Archiwa miesi臋czne: Listopad 2013

Dzi艣 nostalgicznie i melancholijnie

Dzie艅 dobry w ponure popo艂udnie sobotnie.

Dzie艅 zacz臋艂am jak zwykle od porannej kawy i chyba wi臋kszo艣膰 ludzi na kuli ziemskiej tak sw贸j poranek zaczyna, nawet Ci, kt贸rzy mieszkaj膮 do g贸ry nogami, czyli np. w Australii. Potem nastawi艂am obiad , a nast臋pnie pomy艣la艂am, 偶e czas podla膰 moje pelargonie, kt贸re wystawi艂am na parapecie na klatce. Skrzynki s膮 do艣膰 d艂ugie,聽 a wi臋c na jednym parapecie si臋 nie zmieszcz膮, a wi臋c musz臋 z butelk膮 wody pochodzi膰 sobie po pi臋trach. Cicho na tej mojej klatce, ale za ka偶dymi drzwiami kto艣 tam jest i 偶yje po swojemu. Ka偶dy sobie planuje dzie艅 i kto艣 tam byczy si臋 jeszcze w 艂贸偶ku, inny bierze prysznic, a kto艣 tam przygotowuje obiad dla rodziny. Mieszka w tej klatce 12 rodzin i jeste艣my ju偶 wiekowo wymieszani. Ja z m臋偶em niestety, jeste艣my na trzecim miejscu pod wzgl臋dem wieku, a przed nami jest tylko jedno ma艂偶e艅stwo o wiele starsze i samotna Pani, mieszkaj膮ca na ostatnim pi臋trze. Reszta mieszka艅c贸w to m艂ode ma艂偶e艅stwa z dzie膰mi, albo dzieci gdzie wyfrun臋艂y ju偶 z gniazda, ale rodzice s膮 jeszcze stosunkowo m艂odzi. Pami臋tam kiedy si臋 wprowadzi艂am do tej klatki .Byli艣my z m臋偶em bardzo m艂odymi lud藕mi i nie wiedzie膰 kiedy prysn臋艂o nam ponad 30 lat w jednym miejscu. Nie wiedzie膰 kiedy dzieci nam poros艂y i wyfrun臋艂y z gniazda, co ci臋偶ko prze偶y艂am. Dzi艣 mam taki refleksyjny dzie艅, bo mo偶e to ta bura pogoda sk艂ania, 偶e bardziej wg艂臋biam si臋 w siebie i dr膮偶臋 oraz analizuj臋. Mo偶e to tak pogoda nieciekawa sk艂ania mnie, aby mentalnie przenie艣膰 si臋 do dom贸w moich c贸rek, kt贸re 偶yj膮 ju偶 po swojemu i pewnie nie maj膮 czasu, aby zbyt cz臋sto wraca膰 my艣lami do domu rodzinnego. Dzwoni膮 cz臋sto, interesuj膮 si臋 starzej膮cymi rodzicami i cz臋sto zadaj膮 pytanie 鈥 a u Was wszystko dobrze? Nie k艂贸cicie si臋, dogadujecie? Ale偶 tak 鈥 odpowiadam. Nie masz c贸rko powodu, aby si臋 o nas martwi膰. Ju偶 si臋 dotarli艣my po Waszym odej艣ciu z domu. Staramy si臋 o siebie dba膰, ale nie ogranicza膰. Ka偶de z nas ma sw贸j pouk艂adany 艣wiat i toleruje drug膮 osob臋 i jej codzienne zaj臋cia. Dajemy sobie du偶o przestrzeni i ka偶de z nas si臋 spe艂nia w tym co lubi, a wi臋c kochane nasze dzieci 鈥 nie martwcie si臋, ale musz臋 koniecznie doda膰, 偶e to My martwimy si臋 nadal o Was. Jak sobie radzicie w tym zap臋dzonym 艣wiecie? Czy Wasze dzieci zdrowo si臋 chowaj膮, a Wy 聽nadal si臋 kochacie i spe艂niacie w pracy zawodowej? Pami臋tajcie, 偶e jeste艣cie dla nas najwa偶niejsze na tym 艣wiecie i nie posiadamy wi臋kszego skarbu ni偶 Wy. Id膮 bardzo wa偶ne, rodzinne 艣wi臋ta i ju偶 si臋 ciesz臋, 偶e si臋 wszyscy spotkamy przy wsp贸lnym, 艣wi膮tecznym stole.聽

