Archiwa tagu: LGBT

Mogą przyjść po nas o 6 rano!

Przeżyjmy to jeszcze raz „Wojna i pokój” - BBC 2016

Parę godzin, a bliżej ponad 7, poświęciłam na obejrzenie najnowszej produkcji „Wojna i pokój” zrealizowanej na podstawie powieści Lwa Tołstoja.

Jest to serial składający się z 6 odcinków produkcji BBC i naprawdę nie żałuję poświęconego, swojego czasu!

Polecam każdemu, kogo interesują filmy historyczne i kostiumowe.

Film opowiada o kilku arystokratycznych rodzinach w XIX wiecznej Rosji!

Mimo, że serial nakręciła telewizja BBC, to udało się zachować w serialu tą rosyjską duszę i ta produkcja tak szeroko nakręcona z pewnością pochłonęła wielki budżet.

Zachowane szczegóły jak stroje, bitwy na polu walki, wystroje wnętrz.

Jest w nim piękna muzyka, oraz wspaniałe aktorstwo i burzliwe wątki miłosne – szczęśliwe i nieszczęśliwe.

To wszystko sprawiło, że chciało mi się to obejrzeć, gdyż naprawdę warto!

Postanowiłam, że z czasem obejrzę wszystkie produkcje „Wojny i pokoju” i sobie po prostu porównam, która mi się najbardziej spodoba.

To tak na marginesie, bo oto zaraz po zaprzysiężeniu Adriana na ulicę ponownie wyszła policja na ulice Warszawy!

Oto prokurator nałożył dwu miesięczny areszt dla niejakiej Margot, która wieszała z innymi aktywistami LGBT flagi tęczowe na pomnikach!

Margot występuje w kartotekach policyjnych jako Michał Sz. a to dlatego, że Michał czuje się kobietą, podobnie jak Anna Grodzka!

W związku z tym aresztowaniem na ulicę wyszli inni, czyli ideologia, a nie ludzie, aby się temu sprzeciwić!

Jest już późno, a wiąż akcja ta w Warszawie trwa, która oblepiona jest sukami i policją, zgarniającą ludzi do radiowozów i zakładająca ludziom kajdanki.

To już jest państwo policyjne i Leszek Miller na Facebooku napisał tak:

„Niesymetryczność w postępowaniu wobec aktywistki Margot jest zdumiewająca, kiedy zestawimy ją chociażby z informacją, że ksiądz Piotr M. z Ruszowa, skazany za molestowanie dwóch niepełnosprawnych dziewczynek będzie na wolności aż do apelacji.

Jedni są nietykalni, jak duchowni, którzy gwałcą małe dzieci, a wobec innych wystarczy cień podejrzenia, żeby uruchomić aparat państwa”.

Trzeba zadać sobie pytanie dokąd zmierzasz Polsko?

Oglądam to i jestem zrozpaczona, bo to już nie będzie lepiej, a tylko gorzej i zamkną nam buzie.

Po każdego mogą przyjść o 6 rano, za wszystko, bo za krytykę tego rządu i domaganie się swoich praw!

Już mamy Białoruś niestety, bo oni nie cofną się przed niczym, aby na nas wymusić posłuszeństwo dla  tej władzy!

Czy za chwilę poleje się krew w moim kraju, który jeszcze 5 lat temu był krajem demokracji i wolności?

Kingo Dudo – córko „prezydenta”, która w dzień wyborów wydaliłaś z siebie, że w Polsce każdy jest wolny, a więc co powiesz na to, że oto dziś skierowano psy na osoby LGBT – nie wstyd ci?

Cd. niżej!

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie stoją, tłum i na zewnątrz

Już raz cytowałam na blogu felieton Kamila Durczoka i to, co dziś napisał jest bardzo mocne, ale jakże prawdziwe.

To nie jest kraj już dla prawdziwych Polek i Polaków, bo zaczynamy się inaczej myślący w nim dusić!

Ja też się już w tej pisowskiej Polsce duszę, ale jestem za stara, by z niej emigrować, a więc przyjdzie mi cierpieć katusze!

Kamil Durczok pisze jak jest, bez owijania w bawełnę!

„Słowa w czasach wielkiej smuty.

Ktoś już wyjechał. Ktoś bez przerwy o tym mówi. Ktoś siedzi na walizkach i liczy dni do odjazdu.

Niektórzy uznali, że własny kraj stał się dla nich obcy. Niewygodny, jakby skurczony. Nagle okazało się, że małe dotąd skazy urastają do rozmiarów wielkiego, wstrętnego liszaju. Więc się pakują. Jeśli ich stać, ruszają do Hiszpanii, Francji, do Londynu albo Berlina. Bo zrobiło się duszno. I tak kurcząca się od miesięcy przestrzeń, nagle stała się niewiarygodnie ciasna.

Nie mogą złapać tu tchu. Uciekają.

Nie wydaje się, żeby 13 lipca Polska nagle odcięła tlen swoim obywatelom. I tak, z tygodnia na tydzień, z roku na rok, było go coraz mniej. Nagły atak duszności wzbudziła raczej panika wywołana myślą, że pełzająca dyktatura nie napotka przez najbliższe lata żadnej tamy. Że nie ma nikogo i niczego, co zdoła ją zatrzymać. Że to nie może być kolejny raz, kiedy siadają przed lustrem i mówią: poczekajmy.

Bo ile można czekać? I na co? Plemiona plują, obrzucają się wyzwiskami, stygmatyzują i walczą coraz brutalniej.

