Archiwum dnia: 31 stycznia, 2020

Pedofilia w ko艣ciele – nie wolno milcze膰!

Na Facebooku kto艣 poleci艂 film dokumentalny pt. „Milczenie ko艣cio艂a” opowiadaj膮cy o tym jak ko艣ci贸艂 zaciera pedofili臋.

Nie raz i nie dwa pisa艂am o tym na blogu, ale to jest taki temat, o kt贸rym pisa膰 trzeba, cho膰 to nic nie zmieni.

W archiwach watyka艅skich istniej膮 dokumenty na to,聽 jak ksi臋偶a gwa艂cili i molestowali dzieci ju偶 1700聽 lat temu!

Przez tyle lat 偶aden Papie偶 nie poradzi艂 sobie z tym procederem, bo im聽 si臋 to po prostu nie op艂aci!

Marcial Maciel w roku 1941 w Meksyku za艂o偶y艂 tzw. „Legiony Chrystusa” i to tam dokonywa艂 brutalnych gwa艂t贸w na dzieciach, a tak偶e b臋d膮c w zwi膮zku z kobiet膮 i swoje dzieci.

To nie by艂 ksi膮dz, a diabe艂 w czystej postaci, kt贸ry z艂ama艂 kr臋gos艂upy wielu m艂odym聽 istnie艅.

Dokument opowiada o molestowaniu dzieci w katolickiej szkole dla g艂uchoniemych, bo oni nie mogli si臋 poskar偶y膰 nikomu!

Wykorzystano ich inwalidztwo w bestialski spos贸b.

Kiedy si臋 poskar偶yli rodzicom, to dostawali lanie, bo nie mo偶na by艂o przecie偶 pos膮dza膰 ksi臋dza o takie czyny.

Maciel – oprawca dzieci, kt贸re gwa艂ci艂 by艂 ulubie艅cem Papie偶a Jana Paw艂a II, kt贸ry doskonale wiedzia艂 o wszystkim i nie zrobi艂 NIC!

Papie偶 Benedykt wszystkie dokumenty dotycz膮ce pedofilii mia艂 na swoim biurku – wszystkie i te偶 nic z tym nie zrobi艂, a zwia艂 z posady Papie偶a, bo sobie chyba nie radzi艂, a mo偶e nie chcia艂 zaszkodzi膰 ko艣cio艂owi?

Watykan to jest jeno pralnia wielkich pieni臋dzy i wiary聽 tam nigdy nie by艂o!

Je艣li istnieje B贸g, to si臋 pytam dlaczego pozwala na to, aby ko艣ci贸艂 katolicki owiany nies艂aw膮 istnieje do dzi艣.

Jest tyle 艣wiadectw skrzywdzonych dzieci, kt贸re rozumiej膮, co si臋 sta艂o dopiero, kiedy doro艣li i te obrazy ich prze艣laduj膮 i b臋d膮 prze艣ladowa膰 do ko艅ca ich dni.

Ofiary pedofilii jak偶e cz臋sto zwraca艂y si臋 do hierarch贸w ko艣cio艂a o sprawiedliwo艣膰, ale zawsze odbijaj膮 si臋 od 艣ciany i nic z tego nie wynika.

Ksi膮dz najwy偶ej jest przenoszony do innej parafii i temat jest zamkni臋ty.

Wiem, 偶e nikt tego dokumentu nie obejrzy i wiem, 偶e nikt do ko艅ca nie przeczyta poni偶ej 艣wiadectwa dziewczynki o tym, co przysz艂o jej prze偶y膰 w „Legionach Chrystusa”.

Dla mnie pocieszaj膮ce jest to, 偶e ko艣cio艂y pustoszej膮 i cz臋sto parafie og艂aszaj膮 upad艂o艣膰.

Mo偶e kiedy艣 sko艅czy si臋 i Watykan!

„Ofiara ksi臋dza z Legionu Chrystusa: Sapa艂 i pyta艂, czy mi si臋 podoba. M贸wi艂, 偶e nie robimy nic z艂ego, 偶e B贸g na nas patrzy

„Pami臋tam, 偶e by艂am coraz bardziej nieszcz臋艣liwa. Cz臋sto my艣la艂am o 艣mierci. Gdybym komu艣 o tym nie powiedzia艂a, to pewnie bym si臋 zabi艂a. Najdziwniejsze, 偶e nie wiedzia艂am, dlaczego mi jest tak 藕le. Nie rozumia艂am, 偶e to przez ksi臋dza”. Rozmowa z An膮 Luci膮 Salazar, jedn膮 z ofiar Fernando Martineza, ksi臋dza ze zgromadzenia Legion Chrystusa.

