Archiwa tagu: szko艂a

Wakacje i dro偶yzna!

Moi Wikingowie 5 lat temu.

A dzi艣 to s膮 dzieci szkolne i kiedy to min臋艂o.

Ju偶 s膮 inne, du偶e i rezolutne, a babcia si臋 cieszy, 偶e wszystkie zda艂y do nast臋pnej klasy z czerwonym paskiem.

Oczywi艣cie, to nie jest moja zas艂uga, bo rodzic贸w, ale i tak duma mnie rozpiera.

Jeszcze troch臋 zosta艂o im czasu do sko艅czenia szko艂y podstawowej, a potem si臋 zobaczy, w kt贸rym kierunku do p贸jdzie w tym, jak偶e dziwnym kraju, gdzie Ministrem Edukacji jest dziwny cz艂owiek!

Oby do tego czasu co艣 si臋 w Polsce zacz臋艂o zmienia膰 i sz艂o to wszystko w dobr膮 stron臋 mocy!

67% Polak贸w ju偶 narzeka na dro偶yzn臋 wszystkiego i okazuje si臋, 偶e ludzie m艂odzi ju偶 p艂acz膮 z powodu wzi臋tych kredyt贸w na mieszkania.

P艂ac膮 i p艂acz膮, bo nie maj膮 pieni臋dzy, by te kredyty sp艂aca膰, kt贸re wzros艂y ju偶 o 100%

Ja nigdy nie chcia艂am mie膰 du偶ego domu i ba艂am si臋 zad艂u偶a膰 w banku i dobrze na tym z M臋偶em wyszli艣my.

Da si臋 wychowa膰 dwoje dzieci w ma艂ym mieszkaniu, w kt贸rym dzieci maj膮 jeden, wsp贸lny pok贸j, a rodzice drugi.

C贸rki z nami mieszka艂y do 30 roku 偶ycia i dopiero odesz艂y wychodz膮c za m膮偶.

Powi臋kszy艂a si臋 nam w贸wczas przestrze艅 mieszkalna i w zupe艂no艣ci nam to wystarcza na dzisiejsze czasy.

Czyta艂am opinie paniu艣, 偶e takie mieszkanie, to jest wegetacja i 艣wiadczy o biedzie.

Ludzie z blokowisk s膮 wy艣miewani w Polsce, 偶e to takie dziadostwo jest.

Ja kocham swoje mieszkanie i nie zamieni臋 go na 偶aden domek na wsi, czy wi臋kszy dom metra偶owo, bo mi to nie jest potrzebne do szcz臋艣cia.

Mamy straszn膮 dro偶yzn臋 i wiem na czym siedz臋 i nie martwi臋 si臋 wzrostem cen za energi臋, gaz, wod臋, bo te rachunki p贸ki co, nie przera偶aj膮 jeszcze.

Gdybym mia艂a dom wolnostoj膮cy i musia艂abym go ogrzewa膰 gazem, to bym musia艂a wyskoczy膰 z but贸w!

Gdybym musia艂a kupowa膰 w臋giel, kt贸ry jest ju偶 strasznie drogi i do tego go nie ma, to bym musia艂a si臋 chyba powiesi膰.

Czu艂am, 偶e czasy si臋 zmieni膮 i nast膮pi dro偶yzna, bo Polacy wymarzyli sobie PiS i ja 艣pi臋 spokojnie, a wielu mimo 500+ gryz膮 pazury.

Ale i ja mog臋 mie膰 obawy, bo i u mnie mog膮 ceny drastycznie wzrosn膮膰, bo ten nierz膮d z niczym sobie nie radzi i b臋dzie z miesi膮ca na miesi膮c coraz gorzej.

Gdybym musia艂a sama utrzyma膰 swoje domostwo, to bym sko艅czy艂a pod mostem ze swoj膮 emerytur膮 jak膮 mi to pa艅stwo wyp艂aca, cho膰 pracowa艂am.

Przeczyta艂am, 偶e je艣li rodzina p艂aci za energi臋 180 z艂/m, to idzie podwy偶ka na ponad 500 i to nie s膮 moje wymys艂y!

Wiecie, 偶e ju偶 wiele ludzi starszych wieczorami siedzi przy 艣wieczce, bo oszcz臋dzaj膮?

Posz艂o to lawinowo i tak b臋dzie post臋powa艂o, a ju偶 ludzie 艣rednio zamo偶ni korzystaj膮 z darmowych jad艂odajni.

Kaczy艅skiemu – nierobowi to nie grozi!

On nawet nie my艣li o tym, 偶e nasze dzieci i wnuki b臋d膮 musia艂y sp艂aca膰 te d艂ugi i b臋dzie jak po rz膮dach Gierka – d艂ugie lata biedy!

Jednak Gierek co艣 po sobie zostawi艂, bo moja Wnusia uczy si臋 w szkole 1000 – lecia, a Kaczy艅ski po sobie zostawi nie zbudowane przez 7 lat – NIC!

Poszli po w艂adz臋 dla pieni臋dzy i dziwi臋 si臋, 偶e durny Polak tego nie widzi, bo mu wm贸wili – praca, pokora i umiar w dzia艂aniu – gnoje!

Co si臋 wydawa艂o niemo偶liwe – sta艂o si臋 mo偶liwe!

09.11.2021 Warszawa Aleja Szucha 25 Ministerstwo Edukacji i Nauki Konferencja prasowa ministra edukacji i nauki Przemyslawa Czarnka i wiceministra edukacji i nauki Dariusza Piontkowskiego w sprawie podstawy programowej przedmiotu Historia i Terazniejszosc fot. Adam Burakowski/REPORTER n/z: Przemyslaw Czarnek

Ka偶dy, nasz dzie艅 jest inny i ka偶dego dnia dowiadujemy si臋 czego艣 nowego i niekoniecznie przyjemnego jak to si臋 sta艂o dzisiaj u mnie!

Dosta艂am prawie z samego rana telefon, kt贸ry wbi艂 mnie w tzw. fotel.

C贸rka mojej znajomej – z dawnej pracy – m艂odsza ode mnie z ko艅cem grudnia 2021 roku dowiedzia艂a si臋, 偶e jej 25 letnia c贸rka pope艂ni艂a samob贸jstwo.

Po艂o偶y艂a g艂ow臋 na torach i zrobi艂a to bardzo skutecznie, bez 偶adnej mo偶liwo艣ci ratowania jej 偶ycia.

Nie rzuci艂a si臋 pod poci膮g, a z pe艂n膮 艣wiadomo艣ci膮 czeka艂a na nadje偶d偶aj膮cy poci膮g!

Jak ka偶de doros艂e dziecko opu艣ci艂a dom rodzinny i wyjecha艂a do innego miasta i tam chyba co艣 si臋 wydarzy艂o, 偶e dosz艂o do takiej tragedii.

Pono膰 zostawi艂a list, ale zosta艂 zabezpieczony przez s艂u偶by, a ja nie wyobra偶am sobie cierpienia jej rodzic贸w.

Co si臋 sta艂o pewnie z czasem wyjdzie i mo偶na zadawa膰 sobie pytania – co si臋 wydarzy艂o, czemu, dlaczego, 偶e nikt nic nie zauwa偶y艂, 偶e dzieje si臋 co艣 tak bardzo z艂ego, co pcha cz艂owieka do tak radykalnego dzia艂ania?

Mo偶e by艂a nieuleczalnie chora – takie pytanie te偶 mo偶na sobie zada膰.

W ma艂ych miasteczkach takie sprawy szybko si臋 rozchodz膮 i mo偶e dowiemy si臋 -dlaczego?

Wr贸膰my na nasze podw贸rko w sferze polityki.

Minister Edukacji – Przemys艂aw Czarnek szykuje naszym dzieciom i m艂odzie偶y istny armagedon w kwestii nauczania i dzia艂alno艣ci szk贸艂.

Mam tr贸jk臋 Wnucz膮t i boj臋 si臋 autentycznie o ich nauk臋 w szko艂ach zmanipulowanych przez tego oszo艂oma – bogobojnego 艣wira!

Cnoty niewie艣cie to piku艣, bo oto nauczyciele m贸wi膮 wprost, 偶e nasze szko艂y b臋d膮 na podobie艅stwo nauczania w Korei P贸艂nocnej, a nauczyciele nie przerobi膮 podstawy programowej jak dawniej!

B臋d膮 mieli now膮 – bogoojczy藕nian膮!

Wygumkowali Lecha Wa艂臋s臋!

B臋d膮 mieli nauczanie narzucone przez kurator贸w i ani s艂owa o seksie, zapobieganiu ci膮偶y, budowie anatomicznej cz艂owieka.

Ko艣cio艂a b臋dzie wi臋cej i wi臋cej i zacznie si臋 og艂upianie tych naszych dzieci, kt贸re b臋d膮 odstawa膰 od m艂odzie偶y cywilizowanego 艣wiata.

B臋dzie zupe艂nie przekr臋cona historia i zmanipulowane wiadomo艣ci, a nauczyciel b臋dzie musia艂 lawirowa膰, aby nie narazi膰 si臋 kuratorom.

Terlecki dzi艣 powiedzia艂 te s艂owa – grafika ni偶ej i b臋d膮 te dzieci tresowa膰 na swoje podobie艅stwo, cho膰 sami s膮 malwersantami, z艂odziejami i oszustami i na podobie艅stwo cwaniaka – Rydzyka.

Polsko dok膮d zmierzasz, bo nawet w PRL-u nie by艂o takiej ob艂udy i indoktrynacji.

Henryk Sawka – rysownik mniej wi臋cej napisa艂 tak:

„prze偶y艂em w 偶yciu ju偶 wszystko, bo dobre i z艂e,

m贸g艂bym w艂a艣ciwie ju偶 umrze膰,

ale nie umr臋, bo musz臋 doczeka膰 i zobaczy膰

upadek tego nierz膮du”

Mam tak samo!

Szko艂a kiedy艣 i dzi艣!

Dzisiaj mam taki wisielczy dzie艅 – mo偶e z powodu pogody, bo leje ca艂y dzie艅, 偶e polityka mi po prostu zwisa艂a.

Nie mam przecie偶 na nic wp艂ywu i na tych, na kt贸rych liczy艂am, te偶 mnie zawiedli.

We藕my wypowied藕 na Campusie S艂awomira Nitrasa, kt贸ry sobie paln膮艂, 偶e katolik贸w, trzeba „opi艂owa膰” z przywilej贸w.

Niby ma oczywi艣cie racj臋, ale po jaka choler臋 dawa膰 paliwo re偶imowej telewizji, w kt贸rej jego wypowied藕 zosta艂a wyrwana z kontekstu i niech to szlag trafi.

Wr贸ci艂 Donald Tusk i te偶 chlapie trzy po trzy, 偶e urodzenie dziecka, to jest udr臋ka dla matki na 20 lat – i po co to by艂o?

Wys艂ucha艂am tzw. „debaty” Tuska i Trzaskowskiego i na wiele pyta艅 zadawanych przez m艂odych – odpowiedzi by艂y wymijaj膮ce.

Niestety, ale je艣li opozycja nie przedstawi ju偶 swojego programu naprawczego Polski, to nie ma szans pokonania PiS-u.

Ej, du偶o by pisa膰, ale p贸ki, co mi si臋 nie chce.

1 wrze艣nia dzieci id膮 do szk贸艂 i naprawd臋 nie wiadomo jak to b臋dzie.

Zbli偶a si臋 ju偶 czwarta fala pandemii, a And偶ej dzi艣 powiedzia艂, 偶e ludzie nie musz膮 si臋 szczepi膰 i nie wolno ich do tego przymusza膰, a wi臋c da艂 paliwo antyszczepionkowcom.

Jestem bardzo ciekawa jak szko艂a b臋dzie wygl膮da艂a w Polsce pod rz膮dami oszo艂oma Czarnka i czy na dziewczynkach b臋d膮 wymuszane cnoty niewie艣cie.

Czy nauczyciele b臋d膮 si臋 bali podejmowa膰 jakie艣 decyzje, by nie narazi膰 si臋 kuratorowi i ministrowi i czy b臋d膮 tracili robot臋 za niesubordynacj臋 wg. Czarnka – udawanego katolika!

Wszystko si臋 tutaj mo偶e zdarzy膰.

Znalaz艂am na YT filmik przestawiaj膮cy dzieci w szkole podstawowej – nakr臋cony w 1971 roku!

