice tak偶e i zdaje si臋, 偶e mimo wakacji – Czarnek ich mie膰 nie b臋dzie!

Ludzie bro艅cie swoje dzieci i m艂odzie偶 przed indoktrynacj膮, bo to wszystko nie idzie w kierunku otwartych, nowoczesnych, europejskich umys艂贸w, a 艣redniowiecza!

Ubolewam, 偶e przysz艂o mi na to patrze膰, kiedy mam Wnuki!

S艂ynny cytat Czarnka z powodu, kt贸rego powinien wylecie膰 na pysk z polityki to:

„Osoby LGBT „nie s膮 r贸wni ludziom normalnym”.

Widz臋 ciemno艣膰 i czas ich odsun膮膰 od w艂adzy – najwy偶szy czas, cho膰by dlatego, 偶e wielki w贸dz PiS-u zak艂ada dwa r贸偶ne buty, a to oznacza ca艂kowite oderwanie od rzeczywisto艣ci, a偶 tak, 偶e przykro na to patrze膰!

Mo偶e by膰 zdj臋ciem przedstawiaj膮cym zbiornik wodny
Mo偶e by膰 zdj臋ciem przedstawiaj膮cym kwiat i na 艣wie偶ym powietrzu

PiS i edukacja!

Znalezione obrazy dla zapytania hitler

Dzisiaj si臋 dowiedzia艂am, 偶e ma艂a dziewczynka – uczennica drugiej klasy szko艂y podstawowej zosta艂a wytypowana przez nauczycielk臋 do pewnego konkursu!

Pomy艣la艂am sobie na wst臋pie, 偶e mo偶e ten konkurs b臋dzie artystyczny, czyli malowanie obrazu jesieni i jak widzi j膮 dziecko, albo mo偶e namalowanie swojej ukochanej bajki.

Moje my艣li posz艂y dalej, bo mo偶e b臋dzie to konkurs recytatorski, albo muzyczny!

Tak膮 mia艂am nadziej臋, 偶e konkurs b臋dzie lajtowy, przystosowany do wieku dzieci z drugiej klasy szko艂y podstawowej.

Kiedy si臋 jednak dowiedzia艂am o czym b臋dzie ten konkurs, to zamar艂am, a dusza mi krzycza艂a – ty wredny PiS-ie, co robisz naszym dzieciom?

Jak przeprowadzasz edukacj臋, skoro gumujesz wa偶nych ludzi z historii i wymaza艂e艣 Czes艂awa Mi艂osza i Lecha Wa艂臋s臋!

Przypominam, 偶e dziewczynka jest w drugiej klasie i ma si臋 przygotowa膰 do konkursu z wiedzy o Hitlerze i faszyzmie!

Nie szkodzi, 偶e dziewczynka na tym etapie nic z tego nie pojmuje, ale rodzice s膮 zmuszeni, aby tak膮 wiedz臋 przekaza膰 dziecku.

Kompletnie nie pojmuj臋 tego, 偶e na takim etapie trzeba dziecko edukowa膰, 偶e Hitler stworzy艂 obozy koncentracyjne, w kt贸rych palono ludzi i przepuszczano przez komin.

Co chc膮 osi膮gn膮膰, bo chyba ponownie nienawi艣膰 do Narodu Niemiec, kiedy Niemcy bili si臋 tysi膮c razy w piersi i przepraszali!

Pami臋tam, 偶e w szkole podstawowej historii uczyli艣my si臋 od staro偶ytno艣ci, a dopiero w dalszych latach uczyli艣my si臋 o II W艢 , ale byli艣my na to gotowi.

Edukacja teraz jest patologiczna i nigdy nie wiadomo, co jeszcze te „pi藕dzielce” wdro偶膮 do podstawy programowej.

Kiedy doszli do w艂adzy, to darli ryja, 偶e wszystko jest wa偶ne, co jest polskie i kazali nam robi膰 zakupy tylko w polskich sieciach, a tymczasem nie sta膰 jest ich na to, by pogratulowa膰 polskiej Noblistce – Oldze Tokarczuk – faryzeusze!

„Od blisko trzech tygodni ani Duda ani Morawiecki nie znale藕li czasu pogratulowa膰 polskiej noblistce?

Mijaj膮 blisko 3 tygodnie od momentu, gdy Olga Tokarczuk, polska pisarka, otrzyma艂a nagrod臋 Nobla. To najwa偶niejsza i najbardziej presti偶owa nagroda, jak膮 mo偶na zdoby膰 na 艣wiecie. Nie przeszkadza to jednak prezydentowi ani premierowi by osobi艣cie z艂o偶y膰 noblistce gratulacje.

Ta sprawa obna偶a ogromn膮 hipokryzje i zak艂amanie PiS. Partia, kt贸ra tak wiele m贸wi o przywracaniu roli Polski na 艣wiecie i wstawaniu z kolan sama nie szanuje Polak贸w, nie docenia ich sukces贸w i najwyra藕niej nie ma zamiaru docenia膰 naszych osi膮gni臋膰.

Duda i Morawiecki okazuj膮 si臋 wi臋c lud藕mi ma艂ymi, zawistnymi 鈥 Tokarczuk jest najwyra藕niej przez nich postrzegana jako jaka艣 konkurencja polityczna. To typowe budowanie podzia艂贸w pomi臋dzy Polakami jest bardzo szkodliwe dla naszej przysz艂o艣ci.

Skandaliczne zachowanie Dudy b臋dzie mia艂o niew膮tpliwie wp艂yw na wynik wybor贸w prezydenckich. Coraz wi臋cej os贸b odwraca si臋 od aktualnego prezydenta z powodu jego zachowa艅 i braku samodzielno艣ci.”

藕r贸d艂o: Twitter

艢lepi i g艂usi urz膮dzili nam 艣wiat!

 

Nawet w PRL-u nie by艂o w edukacji takiego burdelu!

Naszym, polskim dzieciom radzi聽 si臋 ewakuowa膰聽 za granic臋 w celu szukania odpowiedniej szko艂y!

Pami臋tam moj膮 edukacj臋 w polskiej szkole za czas贸w socjalizmu i by艂o po prostu normalnie.