Kiedy zacz臋艂a艣 uczy膰 si臋 w szkole prowadzonej przez Legion Chrystusa?
W 1991 roku moi rodzice przeprowadzili si臋 z Monterrey do Cancun. Mia艂am wtedy siedem lat. Zapisali mnie do podstaw贸wki, kt贸ra nale偶a艂a do legionist贸w Chrystusa, bo wcze艣niej te偶 ucz臋szcza艂am do ich szko艂y. Szko艂a w Cancun by艂a stosunkowo nowa. Kto艣 podarowa艂 legionistom teren, inni wierni przekazali datki na jej budow臋. Nie mia艂a jeszcze wielu uczni贸w, ale chodzi艂y do niej dzieci najbogatszych i najbardziej wp艂ywowych mieszka艅c贸w.

To prywatna szko艂a w Meksyku. Dzisiaj czesne wynosi w niej r贸wnowarto艣膰 oko艂o 2 tys. z艂 miesi臋cznie.
Tak, jest bardzo droga, ale moi rodzice chcieli zainwestowa膰 w moje wykszta艂cenie. Poza tym byli religijni. W tej chwili s膮 wierz膮cy, ale niepraktykuj膮cy. Z kolei ja uwa偶am si臋 za agnostyczk臋.

Kim byli twoi nauczyciele?
Niekt贸rzy byli 艣wieckimi nauczycielami, ale nale偶eli do wsp贸lnoty Regnum Christi za艂o偶onej przez legionist贸w dla os贸b 艣wieckich. Dyrektorem szko艂y by艂 Fernando Martinez, 50-letni ksi膮dz. Do niego chodzili do spowiedzi wszyscy uczniowie.

Co o nim wtedy my艣la艂a艣?
S膮dzi艂am, 偶e musi by膰 dobry, bo przecie偶 by艂 ksi臋dzem i mia艂 taki bliski kontakt z Bogiem. On wybra艂 mnie na swoj膮 pomocnic臋. Prosi艂, 偶ebym mu pomaga艂a po mszach uporz膮dkowa膰 kaplic臋.

By艂 dla ciebie mi艂y?
Kiedy艣 by艂am smutna i powiedzia艂am mu, 偶e inne dzieci nie rozmawiaj膮 ze mn膮, bo jestem nowa w szkole. Odpowiedzia艂 z u艣miechem: 鈥濶ie smu膰 si臋. Pami臋taj, 偶e mi na tobie zale偶y. Porozmawiam z nimi, 偶eby艣 mia艂a przyjaci贸艂鈥. Ucieszy艂am si臋. Zdoby艂 moje zaufanie i z czasem to ja zacz臋艂am szuka膰 jego towarzystwa. Jaka ja by艂am naiwna.

Co si臋 sta艂o?
Aurora Morales Gonz谩lez, nauczycielka od dyscypliny, kt贸ra by艂a praw膮 r臋k膮 ksi臋dza, zacz臋艂a zabiera膰 mnie do jego biura lub kaplicy na spowied藕. Zamiast o grzechach rozmawia艂 ze mn膮 o seksie. Pyta艂: 鈥濩zy kiedy si臋 k膮piesz, dotykasz si臋?鈥, 鈥濴ubisz si臋 dotyka膰?鈥. Ju偶 w tamtym momencie mnie wykorzystywa艂, prawda?

Legioni艣ci Chrystusa wiedzieli, co robi Fernando Martinez. Wcze艣niej pracowa艂 w mie艣cie Meksyk, gdzie zosta艂 oskar偶ony o wykorzystywanie dziewczynki. Odsuni臋to go od pracy z dzie膰mi, ale po roku Marcial Maciel, za艂o偶yciel Legionu Chrystusa w Meksyku, da艂 mu stanowisko dyrektora szko艂y w Cancun.

