Archiwa tagu: policja

Co żeście skurwysyny uczynili z tą krainą! – „Kazik”

Zdjęcie użytkownika Ryszard Zaleski.

Ktoś niedawno mnie się spytał dlaczego nie chodzę pod Sąd Rejonowy w moim mieście, gdyż ten ktoś wie jak bardzo ubolewam nad draństwem związanym z sądownictwem w Polsce.

Odpowiedzaiłam zgodnie z prawdą, że się po prostu boję!

Padło stwierdzenie, że inni się nie boją i stoją, chociaż jest to zwykle mała grupa, odważnych ludzi, bo w małych miasteczkach trzeba mieć wielką odwagę by protestować.

Ja tej osobie odpowiedziałam dobitnie, że im Policja nie wkroczyła do domu z nakazem konfiskaty komputerów i dlatego wciąż są odważni.

Przeżyłam piekło przez sygnalistkę z Krakowa, która ubzudrała sobie, aby mnie posadzić do więzienia za moje, polityczne poglądy!

Przepraszam, że wracam dość często do tego wydarzenia, ale dlatego, aby uświadomić ludziom, że oto nastały w Polsce czasy ucisku i dyktatury.

Pewna kobieta z Warszawy na ścianie biura posła z PiS napisała tylko – PZPR!

Policja ją odszukała, skuła w kadany i usłyszała absurdalny zarzut – propagowanie ustroju totalitarnego!

Z pewnością będzie miała sprawę w sądzie i co z nią zrobią, to wolę nie myśleć.

Dlatego wolę się nie wychylać, aby nie zrobić kłopotu Rodzinie i siedzę na dupie w domu.

Przecież też nie wydrukuję bibuły i nie będę jej roznosić po mieście, bo wszędzie jest monitoring!

Dzisiaj słuchałam w TVN wspaniałej profesor – Ewy Łętowskiej – sędziego w stanie spoczynku i powiedziała to samo, o czym ja piszę w tej notce.

Pani profesor powiedziała wyraźnie, że zaczyna się czas grillowania Obywateli i to nie sędziowie będą wydawali wyroki, a politycy!

Powiedziała, że organa ścigania będą starały się upokorzyć Obywatela tak, aby się zastanowił na drugi raz, czy warto korzystać z „demokracji” i wolności słowa, bo już jej nie ma!

Jedynym słowem jesteśmy już wszyscy na cenzurowanym i nawet nie ufają nam sądy z innych krajów i zatrzymują polskich obywateli w swoim kraju, aby mieli sprawiedliwe procesy, bo cały świat już wie, że w Polsce panuje dyktarura – w sądach też.

Czekałam na pieśni tworzone na ten czas – smutny czas i się doczekałam i trudno mi się pogodzić z tym – co zrobił z Polską ten pan z Żoliborza! (klip poniżej).

Najgorsze jest też to, że wciąż Polacy nie mają na kogo głosować i jeśli szybko nie powstanie jakiś ruch wkurzonych, to mamy zagwarantowaną dyktaturę na długie lata.

Młodzi jeszcze tego nie pojmują – muszą doświadczyć!

Jedna pisowsówka na pewnym forum napisała, że w protestach uczestniczą spocone, obleśnie bydlaki i trzeba ich pałować! Tak widzą nas, normalnych osoby ze zrytym beretem!

Kiedyś karta się odwróci i mam nadzieję, że dożyję tego, kiedy oni staną przed Trybunałem Stanu na czele z marionetką zwaną „Prezydentem”.

Dobrej nocy i wiem, że jutro obudzę się ze słowami w głowie, co żeście skurwysyny uczynili z tą krainą!

  • „Kazik”

 

Reklamy

Chcą bym zniknęła z sieci!

Znalezione obrazy dla zapytania komputer i babcia

 

W sieci jestem chyba już 12 lat bodajże, bo kiedy z domu odeszły Dzieci, zaczęłam szukać alternatywy na pusty dom i życie tylko we dwoje.

Odpało dużo obowiązków i pomyślałam sobie, iż muszę ten czas sobie zapełnić, bo nie umiałam poszukać sobie innego hobby.