Zrobi艂am prowokacj臋 na jednym z forum – historia prawdziwa o wibratorze

Co prawda, nie ma jeszcze 23 , kt贸ra to godzina w telewizji jest zarezerwowana na figle mgle, ale napisz臋, bo chodz臋 spa膰 wcze艣niej, a rano nie wypada. B臋dzie to taka moja forma porno i prosz臋 si臋 nie obra偶a膰. A wi臋c zaczynam by膰 bezczelna i bezpruderyjna. Maj膮c jakie艣 ok. 55 lat, by艂am czynn膮 u偶ytkowniczk膮 forum Klub Senior Cafe. Wpad艂am w to forum, jak 艣liwka w kompot i nastuka艂am tam ok. 30 tys. post贸w, warto艣ciowych, lub mniej, ale czu艂am si臋 na tym forum jak na haju i s膮dzi艂am, 偶e ludzie tam pisz膮cy, to fajne ludzie s膮, z dystansem do siebie i otaczaj膮cej ich rzeczywisto艣ci. S膮dzi艂am, 偶e 偶adne tematy nie s膮 im obce i tematy poezji, samotno艣ci, codzienno艣ci jako艣 da si臋 przedyskutowa膰 i o nich pogada膰. W pewnym okresie swojego tam pobytu zachcia艂o mi si臋 pisa膰 bloga, bo jest tam taka opcja. A wi臋c pisz臋 na swoim blogu, dost臋pnym dla wszystkich, bo i dla go艣ci te偶, w celu rozlu藕nienia i og贸lnej, humorystycznej dyskusji, 偶e ja jestem posiadaczk膮, ale czy szcz臋艣liw膮, no czego, czego, zgadnie kto艣, no 鈥 wibratora i jest to m贸j dodatkowy cz艂onek, he, dziwnie brzmi prawda 鈥 rodziny.聽 Ja kobita stara, ale czy na pewno tak do ko艅ca, bo chyba tylko ja w艣r贸d senior贸w, trzymam to ustrojstwo w szkatu艂ce pilnie strze偶onej ha ha. Przeczyta艂am na jakim艣 portalu, 偶e kobiety w moim wieku takie co艣 te偶 maj膮 i postanowi艂am lekko zaszokowa膰 moje internetowe kole偶anki, czyli seniorki w moim wieku, i lekko starsze. To by艂a czysta moja fantazja w celu wywo艂ania zdrowej dyskusji, czy to jest normalne, czy powinny艣my i czy trzeba si臋 wstydzi膰, 偶e samotne kobiety w ten spos贸b sobie radz膮, 偶eby nie napisa膰 鈥 zaspokajaj膮. Zaraz po publikacji mojego bloga, zaznaczam, dost臋pnego dla wszystkich, zacz膮艂 si臋 regularny, anonimowy nalot na moj膮 osob臋, wykraczaj膮cy poza forum i zosta艂am akuratnie zlinczowana, wyzwana, nazwana i takie tam, co trwa do dzisiaj, a ja tylko chcia艂am te seniorki otworzy膰 na dyskusj臋. Pragn臋艂am szczerej rozmowy i to by艂 m贸j nie 聽udany eksperyment na tolerancj臋 i 艣wiat艂o艣膰 umys艂贸w ludzi w kwiecie wieku, ale trafi艂am na katolickie postrzeganie tych spraw, to znaczy, cicho pod ko艂dr膮, w pozycji misjonarskiej, w celu sp艂odzenia potomka, a potem tylko kwiatki, torcik, chrzciny, ptaszki i nic wi臋cej. Moja prowokacja utwierdzi艂a mnie w przekonaniu, 偶e seks jest nadal tematem tabu i d艂ugo, d艂ugo nic si臋 nie zmieni 鈥 szkoda!

Ps. Mam szkatu艂ki r贸偶nego rodzaju, ale i mam m臋偶a 馃榾

C贸rka opiekuna wspomnie艅 – moje kino

M艂ode ma艂偶e艅stwo udaje si臋 do szpitala, poniewa偶 Ona dostaje b贸le porodowe i szybko trzeba j膮 zawie藕膰 do porodu. Rodzi syna, kt贸rego odbiera jej m膮偶, lekarz i piel臋gniarka. W b贸lach porodowych, kobieta orientuje si臋, 偶e b臋dzie jeszcze drugie dziecko. Rodzi jeszcze c贸reczk臋, ale wszystko nast臋puje tak szybko, 偶e nie zauwa偶a, 偶e jej m膮偶 widzi, i偶 dziewczynka rodzi si臋 z zespo艂em Downa i poleca piel臋gniarce szybkie zawiezienie dziecka do szpitala dla upo艣ledzono chorych. Swojej 偶onie p贸藕niej wmawia, 偶e dziewczynka nie prze偶y艂a. Piel臋gniarka zorientowawszy si臋, jakie warunki panuj膮 w tym szpitalu, postanawia dziewczynk臋 zatrzyma膰 i wychowa膰. Od tego momentu w 偶yciu lekarza i m臋偶a zaczynaj膮 dzia膰 si臋 tylko niepowodzenia, poniewa偶 targany wyrzutami sumienia, przez ca艂e 偶ycie podejmuje z艂e decyzje, a na koniec syn dorasta, 偶ona go opuszcza i zostaje sam jak palec ze swoj膮 tajemnic膮 koszmarn膮. Polecam film pt. „C贸rka opiekuna wspomnie艅”, bardzo psychologiczny i m贸wi膮cy o niepe艂nosprawno艣ci i wyborach ludzi, kt贸rych ta niepe艂nosprawno艣膰 dotyka. Film dog艂臋bnie analizuje zachowania wielu ludzi zapl膮tanych w t臋 histori臋. Nadmieniam, 偶e film jest nies艂ychanie smutnym obrazem, ale te偶 zmusza do my艣lenia na zasadzie – a jak ja bym post膮pi艂a/艂 馃檪