Czy z czasem posun膮艂 si臋 dalej?
Ale偶 oczywi艣cie. W czasie naszych spotka艅 podnosi艂 mi sp贸dniczk臋, dotyka艂 moich n贸g, ca艂owa艂. Cz臋sto w kaplicy prosi艂, 偶ebym usiad艂a na jego kolanach, i si臋 masturbowa艂. Sapa艂 przy tym i pyta艂: 鈥濸odoba ci si臋? Odczuwasz przyjemno艣膰?鈥. Potem m贸wi艂: 鈥濶ie martw si臋. Nie robimy niczego z艂ego. Przecie偶 B贸g na nas patrzy鈥.

Kiedy zda艂a艣 sobie spraw臋 z tego, co si臋 dzieje?
Pami臋tam, 偶e by艂am coraz bardziej nieszcz臋艣liwa. Cz臋sto my艣la艂am o 艣mierci. Gdybym komu艣 o tym nie powiedzia艂a, to pewnie bym si臋 zabi艂a. Najdziwniejsze, 偶e nie wiedzia艂am, dlaczego mi jest tak 藕le. Nie rozumia艂am, 偶e to przez ksi臋dza.

Komu zwierzy艂a艣 si臋 z tego, co ci robi艂?
Kiedy艣 skaka艂am w swoim pokoju po 艂贸偶ku i o wszystkim opowiedzia艂am mamie. Powstrzyma艂a si臋 od krzyku, 偶eby mnie nie przestraszy膰. Potem z tat膮 szybko zacz臋li dzia艂a膰. Najpierw poszli porozmawia膰 z ksi臋dzem Martinezem. Gdy tata przed nim stan膮艂, nie wytrzyma艂 i go uderzy艂. Ksi膮dz pad艂 na kolana i zacz膮艂 m贸wi膰, 偶e 藕le zinterpretowa艂am jego zachowanie. Ale moi rodzice wiedzieli, 偶e to nieprawda. M贸wi艂am im o rzeczach, kt贸rych dziecko nie rozumie.

Zg艂osili spraw臋 na policj臋?
Biskup Jorge Bernal poprosi艂 moich rodzic贸w, 偶eby nie zawiadamiali policji, bo wszyscy si臋 o tym dowiedz膮 i b臋d臋 mia艂a przez to problemy. P贸藕niej m贸j tata porozmawia艂 z ksi臋dzem Eloyem Bedi膮, kt贸ry by艂 dyrektorem terytorialnym. Us艂ysza艂 od niego, 偶e powinien zrozumie膰 zachowanie Fernanda Martineza, bo przecie偶 te偶 jest m臋偶czyzn膮. 鈥濪o tego s膮 doros艂e kobiety, a nie dzieci鈥 鈥 odpowiedzia艂 ojciec.

Zauwa偶y艂am, 偶e rodzice w domu zacz臋li si臋 dziwnie zachowywa膰. Byli zestresowani, cz臋sto rozmawiali o tym, co powinni zrobi膰. Zdali sobie spraw臋, 偶e s膮 w sytuacji bez wyj艣cia, bo legioni艣ci Chrystusa maj膮 zbyt wiele uk艂ad贸w. Tymczasem ja czu艂am si臋 winna. Co takiego powiedzia艂am? 鈥 zastanawia艂am si臋. W szkole by艂o jeszcze gorzej.

Czy dobrze rozumiem, 偶e wr贸ci艂a艣 do tej samej szko艂y?

Tak. Fernando Martinez nadal tam pracowa艂 i cz臋sto spotyka艂am go na korytarzu. By艂am zdruzgotana, bo po rozmowie z rodzicami przesta艂 zwraca膰 na mnie uwag臋. Nie wiedzia艂am, co takiego zrobi艂am, przecie偶 wcze艣niej m贸wi艂 mi, 偶e jestem wyj膮tkow膮 dziewczynk膮. My艣la艂am: mo偶e powinnam go przeprosi膰, 偶eby艣my znowu byli przyjaci贸艂mi?

W dodatku inne dzieci zacz臋艂y mnie gorzej traktowa膰. Kto艣 musia艂 z nimi na m贸j temat rozmawia膰. Moi koledzy m贸wili, 偶e nie mo偶na mnie dotkn膮膰, bo jestem brudna, i si臋 mnie brzydz膮. Jechali艣my autobusem do szko艂y i nikt nie chcia艂 siedzie膰 obok mnie. W ko艅cu rodzice postanowili, 偶e wracamy do Monterrey.