Bez pomocy Dzieci, krok po kroku uczyłam się i poznawałam znaczenia, co to jest login i hasło, a potem logowałam się by być bliżej ludzi.

Umiem na ten czas naprawdę sporo i potrafię zgrabnie poruszać się w Internecie, a często udaje mi się samej naprawić usterki komputera, a kiedy mi się nie udaje, to mam zaprzyjaźnionych fachowców, którzy spieszą z pomocą.

Mam konto na Facebooku, który nazywany jest przez niektórych szajsbukiem i mam konto na Twitterze, gdzie rozgrywają się potyczki polityczne.

Lubię zaglądać i tu i tu i sama wyciągam wnioski na to, co dzieje się w Polsce i za granicą.

Pięć lat temu postanowiłam założyć bloga i przez tego, mojego bloga tylko cierpię, bo najgorzej jest kiedy bloga czyta rodzina bliższa i dalsza!

Podobno z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu, ale trzeba stanąć tak, aby móc się odciąć!

Nigdy na blogu nie ujawniam personaliów, miejsca zamieszkana, a mimo to obraziła się na mnie jedna rodzina, a potem druga rodzina, choć to były moje jeno życiowe rozważania, ale ktoś czytał mnie kompletnie bez zrozumienia.

Potem obraziła się na mnie Policja i przyszła skonfiskować mi komputery, bo donosicielka z Krakowa też nie przeczytała wpisu ze zrozumieniem i nie zauważyła, że wpis stanowił cytat zupełnie innej osoby i to nie były moje słowa.

Moja hejterka ma się dobrze, bo pisze na forum seniora i dała mi spokój, ale trzymam rękę na pulsie, choć uważam ją za psychiczną, która zabrała mi z życiorysu 5 lat na emeryturze.

Moje miasto i dziś się dowiedziałam, że dla niektórych jestem bohaterką, a dla innych wariatką, tylko dlatego, że Polska jest mi droga i tylko w Internecie mogę walczyć z demolką w Polsce.

Wygląda to tak, że ja starsza pani powinnam ubrać worek pokutny, zamknąć bloga, Facebooka, Twittera i ogólnie odłączyć się od sieci, bo pozwalam sobie na krytykę tego rządu, choć poprzedni też krytykowałam jeśli mi się nie podobało.

Powinnam zamknąć komputer i ubrać kapelutek i codziennie powinnam wędrować do kościółka, siedzieć na ławeczce i plotkować z kumami.

Nie powinnam kompletnie zajmować się polityką, a prędzej wnukami i powinnam robić koronkowe serwetki i czytać kolorowe gazetki oraz szukać promocji w marketach!

Powinnam nie oglądać TVN-u i Szkła Kontaktowego, a tylko Telewizję Trwam i zakochać się w Rydzyku.

Ja starsza pani nie mam prawa wyrażać swoich poglądów politycznych, bo jestem stara i nie mam prawa według niektórych, chociaż w ten sposób walczyć o Polskę, która jest w szponach kłamców – bo starszej pani nie wypada.

Niech się rodzina burzy i niech się Policja burzy, bo ja nikogo nie obrażam, a stwierdzam ewidentne fakty i mam do tego prawo, mimo wieku do swoich poglądów.

Mój Mąż dzisiaj mnie spytał, co bym robiła, gdybym nie miała Interentu – odpowiedziałam, że bym umarła!

Nie, nie, nie – mam twardą skórę jak Owsiak!

 

 

Polski już nie ma!

 

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Chcę normalnej Polski dla moich Wnuków jeśli nie mogę już dla siebie, bo zdaje się, że protesty pod Sejmem i Senatem nie przyniosą żadnego obalenia tego rządu.

Wielu Polaków jest na wakacjach i opalają swoje boczki, kiedy w Warszawie dokonuje się zawłaszczenie wszystkiego.

Przeżyłam Stan Wojenny i pamiętam jak się bałam, że wybuchnie wojna w Polsce.

Nie wybuchła, bo mądrzy ludzie doszli do konsensusu i potrafili negocjować i tak weszliśmy w okres transformacji.

To były bardzo trudne czasy i pamiętam jak płakałam, że nie mogłam zdrowo żywić swoich  Dzieci, bo w sklepach nie było niczego i te ogromne kolejki za wszystkim i te kartki na żywność.