Filmik mnie rozczuli艂 i dok艂adnie go obejrza艂am przez 16 minut.

Jednak jeden fragment mnie zdziwi艂, kiedy by艂 s膮d nad jednym z uczni贸w o imieniu Grzesiu.

Nauczycielka zainicjowa艂a rozmow臋 z uczniami, czy Grzesiowi nale偶y obni偶y膰 ocen臋 ze sprawowania i to by艂o takie socjalistyczne wychowanie, cho膰 ja takowych praktyk nie pami臋tam.

Kochani, to by艂y dzieci chowane bez komputer贸w i telefon贸w, a ich bogate s艂ownictwo mnie bardzo wzruszy艂o.

Si臋gn臋艂am wi臋c do swojego dzieci艅stwa i przypomnia艂am sobie taki fakt:

Musieli艣my ucieka膰 z „przemocowego” domu i zamieszkali艣my u pewnej kobiety, kt贸ra mia艂a c贸rki w podobnym wieku do mojego.

Nie by艂o komputer贸w i tak dalej, a i telewizja nie rozpieszcza艂a.

Siada艂y艣my wieczorami przy stole i gada艂y艣my sobie o wszystkim i nawet o kosmosie, na kt贸ry ka偶da z nas mia艂a swoje wyobra偶enie.

By艂o te偶 tak, 偶e ka偶da z nas siedzia艂a wieczorami w 艂贸偶ku – po k膮pieli i czyta艂y艣my wsp贸lnie ksi膮偶ki i te偶 to by艂 temat do rozm贸w.

Mimo pewnej traumy wspominam tamten czas za po偶yteczny i mi艂o go wspominam.

Tak wygl膮da艂o nasze dzieci艅stwo i wczesna m艂odo艣膰, a teraz sobie wyobra偶am, 偶e wiele dzieci siedzi przed komputerami i maj膮 znajomych, ale wirtualnych, gdy偶 nie zawsze rodzice tego pilnuj膮!

Nawet, kiedy wyjd膮 na spacer, to nie potrafi膮 oderwa膰 si臋 od tych maszynek!

Dzieciaki z tego filmiku maj膮 ju偶 po 60-tce! 馃檪

Tych lat nie odda nikt!

Wzi臋艂o mnie dzisiaj na ogl膮danie zdj臋膰 i wpad艂o mi jedyne zdj臋cie, jakie mam ze szko艂y 艣redniej.

To by艂 rok 1975 – tu偶 przed matur膮 i wszystkie mia艂y艣my po 19 lat, a wi膮偶 musia艂y艣my nosi膰 fartuszki szkolne z bia艂ym ko艂nierzykiem.

Jedynym dniem, kiedy mog艂y艣my by膰 ubrane na kolorowo, to by艂 pi膮tek.

Ko艅czy艂y艣my Liceum Ekonomiczne w Stargardzie Szczeci艅skim, bo teraz jest to tylko Stargard po zmianie administracyjnej.

W mojej klasie by艂y najlepsze uczennice, wybrane z tych, kt贸re 艣wietnie zda艂y egzaminy wst臋pne i od nas wymaga艂o si臋 wi臋cej.

Matur臋 zda艂y艣my wszystkie i tak si臋 rozjecha艂y艣my po 艣wiecie!

Szkoda wielka, 偶e nie mam wi臋cej zdj臋膰, ale kiedy艣 jako艣 nie by艂o to w modzie, ale takie jedno zdj臋cie 艣wiadczy o tym, 偶e nie 偶y艂y艣my w 艣wiecie komputer贸w i smartfon贸w!

Pami臋tam tak膮 sytuacj臋, kiedy ju偶 wiele z nas w klasie maturalnej by艂o zakochanych, to nauka posz艂a w odstawk臋.

Pogorszy艂y si臋 wszystkie statystyki, 艂膮cznie z obni偶onym czytelnictwem.

Nasza wychowawczyni przysz艂a na lekcj臋 w艣ciek艂a i waln臋艂a dziennikiem o biurko og艂aszaj膮c, 偶e rezygnuje z wychowawstwa i zrobi艂o nam si臋 strasznie wstyd!

Wzi臋艂y艣my si臋 za nauk臋 i to procentowa艂o na maturze!

Do matury przyst膮pi艂y dwie dziewczyny w ci膮偶y i jaki to by艂 skandal w贸wczas!

Do szko艂y dzie艅 w dzie艅 doje偶d偶a艂am przez 4 lata i naprawd臋 nie by艂o mi lekko, ale takie to by艂y czasy, 偶e trzeba by艂o wyuczy膰 si臋 zawodu, by ul偶y膰 rodzicom.

Spotka艂y艣my si臋 prawie wszystkie po 25 latach w restauracji i by艂o tak, 偶e wiele z nas si臋 nie pozna艂o, bo tak nas potraktowa艂 czas i 偶ycie oczywi艣cie.

Potem kilka z nas zosta艂o zaproszone do domu naszej wspania艂ej wychowawczyni, gdzie wspomnie艅 nie by艂o ko艅ca!

Ju偶 nigdy wi臋cej si臋 nie spotka艂y艣my, ale wspomnienia zosta艂y w mojej g艂owie.

Pami臋tam, 偶e w szkole mieli艣my przedmiot – ekonomia przedsi臋biorstw przemys艂owych i chcia艂abym nawi膮za膰 do obecnych podwy偶ek dla polityk贸w, kt贸re zbulwersowa艂y niekt贸rych Polak贸w i mnie tak偶e.

Po cichu sobie przyznali kas臋, bo cho膰 tych paso偶yt贸w utrzymujemy z naszych podatk贸w, to kanaliom wci膮偶 jest ma艂o.

Kiedy艣 by艂o tak, 偶e je艣li kto艣 uczy艂 si臋 na nauczyciela, lekarza, ksi臋gow膮 i tak dalej, to pensje ludzi by艂y ujednolicone i wszyscy zarabiali wg. tzw. „wide艂ek” i to by艂o sprawiedliwe.

Dok艂adnie tak samo by艂o z cenami na rynku, 偶e np. cukier, s贸l, kasza, m膮k膮 itp. w ca艂ej Polce kosztowa艂y jednakowo i to te偶 by艂o sprawiedliwe.

Nie pami臋tam, w kt贸rym roku podniesiono ceny cukru, a w贸wczas Polacy wyszli na ulic臋, a teraz wszyscy milczymy – mimo, 偶e mamy 5% inflacj臋!

Co si臋 z Polakami sta艂o, 偶e ju偶 nie reagujemy na 偶adne dra艅stwo i dajemy si臋 wpuszcza膰 w maliny i pozwalamy sob膮 manipulowa膰!

Oni zabieraj膮 nam Wolno艣膰 i Demokracj臋, ale niczego nie nauczyli艣my si臋 od Powsta艅c贸w Warszawskich, bo oddajemy im wszystko podane na tacy bez szmeru i buntu!

Dla tego kraju nie ma ju偶 ratunku!

Na drugiej stronie zdj臋cia s膮 podpisy moich kole偶anek ze szko艂y i tylko tyle zosta艂o z lat mojej m艂odo艣ci!

Jak Wy wspominacie sw贸j czas nauki, przyja藕ni, kole偶e艅stwa z tamtych lat?

Droga do szko艂y!

Mo偶e by膰 zdj臋ciem przedstawiaj膮cym poci膮g i kolej

Zdj臋cia nie s膮 mojego autorstwa, a znalaz艂am je na Facebooku!

To by艂 1974 rok, kiedy kto艣 te zdj臋cia zdobi艂, a mnie one zainspirowa艂y do tej notki!

W艂膮czy艂y si臋 od razu wspomnienia, bo to by艂a moja m艂odo艣膰!

Szko艂臋 艣redni膮 zaczyna艂am w 1972 roku i codziennie jecha艂am takim poci膮giem do szko艂y z Choszczna do Stargardu Szczeci艅skiego.

Wolne w贸wczas wszyscy mieli艣my tylko niedziele, bo zaj臋cia szkolne odbywa艂y si臋 tak偶e w soboty!

W moim mie艣cie by艂o tylko Liceum Og贸lnokszta艂c膮ce, a ja chcia艂am po szkole 艣redniej zdoby膰 zaw贸d, aby odci膮偶y膰 matk臋!

Dlatego pojecha艂am na wst臋pne egzaminy w Liceum Ekonomicznym w Stargardzie Szczeci艅skim.

Moja droga do szko艂y nie by艂a us艂ana r贸偶ami, gdy偶 do dworca kolejowego mia艂am kilometr drogi na nogach, a potem prawie godzina jazdy poci膮giem, kiedy nast臋pnie mia艂am 4 kilometry na piechot臋 do szko艂y i tak codziennie!

Do domu ta sama droga i na miejscu by艂am oko艂o godziny 17 i trzeba by艂o siada膰 do odrabiania lekcji!

By艂 taki smutny czas, 偶e trzeba by艂o ucieka膰 z domu, bo ojciec szala艂, a wi臋c droga do dworca wyd艂u偶y艂a mi si臋 o nast臋pne dwa kilometry.

Nie wiem jak ja dawa艂am rad臋, cho膰 wiadomo, 偶e ludzie w czasie wojny mieli gorzej i te偶 wielu da艂o sobie rad臋!

Nie pami臋tam dok艂adnie, o kt贸rej wstawa艂am, ale chyba o pi膮tej rano, aby zd膮偶y膰 na poci膮g.

Lokomotywa dymi艂a i sapa艂a, ale w sumie jecha艂o si臋 fajnie z r贸wie艣nikami na drewnianych 艂awkach!

Cz臋sto po prostu nadrabiali艣my zaleg艂o艣ci szkolne w poci膮gu w艂a艣nie!

呕ycie p贸藕niej zweryfikowa艂o nasze wykszta艂cenie po maturze, bo nie wszyscy zdobyli prac臋 zgodnie z nim!

Ja tak偶e nie pracowa艂am w zawodzie, a gdzie艣 zupe艂nie obok i w zasadzie trzeba by艂o zdobywa膰 nowe umiej臋tno艣ci zgodne ze stanowiskiem pracy!

Do dzisiaj si臋 zastanawiam, kiedy przyda mi si臋 cosinus i sinus, oraz funkcje, a tak偶e r贸wnania z dwoma niewiadomymi!

Czasy si臋 wcale nie zmieni艂y, bo jak偶e cz臋sto ludzie po studiach nie mog膮 znale藕膰 pracy zgodnie z zawodem i siedz膮 na zmywaku w Anglii, albo pracuj膮 na kasie, lub w korporacjach!

Znajomo艣ci z poci膮gu si臋 rozlecia艂y i nie mam ju偶 z nikim kontaktu!

Pami臋tam, 偶e w tamtych czasach wielu ludzi doros艂ych – codziennie jecha艂o do pracy w Stargardzie, albo do Szczecina, bo w ma艂ym miasteczku pracy by艂o jak na lekarstwo.

Pami臋tam doskonale, 偶e Szko艂a Podstawowa bardzo dobrze przygotowa艂a mnie do egzamin贸w wst臋pnych do szko艂y 艣redniej i by艂am prymusk膮.

Szko艂a 艣rednia nie da艂a mi nic, bo do dzi艣 nie przyda艂a mi si臋 ekonomia przedsi臋biorstw przemys艂owych, bo wszystko w Polsce ekonomicznie si臋 pozmienia艂o i nasta艂y zupe艂nie inne czasy – czas transformacji!

Matur臋 obroni艂am w maju 1975 roku, a pierwsz膮 prac臋 podj臋艂am po znajomo艣ci w Wojskowym W臋藕le 艁膮czno艣ci gdzie przyjmowa艂am i pisa艂am wojskowe telegramy pod klauzul膮 tajne/poufne!

Praca zmianowa, ale wspominam j膮 bardzo mile!

Jak Wy wspominacie swoj膮 drog臋 do szko艂y – opiszcie!

Mo偶e by膰 zdj臋ciem przedstawiaj膮cym poci膮g i kolej
Mo偶e by膰 zdj臋ciem przedstawiaj膮cym poci膮g i kolej
Mo偶e by膰 zdj臋ciem przedstawiaj膮cym poci膮g i kolej

Ala ma kota, a kot ma Al臋 – wspomnienia!

Zdj臋cie - Marek Miko艂ajczak - Klasa 1A 1963 - 1971 - Szko艂a ...

 

Przegl膮daj膮c dzi艣 Facebooka natrafi艂am na profil nazwany – „Ustka na starej fotografii”, w kt贸rej mieszka艂am w latach pocz膮tkowych – 60 – tych.