Byli nauczyciele i by艂y lekcje, a szko艂臋 traktowano jako drugi dom, a nauczyciele byli prawie jak rodzice.

W szkole nie by艂o ksi臋dza i religii!

Cztery lata nierz膮du tych t艂uk贸w i wszystko pad艂o na ryj na naszych oczach, tych kt贸rzy w dawnej Polsce si臋 uczyli i je艣li tylko mieli mo偶liwo艣膰 to studiowali – w tej biednej Polsce!

Ilu ludzi poko艅czy艂o studia i tamte roczniki wyros艂y i wyedukowa艂y聽 si臋 na zdolnych ludzi, in偶ynier贸w i doktor贸w, kt贸rzy w艂a艣nie s膮 autorytetami jako ostatni wyedukowani.

Widzimy ich do艣膰 cz臋sto w telewizji i聽 s膮 to ludzie ju偶 na wymarciu jak prof. Strzembosz chocia偶by!

Tysi膮ce dzieci polskich w tym roku nie dostan膮 si臋 do szko艂y i to jest pora偶ka tego nierz膮du i to politycy zgotowali im ten los.

Nie zdziwi臋 si臋 kiedy ci m艂odzi ludzie bez perspektyw wpadn膮 w na艂ogi i narkomani臋.

Ten los zgotowali im tak偶e wyborcy, kt贸rzy w ilo艣ci 5 milion贸w zag艂osowa艂o na tych psuj贸w wszystkiego, co mo偶na spieprzy膰!

Te 5 milion贸w, to s膮 ludzie 艣lepi i g艂usi i nie widz膮 i nie s艂ysz膮 tego jak psuta jest Polska na ka偶dym niemal odcinku.

Zacznijmy od wycinania drzewostanu w Polsce, kiedy ekolodzy krzycz膮, 偶e trzeba nasadzi膰 drzewa o wielko艣ci USA, aby zatrzyma膰 degradacj臋 na Ziemi i tych drzew trzeba nasadzi膰 miliony!

Ci g艂usi i 艣lepi nie s艂ysz膮 wrzasku pana zwanym prezydentem, kt贸ry w艂a艣nie zwariowa艂 i drze ryja w ka偶dym swoim wyst膮pieniu.

Ci g艂usi i 艣lepi nie dostrzegaj膮, 偶e istnieje ju偶 terror w stosunku do s臋dzi贸w i prokurator贸w, kt贸rzy nie zgadzaj膮 si臋 z terrorem.

Kiedy w 2015 roku by艂y wybory, to ostrzega艂am, 偶e s膮downictwo b臋dzie upolitycznione, ale 艣miano si臋 ze mnie!

Obecna partia ka偶e im si臋 ewakuowa膰 z dotychczasowej pracy i w ci膮gu weekendu skazuje ich na banicj臋!

Ci g艂usi i 艣lepi zawierzyli Zalewskiej聽 reform臋 edukacji i oto rodzice dzieci bez mo偶liwo艣ci dostania si臋 do szko艂y swoich dzieci nagle znale藕li si臋 z r臋k膮 w nocniku.

Ci g艂usi i 艣lepi nie widz膮 jak pad艂y konie arabskie w Polsce i oni te偶 nie widz膮 i nie s艂ysz膮 tych wszystkich k艂amstw premiera zwanym „Pinokio”.

Ci g艂usi i 艣lepi nie licz膮 nawet, 偶e to s艂awetne 500+ zosta艂o wch艂oni臋te przez podwy偶ki cen 偶ywno艣ci!

Ci g艂usi i 艣lepi urz膮dzili nam 偶ycie w Polsce, 偶e chce si臋 wy膰!

„Polacy maj膮 do艣膰! 鈥濶igdy nie mia艂am takiej ochoty jak teraz 偶eby to wszystko pieprzn膮膰 i wyjecha膰 z Polski鈥

鈥濶igdy nie mia艂am takiej ochoty jak teraz 偶eby to wszystko pieprzn膮膰 i wyjecha膰 z Polski. Strach chorowa膰, strach przed g艂odow膮 emerytur膮, strach prowadzi膰 dzia艂alno艣膰, strach si臋 odezwa膰. A co ja jaka艣 艣winka do艣wiadczalna jestem? Szkoda mi 偶ycia na ten pisowski grajd贸艂鈥 napisa艂a jedna z internautek w reakcji na najnowsze doniesienia z kraju.

A sytuacja rzeczywi艣cie jest powa偶na. Wed艂ug wielu os贸b, Polska zmienia si臋 w zbiurokratyzowany kraj, w kt贸rym mieszka艅cy maj膮 coraz mniej do powiedzenia a w艂adza koncentrowana jest w r臋kach jednej partii i centralizowana.聽Edukacja jest w fatalnym stanie聽o czym najdobitniej przekonaj膮 si臋 w rozpoczynaj膮cym si臋 roku szkolnym liceali艣ci 鈥 dwa roczniki b臋d膮 walczy膰 o miejsca w przepe艂nionych liceach. Dla wszystkich na pewno nie starczy miejsca. Bardo 藕le sytuacja wygl膮da w s艂u偶bie zdrowia,聽zamykane s膮 kolejne szpitalne oddzia艂y聽a kolejki rosn膮 niebotycznie. Coraz gorsza sytuacja panuje na kolei, kt贸ra nie potrafi je藕dzi膰 punktualnie i nara偶a pasa偶er贸w na liczne niedogodno艣ci. PiSowski rz膮d 聽nie odda艂 w ci膮gu ostatnich dwa i p贸艂 ani jednego kilometra autostrady, co nara偶a kierowc贸w na ogromne korki. Fatalna jest sytuacja je艣li聽chodzi o ceny 偶ywno艣ci聽鈥 rosn膮 niebotycznie a za nimi rosn膮 ceny us艂ug i towar贸w.聽Podobnie jest z pr膮dem聽鈥 ju偶 teraz p艂acimy du偶o a po planowanych po wyborach podwy偶kach b臋dzie nawet to dwa razy wi臋cej ni偶 dzisiaj. To jednak nie koniec problem贸w 鈥 dro偶eje wszystko! Rz膮d nie ma pomys艂u na te problemy, my艣l膮c tylko o podwy偶szaniu w niesko艅czono艣膰 kolejnych podatki, op艂at i danin.聽Przedsi臋biorcy z trwog膮 my艣l膮 o op艂atach na ZUS, kt贸re znacznie wzros艂y 鈥 pojawi膮 si臋 wi臋c zwolnienia.