Tych, którzy wyjadą i ułożą sobie życie gdzie indziej, jest jednak niewielu. Większość zostaje, choć ma serdecznie dość rządów małego dyktatora i jego równie małych ludzi. Rzyga, widząc popis najgorszych obsesji, chorych fobii, nienawiści, złości i zaciętych twarzy. Mają dzieci, kredyty, pracę, rodziców na utrzymaniu albo zwyczajnie nie dość odwagi, by ruszać w świat. Klną więc, głośniej albo ciszej i dalej żyją w wariatkowie, które zafundował im pełen strachu i nienawiści, mały wódz. Nienawidzą go, nienawidzą jego tępych klakierów. Ale nawet porywani powabem nowego, świeżością Europy, nadzieją na normalność nie potrafią się go pozbyć. Są skazani na ten orszak z nagim królem i jego pazernym błaznami. Nie liczą ani na szybką poprawę, ani nawet na muśnięcie nadziei. Bo niby kto miałby ją przynieść.
Ta nadzieja gdzieś tam się nawet pojawiła. W ostatniej chwili, kiedy myśleli że bitwa się skończy zanim zaczęła, pojawił się następny Anders na białym koniu. Mit o ratunku przybywającym na białym rumaku to historyczna bzdura, ale naród od dziesięcioleci wierzy, że boska ręka wsadzi w siodło następnego Andersa. Albo Tuska. Albo innego wybawiciela.

Nikt na koniu nie wjechał, nawet jeśli galop było słychać w okolicy. Nadzieja szybko umarła, choć mówią, że kona dopiero na końcu.
Zgaszona nadzieja wywołuje bunt. Wściekłość. Wkurw. Jak to? Było tak blisko, wszystko szło dobrze i taka piękna katastrofa? Wściekłości towarzyszy wietrzenie spisku. Skręcili, dosypali głosów, konsulaty pozamykali, poczty nie odbierali. Szukanie winnych. U nich, potem u swoich. Rzesze ekspertów od siedmiu boleści pocą się tłumacząc, dlaczego ich wcześniejsze diagnozy okazały się funta kłaków warte. Kiedy to narodowe wzmożenie mija, przychodzi smuta. Hufce kapitulują. Plemię się poddaje. Przegrany król zaszywa się w leśnych ostępach. Na tłumaczenie klęski wysyłani są pośledni wojownicy albo głupkowaci wesołkowie.

A lud patrzy. I ogarnia go to, co nieuchronnie musi się wyłonić z bitewnego kurzu.

Obojętność. Ciało zostaje tu, myśli krążą gdzie indziej. Jest smutno. Nie ma widoku na zmianę. Jest źle. Jest przejebane. Depresję albo apatię pogłębiają dźwięki z obozu wroga. Chocholi, inscenizowany na tryumfalny taniec. Rozradowane gęby, tryumf i poczucie bezkarności. Groteskowy zwycięzca mówi do swoich: będę dobry dla wszystkich, popatrzcie na pokonanych, wyciągnijcie do nich rękę. W głębi duszy wie, że przed nim pięć lat spokoju, o ile nie zwariuje i nie postanowi rządzić. The King reigns but he does not rule. W wielkim namiocie wszyscy wiedzą, kto rozdaje karty. Jeśli król nie będzie rozrabiał, wolno mu napawać się majestatem dworu i czerpać apanaże.

Lud rezygnuje, poddaje się, wpada w apatię, przeczuwa, że nie ma szans w tej walce. Nie chce mu się walczyć z cieniem. Wokół pustka, bo nie ma nowego Andersa.

Ten sam stan panował lata temu, kiedy na ulicach stało wojsko. Nazywało się to wtedy emigracją wewnętrzną. Nieobecni choć obecni. Dziś nie ma wojska. Dziś jest policja, która za kilka lat będzie przepraszać za tych swoich ludzi, którzy uwierzyli, że wolno im tyle, co poprzednikom w niebieskich kaskach. Zresztą co przytomniejsi nie chcą się bawić w politykę. W dni wielkich manifestacji biorą L-4, bo wstyd pałować swoich i wjeżdżać o świcie do mieszkań gejów i lesbijek.

Prawdziwy Wódz patrzy i poklepuje z zadowoleniem swój brzuszek. Połowa narodu patrzy na niego i myśli: bóg. Druga połowa woli nie patrzeć, bo wielu go zwyczajnie nienawidzi. Siedzi i myśli, że są zasady uniwersalne. Jak ta, o rządzeniu podzielonym narodem. Jakie to łatwe. Wystarczyły 4 lata i plemiona skoczyły sobie do gardeł. Po latach upokorzeń Prawdziwy Wódz wreszcie tryumfuje. I nie potrafi ukryć, jak mu z tym dobrze”.

Obraz może zawierać: 1 osoba, siedzi i na zewnątrz

Mam dość!

Moja Córka i Mała Kapela – dumna matka!

 

Obraz może zawierać: 2 osoby, ludzie stoją, garnitur i w budynku

Ja seniorka jestem bardzo wrażliwa na los seniorów w naszym kraju!

Kiedy zobaczyłam powyższe zdjęcia, to zaczęłam ryczeć, gdyż oto nagle – po pięciu latach rządów PiS, widzę, że jeśli wygra Rafał Trzaskowski – nastąpi upragniona normalność!

Tak, upragniona normalność, szczera normalność, którą zobaczyłam na tym zdjęciu, bez klęczenia w końcu!

Dzisiaj odbyła się konferencja prasowa Rafała Trzaskowskiego, na którą została zaproszona Wanda Traczyk-Stawska, która przeżyła Powstanie Warszawskie.

Rafał Trzaskowski jako młody człowiek po prostu chronił Panią Wandę i pomógł jej bezpiecznie opuścić dane miejsce i zatroszczył się o nią i nie zrobił tego pod publikę!

Pani Wanda powiedziała wprost, że „”Każdy człowiek ma swoją godność i zasługuje, by go szanowano”.

Adrian po ataku na LGBT na swoich wiecach się zreflektował i zaprosił Roberta Biedronia i jego mamę do pałacu, a także aktywistę ruchu LGBT.

Robert Biedroń ze swoją mamą wyrazili się jasno, że jeśli Adrian przeprosi za swoje haniebne słowa, to się nie zjawi i  Adrian nie przeprosił!

Na spotkanie przyszedł Bartosz Staszewski – aktywista ruchu i ta wizyta wyglądała tak oto:

„Andrzej Duda na spotkaniu z aktywistą LGBT: nie mam za co przepraszać, mam swoje poglądy.
  • Prezydent powiedział, że nie przeprosi za nazywanie osób LGBT ideologią, więc zapiąłem guzik w marynarce i uznałem, że nie mamy więcej o czym rozmawiać. Nie podaliśmy sobie ręki na pożegnanie – powiedział Bartosz Staszewski, aktywista LGBT+, który dziś w Pałacu Prezydenckim spotkał się z Andrzejem Dudą”.