Film dost臋pny jest na YT 馃檪

Nie da si臋 uciec od z艂ego dzieci艅stwa – nie ma takiej tabletki

Codziennie, kiedy rano wstaj臋 najcz臋艣ciej bardzo nie rozbudzona, id臋 do kuchni by zrobi膰 sobie porann膮 kaw臋, bo kawa budzi mnie 馃檪 Jak ka偶dy chyba cz艂owiek zagl膮dam w okno w wypatrywaniu pogody i dzi艣 by艂o tak samo. Spojrza艂am i widz臋 niezbyt zach臋caj膮cy widok, gdy偶 nie ma to tamto 鈥 idzie zima. Ludzie przemykaj膮 si臋 po chodnikach, raczej szybkim krokiem, ubrani ju偶 w ciep艂e okrycia. Kiedy tak chwilk臋 si臋 gapi臋, to w艂a艣nie w tym momencie, w mojej g艂owie co艣 si臋 pojawia 鈥 tak na dzie艅 dobry. R贸偶ne s膮 to my艣li bo jakie艣 szcz膮tkowe wspomnienia, a czasami planuj臋 sobie nowy dzie艅. Moje my艣li jednak cz臋sto wracaj膮 do przesz艂o艣ci, do mojego dzieci艅stwa, zreszt膮 je艣li mo偶na nazwa膰 to dzieci艅stwem. Bardzo wcze艣nie wydoro艣la艂am i by艂am inna, ani偶eli moi roze艣miani r贸wie艣nicy, beztroscy i ciesz膮cy si臋 ze swojej m艂odo艣ci. No tak mi si臋 w贸wczas wydawa艂o, cho膰 teraz zdaj臋 sobie spraw臋, 偶e w niejednym domu mogli te偶 prze偶ywa膰 swoje traumy. Ja jednak sta艂am jakby z boku. Owszem, udziela艂am si臋 w r贸偶nych projektach szkolnych, bo 艣piewa艂am, by艂am niez艂膮 sportsmenk膮, a nawet sz艂am w poczcie sztandarowym na 1 Maja. By艂am dobr膮 uczennic膮, widzialn膮 w murach szkolnych, gdy偶 d艂ugi czas prowadzi艂am sklepik szkolny pod nazw膮 鈥濸szcz贸艂ka鈥, w kt贸rym to w贸wczas nie sprzedawa艂o si臋 艣mieciowego jedzenia, ale 艣wie偶e p膮czki i przybory szkolne. Fajny to by艂 czas, ale mimo to by艂am uczennic膮 do艣膰 zamkni臋t膮 w sobie. Chyba nikt nie wiedzia艂, dlaczego cz臋sto jestem nie wyspana na lekcjach. Dawa艂am rad臋 i by艂am na tyle dumna, aby nikomu nie opowiada膰, co dzieje si臋 w moich czterech 艣cianach. Zwyczajnie si臋 wstydzi艂am. Kiedy艣, po wielkiej awanturze wywo艂anej przez pijanego Ojca, Mama postanowi艂a, 偶e na jaki艣 czas trzeba si臋 z domu wyprowadzi膰. Nie mieli艣my gdzie si臋 wynie艣膰, ale kiedy Ojciec chcia艂 mnie ugodzi膰 no偶em w plecy, nie mia艂a innego wyj艣cia, jak odseparowa膰 mnie i siostr臋 od przemocowca i psychopaty. P贸艂 roku mieszkali艣my pod innym adresem. To byli zupe艂nie obcy mi ludzie i nie pami臋tam jak Mama si臋 dogada艂a z kobiet膮, kt贸ra nas przyj臋艂a na ten czas pod sw贸j dach. Mia艂am z tamtego miejsca daleko do dworca PKP, aby nast臋pnie wsi膮艣膰 do poci膮gu i jecha膰 45 minut do innego miasta, w kt贸rym by艂a moja szko艂a 艣rednia, aby w ko艅cu nast臋pnie dobre dwa kilometry doj艣膰 do niej. Nie by艂o mi 艂atwo, bo droga do szko艂y zabiera艂a mi du偶o czasu. Rekompensat膮 byli fajni znajomi z poci膮gu, kt贸rych do dzisiaj dobrze pami臋tam, cho膰 znikn臋li z mojego pola widzenia. Po powrocie do domu, z tu艂aczki, z nadziej膮, 偶e Ojciec co艣 zrozumia艂, zasta艂y艣my w domu obraz n臋dzy i rozpaczy. Nie by艂o niczego w ca艂o艣ci. Brud nie do opisania i trzeba by艂o zakasa膰 r臋kawy i przywr贸ci膰 dom do warunk贸w, nadaj膮cych si臋 do jakiego艣 ludzkiego zamieszkania. To by艂a kolejna pr贸ba mojej Mamy, aby ratowa膰 swoje ma艂偶e艅stwo. Da艂a kolejn膮 szans臋 w my艣l zasady, 偶e ka偶demu si臋 ona nale偶y. Niestety, by艂o tylko jeszcze gorzej i tu ja powiedzia艂am 鈥 Stop! Mia艂am ju偶 17 lat i nie chcia艂am ju偶 偶y膰 z psychopat膮 i oprawc膮. Ju偶 