Sytuacja Polski jest dramatyczna, bo zamiast rozwija膰 gospodark臋, obni偶aj膮c podatki i zach臋caj膮c Polak贸w do przedsi臋biorczo艣ci, pisowska w艂adza tworzy papierow膮 zamie膰 nowych przepis贸w, rozporz膮dze艅 i bzdurnych pomys艂贸w, kt贸re s膮 kompletnie odrealnione. A to przecie偶 nie koniec 鈥 je艣li na jesieni PiS wygra, to czeka nas pomys艂 na nacjonalizacj臋 medi贸w i rozwa偶ane s膮 zmiany w strukturze pa艅stwa, tak, by ograniczy膰 samorz膮dno艣膰, a wi臋c by膰 mo偶e powr贸t do 1975 roku i struktury 49 wojew贸dztw znanej z PRL.

Polacy maj膮 do艣膰! „Nigdy nie mia艂am takiej ochoty jak teraz 偶eby to wszystko pieprzn膮膰 i wyjecha膰 z Polski”

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, u脜聸miecha si脛聶, tekst

I co mi zrobisz, stara krowo, czyli witaminy w polskiej szkole

Nauczyciele nie maj膮 obowi膮zku 偶ycia w celibacie, wi臋c i oni mog膮 korzysta膰 z programu 500+ – oceni艂 w sobot臋 w „艢niadaniu w Tr贸jce” Krzysztof Szczerski, szef gabinetu prezydenta RP.
Znalezione obrazy dla zapytania szczerski
Szef gabinetu prezydenta RP zaproponowa艂 polskim nauczycielom, aby p艂odzili wi臋cej dzieci, to do portfela wpadnie im 500+ zamiast podwy偶ek, o jakie b臋d膮 za chwil臋 strajkowa膰 nauczyciele!
Bezczelno艣膰 tej w艂adzy si臋ga szyt贸w w Himalajach i obrazi膰 tak szczytn膮 grup臋, spo艂eczno艣膰, to dla nich jest codzienno艣ci膮.
Mam pytanie do tego g艂upca, czy 50 letni nauczyciel te偶 ma p艂odzi膰 dzieci, aby zarobi膰 na to n臋dzne 500+?
Tak upodli膰 ludzi edukacji, to jest wielka sztuka i nawet ignorant tego by nie wymy艣li艂, a tylko nieczu艂a kanalia!
Wszyscy – my starsi pami臋tamy nasz膮 nauk臋, kt贸r膮 zaczynalismy w czasach PRL-u i pami臋tam, 偶e nasi nauczyciele byli dla nas – zaraz po rodzicach, a szko艂a stanowi艂a dla nas drugi dom, w kt贸rym starali艣my si臋 by膰 grzeczni i dojrzali.
Ma艂o by艂o przypadk贸w, 偶e ucze艅 skaka艂 do oczu nauczycielowi, a je艣li si臋 takie co艣 zdarza艂o, to by艂o marginalne.
Szko艂a 艣rednia i pami臋tam jak zdawa艂am do niej egzaminy wst臋pne i trafi艂am do klasy dziewcz臋cej, gdzie by艂o nas 33 sztuk najlepszych uczennic, wy艂onionych przez egzamin.
Wszystko sz艂o bardzo dobrze, ale zdarzy艂o si臋 co艣 dziwnego w klasie maturalnej.
Wszystkie prawie obni偶y艂y艣my loty, bo pierwsze milo艣ci, zakochania i nauka posz艂a w las.
Nasza wychowawczyni po sprawdzniu 艣redniej bardzo si臋 zdenerwowa艂a i zagrozi艂a, 偶e je艣li si臋 nie poprawimy do matury, to ona rezygnuje z wychowawstwa.
Po艂o偶y艂y艣my uszy po sobie i zabra艂y艣my si臋 ostro do nauki, a efekt by艂 taki, 偶e wszystkie zda艂y艣my matur臋 – celuj膮co. By艂o nam po prostu wstyd.
Taka kiedy艣 by艂a m艂odzie偶, 偶e wystarczy艂o wp艂yn膮膰 nam na ambicj臋 i od razu stawali艣my do pionu i mi艂o wspominam czas mojej edukacji i do dzisiaj mam w sercu moich nauczycieli.
Co dzieje si臋 teraz w szko艂ach, to wystarczy przeczyta膰聽 poni偶szy felieton – do艣膰 d艂ugi, ale mro偶膮cy krew w 偶y艂ach.
Panie g艂uptaku Szczerski powiniene艣 to przeczyta膰 i zaproponowa膰 nauczycielom nie rozdrodczo艣膰, ale wy偶sze pensje i do tego szkodliwy dla zdrowia dodatek do pensji –聽 zwyk艂a kanalio!
Z polityki odejdziesz kiedy艣, a smr贸d zostanie!
„I co mi zrobisz, stara krowo, czyli witaminy w polskiej szkole.
Niekt贸rzy nauczyciele wypracowuj膮 w艂asne sposoby na radzenie sobie z dzie膰mi, ale najwra偶liwsi po dw贸ch latach pracy z agresywnymi klasami zapadaj膮 na zesp贸艂 stresu pourazowego. Jakby wr贸cili z wojny.
Kto ma strach na twarz wpisany, wojn臋 przegra. Kto ma mi臋kkie serce, wojn臋 przegra. Kto nie umie by膰 konsekwentny, wojn臋 przegra. Kto chce si臋 zaprzyja藕ni膰 z wrogiem, zdoby膰 go u艣miechem albo lizakiem, wojn臋 przegra. Kto jest s艂aby w mowie i g艂osie, wojn臋 przegra.
Najwa偶niejsze s膮 pierwsze dwa tygodnie ka偶dego wrze艣nia. Wtedy rozstrzygaj膮 si臋 decyduj膮ce bitwy na s艂owa, b膮ki, bekni臋cia i ogryzki. Jedna strona wojny ma nieograniczone mo偶liwo艣ci, drugiej wolno najwy偶ej wpisa膰 uwag臋 do dzienniczka.
Z g贸ry na kl臋sk臋 skazane s膮 m艂ode kobiety, tu偶 po studiach.
Stres weteran贸w wojennych
