Archiwa tagu: hejt

Wierzę w to, że karma wraca!

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Jestem u mojej chorej Mamy i mam  dyżur do niedzieli – wieczorem.

Nie mam więc pomysłu na nową notkę, bo moja głowa jest zajęta ważniejszymi sprawami niż np. – polityka.

Opieka nad chorą Mamą jest przede wszystkim bardzo stresująca i wysysająca energię.

Właśnie Mama zasypia, a ja chcę się z Wami podzielić moim szczęściem.

Kto mnie czytał,  to wiedział, że miałam w sieci za plecami dwie hejterki, a jedna z nich – wyjątkowa bandziorka netowa doniosła na mnie na Policję.

Przyszli i zarekwirowali mi komputer na 6 tygodni. Grzebali i nic nie znaleźli!

Niemniej ta historia obciążyła mój system nerwowy i bardzo to przeżyłam.

Dlaczego dzielę się swoim szczęściem?

Dlatego, że ta bandzorka od trzech miesięcy dała mi wreszcie święty spokój i gdyby ten proceder trwał  dalej, to nie wiem, czy bym to przeżyła i tu piszę bardzo poważnie.

Mogę się teraz skupić na  swoich sprawach i na chorej Mamie i od jakiegoś czasu  paniusia – Maria Pałac zamieszkała w Krakowie dała mi wreszcie zaczerpnąć świeżego powietrza!

Pani Mario – karma wraca i o tym się pani jeszcze przekona!

Ciekawe jak ta kobieta, która zrobiła mi piekło w sieci, patrzy na siebie w lustrze!

Reklamy

Nie życzę nikomu hejtera w sieci!

 

Spójrz na zdjęcie i co powiesz?

Jest to starsza pani z posiwiałą głową, a mówi się, że siwa głowa, to mądra głowa.

Pani mieszka w Krakowie – pięknym mieście, ale w głowie nie ma pięknie.

Nazywa się wzniośle, bo Maria Pałac i od pięciu lat dręczy mnie w sieci.

Zaczęło się dręczenie z chwilą założenie przeze mnie bloga na Platformie ONET!

Nigdy tej kobiety nie obraziłam, gdyż w moim słowniku nie ma wulgaryzmów, które bym użyła publicznie i nie nazwę tej kobiety czubem, świrem tak jak ona mnie wyzywa od 5 lat.

Dla mnie Internet – jako Seniorki jest oknem na świat, ale ta kobieta skutecznie mi moje okno obrzydza, bo wędruje po sieci za mną i mnie szpieguje, a potem używa wulgaryzmów.

Jest to kobieta wykształcona, ale po latach coś się jej porobiło z głową, bo któż mądry tyle lat bawiłby się w hejt i mowę nienawiści.

Swój parszywy proceder robiła na forum o2, gdzie praktycznie nie ma Administracji i można tam napisać każde plugastwo – bezkarnie.

Robiła zrzuty z mojego starego bloga i posyłała to na Policję i do Prokuratury.

Szukała sposobu za wszelką cenę, aby mnie chyba wsadzić do kicia, albo obciążyć grzywną, ale niestety Policja i Prokuratura nic na mnie nie znalazła.

Kilka razy ją ostrzegałam publikując na starym blogu jej ohydztwa, ale na nic się to zdało.

Kiedy donosiła na mnie do Organów Ścigania, to na jakiś czas zamilkła i miałam spokój, ale do wczoraj!

Na forum Senior Cafe wczoraj, późnym wieczorem szukała poklasku wśród takich samych, złych kobiet i odwróciła sytuację, że to ja ją w sieci dręczę i napisała tak:

Wczoraj, 23:06
maja59.'s Avatar
Stały bywalec
Zarejestrowany: Aug 2012
Posty: 787
Domyślnie

Lila, Basia – dziękuję za wsparcie. Autorka cytowanego bloga Kalinaxa vel Sagula (także wiele innych wcieleń) nęka mnie od kilku lat. Uwierzcie mi, te ataki znacznie przekraczają zwykłe forumowe zaczepki i wymianę zdań. Są to brutalne napaści, obelgi, publikacja zdjęć i wiele innych rzeczy mających znamiona zniesławienia i obrazy. Nie wiem, skąd zainteresowanie moją osobą, dlaczego akurat ja jestem obiektem tej nienawiści.

Jest to wierutne kłamstwo, ale dziękuję za promowanie mojego nowego bloga, na którym jest częstym gościem, bo może znowu ma ochotę zrobić jakiś zrzut i lecieć z tym na Policję, a ja wiem, że szuka nowych haków!

Pani Mario Pałac nie ma pani na mnie nic i to jest ostatnie ostrzeżenie, że jeśli się kobieto nie ogarniesz, to zgłoszę ponownie wszystko tam gdzie trzeba – za nękanie mnie i psucie w sieci mojej dobrej opinii.