nie chcia艂am by膰 bita i nosi膰 siniak贸w. Bi艂 sprytnie, bo najcz臋艣ciej po g艂owie, aby siniak贸w by艂o nie wida膰. Ju偶 nie chcia艂am traci膰 swoich mocnych i zdrowych w艂os贸w, a wi臋c zacz臋艂am naciska膰 na Mam臋. Mamo, musisz si臋 z nim rozwie艣膰, bo wszystkie trzy znajdziemy si臋 na cmentarzu. Mama nie chcia艂a, bo kiedy艣 rozw贸d pi臋tnowa艂 kobiet臋, 偶e sobie nie radzi i ma dziwne fanaberie, bo co ludzie powiedz膮. Gdzie zamieszkamy po rozwodzie, bo nikt nie da nam mieszkania – m贸wi艂a. By艂a pe艂na obaw, wzbrania艂a si臋. Pewnego razu moja siostra zemdla艂a i okaza艂o si臋, 偶e to by艂 efekt d艂ugo trwaj膮cego stresu. Znalaz艂a si臋 w szpitalu, aby zdiagnozowa膰 dlaczego tak si臋 dzieje. Stres, moja Mama us艂ysza艂a werdykt. To by艂 ten moment, aby zdecydowa膰 si臋 na rozw贸d, a jego poda膰 do s膮du o zn臋canie si臋 psychiczne i fizyczne nad rodzin膮. Zamkn臋li go, a w tym czasie Mama stara艂a si臋 o rozkwaterowanie mieszkania. Uda艂o si臋, bo pracodawcy Mamy poszli jej na r臋k臋 i po powrocie Ojca, musia艂 si臋 z nami rozsta膰. Dlaczego o tym pisz臋, ano dlatego, 偶e w naszym przypadku wszystko dobrze si臋 sko艅czy艂o i Mama odzyska艂a wolno艣膰 i godno艣膰 i mog艂a zacz膮膰 偶y膰 na nowo z nami. Par臋 lat temu, w pocz膮tkowej fazie komputer贸w i nowoczesnej techniki fotografii, wzi臋艂am dwa zdj臋cia Mamy i Ojca, z ich czas贸w m艂odo艣ci i da艂am je do powi臋kszenia. Nast臋pnie kupi艂am dwie jednakowe ramki i powiesi艂am te portrety ju偶 w moim domu na 艣cianie 鈥 obok siebie w wydzielonym k膮ciku portretowym. Nie wiem dlaczego to zrobi艂am, co mn膮 kierowa艂o? T臋sknota za niespe艂nionym dzieci艅stwie, czy te偶 z szacunku, 偶e jestem na tym 艣wiecie, 偶e si臋 urodzi艂am za ich przyczyn膮 鈥 nie wiem. Pami臋tam z opowie艣ci mojej Mamy, 偶e kiedy si臋 urodzi艂am, ka偶dy przy pierwszym wra偶eniu twierdzi艂, 偶e ze mnie czysty Ojciec jest, jak sk贸ra zdj臋ta z diab艂a. Wypiera艂am to z siebie przez bardzo wiele lat, bo nie chcia艂am si臋 uto偶samia膰 z oprawc膮. Nie chcia艂am i ju偶, bo ja nie jestem taka jak On. Nikogo w 偶yciu nie krzywdzi艂am i nie uderzy艂am, a mo偶e nie pami臋tam? Mo偶e i trzepe艂am swoj膮 m艂odsz膮 siostr臋 i zwyzywa艂am, kiedy dzieckiem by艂am, ale potem, w doros艂ym 偶yciu ju偶 nie, a wi臋c jestem inna i tak wiele lat utwierdza艂am si臋 w przekonaniu, 偶e nie jestem do Niego podobna. Pewnego razu, ca艂kiem niedawno, usiad艂am sobie z kaw膮 i nagle m贸j wzrok pad艂 na owe portrety i zamar艂am. Szybko si臋gn臋艂am po album ze zdj臋ciami i znalaz艂am swoje zdj臋cia z czasu m艂odo艣ci i dopiero po 57 latach przyzna艂am, 偶e ja jestem sk贸r膮 zdj臋t膮 z diab艂a. Wszystko mam do Ojca podobne i na staro艣膰 nawet siwe w艂osy pojawiaj膮 si臋 w tych samych miejscach. Owal twarzy, nos i usta, to wszystko jest jakby kto艣 sobie przekalkowa艂. Jakby chcia艂 mi zrobi膰 na z艂o艣膰 i wp臋dzi艂 mnie w poczucie winy, 偶e jestem tak cholernie podobna do swojego oprawcy, tylko nie uda艂o si臋 jako艣 fartem, przemyci膰 nieprzystosowania si臋 do 艣wiata. To mu si臋 niestety nie uda艂o. Wniosek z tego jest taki, 偶e nasze dzieci艅stwo jest wci膮偶 w nas. W naszej g艂owie, gdzie艣 tam w g艂臋bokich szufladkach, cz臋sto skrzypi膮cych i nie ma na 艣wiecie tabletki, pozwalaj膮cej na chwileczk臋 zapomnienia. Nie da si臋!

