Archiwa miesi臋czne: Wrzesie艅 2020

A 偶ycie musi si臋 toczy膰 dalej!

 

Obraz mo偶e zawiera膰: w budynku

Narobiona jestem po remoncie wymiany tej starej rury! 馃榾

Kurz wlaz艂 w ka偶dy niemal k膮t mieszkania mimo, 偶e panowie bardzo si臋 starali, aby zrobi膰 to szybko, bezbole艣nie,聽 ale niestety jak kuje si臋 tynk, to si臋 kurzy i nie ma na to rady!

M膮偶 du偶o pom贸g艂 mi w sprz膮taniu, a ja dzisiaj nie 艣ledzi艂am zbyt uwa偶nie polityki!

Dopiero cokolwiek dowiedzia艂am si臋 w wieczornych wiadomo艣ciach.

Og艂oszona zosta艂a rekonstrukcja rz膮du i okaza艂o si臋 prawd膮, 偶e Kaczy艅ski b臋dzie wicepremierem – ale jaja!

Mo偶e i dobrze, bo kiedy艣 b臋dzie mo偶na go postawi膰 przed Trybuna艂em Stanu, gdy偶 ju偶 nie jest zwyk艂ym pos艂em!

Jednak najbardziej bulwersuj膮ca jest nominacja pewnego Czarnka – na Ministra Szkolnictwa i Nauki!

Ten Czarnek s艂ynie z kontrowersyjnych wypowiedzi, a mnie najbardziej zabola艂o, kiedy rzek艂, 偶e rodzice maj膮 prawo bi膰 swoje dzieci!

Pos艂anka Klaudia Jachira napisa艂a o聽 tym cz艂owieku” tak:

„Wierzcie mi, w ca艂ym Sejmie jednym z najmniej kulturalnych pos艂贸w jest Przemys艂aw Czarnek. Wrodzona arogancja, seksizm i zwyk艂y brak og艂ady wyr贸偶nia go nawet na tle pos艂贸w z jego formacji. I teraz taki kto艣 ma zosta膰 ministrem edukacji! Ciekawe, czego on b臋dzie uczy艂?
Czy przywr贸ci kary cielesne w szko艂ach?
A mo偶e ograniczy dost臋p do edukacji dorastaj膮cym dziewcz臋tom, „bo s膮 stworzone przez Boga do rodzenia dzieci”?
Nauczy jak wykorzystywa膰 religi臋 do cel贸w partyjnych?
A mo偶e zamierza edukowa膰 jak zn臋ca膰 si臋 nad osobami nieheteronormatywnymi tak, by odechcia艂o si臋 im 偶y膰?
S膮dzicie, 偶e przesadzam? To pomy艣lcie o dwunastolatce z Kozienic, kt贸ra wczoraj z powodu swojej orientacji seksualnej i braku akceptacji przez r贸wie艣nik贸w odebra艂a sobie 偶ycie”

Kto艣 inny – wkurzony tak偶e si臋 odni贸s艂 do tego chama pos艂a i do tego, 偶e kto艣 taki zosta艂 ministrem – dok膮d zmierzasz Polsko!

Polonio nie wracaj tutaj, bo tu jest jaki艣 cyrk, a nie ma ju偶 Pa艅stwa prawa!

„CZAS NA WYMIOTY

Szanowni Pa艅stwo,
nasta艂 czas na wymioty, wcze艣niej nas tylko mdli艂o.

Oto nowym ministrem edukacji i nauki zosta艂 niejaki Przemys艂aw Czarnek, do tej pory wojewoda lubelski (na zdj臋ciu w Katolickim Radiu Zamo艣膰).

To ta najgorsza twarz polskiego spo艂ecze艅stwa. Ksenofob, homofob, antysemita, s艂owem: faszysta. I profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego…

Tomasz Pi膮tek napisa艂 o nim tak:
Ministrem edukacji ma zosta膰 pisowiec Przemys艂aw Czarnek:
– zwi膮zany z prokremlowskim聽#ONR
– zgodnie z lini膮 Kremla zwalczaj膮cy Ukrai艅c贸w i聽#LGBT

W czerwcu Czarnek stwierdzi艂 publicznie:
„Bro艅my nas przed ideologi膮 LGBT i sko艅czmy s艂ucha膰 tych idiotyzm贸w o jakich艣 prawach cz艂owieka, czy jakiej艣 r贸wno艣ci. Ci ludzie nie s膮 r贸wni ludziom normalnym i sko艅czmy z t膮 dyskusj膮.”

I taki szubrawiec, tak oble艣na 艂achudra ma by膰 ministrem edukacji i nauki?! Bo偶e mi艂osierny! Ile偶 jeszcze upokorze艅 b臋dziemy w stanie znie艣膰?!

M贸wi臋 szczerze i od serca: chce mi si臋 rzyga膰. Trudno komentowa膰 takie popisy, jakie funduje nam Czarnek. Trudno oprze膰 si臋 pokusie, by nie u偶ywa膰 inwektyw. Teraz Czarnek b臋dzie dowodzi艂 resortem edukacji i resortem nauki.

Nie do uwierzenia. Sk膮d si臋 rekrutuj膮 takie kanalie? Gdzie si臋 rodz膮 i wychowuj膮? Czy nie ma ju偶 ratunku dla naszej ojczyzny? Czy pozostaje nam ju偶 tylko zbiorowy rzyg?!

Przemys艂aw Wiszniewski”

Tutaj mo偶na si臋 w skr贸cie zapozna膰 z my艣leniem tego cz艂owieka, kt贸ry by膰 mo偶e wprowadzi do szk贸艂 kary cielesne!

Ten kraj spada na samo dno i oto cofamy si臋 do 艣redniowiecza!

Przemys艂aw Czarnek o obronie rodziny przed ideologi膮 LGBT

鈥濨ro艅my rodziny przed tego rodzaju zepsuciem, deprawacj膮, absolutnie niemoralnym post臋powaniem. Bro艅my nas przed ideologi膮 LGBT i sko艅czmy s艂ucha膰 tych idiotyzm贸w o jakich艣 prawach cz艂owieka czy jakiej艣 r贸wno艣ci. Ci ludzie nie s膮 r贸wni ludziom normalnym i sko艅czmy wreszcie z t膮 dyskusj膮” m贸wi艂 na antenie TVP w czerwcu 2020.

Przemys艂aw Czarnek o LGBT i narodowym socjalizmie

鈥濶ie ma w膮tpliwo艣ci, 偶e ca艂a ta ideologia LGBT wyrastaj膮ca z neomarksizmu, pochodzi z tego samego korzenia, co niemiecki narodowy socjalizm hitlerowski, kt贸ry jest odpowiedzialny za wszelkie z艂o II wojny 艣wiatowej, zniszczenie Warszawy i zamordowanie powsta艅c贸w. Korze艅 jest ten sam鈥 – m贸wi艂 w sierpniu 2020 na antenie Radia Maryja.

Przemys艂aw Czarnek o karach cielesnych

„Niekiedy istnieje konieczno艣膰 zastosowania przymusu fizycznego, w tym kary cielesnej. Konieczno艣膰 stosowania tego rodzaju kar wydaje si臋 by膰 oczywista: qui bene amat, bene castigat (kto kocha naprawd臋, ten karci surowo), melius est pueros flere quam senes (lepiej p艂aka膰 w dzieci艅stwie ni偶 na staro艣膰) – m贸wili staro偶ytni, kt贸rym trudno zarzuci膰 wyznawanie nierealistycznej wizji cz艂owieka” 鈥 pisa艂 dr Czarnek w opublikowanym w 2018 r. artykule pt. „Konstytucyjnoprawna ochrona dziecka”.

Czarnek ministrem edukacji i nauki? Homofobia i antysemityzm w szko艂ach

Tak my艣l臋 i si臋 zastanawiam, czyli domowo i politycznie!

Obraz mo偶e zawiera膰: w budynku

 

U mnie w domu jest聽 Armagedon prawie jak koniec 艣wiata! 馃榾

Juro o godzinie 8.oo wkroczy ekipa, kt贸ra musi zmieni膰 rury w ca艂ym pionie!