Możesz kobieto znowu zrobić zrzut z tego wpisu i lecieć na Policję i niech pani pamięta, że w żadnym zdaniu pani nie obraziłam.

Odczep się kobieto ode mnie, bo ja nie wchodzę ci kobieto w drogę i pani nie nękam mejlami, wiadomościami i nic pani na mnie nie ma.

W mojej Rejonowej Policji już się z pani śmieją!

Przypomnę pani próbkę zostawioną na forum o2. Mam je wszystkie!

Wespół zespół pisała pani ohydztwa zmyślone, aby było wesoło!

Należy do pani grupy taka sama zła osoba jak Lila i Mar-Basia, które wchodzą na mojego bloga, choć Lilka się zapiera – ha ha mam podgląd i Baśka też jest, choć pluje na mnie w Senor Cafe!

To takie typowe, aby komuś dokopać, a potem mieć z tego ubaw, że ktoś, gdzieś tam cierpi!.

[18.07.2015] 09:55
czub w akcji
czub w akcji (15.07.2015.18 09:35):
czub opanował obsługę komputera i obsługę onetu!!Drżyj świecie w posadach,czub ma komputer i moc z nią!!Czub móżdżył i wymyślił jak dokopać.Czub wie,ze policji ma się nie obawiać bo policja czuba nie ruszy.

Czub do wariatkowa. 

(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21878064]

Hakuna matata, jak cudownie to brzmi :)

Aby się Wam dobrze spało i mnie, to pomarzmy sobie w pochmurną jesień w Polsce!

Zabieram Was tam, gdzie jest pięknie, ciepło, spokojnie, uroczo, a przede wszystkim nie jesiennie!

Prośba o wyspy szczęśliwe

 

 

Konstanty Ildefons Gałczyński


 

 

A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,

we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.

 

1. Whitsunday Islands, Australia
Wyspy Whitsunday na wybrzeżu Queensland uznawane są za  jedno z najpiękniejszych miejsc w Australii. Ich największą atrakcją są piękne plaże, z których najsłynniejsza to Whitehaven z 7-kilometrowym odcinkiem białego piasku. Nurkowanie można tu uprawiać od rana do wieczora. Cudo!

 

2. Capri, Włochy
Kwintesencja włoskiego dolce vita. Zdumiewająca swą nowoczesnością Villa Malaparte, niesamowite skały Faraglioni przy wejściu do Marina Piccola i rozbijające się o nie fale, urocze pejzaże z kolorowymi domami. Capri broni się jeszcze przed nawałą turystów swoją niedostępnością. Można tu się dostać wyłącznie promem lub łodzią. A dostać się naprawdę warto!

 

3. Malediwy
Ze swoim suchym klimatem i panującą przez cały rok przyjazną temperaturą Malediwy są idealnym miejscem relaksu. Dodajmy jeszcze do tego turkusowe laguny i tropikalne ogrody, a otrzymamy obraz prawdziwego raju na ziemi. Nic dziwnego, że najlepsze sieci hotelowe zbudowały tam właśnie swoje ośrodki: ustronne bungalowy i wille z prywatnymi plażami. Piasek na nich jest oczywiście śnieżnobiały.

 

4. Bali, Indonezja
Wspaniałe plaże i nieznająca żadnego umiaru, wiecznie zielona roślinność. No i jeszcze pola ryżowe, świątynie, dżungla, palmy kokosowe i kwiaty, których nie zobaczycie nigdzie indziej na ziemi… Do wyboru luksusowe hotele z bajecznymi spa i proste chatki przy plaży. Czego chcieć więcej?

 

5. Santorini, Grecja
Rzeczywiście, obiecywaliśmy wam spokój. A trudno go znaleźć podczas zachodu słońca na greckim Santorini. Restauracje, tawerny i bary przeżywają wtedy prawdziwe oblężenie. Ale wystarczy ruszyć się poza tłoczną Firę by odkryć inne oblicze wyspy. Kto wie, czy nie piękniejsze.

 

6. Fernando de Noronha, Brazylia
Na początek trochę geografii. Fernando de Noronha to archipelag na Oceanie Atlantyckim, położony ok. 350 km na wschód od wybrzeży Brazylii. I znowu, niektórzy twierdzą, że właśnie tam znajdziecie najczystszy piasek na świecie. To również miejsce pro-ekologiczne. Dlatego liczba odwiedzających wyspy turytów jest ściśle monitorowana.

 

 

7. Minorka, Hiszpania
Spokojniejsza niż Majorka, czy Ibiza powoli wyrasta na nową gwiazdę Balearów. Ma bowiem wszystko, czego w wakacje potrzeba: wspaniałe widoki, gaje oliwne i malownicze winnice. A także hotele butikowe oraz restauracje z widokiem na morze. Trzeba ją odwiedzić zanim przyjadą na nią znudzeni bywalcy Ibizy!