Z ca艂ego serducha pragn臋 aby 偶adne dziecko nie musia艂o przechodzi膰 swojego piek艂a w czterech 艣cianach. 呕adnego bicia i przemocy, ale zdaj臋 sobie spraw臋 z tego, jak偶e cz臋sto bliscy, bliskim gotuj膮 taki los !

Babcie jecha艂y do Cz臋stochowy, a wyjecha艂y z Woodstocku – czyli o aktywno艣ci Seniora w Polsce

Dzie艅 dobry.

Dzie艅 zacz膮艂 si臋 kulinarnie. A czemu tak szybko? C贸rka przywioz艂a mi wczoraj z nad morza filet z dorsza i szybciutko, od rana zrobi艂am go jak naszego, polskiego schabowego. Posoli艂am, popieprzy艂am i na ka偶dy kawa艂ek pokropi艂am sokiem z cytryny. Na p贸艂 godziny do lod贸wki, a potem m膮ka, roztrzepane jajko z czosnkiem i na koniec bu艂ka tarta. Polecam, bo jest to pyszna i zdrowa rybka, a Senior musi si臋 dobrze od偶ywia膰 馃檪 W mi臋dzyczasie ogl膮da艂am poranny program, kt贸ry wprawi艂 mnie w dobry humor. Okazuje si臋, 偶e coraz cz臋艣ciej Senior polski jest dostrzegany i przestaje by膰 niewidzialny i przezroczysty. Sama jestem Seniork膮, cho膰 nie lubi臋 tego s艂owa, ale cieszy mnie, z 艂ezk膮 w oku, 偶e ludzie starsi coraz cz臋艣ciej s膮 widoczni i wychodz膮 z czterech 艣cian. Musi jednak kto艣 si臋 pojawi膰 z pomys艂em, aby aktywowa膰 ludzi starszych do dzia艂ania.聽 Istnieje taka grupa starszych Pa艅, kt贸re obra艂y sobie nazw臋 鈥濴ataj膮cych Bab膰鈥. Jest to spore grono skupiaj膮ce kobiety w wieku 55+, kt贸re nie siedz膮 w domu, a aktywnie dzia艂aj膮. S膮 w艣r贸d nich kobiety, kt贸re nagle maj膮 czas na rozwijanie swoich pasji i teraz jest 艣wietny dla nich moment. Niekt贸re pisa艂y opowiadania i bajki, oraz wiersze dla dzieci i wy偶ywa艂y si臋 literacko, ale tylko do szuflady. Dzi艣 mog膮 swoje utwory zaprezentowa膰 publicznie na przer贸偶nych spotkaniach z dzie膰mi, w domach dziecka, czy szpitalach. Pi臋kna to inicjatywa, godna poparcia. Dowiedzia艂am si臋, 偶e polski satyryk, Krzysztof Materna zrealizowa艂 spektakl pod nazw膮 鈥濩zas nas uczy pogody鈥, podczas, kt贸rego ludzie starsi wykonywali polskie piosenki, a publiczno艣膰 szala艂a ze szcz臋艣cia, bo spektakl odni贸s艂 wielki sukces. Krzysztof Materna taki pomys艂, aby aktywowa膰 ludzi starszych przywi贸z艂 ze Stan贸w Zjednoczonych, gdzie zobaczy艂 jak tam pracuje si臋 z lud藕mi w tym przedziale wiekowym i postanowi艂 zrobi膰 co艣 bardzo podobnego. 鈥濴ataj膮ce babcie鈥, to grupa u艣miechni臋tych Seniorek, przebranych za wr贸偶ki i ksi臋偶niczki, robi膮ce wszystko, aby na twarzach dzieci, cz臋sto chorych i skrzywdzonych, pojawi艂 si臋 u艣miech, cho膰 na chwil臋. Pi臋kna to inicjatywa i oby wszystkie 鈥濴ataj膮ce Babcie鈥, d艂ugo zdrowe by艂y i aby nie zabrak艂o im ch臋ci i animuszu do dzia艂ania. A co ze mn膮? W moim mie艣cie cisza jak makiem zasia艂 i Senior jest widoczny tylko na ulicy. Nikt nie aktywuje i nie zach臋ca ludzi starszych do dzia艂ania. Przynajmniej ja nic o tym nie wiem. Owszem, s膮 grupy, stowarzyszenia, zajmuj膮ce si臋 dzie膰mi niepe艂nosprawnymi i dobrze, 偶e o nich u mnie pomy艣lano. Jest grupa ludzi maluj膮cych, ale jest to grupka zamkni臋ta, a u mnie talentu do tworzenia na p艂贸tnie jest brak. Wobec tego, pisz臋 sobie bloga, bo jest to dla mnie forma samodyscypliny i spos贸b na urozmaicenie sobie dnia. Codziennie rano, przy porannej kawie, zastanawiam si臋, o czym tu dzisiaj napisa膰 i dzi艣 pad艂o na aktywnego Seniora w realu i w sieci, O! Mi艂ego dnia! 馃檪

