Archiwa tagu: problemy

Potwory w szko艂ach bez tarczy i fartuszka

Dzie艅 dobry.聽

Kochani! Jest czasami tak, 偶e nie mo偶na oboj臋tnie przej艣膰 obok jakiego艣 tekstu i ja nie mog艂am przej艣膰 obok ni偶ej wklejonego. Musz臋 mie膰 ten tekst na blogu poniewa偶 tre艣膰 tego artyku艂u pokazuje, jak bardzo zmienia si臋 艣wiat i obyczaje.聽

Pami臋tacie z pewno艣ci膮 swoje lata w szkole podstawowej, a potem 艣redniej i my艣l臋, 偶e uczyli艣my si臋 w kryszta艂owych czasach, kiedy przestrzegali艣my podstawowych zasad, i偶 nauczyciel by艂 zaraz po rodzicach. Byli艣my karni i zdyscyplinowani i w zasadzie nikomu do g艂owy nie przysz艂o, aby zniewa偶y膰 swojego nauczyciela, czy te偶 wychowawc臋 klasy.

Czasy si臋 zmieniaj膮, a m艂ode pokolenia chamiej膮 i niech mi tu nikt nie m贸wi, 偶e takie zachowania spowodowane s膮 problemami w rodzinie i tym, 偶e rodzice si臋 rozwodz膮.

Za naszych czas贸w te偶 rozpada艂y si臋 rodziny. By艂 w domu obecny alkohol, bo ojciec pi艂 na um贸r, a matka z ledwo艣ci膮 wi膮za艂a koniec z ko艅cem, a jednak mimo r贸偶nych problem贸w nie zachowywali艣my si臋 w taki spos贸b jak jest to opisane.

Wed艂ug mnie to bezstresowe wychowanie jest powodem, 偶e ju偶 nikt nie potrafi zapanowa膰 nad zubo偶eniem mentalnym nowego pokolenia. Ucze艅 si臋 nie boi nauczyciela, a rodzic nauczycielowi powierza wychowanie swojego dziecka i rodzic wymaga bezwzgl臋dnie i obarcza szko艂臋 za niepowodzenia. 聽Popl膮tanie z pomieszaniem stworzy艂o potwor贸w bez tarczy i fartuszka.

Agata: Pi臋膰 lat temu, z dyplomem polonistyki trafi艂a do gimnazjum. Marzy艂a: b臋d臋 pedagogiem, jak z filmu 鈥濻towarzyszenia Umar艂ych Poet贸w”. Spotka艂a zblazowanych, agresywnych uczni贸w. S艂owo 鈥瀞pier鈥.aj” na porz膮dku dziennym.

Dzi艣 m贸wi: 鈥 My艣la艂am: 鈥濼o moja wina”. Jestem za m艂oda, za s艂aba psychicznie, nie mam autorytetu. Gdzie艣 pope艂niam b艂膮d. A potem rozmowy w pokoju nauczycielskim: 鈥濼a klasa to koszmar”, 鈥濨ez rewolwera nie podchod藕. Co si臋 dzieje z tymi dzie膰mi? Co si臋 dzieje z rodzicami? Dlaczegoagresj臋聽nazywaj膮 umiej臋tno艣ci膮 walki o swoje? Dlaczego m贸wi膮 dziecku:鈥濼w贸j nauczyciel to piz鈥, nie przejmuj si臋”.

Agata.聽: W torbie nosi hydroksyzyn臋. Dr膮偶膮 jej r臋ce. Najgorzej jest w weekend. Sama my艣l o poniedzia艂ku: dreszcze. Jeszcze miesi膮c, byle do wakacji. Potem odchodzi ze szko艂y. Nie ze szko艂y beznadziejnej, w ma艂ej miejscowo艣ci. Z jednej z lepszych szk贸艂 w du偶ym mie艣cie. Wysoko w rankingach, ceniona.