 

 

8. Saint-Barthélemy, Francja
Wyspa Saint-Barthélemy jest terytorium zależnym Francji leżącym na odległym archipelagu Małych Antylina Oceanie Atlantyckim. To ją wybierają gwiazdy, modelki i milionerzy jeśli liczą na niczym nie zakłócone wakacje. Na Saint-Barthélemy można leżeć całe dnie przy kobaltowym basenie albo tańczyć do upadłego w jednym z barów przy plaży w gorącą karaibską noc

 

9. Ponza, Włochy
Ukryty włoski skarb. Jest świetnym miejsce zarówno na tygodniowe wakacje, jak i na jednodniową wycieczkę. Na wyspę można dopłynąć wodolotem z Neapolu lub Anzio. Droga morska zapewnia dodatkowe atrakcje. Wybrzeże Ponzy wygląda bowiem z tej perspektywy jak wspaniała operowa dekoracja.

 

 

10. Ko Ngai, Tajlandia
Maleńka wysepka na Morzu Andamańskim. Podróż na nią to nie lada wyzwanie. Samolot, kolejny samolot, samochód, łódź… a ostatnie metry trzeba pokonać brodząc w przejrzystej (i ciepłej) morskiej wodzie. Ale wysiłek się opłaca. Na wyspie znajduje się zaledwie parę ośrodków zapewniających malownicze domki. A plaże i wszystkie atrakcje rafy koralowej należą tylko do was. Nie zapominajmy też o wspaniałej, tajskiej kuchni!

 

  

http://party.pl/viva/najpiekniejsze-wyspy-swiata-24294-r3/10/

Panie Prokuratorze! Panie Policjancie!

Piszę do Pana i Pana hipotetycznie, choć taka sytuacja może się Panu i Panu przydarzyć, a więc:

Szanowny Panie Policjancie!

Szanowny Panie Prokuratorze!

Pragnę na wstępie serdecznie Was pozdrowić i napiszę, że szanuję Waszą pracę, ale chcę zadać kilka pytań:

Dostajecie Panowie link do wpisów od kogoś życzliwego – do miejsca w sieci, gdzie jesteście permanentnie opluwani przez anonima, trolla, hejtera, który uwziął się na Wasze nazwiska, pozycję zawodową, rodzinę!

Nagle docieracie do miejsca gdzie ten anonim pisze od 5 lat, a może od 2, że jesteście osobami, które biorą systematycznie łapówki i dlatego się Wam tak świetnie powodzi. Ten anonim pisze, że zdradzacie swoje żony, że je bijecie, że pijecie na umór alkohol!

Ten anonim pisze i podaje Wasze prawdziwe nazwiska i imiona, a także podaje Wasze miejsce zamieszkania, oraz numer telefonu.

Ten anonim pisze, że jesteście czubami i świrami i guzik znacie się na swojej robocie, a także o tym, że niszczycie ludzi, a za pieniądze z łapówek udajecie się do burdeli i tam tracicie kupę kasy.

Ten anonim pisze wiele innych, obrzydliwych komentarzy wziętych z sufitu, zmanipulowanych, oszczerczych, obrażających i to Wy na to?

Przechodzicie z tym do porządku dziennego, czy też byście się starali tego anonima namierzyć i poddać go stosownej karze, bo przecież niszczy sukcesywnie Waszą reputację w sieci i niszczy Wasze poukładane życie.

Myślę, że zrobilibyście wszystko, by bestię namierzyć jako i ja robię!

Nie odpuszczę i dopnę wszystko na ostatni guzik, by przy pomocy organów ścigania,  te dwie osoby stanęły przed obliczem sprawiedliwości.

Koniec! Finito i niech się kręci!

Nie mam litości nawet dla psychicznie chorych na wolności!

 

 

Forum o2

[16.10.2016] 20:12

z szaconkiem karwa
Należy mieć nieśmiałą nadzieję, że Jej pucołowata Wnuczka nie odziedziczy po Nim wulgaryzmu i mendozji.Bo Córka i Jej Mąż biorą 500 od pisiorów i chyba nie przepijają.Natomiast Babcia politykuje na śmietniku ku radości Jej Męża,który dzięki temu nie musi słuchać co Ona ma do powiedzenia.