Na profilu tym zamieszczono star膮 fotografi臋 mojej szko艂y podstawowej w kt贸rej w 1963 roku zacz臋艂am swoj膮 nauk臋.

Automatycznie w艂膮czy艂y si臋 wspomnienia, a mam je tylko zapisane w pami臋ci, gdy偶 nie posiadam ani jednej fotografii z tamtego czasu!

Klasy wygl膮da艂y tak jak na g贸rnym zdj臋ciu, kt贸re pobra艂am z Google Grafika, ale mnie na tym zdj臋ciu nie ma!

Jedno zdj臋cie, a tyle wspomnie艅 i chyba ka偶dy z nas w moim wieku coraz cz臋艣ciej wspomina, ale to nie znaczy, 偶e czas umiera膰! 馃檪

Mia艂am zaledwie 7 lat, ale wydaje mi si臋, 偶e i tak sporo pami臋tam z tego okresu.

Wszystkie dzieci mia艂y mundurki granatowe i bia艂e ko艂nierzyki, a pisa膰 uczyli艣my si臋 najpierw o艂贸wkiem w zeszytach.

Siedzia艂am w 艂awce z koleg膮 o imieniu Waldek, kt贸remu 艣rednio sz艂o pisanie, a wi臋c聽 czasami mu pomaga艂am.

Nie pami臋tam jednak kole偶anek i koleg贸w, bo czas zrobi艂 swoje, a i nie pami臋tam nazwiska mojej nauczycielki.

Mama mnie budzi艂a zawsze rano, bo zaj臋cia mia艂am od 8.00 – do 12.00, a kiedy ko艅czy艂y si臋 lekcje, to dzieci krzycza艂y do mnie, 偶e przyszed艂 po mnie m贸j piesek, kt贸ry wabi艂 si臋 „As”.

Wiedzia艂 kiedy ko艅cz臋 i ka偶dego dnia wysiadywa艂 przed szko艂膮, aby potem zaprowadzi膰 mnie do domu!

Pami臋tam, 偶e kiedy uczyli艣my si臋 pisa膰 stal贸wk膮 zamoczon膮 w ka艂amarzu, to brudzi艂am sobie palec atramentem i id膮c do domu wystawia艂am ten palec, aby ludzie wiedzieli, 偶e jestem dumn膮 uczennic膮!

Po szkole zawsze odrabia艂am najpierw zadania domowe i kiedy zdarzy艂 mi si臋 kleks w zeszycie, to p艂aka艂am z 偶alu, 偶e musz臋 wyrwa膰 kartk臋 z zeszytu!

Patrz膮c na poni偶sze zdj臋cie przypominam sobie, 偶e wchodzi艂am do szko艂y pierwszym wej艣ciem, ale i widz臋 na tym palcu mojego pieska, kt贸ry nawet zim膮 na mnie czeka艂!

Niestety, ale kt贸rego艣 dnia wpad艂 pod karetk臋 pogotowia i umar艂, ale na zawsze jest w mojej pami臋ci jako psiak czarno – bia艂y, niewielki, ale bardzo m膮dry!

Wpad艂 pod karetk臋, kt贸ra przyjecha艂a do postrzelonego z pistoletu mojego koleg臋.

Sta艂o si臋 nieszcz臋艣cie, kt贸re pami臋tam, gdy偶 ojciec dw贸ch syn贸w zostawi艂 pod poduszk膮 pistolet i sta艂o si臋 tak, 偶e brat postrzeli艂 brata, bo ojciec by艂 wojskowy i mia艂 bro艅.

Na szcz臋艣cie postrza艂 by艂 5 centymetr贸w od serca i ch艂opaka uratowano.

Ze strony Facebookowej dowiedzia艂am si臋, 偶e moj膮 staruszk臋 szko艂臋 wyburzono w 2010 roku, cho膰 by艂 to budynek zabytkowy, ale potrzebne by艂o miejsce pod nowy market – szkoda!

W grudniu 1963 roku m贸j ojciec dosta艂 przeniesienie i wyl膮dowa艂am z rodzicami w zupe艂nie innym miejscu, ale to ju偶 jest inna opowie艣膰.

Ciekawa jestem, czy kto艣 pami臋ta rozpocz臋cie nauki w pierwszej klasie szko艂y podstawowej i jakie s膮 Wasze wspomnienia?

 

Zdj臋cie z opisem: W艂a艣nie wr贸ci艂em z Ustki. Tak wygl膮da nasza szko艂a obecnie. Ach...

Zdj臋cie z opisem: Ostatni dzie艅 naszej szko艂y...22.02.2010

Galeria - Klasa 1A 1963 - 1971 - Szko艂a Podstawowa nr 1 W Ustce, Ustka

Podr臋cznik szkolny Elementarz Falski (reprint 1957) - Ceny i ...

Chce si臋 wy膰!

Znalezione obrazy dla zapytania symon ho艂owni

Jak to lecia艂o?

Kaczy艅ski grzmi na ostatniej prostej przed wyborami, 偶e wara od polskich dzieci, bo rodzina, to mamusia, tatu艣 i dziecko!

Sk膮d ma ten model rodziny, gdy jego bratanica jest w trzecim zwi膮zku i ka偶de dziecko jest innego tatusia! Taka to jest ta pisowska hipokryzja pana pos艂a szarego, kt贸ry ma Polak贸w za durni贸w.

Kiedy dzisiaj o poranku w艂膮czy艂am telewizor i us艂ysza艂am, 偶e ten rz膮d nie b臋dzie wspiera艂 Telefonu Zaufania dla Dzieci i M艂odzie偶y, to zachcia艂o mi si臋 wy膰 – dos艂ownie 艂zy mi p艂yn臋艂y po policzkach, a g艂os mi si臋 za艂ama艂 i zabrak艂o mi oddechu!

Potrzebowa艂am czasu, aby och艂on膮膰!

Rozumiecie o co mi chodzi?

Ot贸偶 w Polsce ro艣nie zastraszaj膮co liczba samob贸jstw w艣r贸d dzieciak贸w i ten telefon jak偶e cz臋sto by艂 ostatni膮 desk膮 ratunkow膮!

Jak偶e cz臋sto ten jedyny tatu艣 i mamusia tworz膮 domow膮 patologi臋 i dzieci z takich rodzin s膮 poranione i nie maj膮 znik膮d pomocy!

Jak偶e cz臋sto s膮 one gn臋bione w szko艂ach przez r贸wie艣nik贸w za wygl膮d, za ubi贸r, za intelekt i orientacj臋 seksualn膮!

Jak偶e cz臋sto spada na nich hejt w sieci, z kt贸rym nie potrafi膮 sobie poradzi膰 i ty Kaczy艅ski 艣miesz gl臋dzi膰, 偶e wara od polskich dzieci?

To wam w tym rz膮dzie wara od polskich dzieci, kt贸rzy zabronili艣cie w szko艂ach edukacji seksualnej, bo religia jest wa偶niejsza.

M艂odzi ludzie wi臋c nie maj膮c zielonego poj臋cia o seksie p艂odz膮 dzieci聽 w wieku 12 lat.

Wara wam od polskich dzieci, kiedy gwa艂c膮 i molestuj膮 ich ksi臋偶a, a z waszej strony nie ma 偶adnej reakcji!

Mog臋 prze偶y膰 upolitycznienie s膮d贸w, prokuratury, policji itd., ale nie jestem w stanie godzi膰 si臋 na rezygnacj臋 z m艂odych ludzi, jak偶e cz臋sto zagubionych we wsp贸艂czesnym 艣wiecie!

Nie macie prawa takiego, by m艂ody cz艂owiek, wchodz膮cy w doros艂e 偶ycie, choruj膮cy na depresj臋 musia艂 czeka膰 miesi膮cami na miejsce do psychiatry, czy te偶 do szpitala na leczenie!

Rozwalili艣cie szpitale psychiatryczne, bo w nich czekaj膮 na m艂odych 艂贸偶ka na korytarzach i nie ma w nich lekarzy i obs艂ugi, bo na wszystko jest brak kasy!

Co zrobili艣cie z dzie膰mi ka偶膮c im si臋 uczy膰 w szko艂ach do godziny 19, bo przecie偶 tak膮 zrobili艣cie im reform臋 szkolnictwa.

Takie przeci膮偶enie m艂odych ludzi prowadzi do depresji i zaburze艅, ale wy wyjecie – wara od naszych dzieci!

Gdybym na swojej drodze spotka艂a zagorza艂ego pisowca, kt贸ry na nich zag艂osuje, to bym mu plun臋艂a prosto pod nogi!

  • Dzwoni dziewczynka na聽 telefon zaufania i m贸wi, 偶e ojciec j膮 molestuje.
  • Dzwoni i m贸wi, 偶e pope艂ni zaraz samob贸jstwo, bo nie mo偶e tego znie艣膰.
  • Telefon zaufania prowadzi z ni膮 rozmow臋, aby jak najd艂u偶ej by膰 z ni膮 na linii,
  • a w tym samym czasie namierza si臋 jej telefon i wysy艂a pod adres karetk臋 i policj臋 w celu zapobie偶enia nieszcz臋艣ciu i w聽 wielu przypadkach to si臋 udaje!

I znowu trzeba b臋dzie robi膰 spo艂eczn膮 zbi贸rk臋 na funkcjonowanie Telefonu Zaufania o czym pisze Szymon Ho艂ownia!

Wpis Ho艂owni o obecnej sytuacji w Polsce hitem internetu!

Szymon Ho艂ownia znany jest z akcji charytatywnych, kt贸re prowadzi m.in. na swoim facebookowym profilu. Tym razem zorganizowa艂 zbi贸rk臋 pt. 鈥Rz膮d nie da艂 na telefon ratuj膮cy nasze dzieci, wi臋c zbierzemy sami鈥. Nie zabrak艂o z jego strony mocnych s艂贸w pod adresem obecnego rz膮du.聽Dlaczego zbieram pieni膮dze 鈥 pyta Facebook? Zbieram, bo trafia mnie szlag. Wspania艂a fundacja prowadz膮ca wspania艂膮 rzecz 鈥 telefon zaufania dla dzieci i m艂odzie偶y (116 111), dzia艂aj膮cy 7 dni w tygodniu (od 12.00 do 2.00), na kt贸ry codziennie dzwoni 艣rednio prawie dwadzie艣cia dzieciak贸w chc膮cych pope艂ni膰 samob贸jstwo (i mn贸stwo innych maj膮cych problemy z samoocen膮, akceptacj膮, agresj膮 w grupie, z rodzin膮, kt贸re 鈥 je艣li si臋 nie dodzwoni膮, nie znajd膮 pomocy, mog膮 te偶 p贸j艣膰 w stron臋 samob贸jstwa). Ten numer uratowa艂 偶ycie setkom z nich (w ci膮gu dekady 鈥 1538 interwencji w rodzaju: na miejsce jedzie policja i karetka a psycholog z telefonu trzyma dziecko na linii). 鈥聽zacz膮艂 popularny dziennikarz.聽

Ot贸偶 na ten telefon po raz kolejny nie znalaz艂y si臋 pieni膮dze w bud偶ecie rz膮du (a konkretnie MEN). Wniosek konkursowy fundacji zosta艂 odrzucony, bo zabrak艂o mu 2,75 pkt, a uzasadnienia s膮 po prostu idiotyczne. I to si臋 dzieje w Polsce, kt贸ra jest na drugim miejscu w Europie gdy idzie o liczb臋 samob贸jstw dzieci. I w kt贸rej psychiatryczna opieka dzieci i m艂odzie偶y na skutek zaniedba艅 pa艅stwa zaraz przestanie istnie膰.聽Na durne graj膮ce 艂aweczki, na wo偶enie si臋 samolotami do Rzeszowa, objazdowy teatr Poety po kraju, dotacje na kolejne toru艅skie deale, i propagandowe kampanie 鈥 to maj膮. Na to, by wesprze膰 absolutnie ka偶dego, kto chce (i umie) zrobi膰 cokolwiek, 偶eby najs艂absi spo艣r贸d nas 鈥 dzieci, nie wytrzymuj膮ce tempa, jakie narzuca dzi艣 艣wiat nas, doros艂ych 鈥 艣rodk贸w brak. 鈥撀kontynuuje Ho艂ownia.