Nasz blok by艂 budowany za czas贸w Gierka i w贸wczas u偶ywano wsz臋dzie rur 偶eliwnych i oto nadesz艂a pora, by je zast膮pi膰 plastikowymi!

Rozkuj膮 nam jutro 艂azienk臋 i zerw膮 kafelki, a tak偶e rozkuj膮 nam kuchni臋, a wi臋c b臋dzie si臋聽 dzia艂o!

Musieli艣my wi臋c usun膮膰 wszelkie przedmioty stoj膮ce na drodze fachowc贸w tak z 艂azienki jak i z kuchni!

W domu jest wi臋c ba艂agan, ale najgorsze jest to, 偶e po艂o偶膮 nam w 艂azience nowe kafelki, ale b臋d膮 si臋 one r贸偶ni艂y od pozosta艂ych, kupowanych kiedy艣!

W pionie s膮 cztery rodziny i ka偶da nad tym ubolewa, a zw艂aszcza ci, kt贸rzy niedawno remontowali swoje 艂azienki!

M贸wi si臋 trudno i b臋dzie si臋 mieszka膰 dalej i je艣li jutro nie napisz臋 偶adnej notki, to b臋dzie to oznacza艂o, 偶e pad艂am na pysk w doprowadzeniu domu do jakiego艣 stanu i mam nadziej臋, 偶e uwin膮 si臋 w jeden dzie艅!

A teraz zmiana tematu:

W poniedzia艂ek samob贸jstwo pope艂ni艂a 12 letnia dziewczynka, kt贸r膮 z powodu orientacji seksualnej zaszczuli w szkole i portalach spo艂eczno艣ciowych – r贸wie艣nicy!

Tragedia kolejna wydarzy艂a si臋 w Kozienicach i krew na r臋kach z powodu tego, jak偶e tragicznego wydarzenia ma PiS!

Jest to kolejna ofiara tego bandyckiego rz膮du, kt贸ry w艂o偶y艂 艂apy w majtki swojego narodu i z tego powodu coraz cz臋艣ciej dochodzi do napa艣ci na ludzi wyr贸偶niaj膮cych si臋 cho膰by kolorem w艂os贸w!

Polska nie jest samotn膮 wysp膮 i 艣wiat widzi, co dzieje si臋 w naszym kraju!

Dosz艂o do tego, 偶e 50 ambasador贸w podpisa艂o petycj臋 na temat obrony 艣rodowisk LGBT:

„Z inicjatywy Belgii 50 ambasador贸w w Polsce wystosowa艂o list w obronie 艣rodowisk LGBT w naszym kraju. W niedziel臋 pismo udost臋pni艂a w mediach spo艂eczno艣ciowych ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher. 鈥濸rawa cz艂owieka to nie ideologia 鈥 s膮 one uniwersalne鈥 鈥 doda艂a do wpisu”

Nasi politycy nie przyjmuj膮 tego ostrze偶enia i twierdz膮, 偶e 艣wiat si臋 wtr膮ca w sprawy Polski!

Ta partia rozp臋ta艂a piek艂o i czytamy:

„Pora偶aj膮ca skala przemocy wobec os贸b LGBT w Polsce 鈥 najnowsze dane

艢rednio 3 na 10 os贸b LGBT do艣wiadczy艂o przemocy fizycznej i/lub psychicznej w ci膮gu ostatnich pi臋ciu lat. W skali roku osoby LGBT do艣wiadczaj膮 przemocy 2 razy cz臋艣ciej od os贸b heteroseksualnych. W艣r贸d os贸b LGBT z przemoc膮 najcz臋艣ciej spotykaj膮 si臋 osoby transp艂ciowe, bo a偶 po艂owa z nich. Mimo to a偶 57,1% os贸b LGBT by艂a zniech臋cana przez policj臋 do zg艂aszania przest臋pstw motywowanych homo-, bi- lub trans fobi膮 鈥 czytamy w najnowszych raporcie nt. przemocy wobec os贸b LGBT w Polsce opracowanym przez Kampani臋 Przeciw Homofobii i Centrum Bada艅 nad Uprzedzeniami Uniwersytetu Warszawskiego”

Na tych politykach nie robi 偶adnego wra偶enia, 偶e kolejne dziecko szykanowane opuszcza ten 艣wiat, ani to, 偶e kto艣 zosta艂 pobity za t臋czow膮 flag臋, albo chocia偶by spink臋 we w艂osach w kolorze t臋czy!

Oni nie zajmuj膮 si臋 gospodark膮, szkolnictwem, s艂u偶b膮 zdrowia, a sami b臋d膮c gejami zaszczuli ludzi, kt贸rzy nie maj膮 swojego miejsca w tym kraju i pierdol膮 na lewo i prawo o ideologii Gender 艂膮cznie z Adrianem, kt贸ry rycza艂 w kampanii, 偶e ludzie LGBT, to nie ludzie, a ideologia.

Oto zbieramy 偶niwo tych wszystkich poczyna艅 – ha艅ba dla tych ludzi!

My艣l臋 nad tym wszystkim i jestem przera偶ona i ponownie apeluj臋 do Polonii – nie wracajcie do tego piek艂a!

Obraz mo偶e zawiera膰: co najmniej jedna osoba i w budynku

Tajemnica!

  • Mariola – lat 40 robi膮c porz膮dki w domu znalaz艂a paragony za op艂acenie hotelu w zeszycie swojego m臋偶a!

Jej m膮偶 co roku wyje偶d偶a艂 do sanatorium i zmuszony przyzna艂 si臋, 偶e co roku – trzy tygodnie 偶y艂 z drug膮 kobiet膮 i tak przez wiele lat.

On mia艂 swoj膮 tajemnic臋, kt贸ra si臋 wyda艂a przez jego gapiostwo, a Mariola trafi艂a na kilka miesi臋cy do szpitala psychiatrycznego!

By艂a mu przez lata oddana, prowadzi艂a wzorowo dom i wychowywa艂a dw贸ch, wspania艂ych syn贸w i nie by艂a w stanie tego znie艣膰!

  • Krystyna – lat 54 latami omija艂a – jad膮c samochodem pewien budynek nadk艂adaj膮c drogi.

W tym budynku b臋d膮c studentk膮 dokona艂a aborcji, bo akurat w tym czasie nie by艂a gotowa na macierzy艅stwo.

Jej przysz艂y m膮偶 nigdy si臋 o tym nie dowiedzia艂 i Krystyna t臋 tajemnic臋 skrywa w sobie latami.

  • Katarzyna – lat 50 b臋d膮c ju偶 w ma艂偶e艅stwie, podczas imprezy integracyjnej zdradzi艂a po alkoholu swojego m臋偶a, a za troch臋 zorientowa艂a si臋, 偶e jest w ci膮偶y.

Latami 偶y艂a w strachu, by jej tajemnica nigdy si臋 nie wyda艂a i oby jej m膮偶 czu艂, 偶e jest ojcem ich c贸reczki!

Jednak c贸rka zachorowa艂a i w szpitalu jej tajemnica si臋 wyda艂a, a ma艂偶e艅stwo sko艅czy艂o.

  • Janusz – lat 45 miewa艂 swoje fantazje seksualne, ale nigdy nie zdradzi艂 ich swojej 偶onie!

Co jaki艣 czas udawa艂 si臋 do domu uciech,聽 wybrana prostytutka spe艂nia艂a jego zachcianki i to by艂a jego tajemnica, o kt贸rej ma艂偶onka do dzi艣 si臋 nie dowiedzia艂a.

  • Bogdan w tajemnicy przed 偶on膮 wynaj膮艂 sobie kawalerk臋, w kt贸rej spotyka si臋 z takimi samymi, maj膮cymi te same聽 same preferencje i przebieraj膮 si臋 w 艂aszki kobiece i uprawiaj膮 seks.

Jego 偶ona do dzisiaj niczego nie podejrzewa.

Takich przyk艂ad贸w mo偶na wiele, bo ka偶dy cz艂owiek na tej, naszej Ziemi ma swoje tajemnice i sekrety, kt贸re si臋 by膰 mo偶e wyda艂y, ale wiele tajemnic si臋 nie wyda艂o.