Polska kocha je艣膰, czyli nasze konkretne potrawy

Jejku, ogl膮daczk膮 jestem prawie wszystkich program贸w kulinarnych. Ludzie gotuj膮 i to sta艂o si臋 strasznie modne. Top Chef , gdzie poznaj臋 zupe艂nie mi nie znane przyprawy z r贸偶nistych kra艅c贸w 艣wiata i nie znane mi metody doprawiania i przysmaczania. Ich potrawy s膮 takie malutkie i nadaj膮 si臋 chyba tylko dla koneser贸w wyj膮tkowego smaku. Liczy si臋 pierwsze wra偶enie, a wi臋c聽 udekorowanie talerza potraw膮. Kiedy kamera zbli偶a si臋 na potraw臋, widz臋 dzie艂o sztuki, tylko ja sobie my艣l臋, kto si臋 tym naje. Polska kuchnia, to pierogi, nasze z r贸偶nych region贸w. Bigos, pitraszony przez, co najmniej trzy dni. Kochamy placki i bliny, polski 偶urek z czosnkiem i kie艂bask膮. Uwielbiamy polski schabowy w panierce, a nie jakie艣 tam kalmary, krewetki i homary w sosach zrobionych ze 艣r贸dziemnomorskich przypraw. Widz臋 pi臋knie u艂o偶one potrawy na talerzach, ale w minimalistycznej postaci. Kto si臋 tym ma naje艣膰 i do tego za wielkie pieni膮dze, w ekskluzywnych restauracjach. E, to nie dla mnie. To nie s膮 potrawy dla mojego m臋偶a, kt贸ry poje艣膰 lubi, a wi臋c dla kogo s膮 te dzie艂a sztuki, na z膮b. Kocham nasz膮 kuchni臋 i lubi臋 gotowa膰 konkretnie i tre艣ciwie i nie obchodzi mnie, co gadaj膮 o polskiej kuchni dietetycy. 呕yje si臋 raz i je艣li je si臋 w rozs膮dnych ilo艣ciach, to nikomu to nie zaszkodzi, a Top Chef mog膮 tylko imponowa膰 sztuk膮 podania potrawy, ale nie ch臋ci膮 nakarmienia. Niech 偶yje polska kuchnia z majerankiem, zielem angielskim i listkiem laurowym, cebul膮, pietruch膮 i koperkiem, zahaczaj膮c o buraczki, por i seler, ole!

Ju偶 wiecz贸r, a wi臋c o seksie b臋dzie

„Jeste艣my oboje z m臋偶em ko艂o 60. Dodam 偶e jeste艣my kochaj膮cym sie ma艂偶e艅stwem od 36 lat. Nasze wsp贸艂偶ycie uk艂ada si臋 wspaniale i szukamy nowych dozna艅. M膮偶 zaproponowa艂 abym sie przy nim masturbowa艂a. Na pocz膮tku mia艂am du偶y op贸r aby prze艂ama膰 w sobie zawstydzenie. Ale on nalega艂 a ja zrobi艂am to dla niego. P贸藕niej i ja poprosi艂am aby no to zrobi艂 dla mnie. By艂o to dla nas bardzo excytuj膮ce. Od tamtego czasu czasami tak robimy jak mamy taki intymny czas dla siebie. Troch臋 poczyta艂am o masturbacji w ma艂偶e艅stwie . Sexuolodzy te偶 zalecaj膮 ten spos贸b jako gr臋 wst臋pn膮 lub jako otwarcie sie na partnera. Uwa偶am 偶e takie otwarcie jeszcze nas bardziej zbli偶y艂o poniewa偶 otworzyli艣my to co by艂o do tej pory sekretne. Czy w innych ma艂偶e艅stwach te偶 prze偶ywacie co艣 takiego?”