 

 

[07.10.2016] 17:37

grudby zad
A gruby zad siedzi w domu starców???
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22469146]
[07.10.2016] 20:50

pytanie
a co to za gruby zad w domu opieki?
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22469303]

 

 

[07.10.2016] 19:40

grudby zad
Na flaszke zabrakło 
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22469235]
[14.10.2016] 19:59

pewnie ćpa to samo co czub
z psychiatryka 
[15.10.2016] 17:27

co ci do tego pijaczko
pilnuj swoich zdechlaków na cmentarzu! zaraz znicze im zapalisz pier..dolnięty swirze.
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22479358]
[15.10.2016] 17:29

pijaczka z meliny
znowu kopiuje. blogerka

 

[24.10.2016] 12:49

pilnuj swoich zdechlaków
trollu z ropomaciczem a nie chodz na kfc szpiegowac
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22490986]
 
 

 

Uzasadniony strach przed stalkerem!

Kto mnie czyta dłużej, ten wie, że mam na plecach dwie hejterki, trolle, jak zwał, tak zwał.

Te osoby nie są zdrowe psychicznie, bo żaden zdrowy człowiek nie zachowuje się w sieci, ani w realu w taki sposób, że uprzykrza innej osobie życie.

Łódź! Świeża sprawa – obgadana w telewizji na tysiąc sposobów, a ja się pytam dlaczego dopiero teraz?

Teraz, kiedy 50 letni, niezrównoważony mężczyzna psychicznie, oblewa swoją ofiarę kwasem w sądzie?

Nękał 39 letnią kobietę w Internecie, a kiedy nie zgadzała się na jego miłosne amory, to tak ją potraktował kwasem, w miejscu, gdzie ta kobieta powinna czuć się bezpiecznie.

Kobieta ma poparzone 20% swojego ciała – twarz, oko, szyję i piersi i aktualnie zajmuje się nią służba zdrowia.

Poszła do sądu, bo miała gościa w garści. Na pewno miała dowody na jej nękanie, które były tak niezbite, że zdecydowała się pójść z tym walczyć. To nie są łatwe sprawy i bardzo często są ignorowane przez Prokuraturę i Policję. Sprawy te są umarzane ze względu na niską szkodliwość i braku zagrożenia życia. Ja tak właśnie miałam umorzoną sprawę – na brak zagrożenia życia! Policja umyła ręce, ale ja nie popuściłam i sprawa toczy się nadal.

Na usta cisną się dwa pytania: 

– Dlaczego skrzywdzona osoba została pozostawiona sama sobie, bo Policja zlekceważyła sprawę?

– Dlaczego nikt nie sprawdził pijanego mężczyzny, co wnosi do sądu? Za pazuchą miał w pojemniku kwas siarkowy, którego użył w sądzie!

Jak się czują stróże prawa, którzy zajmowali się tą sprawą? Mam nadzieję, że po tym wydarzeniu przestaną traktować podobne sprawy w lekceważący sposób, aby tylko im się papierki w teczkach zgadzały!

Mam nadzieję, że to wydarzenie uczuli wszystkich, aby przestali odbijać piłeczkę, a poszkodowany zostaje sam z problemem.

Mój adres jest w sieci z racji prowadzonej działalności i wiecie co?

Boję się być sama w mieszkaniu, bo choć moje hejterki mieszkają w linii prostej jakieś 500 kilometrów ode mnie, to zamykam się i nie otwieram nikomu, kogo nie znam.

Boję się, że psychopatka wsiądzie w pociąg i mnie odnajdzie i zrobi mi krzywdę, a mam uzasadnione powody do strachu!

Niech ta sprawa z Łodzi będzie drogowskazem dla sądów i służb wszelakich, że nie wolno oddalać i umarzać takich spraw, bo nigdy nie wiadomo kto kryje się za takimi perfidnymi działaniami. Może w końcu się ktoś obudzi w tym kraju, gdyż za stalkingiem nie stoi nigdy zdrowy człowiek, a niezdiagnozowany psychopata!

Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni!

Prawie wszyscy jesteśmy w sieci. Nawet maluchy, które rozpracowują w mig urządzenia technologiczne, bo takie teraz sprytne się rodzą i klikanie z mlekiem matki.  Seniorzy też są w sieci i coraz mniej boją się tej maszynki jako okna na świat i bardzo dobrze.

Jednak surfując po sieci trzeba być bardzo ostrożnym z kim się kontaktujemy, komu zwierzamy, a także komu ufamy, bo można się boleśnie zawieść i odczuć ból za swoją ufność, gdyż możemy trafić na kanalię, drania, bydle, ale najgorsi są psychopaci, którzy uważają się za zdrowych!

Nawiązać chcę do tego, że także osoby publiczne korzystają z portali społecznościowych i w sieci sprzedają wszystko, co jest do sprzedania. Pokazują foty z wakacji, swoje rodziny, dzieci. Udzielają też bardzo prywatne wywiady, gdzie opowiadają wiele za dużo, a to wszystko potem idzie w świat, a ludzie to oceniają.