Po prostu ten człowiek wyszedł ze spotkania z niczym i to opowiedział w mediach, ale zaraz po tym napisał człowiek szykanowany w Polsce za swoją orientację i czytamy:

„Kiedy słyszę tego kretyna #AndrzejDuda

Dziś dostał zdjęcia nastolatków, którzy popełnili samobójstwo, ze względu na swoje prześladowania. Co odpowiedział? Ze tu był potrzebny psycholog…

Skurwysyn, cham i najgorsza gnida.

I wiem o czym mówię. Kto mnie zna, wie, ze do pewnych tematów nie wracam, ale tym razem nie moge inaczej.

Ja musiałem zmieniać szkole; przed zakończeniem roku szkolnego, a raczej miałem szybsze wakacje?

Dlaczego?

Bo grożono mi śmiercią (a raczej już robiono ustawkę i wskazywano miejsce gdzie to zrobić-taki był dział na forum tego miasta w którym była szkola. Wiec dyrektor podjął jedyna słuszna decyzję o tym ze nie moge zostać ani dnia dłużej) cała szkoła była oklejona tymi obrzydliwymi plakatami(każdy wie o które chodzi), pokazywano mnie palcami i szeptano kiedy szedłem, najstarsi bili mnie w toalecie. Miałem ochronę na koszt szkoły poza jej murami, odprowadzano mnie do i z internatu, nie mogłem wychodzić na przerwy jak wszystkie inne dzieci, ani wychodzić z internatu dalej niż sięgał wzrok wychowawcy…

Zgadnijcie jak się czuje wtedy dziecko. Właśnie tak. I pewnie tylko dlatego ze to przeżyłem, tak bardzo mnie to WKURWIA. Duda! Kurwo! A żebyś skręcił kark. Ch…Ci w Dudę”.

Adrian 24 czerwca – na 4 dni przed wyborami jedzie do niezbyt też rozgarniętego Donalda Trumpa i mam nadzieję, że tamten cham da popalić Adrianowi – chamowi, za dzielenie ludzi na sekcje i tyle będzie z tej wizyty!

Trump nie jeden raz poniżył Adriana, ale ten kiedy mu plują w twarz, to mówi, że to deszcz pada!

Stojący Duda, siedzący Trump – wpadka protokołu, wpadka prezydenta ...

https://noizz.pl/lgbt/andrzej-duda-uwaza-ze-nie-ma-za-co-przepraszac-osob-lgbt/dtqplfd?utm_source=fb_onet&utm_medium=social&utm_campaign=share_mobile_top&fbclid=IwAR0Z40ajQ5gk8R0ViLtNboqeGXrv5mNLaOO4MkkpzTzDhLhLO_qYbzQCi30

Oni chcą zaglądać Polakom do sypialni!

Obraz może zawierać: roślina, kwiat, przyroda i na zewnątrz

Dostałam od Męża gałązkę jaśminu i wstawiłam do wazonu, a więc mi pachnie w pokoju!

Tak bym chciała, aby zeszli mi z oczu ci faryzeusze z Adrianem na czele, ale oni jeszcze trwają i mam nadzieję, że to piekło się po wyborach skończy.

Słuchałam dzisiaj z obrzydzeniem, co prawda – mowy Adriana w Lublinie!

Znowu napieprzał o LGBT i można  słuchając z nerwów zejść na zawał, albo się porzygać!

Tego słucha cały świat przecież i tak:

„Słowa Andrzeja Dudy o LGBT wywołały reakcję światowych mediów, ale także polityków. Były premier Belgii Elio Di Rupo uznał je za „niebywałą agresję” wobec tej społeczności i domaga się reakcji Unii Europejskiej”.

Ludzie ze świata kultury i mody piszą do tego chłystka listy, aby zaprzestał szczuć Polaka na Polaka – dziecko na dziecko – rodzinę na rodzinę!

Powtarza jak mantrę, że rodzina to mama, tata i dzieci, a gdzie są w tej gadce samotne matki, albo samotni ojcowie, albo dziadkowie wychowujący wnuki, bo rodzice poszli w długą!

Każda rodzina jest inna, bo życie weryfikuje jak dana rodzina wygląda, ale dla nich inny model rodziny nie istnieje!

To jest najobrzydliwsza kampania jaką przyszło mi wysłuchiwać w mediach i jest tak obrzydliwa, że normalny, myślący Polak przy urnie ją doceni odpowiednio na NIE dla chłystka udające prezydenta.

Podobno podsłuchują Polaków programem „Pegazus”, ale oni  chcą więcej i więcej i chcą zaglądać do naszych sypialni, aby sprawdzać kto z kim i w jakiej konfiguracji, bo może nie po bożemu!

Dranie!

Jak pisałam ludzie piszą do niego listy, ale to nic nie pomoże, bo ten zaburzony człowiek ma rozkaz z Żoliborza, aby atakować Polaków pod kątem seksualności, bo oni wiedzą, co jest najlepsze dla Polaków.

Oni sobie zbierają suwerena, który brzydzi się LGBT, choć ten suweren gówno o tym wie!

Jeden z listów skierowany do chłystka napisany dzisiaj przez aktorkę – Annę Samusionek:

„LIST OTWARTY DO PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ @andrzej.duda. Panie Prezydencie Andrzeju Dudo, Gdy ranił Pan mnie…milczałam, ale gdy uderza Pan w tych, których kocham…milczeć nie mogę!!! Bardzo proszę, aby zaprzestał Pan obrażania i wykluczania moich przyjaciół, kolegów, znajomych, wspaniałych LUDZI, wykształconych, mądrych i dobrych Polaków, za których podatki rozbija się Pan kolejnymi limuzynami… Proszę, aby nie straszył Pan potencjalnych wyborców, że ich dzieci będą oddawane parom homoseksualnym, bo dziś takie związki w Polsce nie są nawet prawnie uregulowane… – rozpoczęła na Instagramie.