Dla mnie sprawa jest prosta: wsp贸lnota jest tak silna, jak najs艂abszy we wsp贸lnocie. I je艣li pa艅stwo, kt贸re podobno teraz ma mn贸stwo pieni臋dzy, bo pokona艂o mafie VAT-owskie i w og贸le jest okres dobrobytu i esktazy, a nie ma na najs艂absze dzieci, to ja bardzo ch臋tnie to pa艅stwo wyr臋cz臋, bo 鈥 z ca艂ym szacunkiem 鈥 ale wyobra偶am sobie Polsk膮 polityk臋 bez tych, kt贸rzy dzi艣 puchn膮 od w艂adzy, nie wyobra偶am za艣 sobie Polski bez 偶adnego z tych dzieciak贸w, kt贸re nie b臋d膮 mog艂y si臋 jutro dodzwoni膰 na ten telefon, a pojutrze ich ju偶 z nami nie b臋dzie.

Do艣膰 j臋czenia. Zmie艅my dzi艣 ten chory kraj stawiaj膮c rzeczy, kt贸re stoj膮 na g艂owie, zn贸w na nogi. Poka偶my, 偶e mo偶emy. I zacznijmy od tego w艂a艣nie. Od naszych dzieciak贸w. Kto do mnie do艂膮czy? 鈥撀zako艅czy艂.

殴r贸d艂o: Facebook.com Szymon Ho艂ownia

Znalezione obrazy dla zapytania telefon zaufania

Ko艣ci贸艂 wkracza z buciorami w polsk膮 rodzin臋!

Ludzie starsi pami臋taj膮 jak to by艂o z religi膮 w szkole za czas贸w PRL-u.

Pami臋tam, 偶e w szkole podstawowej religia odbywa艂a si臋 w salkach katechetycznych, a nie w klasach szko艂y.

Pami臋tam, 偶e聽 dziewczynki i ch艂opcy chodzili do tych salek, kiedy ja nie uczona w domu rodzinnym mod艂贸w i takich tam – wola艂am sp臋dza膰 wolny czas na zaj臋ciach pozalekcyjnych i r贸偶nych dodatkowych!

Wola艂am uprawia膰 sport na boisku i 艣piewa膰 w zespole muzycznym, a tak偶e w szkolnym ch贸rze!

Pami臋tam, 偶e sobie wyobra偶a艂am Pana Boga jako najm膮drzejszego staruszka na Ziemi, od kt贸rego tak wiele zale偶y.

Jednak nigdy nie potrafi艂am sobie wyt艂umaczy膰 dlaczego pozwoli艂 na II Wojn臋 艢wiatow膮, w kt贸rej jeden psychopata zabi艂 miliony ludzi r贸偶nych narodowo艣ci?

Dlaczego nadal pozwala na to, 偶e jedni umieraj膮 z g艂odu, a inni op艂ywaj膮 w dobrobyt do granic mo偶liwo艣ci!

W tamtych czasach nigdy, ale to nigdy nie by艂am dyskryminowana za to, 偶e jestem dzieckiem niewierz膮cym.

Nikt聽 z nauczycieli mnie nie upomnia艂 w szkole podstawowej i 艣redniej – dlaczego si臋 nie modl臋 i dlaczego nie chodz臋 do ko艣cio艂a!

Dopiero w doros艂ym 偶yciu kilka razy zdarzy艂o mi si臋, 偶e kto艣 mi zasugerowa艂, 偶e powinnam i艣膰 do ko艣cio艂a, aby naprawi膰 swoje relacje z Bogiem i on z pewno艣ci膮 mi pomo偶e w r贸偶nych moich niepowodzeniach 偶yciowych!

Wiele razy w swoim 偶yciu pr贸bowa艂am uwierzy膰 z Boga, Ko艣ci贸艂 i w Ksi臋dza, ale zawsze si臋 zawodzi艂am, bo gdzie艣 tam mi zgrzyta艂o, kiedy ksi膮dz okaza艂 si臋 k艂amc膮 i pedofilem!

Czytanie Biblii mnie okropnie nudzi艂o, bo jest napisana takim j臋zykiem jakby pisz膮cy byli po zapaleniu zio艂a i tak si臋 im plot艂o trzy po trzy!

Nigdy nie lubi艂am czyta膰 bajek i tak膮 bajk膮 jest dla mnie聽 Biblia!

I tu spytam jak mo偶na wierzy膰 z ko艣ci贸艂 skoro taki Rydzyk doi bez opami臋tania kas臋 od staruszk贸w i okrada ich z ostatnich pieni臋dzy pod przykryw膮, 偶e jest ksi臋dzem!

Jak mo偶na wierzy膰 w dobro膰 ko艣cio艂a, kiedy syn Beaty Szyd艂o po 艣wi臋ceniach zap艂adnia kobiet臋 i b臋dzie mia艂 z ni膮 dziecko – co za ob艂uda!

Z pewno艣ci膮 wielu si臋 nara偶臋, ale wol臋 by膰 dobrym, przyzwoitym cz艂owiekiem ni偶 w膮tpi膮cym katolikiem!

A tymczasem czasy si臋 zmieni艂y i katolicyzm wkroczy艂 do szk贸艂 z impetem, a聽 PiS razem z ko艣cio艂em dyktuje narodowi od najm艂odszych lat, 偶e chce wiedzie膰 wszystko o polskiej rodzinie – zgroza!

Ko艣ci贸艂 wchodzi z buciorami w 偶ycie Polak贸w i chce o nich wiedzie膰 wszystko, bo czytamy!

MEN chce wiedzie膰 czy uczniowie cz臋sto si臋 modl膮. Do szk贸艂 trafi艂y ankiety z pytaniami o sytuacj臋 rodzinn膮.

Nauczyciele alarmuj膮, 偶e dzieci i ich rodzice s膮 pytani o sytuacj臋 rodzinn膮, a tak偶e o cz臋stotliwo艣膰 ucz臋szczania na nabo偶e艅stwa lub przynale偶no艣膰 do oazy. Wed艂ug bada艅 zleconych przez MEN religia pomaga przezwyci臋偶a膰 pokusy zwi膮zane m.in. z piciem alkoholu i przemoc膮.

Nauczyciele z niekt贸rych szk贸艂 z wojew贸dztwa lubuskiego do dzi艣 maj膮 czas na przeprowadzenie ankiety w艣r贸d uczni贸w i ich rodzic贸w. Nie by艂oby w tym nic dziwnego, gdyby nie charakter pyta艅, na kt贸re trzeba odpowiedzie膰. Zagadnienia dotycz膮 sytuacji rodzinnej i materialnej, ale s膮 tak偶e pytania zwi膮zane z wiar膮 i cz臋stotliwo艣ci膮 uczestnictwa w nabo偶e艅stwach. Ca艂膮 spraw膮 jest oburzony Zwi膮zek Nauczycielstwa Polskiego, kt贸ry domaga si臋 od聽resortu聽edukacji wyja艣nie艅.

https://serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/1430165,ankiety-w-szkolach-religia-sytuacja-rodzinna.html?fbclid=IwAR0mXlfNpAMFcP8ig7lS2sbDv2F5nI8lUrqeXDhUQgVOlor4MFap8q3iFMw

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: tekst

Nasz charakter pisma m贸wi bardzo wiele o nas!

Brak dost脛聶pnego opisu zdj脛聶cia.

Uda艂o mi si臋 ocali膰 par臋 dokument贸w聽 mojej, zmar艂ej Mamy, kt贸re by艂y przeznaczone do spalenia.

Jestem sentymentalna i takie pami膮tki maj膮 dla mnie warto艣膰 wspomieniow膮 i historyczn膮, a wi臋c dlatego je ocali艂am.

Powy偶ej jest za艣wiadczenie o pracy mojej Mamy w 艁odzi – w Zak艂adzie Przemys艂u Dziewiarskiego, w kt贸rym pracowa艂a przez dwa lata, a potem wysz艂a za m膮偶 i to by艂 pocz膮tek mnie, gdy偶 dwa lata potem si臋 urodzi艂am.

Mama na zawsze opu艣ci艂a swoje, rodzinne miasto i pojecha艂a w 艣wiat za m臋偶em i nigdy do 艁odzi nie wr贸ci艂a.

Wiem z opowiada艅, 偶e cz臋sto sz艂a ulic膮 Piotrkowsk膮, kt贸ra wygl膮da艂a na kolorowej widok贸wce tak:

Znalezione obrazy dla zapytania stara 脙聟脗聜o脙聟脗录

Jednak chc臋 napisa膰 o czym innym.

Wzi臋艂am ten 64 –聽 letni dokument do r臋ki i od razu zauwa偶y艂am jakim pi臋knym i kszta艂tnym pismem聽 zosta艂 wype艂niony i ju偶 nie raz zauwa偶y艂am, 偶e kiedy艣 ludzie pisali z wielk膮 staranno艣ci膮, co przez lata zanik艂o!

Mam par臋 zdj臋膰 z tamtych lat i na odwrocie opisy s膮 tak偶e wype艂nione pi臋knym pismem, kt贸re zachwyca.

By膰 mo偶e, to wynika z faktu, 偶e kiedy艣 dzieci uczy艂y si臋 kaligrafii pisanej stal贸wk膮 i atramentem, a mo偶e po prostu nauczyciele zwracali na to baczn膮 uwag臋.

Ja w m艂odo艣ci pisa艂am bardzo 艂adnie i w rodzinie si臋 m贸wi艂o, 偶e pisz臋 tak jak m贸j wujek i to po nim odziedziczy艂am charakter pisma.

Nigdy nie umia艂am pisa膰 szybko i dlatego robienie notatek w szkole by艂o dla mnie trudne, bo nie radzi艂am sobie z bazgraniem.

Moje pismo jest proste, bez zakr臋tas贸w, zawijas贸w i ozdobnik贸w, a moje zeszyty szkolne by艂y bardzo porz膮dne聽 za co by艂am chwalona.

Niestety, ale teraz z racji wieku moje pismo si臋 popsu艂o, gdy偶 nie 膰wicz臋, a i okulary na nosie robi膮 swoje.

Od kilku lat pisz臋 przecie偶 na klawiaturze, tak jak obecnie wi臋kszo艣膰 ludzi na tym Globie i dlatego nie wyrabiaj膮 sobie osobistego charakteru pisma.

Sms-y, telefony, tablety, laptopy, to powoduje zanik manualnego pisania i wyrabiania sobie r臋ki.

Mija艂y lata i dzieci dorwa艂y si臋 do d艂ugopis贸w – lekkich w pisaniu i przyjemnych i wydaje mi si臋, 偶e ta rzecz nie sprzyja temu, by wyrobi膰 sobie sw贸j, indywidualny charakter pisma.

Poni偶ej poda艂am, aby ka偶dy m贸g艂 sprawdzi膰 sw贸j charakter pisma i prawodpodobnie grafolog potrafi z naszego pisania wyczyta膰 5 tysi臋cy cech naszej osobowo艣ci – niesamowite!

 

Sprawd藕, co m贸wi o tobie twoje pismo.

Business Insider rozmawia艂 z Kathi McKnight, znan膮 ekspertk膮 od grafologii, kt贸ra zdradzi艂a, 偶e analizuj膮c tylko pismo, mo偶na wskaza膰 5000 cech osobowo艣ciowych pisz膮cego. Poni偶ej przyk艂ady tego, czego mo偶emy si臋 dowiedzie膰 z pisma. Nale偶y zaznaczy膰, 偶e s膮 to tylko przyk艂ady i nie sprawdzaj膮 si臋 w ka偶dym przypadku. Analiza grafologiczna to 偶mudny i d艂ugi proces. Ale je艣li macie chwil臋 czasu, warto od艂o偶y膰 na moment smartfona czy myszk臋 i sprawdzi膰, co mo偶e m贸wi膰 o nas nasze pismo. Wystarczy napisa膰 jedno zdanie.

Foto: adaptacja – Mariusz Olszewski / Mike Nudelman/BI US

 

Foto: adaptacja – Mariusz Olszewski / Mike Nudelman/BI US

 

Foto: adaptacja – Mariusz Olszewski / Mike Nudelman/BI US

 

Foto: adaptacja – Mariusz Olszewski / Mike Nudelman/BI US

 

Foto: adaptacja – Mariusz Olszewski / Mike Nudelman/BI US

 

Foto: adaptacja – Mariusz Olszewski / Mike Nudelman/BI US

 

Foto: adaptacja – Mariusz Olszewski / Mike Nudelman/BI US

 

Foto: adaptacja – Mariusz Olszewski / Mike Nudelman/BI US

 

Foto: adaptacja – Mariusz Olszewski / Mike Nudelman/BI US

Wszystkie litery wychodz膮ce spod naszej r臋ki tworz膮 razem nasz niepowtarzalny charakter pisma, kt贸ry okre艣la kim jeste艣my. Ale, czy mo偶na pozna膰 osobowo艣膰 cz艂owieka badaj膮c jego pismo? Odpowied藕 jest prosta 鈥 tak. Jednak potrzebna jest do tego wiedza z zakresu grafologii czyli psychologicznej analizy pisma.