Ludzie 偶yj膮 ze swoimi tajemnicami, kt贸re chroni膮 z ca艂ych si艂, a je艣li si臋 wydadz膮, to cz臋sto rujnuj膮 im 偶ycie!

Nie ma cz艂owieka na Ziemi, kt贸ry by nie mia艂 swojej sekretnej tajemnicy!

Ka偶dy je ma i ja te偶, cho膰 s膮 niegro藕ne, ale je mam i zabior臋 je do grobu!

Tajemnica 鈥 Demotywatory.pl

Raz uderzy艂, to uderzy drugi i trzeci!


Ogl膮da艂am dzisiaj program rozrywkowy na „POLSAT” pt. „Twoja twarz brzmi znajomo”

Wydaje si臋, bo nie ogl膮dam regularnie, 偶e to s膮 odcinki nowej, jesiennej edycji!

Bezapelacyjnie wygra艂a Kamila Boruta w piosence Lady Gaga i swoj膮 wygran膮 przeznaczy艂a na fundacj臋 broni膮c膮 kobiet przed przemoc膮 domow膮!

Taka jest szlachetna intencja, 偶e wygrywaj膮cy swoj膮 wygran膮 przeznaczaj膮 na cel charytatywny!

Pani Kamila powiedzia艂a, 偶e w Polsce co cztery minuty dochodzi do domowej przemocy wobec kobiet w czterech 艣cianach i nie tylko z powodu, 偶e zupa by艂a za s艂ona!

Kobiety s膮 bite w Polsce i praktycznie nie maj膮 偶adnej ochrony ze stronu rz膮du, kt贸ry chce wypowiedzie膰 Konwencj臋 Stambulsk膮, bo dopatrzyli si臋 w niej wiele szkodliwych zapis贸w!

Kobiety cierpi膮 wi臋c w samotno艣ci bite i poni偶ane, a jak偶e cz臋sto jest tak, 偶e po prostu nie maj膮 dok膮d odej艣膰, a jednocze艣nie wstydz膮 si臋 m贸wi膰 o przemocy!

Nikt im nie wierzy, bo nawet na Policji je艣li nie maj膮 ze sob膮 obdukcji!

Sprawy w s膮dach trwaj膮 miesi膮cami i bardzo trudno jest udowodni膰 kobiecie, 偶e jest bita.

Jak偶e cz臋sto bij膮cy to m臋偶czy藕ni na wysokich stanowiskach, kt贸rych si臋 broni w 艣rodowisku i nie wierzy kobiecie.

Jak偶e cz臋sto do przemocy dochodzi w rodzinach katolickich, gdzie m臋偶czyzna jest tak偶e chroniony!

Jest takie powiedzenie, 偶e je艣li facet uderzy艂 raz swoj膮 kobiet臋, 偶on臋, bo b臋dzie to robi艂 ju偶 zawsze.

Uderzy i nast臋pny raz i cho膰 po pobiciu idzie do kwiaciarni i kupuje kwiaty na przeprosiny, to nast膮pi nast臋pny raz i wtedy kobietom powinna zapali膰 si臋 „czerwona lamka”

To s膮 bardzo trudne sprawy, a kiedy s膮 dzieci, to kobiety nie maj膮c dok膮d uciec – trwaj膮 w takich zwi膮zkach latami i wierz膮, 偶e on si臋 poprawi i przestanie!

Znalaz艂am w sieci dwa 艣wiadectwa, 偶e nie wolno si臋 godzi膰 na przemoc, kt贸ra mo偶e grozi膰 utrat膮 偶ycia!

„Troch臋 a propos鈥 Ziobry i tak nielubianej przez niego „Konwencji Stambulskiej”

Znalezione w necie
Ku refleksji i przestrodze…

Az虈 s虂mierc虂 nas roz艂a台czy…

Mam na imie台 Anna. Mam 27 lat, a jutro wychodz臋 za m膮偶 . Jestem niesamowicie szcz臋艣liwa! Wstyd si臋 przyzna膰, ale nie widz臋 poza Nim 艣wiata. Nieustannie powtarza mi, 偶e jestem pi臋kna. Jest mi艂o艣ci膮 mojego 偶ycia…..

Mam na imie台 Anna . Mam 30 lat i jestem w cia台z虈y. Ci膮偶a to ci臋偶ki stan. Rano budz臋 si臋, a wieczorem zasypiam niebywa艂e g艂odna. Kacper robi wszystko, aby zadowoli膰 apetyt tego ma艂ego cz艂owieka mieszkaj膮cego w moim brzuszku. Powtarza, 偶e jestem pi臋kna, ale nie wierze台 mu – przyty艂am dziesie台c虂 kg…..

Mam na imie台 Anna. Mam 31 lat i od kilku miesie台cy mam Kubusia w ramionach. Mog艂abym ca艂owa膰 jego stopki ca艂ymi dniami. Ka偶dego dnia patrz臋 na niego ze zdumieniem, ale Kacper ma inne podej艣cie. Podnosi g艂os i w艣cieka si臋, gdy ma艂y p艂acze. Wczoraj z nerw贸w uderzy艂 mnie w twarz, bo wyla艂am butelk臋 z mlekiem. Wybaczy艂am mu, jest zm臋czony. Ojcostwo daje mu si臋 we znaki…..

Mam na imie台 Anna. Mam 32 lata, a dzis虂 patrza台c na siebie w lustrze zauwaz虈y艂am siniaka na prawym ramieniu. Mam te偶 do艣膰 du偶e rozci臋cie na wardze. Teraz sie台 trze台s臋 , zamkni臋ta w 艂azience. Wszystko przepad艂o….

Mam na imie台 Anna. Mam 33 lata, a dzis虂 wieczorem wyla台dowa艂am na izbie przyj臋膰 . Trzy z艂amane z虈ebra. Kacper mnie kopn膮艂 w nerwach. Ale to nie jego wina. Jest zme台czony, bo du偶o pracuje. Na policji stwierdzi艂am, 偶e m膮偶 pr贸bowa艂 mnie podnie艣膰, gdy upad艂am w kuchni i przewr贸ci艂 si臋 na mnie. B贸l zabiera mi dech w piersiach….

Nazywam sie台 Anna . Mam 35 lat, a dzis虂 rano Kacper wbi艂 mi no虂z虈 w gard艂o. Czu艂am, jak ostrze wchodzi w cia艂o. Przez kilka sekund wstrzyma艂am oddech i mys虂la艂am 鈥濩zy to naprawd臋 si臋 sta艂o?鈥 Umar艂am po kilku godzinach w ka艂uz虈y krwi. W ostatnich chwilach s艂ysza艂am przera藕liwy p艂acz Kuby….

Mam na imie台 Anna i teraz jestem chmura台 i deszczem. Jestem ziemi膮 i morzem. Jestem oddechem matek wszystkich sierot na tym 艣wiecie i przestrog膮 wszystkich ofiar przemocy domowej. Nie podziel mojego losu. Ratuj si臋, ratuj si臋 dop贸ki mo偶esz.

Przestan虂 mie膰 nadzieje. On si臋 nie zmieni…

Zostaw go i uciekaj tam, gdzie jeste艣 kochana i szanowana.

Nie wybaczaj kolejnego uderzenia.

Naucz swoje c贸rki, 偶e kwiaty nie wystarczaj膮 by wybaczy膰… Na groby te偶 nosimy kwiaty…”

***************************************************************************************

„Dzi艣 od ciebie odejd臋. Po cichu zamkn臋 za sob膮 drzwi i si臋 nie odwr贸c臋.

Siedz臋 i robi臋 rozrachunek z ostatnim rokiem, a mo偶e nawet i latami. Pami臋tam wszystkie ostatnie dni, kiedy obiecywa艂am sobie, 偶e to ju偶 koniec, 偶e odejd臋, 偶e nie pozwol臋 siebie tak d艂u偶ej traktowa膰.

M贸wi艂am sobie: 鈥渢ak teraz z nowym rokiem, niech przyjdzie nowe鈥. I wierzy艂am, 偶e to zrobi臋, 偶e dam rad臋, 偶e miarka ju偶 tak si臋 przebra艂a, 偶e nie wytrzymam ani jednego dnia d艂u偶ej. Tymczasem znowu jestem w tym samym punkcie zastanawiaj膮c si臋, co posz艂o nie tak.