Chciałoby się myśleć, że osoby publiczne powinny być bardziej ostrożne, bo paparazzi i tak czyha na nich w każdym zaułku i w krzakach.

Nie uniknęła wpadki żona Tomasza Lisa – Hanna Lis, która udzieliła gazecie kolorowej wywiadu, w którym powiedziała o parę zdań za dużo.

Zwierzyła się, że od stycznia nie pracuje, kiedy nowe władze ją tej pracy pozbawiły.

Powiedziała w gazecie „VIVA”, że teraz musi żyć bardzo oszczędnie, bo ma na wychowaniu dwoje dzieci i chorą mamę i się zaczęło!

Hejt był tak wielki,  że Pani Hanna Lis ogłosiła na Twitterze, że nawet ona tego nie zniesie i zamknęła swój profil.

Uważam, że niepotrzebnie, bo co nas nie zabije, to nas wzmocni, a ja skromna kalinaxa, mająca na plecach takie dwie się nie poddam.

Podam się tylko wówczas, kiedy miasto wyłączy na jakiś czas prąd, albo zepsuje się mój komputer, lub choroba mnie na tyle złoży, że nie będę w stanie napisać już nic więcej. 

A teraz kilka migawek z nad morza, gdzie odpoczywają moje Córki z rodzinami. Dziś odwiedził je mój Mąż i choć pogoda jest kapryśna, to nad morzem toczy się życie i nikt pogodzie się nie poddaje jak ja hejtowi i tak się świetnie trzymam. 😀

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Warto być przyzwoitym w sieci!

Jesteśmy ludźmi na tej cudownej plancie i powinniśmy zachowywać się jak ludzie, bo mamy wyjątkowy dar mówienia, słyszenia, umiejętności pisania i wiele innych przymiotów jakimi natura obdarzyła człowieka.

Powinniśmy zachowywać się w realu przyzwoicie, ale i tak powinniśmy zachowywać się w sieci!

Mądry człowiek wymyślił Internet, który jest ewenementem w skali ludzkich wynalazków. Lot na Księżyc też był takim cudem, ale Internet jest większym cudem, bo połączył wszystkich ludzi na świecie.

Możemy się kontaktować, możemy rozmawiać i dyskutować z całym niemal światem i to jest ten cud nad cudami.

Czy jednak zawsze zachowujemy się w sieci zgodnie z dekalogiem? Nie zawsze i tutaj trzeba bić na alarm, że człowiek obdarzony rozumem, jakże często w sieci zachowuje się jak najgorsza kanalia i nie rozróżnia, co jest dobre, a co jest złe.

Ileż razy można napotkać nienawistne komentarze, takie, że przyzwoity człowiek kręci głową ze zdumienia. Ileż razy napotykamy w sieci na hejterów,  którzy mają poczucie anonimowości i wydzielają z siebie najgorsze i psychopatyczne instynkty.

Uważam, że nie wszyscy ludzie powinni mieć dostęp do Internetu. Niektórzy powinni mieć konfiskowane komputery, telefony, tablety, bo nie zasługują na nie.

Dlaczego o tym piszę? – Dlatego, że znalazłam w sieci świetny poradnik o tym, jak się w sieci bronić i jak reagować, a raczej nie reagować na hejt.

O wielu punktach wiedziałam, ale ten świetny poradnik upewnił mnie w tym, że nikt w sieci nie jest anonimowy i raz wpisane do sieci – pozostaje w niej na zawsze, gdyż w sieci nic nie ginie.

Przeczytajcie i mam nadzieję, że razem będziemy mądrzejsi o to, jak w sieci się zachowywać.

Dekalog antytrollingu.Propozycja

1.

Nigdy nie przekazuj dalej. Choćby wpis był tak beznadziejnie niemądry, chamski, nieprawdopodobnie wulgarny. Choćby przekraczał wszystko, co widziałeś do tej pory w sieci i w życiu — a może właśnie szczególnie wtedy — nie przekazuj dalej. Nie lajkuj. Nie retweetuj. Nie popularyzuj.

Nie napędzaj ruchu nadawcom złych treści. Nie promuj ich w sferze publicznej, nawet jeśli Twoją intencją jest napiętnowanie autorów takich wpisów.

2.

Nie karm trolli. Nie wchodź z nimi w pogawędkę, polemikę, porzuć chęć ich wyedukowania – szkoda na to Twojego cennego czasu.

Przyjmij zasadę, że nie zauważasz ich. Nie przenoś do swojego świata złych, generowanych przez nich, emocji. Nie odwzajemniaj uderzeń. Nie odpłacaj pięknym za nadobne. Nie dawaj podstaw do wniosku, że to, co czytasz na temat dla Ciebie ważny i co napisane zostało w sposób napastliwy, nasycony kłamstwem i zajadłością, robi na Tobie wrażenie.