Tomasz Wojciechowski, psycholog z Fundacji na rzecz Bezpiecze艅stwa i Wsp贸艂pracy w Szkole 鈥濬alochron鈥, m贸wi, 偶e nauczyciele utracili w艂adz臋 w wielu szko艂ach. Tylko rok temu prawie po艂owa nauczycieli spotka艂a si臋 z agresj膮 ze strony uczni贸w (badania CBOS 2011). I wcale nie chodzi o to, 偶e kto艣 im w艂o偶y艂 kosz na g艂ow臋. Wystarczy艂o, 偶e uczniowie ignorowali ich polecenia do tego stopnia, 偶e prowadzenie lekcji sta艂o si臋 niemo偶liwe. Albo u偶ywali wobec nich wulgarnego s艂ownictwa. Albo tak d艂ugo prowokowali nauczycieli, a偶 wybuchali gniewem.
Wok贸艂 agresji wobec nauczycieli w polskich szko艂ach (podstaw贸wkach, gimnazjach i liceach) panuje zmowa milczenia. Uczniowie przecie偶 nie pochwal膮 si臋 przed doros艂ymi, 偶e poni偶aj膮 pani膮 od polskiego czy biologii. Nauczyciele milcz膮, bo wstydz膮 si臋 swojej bezradno艣ci.
Wojciechowski uwa偶a, 偶e nauczyciele nie potrafi膮 sobie radzi膰 z agresj膮 uczni贸w, bo nikt ich do tego nie przygotowuje. Niekt贸rzy wypracowuj膮 w艂asne sposoby na radzenie sobie z dzie膰mi, ale najs艂absi, najwra偶liwsi po dw贸ch latach pracy z agresywnymi klasami zapadaj膮 na zesp贸艂 stresu pourazowego. – Ten sam, jaki dotyka weteran贸w wojennych – t艂umaczy psycholog.
– Zachodz膮 w nich fizjologiczne zmiany. Nigdy si臋 nie uspokajaj膮. Wycofuj膮 si臋 z relacji spo艂ecznych.
Tresura dzikich uczni贸w
Przemys艂aw (lat 38), biolog z Gda艅ska, wie. 偶e w jego mie艣cie s膮 elitarne szko艂y 艣rednie, gdzie uczniowie s艂uchaj膮 nauczycieli. Na lekcji panuje spok贸j. Jednak biolog Przemys艂aw uczy w liceum i gimnazjum, kt贸re s膮 na szarym ko艅cu rankingu szk贸艂 w Tr贸jmie艣cie. Tu trafiaj膮 dzieci, kt贸re mia艂y nisk膮 艣redni膮 w poprzedniej szkole. Biolog zauwa偶y艂, 偶e oznacza to tak偶e z regu艂y ich nisk膮 kultur臋 osobist膮. W tych szko艂ach nauczyciel nie walczy o autorytet, tylko o godno艣膰 i przetrwanie,
Uczenie by艂o jego pasj膮. Kilka lat po studiach pracowa艂 na uczelni, ale wola艂 mie膰 kontakt z uczniami. Pi臋tna艣cie lat temu trafi艂 do nieistniej膮cego ju偶 liceum w okrytej z艂膮 s艂aw膮 dzielnicy Stogi, gdzie rz膮dzi艂 鈥濼ygrys鈥, szef lokalnej mafii. M贸wi, 偶e praca w tamtej szkole wydawa艂a mu si臋 wtedy trudna, cz臋艣膰 uczni贸w pracowa艂a dla 鈥濼ygrysa鈥, wielu mia艂o na koncie wyroki. Ale dzi艣 t臋skni za tamtymi czasami, gdy nawet m艂odociani przest臋pcy znali granice.
Przemys艂aw najbardziej 偶a艂uje, 偶e daje si臋 czasem wci膮gn膮膰 uczniom w s艂owne, wulgarne potyczki. Takiej bitwy nauczyciel nie mo偶e przegra膰, bo straci resztki szacunku u uczni贸w. Ale nie wolno mu jej te偶 wygra膰, bo przestanie szanowa膰 sam siebie. Dlatego czasem najlepiej udawa膰, 偶e si臋 nie s艂ysza艂o rzuconego tekstu w swoj膮 stron臋: 鈥濿e藕 spierd**laj, ch**ju鈥 albo 鈥濱d藕, ssij pa艂臋鈥. Kiedy艣 jednak biolog Przemys艂aw nie wytrzyma艂. Na soczyst膮 wi膮zank臋 od ucznia odpowiedzia艂 gwa艂townie: 鈥濱 vice versa鈥. Ucze艅 na chwil臋 zamilk艂, potem odpowiedzia艂: 鈥濸an nie ma prawa mnie obra偶a膰鈥.
Po czterech miesi膮cach pr贸b uspokojenia na lekcji ucznia czwartej klasy szko艂y podstawowej Agacie (lat 38), matematyczce z Warszawy, pu艣ci艂y nerwy. Kiedy poprosi艂a, 偶eby by艂 cicho, a on si臋 za艣mia艂: 鈥濱 co mi zrobisz, stara krowo?鈥, z艂apa艂a go za ucho i wyprowadzi艂a z klasy. Wyszarpa艂a go za to ucho na korytarzu, pilnuj膮c jednocze艣nie, 偶eby nie wej艣膰 w zasi臋g oka kamery zawieszonej pod sufitem. Od tego dnia krn膮brne dziecko na jej lekcji milczy jak zakl臋te, a na przerwie k艂ania si臋 z daleka. Ale Agata nie jest dumna ze swojego zachowania. Poza tym gdyby ch艂opiec poskar偶y艂 si臋 komukolwiek, mia艂aby k艂opoty. Polski nauczyciel nie ma prawa tkn膮膰 ucznia. Ostatnio w jej szkole polonistka chcia艂a przyspieszy膰 gimnazjalistki marudz膮ce przy wej艣ciu do klasy. Klepn臋艂a jedn膮 lekko w po艣ladki. Zosta艂a oskar偶ona o naruszenie nietykalno艣ci uczennicy.
Zdaniem matematyczki Agaty jedyn膮 skuteczn膮, cho膰 absolutnie niepedagogiczn膮 i nieksi膮偶kow膮 metod膮 wychowawcz膮 w szkole jest pokazanie, kto ma w艂adz臋. Uczniowie musz膮 wiedzie膰, kto na lekcji jest szefem. Mimo wszystko praca w szkole nadal sprawia Agacie frajd臋, cho膰 coraz mniejsz膮. Czasem my艣li, 偶e chcia艂aby ju偶 pracowa膰 gdzie indziej.