Opowiada: 鈥 Klasa. Wi臋kszo艣膰 ch艂opak贸w. Wyro艣ni臋ci. Testosteron i adrenalina w powietrzu. Kilka zahukanych, grzecznych dziewczynek i jedna liderka. 13 lat, d艂ugie tlenione w艂osy, piersi, kr臋cenie biodrami, makija偶.鈥濴olitka”聽pomy艣la艂am, jak j膮 zobaczy艂am. Obcis艂e spodnie, wystaj膮ce stringi. Ch艂opcy przez ca艂膮 lekcje chichocz膮: 鈥濵iau, ale cipeczka”. Po klasie kr膮偶膮 karteczki. 鈥濸opchn膮艂bym j膮 dzi艣 w d…”. 艁api臋 jedn膮 z nich. My艣l臋: 鈥濶ie b臋d臋 rozkr臋ca膰 awantury, to upokarzaj膮ce i dla nich, i dla mnie”. Na przerwie prosz臋 Ani臋, 偶eby zosta艂a. 鈥濧niu, nie ubieraj si臋 tak do szko艂y鈥.”. Ania 偶uje gum臋, patrzy w pod艂og臋. 鈥濧niu鈥” powtarzam. Znudzone 鈥濪obrze”. Tego samego wieczoru maile:聽鈥瀂azdro艣cisz jej macioro, bo sama masz wielk膮 d鈥.”. 鈥濷dpier… si臋 od naszej Anki”.

Fot. Flickr / [url=http://bit.ly/1FTapn3]Blink Ofanaye[/url] / [url=https://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/2.0/]CC BY-NC-SA[/url]
Fot. Flickr /聽Blink Ofanaye聽/聽CC BY-NC-SA

鈥濵o偶e autor chcia艂 si臋 bzyka膰?”
Pocz膮tki nie by艂y z艂e. To ambitne dzieci, inteligentne. Pomys艂owe. Ale nie respektuj膮ce 偶adnych zasad. Jeden z ch艂opc贸w w trakcie lekcji wyci膮ga kanapki. M贸wi臋: 鈥濶ie jemy podczas lekcji”. On: 鈥濧 kto mi zabroni”. Wzywam matk臋. Prosz臋 i t艂umacz臋. Ona: A czy mo偶e pani respektowa膰 wolno艣膰 mojego syna?!

Trudno pracowa膰 z dzie膰mi, kt贸re ucz膮 si臋 od rodzic贸w: szanuj tylko siebie, walcz, m贸w co chcesz, nikt nie ma prawa ci臋 ogranicza膰.

Pocz膮tek lekcji. 10 minut uciszania, a potem 15 sprawdzania obecno艣ci. Bo trwa kabaret. Temat X. 鈥濩o autor chcia艂 przez to powiedzie膰”. W klasie rechot: 鈥濵o偶e chcia艂 si臋 bzyka膰?” 鈥濵o偶e si臋 na膰pa艂 i bredzi艂?”. 鈥濩zy mog臋 prosi膰 o cisz臋?” pytam. Zn贸w rechot:聽鈥濸rosi膰 zawsze mo偶esz, s…”.

Rozmawiam z innymi聽nauczycielkami.聽Obwiniam si臋. 鈥濳ochana, m贸j o艣miolatek napisa艂 na tablicy 鈥 ch… i d…. Wzywam rodzic贸w. A pani nie umie sama wyt艂umaczy膰, ze s艂owa ch… i d… s膮 normalne?” 鈥 s艂ysz臋. T艂umacz臋; 鈥濵o偶e normalne, ale z jaki艣 powod贸w ludzie nie chodz膮 bez majtek. Ja im to wyt艂umaczy艂am. Teraz prosz臋 pa艅stwa. Oni nie mog膮 si臋 tak zachowywa膰”. Wzruszenie ramion.

Fot. Flickr / [url=http://bit.ly/1KDLiHH]Vlastimil Ott[/url] / [url=https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/]CC BY-SA[/url]
Fot. Flickr /聽Vlastimil Ott聽/聽CC BY-SA

鈥濶o taki wiek” s艂ysz臋.Prosz臋 o spotkanie z nasz膮 dyrektork膮. Brak wsparcia. 鈥濸ani klasa jest wyj膮tkowo rozwydrzona, rozumiem. Rodzice s膮 straszni, wiem. Ale pani musi umie膰 radzi膰 sobie z tym sama. Potrzeba si艂y, stawiania granic. Przecie偶 nie rozwi膮偶臋 klasy”. To tyle. 呕adnej innej pomocy.