Przechodź ponad bagnem trolii i hejtu z podniesioną głową. Nie musisz wchodzić z nikim w interakcje, odpowiadać, nakręcać się… Chill out!

3.

Bądź w sieci, podobnie jak w życiu, maksymalnie uważny. Szanuj innego człowieka. Nie wyśmiewaj wad, słabości charakteru, nie popularyzuj złych emocji. Nie reaguj impulsywnie. Przyjmij, że nie zawsze masz pełną wiedzę na temat zdarzenia, motywacji, tła zdarzenia, które wszyscy komentują jeden przez drugiego. Być może ktoś wprowadza opinię publiczną w błąd, być może posługując się kłamstwem, manipulacją, przedstawiając wybiórcze informacje chce osiągnąć jedynie sobie znane cele. Być może masz być elementem w machinie propagującej czyjąś – nieprawdziwą – opowieść.

Pamiętaj, że ponosisz pełną odpowiedzialność (odpowiedzialność moralną, odpowiedzialność mierzoną w Twoim sumieniu, prawo nic do tego nie ma) za wszelkie teksty, które podajesz dalej, nagradzasz swoją uwagą i rekomendujesz innym. Przez swoją nieuwagę możesz skrzywdzić ludzi. Bądź więc w tym, co robisz w sieci, niesłychanie uważny.

Porównując aktywność na tabletach, smartfonach, laptopach do ruchu drogowego: zwolnij, tu wszędzie są ludzie.

4.

Wspieraj zaatakowanych, niszczonych przez trolli. Tych, których trolle uznały za swój cel. Okaż im swoją sympatię, solidarność.

Działaj w grupach wsparcia, twórz koalicje mądrych treści. Na ile to tylko będzie możliwe, wspieraj inicjatywy na rzecz sieci bez języka nienawiści. Jeśli jesteś politykiem — wpisz to do programu swojej partii. Jeśli prawnikiem — zaangażuj się w pomoc dla hejtowanych. Jeśli nauczycielem — ucz mądrego korzystania z treści i z sieci swoich uczniów i studentów. Jeśli redaktorem naczelnym, wydawcą — uczulaj swoich dziennikarzy. Jeśli dziennikarzem — dawaj przykład. Jeśli autorem — wspieraj mądre projekty.

A jeśli czytelnikiem — tylko i aż czytelnikiem — popularyzuj mądre miejsca w sieci, polecaj je innym. Inspiruj.

5.

Nie myl mowy nienawiści, hejtu i trollingu z wolnością słowa. Jeśli ktoś nie podziela Twojego punktu widzenia, jeśli co innego w jej czy jego życiu jest ważne, inne ma podejście do religii, rodziny, płci, polityki, innym drużynom sportowym kibicuje, innej muzyki słucha, do innych kościołów uczęszcza (albo zostaje w domu), inną gazetę i inny tygodnik czyta oraz innego, niż Ty radia słucha — ma do tego pełne prawo. Niczym nie różni się przecież z tego punktu widzenia Tok FM od Radia Maryja, Gazeta Wyborcza od Gazety Polskiej a Newsweek Polska od W Sieci. Niczym.

Nie etykietuj. Nie wykorzystuj zwalczania mowy nienawiści, hejtu i trollingu do pogłębiania podziałów. Rozmawiaj, poznawaj ludzi i ich punkty widzenia, bądź otwarty na inne postawy, style życia, wybory ideowe.

Szukaj tego, co łączy, nie skupiaj się na tym i nie podgrzewaj tego, co dzieli. Buduj mosty porozumienia, także w sferze języka, także w sieci.

6.

Nie bądź trollem. Stań w prawdzie wobec siebie i swoich czytelników, odbiorców.

Nie pisz i nie przekazuj w emocjach, w biegu, w pośpiechu wszystkiego, co uznasz za stosowne. Po napisaniu treści, którą chcesz opublikować, zatrzymaj się, zastanów, zrób sobie herbatę, weź kilka oddechów. Zastanów się, czy nie krzywdzisz innego człowieka. Zadaj sobie pytanie, czy chcesz, aby ten wpis zobaczyła Twoja mama, Twoje dzieci. To, co napiszesz, zostanie w sieci, nawet jeśli szybko to wykasujesz. Na swoją reputację pracowałeś często dziesięciolecia, bardzo ciężko. A może uznaj, że sens ma zasada: 10 wpisów napisanych, tylko 1 publikowany?

A przy okazji: naprawdę wierzysz w anonimowość Twojego konta?

7.