Dlatego doceniam tę chwilę, kiedy Polska rosła w siłę i dane mi było pożyć 28 lat w wolnej Polsce – dumnej Polsce, która z roku na rok piękniała, bo weszliśmy do Unii Europejskiej i zaczęło się nam żyć godniej i dostatniej.

Może to nie był raj, ale za PO, Polska osiągnęła bardzo dużo, ale to spieprzyła, bo się zapomniała, że Polską trzeba rządzić sprawiedliwie i bez arogancji władzy.

Był rok 2015 i PiS wygrywa wybory, bo Polakom nie podobały się podsłuchy u „Sowy” i ośmiorniczki, a więc skuszeni 500+ zagłosowali na rzekomy kraj miodem płynący!

Oni rządzą zaledwie 3 lata i wywrócili Polskę do góry nogami i mamy kordony Policji w Warszawie, wykręcanie rąk demonstrantom, używanie paralizatorów powodujących śmierć Stachowiaka i wszędzie płoty, barierki i tylko fosy brak.

Ten mały gnom tak boi się Narodu, że wystawił kordony Policji i suk, bo  sra w gacie ze strachu!

Śnił po nocach o wielkiej Polsce, a wyprowadza ją na margines Unii Europejskiej i zdaje się, że nie panuje nad rabunkiem przez swoich i łupieniem budżetu!

Kaziemierz Marcinkiewicz był w rządzie PiS i widział, co tam się dzieje. Teraz nie wytrzymał i wystosował swoją opinię i uważam ją za słuszną i celną.

Polski już nie ma w Europie i za chwilę zostaniemy z niej wykluczeni, a Putnin siedzi i zawija Polskę w sreberka!

 

 

„Jestem przerażony wszechobecnym kłamstwem, kłamstwem w żywe oczy, kłamstwem bez zająknięcia, oszustwem i manipulacją, krętactwem i przeinaczeniem faktów, pomijaniem niewygodnej prawdy.

Kłamie prezydent i premier, TVP kłamie jak najęta, kłamią ministrowie i posłowie, kłamią instytucje państwa, kłamie trybunał konstytucyjny i parlament.

Kłamią z rana i w południe i wieczorem, a najwiecej kłamią w nocy. Ale nie ich wina jest największa. Absolutną winę za rozpanoszone w Polsce kłamstwo ponosi Jaroslaw Kaczyński. Mając pełnie władzy nie tylko na to pozwala, daje przykład.
Jestem przerażony powszechnym chapaniem, braniem ile wejdzie, grabieniem pod siebie, czerpaniem z państwowego bez opamiętania, chochlą i wiadrami, walizkami i siatkami. Jeszcze jedna premia, jeszcze dodatkowa pensja, jeszcze kolejna nagroda, jeszcze dobrze płatne pół etatu, jeszcze dodatkowa komisja, jeszcze rada nadzorcza.

Na naszą gazetkę i na nasze radyjko, jeszcze na uczelnię i dodatkowo na muzeum, a pózniej na wody termalne i na powietrze, na kolejne szkolenia, na drogie reklamy.

Dają ministrowie, dają państwowe instytucje, dają europejskie fundusze, dają spółki państwowe.

Kto ma państwowe, ten daje lekką ręką ile się da a nawet więcej. Bo Jaroslaw Kaczyński wskazał nasz kraj i powiedział: bierzcie z tego wszyscy, którzy posłuszni wobec mnie jesteście. I biorą pełnymi garściami, codziennie.

Jestem przerażony nepotyzmem i kolesiostwem. Nie ma zatrudnienia bez poparcia jedynej słusznej partii. TKM rozbudowane do doskonałości.

Jeszcze dla córki leśnika i żony sąsiada, jeszcze dla kuzyna i teścia darmozjada.

Jeszcze dla chłoptasia bez wykształcenia i jakiegokolwiek pojęcia, ale przecież naszego.

Jeszcze w tym urzędzie i tamtej instytucji, jeszcze w spółce państwowej i instytucji rządowej. I jeszcze, i jeszcze, i jeszcze.
Niech tam „funkcjonują” i chapią, „bo nam się należy”.