W twojej szkole nikt ksi臋dza Martineza o nic nie podejrzewa艂?
P贸艂 roku p贸藕niej wysz艂o na jaw, 偶e wykorzystywa艂 te偶 pi臋膰 innych dziewczynek. Wzywa艂 je do siebie wszystkie razem i kiedy zabawia艂 si臋 jedn膮 z nich, inne w tym czasie musia艂y czyta膰 Bibli臋. Jedna uczennica by艂a starsza ode mnie o rok i w ko艅cu zrozumia艂a, 偶e dzieje si臋 co艣 z艂ego. Posz艂a do Aurory Morales Gonz谩lez i jej o tym powiedzia艂a. 鈥濸orozmawiam z ksi臋dzem, tylko nie m贸w o tym nikomu鈥 鈥 odpowiedzia艂a.

Kt贸rego艣 dnia dziewczynki posz艂y do 艂azienki i zacz臋艂y p艂aka膰. Us艂ysza艂a je Beatriz Oliver, nauczycielka. W tamtym czasie ju偶 o wszystkim wiedzia艂a od mojej mamy i opiekowa艂a si臋 mn膮 w szkole. Chyba dlatego by艂a bardziej wyczulona. 鈥濩o si臋 dzieje?鈥 鈥 zapyta艂a. 鈥濶ie mo偶emy ci powiedzie膰鈥. Poprosi艂a, 偶eby napisa艂y na kartkach, dlaczego p艂acz膮. Trzy z nich opisa艂y, co robi艂 z nimi ksi膮dz. Po tym wydarzeniu Fernando Martinez i Aurora Morales znikn臋li ze szko艂y.

Czy wiesz, co si臋 z nimi sta艂o?
Aurora Morales Gonz谩lez zacz臋艂a uczy膰 moralno艣ci w katolickiej szkole Irland茅s de Monterrey. Dopiero kiedy w maju zesz艂ego roku publicznie oskar偶y艂am j膮 o pomoc w przest臋pstwie, zosta艂a zwolniona z pracy. Martineza wys艂ano do nowicjatu w Salamance w Hiszpanii. Teraz przebywa w domu legionist贸w Chrystusa w Rzymie.

Legioni艣ci Chrystusa ujawnili wewn臋trzny raport zgromadzenia, z kt贸rego wynika, 偶e mi臋dzy 1941 a 2019 rokiem 33 ksi臋偶y wykorzysta艂o seksualnie 175 nieletnich. Ile dzieci skrzywdzi艂 Fernando Martinez?
Na razie wiadomo o o艣miorgu, ale na pewno by艂o ich wi臋cej. Jest to ciche przest臋pstwo, ofiary nie m贸wi膮.

Masz kontakt z innymi poszkodowanymi?
Tak. Mam te偶 kontakt z ofiarami Marciala Maciela. Jeden z m臋偶czyzn chodzi艂 do szko艂y z Fernandem Martinezem i uwa偶a, 偶e on te偶 by艂 wykorzystywany seksualnie przez Maciela. W tym wypadku ofiara sta艂a si臋 gwa艂cicielem.

Zmar艂y w 2008 roku Marcial Maciel cieszy艂 si臋 zaufaniem wiernych, a jednocze艣nie z raportu opublikowanego przez legionist贸w Chrystusa wynika, 偶e wykorzystywa艂 przynajmniej 60 nieletnich. Mia艂 kilkoro nie艣lubnych dzieci. Je r贸wnie偶 krzywdzi艂.

Maciel to by艂 prawdziwy geniusz z艂a. Stworzy艂 platform臋, dzi臋ki kt贸rej m贸g艂 wykorzystywa膰 dzieci i zarabia膰 pieni膮dze. Przecie偶 legioni艣ci Chrystusa s膮 milionerami, spotykaj膮 si臋 ze 艣mietank膮 towarzysk膮, ucz膮 dzieci bogaczy, prowadz膮 fundacje, zarabiaj膮c na niepe艂nosprawnych. Maciel wiedzia艂, 偶e spo艂ecze艅stwo i rz膮d b臋d膮 go wspiera膰. Wspiera艂 go r贸wnie偶 papie偶 Jan Pawe艂 II.

By膰 mo偶e papie偶 o niczym nie wiedzia艂?
Watykan wiedzia艂 o oskar偶eniach przeciwko Macielowi od roku 1943. Zawiadomienia trafia艂y do Kongregacji Nauki Wiary, kt贸rej prze艂o偶onym w latach 80. by艂 Joseph Ratzinger, prawa r臋ka Jana Paw艂a II.