Wuefistka Miros艂awa (lat 55) z Poznania m贸wi, 偶e gimnazjum, w kt贸rym uczy jest uwa偶ane za dobre i stabilne. Ale i tak nie ma dnia, 偶eby nauczyciele nie prosili jej o interwencj臋 u uczni贸w z III klasy, kt贸rej jest wychowawczyni膮. Ostatnio fizyk, starszy ju偶 cz艂owiek powiedzia艂 jej: 鈥濲a sobie nie 偶ycz臋, 偶eby ch艂opcy z pani klasy, wchodz膮c na lekcj臋, wo艂ali do mnie >>Hello, Kitty!<<鈥. W dzienniku szkolnym jej klasy roi si臋 od uwag typu: 鈥濽cze艅 nazwa艂 mnie na lekcji kur**膮鈥.
Miros艂awa uczy w szkole ju偶 30 lat i osobi艣cie nie spotka艂a si臋 z aktem agresji ze strony uczni贸w. Gwizdek, dres, mocny g艂os i nieust臋pliwo艣膰 sprawi艂y, 偶e przez lata w swoim gimnazjum zyska艂a szacunek. Ale wie, 偶e post臋powanie z uczniami jest jak tresura dzikich zwierz膮t. Nigdy nie wolno okaza膰 strachu i s艂abo艣ci, nie wolno powiedzie膰: 鈥濶ie mog臋 sobie da膰 rady鈥, nawet je艣li to prawda. Inaczej uczniowie, jak dzikie zwierz臋ta, odgryz膮 treserowi g艂ow臋. A przynajmniej zniszcz膮 samoch贸d, jak chemiczce, kt贸rej zalali auto farb膮 olejn膮, bo nie wpu艣ci艂a jednego z krn膮brnych uczni贸w na szkoln膮 dyskotek臋.
Oj, dobra, we藕 przesta艅
Agata, matematyczka z Warszawy, m贸wi: – Najwa偶niejsze s膮 dwa pierwsze tygodnie roku szkolnego. Przedstawiam im program na p贸艂rocze, wymagania i zasady. Je艣li w tym czasie zapowiem, 偶e zrobi臋 kartk贸wk臋, a potem jej nie zrobi臋, je艣li zadam prac臋 domow膮, a jej nie sprawdz臋, je艣li nie wpisz臋 zapowiedzianej uwagi, to koniec ze mn膮. Zniszcz膮 mnie. Do ko艅ca roku b臋d臋 mia艂a ha艂as i niesubordynacj臋 na lekcji. Bed膮 mnie testowa膰, posuwa膰 si臋 po kroczku do przodu, zbadaj膮, gdzie s膮 moje granice wytrzyma艂o艣ci.
Ale nigdy nie wolno opuszcza膰 gardy, nawet po tych dw贸ch tygodniach. Nauczyciel musi by膰 przebieg艂y i inteligentny przez ca艂y rok. Ostatnio zwyci臋偶y艂a ping-pong s艂owny z liderem
w jednej z klas gimnazjalnych. Poprosi艂a go, 偶eby nie jad艂 na lekcji. Odpar艂, 偶e nie je, tylko ssie lizaka. Liczy艂, 偶e si臋 zaczerwieni臋, spuszcz臋 oczy. – A ja mu da艂am paranaukowy wyk艂ad, 偶e ssanie z punktu widzenia fizjologicznego te偶 jest jedzeniem – opowiada. – Ob艣mia艂am go w ten spos贸b, klasa mia艂a radoch臋, a on od艂o偶y艂 lizak. Od dawna nie mam z艂udze艅, 偶e nauczyciel mo偶e przyja藕ni膰 si臋 z uczniem, by膰 jego przewodnikiem, autorytetem, tutorem. Ja im m贸wi臋: 鈥濶ie musicie mnie szanowa膰 ani lubi膰. Macie si臋 uczy膰鈥. S膮 klasy, gdzie si臋 troch臋 rozlu藕niam. Nawet je艣li 艂obuzuj膮, to s膮 dowcipni, inteligentni. Ale przed lekcjami w tych najgorszych czuj臋 dyskomfort psychiczny. Tam zachowuj臋 si臋 inaczej, wbrew swojej naturze. Zamieniam si臋 w sztywniar臋, nauczycielk臋 z PRL. Dzwonek, sprawdzam obecno艣膰, prac臋 domow膮, 偶adnych pobocznych, robi臋 swoje i modl臋 si臋 o dzwonek. To mnie bardzo m臋czy i wyczerpuje, bo na co dzie艅 jestem mi艂膮 i ciep艂膮 kobiet膮.
Przemys艂aw, biolog z Gda艅ska: – Wchodz臋 na lekcj臋 do klasy, gdzie nie jest dobrze. Nie zaczn臋, je艣li nie wstan膮, 偶eby si臋 przywita膰. To zajmuje kilka minut, bo ko艅cz膮 rozmowy, wy艂膮czaj膮 empetr贸jki, w ko艅cu siadamy. M贸wi臋, czym zajmiemy si臋 dzi艣 na lekcji i zawsze jest j臋k: 鈥濧 do czego nam si臋 to przyda?鈥. Na ka偶dej lekcji stosuj臋 rzutnik multimedialny, 偶eby uatrakcyjni膰 zaj臋cia. Ale to niewa偶ne, cokolwiek bym m贸wi艂 i pokazywa艂, zaczyna si臋 harmider. W klasie jest 36 uczni贸w. Podchodz臋 do jednego i go uspokajam, ale reszta ju偶 gada na ca艂ego. Rzucaj膮 papiery, gumki, ogryzki, jak dzidzie. Podobnie jest na sprawdzianie. Zwracam uwag臋, 偶e kto艣 艣ci膮ga. Ale 15 innych robi to samo. Nie do opanowania. Najgorsi s膮 klasowi podkr臋cacze. Czasem udaje si臋 ich spacyfikowa膰, jednak przewa偶nie zaczynaj膮 testowanie. Bekn膮. Stukn膮. Rzuc膮 mi臋sem albo chocia偶 powiedz膮 do mnie: 鈥濷j, dobra, we藕 przesta艅鈥. Podchodz臋 do nich i zastanawiam si臋, co zrobi膰, jak zareagowa膰, 偶eby go nie poni偶y膰, nie z艂ama膰 jego praw, ale nie straci膰 te偶 twarzy. A lekcja ucieka. Bywaj膮 jednak momenty, gdy oboj臋tniej臋 na ich zachowanie. Nazywam to zamykaniem si臋 w s艂oiku edukacyjnym. Odrywam si臋, czuj臋, 偶e nie dam ju偶 wi臋cej rady, jestem z nimi, ale mnie nie ma. Najbardziej wsp贸艂czuj臋 m艂odym nauczycielom, tu偶 po studiach, szczeg贸lnie kobietom. Dla nich pierwszy rok pracy w gimnazjum jak moje to walka o 偶ycie. Nauka spada na plan dalszy. One po dzwonku na lekcj臋 maj膮 strach w oczach. Id膮 do klasy powoli, wida膰, 偶e si臋 modl膮 o si艂y, potem p艂acz膮 na przerwie w pokoju nauczycielskim. Cz臋sto zdarza si臋, 偶e rezygnuj膮 po roku z pracy, id膮 do podstaw贸wek, bo my艣l膮, 偶e tam bezpieczniej. Albo w og贸le odchodz膮 z zawodu.