Proszę natomiast, aby zajął się Pan ochroną polskich dzieci molestowanych i gwałconych przez bezkarnych (w wiekszości) księży. Za pańskiej prezydentury były ich pewnie dziesiątki albo setki, a Pan nie kiwnął w tej sprawie palcem za to, jak uczniak wysłuchuje Pan z pokorą dziesięciominutowych napomnień Rydzyka na wizji…. Choć nie głosowałam na Pana 5 lat temu, ale wstydzę się z każdym dniem coraz bardziej… Jest mi po ludzku przykro, bo ten urząd zobowiązuje, a ja ten urząd szanuję…
To, że ma Pan na sumieniu ŁAMANIE POLSKIEJ KONSTYTUCJI, to “nic” w porównaniu z tym, że będzie Pan miał na sumieniu ZŁAMANE LUDZKIE ISTNIENIA!!!
Obywatelka,
która jako niekatoliczka, obawia się, że będzie następna do “odstrzału”…
P.s.
Z góry uprzedzam, że usuwam i blokuję osoby piszące wulgarne i obraźliwe rzeczy.Nie mam nic przeciwko odmiennym poglądom, ale wyrażanych z szacunkiem do drugiego człowieka. – zakończyła.

I drugi list:

„Piotr Tymochowicz

🔥Prezydencie NP
Nienawidzących Polaków
w Komunikacie Otwartym

Pamiętasz, kilka lat temu rozmawialiśmy chwilę o tym czy i jak zamierzasz być prezydentem wszystkich Polaków ?
Powiedziałeś mi wtedy, będąc gościem specjalnym na jakiejś marnej imprezie rocznicowej Superexpressu, że:

„Jak to jak zamierzam ?
Przecież ja jestem już prezydentem wszystkich Polaków
zostałem wybrany prezydentem wszystkich Polaków
I już”

Powiedziałem ci wtedy, że chyba nie,
że moim skromnym zdaniem na miano Prezydenta
wszystkich Polaków – to trzeba zasłużyć.
Zmieniłeś wtedy temat.

Byłem trochę zdruzgotany twoją bezmyślnością i jakąś
formą pierwotnej tępoty, ale potem doszedłem do wniosku,
że przecież nie mogło być inaczej. Przecież inaczej nie byłbyś namaszczony na prezydenta.

📍
Ale nie chciałem tobie i twojej żonie robić przykrości.
Nie napisałem o naszej rozmowie, wręcz przeciwnie
dałem pamiętam na FB jakiś krótki komentarz pod zdjęciem
I napisałem, że należy szanować demokratycznie wybranego prezydenta, nawet wówczas, gdy nie podzielamy jego poglądów.

Żałuję, że nie napisałem prawdy, choć nie chciałem cię ani oceniać ani potępiać, choć i tak moje słowa by niczego nie zmieniły.

Dziś wpisujesz się w najgorszą możliwą narrację zbrodniarzy, którzy wykluczeniem, definiowaniem wroga,
stygmatyzacją – pragną w imię doraźnych celów politycznych zabijać słowem niewinnych ludzi w tym dzieci twoich własnych rodaków.

Przypatrz się proszę twarzom tych, którzy byli przez twoich prymitywnych zwolenników, przez polityków i biskupów zabijani na raty, każdego dnia, przeżywając niewiarygodne cierpienia związane nie tylko z jawną dyskryminacją ale ze zwykłym szczuciem jak dzikie zwierzęta na polowaniu, czy robaki, które należy wytępić.

Powtarzasz za swoimi mentorami, że LGBT to ideologia a nie ludzie.
📍
To wy – tworzycie wobec nich nienawistną ideologię a nie oni. Ideologię Nie- ludzi, ideologię zarazy,
Ideologię – zbrodniczą.

Ich ideologia, jeśli w ogóle o czymś takim można mówić
to ideologia zwykłej chęci przetrwania.
A oto ona :
📍

„Nie zabijacie nas.
Dajcie nam prawo do życia, do naszej godności
do naszych marzeń.
Nie oceniajcie nas za coś, na co nie mamy wpływu.
Jesteśmy ludźmi a nie neo- bolszewikami czy zarazą”.

Tej niby ideologii tak bardzo się boicie ?

Nie jesteś prezydencie NP, tylko marionetką swojego pryncypała czy Rydzyka, czy biskupów.
Jesteś do dziś, reprezentantem i wizerunkiem Polaków i Polski na całym świecie.
Oplułeś ten wizerunek na wiele lat, wyrzygałeś lata mozolnego dopasowania się do zachodniej cywilizacji.
Wątpię abyś sobie to uświadamiał.
A jeśli tak, czy będziesz miał odwagę tych dzieci,
których pośrednio skazałeś na cierpienia i na śmierć,
aby samemu popełnić honorowe samobójstwo ?
Bardzo w to wątpię. Sądzę, że raczej liczysz na bezpieczne schronienie za tyłkami tych, których w istocie reprezentujesz.

Nie rozumiem, dlaczego wycierasz sobie gębę
zbrodniczymi słowami faszystów.
Przecież zdzierając maskę niby prezydenta, pokazując swoje prawdziwe zbrodnicze oblicze skazujesz się
nie tylko na śmietnik historii ale także na wizerunkową śmierć.
📍

Czy będziesz miał odwagę, odwiedzić groby dzieci
które mordowano słowami i nienawiścią i szczuciem każdego dnia aż do skutku samobójczej śmierci ?
📍

Czy będziesz miał odwagę spojrzeć swojej córce w oczy
I powiedzieć jej : przepraszam córeczko, że okryłem cię hańbą do końca twojego życia, bo takim wspomnieniem będzie pamięć o twoim ojcu ?

Bardzo wątpię, że pomyślałeś o swojej córce.
To ja, którego już twoi ludzie zniszczyli wizerunkowo na zawsze mam sto razy więcej współczucia dla twojej córki niż ty jako jej biologiczny ojciec.
📍

Masz jeszcze jedną szansę.
Masz szansę zmazać ze swojej twarzy wizerunek współ-zbrodniarza. Wizerunek hańby i prymitywizmu.
📍

Możesz zwyczajnie, jakkolwiek trudno to zabrzmi
powiedzieć Prawdę. Masz szansę przeprosić.
Masz jeszcze szansę powiedzieć, że wybory i wierność prezesowi i twojej formacji zaślepiły ci człowieczeństwo
I elementarną wrażliwość na najsłabszych, jako mniejszości, którą szczególnie trzeba bronić.
Ponieważ to są ludzie, to są rownież dzieci, to są członkowie rodzin, o które niby się tak bardzo troszczysz.
📍

Nie wygrasz w ten sposób wyborów, ale przynajmniej
pozostaniesz w pamięci jako Człowiek a nie marionetka
zbrodniczej grupy trzymającej władzę.