 

Przeczyta艂am na pewnym forum taki oto wpis. Przeczyta艂am i przetar艂am oczy ze zdziwienia. Po co ludzie wypisuj膮 takie rzeczy? Co im to daje, a ja nie wiem, czy to jest prawda, czy perfidne k艂amstwo. Ludzie w sieci lubi膮 sobie troch臋 po koloryzowa膰, ale niech im tam. Seks jest bardzo wa偶ny, w ka偶dym wieku, ale ten post ka偶e mi widzie膰 dwoje staruszk贸w, z lekka pomarszczonych, oddaj膮cych si臋 pieszczotom w swojej alkowie. Dzieci odesz艂y ju偶 najcz臋艣ciej z domu, chata wolna, b臋dzie bal. No i dobrze, niech si臋 ludziska kochaj膮. Niech na nowo si臋 poznaj膮 i eksperymentuj膮, ale na jaki czort o tym pisa膰 na jaki艣 niszowych forach. Nie jestem purytank膮. Nie jestem jakim艣 tam dziwol膮giem, tylko uwa偶am do jasnej ciasnej, 偶e jest to tak strasznie intymna sprawa, ka偶dego z nas, 偶e robi si臋 straszno, czytaj膮c takie wpisy. Nie b臋d臋 przytacza艂a dalszego ci膮gu tej dyskusji, bo nie chc臋 zniesmacza膰 swojego czytelnika. Je艣li czytaj膮 takie wpisy m艂odzi ludzie, to chyba zbiera im si臋 na wymioty. Ka偶dy z nich b臋dzie kiedy艣 starszym cz艂owiekiem. Ka偶dy z nich b臋dzie stara艂 si臋 ukrywa膰 defekty urody, ale chyba nie ka偶dy z m艂odych, wyobra偶a sobie swoich rodzic贸w w pozycjach do艣膰 horyzontalnych i dziwnych ha ha. Jednak komputer, to dziwna maszyna!

M臋偶czyzna z fili偶ank膮 kawy i nie tylko

Dzie艅 dobry.

No dobra, ju偶 jestem seniork膮, cho膰 straszliwie nie lubi臋 tego okre艣lenia ze wzgl臋du na dawniejszy m贸j udzia艂 na pewnym forum senior贸w, na kt贸rym siedz膮 seniorzy od rana do nocy, ble, nudy na pudy! 聽Wol臋 nazywa膰 siebie kobiet膮 dojrza艂膮 z pewnym do艣wiadczeniem 偶yciowym. No wi臋c wsta艂am rano, czyli kolejny raz mi si臋 uda艂o i postanowi艂am te dane mi 24 godziny, jak diamenty, wykorzysta膰 jak najlepiej. Tak, abym czu艂a si臋 podczas danego mi czasu bardzo szcz臋艣liwa. Mam ju偶 prawo do szcz臋艣cia i mam nadziej臋, 偶e nikt i nic mi tych plan贸w nie zepsuje. Mam na dzisiaj obiad, a tak偶e porz膮dek w domu, no to sobie popisz臋. Zagl膮dam wi臋c do sieci i czytam, 偶e Krystyna Maz贸r贸wna lubi przylatywa膰 do Polski, przynajmniej dwa razy w miesi膮cu. Na portalu Na temat pisze, 偶e ledwo wysi膮dzie z samolotu na polskim lotnisku, automatycznie jest atakowana przez Polak贸w, 偶e wygl膮da jak papuga i w jej wieku tak nie przystoi. Natomiast we Francji uwa偶ana jest za kolorowego ptaka, cho膰 papuga to te偶 ptak. Oczywi艣cie zwisa jej i powiewa i sobie bimba i nadal b臋dzie do Polski przyje偶d偶a艂a. Tak si臋 zastanawiam, 偶e my Polacy jeste艣my w tej unii聽 od do艣膰 dawna, ale nasze my艣lenie przypomina wci膮偶 za艣cianek. Nie wiem sk膮d w nas jest tyle pogardy dla inno艣ci. Nie wiem dlaczego jest w nas tyle zgorzknienia i nie przychylno艣ci. Nie mamy poczucia humoru drodzy Polacy, a wystarczy艂oby tylko odrobin臋 luzu i u艣miechu oraz wi臋cej tolerancji. Jest to trudne s艂owo dla nas. Druga sprawa, o kt贸rej ju偶 na blogu wspomina艂am, to ksi膮偶ka naszej Premierowej, Ma艂gorzaty Tusk, kt贸ra wczoraj w programie Moniki Olejnik wyjawi艂a, 偶e Jej m膮偶, a nasz Premier – Donald Tusk, p艂acze na Kr贸lu Lwie. Dla mnie to wyznanie jest w porz膮dku, bo z naszego Premiera jest ludzki go艣膰, kt贸ry si臋 po ludzku potrafi wzrusza膰. Czy jest co艣 dziwnego, 偶e m臋偶czyzna zdolny jest do p艂aczu? Internet ma ju偶 niez艂膮 polewk臋 z p艂acz膮cego Premiera, to jest pewne i tu si臋 zastanawiam, czy wszystko powinno by膰 na sprzeda偶, czy czasami lepiej ugry藕膰 si臋 w j臋zyk. Jestem bardzo wyrozumia艂a w stosunku do kobiet, kt贸re w pewnym wieku podsumowuj膮 swoje 偶ycie, bo ja te偶 robi臋 to na swoim blogu. Mam w swoich wspomnieniach wiele moment贸w, kt贸re nie nadaj膮 si臋 do publikacji i niestety 鈥 gryz臋 si臋 w klawiatur臋, cho膰 czasami my艣li podpowiadaj膮 鈥 napisz o tym! Mo偶e kiedy艣 dojrzej臋 do takiej decyzji i sukcesywnie b臋d膮 wychodzi艂y z mojego serca i duszy skrywane gdzie艣 g艂臋boko moje intymne tajemnice 鈥 czas poka偶e.