Charakter pisma mo偶e zdradzi膰 czy jeste艣my pewni siebie, czy raczej skryci i nie bardzo wierz膮cy we w艂asne mo偶liwo艣ci. Czy mamy konkretne cele 偶yciowe czy te偶 偶yjemy z dnia na dzie艅.

Poni偶ej przedstawiamy, jak zgodnie z zasadami grafologii zbada膰 w艂asne pismo:

1. Pismo pochylone:

A. W prawo: Osoba ta jest otwarta na otaczaj膮cy j膮 艣wiat i innych ludzi, lubi nawi膮zywa膰 nowe kontakty. Je艣li litery s膮 bardzo mocno pochylone w prawo, mog膮 艣wiadczy膰 o nami臋tno艣ci, silnym charakterze oraz sk艂onno艣ciach przyw贸dczych.

B. W lewo: Je偶eli osoba jest prawor臋czna, a jej pismo przechyla si臋 na lewo, mo偶e to by膰 oznak膮 buntu. Osoby pisz膮c tym stylem lubi膮 podkre艣la膰 swoj膮 inno艣膰, oryginalno艣膰.

C. Proste (bez pochylenia): 艢wiadczy o zgodzie z obowi膮zuj膮cymi przepisami. Osoby pisz膮ce w ten spos贸b kieruj膮 si臋 logik膮. Trzymaj膮 emocje na wodzy. Mog膮 by膰 jednak niesta艂e uczuciowo.

D. Mieszane: 艢wiadczy o chwiejno艣ci charakteru. Osoby wiecznie niezdecydowane i kapry艣ne.

2. Wielko艣膰 liter:

A. Du偶e: Typowe dla os贸b 艣mia艂ych i dynamicznych. Osoby pisz膮ce litery w ten spos贸b maj膮 siln膮 osobowo艣膰, s膮 towarzyskie i lubi膮 znajdowa膰 si臋 w 鈥炁泈ietle reflektor贸w鈥.

B. Ma艂e: Osoby kt贸re pisz膮 ma艂e litery 艂atwo si臋 koncentruj膮. Maj膮 tendencje do bycia nie艣mia艂ymi i analizowania samego siebie.

C. Przeci臋tnej wielko艣ci: Osoby zr贸wnowa偶one i 艂atwo przystosowuj膮ce si臋 do otoczenia (elastyczne).

D. R贸偶nej wielko艣ci: Osoby o artystycznym usposobieniu.

3. Szeroko艣膰 liter:

A. Szerokie: M贸wi o otwarto艣ci na otoczenie, towarzysko艣ci.

B. W膮skie: Charakteryzuje osoby opanowane i ostro偶ne.

4. Odst臋py mi臋dzy wyrazami:

A. Du偶e: Charakteryzuje osoby ceni膮ce sobie samotno艣膰. Osoby te w ten spos贸b (poprzez du偶e odst臋py miedzy wyrazami) informuj膮, 偶e potrzebuj膮 dla siebie 鈥瀢i臋cej przestrzeni鈥.

B. Ma艂e: Osoby zawsze skore do pomocy. Potrzebuj膮ce blisko艣ci innych.

5. Je偶eli litery g贸rnego poziomu (l, t, h, itp.):

A. Si臋gaj膮 wysoko ku g贸rze: Cechuje to osoby ambitne. Je艣li litery te s膮 przesadnie wysokie, oznacza to zbyt wysoko postawion膮 sobie poprzeczk臋.

B. S膮 proporcjonalne w por贸wnaniu do liter dolnego poziomu: Oznacza to, 偶e kto艣 lubi wszystko analizowa膰 i w rozs膮dny spos贸b korzysta膰 z wyobra藕ni. Je偶eli osoby pisz膮 takie litery jak np. 鈥瀕鈥 robi膮c u g贸ry szerok膮 p臋telk臋, oznacza to, 偶e maj膮 tendencj臋 do wymy艣lania r贸偶nych oryginalnych rzeczy.

6. Je艣li litery dolnego poziomu (g, y, j, itp.) maj膮 ogonki:

A. Proste: Oznacza to niecierpliwo艣膰 w zako艅czeniu wykonywanego zadania.

B. Niedomkni臋te, w kszta艂cie 艂uku: Oznaczaj膮 unikanie konfrontacji i agresji.

C. Napisane mocno i domkni臋te, tworz膮ce pe艂n膮 p臋telk臋: Oznacza to du偶e pok艂ady energii, zmys艂owo艣ci i zdolno艣ci do zarabiania pieni臋dzy.

D. Napisane lekko i domkni臋te w pe艂n膮 p臋telk臋: Oznaczaj膮 potrzeb膮 bezpiecze艅stwa.

E. Maj膮ce r贸偶ne kszta艂ty: Oznaczaj膮 niestabilno艣膰 emocjonaln膮.

7. Litery 艣rodkowego poziomu (a, c, e, itp.)

(Litery 艣rodkowego poziomu reprezentuj膮 ego danego cz艂owieka. Dzi臋ki nim uzyskuje si臋 informacje jak dana osoba zachowuje si臋 i co odczuwa przebywaj膮c w miejscach publicznych).

Istotnym elementem charakteryzuj膮cym dan膮 osob臋 jest krzywa, wzd艂u偶 kt贸rej uk艂adaj膮 si臋 litery 艣rodkowego poziomu:

A. Litery po艂o偶one na 艂uku zagi臋tym ku g贸rze: Litery 艣rodkowego poziomu w ka偶dym wyrazie coraz bardziej unosz膮 si臋 ku g贸rze tworz膮c kszta艂t wkl臋s艂ego 艂uku. Osoby pisz膮ce w ten spos贸b s膮 godne zaufania, lojalne. Je艣li zechc膮 mog膮 by膰 r贸wnie偶 uparte i skryte.

B. Litery po艂o偶one na 艂uku zaginaj膮cym si臋 w d贸艂: Litery tworz膮ce poszczeg贸lne wyrazy wyginaj膮 si臋 w 艂uk wypuk艂y, opadaj膮cy przy ko艅cach. Osoby o takim charakterze pisma lubi膮 s艂u偶y膰 innym pomoc膮 i anga偶owa膰 si臋 w r贸偶ne sprawy.

C. Litery na prostej lub pod katem: Litery w wyrazach nie s膮 wygi臋te w 艂uk, ale u艂o偶one wzd艂u偶 nachylonej ku g贸rze lub ku do艂owi prostej. Taki charakter pisma jest typem analitycznym, oznacza osoby dociekliwe. Osoby te r贸wnie偶 na og贸艂 nie przejawiaj膮 cech opieku艅czo 鈥 wychowawczych. Natomiast idealnie pasuj膮 do pracy nad r贸偶nego rodzaju projektami biznesowymi.

D. Litery na krzywej w kszta艂cie fali: Jest to mieszanka pozosta艂ych form i przewa偶nie charakteryzuje osoby dojrza艂e umys艂owo i z du偶ym zapasem umiej臋tno艣ci. Osoby takie potrafi膮 dostosowa膰 si臋 do ka偶dej sytuacji.

8. Kropka nad 鈥瀒鈥 :

Miejsce postawienia kropki ma zdaniem grafolog贸w znaczenie i m贸wi wiele o wyobra藕ni, zasobach pami臋ci i ewentualnej nerwowo艣ci.

A. Kropka wysoko w g贸rze: Oznacza bogat膮 wyobra藕nie.

B. Kropka po prawej stronie: Charakteryzuje osoby nerwowe i niecierpliwe.

C. Kropka po lewej stronie: Oznacza sk艂onno艣膰 do analizowania wszystkiego, ostro偶no艣膰, rozpami臋tywanie przesz艂o艣ci.

D. Kropka okr膮g艂a: Cz臋sto dotyczy os贸b zainteresowanych g艂贸wnie sob膮, 艣wiadczy tak偶e o naturze artystycznej.

E. Kropka w kszta艂cie pionowej kreski: Charakteryzuje osoby, kt贸re bardzo silnie oddzielaj膮 sw贸j wewn臋trzny 艣wiat od zewn臋trznego.

F. Brak kropki: Sugeruje lenistwo i nieuporz膮dkowanie.

9. Margines:

A. Lewy (odpowiada zachowaniom zewn臋trznym cz艂owieka):

R贸wny 鈥 Osoba zdyscyplinowana i silna.

Szeroki 鈥 Osoba tolerancyjna i hojna.

W膮ski 鈥 Osoba oszcz臋dna i niepewna swojej przysz艂o艣ci.

Faluj膮cy 鈥 Osoba niezdecydowana, cz臋sto wykorzystywana przez innych.

Rozszerzaj膮cy si臋 ku do艂owi 鈥 Osoba sk艂onna do trwonienia pieni臋dzy, impulsywna.

Zw臋偶aj膮cy si臋 ku do艂owi 鈥 Osoba boj膮ca si臋 ryzyka.

B. Prawy (odpowiada zachowaniom wewn臋trznym):

Szeroki 鈥 Osoba niepewna, niewierz膮ca we w艂asne mo偶liwo艣ci, nie艣mia艂a.

W膮ski 鈥 Osoba sk艂onna do przemy艣le艅, marzycielstwa.

C. G贸rny: Je偶eli forma danego tekstu nie wymaga pozostawienia g贸rnego marginesu, a pisz膮cy i tak go zrobi艂, mo偶na to interpretowa膰 jako ch臋膰 pozostawiania miejsca dla kogo艣 wa偶niejszego. Je偶eli g贸rnego marginesu nie ma, by膰 mo偶e pisz膮cy chce podkre艣li膰 swoja warto艣膰.

10. Si艂a z jak膮 naciska si臋 d艂ugopis podczas pisania:

A. Du偶a: Oznacza zaanga偶owanie i traktowanie rzeczy na powa偶nie. Je偶eli natomiast nacisk jest zbyt mocny, dana osoba mo偶e by膰 bardzo spi臋ta i reagowa膰 na wszystko, jako na przejaw krytyki pod jej adresem. Takie osoby s膮 bardzo impulsywne i zdarza si臋, i偶 najpierw reaguj膮, a potem my艣l膮.

B. Ma艂a: Oznacza wra偶liwo艣膰 na otoczenie i empati臋 w stosunku do innych. Mo偶e r贸wnie偶 oznacza膰 brak si艂 witalnych, je艣li nacisk jest nier贸wny.