Tak, zgadzam si臋. W klasie jest lider. Kuba. To on dyktuje warunki. Rodzice po rozwodzie. Walcz膮cy ze sob膮. On po 艣rodku, bezradny. Przecie偶 ja to widz臋. Po艣rodku lekcji dostaj臋 samolotem z papieru w plecy. 鈥瀂amilcz, kur鈥”. Po lekcji p臋kam, jestem okrutna. 鈥濳uba, bardzo ci臋 boli, 偶e twoi rodzice si臋 tob膮 nie zajmuj膮?”. Nie powinnam. Kuba ma 艂zy w oczach. Czuj臋 si臋 pod艂a. A potem my艣l臋: to nie dziecko, to potw贸r. Ale w gruncie rzeczy wiem, 偶e to tylko dziecko.

Spokojne dziewczynki nie mog膮 si臋 uczy膰, bo ch艂opcy na lekcji bekaj膮, 艣miej膮 si臋, tarzaj膮 po pod艂odze. Wyrzucam ich z klasy, gro偶臋 jedynkami, wpadaj膮 rodzice: 鈥濶iech pani znajdzie inne metody, to skandal”.聽鈥濪ebilka, a nie pedagog”.

Kolejne spotkania z psychologiem szkolnym. Dzieci wbijaj膮 wzrok w buty, 偶uj膮 gum臋. A potem rozpadaj膮 si臋 przy mocniejszych pytaniach psychologa. O mi艂o艣膰, rodzin臋, samotno艣膰. Albo reaguj膮 agresj膮. Jedna z matek: 鈥濩zy pani jest popie….ona, 偶e wypytuje syna o m臋偶a?”. A psycholog o nic nie wypytywa艂a. Chcia艂a tylko zrozumie膰 sk膮d u ch艂opca taka agresja.

Rodzice, gdzie jeste艣cie?
Rodzice,聽gdzie jeste艣cie z tym waszym brakiem mi艂o艣ci? Zaj臋ciem sob膮, narcyzmem? Gdzie? Rodzice m贸wi膮: To nauczyciel musi mie膰 autorytet i da膰 rad臋.

A ja si臋 pytam: Jak mamy da膰 rad臋, jak nie stawiacie im granic? Bo jeste艣cie zaj臋ci, zm臋czeni prac膮, bo was nie ma, rozstajecie si臋. I w porz膮dku. Ale prosz臋, we藕cie te偶 za swoje dzieci odpowiedzialno艣膰. Bo to jest cholernie niesprawiedliwe! Nauczcie wasze dzieci, 偶e wa偶ne s膮 zasady. Jak one maj膮 poradzi膰 sobie w 艣wiecie, kiedy my艣l膮, 偶e mog膮 wszystko i zawsze? Bo mog膮. Nie kochacie ich jak trzeba, wi臋c pozwalacie na wszystko, 偶eby u艣pi膰 wyrzuty sumienia.

Jedna z dziewczynek podchodzi do mnie: 鈥濶iech pani si臋 nie z艂o艣ci na Ma膰ka. Tata od nich odszed艂, mama wci膮偶 pracuje. Jego 偶ycie to gry komputerowe”.