Tak, ale w latach 1956-59 Watykan prowadzi艂 w sprawie Maciela 艣ledztwo, kt贸re nic nie wykaza艂o.
Je艣li jakim艣 cudem papie偶 nie pozna艂 prawdy, to znaczy, 偶e nie powinien sprawowa膰 tak wa偶nego stanowiska. Jak mo偶na zostawi膰 ofiary same sobie, a najwi臋kszego pedofila w Ko艣ciele katolickim uczyni膰 鈥瀕iderem m艂odzie偶y鈥?

Papie偶 Franciszek zni贸s艂 w grudniu zesz艂ego roku tajemnic臋 papiesk膮 w sprawach post臋powa艅 wobec duchownych oskar偶onych o wykorzystywanie nieletnich.
Ju偶 na samym pocz膮tku papie偶 Franciszek pozwoli艂 nam zobaczy膰, 偶e istnia艂o wewn臋trzne prawo nakazuj膮ce ksi臋偶om milcze膰. Chc臋 wiedzie膰, czemu Ko艣ci贸艂 my艣la艂, 偶e wolno mu tworzy膰 w艂asne prawo, kt贸re b臋dzie wa偶niejsze od prawa cywilnego. Czemu milcza艂, gdy w gr臋 wchodzi艂o 偶ycie dziecka? Teraz ludzie klaszcz膮 papie偶owi, bo zgodzi艂 si臋 z tym, 偶e to by艂o z艂e. Wszyscy o tym wiemy. Je艣li Watykan tego nie wiedzia艂, to co艣 nie jest w porz膮dku. Tym bardziej 偶e jest to instytucja, kt贸ra uczy ludzi moralno艣ci. Pot臋pia homoseksualist贸w, pot臋pia kobiety, kt贸re chc膮 przerwa膰 ci膮偶臋. Jakim prawem maj膮 dyktowa膰, co jest dobre, a co z艂e, skoro sami nie daj膮 przyk艂adu?

Musimy zda膰 sobie spraw臋 z tego, 偶e Ko艣ci贸艂 t膮 zmian膮 nie wy艣wiadcza nam 偶adnej przys艂ugi. Sprawiedliwo艣膰 nie jest przys艂ug膮. Mamy do niej prawo.

Niekt贸rzy wierni boj膮 si臋, 偶e poprzez m贸wienie o pedofilii os艂abia si臋 Ko艣ci贸艂.
Tak, i jest to prawda. Ale dlaczego tych ludzi nie boli to, 偶e s膮 atakowane dzieci, tylko to, 偶e atakujemy instytucj臋? Kiedy ofiara zaczyna krzycze膰, m贸wi膮: 鈥濶aucz si臋 przebacza膰鈥. Oczekuj膮 od ciebie, 偶e b臋dziesz superbohaterem.

Co w takim razie Ko艣ci贸艂 katolicki powinien zrobi膰?
Powinien przyzna膰 si臋 przed spo艂ecze艅stwem, ale ich to du偶o kosztuje, bo wiedz膮, jaki szok wywo艂a to, gdy ludzie poznaj膮 skal臋 nadu偶y膰. Ksi臋偶a broni膮 si臋, m贸wi膮c: 鈥濳iedy zrobi艂em co艣 z艂ego? To nie ja, to inni鈥. Odpowiadam: 鈥濵o偶e ty nie robi艂e艣 nic z艂ego, ale my艣lisz, 偶e to dobrze pracowa膰 dla ludzi, kt贸rzy ukrywaj膮 gwa艂cicieli?鈥. Wszyscy duchowni pomagaj膮 tej machinie funkcjonowa膰, a wi臋c s膮 wsp贸艂winni.

Legioni艣ci Chrystusa poinformowali, 偶e ujawnili wyniki 艣ledztwa, bo 鈥瀋hc膮 skonfrontowa膰 si臋 z przesz艂o艣ci膮 i pojedna膰 z ofiarami鈥. Z raportu wynika te偶, 偶e 45 poszkodowanych otrzyma艂o odszkodowanie. Czy ty te偶?
Nie.