殴r贸d艂o: tipy.pl oraz serwis grafologiczny

 

I co mi zrobisz, stara krowo, czyli witaminy w polskiej szkole

Nauczyciele nie maj膮 obowi膮zku 偶ycia w celibacie, wi臋c i oni mog膮 korzysta膰 z programu 500+ – oceni艂 w sobot臋 w „艢niadaniu w Tr贸jce” Krzysztof Szczerski, szef gabinetu prezydenta RP.
Znalezione obrazy dla zapytania szczerski
Szef gabinetu prezydenta RP zaproponowa艂 polskim nauczycielom, aby p艂odzili wi臋cej dzieci, to do portfela wpadnie im 500+ zamiast podwy偶ek, o jakie b臋d膮 za chwil臋 strajkowa膰 nauczyciele!
Bezczelno艣膰 tej w艂adzy si臋ga szyt贸w w Himalajach i obrazi膰 tak szczytn膮 grup臋, spo艂eczno艣膰, to dla nich jest codzienno艣ci膮.
Mam pytanie do tego g艂upca, czy 50 letni nauczyciel te偶 ma p艂odzi膰 dzieci, aby zarobi膰 na to n臋dzne 500+?
Tak upodli膰 ludzi edukacji, to jest wielka sztuka i nawet ignorant tego by nie wymy艣li艂, a tylko nieczu艂a kanalia!
Wszyscy – my starsi pami臋tamy nasz膮 nauk臋, kt贸r膮 zaczynalismy w czasach PRL-u i pami臋tam, 偶e nasi nauczyciele byli dla nas – zaraz po rodzicach, a szko艂a stanowi艂a dla nas drugi dom, w kt贸rym starali艣my si臋 by膰 grzeczni i dojrzali.
Ma艂o by艂o przypadk贸w, 偶e ucze艅 skaka艂 do oczu nauczycielowi, a je艣li si臋 takie co艣 zdarza艂o, to by艂o marginalne.
Szko艂a 艣rednia i pami臋tam jak zdawa艂am do niej egzaminy wst臋pne i trafi艂am do klasy dziewcz臋cej, gdzie by艂o nas 33 sztuk najlepszych uczennic, wy艂onionych przez egzamin.
Wszystko sz艂o bardzo dobrze, ale zdarzy艂o si臋 co艣 dziwnego w klasie maturalnej.
Wszystkie prawie obni偶y艂y艣my loty, bo pierwsze milo艣ci, zakochania i nauka posz艂a w las.
Nasza wychowawczyni po sprawdzniu 艣redniej bardzo si臋 zdenerwowa艂a i zagrozi艂a, 偶e je艣li si臋 nie poprawimy do matury, to ona rezygnuje z wychowawstwa.
Po艂o偶y艂y艣my uszy po sobie i zabra艂y艣my si臋 ostro do nauki, a efekt by艂 taki, 偶e wszystkie zda艂y艣my matur臋 – celuj膮co. By艂o nam po prostu wstyd.
Taka kiedy艣 by艂a m艂odzie偶, 偶e wystarczy艂o wp艂yn膮膰 nam na ambicj臋 i od razu stawali艣my do pionu i mi艂o wspominam czas mojej edukacji i do dzisiaj mam w sercu moich nauczycieli.
Co dzieje si臋 teraz w szko艂ach, to wystarczy przeczyta膰聽 poni偶szy felieton – do艣膰 d艂ugi, ale mro偶膮cy krew w 偶y艂ach.
Panie g艂uptaku Szczerski powiniene艣 to przeczyta膰 i zaproponowa膰 nauczycielom nie rozdrodczo艣膰, ale wy偶sze pensje i do tego szkodliwy dla zdrowia dodatek do pensji –聽 zwyk艂a kanalio!
Z polityki odejdziesz kiedy艣, a smr贸d zostanie!
„I co mi zrobisz, stara krowo, czyli witaminy w polskiej szkole.
Niekt贸rzy nauczyciele wypracowuj膮 w艂asne sposoby na radzenie sobie z dzie膰mi, ale najwra偶liwsi po dw贸ch latach pracy z agresywnymi klasami zapadaj膮 na zesp贸艂 stresu pourazowego. Jakby wr贸cili z wojny.
Kto ma strach na twarz wpisany, wojn臋 przegra. Kto ma mi臋kkie serce, wojn臋 przegra. Kto nie umie by膰 konsekwentny, wojn臋 przegra. Kto chce si臋 zaprzyja藕ni膰 z wrogiem, zdoby膰 go u艣miechem albo lizakiem, wojn臋 przegra. Kto jest s艂aby w mowie i g艂osie, wojn臋 przegra.
Najwa偶niejsze s膮 pierwsze dwa tygodnie ka偶dego wrze艣nia. Wtedy rozstrzygaj膮 si臋 decyduj膮ce bitwy na s艂owa, b膮ki, bekni臋cia i ogryzki. Jedna strona wojny ma nieograniczone mo偶liwo艣ci, drugiej wolno najwy偶ej wpisa膰 uwag臋 do dzienniczka.
Z g贸ry na kl臋sk臋 skazane s膮 m艂ode kobiety, tu偶 po studiach.
Stres weteran贸w wojennych
Tomasz Wojciechowski, psycholog z Fundacji na rzecz Bezpiecze艅stwa i Wsp贸艂pracy w Szkole 鈥濬alochron鈥, m贸wi, 偶e nauczyciele utracili w艂adz臋 w wielu szko艂ach. Tylko rok temu prawie po艂owa nauczycieli spotka艂a si臋 z agresj膮 ze strony uczni贸w (badania CBOS 2011). I wcale nie chodzi o to, 偶e kto艣 im w艂o偶y艂 kosz na g艂ow臋. Wystarczy艂o, 偶e uczniowie ignorowali ich polecenia do tego stopnia, 偶e prowadzenie lekcji sta艂o si臋 niemo偶liwe. Albo u偶ywali wobec nich wulgarnego s艂ownictwa. Albo tak d艂ugo prowokowali nauczycieli, a偶 wybuchali gniewem.
Wok贸艂 agresji wobec nauczycieli w polskich szko艂ach (podstaw贸wkach, gimnazjach i liceach) panuje zmowa milczenia. Uczniowie przecie偶 nie pochwal膮 si臋 przed doros艂ymi, 偶e poni偶aj膮 pani膮 od polskiego czy biologii. Nauczyciele milcz膮, bo wstydz膮 si臋 swojej bezradno艣ci.
Wojciechowski uwa偶a, 偶e nauczyciele nie potrafi膮 sobie radzi膰 z agresj膮 uczni贸w, bo nikt ich do tego nie przygotowuje. Niekt贸rzy wypracowuj膮 w艂asne sposoby na radzenie sobie z dzie膰mi, ale najs艂absi, najwra偶liwsi po dw贸ch latach pracy z agresywnymi klasami zapadaj膮 na zesp贸艂 stresu pourazowego. – Ten sam, jaki dotyka weteran贸w wojennych – t艂umaczy psycholog.
– Zachodz膮 w nich fizjologiczne zmiany. Nigdy si臋 nie uspokajaj膮. Wycofuj膮 si臋 z relacji spo艂ecznych.
Tresura dzikich uczni贸w
Przemys艂aw (lat 38), biolog z Gda艅ska, wie. 偶e w jego mie艣cie s膮 elitarne szko艂y 艣rednie, gdzie uczniowie s艂uchaj膮 nauczycieli. Na lekcji panuje spok贸j. Jednak biolog Przemys艂aw uczy w liceum i gimnazjum, kt贸re s膮 na szarym ko艅cu rankingu szk贸艂 w Tr贸jmie艣cie. Tu trafiaj膮 dzieci, kt贸re mia艂y nisk膮 艣redni膮 w poprzedniej szkole. Biolog zauwa偶y艂, 偶e oznacza to tak偶e z regu艂y ich nisk膮 kultur臋 osobist膮. W tych szko艂ach nauczyciel nie walczy o autorytet, tylko o godno艣膰 i przetrwanie,
Uczenie by艂o jego pasj膮. Kilka lat po studiach pracowa艂 na uczelni, ale wola艂 mie膰 kontakt z uczniami. Pi臋tna艣cie lat temu trafi艂 do nieistniej膮cego ju偶 liceum w okrytej z艂膮 s艂aw膮 dzielnicy Stogi, gdzie rz膮dzi艂 鈥濼ygrys鈥, szef lokalnej mafii. M贸wi, 偶e praca w tamtej szkole wydawa艂a mu si臋 wtedy trudna, cz臋艣膰 uczni贸w pracowa艂a dla 鈥濼ygrysa鈥, wielu mia艂o na koncie wyroki. Ale dzi艣 t臋skni za tamtymi czasami, gdy nawet m艂odociani przest臋pcy znali granice.
Przemys艂aw najbardziej 偶a艂uje, 偶e daje si臋 czasem wci膮gn膮膰 uczniom w s艂owne, wulgarne potyczki. Takiej bitwy nauczyciel nie mo偶e przegra膰, bo straci resztki szacunku u uczni贸w. Ale nie wolno mu jej te偶 wygra膰, bo przestanie szanowa膰 sam siebie. Dlatego czasem najlepiej udawa膰, 偶e si臋 nie s艂ysza艂o rzuconego tekstu w swoj膮 stron臋: 鈥濿e藕 spierd**laj, ch**ju鈥 albo 鈥濱d藕, ssij pa艂臋鈥. Kiedy艣 jednak biolog Przemys艂aw nie wytrzyma艂. Na soczyst膮 wi膮zank臋 od ucznia odpowiedzia艂 gwa艂townie: 鈥濱 vice versa鈥. Ucze艅 na chwil臋 zamilk艂, potem odpowiedzia艂: 鈥濸an nie ma prawa mnie obra偶a膰鈥.
Po czterech miesi膮cach pr贸b uspokojenia na lekcji ucznia czwartej klasy szko艂y podstawowej Agacie (lat 38), matematyczce z Warszawy, pu艣ci艂y nerwy. Kiedy poprosi艂a, 偶eby by艂 cicho, a on si臋 za艣mia艂: 鈥濱 co mi zrobisz, stara krowo?鈥, z艂apa艂a go za ucho i wyprowadzi艂a z klasy. Wyszarpa艂a go za to ucho na korytarzu, pilnuj膮c jednocze艣nie, 偶eby nie wej艣膰 w zasi臋g oka kamery zawieszonej pod sufitem. Od tego dnia krn膮brne dziecko na jej lekcji milczy jak zakl臋te, a na przerwie k艂ania si臋 z daleka. Ale Agata nie jest dumna ze swojego zachowania. Poza tym gdyby ch艂opiec poskar偶y艂 si臋 komukolwiek, mia艂aby k艂opoty. Polski nauczyciel nie ma prawa tkn膮膰 ucznia. Ostatnio w jej szkole polonistka chcia艂a przyspieszy膰 gimnazjalistki marudz膮ce przy wej艣ciu do klasy. Klepn臋艂a jedn膮 lekko w po艣ladki. Zosta艂a oskar偶ona o naruszenie nietykalno艣ci uczennicy.
Zdaniem matematyczki Agaty jedyn膮 skuteczn膮, cho膰 absolutnie niepedagogiczn膮 i nieksi膮偶kow膮 metod膮 wychowawcz膮 w szkole jest pokazanie, kto ma w艂adz臋. Uczniowie musz膮 wiedzie膰, kto na lekcji jest szefem. Mimo wszystko praca w szkole nadal sprawia Agacie frajd臋, cho膰 coraz mniejsz膮. Czasem my艣li, 偶e chcia艂aby ju偶 pracowa膰 gdzie indziej.
Wuefistka Miros艂awa (lat 55) z Poznania m贸wi, 偶e gimnazjum, w kt贸rym uczy jest uwa偶ane za dobre i stabilne. Ale i tak nie ma dnia, 偶eby nauczyciele nie prosili jej o interwencj臋 u uczni贸w z III klasy, kt贸rej jest wychowawczyni膮. Ostatnio fizyk, starszy ju偶 cz艂owiek powiedzia艂 jej: 鈥濲a sobie nie 偶ycz臋, 偶eby ch艂opcy z pani klasy, wchodz膮c na lekcj臋, wo艂ali do mnie >>Hello, Kitty!<<鈥. W dzienniku szkolnym jej klasy roi si臋 od uwag typu: 鈥濽cze艅 nazwa艂 mnie na lekcji kur**膮鈥.
Miros艂awa uczy w szkole ju偶 30 lat i osobi艣cie nie spotka艂a si臋 z aktem agresji ze strony uczni贸w. Gwizdek, dres, mocny g艂os i nieust臋pliwo艣膰 sprawi艂y, 偶e przez lata w swoim gimnazjum zyska艂a szacunek. Ale wie, 偶e post臋powanie z uczniami jest jak tresura dzikich zwierz膮t. Nigdy nie wolno okaza膰 strachu i s艂abo艣ci, nie wolno powiedzie膰: 鈥濶ie mog臋 sobie da膰 rady鈥, nawet je艣li to prawda. Inaczej uczniowie, jak dzikie zwierz臋ta, odgryz膮 treserowi g艂ow臋. A przynajmniej zniszcz膮 samoch贸d, jak chemiczce, kt贸rej zalali auto farb膮 olejn膮, bo nie wpu艣ci艂a jednego z krn膮brnych uczni贸w na szkoln膮 dyskotek臋.
Oj, dobra, we藕 przesta艅
Agata, matematyczka z Warszawy, m贸wi: – Najwa偶niejsze s膮 dwa pierwsze tygodnie roku szkolnego. Przedstawiam im program na p贸艂rocze, wymagania i zasady. Je艣li w tym czasie zapowiem, 偶e zrobi臋 kartk贸wk臋, a potem jej nie zrobi臋, je艣li zadam prac臋 domow膮, a jej nie sprawdz臋, je艣li nie wpisz臋 zapowiedzianej uwagi, to koniec ze mn膮. Zniszcz膮 mnie. Do ko艅ca roku b臋d臋 mia艂a ha艂as i niesubordynacj臋 na lekcji. Bed膮 mnie testowa膰, posuwa膰 si臋 po kroczku do przodu, zbadaj膮, gdzie s膮 moje granice wytrzyma艂o艣ci.
Ale nigdy nie wolno opuszcza膰 gardy, nawet po tych dw贸ch tygodniach. Nauczyciel musi by膰 przebieg艂y i inteligentny przez ca艂y rok. Ostatnio zwyci臋偶y艂a ping-pong s艂owny z liderem
w jednej z klas gimnazjalnych. Poprosi艂a go, 偶eby nie jad艂 na lekcji. Odpar艂, 偶e nie je, tylko ssie lizaka. Liczy艂, 偶e si臋 zaczerwieni臋, spuszcz臋 oczy. – A ja mu da艂am paranaukowy wyk艂ad, 偶e ssanie z punktu widzenia fizjologicznego te偶 jest jedzeniem – opowiada. – Ob艣mia艂am go w ten spos贸b, klasa mia艂a radoch臋, a on od艂o偶y艂 lizak. Od dawna nie mam z艂udze艅, 偶e nauczyciel mo偶e przyja藕ni膰 si臋 z uczniem, by膰 jego przewodnikiem, autorytetem, tutorem. Ja im m贸wi臋: 鈥濶ie musicie mnie szanowa膰 ani lubi膰. Macie si臋 uczy膰鈥. S膮 klasy, gdzie si臋 troch臋 rozlu藕niam. Nawet je艣li 艂obuzuj膮, to s膮 dowcipni, inteligentni. Ale przed lekcjami w tych najgorszych czuj臋 dyskomfort psychiczny. Tam zachowuj臋 si臋 inaczej, wbrew swojej naturze. Zamieniam si臋 w sztywniar臋, nauczycielk臋 z PRL. Dzwonek, sprawdzam obecno艣膰, prac臋 domow膮, 偶adnych pobocznych, robi臋 swoje i modl臋 si臋 o dzwonek. To mnie bardzo m臋czy i wyczerpuje, bo na co dzie艅 jestem mi艂膮 i ciep艂膮 kobiet膮.