Bezradny funkcjonariusz
Nauczyciele Przemys艂aw, Miros艂awa i Agata m贸wi膮, 偶e s膮 bezradni, bo nie maj膮 偶adnych narz臋dzi dyscyplinuj膮cych uczni贸w.
Polski nauczyciel mo偶e: da膰 uczniowi uwag臋 do dzienniczka, wpisa膰 uwag臋 do dziennika szkolnego, zawiadomi膰 wychowawc臋, pedagoga, dyrektora, rodzic贸w.
Polski nauczyciel nie mo偶e: obrazi膰 ucznia s艂owami, dotkn膮膰 go fizycznie, wyprosi膰 z klasy, nie wpu艣ci膰 do klasy, je艣li si臋 sp贸藕ni艂, wybiec za nim z klasy, je艣li ucze艅 wyszed艂 z lekcji trzaskaj膮c drzwiami, bo nie mo偶e na sekund臋 zostawi膰 uczni贸w samych w klasie.
Biolog Przemys艂aw t艂umaczy, 偶e nie mo偶e zrobi膰 karnej kartk贸wki rozwydrzonej klasie, bo uczniowie mog膮 si臋 poskar偶y膰 rodzicom na jego niehumanitarne zachowanie. Czasem najbardziej rozrabiaj膮cych uczni贸w zostawia po lekcji, bo chce ich zapyta膰, dlaczego si臋 tak zachowuj膮. Przewa偶nie milcz膮 obra偶eni. Bywa, 偶e o zachowaniu klasy na lekcji zawiadamia dyrektora szko艂y. Ten musi powiadomi膰 rodzic贸w i zorganizowa膰 zebranie w sprawie zachowania si臋 ich dzieci. Najbardziej straci na tym biolog, kt贸ry b臋dzie musia艂 zosta膰 w szkole.
Polski nauczyciel jest funkcjonariuszem pa艅stwowym. Obra偶ony przez ucznia mo偶e zawiadomi膰 policj臋. Ale rzadko nauczyciele korzystaj膮 z tego prawa. Wuefistka Miros艂awa zna przypadek wyzwanej nauczycielki, kt贸ra zawiadomi艂a policj臋. Ucze艅 stan膮艂 przed s膮dem rodzinnym, trafi艂 do o艣rodka opieku艅czego i wylecia艂 ze szko艂y. Ale biolog Przemys艂aw m贸wi: 鈥濸rzecie偶 na ka偶dej lekcji spotykam si臋 z kilkunastoma przypadkami agresji s艂ownej. Do ka偶dego mam wzywa膰 policj臋? Ju偶 widz臋, jak p臋dz膮 na sygnale鈥. Agresywnego ucznia mo偶na ostatecznie wyrzuci膰 ze szko艂y. B臋dzie przerzucany jak gor膮cy kartofel do kilku plac贸wek, a偶 w ko艅cu nigdzie go nie b臋d膮 chcieli鈥. Je艣li szko艂a, z kt贸rej wylecia艂 pierwszy, by艂a jego rejonow膮, b臋dzie musia艂 do niej wr贸ci膰.
Wyrzucanie uczni贸w nie jest jednak dobrze widziane. W szko艂ach panuje ni偶 demograficzny, dyrektorzy obni偶aj膮 poziom edukacyjny, 偶eby zgarn膮膰 jak najwi臋ksz膮 liczb臋 uczni贸w. 呕eby dosta膰 si臋 do liceum, w kt贸rym uczy biolog
Przemys艂aw, na egzaminie gimnazjalnym wystarczy przekroczy膰 pr贸g 50 punkt贸w. Do najbardziej presti偶owego liceum w Gda艅sku pr贸g wynosi 150 punkt贸w. Biolog: – Tak naprawd臋, 偶eby m贸c normalnie pracowa膰, pr贸g u nas powinien wynie艣膰 100 punkt贸w. Ale musimy bra膰 ka偶dego, bo inaczej polecimy na bruk. Problem tylko w tym, 偶e taki ucze艅 z progiem 50 punkt贸w nie jest si臋 w stanie nauczy膰 niczego. Nawet je艣li chcia艂by. Wi臋c, 偶eby nie wyj艣膰 na t臋pe po艣miewisko klasy, staje si臋 agresywny, bo chocia偶 w tym jest najlepszy.
Zlizywa艂 w艂asn膮 krew
Dorota, pedagog w jednym z warszawskich gimnazj贸w, kt贸re uchodzi za przyjazne dziecku, pokazuje mi wpisy nauczycieli na temat ucznia x. Pochodz膮 z jednego roku szkolnego.
鈥濪zisiaj podczas lekcji biologii X, ucze艅 II klasy naszego gimnazjum, wyj膮艂 z plecaka zapalniczk臋 i zapa艂ki. Nie chcia艂 ich odda膰 ani schowa膰. Podpali艂 kartki w swoim zeszycie oraz ulotk臋 reklamow膮. Nie maj膮c innej mo偶liwo艣ci, zgasi艂am p艂omie艅, zamykaj膮c zeszyt, przy czym oparzy艂am sobie praw膮 d艂o艅鈥.
鈥瀀 chodzi za dziewczynk膮 ze szko艂y podstawowej, nazywaj膮c j膮 przez ca艂膮 przerw臋 鈥炁俛jz膮鈥 <<. Nie reaguje na 偶adne perswazje nauczyciela i odpowiada: >> Co mi mo偶e pani zrobi膰? <<鈥.
鈥瀀 ca艂膮 lekcj臋 偶u艂 kartk臋 z papieru. Wychodz膮c na przerw臋, oplu艂 tym drzwi鈥.
鈥濿 czasie lekcji matematyki przedrze藕nia艂 nauczyciela. S艂ucha艂 g艂o艣no muzyki, bry艂膮 mokrego papieru rzuci艂 w tablic臋, na kt贸rej w danej chwili pisa艂am. Komentowa艂 moje uwagi, u偶ywaj膮c wulgaryzm贸w鈥.
鈥濪zi艣 na lekcji polskiego X w obecno艣ci nauczyciela i uczni贸w wyj膮艂 z kieszeni 偶yletk臋 i okaleczy艂 swoj膮 r臋k臋, wielokrotnie naciskaj膮c sk贸r臋 przedramienia. Potem pr贸bowa艂 ochlapa膰 krwi膮 koleg贸w i kole偶anki, zlizywa艂 w艂asn膮 krew. Nie reagowa艂 na pro艣by i 艂agodn膮 perswazj臋 nauczyciela. Uciek艂 na boisko szkolne鈥.