Bo ty jakby艣 czu艂, 偶e chc臋 odej艣膰. 艢wi臋ta, Sylwester 鈥 cudowne dni, kiedy m贸wi艂e艣, jak bardzo mnie kochasz. Nie pi艂e艣, nie wypija艂e艣 grama alkoholu. Pr贸bowa艂am z tob膮 rozmawia膰 maj膮c nadziej臋, 偶e mo偶e teraz do ciebie dotrze, jak wielk膮 krzywd臋 mi robisz. Jak za ka偶dym razem podnosz膮c na mnie g艂os i r臋k臋 mnie niszczysz. 艁udzi艂am si臋, 偶e mo偶e teraz b臋dzie lepiej, 偶e mo偶e jeszcze jedna szansa, 偶e nie musz臋 si臋 pakowa膰 ju偶 i teraz, ale poczeka膰 kilka dni, tygodni, kt贸re zamienia艂y si臋 w miesi膮ce. A ty nabiera艂e艣 pewno艣ci, 偶e znowu jestem, 偶e zostaj臋, 偶e wszystkie twoje manipulacje ponownie na mnie podzia艂a艂y.

I przychodzi艂 ten dzie艅, kiedy troch臋 przestawa艂am si臋 ba膰 przekr臋canego klucza w zamku, kiedy s艂ab艂a moja ostro偶no艣膰. Wtedy zaczyna艂e艣 swoje show. Wystarczy艂o, 偶e spojrza艂am ci w oczy i mog艂am tylko 偶a艂owa膰, 偶e nadal tu z tob膮 jestem. Mog艂am pop艂aka膰 si臋 nad sob膮, w艣cieka膰 si臋, 偶e znowu by艂am tak naiwna鈥

Talerz spad艂 ze sto艂u z hukiem. Kaza艂e艣 mi je艣膰 z pod艂ogi. 鈥淶as艂ugujesz tylko na to, by traktowa膰 ci臋 jak psa鈥 鈥 sycza艂e艣 przez z臋by. A gdy pr贸bowa艂am si臋 podnie艣膰 stawia艂e艣 nog臋 na moich plecach. Ba艂am si臋, 偶e z艂amiesz mi kr臋gos艂up. Widzia艂am swoj膮 krew na pod艂odze. I swoje 艂zy. Tak bardzo chcia艂am wsta膰, spojrze膰 na ciebie z pe艂n膮 nienawi艣ci膮 i wyj艣膰, trzasn膮膰 drzwiami i ju偶 nigdy nie wr贸ci膰. Tym razem naprawd臋. Ale nie mog艂am si臋 podnie艣膰. Tkwi艂am na kolanach wymiotuj膮c ze stresu, z obrzydzenia nad sob膮, nad tob膮, po tym, jak mnie zgwa艂ci艂e艣. Ca艂a by艂am w rozlanej zupie鈥 A ty wyszed艂e艣 z kuchni聽 jak gdyby nigdy nic usiad艂e艣 na kanapie wo艂aj膮c, 偶ebym zrobi艂a ci kaw臋. Chcia艂am ci臋 zabi膰. Wzi膮膰 n贸偶 i wsadzi膰 ci go w szyj臋. Wiele razy widzia艂am, jak to robi臋, jak twoja krew rozlewa si臋 po kanapie鈥 Zawsze, gdy sobie to wyobra偶a艂am czu艂am ulg臋. Ale strach by艂 silniejszy. Bo co, jakby艣 zauwa偶y艂, co chc臋 zrobi膰, jakby艣 z艂apa艂 n贸偶 i tym razem mnie zabi艂. Tyle razy to obiecywa艂e艣. M贸wi艂e艣: 鈥渏u偶 nie 偶yjesz, szmato鈥, 鈥渢ylko komu艣 powiedz suko, to ci臋 zabij臋鈥. Wiedzia艂am, 偶e jeste艣 do tego zdolny. Ba艂am si臋. Strach towarzyszy艂 mi ka偶dego dnia z tob膮, nawet gdy wydawa艂o mi si臋, 偶e go nie czuj臋, 偶e znikn膮艂, bo ty si臋 stara艂e艣. Kupowa艂e艣 kwiaty, szli艣my do kina, czasami tylko mocniej 艣cisn膮艂e艣 mi r臋k臋 przypominaj膮c, kto tu rz膮dzi, kto ma w艂adz臋, kto decyduje o moim by膰 czy nie by膰. Szybko przywo艂ywa艂e艣 mnie do twojego porz膮dku. Zamyka艂e艣 w ramy. Spycha艂e艣 na margines twojego 偶ycia.

Dzisiaj si臋 spakowa艂am. Nie chc臋 czeka膰 do nowego roku. Chc臋 zamkn膮膰 stary tak, jak powinnam go zamkn膮膰 niemal rok temu. Mo偶e 1. stycznia to jaka艣 magiczna linia, za kt贸r膮 nie b臋d臋 znowu mie膰 odwrotu. Mo偶e nie powinnam postanawia膰 sobie niczego, tylko zrobi膰 to, co ju偶 dawno zrobi膰 powinnam. Pisz臋, 偶eby doda膰 sobie odwagi i si艂y, by upewni膰 si臋, 偶e moje my艣li s膮 prawdziwe i realne, 偶e nie jest to mrzonka, kt贸r膮 ty zaszczepi艂e艣 mi w g艂owie. Chce mie膰 pewno艣膰, 偶e to wszystko dzieje si臋 tu i teraz. 呕e niczego sobie nie wymy艣li艂am. 呕e jeste艣 potworem, kt贸ry nie zas艂uguje na moj膮 mi艂o艣膰. Bo偶e. Jak si臋 boj臋. Jak si臋 boj臋, 偶e us艂yszysz moje my艣li, 偶e uprzedzisz mnie, zatrzymasz, 偶e b臋dziesz b艂aga艂 i p艂aka艂. Chc臋 odej艣膰 po cichu. Zamkn膮膰 drzwi i nie odwraca膰 si臋 za siebie. Wszystko zaplanowa艂am. Chc臋 zostawi膰 to 偶ycie, kt贸re 偶yciem nigdy nie by艂o. Wszystko zaplanowa艂am. Wiem wszystko. Musz臋 tylko przekroczy膰 pr贸g domu z walizk膮 w r臋ce鈥 Zrobi膰 ten jeden krok. Chc臋 wierzy膰, 偶e dzi艣 mi si臋 to uda鈥”

Moja sobota – m贸j dzie艅!

Oto widok z mojego kuchennego okna – co tam widzimy?

Jesie艅 widzimy i mokre, ostatnie dwa dni, ale nie narzekam, bo deszcz jest Ziemi potrzebny!

Bardziej聽 narzekam na to, 偶e nie grzej膮 w kaloryferach i podgrzewam si臋 grzejnikiem elektrycznym – trudno!

W tym bloku ze zdj臋cia mieszka moja siostra z m臋偶em i widzimy swoje okna.

Je艣li ona i jej rodzina cokolwiek o mnie wie, to tylko z mojego bloga – tak to si臋 porobi艂o i trwa od 30 lat!

Na tej historii wyszed艂by niez艂y film – g艂臋boko psychologiczny, a mo偶e serial kilku sezon贸w pt. „Dwie strony medalu”

Ale nie o pogodzie chc臋 dzisiaj i tak w og贸le:

Wczoraj zapowiedziano, 偶e o godzinie 12.oo –聽 w po艂udnie Polsce zostanie og艂oszone porozumienie z koalicj膮!

Wsta艂am wi臋c do艣膰 nerwowa, bo by艂am bardzo ciekawa, co zosta艂o ustalone w I sezonie serialu spotka艅 prezesa z koalicj膮!

Przez tydzie艅 grza艂y si臋 opony聽 od limuzyn z pe艂nymi bakami paliwa, kt贸re podje偶d偶a艂y z impetem i nerwowymi politykami zwo艂anymi przez prezesa do obskurnej siedziby!