Jaroslaw Kaczyński pozwolił na TKM do kwadratu. Zbudował władzę opartą na kolesiostwie i nepotyzmie w rozmiarach absurdu.

Jestem przerażony skalą rasizmu, ksenofobii i nacjonalizmu. Nie spodziewałem się, że żyje w takim brunatnym kraju.

Jeszcze trzy lata temu tak nie było, ale Jaroslaw Kaczyński dał przykład i otworzył Polskę na „brunatną zarazę”, która jak stonka zżera co napotka.

Niszczy nas wszystkich, niszczy stosunki między ludźmi i niszczy Polskę. Kaczyński zgodził się by Polska karlała, próchniała, by od środka zżerał Ją antyludzki, mały, podły, głupi nacjonalizm.

Jestem przerażony chamstwem i bezczelnością, kopiącymi w życiu publicznym, co tam kopiącymi, lejącymi się jak wodospad.

Być może pierwsze były moherowe berety. Ale czymże one są wobec drugiego sortu, komuniści i złodzieje, zdrajcy którzy muszą siedzieć, muszą być usunięci z życia publicznego.

Znów za to nieustająco kapiące chamstwo odpowiada, poza trybem, Jaroslaw Kaczyńskim ze swoimi „kanaliami”, „zabiliście go”. Tak to Jaroslaw Kaczyński pozwolił na schamienie Polski i Polaków”.

Kazimierz Marcinkiewicz

Zniewolona Polska!

Oglądałam dzisiaj obrady w Sejmie od dechy, do dechy i oczom nie wierzyłam jak to wszystko przebiegało!

Chodzi o sądownictwo w Polsce i niestety, ale jako społeczeństwo jesteśmy pogrzebani, bo sądy będą upolitycznione.

Nie wierzcie więc już w sprawiedliwe sądy i każdy, kto będzie chciał poszukać w sądzie sprawiedliwości, to jej nie znajdzie, gdyż wyroki będą wydawane przez Kaczyńskiego i Ziobrę!

Wiem, co piszę, gdyż w 2017 roku, kiedy PiS miał już władzę, złożyłam do sądu dwa zażalenia, pisane przez bardzo dobrego prawnika i zostały odrzucone.

Wyczułam już wówczas, że sądy są upolitycznione, a sędziowie bali się własnego cienia.

Radzę Polakom, aby żyli tak, by omijali sądy, bo nic nie wskórają od dzisiaj.

W Sejmie odbierano głos opozycji przez wyłączanie mikrofonu i widać było uśmiech szyderczy na twarzach posłów PiS.

Od dziś z każdym mogą zrobić wszystko i nie pomogą tutaj żadne już demonstracje na ulicach bo:

Daremne żale – próżny trud,

Bezsilne złorzeczenia!

Utraconej Polski
nie wrócim do istnienia!

Jest dla Polaków jedyna nadzieja, że Jarosław Kaczyński zostanie pokonany przez chorobę, co widać na poniższym zdjęciu, a wtedy ta partia sama się zagryzie i zaora.

Dziś z mówincy sejmowej wiele razy padło, że posłowie tej partii pójdą do więzienia i grożą jej poniższe paragrafy!

Każdy poseł PiS i innego ugrupowania, który głosował za usunięciem siłą bezprawia organów konstytucyjnych, TK, KRS i SN oraz każdy członek tego przestępczego rządu, ale również Duda ze swoimi ministrami i wszyscy urzędnicy, którzy pomagali w tym bezprawnym antykonstytucyjnym procederze odpowiedzą z art 128 kodeksu karnego, który brzmi:

Art. 128. § 1. Kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośredniodo urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

§ 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 3. Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Ktoś znowu mi zarzuci, że piszę o polityce, ale na wszystkie świętości pragnę, aby moje Dzieci i Wnuki żyły w wolnej i praworządnej Polsce, a nie w takiej gdzie w Warszawie jest więcej niebieskich ludzików aniżeli mieszkańców!

 

Jarosław Kaczyński w ostatnich dniach poniósł dwie znaczące porażki. Na zdjęciu prezes PiS wychodzi ze szpitala przy ul. Szaserów w Warszawie.

Ponownie byłam na Policji!