Dzisiaj, adekwatnie do tytu艂u wpisu chcia艂am te偶 ujawni膰, co mnie troch臋 艣mieszy. Ot贸偶 艣miesz膮 mnie wsp贸艂cze艣ni faceci. Ja seniork膮 jestem, ale ocenia膰 mi wolno. Co艣 niedobrego dzieje si臋 z m臋偶czyznami. Kiedy艣 Danuta Rinn 艣piewa艂a, gdzie te ch艂opy s膮, no gdzie 鈥 nie ma, nie ma. Widz臋 w telewizji wypudrowanych, wydepilowanych, z manicure m臋偶czyzn, kt贸rzy pod膮偶aj膮 do gabinet贸w kosmetycznych na r贸偶norakie zabiegi. Klata wydepilowana, na r臋kach聽 i nogach nie u艣wiadczysz ani jednego k艂aczka i gdzie indziej pewnie te偶 hi hi. Fryzurka na 偶el, a ubranie koniecznie markowe. Przesiaduje taki jeden z drugim w kawiarni i pije 艣wietne espresso i tu kiedy widz臋, jak trzyma stylow膮 fili偶ank臋 kawusi w delikatnych r膮cz臋tach opadaj膮 mi r臋ce. Gdzie s膮 ch艂opy, zadbane, pachn膮ce dobr膮 wod膮 toaletow膮, ale umiej膮cy wbi膰 gwo藕dzia i zawiesi膰 przys艂owiowy obraz. Coraz rzadszy to widok niestety i dobrze, 偶e w domu mam prawdziwego mena, kt贸ry jest z艂ot膮 r膮czk膮, ale czy jest to ju偶 wymieraj膮cy gatunek? Martwi臋 si臋 o m艂ode kobiety, wchodz膮ce w doros艂e 偶ycie, bo czy dane im b臋dzie wyj艣膰 za m膮偶, za faceta pe艂nokrwistego, z du偶膮 dawk膮 testosteronu, czy za lalusia. Oj nasta艂y dziwne czasy.

Afonia i pszczo艂y – moje dzisiejsze kino

Zdecydowa艂am si臋 dzisiaj na polski film w re偶yserii Jana Jakuba Kolskiego. Jego kino jest bardzo specyficzne i nie wszyscy je lubi膮. W jego filmach jest ma艂o dialog贸w, gdy偶 bardziej za pomoc膮 obrazu i gr膮 aktorsk膮, pragnie On nam co艣 przekaza膰. Afonia i pszczo艂y jest te偶 w stylu Kolskiego. Opowiada o mi艂o艣ci, zazdro艣ci, po偶膮daniu, samotno艣ci i opuszczeniu i to wszystko razem wzrusza i prowokuje do g艂臋bokiego zajrzenia w siebie. My wszyscy mamy swoje ukryte pragnienia, kt贸re nie zawsze mo偶emy spe艂ni膰 z r贸偶nych wzgl臋d贸w, ale najbardziej pragniemy mi艂o艣ci. Film opowiada o kobiecie, kt贸ra opiekuje si臋 sparali偶owanym m臋偶em, dawnym, s艂awnym zapa艣nikiem. Jej jedyn膮 rozrywk膮 jest filmowanie wszystkiego i pasieka z pszczo艂ami. 呕ycie jej jest jednostajne i nudne, do momentu, kiedy pojawia si臋 w jej domu przystojny Rosjanin i zaczyna si臋 dopiero dzia膰. Kobieta o偶ywa, nabiera rumie艅c贸w i jeszcze bardziej kocha swoje miejsce, itd. itd. Nie mog臋 wi臋cej napisa膰, poniewa偶 zach臋cam do obejrzenia tego bardzo m膮drego filmu 馃檪