Dramaturgia ogromna, bo dziennikarze stali z kamerami pod twierdz膮, usi艂uj膮c cokolwiek si臋 dowiedzie膰 przez tydzie艅!

Nie wzi臋艂am wi臋c porannego prysznica, a zrobi艂am sobie kaw臋 z mlekiem i usiad艂am przed telewizorem!

Konferencja mia艂a si臋 odby膰 o 12, ale oczywi艣cie oczekiwanie si臋 przed艂u偶y艂o o p贸艂 godziny i nagle weszli!

Prezes we w艂asnej osobie, Gowin, Ziobro i Morawiecki – najwi臋ksi w Polsce, od kt贸rych wszystko zale偶y!

Zamieni艂am si臋 ca艂a w s艂uch i z pewno艣ci膮 miliony Polak贸w, kt贸rym Polska le偶y na sercu!

Co us艂yszeli艣my wi臋c, ano to, 偶e prezes jest szcz臋艣liwy, 偶e dosz艂o do porozumienie, a pozostali to tylko potwierdzili!

Wszystko trwa艂o jakie艣 10 minut i po podpisaniu czego艣 tam – wyszli – olewaj膮c pytania dziennikarzy i tyle ich widzia艂am!

Zrobili dobr膮 min臋 do z艂ej gry, ale ka偶dy my艣l膮cy wie, 偶e tam ju偶 nigdy nie b臋dzie zgody i jedno艣ci – czyli jeden wielki cyrk, bo tam si臋 ka偶dy, ka偶dego boi!

I oto mamy sezon 2 w serialu „Koalicja” – jakie porozumienia zapad艂y?

Ju偶 w sieci kr膮偶膮 memy i tylko one mi poprawiaj膮 humor, bo tego rz膮du na powa偶nie bra膰 nie聽 mo偶na!

Maj膮 jeszcze trzy lata na okradanie Polski i p贸ki co, s膮 bezkarni, ale s膮dz臋, 偶e to si臋 kiedy艣 zmieni diametralnie i zostan膮 za wszystko rozliczeni, cho膰 by膰 mo偶e nie za mojego 偶ywota.

Odpali艂am sobie na dalszy dzie艅 serial pt. „Bia艂a ksi臋偶niczka” opowiadaj膮cy o losach ksi臋偶niczki El偶biety, kt贸ra po艣lubi艂a Henryka VII i jestem na etapie, kiedy El偶bieta pokocha艂a znienawidzonego na pocz膮tku m臋偶a – kr贸la i urodzi艂a mu syna!

Jako艣 mnie te seriale wci膮gaj膮 i chyba tak偶e ucz膮 historii, ale dodam, 偶e serial osadzony jest w XV wieku i polityka by艂a taka, 偶e ka偶dego niewygodnego osadzali w lochach, podtruwali i zabijali, a teraz ha ha – do tego nie dochodzi, a wi臋c jest ogromny post臋p!

Bia艂a ksi臋偶niczka online cda - ca艂y film. Sprawd藕 gdzie obejrze膰 online

W kuchni!

Gdzie艣 przeczyta艂am taki 偶art:

Co robi lekarz w kuchni – leczo!

Ja nie lekarz, a seniorka i wpad艂am do kuchni, by ugotowa膰 jesienne leczo!

Mia艂am wi臋c:

  • dwa p臋tka kie艂basy,
  • cztery papryki w kolorze czerwonym i 偶贸艂tym,
  • cztery marchewki,
  • cztery du偶e pomidory,
  • dwa zielone kabaczki,
  • jedn膮, spor膮 cukini臋,
  • cztery og贸rki kiszone,
  • jedn膮 du偶膮 cebul臋,
  • p臋czek natki pietruszki i koperku,
  • ziele angielskie i li艣cie laurowe, oraz 艂y偶ka jarzynki i pieprz!

Wykonanie jest proste, bo wszystko kroimy w paski, albo kostk臋!

Najpierw podsma偶y艂am pokrojon膮 kie艂bas臋, a potem doda艂am cebul臋 pokrojon膮 w pi贸rka, a potem stopniowo doda艂am papryk臋, kabaczek, cukini臋 i marchew.

Warzywa pu艣ci艂y sw贸j naturalny sok i absolutnie danie nie musia艂am podlewa膰 wod膮.

Pomidory sparzy艂am i zdj臋艂am z nich sk贸rk臋, kt贸re te偶 pokroi艂am w kostk臋!

Doda艂am je wraz z og贸rkiem kiszonym na samym ko艅cu obr贸bki, a nast臋pnie doda艂am sok聽 domowy z pomidor贸w!

Wysz艂o pysznie i troch臋 za du偶o, a wi臋c cz臋艣膰 w艂o偶y艂am do s艂oik贸w i pasteryzowa艂am na kiedy艣 tam – zim膮!

Cd. ni偶ej:

Zastanawiam si臋 o co chodzi z t膮 pandemi膮 w Polsce!

Przecie偶 mamy XXI wiek, a ludzko艣膰 nie potrafi sobie z ni膮 poradzi膰.

Kiedy艣 ludzko艣膰 mia艂a d偶um臋, choler臋, tyfus, hiszpank臋 i kiedy艣 te zarazy si臋 sko艅czy艂y, ale to by艂y lata biedy i g艂odu, a medycyna by艂a na niskim poziomie!

Koronawirus jednak atakuje w Polsce ze zdwojon膮 si艂膮 na jesie艅 i ko艅ca tego nie wida膰.

Dzi艣 w Polsce by艂o ponad 1500 zaka偶e艅, bo oto ludzie wr贸cili z wakacji i przestali przestrzega膰 obostrze艅, a co robi rz膮d w Polsce?

  • bije si臋 o w艂adz臋, wp艂ywy i pieni膮dze, kiedy w kraju szaleje pandemia!

Umar艂o 28 os贸b, ale czy aby na pandemi臋, czy te偶 na choroby wsp贸艂istniej膮ce?

Politycy nie zak艂adaj膮 maseczek i obraduj膮 na Nowogrodzkiej i nikt z nich nie umiera, a wi臋c o co kaman z t膮 pandemi膮?

Jestem na to za g艂upia, ale czasem my艣l臋, 偶e aby pozby膰 si臋 pandemii, to trzeba wypierniczy膰 telewizor, bo to mi zaczyna pachnie膰 艣ciem膮!

 

 

 

Polonio nie wracaj do Polski!

Polska nie potrzebuje ju偶 prezydenta i premiera, bo wszystkim b臋dzie trz臋s艂a ta ma艂a cholera!

I tu mam APEL do Polonii aby nigdy, przenigdy nie wraca艂a do kraju o nazwie Polska!

Oboj臋tnie gdzie mieszkacie, bo czy w Niemczech, Francji, Holandii, Dani, Szwecji, albo we W艂oszech, a tak偶e w Ameryce – omijacie Polsk臋 z daleka przez kilka nast臋pnych lat!

Tu w mojej Polsce – ja Polka z krwi i ko艣ci zaczynam si臋 ba膰 偶y膰!

Dzieje si臋 tak du偶o z艂ego, 偶e a偶 trudno w to wszystko uwierzy膰, 偶e jeszcze niedawno w demokratycznym kraju nast臋puje dyktatura z powodu rz膮d贸w tego nierz膮du!

PiS zapowiada艂 rekonstrukcj臋 rz膮du, a co si臋 sta艂o?

Sta艂o si臋 co艣 strasznego, bo przez ostatnie siedem dni akolici Kaczy艅skiego na czele z nim debatowali nie o Polsce – nie o gospodarce, reformach, szkolnictwie, s艂u偶bie zdrowia – nie o krocz膮cej pandemii, kt贸ra ma drugi, jesienny rzut!

Oni debatowali o sto艂kach, kasie, wp艂ywach i zbieraniu hak贸w na ka偶dego, kto si臋 sprzeciwi!

Rekonstrukcja rz膮du podobno ma polega膰 na tym, 偶e Kaczy艅ski wejdzie do rz膮du i b臋dzie wicepremierem kontroluj膮cym Ziobro – bandyty od sprawiedliwo艣ci i prokuratora generalnego,聽 Kami艅skiego – pijaka – ministra SWiA i B艂aszczaka – niemoty od wojska – MON.