Czy b臋dziesz si臋 ubiega膰 o odszkodowanie?
Nie wiem, co planuj膮 inne ofiary, ale mnie nie zale偶y na pieni膮dzach. Zreszt膮 w naszym kraju trudno by艂oby wygra膰 tak膮 spraw臋. Prezydent Meksyku uwa偶a, 偶e to 藕le wykorzystywa膰 dzieci, ale on nie b臋dzie walczy膰 z Ko艣cio艂em. Przez to tch贸rzostwo krzywdzeni s膮 nieletni.

Natomiast mam zamiar domaga膰 si臋 publicznych przeprosin od Ko艣cio艂a. Ksi臋偶a mnie upokorzyli, zrujnowali mi dzieci艅stwo! Jako dziecko nic nie mog艂am, ale teraz jestem doros艂a. Zacz臋艂am o tym m贸wi膰 publicznie, bo mam si艂臋, 偶eby domaga膰 si臋 tego, na czym mi zale偶y. Chcia艂am w ten spos贸b powiedzie膰 te偶 swojemu oprawcy: 鈥濿iem, co mi zrobi艂e艣鈥. Ale oni nie przeprosz膮.

M贸wisz o tym ze z艂o艣ci膮.
Jestem z艂a, bo Ko艣ci贸艂 jako instytucja jest nieodpowiedzialny. Nie wiem, jak ksi臋偶a, kt贸rzy s膮 cz臋艣ci膮 tej organizacji, mog膮 i艣膰 spa膰, potem wsta膰 rano i nic nie zrobi膰 z tym problemem. Zawodz膮 ludzi.

Wkurza mnie te偶, 偶e wiernych to nie z艂o艣ci. Zdenerwujcie si臋, bo inaczej to, co mia艂o miejsce we W艂oszech, w Polsce, Meksyku, Argentynie, Chile czy Stanach Zjednoczonych, b臋dzie si臋 powtarza膰.

Czy wszyscy ci uwierzyli, gdy przyzna艂a艣 si臋 w mediach do wykorzystania?

Nie wierzy mi specyficzna grupa ludzi. Ludzie 艣wieccy zwi膮zani z Legionem najcz臋艣ciej m贸wi膮: 鈥濲este艣 z艂a, bo stajesz przeciwko Ko艣cio艂owi鈥. Raz napisa艂a do mnie pewna kobieta: 鈥濵nie te偶 wykorzystywali w dzieci艅stwie, ale nic nie m贸wi臋鈥. Tak jakby chcia艂a powiedzie膰: 鈥瀂amknij si臋鈥. Odpisa艂am: 鈥濸rzykro mi, ale je艣li nie chcesz o tym m贸wi膰, to ja to szanuj臋. Uszanuj, 偶e ja chc臋鈥. Inna zacz臋艂a mnie ocenia膰: 鈥濲akie ty zdj臋cia wrzucasz na Instagram? Jak chcesz, 偶eby ci臋 ludzie szanowali?鈥. Odpisa艂am: 鈥濵ia艂am osiem lat, prosz臋 pani鈥. M臋偶czy藕ni typu macho najcz臋艣ciej robi膮 sobie 偶arty. Pisz膮: 鈥濨y艂a艣 艂adn膮 dziewczynk膮. Nie dziwi臋 si臋, 偶e ksi膮dz ci臋 wykorzysta艂鈥. Mnie to za bardzo nie dziwi. Pismo 艢wi臋te m贸wi jednak: 鈥濨iada tym, kt贸rzy z艂o nazywaj膮 dobrem, a dobro z艂em, kt贸rzy zamieniaj膮 ciemno艣ci na 艣wiat艂o, a 艣wiat艂o na ciemno艣ci, kt贸rzy przemieniaj膮 gorycz na s艂odycz, a s艂odycz na gorycz!鈥.

Znasz dobrze Bibli臋 jak na agnostyczk臋.
W pewnym momencie odesz艂am od Ko艣cio艂a, ale chcia艂am do niego wr贸ci膰. Posz艂am do spowiedzi i wyzna艂am ksi臋dzu, co mi zrobi艂 Martinez. Ten duchowny na mnie nakrzycza艂 w konfesjonale. Wsta艂am i wysz艂am z ko艣cio艂a ca艂kowicie z艂amana. Po powrocie do domu powiedzia艂am tacie: 鈥濶igdy wi臋cej tam nie wr贸c臋鈥. Natomiast dalej interesowa艂am si臋 religiami. Chodzi艂am modli膰 si臋 do synagogi i do ko艣cio艂a Chrze艣cijan Wiary Ewangelicznej. Oni du偶o rozmawiaj膮 o Biblii, interpretuj膮 j膮. Tam sporo nauczy艂am si臋 o Jezusie. Dla mnie to by艂 prorok, kt贸ry m贸wi艂, jak 偶y膰.