Pamiętaj, że oni cię wyrzygają przy pierwszej okazji tak jak ty opluwasz swoich domniemanych wrogów.
Zrobią to, by chronić własne odwłoki.
📍
📍

Apeluję abyś wykorzystał tę ostatnią szansę
tym samym rezygnując z wyborów.
Zrób to proszę nie dla mnie, nie dla zamordowanych
pośrednio dzieci LGBT, bo nam to akurat w niczym nie pomoże.

Zrób to dla twojej pamięci oraz dla twojej własnej
córki, która dzięki temu, może kiedyś będzie z ciebie dumna, albo przynajmniej ci wybaczy – jej zrujnowane życie.

I nie ma w tym co piszę żadnej złośliwości.
Jest tylko prośba, o to abyś ratował sam siebie i swoją rodzinę. Zacznij proszę od przeproszenia za siebie, za swoją formację, za swoich pryncypałów biskupów.
📍

Przeproś proszę za słowa o neo bolszewizmie, o zarazie
o nie- ludziach. Masz być może na to ostatnią szansę.

Nie chcę zabrzmieć fałszywie.
Dziś gardzę tobą i dlatego nazywam sprawy po imieniu,
bez zbędnego formalizmu – protokołu dyplomatycznego,
ale nie życzę ci źle a w szczególności twojej rodzinie.
📍

Chciałbym móc kiedyś powiedzieć.
Miałem kiedyś co prawda marionetkowego prezydenta, ale miałem też prezydenta, który w imię prawdy i w imię wartości i człowieczeństwa zdobył się na odwagę i kosztem swojej dalszej kariery odciął się od słów, które prowokują do zbrodni i bestialstwa.
📍

Możesz jeszcze poprzez swoją samobójczą śmierć polityczną uratować swój honor, swoją twarz i swoją godność dla siebie i dla twojej córki.
Bo potem pozostanie ci tylko to pierwsze bez przymiotnika „polityczna”. A z całego serca nie życzę ci aby do tego doszło.
📍

Nie będę pisać o szacunku, bo w tej chwili go nie odczuwam, ale życzę ci odwagi i zdrowia z całego swojego serca, chociaż nie jestem ani nigdy nie byłem twoim mentorem ani sprzymierzeńcem ani klakierem, więc może
paradoksalnie tym bardziej można mi zaufać.

Na zdjęciach są między innymi ludzie a nie ideologia.

To Kacper z Gorczyna
Dominik z Bieżunia
Wiktor, także 14- latek
Milo Mazurkiewicz

Piotr Tomasz Tymochowicz”

Obraz może zawierać: 5 osób, dziecko

Obraz może zawierać: 4 osoby, tekst

Polska w ekspresowym skrócie – dzisiaj!

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst „" WielkieSlowa.pl ot.DamianKramsk "Katolik nie może być antysemitą, antygejem, antykimkolwiek, bo bycie >>antyktosiem

Choć za chwilę będziemy mieli połowę czerwca, to ja pod nosem sobie nucę refren z piosenki Golec Uorkiestra:

Maj!!! Młody maj!
Gdy kasztany kwitną.
Kocham ten kraj!!!

Maj!!! Młody maj!!!
Gdy kasztany kwitną.
Wierzę w ten kraj!!!
Wierzę w ten kraj!!!

Tak, tak kocham ten kraj i ja, ale czekam na normalność po 5 latach udręki z PiS-em!

Dzisiaj się Polska dowiedziała, że szeregowego posła dzień w dzień pilnuje 18 policjantów i w dzień i w nocy na zamiany.

Pytamy kim jest Kaczyński i dlaczego to my wszyscy płacimy za jego ochronę, bo my emeryci także i tu przytoczę wpis na forum seniora użytkowniczki o nicku Pola, która to podsumowała bardzo trafnie:

 „Taki

krzyk w mediach niepisowskich z powodu armii policjantów strzegących pisokraty.
I po co ten hałas?
W końcu nie każdy kraj ma takie coś: trzy w jednym, czyli prezes, premier i prezydent.
W porywach dorabia jeszcze jako najwyższa sprawiedliwość.
No, to jak się ma taki skarb, trzeba go chronić, żeby nikt nie ukradł”.
Dziś oglądałam dokument o Auschwitz i Himmlerze, który nienawidził homoseksualistów i oni także byli mordowani w obozie.
Do dzisiaj żyją ludzie, którzy nie wierzą w Auschwitz, a ci Niemcy, którzy przeżyli sobie chwalą pobyt i służbę w obozie.
O tym się nie mówi, ale Niemcy tam żyli jak pączki w maśle, bo mieli kina, teatr, kawiarnie i swoje sklepy.
Alkoholu mieli pod dostatkiem i przeróżne frykasy, a także kobiety!
30 kilometrów od Auschwitz mieli ośrodek wypoczynkowy, a więc pławili się w luksusach ze swoimi rodzinami!
Piszę o tym dlatego, że historia lubi się powtarzać i w kraju jakim jest Polska ponownie jest atak na LGBT i to tuż przed wyborami!
Dziś  w Faktach po Faktach się przelało i zaproszony do rozmowy poseł Żalek został wykluczony z rozmowy z redaktor Kolendą – Zalewską, który stwierdził, że LGBT, to nie są ludzie i teraz można przyrównać poglądy w Polsce do poglądów Himmlera i Hitlera.
Ciekawe kiedy powstaną obozy i zesłania tych ludzi, a Żalek będzie stał na rampie!
Cd. niżej:
Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst „STONEWALL Poseł żalek: LGBT to nie są ludzie"”
Kocham ten kraj i dlatego 28 czerwca pójdę na wybory, aby z polityki odeszli ludzie pokroju Żalka i tej całej hołoty z PiS-u!
Na ostatnim zdjęciu na blogu w tym wpisie jestem ja – ukryta w moich kwiatkach i tak patrzę i patrzę, że mimo wszystko świat z balkonu też jest piękny i po wyborach mam nadzieję wracać będziemy do normalności!
Pozdrawiam Was z balkonu!
Obraz może zawierać: 2 osoby, tekst

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst

 

Obraz może zawierać: kwiat

 

LGBT i pierwszy w Polsce homofob +

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi i zbliżenie

Stałam sobie na balkonie i obserwowałam paru chłopców w wieku szkolnym, grających w piłkę.