Łów najciekawszych czytelników i z nimi rozmawiaj, im przedstawiaj swoje najbardziej wartościowe opinie, pomysły, sprawy. Identyfikuj osoby, do których mówisz, które czytają Twoje teksty w sieci (ułatwia przyjęcie zasady, że priorytetowo traktujesz osoby przedstawiające się w sieci imieniem i nazwiskiem). Nawiązuj z nimi jak najbliższą, intymną wręcz relację. Pogłębiaj ją. Bądź pomocny innym ludziom, także w przestrzeni internetowej. Pomagaj i proś o pomoc. Dyskutuj i polecaj lektury, filmy, miejsca. Z czasem, może warto będzie spotkać się w świecie rzeczywistym.

Nie idź na ilość relacji, kontaktów, ale niech będzie ważna dla Ciebie ich jakość.

8.

Odgraniczaj obserwowanych w sieciach społecznościowych od naprawdę wartościowych nadawców. Wyrzuć z listy obserwowanych nadawców instytucjonalnych i tych, których „wypada” obserwować. Nie zaśmiecaj swojego umysłu treściami bez znaczenia, od nadawców uzależnionych od mediów społecznościowych, publikujących co chwilę swoje wpisy bez głębszego przemyślenia. Rozstań się z nadawcami operującymi kłamstwem, propagandą, wprowadzającymi niepotrzebne emocje, nieszanującymi innych ludzi — nawet jeśli od czasu do czasu zdarza im się przekazać coś ważnego. Trudno.

Zrobisz w ten sposób w swoim świecie miejsce (znajdź miejsce) dla tych, którzy mówią cicho, ale za to z większym sensem.

9.

Transformuj. Pisz tak, aby Twoje pisanie zmieniało ludzi, inspirowało ich i rozwijało; aby zmuszało ich do rozwinięcia skrzydeł, a nie szorowania nimi po ziemi. Chwal ich, a nie besztaj. Pokazuj, co mogą zrobić, co przeczytać, co obejrzeć, co poznać, aby być lepszymi.

Nagradzaj swoimi rekomendacjami, starając się ewentualne uwagi zgłaszać w trybie prywatnym, w sposób niewidoczny dla innych. Zasypuj dobrem. Postaraj się rekomendować wyłącznie dobre przykłady, skupiać się na dobrych wiadomościach, dobrych treściach – i dobrych ludziach. Uśmiechniętym lżej się żyje. Nawet jeśli dobro w sieciach społecznościowych (bardzo dużo prac na ten temat już jest, publikowaliśmy w kwartalniku „Nowe Media”) rozchodzi się kilkakrotnie wolniej, niż zło. A czasami — kilkunastokrotniej wolniej, niż zło.

10.

Blokuj i zgłaszaj. Oczywiście: blokuj. Jesteś tylko człowiekiem. Masz prawo do swojej godności. Twórz, w swojej przestrzeni w sieci, własny świat własnych reguł. Bądź miłosierny, jednakże blokuj nadawców siejących zło. Blokuj nadawców publikujących obsceniczne, natrząsające się z innych wpisy. I zgłaszaj — każdy z serwisów społecznościowych daje taką możliwość jego użytkownikom.

To, jaka będzie przestrzeń nowych mediów, zależy przecież także od Ciebie.

Eryk Mistewicz

Eryk MISTEWICZ

Konsultant strategii marketingowych. Laureat Polskiego Pulitzera. Doradza pracując z firmami, instytucjami, osobami publicznymi w Polsce i we Francji, pisze książki, jest też szefem kwartalnika „Nowe Media”. www.erykmistewicz.pl

https://wszystkoconajwazniejsze.pl/eryk-mistewicz-dekalog-antytrollingu/

„Ignorantia iuris nocet”, czyli nieznajomość prawa szkodzi

Nigdy mojej zaprzyjaźnionej już hejterce nie groziłam utratą życia, jak to skłamała na policji i to będzie ścigane z art.:

Pomówienie – przestępstwo z art. 212 kk

Wypowiadanie niepochlebnych i nieprawdziwych opinii o innej osobie może mieć dwojakie skutki. Z jednej strony tego typu czyny mogą naruszać dobra osobiste, z drugiej zaś być podstawą wniesienia prywatnego aktu oskarżenia do sądu z art. 212 kodeksu karnego.

 

Za znieważenie mnie na forum Cafe Senior tym razem, będzie ścigane z art.:

Art. 216. Znieważanie osoby

 

§ 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. § 2. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. § 3. Jeżeli zniewagę wywołało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonego albo jeżeli pokrzywdzony odpowiedział naruszeniem nietykalności cielesnej lub zniewagą wzajemną, sąd może odstąpić od wymierzenia kary. § 4. W razie skazania za przestępstwo określone w § 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego. § 5. Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego.