Przemys艂aw, biolog z Gda艅ska: – Wchodz臋 na lekcj臋 do klasy, gdzie nie jest dobrze. Nie zaczn臋, je艣li nie wstan膮, 偶eby si臋 przywita膰. To zajmuje kilka minut, bo ko艅cz膮 rozmowy, wy艂膮czaj膮 empetr贸jki, w ko艅cu siadamy. M贸wi臋, czym zajmiemy si臋 dzi艣 na lekcji i zawsze jest j臋k: 鈥濧 do czego nam si臋 to przyda?鈥. Na ka偶dej lekcji stosuj臋 rzutnik multimedialny, 偶eby uatrakcyjni膰 zaj臋cia. Ale to niewa偶ne, cokolwiek bym m贸wi艂 i pokazywa艂, zaczyna si臋 harmider. W klasie jest 36 uczni贸w. Podchodz臋 do jednego i go uspokajam, ale reszta ju偶 gada na ca艂ego. Rzucaj膮 papiery, gumki, ogryzki, jak dzidzie. Podobnie jest na sprawdzianie. Zwracam uwag臋, 偶e kto艣 艣ci膮ga. Ale 15 innych robi to samo. Nie do opanowania. Najgorsi s膮 klasowi podkr臋cacze. Czasem udaje si臋 ich spacyfikowa膰, jednak przewa偶nie zaczynaj膮 testowanie. Bekn膮. Stukn膮. Rzuc膮 mi臋sem albo chocia偶 powiedz膮 do mnie: 鈥濷j, dobra, we藕 przesta艅鈥. Podchodz臋 do nich i zastanawiam si臋, co zrobi膰, jak zareagowa膰, 偶eby go nie poni偶y膰, nie z艂ama膰 jego praw, ale nie straci膰 te偶 twarzy. A lekcja ucieka. Bywaj膮 jednak momenty, gdy oboj臋tniej臋 na ich zachowanie. Nazywam to zamykaniem si臋 w s艂oiku edukacyjnym. Odrywam si臋, czuj臋, 偶e nie dam ju偶 wi臋cej rady, jestem z nimi, ale mnie nie ma. Najbardziej wsp贸艂czuj臋 m艂odym nauczycielom, tu偶 po studiach, szczeg贸lnie kobietom. Dla nich pierwszy rok pracy w gimnazjum jak moje to walka o 偶ycie. Nauka spada na plan dalszy. One po dzwonku na lekcj臋 maj膮 strach w oczach. Id膮 do klasy powoli, wida膰, 偶e si臋 modl膮 o si艂y, potem p艂acz膮 na przerwie w pokoju nauczycielskim. Cz臋sto zdarza si臋, 偶e rezygnuj膮 po roku z pracy, id膮 do podstaw贸wek, bo my艣l膮, 偶e tam bezpieczniej. Albo w og贸le odchodz膮 z zawodu.
Bezradny funkcjonariusz
Nauczyciele Przemys艂aw, Miros艂awa i Agata m贸wi膮, 偶e s膮 bezradni, bo nie maj膮 偶adnych narz臋dzi dyscyplinuj膮cych uczni贸w.
Polski nauczyciel mo偶e: da膰 uczniowi uwag臋 do dzienniczka, wpisa膰 uwag臋 do dziennika szkolnego, zawiadomi膰 wychowawc臋, pedagoga, dyrektora, rodzic贸w.
Polski nauczyciel nie mo偶e: obrazi膰 ucznia s艂owami, dotkn膮膰 go fizycznie, wyprosi膰 z klasy, nie wpu艣ci膰 do klasy, je艣li si臋 sp贸藕ni艂, wybiec za nim z klasy, je艣li ucze艅 wyszed艂 z lekcji trzaskaj膮c drzwiami, bo nie mo偶e na sekund臋 zostawi膰 uczni贸w samych w klasie.
Biolog Przemys艂aw t艂umaczy, 偶e nie mo偶e zrobi膰 karnej kartk贸wki rozwydrzonej klasie, bo uczniowie mog膮 si臋 poskar偶y膰 rodzicom na jego niehumanitarne zachowanie. Czasem najbardziej rozrabiaj膮cych uczni贸w zostawia po lekcji, bo chce ich zapyta膰, dlaczego si臋 tak zachowuj膮. Przewa偶nie milcz膮 obra偶eni. Bywa, 偶e o zachowaniu klasy na lekcji zawiadamia dyrektora szko艂y. Ten musi powiadomi膰 rodzic贸w i zorganizowa膰 zebranie w sprawie zachowania si臋 ich dzieci. Najbardziej straci na tym biolog, kt贸ry b臋dzie musia艂 zosta膰 w szkole.
Polski nauczyciel jest funkcjonariuszem pa艅stwowym. Obra偶ony przez ucznia mo偶e zawiadomi膰 policj臋. Ale rzadko nauczyciele korzystaj膮 z tego prawa. Wuefistka Miros艂awa zna przypadek wyzwanej nauczycielki, kt贸ra zawiadomi艂a policj臋. Ucze艅 stan膮艂 przed s膮dem rodzinnym, trafi艂 do o艣rodka opieku艅czego i wylecia艂 ze szko艂y. Ale biolog Przemys艂aw m贸wi: 鈥濸rzecie偶 na ka偶dej lekcji spotykam si臋 z kilkunastoma przypadkami agresji s艂ownej. Do ka偶dego mam wzywa膰 policj臋? Ju偶 widz臋, jak p臋dz膮 na sygnale鈥. Agresywnego ucznia mo偶na ostatecznie wyrzuci膰 ze szko艂y. B臋dzie przerzucany jak gor膮cy kartofel do kilku plac贸wek, a偶 w ko艅cu nigdzie go nie b臋d膮 chcieli鈥. Je艣li szko艂a, z kt贸rej wylecia艂 pierwszy, by艂a jego rejonow膮, b臋dzie musia艂 do niej wr贸ci膰.
Wyrzucanie uczni贸w nie jest jednak dobrze widziane. W szko艂ach panuje ni偶 demograficzny, dyrektorzy obni偶aj膮 poziom edukacyjny, 偶eby zgarn膮膰 jak najwi臋ksz膮 liczb臋 uczni贸w. 呕eby dosta膰 si臋 do liceum, w kt贸rym uczy biolog
Przemys艂aw, na egzaminie gimnazjalnym wystarczy przekroczy膰 pr贸g 50 punkt贸w. Do najbardziej presti偶owego liceum w Gda艅sku pr贸g wynosi 150 punkt贸w. Biolog: – Tak naprawd臋, 偶eby m贸c normalnie pracowa膰, pr贸g u nas powinien wynie艣膰 100 punkt贸w. Ale musimy bra膰 ka偶dego, bo inaczej polecimy na bruk. Problem tylko w tym, 偶e taki ucze艅 z progiem 50 punkt贸w nie jest si臋 w stanie nauczy膰 niczego. Nawet je艣li chcia艂by. Wi臋c, 偶eby nie wyj艣膰 na t臋pe po艣miewisko klasy, staje si臋 agresywny, bo chocia偶 w tym jest najlepszy.
Zlizywa艂 w艂asn膮 krew
Dorota, pedagog w jednym z warszawskich gimnazj贸w, kt贸re uchodzi za przyjazne dziecku, pokazuje mi wpisy nauczycieli na temat ucznia x. Pochodz膮 z jednego roku szkolnego.
鈥濪zisiaj podczas lekcji biologii X, ucze艅 II klasy naszego gimnazjum, wyj膮艂 z plecaka zapalniczk臋 i zapa艂ki. Nie chcia艂 ich odda膰 ani schowa膰. Podpali艂 kartki w swoim zeszycie oraz ulotk臋 reklamow膮. Nie maj膮c innej mo偶liwo艣ci, zgasi艂am p艂omie艅, zamykaj膮c zeszyt, przy czym oparzy艂am sobie praw膮 d艂o艅鈥.
鈥瀀 chodzi za dziewczynk膮 ze szko艂y podstawowej, nazywaj膮c j膮 przez ca艂膮 przerw臋 鈥炁俛jz膮鈥 <<. Nie reaguje na 偶adne perswazje nauczyciela i odpowiada: >> Co mi mo偶e pani zrobi膰? <<鈥.
鈥瀀 ca艂膮 lekcj臋 偶u艂 kartk臋 z papieru. Wychodz膮c na przerw臋, oplu艂 tym drzwi鈥.
鈥濿 czasie lekcji matematyki przedrze藕nia艂 nauczyciela. S艂ucha艂 g艂o艣no muzyki, bry艂膮 mokrego papieru rzuci艂 w tablic臋, na kt贸rej w danej chwili pisa艂am. Komentowa艂 moje uwagi, u偶ywaj膮c wulgaryzm贸w鈥.
鈥濪zi艣 na lekcji polskiego X w obecno艣ci nauczyciela i uczni贸w wyj膮艂 z kieszeni 偶yletk臋 i okaleczy艂 swoj膮 r臋k臋, wielokrotnie naciskaj膮c sk贸r臋 przedramienia. Potem pr贸bowa艂 ochlapa膰 krwi膮 koleg贸w i kole偶anki, zlizywa艂 w艂asn膮 krew. Nie reagowa艂 na pro艣by i 艂agodn膮 perswazj臋 nauczyciela. Uciek艂 na boisko szkolne鈥.
Dorota: – 鈥濶ogi na stole, g艂o艣na muzyka na lekcji to by艂a u X norma. By艂 nieprzewidywalny, to budzi艂o u nauczycieli l臋k. Brzydko pachnia艂, wi臋c uczniowie nazywali go 鈥炁歮ierdzielem鈥. Postanowili艣my wsp贸lnie popracowa膰 nad nim. Byli艣my wobec niego 艂agodni, ale stanowczy. Nasza wuefistka zaopiekowa艂a si臋 nim, pilnowa艂a, 偶eby si臋 my艂, mia艂 klapki i k膮piel贸wki na basen. Mieli艣my dla niego serce, mieszka艂 w altance dzia艂kowej z wiecznie pijan膮 matk膮, kt贸ra nie zamierza艂a wsp贸艂pracowa膰 z nami. Ale lekcewa偶y艂 wszystkich, mnie, nauczycieli, dyrektora, kuratora. Kiedy wchodzi艂am na lekcj臋 i m贸wi艂am, 偶e b臋d臋 musia艂a zadzwoni膰 po policjantk臋 do spraw nieletnich, m贸wi艂 do mnie: 鈥濪obra, tylko w艂膮cz tryb g艂o艣nom贸wi膮cy, to te偶 pos艂uchamy鈥.
Po dw贸ch latach stara艅 szko艂a si臋 podda艂a. X przeszed艂 badania psychiatryczne, okaza艂o si臋, 偶e jest inteligentnym, zdrowym ch艂opcem, tylko bardzo zdemoralizowanym. S膮d rodzinny nakaza艂 umieszczenie X w m艂odzie偶owym o艣rodku wychowawczym. Ale to rzadkie przypadki. Przewa偶nie tacy uczniowie s膮 odsy艂ani od wychowawcy do pedagoga, od psychologa szkolnego do dyrektora, przepycha si臋 ich z klasy do klasy, byle jak najszybciej si臋 ich pozby膰.
Dziwak i outsider
Nauczyciele, z kt贸rymi rozmawiam, bij膮 si臋 w pier艣 Polskich Nauczycieli, kt贸rzy nie potrafi膮 zapanowa膰 nad agresj膮 w szkole, ale troch臋 sami s膮 temu winni.
Biolog Przemys艂aw: – Nie jeste艣my konsekwentni ani wobec siebie, ani wobec uczni贸w. Niby mamy jaki艣 wewn膮trzszkolny system, jakie艣 zasady post臋powania z dzie膰mi, ale prawie nikt si臋 do nich nie stosuje.
Wuefistka Miros艂awa: – Jeden z trudnych uczni贸w w mojej klasie niszczy wszystko, co ma pod r臋k膮. Ma偶e 艣ciany, wykr臋ca 艣rubki z szafek. Nie robi tego, je艣li siedzi w 艣rodkowym rz臋dzie z przodu. Wypisa艂am w dzienniku apel do wszystkich nauczycieli, 偶eby go tak sadzali na lekcji. Zrobi艂am to przy nim, 偶eby wiedzia艂, co go czeka. I co? I nic. 呕aden z nauczycieli nie respektuje mojego zalecenia. Ch艂opiec wie, 偶e nic mu nie grozi.
Matematyczka Agata: – Jestem wymagaj膮cym, konsekwentnym nauczycielem. Ale klasa przychodzi do mnie po lekcji u nauczyciela Y, gdzie wolno im wszystko. Wi臋c po艂ow臋 lekcji zajmuje mi zwykle ustawienie ich na w艂a艣ciwe tory.
Biolog Przemys艂aw: – To ja w oczach szko艂y jestem dziwakiem i outsiderem. Bo to ja nie pozwalam sobie podskoczy膰. I mam przeciwko sobie uczni贸w, bo wymagam, ich rodzic贸w, bo stawiam jedynki, przez co poni偶am ich dzieci, i nauczycieli, bo to przeze mnie ci najgorsi zostan膮 na drugi rok.
Matematyczka Agata: – Prawda jest te偶 taka, 偶e po艂owa nauczycieli nie powinna i艣膰 do tego zawodu. Nie radz膮 sobie ze sob膮, a co dopiero z uczniami. Wielu wpada w depresj臋 albo agresj臋.
Cho膰 biolog i matematyczka nie popierali dzia艂a艅 by艂ego ministra edukacji Romana Giertycha, to przyznaj膮, 偶e za jego panowania by艂 najwi臋kszy porz膮dek w szkolnictwie.
Matematyczka Agata: – Porz膮dki Katarzyny Hall by艂y 艣wietne. Nakaza艂a na przyk艂ad indywidualizowa膰 nauczanie, inaczej m贸wi膮c, pochyla膰 si臋 nad ka偶dym uczniem z osobna. Ale to si臋 mo偶e uda膰 tylko w ma艂ych grupach, 10-15-osobowych klasach. Jak mam indywidualizowa膰 nauczanie w 36-osobowej klasie?
Nauczyciele, z kt贸rymi rozmawiam, bij膮 si臋 te偶 w pier艣 Polskich Rodzic贸w.
W szkole wuefistki Miros艂awy pod koniec gimnazjum organizuje si臋 bal. Ka偶dego roku rodzice anga偶owali si臋 w pomoc. Miros艂awa: – W tym roku 偶aden ojciec ani 偶adna matka nie zg艂osi艂a si臋 do pomocy. Nasze gimnazjum w tym roku ko艅czy 150 uczni贸w. Mam wra偶enie, 偶e rodzic贸w ma艂o obchodzi, co si臋 dzieje w szkole.
Agata: – Jeszcze w podstaw贸wce chodz膮, pytaj膮, wsp贸艂pracuj膮. A w gimnazjum nagle nast臋puje ci臋cie. Jakby my艣leli, 偶e ich dzieci kupi艂y w sklepie doros艂o艣膰 i odpowiedzialno艣膰.
Biologa Przemys艂awa 艣miesz膮 rodzice, kt贸rzy pytaj膮 go, jak maj膮 sobie poradzi膰 z w艂asnymi dzie膰mi. 鈥濩o ja mam pa艅stwu powiedzie膰? – odpowiada im. – To od was oczekuj臋 rady. Szko艂a nie jest od wychowywania, tylko od wspierania鈥.
Tatulowe opowie艣ci