Nagle jeden do drugiego:

  • jak podajesz piłkę pedale – usłyszałam!

Zmroziło mnie, gdyż doskonale pamiętam moje czasy w szkole podstawowej i nikt – nikogo w ten sposób nie obrażał.

Ale to było dawno, a teraz czasy diametralnie się zmieniły i społeczeństwo już od małego schamiało do imentu!

W zasadzie chyba nie ma się czemu dziwić skoro Adrian prowadząc swoją kampanię dzisiaj, znów podzielił ludzi i szczuje Polaka na Polaka, a mnie nóż w kieszeni się otwiera i zatyka ze zdumienia!

Program Dudy: homofobia plus. Prezydent zapowiada zakaz propagowania „ideologii LGBT”.

Jak świat światem byli zawsze homoseksualiści i były lesbijki i tego żadne leczenie ziołami nie zmieni, ani żadne zaklęcia czary mary, czy też egzorcyzmy w kościele.

Wystarczy  nie tykać tego tematu, a nastanie święty spokój, gdyż w innych krajach dopuszczalne jest posiadanie i 5 żon!

Adrian przedstawił Kartę Rodziny i twierdzi, że rodzina, to mama, tata, dziadkowie oraz dzieci i odkrył Amerykę!

Człowiek, o którym się pisze, że jest uwikłany w romans, broni rodziny zaciekle, a sam ma za uszami!

To jest taki typ katolika, który siedzi w pierwszych ławach w kościele, a sam nie postępuje moralnie, bo wisi mu nad głową niejaka Jolka 93, która ze szczegółami na Twitterze opisuje ich płomienny romans!

O romansie niżej!

Obraz może zawierać: 3 osoby, uśmiechnięci ludzie, w budynku

„Arthur Pavluk
Prezydent i jego Ukochana:

Że Andrzej Duda był w trakcie rozwodu z Agatą, to było wiadome, proces rozwodowy wstrzymano podczas kampanii prezydenckiej 2015 na rozkaż Jarosława Zbawiciela Narodu. Co było powodem rozwodu? Ano młoda dama Jolanta Rosiek, kochanka PIS-owskiego prezydenta, Agata Kornhauser-Duda miała już dosyć mężowskich zdrad i młodej kochanki u jego boku. Kampania prezydencka i obecna prezydentura, można by powiedzieć uratowała jej małżeństwo, i do dzisiaj prowadzona jest gra, przykładnego kochającego się małżeństwa. Ale jak widać kochanka wytoczyła ostatnio ciężkie działa i nie zamierza odpuścić.

Jolanta Rosiek:
Jeden z najpiękniejszych dni w moim życiu. Mieć Cię tak blisko, poczuć ciepło Twojej szyi na moich ustach.. ciepło ramion, uśmiech i spojrzenie…. Upewniłam się tylko w tym, że kocham jak nigdy nikogo.. ❤️ Czy zbierzesz się na odwagę i powiesz w końcu prawdę @AndrzejDuda? Może najwyższa pora zareagować na ataki mediów piszących o mnie w obrzydliwy sposób?? Bo inaczej oboje nie będziemy mieć życia w tym kraju.. wszystko teraz zależy od Ciebie.
– Nie jestem prowokatorką, mówię głośno o tym, co łączy mnie z Andrzejem. Ochrona dopuściła mnie do niego, bo wiedzą o tym, co jest między nami – mówi @91lorealou.”

A tymczasem urażeni ludzie przez Dudę listy piszą i czytamy, że coraz więcej dzieci zaszczutych przez rówieśników popełnia samobójstwa i chyba, o to chodzi Adrianowi, by oczyścić polską rasę ze śmieci wg. PiS!

Mikołaj Milcke

7 godz.

„Panie Prezydencie (mam nadzieję, że już niedługo były)

Los sprawił, że 5 lat temu został Pan Prezydentem Polski i Polaków. Młodych, starych, zdrowych, chorych, wysokich, niskich, rudych, łysych, pełnosprawnych i niepełnosprawnych, heteroseksualnych i homoseksualnych. Wszystkich. A tak przynajmniej powinno być w teorii.

Dziś, gdy stara się Pan o ponowny wybór, a reelekcja staje pod coraz większym znakiem zapytania, w sposób nikczemny i naprawdę podły posuwa się Pan do wykluczenia mnie z narodowej wspólnoty.

To nawet nie jest poziom bruku, to poziom ścieku.

Jako Prezydent RP używa Pan naprawdę knajackiego i raniącego wiele osób określenia „ideologia LGBT”, które nie znaczy absolutnie nic. Bo czymże jest ta „obca ideologia”, przed którą chce Pan bronić Polaków? Używając tego określania staje Pan w jednym rzędzie z panem Jędraszewskim, który jakiś czas temu nazwał mnie zarazą. Dziś – choć nie wprost – zarazą nazywa mnie prezydent mojego kraju. Super…

Tylko wie Pan co? Takimi słowami nie tylko spluwa mi Pan w twarz (trudno, do tego już przywykłem). Gorsze jest to, że daje Pan przyzwolenie na nienawiść, hejt i agresję wobec mnie. Bo skoro Prezydent chce chronić przede mną społeczeństwo, to znaczy że jestem złem wcielonym, że trzeba mnie zwalczać wszelkimi możliwymi sposobami. Wszelkimi.

Rzuca Pan zapaloną zapałkę na nasączony benzyną snopek siana Panie Prezydencie.