W maju tego roku pewna krakowianka, która umiliła mi w sieci życie obrażając mnie latami – złożyła doniesienie do Prokuratury, że niby ja ją nękam i jej rodzinę.

Siedziałam sobie o poranku przy kawie, a listonosz dostarczył mi list polecony z Policji. Oczywiście się zdziwiłam, bo co, bo jak, bo dlaczego?

Zadzwoniłam na Policję z pytaniem o co chodzi? Pani funkcjonariuszka powiadomiła mnie, że nie może udzielić mi żadnej odpowiedzi, bo mam się na Policję wstawić!

Przesłuchiwała mnie ponad godzinę, a ja podpowiedziałam, aby ponownie przeszukać moje komputery, czy faktycznie dokonywałam jakiś wpisów na forum o2, gdzie działo się to draństwo ze strony krakowianki i jeszcze jednej!

Nie było potrzeby, by przeglądali mi komputer, bo pani funkcjonariuszka wiedziała, że ma tutaj do czynienia z osobą niezrównoważoną psychiczne.

Osoba ta posądziła mnie o nękanie, ale nie to było najgorsze! Najgorsze było to, kiedy dostałam do wglądu zrzuty z forum o2 i co się okazało?

Okazało się, że paszkwile jakie ta kobieta pisała przez lata – przypisała mnie!

Przecierałam oczy ze zdziwienia, że można być tak perfidnym człowiekiem i robić komuś zarzuty, kiedy samemu, własnoręcznie pisało się tak obrzydliwe paszkwile.

A teraz ostrzeżenie i porada!

Obie kobiety wylały na mnie bezpodstawnie szambo i to bolało.

Jeśli jeszcze będą się pojawiały takie wpisy na o2, to wszystko przypiszę krakowiance i będę bezlitosna.

Ja w sieci nie mam wrogów, a wręcz przeciwnie – jestem lubiana, a tylko te dwie kobiety mają ze mną jakiś problem!

Pamiętaj krakowianko, że jeśli wysmarujesz coś jeszcze na mój temat, to znajdzie się to w Prokuraturze w Krakowie!

Ja nie dam się zniszczyć, a tobie i tej drugiej poddaję poniższy tekst pod rozwagę, ale jeśli obie jesteście chore psychicznie, to nic do was nie dotrze!

Jeszcze jedno! Ja nawet gdybym się naćpała, to bym takich plugastw nie wymyśliła – kim, obie jesteście więc? Jesteście potworami. Powinnyście się leczyć.

Jedno wiem, że gdybym sobie coś zrobiła podczas tego stalkingu i zostawiła list, to byście siedziały w kiciu, tak jak siedzi ten, który oblał swoją ofiarę kwasem! Dostał 25 lat, a wy za spowodowanie mojej śmierci – byście dostały dożywocie!

To zdjęcie jest autentyczne! To ostatnie zdjęcie Ziemi wykonane przez sondę Voyager która od 40 lat przemierza otchłanie Wszechświata i dawno już opuściła naszą Galaktykę.
Obrazek
Spójrz na tę kropkę. To nasz dom. To my. Na niej wszyscy, których kochasz, których znasz. O których kiedykolwiek słyszałeś. Każdy człowiek, który kiedykolwiek istniał, przeżył tam swoje zycie. To suma naszych radości i smutków. To tysiące pewnych swego religii, ideologii i doktryn ekonomicznych. To każdy myśliwy i zbieracz. Każdy bohater i tchórz. Każdy twórca i niszczyciel cywilizacji. Każdy król i chłop. Każda zakochana para. Każda matka, ojciec i każde pełne nadziei dziecko. Każdy wynalazca i odkrywca. Każdy moralista. Każdy skorumpowany polityk. Każdy wielki przywódca i wielka gwiazda. Każdy święty i każdy grzesznik w historii naszego gatunku, żył tam. Na drobinie kurzu zawieszonej w promieniach Słońca. Ziemia jest bardzo małą sceną na przeogromnej arenie kosmosu. Pomyśl o rzekach krwi przelewanych przez tych wszystkich imperatorów, którzy w chwale i zwycięstwie mogli stać się chwilowymi władcami fragmentu tej kropki. Pomyśl o niekończących się okrucieństwach, których zaznali mieszkańcy jednego zakątka tego punktu od prawie nie różniących się od nich mieszkańców innego zakątka, jak często źle się nawzajem traktowali, jak zapiekła ich nienawiść, z jaką żądzą zabijali jedni drugich.