Tych ludzi b臋dzie kontrolowa艂 Kaczy艅ski, kt贸ry faktycznie na niczym si臋 nie zna, bo we藕my pod uwag臋, 偶e nie mo偶e funkcjonowa膰 bez ochrony, gdy偶 tak bardzo si臋 boi wszystkiego.

Cz艂owieka, kt贸ry nie robi samodzielnie zakup贸w i boi si臋 ludzi wysy艂aj膮c na nich swoj膮 policj臋, jak na przyk艂ad na „bia艂e r贸偶e”

Wsz臋dzie pojawia si臋 z ochron膮, je偶d偶膮c limuzynami, gdy偶 艣miertelnie si臋 boi swojego suwerena!

Teraz to on b臋dzie kontrolowa艂, rozlicza艂, wydawa艂 swoje dekrety zamiast ustaw, kt贸re bez szemrania b臋dzie podpisywa艂 piesek Adrian, bo Kanclerz tak nakaza艂!

Tak bardzo boi si臋 Ziobro, kt贸ry ma na niego haki i obaj si臋 nienawidz膮 jak pies z kotem, ale boi si臋 dymisjonowa膰 Ziobro, cho膰 Ziobro, to jest zero, ale zero mo偶e zrobi膰 ko艂o pi贸ra Kaczy艅skiemu – dwie srebrne wie偶e!

Wszyscy s膮 w klinczu i w tym wszystkim tylko Narodu 偶al, kt贸ry widzi t臋 prostytucj臋 polityczn膮!

Reasumuj膮c ponawiam apel do Polonii – nie wracajcie do tego wariackiego kraju, w kt贸rym rz膮dz膮 ludzie 艂asi na kas臋, bo s膮 w sp贸艂kach, s膮dach, samorz膮dach i s膮 sk艂oni do wszystkiego, aby tylko doi膰 ile si臋 da!

Nasta艂 oto聽 czas, 偶e ju偶 trzeba si臋 ba膰 pisania krytycznych uwag na portalach, bo Kaczy艅ski dorwie si臋 do ka偶dego krytykanta, a tak偶e wyda dekret w sprawie wolnych medi贸w i to jest tylko kwesti膮 czasu!

Nastanie ciemno艣膰 i dyktatura, a my milczymy!

B臋dziemy mieli drug膮 Bia艂oru艣!

Mam jeszcze apel do G贸rnik贸w – przesta艅cie pod ziemi膮 g艂odowa膰, bo ten nierz膮d ma Was w dupie!

 

Jesienna ja!

Sko艅czy艂o si臋 ju偶 lato i oto mamy astronomiczn膮 jesie艅 – niestety!

Trzeba przyzna膰, 偶e tegoroczne lato nas rozpieszcza艂o, a i jesie艅 mamy pi臋kn膮 p贸ki co!

Pami臋tam dawne czasy, kiedy to jesieni膮 si臋 zapada艂am w sobie i popada艂am w dziwne smutki i melancholi臋, ale to si臋 zmieni艂o i teraz uwa偶am jesie艅 za najpi臋kniejsz膮 por臋 roku ze wzgl臋du na kolorowe li艣cie i s艂o艅ce padaj膮ce pod innym k膮tem – rozproszone w trawach i koronach drzew!

Dzi艣 dozna艂am szcz臋艣cia z powodu b艂ahego i tak sobie w g艂owie u艂o偶y艂am:

„M膮偶 kupi艂 dojrza艂e, dorodne 艣liwki, takie fioletowe.

Wysz艂am na balkon, otulona jesiennym s艂o艅cem i pelargoniami

i jad艂am 艣liwki, a pestki rzuci艂am w traw臋!

Mo偶e wyro艣nie z tych pestek drzewko

i to by艂o takie moje szcz臋艣cie”

Jesieni膮 ch臋tnie ludzie fotografuj膮, bo zdj臋cia wychodz膮 cudne i ja wybior臋 si臋 na zdj臋cia jak ka偶dego roku – o tej porze.

Mieszkam w takim miejscu, 偶e jesieni膮 naprawd臋 jest co fotografowa膰, a sprawia mi to wielk膮 frajd臋, kiedy potem ogl膮dam swoje zdj臋cia.

Ni偶ej wklei艂am swoje zdj臋cia z tamtego roku!

Ju偶 jestem w pozytywnym nastroju, bo zaczynam czyta膰 jesienne wiersze, a poeci tak偶e kochaj膮 jesie艅, bo wiersze oddaj膮 t臋 por臋 roku tak – jak ja nie potrafi臋 napisa膰!

Niech mi nikt tej jesieni nie zepsuje, bo ani plotka, ani pom贸wienie, ani nieszczero艣膰, ani 偶adna 艣mier膰, bo niechaj ta jesie艅 b臋dzie dla mnie, rodziny, 艣wiata tylko szcz臋艣ciem, gdy偶 na jesie艅 trzeba umie膰 patrze膰 z mi艂o艣ci膮, cho膰 przypomina o przemijaniu!

Jak nie kocha膰 jesieni…

Jak nie kocha膰 jesieni, jej babiego lata,
Li艣ci niesionych wiatrem, w rytm deszczu ta艅cz膮cych.
Ptak贸w, co przed podr贸偶膮 na drzewach usiad艂y,
Czekaj膮c na swych braci, za morze lec膮cych.

Jak nie kocha膰 jesieni, jej barw purpurowych,
Szarych, 偶贸艂tych, czerwonych, srebrnych, szczeroz艂otych.
Gdy bia艂膮 mg艂膮 otuli zachodz膮cy ksi臋偶yc,
Koj膮c w twym s艂abym sercu, codzienne zgryzoty.

Jak nie kocha膰 jesieni, smutnej, zatroskanej,
Pe艂nej t臋sknoty za tym, co ju偶 nie powr贸ci.
Chryzantemy pobieli, dla tych, kt贸rych nie ma.
Szronem 艂膮ki maluje, ukoi, zasmuci.

Jak nie kocha膰 jesieni, siostry listopada,
Tego, co kr贸lowanie blaskiem 艣wiec rozpocznie.
I w swoim majestacie uczy nas pokory.
Bez s艂owa na cmentarze wzywa nas corocznie.
Tadeusz Wywrocki

Li艣cie jesienne

Li艣cie jesienne le偶膮 po brzegach dr贸g, mieni膮c si臋 jedn膮 po艂ow膮 t臋czy.
Wygl膮daj膮 jak rozsypane r贸偶e wszelkich barw.
W stawie dr偶膮 z艂ote plamy. Rz膮d drzew odbija si臋 w nim r贸偶nie: wierzba – mg艂膮 siw膮, czerwona leszczyna – skrzyd艂em motyla, topole – ciemnymi kolumnami.
Sko艣ne marmurowe schody, prowadz膮ce ku wodzie, odbijaj膮 si臋 w gl膮b i w przeciwn膮 stron臋 ni偶 prowadz膮, tworz膮c klin.
Zadarte li艣cie wierzby p艂yn膮 jak d偶onki, wiatrem popychane.
Wysoko przelatuj膮ce samoloty sun膮 przez g艂臋bin臋 jak czarne p艂otki, ma艂膮 gromad膮.
Woda 偶yje, drzewa budz膮 si臋 dzisiaj.
Wieje bowiem wiatr, kt贸ry r贸偶ni si臋 od innych jak chuchni臋cie od dmuchni臋cia.
Z g艂臋bi piersi natury p艂ynie to serdeczne chuchanie: wiatr halny.
Kto jeszcze nie wypowiedzia艂 swojej mi艂o艣ci, zdradzi si臋 z ni膮 w taki dzie艅.
Oto jest niekalendarzowy powr贸t wiosny.
Wiosna – kaprys, wiosna – 艂aska.
Mo偶emy si臋 jej wsz臋dzie i zawsze spodziewa膰, tej Wiosny Niezale偶nej, zar贸wno w zimie, jak i w setnym cho膰by roku 偶ycia.
Maria Jasnorzewska Pawlikowska

J e s i e 艅

Jesie艅 mnie cieniem zwi臋d艂ych drzew dotyka,
S艂o艅ce rozp艂ywa si臋 gasn膮cym z艂otem.
Pier艣cie艅 dni moich z wolna si臋 zamyka,
Czas mnie otoczy艂 zwartym 偶ywop艂otem.