Niestety mam wrażenie, że robi Pan to z premedytacją, bo jak się nie ma nic do powiedzenia, a kampania się pruje, to wyciąga się tych strasznych, obrzydliwych gejów, którzy całymi dniami nie robią nic innego, tylko planują jak przejąć władzę nad światem, zgwałcić wszystkich heteroseksualnych mężczyzn i wykorzystać ich dzieci. To działania niegodne nawet kandydata na sołtysa, o kandydacie na prezydenta i prezydencie nie wspominając.

Jestem też bardzo ciekaw, co Pan zrobi z gejami, gdy Polacy znów Pana wybiorą?:

– będzie Pan nas fizycznie eliminował czy tylko zamykał do więzień?
– wręczy nam Pan po bilecie kolejowym lub lotniczym w jedną stronę? (tak, skojarzenie w biletami na pociąg z Dworca Gdańskiego w jest słuszne).
– zarządzi Pan weryfikację np. nauczycieli celem wykluczenia z zawodu gejów i lesbijek?
– a może ogłosi nas Pan wrogami narodu i ogłosi publiczne aresztowania oraz napiętnowanie?
– czy raczej skieruje Pan nas wszystkich na przymusowe leczenie, które sprawi, że staniemy się hetero?
– choć właściwie mógłby Pan też zaproponować ustawę, która ogłosi światu, że w Polsce osób LGBT po prostu nie ma. Co Panu szkodzi? Będzie Pan miał „sukces” na skalę międzynarodową. Powiedzą o Panu w mediach na całym świecie.

LGBT to nie ideologia Panie Prezydencie, LGBT to ja. Człowiek.
Człowiek, który nie zgadza się być pionkiem w Pana kulejącej kampanii.

Mikołaj Milcke”

 

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst

Zobacz obraz na Twitterze

Poplątanie z pomieszaniem!

Przez ostatnie trzy dni w mojej miejscowości wyłączali światło – tak na 10 minut.

W związku z tym telewizor i komputer odcięte od prądu stawały się  czarnym ekranem.

Odłączyli mnie od świata i poczułam w tym momencie ogromny smutek, bo niestety jestem uzależniona od mediów i poczułam się bardzo źle, tak jakbym się dusiła.

Musi u mnie coś gadać, a komputer stanowi u mnie okno na świat i strasznie nie znoszę totalnej ciszy, bo musi coś świecić, coś brzęczeć!

Potrafię się odłączyć tylko w przypadku, kiedy mam coś do zrobienia w domu, ale i tak zaglądam w międzyczasie do laptopa, którego nie wyłączam cały dzień.

Jestem pazerna na politykę, bo czasy mamy bardzo ciekawe i lubię wiedzieć, co w skrzynce piszczy, choć się wkurzam maksymalnie i ubolewam nad tym, że z Polski dumnej – zrobili Polskę dziadowską.

Dzięki mediom nie odczuwam żadnej nudnej emerytury, bo moje myśli są skupione na tym – co dzisiaj napiszę na blogu?

Czasy są ciekawe i codziennie, od czterech lat mamy takie polityczne atrakcje, że  można pisać  tylko o polityce właśnie!

Bardzo w pisaniu ogranicza mnie fakt, że namiętnie czyta mnie rodzina i tu muszę się hamować i może przyjdzie taki czas, że będę pisała jeno o kwiatkach i rabatkach!

Ale, ale chyba mi to nie grozi, gdyż codziennie w mediach można znaleźć temat warty opisania – nie zahaczając o tematy rodzinne, które u mnie są tak samo ciekawe jak polityka.

Może powinnam założyć drugiego bloga i na nim się oczyścić i tę bardzo brzydką, rodzinną sytuację, a bloga nigdzie nie reklamować?

Pisać dla samej siebie, bo pisanie bardzo mi pomaga, gdyż wolę pisać niż rozmawiać na trudne tematy, ponieważ wówczas słowa grzęzną mi w gardle.

Nigdy nie potrafiłam wyłuszczać swoich racji – rozmawiając i zawsze w takich sytuacjach poległam.

Blog  pozwala mi na wyrażenie siebie i swoich przemyśleń i sprawia, że ćwiczę swój mózg klepiąc  w klawiaturę!

A teraz ponownie idę trochę w politykę, bo Kaczyński jest przeciwny ruchom LGBT i powiedział na jakimś tam, nędznym pikniku, że gdyby od niego zależało, bo Parad Równości by w Polsce nie było.

Kiedyś wyjdzie na światło dzienne ilu gejów jest w tej, jego partii, a pisze się w podziemiu, że Kaczyński też jest gejem, tylko teraz podstarzałym, a więc nie konsumuje!

Nie wiem dlaczego im się wydaje, że geje i lesbijki, to jest samo zło i zagrażają katolikom!

Zaczyna się szczucie Polaka na Polaka ze względu na inną orientację seksualną, na inne wyznania i poglądy i słowa nienawiści do innych słychać z Jasnej Góry od księży.

Jeśli będą tak podsycać atmosferę, to Polacy rzucą się sobie do gardeł i to będzie wina Kaczyńskiego.

Źle się dzieje w państwie naszym, a wystarczy przeczytać list o miłości (poniżej}, bo ludzie powinni mieć wybór czy mogą kochać tę samą płeć, bo nie wszystko, to jest wyuzdanie.

Czasami się zastanawiam, co bym zrobiła w sytuacji, kiedy moje dziecko by mi zakomunikowało, że kocha kobietę, bo mam dwie Córki.

Przyjęłabym to, choć wiem, że byłoby mi bardzo ciężko!

Jednak bym zaakceptowała i przyjęła na klatę!

Co Wy o tym wszystkim myślicie, bo czy ci ludzie zasługują na potępienie PiS-u?

Paweł i Przemek. Ja to ten łysy, Przemek to ten o najpiękniejszym na całym świecie uśmiechu. Jesteśmy parą. Jesteśmy gejami. Najważniejsze jednak, że się kochamy. Nie zmienią tego żadne groźby, wyzwiska ani „modlitwy”.