Agata: 鈥濸ami臋tam reporta偶 o przemocy w szkole. Matematyczka z wroc艂awskiego liceum le偶y na OIOM- ie. Pod艂膮czona do kropl贸wki, liczne opatrunki. Ucze艅 zaatakowa艂 j膮 siekier膮, straci艂a palce u r膮k. S膮d skaza艂 go na kilka lat wi臋zienia. Chocia偶 by艂 nieletni, za czyn odpowiada艂 jako doros艂y.

http://mamadu.pl/119073,ty-macioro-swinio-piz-o-nie-nudz-umyj-sie-smierdziuchu-szokujace-wyznanie-nauczycielki-przesladowanej-przez-trzynastolatkow

Najlepsza nagroda dla blogera :)

Pisz臋 bloga ju偶 rok i cztery miesi膮ce, a mo偶e dopiero tyle. 聽Pisz臋 praktycznie codziennie i wstawiam tutaj swoje notki. Nie jest 艂atwo pisa膰 codziennie, bo niby sk膮d bra膰 nowe i ciekawe tematy? Przecie偶 jestem starsz膮 pani膮, kt贸ra ju偶 w 艣wiecie nie bywa i spotkania z lud藕mi w realu s膮 praktycznie znikome. Tym bardziej, 偶e nale偶臋 do grupy ludzi zakochanych w swojej rodzinie i swoim domu. Zreszt膮 nigdy nie nale偶a艂am do os贸b towarzyskich, kt贸re to p臋dzi艂y z wywieszonym ozorem na babskie spotkania, aby si臋 nagada膰, nagada膰, aby na艂adowa膰 akumulatory i spu艣ci膰 z siebie troch臋 pary. Owszem, bywa艂am kiedy by艂am bardzo m艂oda, ale raczej na pla偶y z dzie膰mi, gdzie spotyka艂o si臋 wci膮偶 te same osoby i te偶 mo偶na by艂o si臋 zrelaksowa膰 i nasyci膰 drugim cz艂owiekiem. Bieg艂o si臋 z pracy szybko do domu, aby zaj膮膰 si臋 dzie膰mi i obowi膮zkami i tyle mnie by艂o w 艣wiecie towarzyskim.

Raczej zawsze nale偶a艂am do samotnic i swoje sprawy prze偶ywa艂am samotnie. Nie by艂am wylewna, a je艣li si臋 komu艣 zwierza艂am, to by艂o co艣 bardzo wielkiego, z czym sama nie dawa艂am sobie rady, jednak przypominam sobie ze swojego 偶ycia tylko dwie takie sytuacje i nie chc臋 ju偶 do nich wraca膰.

Moje dzieci wiedz膮, 偶e ich matka, to dzielna kobieta, kt贸ra sama stara艂a si臋 uporz膮dkowa膰 swoje sprawy i si臋 z nimi upora膰. Skryta jestem i nie lubi臋 do dzisiaj si臋 zwierza膰 i skar偶y膰. Nie lubi臋 marudzi膰 im przez telefon i nie nagabuj臋 ich rozmowami, bo akurat co艣 mnie gniecie i boli i tak by艂o zawsze.

Do czego zmierzam i przepraszam za tak d艂ugi wst臋p i wracam do meritum, Nie boj臋 si臋, 偶e zabraknie mi temat贸w na bloga. Jestem dobrym obserwatorem i potrafi臋 wyci膮ga膰 wnioski. Czasami s膮 to wnioski prawid艂owe, czasami kontrowersyjne i cz臋sto m膮偶 kr臋ci g艂ow膮 i si臋 ze mn膮 nie zgadza, ale w zasadzie i tak wychodzi na moje. Potem to przelewam na klawiatur臋 i pisz臋 i pisz臋, a cz臋sto zastanawiam si臋, czy to spodoba si臋 mojemu czytelnikowi, a jest Was troch臋 i ka偶demu dzi臋kuj臋. Dzi臋kuj臋 tym, co wchodz膮 tu w poszukiwaniu sensacji i tym, kt贸rzy s膮 mi przychylni. Dzi臋kuj臋 tym, kt贸rzy z niech臋ci膮 mnie czytaj膮, a potem wy艣miewaj膮 moje wpisy na innych portalach, ale nimi si臋 nie przejmuj臋, bo nimi przejmuj膮 si臋 organy 艣cigania, bo ja m贸wi臋 im sprawdzam was, jak sobie radzicie z przest臋pstwami w sieci! 聽Dzi臋kuj臋 tym, kt贸rzy zostawiaj膮 po sobie wspania艂e komentarze i ja mog臋 w komentarzach z nimi polemizowa膰 i dyskutowa膰, a czasami pisz臋 cho膰by o pogodzie, daj膮c zna膰, 偶e pogoda ma na nas ogromny wp艂yw – 聽na nasze samopoczucie. 馃檪 Staram si臋 pisa膰 pozytywnie i czekam na komentarze, kt贸re zostawiam te偶 na ich blogach.