Ledwo ponad mog臋 si臋gn膮膰 okiem
Na pola szarym cichn膮ce milczeniem.
Serce u艣mierza si臋 t臋tnem g艂臋bokiem.
Czemu nachodzisz mnie, wiosno, wspomnieniem?

Tak wiele wa偶nych spraw mam do zachodu,
Zanim z mym cieniem zostaniemy sami.
Czemu mi rzucasz kamie艅 do ogrodu
I m膮cisz moj膮 rozmow臋 z ptakami?
Leopold Staff

O jesieni, jesieni

Niech si臋 wszystko odnowi, odmieni….
O jesieni, jesieni, jesieni …..
Niech si臋 noc膮 do g艂臋bi prze藕rocza
nowe gwiazdy urodz膮 czy stocz膮,
niech si臋 spe艂ni, co si臋 nie odstanie,
cho膰by krzywda, cho膰by b贸l bez miary,
nies艂ychane dla serca ofiary,
gniew czy mi艂o艣膰, 偶ycie czy skonanie,
niech si臋 tylko co艣 pr臋dko odmieni.
O jesieni!… jesieni! … jesieni!

Ja chc臋 burzy, 偶eby we mnie z si艂膮
znowu serce gorza艂o i bi艂o,
偶eby 偶ycie unios艂o mnie ca艂膮
i jak trzcin臋 w obj臋ciu 艂ama艂o!
Nie trzymajcie, nie wchod藕cie mi w drog臋
ju偶 si臋 tyle rozprys艂o w臋dzide艂 …
Ja chc臋 szcz臋艣cia i b贸lu, i skrzyde艂
i tak d艂u偶ej nie mog臋, nie mog臋!
Niech si臋 wszystko odnowi, odmieni! …
O jesieni! … jesieni! … jesieni.
I艂艂akowicz贸wna Kazimiera

Astry

Znowu wi臋dn膮 wszystkie zio艂a,
Tylko srebrne astry kwitn膮,
Zapatrzone w ch艂odn膮 niebios
To艅 b艂臋kitn膮…
Jak偶e smutna teraz jesie艅!
Ach, smutniejsza ni偶 przed laty,
Cho膰 tak samo 偶贸艂kn膮 li艣cie
Wi臋dn膮 kwiaty
I tak samo noc miesi臋czna
Sieje jasno艣膰, smutek, cisz臋
I tak samo drzew wierzcho艂ki
Wiatr ko艂ysze
Ale teraz braknie sercu
Tych upoje艅 i uniesie艅
Co swym czarem o偶ywia艂y
Smutna jesie艅
Dawniej mia艂a noc jesienna
D藕wi臋k rozkoszy w swoim hymnie
Bo anielska, czysta posta膰
Sta艂a przy mnie
Przypominam jeszcze teraz
Bladej twarzy alabastry,
Krucze w艂osy – a we w艂osach
Srebrne astry…
Widz臋 jeszcze ciemne oczy…
I pieszczot臋 w ich spojrzeniu
Widz臋 wszystko w ksi臋偶ycowym
O艣wietleniu…
Adam Asnyk

Sorki, ten rz膮d rozwali艂y norki!

Te gwiazdy kochaj膮 futra naturalne - Jutro b臋dzie futro

I ja by艂am kiedy艣 m艂od膮 kobiet膮 i pami臋tam, 偶e ju偶 by艂am matk膮!

Pami臋tam, 偶e nosi艂am na g艂owie czapk臋 z lisa i do tego mia艂am w komplecie ko艂nierz zapinany na haftk臋!

Mia艂am 艣liczny r贸偶owy p艂aszcz, lekko rozkloszowany i kiedy za艂o偶y艂am do niego t臋 czapk臋 i ko艂nierz, to wygl膮da艂am jak ksi臋偶niczka, albo jak聽 „Anna Karenina”

Kurde nie by艂am absolutnie 艣wiadoma, 偶e ten m贸j komplet m贸g艂 pochodzi膰 z fermy klatkowej, bo kiedy艣 absolutnie si臋 o tym nie m贸wi艂o!

Wiele kobiet paradowa艂o w贸wczas na ulicach w艂a艣nie w futrach i nikt na nie nie napada艂, 偶e s膮 tak ubrane i pewnie 偶adna si臋 nie zastanawia艂a nad tym, sk膮d pochodz膮 ich kreacje futrzane.

W艣r贸d celebryt贸w, aktorek posiadanie futra, to by艂 symbol bogactwa i luksusu i by艂o to naturalne i dozwolone, a wr臋cz po偶膮dane!

Nigdy wi臋cej nie za艂o偶y艂am na siebie futra ze zwierz膮t, bo co艣 czu艂am podsk贸rnie, 偶e to jest passe, a w mojej szafie od lat wisi 艣liczne futro sztuczne, kt贸re po prostu wisi, gdy偶 w Polsce zimy s膮 bardzo 艂agodne.

Mam sentyment do tego futra i niech sobie wisi, a kupi艂 mnie dla mnie M膮偶!

Co si臋 ostatnio w Polsce wydarzy艂o?

Sorki, ale ten rz膮d podzieli艂y norki, bo tego chce Kaczy艅ski, ale niekt贸rzy si臋 sprzeciwili i oto mamy k艂opot, a raczej Kaczy艅ski ma k艂opot z akolitami, ale najgorsze jest to, 偶e Rydzyk popiera hodowc贸w, bo ma z tego profity!

Akolici stan臋li po stronie hodowc贸w i mamy w rz膮dzie awantur臋!

Dzi艣 ogl膮da艂am program na TVN – „Czarno na bia艂ym” i zobaczy艂am w jakich warunkach 偶yj膮 zwierz膮tka futerkowe i dozna艂am kaca moralnego, 偶e kiedy艣 mia艂am i nosi艂am czapk臋 z lisa i taki ko艂nierz!

W艣r贸d lider贸w takiej hodowli s膮 Chiny, Dania i Polska!

Buntuj膮 si臋 polscy hodowcy, 偶e Kaczy艅ski odbiera im chleb, a ja sobie my艣l臋 jak ci hodowcy 艣pi膮, kiedy zabijaj膮 norki, lisy, szynszyle elektrod膮 wk艂adan膮 w odbyt zwierzaka, a po odarciu ze sk贸ry te zwierz臋ta cz臋sto 偶yj膮 jeszcze, albo je gazuj膮!

To jest tak okrutny proceder, 偶e tym razem zgodz臋 si臋 z Kaczy艅skim, 偶e ju偶 czas, basta zadawania b贸lu i zabijania w nieludzki spos贸b i robienie zwierz臋tom piek艂a na ziemi!

Nie naprawi臋 w tym wpisie 艣wiata, bo jako osoba mi臋so偶erna, jestem skazana na konsumpcj臋 kur w chowu klatkowego i tak偶e jajek, ale tak por膮bany jest ten 艣wiat!

W kwestii futer jestem ciekawa gustu Rosjanek, bo zawsze mi si臋 wydawa艂o, 偶e one uwielbiaj膮 futra, a klimat w Rosji sk艂ania do ocieplania si臋 nimi!

Jedynie rozgrzeszam ludy dalekiej p贸艂nocy, gdzie jest naprawd臋 zimno, jak Eskimos贸w.

Jednak oni szyj膮 futra i odzie偶 ze zwierz膮t upolowanych na mi臋so, a nie z chowu klatkowego!

Tymczasem ulubienice – celebrytki nadal je聽 nosz膮 i o dziwo, 偶e te futra je nie parz膮!

Rozenek i Og贸rek w kamizelce z futra | Party.pl

Polskie gwiazdy kochaj膮 futra! - Moda

To b臋dzie taka gra, bo Ziobro na wszystkich haki ma!