Naszym postawom, naszemu urojonemu poczuciu własnej ważności, naszej iluzji posiadania jakiejś uprzywilejowanej pozycji we wszechświecie, rzuca wyzwanie ta oto kropka bladego światła. Nasza planeta jest samotnym ziarenkiem pośrodku tej wielkiej, otaczającej nas kosmicznej ciemności. W naszym ukrytym miejscu, pośród całego tego ogromu, nie ma jednak żadnej wskazówki na to, że z zewnątrz nadejdzie pomoc, by ocalić nas przed nami samymi. Ziemia jest jedynym dotychczas znanym światem, na którym istnieje życie. Nie ma innego miejsca, przynajmniej w najbliższej przyszłości, gdzie nasz gatunek mógłby wyemigrować. Odwiedzić – tak. Osiedlić się – jeszcze nie. Czy się nam to podoba czy nie, Ziemia pozostaje na razie naszym domem. Mówi się, że astronomia uczy pokory i kształtuje charakter. Nie ma chyba lepszego dowodu na szaleństwo ludzkiej zarozumiałości niż widok naszego malutkiego świata z tak dalekiej perspektywy. Uważam, że ten obraz podkreśla naszą odpowiedzialność za bycie dla siebie bardziej życzliwymi, za ochronę i poszanowanie błękitnej kropki – jedynego domu jaki kiedykolwiek mieliśmy.

Autor „D”

Stalking – boję się o swoje życie!

 

Jestem zwolenniczką jedynego, rzetelnego programu w telewizji pt. „Czarno na białym” w TVN 24.

Uważam, że jest to dobre i solidne dziennikarstwo, które pokazuje polskie sprawy takimi jakimi są.

Właśnie wczoraj ten program pokazał piekło młodej, ślicznej i utalentowanej kobiety, przed którą świat stał otworem.

Kobieta ta miała marzenia i dążyła z całych sił, by je realizować zgodnie ze swoimi zainteresowaniami.

W programie zobaczyłam kobietę zasłoniętą okularami, po wielu przeszczepach skóry i operacjach.

11 lat gnębił ją psychopata. Gnębił ją sms-ami, by zmusić ją, aby drania pokochała.

Wystawał pod jej oknem, groził i złorzeczył, bo kobieta nie była skłonna pokochać psychopatę.

W końcu kobieta zdecydowała się ze swoim prawnikiem postawić go w stan oskarżenia, bo policja była bezradna – przez 11 lat  nic nie zrobiła, aby drania odizolować z przestrzeni publicznej.

Stało się! Kobieta siedziała przed salą rozpraw i nagle psychopata wylewa na nią kwas siarkowy!

Pracował nad stężeniem tego kwasu przez rok, aby był jak najbardziej zabójczy.

Wszystkie składniki kupował w Internecie i udało mu się wnieść taką substancję na teren sądu! Nikt nie zauważył, że psychol ma taką miksturę ze sobą. Nikt go nie sprawdził.

Oblał kobietę i tym jednym ruchem zmienił życie kobiety w piekło!

Teraz ja się pytam organów ścigania w Polsce!

Dlaczego musi dojść do takiej tragedii, aby psychopata stanął przed sądem dopiero po tak wielkiej, ludzkiej tragedii?

To jest tak niepojęte, że nie da się tego sensownie wytłumaczyć.

Ileż ludzi w Polsce i nie tylko jest gnębionych na różne sposoby i nie ma na gnębicieli rady.

Jakże często ofiary podają dane osobowe swoich oprawców, a mimo to  organy ścigania nie radzą sobie z problemem.

Nikt nie wie, co czuje taka osoba nagabywana, straszona, poddana presji i zastraszana latami.

Często się tak zdarza, że organy ścigania posądzają osobę gnębioną, że może prowokowała i tego sama chciała.