Nie ma dnia żeby biedaczek Przemek się przeze mnie nie zdenerwował, mimo to wciąż się uśmiecha. Ja jestem furiatem, uwielbiam spontaniczność i dobrze, że mam Przemka, jest moją rozsądna, oazą spokoju. Przemek pozwala mi pospać dłużej bo wie, że po pracy bywam zmęczony, ja przymykam oko gdy kupuje kolejne książki i magazyny, chociaż nie skończył czytać poprzednich. Dla wielu może się to wydać nieprawdopodobne ale myjemy zęby, jadamy śniadania, miewamy katar i kochamy zwierzęta. My naprawdę jesteśmy ludźmi. Jesteśmy facetami – Przemek to prawdziwy macho. Przymiotnik „homoseksualny” Nas nie definiuje. To tylko jedna że składowych, które opowiadają o Nas, które opowiadają o Pawle i Przemku.

Kocham Przemka za to że jest Przemkiem, moim Przemkiem. Jeśli kiedykolwiek myślałem, że dla świata jestem nikim, dla niego stałem się całym światem.

Nie chcemy adoptować dziecka, mamy dwa psy. Nie uczestniczymy w Marszach Równości, nie dlatego, że to coś złego. Uważamy, że warto zacząć od rzetelnej wiedzy na temat homoseksualizmu dla tych, którzy nie rozumieją, bo nikt zrozumieć im nie pomógł.

Bywamy o siebie zazdrośni i celebrujemy każdy dzień. Moim największym marzeniem jest móc obudzić się za 40 lat obok Przemka. Otwierając oczy, ujrzeć zmarszczki i siwe włosy,wyszeptać mu do ucha: „Dzień dobry przystojniaku”.

Piszę post i płacze ze wzruszenia, a to pech. Biegnę do Przemka, przy nim nigdy nie muszę płakać.

Jeśli kogoś z Was poruszyłem to powiedzcie znajomym, rodzinie, sąsiadowi, że homoseksualiści kochają i są tylko ludźmi. Bywają Ci dobrzy i Ci źli. Razem sprawmy, żeby świat był lepszy.

Udanej niedzieli!

Obraz może zawierać: 2 osoby, uśmiechnięci ludzie, chmura, niebo, fotka z ręki, na zewnątrz i zbliżenie
Obraz może zawierać: niebo, chmura i na zewnątrz

To coś zwyzywało bezbronną dziewczynkę!

 

Znalezione obrazy dla zapytania rafalala

Na powyższym zdjęciu jest Rafał!

Rafał jest mężczyzną lubiącym przebierać się w damskie fatałaszki i robi sobie makijaż, wkłada szpilki i damską perukę.

Rafał każe na siebie mówić Rafalala, bo czuje się pełną gębą kobietą i Rafał jest najbardziej agresywnym  transwestytą w Polsce.

Rafał po tych przebieranakach wygląda dziwacznie, ale to nie przeszkadzało telewizjom śniadaniowym zapraszać Rafała&Rafalalę do programów.

W tych telewizjach Rafał się wypowiadał i prosił o tolerancję, bo takich ludzi jak on jest mnóstwo i są źle w Polsce traktowani.

Mnie nie przeszkadzają osoby ze środowisk LGBT, którzy się jakoś tam cywilizowanie zachowują, bo nie obchodzi mnie z kim śpią i jak się prowadzą.

Na Marszach Tęczowych na ulicę wychodzą geje, lesbijki,  transwestyci i jeśli nie epatują tą swoją innością, to niech sobie będą w przestrzeni publicznej, bo jestem tolerancyjna, albo może wciąż się staram taka być.

Biedroń jest gejem i to mi absolutnie nie przeszkadza z kim i kiedy sypia.

Inaczej jest jednak z Rafałem&Rafalalą, który/która raz w roku musi kogoś na ulicy w Warszawie pobić, albo zwyzywać, aby mnieć swoje pięć minut.

Dwa dni temu jadł/jadła jakiś tam posiłek na wolnym powietrzu i zauważyła, że dziewczynka się z niego/niej naśmiewała.

Dziewczynka może 14 letnia tak wzburzyła tego osobnika, że wylał na dziecko szambo, którego to dziecko nie zapomni do końca swojego życia.

Mam nadzieję, że wpuszczony filmik do sieci tego coś znajdzie się w Prokuraturze, a potem w Sądzie.

Mam nadzieję, że to coś – zapłaci odpowiednią cenę na swoje zachowanie.

I jak tu tolerować takich ludzi?

Otwórzcie poniższy filmik i napiszcie czy oni sobie sami nie szkodzą?

Proszę włączyć głośność!

 

„Carol” moje kino – film nominowany do Oscara 2016

 Dobry wieczór. 🙂

Jestem po seansie filmu nominowanego do Oscara w sześciu kategoriach. Film pt. „Carol” z cudowną Cate Blanchett dał mi sporo do myślenia, bo jak to właściwie jest, że:

Jedno, dwa, trzy spojrzenia kobiety na kobietę i już obie wiedzą, że mają skłonności inne niż większość kobiet na świecie. One po prostu po sobie chyba poznają, że może między nimi narodzić się cudowne uczucie.

I tak też się stało w tym jakże subtelnym filmie, gdzie kamera wspaniale wyłapała te spojrzenia, niuanse i delikatne muśnięcia.

Film „Carol” został uznany za najlepszy film w kategorii filmów LGBT  zrealizowanych w 2016 roku, a może i całej kinematografii na ten temat.

„Carol” opowiada historię zakazanej miłości i rozgrywa się w Nowym Jorku na początku lat 50. XX w. Dziewiętnastoletnia Teresa pracuje w luksusowym domu towarowym, marzy o pracy fotografki. Podczas gorączki świątecznych zakupów poznaje Carol – niezwykłą kobietę, uwięzioną w małżeństwie bez miłości, jednak pełną lęków i obaw związanych z porzuceniem dotychczasowego życia. To spotkanie odmieni ich życie na zawsze, jednak cena za chwile szczęścia będzie naprawdę wysoka, gdyż  gdy romans kobiet ujrzy światło dzienne, mąż Carol zakwestionuje jej kompetencje jako matki. Kobiety próbują rozpocząć życie od nowa.

Oczywiście polecam ten film tylko dla osób, które są tolerancyjne i dopuszczają do siebie takie związki i taką miłość.