" Poczuj si臋 jak s艂uchacz opowie艣ci ojca wracaj膮cego po pracy do domu i dziel膮cego si臋 z rodzin膮 tym, co przemy艣la艂 i prze偶y艂"

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

Pisane Kobiec膮 Dusz膮

Witryna Internetowa Pisana Kobiec膮 Dusz膮*** The website has a google translator

Wiruj膮ce my艣li

Poezje i zmy艣lone historie.

饾摏饾摼饾摷饾摻饾摶饾摳 饾摤饾摳饾摥饾攦饾摬饾摦饾摲饾摲饾摳艣饾摤饾摬 - 饾摯饾摢饾摰饾摬饾摲饾摢饾攣饾攤

饾挴饾憸 饾搩饾捑饾憭 饾捒饾挾 饾挿饾搸艂饾挾饾搨 饾惛饾搶膮 饾挴饾憸 饾搩饾捑饾憭 饾捒饾挾 饾搱饾搥饾搰饾挾饾捁艂饾挾饾搨 饾搩饾捑饾憭饾挿饾憸 饾挒饾捊饾憸饾捀饾捑饾挾偶 饾捁饾憸饾搱饾搸膰 饾搨饾挾饾搨 艂饾憭饾搹 饾憖饾憸饾捑饾捀饾捊 艂饾憭饾搹, 饾搲饾搸饾搧饾搳 艂饾憭饾搹 饾挜饾憭饾搱饾搲饾憭饾搨 饾搮饾憸 饾搲饾憸, 饾挿饾搸 饾搥饾憸饾捀饾捊饾挾膰 饾搨饾搩饾捑饾憭

Kuchnia w kolorach lata

Kontynuacja bloga Czerwie艅 i b艂臋kit

FacetKA

... bo kto艣 musi nosi膰 spodnie!

artystkowo

wszystko co pi臋kne ; r臋kodzi臋艂o,antyki z pchlich targ贸w,r臋cznie wytwarzana bi偶uteria,ozdoby do domu ,postarzanie mebli ,ozdoby z recyklingu,opisy ciekawych miejsc.

S艂owna kawiarka

Love, stories & passions #2017

Mysza

w sieci

BEATA GO艁EMBIOWSKA www.bgbooks.com.pl

Felietony, reminiscencje, spostrze偶enia

Burgundowy Kangur

Zawi艂o艣ci codzienno艣ci

Nauka dla Przyrody

Nauka dla Przyrody: polscy naukowcy komentuj膮 dzia艂ania polityk贸w i organizacji pozarz膮dowych dotycz膮ce ochrony przyrody - zawsze merytorycznie, zawsze w oparciu o aktualne dane naukowe.

Agata nie gotuje

o wszystkim, byle nie o gotowaniu

Wiecznie Niezadowolona Kacha

Kino, bez wzgl臋du na to czy chce by膰 bajk膮, czy ambicj膮 jest przede wszystkim magi膮 i wed艂ug tego trzeba je ocenia膰 - Zygmunt Ka艂u偶y艅ski

Kazimierz W贸ycicki

In Web scribis

sudeckie klimaty

hipsters and cowboys

Burza-W-Glowie

~My艣lodsiewnia~ Ten blog jest dla ludzi, kt贸rzy lubi膮 zastanawia膰 si臋 nad tym, co w dzisiejszym materialnym i sceptycznym 艣wiecie jest 艂atwo zapominane i odchodzi w cie艅. Sny, mi艂o艣膰, honor, wzajemny szacunek i ciekawo艣膰 艣wiata- o tym jest ten blog.

emlodamama

Kiedy czyje艣 szcz臋艣cie staje si臋 Twoim szcz臋艣ciem, to jest to mi艂o艣膰.

W臋drownej Mr贸wki Dziennik

Komu w drog臋 temu sznurowad艂o!

Tamnadole.wordpress.com Intymne historie ludzi odwiedz膮j膮cych sklepy dla doros艂ych. Bez tabu. Sklep erotyczny od 艣rodka, prawdziwe historie, fetysze, seksoholizm, bdsm, przyjemno艣膰, erotyka, seks i mi艂o艣膰

Ja 鈥 incognito w sklepie dla doros艂ych, dopytuje o intymne sprawy kobiet, m臋偶czyzn, os贸b niebinarnych. W kraju bez edukacji seksualnej. W kraju gdzie zagl膮danie do 艂贸偶ka jest krajow膮 rozrywk膮. Tamnadole.wordpress.com to blog po艣wi臋cony seksualnym histori膮 kobiet i m臋偶czyzn, kt贸re zgromadzi艂am pracuj膮c pod przykrywk膮 w sklepach erotycznych w Polsce. Opowie艣ci pozytywne, intymne, ale i pe艂ne traum czy uprzedze艅 i stereotyp贸w. Bohaterkami s膮 one 鈥 od tych wycofanych przez nazywane rozwi膮z艂ymi, a偶 po te bardzo 艣wiadome swojego cia艂a. W ko艅cu uda艂o mi si臋 zauwa偶y膰 pewn膮 sekwencj臋. Z czym zmagaj膮 si臋 kobiety w zaciszu swojej sypialni? Tamnadole to przestrze艅 dla opowie艣ci i dyskusji. Czy 偶ycie seksualne Polak贸w jest pe艂ne perwersji czy granic?

ogryzekzycia

Nauczy膰 si臋 by膰 radosnym, kiedy serce p艂acze... Nauczy膰 si臋 p艂aka膰, kiedy serce si臋 cieszy... Nauczy膰 si臋 dawa膰, nie daj膮c... Nauczy膰 si臋 bra膰, nie bior膮c... Nauczy膰 si臋 偶y膰, nie czuj膮c 偶ycia.. Nauczy膰 si臋 ....mi艂o艣ci nie kochaj膮c... Nauka jest sztuk膮!!!!

saania2806.wordpress.com/

Philosophy is all about being curious, asking basic questions. And it can be fun!

skowron pisze / skowron writes

ma艂a cz膮stka mnie / little part of me

Travel N Write

Travel, Poetry & Short Stories

Szufladkowe poezje

Wiersze, poezja, skryte my艣li. Jestem s艂owem.

Pami臋tnik, opis moich prze偶y膰, itp.

Moje 偶ycie - tak to mo偶na okre艣li膰, chcia艂bym si臋 wygada膰 o swoim uzale偶nieniu od kobiet, etc.

U st贸p Benbulbena

poczt贸wki z Irlandii

Roma Carlos

I'm not sure what I did last time

Wied藕mowisko

Dzie艅 po dniu

Home Of Charity

#blogging, #charity, #travel, #love, #christianity, #google, #life, #blog,

ulotnechwile

Kiedy艣 malowa艂am p臋dzlem, teraz s艂owem, nigdy nie by艂am w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczu膰. Jednak dobry jest ka偶dy spos贸b 偶eby je z siebie wyrzuci膰. Zanim ci臋 udusz膮.

Blog Caffe

M贸j punkt widzenia / My point of view

Sport News

Blood Sport

Free gold bird

No one let you down, we can move the mounds/mount

Alek Skarga Poems

Poezja w s艂owach i obrazach

ZLEPEK KLEPEK CZYLI BECZKA 艢MIECHU

BLOG TADEUSZA HAFTANIUKA