 

 13:07 – 05.08.2016
maja59.'s Avatar
Stały bywalec
Moderator
 
Zarejestrowany: Aug 2012
Posty: 748
Domyślnie

Cytat:
 

Czasem miło wpaść na chwilę, brawo Hypatio PS Umykam, za chwilę zaatakuje mnie albo moja córkę podjudzona psychopatka, tak zawsze sie dzieje ale nic to .

Jeszcze nieukarany hejt!

W Polsce cyberprzemoc od 2011 r. jest uznawana za przestępstwo, za które grozi do trzech lat więzienia. Policja zajmuje się nim jednak dopiero po zgłoszeniu przez poszkodowanego, gdy ten przyniesie zarchiwizowane obraźliwe wpisy. W 2014 r. policja wszczęła ponad 6 tys. postępowań w takich sprawach – te statystyki uwzględniają również stalking, czyli uporczywe nękanie. Ukarano 3,2 tys. osób. Ale specjaliści są zgodni: kary rzadko są surowe i nagłaśniane, co wzmaga poczucie bezkarności.

Myślicie, że osoby szykanowane w sieci mają w Polsce łatwą drogę do tego, by hejtera Policja złapała i stosownie został ukarany?

Nie, nie, nie! Jest to droga przez mękę i kosztuje masę zachodu. Nie wystarczy mieć wydruki. Nie wystarczy mieć wizerunek hejtera i nie wystarczy podać jego nazwisko i imię.

Policja w Polsce jest bezradna i jeśli ktoś oczekuje szybkiego rozwiązania sprawy, to jest w wielkim błędzie. Sprawy te ciągną się latami i to ofiara musi Policji udowodnić, że to nie ona jest wnna. Policja najbardziej skupia się na zebraniu dowodów z przestępstwa i bawi się w administrację. Zbiera dowody i wpina do teczek, a potem sprawę po prostu umarza, a ofiarę powiadamia bez uzasadnienia. Policja nie musi się nikomu tłumaczyć. Ofiara nie jest informowana o przebiegu sprawy, a częstuje się ją zdawkowym papierkiem, że niestety, ale z powodu niskiej szkodliwości sprawa jest zamykana.

Tak sobie myślę o tym, jak czują się hejterki, które wiedzą, że Policja stara się je namierzyć?

Tak sobie myślę o tym, kogo one widzą w lustrze podczas porannej toalety?

Tak sobie myślę o tym, jak one funkcjonują z tą myślą, że ich nazwiska są w papierach Policji i Prokuratury?

Tak sobie myślę o tym, jak patrzą w oczy swoim bliskim podczas rodzinnych spotkań?

Takich pytań ciśnie się w mojej głowie wiele i niestety, ale nie znajduję na nie odpowiedzi.

Gdybym to ja była podana na Policję z podejrzeniem o hejt, to bym umarła ze wstydu i strachu. Nie byłabym w stanie spojrzeć w oczy moim Dzieciom i Mężowi.

Wczoraj doniosłam jeszcze na Policję dwa dokumenty i jest to wizerunek jednej i ostatnie obelgi ich dwóch i ciekawa jestem, co z tego wyniknie?

Wiem tylko jedno, że gdy ofiara z powodu hejtu targa się na swoje życie, bo psychicznie nie jest w stanie wytrzymać szykan, to Policja i Prokuratura kichają ze strachu w gacie z powodu zaniedbań i bardzo szybko – po fakcie łapią hejtera!

Oczywiście nie polecam nikomu takiej formy ucieczki, choć wiem, że takie są coraz częstsze, gdyż w sieci jest bardzo wielu ludzi psychicznie chorych.

Każdy człowiek, którego dopadł hejt, mimo wszystko niech zgłasza na Policję takie sprawy i należy się bronić za wszelką cenę.

Internet, to piękna jest sprawa i stanowi on okno na świat dla wielu ludzi, ale bądźcie ostrożni!

 

 

[13.07.2016] 16:37

mądra ta telewizja śniadaniowa
U Elki hejt = spam = stalking = mobbing = molestowanie seksualne.
 » Odpowiedz na ten temat

 

[14.07.2016] 17:34

tak oczywiście
zgadza się. Siedzi tu jeden z największych świrów wszechczasów! Pobił rekord wszystkich czubów ze wszystkich psychiatryków na świecie!
[23.07.2016] 11:56

jakim trzeba być świrem
by wiersz miłosza zastosować do redaktora piętnującego Niemców.NIEUK I GŁUPEK.
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22388060]

 

[24.07.2016] 13:33

żenada roku
prostacki świr bez wykształcenia pisze z pogardą o żonie prezydenta . a córeczki zadarły kiecki i pierwsze poleciały po pisowską kasę. to dopiero jest wytarte czoło. a daj im kobiecino ze swojej renty ten szmal, niech się nie upadlają jeśli masz odrobinę honoru. albo zamknij pysk.