Osoba tak gnębiona  boi się! Boi się wyjść z domu i nabywa się lęków i depresji. Boi się o własne życie i często rezygnuje z życia – zamyka się w domu i izoluje.

Kto nie przeżył stalkingu, nie zdaje sobie sprawy z tego, co przeżywa ofiara.

Jestem ofiarą hejtu w Internecie, a to trwa już pięć lat.

Moja sprawa wniesiona do sądu się ślimaczy, bo tak w Polsce traktuje się hejt i stalking.

Nikt w naszym kraju nie bierze tego zjawiska na poważnie, a często zdarza się tak, że ofiara posądzona jest o prowokowanie i tak zamykane są bardzo poważne ludzkie dramaty.

Obława na moją osobę, a także fakt, że stalkierka zna mój adres domowy wyciągnięty z sieci – sprawia, że ja się też boję!.

Kto wie, czy ta osoba nie zechce odwiedzić mojego miasta i mnie odnaleźć, by potraktować mnie kwasem solnym, albo innym dziadostwem.

Mam fobię i idąc ulicą – rozglądam się uważnie, czy pani M.P. z Krakowa, nie stoi za rogiem, albo za drzwiami, aby mnie po swojemu ukarać – za to, że żyję, a także za to, że mam udaną rodzinę i bloga!

Przetrwałam tylko dzięki Mężowi, który mnie wciąż wspiera, ale wiem, że ta osoba ciągle się na mnie czai, by wysmarować kolejny paszkwil ma mój temat, a nawet mnie unicestwić. Tak mnie nienawidzi!

Kiedy jestem sama – zamykam się w domu, bo licho nie śpi!

Psychopata jest zdolny do wszystkiego!

Wpadła płotka do sieci!

„Kartoteki policyjne są często naszą jedyną przepustką do nieśmiertelności”.

I takiej nieśmiertelności doczekała się moja zaprzyjaźniona hejterka, a ja wracając z Policji zrobiłam kilka zdjęć, bo dzień był cudowny.

Prawie koniec listopada,  a jakby wiosna.

Na marginesie – Pani Agnieszko – jest Pani Wielka!

 

 

 

Ale ja nie o tym w zasadzie.

W mojej gminie mężczyzna – 20 letni zabił nożem swoją siostrę – 6 letnią dziewczynkę.

Przyjechała do nas telewizja TVN i tak staliśmy się niechlubnie sławni.

Ta masakryczna zbrodnia pobudziła mnie do myślenia – dlaczego?

Narkotyki, dopalacze, gry komputerowe, zła sytuacja w rodzinie, bo może ojciec alkoholik, a może matka też?

Od razu zadaję sobie pytania, co się takiego działo w tej rodzinie i dlaczego doszło do takiej tragedii?

Moja sąsiadka  – kobieta niby poważna i stateczna napisała w te oto słowa:

– „Chuja powiesić za jaja i niech zdycha”.

I wiecie co? Po takich komentarzach oceniam ludzi, bo każdy komentarz pozostawiony w sieci mówi coś o danej osobie i teraz jakoś inaczej na sąsiadkę patrzę. 😦

Chcemy wyrazić w sieci swoje zdanie, to zróbmy to w sposób uczłowieczony. Nie zachowujmy się jak ci, co mordują, kradną, ćpają, a zostawmy po sobie dobre mniemanie.

Hakuna matata, jak cudownie to brzmi :)

Aby się Wam dobrze spało i mnie, to pomarzmy sobie w pochmurną jesień w Polsce!

Zabieram Was tam, gdzie jest pięknie, ciepło, spokojnie, uroczo, a przede wszystkim nie jesiennie!

Prośba o wyspy szczęśliwe

 

 

Konstanty Ildefons Gałczyński


 

 

A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,

we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.

 

1. Whitsunday Islands, Australia
Wyspy Whitsunday na wybrzeżu Queensland uznawane są za  jedno z najpiękniejszych miejsc w Australii. Ich największą atrakcją są piękne plaże, z których najsłynniejsza to Whitehaven z 7-kilometrowym odcinkiem białego piasku. Nurkowanie można tu uprawiać od rana do wieczora. Cudo!