Jednak ostatnio otrzyma艂am komentarz i nie wska偶臋 do jakiego wpisu, a brzmia艂 on na pocz膮tku tak: „Napisane o mnie, lecia艂y mi 艂zy, jak czyta艂am”.

Komentarz by艂 bardzo d艂ugi, bo Pani opisa艂a w nim swoj膮 smutn膮 histori臋. Odnios艂a si臋 do mojego wpisu i wiecie co? Daleka jestem, by wywo艂ywa膰 w ludziach takie skrajne emocje. Daleka jestem od tego, aby ludzie p艂akali czytaj膮c mojego bloga, ale z drugiej strony je艣li opowiedziana historia przeze mnie, wywo艂uje w ludziach takie emocje i sk艂ania do ch臋ci oczyszczenia si臋 poprzez pisanie, to ja jestem szcz臋艣liwa. Je艣li kto艣 przeczyta podobn膮 histori臋 do swojej, to znaczy, 偶e gdzie艣 to wszystko ma jaki艣 sens. I to by by艂o na tyle kochani i zostawiam wszystkim, tym dobrym i tym z艂ym, wiosenne kwiatki, bo na wiosn臋 przecie偶 zn贸w czekamy – prawda?

Dzi臋kuj臋 馃檪

Chyba jestem jednak staro艣wiecka!

Na profilu na FB jednej znanej, ale aby nie owija膰 w bawe艂n臋, czyli s艂ynnej Super Niani – Doroty Zawadzkiej pojawi艂 si臋 taki wpis, kt贸ry ta psycholog otrzyma艂a pewnie na majla i 聽z serii rodzice pytaj膮, bo tak tytu艂uje Zawadzka zapytania od rodzic贸w potrzebuj膮cych nag艂ej pomocy i czytam:

Z serii rodzice PYTAJ膭:
” M贸j syn ma 7 lat i onanizuje si臋 (wiem, 偶e to rozwojowe). Robi to g艂贸wnie rano, jak jest wolne i nie budz臋 do szko艂y. Teraz wybiera si臋 na ob贸z i b臋dzie spa膰 w namiocie z kilkunastoma kolegami. Chcia艂abym bardzo, aby zacz膮艂 nad sob膮 pracowa膰 tzn. panowa膰 nad pop臋dem (nie wiem czy tak mo偶na to uj膮膰 w przypadku 7 mio latka).
Bardzo zale偶y mi na tym, aby jego seksualno艣膰 rozwija艂a si臋 prawid艂owo. Co powinnam zrobi膰? Jak porozmawia膰?

Czytam i oczom nie wierz臋, 偶e dziecko 7 letnie onanizuje si臋. Czytam i przecieram oczy ze zdziwienia, 偶e dziecko, kt贸re dopiero uczy si臋 czyta膰 i pisa膰, a wi臋c poznaje dopiero 艣wiat wyczynia w samotno艣ci takie rzeczy. Ja wiem, ja rozumiem, 偶e seksualno艣膰 to jest bardzo wa偶na sprawa w 偶yciu ka偶dego cz艂owieka. Ja rozumiem, 偶e ka偶dy chce pozna膰 swoje cia艂o i okre艣li膰 swoje emocje, a tak偶e poci膮g seksualny. Ka偶dy chce si臋 okre艣li膰 i ka偶dy pragnie mi艂o艣ci. Jednak nie dociera do mnie fakt, 偶e dziecko 7 letnie si臋 onanizuje i masturbuje i uwa偶am taki proces za zbyt wczesny, bo dziecko w tym wieku powinno mie膰 zupe艂nie inne zainteresowania, bo np. rysowanie, malowanie, uczenie si臋 czytania i pisania, a tak偶e wszelkie zabawy na podw贸rku z r贸wie艣nikami. Powinno mie膰 szczelnie zape艂niony czas i by膰 tak wym臋czone zaj臋ciami, 偶e po k膮pieli wieczornej powinno zasn膮膰 bez 偶adnych problem贸w.聽