Kiedy Ziobro, Kurski i Cyma艅ski zostali wyrzuceni z PiS w 20011 roku, to powiedzia艂am do M臋偶a, 偶e Ziobro jeszcze b臋dzie co艣 w Polsce znaczy艂 i b臋dzie politykiem bezwzgl臋dnym i tak si臋 oto w艂a艣nie sta艂o!
Ziobro ju偶 na studiach kapowa艂 koleg贸w, co jest opisane w sieci, a kiedy dosta艂 si臋 do polityki sta艂 si臋 osobnikiem bezwzgl臋dnym, kt贸ry po drodze zacz膮艂 niszczy膰 ludzi!
Ja pami臋tam jak czo艂ga艂 lekarza, kt贸ry wg. Ziobry przyczyni艂 si臋 do 艣mierci jego ojca i tak dzia艂a艂, 偶e zniszczy艂 lekarzowi 偶ycie!
Pami臋tam jego uszkodzony komputer, bo ba艂 si臋, 偶e co艣 z niego wyp艂ynie brzydkiego, a potem jak nagrywa艂 wszelkie rozmowy, aby mie膰 haki na ludzi!
Na prawicy mamy wojn臋 o przej臋cie w艂adzy po Kaczy艅skim i wiem, 偶e to bydle zdolne jest do wszystkiego, aby w艂adz臋 w Polsce przej膮膰!
Wiem jedno i nie tylko ja, 偶e to b臋dzie brudna gra, bo Ziobro na ka偶dego haki ma i dlatego si臋 go tak boj膮!
Teraz niszczy S臋dzi臋 Beat臋 Morawiec, kt贸rej do domu wesz艂y s艂u偶by i zabrano jej no艣niki, a to wszystko na zlecenie tego bydlaka.
On przez ten czyn chce pokaza膰 swoj膮 w艂adz臋 i to, 偶e mo偶e ju偶 wszystko!
Obserwuj臋 w mediach tego ministra i prokuratora w jednym i widz臋 jak on kroczy z min膮 butn膮, tak, 偶e chce si臋 wymiotowa膰!
Ja nie umiem zrobi膰 dok艂adnej analizy tej partii i tego okrutnego cz艂owieka, a zrobi艂 to za mnie Kamil Durczok, kt贸rego wci膮偶, mimo wszystko ceni臋!

„A co, je艣li Ziobrze si臋 uda?

Niczym niepohamowana 偶膮dza w艂adzy. Niczym nieskr臋powany tupet i bezczelno艣膰. I niczym niezm膮cone poczucie bezkarno艣ci. Oto 3 zdania definiuj膮ce dzisiejsze rz膮dy.

Z szar偶膮 przeciwko LGBT, z dymisjami i podwy偶kami, z kolejnymi wrzutkami, kroczy sobie 艣rodkiem kraju ich Prawo i ich Sprawiedliwo艣膰.

Niech kto艣 powie, 偶e to jeszcze nie re偶im albo dyktatura.

Manewry Solidarnej Polski powoli ods艂aniaj膮 taktyk臋, obran膮 przez Ziobr臋. Jadzie walcem po tym co inne, obce, r贸偶ne i trudne do poj臋cia przez wyborc臋 ko艂tuna. R贸wna spalon膮 ziemi臋 pod sw贸j marsz. Z grubsza cele ju偶 jasne, chodzi o os艂abienie Morawieckiego, szanta偶owanie Kaczy艅skiego i tak膮 pozycj臋, w kt贸rej bez zgody Ziobry nic wa偶nego si臋 nie zdarzy. A potem o pe艂ni臋 w艂adzy. Prokurator Generalny kroczy t膮 艣cie偶k膮 od dawna, ambicja jest dla niego jak GPS, zawsze wskazuje w艂a艣ciw膮 drog臋.

Dok艂adnie narysowano tak偶e, bardzo ju偶 bliskie, konsekwencje wojny polsko – polskiej. Je艣li nas nie przera偶aj膮, to albo stali艣my si臋 band膮 oboj臋tnych cynik贸w, albo widmo kaczystowskiego zamordyzmu wci膮偶 do nas nie trafia. Czyli jeste艣my idiotami.

Wrzutka z LGBT jest perwersyjnie mistrzowska. Poza nienawi艣ci膮, strachem, obrzydzeniem i sk艂贸ceniem, niczego nie wnosi. To oczywi艣cie zbrodnia, gwa艂t na duszach, uczuciach, emocjach. Tylko co z tego? Sebie i Zdzichowi to centralnie oboj臋tne. Co ich obchodz膮 dziwaki z pi贸rami i brokatem, przebiera艅cy z kolorowymi w艂osami? T臋cza dla ko艂tuna dopiero od niedawna jest symbolem zboczonego 艣wiata. Dot膮d kojarzy艂a si臋 Zdzichowi i Sebie z prostymi przyjemno艣ciami, bo tak si臋 nazywa艂 monopolowym za rogiem.

Ziobro dok艂adnie to wszystko policzy艂. Bez wzgl臋du na pisk i wycie gorszego sortu, osi艂k贸w ch臋tnych do obicia g臋by zawsze b臋dzie wi臋cej, ni偶 gotowych im si臋 przeciwstawi膰. Dlatego jego dru偶yna lata po wszystkich telewizjach jak Kanthak po San Francisco. Dlatego nie ma takiego 艣wi艅stwa, plugastwa i chamstwa, kt贸rego nie wykorzystaliby do szczucia. Dlatego wkraczaj膮 tam, gdzie dot膮d drog臋 blokowa艂 szlaban z napisem: wojna domowa.

Czas te偶 wybrano idealnie. Kaczy艅ski na urlopie, nawet je艣li 艣ledzi szar偶e Ziobry i tak ma jeszcze inne problemy. Sternicy uciekaj膮 z ton膮cej 艂ajby, rz膮d si臋 rekonstruuje sam. Krach w gospodarce w艂a艣nie si臋 zaczyna. Nie wiadomo jak wielka katastrofa gospodarcza nas czeka, wi臋c wcale nie jest takie pewne, 偶e socjalny elektorat i 偶膮dna nikczemnych igrzysk gawied藕, nagle nie strzeli focha. Co prawda na 3 lata jest spok贸j, ale nie tacy giganci spadali ze szczytu. Zatem W贸dz spr贸buje szarpn膮膰 cugle i powstrzyma膰 szar偶uj膮ce 藕rebi臋ta.

A co, je艣li mu si臋 nie uda?

Dyktator nigdy nie idzie na kompromis. I nigdy nie dzieli si臋 w艂adz膮. Kaczy艅ski ma dusz臋 dyktatora i je艣li nawet kiedy艣 widzia艂 w Ziobrze nast臋pc臋, to dzi艣 dostrzega raczej potencjalnego kr贸lob贸jc臋. W uszach d藕wi臋czy mu jeszcze wspomnienie o najwi臋kszym b艂臋dzie, jaki pope艂ni艂 w poprzednim wcieleniu – o wcze艣niejszych wyborach 2007. Ale to przesz艂o艣膰, dzisiejszy PiS to czo艂g a nie dziurawa amfibia 艂api膮ca wod臋. Chybiony manewr sprzed lat wcale nie musi oznacza膰 katastrofy dzi艣.

To jednak zmartwienia prezesa. Niech takich k艂opot贸w ma jak najwi臋cej. Mo偶e b臋dzie zmuszony odda膰 demokracj臋, kt贸r膮 kradnie, po kawa艂ku, codziennie.

Zapatrzeni w kr贸tkotrwa艂e analizy, nie widzimy czarnej perspektywy d艂ugich lat straszliwej smuty. Emigracja, nienawidz膮ce si臋 rodziny, z艂o艣膰, przemoc i zadupie, jakim stajemy si臋 na oczach ca艂ego 艣wiata. Mo偶e i nasza bezczynno艣膰 w sprawie Bia艂orusi nie jest tylko efektem indolencji kilku amator贸w. Mo偶e to aprobowany po cichu bezruch. I sprawdzian, co te偶 艣wiat mo偶e zrobi膰 takiemu dyktatorowi jak 艁ukaszenka. Zawsze lepiej na cudzym grzbiecie sprawdzi膰, gdzie s膮 granice”

Nagranie Ziobry pochodzi z pods艂uchu CBA? - Polityka - Wiadomo艣ci z kraju i ze 艣wiata - Dziennik.pl - Wydarzenia i Fakty - Dziennik.pl