 

2. Capri, Włochy
Kwintesencja włoskiego dolce vita. Zdumiewająca swą nowoczesnością Villa Malaparte, niesamowite skały Faraglioni przy wejściu do Marina Piccola i rozbijające się o nie fale, urocze pejzaże z kolorowymi domami. Capri broni się jeszcze przed nawałą turystów swoją niedostępnością. Można tu się dostać wyłącznie promem lub łodzią. A dostać się naprawdę warto!

 

3. Malediwy
Ze swoim suchym klimatem i panującą przez cały rok przyjazną temperaturą Malediwy są idealnym miejscem relaksu. Dodajmy jeszcze do tego turkusowe laguny i tropikalne ogrody, a otrzymamy obraz prawdziwego raju na ziemi. Nic dziwnego, że najlepsze sieci hotelowe zbudowały tam właśnie swoje ośrodki: ustronne bungalowy i wille z prywatnymi plażami. Piasek na nich jest oczywiście śnieżnobiały.

 

4. Bali, Indonezja
Wspaniałe plaże i nieznająca żadnego umiaru, wiecznie zielona roślinność. No i jeszcze pola ryżowe, świątynie, dżungla, palmy kokosowe i kwiaty, których nie zobaczycie nigdzie indziej na ziemi… Do wyboru luksusowe hotele z bajecznymi spa i proste chatki przy plaży. Czego chcieć więcej?

 

5. Santorini, Grecja
Rzeczywiście, obiecywaliśmy wam spokój. A trudno go znaleźć podczas zachodu słońca na greckim Santorini. Restauracje, tawerny i bary przeżywają wtedy prawdziwe oblężenie. Ale wystarczy ruszyć się poza tłoczną Firę by odkryć inne oblicze wyspy. Kto wie, czy nie piękniejsze.

 

6. Fernando de Noronha, Brazylia
Na początek trochę geografii. Fernando de Noronha to archipelag na Oceanie Atlantyckim, położony ok. 350 km na wschód od wybrzeży Brazylii. I znowu, niektórzy twierdzą, że właśnie tam znajdziecie najczystszy piasek na świecie. To również miejsce pro-ekologiczne. Dlatego liczba odwiedzających wyspy turytów jest ściśle monitorowana.

 

 

7. Minorka, Hiszpania
Spokojniejsza niż Majorka, czy Ibiza powoli wyrasta na nową gwiazdę Balearów. Ma bowiem wszystko, czego w wakacje potrzeba: wspaniałe widoki, gaje oliwne i malownicze winnice. A także hotele butikowe oraz restauracje z widokiem na morze. Trzeba ją odwiedzić zanim przyjadą na nią znudzeni bywalcy Ibizy!

 

 

8. Saint-Barthélemy, Francja
Wyspa Saint-Barthélemy jest terytorium zależnym Francji leżącym na odległym archipelagu Małych Antylina Oceanie Atlantyckim. To ją wybierają gwiazdy, modelki i milionerzy jeśli liczą na niczym nie zakłócone wakacje. Na Saint-Barthélemy można leżeć całe dnie przy kobaltowym basenie albo tańczyć do upadłego w jednym z barów przy plaży w gorącą karaibską noc

 

9. Ponza, Włochy
Ukryty włoski skarb. Jest świetnym miejsce zarówno na tygodniowe wakacje, jak i na jednodniową wycieczkę. Na wyspę można dopłynąć wodolotem z Neapolu lub Anzio. Droga morska zapewnia dodatkowe atrakcje. Wybrzeże Ponzy wygląda bowiem z tej perspektywy jak wspaniała operowa dekoracja.

 

 

10. Ko Ngai, Tajlandia
Maleńka wysepka na Morzu Andamańskim. Podróż na nią to nie lada wyzwanie. Samolot, kolejny samolot, samochód, łódź… a ostatnie metry trzeba pokonać brodząc w przejrzystej (i ciepłej) morskiej wodzie. Ale wysiłek się opłaca. Na wyspie znajduje się zaledwie parę ośrodków zapewniających malownicze domki. A plaże i wszystkie atrakcje rafy koralowej należą tylko do was. Nie zapominajmy też o wspaniałej, tajskiej kuchni!

 

  

http://party.pl/viva/najpiekniejsze-wyspy-swiata-24294-r3/10/