Dziecko 7 letnie, kt贸re si臋 nudzi, by膰 mo偶e swoje zainteresowania kieruje w stron臋 w艂asnej p艂ci i tu obwiniam rodzic贸w,kt贸rzy zbyt ma艂o czasu po艣wi臋caj膮 swojemu dziecku, a potem pisz膮 monity w sieci, 偶e ich dziecko odbiega od normy. Wszystko dzieje si臋, kiedy niechc膮cy przy艂api膮 swoje dziecko na takich czynno艣ciach i s膮 dopiero zaniepokojeni, co powoduje, 偶e w akcie rozpaczy pisz膮 mejle do nieznanej im psycholog, zamiast si臋gn膮膰 po fachow膮 literatur臋 i zaznajomi膰 si臋 w domowym zaciszu z problemem i szuka膰 samodzielnie rozwi膮za艅.

Jest teraz tak wiele pomocy dla rodzic贸w, a jednak id膮 na skr贸ty i pisz膮 tak intymne sprawy o swoim dziecku. Ten wpis zosta艂 poddany analizie i na matk臋 sp艂yn臋艂y pomyje za przyzwoleniem w艂a艣cicielki profilu i wiecie co? To jest cholernie smutne!

Takie b臋d膮 Rzeczpospolite, jakie ich m艂odzie偶y chowanie

Maj膮 wiele do ukrycia: tn膮 si臋, odchudzaj膮, wyniszczaj膮. Co na to ich rodzice? O swoich dzieciach cz臋sto nie wiedz膮 nic. Albo udaj膮 偶e nie wiedz膮.

http://polska.newsweek.pl/dlaczego-nastolatki-w-polsce-sie-okaleczaja-newsweek-pl,artykuly,283095,1.html

Tak przeczyta艂am w Newsweeku i od razu si臋gn臋艂am pami臋ci膮 do czas贸w kiedy by艂am uczennic膮 szko艂y podstawowej i potem 艣redniej. Nie pami臋tam ani jednego przypadku, aby zdarza艂y si臋 w moim otoczeniu takie sytuacje jak wy偶ej. Nikt si臋 nie g艂odzi艂, nikt nie ci膮艂 si臋 偶yletk膮 i nikt si臋 nie wyniszcza艂 narkotykami i innymi 艣wi艅stwami. Byli艣my inni, mo偶e bardziej odporni na stresy, a mo偶e te wszystkie zabiegi nie by艂y po prostu modne, bo teraz media kreuj膮, 偶e wszystko musi by膰 idealne, a wi臋c m艂odzi ludzie do tego d膮偶膮, wpadaj膮c po drodze w r贸偶ne psychozy i zwyczajnie sobie nie radz膮c ze sob膮.

Przeczyta艂am tak偶e, 偶e wzros艂a w zastraszaj膮cym tempie liczba samob贸jstw w艣r贸d m艂odych ludzi – dlaczego? Z jakich przyczyn ludzie m艂odzi odbieraj膮 sobie 偶ycie? A pewnie, 偶e powod贸w mo偶e by膰 tysi膮ce, aby nie chcie膰 偶y膰, ale czy to nie jest p贸j艣cie na 艂atwizn臋, bo wystarczy odebra膰 sobie 偶ycie, aby problemy znikn臋艂y?

Co艣 si臋 dzieje z m艂odymi lud藕mi i co艣 nie gra, tak w rodzinach, jak i w szko艂ach. Co艣 lub kto艣 zawodzi i nie spe艂nia oczekiwa艅 tych dzieciak贸w, kt贸re w ramach protestu kalecz膮 si臋, bo s膮 nie rozumiane. Nie wiem, bo nie jestem przecie偶 blisko tych 艣rodowisk szkolnych, ale cz臋sto opowiada mi przer贸偶ne historie, bez nazwisk, moja c贸rka, kt贸ra 聽codziennie, jako psycholog , musi rozwi膮zywa膰 bardzo trudne sprawy i dylematy uczni贸w.