Dorota: – 鈥濶ogi na stole, g艂o艣na muzyka na lekcji to by艂a u X norma. By艂 nieprzewidywalny, to budzi艂o u nauczycieli l臋k. Brzydko pachnia艂, wi臋c uczniowie nazywali go 鈥炁歮ierdzielem鈥. Postanowili艣my wsp贸lnie popracowa膰 nad nim. Byli艣my wobec niego 艂agodni, ale stanowczy. Nasza wuefistka zaopiekowa艂a si臋 nim, pilnowa艂a, 偶eby si臋 my艂, mia艂 klapki i k膮piel贸wki na basen. Mieli艣my dla niego serce, mieszka艂 w altance dzia艂kowej z wiecznie pijan膮 matk膮, kt贸ra nie zamierza艂a wsp贸艂pracowa膰 z nami. Ale lekcewa偶y艂 wszystkich, mnie, nauczycieli, dyrektora, kuratora. Kiedy wchodzi艂am na lekcj臋 i m贸wi艂am, 偶e b臋d臋 musia艂a zadzwoni膰 po policjantk臋 do spraw nieletnich, m贸wi艂 do mnie: 鈥濪obra, tylko w艂膮cz tryb g艂o艣nom贸wi膮cy, to te偶 pos艂uchamy鈥.
Po dw贸ch latach stara艅 szko艂a si臋 podda艂a. X przeszed艂 badania psychiatryczne, okaza艂o si臋, 偶e jest inteligentnym, zdrowym ch艂opcem, tylko bardzo zdemoralizowanym. S膮d rodzinny nakaza艂 umieszczenie X w m艂odzie偶owym o艣rodku wychowawczym. Ale to rzadkie przypadki. Przewa偶nie tacy uczniowie s膮 odsy艂ani od wychowawcy do pedagoga, od psychologa szkolnego do dyrektora, przepycha si臋 ich z klasy do klasy, byle jak najszybciej si臋 ich pozby膰.
Dziwak i outsider
Nauczyciele, z kt贸rymi rozmawiam, bij膮 si臋 w pier艣 Polskich Nauczycieli, kt贸rzy nie potrafi膮 zapanowa膰 nad agresj膮 w szkole, ale troch臋 sami s膮 temu winni.
Biolog Przemys艂aw: – Nie jeste艣my konsekwentni ani wobec siebie, ani wobec uczni贸w. Niby mamy jaki艣 wewn膮trzszkolny system, jakie艣 zasady post臋powania z dzie膰mi, ale prawie nikt si臋 do nich nie stosuje.
Wuefistka Miros艂awa: – Jeden z trudnych uczni贸w w mojej klasie niszczy wszystko, co ma pod r臋k膮. Ma偶e 艣ciany, wykr臋ca 艣rubki z szafek. Nie robi tego, je艣li siedzi w 艣rodkowym rz臋dzie z przodu. Wypisa艂am w dzienniku apel do wszystkich nauczycieli, 偶eby go tak sadzali na lekcji. Zrobi艂am to przy nim, 偶eby wiedzia艂, co go czeka. I co? I nic. 呕aden z nauczycieli nie respektuje mojego zalecenia. Ch艂opiec wie, 偶e nic mu nie grozi.
Matematyczka Agata: – Jestem wymagaj膮cym, konsekwentnym nauczycielem. Ale klasa przychodzi do mnie po lekcji u nauczyciela Y, gdzie wolno im wszystko. Wi臋c po艂ow臋 lekcji zajmuje mi zwykle ustawienie ich na w艂a艣ciwe tory.
Biolog Przemys艂aw: – To ja w oczach szko艂y jestem dziwakiem i outsiderem. Bo to ja nie pozwalam sobie podskoczy膰. I mam przeciwko sobie uczni贸w, bo wymagam, ich rodzic贸w, bo stawiam jedynki, przez co poni偶am ich dzieci, i nauczycieli, bo to przeze mnie ci najgorsi zostan膮 na drugi rok.
Matematyczka Agata: – Prawda jest te偶 taka, 偶e po艂owa nauczycieli nie powinna i艣膰 do tego zawodu. Nie radz膮 sobie ze sob膮, a co dopiero z uczniami. Wielu wpada w depresj臋 albo agresj臋.
Cho膰 biolog i matematyczka nie popierali dzia艂a艅 by艂ego ministra edukacji Romana Giertycha, to przyznaj膮, 偶e za jego panowania by艂 najwi臋kszy porz膮dek w szkolnictwie.
Matematyczka Agata: – Porz膮dki Katarzyny Hall by艂y 艣wietne. Nakaza艂a na przyk艂ad indywidualizowa膰 nauczanie, inaczej m贸wi膮c, pochyla膰 si臋 nad ka偶dym uczniem z osobna. Ale to si臋 mo偶e uda膰 tylko w ma艂ych grupach, 10-15-osobowych klasach. Jak mam indywidualizowa膰 nauczanie w 36-osobowej klasie?
Nauczyciele, z kt贸rymi rozmawiam, bij膮 si臋 te偶 w pier艣 Polskich Rodzic贸w.
W szkole wuefistki Miros艂awy pod koniec gimnazjum organizuje si臋 bal. Ka偶dego roku rodzice anga偶owali si臋 w pomoc. Miros艂awa: – W tym roku 偶aden ojciec ani 偶adna matka nie zg艂osi艂a si臋 do pomocy. Nasze gimnazjum w tym roku ko艅czy 150 uczni贸w. Mam wra偶enie, 偶e rodzic贸w ma艂o obchodzi, co si臋 dzieje w szkole.
Agata: – Jeszcze w podstaw贸wce chodz膮, pytaj膮, wsp贸艂pracuj膮. A w gimnazjum nagle nast臋puje ci臋cie. Jakby my艣leli, 偶e ich dzieci kupi艂y w sklepie doros艂o艣膰 i odpowiedzialno艣膰.
Biologa Przemys艂awa 艣miesz膮 rodzice, kt贸rzy pytaj膮 go, jak maj膮 sobie poradzi膰 z w艂asnymi dzie膰mi. 鈥濩o ja mam pa艅stwu powiedzie膰? – odpowiada im. – To od was oczekuj臋 rady. Szko艂a nie jest od wychowywania, tylko od wspierania鈥.