Wyobra藕my sobie, 偶e sta艂oby si臋 inaczej: ksi臋偶a dowiaduj膮 si臋, 偶e ksi膮dz Martinez ci臋 wykorzysta艂, otaczaj膮 ci臋 opiek膮, a on ponosi odpowiedzialno艣膰.
Pytasz, co by si臋 sta艂o, gdyby Ko艣ci贸艂 zachowa艂 si臋 tak, jak nale偶y? Nie m贸wi艂abym o nim 藕le, bo wzi膮艂by odpowiedzialno艣膰 za swoje czyny. Rozumiem, 偶e mo偶e si臋 zdarzy膰, 偶e cz艂owiek grzeszy. Ale Watykan nie powinien tego wspiera膰, utrzymywa膰 potem tego cz艂owieka a偶 do 艣mierci, zaciera膰 艣lad贸w i przenosi膰 przest臋pcy z miejsca na miejsce.

Uda艂o ci si臋 po tym wszystkim podnie艣膰?
Bardzo d艂ugo mia艂am depresj臋. Nie mog艂am wsta膰 z 艂贸偶ka. Nie chcia艂am i艣膰 do szko艂y. Nie mia艂am ochoty bawi膰 si臋 z innymi dzie膰mi. Ci膮gle bola艂 mnie brzuch i dr臋czy艂y koszmary nocne. Jad艂am w osamotnieniu, w 艂azience. Takie by艂o ca艂e moje dzieci艅stwo. Cz臋sto, kiedy my艣l臋 o tamtym okresie, mam wra偶enie, 偶e m贸wi臋 o innej osobie.

Tamta krzywda wp艂yn臋艂a na wszystkie moje decyzje 偶yciowe. Nie by艂am w stanie odr贸偶ni膰 dobra od z艂a. Zatar艂y si臋 granice. My艣la艂am, 偶e musz臋 zgodzi膰 si臋 na z艂e traktowanie w zwi膮zku, 偶eby otrzyma膰 mi艂o艣膰 i akceptacj臋. Bardzo biblijne, prawda? Pierwszy list 艣wi臋tego Paw艂a do Koryntian m贸wi o mi艂o艣ci: 鈥濿szystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pok艂ada nadziej臋, wszystko przetrzyma鈥.

Dzisiaj masz m臋偶a, dzieci. Jeste艣 piosenkark膮 i prezenterk膮 w telewizji.
Ale po drodze musia艂am przej艣膰 przez nieudane zwi膮zki, rozw贸d. Dosy膰 wcze艣nie zosta艂am mam膮 dw贸ch ch艂opc贸w, a niedawno urodzi艂am c贸rk臋. Gdy zobaczy艂am j膮 po raz pierwszy w szpitalu, co艣 we mnie p臋k艂o. Wpad艂am w panik臋, bo zobaczy艂am, jaka jest niewinna i jak 艂atwo j膮 wykorzysta膰.

Kiedy艣 posz艂am z m臋偶em do sklepu z zabawkami i zacz臋艂am wybiera膰 dla niej lalki. Potem szuka艂am dla nich ubranek. M膮偶 powiedzia艂: 鈥濳upujesz lalki, jakby brakowa艂o ci dzieci艅stwa鈥. Wtedy zda艂am sobie spraw臋, 偶e kupowa艂am lalki dla siebie (p艂acze). Dzi臋ki c贸rce zapragn臋艂am prze偶y膰 swoje dzieci艅stwo od pocz膮tku, ale tym razem chcia艂am, 偶eby by艂o dobre.

***

Artyku艂 powsta艂 w ramach akcji Fundacji Wysokich Obcas贸w dotycz膮cej przeciwdzia艂aniu przemocy wobec kobiet. 艢rodki na finansowanie akcji pochodz膮 w cz臋艣ci z Charytatywnej Aukcji Fundacji Wysokich Obcas贸w. Fundacj臋 oraz jej projekty mo偶esz wspiera膰 na stronie聽https://www.fundacjawysokichobcasow.pl/

Znalezione obrazy dla zapytania: maciel i jan pawe艂 i"