Wszystko ma pocz膮tek sw贸j w domu, w rodzinie i z niej wywodz膮 si臋 te agresywne dzia艂ania, bo w rodzinie dzieje si臋 藕le. Matka i Ojciec na bezrobociu, albo jedno z nich nadu偶ywa alkoholu. Bicie, awantury, brak miejsca do nauki. Bieda i choroba, oraz patologiczne zachowania, lub inaczej, wymagania w stosunku do dziecka ponad jego si艂y i zdolno艣ci. W ka偶dej rodzinie mo偶na znale藕膰 przyczyny takich destrukcji i wa偶ne jest, aby w por臋 je wy艂apa膰 i aby rodzice bardziej przy艂o偶yli si臋 do wychowywania swojego potomstwa, bo jak偶e cz臋sto brak wiedzy podstawowej, powoduje, 偶e dzieciaki uciekaj膮 z dom贸w i wpadaj膮 w popl膮tane 艣rodowiska, a szko艂a?

Co mo偶e szko艂a? Nic nie mo偶e, bo tylko mo偶e dba膰 o to, aby dzieciaki w szkole czuli si臋 bezpiecznie, ale jest coraz trudniej, gdy偶 dzieci, dzieciom gotuj膮 taki los, 偶e prawdopodobnie co drugie dziecko jest nara偶one i prze偶ywa w szkole akty przemocy ze strony r贸wie艣nik贸w, czego kiedy艣 prawie wcale w szko艂ach nie by艂o.

I my mieli艣my kiedy艣 problemy w rodzinach, bo i nasi rodzice si臋 rozwodzili, albo nadu偶ywali alkoholu. I u nas w domach dawniej si臋 nie przelewa艂o, a jednak nie wpadali艣my notorycznie w narkotyki i nie w膮chali艣my kleju, a wi臋c widocznie byli艣my odporniejsi na stres. Tak偶e siedzieli艣my w ksi膮偶kach, tak偶e mieli艣my du偶o nauki i zdawali艣my egzaminy i matury i dawali艣my sobie rad臋, a teraz?

Teraz najmniejsze niepowodzenie rujnuje m艂odego cz艂owieka, kt贸ry szuka zast臋pstwa w ukojeniu swoich pora偶ek. Gdzie艣 tkwi b艂膮d w wychowywaniu m艂odego pokolenia. Kto艣 im niczego nie t艂umaczy, nie wspiera i nie radzi, a wi臋c pozostawieni s膮 sami sobie i takie s膮 to efekty.聽

Mam wnuki 聽i ju偶 si臋 boj臋 o nie, bo kiedy z dzieci艅stwa wkrocz膮 w doros艂e 偶ycie i wpadn膮 w tygiel kompletnie nie przygotowanych nauczycieli w nauczaniu jak radzi膰 聽sobie ze stresem, mo偶e by膰 r贸偶nie i mam nadziej臋, 偶e w razie W, pomaga膰 im b臋d膮 m膮drzy rodzicie.

Ogl膮da艂am program pt. „Surowi rodzice”, kt贸ry obna偶a nieporadno艣膰 tych rodzic贸w,dla kt贸rych ostatni膮 desk膮 ratunku jest pos艂anie swojego rozwydrzonego dziecka do innych rodzic贸w na wychowanie w ci膮gu siedmiu dni, to przecieram oczy ze zdumnienia, jak z szatan贸w przeistaczaj膮 si臋 w anio艂ki, takie czary mary i wnerwia mnie, 偶e kto艣 na tym zbija niez艂膮 kas臋, bo tylko o to mediom chodzi, a problemy z m艂odzie偶膮 le偶膮 w naszym kraju i morale spad艂y na zbity pysk i znowu chce si臋 napisa膰, 偶e za moich czas贸w to by艂o… dobra ju偶 nie marudz臋, ale fakt,faktem by艂o lepiej, inaczej, spokojniej, bezpieczniej.