Czy i kiedy uczy膰 dzieci – jak si臋 robi dzieci? – autor – Dominik!

PiS-owski tygodnik „Do Rzeczy” – pisz膮cy zazwyczaj od rzeczy, doni贸s艂 o najnowszych odkryciach naukowc贸w wg kt贸rych:
„m艂odzie偶 opowiada si臋 za tym aby o seksie rozmawia膰 z ni膮 MO呕LIWIE P脫殴NO!”
Dlatego program szko艂y podstawowej ma uczy膰 dzieci tego co im si臋 w 偶yciu przyda – czyli g艂贸wnie religii, a nie spraw m臋sko damskich!
Tak wi臋c wg PiS-owskich naukowc贸w –聽dzieci nie chc膮 wiedzie膰 jak si臋 robi dzieci, ani nawet o tym s艂ysze膰..聽
Ch艂opaki wol膮 to robi膰 z dziewczynkami – bez zawracania sobie g艂owy – PO CO TO ROBI膭!
Dalsza PiS-owska edukacja, bierze ju偶 pod uwag臋 sprawy seksu i na podstawie podr臋cznka „鈥濿 blasku Bo偶ej prawdy鈥 – uczy licealist贸w m.in. 偶e:
Obrazek
„masturbacja jest wi臋kszym grzechem ni偶 bomba atomowa, a prezerwatywa nieskuteczn膮 zbrodni膮”.
鈥瀙ocz臋cie dziecka ma miejsce pod sercem鈥
鈥瀙rezerwatywy to prosta droga do powa偶nych zapale艅 pr膮cia, a poza tym s膮 nieskuteczne鈥
鈥歬obieta, kt贸ra stosuje antykoncepcj臋 鈥瀝obi ze swojej macicy 艣mietnik鈥濃
„do powstania dziecka potrzebne jest ma艂偶e艅stwo”
Nawet takie ankiety s膮 przeprowadzane.
Obrazek
Osobi艣cie uwa偶am 偶e ten stan rzeczy jak wi臋kszo艣膰 WYNALAZK脫W PiS-u jest chory..
Moim zdaniem dzieci wchodz膮ce w wiek dojrzewania powinny wiedzie膰 czym jest seks, jakie niesie za sob膮 zagro偶enia (ci膮偶a, choroby), jakie ma znaczenie w 偶yciu (w sensie psychologiczny i emocjonalny aspekt) itp.聽
Ale PiS-owi i Ko艣cio艂owi wydaje si臋 偶e jak si臋 o czym艣 nie m贸wi – to tego nie ma i nie ma problemu.
A potem zdziwienie 偶e ich 14-15 latka zasz艂a w ci膮偶臋, bo nikt jej nie powiedzia艂, 偶e tak mo偶e by膰.
W efekcie nawet w PiS-owskiej Polsce聽w 2016 r. prawie 100 tysi臋cy dzieci na 370 tysi臋cy urodzonych – urodzi艂o si臋 w brew zasadzie 偶e potrzebne do tego jest ma艂偶e艅stwo…
Tysi膮ce ma艂oletnich rodzic贸w tych dzieci, nie mia艂o poj臋cia 偶e robienie tego bez obr膮czki mo偶e mie膰 takie skutki..
No to jak w tytule – czy i kiedy uczy膰 dzieci – jak si臋 robi dzieci?